netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

86 187 odpowiedzi5 239 696 wyświetleńzałożony przez aloeska, 25.02.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Strony Poprzednia 1 … 978 979 980 981 982 … 1 326 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 63 636 do 63 700 z 86 188 ]

63 636

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Hejka.

Bacha> pewnie, że próbowałam pojeść pod przychodnie, ale przez domofon usłyszałam, że trzeba dzwonić i wtedy się wszystkiego dowiem. Mi się zwyczajnie nie chciało oczekiwać na połączenie 1,5 godziny, toteż olałam tongue

Soniu, Kamoa> fajnie, że macie piękne wspomnienia z dzieciństwa. Zawsze mi tego brakowało... nie mam o czym opowiadać swoim wnukom, a smucić im nie chce hmm

Mamuska> zdarzało mi się tak powiedzieć, a nawet ostrzej wink czasem nerwy puszczają.

Wszystkie niewymienione serdecznie pozdrawiam. Każdemu z osoba miłego popołudnia big_smile

63 637

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Czesc dziewczyny!

Wybaczcie, napisze ogolnie, bo piekne dlugie posty napisalyscie. Niezla lektura wink

Co do toksykow, to troche poczytalam, bo jakos jakbym przyciagala takowych, dowiedzialam sie takze, ze i ja taka bywam. Trulam marudzeniem i narzekaniem, ale u mnie to chorobliwe bylo. W koncu kolezanka postawila mnie do pionu, zajelam sie sprawami i jakos poszlo. Natomiast nazywac toksykiem kogos falszywego, ktory nas niszczy i to z premedytacja to za malo powiedziane, to - wybaczcie - zwykle mendy, ktore czerpia przyjemnosc z robienia krzywdy innym.

Co do rodzicow, to trudna sprawa. Z dziecinstwa to pamietam - i nie da sie zapomniec - jak sama usialam sie obudzic, wyszykowac i pomaszerowac na rozpoczecie pierwszej klasy. Ten strach i zagubienie... No i inne dzieci z rodzicami, babciami... Troche mialam kiepski start, bo jakos nikt sie nie zainteresowal, co mam w zeszytach, a ja sama jakos sie nie domyslilam, ze jakies zadanie domowe trzeba zrobic... Zatem na pierwszej stronie w zeszycie mialam wpisane "brak zadania domowego" i jak moja mama to zobaczyla, to rzekla z prawdziwa miloscia " ty to bedziesz dopiero kiep"... Przez podstawowke przelecialam jak burza, zawsze najlepsze wyniki, swiadectwa z paskiem od 4tej klasy do 8mej. Konczylam jako przewodnicza klasy i znajlepszymi wynikami, plus prowadzilam cala uroczystosc zakonczenia. Moja mama sie nie zjawila, poszla na dzialke do ciotki, bo stwierdzila, ze tam dosyc ludzibedzie i ona nigdzie nie idzie... Najgorsze jednak czego doswiadczylam, to kiedy na obczyznie sie pochorowalam, mialam niewyobrazalne stany lekowe, zatem sama do lekarza zajsc nie moglam, w ktoryms momencie stalam juz nad przepascia, to jak sie dowiedzialam nie mogla do mnie przyjechac, bo praca.... A po kilku dniach powiedzialami, ze pojechala z ciotka (koszmarna osoba, nie bede sie rozpisywac, ale darzymy sie wzajemna niechecia), bo ta sobie jakis majatek ubzdurala (dokladnie, bo jak sie okazalo, nic tam nie ma). Cale 500 km w jedna strone, wszelkie koszty pobytu i dojazdu pokryte przez moich rodzicow... No comments.. sad
Historia najnowsza: znowu cos mi wyrzucila, to jest chyba jakas choroba, zaburzenie... Ja piernicze... Ehhh

Co do przykrej sprawy jaka jest nasze odejscie, to co mi w pamieci pozostalo z filozofii, to jedno zdanie - "smierc nas nie dotyczy, bo jak zyjemy to jej nie ma, a jak nie zyjemy to nie zyjemy.. " Cos jakos blisko. Takie bylo mniej wiecej znaczenie.

U nas kilkadni temu byla afera w przychodni. Ktos z covidem sie zglosil i jakies tam mial przeboje. W kazdym razie zjechal recepcjonistki, bo nie odbieraly telefonow i dyrektor placowki. Film zamiescil w internecie i tyle, ze podobno panie juz szybko i sprawnie telefony odbieraja big_smile

Mamuska, jakis czas temu widzialam jakis reportaz badz wiadomosci wlasnie o fatalnych warunkach pracownikow dps-ow. Moze ktos sie temu przyjrzy i cos sie zacznie dziac na plus.

Piegowata, powodzenia z nowym-starym panem smile Tylko jedna rzecz mnie zaniepokoila "niebezpieczny". W jakim sensie? Bosko przystojny i uwodzicielski i dlatego niebezpieczny, czy moze narcyz-psychopata?

Bulinko, ciesze sie, ze u Was juz lepiej.



Przemaszerowalam kilka kilometrow i zaraz lece sie kapac. Spodziewam sie spac dobrze.

Milego wieczoru Wam. Trzymajcie sie zdrowo smile smile

63 638

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Przystojny owszem, jest i to nie tylko moja opinia. Ale nie o to chodzi, jest dosłownie niebezpieczny, bo okazuje się nieuczciwy i ma poważny problem z alkoholem.

63 639 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2020-11-23 05:47:21)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam poniedziałków

Kawencja paruje zapraszam

      (__) #

Taja - już to pisałam z tobą wcześniej - masz roszczeniowa i toksyczną MAMi
wyobrażasz sobie zamieszkanie i opiekę nad nią ¿?????????

Moja nigdy nie była moja przyjaciółka - zawsze były pretensje
jeszcze 3 lata temu - jak mówiła do mnie :
Baśka - to było Oki
Basiuuu - to było wiadome, że znowu jej coś zginęło  coś jej wyniosłam ukradłam czy sprzedałam wrrr
były wieczne wyzwiska od najgorszych i pomstowanie
Przez ostatnie 2 lata mówiła do mnie Basiu...

Kubek - moja bratowa to "wampir energetyczny" wrrr
po jej wizycie zawsze byłam wypluta..
dobrze, że teraz nie przychodzi hii

Piegowata - jak jest problem z alkoholem to nie wchodz w taki związek...
Hiii
Pozdrawiam Wszystkie Mychy..

63 640

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam!
Tak się zastanawiam dziewczyny, że może ludzie kiedyś inni byli. Moja mama zmarła jak miałam 18 lat, więc o późnych relacjach nie powiem. Z dzieciństwa też mam przykre wspomnienia. Mama ciągle mi wypominkami, że w dzieciństwie to matka Ją oddała na jakiś czas do domu dziecka, że była chora na zapalenie opon mózgowych, to bardzo długo leżała w szpitalu, a ja to mam wszystko. Tak... miałam wszystko, a zakonnice mi buty zimowe dały, bo chodziłam w starych mokasynach, przynosiłam dary z kościoła do domu, a mama miała kryształy, lalkę /pani młoda /. Skakanką dostawałam za byle co. Kiedyś za to, że zbiłam termometr niechcący. Ojciec wydzierał się na moje siostry, kiedy prosiły Go o kasę, a dzieciom sąsiadów kupował słodycze. Na dodatek był pedofilem. Uciekłam z domu jak miałam 16 lat do zakonnic i tam kończyłam liceum. Wróciłam jak mama zmarła, ale nie byłam długo. Dzieciom tego nie opowiadam, bo poprostu nie chcę. Wspominałam kiedyś o biciu skakankom. Dzieci oczywiście nigdy nie biłam. Toksycznego mam męża. Ostatnio trochę mniej, ale podejrzewam dlaczego.
Dobra... lecę do pracy. Miłego dnia!

63 641

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam big_smile

Stawiam naoczną kawę Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Kubeczku> łączę się w bólu i tulę wirtualnie. Twoja się nie kierowała, a moja biła i wyzywała. Efekt generalnie taki sam... dziecko czuje się niekochane, wynosi z domu niskie poczucie wartości. Chodziłaś na terapię, aby sobie jakoś poradzić w dorosłości?

Piegowata> alkoholików omijaj szerokim łukiem. Wiem co mówię, jestem DDA.

Bacha> w ogóle sobie nie wyobrażam z mamą mieszkać, bo zanim się wyprowadziłam były wieczne kłótnie. Najgorsze, ze mama jest tak zaślepiona, że nie widzi winy w sobie.... tzn niby widzi wink ale twierdzi, że miała ciężkie życie i jest za stara na zmiany, a my młodzi mamy być wyrozumiali i się w związku z tym dostosować tongue Choć przyznam, że jest i tak lepiej niż 5 lat temu. Odrobinkę spokorniała, ale normalnie nigdy nie będzie, tego jestem pewna, bo musiałaby się zapisać na terapię i chcieć się zmienić.... a nie chce hmm 

Bulinko> tez takie wyjaśnienia słyszałam, że moją mamę bito do krwi, to ja się mam cieszyć, że tylko po gębie dostałam, albo że mamę wyzywano od ku**w a mnie tylko od cepów ... marne dla pocieszenie dla dziecka. Dziś wiem, że naprawdę miała tragiczne dzieciństwo. Dziś za takie maltretowanie idzie się do więzienia i chyba tylko ta myśl mnie trzyma przy mamie.... że mam do niej litość i jakieś poczucie obowiązku. Nie wiem jak Wasze matki, ale moja została wydana za mąż przymusem za sporo starszego alkoholika (np. zamykano ją w piwnicy na noc, straszono wyklęciem i wyrzuceniem z domu). Takie były kiedyś czasy, ponoć cała wioska tak funkcjonowała i wtenczas nie znano innej metody. Rodzice decydowali, rodzice karali za nieposłuszeństwo. Moze dlatego moja mama nie lubiła "Samych swoich" i "Kogla mogla", bo to jej poprzypominało młodość. Straszne to były czasy i dobrze, że minęły.

Ważne, że swoim dzieciom zapewniamy lepsze życie niż same miałyśmy big_smile  W sumie to nasze matki robiły tak samo...

Refleksyjnie nam się zrobiło, ale nie ma co popadać w melancholię. Fajnego tygodnia wszystkim życzę.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

63 642

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam
Przykre to co piszecie, naprawdę ciężko mi sobie wyobrazić takie sytuacje sad  życie-życiem a trauma zostaje, smutne.
No i  nie wiem co mam pisać, Bulinko skakanką ?! szok .. ja też dostawałam lanie, ale mi się naprawdę należało, jeszcze mama patykiem  mnie nie ruszyła a ja już wrzeszczałam na całą wieś, z kar sobie nic nie robiłam, a przed ciotkami czy starszyzną byłam fajną milusią kozą (w wilczej skórze).
Ściskam wszystkie, życzę miłego dnia smile

63 643 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-11-23 12:52:34)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Zawsze mnie w bezbrzeżny "podziw" wprawia zadufanie w sobie i przekonanie o własnej nieomylności niektórych rodziców. Moja mama niestety, też tak ma, chociaż, nie powiem, zdarzyło jej się przyznać do błędów i do tego, że nie jest z pewnych swoich zachowań dumna.
Z domu rodzinnego mam wspomnienia i piękne, i niepiękne. Wiadomo, że te dobre bardziej chce się pamiętać.
Mamę miałam bardzo nerwową. Była wiecznie zmęczona, przeciążona, cierpiała na migreny. Jednocześnie bardzo energiczna i pracowita. Zawsze musiała wszystko zrobione mieć idealnie i tego oczekiwała od nas, dzieci. Nigdy okna umyte przeze mnie nie były wystarczająco czyste, a dywan nie poodkurzany jak należy. Miała hopla na punkcie porządku i czystości. Raz rodzice odwalili taką akcję, że obudzili nas w środku nocy i kazali sprzątać pokój. Kiedyś wściekła się o bałagan w pokoju moim i siostry, powyrzucała z szaf ubrania na środek pokoju, wywróciła doniczki w kwiatami... Płakałyśmy z siostrą i sprzątałyśmy. Miałam tego dnia iść na imprezę u koleżanki z klasy, tak się na to cieszyłam... Uderzyć też potrafiła, czym miała pod ręką: kapciem (dostałam w łeb drewnianym obcasem), kablem, rurą od odkurzacza, z otwartej dłoni, albo kopnąć z pozycji leżącej na wersalce, gdy pyskowałam. Gdy miałam może 12 lat, uczyłam się prasować i nie radziłam sobie, złapała mnie za włosy i cisnęła mną o stół. Kiedyś rzuciła we mnie nożem, bo akurat nóż się nawinął pod rękę, a ja nie obrałam na czas kartofli ; do dziś mam bliznę.
Od taty też czasem zarobiłam klapsa, ale jednak on był bardziej ludzki, ciepły i wspierający. Gdy wspominam mamy zagrania, ogarnia mnie złośc i żal. Latami czułam do niej tę złość. Nasze relacje poprawiły się, gdy wyjechała za granicę, zaczęłyśmy mieszkać osobno, ale wiem, że gdybyśmy przebywały ze sobą na co dzień, byłoby bardzo trudno. Jednocześnie dała mi wiele realnego wsparcia, dzięki niej mam dziś własne mieszkanie, dodawała mi odwagi podczas rozwodu, wspierała mnie finansowo w ciężkich czasach. Myślę, że po swojemu mnie kocha, ale sama jest - domyślam się, bo niewiele opowiada - obciążona jakimiś złymi doświadczeniami. Wybaczam jej, bo kto jest bez błędów? Musiało być jej ciężko z czwórką dzieci urodzonych rok po roku, bez pomocy bliskich (dziadkowie zawsze mieszkali bardzo daleko) i z jej dużymi wymaganiami od siebie. Ja byłam do tego dzieckiem trudnym, chorującym z emocjonalnymi obciążeniami, wrazliwym. Kto trzydzieści lat temu chodził z dzieckiem do psychologa, kto troszczył się o wszechstronny rozwój? Jak bachor był niegrzeczny, to dostawał w d...ę. Nie było takiej wiedzy i świadomości. Mama po latach, gdy podzieliłam się z nią wiedzą nabytą u psychologa, powiedziała: "Ech, żeby to człowiek dawniej wiedział!".
Mam żale do mojej mamy, ale i miłość. Te sprawy zwykle są złożone.
Tata był człowiekiem o dużym uroku osobistym, a wspomnienia i wczesna strata jeszcze zapewne potęgują moje ciepłe uczucia do niego.


Mam mieszane uczucia, gdy czytam to, co napisałam. Może nie powinnam, może to zbyt osobiste. Ale niech zostanie.
Po przeczytaniu Waszych ostatnich postów pomyślałam, że nie mam co narzekać na swój dom, ale gdy teraz czytam to co napisałam, nie jestem już tak o tym przekonana.
Tak się czasem czujemy odosobnieni i wyjątkowi ze swoimi przeżyciami, a okazuje się, że wiele nas.

Pozdrawiam Was ciepło.


A co do mojego pana, to nie wchodzę w tę relację, tylko wręcz przeciwnie, wychodzę wink
Taki mi się inny wydawał od byłego męża: komunikatywny, inteligentny i zaradny. Imponowało mi, że tyle potrafił, bardzo mi pomógł urządzać się w nowym mieszkaniu, umiał przywiercić, przykręcić, drobne instalacje elektryczne wykonać. Nie żałował mi ciepła, serdeczności, a mnie tego nigdy za wiele.
Nadal zresztą widzę i cenię jego zalety, ale one nie zrekompensują strat.

63 644

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Kukam popoludniowo

Czytam wasze szczere wpisy współczuję

Moja MAM też miała trudne dzieciństwo...
w wieku 11 lat została całkowicie sierotą
Mieszkała z macocha i przyrodnimi siostrami- często nie miała co jeść i była glodzona.. w wieku 16 lat wyjechała do Poznania potem tam poznała mojego ojca

Ja byłam najmłodsza miałam 2 starszych braci dzieciństwo miałam ubogie ale NIE tragiczne..
Pare razy dostałam w leb zwłaszcza po wywiadówkach hii
Ojciec lubił sobie chlapnąć ale do mnie był Oki

Do MAM nigdy nie mogłam  powiedziec czy zwierzyć się  zawsze potem mi coś wygadala
bardziej z ojcem trzymalam sztamę
A MAM czym była starsza tym była gorsza
echhh

63 645 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2020-11-23 15:14:55)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Widzę, że wszystkie mamy jakieś przeżycia.Moje dzieciaki lgną do mnie, więc chyba jest dobrze. Trochę psuł to mój mąż. Najgorzej znosiła to moja najstarsza. Chłopcy trochę olewali. Teraz już każdy ma swoje życie,oprócz naszej małej jedynaczki,która żyje jak królewna.
Dziewczyny myślicie już o menu na święta? Mnie już zaczyna kopać, a na razie dziś mielone, marchewka i ziemniaczki.

63 646

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Beata smile hehe mnie też już łapie, mam zakupione produkty do pierników. Zagniotę ciasto pod koniec tygodnia smile
Dobrego smile

63 647 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-11-23 20:38:19)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Strasznie tej przedświątecznej gorączki nie lubię. Zawsze mam gdzieś z tyłu głowy presję, by stanąć na wysokości zadania z tym całym sprzątaniem, pieczeniem, gotowaniem, a z drugiej strony właśnie wtedy włącza mi się dziki opór. Zawsze mam też problem, jak wszystko zorganizować, by zdążyć na czas. Tyle lat chodziło się na wigilie do teściów, po rozstaniu szłam do siostry, a mój syn dodatkowo co roku zapraszany był do szwagierki. Widzę, że ta sytuacja zaczyna go uwierać, daje mi do zrozumienia, że nie ma ochoty tam iść, chociaż jest przez tę rodzinę bardzo kochany.
Te coroczne zaproszenia owocują tym, że nie mam wprawy w szykowaniu wigilinej kolacji, przeraża mnie ogrom zadań. Nawet nie wiem, na ile dni przed wigilią upiec ciasta, by były świeże, ale  by nie gonić z robotą na ostatnią chwilę. Uszka do barszczu chyba oleję, mrożone kupię, bo mój syn i tak nie lubi, a mnie wszystko jedno.
Mimo wszystko chodzi mi po głowie, by tego roku po prostu poświętować sobie kameralnie z synem i nigdzie nie łazić. Ewentualnie na luzie podskoczyć tu i tam z opłatkiem.

Grudzień to miesiąc złych i dobrych wspomnień, w grudniu, na 10 dni przed wigilią odszedł mój Tata. Pierwszych kilka lat po jego śmierci wigilia wywoływała u mnie żal i niechęć.
Dzisiaj to w ogóle, powiem Wam, jakiś kiepski nastrój mnie dopadł. Pokazał się ten mój pan PP. Miał tyle tupetu, że nie ukrywał konwersacji z jakąś nową panienką. Powinnam odetchnąć z ulgą, niech się inna z nim męczy, a jest mi przykro. Zero szacunku, o czym mu zresztą powiedziałam, a co on skwitował pełnym uciechy stwierdzeniem, że jestem zazdrosna. Nie, nie jestem, to ja podjęłam decyzję o zakończeniu związku, ale zabolało, że aż tak mało znaczyłam. Wypieprzyłabym za przeproszeniem, za drzwi, ale czekam jeszcze na wyrównanie pewnych rachunków. Niedużych, mogłabym olać, ale jeszcze czekam... licząc się z tym, że się nie doczekam. Skoro jednak usilnie obiecuje, dam szansę, by okazał się nie taki ostatni...
A może jestem durna idiotka, bez szacunku do siebie... Już się w tym gubię.

63 648 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2020-11-23 20:39:42)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Piegowata twarda babka jesteś smile Nie przejmuj sie dziadem, to jego boli że Ty dajesz radę i nie pokazujesz łez. Świętami sie nie przejmuj bo ja też się nie przejmuję, "święta i po świętach" po za tym ponoć rząd zarządzi max 5 osób w domu przy stole, moi domownicy będa patyczki losować kto u mnie zje kolację lol lol

63 649

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

He, he, ciekawe, kto sprawdzi, ile u kogo osób będzie na Wigilii. Nota  bene, moja rodzina pochodzenia była sześcioosobowa - to co z tą szóstą osobą? Kogoś z rodzeństwa wypadałoby amputować czy któregoś rodzica?
Paranoja.

63 650 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2020-11-23 20:56:28)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

lol ja mam 3 synów 3 synowe 3 wnucząt  lol będzie wojna lol nie pogniewała bym się, jak bym pierwszy raz w życiu spędziła okres świąt sama, z pidżamy bym nie  wyszła i Kevina wkońcu bym obejrzała.

63 651 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-11-23 21:41:01)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Uuuuu!
Ja wspomniałam o rodzinie pochodzenia, a przecież wszyscy w rodzeństwie obrośliśmy już własnymi rodzinami, mama ma ośmioro wnucząt, zięcia i synową. Starszej z siostr i mnie z mężami "trochę" nie wyszło.
Cudownie wspominam święta sprzed pięciu lat, gdy udało nam się wszystkim zebrać na Wigilii razem po raz pierwszy po kilkunastu latach.

Na Wigilię jeszcze nigdy bliscy nie pozwolili mi zostać samej, ale Wielkanoc nieraz spędzałam w pojedynkę. Nie przeraża mnie świętowanie solo. To kwestia odpowiedniego nastawienia się i nastrojenia.

63 652

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

To z kim ja mam zjeść tą wigilię?Ja mam czwórkę dzieci. Córka ma męża i dziecko. Jeszcze teściowa. Przecież nie będzie sama w wigilię.

63 653 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2020-11-24 05:57:39)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam wtorkowo
na kawusię zapraszam

       (__) &
ale mam fajną lekturę do czytania..

grudzień zawsze zleci szybko
Co roku jest to samo
chociaż u mnie NIE
W tym roku prawdopodobnie będę mieć remont  - czekam tylko na hasło - zaczynamy

Wczoraj zakupiłam mak w puszce - wiem sama chemia - ale wygoda jest

teraz więcej siedzi się w domku
w tym roku Wigilia zaczyna święta od czwartku  trochę tego dużo..

Pozdrawiam Wszystkie Dziewuszki..

63 654 Ostatnio edytowany przez takasobiemamuśka (2020-11-24 07:22:37)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Cześć Wam smile
Piegowata smile ten tekst "trochę nie wyszło" rozbawił mnie do łez, mnie też "trochę nie wyszło" i alleluja. Dopiero się rozkręcam w byciu szczęśliwym człowiekiem.
Co do Świąt, nie mam presji już teraz, polubiłam ten czas na nowo jak dotarło do mnie, że nic przecież nie muszę, a wszystko mogę smile
(Oczywiście jak mi praca zawodowa nie zaburzy planów).
Nie mam ochoty piec? Nie piekę, cukiernie po coś są smile
Nie chcę przyjmować gości? Jadę na chwilę do nich i ewakuacja do domciu smile
Nie mam melodii na sprzątanie? Odpuszczam, robię coś miłego, co lubię.
Jak zarombiście może być w Święta smile
.. sama sobie odpuszczam i spędzam je tak jak lubię, wprowadzam nowe, "moje" tradycje świąteczne smile
Mak też kupię w puszce już z bakaliami, dodam tylko trochę rodzynek i orzechów, i tylko dlatego, bo sama uwielbiam "kluski z makiem".
Mykam, uśmiechy zostawiam
Dobrego dnia smile

63 655 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-11-24 07:45:46)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dzięki, Mamusiu ( smile ) za ten łyczek pozytywności o poranku (właśnie sobie przeglądałam ulubione strony w telefonie, bo mnie dzisiaj bladym świtem zerwało z łóżka).
Masz rację, że nic nie musimy. A czy to poza świętami się nie dba o porządek? Piec ciast i tak mi się nie opłaca (po co mi wielka blacha jednego placka, skoro lepiej kilka mniejszych i różnych kawałków), bo jest nas w domu tylko dwoje i raczej to my chodzimy w gości, a nie odwrotnie. Tkwi jednak w głowie latami wpajany przymus kulturowy, z którym co roku się zmagam. Lubię tę satysfakcję, że sama coś ugotowałam, upiekłam, w zwykłe dni bardzo chętnie się tym zajmuję, ale przed świętami pojawia się spina, by wszystko zorganizować na czas i to mnie szalenie męczy oraz irytuje. Coś pewnie przygotuję, ale nie ma co świrować.

Ja mam już niezły trening w byciu szczęśliwym singlem, ale po tej zbyt długo przeciągniętej historii z PP jeszcze trochę odreagowuję. Były jasne strony i za tym się tęskni.
Nic, to. Trochę przykro, ale dam radę. Poczucie, że życie bez faceta nie ma wartości, jest mi obce.


Dziś do pracy. Idę ubrać się ładnie, mam ochotę na sukienkę smile

63 656 Ostatnio edytowany przez new_life (2020-11-24 08:51:31)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dzień dobry Dziewczyny smile

Czytam Was sobie regularnie, ale mam czas skupiania się na sobie i trochę mniej piszę. Dopiero po rozwodzie, jak już na nic nie czekam, zaczynam tak naprawdę rozglądać się po moim nowym życiu i wciąż mam różne stany z tym związane, choć na szczęście częściej jest lepiej niż gorzej.

Mi bardzo bliskie jest podejście Mamuśki smile Ubiegłoroczne święta spędziłam sama na wyjeździe, z obcymi ludźmi. To było świeżo po rozstaniu z bm i po kilkunastu latach Wigilii u teściów jakoś nie czułam się na siłach, żeby spędzić ten czas z moją rodziną, choć bardzo ich kocham oczywiście smile W tym roku nie wyjadę, ale już zapowiedziałam, że ponownie chcę być sama. Zrobimy sobie wigilię Wigilii, trochę krótszą, ale równie wartościową.

Miłego dnia Wam życzę!

63 657

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dzień dobry.

63 658

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam!
Ja z kolei cieszę się wigilią. Mam spinę, ale nie do końca. Szykuję tylko dla najbliższej rodziny. Przyszłe synowe jeszcze na wigilii nie będą, bo zaręczyn jeszcze nie było. Zięć to taki swojak, więc dużo roboty, ale przyjemnie. Zresztą mam zamiar obarczyć czymś córkę. Uwielbiam jak siadamy wszyscy do stołu.
W pierwsze święto nie gotuję, a w drugie mam nadzieję, że poznam dziewczynę syna i oczywiście będzie też dziewczyna drugiego syna. Wtedy będę miała spinę, ale się cieszę. Rodzina mi się powiększa!

63 659

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Czesc!

Dziewczyny macie racje, nasi rodzice tez czesto wesolego zycia nie mieli. Takie mam tez odczucia co do mojej mam. Bylo ich sporo w domu, ale tak jak obserwuje, to ciotki i wujkowie dbaja o swoje dzieci, podazaja za ich potrzebami i planami. Nawet jak kuzyn w bojke gdzies sie wdal, to rodzice zabrali go wnocy do dentysty, gdzies daleko, zeby mu zeby ratowal... Ojciec to egoista i furiant, raczej nieobecny, ciagle przed telewizorem.. Skakanke to pamietam tylko raz, bila jak oszalala, bo zerknelam na telewizor podczas odmawiania pacierza. Darlam sie straszliwie, nastepnego dnia sasiadka pytala przerazona,co sie u nas dzialo. Nie, ja nie robilam problemow,    ale pewnie wedlug niej bylam pierdolowata i tego nie mogla we mnie zniesc. Przeto wtedy mam wcale religijna nie byla, zaczela chodzic razem ze mna, jak bylam starsza. 

Tajemko, nie nie bylam na terapii, w tej chwili to fanaberia, ale duzo czytam na te tematy i slucham na yt.  Nie wiem, czy to dozwolone, ale moge zostawic Wam kilka kanalow do posluchania przy obowiazkach w kuchni itp.. 

Piegowata, jesli to tylko mozliwe, to ewakuuj sie od pana przystojnego. Cala sytuacja nie brzmi najlepiej.

Bulinko, jest Was 3 w domu, corka+ziec+wnuk, 2 synow - czyli dozwolone dodatkowe 5 osob, a synowe beda nielegalnie big_smile big_smile Nie wiem, jak to beda weryfikowac, chodzic po domach i sprawdzac?? Troche mnie zaispirowalas, zeby kupic jakas gre planszowa, zeby nie siedziec jedynie przed telewizorem.

Na swieta sie ciesze, lubie miec wysprzatane, nie pieke ciast, bo kupuje. Piec bede jedynie ciasteczka jak w zeszlym roku.  Lubie zdobic chalupe pierdolami i lubie wzajemne wysylanie zyczen i dzwonienie.

New Life, trzymaj sie, teraz taka nieciekawa pora roku, roznie z nastrojem moze byc, zwlaszcza, ze jestes swiezo "po".

Kamcia - dobry wieczor! big_smile big_smile

Pozdrawiam Wszystkie!

63 660

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Kubeczku, właściwie już się ewakuowałam. To nie ma sensu ani przyszłości. Dobry z niego aktor, przekonujący i sugestywny, ale nie ma się co łudzić, chociaż i po złudzeniach zostaje trochę żalu i zawodu. Dopiero teraz, gdy przestałam być panią sytuacji, a on przestał łechtać mnie swoimi zabiegami, czuję przykrość. Trudno, to minie. Nie ma co brnąć w bagno.

63 661

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

witam DZIEWUSZKI w środku tygodnia

(__)&

Piegowata ubrałaś ta kieckę do pracy ???


Mamuśka do tego gotowego maku - dodaj 1 lub 2 jajka( białka  ubite ) i płaską łyżkę mąki ziemniaczanej no i te bakalie jak lubisz więcej
ten mak robi się taki mokry smile mniam

Kamoa Kewina trzeba oglądnąć to już tradycja jak i " Listy do M " lol

pozdrawiam WSZYSTKIE MYCHY

63 662

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Hej, hej.

Stawiam drugą kawę- tym razem naoczną.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Oj tak... nasi rodzice tez nie mieli łatwego życia. Tak naprawdę znam tylko jedną babeczkę 60+, która twierdzi, że miała cudowną matkę i sielskie dzieciństwo. A tak... to słyszałam od swoich koleżanek i współpracownic, że ich rodzice i oni mieli ciężkie, a może nawet traumatyczne życie. Straszne to było. Dlaczego ludzie się tak kiedyś traktowali hmm ? Retoryczne pytanie.

Ja nabawiłam się kiedyś depresji i leczyłam ponad 2 lata. Terapie miałam i mimo, że to było na początku małżeństwa i myślałam, ze problem tkwi w relacji mąż-zona, to się okazało, że omawiałyśmy głównie relacje matka-córka, które były główną przyczyną niedomówień małżeńskich. To mnie tak zmotywowało, że jeszcze kilka lat po terapii czytałam książki na ten temat, aby sobie poradzić z toksyczną relacją. Szkoda, że sam toksyk nie chce się tak postarać ehhh.

Z tymi 5-cioma osobami na wigilię to chodzi o to, że nie można zaprosić więcej niż 5 osób. I teraz tak: moja teściowa zawsze się w święta spotyka ze swoimi dziećmi. I teraz co? Ma zrobić losowanie z których dzieckiem się spotka? Jej jedna córka z rodziną to już 6 osób wink
Tu nawet nie chodzi o nas młodych, bo np. na Wielkanoc kazali nam siedzieć w domu i siedzieliśmy grzecznie. Nawet mi się podobało, że nie muszę nigdzie iść, nikogo odwiedzać... takie prawdziwe domowe święta. Tylko, że starzy ludzie tego tak nie odbierają wink Siedzą babcie smutne i ryczą. Tego władza nie rozumie?

Ja jak co roku powtarzam, że sama sobie presji świąteczniej nie robię! Miałam takie dzikie i szalone przygotowania w dzieciństwie, że teraz zrobiłam sobie luz. Sprzątnę to będzie sprzątnięte, nie sprzątnę to tez się święta odbędą. Nie robię 12 potraw bo tego i tak nikt nie zje. W święta mam siedzieć z uśmiechem i odpoczywać, a nie leżeć schorowana z przepracowania i wkurzona, że nikt mi nie pomógł wink tongue  Tak więc dziołchy... nie szalejcie bez potrzeby.

Ja przygotowania zaczęłam od kupowania prezentów przez allegro. Co roku jechałam raz do mamy na świąteczne sprzątanie i ubieranie choinki. W tym roku pojadę 2 razy, bo już nie mam tyle sił co kiedyś, kręgosłup mi szybko nawala, a z dojazdem do niej ciężko i muszę się szybko uwijać aby zdążyć na ostatni pks. Postanowiłam rozłożyć to na 2 raty. Mam nadzieję, że wszystko co zaplanowałam się uda. Męczy mnie to dojeżdżanie do niej.... ale cóż.


Wszystkim życzę miłego dnia i zmykam na zakupy, aby wyrobić się przed godzinami seniora tongue

63 663 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2020-11-25 09:51:57)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Cześć
Basienko kawa jak kawa przyzwyczajam się do symbolu, ale jak Ciebie nie ma  to mi dzień nie pasi, poważnie smile  jeszcze nie otwarty lapp, a już myślę czy Basieńka jest w kuchni smile
Tajemko  dzięki za kawę,  też presji sobie nie robię, ale lubię ten klimat przedświąteczny, potem już nie smile
Kończymy jeden kontrakt w lasach, i zaoferowano nam dziczyznę i wyroby, jakieś rarytaski dostanę w prezancie, a mięso mogę kupić, tylko mam jeden dylemat co jest najlepsze, jescze nigdy sama nie robiłam ani nie miałam w lodówce dziczyzny. Nie wypada nic nie kupić, bo to sami nadłowczy no i chcą się pochwalić  swoimi specjałami, pół nocy czytałam co z czym i jak... moze któraś coś na ten temat ??

63 664

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dzien dobry smile
piekny słoneczny dzien na  wyspie...własnie sie umawiam na zobaczenie najpiekniejszych klifów Irlandzkich. Troszke poluzuja restrykcje w okresie swiatecznym- moze pojade. Szkoda byłoby byc w Irlandii i nie widziec.To mój plan na Boze Narodzenie 2020 - wypatrywanie pierwszej gwiazdy na zboczu klifu.

Piegowata- slicznie piszesz, masz dar...:)

Kamoa- pasztet z zająca, no ale to nie te swieta.:) Dziczyzna jest zdrowa. Poza tym nie pomogę.

dobrego dnia

63 665 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-11-25 17:00:29)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dzięki, Soniu, za komplement. Zawsze lubiłam pisać, na forum mam okazję się powyżywać smile
Basiu, lubię chodzić w kieckach. Do pracy nałożyłam przesławną, znaną moim koleżankom sukienkę zwana rozwodową smile . Służy mi już kilka lat, jest bardzo uniwersalna i nieprzesadnie, ale dosyć elegancka. Obskoczyłam w niej trzy moje rozwodowe rozprawy, stąd jej żartobliwe określenie.
Wczesną jesienią kupiłam sobie zieloną szmizjerkę, która mnie zachwyca, tylko wieczorami nie chce mi się jej prasować, a rano brakuje czasu. Ale jak się zawezmę, to zaaranżuję ją, jak to teraz modnie - z buciorami i cięższym płaszczem. Strasznie mi się podoba ten styl "z pazurem". Pamiętacie Amelię z filmu w jej romantycznych sukienkach, żakietach retro i ciężkich traperach? Bardzo lubię ten film za magiczną atmosferę.

63 666

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Piegowata, uśmiejesz sie, az spojrzalam co to ta szmizjerka smile smile smile Ja mam żakiet płaszczykowaty, tez powinien sie nazywać rozwodowy. Ale sie nie nazywa smile

Mnie dzisiaj twórczo odblokowało...stworzyłam krem z vit e i d panthenolem.

63 667

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie!

Wspolczuje Tajemko, wiem co to depresja, niestety u mnie to jak juz wspominalam od hormonow, plus reakcja na szpecenie jakie to schorzenie wywolywalo.
Faktycznie Piegusie, masz lekkie pioro. Z przyjemnoscia sie Ciebie czyta, jednak najbardziej podoba mi sie ta wyjatkowa atmosfera tego forum i tematu smile
Tez mialam zamiar sprawdzic co to za rodzaj stroju big_smile

Tez bylo dzis slonecznie, niestety wietrznie i zimno.

Przepiekne te slynne klify w Irlandii, warto troche pozwiedzac. Moje okolice pozwiedzalam, oczywiscie z aparatem. Plus korzystalam z wszelkich super okazji, by wybrac sie gdzies dalej.

Wasze kawki naoczne i Baskowe sa superasne do tego stopnia, ze jakis czas temu prawie kupilam czarna filizanke, bo i taka sie tu pojawila wink

Pozdrawiam wszystkie. Spokojnego i zdrowego wieczoru zycze!

63 668

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

witam czwartkowo Mychy

(__)& ...

  cichutko wstawiam kawcie ...by Was nie zbudzić smile

ważne smile ,że lubimy TU zaglądać  i coś tam skrobnąć  lol lol

dziś wyjdę na lekkie zakupy ... przewietrzyć łepetynę  .. zawsze się kogoś spotka i poklacha smile

Taja no nie wiem czy to kawcia ??? a nie herbatka ?? hii
czepiam się tak jak Ty mnie hi hi    obrazek ładniutki  lol lol 

Kamoa lol - Sonia - Piegowata - Kubek pozdrawiam  jak i resztę DZIEWUSZEK ... smile

63 669 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2020-11-26 18:14:56)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Cześć dziewczyny
    kawka popo póżnym popołudniu Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Chyba mam uczylenie na jednorazowe maseczki, po nich noszeniu zawsze mam twarz czerwoną, jak gdyby przesuszoną, ściągają mnie poliki a pod wieczór mam naleńkie krostki. Wczoraj byłam w domu, z lekarzem nie można było się skontaktować, więc domowym sposobem ( jak  zawsze) wyciszyłam tą sytuację. Dzisiaj załorzyłam bawełnianą  wielorazową, prawie 5 godz w niej i jest ok. nic nie swędzi i i twarz czysta. Czort wie z czego jednorazówki są robione, o atestach nie wspomnę.  3 m-ce temu w Opolu ruszyła potężna produkcja jednorazówek na cały świat, oczywiście właściciel to Chińczyk, komponenty z Chin, a ja Ślązaczka, czyli moja bużka nie jest odporna na zagraniczne badziewie.

63 670 Ostatnio edytowany przez jodka (2020-11-26 18:41:15)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam dziewczyny. Czy mogłabym się do Was przyłączyć? Mam 35 lat ( w lutym ) jestem z Gdańska. Nie uwierzycie, ale przeczytałam Wasze forum od pierwszego do ostatniego posta tongue  co prawda trochę mi to zajęło, szczerze to kilka miesięcy smile ale tak mnie wciągnęła ta lektura he he "znam" już Was wszystkie. Jak mnie przyjmiecie do swojego grona, będzie mi bardzo miło. Pozdrawiam

63 671 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2020-11-26 19:27:20)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie.

Bacha> Heh faktycznie to jest albo mocna czarna herbata albo kawa lurka hehe

Kamoa> ja ogólnie tez lubię ten przedświąteczny klimat, ale pewnie dlatego, że jest taki jak ja chcę hehe, czyli spokojny i na luzie.

Soniu> Fajne to Twoje hobby kosmetyczne, wyjątkowe. 

Piegotawa> to fakt, że piszesz lekko i przyjemnie. Podobnie pisała Sponi... zniknęła z kafejki bez słowa. Doczekała się nasza kafejka godnej następczyni big_smile Ja tez pierwsze słyszałam taką nazwę (szmijzerka) wink

Kubeczku> ale też jest już lepiej względem tych hormonów?

Kamoa> ja tez nie nosze jednorazówek. Dla mnie są totalnie niewygodne, zachodzą na oczy i nie mogę w nich oddychać. Nie wiem z jakiego są materiału, ale chyba nieprzepuszczalnego. Ja mam kilka bawełnianych profilowanych i po powrocie zalewam wrzątkiem, piorę i prasuje.

Jodka> witaj. Za sam fakt przeczytania wątku od deski do deski Obrazek dodany przez użytkowniczkę należy się Tobie specjalny pakiet powitalny. Fajną mamy kafejkę-co? Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę To teraz odwdzięcz się i napisz nam coś więcej o sobie heh.

Wszystkie bez wyjątku pozdrawiam serdecznie.

63 672

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Taja< dziękuję za pakiet powitalny smile miło z Twojej strony. A co napisać o sobie. Jak już wspomniałam mieszkam w Gdańsku, mam 35 lat, nie mam dzieci, mam szczura i partnera z którym jestem 4 lata, ale właśnie mamy ciche dni. Też wynajmujemy mieszkanie jak Ty. Pracuję jak Bulinka ( Bulinko, pozdrawiam ) tylko nie mam swojej firmy, ale sprzątam klatki na umowę zlecenie. To na razie tyle, reszta wyjdzie z czasem.

63 673 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-11-26 20:06:36)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Pozdrawiam Was wszystkie i witam nową koleżankę smile

Tajemko, aż sobie tę Sponi zaraz zobaczę smile

Melduję, że w przypływie rozpaczy i desperacji zapisałam się dzisiaj do dentysty. Na sobotę.
Jeżeli po sobocie (albo i przed) już się nie odezwę, to znaczy, że zeszłam na zawał wink yikes sad hmm

Pozdrawiam... wszystkie Mychy smile

P.S. "Chemisier" (czytaj: szmizje) to po francusku koszula, więc szmizjerka to sukienka inspirowana krojem koszuli - z kołnierzykiem i na guziki. Nie jestem specjalnie modą zainteresowana, ale nieraz widziałam to określenie w różnych czasopismach dla pań. W ogóle to lubię francuski, udało mi się kiedyś z niego zdać maturę smile

63 674

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Wpadam na chwilke pomiędzy dyzurami...witaj Jodka- ale Ty naprawde 1 200  stron przeczytałas? ! smile  Powaznie? smile I co o mnie Ci utkwiło ?
Pakiet powitalny Ci sie nalezy...witamy ciepło smile Mieszkąlm w Gdyni...pięć lat...fajny czas, chociaz skonczył sie tragicznie.

Kubek...gdzie mieszkasz ? na wyspie ? smile
Piegowata- nie ma opcji zeby u dentysty na zawał, no nie ma. Będzie ok, tylko nie gryź dziąseł po znieczuleniu.

Ide lulu.

63 675

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Soniu < o Tobie pamiętam, że jesteś pielęgniarką, mieszkasz w Anglii, masz syna chorego na schizofrenię. Wybacz, jeżeli coś pokręciłam...
Przez ostatni rok miałam bardzo dużo wolnego czasu, nie pracowałam i Was czytałam. Pewnie będziecie się śmiać, ale nie raz to jak zaczęłam Was czytać o 20 to kończyłam o 6 rano big_smile z małymi przerwami. Bardzo ciekawie piszecie, to wciąga hmm...

63 676

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Hejka smile
Jodka smile rozgość się, serdeczności smile

63 677

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

   ...bry piątkowe

(__)*

Piegowata na zawał nie zejdziesz smile
a jak będziesz zadowolona i dumna  z siebie z odbytej wizyty ...
pewnie z rozmachu zapiszesz się na następną lol

Jodka witaj smile
aż strach się bać smile  jak podsumujesz każdą z nas ...  ciekawa jestem ..

Taja  ojjj tak   Sponi fajnie pisała - ja za nią TU wlazłam i  zaczęłam pisać ... szkoda,że ludzie przestają pisać tak po prostu ...

Kamoa a wiesz,wczoraj moja koleżanka narzekała na swędzenie od maseczki
najwięcej za uszami ...

Mamuśka - Sonia pozdrawiam  jak i resztę DZIEWUSZEK smile

63 678 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2020-11-27 09:36:51)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Cześć
  ' towar macany należy do macanta '  tak teraz powiedzieli w radiu, nie omieszkam tego zwrotu użyć w sklepie, są tacy co potrafią przegrzebać karton papryk wystawionych, mało tego jeśli akurat pod tym kartonem stoi następny karton to przesunie tego z wirzchu i grzebie pod spodem i znów grzebie na wierzchu żeby wziąć małą paprykę a przy kasie odłoży na bok, no bo go oświeciło i teraz jej nie potrzebuje  pi pi pi pi....
Witaj Jodka będziesz naszą najmłodszą, my niektóre tu już po piędziesiątce, jak tu przyszłam to miałam czterdzieści z drobnymi smile
Tak jak Barbara napisała 'aż strach się bać' big_smile opisz każdą z nas tak w skrócie, ciekawa jestem  wink

63 679

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie serdecznie.
Forum w ogóle wciąga. Ja się muszę pilnować, żeby z moją rozmownością i zamiłowaniem do pisania nie zatracić się w nim. Bywa, że jest formą odwlekania nieprzyjemnych obowiązków, tak jak teraz na przykład. Dziś jestem w domu i powinnam zająć się jakąś prozą życia, a wcale mi się nie chce, nie cierpię wciąż sobie obiecywanych porządków w różnych drobiazgach zalegających jeszcze od przeprowadzki w kartonach. Kusi relaksik. Gdzież te czasy, gdy cały dzień mogłam przesiedzieć nad książką, donosząc sobie kolejne herbatki?
Na początek idę w piecu napalić.

63 680

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam! Koleżankę po fachu witam szczególnie!
Jodka chyle czoła przed Tobą. Takie tomisko przeczytać. Jesteś chyba fanką dramatów, komedii, romansów, horrorów. U nas to chyba tylko morderstwa nie było hi... hi... Chociaż te kobietki co odchodziły wkurzone, to może i na to miały ochotę he... he...
U mnie jutro przeprowadzka córki. Dziś ostatni dzień Jej kwarantanny. Wnusiu będzie u mnie cały dzień. Stęskniłam się.

63 681

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Czesc Wam!

Pieguska, dasz rade, najgorzej jest przed drzwiami gabinetu, a potem sie siada i juz leci... Mialam usuwana 8ke chirurgicznie i nagorsze byly zastrzyki ze znieczuleniem. Bedzie dobrze. Takie odkladactwo to prokastrynacja. Tez z tym walcze, choc musze przyznac, ze pracowalam nad samodyscyplina i nawykami i juz jest lepiej. Ja raczej wpisami na forum rozpedzam sie przed obowiazkami.
Przegladalam wlasnie rozne artykuly biurowe, segregatory itp.. Mam wreszcie pomysl gdzie skaldowac wycinki z gazet itp. Do tej pory wszystko mialam w pudle. Udalo mi sie posegregowac papiery, zakupic koszulke do wizytowek, kart pamieci i pendrivow itp.. Trzymam porzadek w szafach z ubraniami. Rowniez piore maseczki bawelniane i je prasuje / kurcze, dawno juz tak czesto nie uzywalam zelazka big_smile /. Dzis oddalam botki do naprawy. Zepsul sie zamek i to tuz przed wyjsciem do znajomych. Jeszcze troche mi zostalo do uporzadkowania, ale to wszystko to i tak sukces, bo mialam ze wszystkim big mess.. big_smile

Soniu, nie mieszkam w Irlandii, ale obserwuje znajoma pare na insta, ktora tam mieszka w jakiejs malej miejscowosci turystycznej. Super sa ich fotorelacje  z mniejszych i wiekszych podrozy. Ja moze kiedys napisze wiecej o mojej emigracji, gdzie co i jak.

Tajemko, mojej choroby nie da sie wyleczyc. Ale dopoki mam ruch i jem malo cukru jest ok..

Pozdrawiam Was serdecznie i zycze udanego wieczoru i weekendu. Lece jeszcze na black friday, szukamy jakis perfum no i trzeba sie przewietrzyc. 

smile smile

63 682 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-11-27 18:43:29)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Kubuś smile, to Ty chorujesz na łuszczycę? W pewnym sensie czuję się siostrą w niedoli. Zespół Sjogrena też należy do chorób reumatycznych, chociaż stawy bolą mnie rzadko, bardziej dokucza mi częste zmęczenie i te nieszczęsne zęby, którym brakuje śliny w ustach. Ślina jest bardzo ważna i potrzebna. Jakiś rzut ze stawami miałam na przełomie lata i jesieni, niełatwo było z łóżka wstać albo rękę unieść, by się uczesać.

63 683 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2020-11-27 18:27:07)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Hejka

Jodka> nie dość, że przeczytałaś całą sagę kafejkową, to jeszcze zapamiętałaś co u kogo się dzieje.... szok. Ja mam słabą pamięć i nie spamiętałabym tego wszystkiego wink Dość długo myliłam Kamoe z Markadią i inne dziewczyny mi się mieszały heh. Tylko Bachy się nie da pomylić, bo ewenement po nocach kawę stawia Obrazek dodany przez użytkowniczkę Szkoda dni na ciche dni tongue weźcie przestańcie  wink

Piegowata> skoro tak lubisz pisać, to nie myślałaś o własnym blogu? Takie czasy może będą na emeryturze? Ja cały czas na to liczę heh.
Edycja: ja choruję na łuszczycę. 

Soniu> na zawał może nie, ale np. moja mama na fotelu dentystycznym dostała padaczki. Dentystka zabroniła jej przychodzić, bo nie jest przygotowana na takie akcje hmm Mówi, że pod narkozą mama powinna, ale nikt jej nie dawał skierowania na takie leczenie, bo ponoć tylko dzieci z ciężkim upośledzeniem tak mogą być leczone na NFZ. Była w trudnej sytuacji.

Bacha> czasem Sponi wspominam i zastanawiam się czy przyczyniłam się do tego, że tak nagle zniknęła. Ostatni jej wpis dotyczył mnie, gdy wg niej nie zareagowałam należycie na szczekanie i wycie psa za ścianą.... nie wiem czy to był powód czy tylko wymówka, ale odnosiłam wrażenie, że dobrze się czuła w naszej kafejce i takie nagłe zniknięcie było co najmniej zastanawiające hmm

Kamoa> ja się przyznam, że też bywam takim macantem, zwłaszcza w warzywnym wink Z tym, że uczciwie zawsze dezynfekuję ręce przy wejściu, a w jednym warzywnym pani życzy sobie zakładać rękawiczki do macanka. Nie wyobrażam sobie wybierać warzywa pierwsze z brzegu, bliskie pleśni czy pomarszczone. Sprawdzam tez czy awokado lub mango jest dojrzałe, a to można sprawdzić tylko chwytając je w rękę. Niestety... pewnych rzeczy się nie przeskoczy Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Kubeczku> aaa pisałyśmy o tym przecież.... och ta moja pamięć. Przecież podejrzewano u mnie hipoglikemie i insulinoodporność.

Wszystkie bez wyjątku pozdrawiam serdecznie i życzę udanego weekendu....

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

63 684 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-11-27 18:41:41)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Tajemnicza, pisałam bloga wiele lat, ale ostatnio mam jakiś twórczy zastój, zapał ostygł. Mam wrażenie, że to, co mam na blogu do powiedzenia, interesujące jest jedynie dla mnie - a i to nie zawsze.
Ostatnio w ogóle przeżywam okres jakichś niepokojów i poszukiwań, nie zajmują mnie tak kochane dawniej książki na przykład, nieskupiona jestem. Czuję jednak, że stopniowo z tej stagnacji i niepozbierania coś mi się zaczyna wyłaniać. Jeszcze trochę i może już będę wiedziała, czego chcę.
Mój blog wciąż na mnie czeka, nie kasuję i nie zamierzam tego robić. Jest mój smile
Nieraz mi ludzie mówili, że mogłabym z tym swoim niezłym pisaniem coś zrobić, ale to już wymaga większych kompetencji niż samo operowanie słowem, Żeby np. napisać opowiadanie, trzeba zbudować wiarygodną fabułę, postacie, niezłym psychologiem być. To nie lada wyzwanie.
Moją życiową bolączką jest prokrastynacja i niedostateczna wiara w siebie. Wiele bym chciała, a sama siebie stopuję w różnych sprawach, mam różne obawy. Jednak trochę się to ostatnio zmienia, robię się ciut odważniejsza nawet w tak błahej (i niebłahej) kwestii jak wydawanie piniędzy, o które zawsze się bałam, że ich zabraknie. Sprawiłam ostatnio trochę większy prezent synowi, pozwoliłam sobie na coś specjalnego dla mnie i okazuje się, że z torbami nie poszłam, że saldo w banku po kolejnej wypłacie nie gorsze niż zwykle. Taki nie wielki epizod, a bardzo wiele mi uświadomił.
Mam parę marzeń i ośmielam się myśleć, że da się je zrealizować. Fajnie to czuć i tak myśleć.

63 685

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie.
Ba-Cha < nie podsumuję Was wszystkie, bo aż tak dobrze nie zapamiętałam smile miałam małe przerwy w czytaniu Was, ale szybko nadrabiałam. Najbardziej zapamiętałam Bulinke, ponieważ pracuję tak jak ja i ma męża który ją wnerwia smile Taje, ponieważ trochę się z nią utożsamiam tzn. wynajmuje mieszkanie, tak jak ja. Nie stać mnie na kupno swojego. Ma despotyczną mamę, moja też jest dość specyficzna, nerwowa, nie okazuje uczuć ale też się stara, dużo mi pomogła w życiu, ale to nie jest typ ciepłej kobiety. O i to tak...
Taja < czasami są u nas ciche dni, chyba lepiej tak niż awantury smile A u was dziewczyny w związkach są ciche dni? Czy często macie jakieś zgrzyty w związku?
Bulinka < mam pytanko do Ciebie, kochana. Ile płacisz swoim pracownicom na umowę zlecenie za sprzątanie bloków? Ja sprzątam 2 wieżowce, nie wiem czy się orientujesz ale to wygląda tak, że jest 10 pięter, 2 windy, korytarze przy windach, schody i na każdym piętrze długie korytarze i ja sprzątam 2 takie wieżowce. Do tego raz na tydzień zamieść przed klatką i uprzątnąć w wiacie śmietnikowej. Mam za to 1900 zł na miesiąc. A Ty jaką byś dała stawkę? Pytam orientacyjnie.

63 686 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-11-27 20:09:28)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Strasznie źle znoszę ciche dni, wolę największą awanturę sad
Bywało z moim ex-mężem, że nie wytrzymywałam tego napięcia i prowokowałam go, byle się tylko odezwał. A on, skubany, dobrze wiedział, że milczeniem i odrzuceniem dokuczy mi najbardziej.
Nie zniosę więcej życia z facetem zamkniętym w sobie.

63 687

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Pigi < to u nas jest na odwrót, ja ja się wkur... tak porządnie, to się nie odzywam a Ty wiesz co mój facet potrafi zrobić jak za długo się nie odzywam? Normalny chłop to powinien przeprosić ( jak to on zawinił ) a on nie, co Ty. On wymyśla takie rzeczy, że głowa mała, żebym tylko się do niego odezwała. Kiedyś myślałam, że jest tak złośliwy ale on w ten sposób wymusza, żebyśmy zaczęli gadać. Potrafił specjalnie wyłączyć neta, jak siedziałam w drugim pokoju, a wie że bez neta popadam w histerię big_smile ha ha ha to wyłączył, no to co? Do niego, o Boże co się wydarzyło? On mnie uspokajał, coś tam niby, że zrobił o jest net big_smile no i gadka i dalej już po woli zaczęliśmy ze sobą rozmawiać. Albo prąd wyłączył ( bezpieczniki ) i ta sama sytuacja. Aż się boję, co teraz wymyśli, żeby tylko sąsiadów nie zalał, bo upozoruj, że rura pękła big_smile on nie jest chyba do końca jednak normalny?! Nie prościej by było przyjść i przeprosić?

63 688

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Piegowata> a widzisz jak trafiłam z tym blogiem heh. A pochwalisz nam sie? Możemy poczytać?

Jodka> a jeszcze bym dodała, że jestem z Gdyni, a w Gdańsku się uczyłam. My nie mamy raczej cichych dni, bo rzadko dochodzi do sytuacji aby takowe były. W sumie to nie kłócimy sie, są sprzeczki i ostrzejsze wymiany zdań, ale to nie wymaga ofiar typu ciche dni czy awantura.

Dziewczyny ruszyła akcja lekcji taca online. Moja młoda już nagrywa, niedługo ruszają lekcje. Zapodaję filmik reklamowy, jeden z wielu. Jest w nim też moja córa, ale nie powiem która to heh wink

Dobrej nocy wszystkim.

63 689

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Taja < filmik super, niech młodzież promuje. Ostatnio tak, jak by ta młodzież wydaję się bardziej rozgarnięta. Bo nie raz jak się słyszało, co potrafią wyczyniać ehh. Oglądacie ten program "szkoła" ? Ja kiedyś oglądałam, ale zaczęło mnie irytować, w jaki sposób pokazują tam, tą młodzież. Masakra. W każdym odcinku te dzieci zachowywały się jak nie normalne. Ja wiem, że młodzież ma różne, dziwne pomysły ale tego się po prostu nie dało oglądać hmm A do jakiej szkoły chodziłaś w Gdańsku, jak mogę zapytać? Jeżeli to za osobiste pytanie, ok nie odp rozumiem. Ja chodziłam do 78 później to było gimnazjum 21 i do zawodówki do 9 Pozdrawiam wszystkie kobitki.

63 690 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-11-27 23:30:31)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Wybacz, Taja, ale się nie pochwalę, przynajmniej nie na forum. Za dużo tego ekshibicjonizmu wink

Nienawidzę złośliwości wyrządzanych z premedytacją, odporność na nie mam zerową.. Mój mąż robił mi takie numery. Klęłam, wrzeszczałam, wyłam.
Kiedyś na złośc wyłączył mi router, gdy chciałam sprawdzić w internecie przepis kulinarny na wypiek, który miał uświetnić imprezę w pracy. Pierwszy raz, sądząc, że to jakiś przypadek, włączyłam go od nowa. Gdy stało się to ponownie, wiedziałam już że to jego robota, a byliśmy już wcześniej w stanie wojennym, więc to przelało mój kielich. Z całej siły zatrzasnęłam laptopa, do naprawy musiał nosić.
Bycie z PP, który nigdy się na mnie nie zamykał, nie odwracał się, z którym nawet w nieczęstych kłótniach nie padały słowa bolesne do żywego, który nie trzymał w sobie urazy i chwilę po kłótni już o niej nie pamiętał, do którego zawsze mogłam bez lęku podejść i przytulić się - było sielanką w porównaniu z tym małżeństwem. Myśmy z mężem kompletnie do siebie nie pasowali, mówiliśmy zupełnie różnymi językami.
Wyszło na koniec, co wyszło z tym całym PP, ale naprawdę był czas, gdy uszczęśliwiala mnie normalność, jaka może być między ludźmi.
To chyba przez tę normalność tak trudno mi teraz wszystko unieważnić, skreślić.


Jodka, teraz w ogóle w mediach patologię się promuje. Nie trawię zupełnie programów typu "Ukryta prawda" czy "Dlaczego ja".

63 691

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Na początku też się denerwowałam, że mi na złość robi ale to był taki jego głupi sposób, na to żebym się do niego odezwała, bo ja potrafię być zawzięta i długo się nie odzywać.  Też nie lubię tych programów, chociaż przyznam się, że ukrytą prawdę czasami obejrzę, ale jak zdarzy się ciekawy odcinek. Lubię natomiast z programów kuchenne rewolucje. A jakie seriale oglądacie? Ja oglądam Klan, Przyjaciółki, Na wspólnej, Pierwszą miłość i 19 + jakoś zagraniczne seriale mnie nie przekonują, a te są takie akurat na wieczorny relaks po kąpieli smile

63 692 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-11-28 00:02:21)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Teraz już właściwie nic nie oglądam oprócz "Naszego nowego domu". Kiedyś lubiłam "Klan" i "Plebanię", ale z braku czasu (rodzicielstwo, małżeństwo, obowiązki) przestałam i nie brakuje mi. Tak samo z "M jak miłość", który regularnie oglądaliśmy z mężem i synem. Potem w kolejnym mieszkaniu nie miałam przez długi czas podłączonej kablówki i odzwyczaiłam się, nie ciągnie mnie w ogóle.
Więc żyję praktycznie bez telewizji, nadużywam za to internetu.

63 693 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2020-11-28 05:59:57)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

witam o poranku

(__)* ...

Piegowata .. Jodka Cię ochrzciła na  PIGI  i fajnie lol

Taja - no to mnie podsumowałaś ...  ale było to do przewidzenia lol lol

z seriali - oglądam  Pierwszą miłość ... wieczorkiem Barwy szczęścia ... czasami Leśniczówkę ??
M jak miłość oglądałam na początku - potem parę lat NIE - czasami załącze ... 
Na Wspólnej - też początkowo oglądałam  ... teraz parę razy próbowałam ... oglądnąć ale tam połapać się już nie idzie smile
lubię TTV ... smile   a najbardziej dokumenty ...
Nasz nowy Dom - jest najlepszy na końcu ...
a Chłopaków do wzięcia ??? nie oglądacie ..  hii  czasami mają mądre przemyślenia .. 

no i straciłam wątek hiii

idę dospać  lol

pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE  bez wyliczanki -    przyjemnej soboty smile

63 694

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam! Jak tu wesoło i gwarno! Dawno tak nie było. Poczytałam Was. Fajnie mnie zapamiętano:mąż mnie wkurza. Oj wkurza... wkurza... Ostatnio bardzo, bo próbuje w kupić się w moje łaski.
Jodka pytałaś o zarobki. Powiem tak z tego co wiem, to nie masz źle płacone na zleceniówkę. Prawda jednak jest taka, że jeszcze są wymagania. Wszystko zależy od tego, ile czasu tam też spędzasz. Ja mam Panie na umowie o pracę. Sama też ogarniam bloki,ale to chyba wiesz.
Pozdrawiam Was wszystkie i życzę miłego weekendu! Nie rozpisuję się za bardzo, bo wnusia mam.

63 695

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Cześć, Dziewczynki witam o późnym poranku.
Pierwszy śnieg pada u mnie! Niestety mokry i paskudny, ale i tak odczuwam to jakoś... odświętnie.
Z seriali oglądałam czasami jeszcze "Barwy szczęścia", ale jak telewizji zabrakło, to się odzwyczaiłam. Nie tęsknię. Teraz nie odbierają mi programy z tymi serialami, mam bardzo "wybiórczą" antenę, bo mieszkam w takiej dolince, gdzie trudniej o odbiór bez porządnej wysoko zainstalowanej anteny. Jak wygrzebię się dużych rachunków, to sobie wykupię abonament w pakiecie: internet, telewizja i telefon od jednej firmy, powinno się opłacić. Ale to jeszcze sporo czasu, na razie jest jak jest.
Nie wiedziałam, że "Pigi" to o mnie. Kojarzy mi się nie z piegami, a z uroczą różową świnką. Czego jak czego, ale różowej, a tym bardziej uroczej ( big_smile ) świnki nie przypominam smile
Ale jak chcesz, Jodka, to niech i tak będzie.
Pozdrawiam Was. Kawa wypita. Lecę się ubierać i jazda do miasta wojewódzkiego na ten straszny fotel. Nie mniej niż strach doskwiera mi wstyd, że dopuściłam do takiej sytuacji z tym zębem sad Ale oni tam mają różne sytuacje, zrozumieją.
Jestem w miarę spokojna, bo dziś chyba tylko oględziny i może jakiś antybiotyk. Chyba!

63 696

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Hejka sobotnio smile
Hehe mam dwa seriale z życia, jeden to praca, leci od lat. Drugi to koty w domu, lepszego serialu jeszcze chyba nie wyprodukowali smile smile smile
Mykam porywając Bachasiną smile kawuś.

63 697

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Hej hej,,
Tak życie to serial smile
Chatę ogarniam, ozdóbki wyciągam, dziś  andrzejki u mnie, będzie sie działo smile
Miłego dnia, a która jest w pobliżu niech wpada, drzwi otwarte smile

63 698 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2020-11-28 15:32:37)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Kamoa szkoda, że blisko nie mieszkamy. Ja dziś gościłam wszystkich co przeprowadzają córkę. Robiłam jakby obiad. Trzy osoby obce i my wszyscy, czyli 11 osób. Ja też trochę dziś zmieniam. Kupiłam komodę do salonu. Tak sobie wymarzyłam, żeby mieć w salonie komodę na naczynia gościnne. Wczoraj składaliśmy do pierwszej w nocy, a dziś trochę sobie poprzenosiłam.
Mamuśka ja to tak jak Ty serial dom i praca.

63 699

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Czesc Wam w sobote!

Tajemko, wysle Ci maila / jesli nie masz nic przeciwko temu / ?

Bulinko, fajnie, ze wprowadzasz zmiany. Ja takowe uwielbiam. Wlasnie ogladalam plakaty do pokoju, musza pasowac do obrazu, ktory kupilismy kilka miesiecy temu.

No tak, proza zycia. Dzis zmiana poscieli, juz wyprane, obiad, sprzatanie kuchni i tak w kolko. Kolezanka na mnie sie boczy, bo mialysmy sie spotkac, chyba u niej, ale ja przez covida nie bardzo mam ochote. Mam jakis paskudny kaszel od lekow i mogloby byc cienko gdybym to teraz zlapala.

Kamoa, chetnie bym wleciala na imprezke. No coz, nie da sie..

Nie spodziewalam sie, ale wczoraj stalo mnostwo ludzi przed scianka z perfumami. No coz, gwiazdka sie zbliza, a wczoraj byly przeceny.. Dopchalam sie i tez cos kupilam.

Zaplanowalam sobie prace na pozne popoludnie wiec uciekam.

Zycze wszystkim milego wieczoru. Pozdrawiam! smile

63 700

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Hejka.

Jodka> ja z czasów niegimnazjalnych, podstawówkę miałam w Gdyni, a do szk.średniej chodziłam do Gdańska na Powstańców Warszawskich. Serial "szkoła" to jakaś porażka. Moja młoda sama twierdzi, że takie rzeczy jakie tam pokazują to chyba nie istnieją, przynajmniej ona nie słyszała nawet od swoich koleżanek z innych szkół. Wyolbrzymione, wręcz sensacyjne, histeryczne i nielogiczne. Np. małolata oskarżająca niesłusznie nauczyciela o gwałt nie dostaje żadnej kary poza obniżonym zachowaniem. Nierozgarnięta młodzież to oglądająca pomyśli: "super, nie ma konsekwencji i można ludziom robić takie świństwa".
Nie oglądam żadnych seriali wink  Kiedyś leciało "Z archiwum x" lub "Zaklinaczka duchów" to tego typu lubiłam oglądać. Moim ulubionym programem tv jest  "nasz nowy dom".

Piegowata> ok, rozumiem. Ja też się nie chwalę niektórymi rzeczami, zbyt osobistymi wink Masz rację... propaguje się patologie hmm  Ja podobnie jak Ty.... nadużywam neta, oglądam filmy jakie chce, słucham muzyki, czytam, pisze.

Bacha> to z sympatii Obrazek dodany przez użytkowniczkę  Obrazek dodany przez użytkowniczkę "Chłopaków do wzięcia" ogląda mój mąż. Dla mnie to trochę żenujące, osobiście tylko spoglądam gdy ma włączone.

Mamuska> o kotach serialu nie ma, ale są śmieszne filmiki w necie. Lubię czasem pooglądać dla poprawienia humoru big_smile

Kubeczku> wysyłaj smile

Bulinko> my planujemy meble do pokoju młodej, bo ma trochę dziecinne, a jako pełnoletnia to wypadałoby jej zmienić wink W tej chwili jesteśmy na etapie planowania i oglądania.
A przy okazji... kupowała któraś poprzez planer pax w Ikei?

Wszystkie po kolei pozdrawiam serdecznie. Trzymajcie się zdrowo.

Posty [ 63 636 do 63 700 z 86 188 ]

Strony Poprzednia 1 … 978 979 980 981 982 … 1 326 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026