tak to jest odmiana grypy .
wiesz rzadzacy ogupiaja ludzi , bo po nich samych widac jak to sie ma niby do wirusa .
skupiaja sie a chorych nie widac
a ty na wesele na pogrzeb i zaraz wirus sie znajdzie .
a tak ogolnie jedno przeczy drugiemu
63 311 2020-09-30 14:56:40
Podobne tematy
63 312 2020-09-30 19:44:29
Hej Wszystkim!
Ja tylko na chwile. U nas w miescie jest juz kilka przypadkow. Kolegi rodzice leza pod respiratorami, stan jest bardzo powazny. U innych przebiega wirus nieco lzej.
Uwazajcie na siebie.
Pozdrawiam cieplo.
![]()
63 313 2020-09-30 21:51:33
![]()
Soniu
A Ty już sprzedajesz może jakieś specyfiki?
Dziewczyny dobrej nocy Wszystkim. ![]()
63 314 2020-10-01 05:38:53
witam witam ... przestaje wklejać obrazki z kawcią ...
ale widzę ,że mam godne następczynie i super ...
(__)> ...
Kamoa kurde ..
już mówili w któryś wiadomościach ...
jak to jest możliwe ,że personel ZOL-u czy DPS-u wychodzi do swoich rodzin czy na zakupy itp.
potem wchodzi na oddział - dezynfekcja - rękawiczki i maseczka ??? i wystarcza
dlaczego rodziny nie mogą ! odwiedzać ??? chorych ??? wrrr
Taja rozetki fajniaste
pozdrawiam WSZYSTKICH ... bez wyliczanki ![]()
63 315 2020-10-01 07:54:44
dzien dobry,
Bachasia...czy moge odpowiedziec na Twoje pytanie Kochana...ja jestem taką własnie pielęgniarką w domu opieki, gdzie obowiązuje bezwzględny zakaz odwiedzin ponownie. Zdaje sobie jak to jest trudne dla pacjentów i rodzin. Ale to jeden ze sposobów na chronienie tych pierwszych.
Zbieram się do pracy.
Dobrego dnia
63 316 2020-10-01 08:02:10
witajcie ...
tydzien dobiega kuoncowi /
wieczory chłodne dzionki ładne
tak z tymi obostrzenami to kazdemu dezorganizuje zycie .
63 317 2020-10-01 09:24:07 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2020-10-01 09:25:02)
Witajcie ![]()
Kawa !!! już podaję ![]()
![]()
Co się dzieje z Piktorkiem ? nie odwiedza nas ![]()
63 318 2020-10-01 13:54:25
hey
Sonia - ja wiem,że chodzi o pensjonariuszy ... bo jak zaraza się dostanie ... to lepiej nie pisać
co będzie ![]()
tylko ilość zakażeń rośnie - tak jak dzisiaj jest rekord : prawie 2 tys.
chyba się rozkręci
jeszcze bardziej może tak być ,że już się nie zobaczymy
przykre
zresztą nigdy nie wiadomo co będzie ... żebym z nią miała chociaż kontakt telefoniczny - no ale ona od lat nie rozmawia telefonicznie
bo słabo słyszy ...
Kamoa - nie tylko Piktor ale nasze "herbatki " np. Lady - Milionek ?? i tyle było pojedynczych postów i cisza ..
Ela chodzisz na grzyby ??
63 319 2020-10-01 15:07:17
Witam!
... a za mną nie tęsknicie bu... bu...
Żartuję.
U mnie wciąż maraton. Nie mam na nic czasu, bo jeszcze zięć w delegacji i córka częściej potrzebuje pomocy do mojego wnusia.
Co do koronawirusa, to żyję normalnie, ale martwię się wiadomościami, bo co rusz słyszę, że jakaś szkoła na kwarantannie w Koninie. Boję się, żeby nie zahaczyło o szkołę Majki.
Wczoraj mój drugi syn dołączył do firmy pierwszego i mam dwóch tirowców. Wyjechali na dwa tygodnie. Przyzwyczaiłam się już do wyjazdów pierwszego i teraz na nowo zaczęłam przeżywać. Tak to jest jak się ma dzieci.
63 320 2020-10-01 17:43:37
u nas nie ma grzybow .
wiec nie chodze . i pewnie w tym roku kiepsko
63 321 2020-10-01 18:04:18
Hej.
U nas tez nie ma grzybów, a przynajmniej mąż tak twierdzi. Chociaż ja na targowisku widziałam babeczkę w koszem grzybów więc nie wiem jak to jest... chyba w jednym miejscu są a w innym nie ma
Ja tez staram się żyć normalnie. Przestrzegam zasad, ale nie śledzę info. Zresztą nie muszę... moja mama jest tak zalękniona, że na bieżąco mi wysyła, choć prosiłam, aby tego nie robiła
Potrafi kilka razy dziennie przesyłać smsy, że tu czerwono, tu żółto, tu tego nie wolno, żebym uważała... masakra ![]()
Wszystkich pozdrawiam serdecznie.
63 322 2020-10-02 06:10:55 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2020-10-02 06:11:41)
witam piątusiowo
kawa ? herbatka ? do wyboru
(__)&
Bulinka wczoraj pomyślałam o Tobie - ale jesteś z tych MYCH co piszą
tylko czasami czasu brak ![]()
Taja Twoja MAMi wylękniona ... tak bywa
pozdrawiam WSZYSTKIE ...
63 323 2020-10-02 15:21:53
Hejka.
Poobiednia naoczna kawa?

Pozdrowionka dla każdej z osobna.
63 324 2020-10-02 16:51:35 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2020-10-02 16:52:14)
Hej..
Kawa jest ! popołudniu smakuje wybornie
Teraz dopiero u mnie zaczyna pogoda się czyścić, od niedzieli non stop mżawiło i zimno było brr... można było depresji się nabawić, żyć się nie chciało
przynajmniej jeden plus tej słoty, to przegląd szaf, strychu, wypierd...łam wszystkio co stoi i kurz zbiera, dodatkowo był dzień wystawki to motywacja była jeszcze większa. Teraz to można autem po domu jeżdzić, tyle miejsca jest
Denerwują mnie wiadomości że dziś "rekord", jaki to rekord ?! nie mogą inaczej gadać jak np: bardzo dużo, na potęgę,,, kurczę jutro rekord, po jutrze rekord, przecież wiadomo że będzie rosło. Słyszałyście wczoraj wypowiedz ministra edukacji i nauki P. Czaarnka ? powiem krótko "Boże widzisz a nie grzmisz" żenada pi...pi....pi....pi...
63 325 2020-10-02 17:27:50
Hello,
u mnie wieczorem ma sztorm Alex uderzyc od Oceanu Atlantyckiego.
A ja byłam na basenie- pierwszy raz w tej miejscowosci gdzie mieszkam...i wiecie co...wracałam z mokrą głową. Pani mi nie powiedziałaze suszarki nie działają. Mam długie włosy, 2 km do domu i 7 stopni na zewnatrz. Kurtyna !
63 326 2020-10-03 05:59:13 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2020-10-03 05:59:55)
witam sobotnio
na kawuś zapraszam
(__)& ...
Sonia nie przeziębiłaś się ????
Kamoa kawcia Taji wyborna masz racje
lubię to Twoje pi.. pi ... pi ...
też 2 dni temu posprzątałam w szafie - bieliźniarkach i w meblach w kuchni ...
wypierdzieliłam dużo
dzisiaj ma być 25 stp. ... w południe ...
63 327 2020-10-03 07:50:37 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2020-10-03 07:54:41)
Witaj kochana, ranny ptaszku , witajcie babki.
![]()
Dzisiaj przy sobocie kawa ful wypas, nie ważne że tyle śmietany i pójdzie w oponę, ważne że jest uśmiech
Bym jeszcze pospała, ale mój psiak zmusił mnie do wyjścia.
Soniu no żesz, trzeba było majtek użyć zamiast czapki. Mój tato zawsze mówił ze przeziębienie przychodzi po 3 dniach, jak nie wystąpią symtomy to będzie dobrze, jak zaczniesz kichać to wiesz albo-albo, zdrówka życzę.
Elu poczekaj niech tylko słońce przygrzeje to i grzyby będą.
Bulinko wnusia przypomnij ile już ma ?
Zaraz będę pi..pi..pać, zabieram się za czytanie wiadomości ....
63 328 2020-10-03 14:43:56
Hejka popołudniu .. ależ się rozpisały !
trochę popiszę do czego doszłam albo co wyczytałam
Cz wiecie że za stwierdzenie u pacjenta Covid -19 szpitale dostają dość wysokie dodatki,a za podłączenie do respiratora jest już konkretna kasa. Pacjenci z zapaleniem płuc podłączani są do respiratorów wysokociśnieniowych. Często mają zakrzepicę płucną.
Co robią lekarze?
Podkręcają ciśnienie, a ponieważ w płucach nie ma wymiany gazów, tkanka płucna zostaje rozrywana. Pacjent strasznie wówczas cierpi. Umiera.
W mediach zostaje okrzyknięty jako ofiara koronawirusa, a tak naprawdę jest ofiarą respiratora i lekarzy.
Krąży fama, że korona tak niszczy płuca, że nic z nich nie zostaje. Tak tak , nic nie zostaje, gdyż właśnie respirator je zniszczył.
W takich przypadkach zalecana jest TLENOTERAPIA, wtedy zdecydowana większość by przeżyła. Premier UK i inni "wielcy" tego świata, u których stwierdzono covid, zostali poddani właśnie tlenoterapii...
Dlaczego? hmmmm........... Soniu ty bardziej wiesz co respirator a co wór z tlenem .
![]()
Czy lekarze znają ten podręcznik ? i podstawę wiedzy o wirusach ? Podręcznik dla studentów, 1980 rok, Wirusologia lekarska, Profesor Leon Jabłoński
Coronavirus „Wyodrębniono u chorych schorzenia układu oddechowego – nieżyty górnych dróg oddechowych i zapalenia oskrzeli... .
- Wirusy występują u dorosłych, od dzieci nie wyosabnia się ich...
- przenoszą się drogą kropelkowo-powietrzną !
- profilaktyka… obowiązują zasady takie jak przy innych wirusowych chorobach dróg oddechowych
- ofiarami śmiertelnymi są głownie osoby słabe i starsze, po przebytych chorobach lub z innymi komplikacjami zdrowotnymi
- w porównaniu z innymi wirusami, koronawirus jest dosyć łagodny
Ewidentnie następuje szufladkowanie, segregacja i trzebienie ludzi na świecie. George Orwell 84" roku już wtedy opisał swoją wizję, ta książka ponadczasowy klasyk. Obserwując obecną sytuację geopolityczną, mam wrażenia, że żyjemy w orwellowskim świecie. Ciągła inwigilacja, ograniczanie swobód obywateli, pranie mózgów, zakłamywanie historii, totalitaryzm, sytuacje w których system zagraża wolności jednostki bądź całych społeczeństw, omamić, zmusić do konkretnych wierzeń. brrrr......... .
63 329 2020-10-03 21:53:15 Ostatnio edytowany przez Sonia2012 (2020-10-03 21:56:54)
CZesc wieczorkiem, wróciłam z dyzuru...jutro kolejna 12 tka
Kamoa, tlenoterapie stosuje sie gdy pacjent jest w stanie sam oddychac . Natomiast do respiratora podłącza sie pacjenta z objawami niewydolności oddechowej, czyli w stadium gdy nie jest wstanie sam oddychać. To są dwie całkowicie różne kwestie. Np Boris Johnson miał podawany tylko tlen bo jego stan był stabilny i nie wymagał sztucznego wspomagania. Ten respirator to takie kupienie czasu dla przeprowadzenia leczenia.
Tak to prawda, ze za pacjentem na OIOMie idzie duza kasa- bo wykwalifikowana kadra, bo specjalistyczny sprzęt, bo na jedna pielegniarke max 2 pacjentów i w końcu drogie leki. Ale to nie działa tak, ze dają kasę i dlatego podłączaja...nie! skąd ! Do zakrzepicy płucnej i do wielu inych nieprawidłowosci moze dojsc niestety jako powikłanie, przyczyny sa rózne. W ogóle obsługa respiratorów wymaga dużych kwalifikacji. Ale to Kamoa absolutnie nie jest tak jak piszesz. NIe, to co opisałaś to jak jakis Auschwitz....
Zreszta popatrzcie na statystyki, ile ludzi wraca do zywych po pobycie na OIOMie. A jaki procent umiera- nawet w kontekscie Covid19. Cały nasz niepokój obecnie jest o to zeby starczyło respiratorów dla wszystkich potrzebujący, zeby nie trzeba było wybierac kogo podłączamy a kogo nie. Bo to byłoby potworne.
Bachasia lecze sie spirytusem na herbatę ![]()
dobrej nocy wszystkim
63 330 2020-10-04 05:12:30
heyka
(__)@ ...
Kamoa czytałam wcześniej ten artykuł o tej tlenoterapii i respiratorach
Sonia wyjaśnia nam ...
i nie wiadomo jak naprawdę jest ... byleby nie korzystać z tych dobroci
u mnie grzmi ... co raz bliżej ... już zaczyna lać zmykam ![]()
63 331 2020-10-04 09:40:55
Hej ![]()
Dosiadam z kawą.
U nas trochę grzybków jest, ale niewiele, znalazłam dwa rydze i kilka kań. Koleżanka nazbierała kurek, ale w moich kurkowych miejscach ich nie było.
Dzisiaj odpoczywam.
Dobrego Wszystkim.
63 332 2020-10-04 09:52:49 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2020-10-04 09:54:06)
Witam niedzielnie
Wiecie naczytałam się tyle wiadomości że już sama nie wiem, co fakt a co fake news
w nocy chciałam usunąć mój wpis, nie udało się
za szybko myślę a za wolno piszę. To jest tak samo, gdy chcemy poczytać/ przeszukać w necie o objawach choroby, to okaże się że każdą mamy
Tak to jest jak się ma za dużo czasu wolnego, L4 mam jeszcze 3 tyg. Dla odwrotności poczytam o magii, kiedyś tam obczajałam tarot, trochę uszczypnęłam tajemnej wiedzy, ale z braku czasu książki i karty odłożyłam na jakiś czas. Od razu mówię nie jestem wróżką, ciekawiło mnie jak to jest że tyle ludzi nagle potrafi 'czary mary'
Basiu u mnie też leje, były plany piknikowe, no i nici z pikniku. Znów będę chłonąć wiedzę netową
miłej niedzieli ..........
63 333 2020-10-04 15:35:36
Soniu dzięki za prawdziwą wiedzę. Nerwy mam kiedy czytam takie rzeczy, że covida nie ma,że wszyscy wymyślają.... Nagle cały świat wymyśla. Naprawdę wszystkie szpitale teraz uśmiercają ludzi, żeby zarobić? Kaoma nie o Ciebie chodzi, bo ja to już wcześniej czytałam. Normalnie horror na żywo. Takich, którzy to wymyślają, to bym Ich do odpowiedzialności karnej pociągnęła.
U męża w rodzinie jest taka osoba, która kupuje specjalne zdrowe produkty. Żywi się jak nikt inny. Smażone broń Boże, napoje szkodzą wszystkie oprócz wody, warzywa z targu, to trucizna itd. Na weselu jako gość zażyczyła sobie specjalne jedzenie, na innych imprezach też gotuje Jej się osobno, ale covida nie ma. Maseczki oczywiście powodują ciężkie choroby płuc i zniewolenie. Noż kurcze ja noe wiem jak można tak zniewalać tych biednych chirurgów, którzy po tele godzin operują w maseczkach. Niech też je zdejmą, będą zdrowsi. Och... Chyba adrenalina mi się podniosła.
Ja dziś w domku odpoczywam. Zaraz ma wnusiu przyjechać. Wczoraj byłyśmy w Ikei w Poznaniu, bo szykujemy się na zmiany w Jej pokoju. Wcześniej odwiedziłyśmy ZOO w Poznaniu. Jadąc tam trzeba się szykować na długi spacer, a zwierzątek z bliska małe dzieci nie zobaczą. Dobre miejsce dla zwierząt.
63 334 2020-10-04 16:59:09
Witam w niedzielne popołudnie.
Stawiam naoczną kawusię z ciachem, bo co to za niedziela bez kawy i ciasta-prawda?
Kamoa> już wcześniej słyszałam o tym, że koronawirus to "stary" wirus i nagle ktoś z niego zrobił pandemię, ale nie miałam podkładki na te słowa. Mogę wykorzystać ten cytat z książki?
Soniu> to co napisała Kamoa nie jest aż taką abstrakcją jak się wydaje. Mam znajomą (żonę lekarza). Już wcześniej od niej słyszałam, że takie pogłoski chodzą wśród personelu, tylko na to nie ma dowodu, bo zwykły personel nie ma dostępu do dokumentów, aby to udowodnić. To pewnie wie jedynie dyrektor czy ordynator. Dlaczego jestem skłonna w to uwierzyć (choć mam mieszane uczucia, bo wierzyć się nie chce)? Pracowałam kiedyś z panią, której bratowa jest pielęgniarką w przychodni. Ta pielęgniarka mówiła, że przychodnia dostaje 5 zł od kazdego zmierzenia ciśnienia. To było sporych kilka lat temu więc dziś jest to na pewno więcej niż 5 zeta. Dlatego dyrektor przychodni kazał mierzyć ciśnienie przy każdej okazji każdemu pacjentowi. A ja się zawsze dziwiłam po co mierzą mi ciśnienie przed wejściem do ginekologa heh. Po tym co usłyszałam zrozumiałam o co chodzi
Wiem, że mierzenie ciśnienia a podłączanie do respiratorów to różnica, ale generalnie jest możliwe, że w niektórych przypadkach jest to podłączanie nadużywane. Wcale tego nie wykluczam.
Mamuska> mój mąż znów rano się wybrał na grzyby i jak w ub.tygodniu wrócił bez niczego. Mówi, ze w lesie jest za sucho... niby mokro, ale jak odgarnął liście to ziemia sucha.
Wszystkich bez wyjątku pięknie pozdrawiam i zdrowia życzę.
63 335 2020-10-04 18:47:33
Witajcie niedzielnie!
Dzieki dziewczyny za wszystkie kawki naoczne i ciasta. Dzieki, ze tymi zdjeciami umilacie innym dzionki
Wiecie, mysle ze w sprawie pandemii i innych kryzysow kazdy ma troche racji. Wszystko tez inaczej wyglada jak juz problem dotyczy jego samego, badz kogos bliskiego. Na kazdego zycie ta sytuacja bedzie miala inny wplyw. Ja nie odrzucam "teorii spiskowych", moze to prawda, ze grupa wplywowych i zamoznych ludzi steruje tym swiatem i co my, biedne robaszki mamy zrobic... ??
Tez mam ciotke pielegniarke i sama mowi, zeby do wirusa podejsc powaznie. Mowila tez, ze przez czeste mycie rak jest mniej zachorowan na zoltaczke.
Wroce jeszcze do octu jablkowego
. Przypomnialam sobie, ze polecila mi go kuzynka, ktora skonczyla studia w UK, jakies "zdrowotnosciowe"
i wlasnie na zajeciach o tym sie dowiedziala, dodala tez,ze ona juz dawno z konwencjonalnej medycyny nie korzysta.. No i w moim drugim kraju, bylam na jakims zebraniu, ktore to odbywalo sie w budynku liceum. No i tam wlasnie w gablocie byl przepis na domowy ocet i jego zalety.. Sonia Ty masz racje, tylko ten z zawiesina ,o ciemnawej barwie ma wlasciwosci prozdrowotne. Ta kobieta, ktora pila ten zwykly kuchenny, za madra nie byla, znalazla sobie latwy sposob na odchudzanie. Ocet pija sie przez 3 tyg z przerwa na kilka miesiecy. Pija sie wlasciwie roztwor, lyzka na szklanke wody, 3x dziennie. Szkoda tylko, ze przez takie przypadki wiele osob z tego wlasciwego i wewlasciwy sposob nie skorzysta.. Sama polecilam kolezance, to mnie wysmiala, ze ona ma to w kuchni i nie zamierza tego pic. Kiedys spotkalam tez kuzyna w markecie, z octem w reku, oczywiscie zwyklym kuchennym i informowal mnie, ze zamierza go pic, bo cos tam slyszal, ze jest zdrowy. Zaraz go doinformowalam i kazalam odniesc butelke na miejsce... Do jednego potencjalnego dramatu udalo mi sie nie dopuscic...
Kamoa, jesli chodzi o magie, to odradzam samemu sie za to zabierac. Zwlaszcza za tarota. Interesuje sie troche "nieziemskimi" tematami, bo zdarzaly sie rozne takowe i mnie. Jednak bardziej poszlam w rozwoj, podswiadomosc, prawo przyciagania itp.. Kiedys na emigracji znalazlam w szufladzie moj stary pamietnik. Powertowalam, troche sie posmialam, az tu nagle trafilam na wpis, gdzie pisze, w jakim kraju bede i ze bede mieszkac nad morzem... Doslowmnie mnie zatkalo, bo o wpisie zupelnie zapomnialam, wyjechalam wlasnie do tego kraju, choc wybieralam sie do innego i to 7 lat po tym wpisie. Pierwszy rok mieszkalam wlasciwie nad samym morzem, dom stal przy ulicy, a po drugiej stronie byla... plaza... Ten pamietnik to byla moja lektura na tamten wieczor i okazalo sie, ze wiele wiecej rzeczy udalomi sie zrealizowac. Kiedys w podpunktach wypisalam sobie cele i troche nieswiadomie je zrealizowalam... Napisalam, ze bede plynnie mowic po angielsku, choc ja bylam z pokolenia rosyjskiego no i udalo sie, chcialam robic dobre zdjecia i tez cos z tego zrealizowalam... Wiecie, moze to nic wielkiego, ale jakos tak raczej zawsze mialam pod prad w zyciu, a i tak nawet podswiadomie moje marzenia/cele udalo mi sie zrealizowac..
Nieobecnosc Piktora tez mnie niepokoi, miejmy nadzieje, ze ma sie dobrze.
Znowusie rozpisalam, a chcialabym jeszcze kilka kwestii poruszyc. To moze nastepnym razem..
Pozdrawiam Was i choc kawki nie zostawiam, to chociaz wpis jakis, byscie mialy cos do poczytania przy kawkach i herbatkach w domach ![]()
Trzymajta sie!
63 336 2020-10-04 20:08:41
Kubeczku> musiałam się ponownie odezwać po Twoim wpisie. To o czym piszesz (realizowanie celów/marzeń) może to po prostu prawdo przyciągania? Niektórzy to negują, ale ja wiem, że działa, bo się nieraz przekonałam. W tarota tez bym się nie bawiła. Może przyciągnąć jakieś licho
Dobrej nocy wszystkim.
63 337 2020-10-04 22:23:38 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2020-10-04 22:24:08)
Ja chciałam być zakonnicą i co mi z tego wyszło?
63 338 2020-10-05 06:55:46
witam w nowym tygodniu
serwuję kawcie domyślną
(__)> ...
Ja chciałam być zakonnicą i co mi z tego wyszło?
Bulinka hii no i masz dzieci
Kubek coś w tym jest
z tymi młodzieńczymi planami czy marzeniami ...
jak byłam ... powiedzmy w wieku Majki - Bulinki ![]()
bawiłam się w spikerkę tv
zawsze podobała mi się praca w aptece - księgarni czy drogerii
i co : prowadziłam radiowęzeł i parę lat pracowałam w księgarni
Kamoa a czemu chciałaś usunąć posta ???
na przyszłość - posta da się usunąć czy edytować w danym dniu tylko do północy
teraz w Necie to nie wiadomo czy czytamy fake news .. czy prawdziwe wiadomości ![]()
mam taką koleżankę - co żyje ( i to dobrze
) z układania kart tarota ...
3 lata temu byłam u niej na kawce w odwiedzinach ...
nie stawiała mi kart ...
no i tak luźnej rozmowie ... pojojczyłam,że nie mam jeszcze wnusi czy wnuka
popatrzyła na mnie ... i przepowiedziała mi moją Matyldę za 3 lata ...
pozdrawiam WSZYSTKIE ... bez wyliczanki ![]()
63 339 2020-10-05 11:16:20 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2020-10-05 11:28:07)
Cześć ![]()
Basiu kaw dla Cię i całej reszty
![]()
63 340 2020-10-05 11:19:53 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2020-10-05 11:22:19)
Hejka.
Chciałam kawę postawić, ale mnie Kamoa uprzedziła, więc się tylko dołączam
Bulinko> Heh moja mama tez chciała zostać zakonnicą, ale dobrze, że nie została, bo się do tego nie nadaje
A poza tym... czasem dziewczyny chcą do zakonu nie z powołania, ale z powodu ucieczki przed kimś/czymś. To najgorsze co można zrobić. Moje dwie koleżanki tak zrobiły i na szczęście opamiętały się przed święceniami. Jedna mówi, że nie wyobraża sobie dziś być zakonnicą i nie mieć dziecka
Bacha> Wróżka wśród znajomych...heh, fajnie
Udanego tygodnia wszystkim!!!
63 341 2020-10-05 17:48:36 Ostatnio edytowany przez takasobiemamuśka (2020-10-05 17:51:43)
Hej ![]()
Taj
prawda, pomimo deszczu, nie ma w ściółce dużo wilgoci, pewnie zależy też od miejsca i rejonu, ale tak jak Ela trochę wyżej pisała, w tym roku takiego wysypu grzybów już nie będzie.
Jako dziecko dorastałam w bliskim sąsiedztwie zakonnic, potem razem z nimi pracowałam, ale nigdy nie wpadło mi do głowy by być zakonnicą. Pracując razem nabrałam przekonania, że nie chcę mieć z nimi nic wspólnego.
Mykam w piecu zapalić. Narka
63 342 2020-10-06 05:26:03
witam we wtorek ...
(__)&..
wena mi odeszła do pisania ... hii i tak bywa ![]()
pozdrawiam ... ![]()
63 343 2020-10-06 08:17:00
Dzien dobry,
kawa z rana

Bachasia cos się dzieje Kochana, ze wena Cię opuściła?
Dzisiaj mam wolny dzien, będę sera rozbiła pod zamówienie....Mamuska mnie pytałas wyzej czy sprzedaje i jakos mi umknęło pytanie. Bardzo niewiele...tylko jak mnie ktos poprosi, na indywidualne zamówienie. Jest to relaksująca pasja...no i nie kupuje juz kosmetyków, z wyjątkiem fluidu i tuszu. Nawet ostatnio robiłam proszek do zmywarki. A teraz przymierzam się nawet do zrobienia pasty do zębów ![]()
Dobrego dnia
63 344 2020-10-06 17:37:17
Dobry pod wieczór
Rozpisane dziołchy, że aż nie wiadomo komu odpisać
Bachaś> coś się dzieje, czy zwykła chandra jesienna?
Soniu> wspaniałą masz tę pasję, taką pożyteczną i przyjemną.
Skoro wszystkie takie rozgadane to ja może rzucę temat: kwiaty doniczkowe i szkodniki. Która temat podłapuje?
Miłego wieczoru wszystkim.
63 345 2020-10-06 19:05:19
Dobry pod-wieczor!
Tajemko, kwiaty uwiebiam i nalepiej przynosilabym za kazdym razem z marketu, bo jest juz wyremontowany i teraz niezle zaopatrzony. Kwiaty maja cudne, ale mamy juz tyle, ze z bolem serca ogadam i odstawiam na polke. Zauwazylam, ze do lask wrocily kwiaty PRL - monstery, paprocie itp. W chacie dobrze sie maja storczyki, na ktore chyba moda nie przeminie, bo piekne sa i latwe w utrzymaniu. W prawie kazdym oknie stoja i cudnie wygladaja. Przyznam, ze nie mialam wiekszych problemow ze szkodnikami. Niektore tylko gatunki trudno jest mi utrzymac.
To prawda, ze pasja Sonii to dobra rzecz. Swego czasu tez interesowalam sie ziololecznictwem, domowa produkcja kosmetykow itp, jednak u mnie niestety skonczylo sie na zamiarach, a jedyne czego dokonalam to wlasnie terapia octem, rok diety warzywa- mieso - orzechy, pozniej wlasnej roboty soki warzywne. Dalabym rade zrobic sama peeling, za reszte trzebaby sie zwyczajnie zabrac. Dobrze, ze piszesz o tym Soniu, moze dzieki temu sie zmobilizuje.
Co do prawa przyciagania, to owszem cos w tym musi byc. Temat zaglebilam dopiero jak yt sie nadobre rozwinal - tam mozna znalezc jak wiadomo wszystko.. Wiele spraw sie wyjasnilo, bo tak jak przed wyjazdem czekalam na prace kilka miesiecy - wyjechalam sama, prace zalatwialam przez agencje w Polsce, a bylo to przed Unia - jak juz byla to okazalo sie, ze musze wymienic paszport i tak wszystko sie przeciagalo.. Stres przed nieznanym, do tego to oczekiwanie... Dopiero pozniej okazalo sie, ze czasowo wbilam sie idealnie, bo po kilku tyg moglam zaczac uczyc sie jezyka, a 2 lata pozniej dostac stypendium i zaczac na nowo edukacje, tym razem jednak, to co mi odpowiadalo lacznie z perspektywa ciekawej pracy po. Gdyby nie te opoznienia, nie zmiescilabym sie czasowo i nie mialabym prawa do stypendium - max 3 miesiace od zakonczenia pracy.
Co do zakonow, to sie zgodze, to czesto jest ucieczka. Pamietacie przykoscielne grupki mlodziezy? U nas w miescie w jednej parafii taka dzialala i faktycznie te zagubione mlode osoby czesto byly juz w drodze do.. jednak wielu zawrocilo. Najciekawsze jest to, ze takie szczerze uduchowione osoby pozostaly swieckie. Kolezanka moja byla mocno zaangazowana, tak religijna, ze przez nia prawie nie dostalam sie na studia, a jej kuzyn mial swiecenia kaplanskie w Stanach, jednak przestal byc ksiedzem i zalozyl rodzine. Oczywiscie wersja rodziny dla "ludzi" byla taka, ze poznal kobiete i sie zakochal, jednak ja z ciekawosci go "wyguglalam", i jak przeczytalam artykul o nim - po angielsku, to prawie padlam : "pozyczyl" sobie z kasy kosciola 10 tys dolarow i zeby uniknac zeslania gdzies do pipidowy wolal kobiete sobie znalezc - a moze juz ja mial, jeszcze w sutannie?
Interesowalam sie troche, bo bylam z miglancem na studniowce.
Kupilismy dzis stol i krzesla do kuchni, jutro skladamy.
Dzis moj laptop mial debiut w lataniu - pociagnelam kabel i spadl ze stolu.. Troche sie poturbowal, ale dziala, a to najwazniejsze..
Na osiedlu ciag dalszy remontow. Droga przez nowe osiedle juz jest dokonczona, staregododki dzialkowe maja dzieki temu nowy plot, rowy wyczyszczone. Teraz robia odcinek starej drogi i nowe chodniki. Maluja kolejne bloki, ponaprawiali i pomalowali smietniki, wydeptane sciezki tez maja nawierzchnie. Na okazalym drzewie zawiesili karmniki dla ptakow, fajnie wygladaja, bo sa surowe, i pewnie zrobione z drzew, ktore przycieli. Otworzyla sie tez nowa piekarnia i nowy salonik lotto. W kolpo-rze kierowniczka to prawdziwa jedza wiec wreszcie bedzie inny punkt jak zachce sie zdrapki.
A ta kobieta wczoraj nawet tonem z prl-u zapytala mnie, czy czegos szukam, a ja tylko stalam i przygladalam sie czasopismom.. Nawet tego nie mozna..
Tajemko, mam nadzieje, ze Cie moj wpis "ucieszyl" i satysfakcjonuje Cie jego dlugosc i roznorodnosc poruszonych w nim tematow
Pozdrawiam Was cieplo.
Milego wieczoru!
![]()
63 346 2020-10-06 20:57:05 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2020-10-06 20:58:39)
Witam wieczorkiem,
Kubeczku no 'brawo' a wielgaśny post
Ty to już długo jesteś za miedzą, prawda ? jak wyjechałaś przed Unią no to już ponad 16 lat ?
Tajem o kwiaty które nie dbam rosną i kwitną ,tych których chciała bym się pozgbyć nagle wybijają w bujność, parę lat temu fikusa wstawiłam do szopy by zmarznął a on zaczął wypijać z każdego oczka, musiałam go zabrać spowrotem do domu, a na te które chuham i dmucham-padają.
Soniu pasta do zębów z oleju kokosowego i sody, czy masz inny pomysł. Ja od kilku lat tak myję zęby, super sprawa, tak samo jak nie pijam wody mineralnej tylko kranówę albo tzw.żywą wodę.
Bulinko w mojej miejscowości mieszka była siostra zakonna (świątobliwa-jobliwa), wstąpiła do zakonu, przyjęła śluby, zaszła w ciążę, wystapiła z zakonu i wyszła za mąż, urodziła dziecko i rozwiodła sie z mężem. Jest rozwódką i wiecznie swego byłego o coś do sądu podaje, teraz ma fuchę jest oddżwierną kostnicy .
Narobiłyście mi smaczka z tymi grzybami, wczoraj ugotowałam gar z suszonych zeszło rocznych, myślałam że dędzie na dwa dni a wieczora nawet nie ujżała
taką śmacną ugotowałam, nawet sama siebie pochwaliłam ![]()
Miłego wieczoru ....
63 347 2020-10-06 21:32:02
Kwiaty niestety u mnie umierają. Nie wiem, czy nie potrafię, czy z moim domem coś nie tak, ale wszystkie mi usychają.
Dziewczyny jestem wolna jak dzika świnia. Mam pracownice i został mi jeden obiekt. Umowy podpisane, więc git.
63 348 2020-10-07 06:56:36
hellou środowo
(__)& ...
Sonia - Taja nie mam chandry jesiennej ... na polu jest pięknie
...październik jest super taki kolorowy
oczywiście jak słonko świeci ...
Bulinka a to masz racje nie wszystkie kwiaty rosną tak samo w danym mieszkaniu ...
wyznacz sobie dni podlewania
i co jakiś czas np. co 2 tygodnie wciśnij do ziemi skórkę banana
powaga
( małe kawałki
)
kwiatki mają swoje miejsca ...
ostatnio dałam na lodówkę największą moją dracenę - by zasłoniła kabel
ale zaczęła "łysieć " więc wróciła po pokoju ...
Kamoa też piję przefiltrowaną kranówę co to jest : "żywa woda " ??? ![]()
Kubek pozdrawiam jak i resztę .. ![]()
63 349 2020-10-07 08:09:01 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2020-10-07 14:19:02)
Naoczna kawa z rana podana, a do wpisów odniosę się nieco później ![]()

Powróciłam.
Ja ze szkodnikami mam zawsze ten sam problem. Wprawdzie rzadko, ale jak mam to na bogato i trzeba się kwiatów pozbyć. Chodzi mi o ziemiórki. Kiedyś mieli fajne preparaty. Wlewało się w doniczkę i działało jak ta lala, a teraz nie ma nic silnego, bo wycofano z obiegu
Wszystko co w ogrodniczym było dostępne nie zadziałało, bo było za słabe. Toteż wyczytałam w internecie na forum ogrodniczym o preparacie na bazie potasu i czosnku oraz denaturat. Zakupiłam preparaty przez neta, bo w ogrodniczym nie było. Zrobiłam wg przepisu. Ziemię wywaliłam, korzenie opłukałam i namoczyłam w tym roztworze na dobę ... no dobra... trzymałam 4 godz dłużej bo mi tak pasowało z pracą. Na początku nic się nie działo. Donice tez wypłukałam w tym roztworze, kupiłam nową ziemię, wsadziłam... i po tygodniu zaczęło się coś złego z nimi dziać.
Kwiaty zachowują się tak jakbym je przelała, jakby miały za mokro, a nie mają. Więdną, liście żółkną, omdlewają. Skrzydłokwiat wręcz leży, Beniamin traci liście hurtowo, a inne kwiaty jakieś niemrawe jakby zaraz miały się położyć. Najbardziej mi żal tego drzewka, bo beniaminek był taki wdzięczny. Wytrzymywał przelanie, przesuszenie, rósł gęsto i pięknie przez 20 lat. Jak to mówią; jak nie polepszysz to spieprzysz... nie wiem co mam teraz robić
?
To właśnie z tych przykościelnych grupek jedna koleżanka wylądowała w zakonie. Siostry ją namawiały, że tam zazna spokoju, że Jezus to jedyna droga do szczęścia itp. Potem się przekonywała, że za kulisami nie jest tak pięknie, że liczy się kasa i bezwzględne posłuszeństwo. Najbardziej ja przerażało gdy siostra przełożona zabroniła jej okazywać uczuć dzieciom w specjalnym przedszkolu. Nie wolno było ich przytulić, ani pocieszyć w żaden sposób, miał być taki zimny chów. Zaczęła tego psychicznie nie wytrzymywać, posłana ją do psychologa i tam zrozumiała, że się do tego nie nadaje... a miało być tak pięknie
Pozdrowionka dla każdej z osobna, miłego popołudnia.
63 350 2020-10-08 06:09:42
hey MYCHY
(__)% ....
Taja na cudowałaś z tymi cwietkami
wczoraj byłam na przejażdżce w Żywcu
"a w górach już jesień "
można zaśpiewać ... kolorowe wzgórza już się zaczynają ![]()
w październiku zawsze jest najbardziej kolorowo ...
ale dopiero za jakiś tydzień dwa będzie bajkowo ...
echhh piękne widoczki jak zwykle
byłam z moimi no i Matyldą
malutka w podróży jest bezproblemowa ...
63 351 2020-10-08 16:16:40
To będziemy mieć wszyscy strefę żółtą od soboty.
63 352 2020-10-09 05:38:21
witam MYCHY ...
(__)* ...
zaraza w natarciu wrr ... trzeba mniej wychodzić z domu ...
63 353 2020-10-09 14:41:59
Hejka.
Mam nadzieję, że w weekend będziemy bardziej rozmowne
Bachaś> zawsze na posterunku z rana.
Stawiam naoczną poobiednią

A tak wygląda mój beniamin dziś 

Pozdrowionka.
63 354 2020-10-09 17:19:31
Witajcie piatkowo!
Tajemko, biedny kwiatek. Niestety benjaminek to jeden z tych kwiatow, ktore trudno mi utrzymac. Moge tylko polecic poszperac w necie, tak samo o szkodnikach. Pewnie nawozisz wiec musi byc inna przyczyna. Nie macie zadnej choroby w domu? Kwiaty czasem tak reaguja..
Tak Kamoa, ja zaawansowana emigrantka jestem. Meczylam sie z wizami, pobytami, pozwoleniami na prace itp...
Dzis byl pogrzeb pierwszej u nas ofiary korony, coraz wiecej jest zarazonych, szkola wlasnie skonczyla kwarantanne.
Nie mam nic przeciwko zakonom, ksiezom itd.. Jednak sadze, ze jesli ktos chce robic kariere, to raczej w biznesie, gdziekolwiek to jest mozliwe.
Fajnie Bulinka, ze masz juz kadre na posterunku. Przyzwyczailas sie juz do funkcjonowania bez campingow? Jak Majka?
Bachas, dobrze ze tak z Matyldzia wyszlo. Co dokladnie powiedziala Ci kolezanka?
Tak przy okazji to moja ciotka, matka 3 synow wariuje z powodu braku wnuczat. Jak ja znam, to i u wrozki byla. Natomiast sprawa jest taka, ze kiedy jej synowie mieli ok 20 lat, to bala sie, zeby ktoras nie zechciala ich "usidlic". No wiecie, taka matka-kwoka. Do tego ze specyficznym poczuciem humoru. Nakladala im zawsze do glowy, zeby jak najdluzej bez zobowiazan zyli, a kiedy kuzyn wybudowal dom (oczywiscie obok mamusi) i chcial, zeby wprowadzila sie jego dziewczyna, to ona postawila warunek, ze wprowadzi, ale chce najpierw pierscionek na palcu. Kuzynowi to sie nie podobalo wiec zerwali... Ciotka na to, ze przeciez zareczyny moga trwac wiecznosc... No i koniec koncow, jak chlopaki dojrzewali, lat im przybywalo tak i ciotka zapragnela wnukow.. A tu... jedna "synowa" zarzekla sie, ze ona nie chce zadnych dzieci, druga juz kolo 40tki i ma hashimoto i wciaze zajsc nie moze, a trzeci w koncu zostal sam i cos nam sie wydaje, ze wolalby miec meza jak zone ;) Ja jej zycze, zeby w koncu zostala ta babcia, no ale jak na dzis na to liczyc nie moze.
Elzbieta, widzialam w necie takie cudenka jakie i Ty robisz. Dzwoneczki skradly moje serce :)
Jakie macie plany na weekend? Ja mam zamiar troche czasopism poczytac, zmienic posciele i znowu przekopac szafy i zrobic porzadek. Umawialam sie z kumpela na kawe na miescie, ale jej powieka spuchla i miala isc do lekarza to sprawdzic. Ludziom nie chce sie pokazywac :D
Zazdroszcze Wam gor, zwlaszcza tych jesiennych. Morze na mnie juz wielkiego wrazenia nie robi, bo sie namieszkalam, ale w gory chetnie bym sie wybrala...
Trza sie przygotowac na maseczki, kurde, bedzie ciezko.
Dzieki za kawusie dziewczyny, ja popijam herbate z sokiem malinowym od znajomej, ktora to sie wirtualnie z Wami dziele..
Zycze wszystkim milego wieczoru i weekendu. Pozdrawiam cieplutko :) :)
Piktor, co z Toba?? :)
63 355 2020-10-09 18:49:49
Kubeczku> no właśnie były szkodniki, o których pisałam wyżej (ziemiórki). Dlatego zastosowałam sposób na pozbycie się ich i po tym kwiaty mi umierają
Przedtem tylko muszek było pełno i zahamowany wzrost, a teraz... stracę wszystkie roślinki. A beniaminek od 20 lat rósł jako jedyny bezproblemowo. Jego mi najbardziej żal
Znajoma mi jeszcze nadzieję zrobiła, że może to jest taka reakcja na tę terapię i jak odchorują to wrócą do normy...
Cóż... Twoja ciotka sama nas*ała sobie w kieszeń
Ja nie jestem na razie pewna jak spędzę weekend. Teściowa jeszcze się nie określiła czy na jej urodziny mamy przyjść jutro czy za tydzień.
63 356 2020-10-09 23:29:15
Kubeczku przykro się patrzy na przyczepę przez okna, gdy nie można z Niej skorzystać. W domu jednak też trzeba pomieszkać.
Co do Majki, to nie chce słyszeć, że może być znów zdalne nauczanie. Poczuła trochę swobody, bo sama wychodzi poza szkołę i bardzo Jej się to podoba. Do tej pory odbieraliśmy Ją zaraz po lekcjach. Teraz młoda chodzi na spacery z koleżankami i kolegą po lekcjach. Poza tym w klasie nowy chłopak chyba trochę bardziej dojrzały niż inni chłopcy, zrobił na Niej duże wrażenie.
Weekend zaczęłam sprzątaniem mieszkania, a jutro mam plany zabrać się za schowanko. Muszę je wypróżnić, bo chyba będę częściowo robić z niego garderobę. Będą zmiany w mieszkaniu.
63 357 2020-10-10 05:59:42
witam sobotnio ... na kawusię zapraszam
(__)$ ..
Kubek do tej koleżanki dzwoniłam w jej urodziny - 3 dni przed urodzeniem Matyldy
same pozytywy
- wynikające z obranego imienia jak i daty urodzenia ...
musimy nauczyć się znowu wychodzić z domu jak jest tylko potrzeba ...
pozdrawiam WSZYSTKICH ...
63 358 2020-10-10 07:03:03
Witam z rańca wykendowo i telepatyczną kawę zostawiam.
Nie mogłam dziś spać tzn. zasnęłam, ale miałam plany pospać, a tu piąta rano i koniec spania. Leżałam jeszcze długo, ale nic z tego. Na razie jednak mam werwę do roboty. Oczywiście kawka pierwsza.
63 359 2020-10-10 09:54:20

Pozdrowionka dziewczyny ![]()
63 360 2020-10-10 19:20:16 Ostatnio edytowany przez takasobiemamuśka (2020-10-10 19:37:45)
Dosiadam do motylkowej kawki. ![]()
Co do roślin doniczkowych niestety nie pomogę, nie znam się. Jak coś wytrzymuje i rośnie pomimo mojego zapominalstwa i gromady kotów, to zawdzięcza tylko swojej sile przetrwania.
Strasznie szkoda takiego Benjamina weterana.
Beata
może z tym spaniem Masz jak ja przez nocki, zawsze wstawałaś do roboty bladym świtem, to i teraz oko się otwiera nawet jak nie musi.
Dzisiaj luzik.
63 361 2020-10-11 06:37:13
hey witam w niedzielny deszczowy poranek ![]()
(__)& ...
Taja tak pisałaś o tych ziemiórkach ...., że aż poczytałam co to za ustrojstwo ...
i wiesz co ... zauważyłam w dwóch doniczkach ... gdzie dałam kwiatki do ukorzenienia ...
jak podlewam to coś lata ... mało ale jest ... na bank z tej zakupionej ziemi ... ! ![]()
jest jakiś domowy sposób ... bo tak jak TY cudować nie będę najwyżej wyciepię
pozdrawiam piszące i milczące ![]()
63 362 2020-10-11 07:17:05 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2020-10-11 07:39:56)
Witam
Witaj Basiu, witajcie dziewczyny, kawa naoczna
![]()
Dziewczyny ziemiórki pojawiają się tam gdzie jest duża wilgotność podłoża, na roślinach często podlewanych , no i często razem z nowo zakupioną ziemią, wymiana ziemi powinno wystarczyć. U mnie jak się coś dzieje to kwietka wystawiam na dwór, musi przejśc kampanię karną
przważnie storczyki, a potem odwdzieczają się kwiatostanem
Wczoraj dwie dyńnie nastawiłam na wyciąg miodowo -dyniowy, cdn...........
63 363 2020-10-11 08:49:13 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2020-10-11 08:50:12)
Witam niedzielnie!
Mamuśka masz rację, że organizm się przyzwyczaja do wstawania. Dziś trochę lepiej, bo pospałam do ósmej, ale też poszłam spać o pierwszej. Pojechałyśmy z Majką wczoraj późnym popołudniem do starszej córki na rozgrywki catana.Zaczać mogliśmy późno, bo wnusiu nie mógł zasnąć i tak się zeszło.
Miłej niedzieli wszystkim życzę!
63 364 2020-10-11 15:00:48
Witam.
Dosiadam, ale z zieloną herbatką.
Kamoa> moim zdaniem ziemiórki były już w ziemi kupionej, gdyż zmieniałam 2 razy i powracało dość szybko. To samo potwierdziła pani w sklepie ogrodniczym. Powiedziała, że kiedyś mogli ziemie odkażać, a teraz są przepisy, że im nie wolno, bo ma być naturalna czyli z całym inwentarzem, nawet szkodnikami
. Ja mam tendencję do przesuszania, a nie przelewania więc u mnie akurat nie pojawiły się z powodu wilgoci.
Bacha> ziemiórki mają to do siebie, że każda fruwająca składa nowe jaja w ziemi, a larwy są tak żarłoczne, że zjadają korzenie roślinki. Jeden cwietuszek był tak zżarty, że pociągnęłam i lekko wyszedł z ziemi... prawie bez korzeni
a tego cholerstwa już tyle latało, że nie pomagały nawet żółte lepy. Stosowałam najpierw domowe sposoby z internetu, ale było zero efektu. Jedyny sposób bardziej naturalny jakiego nie wypróbowałam z powodu ceny, to mogę Ci tu wrzucić. Tańsze naturalne i domowe poszukaj w necie. 
Mamuska> oj szkoda... cały czas do niego mówię, żeby się nie poddawał
Z dołu jest już całkiem łysy
Bulinko> fajne są takie rodzinne planszówki. Ja z córką grywam w niedzielne popołudnia.
Wszystkim życzę miłego popołudnia.
63 365 2020-10-11 16:15:35
Hej Wam!
Tajemko, zgodze sie z Toba co do ciotki. Ale mam nadzieje, ze ja to czegos nauczylo i w koncu kiedys zostanie babcia. Lubie dobre zakonczenia ![]()
Szkoda kwiatkow. Wyczytalam, ze benjamin traci mnostwo lisci w okresie jesienno-zimowym. Ale skoro inne kwiatki prawdopodobnie zniszczyl ten srodek, to pewnie i temu sie dostalo. Tez mam sentyment do kwiatow. Kiedys, w moim pierwszym mieszkaniu kupilam malenkiego kwiatka, z poczatku slabo mu szlo, ale po jakims czasie zaczal rosnac do pokaznych rozmiarow. Wyjechalam na dluzej jak planowalam i kwiatek przywiedl.. Jednak szkoda bylo mi go wyrzucic i sprobowalam wziac - jeszcze troche zielona - szczypke. Wypuscila korzenie i przyjela sie w doniczce.
Wczoraj znowu bylam w sklepie, a tam nowe kwiaty... Ehhhh
Widzisz Bulinko, a Ty sie o corke boisz. A ona bystrzacha wkrotce zacznie Ci zieciow przyprowadzac i zrobi sie ciasno w przyczepie
A tak serio, milo przeczytac, ze ma znajomych z ktorymi lubi spedzac czas i zaczyna interesowac sie chlopakami. Zazdroszcze Wam tych rodzinnych spotkan z grami. Pamietam jak bylismy mlodsi i gralismy z babcia w Chinczyka. Teraz czasem pogram z kolezanka przez neta. Ale to juz nie to samo, bez wspolnej herbaty i ciastek..
Bachas, no imie pierwsza klasa. I miedzynarodowe.
Zycze Wszystkim milej niedzieli.
Pozdrowienia ![]()
63 366 2020-10-11 20:19:27
Kubeczku masz rację, że Majka się rozkręciła. Cieszę się i nie bronię spotykać się z koleżankami. Teraz organizujemy urodzimy w kręgielni. U nas jest taka możliwość i nie jest drogo. Dwa tory na dwie godziny wychodzą 120zł plus kino 50zl z wybranym filmem, bo mamy takie małe. Do tego bedzie pizza i urodziny extra odpękane. Dzieci będą wniebowzięte. Ilość osób dowolna. Będzie ok. 8.
Co do planszówek, to przyznam się, że kiedyś nie lubiłam. Mama mnie zmuszała jak byłam dzieckiem i dlatego dzieciom było ciężko mnie przekonać. Spodobało mi się jednak, bo catan jest wyjątkowy. Lepszy niż eurobiznes,czy monopol.
63 367 2020-10-12 06:27:52
witam raniutko w nowym tygodniu
(__)& ...
też nie przelewam kwiatków ... rosną bez problemu
Taja zmieniając ziemię w doniczkach - umyłaś dokladnie doniczki ??
Kubek senks
rodzice Matyldy - też mają imiona międzynarodowe
jak to określiłaś
to mamy taki malutki lockdown ... narzucony przez siebie ... to widać na ulicach
pozdrawiam WSZYSTKIE bez wyliczanki ![]()
63 368 2020-10-12 10:28:17
hejka,
będę w domku 3 dni co najmniej. Wrzuciłam "swiece dymną" do pracy...no ale mnie sprowokowali. Była umowa, ze pracuje na dni tylko, dali mi dwie nocki...no to foch.
A na powaznie jestem podziebiona...ból głowy i kaszel...zaraz, zaraz czy to nie symptomy coovid 19 ? No commends
Mam w planach rozkoszowac się wolnym.
Taja> beniaminka szkoda...spróbuj ratować, kolejna zmiana ziemi , wczesniej wyparzanie doniczki jak Bachasia radzi.
dobrego dnia
63 369 2020-10-12 16:17:10 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2020-10-12 16:18:41)
Witam.
Kubeczku> niestety nie każdy uczy się na błędach. Nie wiadomo jak to z tą ciotką jest
Beniamin traci liście, ale nigdy nie aż tyle. On jest już łysy na dole, a nigdy tak nie było
Trudno... jak nie przetrwa to wyrzucę. Kiedyś już wywaliłam wszystkie kwiaty z powodu ziemiórek, tak więc historia się lubi powtarzać ![]()
Bacha i Soniu> pewnie, że doniczki myłam i umyłam tym preparatem i wyparzyłam wrzątkiem. Zbyt częste przesadzanie też kwiatom szkodzi (przesadzałam 2 tyg temu). Ja go już nie chcę męczyć... może odchoruje doszczętnie, a potem się będzie powoli odradzać
A jak nie to trudno...
Bulinko> dzieci lubią kręgle. Moja młoda chciała 18-tke w kręgielni, bo na sali obok jest restauracja. Okazało się, że cena restauracji wraz z torem na kilka godzin była kosmiczna. Sam tor na 1-2 godz jest ok, ale cała impreza nie była na moje możliwości.
A tak w ogóle to nie ma dziś naocznej kawy heh, a więc stawiam poobiednią.

Pozdrowionka dla wszystkich!
63 370 2020-10-12 20:44:40
Witajcie!
Dzien do du....
Napisalam juz post i tylko zaznaczylam wszystko, a nie wcisnelam kopiuj... Wisienka na torcie.. ![]()
Wszystkim zatem zycze zdrowia, kwiatkom tez.
Dobrej nocy wsjem.
63 371 2020-10-13 04:59:16
witam raniutko
na kawuś zapraszam
(__)$ ...
Taja popołudniowa kawcia apetyczna
nie u wszystkich cwietki rosną tak samo musisz się przyzwyczaić
Sonia - Kubek ... pozdrawiam ... jak i resztę MYCH ..
63 372 2020-10-13 08:19:44
Witam i o zdrowie pytam!
Miłego dnia!
63 373 2020-10-13 14:50:55
Czesc!
Dzieki za kawke naoczna, ja zabieram sie za herbate.
Tajemko, mam nadzieje, ze kwiatek odzyje. Jesli nie, to kupisz ladniejszy. Teraz jest w czym wybierac.
Chyba masz racje z ta ciotka. Wczoraj wlasnie sobie lezalam, nie moglam zasnac i przypomnialam sobie pewna sytuacje co do ewentualnego spadku po moim bezdzietnym chrzestnym. Tak go i jego zone omotala, ze zainwestowali w kamienice jej synka, bo jak mi powiedziala - a komu oni to wszystko zostawia? Pewnie myslala, ze licze na spadek. Wcale na nic nie liczylam, bo jeszcze jak bylam dzieckiem niczego od chrzestnego nie dostalam, a wiem, ze sporo dolozyli jej zony chrzesniakowi do auta, mieszkania itp.. Nie mysle o tym, po co dodatkowo zajmowac glowe, niech karma robi swoje.
Pozdrawiam serdecznie.. ![]()
63 374 2020-10-14 05:38:20
hellou MYCHY witam w środku tygodnia
(__)$ ..
pozdrawiam milutko ... ![]()
63 375 2020-10-14 08:19:41
Dzien dobry, to kawa i lody
Bachasia...co z Twoim lapkiem?

mam dzis wolne ..tylko zakupki...i mobilizacja do ruszenia dupki i pocwiczenia. No dobrze moze dywaniki wypiorę jeszcze. Poza tym będę rozmyślać.
dobrego dnia