Witam Wszystkich !
Pogoda u mnie letnia, dużo słonca i ciepło.
Na wstępie napisze o tym co mnie spotkało, żeby przestrzec, przed podobną sytuacją kupujących w necie.
Zamówiłem w internecie dla żony, witaminy i suplementy diety, ponieważ te suplementy, które zamówiłem są bardziej specjalistyczne, wiec kosztowało wszystko wraz z przesyłką 670 zł
W wtorek dostałem SMS od kuriera z firmy DPD, że przesyłka zostanie doręczona dziś (czekałem) ale we wtorek nikt z przesyłką się nie zjawił. Pomyślałem, że pewnie nie zdążył i przywiezie jutro, czyli w środę ale w środę kurier też się nie zjawił.
Dziś czyli w czwartek rano zatelefonowałem na nr. z którego przyszedł SMS i pytam, co z moją przesyłką. Kurier zapytał mnie o dane, kiedy mu je podałem, mówi do mnie - No przecież ja u pana byłem i wrzuciłem paczkę przez płot - Ja mu na to panie, co pan mi opowiadasz, ja całe dnie jestem na terenie działki i robię prace ogrodowe, gdybyś pan tylko się zatrzymał przy moim płocie, to bym zauważył a gdybyś pan coś wrzucił przez płot to by leżało a nie leży nic.
On mi na to - Wie pan co, ja w tej firmie od niedawna pracuje i ja teraz nie wiem co zrobić.
Ręce mi opadły, normalnie bezsilność, facet z umysłem dziecka, jęździ po adresatach i wrzuca paczki przez płot, jak gdyby to były gazety, żeby chociaż wrzucał pod właściwe adresy.
Jutro jadę do firmy DPD zgłosić reklamacje.
Markadia napisała Piktor pisałeś kiedyś,że jest sposób na maseczki w których źle się oddycha hmm
Możesz nam go zdradzić
Markadia tak było pisałem, że jest sposób, żeby się łatwiej oddychało w maseczce ale też pisałem, że każdy powinien sam na to wpaść. Lubię Cię więc trochę Cię naprowadzę. Jest przepis, że trzeba chodzić w maseczce ale ten przepis nic nie mówi o gęstości maseczki.
Jak tam Twoja wnusia ?
A tak na marginesie to słuchałem wirusologa który powiedział, że wirus jest tak małym organizm, że maseczka przed wirusami, chroni podobnie, jak siatka ogrodzeniowa chroni przed komarami.
Ja oczywiście biorę udział w tym wszystkim, koronawirusa się nie obawiam. Natomiast to czego się naprawdę boję, to tego co będzie później. Zacząłem na poważnie myśleć o zrobieniu jakiegoś zapasu, żywności i środków higienicznych.
Drzewa ślicznie zakwitły, zapowiada się, że będzie dużo śliwek, wiśni, co do jabłek i gruszek to jeszcze nie wiem, ponieważ moje jabłonki są bardzo późne i jeszcze nie kwitną.
Miłych snów dla Wszystkich