Wreszcie Sponi jesteś! Młoda orła wywinela? Biedna!Niech się szybko goi,a jak Ty Sponi po kraksie?
47,061 2016-04-07 12:16:07
47,062 2016-04-07 12:52:33
zdrowka Spo....... dla coruni /
malo do nas zagladasz tak jak ja lukam i mykam
niemam czasu
47,063 2016-04-07 15:36:30
hej , popołudniowa kawka i mini ciasteczko ![]()

47,064 2016-04-07 16:04:03
Witajcie koleżanki
.
Ja wniosek na 500+ wypełniłam przez internet, 10 minut i po krzyku bez wychodzenia z domu.
Bulinko> naprawdę tego wszystkiego nie wiedziałaś? A tv czasem oglądasz, prasę jakaś czytasz
?
To mi się przypomniał klient, który kombinował z fakturami by w picie za 2015 wyszło na tyle mało aby na pierwsze dziecko dostał kasę. A potem ogłosili, że jednak dochód za 2014 i się strasznie wkurzył
.
U nas mają wypłacać do końca czerwca. Podejrzewam, że muszą kasę uzbierać, nie tylko ogarnąć dokumentację. To są w końcu grube pieniądze.
Oni mają dochody bo ściągają elektronicznie z US.
Anna> świetna ta bluzka, taka bym chciała.
Spo> jak miło, że się odezwałaś. Zdrowia życzę... Tobie i smarkuli.
Wszystkie bez wyjątku pozdrawiam i udanego popołudnia życzę.
47,065 2016-04-07 17:07:11 Ostatnio edytowany przez Sponi (2016-04-07 17:08:30)
Dzień dobry ![]()
Wreszcie Sponi jesteś! Młoda orła wywinela?
Owszem, podczas jazdy na rolkach przeceniła swoje możliwości i całym ciężarem ciała (chudzielec) upadła na dłonie. Na szczęście nie ma nawet pęknięcia, ale ból po dość mocnym stłuczeniu pozostał.
Wczoraj pan doktor na dzień dobry chwytając ją za rękę od razu powiedział:
- a co ty masz takie chude łapy co ?
Ku uciesze Glizdy zapadła decyzja: mocujemy łapę w gipsie ![]()
......a jak Ty Sponi po kraksie?
Wiesz Bulinko nie jest źle. Czasem takie pierdzielnięcie jest wskazane. Pamiętacie o tej mrówce i słoniu? Kiedy pisałam, że inny punkt widzenia tych stworzeń i ich potrzeby wynikają chociażby z rozmiarów?
U mnie właśnie to zwalenie się na trawę, pozbawienie mnie przez siebie samą ruchu (bo przecież boli po upadku zwłaszcza takim, którego się nie spodziewamy) sprawiło, że dostrzegłam kolejne moje wady. Może moją inność. chyba tak - inność. A nie chciałam chyba wiele w sobie dostrzec.
Nie ukrywam, że często jestem wobec siebie bardzo surowa, ale jak może być inaczej skoro wymagam od innych też?
Szału nie ma, ale daje radę. I powiem Wam, że świat nie jest taki straszny, kiedy widzi się w nim swoje niedoskonałości ![]()
Pozdrawiam Was serdeczniutko Wszystkie. Wieczorem podzielę się z Wami garścią informacji o deszczu i zanieczyszczeniach. Moja teoria, że wszystko dzieje się w jakimś celu potwierdza się ![]()
47,066 2016-04-07 20:09:53 Ostatnio edytowany przez Meg73 (2016-04-07 20:14:12)
Meg73 napisał/a:Nie do końca jest tak Taja jak piszesz. Zakład pracy i rencista również mają obowiązek zgłoszenia dochodów rencisty. Zakład pracy zgłasza w przypadku zatrudnienia na umowę o pracę i umowę zlecenia. Rencista prowadzący działalność gospodarczą jest obowiązany zgłosić to również jako fakt osiągania przychodów. Jako przychód uwzględnia mu się wtedy podstawę wymiaru składki na ubezpieczenie społeczne osób prowadzących działalność. Jeżeli jest sama działalność nie przekroczy niższej kwoty granicznej jeżeli dodatkowo pracuje niestety kwotę tą przekroczy. Trzeba więc wtedy złożyć zaświadczenie o przychodach ze stosunku pracy i oświadczenie o działalności gospodarczej a wtedy ZUS wybierze najkorzystniejszą formę rozliczenia. Termin na rozliczenie przychodów ustalony jest do końca lutego ale jak ktoś zgłosi to później to nikt mu głowy nie urwie. Ma to znaczenie tylko jeżeli przychody są zbyt duże.
Kochana... przecież ja dokładnie to samo napisałam
.
Ja rozmawiałam z paniami z zus-u dwukrotnie i każda powiedziała, ze rencista nie przedstawia faktycznie osiągniętych dochodów firmy, to zus-u nie interesuje. Co innego dochód z tyt umowy o pracę/zlecenia/dzieła. Przedsiębiorca tylko przestawia przychód w postaci podstawy wymiaru składek, czyli to co napisałam wczesnej i to co zakreśliłam u Ciebie. A to oznacza, że jeśli płaci samą zdrowotną to nie ma ma przychodów stanowiących podstawę skł. społecznych i to wystarczy napisać (ja tak robię od lat i nigdy zus tego nie podważył) . Żaden rencista-prowadzacy działalność nie musi spowiadać się zus-owi ile zarobił w roku. Takze napisałam, że zakł pracy ma obowiązek przestawić dochody i pewnie to zrobił ale z tytułu pracy a nie prow. działalności, to ich przecież nie dotyczy. to rencista musi zrobić sam.
Chyba nie zrozumiałaś moich wypowiedzi.
Zrozumiałam Twoją wypowiedź dosłownie. Chciałam tylko powiedzieć że jak rencista pisze w oświadczeniu że płaci jedynie składkę zdrowotną to my i tak przy rozliczeniu zawieszalności świadczeń emerytalno rentowych przyjmujemy za przychód podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne. Nie tłumaczymy tego rencistom bo i po co. Rozliczamy wydając decyzję. Ja wiem że renciści wiedzą swoje i mówią swoje bo za biurkami w tym przeklętym ZUSie siedzą niedouczone wredne do tego baby które cały dzień żłopią kawkę i gapią się w internet.
47,067 2016-04-07 20:14:31

47,068 2016-04-07 20:46:25 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2016-04-07 21:12:21)
Taja nie oglądam telewizji,nie czytam prasy.Czytam książki. Jak sie coś dzieje w Polsce to wiem od męża. Mam dość swoich problemów.
Meg tylko ja do końca tego nie mogę zrozumieć. Jeżeli nie muszę podawać dochodów do ZUS-u,praktycznie przychodow też nie,bo pisałam tylko oświadczenie,to jak do ZUS-u dociera,że za duże mam dochody i trzeba obciąć rentę?
47,069 2016-04-07 21:19:29
Witam wieczorkiem,jak zdróweczka Wasze?Pozdrawiam Was i buziole mocne przesyłam
47,070 2016-04-07 21:34:47
Taja nie oglądam telewizji,nie czytam prasy.Czytam książki. Jak sie coś dzieje w Polsce to wiem od męża. Mam dość swoich problemów.
Kurcze... to faktycznie nic nie wiesz ale internet masz... chyba, ze tylko do netek i do widzenia
.
Meg tylko ja do końca tego nie mogę zrozumieć. Jeżeli nie muszę podawać dochodów do ZUS-u,praktycznie przychodow też nie,bo pisałam tylko oświadczenie,to jak do ZUS-u dociera,że za duże mam dochody i trzeba obciąć rentę?
Meg nie napisała, że ZUS dociera do dochodów rencisty prow. działalność. Tylko, że jeśli mąż płaci jedynie zdrowotną składkę, to i tak ZUS przyjmuje tę najniższa podstawę wymiaru składki na ub. Społeczne (mimo, że społecznych skł nie płaci). Ale podstawę wymiaru składek, a nie dochody!!! Bulinko, co Ty kochana z tymi dochodami
... Meg nic takiego nie napisała
.
Dobrej nocy .
47,071 2016-04-07 21:41:17
bo za biurkami w tym przeklętym ZUSie siedzą niedouczone wredne do tego baby które cały dzień żłopią kawkę i gapią się w internet.
Nie jest tak źle
. Gorzej jak się dzwoni na infolinię... tam są cuda wianki. Nie dość, ze trzeba czekać wieki całe to jeszcze za każdym razem mówią co innego
. Kilka razy musiałam coś zmieniać, korygować bo mnie źle poinformowano na infolinii. A teraz takie durne zwyczaje, że nie udzielają informacji w oddziale, odsyłają na infolinię cwaniaki
.
Dobra... pożaliłam się na Twój zakład pracy i mogę iść spać
.
Pozdrawiam
47,072 2016-04-07 22:13:55
Ja wiem że renciści wiedzą swoje i mówią swoje bo za biurkami w tym przeklętym ZUSie siedzą niedouczone wredne do tego baby które cały dzień żłopią kawkę i gapią się w internet.
Zgadzam się z Tobą Meg. To jest typowe zapatrywanie na wiele instytucji. Niestety ludzie nie mają skłonności do doszukiwania się źródeł zaistnienia pewnych faktów.
Prawdopodobnie gdyby im tłumaczyć, że za podstawę wymiaru składek odpowiada ustawa (sprawdziłam dokładnie: Ustawa z dnia 13 października 1998 r.o systemie ubezpieczeń społecznych wraz z rozporządzeniami w okresach późniejszych) nie chcieliby drążyć dalej. Z całym szacunkiem dla wielu, przepisy nie są aż tak trudnym językiem pisane, ale wymagają skupienia i niestety czytania ze zrozumieniem.
Swoją drogą tez kiedyś byłam atakowana przez moich (podopiecznych) o to, że za ich pieniądze siedzę gdzie siedzę. Że dzięki nim mam pracę. Nie wchodziłam w dyskusje. Dopiero, gdy odpowiedziałam panu pewnemu, że z odprowadzanych przez mojego pracodawcę (prywatna firma) składek do Zus-u on i jego żona otrzymują świadczenia emerytalne i rentowe, pan mądry inaczej poległ. Zabrakło mu argumentów.
A wracając do opowieści o deszczu, który jako jeden z wielu zjawisk przyrodniczych kocham, oglądałam o nim film.
Zresztą pakuje w siebie informacji o wszystkim, ile wlezie. Bo po pierwsze gimnastykuje swój mózg (nawet jeśli połowy potem z tego nie pamiętam), po drugie mniej istotne informacje (nawet wspomnienia te dla mnie przykre) wypycham by ustępowały miejsca nowym ![]()
Więc teraz maleńka garstka informacji o deszczu
Wszyscy wiemy, że wysoko w powietrzu panuje niska temperatura. A tam jak takie sierotki Marysie błądzą: lód, powietrze i woda. Ta woda powinna wedle naszej teorii zamarznąć. Nie może bidulka. Potrzebuje się do czegoś przytulić by móc opaść na Ziemię. W nauce mówi się (jeśli dobrze pamiętam) o tzw jądrze kondensacji. I tym może być jakieś ciało stałe.
I tu na ratunek przychodzą zanieczyszczenia, które uchodzą wysoko z Ziemi naszej ukochanej, która tak wyniszczamy. I jeszcze coś: mikrometeoryty....

To maleńkie cząsteczki pyłu kosmicznego. Ponoć ich średnica porównywalna jest do średnicy ludzkiego włosa. Swoją drogą mówi się, że każdego roku nasza planeta jest cięższa właśnie przez te pyły o prawie 10 tysięcy ton. Gdzieś indziej doczytałam, że te wielkości sięgają 40 tysięcy ton.
Wracając do nich - ważne jest byśmy zdawali sobie sprawę z tego, że przez to, że są takie maleńkie to ich opór powietrza jest niewielki, dlatego tez nie spalają się w atmosferze czego nie możemy powiedzieć o ich matkach gigantach.
Gdy taki pyłek od mamy meteorytowej odpadnie i wpadnie w atmosferę, trafia w pewnym momencie do tłumu owych cząstek wody, lodu i powietrza. A ta woda tylko czeka aż się napatoczy jakiś frajerek
Bo pamiętajmy, że tę wodę ciągnie do swoich tj na Ziemię (tu jest przecież mnóstwo rzek, mórz i oceanów ) Bo tam w górze nie ma odpowiedniego dla siebie towarzystwa
Zatem... gdy taki gostek kosmiczny się zjawia, ta woda natentychmiast mruży zachęcająco oczkami i zaprzyjaźnia się z nim. I to jest początek krótkiej ale jakże ekscytującej znajomości . Mędrcy fizykowi zwą ją krystalizacją, ja tak jak wcześniej napisałam
Krótko mówiąc są na doczepkę ![]()
Do tej jednej kropelki po chwili dołączają inne i (najważniejsze) - zamarzają. I tak tworzą się płatki śniegu. Gdy patrzy się na nie pod mikroskopem ( a to akurat jest możliwe do oglądnięcia w grafice na Google) wydają się takie... majestatyczne w tańcu ![]()

Zważywszy na fakt, że skoro do pierwszej zamarzniętej kropli wody dołączają kolejne, to płatek śniegu staje się cięższy i zaczyna spadać. A im bliżej Ziemi, tym temperatura wyższa. A to oznacza, że absorbują energię z tego ciepłego powietrza. I zaczyna nasz płatek topnieć
i zamienia się w deszcz
Ten sam proces zachodzi w przypadku zanieczyszczeń z przemysłu. Nawet pożar w pewnym sensie przyczynia się do tego zatem, że pada na nasze pola i nawet zasianą i upragnioną w naszych ogrodach trawę. Może też zasilać oczka wodne Mamuś
Być może, że coś z lekka pokręciłam, ale to tak pi razy drzwi
Wychodzi na to, że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło ![]()
Czyż nie bywa cudowny?

47,073 2016-04-07 22:17:22
W internecie netki, konińska stronę, stronę dukanowa i Google,a fejsa oblukam.Co zaś się tyczy tego dochodu, to przecież chodzi mi cały czas o to,że jak przekroczysz właśnie dochód, to obniżają Ci rentę. Przecież masz ustaloną granicę dochodu.Wiem...Wiem...marudze.
Do +500 dostałam jeszcze oświadczenie,że moje dochody do dnia dzisiejszego się nie zmieniły. Śmieszne to,bo moim ,zdaniem powinni brać dochody , trzech ostatnich miesięcy,a nie z przed dwóch lat.
47,074 2016-04-08 05:46:46
hey raniutko DZIEWUSZKI
caffe zapodaje 
zapraszam
Sponi no nareszcie popisałaś
o tych płatkach śniegu - to ponoć każdy jest inny pod mikroskopem ..
jak długo Twoja GLISTA będzie mieć ten gips ????
Kamoa ten wpis o kawce superaśny
- wkleiłam na moja macierzystą cafejkę
pierwszy raz udało mi się zacytować z cafejki na cafejkę
znowu czegoś nowego spróbowałam
Megi
nie dziw się,że tak się odbiera "paniusie w ZUS-ie "
pisząc musiałaś użyć konkretnych "słów zusowskich " ... Nie zrozumiałych czasami dla ludu ... ![]()
trzeba włączyć : tryb domyślny
pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE ....
47,075 2016-04-08 06:03:19
Taja nie oglądam telewizji,nie czytam prasy.Czytam książki. Jak sie coś dzieje w Polsce to wiem od męża. Mam dość swoich problemów.
Meg tylko ja do końca tego nie mogę zrozumieć. Jeżeli nie muszę podawać dochodów do ZUS-u,praktycznie przychodow też nie,bo pisałam tylko oświadczenie,to jak do ZUS-u dociera,że za duże mam dochody i trzeba obciąć rentę?
Bulinko wszystkie dochody są u nas widoczne. Baza ubezpieczeniowa łączy się z bazą rentową i u męża jeżeli pobiera rentę wszystkie dochody się zapisują. Tak więc z tytułu zatrudnienia pokazują się dochody miesięcznie jakie osiąga bo zakład zgłasza go do ubezpieczenia i z działalności pokazuje się że opłacacie składkę zdrowotną a do rozliczenia bierzemy podstawę wymiaru składki na ubezpieczenie społeczne ( tak zadecydował parlament w dzienniku urzędowym więc dla nich czapki z głów). Przychód się sumuje i tyle zachodu. Jak zawsze miał zatrudnienie i działalność gospodarczą i nie przekraczało to i tym razem nie przekroczy. Możesz nawet zarabiać 100 tys zł a do rozliczenia i tak bierze się podstawę wymiaru składki. Nie ma więc obaw że przekroczysz. Ludzie próbują różne rzeczy wykazywać ale to bezcelowe bo i tak wszystko jest w bazie. Jedna firma więc wiadomo. Pozdrawiam
47,076 2016-04-08 06:26:34
hej ,,, hej
dosiadam do kawusi .
a ja wam zaproponuje takie cos na wiosenny poranek .
dzisiaj [iatek dzien targowy , wiec czas pomyslec o kwiatkach
a moja propozycja taka
47,077 2016-04-08 06:28:49 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2016-04-08 06:50:12)
Dzięki za cierpliwość i wyczerpujące odpowiedzi.
Spo wczoraj się minęlysmy z wpisami i nie przeczytałam Twojej wypowiedzi.Chylę czoła więc dziś. Fajnie tak czasem coś poczytać.
Co zaś się tyczy zrozumienia przepisów, to wybacz,ale jak ktoś w tym nie siedzi,to tak jak pisze Basia niestety są trudne dla takiego prymitywna jak ja.
Miłego dnia życzę.Lecę budzić Majkę.
47,078 2016-04-08 06:44:38
Cmokaśki ![]()
47,079 2016-04-08 08:46:20
witam dziewczyny
kawka z uśmieszkiem łagodnie wchodzi we mnie
Ela ale ukwieciłaś
, Sponi w wszech świecie każdy-de jest zależne od czegoś , wszystko to tworzy łańcuch itd,, własnie czyż ten świat , materia ,ta mróweczka ten deszczyk nie jest cudem
wiecie że oleander to żart Pana Boga ?
- powabny-pachnący ale trujący ![]()
miłego piątku wszystkim netkom ![]()
47,080 2016-04-08 09:07:05
Co zaś się tyczy zrozumienia przepisów, to wybacz,ale jak ktoś w tym nie siedzi,to tak jak pisze Basia niestety są trudne dla takiego prymitywna jak ja.
Jeśli jeszcze raz przeprosisz za powtarzające się pytania lub nazwiesz siebie prymitywem, to jak boga kocham wsiądę w autobus czy jakąś inna lokomocje i pojadę do Ciebie. Wtedy stłukę Tobie dupsko tak mocno, że nie usiądziesz na nim długo ![]()
Robisz i zachowujesz się identycznie jak ja wcześniej. Nic tylko za wszystko przepraszałam i nie miałam o sobie pozytywnego zdania. Nie jestem pewna czy to dlatego, że byłam o tym przekonana. Raczej wynikało to ze strachu: jak śmiem myśleć o sobie dobrze. Wygodniej było wystawić sobie negatywną opinię. Bo wtedy nikt ode mnie niczego nie wymaga. Ba... ja nie muszę od siebie niczego chcieć.
Nic z Tobą jest nie tak. Ty tylko boisz się spojrzeć na siebie.
Powiedz mi Bulinko gdzie jest napisane, że czytając cokolwiek winniśmy rozumieć to cośmy przeczytali od razu? Gdzie? Owszem, przepisy zawierają mnóstwo sformułowań na pierwszy rzut oka dla nas nieznanych. Ale daj wiarę, że po dłuższym zastanowieniu się dochodzimy do konsensusu. To kwestia cierpliwości. I uwagi. A my chcielibyśmy mieć wszystko wyłożone jak na tacy. Wiedzieć coś w pięć minut. Nie da się tak niestety.
Z Twoich wypowiedzi (wyłapywane przeze mnie słowa) wynika jak mocno jesteś stłamszona. Też tak miałam. Tyle, że to nie jest tak do końca wina innych ( w moim przypadku np byłego). To ja... Ja sobie to robiłam. I nie ukrywam, że zdarzy mi się tak jeszcze postąpić.
Dlaczego sobie to robimy? Dlaczego siebie nie szanujemy? Czy aż tak bardzo zależy nam na tym by nas zaakceptowano? A po co? Po jaka cholerę potrzeba mi by ktoś obok określił mnie pozytywnie? Mam to gdzieś. I Ty też winnaś tak myśleć.
Jesteśmy takie jakie jesteśmy. Zamiast pochylać głowę spróbujmy ja unieść i powiedzieć: nie wiem, nie umiem inaczej ale sprawdzę czy da się coś z tym zrobić...
Długa droga przed Tobą Kochanie. Jak w deszczu. Może jak podczas zawiei, gdy nie widać co przed nami na odległość nawet jednego metra. Nie znaczy to jednak, że mamy nie ruszać z miejsca.
Czytałam Twoje wypowiedzi i widzę jakie uzależnienia są między Tobą a małżonkiem. Sadzisz, że jesteś jedyna?
Znasz moją historię z kafejki. Wiedziałaś o tym, że ja pracuję w rodzinnej firmie byłego? Zdajesz sobie sprawę jakiego ryzyka się dopuszczałam, gdy od niego odchodziłam? A jeszcze gdzieś z boku był ktoś trzeci? Przecież wszyscy uważali, że mi odbiło. Że się pogubiłam i takie tam pierdoły?
Wiesz jak bardzo się bałam, że stracę pracę? Bez niej nie mogłabym nawet palcem przysłowiowym ruszyć. Ja miałam już wszystkiego serdecznie dość. Wszystko inne było lepsze od tego co wtedy dotychczas. I się udało.
Kurcze, ja już nie wiem co chciałam w ogóle powiedzieć. Się poplątałam w zeznaniach ![]()
Wkurzyłaś mnie i tyle. Potrzebujesz czasu by siebie zmienić, ale i pracy nad sobą. Nawet okazywanie złości pomaga, uwierz...
47,081 2016-04-08 14:08:36
Witam w piątek weekendu początek.
Spo> generalnie to takie przekonanie tkwi jeszcze w starym pokoleniu, którzy mają przed oczami komunistyczne panie pytające z odraza "czego?", pracujących wg zasady: czy się stoi czy się leży tyle samo się należy. Ale takie przekonanie dotyczy raczej każdych biurowych, nie tylko zusu czy skarbówki
. Chociaż gdzieś czasem się takie komunistyczne zasady pracy zdarzają (moja znajoma tylko siedzi i kawę prezesowi parzy- farciara) ale w wyobrażeniu tych starszych jest tak nadal wszędzie. A tak woóógle to Ty mądra kobita jesteś z tymi radami-szacun.
Bulinko>dochody są potrzebne za 2014 ponieważ za 2015 jeszcze się wielu nie rozliczyło, a za 2016 dopiero będziemy się rozliczać. Gdyby wystarczyło zaśw o zarobkach sprzed 3 m-cy, to wiesz ile byłoby nadużyć i oszustw. To im pozwala kontrolować sytuację.
A poza tym Spo ma rację, że Cie opiernicza. To, że się nie znasz na zus-owych sprawach nie oznacza, że jesteś taka i owaka. To tak jakby mi mąż tłumaczył fachowym językiem budownictwo, a ja bym się obwiniała, ze nic z tego nie rozumiem. Nie muszę rozumieć-przecież, bo mam inną dziedzinę-proste i logiczne. Nie można znać się na wszystkim i wszystko rozumieć po jednym przeczytaniu.
Elu> ja dziękuję za propozycję, ale wolę na łące nazrywać stokrotek
.
Wszystkim bez wyjątków życzę udanego weekendu
.
47,082 2016-04-08 14:18:05
Sponi och jak ja bym chciała, żeby nikt ode mnie nic nie chciał. U mnie to nawet jak mąż coś chce przekazać synowi będąc w pracy,to dzwoni do mnie,chociaż syn ma telefon.Jak coś trzeba zrobić w domu,to mówi, żebym przypilnowala,chociaż sam jest w domu.
Dziś myślałam, że padne jak teściowa zadzwoniła do mnie,żeby coś przekazać mężowi.
Spo jak ja mam czytać jakieś ustawy,to wolę się kogoś, zapytać. Tak jak z tym pismem z ZUS.Za każdym razem jak czytałam, inaczej je rozumiałam.
47,083 2016-04-08 14:20:57
Wkurzyłaś mnie i tyle. Potrzebujesz czasu by siebie zmienić, ale i pracy nad sobą. Nawet okazywanie złości pomaga, uwierz...
Droga Spo> ale ja mam wrażenie, że nasza bulinka nie czuje potrzeby by to zmienić. Praca nad sobą to ciężka praca. .. wiem coś o tym, pracowałam nad zmianą siebie kilka lat. Do tego trzeba dojrzeć, tego trzeba bardzo chcieć. Inaczej nawet Twoje i kogokolwiek mądre i słuszne wywody będą tylko serią liter niealfabetycznie ułożonych
. Mimo tego pisz... pisz... , ja lubię takie mądrości życiowe
.
47,084 2016-04-08 14:58:49 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2016-04-08 15:00:36)
Sponi och jak ja bym chciała, żeby nikt ode mnie nic nie chciał. U mnie to nawet jak mąż coś chce przekazać synowi będąc w pracy,to dzwoni do mnie,chociaż syn ma telefon.Jak coś trzeba zrobić w domu,to mówi, żebym przypilnowala,chociaż sam jest w domu.
Dziś myślałam, że padne jak teściowa zadzwoniła do mnie,żeby coś przekazać mężowi.
Bulinko droga> bo tak ich przyzwyczaiłaś, tego ich nauczyłaś, na to sobie pozwalałaś od początku. Mam w pracy taką panią, do której stale ktoś dzwoni aby przekazała, załatwiła, zadzwoniła gdzieś. Ona mówi, że już nie potrafi inaczej, że kiedyś jej to nie przeszkadzało, a nawet pasowało bo czuła się potrzebna, dowartościowana (wynik niskiego poczucia wartości-niestety). Juz jest zmęczona ale nie ma odwagi nic z tym zrobić, nie ma sił by walczyć bo to pewnie byłaby prawdziwa walka jak z nałogiem.
Teraz jedyne co możesz zrobić to zdecydować, że się zbuntujesz i nie będziesz niczyim adwokatem. Twardo wszystkim oznajmisz, że od tej pory będzie tak i tak i najważniejsze - się będziesz tego uporczywie trzymać, nie poddać się, bo na 100% będą próbowali Cię złamać. Stali się wygodni po prostu, tyle lat iść na łatwiznę a tu nagle taki szok.
47,085 2016-04-08 18:54:37 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2016-04-08 19:04:32)
Taja aleś Ty mnie kobieto podsumowała.....ale wiesz,masz rację.Ja to wszystko wiem,tylko,że to wszystko kształtowało się przez lata.Przed ślubem miałam własne zdanie,walczyłam o siebie.Jak wyszłam za mąż,to bez przerwy się kłóciliśmy i to trwało lata,nie miesiące.Po latach mąż mnie wychował.Jeżeli z powrotem wrócę do tego,to Majka będzie miała piekło w domu.
Taja wysłałam do Ciebie e-mail przez forum.
47,086 2016-04-08 19:40:50
hej
czasem kubeł zimnej wody , stawia na nogi ..
47,087 2016-04-08 20:22:43
To nie takie proste.
47,088 2016-04-08 20:24:15
hej hej ..
wieczorowa pora
47,089 2016-04-08 20:39:17
Ostatni raz zaglądam do Was dnia dzisiejszego, co za dużo to nie zdrowo. Rozbrykam się za bardzo i jeszcze komuś coś wytknę zbyt szczerze
.
Bulinko> wiesz, że ja nic złego nie miałam na myśli, że Cię lubię
? Nie wiem jakie kwiaty lubisz, bo Ci chciałam na pocieszenie wirtualnie dać bukiet Twoich ulubionych, bo Ci przykrość sprawiłam. To załączam mieszane wszelakie.

Dobrej nocy wszystkich kobitkom.
47,090 2016-04-08 21:27:43
Tylko ja nie mogę za wiele zmienić i nie chcę ze względu na szczęście Majki.Część będę musiała zmienić i będzie to może nie bolesne,ale dziwne dla moich mężczyzn,ale ja po prostu więcej już nie dam rady,a dojdzie mi obowiązków z firmy.Będę musiała odpuścić w domu.
47,091 2016-04-09 06:19:21
.....bry Dziewuszki

>>>
na powitanie dnia - trza caffkę pierdzielnąć

zapraszam do towarzystwa ![]()
Bulinka nie daj się .... bo będzie coraz gorzej
pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE .......
47,092 2016-04-09 06:28:45
witajcie dosiadam do kawusi ,,,
miłego dnia w ten mrozny poranek
47,093 2016-04-09 07:50:09 Ostatnio edytowany przez takasobiemamuśka (2016-04-09 08:31:49)
Dosiadam do kawy.
Trudny temat ruszyłyście dziewczyny...takie przewalenie do góry nogami całego wieloletniego życia całej rodziny...
Nie odważę się radzić w takiej kwestii...ale, żeby się nie dać zawalić wszystkim...jak najbardziej ![]()
Dobrego dzionka wszystkim...sobota..u mnie zapowiada się pogodny dzień.
Przeholowałam z kasą...zamówiłam córci meble i musiałam się podeprzeć małym trzymiesięcznym kredytem...mebelki przyjadą w paczkach w poniedziałek....nie mogę się doczekać skręcania ![]()
47,094 2016-04-09 11:00:16
Witam!
Mamuśka dzięki za zrozumienie.Efekt nowych mebelków chętnie zobaczę.Mnie czeka remont korytarza i schodów na dwór z piętra.
Już częściowo sprzątnęłam sobie mieszkanko.Zaraz idę gotować zupe gulaszową w dwóch odmianach,bo jedną po dukanowemu.Trzymam się diety i tym razem dopnę swego.
47,095 2016-04-09 15:38:01
Może i ja się w końcu zmobilizuję do dietki....tak poczytam o tych znikających kilogramach i się zatnę..
Mebelki szare z białymi frontami...takie sobie wybrała...wstawię pewnie dopiero po zakupie stacjonarnego kompa...czyli za nie wiadomo kiedy, kolejną inwestycją jest ogrodzenie i ocieplenie domu..nie ominę tego niestety ![]()
47,096 2016-04-09 16:48:46
Jestem już sporo po 40. Mam 54 lata i właśnie zostałam sama, odszedł po 12 latach. Nie chcę już żyć. Nie jem, nie śpię często nawet się nie myję. Myślę, że uzbieram trochę prochów i będzie spokój
47,097 2016-04-09 16:53:24
cześć dziewczyny
skończyłam pracę i napiła bym się czegoś mocniejszego , ale u mnie w barku alkoholu brak a za oknem burak , pies nie wychodzi z domu wiec ja też ![]()
mebelki # to dziewczyna będzie się cieszyła , z pokoju nie wyjdzie kilka dni
co do odchudzania , to waga moja stoi w miejscu , więc zamówiłam specyfiki by sobie dopomóc ![]()
bulinko gulasz po dukanemu to mięso bez mięsa ?
47,098 2016-04-09 17:18:30 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2016-04-09 17:19:26)
Witajcie
Netwoman> może w kafejce 50+ znajdziesz zrozumienie i wsparcie. Co nie znaczy, że u nas tego nie ma, ale różnica wieku robi swoje.
Jeśli jest tak jak piszesz, to koniecznie udaj się do psychiatry i psychologa.... masz depresję
. Polecam (jeśli można i moderatorzy nie skasują) forum, na którym jest więcej osób z podobnymi problemami, może tam się odnajdziesz : http://www.psychologia.net.pl/forum.php
Wszystkie netki ściskam radośnie i miłego wieczoru życzę

47,099 2016-04-09 17:47:34
Jestem już sporo po 40. Mam 54 lata i właśnie zostałam sama, odszedł po 12 latach. Nie chcę już żyć. Nie jem, nie śpię często nawet się nie myję. Myślę, że uzbieram trochę prochów i będzie spokój
Witaj w progach tej kafejki. Prochy nie rozwiążą problemu ... tak tylko może się wydawać. Nic nie wskazywało na jego odejście? Nie psuło się w Waszych relacjach? Nawet nie wiem co napisać. Wiem jedno życie czasami samo układa nieprzewidywalne scenariusze ale niektóre sytuacje mają swoje plusy i minusy. Może tak miało by. Nie możesz się załamywać bo popadniesz w głęboką depresję. Pisz z nami a nie będzie Ci tak źle, nie będziesz sama. Nie musisz iść do 50+ by znaleźć wsparcie. Zapraszam do rozmowy.
47,100 2016-04-09 18:15:05
Kamoa na dukanie przecież można jeść białe mięso,więc gulasz i z tego można zrobić,a jaki pyszny jest bigos.Na dodatek znalazłam w Lidlu nową kiełbaskę drobiową 90%mięsa.To cud taka kiełbasa.
47,101 2016-04-09 18:17:40
hej dziewczeta wieczorowa pora ....
47,102 2016-04-09 18:19:58
Hej Dziewczynki ![]()
Trochę mnie nie było. Zapracowana i zmęczona jestem. Święta przechorowałam w łóżku... Poczytam sobie teraz forum, żeby być na bieżąco i wpadnę później
47,103 2016-04-09 18:23:47
Wind
a gdzie Ty byłas jak cie nie było ???
47,104 2016-04-09 20:05:02
Wind
a gdzie Ty byłas jak cie nie było ???
Przed świętami przeziębiłam się i byłam jak zombie
Trzymałam się na nogach tylko dzięki tabletkom i...napojom energetycznym...przed świętami wolne miałam już od czwartku i przespałam do wielkanocnego śniadania. Teraz znowu praca i zaczęłam intensywnie poprawiać mój niemiecki. Zaczynam remont w domu - robimy sobie mieszkanie na dole,górę zostawiamy córce z zięciem.
No i zaczynam ćwiczyć. Zobaczyłam moją d.pę oraz resztę ciała i opadły mi ręce (jak mi to wszystko opadło) ![]()
47,105 2016-04-09 20:22:55
a ja byłam do pielenia truskawek i tez przeziebilam sie bo gardełko odmowilo mi posłuszenstwa
dopadła mnie chrypa .
ale pomalu wracam do rownowagi zdrowotnej .
47,106 2016-04-09 20:36:00 Ostatnio edytowany przez Basia1973 (2016-04-09 20:36:35)
Cześć dziewczynki,poczytałam Was trochę,lubie czytać Was,byłam w pracy od 7-15,jakiś czas bedę musiała w soboty chodzić no ale zarobię sobie na waciki he he,kupiłam na działkę fajną wiklinę na płot,jak założę to pokaże Wam jak to wygląda,no i zbieram na meble do kuchni do września po 20 zł dziennie wrzucam,
Netwoman -pisz wszystko aż Ci ulży
Ściskam wszystkie ,polatam troche sobie co ciekawego piszą na forum
47,107 2016-04-09 21:07:32
Dobry wieczór kobitki
Meg> kochana, prochy nie rozwiążą problemu ale pomogą stanąć na nogi. Wiem co piszę, leczyłam depresje 2 lata. Bez prochów już by mnie tu nie było ponad 10 lat. To dzięki nim podjęłam decyzje o terapii, w ogóle walce o swoje życie. Od czegoś trzeba zacząć... .
Dobranoc wszystkim.
Do jutra.
47,108 2016-04-09 21:31:51
Nie depresujcie się dziewczyny,bo my tu mamy skrzydła zdobywać.Życie jest tylko jedno.Czasem do bani,ale nasze.
47,109 2016-04-09 21:37:43
Nie depresujcie się dziewczyny,bo my tu mamy skrzydła zdobywać.Życie jest tylko jedno.Czasem do bani,ale nasze.
Tak Bulinko
Czasem okropnie ciężko..szaro...buro...ale to nasze życie i musimy o nie zawalczyć ![]()
47,110 2016-04-10 07:27:19
... heyyy heyyyy Dziewuszki ![]()
pogoda za oknem straszna
zapraszam na kawkę 
Wind miło
,że się odezwałaś
pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE te piszące i te tylko czytające hii
47,111 2016-04-10 07:39:55
witajcie ....
U nas nie pada ale ochlodziło sie
zimno jak byłam kurki wypuscic to wiaterek chłodny .
47,112 2016-04-10 08:24:01

Stawiam drugą kawkę,bo w taki dzień,to nic innego nam nie zostało.Drugi dzień już pada.Wczoraj odkręciłam kaloryfery,żeby nagrzać trochę w mieszkaniu.Tak wiec mamy dziś cieplutko.Można więc siedzieć w domku i dupcię grzać.
47,113 2016-04-10 08:39:49
Witam niedzielnie. U mnie też zimno jak pies nawet nieprzyjemnie fajeczkę zapalić na dworze.

47,114 2016-04-10 09:19:56 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2016-04-10 13:43:36)
witam dziewczyny
ale tu dziś kawy , do wyboru do koloru
od 4 rano oglądałam fajny film "miasta miłości " , kurcze ale mi zalazł w pamięć , lubię takie życiowe , zawsze z takiego oglądania coś dopasuję pod siebie ,co mogła bym , albo-albo, muszę tak zrobić/spróbować
dlatego mój man zawsze mówi że jestem postrzelona , a znajome szalona
kurcze raz się żyje , moje życie i będę taka do śmierci
muszę w niebie mieć o czym gadać
dobra nakręcam się , muszę zapalić ....
47,115 2016-04-10 10:31:43 Ostatnio edytowany przez Meg73 (2016-04-10 10:35:04)
Ja dzisiaj mam leniwy dzień i fajny pomysł mi podsunęłaś Kamoa. Pogoda do bani więc pod kocykiem ten film zobaczę bo prawdę mówiąc żaden tytuł mnie nie zainteresował. Może znacie jeszcze jakieś fajne lekkie filmy do obejrzenia? Proszę poddajcie jakieś propozycje co Wy oglądacie.
Mam jeszcze jeden dylemat. Muszę kupić nowy telefon bo stary już dokonuje żywota. Zupełnie nie wiem co kupić. Chciałabym jakiś tani i dobry hehehe chyba tak się nie da. Nie musi być firmowy ale żeby już miał jakieś lepsze parametry. Doradzicie coś?
47,116 2016-04-10 12:25:50
ja swoj telefon mam juz z 5 lat i jeszcze mi posuzy .
ach len cos o tym wiem
47,117 2016-04-10 13:04:00
Cześć "dziewcynki"
Pogoda super,leje u mnie od 2 dni tak samo,nawet wyjść nie można ,pieski tylko na siku i do domku,nawet dobrze że pada bo mam papiery do zrobienia a tak to już by ,mnie nie było w domu,
Kawusię wypiłam pychota,popołudniu jeszcze jedną wypije,do potem ściskam Was

47,118 2016-04-10 13:43:11
Meg zawsze czytam o czym film , kto gra , w innym przypadku to lubię czeskie, skandynawskie , kryminalne ......
co do telefonu to wybór na rynku jest wielki , ja od wielu lat jadę na samsungach
Basiu u mnie pogoda też do doupy ![]()
oglądałam 'sposób na Sablewską ', dziś była u niej babka która schudła 50 kg w dwa lata ? z rozm 46 na 34 ,, to się nazywa silna wola ![]()
idę następne babskie programy przejrzeć , potem dam znać czego to się dowiedziałam
mam zamiar dziś poślubić tv
![]()
47,119 2016-04-10 14:04:26
Hej, hej ![]()
U mnie pogoda podobnie jak u Was...jestem sama w domu, mąż w pracy, dzieci pojechały w zeszłym tygodniu, wrócą dziś w nocy...lenię się aż miło...psa wypuściłam na podwórko -wróciła biegiem
Dzisiaj zaczynam nocki więc z mężem się nie zobaczę za to rano będę miała zagrzane łóżeczko ![]()
47,120 2016-04-10 14:37:54
Ja niestety walczę ze słodkim,nie wiem może zna któraś gdzieś gdzie znajduje sie ODWYK na słodycze!Ciężko mi bardzo a wiem ze nie mogę,nawet lekarz kazał mi kupić książkę Pokonać grzybicę,nic nie pomaga jestem załamana ,zamiast chudnąć tyje bo do tego biorę sterydy bo po zrobieniu testów na ręce zrobiło mi się zakażenie jakieś podskórne oo takie coś i biorę leki i maści schodzi powoli ale te rąbane słodkie!!
47,121 2016-04-10 14:53:04
Ja też nie mogę się rozstać ze słodyczami. Nie mogę ich jeść bo jestem diabetykiem a jednak ... Myślałam o zakupie chromu w tabletkach. Kiedyś mi pomógł i praktycznie zapomniałam jak smakują.
47,122 2016-04-10 15:02:16
Mi nic nie pomaga,to jest tak cholernie dobre ,wciąga mnie strasznie,ja w nocy potrafie wstać i zeźreć całe ptasie mleczko na raz i potem dopiero zdaje sobie sprawę co ja narobiłam,byłam u psychiatry -atopowa bulimia tak stwierdził u mnie czyli jestem uzależniona,nie wiem juz pisałam co lepsze uzależnienie od alkoholu,narkotyków,hazardu sexu ,chyba zadnego bym nie chciała mieć,moze ma ktoś jakiś sposób aby mnie obrzydzić odstraszyć zeby nie jeść błagam,i w ogóle ogólnie źrę,juz nie wiem na co zwalać,na tarczycę która nadal jest nie wyregulowana ,na razie biorę dawkę hormonu 62,5 a powiedziała mi endokrynolog że dojde do 75 może wtedy mi przestanie się jeść,chce schudnąć bardzo a czym więcej chcę tym doopa z tego ![]()
47,123 2016-04-10 16:04:19
Witam
u mnie pogoda słoneczna i bezdeszczowa, choć dość silny wiatr więc i tak się na spacer nie wybieramy.
Ja lubię kabarety i komedie więc polecam wszystko w tym tonie. Na co dzień jest mało śmiechu i radości, dlatego staram się innego typu filmy omijać
.... no chyba, ze jakieś dokumentalne itp.
Basiu> kochana, to jest efekt walki z grzybami i toksynami. Zaczynasz oczyszczać organizm i toksyny wyłażą przez skórę. Tak mi tłumaczył lekarz. U mnie akurat objawiało się to nagłym i ostrym nawrotem łuszczycy i swędzeniem skóry na całym ciele.
Odwyków od słodyczy raczej nie ma, ale ostatnio oglądałam na yt "siła umysłu" o placebo i hipnozie. Czasem myślę, że niektórym ludziom NFZ powinien sponsorować leczenie hipnoza, bo są tak zablokowani, ze nic innego im nie pomoże. Niektórym to życie ratuje, serio. Co nie oznacza, że Ci polecam hipnozę, nasunęło mi się na myśl i tyle
.
Nie zmienia faktu, że Cię wspieram duchowo. Zwłaszcza, że wiem co czujesz. Polecałam Ci już książkę, która mi pomogła?
A coś Ci psychiatra przepisał w zwiazku z tym? Leczy się tę bulimie jakoś?
47,124 2016-04-10 16:09:47
u nas zimno . co prawda deszcz nie pada ,
wiec tez siedze w domu , bo niechce sie nawet na podworko wyjsc
47,125 2016-04-10 16:37:15
Możesz napisać jaka książka plis ![]()