Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce - Netkobiety.pl
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Basiu nie miałam zamiaru robić dziś tortilli,ale weszłam do Lidla i tam były wyjątkowo tanie,bo za pięć placków zapłaciłam 5 zł z groszami.Po prostu nie mogłam oprzeć się cenie hi...hi...
Taja nie wiem co na to powiedzieć.Jedynie chyba,że współczuję sytuacji z mamą. Co do mojego męża,to bardzo możliwe,że zareagowałby w ten sam sposób,bo już nie raz właśnie tak powiedział.Ja coś tam zrobiłam,a On przez telefon do kolegi:właśnie zrobiłem..... Mam dziś chandrę.Niech ten dzień się już skończy.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Ja sama robię tortille, można zrobić w każdej chwili i smaczniejsza niż ta kupna . Zapodam przepis dla zainteresowanych.
Na sam początek trzeba się zaopatrzyć w patelnie beztłuszczową (taka do naleśników powinna być ok).
Składniki na 1 tortillę:
mieszam: -2 łyżki czubate mąki - łyżeczkę oliwy z oliwek/oleju z winogron/innego tłuszczu - szczyptę soli - szczyptę przypraw np. oregano/majeranek/bazylia (moze być bez jeśli ktoś nie lubi przypraw) - wodę dolewaną stopniowo (około 1/3 szklanki)
Po zmieszaniu masa powinna mieć konsystencję gęstych lanych klusek. Ciasto rozsmarowuję na całej powierzchni zimnej patelni (bez wcześniejszego smarowania jej tłuszczem). Placek powinien być dość cienki, prawie przeźroczysty. Dopiero wtedy włączam średni ogień. Po około 3-4 minutach, gdy tortilla zacznie odchodzić od brzegów patelni, można ją odwrócić. Z jednej strony przypomina naleśnik, z drugiej dostanie takich jakby bąbli. Gdy ktoś woli chrupiąca, moze nieco dłużej potrzymać na patelni lecz będzie wtedy ryzyko, z się tortilla będzie łamać i nie da się zawinąć.
Nasza osobista wersja farszu jest taka: smaruję sosem (zmieszany przecier pomidorowy - nie koncentrat, przyprawy, zmielony czosnek z warzywami do lekkiego zagęszczenia), następnie kładę plaster sera, pokrojone wzdłuż ogórki świeże, papryka, inne warzywa, wędlina lub kotlet z obiadu lub pierś upieczona. Zawijam najpierw na dole wszerz aby nie powypadało, a potem wzdłuż jak naleśnik.
Czasem zostało sosu i mięsa ze spagetti to też użyłam, a innym razem zrobiłam a'la hod-dog... zawinęłam parówkę z warzywami i sałatą . Czyli co tylko podpowie inwencja twórcza .
Muszę dodać, że pierwsze tortille mogą się nie udać, podobnie jak naleśniki, ale kwestia wprawy. Dziś już bez problemu sama robi sobie tortille moja 13-latka.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Jeszcze ważna rzecz kobiety!!!
Aby nałożyć drugą tortillę należy nieco odczekać, aż ostygnie patelnia. Na gorącej nie da sie rozsmarować. Nie musi być całkiem zimna... byle nie gorąca. Zanim zdążycie zjeść tę jedną tortillę, to patelnia będzie ok. Czym cieplejsza patelnia przy nakładaniu kolejnej tortilli, tym moze być grubsza, bo ciasto szybciej wysycha na patelni-jeszcze zanim cienko rozsmarujemy. Mnie to nie przeszkadza, osobiście wolę grubszą .
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Tak wyglądają domy łużyckie To nie jest mój dom ale mój wygląda podobnie jak drugi. W Bogatyni jest bardzo dużo takich domów, ale generalnie taka zabudowa przetrwała jedynie w tym rejonie, jest zresztą bardzo specyficzna dla tego obszaru -Łużyce leżą częściowo w Polsce, częsciowo w Niemczech i troszkę w Czechach. Nazywają to też Kraina Domów Przysłupowych i chyba już znajduje się na Liście Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Piękny dom...z charakterem. Ale pewnie kupę serca i zaangażowania kosztowało wyremontowanie onego... Beata..też miałam gorszy dzień...a jeszcze w pracy dostałam polecenie, którego nie powinnam wykonać....a muszę...całe szczęście...jeszcze kilka dni i urlop..mam dość. Spychologia stosowana
46,352Odpowiedź przez Ba-Cha2016-02-16 07:33:19Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2016-02-16 07:47:30)
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
wind napisał/a:
Tak wyglądają domy łużyckie To nie jest mój dom ale mój wygląda podobnie jak drugi. W Bogatyni jest bardzo dużo takich domów, ale generalnie taka zabudowa przetrwała jedynie w tym rejonie, jest zresztą bardzo specyficzna dla tego obszaru -Łużyce leżą częściowo w Polsce, częsciowo w Niemczech i troszkę w Czechach. Nazywają to też Kraina Domów Przysłupowych i chyba już znajduje się na Liście Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO
Wind - wow piękniutkie te domy chciałam edytować fotkę tylko drugiego domu ale coś popinkoliłam
ten dom jest na 4 rodziny ...??? więcej ??? czy sama się w takim bujasz ???? ciekawa jestem jakie tam jest zastosowane ogrzewanie ??? proszę jak kiedyś budowano,że przetrwało to 200 lat
te domy jak są pod UNESCO - to pewnie wszelakie zewnętrzne remonty należą pod Konserwatora Zabytków ... ( pozwolenie ) pytam tylko ??? dlaczgo 1/4 domu jest w drewnie ???? nie czepiają się ????
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
witam częstuję się kaffą , dziś mam luxusowe śniadanko - czekoladki i ciasteczka moje prezenty otwieram i próbuję Wind piekne domy , w Niemczech w Bawarii całe miasteczka , wioski sa w takich konstrukcjach , coś pięknego Taja myślałam że takie rzeczy to tylko w filmach horrorostycznych , trauma -traumy życzę dziś miłego dnia
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Też pozdrawiam dobrej kawki lub herbatki z rana życząc Taja żadna ze mnie feministka..jestem jak Beata, bardzo kwocząca dzieciom, rodzinna i uważam, że przez życie powinno się iść we dwoje...życie mi ten obrazek zweryfikowało...a że teraz boję się z kimś związać to robię co trzeba sama.. ot i masz babo placek. Może kiedyś jeszcze zaufam i pokocham...czas pokaże. Na razie uczę się pokochać siebie.. Dobrego dnia dziewczyny
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Dzień dobry Wczoraj byłam zmęczona, więc nie chciało mi się zbyt długo pisać...dokończę dziś o domach przysłupowych Właśnie w tym przysłupiu tkwi ich wyjątkowość. Ba-cha 1//4 domu w drewnie to właśnie charakterystyczne dla tego budownictwa choć bywa, że całość dołu jest w drewnie. Jet to rejon gdzie rowijało się tkactwo. Takie warsztaty tkackie rzemieślnicy mieli w domach. Jak się przyjrzysz to zauważysz, że piętro wygląda tak,jakby zostało nałożone na ten dół. Domy są tak budowane, że dół gdzie znajdował się warsztat jest budowane często z drewna, choć niekoniecznie a piętro nie mogło stać tak po prostu na pierwszej kondygnacji, bo drgania krosen mogłyby doprowadzić do zawalenia się domu. Dlatego piętro było stawiane na przysłupach i drgania na parterze nie miały wpływu na część mieszkalną na piętrze. Ufff mam nadzieję, że zrozumiale to napisałam. Dom kupiłam w koszmarnym stanie, bywały momenty, że siadałam i ryczałam jak dziecko, co ja najlepszego zrobiłam...Mieszkamy w nim z mężem, a teraz córka z rodziną będą z nami, więc my wyprowadzamy się na parter. Kolejny remont przede mną... Z konserwatorem zabytków bywa różnie...był przy domu dobudowany gdzieś w latach 70-tych wstrętny,byle jaki chlewik, jak chciałam go rozebrać, bo ochydny i walący się...to prawie 4 miesiące czekałam na odpowiedź konserwatora...czasem można oszaleć. Jednak muszą brać pod uwagę fakt, że tu ludzie mieszkają, więc często idą na ustępstwa. Po powodzi w 2010 roku kilka domów zostało wykupionych przez stowarzyszenie dzięki temu mogą je doprowadzić do pięknego stanu. Te domy niestety zostały przez lata doprowadzone do opłakanego stanu...tu nikt nic nie remontował, nie naprawiał przez całe lata bo...wrócą Niemcy i zabiorą...dopiero moje pokolenie zauważyło jakie to cuda i nie mieliśmy lęków, że nie warto,bo wrócą Niemcy. My już się tu rodziliśmy i jesteśmy u siebie. Pierwsze pokolenie, które jest u siebie Basiu ogrzewanie od kilku lat mam z PEC-u. Zostawiłam w salonie piec, przebudowałam, zrobiłam z niego kominek.Mogłabym tak w nieskończoność o starych domach i remontach....:D
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Hej Ba-cha Wind...a pisz co tam po kolei musieliście robić...pisz...ja tak samo jak Bacha jestem strasznie ciekawa ...też pomyślałam od razu o problemach związanych z tym, że domek w rejestrze... Placówka w której pracuję to również zabytkowy dworek z parkiem ze starym drzewostanem, pomnikaami przyrody...pośrednio jestem świadkiem przez te wszystkie lata jak ciężka to współpraca, gdy jest również konieczność częściowej modernizacji takiego obiektu...
46,358Odpowiedź przez Kamoa2016-02-16 17:55:03Ostatnio edytowany przez Kamoa (2016-02-16 17:57:08)
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Wind fajnie opisałaś , hmm..........kiedyś zastanawiałam się dlaczego tak budowano , i znów jestem mądrzejsza , w najbliższym czasie nie omieszkam błysnąć wiedzą o przysłupach śliczne te domki takie z duszą
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Wind mnie też spodobała się opowieść o Twoim domku.Pisz więcej jak tylko masz ochotę.
Basiu ja przez te walentynki to się zawiesiłam z dietą.Biorę się jednak w garść,bo luty nie przyniesie żadnych spadków.Niby jem dietetycznie,ale słodycze.....Niestety to moja zguba.
Zrobiłam sobie dziś ten zaległy wypad.Trochę się odstresowałam,bo wczoraj to było kiepsko jakoś.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Wind> piękne są zabytki, mają specyficzny urok.
mamuśka> ja też mam średnio w pracy ale to normalka w rozliczeniowym okresie. 2 stosy dokumentów niepookładane, bo stale coś nagłego, nowego i oczywiście pilnego wyniknie. Czekam z utęsknieniem aż się skończy .
Bulinka> to masz jak mój mąż z tymi słodyczami. Powiedział, ze gdy przekroczy setkę w kg, to sie odchudza. Zaczął od zmniejszenia ilości kanapek do pracy, niejedzenie wędlin i kazał mniej mięsne a więcej warzywne obiady gotować i zupy głównie . Jednak słodzi wciąż 3 łyżeczki i wcina nadal ciasteczka, cukierki, pączki i drożdzówy (choć teraz ukradkiem, że niby nie je ) i dziwi się, że nie chudnie . A tłumaczenia, że to głównie słodycze powodują tycie- nie dociera.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Niestety nie mogę poradzić sobie z tymi słodyczami.Wiele już zmieniłam.Jem naprawdę 100% inaczej niż jadłam,czyli dietetycznie,ale jak leżą przede mną słodycze,to jest katastrofa. ...i codziennie zaczynam od nowa.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Bulinko> przykro mi. Straszne takie uzależnienie. A moze po prostu nie kupuj nic słodkiego, aby nie kusiło... . To największy błąd chyba, mieć stale w jakimś kącie coś słodkiego. Cukiernicy nie stawiaj na stole tylko gdzieś schowaną. Niech rodzina dosładza sobie gdzieś indziej i przychodzi do stołu z posłodzonym napojem. Soki kupuj niesłodzone, tylko 100% soku (bez cukru). No nie wiem co jeszcze... po prostu nie trzymać w domu nic na pokuszenie. Może będzie łatwiej... .
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Hey doberek DZIEWUSZKI ....
caffe zapodaje zapraszam
Bulinka - Taja sama sobie się dziwię ,że nie kupuje słodyczy i NIE!! piekę ciast przynajmnie na razie NIC TO NIE DAŁO .... opuchlizna brzuszna jak była tak jest wrrrrr cukru do kawy czy herbaty od lat nie używam - jadę na NIE zdrowym słodziku codziennie jem całego grejfruta - pije zieloną herbatkę ... jem te jajka gotowane .... nie obżeram się .... normalnie załamka piję więcej wody z cytryną ...
jak przechodzę obok wystawy w cukierni ... wpierw myśl : kup chociaż kawałek - ale dzielnie przechodzę obojętnie
Sponi???? Ty się tyle uczysz??? .... czy masz focha na cafejkę???? to samo pytanie tyczy się innych MYCH nicków nie będę wymieniać - bo na mur beton którąś bym pominęła
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Cześć Ba-Cha co byśmy zrobiły bez Twojej codziennej kafki , zapewne uschły częstuję się , Geslerowa ma rację która piękniejsza ta co ma kształty rubensowskie czy ta suchotnica
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Witam Kochane Netki Ja tam nie mam żadnego focha tylko ciężko tyram na zmiay...i co wejdę to jest albo za późno albo za wcześnie...ale czytam codziennie
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Cześć Kochane!To może ja też coś wkleję:
Co do słodyczy u mnie w domu,to ja już nic nie kupuję,tylko były Walentynki i mąż kupił,a syn jest krwiodawcą i przyniósł pudełko czekolad.Jednak już się skończyło wszystko i dziś tylko jogurt naturalny ze słodzikiem.Coś Wam jednak powiem.Chodziłam dziś po sklepie i normalnie musiałam omijać pułki ze słodyczami,żeby nie były w zasięgu.To jest normalnie tragiczne.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Dosiadam na chwilę z białą herbatą .
Bulinka> a czekolada mega gorzka 85% lub 90%? Nic nie możesz w tej swojej diecie, czy nie zaspokoi to Twojego głodu? Generalnie.... nie zazdroszcze. Trzymam kciuki za wytrwałość, skoro to dla Ciebie takie ważne i trudne.
Ba-cha> ta "opuchlizna brzuszna" ile lat była hodowana? W pracy mówią, że ile czasu hodowany tłuszcz, tyle czasu usuwany. Nie komentuję bo sie nie znam, ja z tych suchot i sucharków co Kamoa zapodała .
Sponi> jaki fajny obrazek . Pomyśleć, ze mój małżonek był kiedyś takim z lewej, a nieubłaganie zbliża się do tego z prawej .
Pozdrowionka dla wszystkich obecnych i nieobecnych, czytających i piszących .
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Taja ogarnęłam się.Ja to jak osoba uzależniona.Jak zacznę to nie mogę skończyć.Także czekolada gorzka,której zresztą nie lubię,może być tylko początkiem.Na razie pomagam sobie owocami,ale jak nie będzie spadków,to będę musiała i te odłożyć.Mój organizm jest bardzo oporny na diety.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Bulinko> organizm oporny bo dietę należy zacząć od psychiki- tak słyszałam. Moze masz jakąś blokadę psychiczna, coś Ci wewnętrznie przeszkadza, nie masz przekonania do tej diety.... no nie wiem... tak tylko gdybam. Wiem jak Ci ciężko kochana, bo choć się nie odchudzałam nigdy, to musiałam przejść na dietę zdrowotną, która mnie też wiele kosztowała: Łez, nerwów, dołków psychicznych i kasy. Dopóki się do niej nie przekonałam i nie zrozumiałam, ze tak będzie dla mnie lepiej, ze będę dzięki temu zdrowa. Nagle się okazało, ze to nie jest takie trudne jak myślałam... . Moze wiec jest coś na rzeczy z tym nastawieniem psychicznym?
46,372Odpowiedź przez Ba-Cha2016-02-18 07:59:39Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2016-02-18 09:20:05)
w rytm muzyczki zapraszam na kawencje Bulinka - zostawiam Ci gryza
Taja OMG brzuszek mam od dobrych 4 lat a taki duży chyba od 2 .... dżises 2 lata mam czekać ???? no co TY ???
można być szczupłą - wszystkie ciuchy lepiej leżą ale jak parę lat temu widziałam koleżankę - zawsze była szczupła ok ale żylasty anorektyk wygląda masakrycznie - spać z wrażenia nie mogłam .. te zmarszczki i żyły na rękach fujjj fujjj
Kamoa z Twojej fotki - wybieram babeczkę pulchniejszą w białym stroju jest bardziej apetyczna - ja chcę tylko spłaszczyć brzuchol ...
????????????????????
pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE ...
te oczy smutne - to na brak Waszych wpisów
46,373Odpowiedź przez Kamoa2016-02-18 09:27:51Ostatnio edytowany przez Kamoa (2016-02-18 09:31:26)
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
hej dziewczyny kawkę tak, ciasteczko nie Taja z tą psychiką to racja , sama siebie od 1 dnia postu własnie testuję , kurfa masakra połowa mojej mózgownicy ma wielkie smaki a druga daje temu sprzeciw , wiem że i tak pęknę Ba-Cha utworek w sam raz na mżawkowy czwartolek ! ojej ty moja psinusiu mordusiu ,zaraz cię pocieszę , brylantowa kostusia może być ?
46,374Odpowiedź przez Sponi2016-02-18 09:42:48Ostatnio edytowany przez Sponi (2016-02-18 09:43:36)
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Nikogo już nie ma? No to kawkę piję sama. Wiecie co, ja myślę, że wcale tak nie jest, że tyle czasu ile się tyło tyle się trzeba odchudzać, żeby osiągnąć rezultat. Bulinko, cukier uzależnia...odstaw wszystko na tydzień dwa i potem już jest łatwiej.A może Ci chromu brakuje kochanie? Sponi...świat jest piękny i prawdą jest, że bardzo niewiele potrzeba, żeby choć odrobinę tego świata zobaczyć. Mam kilka marzeń, kilka miejsc które chcę zobaczyć...myślę, że uda się zrealizować przynamniej połowę
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Gruba byłam od małego.Mama mnie roztyła,bo wciskała we mnie jedzenie.Nieraz godzinami siedziałam nad talerzem.Musiałam zjeść.Tak więc zawsze dużo jadłam.Na dodatek tłusto,bo tak byłam nauczona.Praktycznie to też przeniosłam częściowo na swoja rodzinie,ale tylko częściowo.Myślę,że mając panów w domu trzeba Im dać też trochę tłuszczyku.U mnie rodzina podzielona.Mąż,młodszy syn to anorektycy z budowy.Na szczęście syn ćwiczy na siłowni.Tak więc ładnie sobie rzeźbi figurkę.Ja,obie córki i starszy syn mamy tendencję do tycie.Starsza nie jest gruba,ale tak obecnie jak ta Pani ze zdjęcia.Stara się to teraz zrzucić przed ślubem z marnym skutkiem.Na szczęście chłopakowi figura nie przeszkadza,bo sam jest podobnej budowy.Z Majką mam wciąż duży problem,bo tak jak już nie raz mówilam Ona je bardzo niewiele rzeczy i nie można Jej przekonać do niczego nowego.Staram się jednak dawać Jej kolację ok.dwie godziny przed spaniem,a jak woła jeść później to daje owoce.Gotuję też więcej drobiu niż wieprzowiny,ale inne mięsko też czasem muszę.Już niedługo wiosna.Wyciągniemy rowery z Majką i trochę pojeździmy.Obie mamy problemy z nogami,ale chociaż nie duże dystanse będziemy pokonywać. Co do długości chudnięcia,to nie wiem,ale za pierwszym razem schudłam 34 kg w 8 miesięcy.Ten czas był za krótki.Wszystko wróciło,dlatego teraz zmodyfikowałam trochę dietę dukana.Muszę nauczyć się tak jeść całe życie.Oczywiście jak schudnę do wybranej wagi,to dołożę coś,żeby więcej nie chudnąć,a tylko utrzymywać wagę.Ile bym chciała ważyć 75-80 kg przy wzroście 168cm.To i tak jest więcej niż powinno być,ale ja się starzeję jak chudnę i nie chce być anorektyczką.Czas na schudniecie mam do nowego roku,bo potem muszę zacząć myśleć o kreacji.Wesele za rok w kwietniu.
Co do tego chromu,to może w końcu muszę spróbować.Jak będę w aptece,to zapytam o ten chrom.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Hej..chociaż wieczorkiem Basia....klikaj co jest? Taja...też skrobnij...na odległość nic się nie poradzi...ale zawsze lżej jak się z problemem samemu nie siedzi. Wieści ode mnie...Hary siedzi już w kojcu z siatki...na początku próbował wyłazić, ale dostał zabawek, jedzonka....dziadek zrobił dla niego nową budę...apartament.. Jest ok Też łapie doły...ale się bronię przed nimi....zauważyłam, że łapią mnie jak nie mam kasy, albo coś niefajnego się dzieje w pracy....co innego już mnie tak nie przygniata jak kiedyś Przytulam jak komuś potrzeba Wiosna już niedługo...może pomoże siły zebrać do kupy
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
hey wieczorkiem Dziewuszki
Bulinka pisałaś,że schudłaś 34 kg w 8 miesięcy .... to co się stało,że zaczełaś tyć ... rzuciłaś dietę ... czy jak ???? czemu nie próbowałaś zatrzymać tego efektu ???
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Mamuska> dziękuje ale to nic nie da, że skrobnę problem bo nic to nie zmieni. Musze się po prostu oswoić z nową sytuacją, przetrawić i przejść do porządku dziennego. Nie takie rzeczy się przechodziło... . Lekki szok był, kiedyś minie. Jak będę gotowa to skrobnę .
Bulinka, Bacha> wiosna doda energii i w pracy nieco spokoju... czekam z utęsknieniem i lubię wiosenne kwiaty .
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Basiu dieta dukana ma 4 fazy.Pierwsza i druga jest na schudniecie.Trzecia na ustabilizowanie wagi i trwa 10x ilość kg,a jest jeszcze czwarta,która trwa do konca życia.Ja skonczyłam na drugiej fazie i nie zrobilam trzeciej.Wróciłam do starych nawyków.Stąd efekt jojo.
Odpoczęłam dzisiaj w domku.Robiłam tylko to co musiałam.Nogi potrzebowały regeneracji.Udało się.Jutro do pracy.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
hej DZIEWUSZKI
kawencje zapodaje
zapraszam
Bulinka dalej nie odpowiedziałaś na moje pytanie schudnąć 34 kg! tj. coś i na pewno musiałaś ciuchy wymienić i tak dalej przeciEEE to nie jest 3 ! kg
to co dieta odbiła Ci się na Twoim zdrowiu ???? czemu nie przeszłaś na inną ??? nie wiem??? żeby to utrzymać ???? ten efekt jojo ? to tak jak piszą przybyło Ci jeszcze więcej kg ???? pisz no tu migusiem całą prawdę jak na spowiedzi hiiii
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Basia1973 napisał/a:
Chwilowo jestem w dole!Nie wiem kiedy wyjdę
Nikt nigdy nie wie. Na pewno nie chce oglądać jego ścian. Pomyśl jednak. Unieś głowę ku górze. Tam jest niebo a ono skrywa słońce... Do tego dołka spadać zaczną kolejne smutki. Nie ma raczej możliwości by uniknąć ich uderzenia. Bo dół zapełni się nimi szybko.
Wiesz co wtedy robić? Stąpaj po nich. Urośnie z nich sterta a Ty masz szansę tym sposobem wyjść z niego, bo będziesz coraz bliżej tego nieba. Uwij sobie górkę z nich... Na wyciągnięcie ręki po jakimś czasie powierzchnia. Wystarczy się chwycić rantu... Krawędzi....
Myślę, że zgadnę tą piosenką i słowami czyjeś myśli... Mocno Was przytulam. I nie przytulam jeśli tego nie chcecie. Jestem zawsze blisko. Tuż za drzewem. I zerkam w stronę Domu, który tu kiedyś znalazłam...
Pewnego dnia wrócił do domu, Uśmiechneła się do niego, gdy wchodził Zastanawiała się czy będzie dobrze Jest Jej tak ciężko, gdy On nie odpowiada.
Mówi "Kochanie wyglądasz strasznie" Wyglądasz okropnie w tej sukience. Nie jest już tak jak było." Wtedy Ona mówi...
''Może nie jestem damą, Lecz jestem prawdziwą kobietą, Od poniedziałku do niedzieli Pracuję ciężej niż mozesz to sobie wyobrazić Nie jestem damą z klasą Lecz jestem prawdziwą kobietą I ta kobieta potrzebuje trochę miłości by stać się silna A Ty nie jesteś jedyny.''
Stoi tam i pozwala by płyneły łzy, Łzy, które powstrzymywała tak długo. Zastanawia się, gdzie podziała się ta cała miłość Miłość, którą mieli, gdy byli jeszcze silni.
Mówi "Tak, wyglądam strasznie, Lecz nie kocham przez to mniej Myślałam, że zawsze będziesz myślał o mnie wystarczająco by być pod wrażeniem''
''Może nie jestem damą, Lecz jestem prawdziwą kobietą, Od poniedziałku do niedzieli Pracuję ciężej niż mozesz to sobie wyobrazić Nie jestem damą z klasą Lecz jestem prawdziwą kobietą I ta kobieta potrzebuje trochę miłości by stać się silna A Ty nie jesteś jedyny.''
Przytula Ją i opuszcza ze wstydu głowę Nie widzi Jej już tak jak kiedyś Jest zbyt zajęty zarabianiem pieniędzy Nie widział ile przez Niego wycierpiała.
Chwila uwagi, którą poświęcił Znikneła niczym we mgle Przypomina sobie jak było kiedyś Wtedy, gdy mówił:
"Zawsze będziesz damą, Bo jesteś prawdziwą kobietą, Od poniedziałku do piątku Kocham Cię bardziej niż możesz to sobie wyobrazić Jesteś damą z klasą Bo jesteś prawdziwą kobietą A ta kobieta potrzebuję kochającego mężczyzny by ją ogrzał"
"Jesteś jedyna. Jesteś damą z klasą. Bo jesteś prawdziwą kobietą"
Ta miłość była kiedyś taka słodka. Ta miłość była kiedyś taka słodka.
Może znów taka być...
Żródło: Tekstowo.pl
No... Teraz idę zapalić. Za dużo ostatnio pracuję.
46,392Odpowiedź przez Kamoa2016-02-19 10:11:38Ostatnio edytowany przez Kamoa (2016-02-19 10:16:13)
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
dzień doberek kawencja dziś mokka , przystrojenie konwaliowe cudeńko aż zapach czuję Basienka z okienka jadąca z łaciną u mnie od wczoraj leje , morale niskie , czekam na słoneczko Sponi zawsze z textem na miejscu , zawsze coś mnie zamyśli , idę z Tobą zapalić ............
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Dzień doberek
Nie było mnie od wtorku bo miałam gości,więc głupio byłoby na necie siedzieć. Dzisiaj z samego rana starsza córcia wracała do siebie.Zaczęła studia magisterskie,kurka po kim ona to ma Tym razem już nie Kraków a UŚ w Katowicach,wydział mechatronika Ło matko i znowu nie wiem po kim to ma takie zamiłowania do techniki bo to zupełnie nie moja działka
Bulinko ja z kolei była chudzinka przeokropna,mówili,że mam wage jak gęś wyścigowa i wcale nie było mi z tym dobrze bo co bym nie założyła to wyglądałam jak na wieszaku :? Teraz jestem taka akurat ale jeszcze ze 2 kg by sie zdało,z ty,że mi łatwo sie chudnie a trudniej przybiera.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Markadia ja to zawsze zazdrościłam tym,którzy jedzą co chcą i nie tyją.Tak jak np.mój mąż,albo młodszy syn.
Basiu wydawało mi się,ze odpowiedziałam.Po prostu olałam dietę i zaczęłam jeść normalnie tzn.tłusto i słodko.Ja lubię wieprzowinę,sosy,ziemniaki,schaby,sałatki z majonezem itp.Tak byłam nauczona jeść od małego i tak był nauczony jeść mój mąż.Mam chyba słabą przemianę materii i dlatego kg wróciły.Dieta mi nie zaszkodziła,tylko ja ją traktowałam jak karę i dlatego nie wytrzymałam.Nie chcę restrykcyjnego dukana,bo większość potraw po dukanowemu mi nie smakują.Poza tym nie mam czasu sobie gotować coś innego i rodzinie coś innego.Staram się obecnie gotować zdrowiej,ale dawać Im to co lubią.Z tym,że ja jem z tego wybiórczo.Znaczy to,ze nie jem ziemniaków,ryżu,kaszy,białego chleba.Nie jem też czerwonego mięsa.Ostatnio sytuacja sprowadzała do naszego domu słodycze i ja nie dawałam rady.Teraz wzięłam się znów w garść i mam nadzieje,ze dam rady.Jeżeli mi się nie uda zrzucać wagi,to wrócę pewnie do tego dukana,ale właściwie to za dużo się nie różni ta moja dieta obecna od tamtej.Jedyną różnicą jest fakt,ze jem warzywa codziennie,a nie 3/3 np. i jem owoce /głównie jabłka/. Garderobę Basiu wymieniłam i mam wszystko z tego okresu.Myślę,że jeszcze w to wejdę.Co do efektu jojo,to wróciłam do poprzedniej wagi prawie.Miałam o 4 kg mniej obecnie.Niestety to bardzo za dużo. Schudnę Basiu na pewno,ale teraz chcę to zrobić z głową,żeby nie wrócić już do setki.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Witajcie Na chwile dosiadam z herbatą z cytryną.
Wypaliłam się zawodowo . To co kiedyś było moją pasją, dziś mi kompletnie wisi. Od 16-17 lat nie zostałam doceniona w pracy, kompletnie straciłam wiarę w siebie. Jak mam się cieszyć pracą skoro nikt jej nie docenia od tylu lat, żadnego miłego słowa, dowartościowania premią, nic... zero... null. Najchętniej rzuciłabym robotę i nie pracowała już nigdy. Dlaczego muszę pracować??? Chcę spać do późna, po południa chodzić po domu w piżamie, wychodzić tylko do fryzjera i kosmetyczki i na inne fajne rzeczy i nie martwić się, że mi na cokolwiek kasy zabraknie. Chcę wreszcie cieszyć się życiem i brać je garściami a nie harować jak wół, stresować się i martwić wypaleniem zawodowym. Mam dość... .
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Taja przyszedł więc czas,żebyś zaczęła grać w toto lotka.Kochana niestety takie są dziś realia,albo wygrasz w totka,albo doczekasz się emerytury i będziesz mogła wylegiwać się do południa.Wiem...jestem wredna.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
taja tajemko kochanie przytulam , otwieram najlepszy alkohol jaki mam skryty przed oczami innych , i wypijemy na zgorszenie i za błędy innych ... wartościowych ludzi ze świeczką szukać , głupich nie trzeba sami się rodzą
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Cześć dziewczynki,ciężko mi bardzo od tygodnia z domu nie wychodzę,jedynie raz dziennie z pieskami bo mąż jest w pracy a tak wychodzi mąż. Wróciłam do punktu wyjścia -źręm słodkie na potęgę!!Nie mogę poprzestać ponad dwa miesiące nie jadłam,śpię całymi dniami,i jak sie przebudzę jem jem wszystko co popadnie,wiem że tarczyca mi nawala mam złe wyniki ale nie mogę brać większej dawki ze względu na serce,więc po niedzieli zdecydowałam jechać do innego endokrynologa,może coś doradzi Dziękuję za troskę ,mam nadzieję że po tej drabinie wyjdę o własnych siłach i usiądziemy razem bulinko na tej ławeczce,Sponi Tobie chyba płatkami róż sypnę jak CIĘ spotkam -dziękuję Ci bardzo to co napisałaś,aż mi się łezka zakręciła...czyli co!od jutra spinam się ku górze Do boju BAŚKA !
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Może inny lekarz rzuci inne światło i chęci do walki wrócą...tego Tobie życzę... Dzień dobry dziewczyny. Migusiam do pracy..Taja...też mam podobnie w pracy...dopadło mnie już jakiś czas temu zniechęcenie..może to wypalenie zawodowe...może reakcja na sytuację wśród kierownictwa...a może wszystko razem...nie mam już tyle serca co kiedyś i chęci. Odpoczynku w weekend dziewczyny ..radosci
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
a kuku ... przytulaski papużkowe ślę
stawiam caffe
Basia idź do innego endokrynologa .. tarczyca to najważniejszy hormon .... trzeba leczyć
Wind jak długo nie palisz ????? ciągnie Cię ????
Sponi ? napisałaś : i zerkam w stronę Domu ,który tu kiedyś znalazłam ..... można to odczytać na różne sposoby ..... ale myślę ,że to pozytywna myśl ???? tak ????
Mamuśka milutkiej pracy
pozdrawiam SOBOTNIO WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki ....
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Witam w sobotę Basiu zmień lekarza. Kilka lat temu też zmieniłam (właściwie to wróciłam do mojego "starego" lekarza) i pewnie tylko dlatego wogóle jestem... Ba-cha nie palę już prawie pół roku. Ostatnio mnie ciągnie do papierosów w pracy.To chyba prze stres z nią związany. Trzymam się jednak, nie chcę wracać do nałogu. Paliłam paczkę dziennie...teraz wrzucam do skarbonki codziennie 15zł
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Wind mój mąż od dwóch lat jest na elektronicznym.Powiem,ze to duży sukces,bo o całkowitym rzuceniu to nie ma mowy z Jego strony.Przynajmniej mi w domu nie śmierdzi.
Basieńko Kochana nie znam się na tych tarczycach,ale współczuje.Wstawaj i do lekarza migiem,bo mi tu depresją pachnie.
Basiu mam identyczne papużki.Skrzeczą nieraz tak,ze swoich własnych myśl nie słyszę,ale są z nami w pokoju dziennym,bo przecież to rodzina.
Ja dziś w domku.Podsprzątałam trochę i idę zaraz na pogrzeb.To nikt z rodziny,ale dziadek ucznia,który chodził z moim synem do podstawówki i mieszkał też parę domów dalej.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Herbata prawie wypita ale dosiadam .
Kochane, nie wiem czy mi trzeba kopniaka w tyłek, czy pogłaskania po głowie.... ale w jednej kwestii nic się już nie da zrobić. Zawaliłam , zmarnowałam wspaniałą szanse jaka od losu dostałam i dlatego jestem na siebie zła. Nie przejdę okresu próbnego w nowej pracy . 20 lat w fachu i pierwszy raz nie przejdę okresu próbnego- to dla mnie totalna porażka!!! A taka fajna praca, spokojna, uczciwa szefowa, dobre warunki pracy, blisko domu... szukałam takiej prawie 2 lata . Ech... tylko chodzę i wzdycham. A wszystko dlatego, że spowszedniała mi moja robota, wykonuję ją mechanicznie, bez zaangażowania, na odpiernicz. Najgorsze, że nie wiem jak sobie z tym poradzić, mi już po prostu nie zależy .
A poza tym nie jest źle. Dobrze, że wszyscy zdrowi .
Mój mąż tez na elektronie i ciesze się, bo bynajmniej mi nie śmierdzi w domu.
Basiu kochana> takie napady wilczego apetytu na słodycze to jeden z objawów candydozy, a drugi objaw to tarczyca chora. Wiem co pisze, sama miałam takie napady. dużo zdrowia życzę.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Tak sobie myślę.... O tych skrajnościach słodyczowych. Pamiętacie te moje posty, w których niemalże wypłakiwałam się odnośnie moich ułomności uczeniowych? Zamartwiałam się, że nie potrafię znaleźć złotego środka na pokonanie nieumiejętności skutecznego uczenia się?
Miałam mnóstwo notatek ze wszystkich wykładów. Poskładane na śliczną stertę na biurku. I do tego marzenie: muszę się tego wszystkiego wyuczyć. I za każdym razem, gdy zasiadałam do nauki traciłam na wytrwałości... Bywało jednak, że konieczność przewyższała. I uparcie próbowałam te zapiski okiełzać. Tyle, że nic z tego nie wychodziło. siedziałam nad nimi a nic mi do glowy nie przychodziło. I też myślałam: Sponi, co powiesz jeśli nie zaliczysz? Jak będziesz wyglądała w oczach innych? Na nic to... Rezygnowałam. Bo sensu nie widziałam w ślęczeniu nad notatkami, których treść do głowy mi nie wchodzi.
Wróciłam zatem do punktu wyjścia: uporządkowałam je zajmując dużo miejsca w pokoju. Kartki porozkładane były wszędzie: na podłodze, na komodzie, na ławie... Dla kogoś z zewnątrz obraz pokoju przedstawiał resztki po odwiedzinach tajfunu. Dla mnie uporządkowanie źródeł wiedzy wtedy.
BAsiu posłuchaj Tajki i Ty Bulinko nie rób niczego na siłę. Znajdźcie inny środek na pokonanie swoich słabości.
Nocą nie powinniśmy niczego spożywać, ale w drodze wyjątku posmakujcie ze mną tego... zbawia codziennie... upadłego w wierze Anioła... mnie...
Krzycz, krzycz, wyrzuć to z siebie Te rzeczy mogę zrobić sam Dalej!, mówię do Ciebie, dalej!
W tych brutalnych czasach, nie powinieneś sprzedawać swej duszy W czerni i bieli, oni naprawdę naprawdę powinni wiedzieć Ci jedni śledzą umysły, ci wzięli cię za chłopca do roboty Pocałuj ich na dowidzenia, nie powinieneś skakać z radości Nie powinieneś skakać z radości
Krzycz, krzycz, wyrzuć to z siebie Te rzeczy mogę zrobić sam Dalej!, mówię do Ciebie, dalej!
Oni dali ci życie A ty w zamian dałeś im piekło Tak zimne jak lód Mam nadzieję, że żyjemy by opowiedzieć tę historię Mam nadzieję, że żyjemy by opowiedzieć tę historię
Krzycz, krzycz, wyrzuć to z siebie Te rzeczu mogę zrobić sam Dalej!, mówię do Ciebie, dalej!
Krzycz, krzycz, wyrzuć to z siebie Te rzeczu mogę zrobić sam Dalej!, mówię do Ciebie, dalej!
Krzycz, krzycz, wyrzuć to z siebie Te rzeczu mogę zrobić sam Dalej!, mówię do Ciebie, dalej!
I wtedy gdy przestałeś się bronić Gdybym mógł zmienić twoje zdanie Z przyjemnością złamałbym twe serce Z przyjemnością złamałbym twe serce
Krzycz, krzycz, wyrzuć to z siebie Te rzeczu mogę zrobić sam Dalej!, mówię do Ciebie, dalej!
Krzycz, krzycz, wyrzuć to z siebie Te rzeczu mogę zrobić sam Dalej!, mówię do Ciebie, dalej!
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Witam niedzielnie,nie fajnie u mnie też pogoda do doopy,pada,dzisiaj już troszku lepiej u mnie ale i tak kawa była ze ciastem cholera,postaram się następnym razem być lepiej,sama tak do siebie rozmawiam.Jeśli mogę tajemnicza zapytać jakie badania bym musiała zrobić ? Lekarze to kase tylko potrafią brać a nic nie poradzą.Miłego dnia wszystkim