Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce - Netkobiety.pl
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
witam dziewczyny ja tu rekordzistka w zeżarciu pączusiów , wcięłam w ciągu całego dnia 9 szt wielkości mojej dłoni , he he...... jeszcze tego mało , dziś z rańca dostarczono mi komplet pąków od mojej tesciowej i te chyba były zatrute arszenikiem , muli mnie i muli , a jeszcze dziś idę na imprezę , jak przeżyję to przysięgam że od postu poszczę dziewczyny a jak już mówicie o rozmiarach cycków to ja noszę 80F grawitacja robi już swoje
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Hejka Kobity wow, co to za numery. Nawet sobie wyobrazić nie mogę.... w porównaniu z moimi . Ja w ogóle mam ogromny problem z biustonoszami. Mam zwykle 2-3 na zmianę i noszę az znoszę . Ostatnio chciałam kupić... to w całym mieście nie znalazłam żadnego... . A mój ulubiony wieloletni sklep bieliźniarski zlikwidowany. Nie wiem gdzie ja mam po staniki jeździć . Musze mieć taki z wyjmowanymi wkładkami, bo mam różnicę w miseczkach o 2 n-ry i koniecznie muszę mieć 2 wkładki w mniejszej aby wyglądały w miarę równo i przede wszystkim były umiarkowanie wygodne. A jakie rozczarowanie mnie spotkało... nawet w triumfie nie było takich! Wszędzie bez wyjmowanych wkładek i nikt nie potrafił odp na pytanie dlaczego innych nie ma. Jedna powiedziała, ze takie nie schodzą.... naprawdę??? A podobno każda ma niesymetryczne piersi... to ja tu czegoś nie rozumiem.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Hej- no ja też mam cycki nie równe,lewy większy niestety i też mam doje duże cholerka ,ale mąż jest zadowolony Jak się oficjalnie dowiedziałam dużo osób się źle czuło zjadając te pączki z cukierni co ja też jadłam,musieli coś spartaczyć ,dobrze że mi minęło.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
bulinka_1969 napisał/a:
Basiu jak się cytuje w jednym poście kilka razy?
Bulinka zaraz Ci napiszę ... tylko pozwolisz ,że poćwiczę
tajemnicza75 napisał/a:
Hejka Kobity wow, co to za numery. Nawet sobie wyobrazić nie mogę.... w porównaniu z moimi . Ja w ogóle mam ogromny problem z biustonoszami. Mam zwykle 2-3 na zmianę i noszę az znoszę . Ostatnio chciałam kupić... to w całym mieście nie znalazłam żadnego... . A mój ulubiony wieloletni sklep bieliźniarski zlikwidowany. Nie wiem gdzie ja mam po staniki jeździć . Musze mieć taki z wyjmowanymi wkładkami, bo mam różnicę w miseczkach o 2 n-ry i koniecznie muszę mieć 2 wkładki w mniejszej aby wyglądały w miarę równo i przede wszystkim były umiarkowanie wygodne.
Taja taki problem jak masz TY - ma dużo kobitek teraz nie mam tego programu ale w TVN Style często pokazywali takie operacje była dziewczyna co miała różnicę chyba 4 rozmiary
Basia1973 napisał/a:
Hej- no ja też mam cycki nie równe,lewy większy niestety i też mam doje duże cholerka ,ale mąż jest zadowolony Jak się oficjalnie dowiedziałam dużo osób się źle czuło zjadając te pączki z cukierni co ja też jadłam,musieli coś spartaczyć ,dobrze że mi minęło.
Basia te pączki - może były z salmonelą ?????
Markadia napisał/a:
Ba-Cha ona studiowała na Polibudzie krakowskiej "Inżynieria produkcji",praktyki miała w dozorze na hali produkcyjnej gdzie wytwarzali m.in części samochodowe
Markadia a na magisterkę idzie >>> na jaką uczelnię i w tym samym kierunku ???
mój Syncio teraz na tej Politechnice robi podyplomówkę :
Bulinka cytowanie kilku Netek w jednym poście - jest łatwe .... hiiiii ....
odpowiadasz pierwszej Netce = wysyłasz potem cytujesz drugą prawym klikiem " zaznacz wszystko " potem "kopiuj" edytujesz swój pierwszy post " wklej" i wysyłasz
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Bacha> oglądałam czasem ten program, teraz leci podobny na innym kanale. Jako młódka miałam straszne kompleksy, chciałam nawet operacje przejść ale kosztowałaby tysiące, a ja ich nie miałam . Teraz mi to wisi (dosłownie i w przenośni ). Maż twierdzi, że tak dobrze jak on to mało kto ma, bo gdy ma ochotę na większego cycka... takiego mam, a jak na mniejszego.... tez mam ... full serwis . Szkoda tylko, że z biustonoszami taki problem .
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
A zapomniałam zapytać. Mam pytanie dot: etykiety grzecznościowej. Wiecie, że m-c temu zaczęłam nowa prace. Szefowa jest 4 lata młodsza ale zwracam się do niej na pani, bo tak jakoś nie wypadało od razu walić na Ty. Od kilku dni szefowa zwraca się do mnie po imieniu, ale teraz nie wiem czy wypada bym ja- jej pracownik- zaczęła mówić na Ty lub pytać czy mi wolno? Z tego co wiem, starsza osoba ma prawo pierwsza zaproponować ale w sytuacji relacji szef-pracownik chyba to ona powinna powiedzieć żebym jej nie paniowała, mimo, że jest młodsza-prawda?
Jutro do Was nie zajrzę niestety więc już dziś życzę koleżankom udanego weekendu.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
tajemnicza75 napisał/a:
Bacha> oglądałam czasem ten program, teraz leci podobny na innym kanale. Jako młódka miałam straszne kompleksy, chciałam nawet operacje przejść ale kosztowałaby tysiące, a ja ich nie miałam . Teraz mi to wisi (dosłownie i w przenośni ). Maż twierdzi, że tak dobrze jak on to mało kto ma, bo gdy ma ochotę na większego cycka... takiego mam, a jak na mniejszego.... tez mam ... full serwis . Szkoda tylko, że z biustonoszami taki problem .
To się uśmiałam.
tajemnicza75 napisał/a:
A zapomniałam zapytać. Mam pytanie dot: etykiety grzecznościowej. Wiecie, że m-c temu zaczęłam nowa prace. Szefowa jest 4 lata młodsza ale zwracam się do niej na pani, bo tak jakoś nie wypadało od razu walić na Ty. Od kilku dni szefowa zwraca się do mnie po imieniu, ale teraz nie wiem czy wypada bym ja- jej pracownik- zaczęła mówić na Ty lub pytać czy mi wolno? Z tego co wiem, starsza osoba ma prawo pierwsza zaproponować ale w sytuacji relacji szef-pracownik chyba to ona powinna powiedzieć żebym jej nie paniowała, mimo, że jest młodsza-prawda?
Jutro do Was nie zajrzę niestety więc już dziś życzę koleżankom udanego weekendu.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
tajemnicza75 wydaje mi się żebyś za bardzo nie spoufalała się ze szefową,ja w swojej firnie pracowałam 17 lat i szef był starszy ode mnie o 14 lat ,i byłam z Nim na Ty i to jedyny błąd,za dużo sobie pozawalał,takie jest moje zdanie.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Hej sobotnio Bacha komp mi padł i już od dłuższego czasu piszę z fona, więc nici ze zdjęć do czasu zakupu nowego kompa. Ale obiecuję...powysyłam i te zaległe ze zwierzętami...z Harym, Figlem i Urwisem oraz te remontowe. Dzisiaj mocuję listwy przypodłogowe. Słoneczka wszystkim..dosiadam do kawy.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Hejka dziewczęta. Tak Was czytam i podziwiam z tymi pączuchami w czwartek. Mnie już po 2 zemdliło i miałam dość. Może to dlatego że sama jestem tłusta Co do cycków to zazdraszczam bo ja mam małe i nawet kremy push up mi nie pomogły. Jak się odchudzam to od razu tracę cycki. pupę i uda a brzuch zostaje prawie nienaruszony. Zamiast dzisiaj się bawić to siedzę i się nudzę bo ja abstynent jestem z wyboru więc jaka tam zabawa byłaby dla mnie z tymi co piją sobie i mają świetny humorek. Posiedzę więc z Wami.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Ja też w domku.Nie jestem w typie zabawowych.Zresztą nie mam z kim i do kogo,żeby jakieś towarzystwo było.Jak Majka zaśnie,to na pewno winko sobie popiję.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Dzień dobry a raczej dobry wieczór.... Przeczytałam o piersiątkach. Moje są jednakowe i raczej w miarę dobrze wyglądają mimo dinozaurowatowego wieku. Mam dobre geny chyba.
Siedzę w kuchni nad notatkami, zostały mi dwa egzaminy/ Ale chyba będą do poprawki. Ja po prostu nie mam siły już....
Nie jestem siłaczką. I nawet nie chcę nią być.
Jestem taka zmęczona... Cieszę się, że się uśmiechacie.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Co Ona robi?Otwiera puszkę z piwem?Hm...
Dzień lenistwa zapowiadam.Oprócz obiadku i dopilnowania młodej z lekcjami,ćwiczeniem na keyboardzie i nauki piosenki i modlitwy i wyjściem do kościoła,to reszta to lenistwo.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Piję sobie drugą kawkę...leniuchowania ciąg dalszy...no do wieczora, bo na nockę idę. Melduję, że u mnie również słońce pięknie świeci ale piź..i jak w kieleckim Sponi, spinaj poślady i wszystko będzie dobrze Trzymam za Ciebie kciuki
Ba-cha ja tak cycem nie dam rady...:D Te rozmiarówki dzisiejsze są jakieś dziwne, mam faktycznie spory biust ale to nie są jakieś monstrualne melony. Wydaje mi się, że są całkiem normalne- takie z tych większych A dla dziewczyn z dużą nierównością w rozmiarze bimbolków polecam, niech poszukają sklepów w których zaopatrują się Amazonki
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Cześć -u mnie też słoneczko piękna pogoda ale jest ale....właśnie tak jak wind napisała piź..i jak w Kieleckim he he Chcę iść na spacerek z moimi pieskami ale zastanawiam się czy im ciężarków nie przyczepić żeby ich wiatr nie porwał
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
No u nas też wiatrzycho,że hej ale dzisiaj nie wybieram się nigdzie,więc niech se piździ
Moja córcia (ta mała) z koleżanką znowu znalazły na boisku pod ławkami miot świeżo narodzonych kotków (w zeszłym roku było to samo ) No i oczywiście moje dobroduszne dziecko urodzona wolontariuszka załatwiła karton i szmaty z domu wzięła i starszy ręcznik i teraz poleciały to zanieść. I jeszcze walnęły napis "Uwaga małe kotki nie przeszkadzać " he he Kochane dziecko
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Markadia jaka operatywna ta Twoja mała samarytanka. Fajne takie mądre dzieciaki Basiu - na jak wieje to pewnie w całym dolnośląskiem...moja Lola wyszła dziś rano na próg domu zrobiła siku i szpula do domu Coś ten wiatr jej nie przekonał. Lola waży trzy kilo więc jest nieźle ale Sonieczka to w najlepszych okresach 1,5 kg ważyła i naprawdę jak tak wiało to potrafiła się przewrócić i kulać aż ją złapałam
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Witajcie w to niedzielne leniwe popołudnie. Przysiadłam z herbatą różaną i czytam. Dzięki za rady. Szukałam potwierdzenia , bo też uważałam, że lepiej zostać z szefową na pani, dopóki sama oficjalnie nie powie żeby to zmienić.
Jeśli chodzi o biustonosze, to u mnie w mieścinie zapyziałej nie ma za wiele. Muszę jechać do 3-miasta specjalnie, a to dla mnie wyprawa na cały dzień niestety.... poczekam do wiosny . I dzięki za tę podpowiedź o sklepach dla Amazonek... nie wpadłam nigdy na to. Muszę poszukać w internecie.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Tajka sprawdź na allegro biustonosze firmy ESOTIQ - one prawie wszystkie są typu push up z kieszonką wewnątrz na wkładkę, tak mi przyszło do głowy, bo w Zgorzelcu jest ich sklep firmowy i widziałam, że mają śliczną bieliznę i ceny takie w miarę... Te sklepy dla amazonek jakieś takie drogie
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Witaski U mnie dzisiaj też wiało jak w kieleckim choć ja daleko od Kielc. Słoneczny dzionek nastrajał pozytywnie i do tego moje słoneczko słyszane w telefonie ... ach żyć nie umierać. Teraz spokojne leniuchowanie bo pan pojechał do kościółka i na miting AA. Ja jakoś daleko od kościółka ... tak wyszło że dopadł mnie bunt za wszystkie krzywdy. Wolę być zła niż na siłę dobra zresztą moje sumienie nie pozwala mi przekroczyć p-rogu owego przybytku. Tak się nieraz zastanawiam czy to ja jestem zła do szpiku kości??? Ja po prostu chyba teraz myślę o sobie bo ileż można płakać.
Sponi trzymam mocno kciuki za egzaminy. Będzie dobrze. Luzik jak mówił mój synalek posuwając mi pod nos wszystkie zagrożenia na półrocze które to musiałam podpisać.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Wind> dzięki za sugestie, zapisałam i sprawdziłam na allegro. Tanie bo skład marny: 85% poliamid, 15% elastan... szkoda, bo na lato się nie nadają. Będzie się z cycków lać jak z kranu ... ale mogę pomyśleć choć nad 1 sztuką na zimę i jesień .
Meg> daj sobie czas, ja miałam taki bunt kilka lat. Teraz jakoś bardzo gorliwa nie jestem, ale nie czuję już żalu. Zrozumiałam, że każdy ma jakąś lekcję do przerobienia i bunt naprawdę nic nie da, bo ta lekcja będzie trwała jeszcze dłużej i boleśniej mnie dotknie. Pokornie ten fakt przyjęłam i lepiej mi od tamtej pory. Na wszystko przyjdzie czas... na zrozumienie, na przebaczenie, na powrót... tylko sobie trzeba dać szansę.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Przerabiam tą lekcję, myślę, analizuję i dochodzę do wniosku że teraz czas na mnie. Czas by pomyśleć o sobie. 21 lat myślenia o innych i stawiania sobie ich za priorytet tak dało mi w kość że mimo tych lat 40+ czuję się jak staruszka, wypalona uczuciowo i emocjonalnie. Doszłam do wniosku że dawanie tysiąca nowych szans nic nie dało , tylko sprawiło że ja byłam poniżana i deptana co dnia. Teraz czas na zdrowy egoizm i walkę o siebie. Też chciałabym tą resztę życia przeżyć w spokoju, być szanowana i kochana. Mam do tego prawo tylko że to wiąże się z rozpoczęciem wszystkiego od przysłowiowego zera. Boję się tego zaczynania bo to nieznane ... to coś nowego ... coś niepewnego ale myślę że warto.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Meg> to mądre i słuszne co piszesz , tylko wcale nie musi oznaczać odejścia od kościoła, obrazy na Majestat. Bynajmniej nie zamierzam Ci dawać rad, nawet jeśli tak brzmi. To tylko moje spostrzeżenia. Ja odniosłam wrażenie po dłuższym czasie, że moja obraza na Boga była tak naprawdę obrazą na mnie samą, że byłam taka naiwna, że się łudziłam, że się zwyczajnie oszukiwałam.... przecież Bóg nie maczał palców w moich złych decyzjach, miałam wolną wolę więc wybrałam co chciałam. Absolutnie Cię nie pouczam kochana, to moje osobiste przemyślenia. Pozdrawiam .
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Taja jak Cię czytam,to widzę siebie.Tylko,że u mnie był strach.Odeszłam,bo bałam się,ze Bóg ode mnie za dużo żąda i bałam się,że cierpienie,które na mnie zsyła zaczyna dotykać moich bliskich.Dlatego zrezygnowałam z Boga.Po długim czasie zrozumiałam błąd. Mego podpisuję sie pod tym co mówi Taja.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Mamy tendencję do spychania na Boga, ale On dał nam wolną wolę i tu jest pies pogrzebany. Najczęściej nasza wola jest inna niż Jego i to nam się nie podoba. Życie to nie koncert życzeń, niestety. Zażyczyłam sobie coś i się obraziłam jak dziecko, że nie dostałam cukierka... ale jak bym dostała to kto wie czy bym się nie rozchorowała po nim? Tego nie wiem, ale Bóg moze wiedział i dlatego nie dał . Jak rodzic, który wie, że przed obiadem się słodyczy dziecku nie daje albo w mróz nie wypuszcza bez czapki. A czasem nie mamy wyjścia i musimy dziecku dać nauczkę, pozwolić mu się pochorować, by zrozumiało. Sądzę, że tak jest z nami i Bogiem... ale jako maluczkie wobec wielkiego mądrego rodzica, po prostu tego nie rozumiemy.
Taki mi się nasunął wątek... już nie nudzę, spadam do spania.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Do rozważań o bogu nie włączę się. Jedyne co w tej chwili przychodzi mi do głowy tak na szybko.. Ktoś kto kocha nie pozwala by działa nam się krzywda. To po pierwsze. Po drugie, dlaczego zakładamy, że bóg nas za coś każe? Skoro podarował nam potężne narzędzie? - wolną wolę? Podejrzewam, że może sie na nas wściekać kiedy sugerujemy strach przed nim a czasem mamy do niego pretensje... To tak w skrócie dla tych, którzy w niego wierzą.
Bo to tak jak z moją córką: na jakiej podstawie rości sobie wobec mnie jakiekolwiek żale, skoro postąpiła wedle swojego uznania? Bo co? Bo powie: mogłaś mnie przekonać? Akurat....
W kwestii sesji. Dziś miałam dwa ostatnie egzaminy. Piątki nie mam. Zawiodłam BaChasię, ale na więcej na chwile obecną mnie nie stać. Jestem jednak pełna podziwu dla koleżanek, które uzyskiwały lepsze oceny aniżeli moje. Nie znam jeszcze wyników z socjologii. Będą niestety za tydzień. To dość niekomfortowa sytuacja, bo pewności nie mam. Napisałam na 13 spośród 18 pytań. Okazało się, że ważyć o ocenie będzie punktacja
Cieszę się z zaliczenia na cztery historii administracji. Bo zakres materiału był powalający. Nie znałam odpowiedzi na wszystkie pytania, ale wpadłam na to że odpowiedzi na niektóre znajdowałam w treści pytań innych Taka ze mnie cwaniara Cos tam jeszcze strzeliłam i jest gitara
Mam ograniczone możliwości siłowe. Pracuję. Nie każdego dnia mam wytrzymałość by slęczeć nad materiałem do opanowania. Prawoznawstwo poprawiłam, ale nadal kuleje z wykładnią. Sędzia polecił mi stosowna literaturę i skorzystam na pewno Ekonomia na piąteczkę a nie ukrywam, że tego bałam sie najmocniej, bo nie czuję tego liczenia i innych pierdół. Jeszcze czwóreczka z czegoś tam z soboty. Jest dobrze Jeśli zaliczę te socjologię mam semestr za sobą. Gdyby rok temu ktoś powiedział mi o teraz kazałabym temu komuś stuknąć się w łepetynę.
Ich bin stolz auf mich
I na dobranoc....
Przyjemne dla uszków
Proszę to przemyśleć...
Żył sobie kiedyś pewien szary wróbel, którego życie było niekończącym się pasmem zmartwień i kłopotów. Był jeszcze w skorupie, a już miał swoje problemy: „Czy uda mi się wydostać z tej twardej skorupy? Czy nie wypadnę z gniazda? A czy moi rodzice zdołają mnie wyżywić?”. Zaledwie uporał się z tymi zmartwieniami i miał wyfrunąć w powietrze po raz pierwszy, pojawiły się już następne wątpliwości : „Czy moje skrzydła zdołają mnie utrzymać ? A jak rozbiję się w drobiazg? …Kto mnie pozbiera?”. Kiedy mógł już latać, to znów zaczął narzekać: „Czy uda mi się znaleźć żonę? Czy zdołam zbudować gniazdo?”. Pokonał również i te problemy, ale wciąż się zadręczał: „Czy wylęgną mi się pisklęta? A co będzie, jeśli urwie się gałąź, i cała rodzina zginie? A jeśli jakiś sokół rozszarpie moje pisklęta? I czy w ogóle zdołam je wyżywić?”. Kiedy wykluły się zdrowe, wesołe i śliczne pisklęta, zaczęły już trzepotać skrzydełkami, wróbel wciąż narzekał: „Czy oby mają wystarczająco dużo jedzenia? Czy uda im się uciec przed kotem i innymi drapieżcami?”. Pewnego dnia pod drzewem zatrzymał się Jezus. Wskazał palcem na wróbla i powiedział: „Spójrzcie na te ptaki niebieskie : nie sieją, nie orzą, nie zbierają żniwa... a Pan Niebieski żywi je!”. Wtedy to szary wróbel zdał sobie sprawę, że niczego mu nie brakowało... Nie uświadamiał sobie tego.
- Wierzysz w cuda? - Tak. - Naprawdę? A czy widziałeś jakiś cud? - Cud? Oczywiście. - Jaki? - Ciebie. - Mnie? Czyżbym był cudem? - Tak. - Nie rozumiem? - Oddychasz. Masz delikatną i ciepłą skórę. Twoje serce bije. Widzisz. Słyszysz. Biegasz. Jesz. Śpiewasz. Myślisz. Śmiejesz się. Kochasz. Płaczesz… - Czy tak? I to jest właśnie cud?
46,200Odpowiedź przez Ba-Cha2016-02-08 08:33:27Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2016-02-08 08:34:15)
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Witam również,ja ale gapa jestem kurde rano "chyba" nie wiem czy wzięłam euthyrox czy propranolol a powinnam na czczo euthyrox hhmmm i niestety zdarzyło mi sie już to nie raz.Oj ta tarczyca wszystko niszczy! Miłego dnia -buziaki
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Myślę,że nie miejsce na dyskusje o Bogu.Na to są inne kafejki.
Wrócilam z pracy,odebrałam Majkę,zrobiłam zakupy.Miały być kluski z serem,a syn wywalił ziemniaki wczorajsze i plany zawalił.Nie lubię jak mi ktoś zmienia życie heh.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Ja dzisiaj miałam kopytka bo mąż taki cwany wczoraj nie jadł drugiego dania bo chciał zeby zostały ziemniaczki i dzisiaj kopytka z mieskiem i kapustką na gęsto,mój mąż to taki klucha,pierogi pampuchy,kluski śląskie makaron
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Hej Dziewczęta Dogorywam po pierwszej nocce U mnie na obiad pomidorowa bo wczoraj był rosół Sponi, chyba administrację studiujesz Super, że pozaliczałaś i nie przejmuj się wynikami - ja nie znosiłam historii administracji choć generalnie zawsze historia była moim konikiem..w tym przypadku i w przypadku ekonomii stosowałam zasadę 3x Z Lubiłam i uczyłam się z przyjemnością wszystkich przedmiotów związanych z prawem. Najważniejsze, że zaliczone
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Cześć wieczorkiem
Wind jak tam,doszłaś już po nocce? A z tą pomidorówką to robisz tak jak ja,najpierw rosół a potem przecier i jest nowa zupa A co do klusek,pierogów i makaronów to ja mam to samo...uwielbiam
Bulinko zgadzam się z Tobą ,do rozmów o Bogu jest tu taki dział,w którym można pisać na takie tematy. A to Ci synuś zrobił "przysługę" z tymi ziemniakami,ja też nie wywalam takich jednodniowych jak zostaną,bo robię z nich albo kluski albo kopytka,albo odsmażam z cebulką
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Bulinka> temat Boga może i drażliwy dla niektórych lub niewygodny.... ale muszę, po prostu muszę jedna rzecz Sponi sprostować... i kończę temat .
Sponi> ja akurat nie pisałam o karze ale nauczce, a to różnica. Gdy pozwalam dziecku wyjść na mróz bez rękawic, bo się ze mną wykłóca, że ich nie potrzebuje, to daję mu nauczkę. Przemarznie i następnym razem je założy bez sprzeciwu. To lekcja życia, nie kara. Tak gwoli wyjaśnienia, bo nie wiem czy miałaś na myśli jakaś konkretna wypowiedź, czy tak ogólnie . Pozdrówki.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
witam wieczorową porą , wróciłam z urodzin i tak mnie zaduma przeszła , tematem przy stole na sam koniec było wzbudzanie w kimś litości na chorobę a zawsze był cwaniakiem temat morze i co charakter to inna opinia aż trza było tupnąć , w ogóle to w sobotę pisałam że u mnie już post a tak naprawdę to co dzień, to coś mnie zaskakuje , najlepsze z wszystkiego złego to jest spontan i dziś w naszych okolicach imprezuje się na Rosenmontag , jutro śledzia , w środę idę do kina nie wiem na co ale idę w czwartek ubijam interes , w niedzielę mam urodziny i znów masakra z przygotowaniami , reszta lutego to jeszcze urodziny 4 osób , ja chyba w psychiatryku wyląduję Sponi kochana ucz się ucz i zdawaj , trzymam zawsze mocno kciuki za fajne koleżanki nawet wirtualne Marko złotko jestem , jestem choć nie piszę to czytam , dziś trochę na rauszu to zaczynam gadać bez przerwy a myśli nie nadążają za pisownią ! wszystkim dziewczynom życzę erotycznych snów ( nie zboczonych !) takie są najbardziej przyjemne co durnego tu napisałam to wybaczcie ale chciałam dobrze a wyszło tak jak zawsze w moim życiu , poskręcanie dobra idę spać !