Na pożegnanie zacytuję fragment z nagłówka naszego forum :
"Poznasz tu wiele nowych przyjaciółek - takich prawdziwych do tańca i do różańca. Będzie to miejsce gdzie będziesz mogła zawsze zajrzeć - aby ponarzekać, wypłakać się lub pośmiać. Czasem coś Cię rozbawi do łez, czasem w ferworze poglądów wzrośnie Ci adrenalinka. Jedno jest pewne - nigdy nie będziesz się tutaj nudzić. Zobacz jak wiele nas łączy ... "
Rzeczywiście kiedyś łączyło nas wiele, najbardziej cieszyłam się z tego - że miałyśmy podobne poczucie humoru i doskonale rozumiałyśmy sie wzajemnie - bez zbędnych słów, tłumaczeń, doprecyzowań .
Teraz jest tu więcej osób i z niektórymi, niestety nie łączy mnie podobny sposób myślenia. Nie jesteśmy zdolne zrozumieć wzajemnie swoich intencji - zupełnie, jakbysmy rozmawiały w różnych językach.
Rzeczywiście, poznałam tu nowe przyjaciółki, ponarzekałam i pośmiałam się... adrenalina - a i owszem !!! bywała na wysokim poziomie - ale cóż .....(w plecy nóż
hahahahaha) - nie, na poważnie teraz - więc cóż ... poziom adrenaliny ostatnio owszem, wysoki
, ale poziom rozmów i niegrzecznych sformułowań ... baaaaaaardzo nisko szybuje. No i ten ton .... nie chcę tak i nie potrafię. Tak więc najwyższy czas na zmianę warty....
Obiecałam jednej z Was, że tym razem nie wyjdę po angielsku, więc pomimo całej niezręczności tej sytuacji - przyszłam się pożegnać.
Myślę, że nie opuszczę forum, ale niestety - pożegnam się już z kafejką.
W realnych kawiarniach umawiam się z ludźmi, których lubię.
Tutaj bywałam dokładnie z tych samych względów. Ale teraz .. nie jestem w stanie przebywać przy jednym stoliku kawiarenki/kafejki wspólnie z kimś, dla kogo obce są normy kulturalnego zachowania, kto z niewyjaśnionych przyczyn "zieje" do mnie nienawiścią, zazdrością (bo ja tak właśnie odczytałam atak Blanki - podobnie jak karmina).
Nie chcę tej złej energii.
Z jedną z Was moje koleżanki nie mam kontaktu mailowego-ale wiem, kogo poprosić o namiary
Odezwę się.
Tak więc - wszystkiego dobrego ![]()