Właśnie przyszłam z zakładu,nie będę dzisiaj pisać bo ledwie na oczy patrzę.Długo nie szyłam ,więc muszę się przyzwyczaić do innego światła.Chciałam Was tylko pozdrowić pa do jutra!!!Ala
ps.większość już chyba śpi!!!!więc dobranoc tym ,które jeszcze nie śpią!!!
2 016 2009-08-26 00:19:18
Podobne tematy
2 017 2009-08-26 09:37:09
Witajcie moje drogie.
Gwarno tutaj,bardzo fajnie. ![]()
Och Lido ,no fatalnie.
Ale terza przynajmniej wiecie na czym stoicie .Tak jak Marylin pisala,najgorsza niepewnosc.A tak teraz ,kiedy oboje ochloniecie ,pomyslicie co dalej.W nerwach mozna podjac calkiem niemadre decyzje.
I tyle sie ma czasem z przyjaciol.Wyciagna co najlepsze i dadza kopniaka.Zycie!
Pewnie juz Twoj malzonek mial jakies alternatywne wyjscie?
Ala,po co Ci tyle pola???
Z szyciem ,to tez na mnie nie moglabys liczyc.Totalne beztalencie ze mnie.Jeszcze na drutach umiem ,ale igla sie w moich rekach nie trzyma.Kiedys bylam chora na biala,skorzana portmonetke.co ja sie jej naszukalam.ale w koncu zamowilam na Allegro.
Pieknego masz Kaukaza.Sliczny psiunio.Ja przed moja Diana tez myslalam o Kaukazie albo o Bernenczyku,ale mam owczarka i tez jest kochana.
Jestem po nocce,zmeczona troche.Ale jeszcze chce przygotowac mieszkanie na powrot Mamy ,potem juz bedzie trudniej.Boje sie.Ale to juz Wam pisalam.
Moj remont dobiega powoli konca.Do pozna w nocy maz kladl panele,tak te teraz jeszcze pare listew i drzwi trzeba zamontowac.
Potem meble poskladac.
Milego dnia i do zas
2 018 2009-08-26 10:06:00
Witajcie dziewczyny,
rano wzięłam się za robotę -to najlepsze jest na smutki. Dziękuję Wam wszystkim za słowa wsparcia. Biorę się za siebie, nie moge teraz być markotna, powinnam męża wspierać, a nie dorzucać mu trosk.
Moniko masz rację mąż pracował wcześniej na kopalni skąd kolega go wyciągnął, gdy rozkręcał firmę. Potem kilka razy mógł zostać dyrektorem tej firmy, ale był lojalny. I na co mu to było...
Ale to już ostatnie słowa marudzenia, bo... ważne sa tylko te dni, których jeszcze nie znamy...
Dziś odwozimy mamę, wraca syn, w piatek pierwsza konferencja, w sobotę wraca córka, o i jeszcze te roboty nad jurajską kuchnią. Dobrze, że tyle się dzieje.
Udanego dnia!
2 019 2009-08-26 10:19:48
Ale to już ostatnie słowa marudzenia, bo... ważne sa tylko te dni, których jeszcze nie znamy...
!
Dzielna jesteś ! Bardzo !
To szczęście dla Twojego męża, że ma żonę, która potrafi w takiej chwili zachować zimną krew, by go wspierać.
Muszę lecieć dziewczynki.
Daję tylko głos
)) Pa
2 020 2009-08-26 10:39:09
Czesc Wam.wpadlam na chwile,bo zaraz musze jechac na miasto,sprawy zalatwiac,a jestem polprzytomna.sasiadka robila swemu awanture na klatce o 3 w nocy.ot uroki mieszkania w starym budownictwie.Potem mnie wybila,ze snu,i zasnelam o 5 a o 7.30 pobudka. Lida niestety alternatywe,twoj dostal nieciekawa.A to boli tym bardziej ,ze jak piszesz przyjaciel meza taki nr.wycial.domyslam sie co czujesz. Ala to nie chodzi o to,ze bezrobocie jest male czy duze.teraz dziewczyny nie chca isc do pracy szyc.Moje znajome np.mowia tak skonczyly technikum krawieckie,ale jak mialyby szyc,to wola siedziec w jakims sklepie,biurze by jak najdalej od maszyny do szycia. Mon ja panicznie boje sie gadow.kiedys poszlam do kogos na kawe,nie wiedzac,ze ta osoba ma gada.jak bys mnie widziala sztywno siedzaca przy lawie i tylko zerkajaca w strone klatki,bys miala ubaw.
2 021 2009-08-26 10:44:50
Blanca jak te yorki ostrzyzesz,to straca chyba na uroku?ostatnio babka z okolicy ostrzygla swego,powiem szczerze,ze dziwnie wyglada wg.mnie. Marlin ja i tak duzo tu o sobie pisze.jaka jestem?czasami za prostolinijna to napewno.ok.spadam,bo mnie czas goni.spokojnego dnia Wam.
2 022 2009-08-26 10:53:39 Ostatnio edytowany przez mon61 (2010-08-13 11:02:11)
Wiem ,wiem
Milego dnia i do zas...
2 023 2009-08-26 16:04:18
Matko wrocilam padnieta-bieganina po miescie.Zeby tak dawali medale za bieganine,ech.a tak serio to biore sie za robote,bo mam troche w domu do porobienia.
2 024 2009-08-26 17:42:24
Ja lubie zwierzeta ,pieski tez . w naszym domu od wielu lat sa psy. Ale ostatni nasz piesek jest tak bardzo kłopotliwy że powiedziałam sobie że to ostatni pies jakiego mam. nigdy więcej.
Nie da sie skarcic , nie słucha , wymusza na nas to co chce,.jakos dotychczas funkcjonowaliśmy , ale teraz jest problem bo w domu pojawiło sie małe dziecko, nasza wnuczka.
Musimy trzymac go w przedsionku bo sie boimy żeby jej nie ugryzł.
Rozmawialismy z weterynarzem o ewentualnym uspieniu psa , ale nie ma mowy żeby to zrobil. Jeszcze potraktowal nas jak morderców.
a my musimy dokonac wyboru: bezpieczeństwo dziecka albo pies.
Jestem zmęczona ciagłym uważaniem , na psa. Jeżeli trafi sie na psa agresywnego , w jakis sposób kłopotliwego i nie mozna sobie z takim zwierzęciem poradzic , to jest się skazanym tylko na siebie.
Nie ma mozliwości uśpienia takiego psa , trzeba sobie samemu radzic . Czekac aż pies zdechnie ze starości albo chorób. Jestem rozczarowana takimi przepisami.
Mogę psa oddac do schroniska ale ja tego nie zrobie bo to dla tego zwierzaka byłaby najwieksza tragedia. On tego nie zrozumie .
Może powiecie że nie mam serca , ale mam już dośc tej sytuacji z psem. To wykańczające.
Napiszcie coś na ten temat, nawet jak sie ze mna nie zgadzacie.
My z mężem zrobilismy błąd że nie zwrócilismy psa od razu do schroniska, skąd go wzielismy. Mielismy po prostu litość dla zwierzaka. Teraz to sie na nas zemściło.
2 025 2009-08-26 18:16:10
Lido - my z mężem bylismy kiedys w takiej samej sytuacji. Mąz by współudziałowcem firmy - było ich trzech wspólników -kolegów. A po latach jeden przejął wszystko-tak potrafił mojego męża i jego kolege oszukac i omamic. Mąż przypłacil to cięzka depresją przez kilka lat.
Najgorsze było że musiał w tej firmie pracowac z tym znienawidzonym wspólnikiem, bo trzeba było zarabiac pieniądze .I to było dla mojego męża najcięższe do zniesienia
.Jeżeli twój mąz ma jeszcze siłe i mozliwości zmienic prace to warto przemyśleć taka opcje . Bo będzie mu naprawde trudno pracowac razem z takim wspólnikiem .
Potem myslelismy że juz sie ułozyło /w innej firmie/ to znów wypadek samochodowy. Tak to jest. Nieraz cięzko.
2 026 2009-08-26 22:01:27 Ostatnio edytowany przez mon61 (2010-08-13 11:02:56)
Cicho cicho...
ja tak na chwile
,Karmino ,prosze ,nie usypiaj psa.Mozna zrobic kojec.
2 027 2009-08-26 22:07:28
Pies zostal wyprowadzony z mieszkania. wyje i jeczy za drzwiami.
Dostajemy z mężem strasznej nerwówki z tego powodu.
2 028 2009-08-27 09:31:57
Lida - zajrzyj chociaż "dać głos".
2 029 2009-08-27 09:34:03
Wszystkie dobrze spałyście bo żadna nie zajrzała w nocy!
Blanka - parę z nas śpi na wspomaganiu - więc wiesz...
2 030 2009-08-27 09:45:58
Napiszcie coś na ten temat, nawet jak sie ze mna nie zgadzacie.
Karmina - usypianie zdrowego psa to chyba nie do przyjęcia - jeśli o spokój sumienia chodzi ..
Wczoraj mąż powiedział, że nasz lasek przekształcam w park. Niby bardzo chwalił efekty mojej pracy, ale nie jestem pewna, czy nie wolałby - abym zaprzestała działalności ![]()
O swoich paznokciach nie wspomnę. Skórek nie nie mogę doczyścić ! Ale dziś mam listę spraw "służbowo-miejskich" - więc muszę doczyścić!
Okazało się, że mamy w lasku gniazdo os. Uciekałam wczoraj biegiem z dzikim wrzaskiem na ustach ! Ugryzły mnie ze trzy w głowę, do tego dwa użądlenia w rękę - zaczęłam się nią osłaniać po tym, jak przypuściły atak... trzeba przyznać, działają bezkompromisowo !!! ![]()
Zmieniłam już kołdry na zimowe.
Pod letnią zaczęło mi być zbyt zimno.
Idę. Pozdrawiam dziewczynki ![]()
Lida, kliknij słówko. Pa
2 031 2009-08-27 10:11:30
Witajcie,
tyle poruszonych spraw, że aż nie wiem od czego zacząć.
Karmino, widzę ze i Was podobnie los doświadczył -myslę o pracy. Też boję się czy mój nie woadnie w deprasję, wtedy ja dołączę... Nie, no mam nadzieję, że do tego nie dojdzie. Plus z jego pracy w Czechach taki, że nie bedzie musiał "przyjaciela" na oczy oglądać i na niego więcej pracować. Minus to ta odległosc i znowu rozstania i powroty. Ciągle czekamy, aż te drzwi do końca się otworzą i ujawnią co za nimi jest. Jak będzie nie do przyjęcia to bedziemy szukać następnych.
Dzięki raz jeszcze za wszystkie Wasze słowa wsparcia.
A co do psa...Boże moj, w życiu bym nie uśpiła zdrowego zwierzaka. Płacze nad każdym przejechanym stworzeniem, slimaki wynosze na łakę, bezdomne koty dokarmiam a inne przygarniam.
Oczywiście nie znam Waszej sytuacji, nie słyszę wycia psa tak jak Wy. Karmino, a moze jakieś środki na uspokojenie (sory jak palnęłam, ale nie znam się na tym). Pomysł Blanki, z takim ogrodzonym wybiegiem wydaje sie być dobry. Znajomi też tak zrobili. Mieli inny problem -ich stary pies nie akceptował młodego i zamieszkał w zagrodzie.
A na jak długo będzie u Was wnuczka?
Widzę, że dzisiaj większośc z nas załatwia sprawy urzędowe. A na pewno Marylin i Kora. Też juz byłam w urzędzie, syn rejestruje działalność. Załatwieni bylismy na czas, sympatycznie. Myslę, że nie dlatego iż przyjmowała nas moje była uczennica.
Moniko, czy siostra wspiera Cię choć finansowo przy opiece nad rodzicami?
No i nic nie piszesz o tym czy córka juz widziała i czy podoba jej się pokój.
Idę popracować, bo jutro mam konferencję. Coś boli mnie dziś głowa, a Wy jak się dzis macie?
2 032 2009-08-27 11:13:47
Witam wszystkie dziewczyny obecne i te nieobecne!!!!
Wczoraj był kolejny dzień zaganiany i tak jeszcze do soboty!!!!Co do tego co Wam pisałam o pracy i pracownikach to wydaje mi się ludziom nie jest żle,tylko nauczyli się narzekania i tak sobie jęczą,jęczą..........Bo jak patrzę to każdy komórka,nawet małe dzieci,samochód albo nawet2-3 w rodzinie więc co tu narzekać???Jak pojedzie się w wekend do centrum handlowego np.na Bielany Wrocławskie to nie ma gdzie zaparkować a każdy z koszami zakupów więc jaka bieda??jakie narzekanie???No kończę ten temat bo tylko mnie nerwy biorą,a pobotę i tak sama zrobię!!!!
Karmina ja też myślę ,że nie można usypiać zdrowego psa!!!!Kojec to chyba najlepsze rozwiązanie,a że wyje to trudno trzeba go przetrzymać!!!!Nasz wył dwa dni i potem wszystko już było ok!!!!Pies to tak jak małe dzieci ,obserwuje i próbuje co da się wyegzekwować od właściciela lub opiekuna.Jak zobaczy że nie da rady to odpuszcza!!!!
Część biega po urzędach,reszta pracuje więc i ja uciekam coś popracować,póżniej zajrzę.Pa Ala
2 033 2009-08-27 11:42:15 Ostatnio edytowany przez karmina50 (2009-08-27 11:44:10)
Co do psa-my tez jestesmy do naszego bardzo przywiazani mimo jego złych nawyków, Był z nami cały czas w domu nie trzymalismy go w budzie i z tego powodu jest problem .
Ale czsami sie załamujemy . Kiedy córka była w zeszłym roku u nas z dzieckiem to też ciągle pilnowalismy żeby pies nie stykal się z dzieckiem. W tym roku to samo , to niezwykle obciążajaca sytuacja.
Kiedy trzymamy obecnie psa w odosobnieniu to on tak skomle i czujemy sie jakbyśmy mu robili straszna krzywdę.
To trzeba przejść. żeby zrozumiec .
Ta cała sytuacja wynika własnie i to jest dziwne z powodu naszej sympatii do zwierzat.
każde zwierze musi wiedziec gdzie jest jego miejsce w domu, to jest rozsądna miłośc do zwierzaków.
Zwierzak nie powinien rządzić ludzmi. Tak to było w naszym przypadku, ale ten pies ma taki własnie charakter. Od poczatku nie dal sie wogóle wytresować. I tak został z litości.
Lido: życze wam rozwiązania waszych problemów .Może uda się lepiej niz nam.
U nas problem dopiero się rozwiązał kiedy mąz odszedł zupełnie z tamtej spółki i zatrudnil sie w innej firmie u zupełnie innego właściciela i w innym mieście.
2 034 2009-08-27 11:43:21
Nie uspię . obiecuję .
2 035 2009-08-27 12:00:27 Ostatnio edytowany przez mon61 (2010-08-13 11:03:29)
Witajcie moje drogie...
Karmino,ciesze sie ,ze obiecujesz nie zabijac psa.
konczyc,odezwe sie potem,paaa
2 036 2009-08-27 12:14:01
Napisałam przed chwilą długiego posta i niestety coś nacisnęłam...
Nie wiem czy jestem w stanie odwzorować dokładnie.
Będę próbować:
Karmino, wiedziałam, że tego nie zrobisz! Osoba z tak duża wrażliwością nie mogłaby przecież. Zwłaszcza, że pies miał chyba ciężkie życie zanim wzięliście go ze schroniska.
A mąż stara się o inne miejsce pracy. Składa oferty, tylko niestety ma już swoje lata, a my spłacamy spory kredyt, więc na razie trzymamy się tej nieźle płatnej roboty. I on wysyła swoje CV, gdzie się da.
Pozdrawiam!
2 037 2009-08-27 12:33:51
Mój mąz tez był dobrze po pięcdziesiatce, i to jest właśnie problem. Pomógł mu dawny znajomy , u niego poem pracował do wypadku.
2 038 2009-08-27 12:41:39
Cóż Karmino, lata lecą czas ucieka i jesteśmy coraz mniej warci i mniej potrzebni.
Smuteczek!
Jesień życia.
A przyjdzie jeszcze zima! Nic jej już nie zatrzyma! (cytat z piosenki)
Ale póki co jesień to piękna pora roku, bardzo ją lubię!
2 039 2009-08-27 13:01:04
...
Lida ,my to chyba jestesmy obie walniete,ja tez slimaki z ulicy przenosze w bezpieczne miejsce i malo tego nie stawiam trutek na myszy .Ale na to moj maz mowi ,ze do czasu az mi sie gdzies nie zalegna w domu.Co ja moge na to ,ze mam takie uczucie do maluczkich?
Co do pokoju.Mloda jest zachwycona.Dzis juz maz konczy brudzic.Drzwi po trudach zalozone.Wczoraj juz lozko zostalo zlozone i regal.
Dzis juz firanke zawiesilam do kuchni,wymylam nowe okno.Fajnie sie je myje.mozna smialo otwierac ,nie tak jak poprzednio,ze trzeba bylo zmywarke przesuwac aby otworzyc okno.
Lido,moja siostra mi w niczym jeszcze nie pomogla i nawet nie licze na to.
A ja myslałam, że jedyna jestem na świecie. To moze to jednak nie zboczenie?
Wiesz fajnie, że córce sie podoba. Nawet gdyby najakis czas się Wyprowadziła, to bedzie miała gdzie wracać, gdzie myśleć, gdzie płakać i cieszyć się!
Moniko, myslę,ze powinnas siostrę zmobilizowac do współopiekowanie sie mamą -no chyba, ze w przeszłości mama zajmowała się wyłącznie Tobą!
Jeżeli nie może z jakis przyczyn robić tego osobiscie, to powinna przynajmniej dzielić z Toba koszty opieki. To zauważ i tak sporo mniej niz sama dajesz od siebie. No chyba, że jesteś bogaczką i to dla Ciebie nic nie znaczy. Koleżanka opiekowała się chorą teściową, sama choć była jeszcze jej córka. W pewnym momencie miała operację serca. zapewnili mamie dobrą opieke w ośrodku skąd córa ją wydarła siłą i obmawia jak to ONA wspaniale opiekuje się matka a synowa nic. 20 lat sie nią opiekowała!
Ty też masz`jedno zycie i siły tez ograniczone.
Pamiętaj o tym!
2 040 2009-08-27 13:49:32
oj Lido - nie strasz ,nie strasz tą zimą.
2 041 2009-08-27 13:55:49
Karmino, nie straszę tylko realnie patrzę na świat.
A ta zima w życiu człowieka niezbyt dobrz się udała Stwórcy!
Namalowałas kiedyś zimowy obraz?
2 042 2009-08-27 14:42:44 Ostatnio edytowany przez mon61 (2010-08-13 11:04:14)
e
2 043 2009-08-27 15:35:48
Oj dziewczyny jakie jesteśmy dalekowzroczne!
Przeciez przed zimą to czeka nas jeszcze jesień -moze nawet ta złota; no i babie lato! Przecież my baby to i lato bedzie nasze!
tym optymistycznym akcentem ...
2 044 2009-08-27 15:42:21
Wiesz Lido,ja kiedys ja prosilam-odmowila.
Dlatego sie zawiodlam na niej i nie umiem sie przelamac.
nie chodzi juz o finanse,bo przeciez moi rodzice maja rente i zapracowali sobie na to aby zjesc i oplacic co nie co.
Ja najbardziej sie boje tego co mnie wnet czeka,tego sie obawiam i nie wiem czy sama sobie poradze.
Lidusiu,czy ja mam siostre prosic aby przyjechala do umierajacej powoli Matki?Przeciez to od niej powinno samo wyplywac.
Dlatego ja jakos nie umiem prosic jej o pomoc.
Mam opiekunke ,mam pielegniarke z agencji,mam kolezanke ,ktora mi pomoze jak trzeba bedzie .ale na siostre nie licze.
Mama walczy od kilku lat,ale od stycznia jest walka ogromna.Szpitale i wegetacja w domu.Przeciez ja nie musialabym prosic opiekunki aby przyjezdzala na nocki do rodzicow ,kiedy ja mam dyzur.moglaby siostra posiedziec w domu.
Kiedys to ona byla w oczkiem w glowie mamy.Dlatego przykre to jest jeszcze bardziej.
Poradze sobie.Jakos.Wiem,ze jestem zmeczona ta sytuacja.Ale i tak najgorsze przede mna.
Co do zimy...
zima nie musi byc zla.Byle bedzie zdrowie.
A i tak uwazam ,ze czlowiek dopoty powinnien egzystowac na tym ziemskim padole,dopoki umie SAM wokol siebie umiec zrobic.
Rozumiem, że siostra zdaje sobie sprawę ze stanu zdrowia rodziców!?
Żeby Ci kiedys nie zarzuciła, że nie powiadomiłaś jej na czas!
Gdybym była w takiej samej sytuacji jak Ty, to tez bym raczej nie prosiła. Rozumiem Cię.
Jesteś bardzo dzielna.
2 045 2009-08-27 16:39:01
Namalowałam kiedys mały zimowy obrazek- ,,Spacer nad brzegiem morza,, . Z koniem i jeżdżcem nad zimowym morzem.
2 046 2009-08-27 16:46:18
A namalowałaś kiedyś to samo miejsce w róznych porach roku?
Niekoniecznie czterech.
2 047 2009-08-27 17:08:17
Nie,
2 048 2009-08-27 19:10:40
Wiesz, mam takie miejsce w moim domu, gdzie chciałabym powiesić drogę w "przyszłość" nazwijmy to umownie, w róznych okresach czasu, czyli polskich porach roku. Głupie czy też kiczowate? Jak myslisz?
2 049 2009-08-27 20:30:12
fajne, siedze przy komp. z wnuczka na kolanach. wiec pisze krotko
2 050 2009-08-27 20:57:37
Fajnie miec wnuczkę, -tak myślę.
A ja kładę się spać, ostatnio nie spałam zbyt dobrze. Może dziś mi się uda.
Dobranoc!
P.S. Ciekawe kto dziś będzie Nocnym Markiem?
2 051 2009-08-28 01:07:32
Chyba ja dzisiaj będę tym Nocnym Markiem,chyba że Kora jeszcze myknie na forum!!!!Właśnie przyszłam z zakładu.Wieczorami dobrze się szyje,bo nikt nie przeszkadza.Dobrze mi szło i nawet nie zauważyłam ,że już tak póżno .
Karmina zazdroszczę Ci tej wnusi!!!!Może i ja się kiedyś doczekam!!!!Lida też by chyba chciała!!!!
Lida jesień to może być,ale zimy to nie lubię i zawsze żle mi się kojarzyła.Tylko święta są piękne,bo zawsze takie rodzinne!!!Jak zimą mieliśmy gdzieś wyjść lub pojechać z dziećmi to było szaleństwo!!!!Zanim ubrałam wszystkich do wyjścia to ten pierwszy już się rozbierał,bo mu było gorąco i cały spocony!!!A była ich czwórka.Do tego palenie w piecu,w naszym wielkim domu spalaliśmy 12-14 ton węgla!!!!Teraz jest wygoda,komputer,olej opałowy,bez popiołu,bałaganu!!!!Na dodatek nie lubię jeżdzić autem w zimie.Mieliśmy wypadek,na szczęście nie grożny,na oblodzonej i ośnieżonej drodze.Nie ja prowadziłam,ale od tej pory mam jakiś uraz do jazdy po takiej drodze.Tak że wolę wiosnę,lato i jesień!!!!
Monika pytałaś poprzednio na co nam tyle pola???To pole musieliśmy kupić razem ze starym domem,bo dawniej były takie przepisy że gospodarstwa nie można było rozdzielać!!Mąż nawet musiał robić 2 letni kurs rolniczy,i tak już zostało.Myślałam że może starszy syn zostanie to on się tym zajmie ale wyjechał i tak my się dalej z tym męczymy.Kółko rolnicze nam uprawia i obsiewa,póżniej wymłócą,po opłaceniu wszystkich usług i tak dosyć dużo zostaje kasy,tak że nie jest żle!!!Zawsze dodatkowy grosz!!Co do siostry,to nie mogę sobie wyobrazić ,że można tak postępować???Może tak jak Lida pisze,siostra nie zdaje sobie sprawy,że jest tak żle!!!!!Przykro że sama musisz się z tym wszystkim uporać!!!!Ale widać są tacy ludzie że mają wszystko gdzieś.......
No chyba dzisiaj na tyle,myślę że jutro uporam się z pracą do południa,więc zaglądnę wcześniej pa dobranoc wszystkim Ala
2 052 2009-08-28 09:37:26 Ostatnio edytowany przez Marilyn (2009-10-02 16:04:52)
Ja w jesieni widzę tylko jedną zaletę - gdy jest pogodna, słoneczna i bez deszczowych wichur - to liście na drzewach wybarwiają się przecudnie. Najpiękniej moim zdaniem o tej porze roku prezentują się Bieszczady, a jeśli nie możemy tam jechać - to wzgórze nad Wisłą w Kazimierzu też wygląda rewelacyjnie.
A moje dąbki na wsi rażą kolorem jak zachodzące słońce.
I to koniec jesiennych dobrodziejstw !!!!! Reszta - to jedno wielkie nieszczęście ! Popołudnia w mroku, zimno, mokro i ponuro ! Tfu tfu ... - zawsze tylko nastawiam się na przetrwanie, a od Nowego Roku odliczam tygodnie do wiosny.
To bardzo miło, że zawsze któraś z nas jest w kafejce.
Dobrze mieć świadomość, że zawsze kogoś tu zastanę
(No - dzisiaj widzę, wszystkie pobiegłyście do swoich obowiązków bez porannej kawy przy komputerze ..?
.
2 053 2009-08-28 09:43:18 Ostatnio edytowany przez Marilyn (2009-08-28 09:55:57)
W kinach grają właśnie nowy film z udziałem jednego z moich ulubieńców - z Denzelem Washingtonem. Ale na razie nie pójdziemy do kina. Chodzimy zwykle jesienią i zimą.
Za to jutro pojedziemy na wyścigi aerostatów. Jeśli wyjdą mi ładne zdjęcia - to Wam wkleję.
Pozdrawiam koleżanki. ![]()
Ps.
Maja KL- zapracowana ? na wakacjach ? czy bez nastroju ?
Blanka - podobał Ci się ten film "Siedem dusz" ? - bo mnie baaaardzo.
2 054 2009-08-28 09:46:36
A mąż stara się o inne miejsce pracy. Składa oferty, tylko niestety ma już swoje lata, a my spłacamy spory kredyt, więc na razie trzymamy się tej nieźle płatnej roboty. I on wysyła swoje CV, gdzie się da.
Wydaje mi się, że w jego "fachu" doświadczenie zawodowe i życiowe jest bezwzględnie konieczne.
Jak coś się u Was zmieni - to daj znać. ![]()
2 055 2009-08-28 10:50:40
=Blanka59
.... i obejrzałam Co się wydarzyło w Madison County i teraz ściągam Braveheart !! Tak studiując Wasze posty ktoś pisał że są dobre.
To też ja. Na obu ryczałam jak bóbr. Nie widziałaś ich jeszcze ?
2 056 2009-08-28 10:52:23
Ale masz zacięcie - z tym czytaniem postów ! ![]()
Ja zrobiłabym dokładnie tak samo. Zresztą tak właśnie zrobiłam "przedostatnio"(;) ), jak pierwszy raz w życiu wchodziłam na forum.
2 057 2009-08-28 16:19:38
Blanka59 przepraszam , ze tak wpadam do Waszej Kafejki
Coś mnie tknęło ,żeby do Was zajrzeć i proszę ! Znalazłam właścicielkę yorków !
Sama mam w domu yorka ( 5 miesięcy)
Faktycznie , to niezwykle wymagające pieski.Ale jakie kochane ! Czy Twoje też takie pieszczochy ?
Tylko mój wcale nie chce słuchać
Kiedy wyjdę z nim na dwór , to mogę wołać go i wołać , a on ma to w...daleko gdzieś.Jeśli o mnie chodzi , to również nie zamierzam go wystawiać .Długie włosy są piękne u yorków , ale nie praktyczne.I dla nas i dla nich.Dwa razy był obcinany ( jego włosy).Drugim razem sama go oszpeciłam
Teraz mam dylemat , bo włoski opadają mu na oczy zasłanając je , a nie ma jak na razie możliwości , żeby je upiąć czymkolwiek.
Szkoda , że nie ma na tym forum wątku o yorkach
Pozdrawiam .
2 058 2009-08-28 16:31:48
Zupelnie bez nastroju Marylin, pojawie sie jak mi przejdzie.
Przepraszam nie nadaje sie do towarzystwa ale ciagle tu zagladam..
2 059 2009-08-28 16:42:04 Ostatnio edytowany przez mon61 (2010-08-13 11:05:09)
Maja,a wiec czekamy.Ale musisz wiedziec ,ze takie wygadanie ,to taki upust emocji.
2 060 2009-08-28 17:41:06
A ja lubię mocne fimy np. Lsnienie, Szósty zmysł, Blair Witch Projekt , ale także obyczajowe i sentymentalne z klimatem typu Co gryzie Gilberta..
A romansideł ie lubię,
przepraszam.
P.S.
Mogę nie mieć pracy na przyszły rok szkolny...
...ale co to dla mnie?
jestem juz jak skała!!!
żartowałam!
2 061 2009-08-28 19:17:14
Blanko - poogladałam twoje albumy i musze przyznać że masz piekny ogrod , bardzo mi sie podobał , i te drzewa owocowe -wspaniałe.
Lubie wies , wiejskie klimaty i krajobrazy. Ale to prawda że mieszkac z dala od miasta to nie jest łatwe. Jeżeli sie jest rolnikiem to rzecz naturalna, ale kiedy z tak odległych miejscowości trzeba dojeżdżać do pracy i szkoły to mieszkanie na wsi robi sie udręką.
Samochód też nie rozwiązuje problemu do końca.
ale musze przyznac że taki mały domek na wsi to kusi żeby mieć.
Gdybym miała lub wygrała jakieś pieniądze ,to zaraz bym kupiła.
Daniell Steel da sie oglądac kiedy zrobia film według jej powieści , ale czytac jej książek nie dałam rady. Dla mnie nudne ,chociaz lubie romanse.
2 062 2009-08-28 21:12:29
Nie, szkoły nie likwidują, ale okazało się, że wyprowadziło się dwóch uczniów z klas II ( w tym z jednej mojej) i miasto każe łączyć klasy, więc będzie klasa 35 osobowa, a jedna z nauczycielek bez pracy.
Szkoda, że nie mam jeszcze emerytury.
2 063 2009-08-28 21:45:13
Też net powoli mi chodzi.
Oglądam w międzyczasie mecz. Razem z mężem.
Ostatni samotny wieczór. Jutro wraca córka. Cieszę się, bo się stęskniłam za nią. We wrzesniu skończy 18 lat. zastanawiamy się nad prezentem z tej okazji. Syn skończy 25 w tym samym miesiącu i zrobią wspólna imprezę dla koleżeństwa. Mają tych samych znajomych, mimo róznicy wieku (7 lat).
Cieszę się z tego powodu. Marzyłam zawsze by zyli w przyjaźni.
2 064 2009-08-28 22:29:17 Ostatnio edytowany przez mon61 (2010-08-13 11:05:49)
O Lido ,to przed Toba wyprawianie imprezki?
moze jakis dzieciak sie przyprowadzi do Waszej szkoly?Moze nie bedzie tak zle z praca?
2 065 2009-08-28 22:30:52
Lido ! Tak ,emerytura do dobra rzecz.Ja mogłam jeszcze pracowac ale niewiele traciłam idąc na emeryturę,.Więc pomyślałam że to co tracę to sobie spokojnie dorobię ,a spokój najważniejszy.
Tak ,czasem lepiej troche stracic ale przynajmniej nasze zdrowie zachowane.
Ale ja jeszcze nie chcialabym na emeryture.
2 066 2009-08-28 23:22:34 Ostatnio edytowany przez mon61 (2010-08-13 11:06:22)
Oooo bianka,to z Ciebie bizneswomen ![]()
era
2 067 2009-08-29 01:02:22 Ostatnio edytowany przez ala50 (2009-08-29 01:06:25)
Witam ale widzę że dzisiaj to już chyba nikogo nie zastałam!!!Przed chwilą przyszłam z zakładu i oczywiście zaglądam do Was i aż mnie wściekłość bierze że mnie tu nie ma jak jesteście!!!Miałam dzisiaj skończyć pracę koło południa a tu proszę po północy!!!Coś mi się zdaje że tak długo nie dam rady.Nic tylko siąść i .......................Z dnia na dzień mówię sobie że jutro będzie lepiej i nic z tego.Postanowiłam sobie rozplanować robotę i trzymać się planu a tu guzik z tego!!!Jeden klient,potem drugi i po planie.No ale chociaż 4 kurtki sprzedane!!!Dobra ,nie marudzę już,bo pomyślicie że ze mnie jakaś baba nie do życia a wcale tak nie jest!!!!
Piszecie o filmach!!!Ja lubię kino akcji,trochę komedie,stare filmy i uwielbiam Bonda!!!!Mam wszystkie filmy i jak mam chandrę to je oglądam.
Lida fajnie jak dzieci mają wspólny język.Ja też nie mam (odpukać) i nigdy nie miałam kłopotu z dziećmi,chociaż była4 to zawsze jeden myśli o reszcie.Między moim najstarszym a najmłodszym jest9 lat różnicy.
Monika pożegnałaś męża????Piszesz że w domu zaczyna panować ład i porządek,więc może w końcu trochę dychniesz???
Karmino z moją pamięcią to już chyba całkiem do d.......Myślałam że Ty mieszkasz na wsi!!!Jk to kiedyś Monika pisała lecytynka!!!!
Blanka obejrzałam część zdjęć.Fajnie masz tam u siebie.Ja też robię taki album z mojego ogrodu,ale widzę że w porównaniu do Ciebie to ja jestem analfabetka w posługiwaniu się komputerem!!!!Mam taki program i trochę idzie mi opornie,ale może w niedługim czasie uda mi się skończyć to Wam pokażę,oczywiście jak będziecie chciały oglądać.Często poprawiam coś w postach i wtedy mi znikają,dzisiaj też piszę tego posta już drugi raz ,bo mi wcięło w połowie!!!
Coś za bardzo się rozpisałam,a oczy mi się kleją więc uciekam do łóżka.Pa !!!Nie piszę do kiedy ,bo znowu mi coś wypadnie ,dobranoc Ala
2 068 2009-08-29 01:23:51
Nocna Kora sie klania robiaca za nocnego Marka.wczoraj za ciorta nie moglam wejsc na forum,net swirowal,nie laczyl. Tak pisalyscie o jesieni,moja ulubioona PORA.
2 069 2009-08-29 01:30:20
Jestem teraz w nastroju rozmysleniowo,zamysleniowym wiec nie bede sie zbytnio rozpisywac..do nastepnego wejscia na forum.pa dziewczyny.
2 070 2009-08-29 08:33:53
Blanko- ale wcześnie wstałaś . Ja tez wyjatkowo wcześnie -ale to dlatego że wcześnie sie położyłam. Wczoraj prawie zasypialam w ciągo dnia , to w moim przypadku niespotykana rzecz.
Ja takie świerze jajka od kur kupuje na targowisku, jade tez raniutko po jajka i nieraz kure na rosół.
Mam nadzieję że takie włąśnie są. Ale potrafie troche rozróżniać- jajka od gospodarskich kur maja skorupki -każde innego koloru , a w domu tez rozrózniam po kolorze żółtka.
Nieraz gospodynie daja jakies preparaty żeby żółtko było ciemno żółte -Prawdziwe żółtko ma taki specyficzny odcien żółcieni , a zimą są raczej blade.
Moje dzieciaki tez sa ze soba w dobrej przyjazni. We wrześniu przyjeżdża średnia córka , żeby sie zobaczyc ze starsza i poznac wreszcie na żywo swoja siostrzenice -czyli moją wnuczkę.
2 071 2009-08-29 08:40:39
Wiecie co..ciągle mamy wahania humoru. Zawsze parę z nas jest w nastroju rozmyśleniowo-zamyśleniowym (jak to powyżej ujęła kora
. )
Mam nadzieję, że te nasze nastroje nie odbiegają od jakiejś średniej okołodepresyjnej kraju .
Tylko na szczęście nie dopada nas to jednocześnie - bo kafejka świeciłaby pustką.
Bardzo dużo postów przybyło. Nie zdążę dziś przeczytać - zajrzałam tylko życzyć miłego weekendu. Do poniedziałku (lub do jutrzejszego wieczora). Papa
2 072 2009-08-29 10:06:52
Szybko, sprzedałaś wszystko?
2 073 2009-08-29 10:33:57 Ostatnio edytowany przez mon61 (2010-08-13 11:07:07)
Witajcie ,
Blanka,a co Ty masz za zwierzatka jeszcze oprocz kur?Ze musisz rano wstawac i dawac jedzenie?Kury moga zdziebko wytrzymac az Pani wstanie.Pszczoly jeszcze czas dokarmiac.
Fajnie,masz.
Ale ja tez nie moge zbytnio narzekac,mimo rodzinnych problemow chorobych trzeba znalezc jakis plus w tym wszystkim.
2 074 2009-08-29 12:37:29
Cześć dziewczyny!!!!No dzisiaj trochę lepiej,zrobiłam sobie małą przerwę na kawkę i jeszcze tylko na godzinkę do zakładu i będę wolna!!!!Monika jak przeczytałam o planach kulinarnych to zaraz zgłodniałam.Ja dzisiaj mam 2 dzieciaczków w domu to trochę lżej,bo właśnie pojechali po zakupy a i sprzątanie zrobione tak że po południu odpocznę w dzieci towarzystwie!!!Tylko nie ma nic za darmo,muszę zrobić obiadek a oni dzisiaj wymyślili ziemniaczki ,mielone,i kapusta zasmażana.Dam rade,myślę!!!!Jutro rosołek i lubią żeby mięso z rosołu obtoczyć w panierce jak schabowe i usmażyć,do tego surówka z kapusty pekińskiej i wszystko!!!Lubię gotować a najbardziej mi pasuje jak mam ustalone co gotować,wtedy nie muszę wymyślać tylko robię co chcą.
Blanka faktycznie szybko Ci poszło!!!Mam to szczęście że mieszkam 3 km. od miasta i mam koleżanki które mają kury,więc zawsze kupuję u nich.One podobno dają kurom kukurydzę żeby żółtka były takie intensywnie pomarańczowe.
Monika ty idziesz już do pracy????czy żle zrozumiałam????chyba że masz na myśli pracę domową!!!!
Karmina dzisiaj napiszę tą stronę!!!naprawdę mam wariacki czas!!!ale wieczorem napewno napiszę,tylko znajdę ściągawkę jaką mi syn podyktował.
Pozdrawiam nieobecne koleżanki no i oczywiście wszystkie które tu są.Znowu coś mi mryga ,kończę bo boję się ze mi znowu post zniknie!!!Chyba coś robię nie tak bo zawsze to samo wyskakuje.Pa do póżniej Ala
2 075 2009-08-29 12:46:42 Ostatnio edytowany przez mon61 (2010-08-13 11:07:45)
Ala ,ja ide jutro pracowac .
2 076 2009-08-29 12:50:08 Ostatnio edytowany przez mon61 (2010-08-13 11:08:23)
Mon! To straszna choroba na którą cierpi Twój tata. Współczuję Ci z całego serca.
Dziekuje Blanko.
po trzy.....
2 077 2009-08-29 14:26:30
Wpadam ja też na minutkę.Wszystko się gotuje ,synek jeszcze kończy odkurzać więc mam chwilkę!!!
Blanka to samo zawsze mówię do wszystkich moich znajomych,że chciałabym położyć się i nie obudzić,bo to chyba najlepsze!!!Tylko też się zastanawiam ,dla kogo???Mój tato zmarł tak 20 lat temu.Miał 52 lata.Umył się ,ogolił ubrał i położył się na chwilkę,bo maiał jeszcze godzinkę do umówionego klienta.Był też budowlańcem,robił projekty domów,i już nie wstał!!!Gdybym mogła wybierać ,to też bym tak chciała!!!Ale mamy temat!!!!!
U mnie trochę zachmurzone,ale nie pada.Wcześniej coś tam pokropiło.
Narazie pa!!!!
2 078 2009-08-29 14:29:05
Dziewczyny, jestem z Wami, czytam.
Jednak tak jak się to zdarza nie umiem na razie pisać.
Myślę, że to szubko się zmeini.
U nas też deszcz. Piszcie więc!
Udanej soboty i niedzieli!
2 079 2009-08-29 16:48:56
Dziewczyny, jestem z Wami, czytam.
Jednak tak jak się to zdarza nie umiem na razie pisać.
Myślę, że to szubko się zmeini.
Lido , ja tez tak mialam niedawno, mało pisałam.
To przez kłopoty , jakie masz.
2 080 2009-08-29 18:35:44
Zbieram obłędne ilości fasolki szparagowej. Zaprawiam bo zimą fajnie miec zapasy.
Ale przyznac się muszę że nie przepadam za tą robotą.