Chyba nic z tego, jednak jestem antytalent co do komputera.Teraz musze juz isc ,odezwe sie za 3 godzinki pa
1 366 2009-06-24 15:29:41
Podobne tematy
1 367 2009-06-24 19:09:35
Dziś do 13-tej u mnie był upał ! A po południu straszna burza z piorunami, zalanymi ulicami i wszystkimi atrakcjami towarzyszącymi (zalane skrzyżowania w mieście, garaże pod blokiem etc).
Mąż mnie ochrzanił i ostrzegł, że zacznie wyrzucać moje buty, bo podobno mam za dużo i do tego nie chowam na miejsce.
O jeny - ja chowam, tylko nie tak szybko i porządnie jak On.Cały dzień boli mnie głowa. Ciśnienia pilnuję, piję jemiołę i łykam tę walerianę. Jutro idę do lekarza na 12/30.
Wcześnie się wykąpię i położę - bo ogólnie - nie podoba mi się dzisiejszy dzień i może się już skończyć !Ala ma wspaniałomyślny pomysł - szkoda tylko - że ja doczekam się na lotnisko w 2012 lub 2013 roku. A wiecie, ile jedzie pociąg ode mnie do Wrocławia ? 8,5 godziny !!!
Wam dobrze (mam na myśli lidę,mon, korę i alę), że jesteście w niezbyt dalekim sąsiedztwie.
Mon, wróciłaś z ekspresem - czy bez ?
Ps. Mnie nie ma od 19 lipca do 01 sierpnia.
Pozdrawiam koleżanki
U nas cała noc lało i grzmiało. Kiepsko spałam. Byłam na ćwiczeniach w fitnesie. Miałam dość długą przerwę, ale dałam radę, no prawie dałam. Kilka razy się obijałam.
M. to Twój mąż jest pedantem odnośnie porządków? U mnie to raczej ja się staram, a reszta podchodzi do tego bardziej na luzie nazywając mnie potworem porządkowym.
Co powiedział lekarz na dzisiejszej wizycie? Jakie zalecenia?
Zdradzisz nam gdzie wyjeżdżasz?
Ja jak wiecie 10 dni spędzę na żeglowaniu, a od 7 lipca będę gościć koleżankę z córką. Mała mówi tylko po niemiecku (koleżanka zrobiła błąd nie ucząc jej tego języka) i jest strasznie zaborcza i zazdrosna jak my rozmawiamy ,a ona nic nie rozumie. Cieszę się, a jednocześnie boję się tej wizyty. Już kombinuję gdzie pojedziemy żeby miło spędzić czas.
1 368 2009-06-24 19:19:25 Ostatnio edytowany przez lida47 (2009-06-24 19:20:40)
Witajcie,
jestem przed praca.
Wiecie co?Przerazaja mnie te deszcze.Przeciez cala noc padalo.Dzis bede przejezdzac kolo Odry,zobacze na ile jest podniesiony brzeg.
Przypomina mi sie lipiec 2007.Marylin,pochwal sie jak minela Ci wizyta u lekarza.Expresu nie mam.dzis bede dzwonic do serwisu.Niewiem czy oni beda slac grata tam skad przyszedl czy to ja.I na czyj koszt.
dziewczyny,nie orientujecie sie czy czarne tablice rejestracyjne musze wymienic czy nie?
Ala dzieki za wiadomosci o slubie.Pojutrze bede miec wiecej czasu na pisanie...
Milego dnia,slonecznego i bez opadow (brrrrrrr)
Widziałam zdjęcia z Opolszczyzny. Straszne. Mon co tam u Ciebie? Jak Twoja rodzina? Byłam w Twoich stronach po tej strasznej powodzi. Przecież studiowałam na WSP Opole. Mieszkałam 2 lata w Prudniku, potem 1,5 roku w Raciborzu. Te tereny sa mi bardzo bliskie. Mam nadzieję, że tamten rok sie nie powtórzy.
U nas się wypogodziło. Rzucilismy się z mężem do ogrodu. Pieliłam, sadziłam. Trochę się zmartwiłam, bo liście dalii sa jakieś dziurawe, zjedzone. No i brak słońca nie pozwala rozwinąć się różnym kwiatom.
Dobrej kawy o poranku Ci zyczę.
No i nam wszystkim słońca od rana!
1 369 2009-06-24 21:46:31 Ostatnio edytowany przez majaKL (2009-06-24 22:01:10)
U mnie caly dzien upal. Po pracy umowilam sie z kolezanka na zakupy i nie wiem co mi strzelilo do glowy, zeby zalozyc nowe buty, ktore kupilam ostatnio. W polowie lazenia po sklepach musialam szukac apteki i plastrow , kupilam tez tanie klapki zeby moc dojsc do samochodu a teraz po powrocie do domu cierpie i zastanawiam sie czy ja kiedys zmadrzeje?
Zycze milego wieczoru ![]()
1 370 2009-06-24 22:52:12
U mnie caly dzien upal. Po pracy umowilam sie z kolezanka na zakupy i nie wiem co mi strzelilo do glowy, zeby zalozyc nowe buty, ktore kupilam ostatnio. W polowie lazenia po sklepach musialam szukac apteki i plastrow , kupilam tez tanie klapki zeby moc dojsc do samochodu a teraz po powrocie do domu cierpie i zastanawiam sie czy ja kiedys zmadrzeje?
Zycze milego wieczoru
:D
Wypisz, wymaluj - ja !!!!
Własnie poszłam zakomunikować mężowi, że jest więcej dorosłych kobiet kupujących niepraktyczne butki - na co łaskawie zwrócił mi uwagę, że może nie po pięć par butów "nie nadających sie do chodzenia" w sezonie ![]()
Ale po co zaraz brać pod uwagę ostatni sezon - najbardziej "obciążający" ..?
:D
1 371 2009-06-24 23:06:15 Ostatnio edytowany przez Marilyn (2009-12-01 21:08:12)
![]()
1 372 2009-06-24 23:20:58 Ostatnio edytowany przez Marilyn (2009-12-01 21:08:59)
![]()
1 373 2009-06-24 23:27:07
Jutro powinnam pobyć w ciągu dnia w kafejce. Dziś wróciliśmy dopiero po 22-ej, ale chyba biorytm mi się poprawia, bo jeszcze nie padam i mam lepszy (niż ostatnio) nastrój ![]()
Dobranoc dziewczyny. Pa
1 374 2009-06-25 07:13:33 Ostatnio edytowany przez ala50 (2009-07-19 17:37:35)
Witam wszystkie kolezanki!!!!!Nie moge sie przestawic ze spaniem i ogolnie czuje sie jakas rozkojarzona.pa
1 375 2009-06-25 08:24:17
Witajcie,
trochę u nas wyglada słońce na chwilę więc postanowiłam prać, wystawiać na dwór i w razie potrzeby chować. Koty będą miały ubaw.
Bolą mnie miesnie brzucha po wczorajszych ćwiczeniach. Było to tzw.TBC -ćwiczenia ze stepem i ciężarkami. Muszę się zmobilizować. Następnym razem wybiorę się w niedzielę rano. Myslę jeszcze o JODZE, ale nigdy nie byłam i słyszałam różne opinie.
Marylin fajnie to napisałaś odnosnie spódnicy -bardziej nie wchodzę, podoba mi się, tez bardziej nie wchodzę w niektóre moje ulubione rzeczy. Nawet przewiesiłam je do innej szafy, żeby co dzień z rana mnie nie drażniły.
A z tymi butami, o których pisała Maja to chyba każda baba tak ma. Jak obserwuję moją córke to stwierdzam, że niezależnie od wieku.
Też byłam w Dźwirzynie.... jak miałam 6 lat!
Będziemy na pólnocy Polski mniej więcej w tym samym czasie i bardzo przydałaby się pogoda, hm -właściwa pogoda.
Trochę martwię się Karminą. Tak rzadko się odzywa, a pamiętam, że dzieje się tak wtedy jak nie ma najlepszego nastroju. No chyba, że wpadła w wir tworzenia. Karmino wracaj!
Ala wytrzymaj te wizyty. Z daleka będziesz je sympatycznie wspominać! Jak wrócisz dodasz zdjęcia. Na pewno się uda. A od soboty, no niedzieli mają być upały, więc może jak przylecisz nie będzie już tak źle. Wasz dom jest niedaleko rzeki?
Mon, od jutra jest Cię tu więcej prawda?
1 376 2009-06-25 08:45:57 Ostatnio edytowany przez mon61 (2010-07-06 21:33:17)
-
1 377 2009-06-25 09:40:04
(...)
Zas mam lekka nerwowke,bo moja mame znow brzuch zaczal bolec i nie pomagaja leki p/bolowe.Jest w trakcie przerwy brania chemii.Obled dziewczyny.Jutro na dodatek moj maz wyjezdza,do ktorego nawet sie juz przyzwyczailam :)Zawsze tak jest.ze jak przyjezdza jest lekki zgrzyt a potem sielanka.Chyba tak maj te malzenstwa na odleglosc.
Dzis jest troche zly i chodzi z kwasna mina,bo mam dzis nocke.Wlasciwie ,moglam jej nie miec,ale kiedys kiedy zamienilam sie i powiedzialam jemu o tym.To on powiedzial-po co robisz sobie klopot-.Bylo mi troche wtedy przykro,bo myslalam,ze chociaz sie ucieszy,ale wiadomo.FACET!Wiec od tego czasu nic z moja praca nie kombinuje.Co nawet to jemu dzis przypomnialam.No i majestat obrazony.A w nosie to mam....Lida ,wspolczuje sie odwiedzin.Fajnie,ze ktos przyjedzie,ale te cale przygotowania a potem zapewnic aby towarzystwo sie nie nudzilo.I to gotowanie.A jak jeszcze mowisz,ze corka taka dziwna.to naprawde wspolczuje.
Ale dasz rade.
Tak poczytalam wasze posty i tak doszlam do wniosku,ze powyjezdzacie i nie bede miala z kim pisac.Ja niestety,wegetacja w domu.Niedaleko mnie buduja fitness,wtedy moze bede chodzic na bieznie.To mi sie bardzo podobalo.Bylym raz w Golebiewskim na silowni i bieznia najbardzie przypadla mi do gustu.Swego czasu chodilam na aerobik i taki rodzaj cwiczen najbardziej lubie.A jutro w poludnie ide do kosmetyczki na peeling kawitacyjny.A co!
Fajnie, że znalazłaś trochę czasu dla koleżanek.
Mamy my z tymi naszymi chłopami. Nie? Ale jak tak czytam posty dużo młodzszych koleżanek, lub nawet naszych rówiesnic, to naprawdę nie mamy źle. Chłop jest chłopem, baba babą i nigdy nie będzie między nimi całkowitej jednomyślności. Ale najważniejsze, że dochodzimy do porozumienia, jest wzajemny szacunek i trwałe uczucie.
Jeśli chodzi o przyjazd moich gości to koleżanka jest naprawdę spoko, zreszta dziewczyna z Koźla na Opolszczyźnie. Myślę, że wspólnie jakoś zorganizujemy to tygodniowe spotkanie. Najgorzej z tą córką.
Fajnie, że będziesz miała fitnes blisko. Takie ćwiczenia oprócz obowiązków i prac fizycznych są bardzo pożyteczne dla zachowania kondycji i zdrowia. A co to jestpeeling kawitacyjny (coś z kawą?).
Mon, też myślałam o tym okresie wyjazdów. Nie chciałabym tracić kontaktów z Wami. Na Jurze też nie mam internetu niestety. Ja chętnie utrzymywałabym kontakt przez sms-y (przynajmniej). Można napisać na maila z forum, by wymienić numery.
Życzę udanego dnia, miłego, sympatycznego z Twoim facetem.
P.S. Jak odebrałaś chłopaka córy?
1 378 2009-06-25 10:16:09 Ostatnio edytowany przez Marilyn (2009-12-01 21:09:57)
To Ty często chodzisz do kosmetyczki mon! Ale to bardzo przyjemny relaks !
1 379 2009-06-25 11:01:15
Peeling kawitacyjny,to oczyszanie twarzy za pomoca ultradziekow,potem do tego masaz twarzy i maseczka z alg.Chodze srednio co 2 tyg do kosmetyczki.Tj 1x w mies masaz twarzy i 1 x w mies peeling.
Moze to i czesto,ale dziewczyny,co ja mam z zycia?Nigdzie czlowiek nie chodzi ,to odrobina przyjemnosci mi sie nalezy.
Teraz moze na DKF bedziemy z kolezanka chodzic,to sie moze odchamimy.
Marylin,ten pomysl siostry tak na serio?Odwazna dziewczyna.
1 380 2009-06-25 11:50:50
czesc dziewczyny.Przeczytalam Wasze posty.Nie zajrzalam tu wczoraj gdyz maly mi sie rozchorowal.to znaczy ni z tego ni z owego dostal mi goraczki.Zadnych innych objawow nie ma.,nic Go nie boli.a i energi ma za pieciu.W tamtym roku tez tak mial ,po 4 dniach goraczka minela.spokojnego dnia dziewczyny i do potem.
1 381 2009-06-25 12:28:28
Cześć Kora,
fajnie że przybiegłas mimo choroby małego.
Miejmy nadzieję, że mu przejdzie szybciej niż w zeszłym roku.
Ja też zaraz biegnę na zakupy, potem koniec pakowania i wyjazd.
I dopiero jutro wieczorem wpadnę znów.
Słonecznych dni!
1 382 2009-06-25 13:47:20
Karmina,'widzę, że jesteś.
Co tam u Ciebie?
Brakuje Ciebie bardzo!
1 383 2009-06-25 14:09:36
Witam dziewczyny, bardzo miło że pamietacie o mnie. Jakos tak rzeczywiście mam troche doła.
Pogoda nie stety nie nastraja optymistycznie. U nas dzisiaj deszcz ,ale na szczęście ciepło.
Tak, ja codziennie was czytam i nawet jesli nic nie pisze to badzcie pewne że jakbym była z wami tylko nie odzywam się . Ja niestety tak mam, często w towarzystwie tez jestem milcząca osoba. Niektórzy uważaja że jestem nietowarzyska.
Ale to nieprawda. Tutaj w kafejce jest sytuacja nietypowa ,bo można się po prostu wypowiedziec . Wtedy kiedy sie chce, Nie trzeba nikomu przerywac ani nikogo przekrzykiwać. Bardzo mi to odpowiada.
W realu niestety ludzie sa żle wychowani, jak sie dorwą do głosu to nie można takiej osobie przerwać.
Nie znoszę takich ludzi i takiego towarzystwa. Ale nieraz nie ma się wyboru. Jak mąż mnie zabierał do swoich znajomych to tak często było.
Szczególnie nie znosze ludzi określanych ,,dusza towarzystwa,, .Zazwyczaj to oni MÓWIA MÓWIA MÓWIĄ MÓWIĄ . Reszta gości siedzi i robią głupia mine , udaja że sie świetnie bawią. A dusza towarzystwa jest zauroczona swoja osoba.
Niestety nieraz muszę robic to samo . Nie mam szacunku do siebie za takie zachowanie. Koszmar. Niestety.
Siedze i maluje troche za pieniadze na konkretne zamowienie. Namaluje obrazki i kasa gotowa. Stary klient ,jesli mozna tak nazwać. Ma u siebie w domu duzo moich prac i stwierdzil że ma jeszcze miejsce wiec czemu nie. Podniosłam ceny ale to mu ni eprzeszkodziło. Zreszta poprzednie ceny nie zmienialam chyba od dziesięciu lat. To juz pora. ale on wie że i tak nie płaci duzo.
Prześlę wam po ukończeniu.
Gubię się w tym co piszecie, tak dużo postów. zdaje sobie sprawe że troche monologuję.
Nie wyjeżdżam na wakacje , bo przyjeżdża córka , a do tego czasu musze troche zarobic i nie wyjade z tego powodu.
Będę pisać.
Lido przyślij swój obraz.
Pozdrawiam was -
marilyn
lida
kora
ala
mon
Sorry jeśli o kims zapomniałam
1 384 2009-06-25 14:35:25
Bardzo, bardzo się cieszę, że napisałaś.
Zresztą czułyśmy obie z Marylin. że jesteś i czytasz.
Podpisuję się obiema rękami pod tym co napisałaś o tzw. duszach towarzystwa. Też wolę słuchać niż gadać. Faktem jest, że osoby milczące często uchodzą za zarozumiałe, nie mające nic do powiedzenia lub wręcz głupie. Często są to ludzie z dużą klasą, nie wtrącają się, nie przerywają. Ale niestety Karmina nie do takich świat należy.
Cieszysz się pewnie bardzo z przyjazdu córy i wnuczki pewnie też. Świetnie to rozumiem. Jak długo będzie? Zdążysz się nią nacieszyć?
Dziś jadę popracować na naszej działce. Będę tam cały dzień jutro -samotnie. Cóż, czasami nawet lubię. Jak wrócę to zabiorę się za swoje malowanie i jak się odważę to cos podeślę. Mam prośbę, podaj jeszcze na chwilę Twój adres mailowy. Żebym miała gdzie wysyłać.
Jestem bardzo ciekawa Twoich następnych prac!
Chyba dobrze mieć takiego stałego kupca?
Wiesz, ostatnio jak ,byliśmy na poj.Augustowskim dowiedziałam się że są tam bardzo tanie mieszkania nad samym jeziorem, ale niestety nie ma pracy. Pomyślałam sobie, żebym tylko miała wolny zawód zaraz wyjechałabym z tego Śląska!
1 385 2009-06-25 14:57:55
Cóż, raz jeszcze wpadłam, ale tylko na chwilę, by sie pożegnać do jutrzejszego wieczoru lub sobotniego ranka.
Pozdrawiam!
Słonecznych dni!
1 386 2009-06-25 15:04:53 Ostatnio edytowany przez mon61 (2010-07-06 21:34:00)
witajcie,
1 387 2009-06-25 15:50:39 Ostatnio edytowany przez Marilyn (2009-12-01 21:11:02)
U mnie z rozmownoscią różnie bywa.
1 388 2009-06-25 16:56:24 Ostatnio edytowany przez Marilyn (2009-12-01 21:11:48)
Niestety - tak napadało - że zostaniemy w domu. Poprosiłam męża, żeby wstąpił do wypożyczalni. Będzie popołudnie filmowe.
Gotuję pierwszy raz w życiu zupę-krem z czerwonej soczewicy. Dotąd gotowałam tylko dwa razy z zielonej. Jakoś wcześniej wcale nie kupowałam soczewicy - dopiero niedawno poczytałam o jej zaletach.
Pa
1 389 2009-06-25 19:44:41
karmina50@o2.pl
to moj adres
1 390 2009-06-25 20:36:43 Ostatnio edytowany przez karmina50 (2009-06-25 21:01:31)
W telewizji znów mecz. Ewakuowałam sie z pokoju gdzie mąz ogląda. Dwie godziny spokoju. Bo będzie kibicował.
Kiedyś byłam kinomanką . Dużo odlądałam filmów , mialam dużą wiedze o kinie i filmie.
Wzięło się to z dawnej mody zbierania fotosów aktorów. Jeszcze mam w pi
wnicy resztki tamtego hobby. Potem kiedy zaczęła sie era video po raz wtóry zaczęłam się interesować filmem , ale juz można było większość tych światowych filmów obejrzeć.
Ale teraz jakos mi sie nie chce. A może kino spsiało?
Uwielbiam niektóre filmy.
Np. Tootsie. albo Nocny kowboy.
http://www.youtube.com/watch?v=uOUWQBDbtso
Pamiętacie ta scene ?
1 391 2009-06-25 22:19:35 Ostatnio edytowany przez Marilyn (2009-12-01 21:12:37)
Uff ... obejrzałam infantylny film dla nastolatków. Mąż zrezygnował po 5 minutach.
1 392 2009-06-26 00:41:31
http://www.youtube.com/watch?v=aH3Q_CZy … re=related
czy lubiliście Blondi.
Ja uwielbiam do dzisiaj.
Piosenka z filmu. American gigolo.
1 393 2009-06-26 00:54:02
Witam dziewczyny!!!!
Marilyn wybieram plik potem dane zdjecie,klikam otworz,pozniejpodswietlam jeden link(3) klikam kopiuj,wchodze na forum i w okienku klikam wklej i widac adres a nie zdjecie!!!!!Gapa ze mnie i tyle,bede jeszcze probowac jutro moze cos wyjdzie a jak nie to dopiero w domu.
Kora przykro mi ze syneczek chory ale moze ta pogoda tak wplywa na samopoczucie.Jutro bedzie wszystko ok!!!Tego Ci zycze i malemu!!!!
Karmina fajnie ze cos napisalas ,bo sama sie tez zastanawialam gdzie sie podziewasz!!!Ogladalam Twoje obrazy i sa bardzo ladne!!!Bardzo mi sie podobaja.Ja nie mam talentu do malowania,ale kreslarstwo szlo mi bardzo dobrze.Chodzilam do Technikum Budowlanego w Zakopanem ale przerwalam bo musialam wyjechac i nie mialam mozliwosci skonczyc,ale duzo w tym mojej winy!!!!Moze kiedys opowiem....
Dzisiaj syn zabral nas na wycieczke motorowka po kanalach Chicago i na jezioro Michigen.Nie chcialam jechac bo boje sie duzej wody ale dalam sie namowic i naprawde nie zaluje.Jedyny minus to troche za mocno spieczone ramiona ale bedzie ok!!!Mam sliczne zdjecia i zlosc mnie bierze ze nie moge Wam pokazac.Nie chce sie absolutnie chwalic tylko pokazac ladne miejsca.Ale moze sie uda za kilka dni!!!
Zostaly mi jeszcze dwa dni z moja dwojka dzieciaczkow.Smutno bedzie wyjezdzac!!!
Odezwe sie jeszcze jak przyjade z kolejnych odwiedzin,tym razem do swatow!!!Dam rade!!!!
Pozdrawiam Was wszystkie bardzo goraco.Pa Ala.
1 394 2009-06-26 11:00:48 Ostatnio edytowany przez mon61 (2010-07-06 21:34:37)
nami na pogawedke....
szkoda mi Michaela,lubilam go sluchac.Byl dziwakiem,ale dal sie sluchac i ogladac.
Naprawde,szkoda ze odszedl...:(
mykam dziewczyny,do zas,paaa
1 395 2009-06-26 14:45:01
Co tu tak pusto?!
Dziewczyny,poradzcie mi co mam kupic mezowi na piecdziesiatke?
Kwota ok 400 zl.
Ja nie mam pomyslu.Wszystko ma.Nie chce ubran.
brakuje mi pomyslu
1 396 2009-06-26 17:28:26
Rolki. jak pojeżdzi ,bedzie miał kondycję.
1 397 2009-06-26 18:42:54 Ostatnio edytowany przez majaKL (2009-06-26 18:43:26)
Witam, u mnie od trzech dni upaly:) Wracam taka zmeczona, ze nic mi sie nie chce.Tylko prysznic i cos zimnego do picia.A swoja droga czy to nie dziwne? Zwylke mamy tu brzydka pogode i wtedy jest to temat nr 1, wszyscy narzekaja. teraz gdy jest pieknie i upalnie witamy sie oczywiscie stwierdzeniem:"lovely day" i zaraz potem zaczyna sie narzekanie na upal. Zimno- zle, mokro- zle, upal-jeszcze gorzej, i jak to skomentowac?
Mon nie mam pojecia , ja mialam latwiej, bo wiedzialam czego moj maz chce, moze sprobuj dyskretnie podpytac? Wiesz ogladalam niedawno film ,w ktorym zona kupila mezowi na urodziny szlafrok, poniewaz jak stwierdzila : on wszystko ma i niczego nie potrzebuje, maz wykupil sobie kurs tanca w prezencie i swietnie sie bawil. moze to jakis pomysl, nie mowie ze taniec ale.......:)
1 398 2009-06-26 19:36:14
Marilyn . Masz fajną siostre. Chyba mądrze postepuje. Ma taki charakter i nie można skłaniac ją do innego stylu życia.
Zazdroszcze jej. Ale nasza młodość upływała w innych czasach. Komuna wszystkiego zabraniała.
1 399 2009-06-26 20:11:55 Ostatnio edytowany przez mon61 (2010-07-06 21:35:25)
Tak siostra Marylin wywarla na mnie wrazenie.trzeba miec odwage i samozaparcie.Znac musi jezyki ,aby sie porozumiec.Pewnie cala Twoja Rodzina,Marylin,umiera z niepokoju?czy przyzwyczailiscie sie ,ze ONA cos wymysla?
1 400 2009-06-26 22:31:58 Ostatnio edytowany przez Marilyn (2009-12-01 21:13:26)
Mon - kup sobie odjazdową bieliznę (albo koszulkę) i pojedź do niego !!!
No chyba by wspominał do końca życia taką niespodziankę urodzinową ![]()
1 401 2009-06-26 22:48:08 Ostatnio edytowany przez Marilyn (2009-09-17 13:12:21)
.
1 402 2009-06-26 23:18:15 Ostatnio edytowany przez mon61 (2010-07-06 21:36:20)
,
1 403 2009-06-27 06:53:41 Ostatnio edytowany przez lida47 (2009-06-27 06:58:48)
Witajcie,
uważnie poczytałam Wasze wypowiedzi. Zauwazyłam, że Kora się nie pokazała. Ciekawe co z jej synkiem.
Noc była koszmarna -impreza gdzieś w okolicy, a było tak duszno, że okna trzeba było mieć otwarte.
Też żal mi Jacksona. Miał cholerny talent. Nigdy nie mogłam zrozumieć tych jego licznych operacji, ale cóz kaprysy i dziwactwa artysty. A teraz znów wrócił do mediów. Szkoda, że w taki sposób.
Mon, miło było Cię poczytać. To ciekawe uczucie taki real. A ja jestem w domu. Byłam na Jurze tylko dwa dni. Ale co się tam nie napracowałam, naładowałam i mimo wszystko odpoczęłam. Jak już wspominałam przyjadą do mnie goście, więc szykuję chatkę. Zawsze myłam sobie okna spokojnie podczas wakacji, teraz chcę to zrobić do ich przyjazdu. A okien myć nie lubię. Ale tam. w lesie, nawet mycie okien może być przyjemne. Odświeżam też całą kuchnie. Zresztą kobiety najlepiej wiedzą, jak to się szykuje dom do sezonu. Zwłaszcza, że odbywały się tam ostatnio spotkania młodzieży. Planujemy tego lata robić większy remont -przeniesienie kuchni w inne miejsce (kuchnia jest w salonie a raczej saliniku) i potem malowanie. Będę miała dożo zajęć! Wiąże się to z kuciem (woda w innym miejscu), dokupieniem mebli kuchennych, lodówki, może nawet zmywarki.
Wiem jak się czujesz po wyjeździe Twojego, ja ćwiczyłam to przez dwa lata. Ale mój przylatywał prawie co tydzień - w piątek wieczorem, a rano w poniedziałek wracał. Wstawaliśmy wtedy o 3 i jazda na lotnisko. Wspominam to jako koszmar. Zwłaszcza, że po latach ponownie uczyłam się jeździć. Wtedy też miałam wypadek, no stłuczkę, i od tej pory nie jeżdżę.
Mam starszego chłopa -50 skończył dwa lata temu. Szukam w pamięci jak to było z przentem. Poleciałam do niego -miałam wtedy ferrie zimowe, i był on bardzo zadowolony z tego prezentu. A jeszcze z dziećmi zrobiliśmy dla niego duże zdjęcia nas, razem z kotem do powieszenia w swoim kawalerskim mieszkaniu i małe do postawienia na biurku w pracy.
Gdybyś mogła polecieć. To byłby super prezent.
No i mój jeszcze czyta namiętnie Lema i Suworowa, więc wydania tych książek są zawsze dobrymi prezentami i wszystko co wiąże się z herbatą.
Dziś jedziemy na 18 chrześniaczki. Córki mojej młodszej siostry w moje rodzinne strony.
Ale się rozgadałam.
Robię śniadanie i... nie chcę Was straszyć, ale jeszcze zajrzę!
1 404 2009-06-27 09:29:19 Ostatnio edytowany przez mon61 (2010-07-06 21:36:59)
na niedziele....
1 405 2009-06-27 09:43:06 Ostatnio edytowany przez Marilyn (2009-12-01 21:14:12)
Myślałam, że pojechaliście na cały weekend lido. A ja miałam rano wstać, tymczasem strasznie późno zasnęłam, w nocy szalała burza.
1 406 2009-06-27 09:46:06
Dla Ali - Thumbnail for forums (1) - wklejasz 2-gi pasek linków. Wygląda na to, że poza tym szczegółem wszystko dobrze robisz.
W domu spokojnie przećwiczysz krok po kroku.
Lecę, do poniedziałku dziewczyny.
1 407 2009-06-27 17:48:14 Ostatnio edytowany przez karmina50 (2009-06-27 17:57:27)
mon napisała że denerwuje ja dawanie prezentów ludziom którzy wszystko maja.
znam dokładnie ten ból. Mam kilku znajomych którym sie dobrze powodzi, naprawde wszystko maja.
Mam nieraz wrażenie że mają w nosie te moje prezenty, no bo za ile ja im moge cos kupic/,
Chociaz mam dość wygodna sytuacje , bo nieraz daje prezent w postaci moich obrazow.
Niektórzy maja naprawde niezłą kolekcje.
Powiem wam że nieraz moi znajomi kupowali ode mnie drobne obrazki. Na prezenty ,albo dla siebie.
Drobne, bo niezamozni . ale fajnie że kupowali, miałam kłopoty i troche mi to pomagało.
ale ci co mają dużo kasy nigdy nic nie kupili , przyjmowali tylko ode mnie jako prezenty .
No cóż . Może bogaty ,to i chciwy.
Ladna u nas pogoda, jak oglądam powódz na południu to naprawde współczuje ludziom. Rzeka w mojej miejscowości jest ale jakies dwa kilometry ode mnie i ja mieszkam duzo wyżej niz poziom rzeki.
ale jakby jakies urwanie chmury ,to tez moze zalac . Chocby piwnicę. Stracic dom to straszna tragedia.
Z porzczek nie robi sie konfitur, Najlepiej galaretka -to z czerwonych.
Z czarnej chyba najlepiej bedzie dzem . Pamiętam galaretke mojej mamy z czerwonej porzeczki.
ale z czarnej tez chyba dobra , bo maja duzo substancji zageszczającej , zapomniałam jak sie nazywa, chyba pektyna?.
Nie trzeba do porzeczek dodawac żelfiksu.
1 408 2009-06-27 19:54:29
Hej,
Karmina kolejny raz zobaczyłam przed chwilą Twoje obrazy. Nie sama, z mężem. Podobały nam się przede wszystkim te z żaglówkami i łodziami. Jesteśmy skażeni pływaniem, choć tak daleko od morza mieszkamy. To przez tego wujka marynarza.
Prawdziwie artystyczna z Ciebie dusza.
Wkrótce przyślę Ci dwa zdjęcia moich, no nie wiem jak to nazwać -wypocin? (brzydko).
Wrócilismy z 18 urodzin mojej chrześniaczki. Było sympatycznie, w prezencie od nas dostała komplet srebrnej biżuterii. Długo czegoś szukałam z myślą o niej. Teraz, jak już wiem, że się jej podoba muszę wymyśleć jakiś grawer. Może coś doradzicie?
U nas wilgotno, w domu podnosi się drewniana podłoga, ale cóż to w porównaniu z podtopieniami i powodzią. Martwię się, że ma trwać to długo. Bardzo lubię upały. Nawet wtedy mam chłodną skórę. I świetnie chłodzę tych, którzy upału nie lubią (czyli mego męża).
Mon, przypomniało mi się jeszcze, że na 40 urodziny mego faceta kupliśmy mu razem z dziećmi firmową torbę sportową. Używa jej do dziś.
Co z Wami?
Gdzie jesteście?
1 409 2009-06-27 20:29:56
Za chwile wyłącze komputer. U nas chodzi niestety od rana.
Ja i syn tak na przemian. Poza tym czekam na wiadomości mailowe ,dość pilne , ale niestety nie chcą nadejść.
Jutro chyba sie nie połaczę z wami. niedziela . Chyba troche wyjade.
trzymajcie sie , dobrej pogody . Bez deszczu. Pa.
1 410 2009-06-27 21:59:52 Ostatnio edytowany przez mon61 (2010-07-06 21:37:37)
.
1 411 2009-06-27 22:37:13
Kilka "zlotych mysli"
1.Gdyby mezczyzni zachodziliby w ciaze,aborcja bylaby sakramentem ![]()
2. 1/3 zycia mezczyzna spedza na spaniu,pozostala czesc zycia poswieca na namawianiu kobiet do przespania sie z nim ![]()
3.Jezeli cialo A dziala na cialo B sila,to cialo B moze cialu A dac w pysk ![]()
4.Dlaczego mezczyzna ma cos z karalucha?
- bo kreci sie po domu i trudno sie go pozbyc
5.Dlaczego mezczyzna ma cos ze slimaka?
- maja rogi,slinia sie i mysla ze dom nalezy do nich.
I tym wesolym akcentem zycze WAM dobrych snow
1 412 2009-06-28 09:48:52 Ostatnio edytowany przez mon61 (2010-07-06 21:38:20)
dzien dobry ,
a co tu tak pusto?Spicie jeszcze?Albo wyjechalyscie juz odpoczywac.
1 413 2009-06-28 11:37:35
czesc dziewczyny.jestem ponownie.lido z malym juz wszystko ok.uf,odetchnelam. jak widze ,ze pada i pada to obawiam sie powodzi.mieszkam na 3 pietrze,na szczescie.w trakcie poprzedniej powodzi woda siegala do pierwszego pietra. buziaki dla was.jak da rade wejde wieczorem i popisze wiecej,jak nie to dopiero jutro sie odezwe.spokojnej niedzieli zycze.
1 414 2009-06-28 15:26:41
Mon, nie wiem jak Cię pocieszać. Jestem beznadziejna. Nie wiem co mam robić, jak ludzie cierpią. Tak bardzo chciałabym pomóc, a nie potrafię.
Kora, dobrze, że z synkiem lepiej. Wpadnij wreszcie na dłużej.
Dziewczyny mam dużo zmartwień. To wszystko dotyczy mojej najbliższej rodziny, ale nie wiem czy mogę pisać o tym na forum.
Na razie uciekam.
Pocieszające jest to,że od godziny świeci słońce. A jak u Was?
1 415 2009-06-28 16:06:07 Ostatnio edytowany przez mon61 (2010-07-06 21:39:19)
Ojej Lido,a co sie dzieje?
Napisz mi na pv.
cos zaradzimy?
1 416 2009-06-28 20:48:53
Mon, dzięki za dobre słowa.
Tak to jest, że los nie zawsze nas rozpieszcza.
Każda z nas ma zmartwienia.
Raz radzimy sobie z nimi lepiej, raz gorzej. Czasem się rozklejamy.
Najważniejsze, że mamy dla kogo być!
U nas było 31 stopni, a teraz atakuje nas burza. Na razie bez ulewy.
Trzymajcie się dziewczyny!
1 417 2009-06-28 22:19:33 Ostatnio edytowany przez mon61 (2010-07-06 21:40:09)
witam Cie Aja serdecznie.Juz odpisalam Ci kiedys w poscie ,ktory rozpoczelas.Tak ze cos nie cos wiem o Twojej tragedii.
1 418 2009-06-29 01:24:42
Witam wszystkie koleżanki z forum!!!!Nareszcie w domu!!!!Lot długi ale spokojny,przespalam 4 godziny a pozostale 5 to zleciały na jedzeniu czytaniu i rozmowach z szwagierką z którą wracałam z Chicago.Jestem lekko zakręcona z tą zmianą czasu,ale 2-3 dni i będę w formie.
Przeczytałam część waszych postów,resztę dokończę jutro.Miałam niemiłą wiadomość na powitanie w domu.Otórz przez te ulewy woda która szła z pól cofnęła się i zalała mi piwnice oraz kuchnię gospodarczą i dwa małe pokoiki przerobione z garażu.Wygląda to nieciekawie,ale odpuściłam sobie dzisiaj stres i nerwy.Jutro obejrzę co się nadaje do suszenia a co do wyrzucenia!!!!
Mon myślę że jesteś bardzo dobrym człowiekiem!!!Ja chyba nie potrafiłabym tak zająć się mamą jak Ty.Przykro tylko,że mimo tak wielkich starań Twoja mama tak bardzo cierpi.Co do cierpień innych to chyba najgorsza jest bezsilność kiedy choruje nasze dziecko.
Współczuję szczerze Aji która boryka się z takim właśnie problemem!!!!Ja chyba też tak jak Ty wolałabym wziąść chorobę na siebie niz patrzeć jak uchodzi życie ze swojego dziecka.Ale wiele razy jest tak że udaje się pokonać chorobę tylko trzeba chcieć i tu Twoje zadanie!!!~Musisz spowodować to aby Twojemu synowi chciało się walczyć z chorobą.Jeżeli masz dużo samozaparcia to napewno tak będzie i wspólnie pokonacie chorobę ,czego Ci Aja z całego serca życzę!!!
Marilyn bardzo dziękuję za podpowiedż,od jutra będę trenować bardzo intensywnie może mi wyjdzie!!!!
Lida przykro mi że Ty też masz jakieś powżniejsze problemy,gdybyś potrzebowała pomocy lub dobrego słowa to jestem do Twojej dyspozycji.Czasem takie spojrzenie na problem przez obcą osobę pomaga!!!!Też lubię upały i nie mogę się doczekać słońca!!!
Karmino nie mogę się oprzeć i muszę Cię zapytać,czy jesteś na mnie zła???Może coś palnęłam głupiego???Nie potrafię tego wytłumaczyć ale takie mam jakieś dziwne wrażenie.
Kora też tu dużo pisała,pamiętam początkowe posty to nawet z komórki pisała a teraz cisza.No ale pewnie jak każdej z nas,coś jej zajmuje czas.
Będę kończyć bo jakoś samej mi się nastrój smętny zrobił.Pozdrawiam Was gorąco!!!!!!!Cieszę się że mogę z Wami być!!Pozdrawiam Ala
1 419 2009-06-29 02:39:52
Aja witaj.ciesze sie ze do nas dolaczylas,jest mi niezmiernie przykro ze w tak smutnych okolicznosciach,choroba syna.ja tak sobie ostatnio rozmyslalam po rozmowie z moja babcia,dlaczego tak cierpimy,chorujemy?dlaczego bliscy choruja?dowiedzialam sie ze moj wujek jest chory.tu babcie pocieszalam,ale powiem Wam ze nie potrafilam zbytnio Jej pocieszyc..bo jak mozna pocieszyc kobiete,ktora cierpi z powodu choroby kolejnego dziecka?wogule jako pocieszycielka slaba jestem.MON tak wiele razy mialam ochote napisac cos podnoszacego cie na duchu,ale nie potrafilam..ale b.czesto mysle o Twojej walce z choroba rodzicow..i podziwiam cie..kurcze,ale zeszlam na chorobowe tematy..jakos tak dzis rozmyslam,bo jeszcze zastanawiam sie,czy mojemu jutro beda wyciagac te druty z kolana..
1 420 2009-06-29 03:10:44
Ojej Kora ale Cię wywołałam!!!!Nie mogę spać więc zgrywam zdjęcia na kompa i pomyślałam że Ty też buszowałaś tu nocą,no i zajrzałam,Przykro mi że i Ty masz problemy!!!Życie jest jednak okrutne!!!!!!!!!!!!Jak byłoby super żeby wszystko szło po naszej myśli!!!Czy uważacie że życie byłoby wtedy monotonne??????Ala
1 421 2009-06-29 05:35:05 Ostatnio edytowany przez mon61 (2010-07-06 21:41:01)
.
1 422 2009-06-29 06:44:28
Alu gdyby mi sie sprzet nie rozladowala pisalabym dalej.A tak wogule to ..WITAJCIE PONOWNIE!LIDA moze cos wspolnie uradzimy na Twoje problemy.?jezeli tylko masz ochote pisac o nich na forum. to pisz.jezeli zas nie chcesz na ogule o nich pisac to wez gleboki oddech i napisz na priv do ktorejs z nas,albo do kazdej.w kazdym badz razie nie trzymaj tego w sobie. Mon corki to Ty zle nie wychowalas nie wmawiaj tego sobie.Tak mysle,ze moze obie macie silne charaktery,stad te wasze zatargi?albo drugie rozwiazanie,mloda buntuje sie,bo ten chlopak tak ja zauroczyl?
1 423 2009-06-29 07:03:56
ze mysli Jego tokiem myslenia?CZY ZYCIE BEZ PROBLEMOW BYLOBY NUDNE?Alu chyba nie byloby nudne,a w pewien sposob byc moze byloby fascynujace?bo wyobrazmy sobie ze,np.mamy mozliwosc,realizowania wszystkich planow,tak bez przeszkod,.Z drugiej zas strony,ludzie byliby inni ,jacys tacy emocjonalnie zubozali..bo przeciez zyciowe doswiadczenia,rozwijaja w nas czlowieczenstwo,zrozumienie dla drugiego czlowieka.Matko ale sie rozpedzilam z tym wywodem.. Marilin spalas w nocy?ja dzis to juz calkiem rekord snu chwilowego pobilam.spalam godzine i 15 minut z zegarkiem w rece.Jak na zlosc musze dzis jechac do tego mojego zakladu pracy.Mam nadzieje,ze nie zasne tam na krzesle.
1 424 2009-06-29 07:12:44
Alu duze szkody narobila Ci ta woda?Dziewczyny miejmy nadzieje,ze padac nie bedzie.i te podniesione wody beda mialy jak sie obnizyc..no i ze w Czechach aura bedzie tez ok. Dobra dziewczyny narazie mykam.Trzymajcie sie.
1 425 2009-06-29 07:26:19
Witajcie dziewczyny,
dzięki Wam za to, ze jesteście. To juz jest bardzo ważne, myślę że nie tylko dla mnie. Każda z nas ma swoje krzyże i krzyżyki, które dźwiga.
Gdybyśmy nie mieli zmartwień, byli zdrowi, bogaci i piękni, to pewnie bylibysmy znudzeni i źli. Przypomniał mi się film Wielki Gatsby (przepraszam za bład w nazwisku -nie mam pamięci wzrokowej).
Walczymy więc i żyjemy. Tak jest i teraz. Doceniamy też coraz bardziej te chwile, które przynoszą nam radość i coraz bardziej potrafimy się nimi cieszyć.
Dziś tak filozoficznie, bo taki nastrój o poranku.
Z cytatem z ksiązki "nawet po najciemniejszej nocy musi nadejść dzień" uciekam do obowiązków mocno Was wszystkie sciskając i zycząc dużo sił do walki.
No i słońca nareszcie!
1 426 2009-06-29 12:05:51
Witajcie!!!!!Lida faktycznie filozoficznie zaczęłaś poranek .Czasami zastanawiam się od czego zależy ilość tych krzyży i krzyżyków którymi nas los obdarza,bo bywa że dobry człowiek nie może ich udżwignąć tyle ich ma ,a zły lekko idzie przez życie.No ale niestety chyba nie mamy na to wpływu!!!!
Mon nie myślę że żle wychowałaś córkę,poprostu może być poddatna na osoby z którymi teraz przebywa.Mam na myśli chłopaka.Fakt że jest zakochana powoduje u niej takie a nie inne reakcje.Miłość czasem odbiera rozum,ale też go dodaje,tylko bywa że jest za póżno i nie ma w pobliżu kogoś kto mógłby pomóc się podnieść.Ale Ty na pewno będziesz w pobliżu i zawsze córce pomożesz|!!!!No mnie też dzisiaj udziela się filozoficzny nastrój!!!
Kora miło że znów się odzywasz!!!Mam nadzieję że nie zasnęłaś na krześle???No ale tak poważnie to czas Twojego snu jest napewno za krótki,ale może przymkniesz "oko" przez dzień???Co do mojego zalania to niestety straty są spore!!!Nie chodzi o dom,bo wszystko da się sprzątnąć ale w piwnicy miałam wyniesione skóry które przeniosłam z zakładu,na czas mojej nieobecności i niestety 4 wałki mi zamokły.Ale może uda się je wysuszyć i da się je wykorzystać.Z mężem prowadzimy zakład szycia odzieży skórzanej.Jest jeszcze trochę zamoczonych wałków z podszewką ale w tym wypadku to mogę tylko czekać na słońce,bo takiej ilości materiału nie mam gdzie rozwiesić.I tak jak wcześniej pisałam,z jednej strony radość,wesele a z drugiej bałagan ,straty i rozważanie czy jak któreś z nas zostało by w domu to zapobiegłby temu.Ale myślę że nawet gdybym wiedziała o ty co się może wydarzyć to napewno i tak poleciałabym na wesele syna!!!!!
1 427 2009-06-29 12:11:55 Ostatnio edytowany przez ala50 (2009-06-29 12:21:31)
Chcę jeszcze napisać Mon że Kubuś cieszył się bardzo,ja zresztą też!!!!!!!!!!Uściskom i całuskom nie było końca!!!!Naprawdę bardzo kocham tą mordkę,sama nie wierzę że można w tak krótkim czasie ,tak się przywiązać,ale to chyba fakt że Kubuś rekompensuje mi
nieobecność dzieci powoduje takie uczucie.A może się mylę,może to taki wiek!!!!Pozdrawiam ,odezwę się póżniej pa Ala
ps.Jeżeli miałabyś kiedyś chwilkę to jest takie Forum Maltańczyk i tam w dziale Psy jest strona mojego Kuby !!!!!!Zaglądam tam czasem bo są tam osoby które mają maltańczyki i potrafią doradzić w wychowaniu i pielęgnacji tej rasy.Są to psy typowo kanapowe i rady zawarte na tym forum bardzo pomagają mi w wychowywaniu mojego Kubusia.
1 428 2009-06-29 13:12:08 Ostatnio edytowany przez karmina50 (2009-06-29 13:17:20)
Witajcie, bardzo dużo napisałyście. Aż się gubie.
Ala napisała że jestem na nią zła????????????. Ale dlaczego tak sądzi?. Nic mi nie przychodzi do głowy, czyżbym palneła jakies nieopatrzne słowo?. Wydaje mi sie że nie.
alu napisz dlaczego?
Bardzo wam współczuje z powodu waszych nieszczęść i chorob waszych bliskich. Każdy chciałby pomóc ale nie ma takiej możliwości. Niestety. To bardzo bolesne.
Może sprawiam wrażenie niewrazliwej na wasze problemy ,bo żadko o tym pisze, ale tak naprawde nie jest. Jestem taka osoba, o której sie mówi że cierpi za wszystkich. Bardzo się wszystkim przejmuję, kłopotami i problemami bliskich i znajomych. Jeżeli słysze o tych wszystkich nieszczęściach to całe dnie jestem podłamana. W głowie tkwi że ktos chory albo umiera . To nie daje nieraz funkcjonowac.
Na dodatek przeszłam w mojej rodzinie tez bardzo duzo, dwa ciężkie wypadki. Męża i syna.
wieloletnie rehabilitacje. nie do konca skuteczne,Problemy finasowe,itp.
To sie chyba nazywa zmeczenie materiału.
Często moja psychika juz nie potrafi wiecej przyjac . Nie mówie o wielu trudnych sprawach, bo juz po prostu nie potrafie. Musze nieszczęscia zagłuszac codziennoscia i chociaz drobnymi codziennymi radosciami.
To na tyle ,licze na wasze zrozumienie.
Lida napisała o Wielkim Gatsbym . Uwielbiam ! I roberta Redforda.
Fantastyczne było to jak napedzała go miłość . Prawdziwy mężczyzna.
ale to tylko literatura i film.
Nie zdarzyło mi się w moim życiu spotkac przypadku wielkiego uczucia. Nie mówie o sobie tylko tak w ogole.
Pogoda wreszcie śliczna , słychac jak ogórki rosna . Groszek juz przerósł mnie. Jakis taki wysoki. Kwitnie.
Kończe moje obrazki.Jeszcze jeden i bedzie finisz. Pozdrawiam .
Mam nadzeje że wasze domy omineła wielka woda.
1 429 2009-06-29 15:01:42
Nie Karmino to tylko takie jakieś dziwne uczucie miałam.To ja myślałam że napisałam coś co Cię wkurzyło!!!!Przepraszam jeśli tak było,po prostu o czymś pisałam i czekałam że się odezwiesz.Ale to już nie ważne ,z mojej strony wszystko ok!!!Nawet pomyślałam że niepotrzebnie pisałam o moich dzieciach w Chicago,bo zawsze to myśli się o swoich i trochę żal że nie można samemu jechać.Ale fajnie masz że to oni przyjadą do Ciebie!!!!
Ja też nie lubię się żalić a raczej nie lubię jak ktoś się użala nade mną,ale takie zwierzenie się komuś czy opowiedzenie o swoich radościach lub problemach, mnie pomaga.Myślę nawet że osoba która mnie nie zna jest bardziej bezinteresowna w swoich radach.Ale z czasem przychodzi moment że można albo się poznać albo skończyć znajomość.Nie lubię takich momentów,bo zdecydowanie wolę kogoś poznać niż stracić kontakt.A jeśli mówisz o zmęczeniu materiału to może podładowałabyś akumulatory w czasie takiego wypadu w nieznane do koleżanek z forum.Mogło by to być nowe doświadczenie dla nas wszystkich!!!!Moja propozycja jest ciągle aktualna.Nie jestem jakaś nowobogacka ale napewno jestem Wam w stanie zapewnić miły pobyt.Nie będę Was już więcej namawiać bo pomyślicie że jestem jakąś nachalną babą,która Was nagabuje ale jak któraś będzie miała ochotę to tylko słówko lub meil.Mój adres to asmarduch@wp.pl.
Prawdę mówiąc to nigdy tak blisko nie poznałam artystki która maluje .Ostatnio na forum z maltańczykami jedna z Psich mamusiek pokazała na forum zdjęcie obrazu ,który namalowała jej siostra.Padały pytania innych dziewczyn czy mogłaby zrobić jeszcze takie portrety.Zgodziła się i kilka zamówiło sobie obraz taki malowany ze zdjęcia.Ja też do nich należę ,jak mi przyślą to zrobię zdjęcie i pokażę.Jestem ciekawa Twojej Karmino oceny.
Nie mogę spać ani nic robić więc trochę Was przynudzam ale to najwyżej nie będziecie czytać a ja muszę coś robić bo zwariuję ze znurzenia!!!!
Piszcie coś o sobie ,bo aż się głupio czuję że ja tu tylko grasuję!!!!!!ŻARTUJĘ!!!!pozdrawiam Ala
1 430 2009-06-29 16:35:48
Ala, co jakiś czas ktoś tu grasuje na dłużej. I całe szczęście. Tak, że nie przejmuj się tylko pisz.
Ja mam teraz trochę gorsze chwile, ale też już zbieram się w sobie by dać sobie radę ze sobą. Niestety, najgorsze są sprawy na które nic nie możemy zaradzić i wtedy trzeba uczyć się z nimi żyć.
Ja jestem chętna na spotkanie. Nic się nie zmieniło. Fajnie gdyby było nas więcej, może nawet wszystkie najwierniejsze...koleżanki z forum. Karmina, może Tobie też się uda? Fakt, że masz najdalej z nas, ale spotkanie mozna urządzić w neutralnym miejscu, choć propozycja Ali jest bardzo kusząca. Alu, gdzie dokładnie mieszkasz? Pewnie już pisałas, ale jakos tak nie zapamiętałam. Powinnam dodać Cie do naszej mapki -jesteś juz z nami dosć długo, bo uznać Cie za pewniaka.
Zaraz jedziemy na spotkanie organizacujne zwiazane z Mazurami. Jak wrócę w miarę wczesnie, to jeszcze do Was zajrzę.
Dziewczyny, dziękuję za dobre słowa!