Wczoraj poszlam sie kapac... I chocbym skakala kolo niego nago, on siedzialby dalej przy komputerze i mialby to gdzies... Ostatnio ma wszystko gdzies... Juz ponad tydzien sie nie kochalismy... I wczoraj powiedzialam mu wszystko spokojnie... Tez to, ze mnie nawet ostatnio palcem nie dotknie, a za sciana w innym pokoju swoje robi... Nie chcialam z nim o tym rozmawiac, chcialam mu powiedziec, co o tym mysle i zeby on wiedzial, ze ja wiem, co on robi...:-/
Oczywiscie co mogl powiedziec?? Ze znow wymyslam... (Juz znam te jego teksty na pamiec, bo na zadna inna argumentacje go nie stac....)... Ale dobrze, ze do zadnej klotni nie doszlo... Tylko ja sie jakos powoli zamykam w sobie.... Nawet przebierac sie chodze do lazienki... Nie chce, zeby na mnie patrzyl... Niech sobie wlaczy swoje panienki, one mu daja wiecej satysfakcji niz ja... I jakos tez nie mam juz ochoty skakac kolo niego, jak wczesniej, calowac go, przytulac... Ahhh... Nie ufam mu juz tak, ale tez nie mam ochoty juz latac za nim.... I to wszystko jakos dziwnie boli... :-((
66 2009-08-15 13:31:25 Ostatnio edytowany przez EBa2308 (2009-08-15 13:33:34)
Myślę,że wktótce zauważy i odczuje jak mu tego i Ciebie bardzo brakuje....<Tuli>
Witam, dorzucę swoje 3 grosze do tego wątku. Współczuję wam, kiedy pojawia się problem, że wasz ukochany mężczyzna zamiast pieszczot z wami wybiera.. komputer i filmy porno to jest to znak, że się uzależnił. I nie ma co się oszukiwać, że to minie. Co innego, jeśli jest to sporadyczne wyładowywanie się przy tego rodzaju filmach.. jednak uzależnienie to sprawa poważna, przecież porno nie może zastępować mężczyżnie seksu ze swoją wybranką. Może propozycja rozmowy z psychologiem coś zmieni ? Uzależnienie to choroba..
Ja mam niesamowite szczęście. Mój facet jasno mi powiedział, że nie zamierza tego oglądać, gdyż dla niego jest to zdradą.. więc chyba nie wszyscy mężczyżni są tacy sami.
heh.. szczęściara.. chociaz u mnie chyba nie jest zle skoro moj facet jest mną ciągle tak samo mocno zainteresowany .. no ale gdy ktos wybiera to zamiast swoją ukochaną, to faktycznie zły znak i trzeba sie udać do seksuologa .
Delicious,u mnie tak samo
No to czytając posty w tym temacie dochodzę do wniosku, że szczęściary z nas, PurBlanca ![]()
Kobiety również oglądają filmy porno, może nie tak często jak faceci, ale robią to, przynajmniej ja kilka takich znam.
Normalne to co innego niż zwykłe, obleśne porno ![]()
http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=3125&p=3
Kennedy, tu jest temat "Kobiety oglądają porno". Zapraszam do podbicia dyskusji i może podasz jakieś ciekawe tytuły, nadające się do obejrzenia we dwoje, bo jednak mało znane są takie filmy ![]()
Witam po dłuższej przerwie
Czytając Wasze wypowiedzi na w/w temat nasuwa mi się jedna myśl czy przypadkiem mężczyżni oglądają filmy porno dlatego że szukają w nich tego czego nie mają że w swoim życiu erotycznym ? Pierwsze filmy napewno oglądają z ciekawości [ mnie ze swoim S też zdarzało się obejrzeć ] ale później dla czego ? Być może coś w tym jest ,zresztą na zadane pytanie dotyczące tego tematu tak mi odpowiedział mój S . A dlaczego kobiety oglądają tego rodzaju filmy ? ciekawość , marzenie ? a może z tych samych powodów
Ten temat byl jednym z "zapalek", ktora podpalila w nas chec do klotni... I to jakiej... Drugim tematem byl przyjaciel mojego meza (sytuacja opisana w innym watku)... Wybuchla mniedzy nami ogromna awantura, puscily nam nerwy, padly slowa, ktore nie powinny... Zle... Bylo zle, bylismy na granicy rozstania... Spakowalam rzeczy i pojechalam do mojej przyjaciolki... Nastepnego dnia, uswiadomilismy sobie, ze naszego zachowania nie mozna wytlumaczyc i ze nie umiemy bez siebie zyc... Wczoraj wrocilam... I mam nadzieje, ze moj maz wzial sobie do serca moje wyrzuty dotyczace porno i zachowania swojego kolegi A... Mam taka nadzieje...
hmm moim zdaniem oglądają z ciekawości, ja nie mam nic przeciwko jak mój facet sobie poogląda, krzywdy mi tym nie robi:)
To moze podpowiecie jeszcze, jak zmienic to w sobie, zeby mi tez to przestalo przeszkadzac???
Przede wszystkim spróbuj zrozumieć, że w znacznej większości przypadków mężczyźni oglądają porno nie dlatego, że chce im się "innej baby", nie dlatego, że w ich życiu erotycznym czegoś brakuje, nie dlatego, że ich kobieta ich nie podnieca czy muszą się nakręcić przed seksem z nią. Oglądają dlatego, że podnieca ich sam akt seksualny - bez twarzy, bez oceniania czy aktorka byłaby lepsza od ich partnerki w łóżku, nie dlatego że jest od tejże partnerki ładniejsza czy ma większy biust. Chodzi tu po prostu o czyste oddziaływanie cudzego aktu seksualnego i wszystkich towarzyszących mu bodźców na mechanizm seksualnego pobudzenia. Nie ma to żadnego związku z tym, czego facetowi brakuje (czy też jego partnerce).
pierwszy raz darza mi sie zeby pisac na forum.. mam ten sam problem, osobiscie nie ogladam filmow porno ani erotycznych..
zlapalam swojego faceta 2 razy ze ogladal porno w internecie..(historia stron) rozmawialam z nim, zna moje negatywne stanowisko w tej kwestii..oczywiscie na poczatku wypieral sie ze to nie on,,i klamal przy okazji mnie winiac, ze go oskarzam o takie rzeczy, gdy juz sie przyznal mowil, ze sie wstydzil powiedziec..wybaczylam,... bo nie warto sie klocic..niestety wczoraj gdy spalam, przebudzilam sie i ogladal film erotyczny lezac ze mna lozku...poczulam sie strasznie upokorzona ta cala sytuacja..mamy wkrotce wziac slub a ja jestem przybita jego zachowaniem..:( doradzcie co zrobic,zeby tak bardzo nie przejmowac sie tym OGLADANIEM TYCH FILMOW.....?:(((
Chyba powinnas przeczytac kilka razy wypowiedz Anemonne ;-) Ja robie to od czasu do czasu i na chwilke pomaga... Choc nie zmienie nigdy zdania na ten temat....
oglądamy , oglądalismy i będziemy oglądać , juz tacy jesteśmy , ale jeżeli facet przed ślubem ogląda filmy porno leżąc w kobieta w łozku to jest coś nie tak w tym zwiazku , wasze zycie seksualne jest na pograniczu , żle to rokuje na przyszłość , faceci ogladaja filmy porno w swoim gronie przy wódce aby sie dobrze bawić i głupio pokomentowac to co widza na ekranie ale w zaden sposób nie jest to groznie z punktu widzenia zwiazku ze swoja partnerka -ja to czesto praktykowałemz kumplami i było mnóstwo smiechu i dobrej zabawy -zdarza sie ze film leci a i tak rozmawialismy o innych sparwach nie zwiazanych z seksem czy kobietami i co jakis czas padała wstawka " eee ...ale ma ..., jaka su... , polej radek itp ", jezeli zaś ogladaja je potajemnie to maja jakies kompleksy , nie czuja spełnieni seksulanie lub co najgorsze dla kobiet , ich partnerki nie pociagaja juz ich , młody facet nie oglada pornoli jezeli jest z kobieta tylko się za nia zabiera i jezeli cos nowego chce przezyć to eksperymentuje z nia a nie dokształca sie filmikami , i tyle w tym temacie
Po raz kolejny okazalo sie, ze on za moimi plecami oglada porno... Ja wychodze do kuchni, czy do lazienki, on nawet wtedy wykorzystuje chwile... I to ma byc normalne? Kochamy sie raz w tygodniu, (dla mnie wiele za malo), jestesmy rok po slubie... Nie tak to sobie wyobrazalam... Na moje stwierdzenie: Ide sie kapac, idziesz ze mna? On odpowiada krotko: nie, nie mam teraz ochoty... Ja zamykam za soba drzwi od lazienki, a on przelacza na "swoje" programy... I jak ja mam sie czuc??? A w dodatku mnie oklamuje, ze tego nie robi... Nie zaakceptuje tego nigdy!! I nie wmawiajcie mi, ze jestem nienormalna!! Co mi na to wszystko odparl?? Ze u mnie w zacofanej wiosce wbili mi taki poglady do glowy (pochodze z malego miasteczka) i zebym lepiej poszla do kosciola... Tak wygladala nasza rozmowa... Ja ze lzami w oczach mowie mu, co mnie boli, co mi w srodku siedzi, a on ma to gdzies... Zawsze, gdy nie ma nic do powiedzenia, odwraca i zrzuca wszystko w moja strone... I jak ma byc teraz dalej??? Jak ja mam mu ufac???
Moze jeszcze tylko dodam, ze po naszej wczorajszej klotni, gdy ja poszlam spac do innego pokoju... On dalej ogladal porno... :-((
Spróbuj innego sposobu żeby nie oglądał,np,obejrzyj ten film sama i spróbuj się zachowywać jak kobieta na tym filmie,jak zobaczy co ty potrafisz to będzie chciał patrzyć tylko na ciebie,facet wyobraża sobie,że robi to samo z swoją partnerką co na filmie,tylko zwróć uwagę na to co robią na pornosie i to wykonaj,będzie wniebowzięty,a jak to nie pomoże to trzeba będzie sięgnąć porady psychologa.p.s. tylko nie rób mu z tego powodu awantury,tylko mu pomóż.
83 2009-10-18 20:08:09 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2009-10-18 20:08:34)
EBa2308 - mimo, że prawdą jest, że faceci czasem oglądają porno i nie ma w tym nic złego - to w przypadku Twojego mężczyzny to już zaczęło chyba odbiegać od normalności, bo wykorzystywanie chwilki kiedy jesteś w łazience na oglądanie już jest raczej niezdrowe, tym bardziej, że jak piszesz, on przez to ma mniejszą ochotę na seks z Tobą. Wyjaśnienia są dwa, na moje oko: albo jest już uzależniony, albo Twoje nastawienie do jego oglądania działa na niego na zasadzie zakazanego owocu - im bardziej Ty mu zakazujesz, tym bardziej jego do tego ciągnie. Jednak zapewne trudno Ci będzie cokolwiek z tym zrobić jeśli on nie widzi problemu i nie umie z Tobą o tym porozmawiać, najpierw on musi chcieć zrozumieć Twój punkt widzenia.
a moj facet twierdzi,ze oglada z przyzwyczajenia,potem mówil,ze to daje mu cos takiego czego nie jest w stanie opisac.....jak adrenalina(kurcze jak dla mnie to poprostu podnieca go to)ale mowi ze nie podnieca sie ogladając,potem twierdzil,ze to go inspiruje,a na koniec powiedzial,ze takie kobiety jak ja,tzn zakompleksione,nie kaza ogladac swoim facetom pornoli,poniewaz zazdroszcza figury,laskom z takich filmow.........no i miarka sie przebrała!!!!!dla mnie ogladanie takich filmow czy stron,z nagimi kobietami,to poprostu zdrada,i to nie dlatego ze zazdroszcze komus figury,a dlatego,ze on oglada inne kobiety nagie........to tak jakby spotkal sie z jakas kobieta i ona by sie rozbierala przed nim.......co z tego ze jej nie dotyka,ale dla mnie to zdrada,bo patrzy na nia naga,i jeszcze sie podnieca.....i przez to ja czuje ze go nie spełniam,ze czegos mu brakuje.....ze jestem gorsza od tych kobiet z takich filmow,rozmawialismy o tym mowila mu co czuje kiedy on to robi(bo nawet ogladal przy mnie,a potem zaczal sie kryc)i obiecał ze nie bedzie..........czy to prawda?czas pokaze.....
Ja jeszcze nie spotkałem faceta, co by kiedyś jakiegoś filmu porno nie obejrzał. Starzy czy młodzi, to nie ma znaczenia. w takich filmach, każdy znajdzie coś co się mu podoba. Uważam, że to normalne, ale oczywiście w granicach rozsądku. W końcu życie to nie film. Zresztą o ile wiem, facet co porno nie ogląda czasem ,jest uznawany za dziwnego trochę. Takie społeczeństwo mamy. Na waszym miejscu nie zamartwiałbym się tyle, tylko dał swobodę. Niech sobie czasem obejrzy. A jeśli będziesz naciskać, to cię okłamie że nie ogląda. Dlatego, że wstydzi się, że nie chce byś poczuła się nieatrakcyjna.
Ewelinkaaa- skąd ja to znam
Miałam bardzo podobną sytuację w maju tego roku. Jestem z moim facetem od 3 lat. Nasz związek zawsze był bardzo pieprzny; w łóżku niczego nam nie brakowało, głównie dlatego, że duża różnica wieku pozwalała nam na wzajemne poznawanie własnych niekonwencjonalnych możliwości i nigdy nie musieliśmy się obracać na boki, by dopełnić nasze podniecenie. Nagle, ni stąd, ni zowąd, zobaczyłam, że mój facet zaczyna dziwnie się zachowywać. Chodził bardzo późno spać (ok. 2:00 w nocy), często bywało tak, że ja leżałam na łóżku obok i zachęcając go na gorący seks otrzymywałam odpowiedź w deseń: "jestem zmęczony po pracy", "nie teraz...", "może jutro", etc. Wierzyłam. Siedział podczas tego przy komputerze, rzecz jasna. Pewnego dnia, zupełnie przypadkowo, znalazłam na naszym laptopie bardzo podejrzane zdjęcia (o wiadomo jakim charakterze) i całe zastępy amatorskich, naprawdę obrzydliwych filmów. Mogę śmiało powiedzieć, że mój facet nie miał na komputerze NICZEGO co nie traktowałoby o seksie. Ściągał pod moją nieuwagę same jakieś indywidualne akcje masturbujących się nastolatek (z czego wcześniej zawsze wspólnie się nabijaliśmy, bo jego na ogół "niby" takie rzeczy nie podniecały) i parę ładnych megabajtów zdjęć jakiejś jednej dziewczyny (to szło w setki), a to zabolało mnie najbardziej, bo była ona totalnym przeciwieństwem mnie pod względem urody (chodzi o to, że nie była ładna ani specjalnie atrakcyjna); poczułam się tak, jak by ktoś kopnął mnie w czułe miejsce (coś a la kopnięcie w jaja dla faceta); w jednej sekundzie runął cały obraz czułego i kochającego mężczyzny, jego dobroć i zaangażowanie także poszły się paść. Oczywiście, rozmów było chyba setki, w tym naprawdę bolesnych i bardzo długich. Obiecywał mi tysiące razy, że to już koniec, że to była, cytuję: "zła droga, pomyliłem się..." i że będę mogła pomóc mu w pozbyciu się tej wstrętnej maniery i go- uwaga- kontrolować. 18 maja wyruszyliśmy razem do sklepu, a że miałam wtenczas imieniny i on o nich pamiętał, dostałam uroczy prezent w ramach przeprosin plus całą gamę pocałunków, pieszczot i uśmiechu, które tak zawsze bardzo kochałam. Zaufałam mu momentalnie na nowo. Następnego dnia jednak okazało się (tak wynikło z historii odwiedzanych stron- wedle własnego życzenia skontrolowałam go), że dokładnie w moje imieniny, godzinę po tym jak wróciliśmy ze sklepu, był na tej stronie z nastolatkami (notabene nie wiem, czy były pełnoletnie, czy jeszcze nie; zważywszy na upodobania mojego faceta-poznał mnie jak miałam 17 lat, a on 30- były bardzo młode, zawsze bowiem ciągnęło go do młodych świeżych owoców o laleczkowatej buźce. Myślałam, że to ja jestem spełnieniem jego marzeń... Działało to na zasadzie: "aha, ja już mam 20 lat, lata nastolatki przeminęły, więc czas wymienić mnie na lepszy model"). Znów płacz, zgrzytanie zębów, setki pytań bez odpowiedzi. Znów przeprosiny i znów to samo. Wychodził często z laptopem do łazienki pod pretekstem kąpieli przy muzyce; siedział tam nieraz 40 minut, a gdy zaczęłam pytać go, czy wszystko w porządku, nie odpowiadał albo nerwowo odkrzykiwał, że już wychodzi (wychodzenie trwało nieraz kolejne 15 minut). Doszło nawet do zerwania zaręczyn, bo w pewnym momencie zaczął to robić nawet wtedy, gdy to ja wychodziłam na moment do łazienki- zdarzało mi się go przyłapać na gwałtownym klikaniu myszką i zamykaniu parunastu okien z jakimiś laseczkami, gdy przekraczałam próg pokoju. Wtedy wyskakiwał z tekstami, że to reklamy mu wyskoczyły znienacka, że on próbował je zamknąć, blablabla. Wciskał mi takie kity, że chyba nawet 4-latek przy najmniejszym wysiłku wyczułby matactwo. Płakałam przez wiele miesięcy, nadal będąc przy nim i godząc się na ponowne zaręczyny. Zaufałam mu ponownie (potrzebowałam na to pół roku) i choć nadal nie jest to stuprocentowe zaufanie jak sprzed 3 lat, to jednak ufam i wierzę. Uczucie nas łączące jest z pewnością szczególne, pomijając wszelkie błędy i niesnaski. I podobnie jak wiele kobiet tutaj, traktuję pornoholizm jako zdradę i zdeptanie poczucia kobiecości. Przypomnę raz jeszcze, że nie było w naszym życiu seksualnym niczego, czego byśmy nie spróbowali. Dodatkowo to ja byłam tą połową, która wiecznie domagała się pieszczot. Generalnie jestem osobą, która uwielbia seks, nawet bardzo częsty. Nawiasem pisząc, jeszcze przed tymi wydarzeniami razem oglądaliśmy nasze ulubione porno (Marc Dorcel, o którym wspomniałam już wcześniej- polecam
) i nawet ja sama czerpałam z tego ogromne korzyści. Nagle jednak ni stąd ni zowąd przerzucił się na potworne świństwo i od tamtego momentu zostałam skutecznie wyleczona z porno-lubstwa
. Tak czy inaczej, jesteśmy nadal razem, kochamy się naprawdę bardzo mocno. Dziwne, co? Można jednak powiedzieć, że pornoholizm potraktowałam na zasadzie poważnej choroby i starając się go z niej wyleczyć, jakoś dałam radę. Tak czy inaczej, ŻADNEJ kobiecie nie życzę tego, co ja przeżyłam...
A pomyśl co będzie, jak będziesz mieć 30 lat? Wtedy to już facet kompletnie poświęci się swoim 17 letnim panienkom z porno filmików. Może nawet znajdzie sobie w realu kogoś takiego. Charakteru się nie zmieni. A on jest chory po prostu.
A pomyśl co będzie, jak będziesz mieć 30 lat? Wtedy to już facet kompletnie poświęci się swoim 17 letnim panienkom z porno filmików. Może nawet znajdzie sobie w realu kogoś takiego. Charakteru się nie zmieni. A on jest chory po prostu.
Oczywiście, biorę to pod uwagę. Postanowiłam jednak podjąć to ryzyko i jak NA RAZIE, nie żałuję. Facet się stara i jeśli nadal pójdzie tak, jak jest teraz, będzie dobrze. Przynajmniej z mojego punktu widzenia...
Powiem szczerze, że wasze historie mnie przeraziły. raz na jakiś czas sobie obejrzeć- nie traktuje jako nic złego, ale, że nawet chwila nieobecnosci i facet wlacza pornosa? Jakas masakra.
Mój facet też ogladał, oczywiscie w granicach rozsądku i dobrego smaku, ale po pewnym czasie zaczelo mi to troche przeszkadzać.
Wiec powiem, że najlepszym sposobem jest właczenie filmiku z jakimś mega przystojnym, ciemnoskórym, super wyrzezbionym facetem z narządem na pół ekranu , samej wyjść do lazienki , zostawić telefon czy coś przy komputerze i poprosic swego ukochanego zeby wam przyniósł owy telefon do lazienki. Jest duza szansa, ze jak przyniesie od razu powie 'ja juz nie bede nigdy ogladał przyrzekam, ale błagam Ty tez nie ogladaj' ![]()
A moj chlopak powiedzial,ze jako nastolatek ogladal troche filmow porno,ale (!) zauwazyl,ze przez to zaczyna patrzec na dziewczyny przedmiotowo i przestal. I rzeczywiscie tego nie robi,a ma 20 lat. W sumie to ja wiecej ogladalam od niego w zyciu
Ale i tak wole opowiadania erotyczne,o to wieksze pole dla wyobrazni,a po drugie, teraz i tak nie potrzebuje zadnych pornosow ![]()
A GDYBY teraz moj chlopak od czasu do czasu costam obejrzal..mysle,ze by mi to nie przeszkadzalo,bo wiem,jak sama to traktuje. ALe jesli zaczalby to przedkladac nad seks ze mna to w koncu pewnie rozstalabym sie z nim.. Nie wiem,w imie czego znosicie takie upokorzenia ;/
Po raz kolejny okazalo sie, ze on za moimi plecami oglada porno... Ja wychodze do kuchni, czy do lazienki, on nawet wtedy wykorzystuje chwile... I to ma byc normalne? Kochamy sie raz w tygodniu, (dla mnie wiele za malo), jestesmy rok po slubie... Nie tak to sobie wyobrazalam... Na moje stwierdzenie: Ide sie kapac, idziesz ze mna? On odpowiada krotko: nie, nie mam teraz ochoty... Ja zamykam za soba drzwi od lazienki, a on przelacza na "swoje" programy... I jak ja mam sie czuc??? A w dodatku mnie oklamuje, ze tego nie robi... Nie zaakceptuje tego nigdy!! I nie wmawiajcie mi, ze jestem nienormalna!! Co mi na to wszystko odparl?? Ze u mnie w zacofanej wiosce wbili mi taki poglady do glowy (pochodze z malego miasteczka) i zebym lepiej poszla do kosciola... Tak wygladala nasza rozmowa... Ja ze lzami w oczach mowie mu, co mnie boli, co mi w srodku siedzi, a on ma to gdzies... Zawsze, gdy nie ma nic do powiedzenia, odwraca i zrzuca wszystko w moja strone... I jak ma byc teraz dalej??? Jak ja mam mu ufac???
Moze jeszcze tylko dodam, ze po naszej wczorajszej klotni, gdy ja poszlam spac do innego pokoju... On dalej ogladal porno... :-((
Dla mnie ten zwiazek jest martwy.
Ciagle lapie sie na tym, ze mysle o tym, ze gdy zostawie mojego meza samego w pokoju, lub gdy wyjde sama gdziekolwiek, pierwsza rzecza, ktora on bedzie robil, to wlaczenie swoich ulubionych filmikow, ktorych napewno baaaaaaaaardzo mu brakuje.... Obiecal mi, ze nie bedzie tego robil, ze wzgledu na mnie, bo mnie to rani itd.... Ale ja mu nie wierze, po prostu nie wierze... I ciezko jest z tym zyc... Gdy wychodze sama do lazienki sie kapac, robie to blyskawicznie, zeby zaraz wrocic do niego i miec pewnosc, ze on tego nie robi... Jak sie tego pozbyc???? Tego cholernego uczucia????
Może to zabrzmi grubiańsko, ale jedyną radą dla Ciebie jest chyba... związanie się z kimś innym. Jak napisała paulina20, ten związek jest praktycznie już martwy, nie ma między Wami zrozumienia, zaufania, rozmowy. On robi co mu się podoba mając w tyłku Twoje uczucia, Ty nie umiesz mu zaufać i tylko przepłakujesz samotne noce, po co ciągnąć coś tak chorego?
93 2010-01-03 17:34:59 Ostatnio edytowany przez Marvie (2010-01-03 17:37:02)
Anemonne, zeby tak samo latwo bylo to zrobic, jak napisac.... Przez te wszystkie filmy zawsze jak gdzies jestesmy razem i K. tylko popatrzy na inna, mam wrazenie ze rozbiera ja wzrokiem do naga... To naprawde nie jest fajne uczucie, a obawiam sie tez, ze w tej sprawie NIGDY mu juz nie zaufam...
Wiem, że niełatwo to zrobić, ale uzależnienie od drugiego człowieka jest tak samo niszczące, jak dajmy na to uzależnienie od alkoholu czy narkotyków. Pijesz czy bierzesz, bo lubisz, ale w końcu Cię to niszczy, a zerwać z nałogiem również nie jest łatwo - ale czy to znaczy, że lepiej jest się w nim pogrążać?
Współczuję Wam moje Drogie kobiety, ale widziały gały, co brały...
Pozdrawiam i szczęścia życzę
Przeniesiony post Pmz
mam dylemat.facet nie chce dac mi odpowiedzi (kreci) wiec moze mi cos zasugerujecie. moj chlopak od kilku tyg wchodzi na rozne portale randkowe, sex portale z ogloszeniami,nie jestem pewna ale chyba nie ma zalozonego konta.zaczelo sie od tego ze dowiedzial sie od kolegow o jakiejs stronce i przy mnie ja sprawdzil-byl zdziwiony bo to byla strona z sex ogloszeniami. i od tamtej pory wchodzi na podobne strony gdy mnie nie ma,potrafi nawet 30min przed praca ogladac takie rzeczy bo akurat wtedy mnie nie ma.zlapalam go na tym wiec teraz skutecznie kasuje historie.pytalam dlaczego to robi to jego odp typu 1.zrobilem to specjalnie bo chcialem sprawdzic czy mnie szpiegujesz,2.niechcacy wlaczyla mi sie ta stronka z innej strony ktora przegladalem,3.robie to czasem z ciekawosci 4.ja tego nie wlaczylem i nie potrzebuje cie zdradzac (chociaz slad wchodzenia na strony byl). martwie sie ze cos lego sie dzieje bo gdyby ogladal gole laski czy filmiki z laskami to nic nie martwilabym sie ale takie sex ogloszenia czy randki sa zastanawiajace. nigdy wczesniej tego nie robil
Oglądają, bo lubią.
Choc obie rzeczy sa dla mnie niewytlumaczalne, uwazam, ze jest roznica miedzy ogladaniem filmu porno a wchodzeniem na rozne portale o takiej tematyce, aby nawiazac kontakt z "bohaterkami"... Choc jedna i druga rzecz nalezy do tego samego gatunku, ta pierwsza potrafilabym (choc z bolem) zaakceptowac, tej drugiej nie wybaczylabym NIGDY!!!! I wtedy nie widzialabym ZADNEJ nadziei dla takiego zwiazku.... Takie postepowanie zaliczam juz do ZDRADY!!!!
Z moim przypadkiem tez nie jest latwo, mysli ciagle chodza po glowie... Ostatnio juz nie wytrzymalam i NAPISALAM (bo nie potrafilam o tym porozmawiac) K. o tym, ze ciagle mam wrazenie, ze on to robi, ze czeka tylko, abym wyszla z domu, a gdy zamkne za soba drzwi, odrazu wlacza kanaly xxx... Przytulil mnie, popatrzyl gleboko w oczy i wytlumaczyl, ze juz tego nie robi, ze wie, ze mnie ranil, ze do takich rzeczy ma mnie i rozumie moje mysli, bo sam mi dal powod do tego... Uwierzylam mu... Na chwile, ale uwierzylam...
99 2010-02-02 10:20:58 Ostatnio edytowany przez mitsi (2010-02-02 10:21:37)
Nie mam pojęcia czemu oglądają... To jest takie głupie. Te głupie dziewczyny z głupimi minami kwiczą jak zarzynane prosię nawet jak się je dotknie w łokieć... Ciągle ten widok plaskających o krocze jajek + wsuń-wysuń, no ileż można? Rzadko kiedy zdarzają się jakieś scenki przed samym seksem, zazwyczaj kobitka gada jakieś głupoty a potem od razu do rzeczy do rzeczy. Takie czysto zwierzęce zachowania.
Ale z drugiej strony nie zabraniam mojemu oglądania tego i nie czuję się zazdrosna czy niedowartościowana w kwestii atrakcyjności. Nie jest też uzależniony, bo najczęściej żyje sobie normalnie bez masturbacji i czeka grzecznie, aż ja go rozładuję, bo to jest dla niego przyjemniejsze. Zwłaszcza jak się długo nie onanizuje, to im dłużej zwleka, tym przyjemniejszy orgazm. Nigdy nie mówi mi kiedy ogląda takie filmy i bardzo dobrze, bo mnie to nie interesuje
To jest jak malowanie paznokci dla kobiety. Z pozoru niepotrzebne, ale niektóre nie mogą bez pomalowanych wyjść na ulicę ![]()
Z moim przypadkiem tez nie jest latwo, mysli ciagle chodza po glowie... Ostatnio juz nie wytrzymalam i NAPISALAM (bo nie potrafilam o tym porozmawiac) K. o tym, ze ciagle mam wrazenie, ze on to robi, ze czeka tylko, abym wyszla z domu, a gdy zamkne za soba drzwi, odrazu wlacza kanaly xxx... Przytulil mnie, popatrzyl gleboko w oczy i wytlumaczyl, ze juz tego nie robi, ze wie, ze mnie ranil, ze do takich rzeczy ma mnie i rozumie moje mysli, bo sam mi dal powod do tego... Uwierzylam mu... Na chwile, ale uwierzylam...
W moim przypadku jest dokładnie to samo. Pomimo wszelkich zapewnień złe myśli nie dają mi spokoju i ciągle wkręcam sobie bzdury. Ilekroć można by mi powiedzieć "już tego nie robię" i tak ciężko jest mi wierzyć, tym bardziej, gdy zamykam za sobą drzwi pokoju i zostawiam go samego nawet na parę minut... Ciekawa jestem ile to jeszcze potrwa?...
101 2010-02-04 17:13:44 Ostatnio edytowany przez wiolka33 (2010-02-04 17:23:29)
Czytałam opowieść jakieś kobiety o tym że jej facet ogląda fimy porno i nawet na jej prośby nie przestał tego robić... Straszna historia bo jej obiecywał że nie będzie itp.
i moje pytanie z czystej ciekawości co dają mężczyzną filmy porno?
Kompletnie nie rozumiem tego zjawiska... skoro mężczyzna jest w związku to po co to robi?
rozumiem okres dojrzewania... rozumiem kiedy ma 50/60 lat i to mu pomaga albo gdy jest samotny...
Ale jeśl jest w stałym związku to po co to robi? Czy jego kobieta go nie pobudza? jak to jest... ?
zgadzam sie z toba porno to jedno wielkie gowno przez to sypia sie zwiazki ja mam to samo nie wiem co robic wszystko co napisalas dotyczy mnie jestem mezatka i mam synka pomoz mi co robic plis tez ciagle siedzi po nocach na kompie i to oglada a klamie ze siedzi i oglada samochody jak wchodze do pokoju to szybko wylacz i wielce oglada co innego czy ktos cos odpisze
Normalnie oni nie postrzegają tego jako zdrady ale po prostu jak rozrywke podniecajaca . Bo przełączą myszką i maja milion kobiet do oglądania jak na wystawie w sklepie za darmo gołe kobiety.
Niektórzy maja partnerki dla których niektóre rzeczy w seksie absolutnie nie przejda i facet oglada spełniania swojej fantazji przez innych w filmie i go to rajcuje, wyobraża sobie że jest tak u niego w sypialni i podnieca sie.
Inni znów żonie wstydzą się poprosić zrób mi tak czy tak ż szacunku no bo moja żona ma się w łóżku zachowywać jak pani z porno,
drudzy znów z lęku żeby żona nie powiedziała ty chory zboczeńcu czego ty chcesz ode mnie..
Różne są powody jedni się uzależniają od coraz to nowszych ciekawszych podniet, dostępnycgh tak łatwo i szybko.
Dla mnie to nie problem niech sobie mąż ogląda jak robi tego za dużo to mu mówię myślisz że taka laska chciałaby i jęczała tak przy tobie? To daję mu pojecie że to aktorki, wcale nie odczuwają satysfakcji, bardzo często to lesbijki i do facetów czują wstret.
103 2010-02-04 17:43:12 Ostatnio edytowany przez Roxana (2010-02-04 17:46:36)
żonaci faceci oglądają porno , ponieważ bardzo chcieli by zdobyć parę takich sylikonowych pań , ale nie mają szansy lub odwagi . Gdy zaś taki filmik sobie obejrzą , kochając się z żoną myśląc o wytapetowanej aktorce porno , traktują to jak zdradę , ale taką legalną ich zdaniem . Nie zdają sobie jednak sprawy z tego , że oglądanie takich filmów uzależnia , albo prowadzi do impotencji , za którą w późniejszym czasie obwiniają żony , że to niby są nie pociągające i szukają ukojenia w realu . (przepraszam jak kogoś obraziłam )
żonaci faceci oglądają porno , ponieważ bardzo chcieli by zdobyć parę takich sylikonowych pań , ale nie mają szansy lub odwagi . Gdy zaś taki filmik sobie obejrzą , kochając się z żoną myśląc o wytapetowanej aktorce porno
Głupszej i bardziej naciąganej teorii to jeszcze nie słyszałam. Taką filozofię dorabiają sobie tylko kobiety z wielkimi kompleksami.
Anemonne, dlaczego skopiowałaś tylko część wypowiedzi i podpisałaś, że jest głupia? Dalszy ciąg o impotencji jest równie genialny i zasługuje, żeby wielkimi literami napisać IDIOTYZM!!!
Dlatego, że fakt faktem, pornografia może uzależnić i doprowadzić do impotencji (na zasadzie: facet uzależnia się od bodźca wizualno-dźwiękowego związanego z porno, a potem nie jest w stanie się podniecić przy swojej kobiecie bo brakuje mu tamtego bodźca), ale to oczywiście skrajne i rzadkie przypadki. Niemniej jednak, postanowiłam do tej części się już nie "przyczepiać", mimo że też jest mocno naciągana ![]()
Może faktycznie nie pomyślałam o skrajnych przypadkach
Ale równie dobrze można powiedzieć, że oglądanie meczów prowadzi do impotencji, ponieważ niektórzy faceci oglądają mecz z piwem w ręku a alkohol szybciej prowadzi do impotencji niż porno ![]()
No pewnie
Już papierosy są bardziej szkodliwe od porno, a jakoś nikt nie robi takiej tragedii z palenia, jak z oglądania porno...
Normalnie oni nie postrzegają tego jako zdrady ale po prostu jak rozrywke podniecajaca . Bo przełączą myszką i maja milion kobiet do oglądania jak na wystawie w sklepie za darmo gołe kobiety.
Niektórzy maja partnerki dla których niektóre rzeczy w seksie absolutnie nie przejda i facet oglada spełniania swojej fantazji przez innych w filmie i go to rajcuje, wyobraża sobie że jest tak u niego w sypialni i podnieca sie.
Inni znów żonie wstydzą się poprosić zrób mi tak czy tak ż szacunku no bo moja żona ma się w łóżku zachowywać jak pani z porno,
drudzy znów z lęku żeby żona nie powiedziała ty chory zboczeńcu czego ty chcesz ode mnie..Różne są powody jedni się uzależniają od coraz to nowszych ciekawszych podniet, dostępnycgh tak łatwo i szybko.
Dla mnie to nie problem niech sobie mąż ogląda jak robi tego za dużo to mu mówię myślisz że taka laska chciałaby i jęczała tak przy tobie? To daję mu pojecie że to aktorki, wcale nie odczuwają satysfakcji, bardzo często to lesbijki i do facetów czują wstret.
to prawda co piszesz kochana dzieki za odpisanie sprobuje mu to powiedziec ale i tak nie zadziala on poprostu kocha tak robic i sie nie zmieni sam mi to powiedzial ze jak chce to mam go zostawic jak mi to przeszkadza a ja jestem bezradna
żonaci faceci oglądają porno , ponieważ bardzo chcieli by zdobyć parę takich sylikonowych pań , ale nie mają szansy lub odwagi . Gdy zaś taki filmik sobie obejrzą , kochając się z żoną myśląc o wytapetowanej aktorce porno , traktują to jak zdradę , ale taką legalną ich zdaniem . Nie zdają sobie jednak sprawy z tego , że oglądanie takich filmów uzależnia , albo prowadzi do impotencji , za którą w późniejszym czasie obwiniają żony , że to niby są nie pociągające i szukają ukojenia w realu . (przepraszam jak kogoś obraziłam )
masz racje ale czemu od razu nie szukaja sobie dziwek do wspolnego zycia tylko kobiete ktora zajmie sie domem posprzata ugotuje i podstawi pod nos a takze urodzi mu wspaniale dzieci a potem juz ma to w dupie wiesz co masz racje z ta impotencja szybka przyjdzie niespodziewanie wtedy sie zdziwia miedzy mna a moim mezem jest 10 lat roznicy to jest troszke prawda nie wiem co robic on sie nie zmieni jak juz pisalam kolezance wyzej to ma mnie za nic bede to ogladal i tyle jak ci przeszkadza to mnie zostaw i co wy na to kochane on juz nawet mnie nie kocha jak kiedys moze i tez udawal ze mnie kocha duzo z nim przeszlam a on tak sie odwdziecza
Jesli wiesz że to nie zadziała, to przestań myslec o tym ze to cos strasznego...
Facet po prostu oczami sie podnieca a kobieta uszami i już. Posta odpowiedz. Zaakceptowac nie walczyć bo zabraniane bardziej kreci.
A zreszta to doskonały pretekst do rozmowy o tym czego on pragnie czego nie akceptuje,możesz ciekawych rzeczy o swoim facecie sie dowiadziec byle delikatnie i odpowiednie pytania.
Możesz tez po takim ogladaniu jak on patrzy powiedziec już nie bede walczyć z toba o te porno ale powiedz mi czemu cie to kreci, wytłumacz mi może ja cos fajnego w tym zobacze??A bo wiesz ja to przy tych modelkach to pewnie cie nie krece a on zobaczysz ze zaprzeczy. Bo prawda jest taka że oni kochaja swoje żony i tak naprawde to z kobieta gwiazda porno do łużka by nie poszli bo obrzydzenie by ich brało i strach że naewt po seksie to nie wiedzieli by czy ona udawała czy była przwdziwa .
A żona to żona wiedzą że ona nie udaje i to przy niej moga być naprawde męscy. Takie jest moje zdanie.
A gapic sie na gołe babki gapia bo to miesko gołe ich podnieca a nie osoba .
Jak bys sie przy ogladaniu razem zachwycała jakims facetem , o jaki tyłek i miesnie o kurcze
to zapewniam że panu ogladanie filmów zbrzydło by nieco, a jak bys zaczeła niby zastanawiac sie jak to by było
z takim z filmu to zaraz by wyłaczył.
Nie zgadzam się że cie nie kocha,dla nich to nic złego dlatego dziwia sie że im tego zabraniamy.To jak ogladanie meczu, tez może uzaleznic , duzo osób cos robi i wogole Akcja toczy sie cały czas. niema w takim filmie zbednego gadania typu jestes sliczna powabna zdejmij bluzke bo ci goraco...tylko akcja i juz.
Wystarczy spokojnie facetowi niby przypadkiem żucic że takie kobiety robia to sztucznie wcale ich ta praca nie kreci, wiele z nich ma problemy np z wypadajacym odbytem czego wielu facetów nie chciałao by ogladac , mysla wtedy o czym innym i naprawde wiele z nich to less bo wystepuja zazwyczaj w filmach grupowych.
Ktos zapyta skad tyle wiem ,, odpowiem niedawno na Planet leciał reportaz o kobietach pracujacych w ten sposób
nie dobrze sie robiło od niektórych rzeczy, ogladałam z mężem i on inaczej na takie filmy spojrzał. Powiedział że gdyby wiedziała jakie to upokarzające to by nie ogladał wczesniej czegos takiego.
dzieki ze mi pomoglas ale moj maz jest inny ostatnio nawet mi powiedzial ze podoba mu sie ta dupa itd ciagle ogladal prawie to jedno potrafil przewijac do tego momentu co ona byla sama wiesz no i to upakarzajace predzej czy pozniej mnie zdradzi on uwielbia nagie kobiety zwlaszcza w lato strasznie mu oczy lataja on byl do 28 roku kawalerem i latal z kwiatka na kwiatek nie mial za takiego dlugiego stazu niz 1 rok i to raz sie zdarzylo glupia bylam, i jestem po co to wszystko slub itd
Wiola, podejrzewam, ze w Waszym związku są dużo większe problemy niż oglądanie porno... Wasz wzajemny stosunek o tym świadczy. Wy chyba nie umiecie ze sobą rozmawiać i chyba trafiłaś na nieodpowiedniego partnera...
115 2010-02-11 09:56:38 Ostatnio edytowany przez Roxana (2010-02-11 10:00:33)
Anemonne i vinnga, bardzo mi przykro , że twierdzicie iż piszę głupoty , jednak widzę że życie was jeszcze niczego nie naczyło .
Mechanizmy uzależniania od pornografii są w istocie takie same jak w uzależnianiu się od alkoholu, czy narkotyków. Inny jest tylko oczywiście sposób dostarczania bodźców, różne są też efekty uboczne zniewolenia. Zatruty zostaje umysł, sposób budowania relacji międzypłciowych.
Pornografia pozostawia w umyśle obrazy, które utrwalają się w wyniku procesów chemicznych zachodzących w mózgu. Umysł odbiera je jako rzeczywistość i zapamiętuje tak samo jak sceny widziane w realnym życiu. Ofiara tego zjawiska nie ma nad nimi kontroli i żyje w poczuciu zniewolenia i udręczenia. Pornografia wywołuje bardzo silne emocjonalne reakcje, takie jak wstyd, strach, agresja, pożądanie, które pojawiają się bez udziału świadomej i racjonalnej części umysłu.
Naukowcom udało się wyodrębnić w rozwoju uzależnienia 4 charakterystyczne etapy:
1. Początkowe zainteresowanie pornografią nasila się i skłania do poszukiwania coraz to nowych materiałów i gatunków pornografii. Umysł coraz mocniej wypełniają fantazje związane z pornografią, a masturbacja staje się ulubioną formą spędzania wolnego czasu.
2. Eskalacja. Z upływem czasu osoba uzależniona potrzebuje coraz ?mocniejszej?, coraz bardziej perwersyjnej pornografii, aby utrzymać dotychczasowy poziom podniecenia. Jeżeli uzależniony jest współmałżonkiem zaczyna wymuszać coraz bardziej perwersyjne formy uprawiania seksu. Niemożność realizacji zapamiętanych zachowań prowadzi do agresji, pogardy, nienawiści.
3. Utrata wrażliwości. To co wcześniej wydawało się odrażające i szokujące, zaczyna być postrzegane jako zwyczajne. Prowadzi to do przeświadczenia, że nie jest to niczym złym.
4. Wcielanie dewiacji w życie. Oglądanie pornografii już nie wystarcza, pojawia się potrzeba praktykowania zachowań które ukazuje pornografia. Mogą to być praktyki takie jak: ekshibicjonizm, homoseksualizm, współżycie grupowe, podglądactwo, prostytucja, gwałty, sadomasochizm, współżycie z dziećmi itp.
I wy mi powiecie , że filmy porno edukują ?
One burzą związki małżeńskie i prowadzą do inpotencji , ponieważ taki człowiek nie umie się juz zdrowo podniecić . Wiecie co Anemone i Vinnga , wy chyba jesteście wypaczone ?!Poczytajcie sobie posty zdradzonych kobiet , których mężowie nie sypiali z nimi , bo ich to nie jarało , ale za obcymi kobietami , ba nawet małolatami ,chętnie biegali z wywieszonym jęzorem .
116 2010-02-11 10:05:23 Ostatnio edytowany przez Roxana (2010-02-11 10:27:17)
Roxana napisał/a:żonaci faceci oglądają porno , ponieważ bardzo chcieli by zdobyć parę takich sylikonowych pań , ale nie mają szansy lub odwagi . Gdy zaś taki filmik sobie obejrzą , kochając się z żoną myśląc o wytapetowanej aktorce porno
Głupszej i bardziej naciąganej teorii to jeszcze nie słyszałam. Taką filozofię dorabiają sobie tylko kobiety z wielkimi kompleksami.
Każdy normalny człowiek ma jakieś kompleksy . Myślę , że ty raczej takowych nie masz.
Roxana - mam kompleksy, jak każdy, ale nie aż tak silne, żeby uwierzyć, że mój facet lata za babami "z wywieszonym jęzorem" i nieustannie fantazjuje o aktorkach porno, bo to by już zakrawało na psychozę.
Tu nie chodzi o to, że niczego nas życie jeszcze nie nauczyło. Każdego uczy czego innego, jedną kobietę będzie zdradzał mąż, inna z kolei będzie żyła 40 lat w udanym związku, ale będzie mieć problemy innej natury. Jedyne, co chciałam przekazać, to to, że pornografia może uzależnić, ale nie zawsze tak się to kończy. Tak samo jak można pić alkohol przez całe życie okazyjnie i nie zostać alkoholikiem.
Może i jestem wypaczona (sic!), ale przynajmniej szczęśliwa w swoim związku. Od czasu do czasu zarówno ja jak i mój facet oglądamy sobie porno, głównie dlatego że ze sobą nie mieszkamy i nie zawsze możemy uprawiać seks kiedy tego chcemy, i nikt nie robi z tego problemów. Nie widzę, żeby był impotentem (wręcz przeciwnie!), nie widzę, żeby interesował się innymi kobietami, nie widzę, żeby nasze pożycie seksualne na tym jakkolwiek ucierpiało, a on ogląda porno od jakichś 10 lat. I mam pewność, że jestem dla niego super seksowna i jedyna - daje mi to odczuć i mówi o tym. Tak że - wszystko jest kwestią indywidualną, jeden facet się uzależni niszcząc swój związek, a inny nie, i tyle.
118 2010-02-11 11:52:06 Ostatnio edytowany przez Roxana (2010-02-11 11:53:31)
No tak Anemonne , w pewnym sensie masz rację , nie każdy robi się spaczony , czy niedomagający . Ja miałam na myśli facetów ,którzy są w pewnym wieku , którzy nie widzą że robią źle , a po pewnym czasie z biegiem lat nie potrafią znaleźć nic co ich podnieci , prócz zboczenia.. A co do oglądania porna , to wasza sprawa , ja takich filmów nie oglądam bo takie dzieła nie mają żadnego wątku ni zakończenia . Również żyję w szczęśliwym związku od 19 lat , a mój mąż zawsze powtarza że nic tak faceta nie podnieca jak szczęśliwa partnerka . Oboje uważamy , że filmy porno nic nowego nie wprowadzają w szczęśliwy związek .
Pozwolę zacytować sobie słowa Różyczki ,,Wystarczy spokojnie facetowi niby przypadkiem żucic że takie kobiety robia to sztucznie wcale ich ta praca nie kreci, wiele z nich ma problemy np z wypadajacym odbytem czego wielu facetów nie chciałao by ogladac , mysla wtedy o czym innym i naprawde wiele z nich to less bo wystepuja zazwyczaj w filmach grupowych.'' Ochyda , zobaczyć taki wypadający odbyt , fujj.....!
A co do oglądania porna , to wasza sprawa , ja takich filmów nie oglądam bo takie dzieła nie mają żadnego wątku ni zakończenia .
Ich się nie ogląda dla fabuły
No, chociaż niektóre mają fabułę, nieraz całkiem śmiechową ![]()
Oboje uważamy , że filmy porno nic nowego nie wprowadzają w szczęśliwy związek .
Nic nowego pewnie nie, chociaż niektórzy, mniej kreatywni, czerpią stamtąd pomysły na pozycje i ogólne inspiracje łóżkowe. Jak dla mnie porno spełnia swoją rolę w przypadku braku seksu. Myślę, że jak zamieszkam z facetem, to częstotliwość oglądania porno znacząco u nas spadnie, z braku potrzeby po prostu.
Pozwolę zacytować sobie słowa Różyczki ,,Wystarczy spokojnie facetowi niby przypadkiem żucic że takie kobiety robia to sztucznie wcale ich ta praca nie kreci, wiele z nich ma problemy np z wypadajacym odbytem czego wielu facetów nie chciałao by ogladac , mysla wtedy o czym innym i naprawde wiele z nich to less bo wystepuja zazwyczaj w filmach grupowych.''
Myślę, że facet musiałby być naprawdę tępy, żeby myśleć, że aktorki porno robią to z wielkiej pasji i że te wszystkie uśmiechy spod warstwy spermy na twarzy są naturalne. Rzecz w tym, że znaczna większość ludzi oglądających porno (a na pewno facetów) nie myśli o tych aktorkach w ogóle. Wypadający odbyt to raczej rzadkość na takich filmach, a nikt przy zdrowych zmysłach, oglądając porno, nie zastanawia się nad tym, ile tej aktorce zapłacili albo czy ona lubi swoją pracę. Porno ogląda się po to, żeby krótko mówiąc popatrzeć na bezosobowy akt seksualny.
Ale to, że wiele z nich to less, bo występują w filmach grupowych, to niestety kolejna totalna głupota. W porno nie ma znaczenia, jakiej orientacji jest aktorka, po prostu robi to, za co jej płacą. Podobnie aktorki występujące w scenach lesbijskich niekoniecznie są lesbijkami czy nawet biseksualistkami.
120 2010-02-11 13:15:07 Ostatnio edytowany przez vinnga (2010-02-11 13:16:55)
Anemonne i vinnga, bardzo mi przykro , że twierdzicie iż piszę głupoty , jednak widzę że życie was jeszcze niczego nie naczyło .
Mechanizmy uzależniania od pornografii są w istocie takie same jak w uzależnianiu się od alkoholu, czy narkotyków. Inny jest tylko oczywiście sposób dostarczania bodźców, różne są też efekty uboczne zniewolenia. Zatruty zostaje umysł, sposób budowania relacji międzypłciowych.
Pornografia pozostawia w umyśle obrazy, które utrwalają się w wyniku procesów chemicznych zachodzących w mózgu. Umysł odbiera je jako rzeczywistość i zapamiętuje tak samo jak sceny widziane w realnym życiu. Ofiara tego zjawiska nie ma nad nimi kontroli i żyje w poczuciu zniewolenia i udręczenia. Pornografia wywołuje bardzo silne emocjonalne reakcje, takie jak wstyd, strach, agresja, pożądanie, które pojawiają się bez udziału świadomej i racjonalnej części umysłu.
Naukowcom udało się wyodrębnić w rozwoju uzależnienia 4 charakterystyczne etapy:
1. Początkowe zainteresowanie pornografią nasila się i skłania do poszukiwania coraz to nowych materiałów i gatunków pornografii. Umysł coraz mocniej wypełniają fantazje związane z pornografią, a masturbacja staje się ulubioną formą spędzania wolnego czasu.
2. Eskalacja. Z upływem czasu osoba uzależniona potrzebuje coraz ?mocniejszej?, coraz bardziej perwersyjnej pornografii, aby utrzymać dotychczasowy poziom podniecenia. Jeżeli uzależniony jest współmałżonkiem zaczyna wymuszać coraz bardziej perwersyjne formy uprawiania seksu. Niemożność realizacji zapamiętanych zachowań prowadzi do agresji, pogardy, nienawiści.
3. Utrata wrażliwości. To co wcześniej wydawało się odrażające i szokujące, zaczyna być postrzegane jako zwyczajne. Prowadzi to do przeświadczenia, że nie jest to niczym złym.
4. Wcielanie dewiacji w życie. Oglądanie pornografii już nie wystarcza, pojawia się potrzeba praktykowania zachowań które ukazuje pornografia. Mogą to być praktyki takie jak: ekshibicjonizm, homoseksualizm, współżycie grupowe, podglądactwo, prostytucja, gwałty, sadomasochizm, współżycie z dziećmi itp.
I wy mi powiecie , że filmy porno edukują ?
One burzą związki małżeńskie i prowadzą do inpotencji , ponieważ taki człowiek nie umie się juz zdrowo podniecić . Wiecie co Anemone i Vinnga , wy chyba jesteście wypaczone ?!Poczytajcie sobie posty zdradzonych kobiet , których mężowie nie sypiali z nimi , bo ich to nie jarało , ale za obcymi kobietami , ba nawet małolatami ,chętnie biegali z wywieszonym jęzorem .
Roxana, ty strasznie uogólniasz. I nie przyjmujesz do wiadomości, ze te drastyczne przykłady jakie podajesz wcale nie są większością przypadków a nawet są zdecydowaną rzadkością. Ty piszesz o osobach UZALEŻNIONYCH a mi się wydaje, że istotą tego wątku było omówienie zainteresowania mężczyzn pornografią na etapie zdrowym (tak, wiem, że dla Ciebie nie ma czegoś takiego jak "zdrowe zainteresowanie pornografią")
No to powiem tak: jestem kobietą i lubię oglądać porno. Z reguły jakieś bardziej "babskie" wersje gdzie jest trochę fabuły a przynajmniej gdzie akcja rozpoczyna się od rozbierania. Ale też nie zamykam oczu jak widzę typowy "wątrobowiec". Wg Twoich naukowych 4 charakterystycznych etapów to ja spokojnie 3 etap mam za sobą. Z tym, ze w każdym z tych 3 punktów dotyczy mnie tylko pierwsze zdanie a ostatnie zupełnie nie dotyczy. A generalnie wkurza mnie nazywanie pornografii dewiacją i przeświadczenie, że dewiacje są naturalną konsekwencją oglądania porno.
Roxana, a czy w większości postów zdradzonych kobiet, którymi tak zażarcie bronisz swoich radykalnych poglądów masz cokolwiek wspomniane o udziale pornografii w rozpadzie ich związków (zakładam, ze mówisz o zdradzonych kobietach na tym forum a nie tylko w tym wątku)? Motywy zdrady są różne, a niekontrolowany popęd płciowy wcale nie jest najważniejszym motywem.
Wbrew temu co twierdzisz życie nauczyło mnie bardzo dużo, chociażby świadomości, że nie wszystko jest czarne lub białe.
Właśnie mi się dopiero rzuciło w oczy (nie wiem, czemu wcześniej tego nie zauważyłam), że Roxana napisała, iż homoseksualizm jest dewiacją. Roxano, radziłabym Ci zajrzeć do jakiegoś dobrego słownika i sprawdzić, czym jest dewiacja, a czym jest homoseksualizm. Poraziło mnie to, że mając 35 lat można myśleć w tak ograniczony sposób.
O widzisz, ja też tego wcześniej nie zauważyłam... I do tego homoseksualistą się zostaje na najwyższym etapie uzależnienia od pornografii wg koleżanki Roxany i jej wybranej podpórki naukowej...
żonaci faceci oglądają porno , ponieważ bardzo chcieli by zdobyć parę takich sylikonowych pań , ale nie mają szansy lub odwagi . Gdy zaś taki filmik sobie obejrzą , kochając się z żoną myśląc o wytapetowanej aktorce porno , traktują to jak zdradę , ale taką legalną ich zdaniem . Nie zdają sobie jednak sprawy z tego , że oglądanie takich filmów uzależnia , albo prowadzi do impotencji , za którą w późniejszym czasie obwiniają żony , że to niby są nie pociągające i szukają ukojenia w realu . (przepraszam jak kogoś obraziłam )
Uważam, że Roxana po części ma rację. Oglądanie nałogowo filmów porno prowadzi do uzależnienia. Wypaczone zostaje poczucie realności seksu. Przestaje cieszyć seks z partnerką, bo często bywa uboższy. Faceci uzaleznieni, bo nagle odkrywają - małolaty mnie podniecają, albo ogromny biust przestają doceniać żony, partnerki i to pewnik. Poza tym co niektórzy wprowadzać chcą w życie różne dziwactwa - seks grupowy chociażby. Co do 2 postu Roxany uważam, że jest dokładny i prawdziwy. Ale homoseksualizm, to nie dewiacja. To choroba raczej. Choroba psychiki, gdyż nie jest to naturalne dla człowieka.
Uważam, że po za paroma błędnymi teoriami - Homoseksualizm = dewiacja, les = sceny grupowe, oglądanie porno = impotencja, to warte zastanowienia posty Roxany są.
Co do Anemonne- generalnie, oglądanie samotnie porno, to nic dobrego. Ale to zawsze jakieś zastępstwo z powodu braku partnera. Ale mając kobietę, jakoś bym nie chciał by była namiętną fanką samotnie oglądanego porno.
Co do Vinnga - chyba dziewczyna lubi seks i należy do grupy nimfomanek ![]()
Oglądanie porno czasami, czy to z kobietą, czy samemu z braku obecności partnera nie jest szkodliwe i popieram to. Ale fascynacja, nadmierna częstotliwość to już problem niestety, dla takich oglądaczy.
Pozdrawiam
124 2010-02-12 09:04:26 Ostatnio edytowany przez Roxana (2010-02-12 09:12:14)
Dewiacja- zaburzenie preferencji seksualnych (dawniej: "dewiacja seksualna", "zboczenie seksualne", "perwersja seksualna") ? rodzaj zaburzenia na tle seksualnym, w którym wystąpienie podniecenia seksualnego i pełnej satysfakcji seksualnej uzależnione jest od pojawienia się specyficznych obiektów .
Dziewczyny najpierw się upewnijecie co to słowo oznacza a później krytykujcie . Moim zdaniem jesteście nimfomankami i tyle , dla was sex to nie akt ,który zbliża kobietę i faceta , dla was to dobre bzykanie i tyle .
Dlaczego kobieta zawsze ogląda film pornograficzny do końca? Bo myśli, że zakończy się ślubem.heheh , ale wy tak wcale nie myślicie , wy myslicie jak faceci.
Cytat ,z Wysokie obcasy ;
,,Bardzo rzadko spotykam kobiety, które chcą i lubią oglądać takie filmy. Częściej, choć też nieczęsto, spotykam kobiety, które oglądają pornografię, bo partner tego chce dla 'terapii' związku.
Kolorowe pisma polecają: 'Chcesz mieć udane życie seksualne, oglądaj pornografię z ukochanym'.
To dosyć idiotyczna rada. Oczywiście fajnie jest razem coś oglądać, ale to, co także na kobietę wpłynie stymulująco. A takich rzeczy na rynku nie ma.
Mężczyźni w filmach porno są równie nieszczęśliwi - muszą mieć wytrysk za wytryskiem, spełniać określone warunki co do wielkości członka i udawać reakcje podniecenia na widok aktorek.
I to was podnieca ?
125 2010-02-12 09:13:52 Ostatnio edytowany przez Roxana (2010-02-12 09:35:04)
Junior , dziękuję że w pewnym sensie podzielasz moje zdanie ! I zauważ , że czasem jedno słowo ma wiele znaczeń .
Dziewczyny , nie ubliżajcie komuś kto ma odmienne zdanie od waszego , bo mi robi się was żal ! ![]()
Anemonne ,to że mam zaznaczone w profilu że mam 35 lat nie znaczy wcale , że tyle mam , kto wie , może mam więcej lub mniej ?
126 2010-02-12 10:52:36 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2010-02-12 10:55:04)
Dewiacja- zaburzenie preferencji seksualnych (dawniej: "dewiacja seksualna", "zboczenie seksualne", "perwersja seksualna") ? rodzaj zaburzenia na tle seksualnym, w którym wystąpienie podniecenia seksualnego i pełnej satysfakcji seksualnej uzależnione jest od pojawienia się specyficznych obiektów .
Nadal nie widzę tu miejsca na homoseksualizm.
Moim zdaniem jesteście nimfomankami i tyle , dla was sex to nie akt ,który zbliża kobietę i faceta , dla was to dobre bzykanie i tyle .
Wysnuwając tak prostackie wnioski tylko potwierdzasz moją opinię o Tobie - że uwielbiasz wypowiadać się na tematy, o których nic nie wiesz, przy okazji obrażając osoby o odmiennych poglądach. Przykro mi, ale w tym momencie śmiesznie i nie na miejscu brzmi Twój apel:
Dziewczyny , nie ubliżajcie komuś kto ma odmienne zdanie od waszego , bo mi robi się was żal !
Jak na razie sama to robisz, spłycając mnie i koleżankę vinngę do roli uzależnionej od seksu, nieumiejącej czule kochać osoby - tylko i wyłącznie na podstawie tego, że traktujemy seks inaczej niż Ty.
Oczywiście fajnie jest razem coś oglądać, ale to, co także na kobietę wpłynie stymulująco. A takich rzeczy na rynku nie ma.
Mylisz się, jest dużo rzeczy, które wpływają na kobietę stymulująco w takich filmach, są także filmy porno kręcone specjalnie z myślą o kobietach. No, ale oczywiście trzeba by najpierw założyć, że każda kobieta jest inna i na każdą co innego działa stymulująco, a do tego z kolei trzeba by najpierw umieć myśleć poza schematem "białe-czarne".
Mężczyźni w filmach porno są równie nieszczęśliwi - muszą mieć wytrysk za wytryskiem, spełniać określone warunki co do wielkości członka i udawać reakcje podniecenia na widok aktorek.
I to was podnieca ?
Połowa wytrysków w pornosach jest sztuczna, podniecenie też jest wywoływane chemicznie, a wielkość członka też często nie jest wcale taka powalająca - wystarczy obejrzeć kilka polskich produkcji, tam średnia wielkość członka jest chyba najniższa względem wszystkich innych produkcji ![]()
Anemonne ,to że mam zaznaczone w profilu że mam 35 lat nie znaczy wcale , że tyle mam , kto wie , może mam więcej lub mniej ?
Rzeczywiście, logicznym przecież jest, że wszyscy kłamią.
Bardzo proszę o kulturalną wymianę zdań i nieobrażanie się nawzajem, bo przecież nie chcemy doprowadzać do kłótni tylko rozmawiać ze sobą na ten dosyć ważny temat
pozdrawiam ciepło - moderatorka Agatka
128 2010-02-12 13:08:18 Ostatnio edytowany przez Roxana (2010-02-12 13:08:48)
Nie mam i nie miałam zamiaru nikogo obrażać . Anemonne w większości postów szuka zaczepki , nikt nie może mieć odmiennego zdania od jej zdania , a nawet jak się już z kimś zagadza to i tak szuka zaczepki .
Bardzo mi przykro Anemonn , ale nie napiszę już nic na temat filmów porno , ponieważ ten temat uważam za zamknięty .
Zarzucasz mi , że kłamię a sama oglądasz sprośne kłamstwa .Pozostało mi tylko życzyć ci miłego oglądania pornosów !
Dewiacja- zaburzenie preferencji seksualnych (dawniej: "dewiacja seksualna", "zboczenie seksualne", "perwersja seksualna") ? rodzaj zaburzenia na tle seksualnym, w którym wystąpienie podniecenia seksualnego i pełnej satysfakcji seksualnej uzależnione jest od pojawienia się specyficznych obiektów .
Dziewczyny najpierw się upewnijecie co to słowo oznacza a później krytykujcie . Moim zdaniem jesteście nimfomankami i tyle , dla was sex to nie akt ,który zbliża kobietę i faceta , dla was to dobre bzykanie i tyle
Hiperseksualność (hiperlibidemia) to ciągła, wyniszczająca i uporczywa potrzeba uprawiania stosunków płciowych, przesłaniająca inne potrzeby człowieka. U kobiet nazywana nimfomanią (...) Nadmierny popęd seksualny połączony z poszukiwaniem nowych partnerów i podejmowanie współżycia w każdej, nawet nie sprzyjającej temu okoliczności (...)
Dziewczyno, najpierw się upewnij co to słowo oznacza a później stosuj je do oceniania innych...
Mężczyźni w filmach porno są równie nieszczęśliwi - muszą mieć wytrysk za wytryskiem, spełniać określone warunki co do wielkości członka i udawać reakcje podniecenia na widok aktorek.
I to was podnieca ?
A Leo w "Titanicu" naprawdę szczerze kochał K.W? A nikomu jakoś to udawanie płakać nie przeszkadza. Jak dla mnie słowo "film" dość jednoznacznie kojarzy się z udawaniem...
Vinnga , przyczep się do kogoś innego - nie możesz? Hm... to może porno....