Mówie do niego teraz chodź pogadamy, ustalimy kto co robi w domu a on do mnie:"Nie chce mi się kotek o tym rozmawiać, przecież pomagam, robie zakupy, odkurzam, sprzatam zwierzakom, przeciez dobrze jest" po czym zasiadł do grania.
Skoro Ty masz problem, to zgodnie z regułami negocjacji, masz się do jego terminu dostosować. Dostosować, czyli zapytać go o to, kiedy (konkretnie z dniem i godziną) jest w stanie zająć się rozwiązaniem tego problemu.
Tutaj jest zbyt mało miejsca i czasu, bym dokładnie napisała o negocjowaniu (od czego zacząć, na co uważać, jakie są etapy), proponuje więc, byś albo znalazła dokładne informacje na ten temat w internecie, albo sięgnęła do książek poświęconych zasadom prowadzenia negocjacji. Moim zdaniem warto.