Czasem już nie mam siły tego ciągnąć...
Dlaczego związki na odległość są takie trudne?
196 2010-04-16 21:00:38 Ostatnio edytowany przez nitka 24 (2010-04-18 17:18:36)
moja miłość ma sens!! jesteśmy razem tak prawie dwa lata, a za 4 miesiące zamieszkamy razem.. jest czasem ciężko, ale warto czekać! rozumiem, że to jest problem.. ale niektórym się udaje
zatem uważam, że każdy musi sam zdecydować czy to ma sens czy nie
zależy od siły osobowości, miłości, przywiązania... miłość na odległość jest ciężka.. ale czasem warto zaryzykować:)
Witam:) od ponad 2 lat jestem w takim zwiazku i chociaz wciaz zakochana to czasem nie radze sobie z ta tesknota...spotykamy sie kiedy jest to mozliwe czyli przeciętnie raz w miesiacu...na co dzień pozostaja smsy i rozmowy telefoniczne...ale mi to przestaje wystarczac:( a jak wy sobie z tym radzicie?tez macie momenty kiedy wydaje wam sie ze to nie ma sensu?
Ja też nie wiem,czy to przetrwa...Z moim kochanym widujemy się co dwa tyg.na jeden lub dwa dni.To już trwa rok i dwa miesiące...Mieszkamy od siebie 300 kil.Jesteśmy dojrzałymi ludźmi,ja mam 36,on 11 lat starszy,po przejściach....Na dodatek jest coś,co nie pozwala mi racjonalnie funkcjonować,bo jestem mężatką.Nie kocham męża,kiedyś mnie zdradził!...od tej pory przestałam mu ufać,uczucie wygasło...Pragnę być z moją miłością życia,ale boję się że nam się nie uda...Boję się zrobić krok do przodu i wcale nie jest mi z tym dobrze,bardzo cierpię!Piszemy dziennie do siebie czułe smsy,kochamy się...Dalej już tak nie potrafię żyć...Ale ja czekam na jego sygnał...
lui!CHOLERNIE MI CIĘŻKO!Jak ma być?Trzeba być lodem,draniem,by nie tęsknić.Jednak widzę,że faceci z tą tęsknotą sobie jakoś radzą.Mój rzadko pisze,że tęskni.Ostatnio pisał,że siedzi na klopie już godzinę,bo rozwolnienie ma,szok....Ciągle chce bym użalała się nad nim.
no tak to juz z nimi jest...rzadko sie trafiaja wylewne egzemplarze...:P