Poczytaj trochę o zachowaniach facetów, wtedy więcej będziesz rozumiała ![]()
ta? a jak wytłumaczysz to że jakis typek se na forum gada a na gg nie łaska wejść i porozmawiać a taki chętny był wcześniej? Nie ma żadnego kodeksu nigdy nie da sie zrozumieć.
A to ma jakis przymus byc na gg?
To chyba wolny kraj jak ostatnio patrzyłem..
Nie chce być na gg to nie, czemu chcesz kogoś zmuszać?
I co tzn robić nadzieję?
Powiedział że Cię kocha? Że chce z Tobą być?
Mam wrażenie że osoby które mają małe lub wręcz zerowne doświadczenie związkowo-randkowe byle oznaką zainteresowania traktują jak omg spojrzał na mnie, może mu sie podobam, bede miał chłopaka, jupi....<facepalm>
to akurat był żart do konkretnej osoby i ta osoba wie to
no wiem że wolny kraj wiem to. Dobra podam coś innego: jak komuś zależy to prawda że będzie chciał jak najwięcej poświęcać uwagi prawda? jak np. jest chłopak i dziewczyna i odzywają się do siebie raz na 2 dni to co jest wolność czy po prostu im tak az bardzo nie zależy na sobie? bo są różne przypadki wypadki nie wiadomo co i chwila może nawet coś zmienić. To jak jest z tym że właśnie wiele dziewczyn czeka z niecierpliwością na wiadomość od boya a on tylko monosylaby albo w ogóle nie pisze bo zmęczony czy coś. Jeden i drugi ma jakieś ale w tym że mu sie nie podoba.
Ale to wszystko zależy od tego czy się stoi czy...
Ile mają lat?
Czy randkuja? Czy są oficjalnie razem? Czy mają się ku sobie? Czy jedna ma się ku drugiej a pierwsza to tak nie koniecznie?
Jesli załóżmy poznałaś gościa czy w sieci czy w realu i piszecie sobie na gg i to początek znajomości, i jest jak mówisz czyli pisze po kilka słów albo po jednym, sam sie nie odzywa, to chyba logiczne że nie jest zainteresowany tak?
Mówią że faceci są skomplikowani. Są tak prości jak budowa cepa ![]()
Hej,
Jestem, tu nowa i wybaczcie, że wtrącam się między przysłowiową wódkę, a zakąskę, ale wg mnie najlepszą metodą na faceta jest olanie go. Nie zmuszać, nie osaczać, nie wymagać nie wiadomo czego. Zostawić samego sobie na kilka dni. Odezwie się - zależy mu, nie odezwie się posłać w diabły. Nie wiem czy sprawdzi się to w przypadku, gdy codziennie się rozmawiało na gg po 7h, ale jeżeli po spotkaniu przez pierwszy dzień milczy, to niech sobie tak pomilczy. Jak coś będzie chciał odezwie się, jak nie papa. Dobrze myślę?? Na napalonych wrażliwców też to działa?? Mimo swego wieku nadal jestem tak naiwna momentami, że aż grzech z tego nie skorzystać. No to korzystają.... A ja potem... chlip, chlip. Witam wszystkich i pozdrawiam cieplutko w ten jakże mroźny dla odmiany dzień ![]()
Witam serdecznie
. Co do zachowania wobec faceta to właśnie tak być powinno, to on będzie starał się coraz bardziej i bardziej. Trzeba dozować jemu swój czas i zainteresowanie ![]()
Witam serdecznie
. Co do zachowania wobec faceta to właśnie tak być powinno, to on będzie starał się coraz bardziej i bardziej. Trzeba dozować jemu swój czas i zainteresowanie
Tylko wytłumacz teraz zdziczałemu mózgowi kobiety, by milczała i trzymała dystans... Masakra. Dzisiaj się od rana męczę, by się nie odezwać. Ileż ja chusteczek zmarnowałam, ale twarda jestem i się nie dam. Z wodnikami nie ma tak łatwo ![]()
Powodzenia życzę, jak zależy jemu i zainteresowałaś jego to się odezwie ![]()
Tak jak pisze Księżycowa ![]()
Może byc tak że jeśli spodobasz się wstępnie facetowi ale potem zaczniesz go osaczać, nie dasz chwili spokoju to on sie wycofa.
No chyba że lubi bluszcze ![]()
Jeśli odezwiesz się sama i widać że rozmowa sie nie klei, nie strzelaj fochów, pożegnaj się pod jakimś pretekstem i czekaj na bardziej entuzjastyczny kontakt, jesli nie nastapi to wszystko jasne ![]()
Tylko wytłumacz teraz zdziczałemu mózgowi kobiety, by milczała i trzymała dystans... Masakra. Dzisiaj się od rana męczę, by się nie odezwać. Ileż ja chusteczek zmarnowałam, ale twarda jestem i się nie dam. Z wodnikami nie ma tak łatwo
A jaka jest Twoja historia ? ![]()
208 2011-12-11 23:06:50 Ostatnio edytowany przez WomanOnTheMoon (2011-12-11 23:12:48)
Widzisz do wszystkiego trzeba dojrzeć(zbyt wolno mi to idzie w tym aspekcie), ja do fochowych nie należę chyba, że ktoś robi coś pod przymusem. Wtedy pioruny latają
Generalnie (ponoć za dużo używamy tego słowa) facet całkiem całkiem o bardzo podobnych zainteresowaniach jeżeli chodzi o kino, muzykę. Wymyślił sobie, że mnie zdobędzie na pierwszej randce:P Niestety nie udało mu się to i tak jak do wczoraj odzywał się codziennie, tak teraz milczy. Może walczy z porażką. Wiem z mądrych rad, że na takowych się czasu nie traci. Problem pojawia się wtedy, gdy okazuje się osobą, przy której się nie stresuję ani nie krepuję. Jestem po prostu sobą. Chociaż jeżeli jeden się taki znalazł, znajdzie się inny.
Podsumowująć:
1.Przed spotkaniem kontakt częsty/bardzo częsty.
2.Na spotkaniu chciał Cię pocałować?Przelecieć?
3.Nie dałaś się i po spotkaniu sie nie odzywa?
4.Jesli jest jak wyzej i po dwóch, góra trzech dniach się nie odezwie leave it..
Podsumowująć:
1.Przed spotkaniem kontakt częsty/bardzo częsty.
2.Na spotkaniu chciał Cię pocałować?Przelecieć?
3.Nie dałaś się i po spotkaniu sie nie odzywa?
4.Jesli jest jak wyzej i po dwóch, góra trzech dniach się nie odezwie leave it..
Tak też mam zamiar postąpić
Nie pierwszy i nie ostatni, któremu zależy tylko na jednym. Czemu ich aż tylu???
A co to za strasznie rzadka muzyka i filmy które on również lubi? ![]()
A to już zależy od wielu zmiennych ![]()
Tego gdzie ich poznajesz, Twojego wyglądu, zachowania, fazy księżyca etc ![]()
A co to za strasznie rzadka muzyka i filmy które on również lubi?
A to już zależy od wielu zmiennych
Tego gdzie ich poznajesz, Twojego wyglądu, zachowania, fazy księżyca etc
Lubię kino czeskie, szwedzkie, francuskie, koreańskie, filmy z lat 80, w szczególności horrory
Nie pogardzę też libańskim, generalnie wszystko co jest inne
O ile mam na to czas
Jednym słowem kino alternatywne i podobnie jest z muzyką.
Trudno znaleźć kogoś, kto też ma jakieś inne zainteresowania niż reszta. Pracuję z 30 osobami i wystarczyło, że powiedziałam, iż interesuję się literaturą turecką, a już były kąśliwe uwagi - tłumaczę to zazdrością, bo nic innego nie umiem wymyślić:P
Poznaję najczęściej w wirtualu. Na żywo nie umiem, bo jestem zbyt nieśmiała. Wszyscy znajomi są sparowani, a mi jakiś czas temu się związek posypał i sama po pubach chodzić nie będę
:P Hmmmm, obecnie księżyc w pełnej krasie
:P Ja za to wyglądam normalnie. Normalni faceci się mnie boją, a nienormalni lgną jak mucha do .... nom ![]()
A mam jeszcze jedno pytanie, mianowicie dlaczego przyjęło się tak, że mężczyźni całują kobiety na do widzenia i szepczą do zobaczenia, zadzwonię itd, skoro nie chcą się z nimi ponownie spotkać?? Nie wiedzą co powiedzieć i rzucają ot tak najlepszy tekst na odczep??
Sic!
Może zapoznam Cię z moim bratem, on tez lubi im dziwniejsze rzeczy tym fajniejsze w kwestii muzyki i kina..
Ciężko powiedzieć, ja staram się tego nie mówić jak wiem że drugiego spotkania nie będzie.
Może ten typ tak ma i zawsze mówi, może następnego dnia spotkał się z inna i wybrał ją, dużo jest możliwości.
Jesteś kobieta, uwierz mi że masz dużo łatwiej ![]()
Sic!
Może zapoznam Cię z moim bratem, on tez lubi im dziwniejsze rzeczy tym fajniejsze w kwestii muzyki i kina..
Ciężko powiedzieć, ja staram się tego nie mówić jak wiem że drugiego spotkania nie będzie.
Może ten typ tak ma i zawsze mówi, może następnego dnia spotkał się z inna i wybrał ją, dużo jest możliwości.
Jesteś kobieta, uwierz mi że masz dużo łatwiej
Chyba właśnie gorzej. Nasz umysł nie jest tak prostolinijny jak Wasz. Wszystko komplikujemy niepotrzebnie, bo przecież my lubimy komplikacje....
Jeżeli dopuściła Go do swojego tyłka, to faktycznie musiał ją wybrać. Wydawał się wyjątkowo zdesperowaną osobą, przynajmniej w tej kwestii....
:P
Jak wysoki jest Twój brat??
:P:P Żartowałam
:P
Ja mam prawie 190 on ciut mniej ![]()
No to nad czym się zastanawiasz? Jeśli kolesiowi chce się bzykać, postawisz na jego drodze przeszkodę w sensie że nie dasz się za szybko to ucieknie szukać łatwiejszej zdobyczy, opcjonalnie odezwie się za jakiś czas jak mu z innymi nie wyjdzie i poczuje się samotny ![]()
Ja mam prawie 190 on ciut mniej
No to nad czym się zastanawiasz? Jeśli kolesiowi chce się bzykać, postawisz na jego drodze przeszkodę w sensie że nie dasz się za szybko to ucieknie szukać łatwiejszej zdobyczy, opcjonalnie odezwie się za jakiś czas jak mu z innymi nie wyjdzie i poczuje się samotny
Heh, ja mam 180
Nad czym się zastanawiam? Widzisz, ja ciągle wierzę w dobro ludzkich intencji. W to, że nie każdy chce mnie skrzywdzić. Mimo, że już kilka razy się na tym przejechałam, to nadal to stosuję. Wychodzę jak się okazuje z iście błędnego założenia, iż oprócz plagi zwierzyny są jeszcze jacyś ludzie na tym świecie
Spoko, nauczyłam się nie reagować na ostatnie podrygi konającej ostrygi
,
No to masz problem, ciężko znaleźć fajnego tak wysokiego faceta, zakładając że nie chcesz niższego ![]()
W tych sprawach jest coś co ja nazywam kołem nieszczęścia..
Jest sobie młody chłopak, poznaje dziewczynę z gatunku tych co to mają swoje ambicje, nie chcą spędzać czasu tylko we dwoje itd. Chłopak się zakochuje na zabój, jakiś czas są razem, on naiwnie wierzy że jeśli sie kogoś kocha trzeba robić wszystko żeby druga osoba była szczęśliwa i tak też robi.. Co kobieta predzej czy później zaczyna wykorzystywać, aż w końcu facet się staje nudny, przeprasza po każdej kłótni, nie umie sobie radzić z jej fochami i zostaje sam..
Świat się zawala, jakiś czas smęci, ma "depresję" ale w końcu wraca do żywych i poznaje dziewczynę..
Młoda, "naiwna" zakochuje się w nim.. A chłopak myśli skoro byłem najlepszy jaki tylko modłem i mnie rzuciła to teraz będę wredny moze to zadziała.. I rzeczywiście działa jakiś czas aż w końcu ona nie wytrzymuje i ucieka..
I tak w kółko...
Niestety nie ma innego wyjścia jak próbować do skutku, za którymś razem się uda ![]()
A sex zachowywać tylko dla kogoś wyjątkowego, no chyba że juz nie możesz wytrzymać ![]()
219 2011-12-12 01:38:22 Ostatnio edytowany przez WomanOnTheMoon (2011-12-12 02:28:08)
No to masz problem, ciężko znaleźć fajnego tak wysokiego faceta, zakładając że nie chcesz niższego
W tych sprawach jest coś co ja nazywam kołem nieszczęścia..
Jest sobie młody chłopak, poznaje dziewczynę z gatunku tych co to mają swoje ambicje, nie chcą spędzać czasu tylko we dwoje itd. Chłopak się zakochuje na zabój, jakiś czas są razem, on naiwnie wierzy że jeśli sie kogoś kocha trzeba robić wszystko żeby druga osoba była szczęśliwa i tak też robi.. Co kobieta predzej czy później zaczyna wykorzystywać, aż w końcu facet się staje nudny, przeprasza po każdej kłótni, nie umie sobie radzić z jej fochami i zostaje sam..
Świat się zawala, jakiś czas smęci, ma "depresję" ale w końcu wraca do żywych i poznaje dziewczynę..
Młoda, "naiwna" zakochuje się w nim.. A chłopak myśli skoro byłem najlepszy jaki tylko modłem i mnie rzuciła to teraz będę wredny moze to zadziała.. I rzeczywiście działa jakiś czas aż w końcu ona nie wytrzymuje i ucieka..
I tak w kółko...
Niestety nie ma innego wyjścia jak próbować do skutku, za którymś razem się uda
A sex zachowywać tylko dla kogoś wyjątkowego, no chyba że juz nie możesz wytrzymać
Heh, w takim razie czekam na księcia na koniu, co używa old spice'a ![]()
W koło nieszczęścia do końca nie wierzę, bo wg tej teorii powinnam się podobnie zachowywać, a jednak tego nie robię
Też bym chciała być wredna... Wy tak bardzo kochacie zołzy:P
Problem mam, lubię podwyższać swój wzrost i znajdź tu faceta, który jest mimo podwyższenia wyższy ode mnie, ma duszę i iskierki....
Tak jak napisał marzyciel, jeżeli nie odezwie się po 3 dniach to po wszystkim. Chyba że po jakimś czasie wszystkie jego opcje się wyczerpią
.
Tak jak napisał marzyciel, jeżeli nie odezwie się po 3 dniach to po wszystkim. Chyba że po jakimś czasie wszystkie jego opcje się wyczerpią
.
No dzięki trzeźwości umysłu Marzyciela, już nawet odechciało mi się czekać przez dzień drugi
Świata nie zmienimy, a dzięki takim kwiatkom może być ciekawiej...
Szukaj dalej, tego kwiatu to pół światu, jak mawia stare porzekadło ![]()
Heh, ja mam 180.
O! Masz pewnie niezłe nogi ![]()
WomanOnTheMoon napisał/a:Heh, ja mam 180.
O! Masz pewnie niezłe nogi
Czy są niezłe - kwestia gustu, na pewno są długie ![]()
Szukaj dalej, tego kwiatu to pół światu, jak mawia stare porzekadło
Tiaaa... ponoć ![]()
Tak więc masz z czego wybierać ![]()
Tak więc masz z czego wybierać
Heheh, nie ma jak pozytywne myślenie:P Dzięki za poprawę humoru ![]()
Zawsze do usług
. Pamiętaj, musisz się spieszyć bo statystycznie jest was więcej niż nas ![]()
Oj tym razem robię sobie przerwę:P Święta idą, bombki muszę kupić, bo goła choinka od tygodnia mi pokój zagraca:P Z tą statystyką bym tak nie szalała
Co województwo, kraj, kontynent to inne wyniki ![]()
U mnie na dolnym śląsku jest więcej kobiet
. Święta idą to w samotnych odzywa się potrzeba mieć kogoś, cóż za zrzędzenie losu ![]()
Widzisz, a w Wlkp jest plus minus po równo. Poza tym we mnie nie odzywa się potrzeba posiadania kogoś:P To nie ja biegam za płcią przeciwną:P To ona biega za mną, a że ja się na to bieganie godzę i potem zbieram baty, to już inna para kaloszy
W tym miejscu ukłon i gromkie brawa dla mej naiwności - dziękuję ![]()
<brawo>
No patrz a za mną żadna się nie ugania i co ja mam zrobić ![]()
Uff nie jestem sama w swoim myśleniu. No ta łatwo powiedzieć szukać bo zazwyczaj jak coś się chce to się nie znajduje tego i to nie dotyczy tylko rzeczy na to wychodzi
Eh a wy jak tam sylwestra spedzacie? No nie gadajcie że tak jak ja samotnie i pewnie przed kompem....
Eh a wy jak tam sylwestra spedzacie? No nie gadajcie że tak jak ja samotnie i pewnie przed kompem....
W tym roku mam wolne w sylwestra, więc pewnie nawale się z kumplami i pójdę spać.
Nie masz żadnych koleżanek, żeby gdzieś wyjść w miasto i zabalować?
Właśnie, zawsze gdzieś jest okazja tylko trzeba poszukać ![]()
Właśnie, zawsze gdzieś jest okazja tylko trzeba poszukać
Ok pamietaj ze mi sie chwalisz jak ty go spędziłeś mądrliński
Ta takie mam super koleżanki że 2 lata temu jedna se poszła zostawiając mnie na głupim koncercie i ani widu ani słychu żeby mnie poinformować o tym. Oj nie dzieki wiecej przykrości nie chcę mieć podobnych. To cieszcie się i radujcie że macie inaczej
Ja już mam plany na sylwestra i na pewno nie będzie to siedzenie przed komputerem ![]()
No to masz fajnie. To udanego sylwestra w takim razie przynajmniej tobie
Przecież nic straconego jeszcze... Masz 19 dni jeszcze na wymyślenie czegoś...
No nie wiem co tam ty wybrałeś ale mnie satysfakcjonuje że sama to spędzę a z kimś to by musiało być z kim się dobrze czuję w towarzystwie. Oj ile ja se już nadziei robiła ma to ze wyjdzie hoho naście i jeszcze więcej...
Masz możliwość wyboru i każdy to zaakceptuje.
Nieważne, a skąd jesteś jeśli można spytać?
z okolic Wrocławia ogólnie to na zadupiu. Dzisiaj nauczycielka pierwszy raz powiedziałą coś mądrego. Powiedziała "nie udzielajcie rad". Wsyscy co jak dlaczego się pytają a to chodzi o to że nie wie się co dana osoba czuje, inaczej mówi osoba postronna a inaczej czuje uczestnik.
A ja wiem dlaczego "to" działa. Wiem dlaczego przypakowanie na siłce przez 3 miesiące i bmk'a tak działa na kobiety.
Sam siebie zaczynasz widzieć w innym świetle, podobasz się sobie bardziej, mówisz sobie przed lustrem w sobotę wieczorem, no stary teraz to żadna ci się nie oprze.
I tak to już jest, że pewność siebie jest najbardziej sexy
Nie pyszny, ale pewny siebie facet, nawet jeśli nie jest dużo piękniejszy od swojego zakompleksionego kolegi jest 10 razy bardziej sexy i ma 100 razy większe szanse.
Róbcie więc ze sobą to, co uważacie że w waszych własnych oczach doda wam pewności. Choć bez przesady ![]()
Potem człowiek robi się właśnie za pewny
. Wiara w siebie, jak kogoś szukać jak się o sobie ma zdanie brzydala/brzyduli.
Co byście zrobili jakbyście mieli znajomych na których nie można polegać albo w ogóle ich nie mieli? I co dalej rad byście dawali że "wejś wyjdz do ludzi"? Wam wielu się szczęści bo jesteście odważni gadatliwi rozmowni i tego typu a ci co nie mają tak fajnie niestety lipa
No tak, pewnie masz rację, a może internet ? jak myślisz, może w necie poszukać, jakieś czaty coś. Przecież nie musi od razu podawać wszystkiego na tacy.
A tam, trzeba się przełamywać, do odważnych świat należy !
Z tego co mi wiadomo w każdej znajomości z reala czy z neta jest dużo zła. Jedni kłamią w oczy a inni poprzez kompa. Masakra dzisiejszy świat porządni ludzie chyba wygineli.
Z takim podejściem to każdy będzie nie odpowiadał Tobie. Trochę zaufania dla ludzi...
Nie wszyscy są tacy sami, a właśnie poznając ludzi uczysz się intuicyjnie wyczuwać komu zaufać, a komu nie. Jesteś jeszcze młoda, więc wiele Cię czeka. Nie, żebym straszyła, ale tak już jest. Jedni mają pod górkę wcześniej inni później. Ja mam ciągle pod górkę i to uczy mnie odporności, siły i wiary we własne możliwości. Odkąd umiesz liczyć, licz na siebie, wierz w siebie i bądź pewna siebie. Jeżeli ktoś uważa, że taka nie jesteś, niech Tobie to udowodni.
Sylwestra też spędzę pewnie sama przed kompem. Chyba, że coś wykombinuję. Jeden raz na 26 można tak go spędzić:) W końcu jeszcze ich tyle przede mną.
<brawo>
No patrz a za mną żadna się nie ugania i co ja mam zrobić
Zacznij chodzić w szpilkach ![]()
To widzę, że nie sam będę w domku przed kompem w sylwestra xD trochę to pocieszające
![]()
254 2011-12-13 01:55:29 Ostatnio edytowany przez kate1234 (2011-12-13 01:56:51)
Co byście zrobili jakbyście mieli znajomych na których nie można polegać albo w ogóle ich nie mieli? I co dalej rad byście dawali że "wejś wyjdz do ludzi"? Wam wielu się szczęści bo jesteście odważni gadatliwi rozmowni i tego typu a ci co nie mają tak fajnie niestety lipa
A może na początek znajdź sobie jedną dobrą koleżankę, bardziej wygadaną niż Ty?
Mi się ta sztuka udała dopiero na studiach. Późno, ale lepiej późno niż wcale
Chociaż w moim przypadku problem dotyczył nieśmiałości wobec facetów. I zakumplowałam się z jedną na studiach. A za tą koleżanką full chłopaków się wiecznie oglądało, dużo kolegów i te sprawy. I tak zaczęła mnie powoli wprowadzać w ten świat mężczyzn i na ten moment mam dużo więcej kolegów niż koleżanek. I oczywiście nie jest pięknie, słodko. Powoli otwieram się przed nimi. Wciąż mam problemy z luźną rozmową. Ale oswajam się w takich relacjach. Jeszcze pół roku temu jak szłam na imprezę to robiłam wywiad ile będzie dziewczyn, oby jak najwięcej! A teraz odwrotnie hehe. I czuję się co raz bardziej dowartościowana dzięki temu
A sylwestra? Pierwszy raz w życiu spędzę go poza domem. Razem z paczką znajomych organizujemy sobie imprezkę w akademiku i już wiem, że to będzie najlepszy sylwester w moim życiu ![]()
Dzisiaj tak sobie myślałam, że w końcu zaczynam lubić samą siebie i swoje życie i od dawna nie miałam myśli samobójczych, jeaaaaaa
W ogóle to mam problem. Poradźcie mi coś, PROSZĘ! Kiedyś, dawno temu byłam z koleżanką na baletach i jakiś chłopak strasznie chciał ze mną tańczyć, ale był tak nachalny, że odrzucało mnie aż. I kilka dni później kolega wspomnianej koleżanki zaprosił nas do siebie na imprezę i jak się okazało był tam Damian, nachalny chłopak z klubu. I nie trawiłam go długi czas,a on jeszcze przez jakiś czas podbijał do mnie. I jakoś zaczęłyśmy się zżywać z tymi ludźmi i powoli zaczęłam akceptować Damiana. I jakiś czas temu podwalał się do mnie jego kolega, ale na razie nic szczególnego się nie wykluło z tego. A z Damianem coraz lepsze relacje. Na lajcie wpadam do niego na herbatkę, winko... Zostaliśmy dobry przyjaciółmi. Aż tu pewnego dnia Damian zaczął coś wspominać o jakiejś dziewczynie i co? Poczułam się zazdrosna. I doszło do mnie, że ja go naprawdę lubię i zaczęłam myśleć jakby to było jakbyśmy jednak spiknęli się... I często się łapię na myśleniu o nim. I spotykałam się w ostatnim czasie z kilkoma chłopami, ale wciąż ich porównuję do Damiana i oni wszyscy z nim przegrywają...Nie wiem co mam robić, jak to rozegrać. I nie wiem czy mam jeszcze w ogóle jakieś szanse u Damiana. Jak się tego dowiedzieć? ![]()
wiecie czego ja sie boję?że nie znajdę nikogo wartościowego, takiego kto ma zasady a nie używa se życia jak mu sie podoba i na palcach nie zliczy ile tam miał dziewczyn do zabawy w łóżku a nagle go olśniło i chce stałego związku. Trudno na kogoś takiego natrafić co całkowicie będzie oddany a nie se w pewnym momencie ktoś zda sprawe że już sie pobawil i trzeba sie ustatkować
Dawno w tym temacie nie pisałem. Normalni istnieją YAY czyli jeszcze jest nadzieja dla tego świata, nikła ale jest, jednak to przykre, że ja czy Ty stanowimy jakiś nędzny 0,00001% przez co tak cholernie ciężko kogoś znaleźć szukałem 6 lat i dałem sobie spokój z szukaniem w ogóle. Nie chodzi mi, że na łatwiznę teraz pójdę NIE po prostu mam już dość wole być sam do końca niż byle jak i z byle kim na siłę. Masz rację też bo sam sobie jak ktoś kto się zabawiał na lewo i prawo nagle może do normalnego życia przeskoczyć.
Mam gdzieś presję społeczeństwa, rodziny, dziwne rady itp.
Powiem Ci jeszcze, że są ludzie co mają zasady nigdy nie zrobią czegoś wbrew sobie bo nie mogliby spojrzeć w lustro, myślałem, że jak poprawię swój wygląd to będzie mi łatwiej i wiesz kiszka mi z tego wyszła. Wygląd można zmienić ale tego co przestrzegasz nie zmienisz więc guzik z tego, no może nie do końca teraz częściej gdzieś się ruszam bo jednak "jak cię widzą tak cię piszą", przyznaje, że z kobietami łatwiej teraz kontakt nawiązać. JEDNAK dalej nie trafiłem na żadną normalną, także inaczej niż całej reszcie co ryczą, że mają 23 lata i nie uprawiali seksu, a by chcieli, to ja mam to gdzieś mam 26 lat i jak nie robiłem tak nie zrobię bo to dla mnie sprawa trzeciorzędna. Na pierwszym miejscu uczucia stawiam bo to one wiążą ludzi do końca.
Tobie szczerze życzę powodzenia w znalezieniu wartościowego faceta bo z mojego otoczenia wiem, że nawet niektórym moim kumplom, którzy są raczej spoko ludźmi należałoby coś uciąć.
Nieważne, Wrocław to nie tak daleko ![]()
P.S.
Sprawdź pocztę.
Powodzenia życzę, jak zależy jemu i zainteresowałaś jego to się odezwie
Taaa, zależeć to może i zależało, ale chyba na troszkę innych aspektach i szło mu to dość nieręcznie. Odezwać się odezwał, ale coś nie teges, jakoś tak drętwo. W każdym razie, kolejny do odstrzału. Żeby facet nie potrafił uwieść kobiety....
To widzę, że nie sam będę w domku przed kompem w sylwestra xD trochę to pocieszające
![]()
![]()
![]()
to czemu gdzieś się nie wciśniesz ?
259 2011-12-13 17:12:05 Ostatnio edytowany przez Kiedyś_Misiak (2011-12-13 17:12:47)
Nie przepadam za alkoholem (większość moich znajomych o ile w ogóle nimi są zazwyczaj się wykręca bo ja nie piję ;] stąd i rzadko gdzieś bywam na coś zapraszany, chyba, że ja jestem zapraszającym co bywa rzadko, albo potrzeba kierowcy to wtedy dzwonią - niestety skończyło się
)
Bo mam wąskie grono znajomych raczej porozrzucane po PL i nie tylko.
Bo tak jakoś zazwyczaj wychodzi ![]()
Jestem inny
w swoim zachowaniu i sposobie bycia niż moi "znajomi" mnie to nawet odpowiada, aczkolwiek jak widać z tego względu raczej bywam samotnikiem i osobą bardziej zamkniętą w sobie od innych.
Witaj w klubie, nie jesteś sam ![]()