No to nie ma co się dziwić sorry..
Prawnicy. lekarze czy top managment trzymają sie razem i niestety mają wymagania, żeby być na podobnym "poziomie".
Dziewczyna pewnie patrzyła pod kątem tego jak Cie przedstawi swoim znajomym no i nie będzie sie czym pochwalic niestety..No offence.
A abstrahując od wszystkiego to papierek nie trudno teraz zdobyc, nie wiem jak z wolnym czasem u strażaków w weekendy ![]()
Nawet dla samego siebie
A nigdy nie wiadomo kiedy się może przydać ![]()
Masz rację. Prawnicy, lekarze to jedna paczka, jeden team. Pierwsza moja taka sytuacja, wiem kogo mam unikać hehe, chociaż pewnie są wyjątki.
A co do zdobycia papierka, to powiem Ci, że studiowanie dla samego studiowania jest totalnie bez sensu, wystarczy, że w robocie się doszkalam i wystarczy mi. Mnie jedynie interesowała szkoła oficerska, ale dostać się tam to hmm lepiej nie będę pisał.
Mam trochę kumpli, co pokończyli studia właśnie dla papierka i ciężko im znaleźć pracę (no chyba, że w Biedronce).
A do tej dziewczyny nie mam żalu ani nic z tych rzeczy, wie kogo szuka i tyle w tym temacie. Ale jedno mnie trochę ruszyło, właśnie takie szufladkowanie. Czyli, że wybiera sobie znajomych pod względem wykształcenia. Nie powinienem zadawać się z koleżanką tylko dlatego, że pracuje na kasie i ma gorszą pracę ode mnie- Chore.
Zgadzam sie ale.. Lepiej mieć ten papierek niz go nie mieć ![]()
Nie wiem jak u Was z awansami ale gdyby za pare lat okazało się żeby być jakimś tam szefem trzeba było mieć wyższe nie żałowałbyś?
Jestem pewien że znalazłbyś kierunek który by Ci się podobał ![]()
Dla normalnych ludzi to jest chore. Ale.. nie jesteśmy i nie będziemy w jej "butach". Jeśli wokół niej wszyscy są tacy trudno oczekiwać od panny żeby się postawiła i poszła pod prąd.
Ps. Wicherek - a może szczęściu, przeznaczeniu czasem trzeba troszkę dopomóc? A nie biernie czekać.
Masz racje. Nigdy w swoich wypowiedziach nie nakłaniałam do biernosci i zdania sie wylacznie na los, wrecz przeciwnie. Ale na moich obserwacjach zauwazylam, ze osoby samotne maja trudnosc w wywazeniu swoich emocji i dzialan. Bo najczesciej kieruja sie w strone dwoch skrajnosci. Albo staja sie bardzo nachalni, jakby walka z samotnoscia była zadaniem bojowym do zalczenia. Ich postepownie staje sie desperackie i nachalne. Albo odwrotnie przyjmuja tryb olewczy, znajduja dla siebie wymowki, niesamowite teorie aby tylko usprawiedliwic swoja samotnosc, niechetnie uczesticza w zyciu towarzyskim albo wcale go nie maja. Obie wersje nie prowadza do niczego dobrego, bo można się zapętlić. Dlatego najlepiej byc po prostu sobą i przedewszystkim zadbac o własne dobro, rozwijac pasje, prowadzic zycie towarzyskie, cieszyc sie zyciem i tym co ono oferuje. A nie skupiac swoja uwage wylacznie na poczuciu samotnosci. Trzeba nieco odpuscic i dac porwac sie życiu. Co nie znaczy, ze mamy odwrocic sie od ludzi, wrecz przeciwnie. Wtedy jak poznamy kogos fajnego to nie pozwolimy mu tak łatwo odejsc ![]()
Rada "należy cieszyć się życiem i tym co ono oferuje" jest dobra na wszystko.
136 2011-11-29 12:36:05 Ostatnio edytowany przez maciekanonim (2011-11-29 12:40:02)
rzadko tu teraz zaglądam, dużo roboty na uczelni, wybaczcie.
ideał kobiety? dla mnie nie istnieje jeden konkretny ideał. raz w głowie widzę szczupłą rudą z zielonymi oczami, średniej wielkości biustem, zgrabnymi nogami i pośladkami, a raz długowłosą blondynkę z ładnym miłym uśmiechem, niedużymi piersiami, wysoką o długich nogach, a jeszcze innym razem niską brunetkę z włosami do ramion, o średnio zgrabnych nogach i pośladkach, ale za to z uroczą twarzą i dużym biustem, innym razem jeszcze inną. i znowu inną i znowu...
nie ma u mnie tak, że wyobrażam sobie jeden wymarzony wygląd kobiety. nie raz po prostu widzę jakąś dziewczynę na ulicy i nie mogę się napatrzeć, a innym razem widzę dziewczynę o wyglądzie zupełnie innym i reakcja jest taka sama. gdy spotyka się piękną kobietę, to coś takiego jak ideał traci dla mnie sens, bo w tym danym momencie to ona nim jest, a w innym momencie będzie to inna dziewczyna, którą gdzieś tam zobaczę.
co do studentek medycyny, bo widziałem, że była o nich mowa - zgadzam się z wami. wiele z nich jest pięknych, ale na pierwszych dwóch latach nie mają czasu na nic innego niż nauka, a gdy już są na tych luźniejszych latach, mają się za wielkie panny, które mogą szukać facetów tylko "na ich poziomie". oczywiście nie mówię o wszystkich, bo wszędzie będą wyjątki, ale niestety często to tak wygląda.
@Paweł24 - rada by cieszyć się życiem jest dobra, staram się według niej żyć. ale nie jest łatwo zapominać o tym co najbardziej cię gnębi, stąd często poddaję się długim rozmyślaniom o swojej samotności.
EDIT: "może za łagodnie atakujesz, podchodzisz jak do kolegi czy koleżanki" - no tak, ale nie chcę każdej nowo poznanej dziewczyny traktować jak potencjalną kochankę.
Bez obrazy, dla takich panów jak autor, ale mam wrażenie, że moderatorzy, powinni zamykać takie wątki.
Jestem chłopcem, mam 20 lat i jestem sam, straszne ![]()
To już gorsze są tylko 17, które piszą że są same.
Większość panów szuka młodszych dziewcząt. To chyba normalne, że 16letnie panie się uczą, a nie rodzą dzieci!
Przecież jak się jest chłopcem mającym 20 lat, to normalne jest, że nie ma się za sobą 18 związków!
Przecież to jest żałosne.
Co mają pisać 25 letnie dziewczyny które są same? Co więcej zawsze były same?
Bez obrazy, dla takich panów jak autor, ale mam wrażenie, że moderatorzy, powinni zamykać takie wątki.
Jestem chłopcem, mam 20 lat i jestem sam, straszne
To już gorsze są tylko 17, które piszą że są same.
Większość panów szuka młodszych dziewcząt. To chyba normalne, że 16letnie panie się uczą, a nie rodzą dzieci!
Przecież jak się jest chłopcem mającym 20 lat, to normalne jest, że nie ma się za sobą 18 związków!
Przecież to jest żałosne.
Co mają pisać 25 letnie dziewczyny które są same? Co więcej zawsze były same?
wiesz co takie obrażanie nie jest fajne. Chyba serio jesteś za pewna siebie i życie ci się układa w miare dobrze że tak komentujesz innych. A ja wiem co czuje i wiem że to jest tak samo trudne jak inne rzeczy na które nie mamy wpływu.
Cherry się mądrzy, a w swoim wątku ciągłe narzekania. Ale teraz ma kilkanaście lat starszego adoratora, to się z innych naśmiewa.
Dlatego że kobieta im starsza to ma gorzej ![]()
eh nie dołujcie tym że im starsza tym gorzej
ja już mam sie za starucha to nie chcę myśleć co to będzie potem. Skoro autor wątku ma 20 lat to ma lepiej nie to co ja bo dziewczyną to troche inaczej się moim zdaniem wiek liczy
Heh, 20, 19 lat i czują się z tym źle że nie mają nikogo
. Zmieńcie mentalność i róbcie po swojemu. Mówią że miłości się nie szuka, że sama znajdzie. Moim skromnym zdaniem człowiek chcąc czy nie wysyła sygnały że to jest ten moment że chce się zakochać. Zależy jak ludzie to odbierają... I jak na złość wtedy gdy chcemy być sami to kogoś znajdujemy
Pozdrawiam.
wiecie czego ja sie boję?że nie znajdę nikogo wartościowego, takiego kto ma zasady a nie używa se życia jak mu sie podoba i na palcach nie zliczy ile tam miał dziewczyn do zabawy w łóżku a nagle go olśniło i chce stałego związku. Trudno na kogoś takiego natrafić co całkowicie będzie oddany a nie se w pewnym momencie ktoś zda sprawe że już sie pobawil i trzeba sie ustatkować ![]()
To szukaj
. Są tacy nawet tuż za rogiem tylko trzeba dobrze się rozejrzeć ![]()
za rogiem to ja widze albo zboczonych, albo takich co tylko skromnie mówią o sobie a w rzeczywistości jest inaczej, albo słodzacych tylko dla jednego celu. Więc co ty mi tu radzisz.
Co mam Tobie radzić ? Widzisz to co chcesz widzieć. Nie wiem gdzie mieszkasz ale nie tylko wokół Ciebie ludzie żyją...
No widzisz pewnie w jakimś psychopatycznym miejscu skoro tylko to widze. A ty co taki zadowolony z życia? No to daj rady czemu tak jest i jak to robisz
Inwestuję w siebie. Inwestowałem w kogoś i zostałem z niczym więc wolę robić dla siebie jak najlepiej, spełniać się. Myślę że mnie jest pisane umrzeć w samotności i tego się trzymam ![]()
To po cholere żyć skoro jest samotność pisana? Bez sensu inni doświadczają szczęścia a ktoś cierpi ![]()
A może dlatego żeby nie cierpieć ? Może dlatego żeby nikogo nie skrzywdzić ? Powodów jest wiele tak samo jak powodów jest wiele, coby żyć z kimś. Pewnie każdy chce kochać i być kochanym ale do tanga trzeba dwojga.
Cierpi sie jak jest się samotnym bo człowiek to istota społeczna jak ktoś kiedyś zauważył. Widzisz jakieś pary -osoba samotna cierpi, małżeństwo inni zawierają- samotny cierpi, mają dzieci- samotny co? no cierpi.. bez sensu w takim razie
Zależy jak kto to postrzega. Można się pogodzić z tym. Znam osoby które są szczęśliwe będąc singlami. Wiesz jak się realizują ? Będąc przyjaciółmi domu i pomagając im czują się spełnieni. Nie wiem ile w tym prawdy ale jakieś ziarnko prawdy na pewno tam jest. ![]()
ta jakieś naciagane to jest co napisałeś. Jest potrzeba po prostu taka w życiu którą każdy powinien mieć zaspokojoną. Mnie przeraża przyszłość bo jak nie ma nic życie lepszego do zaoferowania to po cholere takie życie byle by żyć? Wiem wiem niektórzy narzekają że kogoś mają nawet ale to inna bajka być samym cały czas i niesamym i tego nie doceniać
Zgadzam się, ale ciężko znaleźć kogoś kto nam odpowiada. Nie sztuką być z pierwszym lepszym. Więc czekaj na tego, który obdarzy Ciebie wyjątkowym uczuciem. Mówi się że nie ma ideałów. Wg mnie każdy ma swój prawie ideał i chce być z nim. Miłego dnia ![]()
co z tego że ktoś ma ideał jakiś w umyśle jak i tak do czasu ktos umie takim być a potem przy kolejnych kłótniach się odpycha i mówi że jednak to nie to. Ja nie rozumiem jak można tak po prostu bez powodu odepchnąć osobę dla której się wcześniej naprawde sporo znaczyło
eh nie dołujcie tym że im starsza tym gorzej
ja już mam sie za staruche to nie chcę myśleć co to będzie potem.
Haha 19letnia starucha brawo! Faktycznie jesteś taka stara, że nikt Cię już nie będzie chciał. Więcej wiary w siebie!
Młodziutka dziewczyna, a taka zniechęcona.
niewazne napisał/a:eh nie dołujcie tym że im starsza tym gorzej
ja już mam sie za staruche to nie chcę myśleć co to będzie potem.
Haha 19letnia starucha brawo! Faktycznie jesteś taka stara, że nikt Cię już nie będzie chciał. Więcej wiary w siebie!
Młodziutka dziewczyna, a taka zniechęcona.
Taka prawda inni już dzieci mają planują małżeństwo itp. a u mnie się na to nawet przez n czas nie zapowiada by było lepiej. A zniechęcona przez ludzi właśnie bo co kogoś poznam to się okazuje porażką bo myślą tylko o sobie. Coś wątek usycha no ale trudno ![]()
co z tego że ktoś ma ideał jakiś w umyśle jak i tak do czasu ktos umie takim być a potem przy kolejnych kłótniach się odpycha i mówi że jednak to nie to. Ja nie rozumiem jak można tak po prostu bez powodu odepchnąć osobę dla której się wcześniej naprawde sporo znaczyło
Szczerze ? Też tego nie rozumiem i pewnie nigdy nie zrozumiem. Co do związków to chcesz mieć już dzieci ? Nie masz marzeń które tylko chcesz spełnić tylko Ty ? Bez nikogo ?
Nie mówię że chcę mieć już dzieci tak wszystko na szybkiego itp ale po prostu mieć pewność że ta osoba będzie a nie dożywotnio będę się zamartwiać samotnością bo już mam jej dość. Moje marzenie jest właśnie takie by spotkać ta odwzajemnioną miłość i to już by wystarczyło za wszystko inne. Nie wiem po prostu nie mam motywacji sama się wypalam i tyle
Good Man napisał/a:niewazne napisał/a:eh nie dołujcie tym że im starsza tym gorzej
ja już mam sie za staruche to nie chcę myśleć co to będzie potem.
Haha 19letnia starucha brawo! Faktycznie jesteś taka stara, że nikt Cię już nie będzie chciał. Więcej wiary w siebie!
Młodziutka dziewczyna, a taka zniechęcona.Taka prawda inni już dzieci mają planują małżeństwo itp. a u mnie się na to nawet przez n czas nie zapowiada by było lepiej. A zniechęcona przez ludzi właśnie bo co kogoś poznam to się okazuje porażką bo myślą tylko o sobie. Coś wątek usycha no ale trudno
18 19 letnie matki to patologia, pamiętaj o tym ![]()
Ale musisz zrozumieć że miłości za nogi nie złapiesz. Gdy ja miałem 19 lat też szukałem miłości. Minęły 2 lata i zrezygnowałem i po jakimś czasie sama przyszła do mnie. Poważnie.
Ale musisz zrozumieć że miłości za nogi nie złapiesz. Gdy ja miałem 19 lat też szukałem miłości. Minęły 2 lata i zrezygnowałem i po jakimś czasie sama przyszła do mnie. Poważnie.
to co ty w takim razie robisz na takim forum? nie powinieneś się teraz zajmować właśnie tym swoim szczęściem?
Moje szczęście prysło jak bańka mydlana więc nie ma o czym mówić. Trzeba iść do przodu z kimś lub bez kogoś i tyle. Napisz mi jeszcze, jesteś optymistycznie nastawiona do świata ? Bo wnioskuję że nie i wszystko jest złe...
Optymistyczne było gdy wierzyłam w kity niektórych ludzi. Nie jestem mocna psychicznie a co rusz ktoś mną manipuluje tak że myślę że można ufać a tu lipa i tyle na temat. No to ci w takim razie zazdroszczę optymizmu ja swoj znajdę jak szczeście nie przestanie sie do mnie odwracać tyłkiem
Nie jestem w stanie uwierzyć że w promieniu 30km od Ciebie nie ma żadnego "normalnego" faceta który jest do wzięcia ![]()
a jednak tak jest. Jak chcesz pogadać tak już nie na forum to napisz na emaila to ci powiem jak to jest dokładnie z tym wszystkim ze mną zwiazane. Niektórzy mają poparcie jakiekolwiek a u mnie ani widu ani słychu, jak juz to rozczarowania
Good Man napisał/a:niewazne napisał/a:eh nie dołujcie tym że im starsza tym gorzej
ja już mam sie za staruche to nie chcę myśleć co to będzie potem.
Haha 19letnia starucha brawo! Faktycznie jesteś taka stara, że nikt Cię już nie będzie chciał. Więcej wiary w siebie!
Młodziutka dziewczyna, a taka zniechęcona.Taka prawda inni już dzieci mają planują małżeństwo itp. a u mnie się na to nawet przez n czas nie zapowiada by było lepiej. A zniechęcona przez ludzi właśnie bo co kogoś poznam to się okazuje porażką bo myślą tylko o sobie. Coś wątek usycha no ale trudno
Ale maruuuuda:P.
Lepiej maruda niż chamka..
a tu co tak cicho??? wszystkim już sie dobrze poukładało?
Miesiąc dobroci dla ludzi się zaczął
święta i te sprawy
więc może i komuś się ułożyło
jak tak to gratulacje ![]()
oo a może mi ktoś odda swoje szczęście co? No nie bądzcie sknery
A TY nie bądź zachłanna i się podziel
he hee
nie tylko Ty sama tutaj jesteś sama ![]()
a tu co tak cicho??? wszystkim już sie dobrze poukładało?
Nooo mnie się już poukładało idealnie- 24h służby mam za sobą i odpoczywam hehe.
Tylko co tutaj robić przez weekend?
174 2011-12-10 15:31:41 Ostatnio edytowany przez kate1234 (2011-12-10 15:33:45)
U mnie się dużo pozmieniało. Słyszałam ostatnio wiele komplementów i trochę mnie to dowartościowało. I to działa! Czuję coraz większe zainteresowanie moją osobą. Ale... Przykładowo wczoraj byłam z koleżanką na baletach i siedziałam sobie na murku, odpoczywałam i jakiś chłopak do mnie podszedł i mnie na piwo zapraszał do baru hehe. Ale głupia odmówiłam, nie wiem dlaczego. Później tańczyłam z jakimś chłopakiem i koleżanka chciała już wracać do siebie i chłopak chciał ode mnie numer, ale nie dałam xD Nie wiem czemu tak robię. Tyle marudziłam, narzekałam, że nikt mnie nie chce. A teraz odtrącam wszystkich zalecających się... No nie wiem. Głupia jestem i tyle ![]()
I dodam, że nie szukam chłopaka w klubie. Nie wiem, jakoś nie wierzę w ich intencje. Ale chciałabym porandkować trochę, poobywać się i tyle ![]()
No to miałaś okazję porandkować przecież
. Nie musi się to tak odrazu skończyć sama wiesz jak ![]()
U mnie się dużo pozmieniało. Słyszałam ostatnio wiele komplementów i trochę mnie to dowartościowało. I to działa! Czuję coraz większe zainteresowanie moją osobą. Ale... Przykładowo wczoraj byłam z koleżanką na baletach i siedziałam sobie na murku, odpoczywałam i jakiś chłopak do mnie podszedł i mnie na piwo zapraszał do baru hehe. Ale głupia odmówiłam, nie wiem dlaczego.
Kto jak nie Ty, ma wiedzieć dlaczego... Pewnikiem szukałaś lepszej opcji, ale że się nie zdarzyła, to z braku laku - stwierdzasz, że w sumie nie wiem czemu tak postąpiłam.
Później tańczyłam z jakimś chłopakiem i koleżanka chciała już wracać do siebie i chłopak chciał ode mnie numer, ale nie dałam xD Nie wiem czemu tak robię. Tyle marudziłam, narzekałam, że nikt mnie nie chce. A teraz odtrącam wszystkich zalecających się... No nie wiem. Głupia jestem i tyle
Brawa za umiejętność żartu z siebie samego
Może zalecający nie w twoim guście,może po paru komplementach chciałabyś więcej niż potrafisz ogarnąć...
I dodam, że nie szukam chłopaka w klubie. Nie wiem, jakoś nie wierzę w ich intencje. Ale chciałabym porandkować trochę, poobywać się i tyle
Balety to balety. A to gdzie byś chciała do porandkowania faceta szukać?
177 2011-12-10 20:37:01 Ostatnio edytowany przez kate1234 (2011-12-10 20:37:28)
Kto jak nie Ty, ma wiedzieć dlaczego... Pewnikiem szukałaś lepszej opcji, ale że się nie zdarzyła, to z braku laku - stwierdzasz, że w sumie nie wiem czemu tak postąpiłam.
Ale właśnie to nie to. Bo opowiadałam koleżance o tej propozycji to ona się zapytała mnie a jak on wyglądał. A ja w sumie nie wiem nawet. Po prostu to była szybka reakcja. I wiesz jak on sobie poszedł zawiedziony to sama sobie zadałam pytanie-> a w sumie to czemu mu odmówiłaś?! ![]()
Brawa za umiejętność żartu z siebie samego smile Może zalecający nie w twoim guście,może po paru komplementach chciałabyś więcej niż potrafisz ogarnąć...
Nie należę do jakoś szczególnie atrakcyjnych dziewczyn, więc i wymagań nie mam jakichś wygórowanych. Poza tym ja mam już 22 lata i nie mogę być powierzchowna. Podczas tego tańczenia nie zdążyłam go poznać, a już skreśliłam. Aczkolwiek fakt, miał jedną wadę, rzucającą się w oczy. Był niski.
Balety to balety. A to gdzie byś chciała do porandkowania faceta szukać?
Myślę stereotypowo niestety. Poza tym nauczona doświadczeniem. Jakiś czas temu poznałam chłopaka w tym samym klubie, zalecał się do mnie całą noc, słodził, obiecał napisać. A jak się okazało później chodziło mu tylko o jednorazowy seks. Oczywiście nie było nic z tych rzeczy, więc lipka i słuch o nim zaginął ![]()
zico napisał/a:Brawa za umiejętność żartu z siebie samego smile Może zalecający nie w twoim guście,może po paru komplementach chciałabyś więcej niż potrafisz ogarnąć...
Nie należę do jakoś szczególnie atrakcyjnych dziewczyn, więc i wymagań nie mam jakichś wygórowanych. Poza tym ja mam już 22 lata i nie mogę być powierzchowna. Podczas tego tańczenia nie zdążyłam go poznać, a już skreśliłam. Aczkolwiek fakt, miał jedną wadę, rzucającą się w oczy. Był niski.
Skoro ma się 22 lata, to nie można być powierzchownym. To twoja opinia wzg siebie, czy ogólny pogląd? Bo są ludzie co mają 15, jak i 50 i są powierzchowni i dość prości...
Skreśliłaś co wiemy w końcu dlaczego - Był niski. I tu masz rację, po trosze, bo jak coś nie pasuje, to już nie to samo. Fajny tu temat - co kobiety piszą o wzroście faceta- nieważny wzrost - ale żeby był jednak wyższy, hehe. Wyższy facet - kobieta lepiej się czuje - pewniej i On może mieć coś tam większego ![]()
Zico napisał/a:Balety to balety. A to gdzie byś chciała do porandkowania faceta szukać?
Myślę stereotypowo niestety. Poza tym nauczona doświadczeniem. Jakiś czas temu poznałam chłopaka w tym samym klubie, zalecał się do mnie całą noc, słodził, obiecał napisać. A jak się okazało później chodziło mu tylko o jednorazowy seks. Oczywiście nie było nic z tych rzeczy, więc lipka i słuch o nim zaginął
Skoro słuch zaginął, powinnaś się cieszyć
Nie sztuka mieć faceta co Cię kolokwialnie(przeleci) ale sztuka by kolokwialnie( przeleciał, że nogi się potem uginają).
No i porozmawiał przy okazji ![]()
Skoro ma się 22 lata, to nie można być powierzchownym. To twoja opinia wzg siebie, czy ogólny pogląd? Bo są ludzie co mają 15, jak i 50 i są powierzchowni i dość prości...
Skreśliłaś co wiemy w końcu dlaczego - Był niski. I tu masz rację, po trosze, bo jak coś nie pasuje, to już nie to samo. Fajny tu temat - co kobiety piszą o wzroście faceta- nieważny wzrost - ale żeby był jednak wyższy, hehe. Wyższy facet - kobieta lepiej się czuje - pewniej i On może mieć coś tam większego
Moja opinia. Rozumiem 16 latki że szukają ładnego chłopaka, żeby się pochwalić przed koleżankami ;p Mają przed sobą całe życie i nie szukają jeszcze męża.
Oczywiście że wzrost ważny, ale nie najważniejszy. Ale tak jak mówisz, wyższy i od razu kobieta czuje się pewniej no i może to drugie hehe ;p
Skoro słuch zaginął, powinnaś się cieszyć
Nie sztuka mieć faceta co Cię kolokwialnie(przeleci) ale sztuka by kolokwialnie( przeleciał, że nogi się potem uginają).
No i porozmawiał przy okazji
No teraz się cieszę. Ale wtedy wydawał mi się interesujący i miał wiele zalet. A spędziłam z nim wiele godzin, więc zdążyłam dość sporo się o nim dowiedzieć. Poza tym najważniejszym. Chociaż domyślałam się, ale oszukiwałam samą siebie, że nie tylko o to mu chodzi.
Zico napisał/a:Skoro ma się 22 lata, to nie można być powierzchownym. To twoja opinia wzg siebie, czy ogólny pogląd? Bo są ludzie co mają 15, jak i 50 i są powierzchowni i dość prości...
Skreśliłaś co wiemy w końcu dlaczego - Był niski. I tu masz rację, po trosze, bo jak coś nie pasuje, to już nie to samo. Fajny tu temat - co kobiety piszą o wzroście faceta- nieważny wzrost - ale żeby był jednak wyższy, hehe. Wyższy facet - kobieta lepiej się czuje - pewniej i On może mieć coś tam większegoMoja opinia. Rozumiem 16 latki że szukają ładnego chłopaka, żeby się pochwalić przed koleżankami ;p Mają przed sobą całe życie i nie szukają jeszcze męża.
Oczywiście że wzrost ważny, ale nie najważniejszy. Ale tak jak mówisz, wyższy i od razu kobieta czuje się pewniej no i może to drugie hehe ;pZico napisał/a:Skoro słuch zaginął, powinnaś się cieszyć
Nie sztuka mieć faceta co Cię kolokwialnie(przeleci) ale sztuka by kolokwialnie( przeleciał, że nogi się potem uginają).
No i porozmawiał przy okazjiNo teraz się cieszę. Ale wtedy wydawał mi się interesujący i miał wiele zalet. A spędziłam z nim wiele godzin, więc zdążyłam dość sporo się o nim dowiedzieć. Poza tym najważniejszym. Chociaż domyślałam się, ale oszukiwałam samą siebie, że nie tylko o to mu chodzi.
Też Cię lubię.
Ciekawi - rozmawiałaś z facetem wiele, kiedy doszłaś do wniosku, że mu o seks tylko chodzi?
Bo wydaje się, że jak się ktoś podoba komuś, to dość szybko to się pojawia i bynajmniej naganne nie jest..
Też Cię lubię.
Ciekawi - rozmawiałaś z facetem wiele, kiedy doszłaś do wniosku, że mu o seks tylko chodzi?
Bo wydaje się, że jak się ktoś podoba komuś, to dość szybko to się pojawia i bynajmniej naganne nie jest..
Facet dobrze grał. A ja jak słodka idiotka łykałam za wiele. Ale jak mówię, oszukiwałam samą siebie, że jest inaczej.
Jak się nie odzywał tyle dni to zagadałam do niego sama na fejsie i mi potwierdził, że całą noc mną manipulował, ale nie udało mu się to do końca. I jeszcze napisał, że ma nadzieję, że go nie zabiję hehe. I na tym się skończyła nasza znajomość ![]()
Dyskoteka dyskoteką ale tam bardzo rzadko wartościowi faceci się trafiają...
Dyskoteka dyskoteką ale tam bardzo rzadko wartościowi faceci się trafiają...
to gdzie proponujesz szukać?hmm?
Dyskoteka dyskoteką ale tam bardzo rzadko wartościowi faceci się trafiają...
No właśnie. Myślisz tak samo jak ja, stereotypowo ![]()
Tuż za rogiem np. ewentualnie wszędzie ![]()
Nie, nie skreślam wszystkich facetów chodzących do dyskotek. Niektórzy są desperatami a inni chodzą pobawić się w gronie męskim ewentualnie sami.
ta ale gdzie ci normalni co nie tylko o jedno chodzi? hm? no a co dyskoteki to tylko do zaciągania do łóżka są?
188 2011-12-11 10:11:30 Ostatnio edytowany przez Good Man (2011-12-11 15:38:59)
ta ale gdzie ci normalni co nie tylko o jedno chodzi? hm? no a co dyskoteki to tylko do zaciągania do łóżka są?
Gdzie są Ci normalni? Nie ma odpowiedzi na to pytanie, każdy może odpowiadać tylko za siebie. Ale na pewno dyskoteki, to kiepskie miejsce na poszukiwanie stałego faceta. Nie wierzę, że nie ma nikogo porządnego w Twojej okolicy. Nie każdy myśli tylko główką w spodniach.
A może masz poprostu duuuże wymagania i nikt nie może im sprostać he? A z tym seksem, to może Ci się wydaje, może jesteś przewrażliwiona? Każdy, którego poznałaś chciał tylko seksu?
189 2011-12-11 16:06:42 Ostatnio edytowany przez kate1234 (2011-12-11 16:08:10)
Nie, nie skreślam wszystkich facetów chodzących do dyskotek. Niektórzy są desperatami a inni chodzą pobawić się w gronie męskim ewentualnie sami.
Albo ze znajomymi
Mam takich trzech kolegów, zawsze przychodzą razem. I wszyscy trzej mają dziewczyny, zakochani po uszy
I z jednym rozmawiałam kiedyś i pytam co jego dziewczyna, a on że ma limit, maks 1 raz na dwa tygodnie może chodzić na balety. Ale xD Kiedy bym nie była widzę ich
Ale plus jest taki, że nie wyrywają żadnych dziewczyn, tylko co najwyżej z koleżankami tańczą, np. z nami. I to są normalni goście ![]()
Kiedyś koleżanka przetańczyła całą noc z jednym chłopakiem. I odprowadził nas, numer od niej wziął. Wydawał się spoko. A później się okazało na fejsbuku, że chłopak ma dziewczynę od czterech lat xD I wyszło jeszcze, że to były chłopak mojej dobrej kumpeli ze studiów i była w szoku jak usłyszała o podrywie owego boya, gdyż wg jej informacji chłopak żył w szczęśliwym związku.
Jeszcze mi się nie udało spotkać normalnego chłopaka
I nie chodzi tylko o seks.
Haha limit na balety ![]()
Nie ma to jak dać sobą rządzić, a podobno to wolny kraj ![]()
Bukfejs dobra rzecz, wiele rzeczy można z niego wyciągnać ![]()
Jeszcze mi się nie udało spotkać normalnego chłopaka.
Ty również na tych ''nienormalnych'' cały czas trafiasz? To jest aż taki deficyt na tych porządnych facetów? W takim razie co ja tutaj jeszcze robię hehe.
kate1234 napisał/a:Jeszcze mi się nie udało spotkać normalnego chłopaka.
Ty również na tych ''nienormalnych'' cały czas trafiasz? To jest aż taki deficyt na tych porządnych facetów? W takim razie co ja tutaj jeszcze robię hehe.
Niom hehe. Ale wiesz ja sama nie jestem do końca normalna, więc dlatego pewnie nie trafiam na normalnych chłopaków ;p
To się chyba nazywa prawo przyciągania! ;<
o widzicie nie ja jedna mam takie wrażenie. No tylko jak tu żyć jak tak mało tych "normalnych? nie nie mam dużych wymagań dla mnie wierzcie lub nie liczy się charakter i jaki chłopak ma stosunek do dziewczyny ot tyle z sekretu. Tera trudno na serio na kogoś porządnego trafić bo dzisiejsi ludzie mają tylko przyjemności w głowie nie myśląc o konsekwencjach
To mija z wiekiem, albo i nie
. Najważniejsze to myśleć pozytywnie, kto wie czy za rogiem nie jest jakiś interesujący "normalny" facet ?
za rogiem to jest sklep samoobsługowy. Mało teraz kto zwraca uwage na inne osoby zazwyczaj każdy ma swój świat i czy go kogoś wpuści czy nie to zależy od kaprysow. Nienawidze dzisiejszych kłamstw że komuś zależy robi nadzieje a potem się wycofuje tak oo dla zabawy.