20 lat i zawsze sam... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » 20 lat i zawsze sam...

Strony Poprzednia 1 2 3 4 28 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 1,792 ]

66 Ostatnio edytowany przez Paweł24 (2011-11-20 12:03:18)

Odp: 20 lat i zawsze sam...

No następny, ja nie mówię że żeby mieć laskę trzeba być napakowany i mieć fajne auto co wszyscy w koło tak odczytują, tylko że to może zrobić przeciętny ktoś aby najlepiej zwiększyć sobie powodzenie, ile razy mam to powtarzać, wbijcie sobie to w końcu do głowy.
Tonu głosu się nie zmieni, jak się nie umie w tym wieku grać na instrumencie to już za późno, wzrostu się nie zmieni itd.

A szpan jest rzeczą dobrą a nie złą, im więcej się szpanuje tym lepiej dla nas (oczywiście skutecznego szpanu, szyli taki który przynosi pożądany efekt). Podstawową zasadą nie jest pokazać że zrobiło się coś tylko po to aby zaszpanować. Trzeba tak to pokazywać niby przypadkiem.
Np. Nie mówisz tak: "mam dużo koleżanek" i koniec kropka, koniec treści. To miało wywołać jej pozytywną reakcję. Nie.
Tylko robisz tak:

vinnga napisał/a:

w rozmowie będzie wtrącał "koleżanka mi powiedziała", "moje koleżanki" itp - w ten sposób delikatnie podkreśla, że jest osobą lubianą w towarzystwie

Z autem (jak ze wszystkim) ta sama zasada.
Oczywiście kto głupi to mu się wydaje że właśni ci mają dobre opinie co nie szpanują, a jest odwrotnie. To już z z samej definicji szpanowania wynika.
---------------------------
Zico, wiem że żarcik, tylko że tu rządzą kobiety, jak w Seksmisji. Oby miały poczucie humoru.

-------------------------
GodMan, przypomnę ci tylko że masz tako jako w miarę przyzwoite auto (uznawane zresztą powszechnie za szpanerskie):

Good Man napisał/a:

Ja mam 14letniego Golfa 3, na taką furę, to laski lecą, jak pszczoły do miodu hehehe

Poza tym ważysz 94 kg (bez nadwagi i w miarę wysportowany) czyli mięśnie to ty masz. A masy - jsny gwint, no dużo, ile ty byś tej więcej miał mieć.  Masz już teraz znacznie powyżej średniej.
W bicepsie też masz przecież dużo.
A kto ma pod tym względem gorsze warunki (czyli normalne albo złe) to wskazane pakowanie.
Bo 187cm wzrostu tak jak ty masz to nie da się wypracować. Nie ma siły. Wzrost się albo ma albo nie. A ty masz.

--------------------------------------

barbieri napisał/a:

nie podnieca mnie sam mundur, ale to co powinno być pod nim! a mianowicie duuużo mięśni.

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Jest taki jeden mały problem z tymi Bemkami..
Te najtańsze to wieś, szpan Bemkowy zaczyna sie poza pułapem dostępnym dla przeciętnego młodego człowieka wink

68

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Paweł, nie jestem napakowany, bo nie chodzę na siłownie i nigdy nie chodziłem, taką mam poprostu budowę ciała.
A co do samochodu, to się uśmiałem. Faktycznie, szpanerski samochód że hej! Nazjwylejszy Golf w dieslu, żeby było oszczędnie, a nie szpanersko. bo to nie ten samochód.

Ale tak piszesz o tym BMW i koksowaniu, więc pewnie siedzisz w temacie co?

69 Ostatnio edytowany przez Paweł24 (2011-11-21 17:20:02)

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Może teraz już nie bo lata zrobiły swoje, ale jeszcze pięć lat temu jak byłem w szkole średniej to to z całą pewnością było uznawane za szpanerskie (i dobre) auto (dla rówieśników).

70

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Chłopaki jakbyście potrzebowali nieco pozytywnej energii zapraszam na muzyczną przerwe.
http://www.netkobiety.pl/t26355.html
Mnie taka muza wyciaga z każdego dołka smile

Sorrki za offtop ale obiecałam sobie małą burze dla pobudzenia mojego umierającego wątku wink

71

Odp: 20 lat i zawsze sam...
maciekanonim napisał/a:

Cześć wam, jestem tu nowy, to mój pierwszy temat (nie licząc przywitania w dziale poznajmy się). Na samym początku napiszę, że trochę głupio się czuję pisząc tu o swoim problemie, ale myślę że mogę tutaj dostać parę dobrych rad. Głupio mi jako chłopakowi pisać temat na forum dla kobiet, ale mam nadzieję, że nie jest to jakieś nadzwyczaj dziwne i nic głupiego o mnie nie pomyślicie.

-------------Na początek przestań tak pitolić bo od tego testosteron spada. Bez urazy, ale to prawda.

maciekanonim napisał/a:

Na czym polega mój problem? No właśnie sam nie wiem skąd się on bierze.

-------------Za niski poziom testosteronu? lol

maciekanonim napisał/a:

Po prostu mam już 20 lat, a nigdy przez nikogo nie byłem obdarzony żadnym uczuciem (poza rodziną oczywiście). Nigdy nie miałem dziewczyny, nie trzymałem żadnej za rękę, nie całowałem się. To nie jest tak, że dziewczyny mnie jakoś nie lubią, nie chcą ze mną gadać. Nie, mam koleżanki, potrafię z nimi trzymać dobre stosunki, miło rozmawiać itp, ale nie potrafię przenieść tych relacji na "wyższy poziom". Nie wiem jak to działa - inni potrafią przy takich samych relacjach jak moje w pewnym momencie zdobyć którąś dziewczynę, tak jakby nigdy nic.

-------- A jak wyglądają twoje próby "zdobycia" dziewczyny?

maciekanonim napisał/a:

Czuję się z tym głupio i słabo. Nie raz czuję presję otoczenia. Np kumple pytający się raz na jakiś czas czemu se nie znajdę laski, lub sytuacje rodzinne. Kiedyś wpadł dziadek z babcią i było to jakoś po mojej studniówce, pytali mnie jak moja dziewczyna spisała się na parkiecie, na co musiałem odpowiedzieć, że nie mam dziewczyny. I wtedy temat rozmowy całej rodziny skupił się na mnie i na tym, że nigdy nikogo nie miałem. Czułem się okropnie kiedy cała rodzina o tym przy mnie rozmawiała, do tego jeszcze pytając mnie dlaczego tak jest. Nawet nie wiedziałem co miałem odpowiedzieć.

------------ "No co tak trujecie że nie miałem jeszcze dziewczyny? To mój kur... interes i to ja będę alimenty płacił jak by była jakaś wpadka... A jak mam dzieciaka chować jak jeszcze szkoły nie skończyłem i nie mam pracy? Myślicie że seks to zabawa? Nie ma 100% antykoncepcji a ja jestem odpowiedzialny! ^^  To moje życie i chce się jeszcze wyszaleć ^^  Mieć za co iść z kolegami na browar, na samochód zbierać a nie na pieluchy wydawać. big_smile Nie babciu, nie jestem gejem! ^^ Mam koleżanki i bardzo się lubimy. Po prostu nie spotkałem jeszcze tej jedynej z którą chciał bym spędzić życie! Miłości nie można zamówić jak piwa w pubie bo dostałem już dowód osobisty."

maciekanonim napisał/a:

Podobnych sytuacji jest wiele. Czuję ogromną presję otoczenia - widzę na każdym kroku jakieś pary, ludzie rozmawiają o swoich związkach, wśród znajomych mnóstwo osób w związkach już od kilku lat z tą samą osobą, a ja...?

-----------Ogromną presje otoczenia to odczuwali czarni więźniowie pewnego zakładu karnego w USA gdzie strażnikami byli biali rasiści.

maciekanonim napisał/a:

ja od 20 lat nigdy nikogo nie miałem i czuję się, jakbym już nigdy nie miał mieć.

---- W tym zdaniu tkwi mądrość starożytnych. A zastanawiałeś się nad logiką tego twierdzenia czy wolisz powtarzać to zdanie w pamięci by móc się nad sobą użalać? Zwróć uwagę jak wyolbrzymiasz okres samotności: "20 lat nikogo nie miałem" - Chciałeś mieć dziewczynę od urodzenia czy jak? W wodach płodowych poznać swoją wybrankę? A może jak miałeś jeden roczek?

maciekanonim napisał/a:

Czasem też przez to wszystko czuję się jakiś gorszy od innych. Inni mieli nie raz, a ja ani razu. Tak jakbym był w czymś od nich gorszy. I do tego jednej rzeczy nie rozumiem - ok, nie jestem piękny, może to odstraszać. Ale nie potrafię zrozumieć, dlaczego wszystkie dziewczyny zawsze mówią, że wygląd nie ma znaczenia, a jakoś nigdy tymi "mniej urokliwymi" się nie zainteresują?

------A co to wyścig po samice? Jak będziesz miał później to cie wywalą ze stada? Bo tak to brzmi. Pewna część ludzi rozpoczyna randkowanie trochę później i nie znaczy to że są oni gorsi. Nie chodzi o to kto szybciej i więcej.

maciekanonim napisał/a:

W ogóle tego wszystkiego nie rozumiem, czasem mam wrażenie, że jestem skazany na wieczną samotność.

-----"Przykuty łańcuchami do ściany w mrocznej komnacie na szczycie czarnej wieży pilnowanej przez smoka... skazany na wieczną samotność..." Zauważyłeś że masz dużo odczuć i wrażeń które nie mają nic wspólnego z logiką? Przecież myśl że "jesteś skazany na wieczna samotność" nie jest logiczna. Odrzuć takie myśli jako niemożliwe!

maciekanonim napisał/a:

I do tego czuję się jakbym właśnie samego siebie poniżał, żaląc się anonimowo w internecie ze swojej słabości.

-------- Nie poniżasz się tylko pitolisz niepotrzebnie o tym że się poniżasz, że ci głupio, że coś sobie ktoś pomyśli. Myślę że to jest jeden z twoich głównych problemów do naprawienia w swoim sposobie myślenia. Staraj się wypracować więcej pewności siebie.

maciekanonim napisał/a:

Ale po prostu tak jest łatwiej. Przyjaciele nie są w stanie mi pomóc, gdy z nimi o tym rozmawiam, to nigdy nie potrafią zrozumieć mojego punktu widzenia, nigdy nie myślą w taki sposób jak ja, bo oni nigdy nie byli w sytuacji, żeby w wieku 20 lat być ciągle samotnym i nic by nie wskazywało, że ma się to zmienić.

--------------Ja myślałem tak jak ty.

maciekanonim napisał/a:

Często słyszę rady typu - idź na jakąś imprezę do klubu, poznawaj ludzi, kogoś poznasz, może coś z tego wyjdzie. Ale mimo stosowania się do tych porad jakoś nic a nic się nie zmienia. Nie mam pojęcia jak to zmienić. Jedni mówią "działaj, musisz coś robić bo nic z tego nie będzie:, a drudzy "wyluzuj, nic na siłę, miłość przyjdzie sama, w najmniej oczekiwanym momencie". I stosowanie się najpierw do pierwszej, a potem do drugiej "metody" nigdy mi na dobre nie wyszło.

------------Na pewno w końcu wyjdzie coś dobrego smile

maciekanonim napisał/a:

Na chwilę obecną nie wiem co jeszcze napisać, może dodam pewne informacje później, gdy przyjdą mi do głowy. Mam nadzieję, że nie zrobiłem z siebie głupka zakładając ten wątek.

Jeśli głupotą było by przedstawienie swoich problemów na forum - to wszyscy jesteśmy głupcami. smile

72

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Nie mam BMW ani nie pakuję.

A jak tam spotkanie GoodMan?

73

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Paweł24 napisał/a:

maciekanonim

1. Idź na siłownię i napakuj się.
2. Kup sobie BMW E46 lub E39.

Mówię poważnie. Nikt nigdy nie da ci lepszej rady niż ja. Zrealizowanie tego zajmie ci parę miesięcy po czym nagle wszystko samo od siebie zacznie ci wychodzić z dziewczynami jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, wtedy zaczniesz w myślach dziękować mądremu Pawłowi do końca życia.

I nie słuchaj kobiet, nie pytaj ich czego oczekują, do niczego dobrego to cie nie zaprowadzi.
Zacznij czytać poradniki do podrywania.

Paweł24 brutalnie to ujął ale ma gość niestety rację od 4 miesięcy pakuję i zobaczę co na lato będzie ale już czuć, że rozmowy się łatwiejsze stały, BMW świetny pomysł no ja akurat kupiłem motocykl w sierpniu, zawsze taki chciałem a nie będę z tego rezygnował.

I mam zamiar wypróbować wszystkie pierdoły, które w internecie przeczytałem. Zobaczę co mi z tego wyjdzie. Jak nagle stanę się atrakcyjnym towarem to uznam że "coś jednak z kobietami jest nie tak"

74

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Temat jak widać zszedł na boczne tory... Zamiast sensownie pisać o radach jak pomóc - stał się tematem o Pakowaniu i BMW.. Pakowanie i BMW - najmocniejsze i jak widać jedyne rady odnośnie powodzenia u kobiet. Dość to prymitywne.

Chyba jednak kobiety widzą więcej niż BMW a w nim Pakera z łysą czaszką.

75

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Zico, czekamy na twoje rady.

76

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Witam Was. Parę dni temu zalogowałam się i zaraz wylogowałam. Chciałam się wygadać. Tak zwyczajnie wygadać. Zaraz pomyślałam jednak - tutaj będę mówić o swoich problemach?? Ale teraz pomyślałam, a czemu nie. Nie chcę widzieć oczu, które mówią - A nie mówiłam/em. Tutaj ich nie zobaczę. Mam nadzieję, że przyjmiecie mnie do swojego grona. Samotność..... Ona mnie dotknęła i spowodowała, że tutaj jestem. Pozdrawiam Was.
Oczywiście, że dziewczyny widzą więcej jak BMW.

77 Ostatnio edytowany przez Zico (2011-11-23 23:11:35)

Odp: 20 lat i zawsze sam...

1.No trzeba mieć w sobie optymizm i wiarę, że jak nie dziś, za tydzień, to za rok, ale uda się kogoś poznać. To podstawa. Nikt nie lubi smutasów, tych co wiecznie narzekają i krytykują, nikt nie lubi przemądrzalskich, udowadniających wiecznie swoje racje...

2. Nie trzeba być piękny, czy mieć wielką kasę - Jeśli brzydki zrekompensować można uczciwością, siłą uczucia, troskliwością, jeśli ładny - to nie pustak, nie nudziarz.

3. Inteligencja, ciekawy facet musi być, umieć rozmawiać z dziewczyną, wyobraźnie, bo każdy lubi ciekawe historie, opowieści o sytuacjach tajemniczych, dobry żart...

4. Stanowczość. Musi umieć decydować, wychodzić z propozycjami wyjścia, czasem musi dobitnie powiedzieć co myśli, czasem skarcić dziewczynę jak przeskrobie, albo marudzi wiecznie...

5.  Spontanicznośćromantyczność. To właśnie powoduje że dziewczyny się zakochują. "Ja kiedyś jechałem autem z dziewczyną, pamiętam, że za miastem nagle zatrzymałem się na drodze. Ona - co, co się stało i patrzy na mnie. Ja - nie mogę jechać dalej, nie mam siły, nie mam energii. Ona - co ty mówisz, dlaczego? Wtedy uśmiechnąłem się i ją pocałowałem. Ona była zaskoczona kompletnie. Wtedy powiedziałem - teraz mam energię i pojechałem dalej smile "

I tak na koniec - wszystkiego w umiarze. Powodzenia.

78

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Ja myślałem, że rozmowa już wróciła na właściwe tory tongue a tu jeszcze jakieś wzmianki o BMW i pakowaniu. Gdybym nie był leniem xD to sam bym poćwiczył sobie dla kondycji na siłowni ale chyba jednak wolę basen. Tylko jak tam się rozebrać i z gołym torsem paradować ^^ he hee tongue .
Ja już stałem się obojętny na dziewczyny, dość straciłem energii i czasu żeby poznać jakąś. Nic z tego nie wyszło, mam dość takiego jednostronnego starania się i wycofuje się ^^ może kiedyś jakaś mnie znajdzie bo teraz szkoda mi znowu starać się wiedząc, że nic z tego nie wyjdzie.

Wam Panowie życzę powodzenia big_smile mnie szkoda już sił i czasu, przeznaczę to na coś innego co mi pozwoli zapomnieć o kobietach i zająć się sobą ;] stanę się egoistą.

79

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Ja to mam "szczęście". Chyba trafiłam na wątek męski.

80

Odp: 20 lat i zawsze sam...

stokroteczko fakt wink wątek założony przez faceta wink ale nic nie stoi na przeszkodzie abyś podzieliła się z nami tym co Cię męczy i smuci wink a my jako "Ci normalni" big_smile spróbujemy Ci pomóc i podnieść na duchu wink

81

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Czytam to co napisał założyciel wątku i zastanawiam się czy założyciel nie żyje w XIX wieku.
Biorąc po uwagę fakt iż panowie zazwyczaj wiążą się z młodszymi kobietami to nie mających żadnego związku 18 nie brakuje, więc nie jęcz, że to taka tragedia.
Ja mam 23 lata i jestem kobietą która nigdy nie miała faceta i co mam powiedzieć?

Pewnie myśląc tak jak nasz kolega powinnam się powiesić gdyż dla mnie już nie ma ratunku

82

Odp: 20 lat i zawsze sam...

wnioskujesz, że sam o sobie mówię, że powinienem się powiesić bo nie ma dla mnie ratunku? gdzie tak napisałem? i skąd ten XIX wiek? nie rozumiem.

83 Ostatnio edytowany przez Solo Lee (2011-11-24 04:42:01)

Odp: 20 lat i zawsze sam...
cherry89 napisał/a:

(...) Biorąc po uwagę fakt iż panowie zazwyczaj wiążą się z młodszymi kobietami to nie mających żadnego związku 18 nie brakuje, więc nie jęcz, że to taka tragedia. (...)

Już mu próbowałem wytłumaczyć że się nad sobą użala ("już zawsze będę sam") ale nie odniósł się do żadnej części mojego postu więc raczej strata czasu. Może dyskusja o samochodach i siłowni jest bardziej wciągająca dla niego niż dotarcie do sedna problemu.

84

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Cytat pewnego gościa z forum:

Nienawidzę kobiet! Bo olewają normalnych facetów, którzy chcą się o nie troszczyć, są spokojni i mili, bez nałogów itp. To jednak kobiety ciągnie do różnego rodzaju idiotów, bezmózgich osiłków i szpanerów, dla których ona jest tylko zabawką do ruchania i gotowania. Kobietę podnieca męska brutalność, nie ważne że ów osobnik ma inteligencję kury, ważne żeby był przebojowym "macho" albo był śliczny. Aha i nie pitolić że liczy się tylko charakter, haha tak samo patrzycie na wygląd, tylko zaprzeczacie temu. Kobiety potrafią być tak zaślepione, iż nie widzą z jakim palantem się zadają. A potem się pojawiają posty kobiet zdradzonych, pobitych lub nienawidzących facetów. Cóż, jak się takiego chłopa wybrało to takie są efekty. Zauważcie że na forum dominują tematy facetów którzy nie mogą znaleźć nikogo bo starają się być mili oraz kobiet które skarżą się, że ich facet jest zły lub je rzucił. To potwierdza to co piszę, kobiety wiążą się z frajerami i cierpią, a spokojni goście cierpią ale z samotności.Najgorsze jest to, że Wy kobiety i tak się nie nauczycie na własnych błędach i kolejny wasz partner będzie taki sam... Aha,jeśli istnieją jeszcze jakieś porządne kobiety to zwracam im honor, bo takie należą do mniejszości.

I wiecie co to prawda jest jak na to popatrzyć obiektywnie, niech ktoś wyjdzie przed szereg i rzuci kamień jak koleś nie miał racji.

85

Odp: 20 lat i zawsze sam...
James napisał/a:

A jak tam spotkanie GoodMan?.

Spotkanie do pewnego momentu było ok, ale znajomość się zakończyła. Powód? Nie mam wyższego wykształcenia.
Pracuję w PSP (jestem strażakiem) i studiów nie mam, bo wybrałem straż. Ale pannie musiało to wyjątkowo przeszkadzać.
Wiesz, jestem to w stanie zrozumieć, takie ma wymagania co do partnera, trudno się mówi. Ale gdy zapytałem w smsie czy czasem się spotkamy od tak pogadać, wyskoczyć na piwko (wszystko po koleżeńsku oczywiście), to również  odmówiła, a to już jest szufladkowanie ludzi, bo dobiera sobie znajomych, względem wykształcenia. A tak pisała jaki to jestem fajny, mogła się wcześniej spytać o wykształcenie, nie musiałaby przychodzić na spotkanie.
Ale powiem Wam chłopaki, że dziewczyna 1klasa.

Chyba trzeba będzie kupić BMW, podpakować i uderzać w zupełnie inny typ kobiet hehehe.

86

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Oj chłopaku co ty się martwisz masz jeszcze czas na dziewczyny a jak ktoś z rodziny się będzie pytał to powiedz że nie jesteś taki głupi żeby sie w tym wieku w związku bawić bo tyle jeszcze kobiet przed tobą. Nie zadręczaj się bo to widać po facecie że desperat i żadna cię nie będzie chciała. Dziewczyny zwracają uwagę na wygląd to fakt tak samo jako faceci ale liczy się bardziej poczucie humoru, zadbanie, wesoły stosunek do siebie i świata, jesetm pewna że wokół jest pewłno koleżanek które fajnie czułyby się w twoim towarzystwie nie koniecznie zaraz jako miłość ale jako kumpel, przyjaciel. Ale najpierw musisz się sam sobie podobać polubić siebie żeby inni również tak cię widzieli.

87

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Good Man napisał/a:
James napisał/a:

A jak tam spotkanie GoodMan?.

Spotkanie do pewnego momentu było ok, ale znajomość się zakończyła. Powód? Nie mam wyższego wykształcenia.
Pracuję w PSP (jestem strażakiem) i studiów nie mam, bo wybrałem straż. Ale pannie musiało to wyjątkowo przeszkadzać.
Wiesz, jestem to w stanie zrozumieć, takie ma wymagania co do partnera, trudno się mówi. Ale gdy zapytałem w smsie czy czasem się spotkamy od tak pogadać, wyskoczyć na piwko (wszystko po koleżeńsku oczywiście), to również  odmówiła, a to już jest szufladkowanie ludzi, bo dobiera sobie znajomych, względem wykształcenia. A tak pisała jaki to jestem fajny, mogła się wcześniej spytać o wykształcenie, nie musiałaby przychodzić na spotkanie.
Ale powiem Wam chłopaki, że dziewczyna 1klasa.

Chyba trzeba będzie kupić BMW, podpakować i uderzać w zupełnie inny typ kobiet hehehe.

Ja też nie mam, a odwalam prace za tych pseudo studentów (jak płacą dobrze), z wykształcenia jestem raczej zerem dla większości tylko średnie za to jestem super uparty i sam potrafię się uczyć, dzięki temu stałem się bardzo dobrym programistą obecnie odwalam projekty dla firm jak orange, ferrero (za pośrednictwem agencji interaktywnych inaczej się nie da) i innych pracuje jako freelancer masa rzeczy, które na FB te firmy mają są moim dziełem. Problem przy free lansie to niestabilne dochody bo raz masz średnio raz 2000 czasem 4000, a jak jest kiepsko to czasem wyciągniesz 1500. Ale człowiek żyje nie mam zamiaru dorabiać państwa polskiego więc będę sobie tak pracował odpowiada mi to mam wybór.

Człowiek się ciągle czegoś uczy, nadal jednak nie uważam że wykształcenie jest jakimś wyznacznikiem ludzkiej inteligencji. Zresztą wystarczy przypomnieć sobie debatę o reaktor atomowy w Polsce i bardzo inteligentnych panów profesorów którzy brali w nim udział. Poza tym lepsza dobra książka niż kiepski nauczyciel wiedzę można zdobyć, a inteligencja to co innego.

Nie łam się GoodMan po prostu pokazała Ci swoje prawdziwe oblicze które według mnie było podłe.

88

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Jaka jest definicja dziewczyny 1 klasa?

89

Odp: 20 lat i zawsze sam...

krewzalewa masz rację i również podchodzę do tego jak Ty, że wykształcenie to pikuś ;] je można "zanabyć" i nie jest wyznacznikiem tego co sobą ktoś reprezentuje, ale niestety dzisiejszy świat doprowadził do tego, że bez wykształcenia jesteś nikim (tzn tak kreują wszędzie gdzie się da) o ile pewne sektory jestem w stanie zrozumieć, że jakiś papierek musi być tak w zdecydowanej większości NIE. Też kiedyś spotkałem taką dziewczynę co po wykształceniu szukała, mieściłem się w jej kryteriach, ale tak mnie tym rozśmieszyła i zdenerwowała, że dałem jej do zrozumienia iż z "niższą klasą" się nie zadaje. Wiecie, że ona jeszcze przez prawie 2 tygodnie maltretowała mnie sms-ami i na gg, żebym jednak się z nią spotkał ponownie? Jednak mam swoje zasady i nie lubię szufladkowania.

90

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Kiedyś_Misiak napisał/a:

stokroteczko fakt wink wątek założony przez faceta wink ale nic nie stoi na przeszkodzie abyś podzieliła się z nami tym co Cię męczy i smuci wink a my jako "Ci normalni" big_smile spróbujemy Ci pomóc i podnieść na duchu wink

miło, że chcesz mnie podnieść na duchu smile tylko na razie to chyba niemożliwe sad

91

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Marzyciel napisał/a:

Jaka jest definicja dziewczyny 1 klasa?

Nie ma definicji "dziewczyna pierwsza klasa", tak jak nie ma definicji "chłopak pierwsza klasa". To co u jednej dziewczyny będzie budziło Twój zachwyt u innej wprost przeciwnie. Jedna dziewczyna będzie powodować szybsze bicie serca, inna obojętność. I nie zależy to od tego czy jest blondynką czy szatynką, nie zależy od tego czy ma niebieskie oczy czy brązowe. Wszystko zależy od spojrzenia, czy coś zaiskrzy i czy znajdziecie wspólne tematy do rozmowy. Uśmiech też może wiele zdziałać smile

92 Ostatnio edytowany przez Paweł24 (2011-11-24 19:55:35)

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Zico napisał/a:

Inteligencja, ciekawy facet musi być, umieć rozmawiać z dziewczyną, wyobraźnie, bo każdy lubi ciekawe historie, opowieści o sytuacjach tajemniczych, dobry żart...

Radą dla niego jest: "bądź inteligentny"???
Jak to??? Tak po prostu? Tak jakby to jak będzie inteligentny zależało tylko od tego jak sobie od tak zechce? Zn jak ja stwierdzę że mam mieć jutro IQ powyżej 200 to będę miał?

Zico, nie pytanie na co polecą dziewczyny, ale co może człowiek zrobić.
Reszta twojego postu też jest nie na temat (albo po prostu głupia).
Bo chodziło o rady. A co to za rada: "masz być inteligentny". Kurcze, że też sam na to nie wpadł żeby być inteligentnym a nie głuopim. No bo niektórzy np. nie wiedzą że lepiej jest być inteligentnym niż głupim. Ale po twojej niezwyjle błyskotliwej uwadze już wiedzieć będą.

Kiedyś_Misiak, ja to sami co ty. Tylko że nigdy jakoś bardzo za nimi latałem, ale teraz podejście i tak mam to samo.



cherry89 napisał/a:

Czytam to co napisał założyciel wątku i zastanawiam się czy założyciel nie żyje w XIX wieku.
Biorąc po uwagę fakt iż panowie zazwyczaj wiążą się z młodszymi kobietami to nie mających żadnego związku 18 nie brakuje, więc nie jęcz, że to taka tragedia.
Ja mam 23 lata i jestem kobietą która nigdy nie miała faceta i co mam powiedzieć?

Zdaje się że nie miałaś bo nie chciałaś. A cherry, mówisz że nie miałaś faceta, a całowałaś się kiedyś? Ile razy?


Good Man napisał/a:
Paweł24 napisał/a:

A jak tam spotkanie GoodMan?.

Spotkanie do pewnego momentu było ok, ale znajomość się zakończyła. Powód? Nie mam wyższego wykształcenia.
Pracuję w PSP (jestem strażakiem) i studiów nie mam, bo wybrałem straż. Ale pannie musiało to wyjątkowo przeszkadzać.
Wiesz, jestem to w stanie zrozumieć, takie ma wymagania co do partnera, trudno się mówi. Ale gdy zapytałem w smsie czy czasem się spotkamy od tak pogadać, wyskoczyć na piwko (wszystko po koleżeńsku oczywiście), to również  odmówiła, a to już jest szufladkowanie ludzi, bo dobiera sobie znajomych, względem wykształcenia. A tak pisała jaki to jestem fajny, mogła się wcześniej spytać o wykształcenie, nie musiałaby przychodzić na spotkanie.
Ale powiem Wam chłopaki, że dziewczyna 1klasa.

Jak widzę nie jesteś typem osoby co ma problem ze znalezieniem sobie dziewczyny GoodMan. Jeszcze strażak...
To inna bajka zupełnie. Po prostu akurat do siebie niepasowaliście. Musiała być niezła laska skoro cie olała.


Marzyciel napisał/a:

Jaka jest definicja dziewczyny 1 klasa?

Marzyciel, nie wydurniaj się.

93

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Stokrotko mi chodziło o wypowiedź cytowaną, kolega napisał że dziewczyna była pierwsza klasa więc jestem ciekawy co w niej było takiego ekstra smile

94

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Zico napisał/a:

5.  Spontanicznośćromantyczność. To właśnie powoduje że dziewczyny się zakochują. "Ja kiedyś jechałem autem z dziewczyną, pamiętam, że za miastem nagle zatrzymałem się na drodze. Ona - co, co się stało i patrzy na mnie. Ja - nie mogę jechać dalej, nie mam siły, nie mam energii. Ona - co ty mówisz, dlaczego? Wtedy uśmiechnąłem się i ją pocałowałem. Ona była zaskoczona kompletnie. Wtedy powiedziałem - teraz mam energię i pojechałem dalej smile "

Jeśli to "wydarzenie" sprawiło, że dziewczyna się zakochała to była mało wymagająca. Dziewczyny!!!! Niech faceci się bardziej starają smile

95

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Marzyciel napisał/a:

Stokrotko mi chodziło o wypowiedź cytowaną, kolega napisał że dziewczyna była pierwsza klasa więc jestem ciekawy co w niej było takiego ekstra smile

a to przepraszam smile ale może tak było, że spojrzenie, uśmiech zadecydowały....

96 Ostatnio edytowany przez Paweł24 (2011-11-24 20:00:02)

Odp: 20 lat i zawsze sam...
stokroteczka napisał/a:

I nie zależy to od tego czy jest blondynką czy szatynką, nie zależy od tego czy ma niebieskie oczy czy brązowe.

To prawda, od tego to nie zależy.
To zależy od pupy i cycków.

stokroteczka napisał/a:

Jeśli to "wydarzenie" sprawiło, że dziewczyna się zakochała to była mało wymagająca. Dziewczyny!!!! Niech faceci się bardziej starają

Mówisz że mamy się bardziej starać...
A jak te twoje starania dla porównania wyglądają? Co ty zrobiłaś aby facet się w tobie zakochał?

97

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Paweł24 napisał/a:
stokroteczka napisał/a:

I nie zależy to od tego czy jest blondynką czy szatynką, nie zależy od tego czy ma niebieskie oczy czy brązowe.

To prawda, od tego to nie zależy.
To zależy od pupy i cycków.

typowo męskie podejście smile nawet rozumiem smile ale nie wiem czy te cycki są faktycznie takie ważne, może na chwilkę smile


stokroteczka napisał/a:

Jeśli to "wydarzenie" sprawiło, że dziewczyna się zakochała to była mało wymagająca. Dziewczyny!!!! Niech faceci się bardziej starają

Mówisz że mamy się bardziej starać...
A jak te twoje starania dla porównania wyglądają? Co ty zrobiłaś aby facet się w tobie zakochał?

nie wolno się starać o faceta bo i tak z tego nic nie wychodzi, to facet musi się starać smile

98 Ostatnio edytowany przez Paweł24 (2011-11-24 20:42:47)

Odp: 20 lat i zawsze sam...

stokrateczka przekonujesz mnie że nie chcę mnie dziewczyny
dzięki, przyda mi się
Jak mi od czasu do czasu przychodzi taka głupia myśl (zwykle jak jakieś brednie przeczytam) że może warto by było się zastanowić czy się nad jakąś dziewczyną nie rozejrzeć żebym na starość nie żałował, to dzięki np. przeczytaniu tego co ty napisałaś mogę sobie przypomnieć że to głupota i bezsens

stokroteczka napisał/a:

typowo męskie podejście  nawet rozumiem  ale nie wiem czy te cycki są faktycznie takie ważne, może na chwilkę

Pokaż mi chłopaka (hetero) który zakochał się w kimś bez cycków (mówimy o dorosłych ludziach).
Nie ma takiego. Prosty wniosek - są najważniejsze jak tylko mogą być big_smile

----------------------
Przypomnaiło mi się właśnie jak bardzo dawno temu taka jedna się o mnie starała. Zanim zrozumiałem że to wszystko to nie były przypadki i ona naprawdę się o mnie starała było już za późno. Do dziś tego bardzo żałuję. I tęsknie za nią. Chociaż pewnie teraz byśmy się nie lubili.
Ale mam co wspominać. Szkoda tylko że te wspomniania to był początek i jeednocześnie koniec, a nie tylko początek.

99

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Przesadzacie, Marzyciel zadał dobre pytanie. Ja tez jestem ciekawa co Good Man rozumie pod pojęciem "dziewczyna pierwsza klasa" Hm? (I co za ironia, to własnie taka laska skreśliła go za wykształcenie.)

Czekajcie, czekajcie cos mi się przypomniało. Heh, chyba jestem głupia i naiwna bo przełknełam fakt, że moj były facet nie ma wykształcenia. I tu nie chodzi nawet o studia, a o maturę.. dorosły myślący facet dobiegający trzydziestki. Tak mnie do niego ciagneło, że miałam to gdzieś.
Więc patrzcie i smiejscie się ze mnie, a jednak można MOŻNA spotkać wyksztalconą kobietę po studiach która nie ucieknie od takich typków. To objaw zauroczenia sie waszą osobą a wiadomo MIŁOŚĆ OGŁUPIA!

Posługujemy się tu nie raz słowem "zaradnosc zyciowa" "inteligencja". Ja często uzywam okreslenie "madrosc zyciowa". Dla mnie to sie liczy najbardziej. Fakt czy ktos ma magistra czy jakis zawod w niczym nie przesądza. Fakt, doszukuje sie u faceta wlasnie tej inteligencji, mądrosci zyciowej bo chcę aby on był dla mnie pasjonującym człowiekiem i pragnę patrzec w niego jak w obrazek. Niech to chociazby bedzie mechanik samochodowy, ale samą swoja postawą wiedzą o mechanice i ciekawoscia swiata bedzie wprawial mnie w dume i zachwyt. Ale facet, ktory mowi "ze nie potrzebuje" "nie zalezy mu" na wlasnym rozwoju i mowi mi, ze matura mu niepotrzebna to dziwne.

Nie wiem.. ale teraz tak myślę, ze jak ktos ocenia po wykształceniu/kasie/wygladzie/etc to chyba objaw tego, ze szanuje sie bardziej niż tacy którym to nie przeszkadza. Czy się mylę? Bo juz sama nie wiem co o tym myśleć. Może czas podwyzszyc wymagania? Czy to, że nie oceniamy po pozorach i akceptujemy wady partnera to tylko objaw tego, ze słabo się cenimy?

100 Ostatnio edytowany przez Paweł24 (2011-11-24 20:57:50)

Odp: 20 lat i zawsze sam...

To ja się nie rozwijam. I nie chcę, nie mam ambicji.
Ja się z tego forum na każdym kroku dowiaduję że jestem złem wcielonym dla każdej dziewczyny.
Wystarczy że jakakolwiek dziewczyna napisze co jej się podoba u facetów a co nie, to ja zawsze jestem w tym co się jej nie podoba. Zawsze.



wicherek napisał/a:

Nie wiem.. ale teraz tak myślę, ze jak ktos ocenia po wykształceniu/kasie/wygladzie/etc to chyba objaw tego, ze szanuje sie bardziej niż tacy którym to nie przeszkadza. Czy się mylę? Bo juz sama nie wiem co o tym myśleć. Może czas podwyzszyc wymagania?

No pewnie. Im wyższy np. wzrost minimalny tym bardziej się szanujesz. Jak np. dla ciebie facet musi mieć minimum 175cm wzrostu a dla koleżanki 180cm to ona się bardziej szanuje. A jak dla jednej musi mieć minimum 220 wzrostu to szanuje się jeszcze bardziej, ale nie tak jak ta, która umówi się tylko z takim co ma 260cm wzrostu. Ta to się szanuje!

101

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Paweł24 napisał/a:

stokrateczka przekonujesz mnie że nie chcę mnie dziewczyny
dzięki, przyda mi się
Jak mi od czasu do czasu przychodzi taka głupia myśl (zwykle jak jakieś brednie przeczytam) że może warto by było się zastanowić czy się nad jakąś dziewczyną nie rozejrzeć żebym na starość nie żałował, to dzięki np. przeczytaniu tego co ty napisałaś mogę sobie przypomnieć że to głupota i bezsens

Paweł, źle mnie zrozumiałeś. Każdy z nas jest inny. Jeden lubi zdobywać, inny być zdobywanym. Nie ma reguły. Z doświadczenia jednak wiem, że jak się pokaże facetowi, że bardzo zależy na nim to przestaje się starać. Ja właśnie rozstałam się z facetem dlatego bierz poprawkę na to co mówię smile

stokroteczka napisał/a:

typowo męskie podejście  nawet rozumiem  ale nie wiem czy te cycki są faktycznie takie ważne, może na chwilkę

Pokaż mi chłopaka (hetero) który zakochał się w kimś bez cycków (mówimy o dorosłych ludziach).
Nie ma takiego. Prosty wniosek - są najważniejsze jak tylko mogą być big_smile

Mogłabym Ci pokazać wielu facetów. Może też spójrz na dziewczynę o mniejszym biuście (bo z tego co piszesz wynika, że interesują Ci duże biusty) i zobaczysz, że ma więcej do zaoferowania niż ta z miseczką D.
----------------------
Przypomnaiło mi się właśnie jak bardzo dawno temu taka jedna się o mnie starała. Zanim zrozumiałem że to wszystko to nie były przypadki i ona naprawdę się o mnie starała było już za późno. Do dziś tego bardzo żałuję. I tęsknie za nią. Chociaż pewnie teraz byśmy się nie lubili.
Ale mam co wspominać. Szkoda tylko że te wspomniania to był początek i jeednocześnie koniec, a nie tylko początek.

Potwierdziłeś to co mówię. Jak dziewczyna się stara to nie wychodzi sad

102 Ostatnio edytowany przez Paweł24 (2011-11-24 21:15:23)

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Nie, to nie jest dobry przykład. Ja tego będę żałował do końca życia.

EDIT. Albo inaczej stokrotka.
To jest właśnie dowód na to że się mylisz. Ta dziewczyna starała się jak żadna inna, i już na zawsze zostanie mi w pamięci jako ta najważniejsza. Czyli efekt to miało gigantyczny.

103

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Paweł24 napisał/a:

Nie, to nie jest dobry przykład. Ja tego będę żałował do końca życia.

EDIT. Albo inaczej stokrotka.
To jest właśnie dowód na to że się mylisz. Ta dziewczyna starała się jak żadna inna, i już na zawsze zostanie mi w pamięci jako ta najważniejsza. Czyli efekt to miało gigantyczny.

Pozostanie na zawsze bo się starała czy dlatego, że tęsknisz za nią???? To różnica

104 Ostatnio edytowany przez Paweł24 (2011-11-24 22:29:22)

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Dlatego że mam pewne wspomnienia z nią związane za którymi tęsknie jak za niczym innym. Wszystkie ona spowodowała.

105

Odp: 20 lat i zawsze sam...

A może za dużo, za często o niej myślisz. Może porównujesz do niej inne dziewczyny. Może powinieneś zapomnieć i otworzyć się na nowe znajomości. Ja wiem, że to się łatwo mówi, pisze sad Widzisz, ja właśnie rozstałam się z facetem. Byłam z nim rok. Okazało się, że przez ostatnie 3 miesiące spotykał się też z inną. Nie chciał końca ale ja nie mogę z nim dłużej i być. Oszukał mnie. Zadaję sobie cały czas pytanie. Dlaczego???? Dlaczego tak się stało????

106 Ostatnio edytowany przez Paweł24 (2011-11-24 21:33:14)

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Dlatego że ani on ciebie nie kochał (skoro chodził do innej) ani ty go (skoro sama go rzuciłaś).

107

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Paweł24 napisał/a:

Dlatego że ani on ciebie nie kochał ani ty go (skoro sama go rzuciłaś).

ja Go kocham sad ale jak mogę być z nim???? jak????

108

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Należy unikać postów nie wnoszących nic do dyskusji. Jeśli chcesz tylko komuś przytaknąć, to lepiej nic nie pisz.
moderatorka apoteoza

109 Ostatnio edytowany przez Paweł24 (2011-11-24 21:44:29)

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Szanuj swoich rozmówców!
moderatora apoteoza

110 Ostatnio edytowany przez maciekanonim (2011-11-24 22:02:17)

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Paweł24 napisał/a:
stokroteczka napisał/a:

typowo męskie podejście  nawet rozumiem  ale nie wiem czy te cycki są faktycznie takie ważne, może na chwilkę

Pokaż mi chłopaka (hetero) który zakochał się w kimś bez cycków (mówimy o dorosłych ludziach).
Nie ma takiego. Prosty wniosek - są najważniejsze jak tylko mogą być big_smile

mój kolega ma dziewczynę, która jest kompletną dechą. ani w ogóle nie jest zbyt urokliwa. on też za ładny w opinii koleżanek nie jest. a jakoś są ze sobą już długo i bardzo im ze sobą dobrze.

w wyglądzie kobiety są moim zdaniem rzeczy ważniejsze niż biust i pośladki. jasne, każdy chciałby mieć dziewczynę, która go podnieci samym wyglądem, ale jednak nie wszystko sprowadza się do seksu.

EDIT:

mam chwilę czasu to napiszę coś więcej.

niektórzy z was źle mnie ocenili - nie dziwię się, moje wypowiedzi w tym temacie wyglądały jakbym był okropnym pesymistą, który chodzi wiecznie załamany i myśli, że jest wiecznym nieudacznikiem. ale tak nie jest. trochę za wcześnie wyciągaliście wnioski (parę postów poświęconych tylko temu co mnie gnębi, temat tego co mnie interesuje, co cieszy, co lubię robić to chyba nie w tym wątku, albo przynajmniej nie w postach wyjaśniających mój problem). postanowiłem więc trochę tę sytuację wyjaśnić.

nie jestem pesymistą, jak niektórzy zdążyli stwierdzić. jestem na ogół bardzo wesołym człowiekiem, dużo się uśmiecham, realizuję marzenia, staram się rozwijać w swojej sferze, że tak to ujmę, "umysłowej" (studia, muzyka, czytanie książek, rozmowy na przeróżne tematy i wiele innych). jak najbardziej lubię siebie i akceptuję (ktoś napisał że muszę polubić i zaakceptować samego siebie). również wśród znajomych jestem osobą raczej lubianą i uważaną za całkiem ogarniętą.

pisząc ten temat stworzyłem obraz tylko swoich słabości, stąd wasze wyobrażenia, że jestem jakimś looserem, smutasem, nie widzę dla siebie przyszłości itp. nie jest tak, uwierzcie.

po prostu samotność to rzecz, która w życiu najbardziej mnie przygnębia, dlatego postanowiłem się tu wyżalić. ciężko bym żaląc się pisał o tym jak to lubię spędzać wesoło wieczory z kumplami przy piwku, dobrej muzyce, opowiadając sobie śmieszne rzeczy.

i w jednej rzeczy muszę przyznać Pawłowi rację. rada "bądź inteligentny" jest trochę... hmm dziwna? inteligencja to rzecz raczej stała u każdej z osób i ciężko ją zmienić. a przy okazji, zabrzmiało to trochę jakby autor tej rady (nie pamiętam kto to pisał) uznał mnie za mało inteligentnego człowieka. myślę że to trochę pochopny wniosek, skoro oceniacie mnie po kilku postach jeszcze mnie w ogóle nie znając.

111

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Zico napisał/a:

Sam miałem dziewczynę, z małym biustem. Ale powiem, że języczek za to miała zwinny i sprawny tongue

Emotka świadczy chyba o tym, że powróciły wspomnienia. Te miłe oczywiście smile
A Ty wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia???? Ja nie wierzę. Może to być zauroczenie, fascynacja, podniecenie ale nie miłość. Miłość to coś więcej. To zrozumienie, szczerość, wsparcie. Tego  nie dostanie się wraz z pierwszym spojrzeniem.

112

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Maciekanonim,
Z tego co piszesz wniosek nasuwa sie jeden, nie spotkałeś na swoje drodze tej jedynej i od cała tajemnica twojej samotnosci, ty nie masz na to wpływu ani ona, przyjdzie taki moment ze w zyciu pojawi sie milosc, w twoim, waszym, moim.... teraz, jutro, za miesiac, za rok, za kilka lat.... nie wiadomo, nikt tego nie wie.. my do tego czasu mozemy wpadac w flustracje albo zapomniec i starac sie cieszyc zyciem takiem jakim jest.

113

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Ja autorowi tematu zadam dwa pytania.

Ile nowych kobiet poznales w ciagu ostatniego miesiaca i czy zdarza ci sie zaczepiac nowe kobiety?

Nie sluchaj rad typu ze kiedys wszystko sie ulozy, bo prawdopodobnie tak nie bedzie. Taka prawda - to nie komedia romantyczna smile Jasne spotkasz kogos ale poznajac wiecej osob spotkasz kogos odpowiedniego.

114 Ostatnio edytowany przez Zico (2011-11-25 18:29:13)

Odp: 20 lat i zawsze sam...
stokroteczka napisał/a:
Zico napisał/a:

Sam miałem dziewczynę, z małym biustem. Ale powiem, że języczek za to miała zwinny i sprawny tongue

Emotka świadczy chyba o tym, że powróciły wspomnienia. Te miłe oczywiście smile
A Ty wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia???? Ja nie wierzę. Może to być zauroczenie, fascynacja, podniecenie ale nie miłość. Miłość to coś więcej. To zrozumienie, szczerość, wsparcie. Tego  nie dostanie się wraz z pierwszym spojrzeniem.

Wierzę. Choć niekoniecznie musi dotyczyć obojga osób jednocześnie.
Podobno każdy z nas ma ideał kobiety lub mężczyzny - cechy takie jak wygląd, sposób rozmawiania, zachowanie, spojrzenie...itd. Gdy osoba ma wiele takich cech, które uważamy za wyjątkowe, jest bliska naszemu ideału to wtedy jest miłość od pierwszego wejrzenia. Wtedy spada na nas jak grom z jasnego nieba. Patrzysz na niego, na nią i wiesz, że to właśnie jest ta osoba smile

Ps. Wicherek - a może szczęściu, przeznaczeniu czasem trzeba troszkę dopomóc? A nie biernie czekać.

115

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Zico napisał/a:

Wierzę. Choć niekoniecznie musi dotyczyć obojga osób jednocześnie.
Podobno każdy z nas ma ideał kobiety lub mężczyzny - cechy takie jak wygląd, sposób rozmawiania, zachowanie, spojrzenie...itd.

Jak to kiedyś ktoś powiedział - Miłość od pierwszego wejrzenia to najbardziej rozpowszechniona choroba oczu smile Ale tak na poważnie to zupełnie się z Tobą nie zgadzam sad Sam sobie troszkę zaprzeczasz. Pisząc ?podobno każdy z nas ma ideał...... nie jesteś do końca pewien. A zatem jeśli nie ma ideału to nie ma miłości od pierwszego wejrzenia . Co to jest ideał????  Mówimy : chcę blondyna, niebieskie oczy, przystojnego i nagle widzimy niewysokiego szatyna z ciemnymi oczami i serce bije nam szybciej smile wydaje mi się, że dzisiaj nie ma ideałów, jest raczej moda i właściwie zawsze tak było smile zawsze brylował określony wzorzec piękna : Nefretete, Wenus, muzy Rubensa teraz Barbie. Podobnie ulega zmianom postrzeganie i poczucie kobiecości. Piszecie panowie tutaj dużo o biustach. Nie wiem czy wiecie, że z upodobania do atletycznych sylwetek rzymianie preferowali nieduże piersi. Źródła mówią o Spartankach, które owijały piersi ciasnym bandażem, aby zahamować ich wzrost. Były to zresztą pierwsze staniki. Dzisiaj kreuje się duże biusty i wy tej modzie ulegacie. Tak jak kiedyś ulegano małym smile Wolicie opalone dziewczyny (nie spalone tylko opalone) a upragniona dziś opalenizna, w antyku i później była przejawem biedy i przynależności do najniższych klas społecznych. W epoce dzieci kwiatów dziewczyny, które miały największe powodzenie ubierały dzwonowate dżinsy, które w ogóle nie są kobiece smile

Zico napisał/a:

Gdy osoba ma wiele takich cech, które uważamy za wyjątkowe, jest bliska naszemu ideału to wtedy jest miłość od pierwszego wejrzenia. Wtedy spada na nas jak grom z jasnego nieba. Patrzysz na niego, na nią i wiesz, że to właśnie jest ta osoba smile

I tutaj też sobie zaprzeczasz. Żeby stwierdzić, że osoba ma wiele cech, które są dla nas wyjątkowe i które od partnera oczekujemy to musimy tą osobę poznać. A czas poznania to nie miłość od pierwszego wejrzenia. Jak grom z nieba może spaść zauroczenie nie miłość.

116

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Proszę trzymać się tematu wątku!
Panowie: Zico i Paweł24  to kulturalne forum i proszę Was o nieobrażanie siebie nawzajem jak i ograniczyć ilość używanych inwektyw.
moderatorka apoteoza

117

Odp: 20 lat i zawsze sam...

oks Apoteoza. Faceci, jak i każda z płci troszkę się spierają.To naturalne. Dziękuję, za zwrócenie uwagi, choć zauważyłem że cosik za dużo sporów. Pozdrawiam

118

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Kuba napisał/a:

Ja autorowi tematu zadam dwa pytania.

Ile nowych kobiet poznales w ciagu ostatniego miesiaca i czy zdarza ci sie zaczepiac nowe kobiety?

Nie sluchaj rad typu ze kiedys wszystko sie ulozy, bo prawdopodobnie tak nie bedzie. Taka prawda - to nie komedia romantyczna smile Jasne spotkasz kogos ale poznajac wiecej osob spotkasz kogos odpowiedniego.

w ciągu ostatniego miesiąca (jakieś 3 tygodnie temu) na imprezie poznałem dwie, z czego jedna dość szybko zniknęła niezauważona, a z drugą całkiem miło mi się rozmawiało popijając łagodnie wódkę. z tym że była zajęta, więc nie były to żadne zaloty czy coś. i niewiele wcześniej jeszcze jedną, ale to też tylko "takie po prostu" poznanie się. nie wiem czy to dużo, czy mało. nie wiem jak to oceniasz.

119

Odp: 20 lat i zawsze sam...

maciek, może za łagodnie atakujesz, tak obojętnie, jak do kolegi czy koleżanki

120

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Paweł24 napisał/a:

maciek, może za łagodnie atakujesz, tak obojętnie, jak do kolegi czy koleżanki

Atakujesz???? Dziewczyn się nie atakuje smile Panowie!!! nie każda poznana czy zaczepiona dziewczyna musi być potencjalną kandydatką na dziewczynę.

121

Odp: 20 lat i zawsze sam...
stokroteczka napisał/a:
Zico napisał/a:

Wierzę. Choć niekoniecznie musi dotyczyć obojga osób jednocześnie.
Podobno każdy z nas ma ideał kobiety lub mężczyzny - cechy takie jak wygląd, sposób rozmawiania, zachowanie, spojrzenie...itd.

Jak to kiedyś ktoś powiedział - Miłość od pierwszego wejrzenia to najbardziej rozpowszechniona choroba oczu smile Ale tak na poważnie to zupełnie się z Tobą nie zgadzam sad Sam sobie troszkę zaprzeczasz. Pisząc ?podobno każdy z nas ma ideał...... nie jesteś do końca pewien. A zatem jeśli nie ma ideału to nie ma miłości od pierwszego wejrzenia .

Pisząc zwrot podobno- podaję ogólną teorię. Są ludzie którzy nie mają swojego ideału i są tacy - jak ja, jest ich zdecydowana większość którzy mają swój ideał. Więc  może być tak, że Ci pierwsi nie wierzą w taką miłość, a ci drudzy wierzą. Nie ma tu sprzeczności żadnej.

stokroteczka napisał/a:

Co to jest ideał????  Mówimy : chcę blondyna, niebieskie oczy, przystojnego i nagle widzimy niewysokiego szatyna z ciemnymi oczami i serce bije nam szybciej smile wydaje mi się, że dzisiaj nie ma ideałów, jest raczej moda i właściwie zawsze tak było smile zawsze brylował określony wzorzec piękna : Nefretete, Wenus, muzy Rubensa teraz Barbie. Podobnie ulega zmianom postrzeganie i poczucie kobiecości. Piszecie panowie tutaj dużo o biustach. Nie wiem czy wiecie, że z upodobania do atletycznych sylwetek rzymianie preferowali nieduże piersi. Źródła mówią o Spartankach, które owijały piersi ciasnym bandażem, aby zahamować ich wzrost. Były to zresztą pierwsze staniki. Dzisiaj kreuje się duże biusty i wy tej modzie ulegacie. Tak jak kiedyś ulegano małym smile Wolicie opalone dziewczyny (nie spalone tylko opalone) a upragniona dziś opalenizna, w antyku i później była przejawem biedy i przynależności do najniższych klas społecznych. W epoce dzieci kwiatów dziewczyny, które miały największe powodzenie ubierały dzwonowate dżinsy, które w ogóle nie są kobiece smile

Ideał kobiecości więc zmieniał się na przestrzeni wieków. Normalna sprawa.
Moim ideałem jest dziewczyna z dużym biustem, nie chuda i z dużymi oczami. Uważam, że takie na mnie działają i już smile Obecnie większość facetów to lubi, czego dowodem liczne operacje powiększania biustu u kobiet.

Zico napisał/a:

Gdy osoba ma wiele takich cech, które uważamy za wyjątkowe, jest bliska naszemu ideału to wtedy jest miłość od pierwszego wejrzenia. Wtedy spada na nas jak grom z jasnego nieba. Patrzysz na niego, na nią i wiesz, że to właśnie jest ta osoba smile

stokroteczka napisał/a:

I tutaj też sobie zaprzeczasz. Żeby stwierdzić, że osoba ma wiele cech, które są dla nas wyjątkowe i które od partnera oczekujemy to musimy tą osobę poznać. A czas poznania to nie miłość od pierwszego wejrzenia. Jak grom z nieba może spaść zauroczenie nie miłość.

Nie zaprzeczam sobie również. Nie zrozumiałaś dobrze, co chciałem powiedzieć. Więc jeszcze raz.
Spotykam pierwszy raz dziewczynę - cechy które są ważne i zwracam uwagę - wygląd, sposób rozmawiania, zachowanie, spojrzenie. Te cechy są od razu, a nie poznaje się je podczas spotkań kolejnych.... I właśnie jeśli są one bliskie ideałowi mówimy o miłości od pierwszego wejrzenia. 
smile

122

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Mi jak się dziewczyna nie spodoba bardzo szybko to już nie spodoba się nigdy.
Tak wynika z doświadczenia.

123

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Pytaliście co oznacza moje powiedzenie o dziewczynie, że jest "pierwsza klasa". A więc oznacza to, że jest bardzo ładna.
Ale ona miała śliczne czekoladowe oczy mmmm.......szkoda.

Paweł24 napisał/a:

Mi jak się dziewczyna nie spodoba bardzo szybko to już nie spodoba się nigdy.

Mam tak samo.

124

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Zico napisał/a:

Spotykam pierwszy raz dziewczynę - cechy które są ważne i zwracam uwagę - wygląd, sposób rozmawiania, zachowanie, spojrzenie. Te cechy są od razu, a nie poznaje się je podczas spotkań kolejnych.... I właśnie jeśli są one bliskie ideałowi mówimy o miłości od pierwszego wejrzenia. 
smile

Moim zdaniem, nie ma czegoś takiego jak ideał... jest po prostu zbiór cech i czynników które w danym momencie perfekcyjnie nam pasują...
Dlatego dla mnie pytania typu jaki jest twój ideał partnera/partnerki są bezsensu, bo bardzo często równie mocno mogą mi się spodobać dwie skrajnie różne dziewczyny zarówno pod względem fizycznym jak i umysłowym.

125

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Zico napisał/a:

Pisząc zwrot podobno- podaję ogólną teorię. Są ludzie którzy nie mają swojego ideału i są tacy - jak ja, jest ich zdecydowana większość którzy mają swój ideał. Więc  może być tak, że Ci pierwsi nie wierzą w taką miłość, a ci drudzy wierzą. Nie ma tu sprzeczności żadnej.

Na jakiej podstawie wnioskujesz, że jest ich zdecydowana większość???? Ale pomijając ten watek,
Pisząc, że wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia nie piszesz, że przeżyłeś to tylko opierasz swój pogląd na wierze smile Zatem dziwne, że nie spotkałeś nigdy dziewczyny z dużym biustem, nie chudą i z dużymi oczami. Przecież takich dziewczyn jest wiele. Ale jednak nie spadł na Ciebie piorun. Chociaż raz. Miłość od pierwszego wejrzenia to stan, kiedy patrzysz na na nią i wiesz, że to ta, na którą czekałeś. Zachowanie, sposób komunikowania się to dopiero z czasem poznasz. Mówimy wtedy, że jest chemia, przeznaczenie. Zdarza się też, że więcej mamy wyobrażeń o danej osobie, niż faktycznie ma ona pożądanych przez nasz cech (ale to już inna sprawa). Bo jak pisał XIV-wieczny poeta Geoffrey Chaucer - miłość jest ślepa. Zakochani idealizują obiekt swoich uczuć. I dopiero czas to weryfikuje. Ale jakoś nie chce mi się wierzyć, że nie spotkałeś nigdy swojego ideału w parku, w sklepie, na plaży czy gdziekolwiek a jednak piorun nie uderzył sad

Zico napisał/a:

Moim ideałem jest dziewczyna z dużym biustem, nie chuda i z dużymi oczami. Uważam, że takie na mnie działają i już smile Obecnie większość facetów to lubi, czego dowodem liczne operacje powiększania biustu u kobiet.

Myślenie typowo męskie smile czy myślisz, że kobiety powiększają biust dla facetów (takich kobiet jest niewiele). Kobiety powiększają biust dla siebie. Gdyby było tak, jak twierdzisz, nie byłoby kobiet z mały biustem. Sam pisałeś, ze miałeś dziewczynę z niewielkim biustem. Powiększyła go dla Ciebie????? Rozeszliście się z powodu jej małego biustu. Nie sądzę. Gdyby to było najważniejsze to byś wcale z nią nie był. Na pewno były inne powody. Zatem widzisz,  to co sobie wyobrażamy czyli ten ideał jest zupełnie odmienny od osób, które napotykamy na swojej drodze. Dlatego też trudno o ten grom z jasnego nieba smile

Nadal uważam, że Twoja WIARA w miłość od pierwszego wejrzenia opiera się na wielu sprzecznościach smile

Kora co prawda śpiewa: Jeszcze wczoraj nieznany
Poznany od niechcenia
Piękniejsza od innych
Miłość od pierwszego spojrzenia

126

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Wiesiu napisał/a:

Moim zdaniem, nie ma czegoś takiego jak ideał... jest po prostu zbiór cech i czynników które w danym momencie perfekcyjnie nam pasują...
Dlatego dla mnie pytania typu jaki jest twój ideał partnera/partnerki są bezsensu, bo bardzo często równie mocno mogą mi się spodobać dwie skrajnie różne dziewczyny zarówno pod względem fizycznym jak i umysłowym.

Zgadzam się z Tobą w 100%. Tak samo mają kobiety. Jeden były jest blondynem, drugi szatynem smile

127

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Pytaliście co oznacza moje powiedzenie o dziewczynie, że jest "pierwsza klasa". A więc oznacza to, że jest bardzo ładna.
Ale ona miała śliczne czekoladowe oczy mmmm.......szkoda.

I tyle? Ładna buzia i oczy?
A czym się zajmowała? Jakie studia skończyła itd?
Skoro odrzuciła Cię za brak wykształcenia musiała kłaść na to duży nacisk?
Prawniczka? Pani doktor? Manager?

128 Ostatnio edytowany przez Zico (2011-11-26 22:11:58)

Odp: 20 lat i zawsze sam...
stokroteczka napisał/a:
Zico napisał/a:

Pisząc zwrot podobno- podaję ogólną teorię. Są ludzie którzy nie mają swojego ideału i są tacy - jak ja, jest ich zdecydowana większość którzy mają swój ideał. Więc  może być tak, że Ci pierwsi nie wierzą w taką miłość, a ci drudzy wierzą. Nie ma tu sprzeczności żadnej.

Na jakiej podstawie wnioskujesz, że jest ich zdecydowana większość????

Bo ludzie mają swoje ideały. Każdy z nas w coś wierzy, lub chce wierzyć. Jesteśmy dumni z Adama Małysza- bo on jest wzorem w kwestii sportu, dla wielu ideałem. I tak można by wymieniać bo nawet zupa może być idealna smile

stokroteczka napisał/a:

Pisząc, że wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia nie piszesz, że przeżyłeś to tylko opierasz swój pogląd na wierze smile Zatem dziwne, że nie spotkałeś nigdy dziewczyny z dużym biustem, nie chudą i z dużymi oczami. Przecież takich dziewczyn jest wiele. Ale jednak nie spadł na Ciebie piorun. Chociaż raz.

Czy wszystkiego trzeba doświadczyć, by wiedzieć, że jest prawdą? Boga nie widziałem a wierzę w niego. Dziewczyny takowe spotykałem, ale czy każda spotkana musi być miłością od pierwszego wejrzenia? Grom widać wisi nad moją głową dalej wink

stokroteczka napisał/a:

Ale jakoś nie chce mi się wierzyć, że nie spotkałeś nigdy swojego ideału w parku, w sklepie, na plaży czy gdziekolwiek a jednak piorun nie uderzył sad

To, że ktoś zobaczy swój ideał nie oznacza, że zaraz pobiegnie i zacznie rozmawiać z obcą osobą. Na to potrzeba odwagi, czasami szczęścia. Niemniej czuje się, że właśnie ta osoba działa na ciebie. Że to właśnie ta. Widać mój czas nie nadszedł jeszcze, ale nie martw się o mnie. smile

stokroteczka napisał/a:
Zico napisał/a:

Moim ideałem jest dziewczyna z dużym biustem, nie chuda i z dużymi oczami. Uważam, że takie na mnie działają i już smile Obecnie większość facetów to lubi, czego dowodem liczne operacje powiększania biustu u kobiet.

Myślenie typowo męskie smile czy myślisz, że kobiety powiększają biust dla facetów (takich kobiet jest niewiele). Kobiety powiększają biust dla siebie. Gdyby było tak, jak twierdzisz, nie byłoby kobiet z mały biustem. Sam pisałeś, ze miałeś dziewczynę z niewielkim biustem. Powiększyła go dla Ciebie????? Rozeszliście się z powodu jej małego biustu. Nie sądzę. Gdyby to było najważniejsze to byś wcale z nią nie był. Na pewno były inne powody. Zatem widzisz,  to co sobie wyobrażamy czyli ten ideał jest zupełnie odmienny od osób, które napotykamy na swojej drodze. Dlatego też trudno o ten grom z jasnego nieba smile

Wiesz narzucasz zdanie, które powoduje szufladkowanie - "myślenie typowo męskie". Myślenie to myślenie i jest moje. Rodzisz więc konflikt w nawiązaniu porozumienia kobiet i facetów takimi zdaniami.
Kobiety powiększają biust dla siebie. Gdyby było tak, jak twierdzisz, nie byłoby kobiet z mały biustem - ja twierdzę, że większość facetów lubi kobiety z większym biustem, a nie że wszyscy. Widzisz różnicę?
Ty natomiast zakładasz - gdyby było jak ja mówię(co nie mówiłem - słowo - większość a wszyscy się różnią zasadniczo) to każda by miała duży biust. Hmm, są faceci co lubią mały biust u dziewczyn. Dla nich są te właśnie kobiety.
Piszesz- rozeszliście się z powodu jej małego biustu. Nie sądzę. Wiesz stokrotka - może coś w tym jest. Miała mały biust było to więc sprzeczne z moim ideałem. Im więcej sprzeczności z ideałem tym szybciej związek się kończy. Niemniej rozeszłem się z nią z braku porozumienia damsko-męskiego.
Najlepsze zdanie twoje - kobiety powiększają biust dla siebie. Idą na operację, wstawiają plastik w swoje ciało dla siebie tylko. A co to im da? I po co dla siebie mają to robić?  Jeśli ma to podnieść ich samoocenę, to kiepska sprawa, bo uzależniają swoją samoocenę od faceta.

stokroteczka napisał/a:

Nadal uważam, że Twoja WIARA w miłość od pierwszego wejrzenia opiera się na wielu sprzecznościach smile

Myślenie typowo kobiece smile

129

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Zico napisał/a:

Bo ludzie mają swoje ideały. Każdy z nas w coś wierzy, lub chce wierzyć. Jesteśmy dumni z Adama Małysza- bo on jest wzorem w kwestii sportu, dla wielu ideałem. I tak można by wymieniać bo nawet zupa może być idealna smile

Każdy z nas w coś wierzy, komuś ufa. Zgadzam się (chyba po raz pierwszy:) Właściwie każdy wymiar naszego życia i każda jego chwila osadzone są na wierze w coś lub wierze komuś. Wiara leży u fundamentu wszystkich podejmowanych przez nas inicjatyw i przedsięwzięć - bowiem gdybyśmy nie wierzyli, że coś nam się uda, nie warto by było podejmować jakichkolwiek działań czy wysiłków.
Małysz jest doskonałym sportowcem, znaczy był bo teraz zaczyna się rozdrabniać. Oczywiście to moje zdanie. Co do zupy ? to nie przepadam generalnie za zupami chyba, że rosołek.

Zico napisał/a:

Czy wszystkiego trzeba doświadczyć, by wiedzieć, że jest prawdą? Boga nie widziałem a wierzę w niego. Dziewczyny takowe spotykałem, ale czy każda spotkana musi być miłością od pierwszego wejrzenia? Grom widać wisi nad moją głową dalej wink

Z tą wiarą w Boga, bywa różnie. Do tego żeby wiara była pełna - by nie była tylko pustym frazesem, czy nic nie znaczącą figurą retoryczną - potrzebne są jednak i uczynki, ponieważ jak mówi Pismo Święte, "wiara bez uczynków jest bezowocna, jest martwa". Nie można okłamywać samego siebie twierdząc, że jest się osobą wierzącą i jednocześnie nie potwierdzać/nie dokumentować tego czynem i działaniem. Aby nasza wiara była autentyczna, prawdziwa owszem: musimy przestrzegać przykazań, uczestniczyć we mszach i modlitwach, ale nade wszystko starać się na co dzień czynić dobro w swoim otoczeniu. Gdyż Biblia mówi "po owocach ich poznacie". Ciekawe, jak jest z Twoją wiarą.....  Grom na pewno wisi smile

Zico napisał/a:

Widać mój czas nie nadszedł jeszcze, ale nie martw się o mnie. smile

Znowu muszę się z Tobą zgodzić (to już drugi raz smile, że każdy ma swój czas. Ja wierzę w przeznaczenie. Nie martwię się o Ciebie, chociaż to chyba miłe, jak ktoś się o Ciebie troszczy. Teraz martwię się o siebie. Trudne chwile w moim życiu sad

Zico napisał/a:

Rodzisz więc konflikt w nawiązaniu porozumienia kobiet i facetów takimi zdaniami.

Uwierz, że jestem daleka od rodzenia i wywoływania konfliktów. Pomimo że faceci to dranie, ranicie nas i stwarzacie problemy to nie wyobrażam sobie gdyby Was nie było smile

Zico napisał/a:

Niemniej rozeszłem się z nią z braku porozumienia damsko-męskiego.

To rozumiem. Jeśli ludzie się nie dogadują nie powinni być ze sobą. Wiesz ja właśnie rozstałam się z facetem ? powód ? od 3 miesięcy spotykał się z inną. Nie zdradził mnie ale się spotykał.  Dzisiaj tak sobie myślałam dlaczego poszedł do innej???? I jak przeanalizuje ostatnie tygodnie to my ze sobą prawie w ogóle nie rozmawialiśmy. Śmiał się z tego co oglądam, słucham, czytam. Przykład -  Uwielbiam czytać Cobena (przeczytałam wszystkie książki, tej nowości jeszcze nie zdążyłam) dla niego to głupie kryminały. Nie wiem czy czytałeś ale książki są super, naprawdę. Polecam!!! Tak było z filmami czy muzyką.

Zico napisał/a:

Myślenie typowo kobiece smile

W końcu jestem kobietą  smile

130

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Marzyciel napisał/a:
Good Man napisał/a:

Pytaliście co oznacza moje powiedzenie o dziewczynie, że jest "pierwsza klasa". A więc oznacza to, że jest bardzo ładna.
Ale ona miała śliczne czekoladowe oczy mmmm.......szkoda.

I tyle? Ładna buzia i oczy?
A czym się zajmowała? Jakie studia skończyła itd?
Skoro odrzuciła Cię za brak wykształcenia musiała kłaść na to duży nacisk?
Prawniczka? Pani doktor? Manager?

Nie tylko ładna buzia. W ogóle rozmawiało nam się super, nie brakowało tematów. Wiesz, to się czuje, że ta druga osoba nam pasuje od samego początku. Nawet gdy poprawiała włosy, to podobał mi się sposób w jaki to robi.... ehhh nie ma co wspominać.

A z tymi studiami to trafiłeś, studiuje prawo. Wiem, wiem nie ta liga, nie ma co rozmyślać.

Posty [ 66 do 130 z 1,792 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 28 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » 20 lat i zawsze sam...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024