Sex za pieniądze - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 143 ]

66 Ostatnio edytowany przez młody-stary (2011-10-24 06:11:27)

Odp: Sex za pieniądze
straceniec napisał/a:
młody-stary napisał/a:

Kto w dzisiejszych czasach się nie sprzedaje?
By dostać dobrą pracę - trzeba się sprzedać na rozmowie kwalifikacyjnej.
By dostać/zarobić pieniądze sprzeajemy swój czas i umiejętności - czyli jakąś część siebie, swego zaangażowania no i wiedzy.
Ok, ok..nie każdy sprzedaje dając w zamian miast wiedzy ciało..bo swój czas i tak się daje i tak.
Jesli robi to z własnej woli to dla mnie jest..hmm.

To zestawienie prostytucji z rozmową kwalifikacyjną jest niedorzeczne.
Rozmowa kwalifikacyjna, sprawianie dobrego wrażenia, wykonywanie pracy, o ile pozbawione oszustwa i kłamstw, są neutralne moralnie.

Prostytutka też musi sprawiać dobre wrażenie - musi tu być kłamstwo?
Słowo "prostytucja" wywodzi się z łaciny "prostituo, -ere", czyli wystawiać się na sprzedaż.
Obecnie pracownicy bywają niczym niewolnicy i są "kupowani" obietnicami zarobku.
Poza tym wszelcy spece od rozmów kwalifikacyjnych używają stwierdzenia, że na rozmowie należy się sprzedać.

straceniec napisał/a:

Natomiast prostytucja od początku istnienia ludzkości jest kontrowersyjna moralnie.

Zależy dla kogo.

W starożytnym Rzymie za prostytutkę uznawano kobietę, która uprawiała swój zawód nie tylko w lupanarze (domu publicznym), ale i w każdym innym miejscu, biorąc od mężczyzny pieniądze za swoją usługę, lub też czyniąc to w sposób bezinteresowny. Prostytutki były obłożone podatkiem dochodowym. Podlegały edylom, czyli urzędnikom municypalnym, którzy wyznaczali miejsca do uprawiania nierządu i czuwali nad porządkiem w lupanarach. Edylowie zbierali również podatki od prostytutek. Panie uprawiające nierząd nielegalnie, bez rejestracji u edyla, podlegały karze (wypędzenie z miasta). Kara związana była z wykroczeniem przeciwko państwu (przestępstwo skarbowe), a nie z wykroczeniem moralnym, etycznym.

http://historia.gazeta.pl/historia/1,99641,8830027,Wieczna_prostytucja,,ga.html
Czyli była prostytucja powszechna i legalna, nikt się specjalnie nie krył, chyba, że bez rejestracji u edyla.

straceniec napisał/a:

Pisałem to już kiedyś, dla mnie pieniądze nie są brudne, są święte, reprezentują naszą pracę i kompetencje, czyli naszą wartość.

Prostytutki się cenią i lepiej zarabiają niż zwykły pracownik w biurze. Zatem są więcej warte?
A ja myślałem, że o naszej wartości świadczy to jacy jesteśmy dla innych ludzi..

straceniec napisał/a:

Z tego powodu nie uznaję zasady "biznes to biznes", robienia pieniędzy na rzeczy niezgodnej z moim kodeksem moralnym.

A kogo oprócz ciebie i komuś komu zależy na tobie on obchodzi?
Każdy ma własny kręgosłup moralny i to co dla jednego będzie niemoralne, dla drugiego już tak.
Na pewnym forum zrobiłem eksperyment, zrobiłem coś co część uznała za niemoralne a część pochwaliła.
Kto miał rację? Każdy. Tylko swoją.

straceniec napisał/a:

Pieniądze są brudne w opinii ludzi którzy myślą, że dorobić się można wyłącznie na oszustwach i kosztem innych.

Czyli robią coś co uważają za złe czy dobre?
Dla nich może to jest akurat dobre, zatem jakie brudne?
Brudne są dla ciebie, dla nich są ok.

straceniec napisał/a:

Biorę rzeczy takimi jakimi są, oceniam je miarą własnego umysłu, nikt mi nie wmówi, że wiecznie pijany bezdomny jest wartościowy bo jest człowiekiem, że Polakom należą się przywileje i pozycja w Polsce, bo są Polakami.

Wiecznie pijany nie, lecz bezdomny może być wartościowym człowiekiem.
Nikomu nie należą się przywileje a co w ogóle oznacza pozycja w Polsce?
Kogo interesuje Polska poza Polakami, którzy jeszcze stąd nie uciekli?

straceniec napisał/a:

Jeżeli kobieta sprzedaje swoje ciało i czuje się upokorzona, trudno, "chcącemu nie dzieje się krzywda".
Istnieją kobiety które upokorzone się nie czują, to chyba kończy dyskusję.

Powtarzasz tutaj to co pisałem.

straceniec napisał/a:

Czy skorzystałbym z usług prostytutki?
Wychodzę z założenia, że mężczyzna jest ponad kobietami, więc dlaczego miałbym za to płacić?

A ja uważam, że są równi sobie. A dlaczego miałaby się zgodzić?

straceniec napisał/a:

Na razie nie muszę, jednak kto wie, może kiedyś mi odbije i będę oczekiwał udziwnień, na które ciężko dostać przyzwolenie od kobiet które lubią seks i uprawiają go za darmo...

Wiesz, seks z trzema może być ciekawy a czy udziwnienie? Dla emirów i innych posiadających haremy to normalka.

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Sex za pieniądze

ehh polecam ksiazke, czarodziejki.com, mozna znalezc ja na chomiku smile
i film kostiumowy `` Niebezpieczna pieknosc`` o kurtyzanach smile - Swoja droga, przepiekny film !! smile

Niewiem, moim zdaniem, kobieta wie na co sie decyduje.. ich sprawa.
Ja bym pracowac tak nie umiala.
A co powiedzie na to, ze duzo pan chwali sie swoim zawodem? Wezmy na przyklad, baardzo duzy i chyba najwiekszy ``burdel`` w Europie, znajduje sie w Köln i nazywa sie Pasza, kobiety wypowiadaja sie w TV, sa naprawde dumne ze swojego zawodu..
No niewiem, ja swojego zdania na ten temat nie mam, te kobiety sa mi obojetne, ich sprawa smile

68

Odp: Sex za pieniądze

Przepraszam młody-stary, nie mam zamiaru odpowiadać na twojego ostatniego posta, w mojej opinii nie potrafisz czytać ze zrozumieniem.
To nic personalnego, nie chcę cię obrazić, ale nie zrozumiemy się, niezależnie od tego jak długo byśmy dyskutowali (chociaż wydaje mi się, że mamy podobne poglądy).

69 Ostatnio edytowany przez Paweł24 (2011-10-24 15:15:27)

Odp: Sex za pieniądze
Ansja napisał/a:

Ale trzeba też spojrzeć na ten problem z innej strony... Niektóre kobiety lubią sex, dlatego decydują się na taką pracę.. Pytanie tylko, czy to je usprawiedliwia?

A czemu miałyby się usprawiedliwiać i przed kim?

SylwiaFM napisał/a:

ale z drugiej strony to taka osoba nie ma szacunku dla swojego ciała i dla samej siebie.

Obecnie w dyskusjach zamiast powiedzieć "ja tej osoby nie szanuję" mówi się "ta osoba sama się nie szanuje".
Jest to takie niby bardziej "miażdżące".
Ale prawda taka że jak ktoś mówi "ona sama się nie szanuje" to ma na myśli tylko "ja jej nie szanuję" i nic więcej, a formuuje to tak żeby miało to bardziej poniżający akcent, i jednocześnie udać że niby nie zionie się negatywnymi uczuciami w stosunku do tej osoby, która przecież nic złego nikomu nie zrobiła, a mimo to się ją opluwa.

Katie napisał/a:

Moje zdanie jest takie : każda kobieta ma prawo wyboru . Sprzedaje się jej sprawa. Ja mam szacunek do siebie

Dlatego dajesz za darmo?

---------------------------

Ja prostytutek nie szanuję tak samo jak innych kobiet. Szanuję je znacznie bardziej. Głównie za uczciwość.
Godzina - 200 zł. Wszystko jest jasne.
A nie jakieś podchody, granie na czyiś uczuciach, chytre wyciąganie kasy od faceta za pomocą manipulacji i (nie wprost ale jednak) seksu.

70 Ostatnio edytowany przez młody-stary (2011-10-24 15:29:26)

Odp: Sex za pieniądze
straceniec napisał/a:

Przepraszam młody-stary, nie mam zamiaru odpowiadać na twojego ostatniego posta, w mojej opinii nie potrafisz czytać ze zrozumieniem.
To nic personalnego, nie chcę cię obrazić, ale nie zrozumiemy się, niezależnie od tego jak długo byśmy dyskutowali (chociaż wydaje mi się, że mamy podobne poglądy).

Może to nie kwerstia umiejętności czytania ze zrozumieniem, tylko kwestia innego podejscia do tematu?
To chyba jedyny raz, kiedy czytam, że nierozumiem - zdarza się.
W pewnej kwestii pewnie mamy podobne poglądy, lecz chyba niekoniecznie.
Rozumiem bowiem, że moralnie totalnie potępiasz prostytucję a ja mówię - jeśli to ich wybór to czemu nie? Chyba, że nadal czegoś nie rozumiem. Chyba mam prawo?
Jakbyś chciał to byś mi wyjaśnił - aż taki beton ze mnie nie jest i jestem człowiekiem raczej myślącym. Brak zrozumienia mogę też zwalić na to, że o tej godzinie jeszcze nie poszedłem spać i..byłem niewyspany.
Pozdrawiam

Paweł24, przypomniałeś mi, że niektórzy o braku szacunku do siebie piszą jak ktoś się pokaze nago. Moim zdaniem taki ktoś akceptuje swoje ciało i sie go nie wstydzi - gdzie tu brak szacunku do siebe? (Może z wyjątkiem ludzi co jednak ogólnie za dobrze nie wyglądają i nie cchą tego widzieć a zuporem maniaka uważają, że wyglądają ok - w tym wypadku faktycznie mogą narazić się na pośmiewisko.)
Poza tym drobna uwaga - nie każda leci na kasę. Chociaż bywają faceci tacy jak mój znajomy co tylko na takie trafiał, choć bogaty nie jest i nie wygląda na takiego.
Ja bym obwiniał tutaj raczej pub, do którego ciągle chodzi.
Miejsca warto zmieniać a domyślam się, że to tam takie poznawał.
Nie kojarzę by kiedykolwiek bawił w jakimś innym lokalu.

71 Ostatnio edytowany przez straceniec (2011-10-24 17:17:56)

Odp: Sex za pieniądze

Nie chcę byś poczuł się zignorowany, więc:

młody-stary napisał/a:

Rozumiem bowiem, że moralnie totalnie potępiasz prostytucję a ja mówię - jeśli to ich wybór to czemu nie? Chyba, że nadal czegoś nie rozumiem. Chyba mam prawo?

Jestem za całkowitą legalizacją prostytucji i sutenerstwa. Ludzie mają prawo decydować o każdym aspekcie swojego życia. Ludzie nie są bydłem, które zagania się do zagrody.
Jestem za prawami człowieka do wolności, więc jestem przeciwny handlowi kobietami, takie przypadki należy radykalnie zwalczać.

Jeżeli chodzi o kwestię moralną:
Nie potępiam, skoro osobiście dopuszczam możliwość zapłacenia za konkretny rodzaj seksu.

Napisałem:

straceniec napisał/a:

Z tego powodu nie uznaję zasady "biznes to biznes", robienia pieniędzy na rzeczy niezgodnej z moim kodeksem moralnym.
Pieniądze są brudne w opinii ludzi którzy myślą, że dorobić się można wyłącznie na oszustwach i kosztem innych.

Jeżeli służysz w wojsku niemieckim za pieniądze, nie możesz nazywać się patriotą.
Jeżeli uważasz się za patriotę i mimo to pracujesz dla Bundeswehry, prawdopodobnie wyznajesz pogląd, że pieniądze są brudne. To daje ci wymówkę, dla której mogłeś zdradzić własne zasady.

Dla pewnych kobiet prostytucja nie jest rzeczą której się wstydzą. Wykonywanie tych usług nie jest dla nich poniżające.
Natomiast większość prawdopodobnie cierpi. To ich decyzja i nic mi do niej. Jeżeli uznają prostytucję za syf, niech podejmą się innej, ich zdaniem "godnej" pracy. Jednak większość z nich gardzi "moralną" pracą za niską pensję. Nie przepadam za hipokryzją, nie mam zamiaru litować się nad ich słabością.

72 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-10-29 10:16:37)

Odp: Sex za pieniądze

Ani wyzwolona ani wulgaryzm

ODWAŻNA smile

Punkt 11 Regulaminu forum :"Staraj się nie nabijać "licznika postów" lecąc od góry do dołu forum i dopisując w kolejnych tematach po jednozdaniowym poście. Jeśli na jakieś pytanie lub temat nie znasz odpowiedzi lub nie wiesz co napisać to nic nie pisz". 
moderatorka-apoteoza

73 Ostatnio edytowany przez heathcliff (2011-10-29 16:09:42)

Odp: Sex za pieniądze

Ja sobie wyobraziłem dwie panie. Obie uprawiały sporo seksu i za pieniądze. Pierwszą mijałem czasem w Katowicach, druga była z Wielkopolski. Pierwsza brała za seks X złotych (X>0), druga brała za seks Y złotych (Y=0).

Pierwsza była ładniejsza. Lepiej na tym wychodziła finansowo. Drugą oceniam gorzej, bo dowiedziałem się kiedyś, jak głupie ma poglądy.

Ludzie tu piszą z takiej śmiesznej strony, mówią na to "moralność". Czy ktoś dziś powie publicznie, że mieć więcej niż jednego partnera (czy partnerkę) to ZŁO? Że taka osoba sama siebie nie szanuje i nie zasługuje z tego względu na szacunek? smile Jeśli ktoś tak powie, to większość forum (łącznie ze mną) odpowie, żeby mówiąca osoba sobie miała jednego partnera/partnerkę, a od innych się od..daliła. Moralność nie powinna polegać na tym, że się innym wyznacza, co mają robić, żeby MNIE było dobrze.
Ta moralność, którą się zaprzęga tu do pisania, jest przypadkiem, kwestią czasów. Ćwierć wieku temu inna, wiek temu inna, na wsi inna, w mieście inna, na zachodzie inna, na wschodzie inna. wink Jako argument moralność taka jest bezużyteczna.

Dziś można mieć wielu partnerów seksualnych. Wciąż się mówi na to "z miłości" (nie, nie wszyscy potrzebują tak mówić), ale ta miłość to już zjawisko, które wygasa, które łatwo zniszczyć, takie nieznaczące. Miłość to już często zjawa, która usprawiedliwia seks za Y złotych.

Nie jest prawdą, że prostytutka nie może się szanować. Nie jest prawdą, że prostytutki nie bywały szanowane. Dziś prostytucja nie ma się najlepiej (ale z powodu braku szacunku bardzo wiele dziedzin nie ma się dobrze, na przykład oświata. Trzeba się nie szanować, żeby chcieć być dziś nauczycielem. Tę tezę łatwo utrzymać.)
Jak się ma szacunek do kwoty?
Popatrzmy:
Ja proszę byście nie odpowiadali na forum, a tylko sobie w myśli. Na forum odpowiada się pod publikę, a gdy nikt nie słyszy są szanse na odpowiedź szczerą, ona wystarczy. Pytanie brzmi:
Czy oddasz się za peta? Za paczkę papierosów? Za laptopa? Za wynajęcie mieszkania przez semestr? Za 100 tysięcy złotych? Za 10 milionów złotych i spokój z pieniędzmi do końca życia, koniec finansowych problemów, możliwość zajęcia się wreszcie tym, co Cię interesuje, za szansę na przeżycie życia bez martwienia się o byt?

A oddanie się za darmo różni się O PETA od oddania się za peta (tak podobno oddawali się chłopcy na bytomskim dworcu, ale pewnych danych nie mam). Każdej chętnej osobie samodzielnie i własnoręcznie podniosę peta z chodnika i wręczę, by mogła poczuć, jaka jest różnica. smile
Zabawne, że oddanie się za darmo jest dobre, gdy oddanie się w wersji najbliższej "za darmo" jest NAJGORSZE spośród tych wszystkich płatnych opcji. To już lepiej oddać się za dom i dostatnie życie, niż "prawie za darmo", ale wciąż lepiej za darmo niż za dom i dostatnie życie? smile


Ach, jeszcze jedno: słowo "oddanie się" nie jest przypadkowe.
--

Nieco przydługi mi wyszedł ten wstęp. A chodzi tylko o to, że ta "moralność", którą wiele osób uzasadnia brak szacunku, skutkuje właśnie BRAKIEM SZACUNKU. Bardzo trudno mi oceniać pozytywnie taką moralność, zjawisko skłócające ludzi i sprawiające, że jedni drugich odczłowieczają, stosują wobec nich najgorsze słowa (czy najgorsze słowa w polszczyźnie nie wiążą się właśnie z prostytucją?).

Sobie myślcie co chcecie, ale taka "moralność" jest o wiele (o wiele wiele) gorsza od seksu (nie przez x, do licha) za pieniądze.

74

Odp: Sex za pieniądze

Moim zdaniem i za darmo i za pieniądze w tym wypadku warto.
Myślę, że jest sporo sfrustrowanych ludzi, którzy nie potrafią lub nie mogą się doprosić tego seksu za darmo..
Co im pozostaje? Płacić, chociaż woleliby chociaż raz za darmo.
Dla osoby co się oddaje za kasę to może i lepiej..mieć ten dom i miliony..dla osoby co płaci niekoniecznie.
Zwłaszcza jak nie ma grosza przy duszy.
Jasne..mając miliony to można mieć cały wianuszek w moim wypadku kobiet, nie mając nic jest się zdanym na dobry humor kobiety..
A z tą moralnością się zgodzę.
To indywidualna kwestia..

75

Odp: Sex za pieniądze

Kiedyś czytałam taka książkę... bardzo smutną, nie pamiętam jaki nosiła tytuł. Owa książka była na faktach bo oprócz kryminałów czytam tylko prawdzie historie. Wiec tak w skrócie bohaterka robiła to u siebie w mieszkaniu za pieniądze... nie dlatego że to jej się podobało, nie dlatego żeby kupić sobie kolejny tusz do rzęs czy, 10 parę szpilek, ale dlatego że to było dla niej jedyne wyjście aby jej dzieci nie chodziły głodne, nie raz została zgwałcona... Nie chciała należeć do żadnej agencji bo jakby znalazła normalną pracę np sprzątaczki to by przestała to robić od razu. Kochała swoje dzieci z całych sił i dla nich się poświęcała, była samotną matką, która miała odwagę odejść od męża który był alkoholikiem i znęcał się nad całą rodziną.
Także po tej książce zmieniłam zdanie o takich kobietach, aczkolwiek są też takie które twierdzą że to dobry pieniądz lecz do takich szacunku nie mam, bo człowiek ma jedno ciało a one tego ciała w ogóle nie szanują...

76 Ostatnio edytowany przez młody-stary (2011-10-29 16:45:05)

Odp: Sex za pieniądze

Gdyż?
A ci co wcale seksu nie mają bo nie chcą to szanują?
Kiedy to jest potrzeba fizjologiczna?
Ja sam na siebie jestem zły, że miałem tak długa przerwę..

77

Odp: Sex za pieniądze
mominka1 napisał/a:

Także po tej książce zmieniłam zdanie o takich kobietach, aczkolwiek są też takie które twierdzą że to dobry pieniądz lecz do takich szacunku nie mam, bo człowiek ma jedno ciało a one tego ciała w ogóle nie szanują...

Ich ciało. Ty nie szanujesz, bo lepiej od nich wiesz, co mają ze swoim ciałem robić? smile
A co mają? Powiedz, jak człowiek ma traktować swoje ciało, by się dorobić Twojego szacunku.

78

Odp: Sex za pieniądze

Nie wciskaj się w moje poglądy, wyraziłam swoje zdanie i napewno Twoja krytyka tego nie zmieni;] Może dla Ciebie to super, może dla Ciebie to praca jak każda inna, może Ci to nie przeszkadza, może Ty takie osoby podziwiasz co oddają się za pieniądze-Twoja sprawa, mnie to nie interesuje co Ty o tym sądzisz ale zrozum jedno że nie każdy mysli tak jak TY;]

79

Odp: Sex za pieniądze
młody-stary napisał/a:

Gdyż?
A ci co wcale seksu nie mają bo nie chcą to szanują?
Kiedy to jest potrzeba fizjologiczna?
Ja sam na siebie jestem zły, że miałem tak długa przerwę..

Potrzeba potrzeba mi chodzi o zwykle "puszczanie się" dla kasy, żeby kupić sobie ubranko albo kosmetyki...
A jak ktoś ma potrzebe fizjologiczną to po co za kase?;/ ehh wiesz trzeba mieć jakies zasady w życiu
No cóż... niektórzy ich nie mają więc żyją jak żyją a czy ja szanuje i kogo to moja sprawa;]
Znam nie jedne takie w moim wieku i starsze i młodsze co chodzą po kibelkach na imprezach po galeriach handlowych i za 5zł, wypinają pupę;/
No może dla facetów takich jak Ty jest to wygodne i korzystne bo może sam korzystasz z takich usług...
Nie widziałabym w moim gronie znajomych kogoś kto zarabia w ten sposób;]

80 Ostatnio edytowany przez heathcliff (2011-10-30 13:46:29)

Odp: Sex za pieniądze

mominka1 - zadałem pytania i proszę o odpowiedź. smile
Co trzeba robić z ciałem, by zasłużyć na Twój szacunek? Jakie masz zasady, że w związku z takimi bzdurami przestajesz szanować człowieka? Którymi organami można zarabiać? Planujesz jakoś zarabiać, czy sprzedawanie jakiejś czynności rąk bądź uszu za pieniądze sprawi, że przestaniesz się szanować?

Pod postem masz przycisk, który umożliwia edytowanie postów. Dzięki temu możesz nie łamać regulaminu i nie pisać postu pod postem. smile

81

Odp: Sex za pieniądze

dzieki za uwagi, napisałam wszystko na ten temat jeśli nie zaspokoiłam twojej ciekawości to Twój problem;] jesteś na tyle nie miły że pozwolę sobie zakończyć tym postem moją wypowiedź bo szkoda mi moich zgrabnych paluszków na pisanie w Twoim kierunku;]

82 Ostatnio edytowany przez heathcliff (2011-10-30 16:19:40)

Odp: Sex za pieniądze

mominka1 - zgadzam się z Tobą, że ludzie, którzy pracują, nie zasługują na szacunek. Zwłaszcza kobiety. (Dobrze, niektóry wiedzą, że się nie zgadzam, a z tą zgodą to żartuję tylko)

---

Ocena prostytucji, jak wiele innych spraw*, to przykład współczesnej oceny przez seks. Osoby tak oceniające niekiedy są przekonane, że są moralne. Ale oparcie moralności głównie na seksie to raczej marna metoda. Seks nie musi być podstawową sprawą, przez którą się wzajemnie oceniamy. Ale jest. I ludzie "moralni" niezbyt lubią słuchać, że myślą seksem. smile

* - ocena męskości przez ilość partnerek czy doświadczenie seksualne; ocena kobiet przez dziewictwo; reklamowanie wszelkich produktów seksem; wzór bohatera filmowego w rodzaju ciągle ruchającego Bonda; utożsamienie zdrady z seksem; nawet reklama, która mi tu teraz miga - szczupłość bynajmniej nie jest wiązana ze zdrowiem, chodzi o seksualną atrakcyjność tej świetnej pupy zestawioną z nieatrakcyjnością (dla większości) drugiego ciała, całość podkreślona doborem bielizny, perspektywy.

83

Odp: Sex za pieniądze

Kobieta ,która sprzedaje swoje ciało za pieniądze, dla mnie jest bezwartościową istotą,pozbawioną wszelkich zasad .

Nie rozumiem takich kobiet co mówią, że np. muszą to robic ,bo nie mają wyjścia,bo bieda ,bo trudna sytuacja.

Jest wiele wszelkich sposobów ,aby te pieniądze zarobic w sposób godny,bez obdzieranie siebie samej z własnego człowieczeństwa.

Zawsze jest wyjście z każdej sytuacji,a to najłatwiejszy sposób na ludzką bezradnośc.
Ale za jaką cenę i w imię czego ...

84 Ostatnio edytowany przez heathcliff (2011-10-30 17:22:53)

Odp: Sex za pieniądze

strzała - to jest seks. Na pewno uprawianie seksu to kwestia "wszelkich zasad", "człowieczeństwo", "jaką cenę" itp? Możesz powiedzieć, dlaczego wszelkie inne sposoby są lepsze, byle akurat seksu nie uprawiać?

---

Ja przepraszam, że podobne pytanie zadaję wiele razy. Piszę akurat tekst na bloga o moralności opartej na seksie i o agresji i pogardzie tak zwanych osób moralnych. Bardzo mnie ciekawi, czy któraś moralna osoba uzasadni, czemu patrzy na wszystko z perspektywy genitaliów.

85

Odp: Sex za pieniądze

Hmm...seks, to jedna z najwspanialszych rzeczy w życiu i żal,że takie to wszystko zbrukane. A "moralni" to często hipokryci, łatwiej kogoś ocenić niż stawić czoło swoim lękom, kompleksom,a może...pragnieniom. "Kto jest bez winy..."

86

Odp: Sex za pieniądze

gonia - nie zgadzam się z Tobą że seks to najwspanialsza rzecz na świecie.. to tylko dodatek, urozmaicenie w związku. A co do kobiet.. hmm... ja osobiście nie popieram takich kobiet. Czytałam różne artykuły w gazetach itd. były różne sytuacje, jedna nie miała na chleb, druga chciała mieć na ciuchy a trzecia sprzedawała się za utrzymanie. To akurat jest dla mnie niepojęte bo coraz częściej widzimy jak młode dziewczyny publikują na portalach swoje zdjęcia z dopiskiem ,, seks za sponsoring" itd. Brak szacunku i godności.. wystarczy tylko splunąć na takie. I to jest moje zdanie na ten temat.

87

Odp: Sex za pieniądze

Seks-oczywiście.

Ale jak dla mnie seks nie istnieje bez żadnego uczucia,nie jest czymś na sprzedaż,ani czymś co można kupic za kasę.
To jest sprzedawanie własnej intymności ,nie szanowanie własnego ciała(każdy mógłby taką miec)
Ktoś kto sprzedaje sam siebie, kim jest,ile jest wart,co ma w sobie???
Dzieli się sobą ze wszystkimi.
Sam wystawia sobie cenę ,cenę która nie powinna byc warta żadnych pieniędzy.
Dla mnie seks to nie sport,nie praca tylko całkowita odrębnośc,coś osobistego.

88 Ostatnio edytowany przez heathcliff (2011-10-30 18:19:01)

Odp: Sex za pieniądze

Nutkaa.. - a praca za pieniądze jest czymś innym niż seks za sponsoring? (byłaby czymś innym, gdyby seks był ważniejszy od innych czynności, ale czy jest?)

strzała - dla Ciebie seks jest ważniejszy od innych czynności? Skoro dla Ciebie jest ważniejszy, to daje Ci prawo do plucia na te osoby, dla których nie jest? Czy jeśli dla mnie ręce są najważniejsze na świecie, to gdy zaczniesz pracować rękami (równie dobrze mogłem wpisać "nogi" albo "umysł"), to znaczy, że się sprzedajesz, że mam prawo Cię opluć, że mogę nie szanować, bo pracujesz tym, czym moim zdaniem nie powinnaś?
Uważasz, że wystarczą takie moje poglądy, bym miał prawo tak Tobą gardzić?
I czemu uważasz, że "sprzedać seks" to "sprzedać siebie"? Czy to nie jest jakaś pomyłka, utożsamiać kobietę z jej genitaliami? Czy chcesz być traktowana tylko jako przedmiot seksualny? Dlaczego zatem wtedy, gdy ktoś sprzedaje TYLKO SEKS, Ty piszesz, że sprzedaje siebie? Że SOBIE wyznacza cenę, a nie seksowi? Że SIEBIE daje wszystkim (wcale nie musi wszystkim), a nie, że daje TYLKO SEKS? Na pewno nie przesadzasz, nie mylisz się w którymś miejscu?

89

Odp: Sex za pieniądze

Hmm...seks, to jedna z najwspanialszych rzeczy w życiu i żal,że takie to wszystko zbrukane. A "moralni" to często hipokryci, łatwiej kogoś ocenić niż stawić czoło swoim lękom, kompleksom,a może...pragnieniom. "Kto jest bez winy..."

Napisałam tylko swoje zdanie na temat postu.
Gonia czy dla Ciebie seks za pieniądze to najwspanialniejsza rzecz w życiu?Naprawdę aż tak???


gonia - nie zgadzam się z Tobą że seks to najwspanialsza rzecz na świecie.. to tylko dodatek, urozmaicenie w związku. A co do kobiet.. hmm... ja osobiście nie popieram takich kobiet. Czytałam różne artykuły w gazetach itd. były różne sytuacje, jedna nie miała na chleb, druga chciała mieć na ciuchy a trzecia sprzedawała się za utrzymanie. To akurat jest dla mnie niepojęte bo coraz częściej widzimy jak młode dziewczyny publikują na portalach swoje zdjęcia z dopiskiem ,, seks za sponsoring" itd. Brak szacunku i godności.. wystarczy tylko splunąć na takie. I to jest moje zdanie na ten temat.

Nutka w pełni się zgadzam,niektóre kobiety wszystko oddadzą za kasę.

90

Odp: Sex za pieniądze

Och, dziewczyny, czytajcie ze zrozumieniem. Przede wszystkim, nie napisałam,że seks to najważniejsza ale JEDNA Z NAJCUDOWNIEJSZYCH rzeczy, które daje nam los. I nie mówiłam tu seksie za pieniadze. Mój post to westchnienie...ubolewam,że dziś młodzi ludzie postrzegają wszystko przez pryzmat cielesności. Ale zycie zaskakuje, nigdy nie wiesz, co za zakrętem. A ci, ktorzy mówią,że nie oceniają, ale oni by nigdy..za żadne pieniądze itd już wydają wyrok.

91

Odp: Sex za pieniądze

Heathclif o czym Ty piszesz ,dobrze wiesz co mam na myśli .
Dlaczego wskazujesz, że pluje na kogoś,czy nie szanuje.
To jest tylko moje zdanie,nie powiedziałam nic takiego,że jak spotkam taką osobę na ulicy to napluje jej w twarz,więc nie koloryzuj.
Jeżeli sam masz takie podejście ,że seks to tylko seks, więc w Twoim przekonaniu świetna praca,czyli odbywa się w powietrzu, bezdotykowo to życzę wiele sukcesów zawodowych.
Czy kobieta nie jest powiązana z ciałem?
Wpajasz mi na siłę ,że seks nie dotyczy osoby ,jakby był poza ciałem.
Nie sądze ze przesadzam..

92

Odp: Sex za pieniądze

Wiesz strzała, mężczyźni nieco inaczej patrzą na "te sprawy", a wypowiedź heathcliffa to chyba dowód tej tezy...

93 Ostatnio edytowany przez młody-stary (2011-10-30 19:15:22)

Odp: Sex za pieniądze
mominka1 napisał/a:
młody-stary napisał/a:

Gdyż?
A ci co wcale seksu nie mają bo nie chcą to szanują?
Kiedy to jest potrzeba fizjologiczna?
Ja sam na siebie jestem zły, że miałem tak długa przerwę..

Potrzeba potrzeba mi chodzi o zwykle "puszczanie się" dla kasy, żeby kupić sobie ubranko albo kosmetyki...
A jak ktoś ma potrzebe fizjologiczną to po co za kase?;/ ehh wiesz trzeba mieć jakies zasady w życiu
No cóż... niektórzy ich nie mają więc żyją jak żyją a czy ja szanuje i kogo to moja sprawa;]
Znam nie jedne takie w moim wieku i starsze i młodsze co chodzą po kibelkach na imprezach po galeriach handlowych i za 5zł, wypinają pupę;/
No może dla facetów takich jak Ty jest to wygodne i korzystne bo może sam korzystasz z takich usług...
Nie widziałabym w moim gronie znajomych kogoś kto zarabia w ten sposób;]

Moim zdaniem równie dobrze można stwierdzić, ż eludzie co pracują jak niewolnicy dla paru groszy np. na kasie w jakiejś Biedronce nie szanują się.
Jeśli dana osoba może wybierać klientów i jeśli seks sprawia przyjemność jej z różnymi ludźmi to nie widzę w tym nic złego.
Na pewno jest to lepsze niż na siłę twkić w jakimś wyzysku.
No i lepiej płatne.
A co do znajomych to rozumiem, że skreślasz od razu i nie wnnikasz w szczegóły czy ktoś jest wykorzystywany w takim celu czy ktoś po prostu to lubi - od razu masz taką osobę za niogo..
Jedni wolą czyścić kible i zarabiać grosze a inni wolą się puszczać i zarabiać krocie.
Obie prace moim zdaniem nieco niewdzięczne.
Inna sprawa jesli ktoś jest zmuszany do prostytucji.
Lecz i to można by było zmienić poprzez legalizację.
To dzięki szarej strefie możliwe jest złe traktowanie kobiet przez alfonsów.
Dzięki legalizacji mogłaby być nad tym jakaś kontrola.
Inna sprawa, że co kraj to obyczaj.
W Japonii za uderzenie prostytutki ma się do czynienia z Yakuzą..
I myślę, że im tez raczej na rękę by były sprawne i zdrowe..dla klientów.
Lecz nie wszędzie tak jest i w Europie często bywają potwornie traktowane.
Piszę na podstawie tego co zdoąłłem się dowiedzieć, nie ze swoich doświadczeń.
Nie korzystam, lecz nie wykluczam, że kiedyś może bym na jakiś trójkąt w ten sposób się załapał, gdyż niektóre "szanują się za bardzo" i sa świętsze od papieża.
Moim zdaniem nie należy mieszać chęci zaspokojenia swojej potrzeby z szacunkiem do siebie.
Równie dobrze mgłbym stwierdzić, że jedząc czekolade nie masz szacunku do siebie.
Bzdura, nie?

94 Ostatnio edytowany przez heathcliff (2011-10-30 18:56:09)

Odp: Sex za pieniądze

strzała - patrz uważnie, co "w pełni popierasz". smile Wtedy będziesz wiedziała, o czym ja piszę. smile
O moich przekonaniach, pozwolisz, będę pisał sam. Spytaj, jeśli Cię coś interesuje.

Pisze się tu o cielesności i seksie. I chciałbym, by było widoczne, kto myśli tylko o seksie. Czy kucharz myśli tylko o jedzeniu? Masażysta tylko o masowaniu? Czy klient restauracji jest niemoralny? A klient masażysty?
Prostytutka traktuje seks JAK PRACĘ, zatem ten seks NIE JEST dla niej najważniejszy.

Natomiast tu, w tym wątku albo kilku innych podobnych, niektóre kobiety piszą:
- można kogoś nie szanować TYLKO DLATEGO, że tak a nie inaczej uprawia seks
- człowiek jest TYLE WART, za ile sprzedaje seks
- seks z inną = zdrada (zauważ, nie chodzi o zdradę zaufania, czyli kłamstwo, nie chodzi o jakieś uczucia. Zdradą jest seks, pocieranie genitaliami)
etc
Dla osób moralnych seks bywa najważniejszy. To seks jest podstawą oceny, podstawą moralności. Człowieka się szanuje zależnie od tego JAK PATRZY NA SEKS.

Nie rozumiesz, że to ludzie moralni nie traktują seksu zdrowo? smile
I jeśli możesz - odpowiedz na pytania.

Napisałaś "Sam wystawia sobie cenę ,cenę która nie powinna byc warta żadnych pieniędzy.". Osoba, która sprzedaje seks, Twoim zdaniem sprzedaje siebie. Kucharz, który sprzedaje pracę rąk, też sprzedaje siebie? A masażysta? Bo tu jest dotyk.
Spytałem więc, czemu uważasz, że prostytutka sprzedaje siebie. Sprzedaje w jasny sposób pewną usługę. Owszem, ważną dla Ciebie. Równie dobrze kawa może być dla kogoś ważna, czy zgodzisz się z poglądem, że osoba przygotowująca kawę sprzedaje się? smile

Pytania są zarazem kierowane do każdej osoby, która twierdzi, że prostytutek nie szanuje albo one same się nie szanują. smile

gonia - nie jestem "mężczyznami". Jestem tylko jednym. Moja wypowiedź to kilka pytań i nieco racjonalności. Nie myślę penisem i nie ma dla argumentacji znaczenia, że go posiadam. Moje poglądy są przemyślane. Twoje nie. Moje nie wynikają z tego, że jestem mężczyzną.

95 Ostatnio edytowany przez gonia (2011-10-30 19:27:02)

Odp: Sex za pieniądze

heathcliff, w każdym wątku próbujesz udowodnic,że jesteś mądrzejszy od innych. Pewnie jesteś. Ale dobrze wychowany to raczej nie. Według mnie nie da się nie zauważyć,że jesteś facetem.  Pozdrawiam i przypominam,że to kobiece forum smile

96

Odp: Sex za pieniądze

Nie będę odpowiadac na te pytania ,bo dla mnie to wszystko jest chore.
Po części już wyraziłam swoje zdanie na ten temat.
Niektórzy twierdzą, że WSZYSTKO można kupic za pieniądze.
Nie ma żadnych wartości,żadnych zasad .
Żyjemy na świecie,w którym wszystko traktujemy przedmiotowo,taki chaos,prawo dżungli.
Ja wysiadam...

97 Ostatnio edytowany przez młody-stary (2011-10-30 23:12:49)

Odp: Sex za pieniądze

Nie twierdzę, że wszystko, a poza tym jak ktoś chce sprzedać to czemu nie chcieć kupić?

98

Odp: Sex za pieniądze

gonia, strzała - dziękuję bardzo za odpowiedzi. Tak czy inaczej obraz osoby moralnej bardzo wzbogaciłyście. wink
Gdybyście chciały jeszcze mi wyjaśnić, skąd się Wasze poglądy biorą, będę wdzięczny. Jeśli nie, trudno. Ale na pewno czekam i jestem zainteresowany.

99

Odp: Sex za pieniądze

heathcliff. Na nic ta drwina, mam sprecyzowane poglądy, na Twój temat na pewno wink I nie uważam się za osobę moralną, wiele błędów i złych decyzji za mną, wiele przede mną. Wiem,że życie jest pasmem wyborów i  nie potępiam, póki nie poznam wszystkich faktów. Ach, jeszcze jedno-patrzę na życie przez pryzmat kobiety, bo jakże inaczej bym mogła?

100 Ostatnio edytowany przez strzała (2011-10-30 20:12:23)

Odp: Sex za pieniądze

Haethcliff nie potrzebna mi Twoja klasyfikacja.
Nie jestem święta.
Wyraziłam swoje zdanie na temat założony przez autorkę postu.
Uważasz się za eksperta w tej dziedzinie ...
BRAVO ! JESTEŚ" WIELKI".

101 Ostatnio edytowany przez heathcliff (2011-10-30 20:10:05)

Odp: Sex za pieniądze

gonia, strzała - nie uważam, że jesteście święte lub bezbłędne. Moralność to dokładne przeciwieństwo jednego i drugiego.
Oceniłyście bardzo surowo ze względu na seks. Ja sobie tę ocenę przeanalizowałem. Pomogłyście mi ustalić poglądy na moralność, na prostytucję, na kobiecość. Nie wiecie, ale pisał o Was już Russell. Nie drwię, pisząc nie zrobiłyście wiele złego, a moje rozumienie niektórych spraw jest na pewno lepsze niż było. Podziękowanie jest jak najbardziej poważne.

102

Odp: Sex za pieniądze

Nie uważam i nigdy nie uważałam, że moralność wiąże się tylko z seksem. Ale nasza seksualność to potęga, często rzutuje na postępowanie, wybory. Doceń fakt,że wiele kobiet odkrywa się na tym forum, mówi coś czego być może nigdy nikomu nie powiedziało. Uszanuj to. I nie traktuj polemizujących jak obiekty doświadczalne.

103

Odp: Sex za pieniądze

gonia - zrobi się spory offtop. Dla mnie prostytutka to wcale nie ktoś gorszy, "traktować jak prostytutkę" to w moim wykonaniu "traktować normalnie". Ty zaś piszesz "traktować jak obiekt". Ja szanuję także obiekty badań. A badania są całkiem pożyteczne, służą zrozumieniu.

(Poczytaj, ile agresji w stosunku do prostytutek się tu pojawiło! Dla mnie to było niewyobrażalne, ale okazało się faktem. Przeczytałem, poznałem, opłacało się. Nie będę traktować "obiektów" tak źle, jak tu się traktuje prostytutki. Dlatego nie ma potrzeby się na mnie gniewać.)

104

Odp: Sex za pieniądze

Ha ha, śledzę Cię już troszkę na tym forum, wybacz. Działasz troszkę schematycznie-najpierw odrobinka mądrego (przyznaję) słowa, potem kijek w przysłowiowe mrowisko, potem "nie trzeba się na mnie gniewać" smile Nie gniewam się, no jakże bym mogła wink Ale jak już prowadzisz te swoje obserwacje czytając nasze posty, to przynajmniej nam o tym nie mów! Czuje się dziwnie.
A jesli chodzi o agresję-niestety w wielu watkach jest jej bardzo wiele,a jad wylewa się litrami, to mnie smuci i  tu się z Toba zgadzam. Natomiast prostytutki to obiekt literacki, filmowy, temat wielu dyskusji,ale dla mnie przede wszystkim KOBIETY.

105 Ostatnio edytowany przez Nutkaa.. (2011-10-30 20:48:01)

Odp: Sex za pieniądze
heathcliff napisał/a:

Nutkaa.. - a praca za pieniądze jest czymś innym niż seks za sponsoring? (byłaby czymś innym, gdyby seks był ważniejszy od innych czynności, ale czy jest?)

strzała - dla Ciebie seks jest ważniejszy od innych czynności? Skoro dla Ciebie jest ważniejszy, to daje Ci prawo do plucia na te osoby, dla których nie jest? Czy jeśli dla mnie ręce są najważniejsze na świecie, to gdy zaczniesz pracować rękami (równie dobrze mogłem wpisać "nogi" albo "umysł"), to znaczy, że się sprzedajesz, że mam prawo Cię opluć, że mogę nie szanować, bo pracujesz tym, czym moim zdaniem nie powinnaś?
Uważasz, że wystarczą takie moje poglądy, bym miał prawo tak Tobą gardzić?
I czemu uważasz, że "sprzedać seks" to "sprzedać siebie"? Czy to nie jest jakaś pomyłka, utożsamiać kobietę z jej genitaliami? Czy chcesz być traktowana tylko jako przedmiot seksualny? Dlaczego zatem wtedy, gdy ktoś sprzedaje TYLKO SEKS, Ty piszesz, że sprzedaje siebie? Że SOBIE wyznacza cenę, a nie seksowi? Że SIEBIE daje wszystkim (wcale nie musi wszystkim), a nie, że daje TYLKO SEKS? Na pewno nie przesadzasz, nie mylisz się w którymś miejscu?

heathcliff - nie wiem do czego zmierzasz??? nie rozumiesz chyba mojego postu. Wypisałam za co Kobiety się sprzedają. I dodałam że dla mnie to jest chore że coraz więcej nastolatek  sprzedają się za sponsoring. Mogę dodać również że te dziewczyny są beznadziejne ponieważ nie umią zarobić w normalny sposób tylko nachyleniem za przeproszeniem tyłka...

106

Odp: Sex za pieniądze

Nutkaa.. - prostytucja to sprzedawanie seksu, nie siebie. Wykładowca uniwersytecki sprzedaje swój czas, wiedzę, pracę głosem, przekazywanie wiedzy, ale wcale nie sprzedaje SIEBIE. wink

107 Ostatnio edytowany przez Nutkaa.. (2011-10-30 20:50:53)

Odp: Sex za pieniądze

no to jak Twoja żona będzie prostytutką  to będziesz traktował to jako sprzedawanie seksu a nie siebie tak? no super... smile

108

Odp: Sex za pieniądze

heathcliff, większość kobiet uprawiając seks oddaje mężczyźnie cząstkę siebie. Tego nie da się oddzielić. Przynajmniej wg mnie. Ale żeby mieć całkowity obraz sprawy musiałbyś też zapytać jak na to patrzą prostytutki.

109

Odp: Sex za pieniądze

Nutkaa.. - chcesz szczerej odpowiedzi? smile Po pierwsze nie planuję się żenić. Po drugie wolę prostytutkę niż kobietę, która prostytutek nie szanuje przez wzgląd na ich zawód. Najważniejszy dla mnie organ kobiecy to mózg. Pochwa jest gdzieś dalej. Ważniejsze jest więc, co kobieta robi z umysłem niż z pochwą. smile

gonia - bardzo chętnie bym z prostytutkami o tym porozmawiał, one jednak mogą być mniej chętne (i nie dziwię się, pewnie się nie czują w społeczeństwie szanowane). Ty rozmawiałaś z "większością kobiet"? Czy prawda wynika z tego, co sądzi większość? smile Czy większość kobiet to kobiety, które znają prawdę o świecie, czy może to ta większość, która myśli stereotypowo i daje sobie wiele poglądów (na przykład na temat "oddawania cząstek") wmówić? smile

110

Odp: Sex za pieniądze

A cóż to jest ta prawda o świecie? Kobiety, z którymi się stykam to koleżanki z pracy, znajome, członkowie mojej rodziny, zwyczajne Polki. Wśród nich są tylko dwie, które się przyznają,że uprawiają seks z różnymi facetami, bo to lubią. Jedna z nich jest moja przyjaciółką. A pozostałe...hmm, skąd mam wiedzieć czy to co mówią jest prawdą, czy tylko tak wypada w małym miasteczku. Nie oceniam ich z perspektywy życia seksualnego, jakie prowadzą.

111

Odp: Sex za pieniądze

gonia - gdybyś jeszcze nie oceniała prostytutek, jakże by było pięknie. smile

Prawda o świecie to coś, w co wierzymy wszyscy, że istnieje. smile Nie będę się tu rozpisywał, dlaczego jest absolutnie pewne, że wszyscy wierzymy.
To coś poniżej poglądów. Można mieć poglądy, można się nie zgadzać, ale rację ma najwyżej jedna strona. wink

112

Odp: Sex za pieniądze

Czegoś chyba nie doczytałeś albo mnie z kimś mylisz-nie oceniam prostytutek! Nic takiego tu z mojej strony nie padło!

113

Odp: Sex za pieniądze

gonia - istotnie, nie pisałaś nic agresywnego. Tylko o zbrukaniu, całkiem mało. Jesteśmy o krok o "jak pięknie". smile

114 Ostatnio edytowany przez gonia (2011-10-30 22:16:08)

Odp: Sex za pieniądze

Miałam na myśli to, co pisały dziewczyny na początku wątku i to co sie teraz dzieje w młodych glowach...nie rozumiemy się heathcliff
Przykro mi jakoś. Dobrej nocy

115 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-10-30 22:51:29)

Odp: Sex za pieniądze

No wiecie, dla mnie jest dużo lepszych sposobów, by zarobić kasę, ale wiadomo-jak dziewczynie-pasuje taki sposób zarobku, to przecież Jej sprawa. Nikomu niczego nie zabronimy.
Wydaję mi się jednak, że większość prostytutek to osoby, które wcale nie lubia tego co robią, tylko myślą, że nie mają innego wyjścia. Wiadomo to Jej sprawa co robi w sypialni, jednak skoro codziennie przyjmuje tylu klientów, to chyba jednak ma to jakiś wpływ na Nią samą, często negatywny. Jednak, w większości kobiet na pewno potem rodzi się poczucie, że nie musiały tego robić i że chciałyby założyć rodzinę i zarabiać inaczej. No bo raczej żaden facet albo nieliczni zaakceptowałby chyba, że Jego żona prostytuuje się.

heactliff napisałeś :
"seks z inną = zdrada (zauważ, nie chodzi o zdradę zaufania, czyli kłamstwo, nie chodzi o jakieś uczucia. Zdradą jest seks, pocieranie genitaliami)"

Tak, to znaczy, że najlepiej żyć w związkach, uprawiać seks z innymi itp, bo jak uprawia się seks tylko z jedną osobą, to jest się głupim? Ja tak rozumiem to co piszesz. Oczywiście nie mam nic do ludzi, którzy żyją w takich związkach, ale jak ktoś decyduje, że są sobie wierni i deklarują czym jest dla nich ta wierność to seks jest zdradą, nie tylko dlatego, że uprawiał z inną seks, ale że oszukał Ją i że seks z inną panienką okazał się ważniejszy niż deklaracja wierności.

116

Odp: Sex za pieniądze

truskaweczka19 - gdyby ktoś musiał gotować w skandalicznych warunkach, był z powodu gotowania traktowany jak śmieć etc., czy gotowanie takie nie byłoby niszczące?
Nie sposób ocenić, czy prostytucja MUSI niszczyć. Niszczy, bo jest parszywie realizowana. Z jednej strony to cały problem uprzedmiotowienia człowieka (a wcale usługodawcy nie trzeba uprzedmiotowić!), czyli handlu ludźmi, zmuszania do prostytucji, a z drugiej to wielki problem moralności - czyli braku szacunku, odczłowieczania (poczytaj o pluciu w tym wątku, zobacz ilość agresji). Niby dwie postawy przeciwne, ale skutkiem obu jest straszny STAN prostytucji, która mogłaby wyglądać zupełnie inaczej.
Możliwość odrzucenia klienta, higiena, obustronny szacunek - czy wtedy to musi być niszczące? Nie będzie się przedmiotem, będzie się usługodawcą. To również będzie wtedy prostytucja, ale jakże inna! Stąd moje pytanie - czy problem prostytucji wynika z tego, że ktoś seks sprzedaje (czyli z istoty prostytucji) czy może raczej z tego, jak jest realizowana i traktowana (czyli z braku szacunku do człowieka, który prostytucji - a nie tylko jej - towarzyszy).

117 Ostatnio edytowany przez busiu (2011-10-30 23:10:11)

Odp: Sex za pieniądze

Trochę poczytałam postów heathcliffa, i powiem tak- po części rozumiem jego tok myślenia. Zgadzam się, że seks jest normalny. Że jest bardzo ludzki, instynktowny, wpisany w nasze życie.

Ale z drugiej strony- nie potrafię potraktować seksu tak jak każdej innej czynności- jak wymienionych tu gotowania czy masażu. Może to kwestia tego, jak seks postrzegam- jako coś wyjątkowego, pewną intymność, przeznaczoną tylko dla dwójki bliskich sobie ludzi, jeden z elementów związku. Dla mnie seks jest bardzo, bardzo ważny. Ugotować obiad mogę każdemu, i nie będę się czuła w żaden sposób zażenowana. Natomiast pokazując się całkiem naga i bezbronna mężczyźnie- to jest wyzwanie, do którego musiałam długo dojrzewać. Nie mówiąc o tym, jaki ból sprawiłaby mi ewentualna zdrada. Nigdy tego nie przeżyłam, ale czuję jak dostaję nieprzyjemnego ścisku w żołądku na samą myśl.

Pewnie dlatego tak niezrozumiały wydaje mi się seks za pieniądze- ja tu przeprowadzam ostrą selekcję, a one tak mogą z każdym, byle zapłacił? Nie potrafiłabym. Odrzuca mnie ta wizja, całkowicie przeczy mojej wyidealizowanej wizji "uprawiania miłości". Pewnie to jest powód, dla którego odrzucam facetów ze zbyt bujną przeszłością...

Uważam też, że wyjątkowości dodaje też możliwość powstania nowego życia. To jest to, co czyni seks czynnością diamteralnie różną od np. gotowania obiadu. W tym tkwi jakaś magia, jakieś tabu. Może właśnie dlatego dawniej traktowano seks w bardziej "ostrożny" sposób? Bo były konsekwencje?

Co do książki "Czarodziejki.com"- przeczytałam. Jedną z rzeczy, które mnie zastanowiło to to, że wiele dziewcząt opisanych bardzo negatywnie odnosiło się do mężczyzn po agencyjnych doświadczeniach. Niby później wiązały się z jakimiś facetami- ale prawie zawsze towarzyszyły temu zdrady i jakaś podświadoma niechęć do facetów.

118 Ostatnio edytowany przez Paweł24 (2011-10-30 23:11:04)

Odp: Sex za pieniądze
truskaweczka19 napisał/a:

Wydaję mi się jednak, że większość prostytutek to osoby, które wcale nie lubia tego co robią, tylko myślą, że nie mają innego wyjścia.

Wiedzą że mają inne "wyjścia" tylko że myślą że inne są gorsze. (I są, bo ja wychodzę z założenia że każdy sam najlepiej wie co dla niego dobre).

truskaweczka19 napisał/a:

Wiadomo to Jej sprawa co robi w sypialni, jednak skoro codziennie przyjmuje tylu klientów, to chyba jednak ma to jakiś wpływ na Nią samą, często negatywny.

Jak wiele innych prac.

Największym problemem prostytutek to jest właśnie opinia o nich innych ludzi. Poza tym jest zupełnie OK.

busiu napisał/a:

Uważam też, że wyjątkowości dodaje też możliwość powstania nowego życia. To jest to, co czyni seks czynnością diamteralnie różną od np. gotowania obiadu. W tym tkwi jakaś magia, jakieś tabu.

W tym tkwi "jakaś magia, jakieś tabu" bo ludzie uważają że w tym tkwi jakaś magia i jakieś tabu. Ot tak, bez uzasadnienia. O tym co będzie tabu decyduje to co ludzie uznają za tabu.

119

Odp: Sex za pieniądze

No jeżeli kobieta tak serio świadomie decyduje się na prostytucję, to już Jej wola. Częściej słyszy się o odwrotnych przypadkach, no ale ok, mogę założyć, że ktoś świadomie tego chce i nie potępiać tej osoby.
Ja zupełnie inaczej traktuję seks, no ale wiem, że ktoś inny może postrzegać inaczej.

120

Odp: Sex za pieniądze

Dawniej bywałem na innych forach, aż nie byłem świadomy, jak bardzo magicznie kobiety traktują seks. Nie chodzi o tę prostą sprawę, że seks łączy ludzi, jest wyrażeniem uczuć i może być piękny, tak na seks patrzę ja. Ale o bardzo skrajne oceny przez pryzmat seksu. "Dla mnie seks jest magiczny, więc opluję...", coś takiego wyprowadzone z seksu mnie przeraża. Albo - w innym temacie - uzależnianie istnienia przyjaźni od tego, czy się genitalia stykają. Takie zakręcenie całego świata wokół seksu, uzależnienie ocen od seksu, patrzenie ciągle przez seks jest dla mnie w zasadzie nowością. W moim życiu kobiety raczej inne poglądy wyrażały, a tu nagle cały tłum mówi właśnie tak. smile

121 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-10-31 14:56:34)

Odp: Sex za pieniądze

Właśnie Busiu, problem w tym, że wielu ludzi nie traktuje seksu jako coś równie natrualnego jak oddychanie i przypisują temu nie wiadomo co.
Tu jest coś na temat seksu za pieniądze:
Part 1

Part 2

ps. wywiad z prostytutkami mozesz już sobie darować

Na koniec cytat, którym przyklasnęło na innych forach dość dużo kobiet..

Seks powinien być wolny, święty i odbywać się w sposób naturalny, bez poczucia winy, dla czystej przyjemności i wzajemnego komunikowania sobie miłości.

Gridley Wright, guru hipisowski

122

Odp: Sex za pieniądze
heathcliff napisał/a:

Dawniej bywałem na innych forach, aż nie byłem świadomy, jak bardzo magicznie kobiety traktują seks. Nie chodzi o tę prostą sprawę, że seks łączy ludzi, jest wyrażeniem uczuć i może być piękny, tak na seks patrzę ja. Ale o bardzo skrajne oceny przez pryzmat seksu. "Dla mnie seks jest magiczny, więc opluję...", coś takiego wyprowadzone z seksu mnie przeraża. Albo - w innym temacie - uzależnianie istnienia przyjaźni od tego, czy się genitalia stykają. Takie zakręcenie całego świata wokół seksu, uzależnienie ocen od seksu, patrzenie ciągle przez seks jest dla mnie w zasadzie nowością. W moim życiu kobiety raczej inne poglądy wyrażały, a tu nagle cały tłum mówi właśnie tak. smile

Nikogo nie opluwam. Uważam, że każdy ma prawo żyć tak, jak to mu się podoba, dopóki nie dotyka mnie to w sposób bezpośredni.

Poza tym- nadal będę się upierała, że to, co czyni seks czynnością "nie aż tak zwykłą" jest możliwość zaciążenia. Ostatnio przez przypadek trafiłam na temat na forum prawniczym- możecie go bardzo łatwo znaleźć przez google- o facecie, który zmajstrował dziecko prostytutce. Wyobrażacie sobie taki scenariusz? A on jeszcze w swej słodkiej naiwności pisze, że go nie uzna, że został wykorzystany, że nie będzie nic płacił... A więc proszę- 25 lat konsekwencji i udupienia w zamian za parę chwil zwykłego, przyjemnego i jakże naturalnego seksu.

Mnie przeraża wizja tego, że mogłabym być uwiązana na całe życie dzieckiem z człowiekiem, którego nie darzę żadnym uczuciem. Oczywiście, facet ma o tyle wygodnie, że może płacić alimenty i zapomnieć o istnieniu potomka. Ale kobieta ponosi o wiele większe konsekwencje- może dlatego z natury jesteśmy bardziej ostrożne? Bo to nas czekają ewentualne rozważania na temat aborcji, adopcji, bycia samotną matką lub trwania w jakiejś dziwnej relacji z ojcem, ostracyzm społeczeństwa, nieprzyjemności ze strony rodziny, otoczenia, trudności w znalezieniu pracy, partnera... I to wszystko jest ewentualną konsekwencją seksu. I trzeba brać ją pod uwagę za każdym razem- bo jedyna 100% antykoncepcja to sterylizacja lub brak seksu.

młody-stary napisał/a:

Seks powinien być wolny, święty i odbywać się w sposób naturalny, bez poczucia winy, dla czystej przyjemności i wzajemnego komunikowania sobie miłości.

Gridley Wright, guru hipisowski

Ta ostatnia część mi pasuje. smile

123

Odp: Sex za pieniądze
busiu napisał/a:

I to wszystko jest ewentualną konsekwencją seksu. I trzeba brać ją pod uwagę za każdym razem- bo jedyna 100% antykoncepcja to sterylizacja lub brak seksu

Wg mnie najlepszą metodą antykoncepcji jest seks oralny i analny.

124

Odp: Sex za pieniądze
Paweł24 napisał/a:

Wg mnie najlepszą metodą antykoncepcji jest seks oralny i analny.

To mnie niestety nie przekonuje, bo seks analny jest... do dupy, a seks oralny to dla mnie wyższy stopień intymności i nie oferowałabym tego bele komu. Ale jak tam kto woli!

125 Ostatnio edytowany przez Paweł24 (2011-10-31 12:33:35)

Odp: Sex za pieniądze

A seks klasyczny oferowałabyś byle komu?

126

Odp: Sex za pieniądze

Masz rację- też nie. Ale z moich doświadczeń wynika, że do seksu oralnego musiałam się całkiem długo przekonywać.

127

Odp: Sex za pieniądze

Busiu, jeśli mąż utrzymuje żonę to też w jakimś sensie płaci, lecz to nie wyklucza miłości nieprawda?
Jeśli ktoś jest singlem jak ja to miłości tej jedynej i tak nie przeleje na żone czy ukochaną.
Więc co? Ma żyć bez seksu i ratowć swe hormony ręką?
Poza tym nie wszystkie dziewczyny/kobiety na wszystko się godzą bez kasy.
Z tego co mi wiaodmo są też faceci, którzy jak np. raz nie spróbują wtrójkącie to potem będa to chcieli wypróbować w związku..z ciekawości a na to też wątpię by jakaś ukochana poszła.
Więc jak widzisz nie ma wyjścia skoro jest popyt a ukochane się nie godzą.
I wydaje mi się, że najlepiej takie coś robić przed związkiem.
Dopuki nie trafiłem na ta jedyną(o ile mój związek będzie monogamiczny) mogew się i puszczać i korzystać z takich usług.
Nie widze w tym nic złego.
Poza tym i tak mam wrażenie jakbym niemal każdą kochał.
big_smile

128

Odp: Sex za pieniądze

Ależ młody-stary- wedle życzenia! "Puszczaj się" ile Ci się tylko marzy- ja na pewno nie stanę na drodze do Twego szczęścia. Dalej powtarzam, że jest mi totalnie obojętne, co kto robi ze swoim życiem, seksualnością, marzeniami- dopóki nie dotyczy mnie to w sposób bezpośredni (czyli np. potencjalnego partnera). Tylko tyle i aż tyle. smile (A ludzi na Ziemi już ponad 7 000 000 000- a więc każdy może sobie przebierać i wybierać do woli!)

Mówisz że dziewczyny na trójkąt się nie godzą- a trójkąt 2M+K? Co powiedziałbyś na taką propozycję od dziewczyny?

129

Odp: Sex za pieniądze

Czemu nie?

130

Odp: Sex za pieniądze

młody - stary  - możesz korzystać z takich usług to Twoje życie nikt nie będzie Cię pouczał ale pamiętaj przy tym że możesz zarazić się chorobami, jeśli Ci to nie przeszkadza to ok.. Twoje zdrowie.. A po za tym dla mnie faceci którzy chodzą na takie panie mają kompleksy że żadna ich nie chcę i muszą korzystać z usług towarzyskich i w dodatku jeszcze płacić.. Piszesz że ratowanie swoich hormonów ręką to coś nie dla Ciebie a wg mnie chyba lepsze jest to niż zaspokajanie się za pomocą prostytutki która przed Tobą nie wiadomo kogo tykała.. wrrrr... obrzydzenie

Posty [ 66 do 130 z 143 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024