ból po rozstaniu i co dalej .. :( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » ból po rozstaniu i co dalej .. :(

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 100 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 77 do 114 z 3,763 ]

77

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

Kochane Dziewczyny Tamarka i Kaja, mam chwile załamania. Dziękuję Wam bardzo za miłe słowa. Czasami gdy było lepiej i ja niektórych Dziewczyn podtrzymywałam na duchu, ale ten ostatni weekend strasznie podkopał moje samopoczucie. Ja po prostu nie mogę zapomnieć i co najgorsze mam momenty, ze przypominam sobie te złe rzeczy, które mi powiedział, zrobił, a są momenty kiedy siebie obwiniam, ze czasami to ja byłam za ostra w słowach, albo za dużo od niego wymagałam. Wszędzie widzę uśmiechnięte pary, robiące zakupy świąteczne, w filmach zakochane pary. Chyba zacznę czytać horrory i oglądać takie filmy. Ja wszystko wyrzuciłam, zniszczyłam kilka dni po rozstaniu. Był moim całym światem, a teraz choćbym chciała gdzieś wyjść, kupić sobie coś fajnego, to mi się nie chce, albo po prostu szkoda mi kasy. Ja cholernie boje się samotności. Ja tak bardzo pragnę być kochaną i kochać. Tak szczerze, ale jak mam to uczynić, jak uważam teraz wszystkich facetów za oszustów i krzywdzących.

Dziękuję jeszcze raz Kochane Dziewczyny

Kogo Bóg darzy wielką miłością, w kim pokłada wielkie nadzieje, na tego zsyła wielkie cierpienie, doświadcza go nieszczęściem - Fiodor Dostojewski
Zobacz podobne tematy :

78

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

hej jestem tu po raz pierwszy...co mam myślec  o tym...odeszlam od chlopaka bo niedawal mi do konca tego czego oczekiwalam ale mialam nadzieje ze moze przemysli co robi i bedziemy ze soba....nieodzywalismy sie do siebie kolo tygodnia ale musialam sie odezwac do niego bo trzeba bylo poodawac sobie wszystko i pogodzic sie z tym ze chlopak niewalczy o ten zwiazek.odpisal bardzo milo nagle zaczol pisac slac buziaczki itd po klki dniach spotkalismy sie by poodawac rzeczy....byl mily szukal kontaktu itd nawet powiedzial slowa,,dziekuje przepraszam,kocham;;mowil ze niechcial wcale by tak sie skonczylo ze hce miec ze mna kontakt itd wiec w duchi cieszylam sie ze jednak przemysl sprawe i juz bedzie super ale neistety,nasteonego dnia oświadczyl ze chce byc wsparciem cche mi pomagac ze wie ze mi zalezy ale nuestety niebedziemy razem ale....to niepozeganie na zawsze i ze przeprasza za wszystko ze czuje sie rozdarty......po czym juz nastepnego dnia takie rozdarty znalazl sie chyba jednoczesnie na wszystkich portalach spolecznosciowych(wie ze i tak wszystko widze i czytam)zachowuje sie jakby nic go niezabolalo jakby byl wreszcie szczesliwy pisze koelzankom mile słowka itd....wiec po co byla tak szopka....ze chce byc ze mna skoro nastepnego zmienil zdanie...i stwierdzil niechce cie ranic ale rani bo bedac tak obecnym wszedzie swiadomie sadze wbija mi nozyk w plecy i czuje tak-ja zerwalam a on tak odwrocil sytuacje by to on byl gora ,on zerwal a ja mam sie meczyc,prosze o jakas rade.
ps jest to dobry chlopak grzeczny wiec dziwi mnie bardzo to co teraz robi jakby cchial mi dac nauczke teraz pograc na moich uczuciac

79

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

mój były facet podobnie postąpił, oszukał, skrzywdził, i to ja odeszłam, a on wszystko odwrócił, ze to on zakończył. I też się logował na różnych portalach randkowych, a dzień wcześniej mówił, ze kocha szalenie. Moim skromnym zdaniem, nie jest Ciebie wart, skoro niby od razu po Waszym rozstaniu zalogował się. Nie wiem ile byliście razem, ale z tego co wyczytałam jesteś silna ( piszesz o pogodzeniu się z tym, ze nie jesteście razem ).

Kogo Bóg darzy wielką miłością, w kim pokłada wielkie nadzieje, na tego zsyła wielkie cierpienie, doświadcza go nieszczęściem - Fiodor Dostojewski

80 Ostatnio edytowany przez Tamarka (2010-11-29 15:52:26)

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

Carol - lepsza samotność (przynajmniej przejściowa) niż chłopak, który Cię zdradza. Pomyśl o tym tak jakbyś wyrwała się z toksycznego związku. Zawsze jest tak, że myślimy - co by to było gdyby - gdybyśmy zachowali się tak a tak, może wtedy by się nie stało to co się stało. To błędne myślenie. Stało się tak jak musiało i tyle. Znajdziesz faceta, który będzie Ciebie godzien, który będzie Cię kochał tak jak na to zasługujesz;) Życzę CI jeszcze raz dużo wytrwałości.

anka1234 - powtórzę to co powiedziałam wcześniej. Zamknij ten rozdział urywając kontakt - to trudne, ale z czasem docenisz tę metodę. Każdy kontakt z byłym budzi w nas nadzieje, ze może jednak jest szansa... a ta nadzieje sprawia, ze tylko przedłużamy cierpienie.

PS. nie ma znaczenia, kto zakończył związek...

81

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

nie,ze zalogowal sie zaraz tylko oglnie jest na naszej klasie na facebooku jak tak niedawal zdjec prawie go niebylo to tak daje foty,na facebooku pisze kazda mozliwa bzdure nawet ze deszcz pada tylko po to by inne pisaly a wie ze widze ze dalej mam go w znajomych..a wiesz czego najabrdziej nierozumiem?po co mi powiedzial ze,,to nie pozegnanie na zawsze,,,niedlugo sie odezwie.....

82

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

byliśmy ze soba rok.ogolnie on w zwiazku byl ok-jedyne co to snerus i zwiazany ze swoja ''paczka'' a ja bylam ta co zrywala miala fochy i nieweim czy neimial dosc i niezemscil sie na mnie......

83

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

tylko ja nieutrzymuje z nim kontaktu....nawet juz nieodpisalam jak napisal ze przeprasza ze mnie rani ze przeprasza za wszystko i czuje sie rozdarty.ja milcze tylko zastanawiam sie po co mi mowil ze chce miec ze mna dobry kontakt cche mnie wspierac ze odezwie sie za jakis czas bo to niepozeganie na zawsze a na portalach w ktorych go mam dalej w znajomych zachowuje sie tak jabym nieistniala i jest mu dobrze bezemnie...

84

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

ogolnie zrobil to 4dni temu......i szkoda bo skoro ja zerwalam to po co przylazl za tydz zrobic mi nadzieje a pozniej powiedziec sorry wiem ze mnie kochasz,cche m,miec kontakt z toba ale nic niebedzie i szalenstwo i pokazywanie na nk i facebooku ze ja nieistnieje a mnie na kazdym koncie jako znajoma

85 Ostatnio edytowany przez Agatka (2010-11-30 15:37:51)

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

Bol po rozstaniu az rozsadza glowe i serce.wiem cos o tym.mieszkam za granica tym bardziej jest mi ciezko.ale na szczescie swiat wirtualny nie ma granic.to jedyne pocieszenie.Trafilam tez na portal spamTam tez znalazlam duzo podobnych sytuacji i duzo wsparcia.tak czy inaczej kazdy sam musi sobie pomoc.biore cipramil jest mi "lepiej" ale co bedzie jutro.Nie wiem.:)

86

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

bedzie dobrze:) dasz rade i wierze w ciebie proste slowa choc prawdziwe-po każdej burzy przychodzi słonce i tego słoneczka ci zycze:):):)

87 Ostatnio edytowany przez Kaja83 (2010-11-30 09:55:24)

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

Właśnie, gdyby nie wirtualny świat to chyba bym zwariowała, Carol dziś ja mam gorszy dzień, nie spałam od 3 i nawiedzały mnie myśli o nim i mam od rana świeczki w oczach...  najgorsze jest to, ze ja nie mam go za co znienawidzieć, nigdy nie zrobił mi krzywdy, raniące było jedynie rozstanie. Nie moglismy się dogadac, ja bardzo chciałam, on nie, a do tanga.. no właśnie, gdyby zostało tak jak było to i tak nic by z tego nie było. Boli właśnie tak bardzo jak napisała sisi, to ból fizyczny w sercu i w głowie, żal ogromny, to jest utrata bliskiej osoby, gdy ktoś kiedyś przeżył ogromną startę moze jest mu łatwiej poukładać myśli, nie wiem, to mój piersza takie cięzkie rozstanie

... you make me feel like a natural woman ...

88

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

Kajuś, tylko dzisiaj akurat masz gorszy dzień, ale ogólnie to Jesteś, Jesteście dużo, dużo silniejsze... ode mnie. Dzisiaj byłaby nasza rocznica, dzisiaj są jego imieniny. Wspominam jak rok temu spędziliśmy ten dzień. Głowa mnie boli od tego myślenia. Od wczoraj wierzę, ze Bóg nie rychliwy, ale sprawiedliwy. Wczoraj Odwołano strasznie nielubianą, gnębiącą nas dyrektorkę. Pracowała 2 lata i kilkanaście osób się zwolniło przez nią. Tak więc, reasumując mam nadzieję, ze to zło też wróci do byłego, za to jak mnie skrzywdził. Nienawidzę go. Kajuś mnie mój były skrzywdził podczas związku, Ciebie skrzywdzono jak rozstał się z Tobą. Obie cierpimy, ale i dla nas kiedyś zaświeci słoneczko.

Kogo Bóg darzy wielką miłością, w kim pokłada wielkie nadzieje, na tego zsyła wielkie cierpienie, doświadcza go nieszczęściem - Fiodor Dostojewski

89

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

Kaja83 może dzisiejsza noc taka miałabyć, ja nie spię od 4 i ledwo co trzymam się w pracy.........jednak ja nie rozmyślałam, u mnie niech się dzieje co chce! mam to gdzieś jest zima........uwielbiam tę porę roku. spójrzcie za okno - jest pięknie!!

90

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

Ja nie wiem, co ja bym bez Was zrobiła dziewczyny, na pewno nie byłabym, a tak to jestem, tak jak piszesz Carol, jestem, jesteśmy. Pisałam już właśnie, ze zło i dobro powraca, do człowieka, także Carol przyjdzie jego czas, a budowanie szcześcia na Twoim nieszcześciu skończy sie fiaskiem, nie życzę mu źle, ale taki jest los zazwyczaj

... you make me feel like a natural woman ...

91

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

Kaja, jak ja chciałabym mieć taką wiarę w to, że do ludzi wraca to co fundują innym. Mam jakieś niemiłe poczucie, że życie jest cholernie ironiczne i ci dobrzy dostają po dupie a półgłówkom zawsze świetnie się powodzi...
Niech wyglądam na jędzę, która innym złorzeczy, ale irytuje mnie, że nigdy nie zabawiłam się kosztem czyiś uczuć, po prostu bardzo szanuję ludzi i ich emocje, za to niejeden lekkoduch moim kosztem zabawił się pysznie. Najczęściej wychodziłam obronną ręką bo puszczałam mimo uszu głodne kawałki o miłości jeżeli czułam, że nie mam co liczyć na prawdziwe oddanie. Ale ze dwa, trzy razy się wtopiłam. Tylko i wyłącznie dlatego, że głupotą okazało się wierzyć w czyjeś słowa. A myślałam, że wiara szczerość innych to podstawa. Smutne to jest... Nie ucierpiałam tylko wtedy, gdy z góry skreślałam to co facet mówi. Takie doświadczenia uczą rozwagi, dystansu i to jest plus, ale uczą też sceptyzmu, podejrzliwości. Ci co ich nazywam półgłówkami szastają słowami, wyznaniami, deklaracjami na prawo i lewo, oczekują poświęceń, uczucia dla siebie a potem z dnia na dzień odstawiają swoją "miłość" jak obcego człowieka, albo wiodą podwójne, potrójne życie. Z dnia na dzień młodszy "model" nagle okazuje się być ważniejszy niż "wielka miłość". To znaczy tylko, że miłości nigdy nie było. I takie doświadczenia zabijają w człowieku jakąś spontaniczność, otwartość na uczucie. Wiarę w innych, wiarę w prawdę. Mnie moje doświadczenia nauczyły tyle, że chcieć kochać i być kochaną to dać zrobić z siebie kretynkę... Naprawdę smutne. Może to złe, pewnie bardzo złe, ale chciałabym żeby ci, którzy pozostawili mi takie poczucie poczuli na sobie dotkliwie jak miło jest znaleźć się pod wozem...

92

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

Ciągle ktoś mówi o wracaniu zła itp., a jeśli istnieje reinkarnacja i to co ludzie przeżywają to konsekwencja ich poprzedniego życia ?

Jedna historia która kiedyś wpadła mu w ucho, na ile i czy jest prawdziwa nie wiem.
Matka miała dwóch synów, nastoletniego i bodajże 3-4latka. Nastoletni syn popełnił samobójstwo, i podczas gdy ona rozpaczała, podszedło do niej to kilkuletnie dziecko i powiedziało, że ona musiała to przeżyć, musiała poczuć ten ból bo w poprzednim życiu to ona odebrała sobie życie i ktoś przez nią wtedy bardzo cierpiał, to była jej lekcja.

Znów przyszedł maj, a z majem łzy... sad

93 Ostatnio edytowany przez Fajka (2010-11-30 17:53:24)

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

Uuuu, to ja w poprzednim życiu byłam femme fatale, miło mi wiedzieć, że choć wtedy mi się wiodło nieźle wink)
Jakoś w reinkarnację nie wierzę, do tej pory wierzyłam, że są ludzie i dobrzy i źli i akurat w przypadku związków okazywało się właśnie, że kredyt zaufania, który dawałam, a który w miłości jest niezbędny okazywał się być wyjątkowo kiepską inwestycją. Tak jakby dobrzy i prawdziwi ludzie gdzieś wymarli...
Może to nauczka, że miłość nie jest dla mnie. Na przyjaciołach, na rodzinie nie zawiodłam się przenigdy i za to ich cenię i chciałabym też nigdy nie zawodzić. Podobno nie można mieć wszystkiego.

94

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

Ogólnie myślę że po stracie tj. niektóre z was, płaczą, myślą, zadręczają sie itp. powinny pokazać, że mają się świetnie, ja wiem że jest to ciężkie bo samej mi było ciężko, chłopak też ze mną kiedyś tam zerwał, myślał że będę za nim płakać, prosić aby wrócił, nie powiem przez pierwszy tydzien faktycznie tak było, póżniej jednak zdałam sobie sprawę, że on właśnie tego oczekuje, wystarczyły następne dwa tygodnie aby pokazać mu jaka jestem wspaniała, poszłam na zakupy, ufarbowałam włosy, zmieniłam nieco makijaż, zaczełam wychodzić na drinka z koleżankami. Nawet nie wiecie jak szybko przyleciał, jak przepraszał i jak błagał o powrót kiedy zauważył że ja wcale nie tęsknie, choć tak nie było, bo mimo tego że tęskniłam, potrafiłam pokazać mu że traci coś cennego, a nawet pomogło mi to nieco zapomnieć. Z tym, że faktycznie trzeba sie postarać i wysilić. Ciągłe zadręczanie sie nic nie zmieni. Nie narzucam tej metody ale polecam smile.

95

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

powiem ci ze ja tez sie rozstalam 6dni temu pierw ja rzucilam chlopaka on po tygodniu przylazl ,narobil mi nadziei..a nastepnego dnia odmienilo mu sie ale napisal ze sie jeszcze odezwie....moze sie odezwie moze tylko tak powiedzial ale tez sie nieodzywam tez nielatam choc 3mc temu tak robil.i wiesz co?niekazda taka sytuacja sie sprawdza jak u ciebie ale wiesz?osttanio ktos mi tak doradzil....ze jak bede plakac zameczac sie itd bo on bedzie gora wie ze mam tylko rodzicow jestem praktycznie sama...i moze rzeczywiscie jak sie pokaze ze jest sie silnym itd to wtedy facet inaczej patrzy wtedy tym bardziej ze troche robilam z siebie fochiasta sierotke:p

96

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

Appleandorange, to prawda, że skomleć i płaszczyć się nie warto nigdy, niekoniecznie jednak siła charakteru musi podziałać jak magnes na byłego, nie każdy chce wracać choćby dziewczyna stenęła na rzęsach w swojej niezależności i atrakcyjności wink
Inna rzecz, nie każda chce powrotu... niektóre z nas tutaj odeszły z własnej woli, bo wplątały się w związek z niewłaściwym człowiekiem. U mnie choć nie ja zrezygnowałam, bo przez wzgląd na problemy osobistye nie potrafiłam tego zrobić, nie chciałabym tamtego faceta więcej oglądać na oczy nawet za dopłatą...  czasami po prostu długo boli rozczarowanie, czyjeś kłamstwa, fałsz, zdrady, wykorzystanie emocjonalne i co jeszcze tylko.

97

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

a jesli ktos mowi ze cche byc wsparciem cche pomagac ale j przeprasza za wszystko ze rani pisze jest teraz rozdarty....odchodzi....ale dodaje ze to nie pozeganie na zawsze...ze niedlugo sie odzewie..........(niemowimy tu o lovelasie ktory ma co chwile inna panna a takie slowa (klamstwa wciska kazdej)....prosze o odp

98

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

Fajka, oczywiście wiem, że to nie zawsze działa i też dużo zależy od powodu rozstania, czasem facet nie zrozumie, a czasem stało sie zbyt dużo złego. Podpowiedziałam tak kiedyś koleżance i sie sprawdziło, była rozdarta w sobie, płakała a kiedy mnie posłuchała, zrobiła tak, to nie dość, że facetowi zaczęło zależeć, to jeszcze ona odżyła i nie chciała go z powrotem.

99

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

mój po prostu mnie nie kochał, choć codziennie składał mi takie deklaracje. I choćbym się starała, zmieniła wygląd i tak do mnie nie wróci. Zresztą pomimo, ze go nadal kocham i zaczęłam nienawidzić to nie wyobrażam sobie żebyśmy byli znowu razem. Za dużo powiedział przykrych słów, skrzywdził mnie, oszukał.
A co do reinkarnacji, to musiałabym żyć w poprzednim życiu według dewizy życiowej kochaj i rzucaj. To bym w miarę zrozumiała te kopniaki w tym życiu. Pozdrawiam

Kogo Bóg darzy wielką miłością, w kim pokłada wielkie nadzieje, na tego zsyła wielkie cierpienie, doświadcza go nieszczęściem - Fiodor Dostojewski

100

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

Ja w poprzednim życiu miałam szczeście w miłości ..
Fajka, też znam wiele osób, którym pomimo podłości i złych postępków dobrze sie wiedzie, ale znam też przypadki kiedy to zło powraca.. przytoczę Wam słowa Biblii, nie wiem na ile jesteście wierzące, ale zrobię to, czasemw arto w cięzkich chwilach zajrzeć do tej księgi, ja tak robię, po prostu otwieram na którejkolwiek stronie i akurat przeczytam coś mądrego, co mnie podniesie na duchu...

"Miarę dobrą, natłoczoną, potrzęsioną i przepełnioną dadzą w zanadrze wasze.
Albowiem jakim sądem sądzicie, takim was osądzą,
i jaką miarą mierzycie, taką i wam odmierzą"

Zaczęłam czytać ksiażkę, "Jeśli doczekam jutra" któraś z Was zna tę pozycję ? Koleżanka powiedziała mi, że jak ja przeczytam to naprawdę wiele rzeczy wyda mi się nieważnych.. ksiażka jest o kobiecie, która w wieku 27 lat została zatrzymana na lotnisku w Bali za przemyt narkotyków, które zostały jej podrzucone, w koczowniczych, przerażających warunkach, żyje w więzienu już 5 lat, przed nią 15.. nigdy pewnie nie wujdzie za mąż, nie urodzi dziecka.

U mnie nic nie pomogło na mojego byłego, głową muru nie rozbijesz.

... you make me feel like a natural woman ...

101

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

Kajuś my to chyba na zmianę mamy zły humor, dzisiaj ja, najpierw nie mogłam wczoraj zasnąć, jak w końcu zasnęłam przed północą, to obudził mnie straszny ból żołądka i tak bujałam się do 3, a po 5 wstawałam, jestem wykończona, jeszcze ta pogoda. Ciężko przeżyłam 30 listopada, teraz muszę przeżyć mikołajki i tak będę żyła od dnia do dnia. Tak bardzo boję się samotności. Ja umieram bez miłości :-(

Kogo Bóg darzy wielką miłością, w kim pokłada wielkie nadzieje, na tego zsyła wielkie cierpienie, doświadcza go nieszczęściem - Fiodor Dostojewski

102

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

Myślę, że to jest wina pogody i niestety zbliżających sie świąt, ja jak nigdy idę do pracy w Wigilię. Też mam doła od paru dni, ostatnio czuje sie gorzej, jeszcze w pracy niebardzo układa mi się z szefem. Już sama nie wiem co robić, nie mam z nim kontaktu i nie dążę, do niego, ale myślę bezprzerwy, non stop.. a najgorsze jest to , że na horyzoncie pojawił się znajomy z którym znam się od lat , wie , że jestem świeżo po rozstaniu, spotkalismy się na kawę trzy razy i ewidentnie mam od niego sygnały, nawet powiedział mi wprost.. chociaz powiedziałam, ze nie chce się wiązać.. fajny facet, naprawdę, tylko ze jak zacząć cokolwiek z kimś, jak mysli się o innym.. te mysli są nadal żywe... chciałabym być sama. Najtrudniejsze będą dla nas święta.. nie mówiąc już o Sylwestrze sad(

... you make me feel like a natural woman ...

103

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

Tak to już jest w naszym życiu, ze trzeba swoje odcierpieć by znowu być szczęśliwym przypominają mi się słowa piosenki: "Nic nie może przecież wiecznie trwać za miłość też przyjdzie kiedyś nam zapłacić." I to chyba tak trochę jest, ze za ten okres szczęścia też trzeba zapłacić - w końcu równowaga musi być.

Kaja - co do nowych znajomości, do niczego się nie zmuszaj, jeśli on wie co przeżywasz to wie też świetnie w co się pakuje. Ty bądź szczera, nawet do bólu. Niestety technika: klin klinem na zranione serce nie działa... a na pewno nie działa po tak krótkim czasie. Kwartał, pół roku - co to jest? Trzeba czasu, czasu i jeszcze raz czasu...

Trzymajcie się dziewczyny i pamiętajcie, że duuużooo czasu upłynie nim poczujecie ulgę.

104

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

"ból po rozstaniu i co dalej"?? jestem wolna od paru dni, spadło to na mnie jak grom z jasnego nieba, żyję teraz z dnia na dzień nie myśląc o przyszłości bo to zbyt boli wszystkie plany, marzenia są już nie aktualne, ale myślę sobie, że coś po coś się dzieje i " po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój" więc, trzeba czasu, czasu i jeszcze raz czasu. A w między czasie trzeba coś robić dla siebie, ja nie miałam za dużo czasu wcześniej teraz mam go sporo i zamierzam to wykorzystać, więc kobity bierzemy się w garść i robimy coś dla siebie tylko dla siebie na co wcześniej nie było czasu albo nie mogłyśmy tego robić bo partner Nas ograniczał.

"Nikt nie może Cię uratować, tylko Ty sam, a wart jesteś uratowania. Niełatwo będzie zwyciężyć w Twojej wojnie,ale jeśli w ogóle coś warto wygrać to właśnie ją."Charles Bukowski

105

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

Ja tak dzisiaj lecę piosenkami, i tak jak przeczytałam Twojego posta Luna, to jeśli chodzi o wspólne marzenia to przypomina mi się "Najlepszy z dobrych":

"...Czemu dzisiaj z naszych marzeń nie ma nic,
nie ma nic...
Nasz, najlepszy z dobrych świat,
tak pusty i szczęśliwy
gdzie dziś jest?
Czy ty nie chciałeś nam go dać?
Czy myśmy go nie chcieli?
Nie wiem już...
Powiedz mi."


I tak jak napisała Luna dacie radę dziewczyny! Wycierpieć swoje trzeba... ale wszystko minie.

106

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

luna1988 witam

robię dużo dla siebie od miesiąca, kiedy minał pierwszy etap totalnej rozpaczy i nastąpiło pogodzenia się z sytuacją, zaakceptowanie tego, że mój chłopak odszedł i nie wróci... tylko trzeba sobie jeszcze jakoś poradzić z uczuciami, do tej osoby z tęsknotą za nią, to jest najsmutniejsze, staram się rozsądnie podchodzić do sytuacji, tłumaczyć sobie to że gdybysmy dalej byli razem, to i tak nie układałoby się pomyślnie, wiem że dobrze się stało

robię wszystko aby się wyleczyć, z tej sytuacji i stanąć na nogi, myślę odpowiednio, robię to coś dla siebie, nie zamykam się w domu, w miarę możliwości .. czas, czas

... you make me feel like a natural woman ...

107

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

Myśłałam, że jak czas po rozstaniu upływa, to że razem z nim mija też tęsknota, uczucie słabnie.. mam wrażenie że jest niestety inaczej, nie ma już we mnie rozpaczy, nie ma notorycznego płaczu, bezsilności.. Wstaję rano, maluję się, ubieram, pracuję, chodzę na zakupy, itd itd.. ale jak patrzę w lusterko to widzę, nieznaną mi dziewczynę o smutnych oczach.. złapałam się na tym, że myślę że to na chwilę tylko, że wszystko wróci, że to jest tylko przejściowe i że będzie tak jak dawniej. I chyba mam problem, pogubiłam się gdzieś w tym swoim układaniu myśli, taką obrałam strategię na przetrwanie - czekanie, pomimo wszystkich znaków na ziemi i niebie mówiących, że nie mam na co.

... you make me feel like a natural woman ...

108

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

Kaju - wszystko o czym piszesz to normalne. Owszem, zgodzę się - czas goi rany, ale przez pierwsze kilka miesięcy - nie ma co liczyć na poprawę. Będzie tęsknota, wspominanie miłych chwil - bo te złe będą przychodzić do głowy, tylko wtedy jeśli się o to postarasz, będzie zastanawianie się jak to możliwe? No i co najważniejsze "bolesne otwieranie oczu" każdy kolejny mijajacy tydzień sprawi iż będziesz coraz bliżej stwierdzenia "to już nie wróci", a kiedy to sobie uzmysłowisz, potem będzie tendencja wzrostowa:) A tego Tobie życzę;)

109

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

Wiem, jak Ci trudno. Jestem w podobnej sytuacji. Daliśmy sobie ostatnią szanse, a było dokładnie jak u Ciebie, jest... Nie wiem co powiedzieć, chyba tyle żebyś się trzymała i może spróbowała o nim zapomnieć wiem wiem nie da sie... Też mi w koło powtarzają że to nie ma sensu, żeby zacząć nowe życie. Cieżko jest i to bardzo. Zrób coś dla siebie, odpocznij, zaczerpnij nowych wyzwań uwierz w siebie... Niektórzy faceci tacy są, na siłę ich nie zmusimy do siebie.. niestety.

110

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

U mnie nie ma niestety szansy na powrót, niestety ..nic nie mogę zrobić, już wszystko co mogłam zrobiłam, oczywiście poza upadaniem na kolana itd no wiecie dziewczyny, tego robić nie mogę.

... you make me feel like a natural woman ...

111

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

Kaju rozumiem Cie..ja tez rozstalam sie ponad dwa tygodnie temu ale odtąd cisza i choc nic sobie niezrobilismy nizezdradzilismy i choc powiedzial ze to nie pozeganie na zawsze, ze niedlugo sie odezwie ,ze chce meic ze mna dobry kontakt(to taki malo konfliktowy chłopak) mijaja dwa tygodnie i nic.a ci zycze wielu słonecznyc dni:) i powodzenia:)*

112

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

Ktoś mi ostatnio powiedział, ze jak ktoś ci powie 15 razy NIE tzn to NIE,
mnie tak mój eks nie mówił, nie miał okazji, nie latałam nie prosiła, ale mogę uznać, ze tak było bo wszystko co się działo na to wskazywało, każda próba kontaktu.. dawała mi to do zrozumienia, mam nadzieję , że Tamara ma rację, niech każdy kolejny dzień, będzie tym dniem do przodu

... you make me feel like a natural woman ...

113

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

Pierwsza rozmowa z byłym chłopakiem przez telefon już za mną... długooo, prawie dwa miesiące, go nie słyszałam, musiałam zadzwonić, bo potrzebowałam informacji, już niestety nie udało się tego uniknąć chociaż starałam się odciąć od niego całkowicie....   Tak jest chyba najlepiej, wiele kosztowała mnie ta rozmowa, po zakończeniu musiałam wziąć tabletki na uspokojenie bo ręcę mi latały, ale jestem dumna z siebie bo się nie złamałam, pogadałam z nim normalnie, nawet śmiałam się, wszystko to było grą oczywistą i chyba minełam sie z powołaniem tak trochę wink

On też po sobie nie dał nic poznać, pewnie nie miał co ukrywać .... sad

a ja aktorstwo mam we krwi.. ? może nie, może to ta nasza kobieca siła, której nic nie złamie

... you make me feel like a natural woman ...

114

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

Kajuś, ja wczoraj też miałam rozmowę z byłym po prawie 2 miesiącach nie słyszenia. W końcu chce mi oddać pieniądze za mój wkład przy kupnie naszego wspólnego samochodu. Na początku starałam się mówić normalnie, ale jak zaczął krzyczeć to ja też podniosłam głos, i na końcu powiedział cytuję " ciebie to trzeba było lać ".  Straszne to usłyszeć od faceta, który był całym moim życiem. W końcu nie wytrzymałam i się rozłączyłam. Potem jego mama do mnie zadzwoniła, ze nie chce, ale widzi, ze musi być mostem pomiędzy nami i ona się ze mną spotka, ja podpiszę umowę kupna sprzedaży, a ona mi przekaże pieniądze. W czasie jej krótkiej rozmowy dowiedziałam się, ze on już z nimi nie miesza ( albo znalazł następna frajerkę i szybciutko się do niej wprowadził, albo do kumpla, który wyjechał i zostawił mieszkanie, albo wynajmuje, choć to mało prawdopodobne, bo ma długi ) oraz, ze ona ( czyli matka ) musi się wstydzić wśród rodziny i znajomych, ze odwołaliśmy ślub itp. A dla mnie to było fantastyczne uczucie jak musiałam odwoływać prawie wszystkie rezerwacje ( oprócz kamerzysty, on załatwiał ) i księdza i oczywiście też wśród rodziny. Odniosłam wrażenie, ze to JA JESTEM WSZYSTKIEMU WINNA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! to że on mnie oszukał, skrzywdził to według jego mamy nic takiego i miałam mu po raz kolejny wybaczyć ( już raz wybaczyłam w marcu ). Nienawidzę go, a mimo to serce nadal go kocha, nawet za to " lanie "

Kogo Bóg darzy wielką miłością, w kim pokłada wielkie nadzieje, na tego zsyła wielkie cierpienie, doświadcza go nieszczęściem - Fiodor Dostojewski

Posty [ 77 do 114 z 3,763 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 100 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » ból po rozstaniu i co dalej .. :(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018