Niestety ja mieszkam z rodzicami jeszcze wiec to odpada. Ale moze kiedys.
Dlaczego?
Przecież to tylko masaż, pisałeś?
Ojcu byś zafundował na dzień ojca, niech mama podpatrzy i się nauczy. Nie będziesz musiał z domu wychodzić i za darmo!
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Strony Poprzednia 1 2 3 4
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Niestety ja mieszkam z rodzicami jeszcze wiec to odpada. Ale moze kiedys.
Dlaczego?
Przecież to tylko masaż, pisałeś?
Ojcu byś zafundował na dzień ojca, niech mama podpatrzy i się nauczy. Nie będziesz musiał z domu wychodzić i za darmo!
DarekFDD napisał/a:Niestety ja mieszkam z rodzicami jeszcze wiec to odpada. Ale moze kiedys.
Dlaczego?
Przecież to tylko masaż, pisałeś?
Ojcu byś zafundował na dzień ojca, niech mama podpatrzy i się nauczy. Nie będziesz musiał z domu wychodzić i za darmo!
Kurna. Znów głos rozsądku. Rozrabiaka Ty wszystkie rozumy zjadłeś?
Nikt normalny nie zaprosi masazystek pod obecnośc rodzicow. Zakladam ze wiekszosc z was mieszka z rodzicami i jestem pewny, ze tego byscie nie zrobili.
Co to ma za znaczenie, ze to tylko masaż? ja nie byłbym wstanie sie rozlusnic wiedzac ze za ściana są rodzice. Zreszta sa bardzo wierzący (tylko mama) to dla niej było by to pewnie straszne.
Po prostu uwazam, ze mieszkajac samemu korzystał bym z takiej usługi z dojazdem bardzo czesto. Jakby finanse pozwoliły.
Sami powiedzcie, chyba tez chcielbyscie aby wbijały wam na mieszkanie 19-22 latki z cyckami i was masowały. Przeciez to jest jakaś bajka, że nie trzeba sie tłuc pół miasta aby dojechać do salonu. Do tego mozna jakiś poczęstunek dla dziewczyn zrobic jakby do domu przyjezdzały na usługe masazu relaksycajnego.
Z dojazdem jest troche drożej, plus tylko niektore salony takie coś robia, mniejszosc
Sami powiedzcie, chyba tez chcielbyscie aby wbijały wam na mieszkanie 19-22 latki z cyckami i was masowały.
Ty się chłopie zastanów dobrze. Tylko kłopoty z nimi.
Pomasują przez chwilę, a potem się rozglądają po domu. Co tu poprawić.
Co ulepszyć.
A może zasłonki? A może obrus na stół? A może byśmy się pobrali i porobili gromadkę? I tak jedna przez drugą, albo i wszystkie na raz.
Zwariować można!
Kurna. Znów głos rozsądku. Rozrabiaka Ty wszystkie rozumy zjadłeś?
Wczoraj, jeden. Wieprzowy.
Liczy się?
Chyba tak, czuć mondrość ![]()
Fajna dyskusja ![]()
Dla mnie tego typu masaże nie są seksem, ale są "inną czynnością seksualną". Czyli jakby to spełnia znamiona usługi seksualnej.
Nie chce wznawiać tej dyskusji, bo widzę, że trudno się dogadać, ale jednego nie rozumiem i niech ktoś mi wyjaśni.
Osoby, które uważają, że nie jest to usługa seksualna, narzekają bardzo na brak doświadczenia seksualnego, partnerek, przygód itp.
To właśnie Ci faceci powinni najbardziej "krzyczeć", że to właśnie jest usługa seksualna. Dla własnej psychiki. No pomyślcie, macie się za prawiczków, marzycie o kobietach. A masaż na którym macie piękna młodą kobietę na wyciągnięcie ręki, nawet na godzinę, traktujecie jako nie wiem, usługę medyczną czy jakąś inną dziwną, byle nieseksualną.
Teraz pomyślcie, że macie inne podejście. Akceptujecie to jako usługę seksualną, a co za tym idzie, taka masażystka jest waszą partnerką seksualną. Nie jest to relacja oczywiście ale partnerką seksualną można uznać, czy za kase czy nie bo występuje inna czynność seksualna.
W ten sposób klasyfikując to w głowie, może poczujecie się pewniej siebie i pomoże to poznać normalne kobiety. Bo nie będzie w głowie "Kurde jestem prawiczkiem, nigdy nic z kobietą, nie mam szans, u tej nie zagaduje" tylko "Miałem kontakt z 10 pięknymi masażystkami, coś tam z czynności seksualnych spróbowałem, dam sobie radę, zagaduje" Albo kolega mówi, że miał 15 partnerek seksualnych. Ty, że 0. A jak mówiłem masażystki to nie relacje, ale jakieś doświadczenie w relacji nabywasz i dotyku. Nawet jeśli to 0,1% to jednak, a przynajmniej (nawet jeśli nie) to warto tak myśleć, dla swojej własnej psychiki.
Dlatego nie do końca rozumiem tego pilnowania, że to nic związanego z seksem nie ma i że dalej jesteście "czyści", właśnie dla własnego dobra psychicznego warto myśleć odwrotnie.
Fajna dyskusja
Dla mnie tego typu masaże nie są seksem, ale są "inną czynnością seksualną". Czyli jakby to spełnia znamiona usługi seksualnej.
Nie chce wznawiać tej dyskusji, bo widzę, że trudno się dogadać, ale jednego nie rozumiem i niech ktoś mi wyjaśni.
Osoby, które uważają, że nie jest to usługa seksualna, narzekają bardzo na brak doświadczenia seksualnego, partnerek, przygód itp.
To właśnie Ci faceci powinni najbardziej "krzyczeć", że to właśnie jest usługa seksualna. Dla własnej psychiki. No pomyślcie, macie się za prawiczków, marzycie o kobietach. A masaż na którym macie piękna młodą kobietę na wyciągnięcie ręki, nawet na godzinę, traktujecie jako nie wiem, usługę medyczną czy jakąś inną dziwną, byle nieseksualną.Teraz pomyślcie, że macie inne podejście. Akceptujecie to jako usługę seksualną, a co za tym idzie, taka masażystka jest waszą partnerką seksualną. Nie jest to relacja oczywiście ale partnerką seksualną można uznać, czy za kase czy nie bo występuje inna czynność seksualna.
W ten sposób klasyfikując to w głowie, może poczujecie się pewniej siebie i pomoże to poznać normalne kobiety. Bo nie będzie w głowie "Kurde jestem prawiczkiem, nigdy nic z kobietą, nie mam szans, u tej nie zagaduje" tylko "Miałem kontakt z 10 pięknymi masażystkami, coś tam z czynności seksualnych spróbowałem, dam sobie radę, zagaduje" Albo kolega mówi, że miał 15 partnerek seksualnych. Ty, że 0. A jak mówiłem masażystki to nie relacje, ale jakieś doświadczenie w relacji nabywasz i dotyku. Nawet jeśli to 0,1% to jednak, a przynajmniej (nawet jeśli nie) to warto tak myśleć, dla swojej własnej psychiki.
Dlatego nie do końca rozumiem tego pilnowania, że to nic związanego z seksem nie ma i że dalej jesteście "czyści", właśnie dla własnego dobra psychicznego warto myśleć odwrotnie.
Ja co prawda"czysty" już nie jestem ale wytłumaczenie tego jest całkiem proste. Kobiety najbardziej nienawidzą przegrywów lub jak kto woli "słabych mężczyzn". Większość kobiet mając do wyboru psychopatę rodem z horroru i przegrywa wybierze tego pierwszego, każdy będzie lepszy niż ten według nich słaby. Na drugim miejscu są właśnie ci korzystający z wszelkiego rodzaju płatnych usług seksualnych. Z połączenia przegrywa i korzystania z takich usług powstaje najbardziej znienawidzony przez kobiety typ faceta. Każdy docelowo chciałby tą jedną partnerkę, z którą mógłby wejść w związek i sobie fajnie żyć. Już lepiej być samym przegrywem niż upaść jeszcze bardziej i kupić sobie coś czego nie można mieć za darmo co ma większość facetów. Przyznanie się do skorzystania z takich usług to jak przyznanie się do porażki, to akceptacja faktu bycia przegrywem i poddania się w próbach bycia "normalnym". To jest na zasadzie "nie jesteś wart nawet tego co ma większość", "jesteś odpadem społecznym". Nikt nie chce przyznać i zaakceptować takiego stanu rzeczy. Szczególnie, że spora część tych przegrywów to tak naprawdę porządni, czuli, empatyczni i wrażliwi faceci, którzy sami uważają korzystanie z takich usług za niemoralne i uwłaczające zarówno ich jak i osobom je świadczącym. Jednak ich potrzeby i napięcia stają się tak silne, że oni sami stają się coraz bardziej zdesperowani by czegokolwiek doświadczyć i cokolwiek poczuć. Więc sięgają po właśnie taki masaż wiedząc, że nie powinni, że nikt nie może się o tym dowiedzieć, że zostaną za to potępieni. Szczególnie przez kobiety, a przecież to właśnie w ich oczach chcą wyglądać jak najlepiej. Bycie przegrywem i jeszcze do tego prawiczkiem to naprawdę bardzo silne uwięzienie w błędnym kole, które człowiek jeszcze sam nakręca.
(...)
Dlatego nie do końca rozumiem tego pilnowania, że to nic związanego z seksem nie ma i że dalej jesteście "czyści", właśnie dla własnego dobra psychicznego warto myśleć odwrotnie.
Moja teoria: gdyby taki "prawiczek" przyznał, że masaż erotyczny to płatna usługa seksualna, nagle by się okazało że w sumie z tym masażem poszedł na dziwki, tylko przepłacił, bo nawet nie zaruchał.
widac ze porządna a nie prostytutka.
Tak z ciekawości: po czym to widać?
Sandra - jak to przeplacił? Chodzisz na masaze? (kobiety tez moga) wiesz ze masazyska masuje przez pelna godzine, potem zabieta Cie pod prysznic? A z tego co czytam u prostytutki wytrysk i do domu. A wiekszosc z nas pewnie konczy do minuty. To gdzie tu jest przepłacenie? Ja uwazam ze u prostytutki a nie u masazystki ktora dłuzej wykonuje ciezsza prace.
Po czym widac - ze jest inteligentna (mi się trafiła studentka ciezkiego kierunku) i woli ciezko pracowac na masazach niz rozłozyc nogi na 30 sekund aby ta sama kase miec.
Przepłacenie jest w tym że nie wolno ci jej włożyć ![]()
No na pewno rozmawialiście o tym jej ciężkim kierunku, a może nawet rozwiązywaliscie w pamięci całki, nie?
Sorry ale w jej zawodzie inteligencja jakoś nie jest pierwszym co przychodzi na myśl. No i w sumie musi mieć mało szałowe perspektywy po tych studiach, skoro CV zaczyna od usług seksualnych ![]()
Zabawny temat.
Po czym widac - ze jest inteligentna (mi się trafiła studentka ciezkiego kierunku) i woli ciezko pracowac na masazach niz rozłozyc nogi na 30 sekund aby ta sama kase miec.
Słyszałeś może kiedys takie powiedzenie: Nie pracuj ciężko, pracuj mądrze? Bo to co podajesz jako argument za inteligencją jest kontrargumentem. ![]()
Przepłacenie jest w tym że nie wolno ci jej włożyć
No na pewno rozmawialiście o tym jej ciężkim kierunku, a może nawet rozwiązywaliscie w pamięci całki, nie?
Sorry ale w jej zawodzie inteligencja jakoś nie jest pierwszym co przychodzi na myśl. No i w sumie musi mieć mało szałowe perspektywy po tych studiach, skoro CV zaczyna od usług seksualnych
Zabawny temat.
DarekFDD napisał/a:Po czym widac - ze jest inteligentna (mi się trafiła studentka ciezkiego kierunku) i woli ciezko pracowac na masazach niz rozłozyc nogi na 30 sekund aby ta sama kase miec.
Słyszałeś może kiedys takie powiedzenie: Nie pracuj ciężko, pracuj mądrze? Bo to co podajesz jako argument za inteligencją jest kontrargumentem.
Włozyć? Nawet bym nie chciał. Wole być masowany godzine niż włożyc na 10 sekund i skończyc. Zreszta wizyta u prostytutki nie godzi się z moimi zasadami zyciowymi.
Co ma inteligencja do wykonywanej pracy? Jakoś nie widze związku. Zapewne są masazystki które maja IQ 70 i takie co 130. Zreszta ona mimo wieku bardzo dobrze operowała 2 językami a 3 z tego co mowila troche. Nawet mowiła w nich przez chwile bo poprosiłem i było zabawnie.
Z tego co mówila, to zarabia bardzo bardzo dobrze i po studiach zacznie normalna prace z własnym sporym mieszkaniem bez kredytu i kapitałem, dzięki takim zarobkom.
Sorry ale w jej zawodzie inteligencja jakoś nie jest pierwszym co przychodzi na myśl. No i w sumie musi mieć mało szałowe perspektywy po tych studiach, skoro CV zaczyna od usług seksualnych
Jedziesz grubo stereotypami.
Ja nie rozumiem tego do końca, ale są tez kobiety, które nie wiem jak to nazwać takie coś lubią. Na męskim forum czytałem, że usługi prostytutki dla wybranych facetów wykonywała adwokatka i opowiadający to był w szoku, gdy się o tym przypadkowo dowiedział, bo z punktu widzenia finansowego robić tego nie musiała.
Także zdaje się to nie musi być tak, że głupia to została masażystką, albo prostytutką.
No na pewno rozmawialiście o tym jej ciężkim kierunku, a może nawet rozwiązywaliscie w pamięci całki, nie?
Sorry ale w jej zawodzie inteligencja jakoś nie jest pierwszym co przychodzi na myśl. No i w sumie musi mieć mało szałowe perspektywy po tych studiach, skoro CV zaczyna od usług seksualnych
Słyszałeś może kiedys takie powiedzenie: Nie pracuj ciężko, pracuj mądrze? Bo to co podajesz jako argument za inteligencją jest kontrargumentem.
Piszesz, że praca takiej masażystki niezbyt się kojarzy z inteligencją. A co z pracą na przykład murarza, tynkarza, wykończeniowca, magazyniera albo tego najprostszego pomocnika budowlanego? Spotkałem wielu takich ludzi i nie raz można się było grubo zdziwić jakie studia skończyli albo jaką wcześniej mieli pracę. Byli tacy, którzy mogliby uczyć jak rozwiązywać te całki, byli ludzie po ciężkich technicznych kierunkach, byli ludzie po kilku kierunkach z fakultetami itd. Co do zawodów jakie niektórzy z nich wykonywali wcześniej parę razy zbierałem szczękę z podłogi. Wiesz czemu ci ludzie pracowali jako budowlańcy, czemu "kopali rowy"? Bo mogli na tym porządnie zarobić bez stresu, bez wielkich wymagać, bez wyścigu szczurów. Ta masażystka może być bardzo podobnym przypadkiem. Nawet bym powiedział, że jej wybór akurat tego zawodu to jest właśnie przejaw inteligencji. Zarobi trochę mniej niż prostytutka ale ma lepsze warunki pracy i co najważniejsze nie musi dawać sobie "włożyć".
Jedziesz grubo stereotypami.
Ja nie rozumiem tego do końca, ale są tez kobiety, które nie wiem jak to nazwać takie coś lubią. Na męskim forum czytałem, że usługi prostytutki dla wybranych facetów wykonywała adwokatka i opowiadający to był w szoku, gdy się o tym przypadkowo dowiedział, bo z punktu widzenia finansowego robić tego nie musiała.
Także zdaje się to nie musi być tak, że głupia to została masażystką, albo prostytutką.
Wiele kobiet jedynie sobie dorabia jako prostytutki, a na co dzień pracują w dość prestiżowych zawodach. Albo tak jak piszesz po prostu to lubią, serio istnieją takie kobiety, przynajmniej według różnych badań. Tu podobnie jak z tą budowlanką znajdzie się adwokatka, pielęgniarka, kasjerka i dyrektorka z korpo.
Raczej oczywiste jest, że do inteligencji nic nie ma czy dziewczyna jest masażystką czy wykonuje inny zawód. Nie będę się rozwijał, bo już powyżej wyjaśnili. Podobnie z innymi zawodami.
A jeszcze znam jedną historię i wiem, że jest prawdziwa. A więc pewnej prostytutce, tak spodobał się seksualnie jeden z klientów, że on u niej miał za darmo. Nie lubiła go, bo uważała go za chama, ale był tak dobry w tym i tak "wyposażony", że u niej zawsze miał drzwi otwarte za darmo.
I kolejne zaskoczenie. Ten facet wcale nie był przystojny. Przeciwnie. Po prostu poszedł pierwszy raz, zapłacił i okazał się dobry w tym, tak dobry, że nawet prostytutka to doceniła. Widząc go też by nikt nie powiedział, że jest wirtuozem sztuki miłosnej z ogromnym penisem.
Jak już zostało powiedziane, dorabia tak wiele kobiet z prestiżowych zawodów, jak i studentek ciężkich kierunków.
Po prostu takie generalizowane jest złe, bo w tym "zawodzie" jak i w każdym są różni ludzi. I znajdziesz tu kobiety o ponadprzeciętnej inteligencji, tępe, takie które są aseksualne, ale robią to wyłącznie dla kasy, nimfomanki itp. Podobnie jak z wyglądem. Znajdziesz otyłe prostytutki jak i 20 latki wyglądające jak z okładki czasopisma.
Sorry ale w jej zawodzie inteligencja jakoś nie jest pierwszym co przychodzi na myśl.
Inteligencja ma różne wymiary. Żeby dobrze sobie radzić w usługach związanych z pracą z ciałem to trzeba mieć wbrew pozorom łeb na karku. I nie ma znaczenia jaki to rodzaj masażu.
Bo mogli na tym porządnie zarobić bez stresu
Jak zwykle upraszczasz stereotypami do poziomu absurdu, aby dziwić się na końcu, że gówno z tego rozumiesz.
Jak ktoś jest rzemieślnikiem przez wielkie RZ to często musi kombinować i to mocno. Po pierwsze budowlanka, elektryka, hydraulika/wstaw dowolne to zawody, w których trzeba się liczyć z określonymi normami wykończenia/budowy. Trzeba te wymagania budowlane znać. A oprócz tego trzeba pogodzić różne aspekty tejże budowy wliczając w to estetykę i funkcjonalność, a nie jedynie aspekt inżynieryjny.
Jechałeś w takim "bez stresu", bo bez wiedzy, inwestycji i znajomości podstaw. I jak to się skończyło dla ciebie i szwagra?
https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9#p4253459
Tak odnośnie jednego z wątków. Pytanie.
Na co przeznaczylibyście owe 300 zł?
Nie może być to kwota dla biednych i potrzebujących, czy na zwierzęta. Kwota musi być na coś ekstra dla siebie.
Kwota, że nie poszaleje, ale też coś tam jeszcze znaczy.
Takie czasy, że zapytałem AI o 5 przykładów, które wybieracie? A może jeszcze coś innego?
1. Profesjonalny salon masażu erotycznego / tantrycznego - wystarczy na 1 godzinkę.
2. Całodniowy karnet do strefy SPA & Wellness - zamiast jednego zabiegu, zainwestuj w pełen relaks. Za ok. 200–300 zł można wykupić całodniowy wstęp do strefy z jacuzzi, saunami itd
3. Warsztaty lub kurs hobbystyczny - nauka tańca, lepienie w glinie, malowanie itd
4. Gadżety do relaksu w domu (Home Spa) - kołdry obciążeniowe, świece zapachowe, olejki itd
5. Ekstremalna rozrywka lub adrenalina - voucher na gokarty, wizyta w tunelu aerodynamicznym, strzelnica itd.
Z innego tematu na forum, ale obluda. Nawet AI na 1 miejscu proponuje ze najepesze co moze człowiek zrobic z 300 zł to isc na masaz relaksacyjno-erotyczny. I dalej ludzie z forum pisza ze sobie idą, a jak chce iść Incel to agresja, wyzwiska, poniżanie że on akurat nie ma prawa i korzystra z usług seksualnych.
4. Gadżety do relaksu w domu
Vim fun factory
Kiedyś wysyłało się faktora do panny z oświadczynami. Musiał odpowiadać stanowi społecznemu absztyfikanta. Im wyższej klasy faktor, tym był milej widziany w domu panny. ![]()
https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9#p4253459
Tak odnośnie jednego z wątków. Pytanie.
Na co przeznaczylibyście owe 300 zł?
Nie może być to kwota dla biednych i potrzebujących, czy na zwierzęta. Kwota musi być na coś ekstra dla siebie.
Kwota, że nie poszaleje, ale też coś tam jeszcze znaczy.
Takie czasy, że zapytałem AI o 5 przykładów, które wybieracie? A może jeszcze coś innego?1. Profesjonalny salon masażu erotycznego / tantrycznego - wystarczy na 1 godzinkę.
2. Całodniowy karnet do strefy SPA & Wellness - zamiast jednego zabiegu, zainwestuj w pełen relaks. Za ok. 200–300 zł można wykupić całodniowy wstęp do strefy z jacuzzi, saunami itd
3. Warsztaty lub kurs hobbystyczny - nauka tańca, lepienie w glinie, malowanie itd
4. Gadżety do relaksu w domu (Home Spa) - kołdry obciążeniowe, świece zapachowe, olejki itd
5. Ekstremalna rozrywka lub adrenalina - voucher na gokarty, wizyta w tunelu aerodynamicznym, strzelnica itd.Z innego tematu na forum, ale obluda. Nawet AI na 1 miejscu proponuje ze najepesze co moze człowiek zrobic z 300 zł to isc na masaz relaksacyjno-erotyczny. I dalej ludzie z forum pisza ze sobie idą, a jak chce iść Incel to agresja, wyzwiska, poniżanie że on akurat nie ma prawa i korzystra z usług seksualnych.
Gamoniu, z AI jest jak z tradycyjnymi wyszukiwarkami, jak czegoś notorycznie szukasz (piecze Cię to bardzo, oj bardzo) to algorytmy zapamiętują to i potem konsekwentnie Ci podsyłają. Onegdaj pamiętam, jak jeden redaktorzyna, Lis bodajże, wrzucił screen do sieci, gdzie było widać reklamę serwisu z kandydatkami na żony ze wschodu, niby chciał tym kogoś skompromitować, a ośmieszył sam siebie.
Edit. Kolejne jęczydło, lub alterego starego.Jak coś ci nie idzie to odpuść temat i definitywnie go zamknij.
DarekFDD napisał/a:https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9#p4253459
Tak odnośnie jednego z wątków. Pytanie.
Na co przeznaczylibyście owe 300 zł?
Nie może być to kwota dla biednych i potrzebujących, czy na zwierzęta. Kwota musi być na coś ekstra dla siebie.
Kwota, że nie poszaleje, ale też coś tam jeszcze znaczy.
Takie czasy, że zapytałem AI o 5 przykładów, które wybieracie? A może jeszcze coś innego?1. Profesjonalny salon masażu erotycznego / tantrycznego - wystarczy na 1 godzinkę.
2. Całodniowy karnet do strefy SPA & Wellness - zamiast jednego zabiegu, zainwestuj w pełen relaks. Za ok. 200–300 zł można wykupić całodniowy wstęp do strefy z jacuzzi, saunami itd
3. Warsztaty lub kurs hobbystyczny - nauka tańca, lepienie w glinie, malowanie itd
4. Gadżety do relaksu w domu (Home Spa) - kołdry obciążeniowe, świece zapachowe, olejki itd
5. Ekstremalna rozrywka lub adrenalina - voucher na gokarty, wizyta w tunelu aerodynamicznym, strzelnica itd.Z innego tematu na forum, ale obluda. Nawet AI na 1 miejscu proponuje ze najepesze co moze człowiek zrobic z 300 zł to isc na masaz relaksacyjno-erotyczny. I dalej ludzie z forum pisza ze sobie idą, a jak chce iść Incel to agresja, wyzwiska, poniżanie że on akurat nie ma prawa i korzystra z usług seksualnych.
Gamoniu, z AI jest jak z tradycyjnymi wyszukiwarkami, jak czegoś notorycznie szukasz (piecze Cię to bardzo, oj bardzo) to algorytmy zapamiętują to i potem konsekwentnie Ci podsyłają. Onegdaj pamiętam, jak jeden redaktorzyna, Lis bodajże, wrzucił screen do sieci, gdzie było widać reklamę serwisu z kandydatkami na żony ze wschodu, niby chciał tym kogoś skompromitować, a ośmieszył sam siebie.
Edit. Kolejne jęczydło, lub alterego starego.Jak coś ci nie idzie to odpuść temat i definitywnie go zamknij.
Tak, ale AI ma filtry i nie propunuje nielegalnych rzeczy, tak już działa. Dlatego AI nie proponuje korzystania z usług seksualnych. A jak widac masaż traktuje jako usługe relaksacyno-rozluźniająco - towarzystka to ją proponuje oficjalnie, czyli nie uznaje jej za usługe seksualna.
Tak, ale AI ma filtry i nie propunuje nielegalnych rzeczy, tak już działa. Dlatego AI nie proponuje korzystania z usług seksualnych. A jak widac masaż traktuje jako usługe relaksacyno-rozluźniająco - towarzystka to ją proponuje oficjalnie, czyli nie uznaje jej za usługe seksualna.
Akuratnie to ja mu zasugerowałem w pytaniu, dlatego było na 1 miejscu, bo odnosiłem do twojego wątku. ![]()
Tak, ale AI ma filtry i nie propunuje nielegalnych rzeczy, tak już działa.
Prostytucja nie jest w Pl nielegalna.
Wole być masowany godzine niż włożyc na 10 sekund i skończyc. Zreszta wizyta u prostytutki nie godzi się z moimi zasadami zyciowymi.
Wydaje mi się, że "zasady życiowe" to w twoim wypadku bardziej "warunki życiowe". Cos wspominałeś, że mieszkasz z rodzicami i że by ich zszokowała taka wizyta.
No i trochę zabawnie patrzy się na ten listek figowy. Masażystka, prostytutka, i tu i tu wytrysk za pieniądze, ale masz Zasady więc do prostytutki nigdy, ale do masażystki zawsze ![]()
Co ma inteligencja do wykonywanej pracy? Jakoś nie widze związku.
Znaczy, generalnie ma całkiem dużo. Jak ktoś jest tępy to potrafi być na niektórych stanowiskach wręcz niebezpieczny. Ale chodziło mi konkretnie o to, że pisałeś: "woli ciezko pracowac na masazach niz rozłozyc nogi na 30 sekund aby ta sama kase miec." i że to świadczy o dużej inteligencji. No więc nie bardzo świadczy. Jeśli kasa jest ta sama, inteligentniejsze podejście to włożyć w pracę mniej wysiłku niż więcej. Czyli na odwrót ![]()
Zreszta ona mimo wieku bardzo dobrze operowała 2 językami a 3 z tego co mowila troche. Nawet mowiła w nich przez chwile bo poprosiłem i było zabawnie.
To akurat nie jest jakiś szczególny wyczyn. Wystarczy nie przeziewać podstawowej edukacji, żeby podłapać angielski w stopniu płynnym. Nawet bez edukacji ciężko czegoś nie podłapać w necie. Drugi język to równie dobrze może być polski ![]()
Ja nie rozumiem tego do końca, ale są tez kobiety, które nie wiem jak to nazwać takie coś lubią. Na męskim forum czytałem, że usługi prostytutki dla wybranych facetów wykonywała adwokatka i opowiadający to był w szoku, gdy się o tym przypadkowo dowiedział, bo z punktu widzenia finansowego robić tego nie musiała.
Także zdaje się to nie musi być tak, że głupia to została masażystką, albo prostytutką.
Mnie bawi mieszanie przez Darka inteligencji w to, co zasadniczo jest płatnym seksem za pieniądze pod listkiem figowym. No i zestawienie studiów z branżą jest zabawne; coś jak "po kierunkach humanistycznych tylko gastro". ![]()
Nie wiem, jakie konkretnie motywy stoją za pracą konkretnej prostytutki (czy masażystki). Zasadniczo to dobrze, że nie zmusza jej bieda, bo gdyby tak było, znajdowałaby się w bardzo trudnej i wręcz tragicznej sytuacji. Gdybym miała zgadywać, strzelałabym, że adwokatka odreagowuje presję bycia grzeczną dziewczynką z dobrego domu i bycia pchniętą przez rodziców w ambitnym kierunku prestiżowej kariery, której sama niekoniecznie chciała. Ale stereotypy mówisz ![]()
Piszesz, że praca takiej masażystki niezbyt się kojarzy z inteligencją. A co z pracą na przykład murarza, tynkarza, wykończeniowca, magazyniera albo tego najprostszego pomocnika budowlanego? (...) Byli tacy, którzy mogliby uczyć jak rozwiązywać te całki, byli ludzie po ciężkich technicznych kierunkach, byli ludzie po kilku kierunkach z fakultetami itd. Co do zawodów jakie niektórzy z nich wykonywali wcześniej parę razy zbierałem szczękę z podłogi. Wiesz czemu ci ludzie pracowali jako budowlańcy, czemu "kopali rowy"? Bo mogli na tym porządnie zarobić bez stresu, bez wielkich wymagać, bez wyścigu szczurów. Ta masażystka może być bardzo podobnym przypadkiem. Nawet bym powiedział, że jej wybór akurat tego zawodu to jest właśnie przejaw inteligencji. Zarobi trochę mniej niż prostytutka ale ma lepsze warunki pracy i co najważniejsze nie musi dawać sobie "włożyć".
A ilu znasz remontowców-magazynierów którzy by dorabiali jako męskie prostytutki? o.O Wydaje mi się, że to szalenie marginalne zjawisko, o ile w ogóle istnieje.
Ten pogrubiony fragment - chyba chcesz tu powiedzieć, że masażystka to taka prostytutka w wersji light, co się lepiej ustawiła. Ale to solidny materiał na facepalm, bo to brzmi jakby to były jedyne opcje sensownej kariery dla kobiety, jeśli chce pracy "bez stresu, bez wielkich wymagać, bez wyścigu szczurów". Pomijając, że masz dość sielankowe wyobrażenie zawodu. To klientowi wydaje się, że jest entuzjastycznie i fajnie. Ale jeśli trzepanie wacka obcym facetom i macanie/masowanie ich to jest bezstresowa praca bez wymagań, no to... jaka Twoim zdaniem jest ta stresująca? Wątpię, żeby w ramach agencji nie było kolesiostwa i wyścigu szczurów, w takim czy innym stopniu.
Inteligencja ma różne wymiary. Żeby dobrze sobie radzić w usługach związanych z pracą z ciałem to trzeba mieć wbrew pozorom łeb na karku. I nie ma znaczenia jaki to rodzaj masażu.
Zakładam, że główne problemy są dwa: jak nie spowodować przypadkiem kontuzji u masowanego oraz jak sprawić, żeby się rozluźnił i nie stresował jak u dentysty (jeśli się stresuje). W zasadzie oba są też kluczowe przy usługach seksualnych, no bo praca z ciałem z kimś obcym.
Gdybym miała zgadywać, strzelałabym, że adwokatka odreagowuje presję bycia grzeczną dziewczynką z dobrego domu i bycia pchniętą przez rodziców w ambitnym kierunku prestiżowej kariery, której sama niekoniecznie chciała.
Kobieta "odreagowuje" a facet.......... wystarczy przeczytać opinie Pan, ale obłuda i podwojne standardy.
Darek ja bym wolał wsadzić na 10 sekund by mieć to z głowy ![]()
Darek ja bym wolał wsadzić na 10 sekund by mieć to z głowy
Rachu ciachu i po strachu
Miklosza napisał/a:Darek ja bym wolał wsadzić na 10 sekund by mieć to z głowy
Rachu ciachu i po strachu
Mądrala ![]()
Miklosza napisał/a:Darek ja bym wolał wsadzić na 10 sekund by mieć to z głowy
Rachu ciachu i po strachu
Pierwszorzędny skrót myślowy
Nic dodać, nic ująć ![]()
Darek ja bym wolał wsadzić na 10 sekund by mieć to z głowy
Jeśli podchodzisz do tematu "byle mieć to z głowy", to wydaje mi się zupełnie bez sensu w ogóle pójść w takie miejsce.
Myślisz, że to miałoby cokolwiek w Twoim życiu magicznie zmienić?
Miklosza napisał/a:Darek ja bym wolał wsadzić na 10 sekund by mieć to z głowy
Jeśli podchodzisz do tematu "byle mieć to z głowy", to wydaje mi się zupełnie bez sensu w ogóle pójść w takie miejsce.
Myślisz, że to miałoby cokolwiek w Twoim życiu magicznie zmienić?
Byłoby odhaczone. Koniec marudzenia. Zawsze to cos ![]()
Byłoby odhaczone. Koniec marudzenia. Zawsze to cos
Większość naszych forumowych inceli jednak ma za sobą pierwszy raz, a i tak dalej marudzą ![]()
Bert44 napisał/a:Byłoby odhaczone. Koniec marudzenia. Zawsze to cos
Większość naszych forumowych inceli jednak ma za sobą pierwszy raz, a i tak dalej marudzą
Co by nie gadać Miklosza jest inny. W nim nie ma absolutnie żadnych pokładów żalu czy wrogosci do babek. On babki lubi. Nie idzie mu i mówi głośno że nie idzie ale za tym brakiem sukcesow nie idzie żadna chęć zemsty, udawanej racjonalizacji, szukania winy w babkach. On bierze to jak jest - bez wrogości. Jest ok
Jack Sparrow napisał/a:Bert44 napisał/a:Byłoby odhaczone. Koniec marudzenia. Zawsze to cos
Większość naszych forumowych inceli jednak ma za sobą pierwszy raz, a i tak dalej marudzą
Co by nie gadać Miklosza jest inny. W nim nie ma absolutnie żadnych pokładów żalu czy wrogosci do babek. On babki lubi. Nie idzie mu i mówi głośno że nie idzie ale za tym brakiem sukcesow nie idzie żadna chęć zemsty, udawanej racjonalizacji, szukania winy w babkach. On bierze to jak jest - bez wrogości. Jest ok
Tak prezes jest fajny,nie to co troll Darek
Darek ja bym wolał wsadzić na 10 sekund by mieć to z głowy
Mikłosza - mysle ze to dobre podejscie, bo czytałem tu posty chlopakow ze nastawiali się na 1 raz jak z filmu dla dorosłych czyli długi seks, rózne super pozycje, przerzuty, kombinacje, a wychodzilo z tego to, że kończyli momentalnie, albo stres zjadał. Więc podejście aby wsadzić i z głowy jest dobre, bo nie stawiasza sobie jakichs wymagań aby potem być zawiedzionym. Najlepiej pierwszy raz jak mowisz, odbębnić a potem już można dłuzej niz 10 sekund jak już z psychiki schodzi cięzar.
No ale niestety u masazystki nie włozysz.
Własnie dzwonilem do salonu masazu relaksacyjnego. bardzo zdenerwowalem sie na poczatku bo zadzwonilem i okazalo sie ze Liliana jest na urlopie, nie panikowalem za bardzo i zadzwonilem do drugiego salony masazu gdzie czasami bywam i rowniez jest tam super dziewczyna Żaneta. okazalo sie ze ona jest na dłuższym urlopie, jak mam byc szczery bardzo sie zdenerwowalem i zaczałem wpadac w panike, mial byc relaks i odpoczynek a nie ma 2 najlepszych masazystek w Warszawie.
Po pol godziny zadzownilem znowu ze jednak chce do innych to okazło sie ze termin jest dopiero na 01:00 a dopiero 21:55 i siedze jak na szpilkach i nie moge sie doczekac, juz nie jestem w panice bo jednak termin mam zajety. zobaczymy co bedzie jakas nowa dziewczyna z której nie korzystałem jeszcze w tym salonie
Liliana jest ze mną a Żaneta zaszła. Musisz uzbroić się w cierpliwość ![]()
Żaneta planowala wyjazd do afryki na wakacje z kolezankami wiec pudło.
Żaneta planowala wyjazd do afryki na wakacje z kolezankami wiec pudło.
Ale to się przecież jedno z drugim zupełnie nie wyklucza.
Strony Poprzednia 1 2 3 4
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024