Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 243 ]

66

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Mrs.Happiness napisał/a:
DarekFDD napisał/a:

Nie ale lekarze zalecają wielu ludziom masaże i jakoś nikt z tym problemu nie ma.

A nie słyszałem aby lekarz zalecil iśc do agencji.

Widzisz tu różnice?

Lekarze zalecają pacjentom masaże penisa? Konkretnie tej części ciała?

DarekFDD napisał/a:

Zreszta dziewczyna mowiła, ze masa facetów zajętych przychodzi w młodych, starszych związkach. Twój jeśli masz pewnie też korzysta smile

Nie mam żadnych obaw z tym związanych smile


Masaż penisa to 1% całosci, natomiast zalecaja masowanie masowanie mięśni i całego ciała.


Nie masz obaw? Dobre, pewnie każdy/każda tak mowi o potem wiadomo, może nawet u tej samej co ja był

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Jack Sparrow napisał/a:

śmiechem żartem - zdarza się.

Ale obstawiam, że nie zakłamują przy tym rzeczywistości, nazywając je zwykłymi masażystkami.

68

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
DarekFDD napisał/a:

Masaż penisa to 1% całosci

Aż taki mały jest?

69

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Mrs.Happiness napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

śmiechem żartem - zdarza się.

Ale obstawiam, że nie zakłamują przy tym rzeczywistości, nazywając je zwykłymi masażystkami.


No i tu jest problem. Bo generalnie nie brakuje schorzeń urologicznych czy zabiegów/operacji, po których rehabilitacja jest potrzebna, ale brakuje fizjoterapeutów uroginekologicznych zajmujących się mężczyznami. Z braku laku faceci są niejako zmuszeni wtedy korzystać z takich usług.

70

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Mrs.Happiness napisał/a:
DarekFDD napisał/a:

Masaż penisa to 1% całosci

Aż taki mały jest?


lol


ja kiedyś dziewczyna w ogólniaku zobaczyła mnie tam na dole to zrobiła krok w tył, wykrzywiła się z niesmakiem i powiedziała "fuuuuuuj, jak ostatnim razem widziałam coś takiego to spuściłam wodę"

xD

71

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Mrs.Happiness napisał/a:
DarekFDD napisał/a:

Masaż penisa to 1% całosci

Aż taki mały jest?


Pisałem już o tym w innym wątku.
Jest powyzej średniej. Wiec nie mam jakichs 16, tylko sporo wiecej.

Pisałem też, ze to nie ma żadnego zanczenia bo jakie? Jak najpierw trzeba doprowadzic do tego aby kobieta miała stycznosc z tym


Zreszta śmieszne gadałem o tym z masażystka i powiedziała tak, że czasem przychodza naprawde przystojni faceci, a maja tak małe ze nie ma za co złapać prawie, a czasami przyjdzie jakiś gówniarz i wyciąga przyrodzenie 25 cm jak przedramie. I mowiła ze ludzie pod tym wzgledem sa strasznie rózni i są takie i 5 i25.

72

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Jack Sparrow napisał/a:

No i tu jest problem. Bo generalnie nie brakuje schorzeń urologicznych czy zabiegów/operacji, po których rehabilitacja jest potrzebna, ale brakuje fizjoterapeutów uroginekologicznych zajmujących się mężczyznami. Z braku laku faceci są niejako zmuszeni wtedy korzystać z takich usług.

No dobra, ale chyba taka masażystka, która robi Ci dobrze, raczej nie zna się na medycynie, więc po prostu doprowadza Cię do orgazmu i tyle. Czy tego samego nie może zrobić partnerka? Albo facet sam sobie ręką?

73

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Jack Sparrow napisał/a:

faceci są niejako zmuszeni wtedy korzystać z takich usług.

Dokladnie, bardzo wartosciowy komentarz i w koncu głos rozsądku.

74

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Mrs.Happiness napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

No i tu jest problem. Bo generalnie nie brakuje schorzeń urologicznych czy zabiegów/operacji, po których rehabilitacja jest potrzebna, ale brakuje fizjoterapeutów uroginekologicznych zajmujących się mężczyznami. Z braku laku faceci są niejako zmuszeni wtedy korzystać z takich usług.

No dobra, ale chyba taka masażystka, która robi Ci dobrze, raczej nie zna się na medycynie, więc po prostu doprowadza Cię do orgazmu i tyle. Czy tego samego nie może zrobić partnerka? Albo facet sam sobie ręką?


partnerka w 99% zapewnie nie potrafi tak masowac, wiele dziewczyn jest po kursach, a nawet jak nie to maja praktyke, pozatym to ciekza praca masowac kogos godizne, przecietna partnerka tyle nie wytryzma i nie bedzie chciała tak długo masowac

Ty mylisz masaż ciała ktory jest sztuka z ordynarnym biciem penisa

75

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny

Autorze co Ty się tak uparłeś na te definicje ? Można iść do apteki kupić lubrykant, wylać partnerce na piersi i sobie jeździć po nich - to jest właściwie to samo co wykonała ta pani. Można iść pod prysznic i się podotykać, można jeszcze inaczej, sam dotyk kobieta czasem odczuwa mocniej od penetracji, itd. To był seks. Penetracja i dotykanie łechtaczki wcale nie jest konieczne do seksu. Jakaś dziwna walka nie wiadomo po co i z czym.

76 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2026-05-19 20:19:40)

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Mrs.Happiness napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

No i tu jest problem. Bo generalnie nie brakuje schorzeń urologicznych czy zabiegów/operacji, po których rehabilitacja jest potrzebna, ale brakuje fizjoterapeutów uroginekologicznych zajmujących się mężczyznami. Z braku laku faceci są niejako zmuszeni wtedy korzystać z takich usług.

No dobra, ale chyba taka masażystka, która robi Ci dobrze, raczej nie zna się na medycynie, więc po prostu doprowadza Cię do orgazmu i tyle. Czy tego samego nie może zrobić partnerka? Albo facet sam sobie ręką?


Są profesjonalne kursy masażu prącia jak np lingam, jelq, masaż urologiczny. To nie tylko ordynarne walenie konia tylko w dobrych salonach profesjonalna usługa.

Nie każdy ma partnerkę, a samemu to odpowiednio się nie ustawisz, aby nie napinać dna miednicy. To w końcu masaż, a nie masturbacja. Poza tym nawet nie wyobrażam sobie jakbym miał sam sobie wymasować prostatę.

77

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Jack Sparrow napisał/a:
Mrs.Happiness napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

No i tu jest problem. Bo generalnie nie brakuje schorzeń urologicznych czy zabiegów/operacji, po których rehabilitacja jest potrzebna, ale brakuje fizjoterapeutów uroginekologicznych zajmujących się mężczyznami. Z braku laku faceci są niejako zmuszeni wtedy korzystać z takich usług.

No dobra, ale chyba taka masażystka, która robi Ci dobrze, raczej nie zna się na medycynie, więc po prostu doprowadza Cię do orgazmu i tyle. Czy tego samego nie może zrobić partnerka? Albo facet sam sobie ręką?


Są profesjonalne kursy masażu prącia jak np lingam, jelq, masaż urologiczny. To nie tylko ordynarne walenie konia tylko w dobrych salonach profesjonalna usługa.

Nie każdy ma partnerkę, a samemu to odpowiednio się nie ustawisz, aby nie napinać dna miednicy. To w końcu masaż, a nie masturbacja. Poza tym nawet nie wyobrażam sobie jakbym miał sam sobie wymasować prostatę.

Dokładnie, profesjonalna usługa nie majaca absolutnie nic wspolnego z usługami seksualnymi. Bardziej chodzi o zdrowie i ja również na to patrzytłem jak wybierałem sie na masaż.

78

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
DarekFDD napisał/a:

Pisałem już o tym w innym wątku.
Jest powyzej średniej. Wiec nie mam jakichs 16, tylko sporo wiecej.

Jasna sprawa, Dareczku. Wierzymy Ci smile

DarekFDD napisał/a:

partnerka w 99% zapewnie nie potrafi tak masowac, wiele dziewczyn jest po kursach, a nawet jak nie to maja praktyke, pozatym to ciekza praca masowac kogos godizne, przecietna partnerka tyle nie wytryzma i nie bedzie chciała tak długo masowac

Ty mylisz masaż ciała ktory jest sztuka z ordynarnym biciem penisa

Pisałeś, zdaje się, że nigdy nie byłeś w związku, więc dlaczego zakładasz, że większość kobiet nie wie jak zrobić dobrze swojemu partnerowi?

79

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny

I tak oto drodzy państwo trolluje się trolla smile

Nie misiek - walenie gruchy cudzą ręką to inna czynność seksualna, a fizjoterapii i i rehabilitacji nie robi się u prostytutki w salonie masażu. Jak gówno zawiniesz z złotko i nazwiesz czekoladą to nie sprawi magicznie, że w tą czekoladę faktycznie się zmieni.

80

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Jack Sparrow napisał/a:

Są profesjonalne kursy masażu prącia jak np lingam, jelq, masaż urologiczny. To nie tylko ordynarne walenie konia tylko w dobrych salonach profesjonalna usługa.

No spoko, ale skoro obca babka siada facetowi gołym tyłkiem na twarzy, ociera się o niego piersiami i ostatecznie doprowadza do wytrysku, to nikt mi nie wmówi, że to jest "zwykły masaż".

Jack Sparrow napisał/a:

Nie każdy ma partnerkę, a samemu to odpowiednio się nie ustawisz, aby nie napinać dna miednicy. To w końcu masaż, a nie masturbacja. Poza tym nawet nie wyobrażam sobie jakbym miał sam sobie wymasować prostatę.

Jak wyżej. Wolałabym sama zrobić przyspieszony kurs, gdyby zdrowie partnera faktycznie wymagało takich masażów, niż żeby jakaś typiara go obmacywała za kasę.

A jak facet jest singlem, to niech sobie robi co chce. Jego sprawa. Po prostu nazywajmy rzeczy po imieniu.

81

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny

Popatrz na mój poprzedni post smile

Nawet w masażach tantrycznych jest wyraźnie zaznaczone, że nie powinno dojść do wytrysku, bo to kompletnie nie o to chodzi.

Więc tak - jakikolwiek masaż prącia mający na celu osiągnięcie orgazmu jest po prostu usługa erotyczną. Po prostu wkręcałem typa i byłem ciekawy kiedy podłapie temat, bo pierdoli te same farmazony co shini kiedyś.

82

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
DarekFDD napisał/a:

Nie ale lekarze zalecają wielu ludziom masaże i jakoś nikt z tym problemu nie ma.

A nie słyszałem aby lekarz zalecil iśc do agencji.

Widzisz tu różnice?


I też wychodiz Twoja ignoracja. Masaz penisa (i jajek) to jest tylko zwięczenie masażu, 90% czasu masowane są plecy, nogi i inne

Zreszta dziewczyna mowiła, ze masa facetów zajętych przychodzi w młodych, starszych związkach. Twój jeśli masz pewnie też korzysta smile


Szczerze, to sam napisałeś, że na co komu związek, gdy masz taki masaż i wychodzi o wiele taniej.
Sam dałeś do zrozumienia, że dziewczyna takim masażem jest w stanie zastąpić "twoją" kobietę.
Co samo przez się oznacza, że daje ci ta masażystka takie doznania, jakie by ci dała twoja partnerka... A więc w pewien sposób jest to seksualne/intymne doznanie.
Dlatego nie ma co bronić tego stanowiska, bo po prostu tam nie dochodzi do konkretnego kontaktu seksualnego, ale i tak dotykasz jej pupy, piersi - co kobiecie też daje to doznania erotyczne - a ona w końcowym efekcie doprowadza cię do wytrysku masując/pieszcząc penisa. Jest to najwyraźniej legalne, bo jak wspomniałam tam nie ma możliwości przekroczenia pewnych granic i tyle. Jednak to jest pieszczota seksualna, w której głównie skupia się na tobie.

83

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Mrs.Happiness napisał/a:

No spoko, ale skoro obca babka siada facetowi gołym tyłkiem na twarzy, ociera się o niego piersiami i ostatecznie doprowadza do wytrysku, to nikt mi nie wmówi, że to jest "zwykły masaż".

To się nazywa masaż ciałem. I ta młoda dziewczyna nie jest winna że jest kobieta i ma piersi i pupe. Czy mam masować, kolanami? A siadanie na twarzy, jest cześcia masazu twarzy. Zaraz powiesz ze nie mozna masować twarzy,

Powiedz mi ile facetow dotykasz w twarz? Podejrzewam ze wielu, wystarczy sie przywitac z kuzynem, przyjacielem i juz moze isc buziak w policzej albo przywitanie.

84

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Mrs.Happiness napisał/a:
DarekFDD napisał/a:

Masaż penisa to 1% całosci

Aż taki mały jest?

Ała

85 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2026-05-20 00:25:53)

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Jack Sparrow napisał/a:

I tak oto drodzy państwo trolluje się trolla smile

Nie misiek - walenie gruchy cudzą ręką to inna czynność seksualna, a fizjoterapii i i rehabilitacji nie robi się u prostytutki w salonie masażu. Jak gówno zawiniesz z złotko i nazwiesz czekoladą to nie sprawi magicznie, że w tą czekoladę faktycznie się zmieni.

Darek jest z tych, co to uprawiają seks oralny, czyli w gruncie rzeczy masaż językiem i ustami big_smile i nadal uważają, że są prawiczkami/ dziewicami big_smile

DarekFDD napisał/a:

To się nazywa masaż ciałem. I ta młoda dziewczyna nie jest winna że jest kobieta i ma piersi i pupe. Czy mam masować, kolanami? A siadanie na twarzy, jest cześcia masazu twarzy. Zaraz powiesz ze nie mozna masować twarzy,

Powiedz mi ile facetow dotykasz w twarz? Podejrzewam ze wielu, wystarczy sie przywitac z kuzynem, przyjacielem i juz moze isc buziak w policzej albo przywitanie.

Tym postem to już rozwaliłeś system lol

Swoją drogą jakby mi ktoś usiadł tyłkiem na twarzy, to uznałabym, że jest zabójcą, a nie usługodawcą big_smile big_smile

86

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Priscilla napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

I tak oto drodzy państwo trolluje się trolla smile

Nie misiek - walenie gruchy cudzą ręką to inna czynność seksualna, a fizjoterapii i i rehabilitacji nie robi się u prostytutki w salonie masażu. Jak gówno zawiniesz z złotko i nazwiesz czekoladą to nie sprawi magicznie, że w tą czekoladę faktycznie się zmieni.

Darek jest z tych, co to uprawiają seks oralny, czyli w gruncie rzeczy masaż językiem i ustami big_smile i nadal uważają, że są prawiczkami/ dziewicami big_smile

DarekFDD napisał/a:

To się nazywa masaż ciałem. I ta młoda dziewczyna nie jest winna że jest kobieta i ma piersi i pupe. Czy mam masować, kolanami? A siadanie na twarzy, jest cześcia masazu twarzy. Zaraz powiesz ze nie mozna masować twarzy,

Powiedz mi ile facetow dotykasz w twarz? Podejrzewam ze wielu, wystarczy sie przywitac z kuzynem, przyjacielem i juz moze isc buziak w policzej albo przywitanie.

Tym postem to już rozwaliłeś system lol

Swoją drogą jakby mi ktoś usiadł tyłkiem na twarzy, to uznałabym, że jest zabójcą, a nie usługodawcą big_smile big_smile


No i sama się wyjaśniłaś, niestety dla Ciebie w jednym poście.

Piszesz najpierw o seksie oralnym. A potem zrównujesz to z masażem twarzy pośladkami.

Tylko, że wiesz co jest najlepsze czego nie wiesz? To, że siadanie na twarzy nie oznacza seksu oralnego. Ona usiadła na twarzy to prawda, ale nie wolno nic lizać wkładać, to jest wykluczone na masażu. Czyli w zasadzie można czuć te pośladki na twarzy i przymać je rękoma.

Jeśli takie coś to jest seks oralny według Ciebie i masz taką wiedzę o seksie to obstawiam, że masz lub będziesz miała wiele dzieci z wieloma partnerami. Zacznij się edukować seksualnie. Co to seks oralny, co to antykoncjecja i inne.

Wy nawet masaz twarzy potraficie seksualizowac

87

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny

A i jeszcze do zazdrośnikow - jestem równiez i dzis umowiony, tym razem do jakiejś Sandry. Ten sam salon.

88 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2026-05-20 14:29:03)

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Bert44 napisał/a:
Mrs.Happiness napisał/a:
DarekFDD napisał/a:

Masaż penisa to 1% całosci

Aż taki mały jest?

Ała

Pogooglałem z ciekawości. wink

No ała. To już kalectwo. Standardowo penis stanowi od 0,06% do 0,1% masy całego ciała (przy ujęciu powierzchniowym to od 0,05 do 0,1% ).

Przy 1% to byśmy sobie przydeptywali xD

89 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2026-05-20 14:44:50)

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
DarekFDD napisał/a:

To, że siadanie na twarzy nie oznacza seksu oralnego. Ona usiadła na twarzy to prawda, ale nie wolno nic lizać wkładać, to jest wykluczone na masażu

(...)

Wy nawet masaz twarzy potraficie seksualizowac


Dareczek za kilka lat u lekarza lub fizjoterapeuty:


https://i1.kwejk.pl/k/obrazki/2026/05/t6xgLrsssVj1JQQB.jpg

90

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Jack Sparrow napisał/a:
Bert44 napisał/a:
Mrs.Happiness napisał/a:

Aż taki mały jest?

Ała

Pogooglałem z ciekawości. wink

No ała. To już kalectwo. Standardowo penis stanowi od 0,06% do 0,1% masy całego ciała (przy ujęciu powierzchniowym to od 0,05 do 0,1% ).

Przy 1% to byśmy sobie przydeptywali xD

Znów okazało sie ze "na oko" to facet w szpitalu zmarł  smile

91

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny

Nie prościej iść na panienki, tylko płacić za masaż i mieć z tego tylko połowę przyjemności? Ciekawe ile tak wytrzymasz.

92

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Melanie93 napisał/a:

Nie prościej iść na panienki, tylko płacić za masaż i mieć z tego tylko połowę przyjemności? Ciekawe ile tak wytrzymasz.


Masaże yoni są popularniejsze niż masaże penisa. A po co chodzą na to babki - nie lepiej powiedzieć partnerowi co i jak?

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Jack Sparrow napisał/a:
Melanie93 napisał/a:

Nie prościej iść na panienki, tylko płacić za masaż i mieć z tego tylko połowę przyjemności? Ciekawe ile tak wytrzymasz.


Masaże yoni są popularniejsze niż masaże penisa. A po co chodzą na to babki - nie lepiej powiedzieć partnerowi co i jak?

Ja bym zrobił, ale znam kilku co by odpowiedzieli: nie gadaj głupot idź do kuchni

94 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2026-05-21 12:36:55)

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Perwersyjny za to szczupł napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:
Melanie93 napisał/a:

Nie prościej iść na panienki, tylko płacić za masaż i mieć z tego tylko połowę przyjemności? Ciekawe ile tak wytrzymasz.


Masaże yoni są popularniejsze niż masaże penisa. A po co chodzą na to babki - nie lepiej powiedzieć partnerowi co i jak?

Ja bym zrobił, ale znam kilku co by odpowiedzieli: nie gadaj głupot idź do kuchni


Małe siurki są wszędzie, tego nie zmienimy wink

-edit- tylko narracja do masaży yoni jest mniej więcej taka: "to fajnie, że kobieta poznaje swoje ciało i dba o siebie". Jak facet robi to samo - no generalnie frajer. Ot podwójne standardy.

95

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny

U Sandry było super. Już się tak nie krępowałem jak przy pierwszej wizycie, duzo wyzsza pewnosc siebie.

Zapytalem ja o to co mysli czy to usługa seksualna i odpowiedz Sandry była bardzo mocna

NIE, ABSOLUTNIE NIE JEST TO USŁUGA SEKSUALNA. I że takie pytanie w zasadzie ją obraża sugerowanie czegoś takiego.

WIĘC TO ZAMYKA TEN TEMAT. To odpowiedź u źrodla, od osoby która sie tym zajmuje.


Co do samego masazu równiez było super. Ale masaz był inny, więcej przodu
Poprzednia masazyskta na koniec powoli robiła to ręka, natomiast Sandra złapała go na koniec w obie ręce (czasem zmieniała je góra dół) i trzepała bardzo szybko. Na początku się az przestraszyłem ale okazało sie, że takie super szybkie trzepanie jest lepsze. Wytrysk atomowy.

Więc ocenie to tak, Sandra lepiej wyrzepała przyrodzenie (aż jajka latały na wszystkie strony).

Jednak całosciowo masaż ciała pierwszy był lepszy, dla pleców ud, twarzy. Sandra super wytrzepała, ale ani mi nie siadła na twarzy ani porządnie nie wymasowała nóg.

Ale jestem i tak bardzo zadowolony.

96 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2026-05-21 22:57:39)

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
DarekFDD napisał/a:

1.

Priscilla napisał/a:

Darek jest z tych, co to uprawiają seks oralny, czyli w gruncie rzeczy masaż językiem i ustami big_smile i nadal uważają, że są prawiczkami/ dziewicami big_smile

2.

Priscilla napisał/a:

Tym postem to już rozwaliłeś system lol

Swoją drogą jakby mi ktoś usiadł tyłkiem na twarzy, to uznałabym, że jest zabójcą, a nie usługodawcą big_smile big_smile


No i sama się wyjaśniłaś, niestety dla Ciebie w jednym poście.

Piszesz najpierw o seksie oralnym. A potem zrównujesz to z masażem twarzy pośladkami.

Tylko, że wiesz co jest najlepsze czego nie wiesz? To, że siadanie na twarzy nie oznacza seksu oralnego. Ona usiadła na twarzy to prawda, ale nie wolno nic lizać wkładać, to jest wykluczone na masażu. Czyli w zasadzie można czuć te pośladki na twarzy i przymać je rękoma.

Jeśli takie coś to jest seks oralny według Ciebie i masz taką wiedzę o seksie to obstawiam, że masz lub będziesz miała wiele dzieci z wieloma partnerami. Zacznij się edukować seksualnie. Co to seks oralny, co to antykoncjecja i inne.

Wy nawet masaz twarzy potraficie seksualizowac

No patrz, kto by tam zwracał uwagę, że to były dwie różne wypowiedzi, prawda? Tobie pasowało połączyć je w całość, to sobie radośnie połączyłeś, a dalej jeszcze radośniej coś sobie dopowiadasz.
Czytanie ze zrozumieniem się kłania. Do szkoły podstawowej marsz! wink

Dalsza częśc to jeszcze słabsza prowokacja tongue big_smile

97

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny

Autorze, po pierwsze gratulacje, że się zdecydowałeś i poszedłeś na masaż. Dla wielu mężczyzn to jedyny sposób by zaznać choć namiastki bliskości ze strony kobiety. Po drugie raczej nie zdołasz nikomu tu przetłumaczyć swojej racji co do masażu. Kto korzystał ten nie nazywa tego usługą seksualną w przeciwieństwie do tych, którzy nie korzystali. Dla kogoś kto nie ma możliwości darmowego kontaktu fizycznego z kobietą taki masaż to chyba najlepszy wybór. Na pewno najmniej szkodliwy psychicznie, zdrowotnie i moralnie.

Takie usługi w ogóle nie powinny być potrzebne, a będą potrzebne coraz bardziej. Oczywiście jeśli mowa tylko o samotnych mężczyznach, którzy nie mają innych możliwości. Jak już zostało to wspomniane większość korzystających z takich masaży to żonaci lub po prostu zajęci mężczyzni. Ludzie sobie dają taki masaż jako prezent. Mnóstwo par chodzi na nie razem.

98 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2026-05-21 22:51:45)

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Shinigami napisał/a:

Autorze, po pierwsze gratulacje, że się zdecydowałeś i poszedłeś na masaż. Dla wielu mężczyzn to jedyny sposób by zaznać choć namiastki bliskości ze strony kobiety. Po drugie raczej nie zdołasz nikomu tu przetłumaczyć swojej racji co do masażu. Kto korzystał ten nie nazywa tego usługą seksualną w przeciwieństwie do tych, którzy nie korzystali. Dla kogoś kto nie ma możliwości darmowego kontaktu fizycznego z kobietą taki masaż to chyba najlepszy wybór. Na pewno najmniej szkodliwy psychicznie, zdrowotnie i moralnie.

Takie usługi w ogóle nie powinny być potrzebne, a będą potrzebne coraz bardziej. Oczywiście jeśli mowa tylko o samotnych mężczyznach, którzy nie mają innych możliwości. Jak już zostało to wspomniane większość korzystających z takich masaży to żonaci lub po prostu zajęci mężczyzni. Ludzie sobie dają taki masaż jako prezent. Mnóstwo par chodzi na nie razem.

Shini tamten to troll. Ty nie. Wiec z Toba moge pogadać. To usługa seksualna. Nieważne jak to zracjonalizujesz tak jest. Nie chodzi o masaz tylko o seks. Kropka. K...wa kropka. Nie ma o czym dyskutować.

A ze komuś brakuje bliskości fizycznej to nie daje prawa do naginania prostych definicji.

Pisze zeby umieścić ta usługę w czasoprzestrzeni. O reszcie możemy dyskutować

99

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Shinigami napisał/a:

Autorze, po pierwsze gratulacje, że się zdecydowałeś i poszedłeś na masaż. Dla wielu mężczyzn to jedyny sposób by zaznać choć namiastki bliskości ze strony kobiety. Po drugie raczej nie zdołasz nikomu tu przetłumaczyć swojej racji co do masażu. Kto korzystał ten nie nazywa tego usługą seksualną w przeciwieństwie do tych, którzy nie korzystali. Dla kogoś kto nie ma możliwości darmowego kontaktu fizycznego z kobietą taki masaż to chyba najlepszy wybór. Na pewno najmniej szkodliwy psychicznie, zdrowotnie i moralnie.

Takie usługi w ogóle nie powinny być potrzebne, a będą potrzebne coraz bardziej. Oczywiście jeśli mowa tylko o samotnych mężczyznach, którzy nie mają innych możliwości. Jak już zostało to wspomniane większość korzystających z takich masaży to żonaci lub po prostu zajęci mężczyzni. Ludzie sobie dają taki masaż jako prezent. Mnóstwo par chodzi na nie razem.


Dzięki.

Jak czytam wypowiedzi (w większości kobiet) tutaj, które uważają kontakt fizyczny z płcią przeciwną jako coś oczywistego to... Myśle, ze on tego nie zrozumieja nigdy. Same miały wiele partnerów, wybór. Chciały być same to były, chciały seksu to go miały. Mam wrazenie, ze sporo osób tutaj myśli, że aby mieć bliskośc fizyczną z drugą osobą to wystarczy wyjść na ulice i tyle.

Syty głodnego nie zrozumie.

Zgadzam się również, że taki kontakt jest zdecydowanie mniej szkodliwy psychicznie niż korzystanie z klasycznych usług seksualnych.

No właśnie masażystka mówiła, że przychodzą żonaci też, czasami pary facet z kobieta, a czasami zdarza się, że sama kobieta przychodzi, ale to mówiła, że 1%. Ale jednak. Pewnie z ciekawości.

Szczerze mówiąc, to wydaje mi się, że chodząc co drugi tydzień już można sie lepiej poczuć. A tak co tydzień to już mysle, że można się coraz lepiej czuć. wiadomo nie zastąpi to normalnej relacji, ale na bank lepsze takie coś niz nic. A to fajne posiedziec pogadac z dziewczyną i mieć masaż. Własnie poza masażem fajna jest ta rozmowa. Jeśli dziewczyna jest rozmowna.

100 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2026-05-21 23:05:10)

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Shinigami napisał/a:

(...) Po drugie raczej nie zdołasz nikomu tu przetłumaczyć swojej racji co do masażu. Kto korzystał ten nie nazywa tego usługą seksualną w przeciwieństwie do tych, którzy nie korzystali. Dla kogoś kto nie ma możliwości darmowego kontaktu fizycznego z kobietą taki masaż to chyba najlepszy wybór. Na pewno najmniej szkodliwy psychicznie, zdrowotnie i moralnie.

Dlaczego w ogóle masz taką potrzebę przekonywania innych, że to nie była usługa seksualna? Ja wiem dlaczego. Bo wmówienie sobie, że nią nie była, pozwala Ci poczuć się lepiej z własnym wyborem. Tyle tylko, że to nie jest żaden argument, a zwykła racjonalizacja. Racjonalizacja zaś nie zmienia faktów, za to zakrzywia rzeczywistość tak, żeby była wygodniejsza.

101

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Bert44 napisał/a:

Shini tamten to troll. Ty nie. Wiec z Toba moge pogadać. To usługa seksualna. Nieważne jak to zracjonalizujesz tak jest. Nie chodzi o masaz tylko o seks. Kropka. K...wa kropka. Nie ma o czym dyskutować.

A ze komuś brakuje bliskości fizycznej to nie daje prawa do naginania prostych definicji.

Pisze zeby umieścić ta usługę w czasoprzestrzeni. O reszcie możemy dyskutować

Nie mi oceniać czy to jest troll czy nie. Nawet jeśli wątek jest trollowy to jego opis dwóch masaży jest raczej wiarygodny i zgadza się z tym czego i ja kiedyś doświadczyłem. Jedynie tylko nie słyszałem o takich dodatkach jak to z twarzą ale może po prostu on trafił na akurat taką masażystkę. Cała reszta w pełni się zgadza. Nad samą definicją nie ma zbytnio sensu się pochylać, w tej kwestii porozumienia nie będzie. Jedni będą mieli swoje zdanie, drudzy swoje.

Skoro jesteśmy przy fizycznej bliskości to mam pytanie, do każdego kto to czyta. Skoro masaż jest traktowany na równi z korzystaniem z usług prostytutek to co powinien zrobić ktoś kto nie ma możliwości doświadczenia tej bliskości za darmo? Jaką alternatywę mógłby mieć taki 30 letni prawiczek czy po prostu ktoś kto nie ma w życiu żadnej bliskości? Wiemy już, że prostytucja i masaż są złe, co więc pozostaje?

Przy okazji nurtuje mnie jeszcze jedna kwestia. Jak byście traktowali taki masaż czy nawet prostytucję gdyby były jako terapia na NFZ? Faktycznie jako terapię, formę leczenia czy dalej tak samo? Nie chodzi o leczenie z zakresu urologii tylko bardziej od strony psychologicznej. O rozładowanie napięcia seksualnego i tego typu kwestie, gdyby coś takiego powstało. Co gdyby nazewnictwo się zmieniło i masażystka czy nawet prostytutka stałyby się "terapeutkami" i wykonywałyby "zabieg medyczny", a nie usługę?

102

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Priscilla napisał/a:

Dlaczego w ogóle masz taką potrzebę przekonywania innych, że to nie była usługa seksualna? Ja wiem dlaczego. Bo wmówienie sobie, że nią nie była, pozwala Ci poczuć się lepiej z własnym wyborem. Tyle tylko, że to nie jest żaden argument, a zwykła racjonalizacja. Racjonalizacja zaś nie zmienia faktów, za to zakrzywia rzeczywistość tak, żeby była wygodniejsza.

Miałoby to sens gdybym żałował tego, że kiedyś poszedłem na ten masaż. Pisałem to już nie raz i powtórzę. Ani trochę tego nie żałuję. To był mój pierwszy kontakt fizyczny z kobietą, dzięki temu dowiedziałem się wielu rzeczy o sobie i o kobietach. Zweryfikowałem kilka z moich totalnie błędnych przekonań.

103

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Shinigami napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Shini tamten to troll. Ty nie. Wiec z Toba moge pogadać. To usługa seksualna. Nieważne jak to zracjonalizujesz tak jest. Nie chodzi o masaz tylko o seks. Kropka. K...wa kropka. Nie ma o czym dyskutować.

A ze komuś brakuje bliskości fizycznej to nie daje prawa do naginania prostych definicji.

Pisze zeby umieścić ta usługę w czasoprzestrzeni. O reszcie możemy dyskutować

Nie mi oceniać czy to jest troll czy nie. Nawet jeśli wątek jest trollowy to jego opis dwóch masaży jest raczej wiarygodny i zgadza się z tym czego i ja kiedyś doświadczyłem. Jedynie tylko nie słyszałem o takich dodatkach jak to z twarzą ale może po prostu on trafił na akurat taką masażystkę. Cała reszta w pełni się zgadza. Nad samą definicją nie ma zbytnio sensu się pochylać, w tej kwestii porozumienia nie będzie. Jedni będą mieli swoje zdanie, drudzy swoje.

Skoro jesteśmy przy fizycznej bliskości to mam pytanie, do każdego kto to czyta. Skoro masaż jest traktowany na równi z korzystaniem z usług prostytutek to co powinien zrobić ktoś kto nie ma możliwości doświadczenia tej bliskości za darmo? Jaką alternatywę mógłby mieć taki 30 letni prawiczek czy po prostu ktoś kto nie ma w życiu żadnej bliskości? Wiemy już, że prostytucja i masaż są złe, co więc pozostaje?

Przy okazji nurtuje mnie jeszcze jedna kwestia. Jak byście traktowali taki masaż czy nawet prostytucję gdyby były jako terapia na NFZ? Faktycznie jako terapię, formę leczenia czy dalej tak samo? Nie chodzi o leczenie z zakresu urologii tylko bardziej od strony psychologicznej. O rozładowanie napięcia seksualnego i tego typu kwestie, gdyby coś takiego powstało. Co gdyby nazewnictwo się zmieniło i masażystka czy nawet prostytutka stałyby się "terapeutkami" i wykonywałyby "zabieg medyczny", a nie usługę?


Nie nazywaj tego po prostu masażem. To nietypowy masaz. Seks. Płatny. Różni się tylko tym ze nie wkładasz. Koniec roznic


Ustalmy ze to płatny seks. Bo tym jest. Potem mozemy dyskutować o reszcie. Co ma zrobic 30 letni prawik, co jest wykorzystaniem, co jest legalne co jest dobrym systemem, kto cierpi, kto korzysta, jak korzysta, co jest moralnie be, co zmienić,  jak zmienić, dlaczego tak jest. Cokolwiek. Mozemy gadać ale w tym celu pewne rzeczy trzeba nazwac szczerze. M.in masaże tego typu

104

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Shinigami napisał/a:
Priscilla napisał/a:

Dlaczego w ogóle masz taką potrzebę przekonywania innych, że to nie była usługa seksualna? Ja wiem dlaczego. Bo wmówienie sobie, że nią nie była, pozwala Ci poczuć się lepiej z własnym wyborem. Tyle tylko, że to nie jest żaden argument, a zwykła racjonalizacja. Racjonalizacja zaś nie zmienia faktów, za to zakrzywia rzeczywistość tak, żeby była wygodniejsza.

Miałoby to sens gdybym żałował tego, że kiedyś poszedłem na ten masaż. Pisałem to już nie raz i powtórzę. Ani trochę tego nie żałuję. To był mój pierwszy kontakt fizyczny z kobietą, dzięki temu dowiedziałem się wielu rzeczy o sobie i o kobietach. Zweryfikowałem kilka z moich totalnie błędnych przekonań.

Zadałam pytanie, na które nie odpowiedziałeś: dlaczego w ogóle masz potrzebę przekonywania innych, że to nie byla usługa erotyczna. To pytanie wynika wprost z Twoich własnych słów.
I żeby nie było - ja Cię nie oceniam, nie twierdzę, że to było złe. Jedyne, co mnie tutaj razi, to zakłamywanie rzeczywistości.

105

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Priscilla napisał/a:

Zadałam pytanie, na które nie odpowiedziałeś: dlaczego w ogóle masz potrzebę przekonywania innych, że to nie byla usługa erotyczna. To pytanie wynika wprost z Twoich własnych słów.
I żeby nie było - ja Cię nie oceniam, nie twierdzę, że to było złe. Jedyne, co mnie tutaj razi, to zakłamywanie rzeczywistości.

Dla mnie tu nie ma żadnego zakłamywania rzeczywistości. Moje zdanie na temat masaży się nie zmieniło. Nadal uważam, że to nie jest usługa seksualna, na pewno nie na tym samym poziomie co usługi prostytutek. Dowodem tego jest choćby fakt, że na masaże chodzą pary. Jeszcze nie słyszałem by jakaś kobieta wybaczyła mężowi korzystanie z usług prostytutek. Może poza jakimiś jednostkowymi przypadkami, a i tak to jest zwykle traktowane gorzej niż klasyczna zdrada. Tymczasem na masaże chodzą pary i razem mają razem ten masaż lub dają sobie w prezencie, w sensie jako prezent dla partnera czy partnerki. Rozumiem do czego dążysz i ja też nie lubię takiego wybielania się jak robią to niektórzy. Mnie bardziej razi to usilne utożsamianie masażu jako czegoś złego, niemoralnego czy wręcz niewybaczalnego. To jest coś w stylu "byłeś na masażu to jesteś dziwkarzem i nie zasługujesz na miłość, związek i rodzinę". Ktoś tylko chciał choć raz w życiu doświadczyć bliskości ze strony kobiety, a jest oceniany jakby dokonał zbrodni wojennych. W ogóle mam wrażenie, że samotni mężczyźni czy raczej przegrywy, które nie potrafią znaleźć dziewczyny za darmo z samego tego faktu są oceniani o wiele gorzej. Jeśli żonaty gada coś zboczonego to jest śmieszny, jeśli to samo robi samotny to jest oblechem. Ty nie oceniasz i to jest w porządku ale niektórzy chcieliby wieszać za taki masaż.

106

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Shinigami napisał/a:

Dla mnie tu nie ma żadnego zakłamywania rzeczywistości. Moje zdanie na temat masaży się nie zmieniło. Nadal uważam, że to nie jest usługa seksualna, na pewno nie na tym samym poziomie co usługi prostytutek. Dowodem tego jest choćby fakt, że na masaże chodzą pary. Jeszcze nie słyszałem by jakaś kobieta wybaczyła mężowi korzystanie z usług prostytutek. Może poza jakimiś jednostkowymi przypadkami, a i tak to jest zwykle traktowane gorzej niż klasyczna zdrada. Tymczasem na masaże chodzą pary i razem mają razem ten masaż lub dają sobie w prezencie, w sensie jako prezent dla partnera czy partnerki. Rozumiem do czego dążysz i ja też nie lubię takiego wybielania się jak robią to niektórzy. Mnie bardziej razi to usilne utożsamianie masażu jako czegoś złego, niemoralnego czy wręcz niewybaczalnego. To jest coś w stylu "byłeś na masażu to jesteś dziwkarzem i nie zasługujesz na miłość, związek i rodzinę". Ktoś tylko chciał choć raz w życiu doświadczyć bliskości ze strony kobiety, a jest oceniany jakby dokonał zbrodni wojennych. W ogóle mam wrażenie, że samotni mężczyźni czy raczej przegrywy, które nie potrafią znaleźć dziewczyny za darmo z samego tego faktu są oceniani o wiele gorzej. Jeśli żonaty gada coś zboczonego to jest śmieszny, jeśli to samo robi samotny to jest oblechem. Ty nie oceniasz i to jest w porządku ale niektórzy chcieliby wieszać za taki masaż.


To prawda. Jeszcze dodałbym do tego, że w niektórych salonach masażu mozna normalnie zapłacić również kartą, blikiem i dostać paragon z konkretną nazwa usługi. Taka firma ma normalne kontrole z US, ZUS i wszystkich innych organów. Masażystki mają normalne umowy. Z tego co wiem nie wszędzie ale w wielu tak jest, a fakt, że można to prowadzić legalnie jest konkretnym dowodem, że nie jest to usługa seksualna. Gdyby była, to byłoby to niewykonalne.

Znajdź mi taką agencje, gdzie idziesz i dostajesz paragon z konkretną usługą, np seks analny - 300 zł + VAT. Coś takiego nie istnieje, bo nie da się prowadzić burdelu legalnie.



Co do powyższego jeszcze dodał bym, że nie raz słyszałem opinie, że jak np facet uprawiał seks z 50 kobietami które poznał normalnie, to jest ok. A taki który był u tylu masażystek to jest dno i obrzydzenie go dotknąć. Nieudacznik.
Kiedyś usłyszałem jak dziewczyna mówiła ze jak miał 50 "normalnych" to pewnie jest dobry w łóżku i zaradny i jej obojętne ile miał czy 5 czy 50. Ale jak był choć raz za pieniądze to jest obleśne, płacić za coś takiego.

I to sa podwójne standardy.

Na tym forum, samotny facet, który nie ma szans poznac kobiety i nie będzie ich miał w przyszłości, nie może wydac WŁASNYCH zarobionych pieniedzy aby iśc na zwykły masaż, być wymasowynam, wziąść prysznic z dziewczyną i po prostu pogadac. Ma spędzić następne np 30 lat w całkowitej samotności bez prawa do złapania dziewczyny choćby za ręke.

107

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Shinigami napisał/a:

Kto korzystał ten nie nazywa tego usługą seksualną w przeciwieństwie do tych, którzy nie korzystali.


Jak ci ktoś wali konia za pieniądze to jest to usługa seksualna. Koniec.

108 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2026-05-22 15:19:06)

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Shinigami napisał/a:

Skoro jesteśmy przy fizycznej bliskości to mam pytanie, do każdego kto to czyta. Skoro masaż jest traktowany na równi z korzystaniem z usług prostytutek to co powinien zrobić ktoś kto nie ma możliwości doświadczenia tej bliskości za darmo?

Przede wszystkim nie jest to prawda, że się nie ma możliwości doświadczyć tego typu bliskości za darmo. No chyba, ze chcesz w ten sposób przyznać nie wprost, że kłamałeś pisząc, że miałeś dziewczynę.

Doświadczenie bliskości i fizycznej i emocjonalnej jest możliwe praktycznie dla każdego. Wystarczy przestać marudzić i wziąć się do roboty i aktywnie zacząć dążyć do tego, a nie walić konia przed ekranem monitora wiecznie marudząc.

Jak byście traktowali taki masaż czy nawet prostytucję gdyby były jako terapia na NFZ?

Usługa seksualna nie miała nigdy charakteru usługi medycznej i nigdy mieć nie będzie. Nawet jeśli jest to związane z kwestiami wstydliwymi/zdrowotnymi z przyrodzeniem, to ma to charakter aseksualny i jest to pozbawione komponentu erotycznego (np terapia prostaty u fizjoterapeuty uroginekologicznego). Są usługi powiększania penisa, pomniejszania, związane ze stulejką, impotencją, priapizmem, prostatą i całą resztą na około. I jest to w 100% aseksualne. Nawet jeśli przypadkiem dostaniesz mimowolnej erekcji lub ejakulacji to nie jest to celem samym w sobie. W przeciwieństwie do usługi walenia gruchy za określoną stawkę.


Dowodem tego jest choćby fakt, że na masaże chodzą pary.

Pary umawiają się też na seks-wymianki, swingują (czy jak to się tam nazywa) i robią pierdyliard innych rzeczy i nie ma to żadnego wpływu na nomenklaturę. Płatna usługa seksualna jest płatną usługą seksualną i tyle.

109

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
DarekFDD napisał/a:

Masażystki mają normalne umowy.

Na masaże relaksacyjne, a jaka technika relaksacyjna jest legalna jaka nie to jest szarą strefą prawa, o czym rozmawialiśmy w innym wątku.

Nie mój drogi, prostytucja nie jest nielegalna w tym kraju. Nie ma jej zakazu. Zasadniczo od każdej topowej prostytutki możesz dostać fakturę, o ile ma założoną działalność pod kodem PKD 96.09.Z Tyle tylko, że wtedy ona musi zapłacić od tego podatek. Co dla niej jest bez sensu, bo seks za pieniądze jest nieopodatkowany i cały dochód może wtedy zachować dla siebie.

110

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Shinigami napisał/a:
Priscilla napisał/a:

Zadałam pytanie, na które nie odpowiedziałeś: dlaczego w ogóle masz potrzebę przekonywania innych, że to nie byla usługa erotyczna. To pytanie wynika wprost z Twoich własnych słów.
I żeby nie było - ja Cię nie oceniam, nie twierdzę, że to było złe. Jedyne, co mnie tutaj razi, to zakłamywanie rzeczywistości.

Dla mnie tu nie ma żadnego zakłamywania rzeczywistości. Moje zdanie na temat masaży się nie zmieniło. Nadal uważam, że to nie jest usługa seksualna, na pewno nie na tym samym poziomie co usługi prostytutek. Dowodem tego jest choćby fakt, że na masaże chodzą pary. Jeszcze nie słyszałem by jakaś kobieta wybaczyła mężowi korzystanie z usług prostytutek. Może poza jakimiś jednostkowymi przypadkami, a i tak to jest zwykle traktowane gorzej niż klasyczna zdrada. Tymczasem na masaże chodzą pary i razem mają razem ten masaż lub dają sobie w prezencie, w sensie jako prezent dla partnera czy partnerki. Rozumiem do czego dążysz i ja też nie lubię takiego wybielania się jak robią to niektórzy. Mnie bardziej razi to usilne utożsamianie masażu jako czegoś złego, niemoralnego czy wręcz niewybaczalnego. To jest coś w stylu "byłeś na masażu to jesteś dziwkarzem i nie zasługujesz na miłość, związek i rodzinę". Ktoś tylko chciał choć raz w życiu doświadczyć bliskości ze strony kobiety, a jest oceniany jakby dokonał zbrodni wojennych. W ogóle mam wrażenie, że samotni mężczyźni czy raczej przegrywy, które nie potrafią znaleźć dziewczyny za darmo z samego tego faktu są oceniani o wiele gorzej. Jeśli żonaty gada coś zboczonego to jest śmieszny, jeśli to samo robi samotny to jest oblechem. Ty nie oceniasz i to jest w porządku ale niektórzy chcieliby wieszać za taki masaż.

Nie zrozumieliśmy sie Shini

Jedną sprawa jest
1. realne nazwanie rzeczywistości a drugą sprawą
2. ocena korzystania z płatnego seksu

Co do 1. Jak przestaniesz się oszukiwać ze to nie jest usługa seksualna to można gadać dalej. Ustawiłeś sobie to tak w głowie dlatego ze uważasz ze większość powie ze nie wypada, niemoralne, niewybaczalna zbrodnia. I tej łatki sie boisz ale Twoja ocena nie ma wpływu na odbiór z zewnątrz. To obrona kłamstwem bez sensu. Kto chciał Cie za to zjechać ten zjechał a kto nie ten nie. Jak nazwiesz po imieniu to poczujesz ze zaczynasz szczerze gadać a nie kręcić. Nie czujesz ze sie sam okłamujesz?

2. Niektórzy powiedzą ze to niemoralne a inni powiedzą ze to deal między dwójka dorosłych świadomych ludzi. Oceny beda rozne. Ale seks płatny jest seksem platnym. W ostatnich postach nie rozmawiamy o tym czy to świństwo (bo to kazdy sobie sam oceni) tylko o tym czy to usługa seksualna. A jak doprowadzenie kogos do orgazmu  za pieniadze nie jest usługa seksualna to juz nie wiem co jest. I nieważne czy pary to robia, czy kupują sobie w prezencie. Jest jak jest

PS. Z wielką latwoscia mówisz o kupowaniu sobie przez pary w prezencie masażu. Ludzie swinguja, bawia sie w trojkaty, zdradzaja za zgoda, robia rozne rzeczy. Zapewniam Cię za ani ja ani większość ludzi nie kupi takiego prezentu partnerowi/partnerce. To nie to samo co kupienie komuś wizyty w spa. Miałbym kupic partnerce usługę masażu robionego przez jakiegoś obcego faceta? Masowaniu i pakowaniu paluchow tam gdzie inni faceci maja nie miec wstepu? W prezencie? Albo ona mi kupic usługę doprowadzenia do orgazmu przez obca babe? Niektorzy pewnie powiedzą tak ale dla większości to nie wchodzi w gre. Właśnie dlatego ze to nie jest zwykły masaz.

111

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
DarekFDD napisał/a:
Shinigami napisał/a:

Dla mnie tu nie ma żadnego zakłamywania rzeczywistości. Moje zdanie na temat masaży się nie zmieniło. Nadal uważam, że to nie jest usługa seksualna, na pewno nie na tym samym poziomie co usługi prostytutek. Dowodem tego jest choćby fakt, że na masaże chodzą pary. Jeszcze nie słyszałem by jakaś kobieta wybaczyła mężowi korzystanie z usług prostytutek. Może poza jakimiś jednostkowymi przypadkami, a i tak to jest zwykle traktowane gorzej niż klasyczna zdrada. Tymczasem na masaże chodzą pary i razem mają razem ten masaż lub dają sobie w prezencie, w sensie jako prezent dla partnera czy partnerki. Rozumiem do czego dążysz i ja też nie lubię takiego wybielania się jak robią to niektórzy. Mnie bardziej razi to usilne utożsamianie masażu jako czegoś złego, niemoralnego czy wręcz niewybaczalnego. To jest coś w stylu "byłeś na masażu to jesteś dziwkarzem i nie zasługujesz na miłość, związek i rodzinę". Ktoś tylko chciał choć raz w życiu doświadczyć bliskości ze strony kobiety, a jest oceniany jakby dokonał zbrodni wojennych. W ogóle mam wrażenie, że samotni mężczyźni czy raczej przegrywy, które nie potrafią znaleźć dziewczyny za darmo z samego tego faktu są oceniani o wiele gorzej. Jeśli żonaty gada coś zboczonego to jest śmieszny, jeśli to samo robi samotny to jest oblechem. Ty nie oceniasz i to jest w porządku ale niektórzy chcieliby wieszać za taki masaż.


To prawda. Jeszcze dodałbym do tego, że w niektórych salonach masażu mozna normalnie zapłacić również kartą, blikiem i dostać paragon z konkretną nazwa usługi. Taka firma ma normalne kontrole z US, ZUS i wszystkich innych organów. Masażystki mają normalne umowy. Z tego co wiem nie wszędzie ale w wielu tak jest, a fakt, że można to prowadzić legalnie jest konkretnym dowodem, że nie jest to usługa seksualna. Gdyby była, to byłoby to niewykonalne.

Znajdź mi taką agencje, gdzie idziesz i dostajesz paragon z konkretną usługą, np seks analny - 300 zł + VAT. Coś takiego nie istnieje, bo nie da się prowadzić burdelu legalnie.



Co do powyższego jeszcze dodał bym, że nie raz słyszałem opinie, że jak np facet uprawiał seks z 50 kobietami które poznał normalnie, to jest ok. A taki który był u tylu masażystek to jest dno i obrzydzenie go dotknąć. Nieudacznik.
Kiedyś usłyszałem jak dziewczyna mówiła ze jak miał 50 "normalnych" to pewnie jest dobry w łóżku i zaradny i jej obojętne ile miał czy 5 czy 50. Ale jak był choć raz za pieniądze to jest obleśne, płacić za coś takiego.

I to sa podwójne standardy.

Na tym forum, samotny facet, który nie ma szans poznac kobiety i nie będzie ich miał w przyszłości, nie może wydac WŁASNYCH zarobionych pieniedzy aby iśc na zwykły masaż, być wymasowynam, wziąść prysznic z dziewczyną i po prostu pogadac. Ma spędzić następne np 30 lat w całkowitej samotności bez prawa do złapania dziewczyny choćby za ręke.

W agencji dostaniesz fakture z tytułem np usługa cateringowa a nie anal szt 1

Na fakturze za masaz tez nie bedzie napisane : pieszczoty zakończone orgazmem - 0.8 godziny x 500 zl

Nie ze względu na to ze nie wolno (bo wolno) ale problemy bedzie miala cała organizacja

112

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Jack Sparrow napisał/a:
DarekFDD napisał/a:

Masażystki mają normalne umowy.

Na masaże relaksacyjne, a jaka technika relaksacyjna jest legalna jaka nie to jest szarą strefą prawa, o czym rozmawialiśmy w innym wątku.

Nie mój drogi, prostytucja nie jest nielegalna w tym kraju. Nie ma jej zakazu. Zasadniczo od każdej topowej prostytutki możesz dostać fakturę, o ile ma założoną działalność pod kodem PKD 96.09.Z Tyle tylko, że wtedy ona musi zapłacić od tego podatek. Co dla niej jest bez sensu, bo seks za pieniądze jest nieopodatkowany i cały dochód może wtedy zachować dla siebie.


No niestety tak nie jest. Nie wiem skąd masz takie informacje, że można założyć firmę zatrudnić 5 prostytutek i czerpać z nich dochód. TO JEST NIE LEGALNE W TYM KRAJU. Nie można czerpać korzyści z prostytucji. Chyba, że ktoś się sam prostytuję, ale to co innego bo nie o tym jest rozmowa. Rozmowa jest o zorganizowanej firmie salonach masażu. Gdzie jest szef i 10 masażystek, które zatrudnia ON na umowę.

Załóż na ten PKD agencje, zatrudnij 10 kobiet, powodzenia.
Salon masażu natomiast możesz. Możesz wydawać paragon, gdzie pisze jasno MASAŻ NURU.

A wiesz czemu prawo zezwala na firmy typu Salon masażu a NIE zezwala na firmy typu agencja towarzyska? Z tego powodu, że masaż NIE jest usługą seksualną. Gdyby taką był, byłoby to nielegalne, koniec kropka.

113 Ostatnio edytowany przez Shinigami (2026-05-22 17:49:40)

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Bert44 napisał/a:

Nie zrozumieliśmy sie Shini

Jedną sprawa jest
1. realne nazwanie rzeczywistości a drugą sprawą
2. ocena korzystania z płatnego seksu

Co do 1. Jak przestaniesz się oszukiwać ze to nie jest usługa seksualna to można gadać dalej. Ustawiłeś sobie to tak w głowie dlatego ze uważasz ze większość powie ze nie wypada, niemoralne, niewybaczalna zbrodnia. I tej łatki sie boisz ale Twoja ocena nie ma wpływu na odbiór z zewnątrz. To obrona kłamstwem bez sensu. Kto chciał Cie za to zjechać ten zjechał a kto nie ten nie. Jak nazwiesz po imieniu to poczujesz ze zaczynasz szczerze gadać a nie kręcić. Nie czujesz ze sie sam okłamujesz?

2. Niektórzy powiedzą ze to niemoralne a inni powiedzą ze to deal między dwójka dorosłych świadomych ludzi. Oceny beda rozne. Ale seks płatny jest seksem platnym. W ostatnich postach nie rozmawiamy o tym czy to świństwo (bo to kazdy sobie sam oceni) tylko o tym czy to usługa seksualna. A jak doprowadzenie kogos do orgazmu  za pieniadze nie jest usługa seksualna to juz nie wiem co jest. I nieważne czy pary to robia, czy kupują sobie w prezencie. Jest jak jest

PS. Z wielką latwoscia mówisz o kupowaniu sobie przez pary w prezencie masażu. Ludzie swinguja, bawia sie w trojkaty, zdradzaja za zgoda, robia rozne rzeczy. Zapewniam Cię za ani ja ani większość ludzi nie kupi takiego prezentu partnerowi/partnerce. To nie to samo co kupienie komuś wizyty w spa. Miałbym kupic partnerce usługę masażu robionego przez jakiegoś obcego faceta? Masowaniu i pakowaniu paluchow tam gdzie inni faceci maja nie miec wstepu? W prezencie? Albo ona mi kupic usługę doprowadzenia do orgazmu przez obca babe? Niektorzy pewnie powiedzą tak ale dla większości to nie wchodzi w gre. Właśnie dlatego ze to nie jest zwykły masaz.

Wierz mi lub nie ale na prawdę nie czuję, że sam się okłamuję. Udało mi się doświadczyć tego mistycznego seksu, bardzo powierzchownie i bardzo krótko ale jednak. Zdążyłem tylko spróbować i bardzo mi tego brakuje, tego jak i w ogóle fizycznej bliskości. Teraz kiedy spróbowałem jest z tym brakiem znacznie trudniej niż wcześniej kiedy jeszcze tego nie znałem. Mimo to moje zdanie na ten temat się nie zmieniło. Choćbym chciał to nie potrafię inaczej tego wytłumaczyć. Po prostu jakoś wewnętrznie tak to czuję. Masaż pozostaje masażem dopóki nie dochodzi do penetracji, równiej oralnej. Co do samej oceny to też nie do końca tak. Chodziło mi bardziej o to, że taki masaż będąc w związku mógłby być traktowany jak zdrada. To już zależy od tego jak, oboje w związku się umówią. Dlaczego w takim razie jeśli ktoś nie jest w związku też jest traktowany jakby zdradził choć nawet nie ma kogo?

Zgadzam się, płatny seks jest płatnym seksem i nie ma co do tego wątpliwości. O ile to w ogóle jest seks. Jak już pisałem dla mnie seks to seks, a masaż to masaż. Sam fakt osiągnięcia przez kogoś orgazmu nie oznacza od razu seksu, zresztą o tym już było pisane wcześniej. W przypadku tych konkretnych masaży głównym celem jest sam w sobie masaż całego ciała. Orgazm na końcu jest tylko dodatkiem, którego może w ogóle nie być. Jeśli komuś na przykład nie uda się osiągnąć tego orgazmu to nie znaczy, że masaż się nie udał i należy się zwrot pieniędzy. Tak samo można całkowicie pominąć ten element i zrobić sam masaż całego ciała. Poza tym wszyscy się czepiają tego nazewnictwa, a przecież "masaż erotyczny" to jest oficjalna nazwa. Przybytek jest nazywany "salonem", a sam masaż "usługą terapeutyczna" lub "relaksacyjną". Skoro mamy nazywać rzeczy po imieniu to dlaczego stosowanie oficjalnie uznanych nazw akurat w tym przypadku nie pasuje?

Ja też nie kupiłbym partnerce takiego prezentu chyba, że byłoby to w wykonaniu kobiety co zwykle właśnie tak wygląda. Prawdę mówiąc to jeszcze nie słyszałem by w jakimś salonie masażu pracował mężczyzna. Słyszałem za to o nie jednym, który wykonywał takie masaże dla kobiet prywatnie na swojej działalności i klientek zwykle mieli dość dużo. Dla mnie osobiście omawiany masaż na rację bytu tylko poza związkiem choć to też zależałoby od podejścia partnerki do tego. Wszystko inne co wymieniłeś jak to swingowanie całkowicie nie wchodziłoby w grę. Czekaj bo nie do końca rozumiem twoj tok rozumowania. Piszesz o masowaniu i wkładaniu paluchów tam gdzie inni faceci nie mają wstępu, a przecież zanim poznałeś daną kobietę tych facetów masujących i wkładających mogło być wielu. To ci nie przeszkadza ale masaż już tak? Jeśli chodzi o fakt bycia w związku lub nie to znaczy jedynie tyle, że mamy dość podobne podejście. Jeśli ja nikogo nie oceniam po tym z kim i ile razy coś kiedyś robił to dlaczego ja mam być tak samo oceniany za coś o wiele mniejszego? Z trochę innej strony będąc w związku taki masaż mi osobiście nie byłby do niczego potrzebny bo od dostarczania takich doznań miałbym partnerkę. Przez krótki czas miałem i nawet nie myślałem o żadnej innej formie niż tylko z nią. Nawet próbowaliśmy sami sobie robić coś w stylu takiego masażu i mimo braku fachowych umiejętności czy warunków lokalizacyjnych było znacznie lepiej niż w salonie.

114

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
DarekFDD napisał/a:

No niestety tak nie jest. Nie wiem skąd masz takie informacje, że można założyć firmę zatrudnić 5 prostytutek i czerpać z nich dochód.

Mieszasz różne kwestie. Dlatego nie wiesz o czym mówisz i wychodzi bełkot.

Prostytutka może dawać dupy za pieniądze i nie jest to zabronione. Zabronione jest natomiast czerpanie korzyści z procederu przez osoby trzecie.

115

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Shinigami napisał/a:

Prawdę mówiąc to jeszcze nie słyszałem by w jakimś salonie masażu pracował mężczyzna

Już w niektórych dużych salonach obok kobiet są faceci. Np 12 dziewczyn i 3 facetów. Pewnie nie ma wielu takich salonów, ale widziałem, więc popyt jakiś musi być na tych facetów. Widziałem na ich stronach internetowych.

I oczywiście wymagania wobec facetów zapewne wyższe niż wobec kobiet bo dziewczyna wystarczy, że jest ładna geny ma dobre i tyle. A Ci faceci z ogłoszeń mieli po 185-200 cm wzostu i świetne sylwetki, na które musieli pewnie długo pracować.

Kolejny przykład, że kobiety mają ze wszystkim łatwiej.

116

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Jack Sparrow napisał/a:
DarekFDD napisał/a:

No niestety tak nie jest. Nie wiem skąd masz takie informacje, że można założyć firmę zatrudnić 5 prostytutek i czerpać z nich dochód.

Mieszasz różne kwestie. Dlatego nie wiesz o czym mówisz i wychodzi bełkot.

Prostytutka może dawać dupy za pieniądze i nie jest to zabronione. Zabronione jest natomiast czerpanie korzyści z procederu przez osoby trzecie.


Przeczytaj ze zrozumieniem. Nie zrozumiałes.

NIE MOŻNA załozyc agencji. Salon mozna.

Wróc do posta, napij sie wody i przeczytaj jeszcze raz na spokojnie.

117

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny

Shinigami - Pierdolisz takie farmazony, że głowa boli. Weź sobie wygooglaj debilu jeden czym jest "inna czynność seksualna" i zamknij ryj. Bo można zrozumieć trolla czy jakiegoś niedorozwiniętego umysłowo debila, ale nie 30letniego posiadacza tytułu mgr.

118

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Shinigami napisał/a:

Czekaj bo nie do końca rozumiem twoj tok rozumowania. Piszesz o masowaniu i wkładaniu paluchów tam gdzie inni faceci nie mają wstępu, a przecież zanim poznałeś daną kobietę tych facetów masujących i wkładających mogło być wielu. To ci nie przeszkadza ale masaż już tak?

No rozwalasz mnie smile

Jest różnica między kupieniem (zorganizowaniem) wkładania paluchów obcego faceta twojej parnerce w czasie kiedy jestes z nia w zwiazku a historią babki sprzed zwiazku. Każdy ma jakas historie. Ale nie w trakcie kiedy z kimś jestes i nie z twojej inicjatywy. Nie interesują mnie faceci którzy byli przede mna. To bez znaczenia.

119

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
DarekFDD napisał/a:

Przeczytaj ze zrozumieniem. Nie zrozumiałes.

NIE MOŻNA załozyc agencji. Salon mozna.

Wróc do posta, napij sie wody i przeczytaj jeszcze raz na spokojnie.

Miałeś potencjał na bycie fajnym trollem, ale zjebałeś.


Agencję jak najbardziej założyć można, (przykład pierwszy z brzegu: https://a-studio.pl/). Kod PKD nawet ci podałem wyżej. Ani z salonu masażu, ani z agencji nie dostaniesz faktury z hasłem typu "seks analny" czy "masturbacja". Dostaniesz "usługa towarzyska" czy właśnie masażowa. Bez wdawania się w szczegóły, bo one tylko komplikują: mogą byś śliskie prawnie,  zmieniać kwalifikację usługi (mogą wymagać dodatkowych uprawnień) lub skalę podatkową.

120

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Bert44 napisał/a:
Shinigami napisał/a:

Czekaj bo nie do końca rozumiem twoj tok rozumowania. Piszesz o masowaniu i wkładaniu paluchów tam gdzie inni faceci nie mają wstępu, a przecież zanim poznałeś daną kobietę tych facetów masujących i wkładających mogło być wielu. To ci nie przeszkadza ale masaż już tak?

No rozwalasz mnie smile


To jeszcze pół biedy. Jak ktoś nie widzi czynności seksualnej w waleniu konia za pieniądze to bardzo łatwo potem może przekroczyć granicę akceptowalnego lub nie zachowania sam na sam z kobietą. Wszak wsadzenie ręki w majtki albo złapanie za cycka to nie seks, co nie? A skoro to nie seks i nie jest to czynność w żaden sposób seksualna póki, bo ma penetracji chujem to przecież można, co nie?

To przestaje być śmieszne, a zaczyna być niepokojące (żeby nie powiedzieć straszne). Jeszcze powiem szczerze mogę zrozumieć teoretyczne dywagacje młodocianego nastolatka, który nie wie, nie rozumie i próbuje zrozumieć granice społeczne i prawne różnych zachowań, ale nie zrozumiem bronienia 30letniego typa odpłatnej masturbacji jako aseksualnego masażu relaksacyjnego.

121

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Jack Sparrow napisał/a:
DarekFDD napisał/a:

Przeczytaj ze zrozumieniem. Nie zrozumiałes.

NIE MOŻNA załozyc agencji. Salon mozna.

Wróc do posta, napij sie wody i przeczytaj jeszcze raz na spokojnie.

Miałeś potencjał na bycie fajnym trollem, ale zjebałeś.


Agencję jak najbardziej założyć można, (przykład pierwszy z brzegu: https://a-studio.pl/). Kod PKD nawet ci podałem wyżej. Ani z salonu masażu, ani z agencji nie dostaniesz faktury z hasłem typu "seks analny" czy "masturbacja". Dostaniesz "usługa towarzyska" czy właśnie masażowa. Bez wdawania się w szczegóły, bo one tylko komplikują: mogą byś śliskie prawnie,  zmieniać kwalifikację usługi (mogą wymagać dodatkowych uprawnień) lub skalę podatkową.


Nie przeczytałes kolejny raz jak sugerowałem. I znowu się mylisz. Wrzucasz jakas strone z lat 90 i co to zmienia? Nic. My mówimy o działalności gospodarczej.
Czyli sam wyjasniłeś siebie. Agencji nie mozna założyć, a przynajmniej takiej która pociągnie więcej niż pare miesiecy i swiadczy usługi seksulane a na paragonach kłamią.

W Salonach masażu nikt nie musi kłamac i na paragonie pisze MASAŻ, lun NURU. Ja dostałem taki paragon więc wiem. na koncie w historii również jasno pisze Salon masażu.

Jeśli stawiasz równość miedzy Salonem masażu a Agencja towarzyska to nie da się rozmawiać na argumenty.

122

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Jack Sparrow napisał/a:

odpłatnej masturbacji jako aseksualnego masażu relaksacyjnego.


Zaraz wyjdzie, że masturbacja to seks i jeszcze do tego zdrada.

123 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2026-05-22 19:30:50)

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny

Agencji nie mozna założyć, a przynajmniej takiej która pociągnie więcej niż pare miesiecy i swiadczy usługi seksulane a na paragonach kłamią.

Nigdy i nigdzie nie będziesz miał usługi seksualnej na paragonie. Bo to czerpanie korzyści przez osoby trzecie - w tym państwo - jest nielegalne. Dlatego jest czynność nieopodatkowana. I będziesz miał usługi masażowe lub towarzyskie. O ile wogóle.




Tutaj stosuje się następującą wykładnię:

Usługa seksualna/erotyczna: Jeśli celem masażu jest podniecenie, wywołanie erekcji lub doprowadzenie do orgazmu, jest to traktowane jako usługa seksualna (lub erotyczna). Dotyczy to m.in. salonów świadczących usługi typu "body to body" czy masaży tantrycznych nastawionych na rozkosz.

Zabieg terapeutyczny: Masaż prostaty lub prącia może być wykonywany w celach leczniczych (np. fizjoterapia uroginekologiczna w leczeniu zaburzeń erekcji czy nietrzymania moczu). Wtedy jest to traktowane jako usługa medyczna lub fizjoterapeutyczna i nie ma podtekstu seksualnego

I to kończy temat całkowicie, bo stawia definitywną granicę pomiędzy usługami.


DarekFDD napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

odpłatnej masturbacji jako aseksualnego masażu relaksacyjnego.


Zaraz wyjdzie, że masturbacja to seks i jeszcze do tego zdrada.


Jak robione przez osobę trzecią to jest to "inna czynność seksualna". A co jest zdradą, a co nie to jest to w gestii danej pary gdzie sobie ludzie w związku wytyczają granicę.

124

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny

A co do masaży tantrycznych i orgazmu - to nie, z definicji tych masaży orgazm nie powinien się pojawić, nie jest to ich celem.

https://oceanwithoutshores.com/wytrysk- … znego-nie/

Ale jednocześnie tak się reklamuje masaże dla pań:

https://www.ofeminin.pl/milosc/seks/byl … na/vn4n72l

125

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Jack Sparrow napisał/a:

Shinigami - Pierdolisz takie farmazony, że głowa boli. Weź sobie wygooglaj debilu jeden czym jest "inna czynność seksualna" i zamknij ryj. Bo można zrozumieć trolla czy jakiegoś niedorozwiniętego umysłowo debila, ale nie 30letniego posiadacza tytułu mgr.

Nie zamierzam zamykać ryja bo mogę. Nie tak dawno ty sam pisałeś w moim wątku, że możesz sobie pisać co chcesz i kiedy chcesz. Biorę przykład z ciebie. Niezbyt mnie teraz interesuje czym dokładnie jest "inna czynność seksualna", jak będzie mi to potrzebne to sobie sprawdzę.

Bert44 napisał/a:

No rozwalasz mnie smile

Jest różnica między kupieniem (zorganizowaniem) wkładania paluchów obcego faceta twojej parnerce w czasie kiedy jestes z nia w zwiazku a historią babki sprzed zwiazku. Każdy ma jakas historie. Ale nie w trakcie kiedy z kimś jestes i nie z twojej inicjatywy. Nie interesują mnie faceci którzy byli przede mna. To bez znaczenia.

Podsumowując mamy podobne zdanie. To co się dzieje poza związkiem nie ma znaczenia, a w związku żadnych atrakcji typu masaż czy coś mocniejszego. Darek nie jest w związku, poszedł na masaż i został za to zjechany od góry do dołu. Kiedy ja poszedłem na masaż też nie byłem w związku i też wszyscy chcieli mnie za to wieszać. Od momentu wejścia w związek do teraz ani razu nawet nie dotknąłem żadnej innej kobiety mimo iż mojej nie widziałem już parę miesięcy. Teraz piszę w obronie innego użytkownika, który jest w sytuacji takiej jak ja kiedyś byłem więc go rozumiem i też już chcecie mnie wieszać. Już zaczyna się oskarżanie i podejrzewanie o najgorsze czyny więc nawet z tym porównaniem do traktowania jak zbrodniarza wojennego wcale nie przesadziłem. Niewiele jest rzeczy, którymi gardzę tak bardzo jak przestępstwami seksualnymi. Osobiście uważam, że sprawcy co do, których są niezbite dowody i nie ma wątpliwości, że dokonali danego czynu powinno się karać znacznie surowiej niż pozbawieniem wolności. Fałszywe oskarżanie o takie czyny również powinno być karalne, oczywiście nie aż tak surowo jak dokonanie czynu. Masaż jest za zgodą wszystkich uczestniczących osób, każda z nich może odmówić, nikt nie jest do niczego zmuszany, nakłaniany ani szantażowany.

126

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Shinigami napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Shinigami - Pierdolisz takie farmazony, że głowa boli. Weź sobie wygooglaj debilu jeden czym jest "inna czynność seksualna" i zamknij ryj. Bo można zrozumieć trolla czy jakiegoś niedorozwiniętego umysłowo debila, ale nie 30letniego posiadacza tytułu mgr.

Nie zamierzam zamykać ryja bo mogę. Nie tak dawno ty sam pisałeś w moim wątku, że możesz sobie pisać co chcesz i kiedy chcesz. Biorę przykład z ciebie. Niezbyt mnie teraz interesuje czym dokładnie jest "inna czynność seksualna", jak będzie mi to potrzebne to sobie sprawdzę.

Bert44 napisał/a:

No rozwalasz mnie smile

Jest różnica między kupieniem (zorganizowaniem) wkładania paluchów obcego faceta twojej parnerce w czasie kiedy jestes z nia w zwiazku a historią babki sprzed zwiazku. Każdy ma jakas historie. Ale nie w trakcie kiedy z kimś jestes i nie z twojej inicjatywy. Nie interesują mnie faceci którzy byli przede mna. To bez znaczenia.

Podsumowując mamy podobne zdanie. To co się dzieje poza związkiem nie ma znaczenia, a w związku żadnych atrakcji typu masaż czy coś mocniejszego. Darek nie jest w związku, poszedł na masaż i został za to zjechany od góry do dołu. Kiedy ja poszedłem na masaż też nie byłem w związku i też wszyscy chcieli mnie za to wieszać. Od momentu wejścia w związek do teraz ani razu nawet nie dotknąłem żadnej innej kobiety mimo iż mojej nie widziałem już parę miesięcy. Teraz piszę w obronie innego użytkownika, który jest w sytuacji takiej jak ja kiedyś byłem więc go rozumiem i też już chcecie mnie wieszać. Już zaczyna się oskarżanie i podejrzewanie o najgorsze czyny więc nawet z tym porównaniem do traktowania jak zbrodniarza wojennego wcale nie przesadziłem. Niewiele jest rzeczy, którymi gardzę tak bardzo jak przestępstwami seksualnymi. Osobiście uważam, że sprawcy co do, których są niezbite dowody i nie ma wątpliwości, że dokonali danego czynu powinno się karać znacznie surowiej niż pozbawieniem wolności. Fałszywe oskarżanie o takie czyny również powinno być karalne, oczywiście nie aż tak surowo jak dokonanie czynu. Masaż jest za zgodą wszystkich uczestniczących osób, każda z nich może odmówić, nikt nie jest do niczego zmuszany, nakłaniany ani szantażowany.

Shini mieszasz pojęcia. Rowniez brzydzę sie przestepstwami seksualnymi. Jak prawie kazdy.

Świadczenie usług w Polsce nie jest przestępstwem, korzystanie również.

To Twoja interpretacja ze skorzystanie z usług prostytutki jest przestępstwem. Nie jest. Dla jednych bedzie to niemoralne dla innych nie. Kolegę trolla Darka zjechali wszyscy nie za to ze skorzystał (tym bardziej ze dla tych którym z dziewczynami nie idzie jest to wielka sprawa a nie chec pobzykania dla zabawy) tylko za to ze nazywa usługę seksualna masażem. I tyle. Ja rozumiem ze to wielki ból pragnąć bliskosci fizycznej i jej nie miec. Że to na psyche siada, ze podcina skrzydła, ze odbiera resztki poczucia wartosci. Ale to wciąż nie daje prawa do przekręcania pojęć. Usługa seksualna to usługa seksualna.

Lepiej jak powiesz głośno zapłaciłem za seks bo brakowało mi tego bardziej niz czegokolwiek w życiu. Tak zrobiłem. A rozmowa czy to niemoralne będzie się toczyć do końca swiata. Na forum babek chcesz byc za to pogłaskany? Pogadaj z kumplami oni moze zrozumieja. Tu tez pare babek w koncu mówiło- wiesz idz, zapalać i miej to z glowy. Nawet pamiętam ktore

127

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny

Aż z ciekawości zapytałam ostatnio kolegów na spotkaniu, czy dla nich trzepanie przez laskę w salonie masażu jest usługą seksualną, czy tylko zwykłym masażem penisa. W sumie była ich piątka, dodam że tylko jeden z nich ma partnerkę, reszta to single. Każdy z nich stwierdził, że to inny rodzaj usługi seksualnej (może nie w tych słowach, ale nie będę przytaczać komentarzy, bo po prostu nie wypada). Ciekawiło ich to, gdzie to taką usługę można znaleźć z finiszem ^^

128

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Melanie93 napisał/a:

Ciekawiło ich to, gdzie to taką usługę można znaleźć z finiszem ^^

I ile ich skasowałaś "od łebka"?

129 Ostatnio edytowany przez DarekFDD (2026-05-22 23:08:53)

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny

A ja byłem na kolejnym masażu smile

To już 3 w ciągu kilku dni. Bardzo mi się to spodobało i już odliczam czas do kolejnej wizyty. Ale poczekam może przynajmniej kilka dni, lub dłużej aby też nie przesadzać, na poczatek 3 wizyty... super.

Teraz dziewczyna blondynka, szczupła z dużym wcieciem w talii, bardzo zgrabna, ale bez dużych piersi i pupy.

Tym razem bardzo spodobał mi się wspólny prysznic i to dwa razy, przed i po, świetna sprawa myć się z śliczną 20 latką.

Mam ponad 30 lat i całe zycie zylem w przekonaniu ze za 300 zł nie jest możliwe mieć takie świetne przeżycia. Uważam, że jak na takie coś to nie są duże kwoty. Dostajemy bardzo dużo w zamian tej sumy, fantastyczną godzinę.

Mysle, że z budzetem miesiecznym od 1200 zł/miesiąc to już można sobie raz w tygodniu chodzić na takie coś i znacznie poprawić swoje samopoczucie psychiczne.
W moim przypadku to niestety niewykonalne, ale widziałem opcje masażu w domu klienta. To dopiero musi być super, dzwonisz i przyjeżdzaja. Bajka.

Chciałbym również spróbowac duetu, w tym salonie do ktorego chodze jest taka oferta, dziś się o tym dowiedziałem. Płaci sie podwójnie czyli 600 i masują dwie dziewczyny i są dwa finały. Nie wobrażam sobie jak musi byc super pod prysznicem z dwoma atrakcyjnymi młodymi kobietami. Kiedyś napewno się na taką opcje zdecyduje.

Dowiedziałem sie równiez ze masaż twarzy pośladkami nie jest standardem i to poprostu jakby styl ten jednej masazystki. A szkoda, bo taki masaż był naprawde super i na pewno działa prozdrowotnie.

Ciesze się również, że nie ciągnie mnie do korzystania z usług seksualnych i masaże chyba dadza mi pełną satysfakcje bez obciązania psychiki korzystania z usług seksualnych.

130 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2026-05-23 01:02:01)

Odp: Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny
Shinigami napisał/a:

Nie zamierzam zamykać ryja bo mogę. Nie tak dawno ty sam pisałeś w moim wątku, że możesz sobie pisać co chcesz i kiedy chcesz. Biorę przykład z ciebie. Niezbyt mnie teraz interesuje czym dokładnie jest "inna czynność seksualna", jak będzie mi to potrzebne to sobie sprawdzę.

Jest różnica pomiędzy opinią, a zakłamywaniem rzeczywistości na własny użytek. Opinia jest jak dupa - każdy ma swoją (i z reguły pełną gówna). Ty zaś zmieniasz definicję pojęć na własny użytek. Jeśli dla ciebie masturbacja cudzą ręką nie jest czynnością seksualną to jesteś zwyczajnie niebezpieczny i żadna kobieta nigdy nie powinna znaleźć się z tobą w sytuacji 1:1


Darek nie jest w związku, poszedł na masaż i został za to zjechany od góry do dołu.

Darek jest trollem i każdy tutaj to wie. A jeździ się po nim jak po burej suce za brak polotu i nazywanie odpłatnej masturbacji masażem relaksacyjnym o charakterze aseksualnym. Nie za sam fakt skorzystania z takiej usługi. Bo to nikogo nie obchodzi tak naprawdę.


Kiedy ja poszedłem na masaż też nie byłem w związku i też wszyscy chcieli mnie za to wieszać.

O ten masaż pytałeś tutaj w swoim pierwszym poście na tym forum. I większość ci go polecała. Równa się ciebie nie z błotem, a z gównem ze względu na twoją narrację, że to nie jest seksualna usługa.


Niewiele jest rzeczy, którymi gardzę tak bardzo jak przestępstwami seksualnymi.

Których nie rozpoznasz nawet jak je popełnisz i będziesz się jeszcze debilnie bronił, że to co zrobiłeś to ani nie przestępstwo, a nie seksualne. Wszak ciebie nie interesuje czym jest "inna czynność seksualna", a w masturbacji cudzą ręką nie widzisz niczego erotycznego i seksualnego. Na domiar złego nie interesuje ciebie żeby to wszystko sprawdzić (gdzie jest granica akceptowalna społecznie) nawet w sytuacji, w której absolutnie każdy poza trollem ci to tłumaczy. I to nawet nie raz i nie dwa. Bo ten motyw pojawia się od samego początku twojej obecności na tym forum, bo o masaże tego typu pytałeś już w swoim pierwszym poście i pisałeś o nich wielokrotnie. Nawet w specjalnie założonym do tego celu temacie. Ba - wciąż się kłócisz i zaprzeczasz. Tkwisz w tak absurdalnym wyparciu, że pomimo korzystania z takich usług to wciąż uważałeś się za prawiczka. Poczekajmy kolejną dekadę to zobaczymy jak wtedy przesunie ci się granica racjonalizacji i wyparcia.


Masaż jest za zgodą wszystkich uczestniczących osób, każda z nich może odmówić, nikt nie jest do niczego zmuszany, nakłaniany ani szantażowany.

A masturbacja za pieniądze jest czynnością seksualną.

Posty [ 66 do 130 z 243 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Masaż towazysko-relaksacyjno-erotyczny

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024