Czy nudzi Was zbyt troskliwy facet? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy nudzi Was zbyt troskliwy facet?

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 138 z 138 ]

131

Odp: Czy nudzi Was zbyt troskliwy facet?
She19891989 napisał/a:
Wujek Czesiek napisał/a:
She19891989 napisał/a:

Nie znam takich przypadków aby czuły i dobry mężczyzna był porzucany.

Za to historia ludzkości zna miliardy takich przypadków. Te wszystkie babskie szit testy, gównoburze, fochy, dąsy i kłótnie o źle odstawione mleko do lodówki, mają na celu tylko i wyłącznie sprawdzenie ile facet jest gotów znieść, byle tylko nie stracić kobiety. A kiedy już jesteście pewne, że możecie zrobić wszystko, bo on i tak nie odejdzie, to jego pozycja w związku staje się równa pozycji wycieraczki przed drzwiami, a jego obecność równie istotna jak reklamówek z Biedronki pod zlewem. Wiesz że zawsze tam są, ale nie przywiązujesz do tego faktu specjalnego znaczenia. No przecież istnieje cała nauka na ten temat, która omawia szczegółowo sam proces jak i poszczególne mechanizmy, które w nim zachodzą. Już 500 lat temu pisał o tym Machiavelli


Jednak mój partner jest troskliwy i dobry dla mnie, ale wiem że gdybym przekroczyła jakaś granicę lub gdybym była zbyt powiedzmy uciążliwa to napewno szybko spakowałby moje walizki.

To jest najlepszy skrot tego jaki powinien byc mezczyzna w stosunku do swojej kobiety jaki w zyciu slyszalem.

Zobacz podobne tematy :

132 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2025-12-13 03:03:41)

Odp: Czy nudzi Was zbyt troskliwy facet?
Jack Sparrow napisał/a:

-edit - spora część zdradzających facetów to są historie tego pokroju: https://www.youtube.com/shorts/0L7If3NXO94

Chyba w liceum xD

Jack Sparrow napisał/a:

Co do tych miłych i troskliwych (ale i nie tylko). Z ust kobiety, a ja się mogę pod tym podpisać

https://www.youtube.com/shorts/8h4Lmn0jNyk

Bycie miłym i troskliwym to pozytywne cechy, które cenimy wysoko, pod warunkiem, że facet nie jest miętką fają, która boi się powiedzieć, że coś jej nie pasuje, nie potrafi bronić własnego zdania, ani granic, albo robi to pozornie, bo tylko się wygraża, ale jak przyjdzie co do czego, to przeistacza się w worek treningowy swojej pani, rodziny, znajomych, czy majstra w robocie.
Swoją drogą, mocno nie zgadzam się z tym, że kobietom zawsze trzeba doliczać partnerów seksualnych, bo są takie, które faktycznie miały ich niewielu i nie mają potrzeby przekłamywać liczb.
Ani z tym, że mężczyzna nie może okazać słabości, bo w związku ma być przestrzeń tylko na kobiece łzy. Dojrzała emocjonalnie kobieta nie ma problemu być dla swojego partnera oparciem w trudnych chwilach i nie postrzega go gorzej, gdy uzewnętrzni przy niej swój smutek.
Co innego, gdy jest roztrzęsioną galaretą za każdym razem, jak napotka na swojej drodze jakąś przeszkodę, albo ktoś zrani jego uczucia, bo takich ludzi nikt na dłuższą metę nie zniesie, niezależnie od płci.
Natomiast mówienie o tym, że z czymś sobie nie radzimy, że nas boli, że czujemy, jakby nam się walił grunt pod nogami, wymaga odwagi.
Absolutnie nie postrzegam tego jako niemęskie i moim zdaniem nikt nie powinien.

133

Odp: Czy nudzi Was zbyt troskliwy facet?
Mrs.Happiness napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

-edit - spora część zdradzających facetów to są historie tego pokroju: https://www.youtube.com/shorts/0L7If3NXO94

Chyba w liceum xD

No niestety nie. Fałszywe oskarżenia tego pokroju lub fałszywe oskarżenia o molestowanie czy wykorzystywanie to dość powszechne są.




Bycie miłym i troskliwym to pozytywne cechy, które cenimy wysoko, pod warunkiem, że facet nie jest miętką fają, która boi się powiedzieć, że coś jej nie pasuje, nie potrafi bronić własnego zdania, ani granic, albo robi to pozornie, bo tylko się wygraża, ale jak przyjdzie co do czego, to przeistacza się w worek treningowy swojej pani, rodziny, znajomych, czy majstra w robocie.

Tak, tylko jest tu pewne "ale". Bo tak jest i tak być powinno. Ale wiele kobiet manipuluje i wymusza. Jeśli facet nie jest na każde skinienie i nie jest podnóżkiem to pojawiają się teksty "bo ty mnie nie kochasz", "już ci na mnie nie zależy" i podobne. Jak to ma miejsce w życiu dorosłym to pół biedy. Każdy ma swój rozum. Ale takie rzeczy nagminnie pojawiają się w okresie dojrzewania i wczesnych 20stych. A takie doświadczenia kształtują i rozjeżdżają się młodemu facetowi definicje praktyczne co znaczy troszczyć się o kogoś.




Swoją drogą, mocno nie zgadzam się z tym, że kobietom zawsze trzeba doliczać partnerów seksualnych, bo są takie, które faktycznie miały ich niewielu i nie mają potrzeby przekłamywać liczb.

Mam inne doświadczenie. Jeszcze nie spotkałem kobiety, która podałaby faktyczną liczbę. Już nawet nie chodzi o kłamanie na ten temat, ale o zwykły fakt, że każdy inaczej liczy. Czy petting z jakimś kolesiem na urlopie to już +1 ? Nie każdy wlicza seks oralny/analny, bo liczą jedynie stosunki dopochwowe. Inni liczą tylko związki, a nie przelotne przygody. I nie dlatego, że chce skłamać.


Ani z tym, że mężczyzna nie może okazać słabości, bo w związku ma być przestrzeń tylko na kobiece łzy.

O tym już też wielokrotnie rozmawialiśmy na forum. Generalnie, 90% kobiet stwierdziło, że facet nie może przyznać się do czegoś, co burzy jej wyobrażenie o nim.


Dojrzała emocjonalnie kobieta nie ma problemu być dla swojego partnera oparciem w trudnych chwilach i nie postrzega go gorzej, gdy uzewnętrzni przy niej swój smutek.

I tu masz tego pierwszy przykład. Smutek to nie słabość, do jakiej trzeba/można się przyznawać szukając wsparcia. To powszechne, płaskie i lekki uczucie. Coś jak bycie głodnym.


Natomiast mówienie o tym, że z czymś sobie nie radzimy, że nas boli, że czujemy, jakby nam się walił grunt pod nogami, wymaga odwagi.
Absolutnie nie postrzegam tego jako niemęskie i moim zdaniem nikt nie powinien.

Tyle tylko, że faceci nie są tak wychowani PRZEZ MATKI. Faceci są kształtowani na tych, co mają rozwiązywać problemy. Co mają przewodzić, a nie podążać. Na tych co mają dawać wsparcie i zabezpieczenie rodzinie - czy to ekonomiczne czy jakiekolwiek inne. Bardzo trudno jest to pogodzić. Stąd i ogromna liczba samobójstw wśród facetów przede wszystkim.

134

Odp: Czy nudzi Was zbyt troskliwy facet?
Jack Sparrow napisał/a:
Mrs.Happiness napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

-edit - spora część zdradzających facetów to są historie tego pokroju: https://www.youtube.com/shorts/0L7If3NXO94

Chyba w liceum xD

No niestety nie. Fałszywe oskarżenia tego pokroju lub fałszywe oskarżenia o molestowanie czy wykorzystywanie to dość powszechne są.




Bycie miłym i troskliwym to pozytywne cechy, które cenimy wysoko, pod warunkiem, że facet nie jest miętką fają, która boi się powiedzieć, że coś jej nie pasuje, nie potrafi bronić własnego zdania, ani granic, albo robi to pozornie, bo tylko się wygraża, ale jak przyjdzie co do czego, to przeistacza się w worek treningowy swojej pani, rodziny, znajomych, czy majstra w robocie.

Tak, tylko jest tu pewne "ale". Bo tak jest i tak być powinno. Ale wiele kobiet manipuluje i wymusza. Jeśli facet nie jest na każde skinienie i nie jest podnóżkiem to pojawiają się teksty "bo ty mnie nie kochasz", "już ci na mnie nie zależy" i podobne. Jak to ma miejsce w życiu dorosłym to pół biedy. Każdy ma swój rozum. Ale takie rzeczy nagminnie pojawiają się w okresie dojrzewania i wczesnych 20stych. A takie doświadczenia kształtują i rozjeżdżają się młodemu facetowi definicje praktyczne co znaczy troszczyć się o kogoś.




Swoją drogą, mocno nie zgadzam się z tym, że kobietom zawsze trzeba doliczać partnerów seksualnych, bo są takie, które faktycznie miały ich niewielu i nie mają potrzeby przekłamywać liczb.

Mam inne doświadczenie. Jeszcze nie spotkałem kobiety, która podałaby faktyczną liczbę. Już nawet nie chodzi o kłamanie na ten temat, ale o zwykły fakt, że każdy inaczej liczy. Czy petting z jakimś kolesiem na urlopie to już +1 ? Nie każdy wlicza seks oralny/analny, bo liczą jedynie stosunki dopochwowe. Inni liczą tylko związki, a nie przelotne przygody. I nie dlatego, że chce skłamać.


Ani z tym, że mężczyzna nie może okazać słabości, bo w związku ma być przestrzeń tylko na kobiece łzy.

O tym już też wielokrotnie rozmawialiśmy na forum. Generalnie, 90% kobiet stwierdziło, że facet nie może przyznać się do czegoś, co burzy jej wyobrażenie o nim.


Dojrzała emocjonalnie kobieta nie ma problemu być dla swojego partnera oparciem w trudnych chwilach i nie postrzega go gorzej, gdy uzewnętrzni przy niej swój smutek.

I tu masz tego pierwszy przykład. Smutek to nie słabość, do jakiej trzeba/można się przyznawać szukając wsparcia. To powszechne, płaskie i lekki uczucie. Coś jak bycie głodnym.


Natomiast mówienie o tym, że z czymś sobie nie radzimy, że nas boli, że czujemy, jakby nam się walił grunt pod nogami, wymaga odwagi.
Absolutnie nie postrzegam tego jako niemęskie i moim zdaniem nikt nie powinien.

Tyle tylko, że faceci nie są tak wychowani PRZEZ MATKI. Faceci są kształtowani na tych, co mają rozwiązywać problemy. Co mają przewodzić, a nie podążać. Na tych co mają dawać wsparcie i zabezpieczenie rodzinie - czy to ekonomiczne czy jakiekolwiek inne. Bardzo trudno jest to pogodzić. Stąd i ogromna liczba samobójstw wśród facetów przede wszystkim.

Obecnie faceci są wychowywani na to jak siedzieć w fotelu i nic nie robić big_smile

135 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2025-12-13 11:53:50)

Odp: Czy nudzi Was zbyt troskliwy facet?
Julia life in UK napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:
Mrs.Happiness napisał/a:

Chyba w liceum xD

No niestety nie. Fałszywe oskarżenia tego pokroju lub fałszywe oskarżenia o molestowanie czy wykorzystywanie to dość powszechne są.




Bycie miłym i troskliwym to pozytywne cechy, które cenimy wysoko, pod warunkiem, że facet nie jest miętką fają, która boi się powiedzieć, że coś jej nie pasuje, nie potrafi bronić własnego zdania, ani granic, albo robi to pozornie, bo tylko się wygraża, ale jak przyjdzie co do czego, to przeistacza się w worek treningowy swojej pani, rodziny, znajomych, czy majstra w robocie.

Tak, tylko jest tu pewne "ale". Bo tak jest i tak być powinno. Ale wiele kobiet manipuluje i wymusza. Jeśli facet nie jest na każde skinienie i nie jest podnóżkiem to pojawiają się teksty "bo ty mnie nie kochasz", "już ci na mnie nie zależy" i podobne. Jak to ma miejsce w życiu dorosłym to pół biedy. Każdy ma swój rozum. Ale takie rzeczy nagminnie pojawiają się w okresie dojrzewania i wczesnych 20stych. A takie doświadczenia kształtują i rozjeżdżają się młodemu facetowi definicje praktyczne co znaczy troszczyć się o kogoś.




Swoją drogą, mocno nie zgadzam się z tym, że kobietom zawsze trzeba doliczać partnerów seksualnych, bo są takie, które faktycznie miały ich niewielu i nie mają potrzeby przekłamywać liczb.

Mam inne doświadczenie. Jeszcze nie spotkałem kobiety, która podałaby faktyczną liczbę. Już nawet nie chodzi o kłamanie na ten temat, ale o zwykły fakt, że każdy inaczej liczy. Czy petting z jakimś kolesiem na urlopie to już +1 ? Nie każdy wlicza seks oralny/analny, bo liczą jedynie stosunki dopochwowe. Inni liczą tylko związki, a nie przelotne przygody. I nie dlatego, że chce skłamać.


Ani z tym, że mężczyzna nie może okazać słabości, bo w związku ma być przestrzeń tylko na kobiece łzy.

O tym już też wielokrotnie rozmawialiśmy na forum. Generalnie, 90% kobiet stwierdziło, że facet nie może przyznać się do czegoś, co burzy jej wyobrażenie o nim.


Dojrzała emocjonalnie kobieta nie ma problemu być dla swojego partnera oparciem w trudnych chwilach i nie postrzega go gorzej, gdy uzewnętrzni przy niej swój smutek.

I tu masz tego pierwszy przykład. Smutek to nie słabość, do jakiej trzeba/można się przyznawać szukając wsparcia. To powszechne, płaskie i lekki uczucie. Coś jak bycie głodnym.


Natomiast mówienie o tym, że z czymś sobie nie radzimy, że nas boli, że czujemy, jakby nam się walił grunt pod nogami, wymaga odwagi.
Absolutnie nie postrzegam tego jako niemęskie i moim zdaniem nikt nie powinien.

Tyle tylko, że faceci nie są tak wychowani PRZEZ MATKI. Faceci są kształtowani na tych, co mają rozwiązywać problemy. Co mają przewodzić, a nie podążać. Na tych co mają dawać wsparcie i zabezpieczenie rodzinie - czy to ekonomiczne czy jakiekolwiek inne. Bardzo trudno jest to pogodzić. Stąd i ogromna liczba samobójstw wśród facetów przede wszystkim.

Obecnie faceci są wychowywani na to jak siedzieć w fotelu i nic nie robić big_smile


A babki na to jak zrzędzic na facetow w fotelu  smile

136

Odp: Czy nudzi Was zbyt troskliwy facet?

Patrząc na to z drugiej strony, kiedy to kobieta miałaby notorycznie "skakać" koło faceta, pozostając na każde jego zawołanie, osaczając go zewsząd ("love bombing"), to momentalnie traci w moich oczach. Powoduje to ewakuację z prędkością światła. Przeżyłem taką sytuację kilka razy i szczerze NIE polecam. Nawet samemu ciężko było się niejako "wbić" z jakąkolwiek inicjatywą w ten kocioł, połączony jednocześnie z pragnieniem pozostawania w nieustannym kontakcie. Być może to wynika z pragnienia bycia potrzebną, ale wywołuje skutek zupełnie odwrotny do zamierzonego.

137

Odp: Czy nudzi Was zbyt troskliwy facet?
bagienni_k napisał/a:

Patrząc na to z drugiej strony, kiedy to kobieta miałaby notorycznie "skakać" koło faceta, pozostając na każde jego zawołanie, osaczając go zewsząd ("love bombing"), to momentalnie traci w moich oczach. Powoduje to ewakuację z prędkością światła. Przeżyłem taką sytuację kilka razy i szczerze NIE polecam. Nawet samemu ciężko było się niejako "wbić" z jakąkolwiek inicjatywą w ten kocioł, połączony jednocześnie z pragnieniem pozostawania w nieustannym kontakcie. Być może to wynika z pragnienia bycia potrzebną, ale wywołuje skutek zupełnie odwrotny do zamierzonego.

Raczej nikt nie lubi ludzi, którzy osaczają. Taka osoba, która ciągle jest niczym nasz cień, przytłacza. Kota można zagłaskać na śmierć:)
W relacji każdy powinien mieć przestrzeń dla siebie. To, ze dzieli się z kimś życie, nie znaczy, ze nie powinno się mieć swojego.
Dobry związek to taki, gdzie oboje mają kawałek swojego świata. Są razem i oczywiście ich świat jest główny, najważniejszy, ale mają też swoje małe światki, męski i babski. 
Także troska wzajemna jak najbardziej jest w porządku a nawet konieczna, ale troska to jedno a nadskakiwanie, usłużność i chęć bycia dla kogoś całym światem to drugie.
Faceci lubią troskliwe kobiety, ale nie nadopiekuńcze. Kobiety tak samo.

138

Odp: Czy nudzi Was zbyt troskliwy facet?

Nie przepadam za bardzo za zbyt częstym używaniem określenia "opiekować". Kojarzy mi się to raczej z czynnością opieki nad kimś, kto sam nie potrafi lub nie jest, np. z punktu widzenia prawnego, zdolny do samodzielności. Raczej użyłbym określenia troska, co bardziej wskazuje na zaangażowanie nie zaś na chęć ochrony przed wszelkimi możliwymi zagrożeniami. Niestety tak się zdarza.

Posty [ 131 do 138 z 138 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy nudzi Was zbyt troskliwy facet?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024