no więc zagadałem do niej kiedyś i tak sobie gadaliśmy
2 razy nie wyszło z zaproszeniem żeby gdzieś wyjść, a ze co 2-3 dni odwiedzam ja w pracy tak na 3 minuty gadu gadu i uciekam
więc postanowiłem zrobić coś co wydawało mi się miłe powiedziałem ze czekam na nią bo zaraz kończy prace a mam dziś czas żeby pogadać
ona po chwili napisała ze zły dzień bo się spieszy na termin. mowie ze 2 minuty jak sie będzie zbierała wystarczą
po chwili napisała jeszcze coś i mnie opierdoliła
w sumie wyszła poł godziny później z pracy innym wyjściem i uciekła a ja zostałem jak debil z kwiatami i cały mokry
miejsce publiczne środek dnia mam straszny mindf*ck czemu dostała takiego ataku paniki , obraziła się ja tez sie wkurzyłem napisałem ze to dziecinne skoro 2 dni wcześniej deklarowała rozwój sytuacji
Pytanie do szanownych Pań czy to normalne zachowanie ?