Solaris napisał/a:Daj żonie czas na myślenie a potem oczekuj konkretnej odpowiedzi, co dalej robicie
Taka rada jest dobra dla kobiety. Ale niestety nie dla męża. Żona się znowu wkurzy, bo wyjdzie jej, że on niezaradny, niezdecydowany, że to ona ma ciągnąć ten wózek.
Nie uważam, że tylko dla kobiety. Każdy potrzebuje czasu, aby zastanowić się nad takim ważkim tematem jak małżeństwo, zwłaszcza w sytuacji, gdy wisi nad nim widmo rozstania.
On jej pokazał, na swój sposób, że jest gotowy na zmianę i również rozmawiał z nią w tym temacie, więc teraz ruch po jej stronie. Niech więc pomyśli czy naprawdę tego chce, czy może jednak da szansę temu małżeństwu. W takich sytuacjach lepiej nie przypierać nikogo do ściany żądając szybkiej odpowiedzi, nikt tego nie lubi. Wytrzymali tyle lat, to ta chwila, dwie już nie robią wielkiej różnicy.