Wypowiedzenie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 139 ]

Temat: Wypowiedzenie

Witam.
Oto moja historia:
Jesteśmy razem z żoną 24 lata w tym 22 po ślubie. Mamy 3 dzieci. Core 20 lat druga 14 i syna 8. Nasze wspólne gospodarstwo wygląda tak że właściwie wszystko Mamy wspólne: konta, portfel, zobowiązania, mieszkanie itd. Od zawsze lubiłem grać w gry komputerowe (wiem to nie atrakcyjne dla kobiet). Często zdarzało sie że lubiłem przesadzać. Przez to dużo zaniedbałem ją i nasz związek. Były Przez to nie raz sprzeczki. Niestety doprowadziło to do tego iż dostałem informację że mnie nie kocha i zakończyło się nasze życie łóżkowe. Dalej mieszkamy razem bo niestety żadne z nas nie było by w stanie aktualnie się samodzielnie utrzymać. Nawet śpimy w jednym łóżku. Oczywiście wdrożyłem wszystkie zmiany które przyszly mi do głowy. Zaproponowałem nawet że sprzedam komputer (został dla syna). Staram się wyręczać ją że wszystkiego. Zacząłem chodzić na silownie choć nie powiedział bym że byłem zapuszczony. Oczywiście świata nie widzę po za moją żoną. Ona aktualnie się odcięła ode mnie. Właściwie siedzi tylko na tik toku i słucha muzyki. Upewniłem się nie ma mowy o kimś z zewnątrz. Po prostu powiedziała że chce żyć dla siebie i chce spokoju. Możecie jakoś skomentować tą sytuację? Możecie mnie zrugac Oczywiście biorę za to odpowiedzialność. Chciał bym może jakichś opinii najlepiej kobiet czy mam jakąś szanse to uratować.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Wypowiedzenie
Tylkojafacet napisał/a:

Witam.
Oto moja historia:
Jesteśmy razem z żoną 24 lata w tym 22 po ślubie. Mamy 3 dzieci. Core 20 lat druga 14 i syna 8. Nasze wspólne gospodarstwo wygląda tak że właściwie wszystko Mamy wspólne: konta, portfel, zobowiązania, mieszkanie itd. Od zawsze lubiłem grać w gry komputerowe (wiem to nie atrakcyjne dla kobiet). Często zdarzało sie że lubiłem przesadzać. Przez to dużo zaniedbałem ją i nasz związek. Były Przez to nie raz sprzeczki. Niestety doprowadziło to do tego iż dostałem informację że mnie nie kocha i zakończyło się nasze życie łóżkowe. Dalej mieszkamy razem bo niestety żadne z nas nie było by w stanie aktualnie się samodzielnie utrzymać. Nawet śpimy w jednym łóżku. Oczywiście wdrożyłem wszystkie zmiany które przyszly mi do głowy. Zaproponowałem nawet że sprzedam komputer (został dla syna). Staram się wyręczać ją że wszystkiego. Zacząłem chodzić na silownie choć nie powiedział bym że byłem zapuszczony. Oczywiście świata nie widzę po za moją żoną. Ona aktualnie się odcięła ode mnie. Właściwie siedzi tylko na tik toku i słucha muzyki. Upewniłem się nie ma mowy o kimś z zewnątrz. Po prostu powiedziała że chce żyć dla siebie i chce spokoju. Możecie jakoś skomentować tą sytuację? Możecie mnie zrugac Oczywiście biorę za to odpowiedzialność. Chciał bym może jakichś opinii najlepiej kobiet czy mam jakąś szanse to uratować.

Przykro mi nie zrugam Cie. Nic nie pokona Call of Duty 2. Łącze sie w bólu

3

Odp: Wypowiedzenie

Jak to:

Tylkojafacet napisał/a:

Oczywiście świata nie widzę po za moją żoną.

ma się do tego:

Tylkojafacet napisał/a:

Często zdarzało sie że lubiłem przesadzać. Przez to dużo zaniedbałem ją i nasz związek. Były Przez to nie raz sprzeczki.

?

Kiedy był na to czas, nie zrobiłeś nic, żeby coś zmienić, nie reagowałeś na sygnały z jej strony, a teraz coś w niej pękło i obawiam się, że będzie bardzo, bardzo trudno to odwrócić.
To co mogę Ci poradzić, to rób swoje, bądź w tym konsekwentny, ale też bądź cierpliwy. Jeżeli zaczniesz naciskać, to prawdopodobnie osiągniesz efekt odwrotny do zamierzonego. Jednym słowem, nie próbuj niczego przyspieszyć, daj jej czas.
To Ci oczywiście niczego nie gwarantuje, ale na ten moment i tak nie ma innej drogi.

4

Odp: Wypowiedzenie

Niezłym musiałeś być nolifem smile
Jakie słodkie, że świata poza żoną nie widzisz. Ale beż żony można żyć, tak samo jak bez komputera.
Ogarnij się facet. Teraz na rzęsach gotów chodzić. Tak to nie działa.
Jak nie kocha to nic nie pomoże.

5 Ostatnio edytowany przez wieka (2025-07-16 23:43:47)

Odp: Wypowiedzenie

Tak bywa, że przeciągamy strunę aż pęknie, trochę za późno się obudziłeś. Nie spodziewałeś się takiej reakcji żony i w jakimś stopniu można to zrozumieć.
Ale jej reakcja przyniosła efekt, zrozumiałeś swój błąd i starasz się naprawiać, rób tak dalej ale i więcej z żoną rozmawiaj.
Jeśli żona zobaczy, że to jest trwała zmiana to myślę, że ci wybaczy, macie dla kogo tworzyć kochającą się rodzinę i żonie też na tym zależy. Dlatego bądź cierpliwy, staraj się ale też bez przesady, żeby nie było sztuczności w tym i bądź dobrej myśli.
To, że powiedziała nie kocham cię, dostałeś taki cios w serce, musi to być dla ciebie najgorszy ból, choć nie musi mieć nic wspólnego z prawdą.

6

Odp: Wypowiedzenie
Solaris napisał/a:

Niezłym musiałeś być nolifem smile
Jakie słodkie, że świata poza żoną nie widzisz. Ale beż żony można żyć, tak samo jak bez komputera.
Ogarnij się facet. Teraz na rzęsach gotów chodzić. Tak to nie działa.
Jak nie kocha to nic nie pomoże.

Musiałem wygooglowac kto to jest nolif  smile

7

Odp: Wypowiedzenie
Bert44 napisał/a:

Musiałem wygooglowac kto to jest nolif  smile

Nolife/nolif tak się mówi na maniaków gier smile

8

Odp: Wypowiedzenie

To mówisz, że baba, która całe dnie spędza na TikToku dopierdala się, że grasz?

9

Odp: Wypowiedzenie
Inocynt napisał/a:

To mówisz, że baba, która całe dnie spędza na TikToku dopierdala się, że grasz?

No właśnie obawiam się że jej tik tok jest spowodowany moim olewaniem jej.

10

Odp: Wypowiedzenie
Tylkojafacet napisał/a:

No właśnie obawiam się że jej tik tok jest spowodowany moim olewaniem jej.

A ja ci powiem, że w chwili próby (jak mówił klasyk) okazałeś się miękiszonem. Nie można zmienić zachowania z olewającego, na mega starającego się. Wiele żon jest olewanych i jakoś dają radę.
Trzeba cierpliwości. Rozmowy. Ale nie popadania w skrajności. Bo to jest kompletnie niezrozumiałe.

11

Odp: Wypowiedzenie

W takich przypadkach zalecam kochankę.

12

Odp: Wypowiedzenie
wieka napisał/a:


To, że powiedziała nie kocham cię, dostałeś taki cios w serce, musi to być dla ciebie najgorszy ból, choć nie musi mieć nic wspólnego z prawdą.

Takie coś to już w ogóle jest poniżej pasa i dyskwalifikuje człowieka. Nigdy nie mówi się czegoś takiego, żeby zranić. Masakra jakaś. Nie wybaczyłabym chyba. Można się kłócić, złościć, ale wszystko ma swoje granice.

13

Odp: Wypowiedzenie

Wiecie, ja jako facet tlumacze wszystko na logikę, a kobieta emocjonalnie bardziej. Jak napisałem wyżej, nie mamy za bardzo jak się rozstać fizycznie jeszcze przez długi czas. Tzn. Ja z racji większych zarobków mógł bym to ogarnąć. Ale chodzi o to abym ten czas który jesteśmy "uwiezieni" razem jak najlepiej wykorzystał aby spróbować odbudować co zepsułem.

14

Odp: Wypowiedzenie
Farmer napisał/a:

W takich przypadkach zalecam kochankę.

A ta kochanka to w jakim celu? Czyżby miała pomóc odbudować relację z żoną? roll

15

Odp: Wypowiedzenie
Legat napisał/a:
Tylkojafacet napisał/a:

No właśnie obawiam się że jej tik tok jest spowodowany moim olewaniem jej.

A ja ci powiem, że w chwili próby (jak mówił klasyk) okazałeś się miękiszonem. Nie można zmienić zachowania z olewającego, na mega starającego się. Wiele żon jest olewanych i jakoś dają radę.
Trzeba cierpliwości. Rozmowy. Ale nie popadania w skrajności. Bo to jest kompletnie niezrozumiałe.

Wiele, to nie znaczy, że wszystkie dają radę, jak to ująłeś. Też nie jestem za popadaniem w skrajności, ale porzucenie takiego uzależnienia od gier wyjdzie na zdrowie całej rodzinie.

16

Odp: Wypowiedzenie
Tylkojafacet napisał/a:

Wiecie, ja jako facet tlumacze wszystko na logikę, a kobieta emocjonalnie bardziej. Jak napisałem wyżej, nie mamy za bardzo jak się rozstać fizycznie jeszcze przez długi czas. Tzn. Ja z racji większych zarobków mógł bym to ogarnąć. Ale chodzi o to abym ten czas który jesteśmy "uwiezieni" razem jak najlepiej wykorzystał aby spróbować odbudować co zepsułem.

Nie wiem dlaczego myślisz o rozstaniu, po tylu latach związku to powinieneś wiedzieć co czujecie do siebie wzajemnie, a nie opierać się na tym co jedno mówi drugiemu.

17

Odp: Wypowiedzenie
wieka napisał/a:
Tylkojafacet napisał/a:

Wiecie, ja jako facet tlumacze wszystko na logikę, a kobieta emocjonalnie bardziej. Jak napisałem wyżej, nie mamy za bardzo jak się rozstać fizycznie jeszcze przez długi czas. Tzn. Ja z racji większych zarobków mógł bym to ogarnąć. Ale chodzi o to abym ten czas który jesteśmy "uwiezieni" razem jak najlepiej wykorzystał aby spróbować odbudować co zepsułem.

Nie wiem dlaczego myślisz o rozstaniu, po tylu latach związku to powinieneś wiedzieć co czujecie do siebie wzajemnie, a nie opierać się na tym co jedno mówi drugiemu.

Jak napisałem. Wszystko tłumaczę na logikę. Mówię tylko to co od niej usłyszałem. Absolutnie nie myślę o rozstaniu, choć emocjonalnie to już nastąpiło. Być może za bardzo skupiam się na słowach sam nie wiem.

18

Odp: Wypowiedzenie
Tylkojafacet napisał/a:
wieka napisał/a:
Tylkojafacet napisał/a:

Wiecie, ja jako facet tlumacze wszystko na logikę, a kobieta emocjonalnie bardziej. Jak napisałem wyżej, nie mamy za bardzo jak się rozstać fizycznie jeszcze przez długi czas. Tzn. Ja z racji większych zarobków mógł bym to ogarnąć. Ale chodzi o to abym ten czas który jesteśmy "uwiezieni" razem jak najlepiej wykorzystał aby spróbować odbudować co zepsułem.

Nie wiem dlaczego myślisz o rozstaniu, po tylu latach związku to powinieneś wiedzieć co czujecie do siebie wzajemnie, a nie opierać się na tym co jedno mówi drugiemu.

Jak napisałem. Wszystko tłumaczę na logikę. Mówię tylko to co od niej usłyszałem. Absolutnie nie myślę o rozstaniu, choć emocjonalnie to już nastąpiło. Być może za bardzo skupiam się na słowach sam nie wiem.

Ona emocjami Ty logika. Standardowy problem komunikacyjny. Znam, wiem. Jakbyś z Chińczykiem rozmawial smile

19

Odp: Wypowiedzenie
Bert44 napisał/a:
Tylkojafacet napisał/a:
wieka napisał/a:

Nie wiem dlaczego myślisz o rozstaniu, po tylu latach związku to powinieneś wiedzieć co czujecie do siebie wzajemnie, a nie opierać się na tym co jedno mówi drugiemu.

Jak napisałem. Wszystko tłumaczę na logikę. Mówię tylko to co od niej usłyszałem. Absolutnie nie myślę o rozstaniu, choć emocjonalnie to już nastąpiło. Być może za bardzo skupiam się na słowach sam nie wiem.

Ona emocjami Ty logika. Standardowy problem komunikacyjny. Znam, wiem. Jakbyś z Chińczykiem rozmawial smile

Z tym, że żona autora miała tak samo, mówiła jak do ściany, bo do niego to w ogóle nie docierało.
On przeginał, teraz to samo może robić żona i znajdą się w ślepym zaułku.
Jeśli ona by faktycznie emocjonalnie odjechała, to raczej do innego faceta.
Ja bym radziła z czasem nawet mimo niechęci zbliżać się też fizycznie do żony i zobaczyć tym samym jak ona będzie się zachowywała, bo to powie w którym kierunku pójdzie ten związek.

20

Odp: Wypowiedzenie
wieka napisał/a:
Bert44 napisał/a:
Tylkojafacet napisał/a:

Jak napisałem. Wszystko tłumaczę na logikę. Mówię tylko to co od niej usłyszałem. Absolutnie nie myślę o rozstaniu, choć emocjonalnie to już nastąpiło. Być może za bardzo skupiam się na słowach sam nie wiem.

Ona emocjami Ty logika. Standardowy problem komunikacyjny. Znam, wiem. Jakbyś z Chińczykiem rozmawial smile

Z tym, że żona autora miała tak samo, mówiła jak do ściany, bo do niego to w ogóle nie docierało.
On przeginał, teraz to samo może robić żona i znajdą się w ślepym zaułku.
Jeśli ona by faktycznie emocjonalnie odjechała, to raczej do innego faceta.
Ja bym radziła z czasem nawet mimo niechęci zbliżać się też fizycznie do żony i zobaczyć tym samym jak ona będzie się zachowywała, bo to powie w którym kierunku pójdzie ten związek.

No tak. Każdy nałog potrafi zniszczyć związek.  Ja bym się zastanowił przed czym uciekał. Rozumiem hobby ale to już nałóg.

21

Odp: Wypowiedzenie
Bert44 napisał/a:
wieka napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Ona emocjami Ty logika. Standardowy problem komunikacyjny. Znam, wiem. Jakbyś z Chińczykiem rozmawial smile

Z tym, że żona autora miała tak samo, mówiła jak do ściany, bo do niego to w ogóle nie docierało.
On przeginał, teraz to samo może robić żona i znajdą się w ślepym zaułku.
Jeśli ona by faktycznie emocjonalnie odjechała, to raczej do innego faceta.
Ja bym radziła z czasem nawet mimo niechęci zbliżać się też fizycznie do żony i zobaczyć tym samym jak ona będzie się zachowywała, bo to powie w którym kierunku pójdzie ten związek.

No tak. Każdy nałog potrafi zniszczyć związek.  Ja bym się zastanowił przed czym uciekał. Rozumiem hobby ale to już nałóg.

Wystarczy wpaść w uzależnienie.

22 Ostatnio edytowany przez Solaris (2025-07-17 21:19:14)

Odp: Wypowiedzenie

Facet niech się zachowuje normalnie a nie jak zbity pies, który teraz będzie latał po chacie i merdał ogonem, żeby zadowolić żonę. Mnie by to irytowało. Oczekiwałabym normalnego podejścia, czyli rozmawiamy i ustalamy konkrety, że od teraz więcej czasu poświęca rodzinie a na gry jakiś mały procent i się tego trzyma, pokazuje, że jest słowny i odpowiedzialny a nie, że nagle wielka rewolucja i ostentacja, lata i we wszystkim wyręcza żonę, lata na siłownię, choć wygląda dobrze, chce sprzedać kompa, szkoda, że nie nerkę, to robi większe wrażenie tongue

Ona też jakaś dziwna. Siedzi na tik toku całe dnie, bo? Żeby coś udowodnić mu? Mówi, że go nie kocha, ale niby kłamie? Po co? Tak się nie zachowują dorośli, normalni ludzie, którym na sobie zależy.
I w tym wszystkim dzieci, które na to patrzą i uczą się jak rozwiązywać konflikty...

23

Odp: Wypowiedzenie

Widzisz gdy by tylko chciała konstruktywnie rozmawiać. Nie latam jak zbity pies. Robie to co powinienem robic wcześniej. Nie skomle jeśli o to Ci chodzi.

24

Odp: Wypowiedzenie

Napisałeś wcześniej, że starasz się wyręczać ją ze wszystkiego.
Pytałeś, jak widzi wasz związek i czy zależy jej na małżeństwie? To jest podstawa, wiedzieć na czym się stoi, żeby wiedzieć co dalej robić. Bo jak masz się starać a ona wie, że ma Cię już gdzieś i naprawdę nie kocha to nie ma sensu. Nie trzeba tu wielkiej konstruktywności tylko powiedzenie wprost tak lub nie. Ona niby Ci powiedziała, że nie kocha i chce mieć święty spokój, ale tu sugerują, że kłamie. Trochę dziwna strategia. Co Ty o tym sądzisz? Co czujesz od niej? Jest jakaś bliskość czy kompletnie nic?

25

Odp: Wypowiedzenie
Tylkojafacet napisał/a:

Widzisz gdy by tylko chciała konstruktywnie rozmawiać. Nie latam jak zbity pies. Robie to co powinienem robic wcześniej. Nie skomle jeśli o to Ci chodzi.

Nie chciała, to nie znaczy, że nie będzie chciała. Może gdzieś ją zaproś, na neutralny grunt, gdzie byście mogli spokojnie porozmawiać i otworzyć się na siebie.

26

Odp: Wypowiedzenie

Aktualnie jesteśmy w dobrych relacjach jeśli chodzi o codzienność. Czekam Nie nękam jej, robie swoje. Za kilka dni mamy rocznicę ślubu spróbuję ja czymś zaskoczyć zobaczymy.

27

Odp: Wypowiedzenie

Jak dla mnie dziwne to wasze małżeństwo, razem, ale od dawna osobno, bardziej z zasiedzenia, przyzwyczajenia to wszystko wydaje się trwać niż faktycznej bliskości...
Nie ma was, tylko Ty i ona. Nie ma rozmowy, nie ma chęci na to. I teraz nagle miałoby się coś zmienić, bo Ty przestaniesz grać w gry... Nie wiem, może...Ale życzę wam powodzenia.

28 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2025-07-17 22:14:37)

Odp: Wypowiedzenie
Tylkojafacet napisał/a:

zakończyło się nasze życie łóżkowe.
Właściwie siedzi tylko na tik toku i słucha muzyki.
Po prostu powiedziała że chce żyć dla siebie i chce spokoju.

No ok... nawaliles ale zmieniles nawyki wiec powinna sie cieszyc, ze mozecie dalej wspolnie budowac zycie.
W wieku twojej zony to dosc popularne w naszej kulturze staje sie u kobiet szukanie aby wywolac w mezczyznie poczucie winy i tym go zmanipulowac aby nie robic nic albo kompletne minimum a facet niech zapierdala.

Ja bym na to uwazal i zamiast przyjmowac angaz na drugo-planowa role w tanim dramacie, podejsc do tego bardzo prosto: do tanga trzeba dwojga, zapytaj jeszcze raz czy zona jest pewna swojej preferencji (nagraj to) i jesli tak to zamiast jakies cierpienia mlodego wertera odpierdalac, daj jej to czego chce i nastepnego dnia zloz wniosek o separacje i pozew o rozwod.

Jak juz formalnie bedzie zalatwione to Tinder, randki, zapros jakas kolezanke do domu, ugotuj sobie z nia kolacje w kuchni i przytul sie z nia w lozku.
Gdy farmazony, ktorych sie twoja zona naczytala w oglupiajacych i niszczacych zwiazki popularnych ksiazkach zderza sie z rzeczywistoscia to albo zrozumie, ze te ksiazki ja oszukaly i wroci sama z obiadkiem i ochraniaczami na kolana albo niech frunie z gniazda szukac tego spokoju i zycia dla siebie zdana sama na siebie.

29

Odp: Wypowiedzenie
Solaris napisał/a:

Jak dla mnie dziwne to wasze małżeństwo, razem, ale od dawna osobno, bardziej z zasiedzenia, przyzwyczajenia to wszystko wydaje się trwać niż faktycznej bliskości...
Nie ma was, tylko Ty i ona. Nie ma rozmowy, nie ma chęci na to. I teraz nagle miałoby się coś zmienić, bo Ty przestaniesz grać w gry... Nie wiem, może...Ale życzę wam powodzenia.

Rozumiem. Tak to wygląda z opisu. Na swoją wątłą obronę podam że często mówiłem że kocham, pamiętałem o każdej dacie. Obowiązki domowe wypełniałem. Seks jak do tej pory był. Codzienne dzwonienie z pracy. Jako ojciec sama przyznała mi że jestem ok.

30

Odp: Wypowiedzenie
JohnyBravo777 napisał/a:
Tylkojafacet napisał/a:

zakończyło się nasze życie łóżkowe.
Właściwie siedzi tylko na tik toku i słucha muzyki.
Po prostu powiedziała że chce żyć dla siebie i chce spokoju.

No ok... nawaliles ale zmieniles nawyki wiec powinna sie cieszyc, ze mozecie dalej wspolnie budowac zycie.
W wieku twojej zony to dosc popularne w naszej kulturze staje sie u kobiet szukanie aby wywolac w mezczyznie poczucie winy i tym go zmanipulowac aby nie robic nic albo kompletne minimum a facet niech zapierdala.

Ja bym na to uwazal i zamiast przyjmowac angaz na drugo-planowa role w tanim dramacie, podejsc do tego bardzo prosto: do tanga trzeba dwojga, zapytaj jeszcze raz czy zona jest pewna swojej preferencji (nagraj to) i jesli tak to zamiast jakies cierpienia mlodego wertera odpierdalac, daj jej to czego chce i nastepnego dnia zloz wniosek o separacje i pozew o rozwod.

Jak juz formalnie bedzie zalatwione to Tinder, randki, zapros jakas kolezanke do domu, ugotuj sobie z nia kolacje w kuchni i przytul sie z nia w lozku.
Gdy farmazony, ktorych sie twoja zona naczytala w oglupiajacych i niszczacych zwiazki popularnych ksiazkach zderza sie z rzeczywistoscia to albo zrozumie, ze te ksiazki ja oszukaly i wroci sama z obiadkiem i ochraniaczami na kolana albo niech frunie z gniazda szukac tego spokoju i zycia dla siebie zdana sama na siebie.

Być może by to zadziałało. Problem w tym że nie jestem takim człowiekiem.

31 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2025-07-17 22:27:44)

Odp: Wypowiedzenie
Tylkojafacet napisał/a:

Być może by to zadziałało. Problem w tym że nie jestem takim człowiekiem.

No to nie nadajesz sie do zwiazkow.
Trwale zwiazki charakteryzuja sie tym, ze ludzie siebie nie demoralizuja poprzez pozwalanie sobie wzajemnie na myslenie tylko o sobie i robienie co sie chce.

Ty robiles co chciales to zona - prawidlowo - zamiast to w nieskonczonosc tolerowac, tak zmienila swoje zachowanie, ze przestales.
I dobrze. Znow sa warunki do dalszego budowania wspolnego zycia.

Tylko teraz ona odpierdala.
I teraz jest twoja kolej na dzialanie, ktore postawi ja przed wyborem, ze albo sie ogarnie albo spotka sie z konsekwencjami swoich akcji.

Nie robisz tego dlatego aby ja skrzywdzic, tylko dlatego aby ratowac zwiazek przed rozpadem spowodowanym bledem w jej mozgu - tak samo jak wczesniej blad w mozgu miales Ty.
Jesli brakuje Ci odwagi do postawienia sprawy jasno i pojscia za ciosem aby druga osoba sie ogarnela to nie wroze dalszych sukcesow.

32 Ostatnio edytowany przez Solaris (2025-07-17 22:28:25)

Odp: Wypowiedzenie
Tylkojafacet napisał/a:
Solaris napisał/a:

Jak dla mnie dziwne to wasze małżeństwo, razem, ale od dawna osobno, bardziej z zasiedzenia, przyzwyczajenia to wszystko wydaje się trwać niż faktycznej bliskości...
Nie ma was, tylko Ty i ona. Nie ma rozmowy, nie ma chęci na to. I teraz nagle miałoby się coś zmienić, bo Ty przestaniesz grać w gry... Nie wiem, może...Ale życzę wam powodzenia.

Rozumiem. Tak to wygląda z opisu. Na swoją wątłą obronę podam że często mówiłem że kocham, pamiętałem o każdej dacie. Obowiązki domowe wypełniałem. Seks jak do tej pory był. Codzienne dzwonienie z pracy. Jako ojciec sama przyznała mi że jestem ok.

Że co? Sądziłam, że nic nie robisz, tylko grasz całymi wieczorami zaniedbując obowiązki i żonę, a tu się okazuje, że nie. Często mówi kocham, codziennie dzwoni, seks jest, obowiązki zrobione, jako ojciec w porządku...I pamięta o datach! To gdzie haczyk?

33

Odp: Wypowiedzenie

Haczykiem może być to że nie umiem i nie lubie gotować. To moja wada. Ona o tym wiedziała od zawsze. Ale to zawsze wyciąga gdy potrzebuje. Oczywiście ruszam z tą kwestią ale idzie to na razie mozolnie.

34

Odp: Wypowiedzenie

Jaja sobie robisz? big_smile

35

Odp: Wypowiedzenie
Tylkojafacet napisał/a:

Haczykiem może być to że nie umiem i nie lubie gotować. To moja wada. Ona o tym wiedziała od zawsze. Ale to zawsze wyciąga gdy potrzebuje. Oczywiście ruszam z tą kwestią ale idzie to na razie mozolnie.

A napompowac koło albo umyć łazienkę umiesz?

36

Odp: Wypowiedzenie
Solaris napisał/a:

Jaja sobie robisz? big_smile

No raczej

37

Odp: Wypowiedzenie

Już wiem, pewnie deski nie opuszczał lol

38

Odp: Wypowiedzenie
Solaris napisał/a:

Już wiem, pewnie deski nie opuszczał lol

No i te skarpety na podłodze...

39

Odp: Wypowiedzenie
Bert44 napisał/a:
Solaris napisał/a:

Już wiem, pewnie deski nie opuszczał lol

No i te skarpety na podłodze...

O matko, to już istny armagedon! I dziwić się żonie...

40

Odp: Wypowiedzenie
Solaris napisał/a:
Bert44 napisał/a:
Solaris napisał/a:

Już wiem, pewnie deski nie opuszczał lol

No i te skarpety na podłodze...

O matko, to już istny armagedon! I dziwić się żonie...

Rosołek by zjadła a tu ni mo

41

Odp: Wypowiedzenie
Bert44 napisał/a:
Solaris napisał/a:
Bert44 napisał/a:

No i te skarpety na podłodze...

O matko, to już istny armagedon! I dziwić się żonie...

Rosołek by zjadła a tu ni mo

Ale mąż już studiuje książkę kucharską, tak więc będzie! smile

42

Odp: Wypowiedzenie
Solaris napisał/a:
Bert44 napisał/a:
Solaris napisał/a:

O matko, to już istny armagedon! I dziwić się żonie...

Rosołek by zjadła a tu ni mo

Ale mąż już studiuje książkę kucharską, tak więc będzie! smile

Thermomix pomoże

43

Odp: Wypowiedzenie

Nie, no co Ty, sam wszystko własnemi rencami ugotuje. Jak prawdziwy mężczyzna. A na deser zrobi clafoutis.

44

Odp: Wypowiedzenie
Solaris napisał/a:

Jaja sobie robisz? big_smile

Gdyby nie był "wytresowany" to by się tą całą sytuacją przejmował?
Zastanawiam, się, czy granie to nie sposób ucieczki od toksyczki.

45

Odp: Wypowiedzenie

Obraz jak z wielu małżeństw, o których ktoś z zewnątrz powie udane i zgodne.

46

Odp: Wypowiedzenie

Nie spina się ta historia, w pierwszym poście Autor pisał, że  przez gry zaniedbywał żonę, stąd jej reakcja, teraz, że problemem jest jego nieumiejętność robienia obiadów!?

47

Odp: Wypowiedzenie

Ok rozumiem że już weszliście w moje buty i wiecie wszystko. Kocham ją, wiele zawaliłem. Ona też nie jest aniołem. Za dużo mam do stracenia aby to tak zostawić. Macie może w końcu jakieś pomysły aby to uratować.

48

Odp: Wypowiedzenie
wieka napisał/a:

Nie spina się ta historia, w pierwszym poście Autor pisał, że  przez gry zaniedbywał żonę, stąd jej reakcja, teraz, że problemem jest jego nieumiejętność robienia obiadów!?

I nie tylko to się nie spina, co już zresztą zauważono, bo na przykład nie da się żony równocześnie "wyręczać ze wszystkiego" i "robić tylko to, co należało wcześniej".
W ogóle bardzo naciągana jest ta historia, chwilami aż przerysowana. Nie kupuję jej.

49 Ostatnio edytowany przez Tylkojafacet (2025-07-18 15:22:06)

Odp: Wypowiedzenie

Dziwię się że muszę to tłumaczyć łopatologicznie. Ale spoko. Zaniedbałem ją emocjonalnie. Po za robieniem tego wszystkiego o czym pisałem, reszta czasu to był komputer. Mało czasu spędzałem tylko z nia. Zbliżenie jeśli było to zaraz po siadałem do kompa. Albo jeśli powiedziała nie to również komputer.

Wiecie, to też jest tak że nie mogę wszystkiego wiedzieć. Bo gdy bym wiedział to było to zbyt proste.

50

Odp: Wypowiedzenie
Tylkojafacet napisał/a:

Dziwię się że muszę to tłumaczyć łopatologicznie. Ale spoko. Zaniedbałem ją emocjonalnie. Po za robieniem tego wszystkiego o czym pisałem, reszta czasu to był komputer. Mało czasu spędzałem tylko z nia. Zbliżenie jeśli było to zaraz po siadałem do kompa. Albo jeśli powiedziała nie to również komputer.

Wiecie, to też jest tak że nie mogę wszystkiego wiedzieć. Bo gdy bym wiedział to było to zbyt proste.

To dlaczego podkreślałeś gotowanie obiadów, Jeśli tego nie lubisz robić i nie umiesz to nie musisz, przez to miłości żony nie zyskasz. A jak sobie nie radzi z obiadami niech zatrudni kucharkę. Nie popadaj więc ze skrajności w skrajność.
Nie ma recepty na twój problem, po prostu bądź sobą, ale odejdź od uzależnienia od gier i więcej czasu poświęcaj żonie i dzieciom.
I rozmawiaj z żoną o waszej relacji, nic więcej nie możesz zrobić. Pytaj jak widzi waszą przyszłość, bo nie ma małżeństwa w którym jedna strona mówi ja chcę mieć święty spokój i będziemy żyć jak współlokatorzy. Nie zgadzaj się na taki stan rzeczy. Musicie się dogadać, inicjuj rozmowy, dotyk, nie jak teraz udajecie przed sobą, że niby wszystko jest ok.

51 Ostatnio edytowany przez Tylkojafacet (2025-07-18 15:56:15)

Odp: Wypowiedzenie

Gotowanie wymieniłem bo ona zawsze to lubiła dokładać do kłótni. Niee ona swietnie gotuje to nie tak. Rozmowa o nas i przyszłości jak narazie jest trudna. Zbyt duże emocje to w niej wywołuje i na koniec u mnie. Takie rozmowy jak narazie kończyły się pogarszaniem relacji.

52 Ostatnio edytowany przez Solaris (2025-07-18 15:58:07)

Odp: Wypowiedzenie
Tylkojafacet napisał/a:

  Zaniedbałem ją emocjonalnie.

Ok, co rozumiesz przez zaniedbanie emocjonalne? Czyli czego nie robiłeś? Bo patrząc na Twoje obecne działania, choćby zapisanie się na siłownię (jak to miałoby działać na jej emocjonalne potrzeby?) mam wątpliwości czy wiesz o co chodzi. Bo na razie widzę, że miotasz się bezładnie próbując zrobić wrażenie na żonie. 24 lata nie umiałeś gotować i teraz nagle olśnienie, że to błąd? Uważasz, że musisz teraz umieć robić wszystko czego wcześniej nie umiałeś, nie robiłeś? Bez sensu dla mnie. Nie musisz wszystkiego umieć, rob to, co robisz dobrze. W związku na ogół ludzie dzielą się obowiązkami wg tego, co kto umie najlepiej i lubi a nie, że każdy robi wszystko.

53

Odp: Wypowiedzenie
Tylkojafacet napisał/a:

Dziwię się że muszę to tłumaczyć łopatologicznie. Ale spoko. Zaniedbałem ją emocjonalnie. Po za robieniem tego wszystkiego o czym pisałem, reszta czasu to był komputer. Mało czasu spędzałem tylko z nia. Zbliżenie jeśli było to zaraz po siadałem do kompa. Albo jeśli powiedziała nie to również komputer.

Wiecie, to też jest tak że nie mogę wszystkiego wiedzieć. Bo gdy bym wiedział to było to zbyt proste.

Nic nie musisz łopatologicznie. Kilka razy podkreślałeś swoją rzekomą logikę, a tutaj ksiązkowo się rozjeżdżasz, bo my nie mowimy o czasie przeszłym, w obu postach mowa była o tym, co jest tu i teraz.

54

Odp: Wypowiedzenie

Czego ja się spodziewałem na forum kobiet. Nie zadałem chyba pytania typu "prawda czy fałsz". Oczekiwałem jakiś drobnych tipow od kobiet w nadzieji aby nie spiepszyc tego bardziej. A dostałem pelna psychoanalizę swojej osoby i czepianie się o każde słowo, całkiem jak moja żona.

Trochę nerwowym żartem zajechałem. Bez urazy.

55 Ostatnio edytowany przez Solaris (2025-07-18 16:09:36)

Odp: Wypowiedzenie
Tylkojafacet napisał/a:

Gotowanie wymieniłem bo ona zawsze to lubiła dokładać do kłótni. Niee ona swietnie gotuje to nie tak. Rozmowa o nas i przyszłości jak narazie jest trudna. Zbyt duże emocje to w niej wywołuje i na koniec u mnie. Takie rozmowy jak narazie kończyły się pogarszaniem relacji.

I dlatego teraz zamierzasz uczyć się gotować, żeby Ci nie wypominała w kłótniach? Ale wiesz, że zawsze może znaleźć inny powód, jest na pewno masa rzeczy, których nie umiesz, jak każdy smile
Przez Tobą życie pełne nauki, powodzenia big_smile

56 Ostatnio edytowany przez Solaris (2025-07-18 16:28:36)

Odp: Wypowiedzenie
Tylkojafacet napisał/a:

Czego ja się spodziewałem na forum kobiet. Nie zadałem chyba pytania typu "prawda czy fałsz". Oczekiwałem jakiś drobnych tipow od kobiet w nadzieji aby nie spiepszyc tego bardziej. A dostałem pelna psychoanalizę swojej osoby i czepianie się o każde słowo, całkiem jak moja żona.

Trochę nerwowym żartem zajechałem. Bez urazy.

Nie rozumiesz? Zachowujesz się jak mięczak. Teatralne gesty. Chciałeś sprzedać komputer? Po co? A graj sobie, tylko dziel czas jak normalny człowiek, każdy potrzebuje przyjemności, jeśli Twoją jest granie, ok. Każdy potrzebuje czasu dla siebie, na swoje przyjemności, Ty masz takie, ktoś inne. Zachowujesz się jak ktoś, kto poświęcał większość czasu na taniec a teraz nagle gotów sobie nogę odciąć, żeby pokazać, jak się poświęca, jak się zmienił. Nie musisz poświęcać niczego. Ogranicz po prostu to, co zabierało Ci czas. Bądź normalny. Porozmawiaj z nią o tym. Jak nie chce rozmawiać to napisz jej maila, co czujesz, co zmienisz, jak widzisz waszą przyszłość, zapytaj co czuje ona, czego jej brakuje itp. itd.  Ale nie próbuj nagle udawać, że jesteś kimś innym. Ze strachu, że Cię zostawi.

57

Odp: Wypowiedzenie
Solaris napisał/a:
Tylkojafacet napisał/a:

Czego ja się spodziewałem na forum kobiet. Nie zadałem chyba pytania typu "prawda czy fałsz". Oczekiwałem jakiś drobnych tipow od kobiet w nadzieji aby nie spiepszyc tego bardziej. A dostałem pelna psychoanalizę swojej osoby i czepianie się o każde słowo, całkiem jak moja żona.

Trochę nerwowym żartem zajechałem. Bez urazy.

Nie rozumiesz? Zachowujesz się jak mięczak. Teatralne gesty. Chciałeś sprzedać komputer? Po co? A graj sobie, tylko dziel czas jak normalny człowiek, każdy potrzebuje przyjemności, jeśli Twoją jest granie, ok. Każdy potrzebuje czasu dla siebie, na swoje przyjemności. Ty zachowujesz się jak ktoś, kto poświęcał większość czasu na taniec a teraz nagle gotów sobie nogę odciąć, żeby pokazać, jak się poświęca, jak się zmienił. Nie musisz poświęcać niczego. Ogranicz po prostu to, co zabierało Ci czas. Bądź normalny. Porozmawiaj z nią o tym. Jak nie chce rozmawiać to napisz jej maila, co czujesz, co zmienisz, jak widzisz waszą przyszłość, zapytaj co czuje ona, czego jej brakuje itp. itd.  Ale nie próbuj nagle udawać, że jesteś kimś innym.

I widzisz. Dziękuję.  To jest sensowna pomoc.
Moim pomysłem było dać jej czas. W sumie dziwnie to zabrzmi ale go mam. Niech sama sobie to wszystko przemyśli i ja również. I dopiero za jakiś czas zacząć na spokojnie do tego podchodzić.

58 Ostatnio edytowany przez wieka (2025-07-18 18:15:19)

Odp: Wypowiedzenie

Za długo też nie ma co przeciągać w czasie, bo wpadniesz w uzależnienie od porno, żona też powinna sobie z tego zdawać sprawę.
Jak będziesz podejmował próby rozmowy i nie będzie wzajemnej chęci dogadania się, to powinieneś się zdystansować. Bo takie jednostronne zabieganie o względy czasem przynosi odwrotny skutek.

Odp: Wypowiedzenie
Bert44 napisał/a:
Tylkojafacet napisał/a:

Witam.
Oto moja historia:
Jesteśmy razem z żoną 24 lata w tym 22 po ślubie. Mamy 3 dzieci. Core 20 lat druga 14 i syna 8. Nasze wspólne gospodarstwo wygląda tak że właściwie wszystko Mamy wspólne: konta, portfel, zobowiązania, mieszkanie itd. Od zawsze lubiłem grać w gry komputerowe (wiem to nie atrakcyjne dla kobiet). Często zdarzało sie że lubiłem przesadzać. Przez to dużo zaniedbałem ją i nasz związek. Były Przez to nie raz sprzeczki. Niestety doprowadziło to do tego iż dostałem informację że mnie nie kocha i zakończyło się nasze życie łóżkowe. Dalej mieszkamy razem bo niestety żadne z nas nie było by w stanie aktualnie się samodzielnie utrzymać. Nawet śpimy w jednym łóżku. Oczywiście wdrożyłem wszystkie zmiany które przyszly mi do głowy. Zaproponowałem nawet że sprzedam komputer (został dla syna). Staram się wyręczać ją że wszystkiego. Zacząłem chodzić na silownie choć nie powiedział bym że byłem zapuszczony. Oczywiście świata nie widzę po za moją żoną. Ona aktualnie się odcięła ode mnie. Właściwie siedzi tylko na tik toku i słucha muzyki. Upewniłem się nie ma mowy o kimś z zewnątrz. Po prostu powiedziała że chce żyć dla siebie i chce spokoju. Możecie jakoś skomentować tą sytuację? Możecie mnie zrugac Oczywiście biorę za to odpowiedzialność. Chciał bym może jakichś opinii najlepiej kobiet czy mam jakąś szanse to uratować.

Przykro mi nie zrugam Cie. Nic nie pokona Call of Duty 2. Łącze sie w bólu

Bert Ty zjebie. Cytujesz pierwszy post? I dziwicie się ze to forum umiera

60

Odp: Wypowiedzenie
wieka napisał/a:

Za długo też nie ma co przeciągać w czasie, bo wpadniesz w uzależnienie od porno, żona też powinna sobie z tego zdawać sprawę.
Jak będziesz podejmował próby rozmowy i nie będzie wzajemnej chęci dogadania się, to powinieneś się zdystansować. Bo takie jednostronne zabieganie o względy czasem przynosi odwrotny skutek.

Wiesz co. Jak na początku oburzałem się na brak seksu tak teraz naprawdę wiem że nie o to tutaj chodzi. Chodzi o to uczucie.

61

Odp: Wypowiedzenie
Tylkojafacet napisał/a:
wieka napisał/a:

Za długo też nie ma co przeciągać w czasie, bo wpadniesz w uzależnienie od porno, żona też powinna sobie z tego zdawać sprawę.
Jak będziesz podejmował próby rozmowy i nie będzie wzajemnej chęci dogadania się, to powinieneś się zdystansować. Bo takie jednostronne zabieganie o względy czasem przynosi odwrotny skutek.

Wiesz co. Jak na początku oburzałem się na brak seksu tak teraz naprawdę wiem że nie o to tutaj chodzi. Chodzi o to uczucie.

Ale jedno jest ściśle powiązane z drugim, uczucie bez pożądania czy pożądanie bez uczucia mija się z naszymi oczekiwaniami.
Ale w życiu nie jest tak pięknie po wielu latach małżeństwa wszystko dewaluuje, sami też je niszczymy co masz na swoim przykładzie, więc nie oczekuj fajerwerków.
Dlatego najważniejsze jest teraz dla was dogadanie się, a czas pokaże jak wam się będzie układało. Musicie dać sobie szansę.
Może terapia małżeńska? Zaproponuj żonie.

62

Odp: Wypowiedzenie

Aktualnie codzienność jest "normalna". Każda moja próba rozmowy na te tematy, padła również propozycja terapii, kończy się stanowczą deklaracją że jej jest dobrze jak jest.

63 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2025-07-18 21:08:43)

Odp: Wypowiedzenie
Perwersyjny za to szczupł napisał/a:
Bert44 napisał/a:
Tylkojafacet napisał/a:

Witam.
Oto moja historia:
Jesteśmy razem z żoną 24 lata w tym 22 po ślubie. Mamy 3 dzieci. Core 20 lat druga 14 i syna 8. Nasze wspólne gospodarstwo wygląda tak że właściwie wszystko Mamy wspólne: konta, portfel, zobowiązania, mieszkanie itd. Od zawsze lubiłem grać w gry komputerowe (wiem to nie atrakcyjne dla kobiet). Często zdarzało sie że lubiłem przesadzać. Przez to dużo zaniedbałem ją i nasz związek. Były Przez to nie raz sprzeczki. Niestety doprowadziło to do tego iż dostałem informację że mnie nie kocha i zakończyło się nasze życie łóżkowe. Dalej mieszkamy razem bo niestety żadne z nas nie było by w stanie aktualnie się samodzielnie utrzymać. Nawet śpimy w jednym łóżku. Oczywiście wdrożyłem wszystkie zmiany które przyszly mi do głowy. Zaproponowałem nawet że sprzedam komputer (został dla syna). Staram się wyręczać ją że wszystkiego. Zacząłem chodzić na silownie choć nie powiedział bym że byłem zapuszczony. Oczywiście świata nie widzę po za moją żoną. Ona aktualnie się odcięła ode mnie. Właściwie siedzi tylko na tik toku i słucha muzyki. Upewniłem się nie ma mowy o kimś z zewnątrz. Po prostu powiedziała że chce żyć dla siebie i chce spokoju. Możecie jakoś skomentować tą sytuację? Możecie mnie zrugac Oczywiście biorę za to odpowiedzialność. Chciał bym może jakichś opinii najlepiej kobiet czy mam jakąś szanse to uratować.

Przykro mi nie zrugam Cie. Nic nie pokona Call of Duty 2. Łącze sie w bólu

Bert Ty zjebie. Cytujesz pierwszy post? I dziwicie się ze to forum umiera

"Cytujesz pierwszy post?" O co c'mon? Nie moge sie ustosunkowac

64

Odp: Wypowiedzenie
Tylkojafacet napisał/a:

Aktualnie codzienność jest "normalna". Każda moja próba rozmowy na te tematy, padła również propozycja terapii, kończy się stanowczą deklaracją że jej jest dobrze jak jest.

Ale nie bierze pod uwagę, że tobie z tym źle. Na to nie możesz się zgodzić, albo jesteście małżeństwem albo nie.
Chyba, że chcesz żyć w białym małżeństwie, to jak najbardziej. Tylko bez bliskości to raczej nie małżeństwo, a współlokatorzy, niektórym może to odpowiadać, tylko jak już to raczej jednej stronie.

65

Odp: Wypowiedzenie
wieka napisał/a:
Tylkojafacet napisał/a:

Aktualnie codzienność jest "normalna". Każda moja próba rozmowy na te tematy, padła również propozycja terapii, kończy się stanowczą deklaracją że jej jest dobrze jak jest.

Ale nie bierze pod uwagę, że tobie z tym źle. Na to nie możesz się zgodzić, albo jesteście małżeństwem albo nie.
Chyba, że chcesz żyć w białym małżeństwie, to jak najbardziej. Tylko bez bliskości to raczej nie małżeństwo, a współlokatorzy, niektórym może to odpowiadać, tylko jak już to raczej jednej stronie.

Taki troche trójkąt dramatyczny. Jak sie kolega bedzie chcial rozwieźć (po tym jak zostanie zdeptany jak robak) to rolę sie znow odwrócą.

Posty [ 1 do 65 z 139 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024