Ezoteryka - wierzyć czy nie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Ezoteryka - wierzyć czy nie

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 138 ]

Temat: Ezoteryka - wierzyć czy nie

Witam,
Zastanawiam się czy istnieją takie osoby, które naprawdę widzą przyszłość, łączą się ze światem duchowym i mogą ściągać z nas uroki, klątwy, oczyszczać, pomagać w przepływie energii.
Przyjaciółka mojej siostry przeszła taki rytuał i podobno czuję po nim zdecydowanie lepiej. Ja mam ostatnio kłopoty w pracy, brakuje mi chęci, czuję się wypalona. Więc szukam rozwiązań niekonwencjonalnych.
Czy ktoś z Was korzystał z takich rytuałów, zna osoby z taką mocą? Czy komuś to pomogło?
Ja póki co badam temat i jestem dosyć sceptyczna.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie

Efekt placebo. Dlatego przyjaciółka poczuła się lepiej. A wróżby, uroki i zaklęcia ? To kwestia prawdopodobieństwa. Każdy może "przewidywać" przyszłość. Albo ci się uda, albo nie. W totka też się niektórym zdarza "przewidzieć" numery big_smile Podobnie z zaklęciami. Rzucisz zaklęcie, np. żeby ci kura zdechła. No i ona albo zdechnie, albo nie. Jak zdechnie, to ktoś może uwierzyć, że to dzięki twojemu zaklęciu big_smile To tak jak z plamą na szybie. Jeden widzi zwykłe smugi, a drugi Matkę Boską.

3

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
Klara1998 napisał/a:

Witam,
Zastanawiam się czy istnieją takie osoby, które naprawdę widzą przyszłość, łączą się ze światem duchowym i mogą ściągać z nas uroki, klątwy, oczyszczać, pomagać w przepływie energii.
Przyjaciółka mojej siostry przeszła taki rytuał i podobno czuję po nim zdecydowanie lepiej. Ja mam ostatnio kłopoty w pracy, brakuje mi chęci, czuję się wypalona. Więc szukam rozwiązań niekonwencjonalnych.
Czy ktoś z Was korzystał z takich rytuałów, zna osoby z taką mocą? Czy komuś to pomogło?
Ja póki co badam temat i jestem dosyć sceptyczna.


Jeśli coś na pomóc, to trzeba wierzyć, że pomoże, sama sugestia może pomóc na jakiś czas...
Lepiej zainwestuj np. w jogę.

4 Ostatnio edytowany przez AnnieF (2023-01-18 17:38:32)

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie

Wierzyć - pewnie.
Ale czy ufać? Zastanawiałaś się kiedyś skąd ta osoba przepowiadająca przeszłość, ściągająca uroki, klątwy, oczyszcza posiada taką energię? Czyj to dar tak naprawdę? 

Korzystając z takich "usług" bałabym się źródła tych mocy.

5

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
AnnieF napisał/a:

Wierzyć - pewnie.
Ale czy ufać? Zastanawiałaś się kiedyś skąd ta osoba przepowiadająca przeszłość, ścigająca uroki, klątwy, oczyszcza posiada taką energię? Czyj to dar tak naprawdę? 

Korzystając z takich "usług" bałabym się źródła tych mocy.

No właśnie zastanawiam się skąd mają takie moce i czy mają. Ta kobieta co tamta dziewczyna u niej była twierdzi, że od aniołów i naszych przodków i nie wiem chyba spróbuję. Nie zaszkodzi. Najwyżej będę biedniejsza i wyjdę na naiwną. A jak pomoże i rzeczywiście ktoś rzucił na mnie urok, który odbiera mi energię? Nie ma co się oszukiwać, nie każdy mi dobrze życzy.
To wszystko brzmi zabawnie...ale jej naprawdę pomogło

6

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
Klara1998 napisał/a:
AnnieF napisał/a:

Wierzyć - pewnie.
Ale czy ufać? Zastanawiałaś się kiedyś skąd ta osoba przepowiadająca przeszłość, ścigająca uroki, klątwy, oczyszcza posiada taką energię? Czyj to dar tak naprawdę? 

Korzystając z takich "usług" bałabym się źródła tych mocy.

No właśnie zastanawiam się skąd mają takie moce i czy mają. Ta kobieta co tamta dziewczyna u niej była twierdzi, że od aniołów i naszych przodków i nie wiem chyba spróbuję. Nie zaszkodzi. Najwyżej będę biedniejsza i wyjdę na naiwną. A jak pomoże i rzeczywiście ktoś rzucił na mnie urok, który odbiera mi energię? Nie ma co się oszukiwać, nie każdy mi dobrze życzy.
To wszystko brzmi zabawnie...ale jej naprawdę pomogło

Nie ma czegoś takiego jak rzucanie uroków. Więc nikt nic na Ciebie nie rzucił.

Sarkastycznie zapytam, może karma wraca?

7

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie

Nie.
Ani ezoteryka/magia/rytuały/modlitwy itp.
Wszystko sprawdza sie do dwóch rzeczy:
1 Efekt placebo
2 przerzucenie odpowiedzialności za siebie na kogoś innego.

Zamiast zdawać sie na czary, czy coś tam innego.
Najpierw idź zrób sobie podstawowe badania.
Udaj się do lekarza, a nie do wróżki.
bo takie chroniczne zmęczenie może mieć masę powodów, i nie, nie jest to zły urok.

8

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
Lady Loka napisał/a:
Klara1998 napisał/a:
AnnieF napisał/a:

Wierzyć - pewnie.
Ale czy ufać? Zastanawiałaś się kiedyś skąd ta osoba przepowiadająca przeszłość, ścigająca uroki, klątwy, oczyszcza posiada taką energię? Czyj to dar tak naprawdę? 

Korzystając z takich "usług" bałabym się źródła tych mocy.

No właśnie zastanawiam się skąd mają takie moce i czy mają. Ta kobieta co tamta dziewczyna u niej była twierdzi, że od aniołów i naszych przodków i nie wiem chyba spróbuję. Nie zaszkodzi. Najwyżej będę biedniejsza i wyjdę na naiwną. A jak pomoże i rzeczywiście ktoś rzucił na mnie urok, który odbiera mi energię? Nie ma co się oszukiwać, nie każdy mi dobrze życzy.
To wszystko brzmi zabawnie...ale jej naprawdę pomogło

Nie ma czegoś takiego jak rzucanie uroków. Więc nikt nic na Ciebie nie rzucił.

Sarkastycznie zapytam, może karma wraca?

Raczej nie moja droga. Problemy w pracy nie mają związku z życiem prywatnym. Chociaż rzeczywiście obawiam się, że to właśnie ta jedna osoba mogła mnie przeklnąć big_smile dla bezpieczeństwa sprawdzę temat.

Sarkastycznie zapytam, nie wierzysz w uroki ale wierzysz w karmę?

9 Ostatnio edytowany przez paslawek (2023-01-18 18:12:22)

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
Klara1998 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Klara1998 napisał/a:

No właśnie zastanawiam się skąd mają takie moce i czy mają. Ta kobieta co tamta dziewczyna u niej była twierdzi, że od aniołów i naszych przodków i nie wiem chyba spróbuję. Nie zaszkodzi. Najwyżej będę biedniejsza i wyjdę na naiwną. A jak pomoże i rzeczywiście ktoś rzucił na mnie urok, który odbiera mi energię? Nie ma co się oszukiwać, nie każdy mi dobrze życzy.
To wszystko brzmi zabawnie...ale jej naprawdę pomogło

Nie ma czegoś takiego jak rzucanie uroków. Więc nikt nic na Ciebie nie rzucił.

Sarkastycznie zapytam, może karma wraca?

Raczej nie moja droga. Problemy w pracy nie mają związku z życiem prywatnym.

Niestety miewają przez nastrój samopoczucie stan psychiczny,możesz oddzielać pracę od życia prywatnego ale mózgu nie podzielisz i nie oddzielisz od ciała
deklaracje, szczere chęci, życzenia to za mało żeby odwracać karmę i uroki na poprawę samopoczucia - skutek się liczy ale taki głęboki i trwały, a nie efekt pigułki krótkotrwała ulga na chwilę ,równie dobrze się nawalić jak messerschmitt taki sam efekt i chwilowy skutek
"uroki" to to jak bardzo się przejmujesz nie swoimi sprawami  czyi rozwodem partnera i jego eks i jak bardzo się w to angażujesz oraz tłumisz niechciane emocje,które nie znikają przecież pojawiają się w innym miejscu 
a tak zwaną karmę można odwracać robiąc coś najpierw dla siebie stawając na nogi  potem dla innych, odpieprzając się od siebie na dystans
więcej ruchu Klaro trza się ruszać oddychać, pomasować,rozmawiać z kimś zaufanym niekoniecznie znowu z partnerem  i trzeźwiej spojrzeć na życie, nie z taką śmiertelną powagą 

a rynek ezoteryczny niestety pełen jest oszołomstwa i szarlataństwa niebezpieczne to zabawy z podświadomością.

10

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
paslawek napisał/a:
Klara1998 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Nie ma czegoś takiego jak rzucanie uroków. Więc nikt nic na Ciebie nie rzucił.

Sarkastycznie zapytam, może karma wraca?

Raczej nie moja droga. Problemy w pracy nie mają związku z życiem prywatnym.

Niestety miewają przez nastrój samopoczucie stan psychiczny,możesz oddzielać pracę od życia prywatnego ale mózgu nie podzielisz i nie oddzielisz od ciała

Oczywiście, ale akurat to, że ktoś mnie kocha i ja go kocham ma wyłącznie pozytywny wpływ. Bez tego czułabym się pewnie znacznie gorzej i gdyby nie mój mężczyzna pewnie skupiałabym się wyłącznie na pracy i już dawno zwariowała wink on mnie uratował

11

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
Klara1998 napisał/a:
paslawek napisał/a:
Klara1998 napisał/a:

Raczej nie moja droga. Problemy w pracy nie mają związku z życiem prywatnym.

Niestety miewają przez nastrój samopoczucie stan psychiczny,możesz oddzielać pracę od życia prywatnego ale mózgu nie podzielisz i nie oddzielisz od ciała

Oczywiście, ale akurat to, że ktoś mnie kocha i ja go kocham ma wyłącznie pozytywny wpływ. Bez tego czułabym się pewnie znacznie gorzej i gdyby nie mój mężczyzna pewnie skupiałabym się wyłącznie na pracy i już dawno zwariowała wink on mnie uratował

Strach pomyśleć jak go zabraknie kto Ciebie uratuje

12

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
paslawek napisał/a:
Klara1998 napisał/a:
paslawek napisał/a:

Niestety miewają przez nastrój samopoczucie stan psychiczny,możesz oddzielać pracę od życia prywatnego ale mózgu nie podzielisz i nie oddzielisz od ciała

Oczywiście, ale akurat to, że ktoś mnie kocha i ja go kocham ma wyłącznie pozytywny wpływ. Bez tego czułabym się pewnie znacznie gorzej i gdyby nie mój mężczyzna pewnie skupiałabym się wyłącznie na pracy i już dawno zwariowała wink on mnie uratował

Strach pomyśleć jak go zabraknie kto Ciebie uratuje

Nie wybiegam tak daleko w przyszłość. Po prostu cieszę się tym, że teraz jest. Nie wiem co będzie za 10, 20 lat. Nikt nie wie smile

13

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
Klara1998 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Klara1998 napisał/a:

No właśnie zastanawiam się skąd mają takie moce i czy mają. Ta kobieta co tamta dziewczyna u niej była twierdzi, że od aniołów i naszych przodków i nie wiem chyba spróbuję. Nie zaszkodzi. Najwyżej będę biedniejsza i wyjdę na naiwną. A jak pomoże i rzeczywiście ktoś rzucił na mnie urok, który odbiera mi energię? Nie ma co się oszukiwać, nie każdy mi dobrze życzy.
To wszystko brzmi zabawnie...ale jej naprawdę pomogło

Nie ma czegoś takiego jak rzucanie uroków. Więc nikt nic na Ciebie nie rzucił.

Sarkastycznie zapytam, może karma wraca?

Raczej nie moja droga. Problemy w pracy nie mają związku z życiem prywatnym. Chociaż rzeczywiście obawiam się, że to właśnie ta jedna osoba mogła mnie przeklnąć big_smile dla bezpieczeństwa sprawdzę temat.

Sarkastycznie zapytam, nie wierzysz w uroki ale wierzysz w karmę?

Nie wierzę ani w jedno ani w drugie tongue

Ale jak chcesz tracić kasę bez sensu, to w sumie trać big_smile uważam, że Twoje problemy w pracy nie wynikają z uroku, który ktoś na Ciebie rzucił, a z Twoich własnych niedostatków i tego, że intensywnie chcesz udowodnić, że jesteś najlepsza i niezastąpiona. Perfekcyjnie widać to w tamtym poprzednim temacie.

Miałam podobnie. Dopóki nie wyszło, że robię za 5 osób, bo reszcie się nie chce i nie mogę dostać urlopu, bo przecież kto będzie robił. Zmieniałam pracę 2x w momencie, w którym czułam, że za moment się zajadę na śmierć. Dopiero długie L4 pozwoliło mi wrzucić na luz.

14 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2023-01-18 19:41:37)

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
Klara1998 napisał/a:

Witam,
Zastanawiam się czy istnieją takie osoby, które naprawdę widzą przyszłość, łączą się ze światem duchowym i mogą ściągać z nas uroki, klątwy, oczyszczać, pomagać w przepływie energii.
Przyjaciółka mojej siostry przeszła taki rytuał i podobno czuję po nim zdecydowanie lepiej. Ja mam ostatnio kłopoty w pracy, brakuje mi chęci, czuję się wypalona. Więc szukam rozwiązań niekonwencjonalnych.
Czy ktoś z Was korzystał z takich rytuałów, zna osoby z taką mocą? Czy komuś to pomogło?
Ja póki co badam temat i jestem dosyć sceptyczna.

Osoby takie, jeśli są, to nie robią z tego biznesu. Od dawna ludzie wierzyli w magię, czary, uznając je za jedyne wyjście z trudnej sytuacji. Bo tak łatwo uwierzyć, że ktoś  ma większe moce niż  inni.Przecież to takie ciekawe, że ktoś potrafi ściągać uroki i klątwy. Nie ma to jak autosugestia, na którą najbardziej podatne są kobiety i dzieci.
Jeśli czujesz się wypalona w pracy szukaj przyczyn, a nie myśl ze ktoś ci pomoże, bo ci oczyści energię. Jak niby ma to zrobić.
A, jeszcze dopiszę, bo pytanie jest czy ktoś kogoś takiego znał,znałam kogoś, kto ukończył tzw szkołę czarownic. Jednak jak się okazało, pomimo chęci nic nie wyszło z czarów, nie wiem dlaczego.

15

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
Klara1998 napisał/a:
AnnieF napisał/a:

Wierzyć - pewnie.
Ale czy ufać? Zastanawiałaś się kiedyś skąd ta osoba przepowiadająca przeszłość, ścigająca uroki, klątwy, oczyszcza posiada taką energię? Czyj to dar tak naprawdę? 

Korzystając z takich "usług" bałabym się źródła tych mocy.

No właśnie zastanawiam się skąd mają takie moce i czy mają. Ta kobieta co tamta dziewczyna u niej była twierdzi, że od aniołów i naszych przodków i nie wiem chyba spróbuję. Nie zaszkodzi. Najwyżej będę biedniejsza i wyjdę na naiwną. A jak pomoże i rzeczywiście ktoś rzucił na mnie urok, który odbiera mi energię? Nie ma co się oszukiwać, nie każdy mi dobrze życzy.
To wszystko brzmi zabawnie...ale jej naprawdę pomogło

Klaro, to nie tak że to nie zaszkodzi. Nie zaszkodzi teraz, w tym czasie w którym żyjesz - ale czy masz pewność że to nie będzie miało żadnych konsekwencji później?

Świat jest pełen fałszywych proroków przebranych za owieczki. Na jednej z grup facebookowych z pracą dla kobiet co jakiś czas ogłaszają się dziewczyny, które stawiają tarota itd. Oczywiście pobierają za to stosowną opłatę, więc jest to po prostu biznes, ciekawe jak bardzo opłacalny. Część z nich to pewnie zwykłe oszustki, a część jakieś "moce" posiada.

To nie jest też tak, że trzeba w "coś" wierzyć. Tak często mówią starsi ludzie. Wiara sama w sobie nie ma możliwości uzdrowienia kogokolwiek bo to nie byt osobowy, dlatego sama nic nie zdziała. Stąd moje ponowne pytanie o pochodzenie mocy, darów, zwał jak zwał. I zapewniam Cię, że źródłem nie są na pewno przodkowie czy anioły. 

To że coś brzmi zabawnie, nie zawsze takie jest. Czasami myślę sobie, że właśnie chodzi o to żeby trudne lub po prostu złe rzeczy nazywać zabawnie, oswajać je, tak jak np. w Polsce bardzo oswaja się picie alkoholu, a ile mamy osób uzależnionych, którzy twierdzą że piwo to nie alkohol? Tak samo jest właśnie z takimi zabawami w tarot, ściąganie uroków, czarownice itd. Czyli fajnie jest, bo na wieczór panieński przyszła wróżka i przepowiedziała wszystkim dziewczynom przyszłość, było nawet śmiesznie, ale nikt nie myśli o tym jakie to ma konsekwencje dla naszej duchowości. 

Za dużo wiem i widziałam żeby twierdzić że to wszystko albo nie istnieje albo jest bezpieczne. Dla mnie to są piekielnie poważne sprawy w dosłownym znaczeniu.

Zadziwia mnie też fakt, że ludzie teraz szukają najlepszych specjalistów dla siebie, doktoryzują się z każdego przedmiotu użytku domowego zanim go kupią, czytają mnóstwo książek o rozwoju osobistym, a tak bardzo zaniedbują swoją duchowość i chcą ją powierzyć w opiekę komuś, kogo zupełnie nie znają i nie wiedzą skąd pochodzi.

Nie chcę odwoływać się do Twoich poprzednich wątków, ale jeśli czujesz że coś zabiera Ci energię, nie szukałabym winy w czymś zewnętrznym typu rzucenie uroku na Ciebie, ale po prostu w sobie. Relaksujesz się czasami? Odpoczywasz? Masz z kim porozmawiać o swoich problemach, kogoś kto spojrzy obiektywnie na Twoje życie?

Jeśli czuję się wyczerpana, lubię uprawiać sport, przebywać na świeżym powietrzu. Czasami gdy nie wiem co robić, albo czuję niepokój niewiadomego pochodzenia lubię sobie wszystko wypisać, wszystkie myśli, skupić się na swoich emocjach i szybko do mnie dochodzi w czym tak naprawdę jest problem. Trzeba tylko być szczerym z samym sobą. To są rzeczy które mi pomagają, myślę że znalezienie czegoś co pomoże Tobie będzie lepszym pomysłem niż korzystanie z dziwnych rytuałów.

16

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
AnnieF napisał/a:

Zadziwia mnie też fakt, że ludzie teraz szukają najlepszych specjalistów dla siebie, doktoryzują się z każdego przedmiotu użytku domowego zanim go kupią, czytają mnóstwo książek o rozwoju osobistym, a tak bardzo zaniedbują swoją duchowość i chcą ją powierzyć w opiekę komuś, kogo zupełnie nie znają i nie wiedzą skąd pochodzi.

Nie wiem co rozumiesz pod pojęciem duchowość. Ale podstawą duchowości jest jej cel (duch). Mówi się rozwijać się w duchu (kierunku, celu). To o czym mówisz, to najprościej w świecie płacenie za coś czego się nie rozumie. Tak jak mówią powyżej, może to mieć jakąś moc sprawczą, ale też to pójście w kierunku rzeczywistości, w której płacący i ten co kaskę bierze, najczęściej nie mają zbyt wielkiego pojęcia. Co może rodzić różne niespodziewane konsekwencje.

17 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2023-01-19 10:37:25)

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
Klara1998 napisał/a:

Witam,
Zastanawiam się czy istnieją takie osoby, które naprawdę widzą przyszłość, łączą się ze światem duchowym i mogą ściągać z nas uroki, klątwy, oczyszczać, pomagać w przepływie energii.
Przyjaciółka mojej siostry przeszła taki rytuał i podobno czuję po nim zdecydowanie lepiej. Ja mam ostatnio kłopoty w pracy, brakuje mi chęci, czuję się wypalona. Więc szukam rozwiązań niekonwencjonalnych.
Czy ktoś z Was korzystał z takich rytuałów, zna osoby z taką mocą? Czy komuś to pomogło?
Ja póki co badam temat i jestem dosyć sceptyczna.

Każdy w coś wierzy, więc jak komuś odpowiada ezoteryka, to jego wybór. A jak wiadomo wiara czyni cuda ;-))

18

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
Szeptuch napisał/a:

Nie.
Ani ezoteryka/magia/rytuały/modlitwy itp.
Wszystko sprawdza sie do dwóch rzeczy:
1 Efekt placebo
2 przerzucenie odpowiedzialności za siebie na kogoś innego.

Zamiast zdawać sie na czary, czy coś tam innego.
Najpierw idź zrób sobie podstawowe badania.
Udaj się do lekarza, a nie do wróżki.
bo takie chroniczne zmęczenie może mieć masę powodów, i nie, nie jest to zły urok.

+1

19

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie

Mam już umówioną wizytę. Jeżeli przeżyje i nie pochłoną mnie te "ciemne moce" to opiszę tu późniejsze wrażenia smile albo przekonają mnie i sceptyków (jeżeli wydarzy się coś istotnego) albo będzie się z czego pośmiać i będzie przestroga dla innych big_smile

20

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
Klara1998 napisał/a:

Mam już umówioną wizytę. Jeżeli przeżyje i nie pochłoną mnie te "ciemne moce" to opiszę tu późniejsze wrażenia smile albo przekonają mnie i sceptyków (jeżeli wydarzy się coś istotnego) albo będzie się z czego pośmiać i będzie przestroga dla innych big_smile


problemy w Twojej pracy zaczęły się chyba zanim spiknęłaś się z Misiem. Sama pisałaś, że już dwa razy rzucałaś wypowiedzeniem. Niby jakim cudem żona Twojego Misia miałaby sprawić, że Ci jest źle w pracy. Pomyśl logicznie.

21

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
123qwerty123 napisał/a:
Klara1998 napisał/a:

Mam już umówioną wizytę. Jeżeli przeżyje i nie pochłoną mnie te "ciemne moce" to opiszę tu późniejsze wrażenia smile albo przekonają mnie i sceptyków (jeżeli wydarzy się coś istotnego) albo będzie się z czego pośmiać i będzie przestroga dla innych big_smile


problemy w Twojej pracy zaczęły się chyba zanim spiknęłaś się z Misiem. Sama pisałaś, że już dwa razy rzucałaś wypowiedzeniem. Niby jakim cudem żona Twojego Misia miałaby sprawić, że Ci jest źle w pracy. Pomyśl logicznie.


A wiesz jak długo trwa nasza relacja? wink Poza tym nic nie zakładam, że musiała coś na mnie rzucić. Po prostu chcę sprawdzić. Ciekawość:) Jak już pisałam - nie zaszkodzi, a sprawdzę jak to jest z tym duchowym wsparciem, czy działa jakoś na człowieka.

22 Ostatnio edytowany przez 123qwerty123 (2023-01-19 14:24:14)

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
Klara1998 napisał/a:
123qwerty123 napisał/a:
Klara1998 napisał/a:

Mam już umówioną wizytę. Jeżeli przeżyje i nie pochłoną mnie te "ciemne moce" to opiszę tu późniejsze wrażenia smile albo przekonają mnie i sceptyków (jeżeli wydarzy się coś istotnego) albo będzie się z czego pośmiać i będzie przestroga dla innych big_smile


problemy w Twojej pracy zaczęły się chyba zanim spiknęłaś się z Misiem. Sama pisałaś, że już dwa razy rzucałaś wypowiedzeniem. Niby jakim cudem żona Twojego Misia miałaby sprawić, że Ci jest źle w pracy. Pomyśl logicznie.


A wiesz jak długo trwa nasza relacja? wink Poza tym nic nie zakładam, że musiała coś na mnie rzucić. Po prostu chcę sprawdzić. Ciekawość:) Jak już pisałam - nie zaszkodzi, a sprawdzę jak to jest z tym duchowym wsparciem, czy działa jakoś na człowieka.

Wasza relacja trwa na pewno krócej niż pracujesz w tej firmie. Nie musiałaś tego nawet pisać wprost. Wystarczy wywnioskować. Sama przyznałaś, że zaczęłaś pracę gdy miałaś 22 lata a teraz jesteś koło 30stki. Mało prawdopodobne, żebyś związała się z typkiem, który od kilku lat obiecuje, że odejdzie od żony, ale nadal z tym nic nie zrobił.

23

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
123qwerty123 napisał/a:
Klara1998 napisał/a:
123qwerty123 napisał/a:

problemy w Twojej pracy zaczęły się chyba zanim spiknęłaś się z Misiem. Sama pisałaś, że już dwa razy rzucałaś wypowiedzeniem. Niby jakim cudem żona Twojego Misia miałaby sprawić, że Ci jest źle w pracy. Pomyśl logicznie.


A wiesz jak długo trwa nasza relacja? wink Poza tym nic nie zakładam, że musiała coś na mnie rzucić. Po prostu chcę sprawdzić. Ciekawość:) Jak już pisałam - nie zaszkodzi, a sprawdzę jak to jest z tym duchowym wsparciem, czy działa jakoś na człowieka.

Wasza relacja trwa na pewno krócej niż pracujesz w tej firmie. Nie musiałaś tego nawet pisać wprost. Wystarczy wywnioskować. Sama przyznałaś, że zaczęłaś pracę gdy miałaś 22 lata a teraz jesteś koło 30stki. Mało prawdopodobne, żebyś związała się z typkiem, który od kilku lat obiecuje, że odejdzie od żony, ale nadal z tym nic nie zrobił.

To nie jest tu istotne smile

24 Ostatnio edytowany przez 123qwerty123 (2023-01-19 14:50:38)

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
Klara1998 napisał/a:
123qwerty123 napisał/a:
Klara1998 napisał/a:

A wiesz jak długo trwa nasza relacja? wink Poza tym nic nie zakładam, że musiała coś na mnie rzucić. Po prostu chcę sprawdzić. Ciekawość:) Jak już pisałam - nie zaszkodzi, a sprawdzę jak to jest z tym duchowym wsparciem, czy działa jakoś na człowieka.

Wasza relacja trwa na pewno krócej niż pracujesz w tej firmie. Nie musiałaś tego nawet pisać wprost. Wystarczy wywnioskować. Sama przyznałaś, że zaczęłaś pracę gdy miałaś 22 lata a teraz jesteś koło 30stki. Mało prawdopodobne, żebyś związała się z typkiem, który od kilku lat obiecuje, że odejdzie od żony, ale nadal z tym nic nie zrobił.

To nie jest tu istotne smile

Tak z ciekawości... Jeśli ta cała wróżka powie, że źle Ci się wiedzie, przez żonę Twojego Misia to co wtedy zrobisz? Jest  w ogóle jakieś rozwiązanie? Przyciśniesz go żeby sie od niej wyprowadził czy jak? dziwi mnie, że ona go już dawno w tyłek nie kopnęła skoro ona rzekomo wie o Twoim istnieniu. To musi być trudne dla takiej żony wiedzieć, że mąż wychodzi na schadzki z kochanką, a potem wraca do domu jakby się nic nie stało. I może jeszcze oczekuje, że żona w tym czasie zrobi jego pranie? Czy jednak twój Misio sam sobie pierze i gotuje itp? Czy jednak nadal robi to ta zła i niedobra żona?

25

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
123qwerty123 napisał/a:
Klara1998 napisał/a:
123qwerty123 napisał/a:

Wasza relacja trwa na pewno krócej niż pracujesz w tej firmie. Nie musiałaś tego nawet pisać wprost. Wystarczy wywnioskować. Sama przyznałaś, że zaczęłaś pracę gdy miałaś 22 lata a teraz jesteś koło 30stki. Mało prawdopodobne, żebyś związała się z typkiem, który od kilku lat obiecuje, że odejdzie od żony, ale nadal z tym nic nie zrobił.

To nie jest tu istotne smile

Tak z ciekawości... Jeśli ta cała wróżka powie, że źle Ci się wiedzie, przez żonę Twojego Misia to co wtedy zrobisz? Jest  w ogóle jakieś rozwiązanie? Przyciśniesz go żeby sie od niej wyprowadził czy jak? dziwi mnie, że ona go już dawno w tyłek nie kopnęła skoro ona rzekomo wie o Twoim istnieniu. To musi być trudne dla takiej żony wiedzieć, że mąż wychodzi na schadzki z kochanką, a potem wraca do domu jakby się nic nie stało. I może jeszcze oczekuje, że żona w tym czasie zrobi jego pranie? Czy jednak twój Misio sam sobie pierze i gotuje itp? Czy jednak nadal robi to ta zła i niedobra żona?

Ona rzekomo ściąga te złe uroki wink więc odwróci rzucone słowa przeciwko niej. Czy jakoś tak. Nie wiem dokładnie. Co do reszty...to nie ten wątek smile ale na szybko mogę odpowiedzieć: tak, zna mnie osobiście, wie o moim istnieniu, że to mnie kocha. Jak się zachowała gdy jej powiedział opisane jest w innych wątkach. I tak, on jest samodzielny. Mieszka na innym piętrze, sam sobie sprząta i gotuje, ma osobne wejście do domu. Taka całkowita separacja od ok. 2 lat. Bywam u niego w domu.

26

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
Klara1998 napisał/a:
123qwerty123 napisał/a:
Klara1998 napisał/a:

To nie jest tu istotne smile

Tak z ciekawości... Jeśli ta cała wróżka powie, że źle Ci się wiedzie, przez żonę Twojego Misia to co wtedy zrobisz? Jest  w ogóle jakieś rozwiązanie? Przyciśniesz go żeby sie od niej wyprowadził czy jak? dziwi mnie, że ona go już dawno w tyłek nie kopnęła skoro ona rzekomo wie o Twoim istnieniu. To musi być trudne dla takiej żony wiedzieć, że mąż wychodzi na schadzki z kochanką, a potem wraca do domu jakby się nic nie stało. I może jeszcze oczekuje, że żona w tym czasie zrobi jego pranie? Czy jednak twój Misio sam sobie pierze i gotuje itp? Czy jednak nadal robi to ta zła i niedobra żona?

Ona rzekomo ściąga te złe uroki wink więc odwróci rzucone słowa przeciwko niej. Czy jakoś tak. Nie wiem dokładnie. Co do reszty...to nie ten wątek smile ale na szybko mogę odpowiedzieć: tak, zna mnie osobiście, wie o moim istnieniu, że to mnie kocha. Jak się zachowała gdy jej powiedział opisane jest w innych wątkach. I tak, on jest samodzielny. Mieszka na innym piętrze, sam sobie sprząta i gotuje, ma osobne wejście do domu. Taka całkowita separacja od ok. 2 lat. Bywam u niego w domu.

A nie pomyślałaś o tym, że może czujesz się źle nie przez żonę tylko przez tą całą sytuację? Od dwóch lat żyjesz w zawieszeniu. Oni niby nie są razem, ale są małżeństwem. Ty niby z nim jesteś ale nie mieszkacie ze sobą. Na dłuższą metę jest to dla Ciebie męczące, dodatkowo sytuacja w pracy. Nic dziwnego, że Ci źle. Żadnymi czarami ani urokami tego nie zniwelujesz. Tu trzeba jego męskiej decyzji. Rozwód albo powrót do żony, a nie takie niewiadomo co przez 2 lata.

27

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie

Będzie rozwód, wszystko będzie. Tylko potrzeba cierpliwości i czasu. Może w jakimś stopniu to zniecierpliwienie mi szkodzi. Nie wiem. Zobaczę. Ale zdecydowanie bardziej męczy mnie zmęczenie w pracy. To jest obecnie źródło wszelkich trosk. Czy zniweluje to czarami? Tego też nie wiem. Ale podejrzewam, że podświadomie nawet poczuje się uwolniona wink

28 Ostatnio edytowany przez paslawek (2023-01-19 17:59:32)

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
Klara1998 napisał/a:

Będzie rozwód, wszystko będzie. Tylko potrzeba cierpliwości i czasu. Może w jakimś stopniu to zniecierpliwienie mi szkodzi. Nie wiem. Zobaczę. Ale zdecydowanie bardziej męczy mnie zmęczenie w pracy. To jest obecnie źródło wszelkich trosk. Czy zniweluje to czarami? Tego też nie wiem. Ale podejrzewam, że podświadomie nawet poczuje się uwolniona wink

Obejrzyj Klaro film "Kumare- guru dla każdego" polecam
jest to dokument o eksperymencie  z "duchowością" ale zjawisko "czarowania" podlega podobnym mechanizmom wpływania na podświadomość
nie wszytko w tym filmie ocenia takie sprawy kategorycznie i surowo,jednoznacznie źle i negatywnie
i tak na szarym końcu Ty decydujesz o wpływie na który wyrażasz zgodę
nie ma cudownych pigułek i recept idealnych i doskonałych wszystko co potrzebne do rozwiązania problemu masz w sobie
z uwolnieniem potencjału bywa problem.

29

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
AnnieF napisał/a:

Wierzyć - pewnie.
Ale czy ufać? Zastanawiałaś się kiedyś skąd ta osoba przepowiadająca przeszłość, ściągająca uroki, klątwy, oczyszcza posiada taką energię? Czyj to dar tak naprawdę? 

Korzystając z takich "usług" bałabym się źródła tych mocy.


dokladnie. ezoteryka to zagrozenie duchowe. kosciol przed nia ostrzega.

30

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
blueangel napisał/a:
AnnieF napisał/a:

Wierzyć - pewnie.
Ale czy ufać? Zastanawiałaś się kiedyś skąd ta osoba przepowiadająca przeszłość, ściągająca uroki, klątwy, oczyszcza posiada taką energię? Czyj to dar tak naprawdę? 

Korzystając z takich "usług" bałabym się źródła tych mocy.


dokladnie. ezoteryka to zagrozenie duchowe. kosciol przed nia ostrzega.

Kościół ostrzega przed większością rzeczy, ponieważ stoją one w opozycji do ich ideologii smile

31 Ostatnio edytowany przez paslawek (2023-01-19 19:19:26)

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
Klara1998 napisał/a:
blueangel napisał/a:
AnnieF napisał/a:

Wierzyć - pewnie.
Ale czy ufać? Zastanawiałaś się kiedyś skąd ta osoba przepowiadająca przeszłość, ściągająca uroki, klątwy, oczyszcza posiada taką energię? Czyj to dar tak naprawdę? 

Korzystając z takich "usług" bałabym się źródła tych mocy.


dokladnie. ezoteryka to zagrozenie duchowe. kosciol przed nia ostrzega.

Kościół ostrzega przed większością rzeczy, ponieważ stoją one w opozycji do ich ideologii smile

No co pokemony też są groźne przecież,tak jak "pozytywne myślenie" big_smile

32

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie

moj znajomy potrzebowal egzorcyzmow, wiec podchodze powaznie do takich rzeczy. ale twoj wybor. zrobisz jak bedziesz chciala.

33

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie

Nie wiedziałam, że mamy na forum wykładnię katolicką big_smile

34

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
Lady Loka napisał/a:

Nie wiedziałam, że mamy na forum wykładnię katolicką big_smile


a janie wiedzialam, ze jest jakis punkt regulaminu, ktory zabrania katolikom wypowiadania sie na forum. moze mnie oswiecisz? czy skad ten skowyt jedynie jesli sie wypowie akurat katolik?

35

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
blueangel napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Nie wiedziałam, że mamy na forum wykładnię katolicką big_smile


a janie wiedzialam, ze jest jakis punkt regulaminu, ktory zabrania katolikom wypowiadania sie na forum. moze mnie oswiecisz? czy skad ten skowyt jedynie jesli sie wypowie akurat katolik?

Nie ma. Po prostu bawi mnie jedyny argument "kościół ostrzega" big_smile gdzie nawet nie wiesz czy Autorka jest wierząca.

36

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
Lady Loka napisał/a:
blueangel napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Nie wiedziałam, że mamy na forum wykładnię katolicką big_smile


a janie wiedzialam, ze jest jakis punkt regulaminu, ktory zabrania katolikom wypowiadania sie na forum. moze mnie oswiecisz? czy skad ten skowyt jedynie jesli sie wypowie akurat katolik?

Nie ma. Po prostu bawi mnie jedyny argument "kościół ostrzega" big_smile gdzie nawet nie wiesz czy Autorka jest wierząca.


skoro nie ma to moge powiedziec swoje zdanie i nic ci do tego, jesli nie jest to zwyczajnie nie weznie go sobie do serca, ale loka musi sie pokwapic o wycieszki osobiste tylko ze wzgledu na to, ze ktos jest wierzacy. akuat ciebie nie posadzalam o taki niski poziom tolerancji, ale jak widac, kazdy moze sie pomylic.

37

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie

https://i.redd.it/gb54ghvs1v251.jpg

38 Ostatnio edytowany przez Inkwizytorka (2023-01-19 21:26:59)

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
blueangel napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
blueangel napisał/a:

a janie wiedzialam, ze jest jakis punkt regulaminu, ktory zabrania katolikom wypowiadania sie na forum. moze mnie oswiecisz? czy skad ten skowyt jedynie jesli sie wypowie akurat katolik?

Nie ma. Po prostu bawi mnie jedyny argument "kościół ostrzega" big_smile gdzie nawet nie wiesz czy Autorka jest wierząca.


skoro nie ma to moge powiedziec swoje zdanie i nic ci do tego, jesli nie jest to zwyczajnie nie weznie go sobie do serca, ale loka musi sie pokwapic o wycieszki osobiste tylko ze wzgledu na to, ze ktos jest wierzacy. akuat ciebie nie posadzalam o taki niski poziom tolerancji, ale jak widac, kazdy moze sie pomylic.


Bo tolerancyjnym możesz być tylko wobec innych wiar, orientacji (wpisz dowolne).Tylko katolicyzm kuje w oczy. Ja już byłam na różnych ścieżkach w życiu. Na grupie ateistycznej pojechali po mnie tylko dlatego, że napisałam Bóg z wielkiej litery. Pobyłam z 5 min bo zostałam wyrzucona za post że zbiórka charytatywną. A forum jest dla wszystkich kobiet, nawet muzułmanek czy katoliczek. Jak się komuś nie podoba to niech nie czyta. Lady Loka musi mieć nudne życie skoro miała czas na napisanie 20 000 komentarzy i myśli że forum jest jej.

39

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
Inkwizytorka napisał/a:
blueangel napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Nie ma. Po prostu bawi mnie jedyny argument "kościół ostrzega" big_smile gdzie nawet nie wiesz czy Autorka jest wierząca.


skoro nie ma to moge powiedziec swoje zdanie i nic ci do tego, jesli nie jest to zwyczajnie nie weznie go sobie do serca, ale loka musi sie pokwapic o wycieszki osobiste tylko ze wzgledu na to, ze ktos jest wierzacy. akuat ciebie nie posadzalam o taki niski poziom tolerancji, ale jak widac, kazdy moze sie pomylic.


Bo tolerancyjnym możesz być tylko wobec innych wiar, orientacji (wpisz dowolne).Tylko katolicyzm kuje w oczy. Ja już byłam na różnych ścieżkach w życiu. Na grupie ateistycznej pojechali po mnie tylko dlatego, że napisałam Bóg z wielkiej litery. Pobyłam z 5 min bo zostałam wyrzucona za post że zbiórka charytatywną. A forum jest dla wszystkich kobiet, nawet muzułmanek czy katoliczek. Jak się komuś nie podoba to niech nie czyta. Lady Loka musi mieć nudne życie skoro miała czas na napisanie 20 000 komentarzy i myśli że forum jest jej.

Nie wiem co to ma wspólnego z wypowiedzią Loki.

40

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
Inkwizytorka napisał/a:

Lady Loka .

Bo to diabeł jest smile

41

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
paslawek napisał/a:
Inkwizytorka napisał/a:

Lady Loka .

Bo to diabeł jest smile

Jakoś daje radę z tym nudnym życiem big_smile

42

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
Tamiraa napisał/a:
Inkwizytorka napisał/a:
blueangel napisał/a:

skoro nie ma to moge powiedziec swoje zdanie i nic ci do tego, jesli nie jest to zwyczajnie nie weznie go sobie do serca, ale loka musi sie pokwapic o wycieszki osobiste tylko ze wzgledu na to, ze ktos jest wierzacy. akuat ciebie nie posadzalam o taki niski poziom tolerancji, ale jak widac, kazdy moze sie pomylic.


Bo tolerancyjnym możesz być tylko wobec innych wiar, orientacji (wpisz dowolne).Tylko katolicyzm kuje w oczy. Ja już byłam na różnych ścieżkach w życiu. Na grupie ateistycznej pojechali po mnie tylko dlatego, że napisałam Bóg z wielkiej litery. Pobyłam z 5 min bo zostałam wyrzucona za post że zbiórka charytatywną. A forum jest dla wszystkich kobiet, nawet muzułmanek czy katoliczek. Jak się komuś nie podoba to niech nie czyta. Lady Loka musi mieć nudne życie skoro miała czas na napisanie 20 000 komentarzy i myśli że forum jest jej.

Nie wiem co to ma wspólnego z wypowiedzią Loki.

Niewiele za to od groma dopowiedzeń

43

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
paslawek napisał/a:
Klara1998 napisał/a:
blueangel napisał/a:

dokladnie. ezoteryka to zagrozenie duchowe. kosciol przed nia ostrzega.

Kościół ostrzega przed większością rzeczy, ponieważ stoją one w opozycji do ich ideologii smile

No co pokemony też są groźne przecież,tak jak "pozytywne myślenie" big_smile

No ba! Jeszcze nielichym zagrożeniem są książki o Harrym Potterze albo dobra zabawa z wyciętą dynią w tle ;-)

44

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
Klara1998 napisał/a:

No właśnie zastanawiam się skąd mają takie moce i czy mają. Ta kobieta co tamta dziewczyna u niej była twierdzi, że od aniołów i naszych przodków i nie wiem chyba spróbuję. Nie zaszkodzi. Najwyżej będę biedniejsza i wyjdę na naiwną. A jak pomoże i rzeczywiście ktoś rzucił na mnie urok, który odbiera mi energię? Nie ma co się oszukiwać, nie każdy mi dobrze życzy.
To wszystko brzmi zabawnie...ale jej naprawdę pomogło

Jest mnóstwo świadectw ludzi, którzy narobili sobie problemów przez takie "usługi". Wiele zależy od Twojej psychiki.

Mam znajomą, która a takich "oczyszczeń" korzysta od jakiegoś czasu. Ma życie wystarczająco pokomplikowane, żeby nie czuć większych komplikacji (po trzech rozwodach, problemy z dzieckiem, nerwica).

Osobiście nie polecam, bo uważam, że to sposób na zarobek, a takie "usługi" tanie nie są i często wymagają powtórzenia lub systematyczności (jeśli się ktoś uzależni).

Zwłaszcza, że niektórzy twierdzą, że gwarancja skuteczności jest dość krótkotrwała i potem trzeba znów się oczyszczać, aż do skutku.

Z jogą też różnie bywa. Byłem na promocji książki "JA we wczesnej schizofreni" Jerzego Zadęckiego i tam była mowa o jodze w kontekście dezintegracji JA.

45

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
MagdaLena1111 napisał/a:
paslawek napisał/a:
Klara1998 napisał/a:

Kościół ostrzega przed większością rzeczy, ponieważ stoją one w opozycji do ich ideologii smile

No co pokemony też są groźne przecież,tak jak "pozytywne myślenie" big_smile

No ba! Jeszcze nielichym zagrożeniem są książki o Harrym Potterze albo dobra zabawa z wyciętą dynią w tle ;-)

Oj, bardzo nie doceniacie Harry'ego Pottera. Pierwsze trzy tomy przeczytałem wnikliwie i z wielkim podziwem traktowałem znajomość technik oraz wiedzę o symbolach.
Kto z Was chciałby się uczyć w świńskiej szkole?

46

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
Animus napisał/a:

Oj, bardzo nie doceniacie Harry'ego Pottera. Pierwsze trzy tomy przeczytałem wnikliwie i z wielkim podziwem traktowałem znajomość technik oraz wiedzę o symbolach.

Co kto lubi :-)
Bo można po prostu czytając przenosić się w inny świat i rozwijać wyobraźnię.
Wychowałam się na Harrym Potterze i jakoś daję radę w realnym świecie ;-)

47

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
MagdaLena1111 napisał/a:
Animus napisał/a:

Oj, bardzo nie doceniacie Harry'ego Pottera. Pierwsze trzy tomy przeczytałem wnikliwie i z wielkim podziwem traktowałem znajomość technik oraz wiedzę o symbolach.

Co kto lubi :-)
Bo można po prostu czytając przenosić się w inny świat i rozwijać wyobraźnię.
Wychowałam się na Harrym Potterze i jakoś daję radę w realnym świecie ;-)

Ja się wychowałem na "Czterech pancernych i psie" i nie zostałem komunistą

48

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
paslawek napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:
Animus napisał/a:

Oj, bardzo nie doceniacie Harry'ego Pottera. Pierwsze trzy tomy przeczytałem wnikliwie i z wielkim podziwem traktowałem znajomość technik oraz wiedzę o symbolach.

Co kto lubi :-)
Bo można po prostu czytając przenosić się w inny świat i rozwijać wyobraźnię.
Wychowałam się na Harrym Potterze i jakoś daję radę w realnym świecie ;-)

Ja się wychowałem na "Czterech pancernych i psie" i nie zostałem komunistą

A jak do tego dorzucić, że zamiast psa masz kota, to wygląda jak protest-life :-O

49 Ostatnio edytowany przez paslawek (2023-01-20 01:28:27)

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
MagdaLena1111 napisał/a:
paslawek napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Co kto lubi :-)
Bo można po prostu czytając przenosić się w inny świat i rozwijać wyobraźnię.
Wychowałam się na Harrym Potterze i jakoś daję radę w realnym świecie ;-)

Ja się wychowałem na "Czterech pancernych i psie" i nie zostałem komunistą

A jak do tego dorzucić, że zamiast psa masz kota, to wygląda jak protest-life :-O

big_smile  na to wychodzi bunt 50 plus latka smile


Klaro olśniło mnie pod wpływem inspiracji z rozmowy - Akupunktura
bezpieczna, sprawdzona, poprawna politycznie, ideologicznie kościelnie teologicznie raczej obojętna
trochę zapomniana ,ale to nie istotne, ważne że skuteczna

50

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
AnnieF napisał/a:

Wierzyć - pewnie.
Ale czy ufać? Zastanawiałaś się kiedyś skąd ta osoba przepowiadająca przeszłość, ściągająca uroki, klątwy, oczyszcza posiada taką energię? Czyj to dar tak naprawdę? 

Korzystając z takich "usług" bałabym się źródła tych mocy.

Uważam, że posądzenie kogoś o rzucenie klątwy czy uroku wyrządza więcej krzywdy, bo to jest zrzucenie na kogoś swoich własnych błędów i win.
Jeśli komuś się lepiej powodzi, to przecież nie znaczy, że rzucił klątwę.

51

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
paslawek napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:
paslawek napisał/a:

Ja się wychowałem na "Czterech pancernych i psie" i nie zostałem komunistą

A jak do tego dorzucić, że zamiast psa masz kota, to wygląda jak protest-life :-O

big_smile  na to wychodzi bunt 50 plus latka smile


Klaro olśniło mnie pod wpływem inspiracji z rozmowy - Akupunktura
bezpieczna, sprawdzona, poprawna politycznie, ideologicznie kościelnie teologicznie raczej obojętna
trochę zapomniana ,ale to nie istotne, ważne że skuteczna

Akupunktura kojarzy mi się z igłami i bólem. Na widok igły wpadam w panikę a tolerancję na ból mam znikomą. Już kilka osób mi to polecało ale zwyczajnie się boję zabiegów sad

52

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie

Co do kwestii religijnych - nie będę się wypowiadać. Niech każdy żyje wedle własnego sumienia. Ja osobiście nie zgadzam się z ideologią współczesnego kościoła (która w zasadzie nigdy nie została uwspółcześniona). Po krotce mogę powiedzieć że kością niezgody i powodem mojego odejścia od głoszonych przez nich przekonań było potępianie metody in vitro, antykoncepcji, brak rozwodów kościelnych (w każdym przypadku, a nie tylko wtedy kiedy kościół pozwoli), piętnowanie konkubinatu, podejście do seksualności człowieka (w szczególności kobiety która ma być wyłącznie inkubatorem) itp.

53

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie

Akupunktura też jest przereklamowana. Znam przypadek, że jedynie podniosła skokowo ciśnienie tongue

54

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
Klara1998 napisał/a:

Co do kwestii religijnych - nie będę się wypowiadać. Niech każdy żyje wedle własnego sumienia. Ja osobiście nie zgadzam się z ideologią współczesnego kościoła (która w zasadzie nigdy nie została uwspółcześniona). Po krotce mogę powiedzieć że kością niezgody i powodem mojego odejścia od głoszonych przez nich przekonań było potępianie metody in vitro, antykoncepcji, brak rozwodów kościelnych (w każdym przypadku, a nie tylko wtedy kiedy kościół pozwoli), piętnowanie konkubinatu, podejście do seksualności człowieka (w szczególności kobiety która ma być wyłącznie inkubatorem) itp.

Możesz się zwrócić w stronę medycyny niekonwencjonalnej czyli dalekiego wschodu, niektórzy sobie chwalą.

55

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
Klara1998 napisał/a:

Co do kwestii religijnych - nie będę się wypowiadać. Niech każdy żyje wedle własnego sumienia. Ja osobiście nie zgadzam się z ideologią współczesnego kościoła (która w zasadzie nigdy nie została uwspółcześniona).

Tu się akurat grubo mylisz, bo jednak zdobycze ostatnich 2 tys. lat ludzkiej myśli uwspółcześniły oblicze kościoła. Mniej jest radykałów a więcej umiarkowania, bo choćby pali się teraz książki o Harrym Potterze a nie ich czytelników, co jest pochodną troski o prawa człowieka. Współczesność zadała założeniom wiary wiele potężnych ciosów wystawiając je na działanie wątpliwości i krytycznego myślenia.

56

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie

Chyba jednym z moich największych marzeń byłoby to, żeby tych kilka słów czy okresleń z tytułowego posta(dotyczących ezoteryki) zniknęło z powszechnego użycia..

57

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
bagienni_k napisał/a:

Chyba jednym z moich największych marzeń byłoby to, żeby tych kilka słów czy okresleń z tytułowego posta(dotyczących ezoteryki) zniknęło z powszechnego użycia..

Post jest mój, więc wypada zapytać o jakie słowa konkretnie chodzi.....i skąd taka niechęć do nich smile

58

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie

Uroki, klątwy, przepływ energii itp. Dodatkowo jeszcze wszystko, co wiąże się z wróżbiarstwem.

59

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
Klara1998 napisał/a:

Akupunktura kojarzy mi się z igłami i bólem. Na widok igły wpadam w panikę a tolerancję na ból mam znikomą. Już kilka osób mi to polecało ale zwyczajnie się boję zabiegów sad

Bardzo mylne wyobrażenie. Wkłucia są praktycznie bezbolesne. Jestem po trzech seriach takich zabiegów (3 x 10). Oczywiście, warto wybrać odpowiednio kompetentną osoby, w moim przypadku była to lekarka z Mongolii z tytułem doktora medycyny.

Choć igła wchodzi na głębokość kilku milimetrów (lub głębiej) to nie wywołuje to bólu, a (piszę na podstawie moich doświadczeń) wrażenie przepływu prądu elektrycznego, takie przyjemne łaskotanie.

Na pierwszy zabieg trafiłem po przesunięciu dysku w kręgosłupie: po masażu rozluźniającym miałem wbite dziesięć igieł i po chwili poczułem jak napinają mi się mięśnie kręgosłupa i dysk sam wskoczył. Przyszedłem skulony, nie mogłem się wyprostować, a wyszedłem bez bólu i zupełnie wyprostowany.

W porównaniu z innymi technikami fizykoterapeutycznymi, a dbałem zawsze o dobór odpowiednio kompetentnych, był to zabieg najmniej inwazyjny.

60

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
Klara1998 napisał/a:

Co do kwestii religijnych - nie będę się wypowiadać. Niech każdy żyje wedle własnego sumienia. Ja osobiście nie zgadzam się z ideologią współczesnego kościoła (która w zasadzie nigdy nie została uwspółcześniona). Po krotce mogę powiedzieć że kością niezgody i powodem mojego odejścia od głoszonych przez nich przekonań było potępianie metody in vitro, antykoncepcji, brak rozwodów kościelnych (w każdym przypadku, a nie tylko wtedy kiedy kościół pozwoli), piętnowanie konkubinatu, podejście do seksualności człowieka (w szczególności kobiety która ma być wyłącznie inkubatorem) itp.

Klaro, a jednak się wypowiedziałaś, co pozwala stwierdzić, że w wielu kwestiach masz nieaktualne albo opaczne przekonania. Rozumiem jednak, że piszesz o jakiejś ideologii, a nie o doktrynie. Kościół nie jest aż tak jednolity, jakby się mogło wydawać. I bardzo ewoluuje, co niektórzy mają za złe.

Po pierwsze, metoda in vitro jest traktowana jako kontrowersyjna z powodów etycznych i Kościół opowiada się stosowaniem naprotechnologii. Nie znam oficjalnego potępienia in vitro ex cathedra (mogę się mylić). Znany jest przypadek pewnego biskupa (byłego), który dla swojej Konkubentki zgodził się na zapłodnienie in vitro.

Po drugie: z antykoncepcją to też jest inaczej, bo papież Benedykt XVI dopuścił stosowanie prezerwatyw w określonych przypadkach. Kościół przeciwny jest metodom wczesnoporonnym oraz chemicznym i dla mnie uzasadnienie jest dość istotne, gdyż często te metody dają efekty uboczne, łącznie z niepłodnością.

Po trzecie: w Kościele nie ma rozwodów bo jest stwierdzenie nieważności małżeństwa od początku, co daje taki sam skutek. W tej kwestii za papieża Franciszka wiele się zmieniło na korzyść par po rozpadzie. Tęsknię za rozwiązaniem Mojżesza, który przewidywał list rozwodowy, a nie sądowe rozdzieranie szat razem z członkami.

Po czwarte: jest cały nurt ewangelizacji par "niesakramentalnych", a Franciszek nawet jest za zniesieniem pozbawienia możliwości korzystania z Eucharystii. Kościół nigdy nie był przeciwny konkubinatowi, raczej jest przeciwny sakramentowi małżeństwa, przez propagowanie celibatu, czyli bezżenności.

Po piąte: skąd Ty wzięłaś ten inkubator?  Nigdy tak o Kobiecie nie myślałem, ale to niezwykle nobilitujące określenie ze względu na fakt, że inkubacja pozwala na podtrzymanie procesów życiowych oraz rozwoju i wzrostu. Chciałabyś pozbawić Kobietę takich możliwości? To stoi w sprzeczności z celowością stosowania metody in vitro, która - bardziej niż naturalne zajście w ciążę - potrzebuje inkubatora.

Po szóste: seksualność. Nie wiem, co masz na myśli, gdy piszesz o "podejściu", ale nie spotkałem się z negatywnym stosunkiem do seksualności wśród księży, zwłaszcza wśród nich znajduje się wielu o orientacji seksualnej odmiennej od hetero. Ba, nawet ostatnio zauważyłem, że najbardziej heteronormatywni są ci przedstawiciele episkopatu, którzy zdecydowanie w Poznaniu wspierali (jako odpowiedzialni za formację kleryków w seminarium) homoseksualne ekscesy arcybiskupa Juliusza Petza.

61

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie

Akupunktura jest fantastyczna ale jak ze wszystkimi lekarzami, trzeba dobrze trafić do kogoś kto się doskonale na tym zna. Konwencjonalnych konowałów, kiepskich lekarzy jak i średniaków nie brakuje, podobnie z akupunkturzystami.
Zabieg jest bezbolesny. Osobiście miałam po jednej serii na dolegliwość, 5 igieł każda i były one wyciągane niemal natychmiast. Lekarz wbił, przekręcił, czasem przeszedł prąd lub miałam wrażenie jakby jakaś bańka w ciele pękała, pyk. Efekt natychmiastowy. Ból się rozchodził i znikał, napięcia się ogrzewały i ustępowały. Czułam się jak nowo narodzona. Zdecydowanie nie jest przereklamowana ale ja trafiłam do mistrza, który uczył się fachu od swojego ojca, lekarza prezydenta swojego kraju, już od 5 roku życia. Na podstawie odczytu pulsu bezbłędnie zdiagnozował moje dolegliwości, a kiedy dokonywał palpacji to wyczuwał TE punkty i wbijał tam się bezpośrednio oraz tworzył kanały by się z tego punktu wszystko rozeszło. 5 igieł, minuta zabiegu i po sprawie.

Jednak jest to pomoc doraźna, filozofia tradycyjnej medycyny chińskiej stawia na przeciwdziałanie. Zatem o ile zabieg pomoże o tyle nie zmieni trybu życia oraz nawiarstwiających się jego skutków. Dobrze więc po zabiegu zadbać o to aby efekt się utrzymał, a to oznacza zmiany.
W przypadku Autorki, zarówno praca jak i związek będzie stale generował stres, gdyż nie stosuje się do zasad higieny pracy oraz stosunków międzyludzkich. Higiena ta powinna być stosowana również w przypadku tak zwanych ezoterycznych rytuałów. Podejście Autorki do nich świadczy o braku tejże higieny. Jest jednak dorosła i może nie słuchać, robić jak sobie chce biorąc odpowiedzialność na siebie. O ile żona mogła teoretycznie wygenerować negatywną energię w jej kierunku i takie rzeczy jak najbardziej są odczuwalne i nie jest to żadne hokus pokus lecz normalna rzecz, o tyle obrona przed nią, i jest to nie tylko moja opinia, nie polega na rytuałach samych dla siebie ale rytuałach, które psychologia również stosuje a także różne kościoły różnych religii, które mają za zadanie połączyć się z prawdą, np ze swoimi emocjami, wyciszyć się, dokonać pewnych postanowień symbolicznie, ułatwić sobie myślenie lub spojrzeć na sprawy z dystansu. Oj i tu może boleć big_smile To już lepsze igły u akukonowała big_smile

62

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
DeepAndBlue napisał/a:

[...]
Jednak jest to pomoc doraźna, filozofia tradycyjnej medycyny chińskiej stawia na przeciwdziałanie. Zatem o ile zabieg pomoże o tyle nie zmieni trybu życia oraz nawiarstwiających się jego skutków. Dobrze więc po zabiegu zadbać o to aby efekt się utrzymał, a to oznacza zmiany.
W przypadku Autorki, zarówno praca jak i związek będzie stale generował stres, gdyż nie stosuje się do zasad higieny pracy oraz stosunków międzyludzkich. Higiena ta powinna być stosowana również w przypadku tak zwanych ezoterycznych rytuałów. Podejście Autorki do nich świadczy o braku tejże higieny. Jest jednak dorosła i może nie słuchać, robić jak sobie chce biorąc odpowiedzialność na siebie. O ile żona mogła teoretycznie wygenerować negatywną energię w jej kierunku i takie rzeczy jak najbardziej są odczuwalne i nie jest to żadne hokus pokus lecz normalna rzecz, o tyle obrona przed nią, i jest to nie tylko moja opinia, nie polega na rytuałach samych dla siebie ale rytuałach, które psychologia również stosuje a także różne kościoły różnych religii, które mają za zadanie połączyć się z prawdą, np ze swoimi emocjami, wyciszyć się, dokonać pewnych postanowień symbolicznie, ułatwić sobie myślenie lub spojrzeć na sprawy z dystansu. Oj i tu może boleć big_smile To już lepsze igły u akukonowała big_smile

Treściwie, konkretnie i w punkt. smile))))))))))

Moje wyrazy uznania. Podziwiam taką precyzję słowa.

63 Ostatnio edytowany przez R_ita2 (2023-01-20 14:08:18)

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie

Piszesz, cytuję ".Ja mam ostatnio kłopoty w pracy, brakuje mi chęci, czuję się wypalona. (...)" a nie myślałaś o sesjach floatingowych? Floating to skuteczny, bezpieczny i nieinwazyjny sposób na walkę ze stresem. Terapia polega na unoszeniu się na wodzie ze specjalną solą w specjalnej kabinie relaksacyjnej. W trakcie sesji jesteśmy niemal całkowite odcięci się od działania bodźców zewnętrznych, a tym samym osiągamy stan głębokiego relaksu. To nie jest jakieś drogie a podobno jedna sesja odpowiada regeneracji, która przynosi 8 godzinny sen. Może warto się zainteresować? Oczywiście to tylko "wyciszy" objawy, nie rozwiąże problemów ; )

64

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
DeepAndBlue napisał/a:

Akupunktura jest fantastyczna ale jak ze wszystkimi lekarzami, trzeba dobrze trafić do kogoś kto się doskonale na tym zna. Konwencjonalnych konowałów, kiepskich lekarzy jak i średniaków nie brakuje, podobnie z akupunkturzystami.
Zabieg jest bezbolesny. Osobiście miałam po jednej serii na dolegliwość, 5 igieł każda i były one wyciągane niemal natychmiast. Lekarz wbił, przekręcił, czasem przeszedł prąd lub miałam wrażenie jakby jakaś bańka w ciele pękała, pyk. Efekt natychmiastowy. Ból się rozchodził i znikał, napięcia się ogrzewały i ustępowały. Czułam się jak nowo narodzona. Zdecydowanie nie jest przereklamowana ale ja trafiłam do mistrza, który uczył się fachu od swojego ojca, lekarza prezydenta swojego kraju, już od 5 roku życia. Na podstawie odczytu pulsu bezbłędnie zdiagnozował moje dolegliwości, a kiedy dokonywał palpacji to wyczuwał TE punkty i wbijał tam się bezpośrednio oraz tworzył kanały by się z tego punktu wszystko rozeszło. 5 igieł, minuta zabiegu i po sprawie.

Jednak jest to pomoc doraźna, filozofia tradycyjnej medycyny chińskiej stawia na przeciwdziałanie. Zatem o ile zabieg pomoże o tyle nie zmieni trybu życia oraz nawiarstwiających się jego skutków. Dobrze więc po zabiegu zadbać o to aby efekt się utrzymał, a to oznacza zmiany.
W przypadku Autorki, zarówno praca jak i związek będzie stale generował stres, gdyż nie stosuje się do zasad higieny pracy oraz stosunków międzyludzkich. Higiena ta powinna być stosowana również w przypadku tak zwanych ezoterycznych rytuałów. Podejście Autorki do nich świadczy o braku tejże higieny. Jest jednak dorosła i może nie słuchać, robić jak sobie chce biorąc odpowiedzialność na siebie. O ile żona mogła teoretycznie wygenerować negatywną energię w jej kierunku i takie rzeczy jak najbardziej są odczuwalne i nie jest to żadne hokus pokus lecz normalna rzecz, o tyle obrona przed nią, i jest to nie tylko moja opinia, nie polega na rytuałach samych dla siebie ale rytuałach, które psychologia również stosuje a także różne kościoły różnych religii, które mają za zadanie połączyć się z prawdą, np ze swoimi emocjami, wyciszyć się, dokonać pewnych postanowień symbolicznie, ułatwić sobie myślenie lub spojrzeć na sprawy z dystansu. Oj i tu może boleć big_smile To już lepsze igły u akukonowała big_smile

Ehhh... jakież to już przewidywalne. Wywlekanie jednego tematu w kontekście drugiego. Co będzie mnie boleć? Sumienie? Serce? Nie będę nawet komentować zarzutów o niestosownie jakiejś tam higieny i brak szeroko rozumianej moralności, ponieważ obrażanie nieznanych mi osób nie leży w mojej naturze. Potraktuje to jako typowy atak. Bez mojego odzewu.
Co do zmian - rzeczywiście mam w planach bardzo duże. Takie, które będą dobre dla mnie i mojego mężczyzny. Nie zamierzam wycofywać się z podjętych już decyzji. Nierozwiązana pozostaje tylko kwestia zawodowa smile
Cieszę się jednak, że ktoś zgodził się ze stwierdzeniem, że wroga nam osoba może generować względem nas złą energię, którą należy odwrócić. Stad właśnie moje skłanianie się w stronę ezoteryki.

65

Odp: Ezoteryka - wierzyć czy nie
Animus napisał/a:
DeepAndBlue napisał/a:

[...]
Jednak jest to pomoc doraźna, filozofia tradycyjnej medycyny chińskiej stawia na przeciwdziałanie. Zatem o ile zabieg pomoże o tyle nie zmieni trybu życia oraz nawiarstwiających się jego skutków. Dobrze więc po zabiegu zadbać o to aby efekt się utrzymał, a to oznacza zmiany.
W przypadku Autorki, zarówno praca jak i związek będzie stale generował stres, gdyż nie stosuje się do zasad higieny pracy oraz stosunków międzyludzkich. Higiena ta powinna być stosowana również w przypadku tak zwanych ezoterycznych rytuałów. Podejście Autorki do nich świadczy o braku tejże higieny. Jest jednak dorosła i może nie słuchać, robić jak sobie chce biorąc odpowiedzialność na siebie. O ile żona mogła teoretycznie wygenerować negatywną energię w jej kierunku i takie rzeczy jak najbardziej są odczuwalne i nie jest to żadne hokus pokus lecz normalna rzecz, o tyle obrona przed nią, i jest to nie tylko moja opinia, nie polega na rytuałach samych dla siebie ale rytuałach, które psychologia również stosuje a także różne kościoły różnych religii, które mają za zadanie połączyć się z prawdą, np ze swoimi emocjami, wyciszyć się, dokonać pewnych postanowień symbolicznie, ułatwić sobie myślenie lub spojrzeć na sprawy z dystansu. Oj i tu może boleć big_smile To już lepsze igły u akukonowała big_smile

Treściwie, konkretnie i w punkt. smile))))))))))

Moje wyrazy uznania. Podziwiam taką precyzję słowa.


Podziw od lat budzą opinie ludzkie wygłaszane względem innych ludzi, w których znajduje się: umoralnianie, wytykanie ich niedostatków, piętnowanie, sarkazm, ironia i przekonanie o własnej nieomylności.

Natomiast z brakiem uznania spotyka się uszanowanie poglądów odbiegających od naszych, działanie w opozycji do naszych działań i łamanie standardów społecznych oraz przełamywanie barier i stereotypów myślowych.

Pomimo dosyć obszernych wypowiedzi Państwa sugestie znacząco na mnie nie wpływają i nie przemawiają do mnie.
Na marginesie dodam, iż wątpię aby ktokolwiek tutaj na podstawie wygłaszania mądrości anonimowych użytkowników odszedł od własnych poglądów.
Można zapytać o radę i zasugerować się poradami dotyczącymi konkretnych zapytań.

Posty [ 1 do 65 z 138 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Ezoteryka - wierzyć czy nie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024