DotykDuszy napisał/a:Jak koleżanka wyżej napisała
Świat według Bundiego,
to świat gdzie liczą się tylko ludzie prawie idealni z wyglądu, i tylko one/oni
mogą być w związkach,
tylko z takimi kobietami mężczyźni się wiążą - z kobietami jak z okładki magazynów…
A kobiety wybierają tylko mężczyzn
z wyglądem - chłopaka jak
z okładki magazynu…
A inni ludzie nie wyglądający jak z okładki magazynu, nieidealni z wyglądu,
wyglądający inaczej, odstający od promowanego kanonu „piekna”
nie mają szans na partnera - związek…
Nikt na nich uwagi nie zwróci, takich „nieidealnych” nikt nie chce.
Istnieją jeszcze ludzie którzy głoszą bzdury, stereotypy, twierdząc że jak ktoś jest sam - to oznacza że nikt go/jej nie chce…
BUNDY, czekam na Twoją odpowiedź
DotykDuszy napisał/a: to jak wyjaśnisz to że w związkach są,
zakładają rodziny, ludzie,
którzy nie są idealni z wyglądu,
bardzo odstają od obecnie promowanych kanonów urody?
Jak wytłumaczysz że ludzie
nie w pełni sprawi potrafią mieć partnera, być w związku, założyć rodzinę,
potrafią być szczęśliwi ze swoją rodziną.
Że ludzie z siwymi włosami,
ludzie z odstającymi uszami,
ludzie otyli,
ludzie bez zębow, oni tez maja partnerów, mają swoją rodzinę.
Panowie z nadwagą, bądź
z zakolami też mają partnerki,
jak i ci niscy mężczyźni
Przecież napisałem ci w poprzednim poście odpowiedz na to pytanie, a ty dalej pierdolisz jak nawiedzona to samo w koło
Macieju.
Kogo ty widzisz w związkach, widziałaś kiedyś przystojnego faceta z grubym niskim pasztetem i na odwrót? Co ty bierzesz za prochy?
Pierdolisz o ludziach starych dat, gdzie mamusie wpajały córkom i wybierały im partnera pod względem ilości ziemi rolnej, nie wiem czy wiesz, ale dawniej w polaczkowie było tak że ten kto miał np hektary to był majętny i mamusie noc w noc pierdolily do swoich córek bierz go, dziś poniekąd też tak jest jednak w inny sposób.
Wytłumacz mi dlaczego moi niektórzy znajomi wzrostu około 1m70 mają ponad 30 lat i nigdy nie mieli kobiety ? Dodam że z kasą oczywiście u nich słabo jak to wytłumaczysz ?
A jak wytłumaczysz to że inni znajomi którzy przejęli firmę po ojcu są żonaci maja dzieci i głównie ponad 180’cm wzrostu?
Jak wytłumaczysz to, że przed chwila zrobiłem analizę ludzi mieszkających wokół mnie głównie kobiet i wiesz co, żadna nie poślubiła faceta równego wzrostem czy niższego od siebie, baaaa na zdjęciach spora różnica, ale co ciekawe zawody tych mężczyzn to zazwyczaj stanowiska kierownicze, państwowe, czy tez własna firma z dobrym dochodem oczywiście, przypadek prawda?
Odwiedziłem, też profile kilku znanych mi szarych myszek czyt: pasztetów i co?
Same jak 5 koło u wozu, nie atrakcyjna twarz, okropna figura brak piersi typowe deski, totalne dno.
Atrakcyjna kobieta, nigdy nie będzie z przeciętnym facetem, który zarabia średnio już nie pisze mało, a średnio i nawet gdyby miał 185 cm wzrostu, to ona zawsze będzie szukać faceta o jak najlepszej prezentacji oraz dochodach, pisząc ten post przypomniałem sobie pewna znajomą i aż z ciekawości zobaczyłem co się u niej dzieje, i co tam widzę?
Dodam że wygląd tej kobiety opisze tak:
kopia wyglądu wręcz bliźniacza Klaudia El Dursi, i co widzę?
Przystojny facet, dobrze zbudowany bez zakoli, oczywiście wysoki, na zdjęciach również piękny dom, oraz uśmiechnięte dzieciaki, i jakoś wiesz dziwne że nie poślubiła niskiego grubego Andrzeja z zakolami, i choć sama mierzy około 165 cm wybrała faceta 195 ~185 dziwne prawda?
Wytłumacz mi również, dlaczego jak widzę pare chłopak i dziewczyna, parkuje obok nich mam dużo lepsze auto, to dlaczego ta dziewczyna będąc ze swoim chłopakiem uśmiecha się i puszcza mi oczko?
Wiesz dlaczego? bo widzi że mam więcej szmalu od jej gogusia, a ile to razy miałem akcje gdzie dziewczyna mało sobie karku nie ujebala idąc z facetem patrząc na mnie i się odwracała kilkadziesiąt x jak jechałem swoją furą też takie coś miało miejsca i nie raz facetowi było zwyczajnie głupio, No ale to przez mój charakter przecież 
Wracając do twojego durnego zapytania z poprzedniego postu:
Nigdy się nikogo nie bałem, a zwłaszcza szefa nie wiem w jakiej patologicznej pracy trzeba pracować, żeby bać się przełożonego, kwestią czasu jest mój awans i to raczej on będzie się bal mnie, a co za tym idzie oczywiście podwyżka i pora zmiany mercedesa cls, na wymarzone porsche 911 cipki z biura będą się ruchać jeszcze bardziej
oczywiście te najlepsze 