Rycząca trzydziestka napisał/a:Wyjaśnił mi że z kuzynką praktycznie się wychowywali itd i że ta sytuacja już go frustruje... No dobra. Powiedzmy że mu wierzę ale jego osoba zaczęła mnie już przez to wszystko irytować. Dziś bawią się na weselu. Jutro poprawiny o których przed chwilą się dowiedziałam. Myślę że już bez dziecka bo musi je "oddać" matce gdyż jego czas się skończył i na poprawinki pójdzie sam ..tego już nie wybaczę haha . Wg mnie to chamskie. Wyznaje mi miłości jak to mnie wielce kocha a nie weźmie na głupie poprawiny na chwilę? Mam go dość
Ale co ci daje to użalanie się nad sobą na tym portalu? Za chwilę włączą się tutaj jakieś pseudo męskie repetycje facetów żeby cię zgnoić i zgnębić, więcej niczego tu nie wskórasz.
Nie odpowiada ci facet? To sajonara.. Niewiele was w końcu na szczęście łączy. Niech on sobie jeździ na wakacje z kuzynką, z nią chodzi na wesela a ty nie musisz samotnie siedzieć w tym czasie w domu i wypisywać smutne teksty na forum. Z doświadzczenia powiem ci, że najgorsze co może zrobić kobieta w takiej sytuacji, to rozkminiać i myśleć, co on robi. Okaż swoją wyższość i niezależność i po prostu od jutra zablokuj gościa, wywal go w kosmos. Niech nie wyobraża sobie, że spotkał idiotkę...
Wiem...masz całkowitą rację. Chodzi tylko o to, że mam już swoje lata i pogubiłam się. Może za szybko mówię tym facetom wszystkim sajonara, może za dużo oczekuje na początku znajomości, może powinnam wyluzować i przestać się przejmować że facet powiedział tak a nie tak, zrobiła tak a nie inaczej, może za szybko wszystko mnie irytuje. Może powinnam dać więcej czasu na rozwinięcie się znajomości. W końcu to dopiero początek. Zająć się sobą i nie rozkminiać..