Związki są przereklamowane i niebezpieczne dla kobiety - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Związki są przereklamowane i niebezpieczne dla kobiety

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 104 z 104 ]

66

Odp: Związki są przereklamowane i niebezpieczne dla kobiety

Się dziwić, że faceci nie chcą dzieci skoro już mają jedno - żonę.

Zobacz podobne tematy :

67 Ostatnio edytowany przez GOSTY (2022-05-13 15:06:49)

Odp: Związki są przereklamowane i niebezpieczne dla kobiety

Dlaczego na ulicach, w Biedronce, ludzie są tacy normalni. Uśmiechają się, rozmawiają, rozumieją.

netkobiety.pl to jakiś kosmos. Toksyczne środowisko... xD

Psują ludzi, a społeczeństwo coraz bardziej zdemoralizowane...

68

Odp: Związki są przereklamowane i niebezpieczne dla kobiety
Legat napisał/a:

Mężczyzn uczy się jak zadbać o kobietę, a kobiety uczy czego wymagać od faceta. smile


Dobrze podsumowane smile

Jeśli ktoś mi na wstępie pisze, że każdy facet to gwałciciel czy zabójca to nie wiem czy mu współczuć czy skkierować go/ją na specjalistyczne badania..

69

Odp: Związki są przereklamowane i niebezpieczne dla kobiety
bagienni_k napisał/a:
Legat napisał/a:

Mężczyzn uczy się jak zadbać o kobietę, a kobiety uczy czego wymagać od faceta. smile


Dobrze podsumowane smile

Jeśli ktoś mi na wstępie pisze, że każdy facet to gwałciciel czy zabójca to nie wiem czy mu współczuć czy skkierować go/ją na specjalistyczne badania..

Jeleni... jeśli już...

70

Odp: Związki są przereklamowane i niebezpieczne dla kobiety
Legat napisał/a:

Mężczyzn uczy się jak zadbać o kobietę, a kobiety uczy czego wymagać od faceta. smile

Wiedza memiczna… faceci wiedzą najlepiej czego się ich nie uczy wink Fvck logic.

71

Odp: Związki są przereklamowane i niebezpieczne dla kobiety
DeepAndBlue napisał/a:
Legat napisał/a:

Mężczyzn uczy się jak zadbać o kobietę, a kobiety uczy czego wymagać od faceta. smile

Wiedza memiczna… faceci wiedzą najlepiej czego się ich nie uczy wink Fvck logic.

Niestety ilość "wymogów" czasem jest tak duża i absurdalna że nie wiem czy się z kobiety śmiać czy jej współczuć. Mam tu na uwadze wymagania kobiet które nic kompletnie sobą nie reprezentują (duża część kobiet). Dodam tylko że moje podejście do ludzi jest raczej wyważone. Jest wartościowa grupa kobiet która obcuje z rownie duża ilością mezczyz którzy tak jak podane kobiety też sobą nic nie reprezentują. Różnica jest taka że faceci za dużo nie wymagają, kobiety wymagają dużo bez względu na to czy sobą coś reprezentuja. Takie mam spostrzeżenia. Co do tezy o tym że mezczyz uczy się jak dbać o kobietę - w pewnym stopniu jest to prawda. Spotkałem całą masę zdrowych związkow gdzie facet i kobieta zdrowo o siebie dbają. Spotkałem też masę simpow którzy dbali o kobiety i obchodzili się z nimi jak z jajkiem wielbiąc zwykle tępe d$#dy bo tak byli nauczeni że kobieta to "anioł" nawet jak akurat te były manipulatorami i kur$#@szonami. Znam też sporo związków czy relacji (zwłaszcza w małych ośrodkach) gdzie kobietę traktuje się jak kure domowa czy wola pociągowego i tam ewidentnie pojęcie szacunku czy dbania o kobietę lezalo. Summa summarum - zbyt mili i ulegli ludzi zawsze dostają po dupie.

72

Odp: Związki są przereklamowane i niebezpieczne dla kobiety

A co faceci sobą prezentują? Często skrajnie beznadziejny wygląd, nad którym im się zresztą nie chce pracować. Raczej zerowe zainteresowania, jeśli ma średnie zarobki to ma pretensje do kobiet. A kobieta w dzisiejszych czasach? W 80 procentach to świetne laski, dbają o siebie, rozwijają się, podróżują. Więc jeśli taka kobieta, ma wymagania chociażby takie, żeby ów jegomość zapłacił za taksówkę to jest to wymaganie z nieba. Naprawdę ilość wydatków jakie kobieta ponosi, jest niewspółmierna do tego co Wy tam ewentualnie macie dodać. I jeszcze macie apetyt na zarobki kobiety. Oczywscie, że wymagamy, bo od siebie dużo wymagamy, same z siebie dużo dajemy, niech ktoś mi wyjaśni logicznie, dlaczego kobieta ma obniżać poprzeczkę ?

Dodatkowo koszty biologiczne, o czym już się nie będę powtarzać bo każdy e miarę ogarnięty człowiek rozumie ten wysiłek.

Obecni mężczyźni więc ani nie są w stanie zarobic na chleb, czyli przynieść tzw łowy do domu. Ale fajna laskę chce mieć. No nie mówię, że to kosztuje, ale jakieś wysiłek trzeba wyłożyć. Ale nawet tyle to dużo. No to, cóż mogę powiedzieć. Laski są same, bo im słabo jak sobie pomyślą, że mają się z kimś takim pokazać, a kolesie hejtują na kobiety, jak śmie ona nie chcieć takiego Adonisa. No sory chłopaki. To nie działa. A wymagania owszem, są i będą jeszcze większe im więcej wysiłku wkładamy w nasze życie.

73 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-05-15 10:01:31)

Odp: Związki są przereklamowane i niebezpieczne dla kobiety

Przede wszystkim należy sobie zadać pytanie co oznacza świetny strój, dobre zarobki czy ciekawe zainteresowania. Bo akurat mam wrażenie, że ze strony Pań są pewne, hmm, nazwijmy to twarde zasady, którymi się kierują. Inaczej mówiąc: jeśli nie prezentujesz się tak, jak ONA uważa za stosowane, nie zajmuejsz tym, co ONA uważa, że jest atrakcyjne czy nie interesujesz się tym czy tamtym, to nie jesteś atrakcyjny. Już nie wspominam o zarobkach, bo narzekanie na niskie zarobki sugeruje, że prawie co drugi facet zarabia minimalną krajową albo jest bezrobotnym...

Osobiście nie widzę powodu, dla którego miałbym koniecznie cały czas i bez ustnaku wznosić się na wyżyny kariery i zarabiać nie wiadamo ile. Dlaczego? bo zwyczajnie mnie nie kręci ten klimat! Tyle. Wolę zdrowy rozsądek i umiarkowane podejście. Można cieszyć się życiem niekoniecznie zarabiając pięciocyfrowe kwoty, jeżdżąc na wakacje na Zanzibar, będąc szefem czy jakims tam dyrektorem a do tego mieć nie wiadomo jakie hobby. Wydaje mi się(choć mogę się mylić), że kobieta musi konbiecznie mieć w życiu więcej wrażeń czy bodźców, aby uznać, że jest zadowolona. I trego samego wymaga od faceta. bo inaczej czuje, że stacza się w dół, zaś nie uwzględnia, że jemu może to wystarczyć. Facet może zatem wieść szczęśliwe życie, ale nie potrzebuje do tego miliona zainteresowań, wystarczą mu niewiele. Nie musi wiecznie gonić i szukać czegoś nowego, próbować nowych rzeczy? Czy jest przez gorszy? Czy dany styl życia, zarobki lub prezencja świadczą o naszej wartości czy też sa wyłącznym wyznacznikiem zadowolenia i satysfakcji? Ano właśnie..
Czasami odnosi się wrażenie, że jeśli dzisiaj czegoś NIE robisz, mimo, że masz takie możliwości(albo i nie masz, bo wolisz inne opcje, które jednak CIEBIE cieszą), to już jest coś z Tobą nie tak.
Nie skończyłeś studiów, nie masz kierowniczego stanowiska, nie podróżujesz(obowiązkowo!), nie nasz przynajmniej 3 języków obcych, nie jesteś aktywny, nie lubisz spotkań towarzyskich w większym gronie - to jesteś postrzegany jako dziwak czy wręcz jakiś wyrzutek, który nie ma żadnych "porządnych" zajęć. Zaraz sypią się określenia typu nieudacznik, przegryw, beznadziejny, byle co, ofiara itp
Zatem, skoro np ja wolę sobie w ramach rozrywki urządzić pieszą górską wycieczkę, zamiast  np jechać na weekend za granicę(choć byłoby mnie na to stać), to co, już jestem skreślony? Nie mam w zwyczaju ubierać się codziennie do wyjśćia)praca czy nawet spacer) w jakieś eleganckie ciuchy - chodzę w tym, w czym mi jest wygodniej. I nie musi to być koszula czy marynarka.

Zatem pretensje są, i w jedną, i w drugą stronę. I uwaga - w OBU przypadkach te pretensje bywają częściowo słuszne. Zawsze ta jedna strona, narzekając na drugą podkreśla, jak to ona ma ciężko. Z drugiej strony pokazuje, ile to na nie może i nie wymaga od siebie. Problem jest taki, że twardo trzyma się swojego i to wyłacznie swojego punktu widzenia, który uważają za jedynie słuszny.
Co do obniżna wymagań, nalezy zatem zapytać, czy OBIE strony mogą takowe mieć? A także czy można negocjować w odniesieniu choć do niektórych kwestii? Bo wiadomo, że w tych fundamentalnych nie ma powodu..

74

Odp: Związki są przereklamowane i niebezpieczne dla kobiety

No ja tam nie chciałabym być z facetem, który nie chce się rozwijać zawodowo. To już nie chodzi o nie wiadomo jakie kwoty, ale koszty życia rosną. Jak chcę z kimś założyć rodzinę, to muszę mieć pewność, że sobie damy radę. Że jak pojawią się dzieci i będzie potrzebny samochód, to nas będzie stać na jego utrzymanie. Że jak będziemy chcieli zmienić mieszkanie na większe, to też nas będzie stać. Że jak ceny pójdą w górę, to damy radę.

Sorry Bagienniku, tak wygląda życie. Zarobki nie idą za inflacją, więc czasem jedyną opcją na większą pensję jest rozwój, zmiana stanowiska czy firmy. Życie. Nie traktuj tego jak najgorsze zło. Co jest złego w tym, że będziesz zarabiał ten tysiąc więcej?

Ty masz swoje wymagania i jasno je tu określasz, a jednocześnie nie pasuje Ci to, że druga strona też może wymagania mieć i możesz się w nich nie mieścić. Nie widzisz absurdu?

75

Odp: Związki są przereklamowane i niebezpieczne dla kobiety
WiosnaLatoZima napisał/a:

A kobieta w dzisiejszych czasach? W 80 procentach to świetne laski, dbają o siebie, rozwijają się, podróżują.

Raczej te proporcje wśród płci są odwrotne. 20% dostaje super geny (znaczy ma powalającą urodę) i dobre urodzenie pozwalające ma łatwe robienie kariery (synowie i córki lekarzy, biznesmenów, polityków, aktorów itd). Reszta wygląda średnio, lub słabo. Ma pod górkę odnośnie robienia kariery, problemy już wyniesione z dzieciństwa, różne zaburzenia i kompleksy. Zarobki jeśli już średnie, zwłaszcza u kobiet, to niezły sukces życiowy.

76

Odp: Związki są przereklamowane i niebezpieczne dla kobiety
Legat napisał/a:
WiosnaLatoZima napisał/a:

A kobieta w dzisiejszych czasach? W 80 procentach to świetne laski, dbają o siebie, rozwijają się, podróżują.

Raczej te proporcje wśród płci są odwrotne. 20% dostaje super geny (znaczy ma powalającą urodę) i dobre urodzenie pozwalające ma łatwe robienie kariery (synowie i córki lekarzy, biznesmenów, polityków, aktorów itd). Reszta wygląda średnio, lub słabo. Ma pod górkę odnośnie robienia kariery, problemy już wyniesione z dzieciństwa, różne zaburzenia i kompleksy. Zarobki jeśli już średnie, zwłaszcza u kobiet, to niezły sukces życiowy.

Sorry, ale to bzdura. Osobiście znam dzieci "lekarzy, polityków, aktorów" którzy właściwie żyjąc marnują tylko powietrze którym oddychają. Narkomani, nieudacznicy, przyzwyczajeni że kasa sama im wpada w łapki, więc zyją na koszt rodziny która często nie zwraca się o pomoc, bo przecież wstyd przed środowiskiem. Jak już bankomatu w postaci taty i mamy zaczyna brakować, to staczają się, często nawet zaczynają mieć problemy z prawem. I odwrotnie; dzieci z domów czasem wręcz patologicznych, dające sobie radę i świetnie prosperujące. Nie dzielę na płeć, bo ta nie ma tu nic do rzeczy, choć czasem wydaje mi się, że kobiety w tym względzie radzą sobie nawet lepiej od facetów.

77

Odp: Związki są przereklamowane i niebezpieczne dla kobiety
Legat napisał/a:
WiosnaLatoZima napisał/a:

A kobieta w dzisiejszych czasach? W 80 procentach to świetne laski, dbają o siebie, rozwijają się, podróżują.

Raczej te proporcje wśród płci są odwrotne. 20% dostaje super geny (znaczy ma powalającą urodę) i dobre urodzenie pozwalające ma łatwe robienie kariery (synowie i córki lekarzy, biznesmenów, polityków, aktorów itd). Reszta wygląda średnio, lub słabo. Ma pod górkę odnośnie robienia kariery, problemy już wyniesione z dzieciństwa, różne zaburzenia i kompleksy. Zarobki jeśli już średnie, zwłaszcza u kobiet, to niezły sukces życiowy.


Ja znam tylko ładne, zadbane i ogarnięte dziewczyny. Może żyje w bańce, ale spotykając się ze swoimi kumpelami wiem, ze ciężko pracują na rozwój, wyglądają bardzo dobrze.
A masz jakies staroświeckie poglądy które powielasz, jak ciężko pracujesz, bo bez wsparcia powyższych ciężko się pracuje na sukces, ale można go osiągnąć.

Także Bagiennik, to twój problem, nie kobiet. Mamy wymagania, bo jak wyżej pisałam. Jeśli nie chcesz nic ze sobą zrobić, narzekaj dalej na net kobiety.

78 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-05-15 11:04:30)

Odp: Związki są przereklamowane i niebezpieczne dla kobiety

Nie lubię wszystkiego przelicząć na pieniądze, ale ok..

Tylko wszystko się rozbija o to, JAKI standard życia dana osoba preferuje i czy rzeczywiście potrzebuje tego czy innego zasobu lub czy jakie ma dążenia lub priorytety.
Poza tym, co oznacza rozwój zawodowy? Koniecznie zawsze wyższe stanowisko i większa płaca? Czy mi to rzeczywiśćie potrzebne? Zakładamy, że wszystko trzeba mieć lepsze, nowsze i droższe..Jeśli tak, to ok..

Natomiast warunkiem koniecznym i niezbędnym do wszelkiego rozwoju czy zaspokajania potrzeb jest to, żę JA i tylko JA muszę chcieć wykazywać takie potrzeby. Wiadomo, żę jeśli chcę mieć dzieci, to trzeba myśleć o przyszłości, ale nie mogę i nie chcę czuć na sobie presji, tego nacisku ze strony drugiej osoby, że "tak trzeba i już!". I to jak najszybciej. Przede wszystkim w kontekście pojmowania mojej osoby, jako wartościowego człowieka. Nie oczekiwałbym, że mnie ktoś będzie utrzymywał, ale sam z siebie muszę czuć, że mi pewne zmiany odpowiadają a nie dokonywać ich pod wpływem drugiej osoby.

Nie każdy chce, musi czy lubi wyścig do kariery i ochotę na zarabianie kwot 5-cyfrowych. Ja np wiem, że w życiu nie pójde do żadnego korpo, bo dostaję spazmów jak tylko słyszę to słowo.
Sama specyfika i rodzaj pracy w takich miejscach mnie zniesmacza. W swoim otoczeniu mam więcej znajomych, którzy zajmują się small-biznesem albo pary, gdzie oboje pracują i/lub mają dochody na poziomie średniej krajowej lub nieco tylko wiekszej. I takie życie mi odpowiada, uważam je za w miarę zrównoważone. Ludzie sobie radzą, nawet, jak mają dzieci(dziecko). W szczegóły nie wnikam, ale wiem, że wszędzie oboje pracują i zarobki są w miarę wyrównane.

Zresztą clou tego wszystkiego, co miałem na myśli, nie dotyczy faktycznych potrzeb, jakie stawia przed kimś życie, ale raczej o społeczny odbiór takiego bądź innego podejścia. Chodzi prędzej o zrozumienie, że nie każdy jest stworzony do wyścigów po zarobki i stanowiska. Nie każdy preferuje taki sam styl życia, jaki niby sugerują mu to znajomi czy powszechnie utarty pogląd. Nie lubię, gdy ktoś twierdzi, że jestem przegrywem czy nieudacznikiem, bo nie robię tego czy owego, nie pracuję tu i tu, nie zajmuje się tym czy innym, ale sobie radzę całkiem nieźle i kiedy moje życie daje mi satysfakcję. Post Koleżanki nieco wyżej sugeruje wręcz, że ludzie(faceci) powinni od początku prowadzić takie czy inne życie by czuć, że im to życie się układa a w dodatku mieć szanse na znalezienie partnerki.


wiosnalatozima Ale jaki problem? Ja nie widzę powodów, żeby narzekać na swoje życie! Cieszę się nim i nie potrzebuję do tego żadnych osądow ani opiini. Wiem tylko tyle, że zdrowy rozsądek jest w cenie, więc skoro jedna strona ma te wymagania to i druga mieć może. Co ja niby ma ze sobą zrobić? Zmienić się pod czyjeś dyktando lub trend? Gdzie widnieje taki obowiązek? Moje ambicje czy cele w życiu mam dostosowywać do jakiś trendów?To byłaby ostatnia rzecz, jaką miałbym zamiar zrobić w życiu, bo nie dostosowywuję się do schematów. Jeśli zaś przeciętna kobieta nie jest w stanie nawet odrobinę obniżyć poprzeczki, to juz jej problem. I nie mówię tu o fundamentach, ale raczej o szczegółach.

79

Odp: Związki są przereklamowane i niebezpieczne dla kobiety

Z reguły nie wypowiadam się, gdy ktoś wypacza sens mojej wypowiedzi. Ale tym razem robię wyjątek. smile Nie jest bzdurą to, że ktoś przystojny, z dobrze sytuowanej rodziny, ma w życiu łatwiej. Oczywiście są przykłady, że ta przewaga jest marnowana. Rażąca w oczy i często pokazywana.
Jak już mówimy o rodzinach patologicznych, to jest rzeczą oczywistą, że ktoś wywodzący się z takiego środowiska, ma pod górkę. Co nie znaczy, że nie może zrobić kariery. Ale kosztuje go o niebo więcej wysiłku niż np. córce lekarza. Dlatego mówimy o proporcjach mniej więcej 80 do 20.

80

Odp: Związki są przereklamowane i niebezpieczne dla kobiety

A jakaż to jest ta wielka specyfika pracy w korpo, od której dostajesz spazmów? Bo ja pracując w korpo od początku kariery zawodowej usłyszałam już masakryczną ilość stereotypów na ten temat, a jakoś dziwnym trafem żaden z nich nie miał przełożenia na rzeczywistość.
Ciężej ma moja mama w małej firmie niż ja w korpo.

81 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-05-15 11:18:37)

Odp: Związki są przereklamowane i niebezpieczne dla kobiety

Loka Jesteś jedyną chyba osobą, jaką znam, której taka praca w pełni odpowiada czy też taką, która owa pracę(prawdopodobnie) wykonuje od początku, nie mając innych opcji czy wcześniejszych alternatywnych ścieżek, planów itp. Widocznie jedno korpo nierówne drugiemu..Albo nie wszyscy po prostu chcą czy lubią się zajmować tym, czym zazwyczaj się tam dany pracownik zajmuje.

Natomiast rozwala mnie ten schemat myślenia: osmieliłem się tutaj delikatnie skrytykować kobiece podejście a już ktoś mi próbuje wmówić, że jestem niezadowolony  życia i powinienem coś w nim zmienić, bo nie dostosowywuję się do schematów.

Można dzisiaj być szczęśliwym człowiekiem, jeśli się nie mieszka w dużym mieście i nie prowadzi takiego typowego życia dla wielkiego miasta?

Widzę, że niektórzy w to wątpią..


Jakby jakiś facet chciał uciec od narzucającej mu się kobiety, to najlepiej wyjdzie, jak się zaszyje na głębokiej prowincji, bez dostępu do wody bieżącej, prądu czy Internetu big_smile tongue
Choćby nawet mógł tam za coś żyć i się utrzymać big_smile

82 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2022-05-15 11:25:46)

Odp: Związki są przereklamowane i niebezpieczne dla kobiety
bagienni_k napisał/a:

Loka Jesteś jedyną chyba osobą, jaką znam, której taka praca w pełni odpowiada czy też taką, która owa pracę(prawdopodobnie) wykonuje od początku, nie mając innych opcji czy wcześniejszych alternatywnych ścieżek, planów itp. Widocznie jedno korpo nierówne drugiemu..Albo nie wszyscy po prostu chcą czy lubią się zajmować tym, czym zazwyczaj się tam dany pracownik zajmuje.

Natomiast rozwala mnie ten schemat myślenia: osmieliłem się tutaj delikatnie skrytykować kobiece podejście a już ktoś mi próbuje wmówić, że jestem niezadowolony  życia i powinienem coś w nim zmienić, bo nie dostosowywuję się do schematów.

To zależy od tego, na ile sam sobie pozwolisz w pracy. Jak nie masz asertywności i dajesz sobie wciskać nadgodziny, to poza korpo też Cię będą wyzyskiwać.
Ja nie narzekam, wręcz sobie chwalę bo przynajmniej w przypadku ciąży nie jestem zagrożona zwolnieniem z jakiegoś pseudo powodu, jak to bywa w przypadku różnych mniejszych biznesów.

Zresztą uważam, że każdy szerzący stereotypy o korpo powinien przyjść i przepracować tydzień i stereotypy szybko by wyparowały wink

Bagienniku, a po co krytykować? Są kobiety, które mają podejście podobne do Twojego, są takie, które mają inne. Po co krytykować czyjeś podejście do życia tylko dlatego, że nie zgadza się z Twoim? Nie zgadza się? Luz. Każdy może żyć po swojemu. Ja się nie dziwię trochę, że Ci tak wmawiają, bo Ty też próbujesz wmówić swoje big_smile i tak się koło kręci. A wystarczy wychillować i podejść do tego na luzie.
Kobieta, która ma inne podejście od Twojego automatycznie też nie jest Twoją grupą docelową. Tym bardziej luz.

PS. Życie w stylu wielkiego miasta przestało być moim życiem, kiedy uziemiłam się w domu na 4 miesiące smile i teraz teoretycznie mogłabym już żyć normalnie, tak jak wcześniej, kawka, kino, teatr, spacer, tylko mi się nie chce. Nie potrzebuję tego. I planuję uziemić się w domu po wakacjach na kolejne pół roku big_smile w domu jest dobrze.

83 Ostatnio edytowany przez Legat (2022-05-15 11:40:41)

Odp: Związki są przereklamowane i niebezpieczne dla kobiety
bagienni_k napisał/a:

Natomiast rozwala mnie ten schemat myślenia: osmieliłem się tutaj delikatnie skrytykować kobiece podejście a już ktoś mi próbuje wmówić, że jestem niezadowolony  życia i powinienem coś w nim zmienić, bo nie dostosowywuję się do schematów.

Ciśnienie na facetów było od zawsze. Dlatego zwłaszcza kiedyś, tak wiele było wdów, bo faceci po prostu się zużywali i tracili zdrowie.

84 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-05-15 11:49:39)

Odp: Związki są przereklamowane i niebezpieczne dla kobiety

Aha, czyli dochodzimy do momentu, gdzie jakakolwiek konstruktywna krytyka, ok może lepiej powiedzieć dyskusja na takie tematy jest niewskazana? Moja odpowiedź odnosiła się do tendencyjnego postu Koleżanki wyżej, niosącego jednoznaczny przekaz, co mni enie dziwi, jeśłi ona sama nagle wmawia mi, żebym zmienił swoje życie, bo niby jestem z niego niezadowolony.

Z postu tego wynika, jakby to wyłącznie kobiety były zdolne do samorealizzacji, osiągania własnych celów i pokonywania przeszkód. Jakby tylko one prowadziły satysfakcjonujące życie, co więcej, należy je w tym wszystkim dokładnie nasladować, żeby stać się wartościowym człowiekiem. Tak, jakby większość kobiet pracowała na wysokich stanowiskach a większość facetów to jacyć bezjajeczne prostaki bez ambicji. Jeśli słyszę, że ktoś nie chce brać byle czego, to automatycznie sugeruje, iż większość owej grupy to margines, w tym przypadku jacyś bezrobotni, lumpy albo Piotrusie, niemający planu na życie. Od razu zapala mi się lampka, bo pozwala to przypuszczać, że jednak część z tych facetów sobie dobrze żyje, ale nie robią tego, co od nich kobiety oczekują. Wcale nie zaprzeczam, że takie przypadki czy osoby istnieją..Nie robiłbym jednak z tego wielkiego halo, gdzie niby ma to być większość

Poza "panami spod budki" jakoś nie widzę w swoim otoczeniu ludzi(facetów), którzy mieliby życie godne pożałowania. Ten niby margines, który się zawsze w takich dyskusjach pojawia, ci niby "byle jacy" Panowie jakoś się nie przewijają wokół mnie..Żyją, pracują, cieszą się życiem i swoimi rodzinami. Nie żyją na zasiłkach ani pożyczkach. Może nie wszyscy lubią brać z życia garściami? Może niektórzy wolą ten złoty środek?
Obracam się swoją drogą w takim środowisku i branży, że pewne rodzjae aktywności czy sposób spędzania wolnego czasu, poza tą grupą, uchodzi za dziwactwo lub wariactwo, więc już cżłowiek jest w otoczeniu postrzegany dziwnie.

85 Ostatnio edytowany przez Jovanna (2022-05-17 02:17:12)

Odp: Związki są przereklamowane i niebezpieczne dla kobiety

No przemoc seksualna to bardziej w rękach facetów. Ale z ta przemocą fizyczna to bym się tak nie rozpędzała i nie oskarżała Panow. Tak samo z przemocą psychiczna. Wiadomo, ze fizycznie kobieta ma bardziej przewalone, gdy to facet jest przemocowcem, ale jest wiele wiele kobiet stosujących przemoc wobec swoich facetów. Trzymaj się Johnny wink nie no głupi żart i to jest krzywdzące dla facetów, którzy są ofiarami przemocy domowej. Ludzie maja nierówno pod deklem bez względu na pleć.

86

Odp: Związki są przereklamowane i niebezpieczne dla kobiety
Bagienni_k napisał/a:

Inaczej mówiąc: jeśli nie prezentujesz się tak, jak ONA uważa za stosowane, nie zajmuejsz tym, co ONA uważa, że jest atrakcyjne czy nie interesujesz się tym czy tamtym, to nie jesteś atrakcyjny.

A co w tym dziwnego? XD Przecież nie to ładne, co ładne, tylko - co się komu podoba. Jeżeli oburza Cię to, co napisałeś wyżej, to jak wyobrażasz sobie właściwy porządek? Że jej się nie podoba prezencja faceta, jego zainteresowania i zajęcia ją nudzą, generalnie - nic jej się w nim nie podoba, ale ma uważać go za atrakcyjnego, bo on taki się czuje?

Wg mnie napisałeś samą prawdę, dokładnie tak działa atrakcyjność (w obie strony), ale nie rozumiem, czemu zostało ujęte to tak, jakby to był jakiś wielki grzech kobiet, to, że - w skrócie - atrakcyjne dla nich jest to, co jest atrakcyjne DLA NICH, a nie dla facetów.


A co do dyskusji o wyglądzie kobiet - czy opinia nie jest zależna głównie od środowiska, w którym przebywamy? Znaczy, jak wyjdę z poldensu, też mogę powiedzieć, że zdecydowana większość kobiet to super laski, a znowu jak się spotkam z koleżankami, które raczej tylko dom - dzieci - praca, to mogłabym wysnuć wniosek całkiem odmienny. Zatem, myślę, zależy z jakimi ludźmi się przebywa najczęściej.

87 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-05-18 12:35:27)

Odp: Związki są przereklamowane i niebezpieczne dla kobiety

SaraS Niech się ludzie dobierają według swoich kryteriów, ale niech nie wydają na prawo czy lewo niepotrzebnych opinii czy sądów, że coś tam jest nieodpowiednie czy niedojrzałe(!), prymitywne czy mało rozwojowe. Zresztą, z drugiej strony, z JAKIEJ racji ja mam nawet w związku dostosowywać się do czyichś wyborażeń i zajmować się tym, co partner uważa za słuszne?
Od zawsze jest to obiektem żartów, ale jeśli ktoś ma swój konik, którego druga strona nie rozumie, to dlaczego tamta ma to przestać robić? Pod warunkiem, że nie zaniedbuje pozostałych czynności?

Niestety wciąż istnieją utarte schematy, co do tego, jaki np zawód czy zajęćie jest popularne/prestiżowe czy "odpowiednie". Widać to np wśród grupy znajomych z czasów szkolnych: gwarantuję Ci, że moi kumple z klasy( może poza jednym) pukają się w czoło za każym razem na myśl, jak sobie przypomną czym ja się zajmuje czy nawet jakie studia skońćzyłem. To nawet nieważne czy mam z tego kasę/radość/rozwój osobisty czy nie - oni widza to tak, że jestem zwykłym dziwakiem, bo poważny facet "nie powinien" się zajmować takimi "pierdołami". Nawet by pewnie zdania nie zmienili, gdyby zobaczyli całe stada takich "dziwkaków" pracujących w ten sposób czy zajmujących się tym "po godzinach", mających rodziny i dzieci, żyjących normalnym życiem bez przymierania głodem czy stania w miejscu.To taka drwina, może w nieco subtelny sposób wyrażana, ale jednak. Oczywiście w mojej obecności nie omieszkają tego delikatnie zasugerować.

Możę jestem idealistą czy zwykłym naiwniakieml, ale marzę po prostu o tym, żeby każdy żył jak chce i nie wtrącał się w życie innych, nie wydając w szczególności niepotrzebnych osądów, jeśli jego to bezpośrednio nie dotyczy: ma swoje życie, jakie ma - OK, ale skoro ja mówię, że żyję inaczej, lecz również cieszę się z tego mojego życia, to z jakiej racji mam wysłuchiwać jakiś jego pouczeń czy kazań?

88

Odp: Związki są przereklamowane i niebezpieczne dla kobiety
DeepAndBlue napisał/a:

Dobrze, jedziesz im wink

Wątek absurdalnie jaskrawy ale ile tu podobnych faceci pozakładali? Można się czasem poczuć jak w jaskini miauczących troglodytów, zbyt dobrych chłopaków… tak… Zabawki im pouciekały i meczą tu jak kozy, bo byli za dobrzy… ah oh. Tacy dobrzy, że łzy płyną strumieniami… anioły nie ludzie… kto ich zesłał na ten padół łez wink

Tak dla równowagi, bo czemu na damskim forum przejaskrawione męskie (?) smęty mają mieć prawo bytu a damskie nie?

Jak by poszli na męskie forum ze swoimi smętami to mogli by dostać cięgi od silniejszych samców a tak to się wyżyją wśród kobiet w miarę bezpiecznie.

Przypomina mi to kobiece zawody sportowe, w których to mężczyźni słabo radzący sobie w męskich zawodach nagle zrozumieli, że są kobietami i zgarniają medale bijąc damskie rekordy XD

Co do literatury… Aktualnie czytam sobie dzieło Karla R. Poppera i zacytuję tu notę redakcyjną:
„Akceptacja przewidzianych w umowie terminów spowodowała, że wykorzystano przekład z 1957 roku, dokonany przez Halinę Krahelską (pod pseudonimem Tadeusz Korczyc) (…)” Takich przykładów jest dużo a postawa dzisiejszych facetów (beciaków, delciaków, gammiaków jak to sami się lubują określać) to jak dla mnie totalny brak zrozumienia historii przemian społecznych, brak samokrytycyzmu i tupanie nóżką.

Dokładnie to samo sobie pomyślałam. Skoro mężczyznom na tym forum wolno zakładać pierdyliard tematów z d..nt tego dlaczego kobiety są zle, czemu nie warto być w związku z kobietą, dlaczego kobiety wola tylko ucieleśnienie badboyow i Greya to i może się znaleźć wkoncu kobieta ( na kobiecym  forum przeciez!) ktora albo na serio albo dla beki założy temat przedstawiający mężczyzn w sposób przejaskrawiony i sugerujący jej deficyty i kompleksy na punkcie płci przeciwnej. Taka  zdesperowana i odklejona damska wersja Be smile

89

Odp: Związki są przereklamowane i niebezpieczne dla kobiety

Autorka chyba z damskiego wykopu uciekła, śmiechu warte. Jedyna różnica jest taka stawia absurdalne tezy wymierzone w mężczyzn zamiast w kobiety.

To kobiety są winne większości zła na świecie. Fakty są też takie, że 90% wynalazków to zasługa mężczyzn. Obecny dobrobyt zapewniają faceci

90

Odp: Związki są przereklamowane i niebezpieczne dla kobiety

To Kolego zdrowo przegiąłeś...

91

Odp: Związki są przereklamowane i niebezpieczne dla kobiety
Witold12 napisał/a:

Autorka chyba z damskiego wykopu uciekła, śmiechu warte. Jedyna różnica jest taka stawia absurdalne tezy wymierzone w mężczyzn zamiast w kobiety.

To kobiety są winne większości zła na świecie. Fakty są też takie, że 90% wynalazków to zasługa mężczyzn. Obecny dobrobyt zapewniają faceci

Nieprawda!
Kopernik była kobietą!!

92

Odp: Związki są przereklamowane i niebezpieczne dla kobiety
Agnes76 napisał/a:
Witold12 napisał/a:

Autorka chyba z damskiego wykopu uciekła, śmiechu warte. Jedyna różnica jest taka stawia absurdalne tezy wymierzone w mężczyzn zamiast w kobiety.

To kobiety są winne większości zła na świecie. Fakty są też takie, że 90% wynalazków to zasługa mężczyzn. Obecny dobrobyt zapewniają faceci

Nieprawda!
Kopernik była kobietą!!

No to przepraszam, 89,99998% wynalazków to zasługa mężczyźn

93

Odp: Związki są przereklamowane i niebezpieczne dla kobiety
Witold12 napisał/a:
Agnes76 napisał/a:
Witold12 napisał/a:

Autorka chyba z damskiego wykopu uciekła, śmiechu warte. Jedyna różnica jest taka stawia absurdalne tezy wymierzone w mężczyzn zamiast w kobiety.

To kobiety są winne większości zła na świecie. Fakty są też takie, że 90% wynalazków to zasługa mężczyzn. Obecny dobrobyt zapewniają faceci

Nieprawda!
Kopernik była kobietą!!

No to przepraszam, 89,99998% wynalazków to zasługa mężczyźn

No, to już zdecydowanie lepiej wygląda.

Ale wiesz, że za 89,99998% mężczyzn, którzy odnieśli sukces, stoi silna kobieta, która go wspierała?
big_smile

94

Odp: Związki są przereklamowane i niebezpieczne dla kobiety

E, wynalazcy to akurat samotnicy często. Kobiety to raczej manipulują tymi co wojny wywołują.

95 Ostatnio edytowany przez Agnes76 (2022-05-18 13:43:16)

Odp: Związki są przereklamowane i niebezpieczne dla kobiety

Be. zaprawdę powiadam Ci, Ty przestań tak się nakręcać bo sam swoje szczęście storpedujesz tongue

96

Odp: Związki są przereklamowane i niebezpieczne dla kobiety

Wynalazcy to często poświęcają swoje życie w dużej mierze na swoją dziedzinę. Jeśli nie znajdą podobnej "duszy" to może być ciężko ze związkiem. Chociażby M. Skłodowska-Curie i Piotr Curie big_smile

97

Odp: Związki są przereklamowane i niebezpieczne dla kobiety
Agnes76 napisał/a:

Be. zaprawdę powiadam Ci, Ty przestań tak się nakręcać bo sam swoje szczęście storpedujesz tongue

Ok przestałem i nagle wszystko się odmieniło tongue.

98

Odp: Związki są przereklamowane i niebezpieczne dla kobiety
bagienni_k napisał/a:

To Kolego zdrowo przegiąłeś...

Oj bagiennik cool jakby mężczyźni ogłosili czarny protest lol i nie poszli do pracy przez 2 tygodnie to świat by się zawalił. Dziwnym trafem, pomimo femizmu cool, wszystkie zawody "utrzymujące w ruchu cywilizację" są tak w większości obsadzone przez mężczyzn. Np. takie PGE wink 80% załogi to mężczyźni. Jak myślisz, ile kobiet pracuje tam poza księgowością/hr/sprzedażą? 2?

99

Odp: Związki są przereklamowane i niebezpieczne dla kobiety
Znerx napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

To Kolego zdrowo przegiąłeś...

Oj bagiennik cool jakby mężczyźni ogłosili czarny protest lol i nie poszli do pracy przez 2 tygodnie to świat by się zawalił. Dziwnym trafem, pomimo femizmu cool, wszystkie zawody "utrzymujące w ruchu cywilizację" są tak w większości obsadzone przez mężczyzn. Np. takie PGE wink 80% załogi to mężczyźni. Jak myślisz, ile kobiet pracuje tam poza księgowością/hr/sprzedażą? 2?

Typowe gadanie ograniczonego faceta smile Niech kobiety ogłosza czarny protest i nie pójdą do pracy, nie wyprawią dzieci do szkoły/przedszkola, nie ugotują w domu obiadu i nie zmuszą swoich męzów, żeby się chociaż raz dziennie umyli... Zastano by po tygodniu śmierdzący świat, bo  większość tych "cwaniaków" ktorzy utrzymują w ruchu cywilizację nie umie obsługiwać pralki gdy ta ma więcej niż jeden program, o zmywarce i żelazku nie wspomnę smile Znakomita większość nauczycieli to kobiety, w slużbie zdrowia pracuje 70% kobiet, a niektóre zawody medyczne jak. np. chirurg okulista wymagające niesamowitej precyzji i kunsztu oraz "drobnych rączek" to kobiety. I żeby nie było; Nie jestem jakąs zwariowaną feministką, uważam że facet teź pewnie do czegoś jest potrzebny, gdy natura zadała sobie tyle trudu by go stworzyć smile Jednak jak czytam takie głupoty jak ta, to zaczynam się przechylać niebezpiecznie w kierunku feminizmu. smile

100

Odp: Związki są przereklamowane i niebezpieczne dla kobiety
Salomonka napisał/a:
Znerx napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

To Kolego zdrowo przegiąłeś...

Oj bagiennik cool jakby mężczyźni ogłosili czarny protest lol i nie poszli do pracy przez 2 tygodnie to świat by się zawalił. Dziwnym trafem, pomimo femizmu cool, wszystkie zawody "utrzymujące w ruchu cywilizację" są tak w większości obsadzone przez mężczyzn. Np. takie PGE wink 80% załogi to mężczyźni. Jak myślisz, ile kobiet pracuje tam poza księgowością/hr/sprzedażą? 2?

Typowe gadanie ograniczonego faceta smile Niech kobiety ogłosza czarny protest i nie pójdą do pracy, nie wyprawią dzieci do szkoły/przedszkola, nie ugotują w domu obiadu i nie zmuszą swoich męzów, żeby się chociaż raz dziennie umyli... Zastano by po tygodniu śmierdzący świat, bo  większość tych "cwaniaków" ktorzy utrzymują w ruchu cywilizację nie umie obsługiwać pralki gdy ta ma więcej niż jeden program, o zmywarce i żelazku nie wspomnę smile Znakomita większość nauczycieli to kobiety, w slużbie zdrowia pracuje 70% kobiet, a niektóre zawody medyczne jak. np. chirurg okulista wymagające niesamowitej precyzji i kunsztu oraz "drobnych rączek" to kobiety. I żeby nie było; Nie jestem jakąs zwariowaną feministką, uważam że facet teź pewnie do czegoś jest potrzebny, gdy natura zadała sobie tyle trudu by go stworzyć smile Jednak jak czytam takie głupoty jak ta, to zaczynam się przechylać niebezpiecznie w kierunku feminizmu. smile

Skoro znasz facetów którzy maja problem z obsługa pralki/żelazka i zmywarki to pokazuje w jakim środowisko się obracasz, bo ja np takich nie znam.

101 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2022-05-18 20:57:27)

Odp: Związki są przereklamowane i niebezpieczne dla kobiety
Szeptuch napisał/a:
Salomonka napisał/a:
Znerx napisał/a:

Oj bagiennik cool jakby mężczyźni ogłosili czarny protest lol i nie poszli do pracy przez 2 tygodnie to świat by się zawalił. Dziwnym trafem, pomimo femizmu cool, wszystkie zawody "utrzymujące w ruchu cywilizację" są tak w większości obsadzone przez mężczyzn. Np. takie PGE wink 80% załogi to mężczyźni. Jak myślisz, ile kobiet pracuje tam poza księgowością/hr/sprzedażą? 2?

Typowe gadanie ograniczonego faceta smile Niech kobiety ogłosza czarny protest i nie pójdą do pracy, nie wyprawią dzieci do szkoły/przedszkola, nie ugotują w domu obiadu i nie zmuszą swoich męzów, żeby się chociaż raz dziennie umyli... Zastano by po tygodniu śmierdzący świat, bo  większość tych "cwaniaków" ktorzy utrzymują w ruchu cywilizację nie umie obsługiwać pralki gdy ta ma więcej niż jeden program, o zmywarce i żelazku nie wspomnę smile Znakomita większość nauczycieli to kobiety, w slużbie zdrowia pracuje 70% kobiet, a niektóre zawody medyczne jak. np. chirurg okulista wymagające niesamowitej precyzji i kunsztu oraz "drobnych rączek" to kobiety. I żeby nie było; Nie jestem jakąs zwariowaną feministką, uważam że facet teź pewnie do czegoś jest potrzebny, gdy natura zadała sobie tyle trudu by go stworzyć smile Jednak jak czytam takie głupoty jak ta, to zaczynam się przechylać niebezpiecznie w kierunku feminizmu. smile

Skoro znasz facetów którzy maja problem z obsługa pralki/żelazka i zmywarki to pokazuje w jakim środowisko się obracasz, bo ja np takich nie znam.

No widzisz Szeptuch, a ja nie znam żadnego faceta, który by pitolił takie farmazony. Wszystko zależy od tego, w jakim środowisku się obracasz big_smile

102 Ostatnio edytowany przez Szeptuch (2022-05-18 21:03:22)

Odp: Związki są przereklamowane i niebezpieczne dla kobiety
Salomonka napisał/a:
Szeptuch napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Typowe gadanie ograniczonego faceta smile Niech kobiety ogłosza czarny protest i nie pójdą do pracy, nie wyprawią dzieci do szkoły/przedszkola, nie ugotują w domu obiadu i nie zmuszą swoich męzów, żeby się chociaż raz dziennie umyli... Zastano by po tygodniu śmierdzący świat, bo  większość tych "cwaniaków" ktorzy utrzymują w ruchu cywilizację nie umie obsługiwać pralki gdy ta ma więcej niż jeden program, o zmywarce i żelazku nie wspomnę smile Znakomita większość nauczycieli to kobiety, w slużbie zdrowia pracuje 70% kobiet, a niektóre zawody medyczne jak. np. chirurg okulista wymagające niesamowitej precyzji i kunsztu oraz "drobnych rączek" to kobiety. I żeby nie było; Nie jestem jakąs zwariowaną feministką, uważam że facet teź pewnie do czegoś jest potrzebny, gdy natura zadała sobie tyle trudu by go stworzyć smile Jednak jak czytam takie głupoty jak ta, to zaczynam się przechylać niebezpiecznie w kierunku feminizmu. smile

Skoro znasz facetów którzy maja problem z obsługa pralki/żelazka i zmywarki to pokazuje w jakim środowisko się obracasz, bo ja np takich nie znam.

No widzisz Szeptuch, a ja nie znam żadnego faceta, który by pitolił takie farmazony. Wszystko zależy od tego, w jakim środowisku się obracasz big_smile

Dokładnie tak. Jak najbardziej masz racje. Środowisko ma na nas olbrzymi wpływ.
Szczególnie za młodzieńczych lat w bardzo dużym stopniu determinuje rożne cech.
Np: cynizm i obłudę, uprzedzenia

103 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-05-18 21:54:42)

Odp: Związki są przereklamowane i niebezpieczne dla kobiety

Mimo, że jestem faceterm, to Koledzy tutaj zdecydowanie przeginają.. Po co się licytować na te wszystkie zawody? Pewne dane są jasne i nie można po prostu stwierdzić, że ładnie się uzupełniamy?

Chociaż fakt, równiez nie znam faceta, który nie byłby w stanie obsłużyć pralki, zmywarki czy żelazka. Tak samo, jak tego, który nie potrafi gotować. Co innego, jeśli nie chce, bo uważa, że to urąga jego "męskości".
To już wtedy materiał na leczenie.

Co do mycia, do ostatnio czytałem opinie lekarzy, że codziennie powinno się myć jedynie wybrane, tzn określone części ciała, nigdy siebie całego smile No cóż, przychodzi ciepła pora roku i jeśli się jest cały czas w ruchu, to będzie ciężko..Co innego zimą smile Nie zdarzyło mi się nigdy bytć dwa razy dziennie smile

104 Ostatnio edytowany przez Szeptuch (2022-05-18 21:23:59)

Odp: Związki są przereklamowane i niebezpieczne dla kobiety
bagienni_k napisał/a:

Mimo, że jestem faceterm, to Koledzy tutaj zdecydowanie przeginają.. Po co się licytować na te wszystkie zawody? Pewne dane są jasne i nie można po prostu stwierdzić, że ładnie się uzupełniamy?

Chociaż fakt, równiez nie znam faceta, który nie byłby w stanie obsłużyć pralki, zmywarki czy żelazka. Tak samo, jak tego, który nie potrafi gotować. Co innego, jeśli nie chce, bo uważa, że to urąga jego "męskości".
To już wtedy materiał na leczenie.

Co do mycia, do ostatnio czytałem opinie lekaerzy, że codziennie powinno się myć jedynie wybrane, tzn określone części ciała, nigdy siebie całego smile No cóż, przychodzi ciepła pora roku i jeśli się jest cały czas w ruchu, to będzie ciężko..Co innego zimą smile Nie zdarzyło mi się nigdy bytć dwa razy dziennie smile

Takie licytowanie się świadczy o niedojrzałości.
Kazdy z nas funkcjonuje w społeczeństwie gdzie swoją pracą dokłada cegiełkę do jego wzrostu, w rożny sposób.
Nie ma znaczenia kobieta czy mężczyzna.
Wiele w świecie się zmienia na lepsze,  np otwarcie zawodów.
U mnie ostatnio taras remontowały 2 siostry które postanowiły otworzyć firmę  budowlana. I robota wyszła im świetnie, no i nie musiałem się martwic ze się upija jak to już miałem nieprzyjemność doświadczyć z męskimi ekipami budowlanymi.
tak samo nie wywołuje już zdziwienia to ze mężczyzna wykonuje prace pielęgniarza .

Posty [ 66 do 104 z 104 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Związki są przereklamowane i niebezpieczne dla kobiety

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024