Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę

Strony Poprzednia 1 6 7 8 9 10 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 456 do 520 z 595 ]

456

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę
noben napisał/a:
Dominno napisał/a:

Facetom jakoś nie przeszkadza, że kobieta , nie wiem pracuje w biedronce czy coś

Gdyby Autor wątku pracował w Biedronce czy coś, to by nie było problemu.

Nawet nie zerknąłeś pobieżnie na wątek a trujesz dupę bez sensu.


He Tak już tobie wierze z tą biedronkę. Nie przejmuj się w życie bym nie wpadł żeby ci truć dupę

Zobacz podobne tematy :

457

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę

autor siedzi w miejscu i nie jest wstanie ruszyć ani do tyłu ani do przodu. Zamarł i czeka, według niego na ruch żony a według niej ????? ma to w 4 literach. Mam wrażenie że byłoby Ci łatwiej autorze gdybyś się dowiedział że jednak ktoś tam był/jest dlatego taka sytuacja bo to tak wygląda. Ale jest jeszcze jedna opcja = jej się ulało bo u innych widziała coś innego , pozytywnego. To że kiedyś było cudownie to ty pamiętasz ale kobiety mają krótką pamięć do fajnych chwil natomiast pielęgnują i hołubią te złe, negatywne. Największym twoim i tylko twoim problemem blokującym ciebie jest brak ostatecznej rozmowy na spokojnie z żoną , takiej szczerej wyrzócającej z siebie wszystkie żale, oszóstwa, kłamstwa, intrygi, niedomówienia. Gdyby doszłoby do tego spotkania to byłbyś w życiu gdzie indziej i to twoja wina że nie doszło bo ty przekładałeś zamiast w tak ważnej sprawie nie bacząc na sytacje i koszta dojazdu oraz czas ruszyć dupę i pojechać. Są sprawy ważne i ważniejsze. Jak długo będziesz się mazał? aż kiedyś tam zadzwoni, napisze sms że chce pogadać ? wątpię bo ją zlekceważyłeś wtedy więc pamięta. Może dojdzie między wami do takiej rozmowy jak tam kiedyś spotkacie się na mieście mijając się lub w budynku sądu. OGARNIJ się , wiem że boli ale takie jest życie.

458

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę
normalnyjestem napisał/a:

Największym twoim i tylko twoim problemem blokującym ciebie jest brak ostatecznej rozmowy na spokojnie z żoną , takiej szczerej wyrzócającej z siebie wszystkie żale, oszóstwa, kłamstwa, intrygi, niedomówienia. Gdyby doszłoby do tego spotkania to byłbyś w życiu gdzie indziej i to twoja wina że nie doszło bo ty przekładałeś zamiast w tak ważnej sprawie nie bacząc na sytacje i koszta dojazdu oraz czas ruszyć dupę i pojechać. Są sprawy ważne i ważniejsze. Jak długo będziesz się mazał? aż kiedyś tam zadzwoni, napisze sms że chce pogadać ? wątpię bo ją zlekceważyłeś wtedy więc pamięta. Może dojdzie między wami do takiej rozmowy jak tam kiedyś spotkacie się na mieście mijając się lub w budynku sądu. OGARNIJ się , wiem że boli ale takie jest życie.

Tak, masz rację. Właśnie sobie zdałem sprawę, że żona dawała mi jasne sygnały przed świętami. Chciała się spotkać, pogadać, być może teraz próbowalibyśmy się zejść ponownie. Ja jednak nie potraktowałem jej priorytetowo. Głupota z mojej strony i tyle. Teraz co mi pozostało... chyba jeszcze raz do niej napisać, poprosić jeszcze o to jedno spotkanie. Może wyślę jej list tradycyjny, napiszę parę słów. Nie mam już nic do stracenia, a czekanie na jej sygnał nie ma sensu.

459

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę

Przestaję wierzyć w prawdziwość tego wątku.
To niemożliwe, żeby stary chłop był aż tak naiwny i ślepy na rzeczywistość.

460

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę
Velocity1206 napisał/a:

Teraz co mi pozostało... chyba jeszcze raz do niej napisać, poprosić jeszcze o to jedno spotkanie. Może wyślę jej list tradycyjny, napiszę parę słów. Nie mam już nic do stracenia, a czekanie na jej sygnał nie ma sensu.

Jesteś pewny, że nie masz nic do stracenia?

Przy okazji zadam Ci jeszcze kilka pytań, na które nie musisz tutaj odpowiadać, ważne, abyś uczciwie sam sobie dał na nie odpowiedź:
* jesteś pewny, że macie wystarczające fundamenty, aby odbudować na nich coś wartościowego, trwałego?
* sądzisz, że proszenie o uczucia to jest coś, czym zyskasz w jej oczach?
* uważasz, że po tym wszystkim będziesz potrafił żonie jeszcze zaufać, poczuć emocjonalną stabilizację?

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę

Ten facet ciagle ssie paluszek, tupie nozkami i kreci sie wkolko. On potrzebyje duzo starszej partnerki ktora go bedzie prowadzic za raczke przez zycie ( taka mamuska co potrzebuje sie kims zaopiekowac , pokaze mu w zyciu co i jak bo jego matka chyba nie miala czasu dla niego )....nic tu nie wskoracie swoimi radami .

462

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę

Podobna , a może ????  https://www.netkobiety.pl/t59122.html

463 Ostatnio edytowany przez Legat (2022-05-17 20:27:12)

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę
edek z krainy kredek napisał/a:

On potrzebyje duzo starszej partnerki ktora go bedzie prowadzic za raczke przez zycie ( taka mamuska co potrzebuje sie kims zaopiekowac , pokaze mu w zyciu co i jak bo jego matka chyba nie miala czasu dla niego )

Mamina miłość. Niestety częsta przypadłość u facetów w związkach z kobietami. Nawet piosenki klasycy o tym pisali.

464 Ostatnio edytowany przez Velocity1206 (2022-05-19 13:33:00)

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę

Kontynuując temat. Wczoraj doszedł do mnie pozew rozwodowy, rozprawa za pół roku. Zastanawia mnie kwestia odpowiedzi na pozew. Jeden z zarzutów mojej żony brzmi tak: "Pozwany przeszedł covid-19 czego następstwem zaczęły się pojawiać u niego zaburzenia psychiczne, które jak się okazało pozwany przejawiał już wcześniej, o czym powódka nie wiedziała przed ślubem." Jest to nieprawda. Żona nie ma podstaw tak twierdzić, ja sam nawet nigdy nie miałem zdiagnozowanej żadnej psychicznej choroby. Wyciągnęła takie wnioski po rozmowie z moją siostrą, która jej powiedziała, że jak byłem dzieckiem, nastolatkiem, to byłem po prostu "nerwusem". Nie wiem czy jak tak to zostawię i zaakceptuję w pełni treść pozwu, to czy potem nie będę miał tego "w papierach", że rzekomo miałem problemy psychiczne w dzieciństwie. Czy ktoś tutaj się rozwodził i wie jak to wygląda później w sądzie?

Przy okazji tego pozwu miałem pretekst, żeby skontaktować się z żoną. Chciałem wyczuć jej stosunek do mnie po tych prawie 3 miesiącach. Zadzwoniłem do niej i szczerze mówiąc jest tak samo jak po zaraz rozstaniu. To jest totalnie obca dla mnie kobieta. Oschła, nieprzyjemna, unosząca się. Ciągle jest w niej złość, te same teksty w moją stronę, zrzucanie całej winy na mnie. Żona twierdzi, że nie potrzebuje kontaktu ze mną, że ma nowe życie, podobno fajną pracę, poznaje ludzi, jest szczęśliwa itd. Sprawia wrażenie podbudowanej i pewnej siebie, zupełnie inaczej niż jeszcze miesiąc temu przed świętami. No i super, niech się jej wiedzie. Ja już ten temat też zamykam, bo nie ma sensu na własne życzenie się katować.

465 Ostatnio edytowany przez paslawek (2022-05-19 15:43:57)

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę
Velocity1206 napisał/a:

Kontynuując temat. Wczoraj doszedł do mnie pozew rozwodowy, rozprawa za pół roku. Zastanawia mnie kwestia odpowiedzi na pozew. Jeden z zarzutów mojej żony brzmi tak: "Pozwany przeszedł covid-19 czego następstwem zaczęły się pojawiać u niego zaburzenia psychiczne, które jak się okazało pozwany przejawiał już wcześniej, o czym powódka nie wiedziała przed ślubem." Jest to nieprawda. Żona nie ma podstaw tak twierdzić, ja sam nawet nigdy nie miałem zdiagnozowanej żadnej psychicznej choroby. Wyciągnęła takie wnioski po rozmowie z moją siostrą, która jej powiedziała, że jak byłem dzieckiem, nastolatkiem, to byłem po prostu "nerwusem". Nie wiem czy jak tak to zostawię i zaakceptuję w pełni treść pozwu, to czy potem nie będę miał tego "w papierach", że rzekomo miałem problemy psychiczne w dzieciństwie. Czy ktoś tutaj się rozwodził i wie jak to wygląda później w sądzie? .

Bardzo śmiała teza i zarzut jż,ale dobry prawnik myślę z łatwością to obali,a żona raczej nie ma żadnych konkretnych dowodów
tylko co to zmienia między wami ?  odeprzesz jej zarzut,może będziesz mieć satysfakcję z racji - wszystko
to istotne  jest bardzo przy orzekaniu o winie za rozpad małżeństwa przez rzekome zatajenie i przy ewentualnym kościelnym unieważnieniu małżeństwa,dla spokoju idź do prawnika i rozwiej wątpliwości związane z pozwem i odpowiedzią na niego.


Velocity1206 napisał/a:

Przy okazji tego pozwu miałem pretekst, żeby skontaktować się z żoną. Chciałem wyczuć jej stosunek do mnie po tych prawie 3 miesiącach. Zadzwoniłem do niej i szczerze mówiąc jest tak samo jak po zaraz rozstaniu. To jest totalnie obca dla mnie kobieta. Oschła, nieprzyjemna, unosząca się. Ciągle jest w niej złość, te same teksty w moją stronę, zrzucanie całej winy na mnie. Żona twierdzi, że nie potrzebuje kontaktu ze mną, że ma nowe życie, podobno fajną pracę, poznaje ludzi, jest szczęśliwa itd. Sprawia wrażenie podbudowanej i pewnej siebie, zupełnie inaczej niż jeszcze miesiąc temu przed świętami. No i super, niech się jej wiedzie. Ja już ten temat też zamykam, bo nie ma sensu na własne życzenie się katować.

Nie katuj się i życz szczęścia idź w tym kierunku trzeźwo,a rozmowami z jż też aż tak się nie przejmuj powiedzieć przez telefon to można wszystko i być super happy na pokaz inna rzecz że jż chciałaby pewnie wierzyć w to co mówi jej problem nie Twój masz swoje
do rozwiązania.

466

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę
paslawek napisał/a:
Velocity1206 napisał/a:

Kontynuując temat. Wczoraj doszedł do mnie pozew rozwodowy, rozprawa za pół roku. Zastanawia mnie kwestia odpowiedzi na pozew. Jeden z zarzutów mojej żony brzmi tak: "Pozwany przeszedł covid-19 czego następstwem zaczęły się pojawiać u niego zaburzenia psychiczne, które jak się okazało pozwany przejawiał już wcześniej, o czym powódka nie wiedziała przed ślubem." Jest to nieprawda. Żona nie ma podstaw tak twierdzić, ja sam nawet nigdy nie miałem zdiagnozowanej żadnej psychicznej choroby. Wyciągnęła takie wnioski po rozmowie z moją siostrą, która jej powiedziała, że jak byłem dzieckiem, nastolatkiem, to byłem po prostu "nerwusem". Nie wiem czy jak tak to zostawię i zaakceptuję w pełni treść pozwu, to czy potem nie będę miał tego "w papierach", że rzekomo miałem problemy psychiczne w dzieciństwie. Czy ktoś tutaj się rozwodził i wie jak to wygląda później w sądzie? .

Bardzo śmiała teza i zarzut jż,ale dobry prawnik myślę z łatwością to obali,a żona raczej nie ma żadnych konkretnych dowodów
tylko co to zmienia odeprzesz jej zarzut istotne to jest bardzo przy orzekaniu o winie i przy ewentualnym kościelnym unieważnieniu małżeństwa,dla spokoju idź do prawnika i rozwiej wątpliwości związane z pozwem i odpowiedzią na niego.

Właśnie chodzi o to, żeby to załatwić bez udziału prawnika. W sumie sprawa jest prosta. Rozwód bez orzekania o winie, nie mamy dzieci, żadnych majątków, generalnie żadnych zobowiązań wobec siebie. Pewnie wszystko zakończy się w pół godziny na tej pierwszej rozprawie. Tylko ten jeden zarzut mnie trochę niepokoi. Nie chciałbym później w uzasadnieniu rozwodu mieć wpisane, że miałem problemy psychiczne.

467 Ostatnio edytowany przez paslawek (2022-05-19 14:25:18)

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę
Velocity1206 napisał/a:
paslawek napisał/a:
Velocity1206 napisał/a:

Kontynuując temat. Wczoraj doszedł do mnie pozew rozwodowy, rozprawa za pół roku. Zastanawia mnie kwestia odpowiedzi na pozew. Jeden z zarzutów mojej żony brzmi tak: "Pozwany przeszedł covid-19 czego następstwem zaczęły się pojawiać u niego zaburzenia psychiczne, które jak się okazało pozwany przejawiał już wcześniej, o czym powódka nie wiedziała przed ślubem." Jest to nieprawda. Żona nie ma podstaw tak twierdzić, ja sam nawet nigdy nie miałem zdiagnozowanej żadnej psychicznej choroby. Wyciągnęła takie wnioski po rozmowie z moją siostrą, która jej powiedziała, że jak byłem dzieckiem, nastolatkiem, to byłem po prostu "nerwusem". Nie wiem czy jak tak to zostawię i zaakceptuję w pełni treść pozwu, to czy potem nie będę miał tego "w papierach", że rzekomo miałem problemy psychiczne w dzieciństwie. Czy ktoś tutaj się rozwodził i wie jak to wygląda później w sądzie? .

Bardzo śmiała teza i zarzut jż,ale dobry prawnik myślę z łatwością to obali,a żona raczej nie ma żadnych konkretnych dowodów
tylko co to zmienia odeprzesz jej zarzut istotne to jest bardzo przy orzekaniu o winie i przy ewentualnym kościelnym unieważnieniu małżeństwa,dla spokoju idź do prawnika i rozwiej wątpliwości związane z pozwem i odpowiedzią na niego.

Właśnie chodzi o to, żeby to załatwić bez udziału prawnika. W sumie sprawa jest prosta. Rozwód bez orzekania o winie, nie mamy dzieci, żadnych majątków, generalnie żadnych zobowiązań wobec siebie. Pewnie wszystko zakończy się w pół godziny na tej pierwszej rozprawie. Tylko ten jeden zarzut mnie trochę niepokoi. Nie chciałbym później w uzasadnieniu rozwodu mieć wpisane, że miałem problemy psychiczne.

Żona musi udowodnić swój zarzut i w jakiś sposób uzasadnić ten punkt
Po pierwsze bardzo ryzykownym jest twierdzenie o psychicznych powikłaniach covidowych - nie ma na to dowodów że tak jest w istocie sam opis Twoich zachowań to słowo przeciw słowu
Po drugi musi udokumentować to że niby coś przed nią przed ślubem zataiłeś chodzi o faktyczną chorobę lub zaburzenie
inaczej bez dowodów to tylko spekulacje i ewentualne domysły ,dlatego prawnik byłby wskazany żeby w orzeczeniu nie było takiej adnotacji jeżeli Ty nie potrafisz się co do tego merytorycznie odnieść i obalić ten punkt,a do materiałów dowodowych Ty czy prawnik
pełnomocnik ma dostęp przed rozprawą w sądzie oczywiście jeśli takie dowody są na piśmie dołączone do pozwu przez stronę w sprawie.
Ty też masz prawo przedstawić swoje dowody i nie zgadzać się tym samym na treść orzeczenia,ale też potrzebujesz uzasadnienia, w sądzie to idzie taśmowo czasem bezdusznie i nikt prawie się nie rozczula sprawa do odhaczenia i następny.
Z drugiej strony nie jest tak że wszystko se można powiedzieć o kimś bezpodstawnie i rzucać fantastyczne tezy.

468

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę

W kwestii technicznej: w samym wyroku nie ma uzasadnienia, będzie uzasadnienie wyroku, jeśli o nie wystąpisz pisemnie w terminie 7 dni od daty orzeczenia sądowego. O uzasadnienie występują strony raczej w sytuacji, gdy chcą się odwoływać od wyroku sądu.Więc nie przejmuj się zanadto. Wyrok po prostu stwierdza rozwód.  Chyba, że żona z powodu rzekomo zatajonej choroby psychicznej wystąpi o unieważnienie małżeństwa. Unieważnienie, a rozwód ma inne konsekwencje prawne.
Ja nawet nie pamiętam, czy w moim przypadku sędzia ustnie uzasadniała wyrok, chyba nie.

469

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę
Symbi napisał/a:

W kwestii technicznej: w samym wyroku nie ma uzasadnienia, będzie uzasadnienie wyroku, jeśli o nie wystąpisz pisemnie w terminie 7 dni od daty orzeczenia sądowego. O uzasadnienie występują strony raczej w sytuacji, gdy chcą się odwoływać od wyroku sądu.Więc nie przejmuj się zanadto. Wyrok po prostu stwierdza rozwód.  Chyba, że żona z powodu rzekomo zatajonej choroby psychicznej wystąpi o unieważnienie małżeństwa. Unieważnienie, a rozwód ma inne konsekwencje prawne.
Ja nawet nie pamiętam, czy w moim przypadku sędzia ustnie uzasadniała wyrok, chyba nie.

Dzięki za wyjaśnienie. W takim razie po prostu odpiszę, że zgadzam się na rozwiązanie małżeństwa za porozumieniem stron i nie orzekanie o winie. Mam nadzieję, że to wystarczy.

470

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę

Za chwilę okaże się że nie jest sama. A Ty straciłeś 3 miesiące na udowadnianie sobie i nam że ona taka pogubiona, że ona nigdy i takie tam...się mówi trudno, teraz zajmij się sobą.

471

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę
maku2 napisał/a:

Za chwilę okaże się że nie jest sama. A Ty straciłeś 3 miesiące na udowadnianie sobie i nam że ona taka pogubiona, że ona nigdy i takie tam...się mówi trudno, teraz zajmij się sobą.

Jak wcześniej nie do końca w to wierzyłem, tak teraz bym się nie zdziwił. Żona coś wspomniała, że poznaje nowych ludzi, odnowiła jakieś tam kontakty. To mi trochę dało do myślenia. Dziwi mnie natomiast ta jej nieprzerwana złość na mnie. Naprawdę jakbym był jakimś totalnym "toksykiem", który ją potężnie zranił. Poza tym ma w rodzaju wywyższania się, pokazywania jakiego to ona teraz wspaniałego życia nie prowadzi. W ogóle zdałem sobie sprawę, że ona w ciągu tych 3 miesięcy od rozstania ani razu nie zapytała co u mnie słychać, nie zapytała chociażby co ze zdrowiem, a przecież wie w jakim stanie byłem, gdy mnie zostawiła. A może zbyt wiele oczekiwałem od żony, którą znam 13 lat. Generalnie to dzisiaj zrozumiałem, że ona ma mnie całkowicie w czterech literach i nic a nic już ją nie obchodzę. Ale dzięki temu powinno być mi teraz łatwiej.

472

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę

Ja widzę to tak...odnowiła kontakty z lat młodości(znasz może jej sympatię z przed Was?) nawijali sobie makaronik, u Was coraz gorzej, to pojechała do mamusi.
Wasz kontakt wynikał z tego żeby wybadać co wiesz a i tam dopiero początek to mościka się za sobą nie pali.
A że pokazuje jak jest jej dobrze? a jak ma Ci dopiekać?
Rób tak samo, nie siedź w domu, odnów kontakty, zacznij zwiedzać itd. itp. i pokazuj na FB jak świetnie się bawisz. Myślę ze się odezwie z pretensjami i oskarżeniami jaki to jesteś zły a to będzie oznaczać że ją ukuło.
I rób to tak długo aż sam uwierzysz że tak jest.

473

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę

Żona złożyła pozew z orzekaniem o Twojej winie czy za porozumieniem stron?

474 Ostatnio edytowany przez paslawek (2022-05-19 19:11:25)

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę
maku2 napisał/a:

Ja widzę to tak...odnowiła kontakty z lat młodości(znasz może jej sympatię z przed Was?) nawijali sobie makaronik, u Was coraz gorzej, to pojechała do mamusi.
Wasz kontakt wynikał z tego żeby wybadać co wiesz a i tam dopiero początek to mościka się za sobą nie pali.
A że pokazuje jak jest jej dobrze? a jak ma Ci dopiekać?
Rób tak samo, nie siedź w domu, odnów kontakty, zacznij zwiedzać itd. itp. i pokazuj na FB jak świetnie się bawisz. Myślę ze się odezwie z pretensjami i oskarżeniami jaki to jesteś zły a to będzie oznaczać że ją ukuło.
I rób to tak długo aż sam uwierzysz że tak jest.

O tym już było parę razy w Twoim wątku,resentyment,nienawiść, złość ze wstydu, mechanizmy obronne, tłumienie wyrzutów oskarżeniami, zastarzałymi i odnowionymi urazami etc jż ma fazę usprawiedliwiania się z odejścia od Ciebie, w sumie w trudnej sytuacji, wiec w kółko uzasadnia to na takie różne sposoby sterując, kontrolując w dziwny wydawało się sposób różne uczucia to próby dojścia do równowagi
najprościej z ciebie zrobić toksyka, narcyza, psychola wtedy jest czysta i zasłona dymna nad jej ukrytym życiem zastawiona Ty się obwiniasz i rozkminiasz ona robi co chce sprawdzając co jakiś czas jaki jeszcze ma wpływ na ciebie ,dla niej to rodzaj wyżywania się zabawy Twoim kosztem to co robi nie jest czymś wyjątkowym u porzucających tych co zainicjowali rozstanie rozwód.
Ona chce być Twoją ofiarą i bardzo chce w to wierzyć przekonać otoczenie o tym.

475

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę
maku2 napisał/a:

Rób tak samo, nie siedź w domu, odnów kontakty, zacznij zwiedzać itd. itp. i pokazuj na FB jak świetnie się bawisz. Myślę ze się odezwie z pretensjami i oskarżeniami jaki to jesteś zły a to będzie oznaczać że ją ukuło.
I rób to tak długo aż sam uwierzysz że tak jest.

Szczerze to wolałbym usunąć ją z tego Facebooka, żeby nie widzieć co tam wstawia. Ja akurat nie mam potrzeby grania w takie gierki. Zresztą tutaj w mojej mieścinie to ja tylko jednego kolegę z dawnych lat mam i nie bardzo jest się czym chwalić.

Zraniona81 napisał/a:

Żona złożyła pozew z orzekaniem o Twojej winie czy za porozumieniem stron?

Za porozumieniem. Tzn. bez orzekania o winie.

476

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę
Velocity1206 napisał/a:
maku2 napisał/a:

Rób tak samo, nie siedź w domu, odnów kontakty, zacznij zwiedzać itd. itp. i pokazuj na FB jak świetnie się bawisz. Myślę ze się odezwie z pretensjami i oskarżeniami jaki to jesteś zły a to będzie oznaczać że ją ukuło.
I rób to tak długo aż sam uwierzysz że tak jest.

Szczerze to wolałbym usunąć ją z tego Facebooka, żeby nie widzieć co tam wstawia. Ja akurat nie mam potrzeby grania w takie gierki. Zresztą tutaj w mojej mieścinie to ja tylko jednego kolegę z dawnych lat mam i nie bardzo jest się czym chwalić.

To ją usuń, teraz chyba już się nie łudzisz?
Nie chodzi o gierki, tylko o wyjście z rutyny.

477

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę
Velocity1206 napisał/a:
maku2 napisał/a:

Za chwilę okaże się że nie jest sama. A Ty straciłeś 3 miesiące na udowadnianie sobie i nam że ona taka pogubiona, że ona nigdy i takie tam...się mówi trudno, teraz zajmij się sobą.

Jak wcześniej nie do końca w to wierzyłem, tak teraz bym się nie zdziwił. Żona coś wspomniała, że poznaje nowych ludzi, odnowiła jakieś tam kontakty. To mi trochę dało do myślenia. Dziwi mnie natomiast ta jej nieprzerwana złość na mnie. Naprawdę jakbym był jakimś totalnym "toksykiem", który ją potężnie zranił. Poza tym ma w rodzaju wywyższania się, pokazywania jakiego to ona teraz wspaniałego życia nie prowadzi. W ogóle zdałem sobie sprawę, że ona w ciągu tych 3 miesięcy od rozstania ani razu nie zapytała co u mnie słychać, nie zapytała chociażby co ze zdrowiem, a przecież wie w jakim stanie byłem, gdy mnie zostawiła. A może zbyt wiele oczekiwałem od żony, którą znam 13 lat. Generalnie to dzisiaj zrozumiałem, że ona ma mnie całkowicie w czterech literach i nic a nic już ją nie obchodzę. Ale dzięki temu powinno być mi teraz łatwiej.

To przecież standardowy schemat. Jeśli pojawią się boczny to szanowna musi się wybielić Twoim kosztem, czyli dewaluowac Cię,  zeby uzasadnic, ze ona "musiala". No i... faktycznie ma Cię głęboko. Been there.

478

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę

Zachowanie jeszcze żony jest bardzo dziwne, niby boczniaka nie ma ale reaguje na ciebie wyrzutami sumienia wskazującymi że jednak. Zdradzający widząc w sobie winę (olbrzymią bezsprzeczną) którą nie mogą uzmysłowić sobie starają się wybielić na tysiące sposobów (usprawiedliwianie). Nie mogąc naprawić tego co zrobili, przeprosić, przyznać się starają za wszelką cenę w celu obniżenia wartości zdradzonej osoby znalesc w niej zło coś co by usprawiedliwiło ją. Za każdym razem gdy widzą lub pomyślą o małżonku nie mogą psychicznie unieść tego że to oni właśnie są tą złą osobą która bez skrupułów oszukiwała, kłamała, okradała. Ja bym dla świętego spokoju i szybkiego poradzenia z emocjami przyjął że ,,ktoś" tam się pojawił a z czasem się dowiesz kto bo po rozwodzie prawdopodobnie będzie z nim jakiś tam czas. Teraz się miotasz, łudzisz się, tłumaczysz ją że bidulka że ma doła że ..... ale te jej zachowania ??? Jeżeli by tak było to na pewno jej matka chciałaby twojej współpracy aby wyciągnąć córkę z choroby.

479

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę
normalnyjestem napisał/a:

Ja bym dla świętego spokoju i szybkiego poradzenia z emocjami przyjął że ,,ktoś" tam się pojawił a z czasem się dowiesz kto bo po rozwodzie prawdopodobnie będzie z nim jakiś tam czas. Teraz się miotasz, łudzisz się, tłumaczysz ją że bidulka że ma doła że ..... ale te jej zachowania ??? Jeżeli by tak było to na pewno jej matka chciałaby twojej współpracy aby wyciągnąć córkę z choroby.

Nie, ona teraz na pewno nie ma dołka. W rozmowie była bardzo pewna siebie. Zimna, oschła, ale bardzo pewna. Jak pani z okienka w urzędzie skarbowym (tak mi się skojarzyło). Ta rozmowa od początku wyglądała nieprzyjemnie. Jej słowa - "no cześć, po co dzwonisz, stało się coś?". Ja na to, że tak po prostu, doszedł do mnie pozew, ale ciekawi mnie też co u ciebie, bo nie mamy kontaktu od pewnego czasu. No i zaczęła się gadka, że ona nie potrzebuje kontaktu ze mną, że ma nowe życie, pracę, poznaje nowych ludzi, odświeża kontakty. A potem znowu wytykanie mi przewinień z przeszłości i unoszenie się. Tak naprawdę to nawet nie rozmowa, a jej monolog. Zapytałem w pewnym momencie, dlaczego zmieniła zdanie co do spotkania w kwietniu, co było przyczyną. Ona na to: "nie odpowiem Ci". No i taka oto rozmowa z żoną smile Pomyśleć, że żyłem z tą kobietą tyle lat i się dogadywaliśmy.

480

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę
Velocity1206 napisał/a:
normalnyjestem napisał/a:

Ja bym dla świętego spokoju i szybkiego poradzenia z emocjami przyjął że ,,ktoś" tam się pojawił a z czasem się dowiesz kto bo po rozwodzie prawdopodobnie będzie z nim jakiś tam czas. Teraz się miotasz, łudzisz się, tłumaczysz ją że bidulka że ma doła że ..... ale te jej zachowania ??? Jeżeli by tak było to na pewno jej matka chciałaby twojej współpracy aby wyciągnąć córkę z choroby.

Nie, ona teraz na pewno nie ma dołka. W rozmowie była bardzo pewna siebie. Zimna, oschła, ale bardzo pewna. Jak pani z okienka w urzędzie skarbowym (tak mi się skojarzyło). Ta rozmowa od początku wyglądała nieprzyjemnie. Jej słowa - "no cześć, po co dzwonisz, stało się coś?". Ja na to, że tak po prostu, doszedł do mnie pozew, ale ciekawi mnie też co u ciebie, bo nie mamy kontaktu od pewnego czasu. No i zaczęła się gadka, że ona nie potrzebuje kontaktu ze mną, że ma nowe życie, pracę, poznaje nowych ludzi, odświeża kontakty. A potem znowu wytykanie mi przewinień z przeszłości i unoszenie się. Tak naprawdę to nawet nie rozmowa, a jej monolog. Zapytałem w pewnym momencie, dlaczego zmieniła zdanie co do spotkania w kwietniu, co było przyczyną. Ona na to: "nie odpowiem Ci". No i taka oto rozmowa z żoną smile Pomyśleć, że żyłem z tą kobietą tyle lat i się dogadywaliśmy.

A ty jak się teraz czujesz, jak sobie radzisz?

481

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę
Ajko napisał/a:

A ty jak się teraz czujesz, jak sobie radzisz?

A dziękuję, że pytasz. Fizycznie dobrze, psychicznie nie najlepiej. Niby wiedziałem, że pozew rozwodowy w drodze, ale dopiero jak odebrałem poczułem, że to się dzieje naprawdę. Co tu dużo pisać, tęsknię za żoną i na obecną chwilę nie wyobrażam sobie innej kobiety w swoim życiu. Poza tym życie jakoś płynie. Pracuję, staram się czymś zajmować, żeby nie oszaleć wink

482

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę

Kontynuując mój wątek. W zeszłym tygodniu wysłałem odpowiedź na pozew. Zgodziłem się na rozwód bez orzekania o winie. Odbijanie argumentów żony nie ma większego sensu. Żona dalej milczy, nic się w tej kwestii nie zmieniło. Natomiast zauważyłem pewną rzecz. Jestem na FB w grupie o odzyskiwaniu byłych partnerów, rozwoju osobistym itp. Zapisałem się tam zaraz po naszym rozstaniu i od czasu do czasu zerkam. No i parę dni temu ku mojemu zdziwieniu zauważyłem komentarz żony w tej grupie właśnie, że chce odzyskać faceta i prosi o przesłanie jakiegoś tam poradnika na ten temat. Doszło do mnie, że to co tutaj niektórzy z Was pisali może być, a w zasadzie chyba jest prawdą. Pewnie pojawił się inny, z którym jej w międzyczasie nie wyszło. Stąd pewnie to zachowanie mojej żony, ta chęć szybkiego rozwodu. No chyba że jakimś cudem ona chce "odzyskać" mnie, tylko dlaczego w taki sposób. Nie, to chyba niemożliwe. Ma do mnie kontakt, wie że mi zależało, nie musiałaby więc szukać porad na internecie.

483

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę

Już tu kiedyś pisałem że będzie kopia tego co ja miałem z moją ex narzeczoną bo nasze historie są podobne i wychodzi że chyba miałem rację. Kobita poznała kogoś zanim od Ciebie poszła, no i jak to bywa w takich relacjach 'na plastra' nie wyszło po jej myśli,facet się ulotnił i teraz chce go 'odzyskać'. No chyba że ona jakaś totalnie rozchwiana jest i nagle postanowiła 'odzyskiwać' Ciebie nie odzywając się do Ciebie wink

484

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę

Autorze, gdyby ona chciała Ciebie odzyskać, to uwierz mi, potrafiłaby wykonać telefon do Ciebie i to nie tylko jeden ani dwa.
Jest inny, który z jakiegoś powodu jej nie chce, może chwilowo jej nie chce, a może definitywnie?
Ona tego drugiego chciałaby odzyskać.
Zapomnij o tej kobiecie.

485

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę

Najbardziej kuriozalnie brzmi już samo stwierdzenie o odzyskiwaniu kochanka..

486 Ostatnio edytowany przez paslawek (2022-06-08 19:26:55)

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę
Velocity1206 napisał/a:

Kontynuując mój wątek. W zeszłym tygodniu wysłałem odpowiedź na pozew. Zgodziłem się na rozwód bez orzekania o winie. Odbijanie argumentów żony nie ma większego sensu. Żona dalej milczy, nic się w tej kwestii nie zmieniło. Natomiast zauważyłem pewną rzecz. Jestem na FB w grupie o odzyskiwaniu byłych partnerów, rozwoju osobistym itp. Zapisałem się tam zaraz po naszym rozstaniu i od czasu do czasu zerkam. No i parę dni temu ku mojemu zdziwieniu zauważyłem komentarz żony w tej grupie właśnie, że chce odzyskać faceta i prosi o przesłanie jakiegoś tam poradnika na ten temat. Doszło do mnie, że to co tutaj niektórzy z Was pisali może być, a w zasadzie chyba jest prawdą. Pewnie pojawił się inny, z którym jej w międzyczasie nie wyszło. Stąd pewnie to zachowanie mojej żony, ta chęć szybkiego rozwodu. No chyba że jakimś cudem ona chce "odzyskać" mnie, tylko dlaczego w taki sposób. Nie, to chyba niemożliwe. Ma do mnie kontakt, wie że mi zależało, nie musiałaby więc szukać porad na internecie.

To coś jak sprzężenie zwrotne z katalizatorem w tle,miała Ciebie podanego na tacy, słabego teraz, to wykorzystała jeszcze stare urazy,nienawiść ze wstydu,wybielaniem się,katalizator zadziałał jak zniekształcone szkło powiększające i niby się jej ulało poczuła nadzieję na poprawę losu i szczęście,teraz podejrzewam notorycznie myśli o tamtym nawet na krawędzi obsesji, stąd to rozdrażnienie i wyżywanie się na Tobie zwodzenie i potem chłód,uwikłała się jak w nieszczęśliwe zakochanie.
Ten epizod z portalem randkowym gdzie zarejestrowała się jż to też wygląda że nie dla Ciebie
możliwe że to była jakaś próba odreagowania na niedoszłym,podłym, niewdzięcznym kochanku lub facecie co odrzucił jż od razu .
Przestań już śledzić jż
nieważne co ona czuje, istotne żebyś zaczął się odcinać i nie pielęgnować figury jż w głowie obserwowaniem jej
dla siebie to zrób.

487

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę
Velocity1206 napisał/a:

Jestem na FB w grupie o odzyskiwaniu byłych partnerów, rozwoju osobistym itp.

Coś mi tu zgrzyta.

bagienni_k napisał/a:

Najbardziej kuriozalnie brzmi już samo stwierdzenie o odzyskiwaniu kochanka..

Czemu?

488

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę

Standard, jż też desperacko próbowała odzyskać boczniaka, jak ją olał. Wyplakiwala mi się w ramię nawet.

489 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-06-08 20:09:01)

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę
WindyBoy napisał/a:

Standard, jż też desperacko próbowała odzyskać boczniaka, jak ją olał. Wyplakiwala mi się w ramię nawet.

Zdradzająca żona wypłakuje się "prawie" byłemu mężowi, żę nie udało się jej odzyskać kochanka...Trzeba mieć tupet...

Świat naprawdę jest popier**....

490

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę

Gdyby chciała Ciebie odzyskać to by to zrobiła, i naprawdę musiałbyś mieć w chuj silną wolę by się temu oprzeć i dobić tego trupa jakim jest wasze "małżeństwo". Zapewne ten trzeci jak zobaczył że Panna się rozwodzi to ulotnił się póki mógł, zapewne sam ma rodzinę, dzieci a wiadomo że rozwódka będzie cisnąć by odszedł od swoich skoro w większości przypadków faceci kłamią jak to im źle w małżeństwie ale siedzą w nich dla dzieci, ale w nie to szczeniacka miłość się obudziła, ta prawdziwa, niewinna bla bla bla harlequin chapter...

491

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę

A udzielasz się na tej grupie??? Zamieszczasz tam komentarze lub dajesz like postom lub komentarzom? Bo dziwne, że żona "przypadkiem" trafiła na tą samą.

492

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę

ogólnie jakoś masz dużo szczęścia do trafiania na tą żonę, a to przez przypadek na portalu randkowym, a to przez przypadek na grupie na fb.. hmmm..

493

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę

Grupa dot. rozwoju osobistego i odzyskiwaniu byłego partnera W JEDNYM??
Prędzej znajdziesz grupę miłośników Radia Maryja i TVN jednocześnie....

Chyba za mocno popłynąłeś w tej historyjce.

494

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę

grupy nie kojarzę, ale jako że sama jestem w temacie to takie stronki są wink w skrócie, bierzesz na klate swoje błędy i je przepracowujesz i tu jest rozwój, później wracasz do ex rozwinięty i bez błędów i go odzyskujesz.
sama teraz trochę ironizuję, no ale jeśli czytać jakieś poradniki o odzyskiwaniu to tego typu nie szkodzą.

495

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę

Nie chcę wchodzić w szczegóły. Po prostu jest pewne miejsce gdzie ją zauważyłem i szukała porady w temacie odzyskiwania byłego. Jestem niemal pewny, że jeśli kogoś poznała, to na tym wspomnianym portalu randkowym tuż przed Wielkanocą. Szybko się sprawy musiały potoczyć, bo 1,5 miesiąca minęło, a ona zdążyła już rozwinąć relację z kimś innym i ten ktoś musiał ją odstawić na boczny tor. Ale już mniejsza z tym. Gdyby chodziło o mnie, to wiedziałaby co robić bez szukania porad.

496

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę

Może żona Cię znalazła na tej grupie wink To akurat żaden problem. Dziwne, że wśród pierdyliona grup trafiła na tą samą co Ty.

W każdym razie, czy robi podchody czy faktycznie przeżyła szybki i płomienny romans (na portalu?? tak szybko? farciara tongue ) to i tak kiedyś będziecie musieli chyba pogadać jak ludzie. Byliście małżeństwem a zachowujecie się dzieciaki...

497 Ostatnio edytowany przez bullet (2022-06-09 10:23:26)

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę
DeepAndBlue napisał/a:

... Dziwne, że wśród pierdyliona grup trafiła na tą samą co Ty. .....

Nie, nie ma w tym nic dziwnego. Jak sama stwierdziłaś wcześniej, wg jakiegoś algorytmu ale FB podpowiada grupy, w których uczestniczą znajomi. Wystarczyło, że ona wcześniej lajkowała i autor dostał propozycję, lub zadziałało to w drugą stronę, tzn. aktywność autora podpowiedziała jej możliwość uczestnictwa.

498

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę
bullet napisał/a:
DeepAndBlue napisał/a:

... Dziwne, że wśród pierdyliona grup trafiła na tą samą co Ty. .....

Nie, nie ma w tym nic dziwnego. Jak sama stwierdziłaś wcześniej, wg jakiegoś algorytmu ale FB podpowiada grupy, w których uczestniczą znajomi. Wystarczyło, że ona wcześniej lajkowała i autor dostał propozycję, lub zadziałało to w drugą stronę, tzn. aktywność autora podpowiedziała jej możliwość uczestnictwa.

Oj, bullet. Skoro napisałam już A to po co mi piszesz A. Mogę napisać "pada deszcz, dziwne, że nie zmokłeś bez parasolki, chowałeś się gdzieś?". A ty, "nie, to nie jest dziwne, że nie zmókł bez parasolki, bo może się gdzieś chował" Uh... Bystrzak wink

499

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę

Nie wiem jak tam trafiła, może przez google, jak ja kiedyś. Dodała kilka komentarzy, zapisała się jakiegoś do newslettera z poradami o odzyskiwaniu byłego. Dla mnie jest zagadką kogo ona chce odzyskać. Takie strony, poradniki są kierowane do ludzi, którzy byli raczej w dłuższych związkach i zdążyli takie znajomości rozwinąć na tyle, żeby było co "odzyskiwać". Dzisiaj jest 3 tygodnie od naszej ostatniej rozmowy i z jej strony żadnego sygnału, żeby miało się cokolwiek jeszcze zmienić.

500

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę

Wujek Google?? To by był przypadek level kucyki pony wink

Czyli nie gadacie ze sobą w ogóle. Nie pytałeś czy kogoś ma. Nic. Jesteście na siebie tak źli i obrażeni, że do tej pory nie udało się pogadać. To ludzie po zdradach ze złapaniem na gorącym uczynku potrafią gadać. Wy nie. Chyba więcej komunikacji jest między oprawcą i ofiarą domowej przemocy niż między Wami... Choć tam taka cisza jak u Was jest zalecana jeśli padają groźby, wyzwiska itd U Was to taki chleb powszedni teraz. Tylko jakieś podglądanie na Fejsie... Tak się rozstają ludzie, którzy przeżyli tylko jeden cięższy okres. Małżeństwo, które przeżyło razem szczęśliwie wiele lat. Jasne...

Co z Wami???

501

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę

DeepAndBlue, pytasz co z nami. Musiałabyś zapytać mojej żony co z nią i dlaczego traktuje mnie jak wroga. Wielokrotnie próbowałem z nią rozmawiać. Nie da się. Po prostu zbudowała taką ścianę między nami, że nie przeskoczę.

502

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę

No i ta ściana jest zastanawiająca. A Ty mało konkretny w tych rozmowach. Telefoniczne "jak tam, co tam". Proszę Cię. Żyjesz w marazmie.

503

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę
bagienni_k napisał/a:
WindyBoy napisał/a:

Standard, jż też desperacko próbowała odzyskać boczniaka, jak ją olał. Wyplakiwala mi się w ramię nawet.

Zdradzająca żona wypłakuje się "prawie" byłemu mężowi, żę nie udało się jej odzyskać kochanka...Trzeba mieć tupet...

Świat naprawdę jest popier**....

Najlepsze, że wtedy jej szloch w moje ramię (już po jej odejściu, jak marzyłem o jej powrocie, zanim dowiedziałem się, że jest boczny) "czemu wszystko zepsułam" rozumiałem w kontekście naszej rodziny. Otóż nie - chodziło o to, że boczniak ją olał:P
Rację mieli Ci, którzy zalecali czas jako remedium na stres.

504 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-06-09 14:27:05)

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę

Windy Ale szczerze, to naprawdę komuś takiemu przydałby się zimny prysznic..Noż ja pierdziu, próbuje sobie to wyobrazić i mi zwyczajnie brakuje słów, żęby okreslić to, że ktoś może być tak bezczelny..

Porzuca się kogoś, z kim się było tyle czasu i potem się mu wypłakuje w rękaw, że skończyła się jej przygoda, która de facto rozbiła ten długi związek..

505

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę
DeepAndBlue napisał/a:

No i ta ściana jest zastanawiająca. A Ty mało konkretny w tych rozmowach. Telefoniczne "jak tam, co tam". Proszę Cię. Żyjesz w marazmie.

Nie wiem czy czytałaś mój temat od początku. Każda rozmowa z moją żoną przez telefon to było jedynie wytykanie mi moich win. Gdy proponowałem spotkanie zawsze odmawiała. Ostatnio w ogóle nie dała mi dojść do głosu. "Po co dzwonisz, ja nie mam czasu, mam nowe życie, pracę, znajomych". Poza tym znowu jakieś "uwagi" w moją stronę i szybko się rozłączyła. Ciężko być konkretnym, gdy ktoś cię po prostu zlewa. Z drugiej strony 3 tygodnie milczymy, to najdłużej od naszego rozstania i cholera wie, może coś się jej w głowie poprzestawiało i to mnie próbuje na tym internecie "odzyskać".

506 Ostatnio edytowany przez bullet (2022-06-09 16:03:13)

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę
DeepAndBlue napisał/a:

......Oj, bullet. Skoro napisałam już A to po co mi piszesz

Raz wyjaśniasz dlaczego coś się wydarzyło by po chwili się dziwić, że tak się dzieje. Warto być konsekwentnym.
Bardzo grzecznie napisałem, a Ty od razu z pazurami.

507 Ostatnio edytowany przez ulle (2022-06-09 16:42:02)

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę
DeepAndBlue napisał/a:
bullet napisał/a:
DeepAndBlue napisał/a:

... Dziwne, że wśród pierdyliona grup trafiła na tą samą co Ty. .....

Nie, nie ma w tym nic dziwnego. Jak sama stwierdziłaś wcześniej, wg jakiegoś algorytmu ale FB podpowiada grupy, w których uczestniczą znajomi. Wystarczyło, że ona wcześniej lajkowała i autor dostał propozycję, lub zadziałało to w drugą stronę, tzn. aktywność autora podpowiedziała jej możliwość uczestnictwa.

Oj, bullet. Skoro napisałam już A to po co mi piszesz A. Mogę napisać "pada deszcz, dziwne, że nie zmokłeś bez parasolki, chowałeś się gdzieś?". A ty, "nie, to nie jest dziwne, że nie zmókł bez parasolki, bo może się gdzieś chował" Uh... Bystrzak wink

A co Ty taka pyskata jesteś? Nie potrafisz normalnie odezwać się do kogoś, tylko od razu agresywnie i najlepiej tak, żeby kogoś urazić?
Czytam to forum i przeszkadza mi styl, w jakim piszesz. Strasznie obnizasz poziom. W swojej rodzinie też lecisz od razu do każdego taka rozdarta?
Piszesz publicznie, więc może trochę panuj nad nerwami.

508

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę
bullet napisał/a:
DeepAndBlue napisał/a:

......Oj, bullet. Skoro napisałam już A to po co mi piszesz

Raz wyjaśniasz dlaczego coś się wydarzyło by po chwili się dziwić, że tak się dzieje. Warto być konsekwentnym.
Bardzo grzecznie napisałem, a Ty od razu z pazurami.

To zdziwienie retoryczne wink

Grzecznie odpisałam. Grzecznie wyjaśniłam. A Ty od razu się czepiasz.

Bystrzak? smile To ironia. Lubię jak ludzie nie marnują czasu na zbędne nieporozumienia.

509

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę
DeepAndBlue napisał/a:
bullet napisał/a:
DeepAndBlue napisał/a:

......Oj, bullet. Skoro napisałam już A to po co mi piszesz

Raz wyjaśniasz dlaczego coś się wydarzyło by po chwili się dziwić, że tak się dzieje. Warto być konsekwentnym.
Bardzo grzecznie napisałem, a Ty od razu z pazurami.

To zdziwienie retoryczne wink

Grzecznie odpisałam. Grzecznie wyjaśniłam. A Ty od razu się czepiasz.

Bystrzak? smile To ironia. Lubię jak ludzie nie marnują czasu na zbędne nieporozumienia.

Nie obchodzi mnie, co Ty lubisz.
Powtórzę raz jeszcze - to co piszesz czytają ludzie i ja też czytam i przeszkadza mi Twój napastliwy ton.

510

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę
ulle napisał/a:
DeepAndBlue napisał/a:
bullet napisał/a:

Nie, nie ma w tym nic dziwnego. Jak sama stwierdziłaś wcześniej, wg jakiegoś algorytmu ale FB podpowiada grupy, w których uczestniczą znajomi. Wystarczyło, że ona wcześniej lajkowała i autor dostał propozycję, lub zadziałało to w drugą stronę, tzn. aktywność autora podpowiedziała jej możliwość uczestnictwa.

Oj, bullet. Skoro napisałam już A to po co mi piszesz A. Mogę napisać "pada deszcz, dziwne, że nie zmokłeś bez parasolki, chowałeś się gdzieś?". A ty, "nie, to nie jest dziwne, że nie zmókł bez parasolki, bo może się gdzieś chował" Uh... Bystrzak wink

A co Ty taka pyskata jesteś? Nie potrafisz normalnie due do kogoś odezwać, tylko od razu agresywnie i najlepiej tak, żeby kogoś urazić? Czytam to forum i przeszkadza mi styl, w jakim piszesz. Strasznie obnizasz poziom. W swojej rodzinie też lecisz od razu do każdego taka rozdarta? Piszesz publicznie, więc może trochę panuj nad nerwami.

Może sama panuj nad nerwami?? Akurat mam dobry humor smile Zazwyczaj mam dobry humor a na forum to z wieloma użytkownikami wręcz wyśmienity smile Nie za bardzo mnie też podniecają takie drobne sprzeczki, bo to nieporozumienia dość śmieszne, stąd żarty wink

A, że Tobie się nie podobam to cóż... Nie jestem tu po to aby się Tobie podobać. Nie jestem tu dla Ciebie. A Ty nie masz u mnie autorytetu, więc uwagi wyrzucam do śmietnika. Trzeba samemu się do własnych słów stosować, aby móc pouczać innych. Ty tego nie robisz...

511

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę
ulle napisał/a:
DeepAndBlue napisał/a:
bullet napisał/a:

Raz wyjaśniasz dlaczego coś się wydarzyło by po chwili się dziwić, że tak się dzieje. Warto być konsekwentnym.
Bardzo grzecznie napisałem, a Ty od razu z pazurami.

To zdziwienie retoryczne wink

Grzecznie odpisałam. Grzecznie wyjaśniłam. A Ty od razu się czepiasz.

Bystrzak? smile To ironia. Lubię jak ludzie nie marnują czasu na zbędne nieporozumienia.

Nie obchodzi mnie, co Ty lubisz.
Powtórzę raz jeszcze - to co piszesz czytają ludzie i ja też czytam i przeszkadza mi Twój napastliwy ton.

To nie do Ciebie, to raz. Po drugie nie obchodzi Cię co ja lubię (a też mam sporo zastrzeżeń do twojego stylu) ale mnie ma obchodzić czego Ty nie lubisz? A mnie też to nie obchodzi czego ty nie lubisz tongue

512

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę
DeepAndBlue napisał/a:
ulle napisał/a:
DeepAndBlue napisał/a:

To zdziwienie retoryczne wink

Grzecznie odpisałam. Grzecznie wyjaśniłam. A Ty od razu się czepiasz.

Bystrzak? smile To ironia. Lubię jak ludzie nie marnują czasu na zbędne nieporozumienia.

Nie obchodzi mnie, co Ty lubisz.
Powtórzę raz jeszcze - to co piszesz czytają ludzie i ja też czytam i przeszkadza mi Twój napastliwy ton.

To nie do Ciebie, to raz. Po drugie nie obchodzi Cię co ja lubię (a też mam sporo zastrzeżeń do twojego stylu) ale mnie ma obchodzić czego Ty nie lubisz? A mnie też to nie obchodzi czego ty nie lubisz tongue

Jeśli tak objawia się u Ciebie dobry humor, to nawet wolę nie wyobrażać sobie, jak musisz być rozdarta mając zły humor.
Ok, koniec na tym.
Wiem, że się wtraciłam, ale źle reaguje na agresję, a Ty już nie pierwszy raz czepiasz się do kogoś w taki właśnie sposób.
Po prostu przestań i pisz normalnie. Masz do powiedzenia dużo mądrych rzeczy - byłam np pod wrażeniem Twojego wpisu w wątku Deszczu.
Bez sensu pajacujesz.
Tyle na ten temat.

513

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę
ulle napisał/a:
DeepAndBlue napisał/a:
ulle napisał/a:

Nie obchodzi mnie, co Ty lubisz.
Powtórzę raz jeszcze - to co piszesz czytają ludzie i ja też czytam i przeszkadza mi Twój napastliwy ton.

To nie do Ciebie, to raz. Po drugie nie obchodzi Cię co ja lubię (a też mam sporo zastrzeżeń do twojego stylu) ale mnie ma obchodzić czego Ty nie lubisz? A mnie też to nie obchodzi czego ty nie lubisz tongue

Jeśli tak objawia się u Ciebie dobry humor, to nawet wolę nie wyobrażać sobie, jak musisz być rozdarta mając zły humor.
Ok, koniec na tym.
Wiem, że się wtraciłam, ale źle reaguje na agresję, a Ty już nie pierwszy raz czepiasz się do kogoś w taki właśnie sposób.
Po prostu przestań i pisz normalnie. Masz do powiedzenia dużo mądrych rzeczy - byłam np pod wrażeniem Twojego wpisu w wątku Deszczu.
Bez sensu pajacujesz.
Tyle na ten temat.

ulle
Ona tak ma, obrazić, wyszydzić, obrócić kota ogonem, oskarżyć o agresję taka...lempartowa.
Proponuję omijać.

514

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę
maku2 napisał/a:
ulle napisał/a:
DeepAndBlue napisał/a:

To nie do Ciebie, to raz. Po drugie nie obchodzi Cię co ja lubię (a też mam sporo zastrzeżeń do twojego stylu) ale mnie ma obchodzić czego Ty nie lubisz? A mnie też to nie obchodzi czego ty nie lubisz tongue

Jeśli tak objawia się u Ciebie dobry humor, to nawet wolę nie wyobrażać sobie, jak musisz być rozdarta mając zły humor.
Ok, koniec na tym.
Wiem, że się wtraciłam, ale źle reaguje na agresję, a Ty już nie pierwszy raz czepiasz się do kogoś w taki właśnie sposób.
Po prostu przestań i pisz normalnie. Masz do powiedzenia dużo mądrych rzeczy - byłam np pod wrażeniem Twojego wpisu w wątku Deszczu.
Bez sensu pajacujesz.
Tyle na ten temat.

ulle
Ona tak ma, obrazić, wyszydzić, obrócić kota ogonem, oskarżyć o agresję taka...lempartowa.
Proponuję omijać.

W ubiegłym tygodniu miałam bliskie spotkanie z lampartowa ( widziałam ją po prostu w sklepie), jejku myślałam że padnę z wrażenia.
DeepAndBlue potrafi naprawdę madrze napisać np u Deszcza, ale czasem wypali z takim tekstem, oczywiście w kierunku innej osoby, że człowiek zastanawia się, co jest nie tak z tą kobietą. Mnie takie zachowania zwyczajnie drażnią.

515

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę

Ulle... taki mały czubek ze mnie smile Każdy ma jakąś formę ekspresji i styl. Nie każdy z każdym się rozumie. Nie nadajemy wszyscy na takich samych falach. Dużo jest dopowiadania. Ale gdyby Olinka mi takie zarzuty postawiła to bym wzięła je bardziej do serca, bo ona jest stonowana i wyważona, wymaga najpierw od siebie... a ponieważ Twoja ekspresja akurat jest mocna, często ofensywna i również dostajesz podobne pretensje jakie mi zarzucasz to nie biorę wink Myślę nawet, że taka różnorodność ma swoje zalety.

Myślę, że "bystrzak" nie jest jakimś strasznym określeniem. I kolejny post wolałabym już poświęcić Autorowi, bo ma mega Sajgon i długo trzeba zbierać informacje a układać je to już w ogóle. Można zawrotów głowy dostać. Ale nie chce się przyznać czy był aktywny na tej grupie a to by z grubsza wyjaśniło sprawę jak jego żona się znalazła dokładnie na tej samej. Trudno.

A Maku to się tak zawsze wychyla tylko jak ma zaplecze w pobliżu. Meh... Wolę solo. I myślę, że skoro on mi oddał lamparcicą yikes (ałaa!! moje uczucia!) to jesteśmy kwita za makówkę i kapuściany łeb smile W sumie to nie znam gorszej obelgi yikes Już dawno daliśmy sobie po gębie, ale teraz to mnie znokautował i ja wyciągam białą flagę. Nie będę się mścić. Słowo honoru wink

516 Ostatnio edytowany przez ulle (2022-06-09 21:31:28)

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę
DeepAndBlue napisał/a:

Ulle... taki mały czubek ze mnie smile Każdy ma jakąś formę ekspresji i styl. Nie każdy z każdym się rozumie. Nie nadajemy wszyscy na takich samych falach. Dużo jest dopowiadania. Ale gdyby Olinka mi takie zarzuty postawiła to bym wzięła je bardziej do serca, bo ona jest stonowana i wyważona, wymaga najpierw od siebie... a ponieważ Twoja ekspresja akurat jest mocna, często ofensywna i również dostajesz podobne pretensje jakie mi zarzucasz to nie biorę wink Myślę nawet, że taka różnorodność ma swoje zalety.

Myślę, że "bystrzak" nie jest jakimś strasznym określeniem. I kolejny post wolałabym już poświęcić Autorowi, bo ma mega Sajgon i długo trzeba zbierać informacje a układać je to już w ogóle. Można zawrotów głowy dostać. Ale nie chce się przyznać czy był aktywny na tej grupie a to by z grubsza wyjaśniło sprawę jak jego żona się znalazła dokładnie na tej samej. Trudno.

A Maku to się tak zawsze wychyla tylko jak ma zaplecze w pobliżu. Meh... Wolę solo. I myślę, że skoro on mi oddał lamparcicą yikes (ałaa!! moje uczucia!) to jesteśmy kwita za makówkę i kapuściany łeb smile W sumie to nie znam gorszej obelgi yikes Już dawno daliśmy sobie po gębie, ale teraz to mnie znokautował i ja wyciągam białą flagę. Nie będę się mścić. Słowo honoru wink

To wyjaśnij autorowi o co chodzi z tymi grupami, bo on już kompletnie pogubil się w tym wszystkim. Ktoś powinien postawić go do pionu. Ja zaczęłam czytać. Jego wątek, ale zabrakło mi cierpliwości, a on naprawdę potrzebuje pomocy.
DeepAndBlue może Ty będziesz potrafiła wyciągnąć go z tego labiryntu.

517

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę

No pogubiłem się trochę, przyznaję. W sumie to już bez znaczenia jak moja żona trafiła na tą grupę, liczy się fakt, że chce kogoś "odzyskać". Myślicie, że dobrym pomysłem będzie wysłanie jej życzeń urodzinowych za kilka tygodni? Bo to jedyny pretekst w najbliższym czasie, żeby jeszcze poszukać z nią kontaktu.

518

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę

Ciężko to poukładać, Ulle... Do tego dochodzą różne domysły... Robi się bajzel informacyjny, a ich komunikacja leży i kwiczy.

A czemu straciłaś cierpliwość? Taka emocja też niesie informację.

Do pionu... Hmm... Jeśli ma nerwicę, jak wspominał i jest w trakcie leczenia (?) to na efekty trzeba poczekać, za mało czasu upłynęło. Do tego ma dość pasywną postawę. I chyba jeszcze się nie zreflektował nad tym związkiem tak naprawdę.

Na dodatek jest jeszcze ona ze swoimi demonami.

Myślę, że z ustawianiem do pionu to akurat Ty masz lepsze predyspozycje wink Ja mogę być za miętka bo mam taki pik pik w głowie, że jak pojawia się temat zaburzeń psychicznych to stąpam po kruchym lodzie.

Postaram się coś napisać, ale nie chce teraz wysłać jakiegoś babola. Przyjdzie na to czas.

A z tymi grupami to chodzi o to, że jeśli jakiś znajomy jest aktywny na jakiejś grupie to jego aktywność pokazuje się w feedzie u znajomych. Np żona przegląda ścianę na fejsie, widzi jakiś post z obcej jej grupy ale polubionej przez jej męża, o ile grupa jest publiczna. To by mogło wyjaśnić jak się tam pojawiła, ale za mało danych by to stwierdzić na pewno. Natomiast prawdopodobieństwo, że pojawiła się tam przypadkiem jest dość niskie.

Najwięcej pomogła by im szczera rozmowa ale oni nie potrafią tego robić. Bazują na domysłach. Mają zawahania. Potem jakiś obrany cel, typu to koniec. A potem chwila zwątpienia. A potem powrót do postanowienia. I taka huśtawka. A szczere rozmowy nie są łatwe. Naprawdę, niektórzy ludzie są bardzo ułomni pod tym względem. Sama się do nich zaliczam. I nie chodzi o brak szczerości ale o brak kierunku w rozmowie, czasem uprzedzenia, właśnie ten mur... Nieporządek w głowie. Brak planu co chce się przekazać. Co chce się dowiedzieć. Czego się chce i jak się chce to zrobić. Często wstyd. Często duma. Często poczucie, że się spieprzyło, ale i poczucie, że się zostało skrzywdzonym. Jak dzieci we mgle... Potem masz świadomość, że zostałeś źle odebrany. Nie wiesz jak to naprawić. Po drugiej stronie jest osoba, która też sobie z tym nie radzi...

Opcja ze zdradą, myślę, że byłaby takim ułatwieniem akurat. Scenariusz, który spadłby z nieba. Bo po co wtedy się plątać w swoich nadziejach i ułomnościach? Zdradziła. Wszystko jasne. Wszystkie dziwne zachowania można wtedy przypisać do tego czynu. Czas na leczenie ran. A tak? Są domysły, owszem ale one nie dają zaspokojenia. Zostawiają okienko "a co jeśli nie" i mózg świruje. Wtedy przez tydzień można chodzić hardo, zdradziła to koniec. A potem kolejny tydzień z wątpliwościami.

Ciężka sytuacja. Na dodatek żaden z nich nie jest człowiekiem typu "opoka", ani on, ani ona. Oboje słabi i chyba nawet ich sytuacja materialna na to wskazywała. Ona była słaba cały czas a Autor jak się rozleciał to oboje uciekli do rodziców, ona do swoich a on potem do swoich.

hmm

519

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę
DeepAndBlue napisał/a:

Wszystkie dziwne zachowania

hmm

Pytanie, wcale nie głupie: czy w wykonaniu tej żony faktycznie były jakieś dziwne zachowania?
Twarde fakty są takie, że ona wyniosła się od Autora i złożyła pozew o rozwód.
Tyle.
Cała reszta to domysły lub wręcz urojenia Autora wątku, w stylu, że ona coś tam napisała na fejsie i to pewnie jest zawoalowana wiadomość dla niego. Albo dodała jakieś zdjęcie, albo usunęła i też tydzień medytacji 'co poetka miała na myśli'.
A najpewniej nie miała nic, bo fakty jakie są, podałam wyżej.
Rozgrzebywanie każdego pierdnięcia pod kątem ukrytych celów jest bez sensu.

520

Odp: Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę

Były, były...

Jeśli dana osoba potrafi tak patrzeć na sprawy, ale szczerze... również w głowie i sercu... tak jak Ty noben to właściwie nie musi nigdzie prosić o pomoc. Taka osoba jest silna, twarda, niezłomna, nie ważne co było, ważne jaki jest efekt końcowy, życie toczy się dalej, zbieramy dvpę w troki, zajmujemy się czymś innym, było minęło, przede mną nowy rozdział, jestem gotowy na to, zdeterminowany, dam sobie może ileś czasu na żałobę, o jakiejś porze, ale nie będę sobie tym zawracać gitary, taka i taka jest dla mnie z tego lekcja, taki i taki miało to dla mnie sens, ja decyduję jaki to sens i jaka to lekcja, przypisuję tym wydarzeniom taką istotność i idę dalej...

Tylko tu jest inny przypadek...

Posty [ 456 do 520 z 595 ]

Strony Poprzednia 1 6 7 8 9 10 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Żona zostawiła mnie po 13 latach. Proszę o pomoc, poradę

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024