Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 113 ]

1 Ostatnio edytowany przez TenJedyny2020 (2021-04-19 23:21:49)

Temat: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?

Od kilku miesięcy próbuję znaleźć dziewczynę do związku i ewentualnego późniejszego małżeństwa. Zauważyłem, że najwięcej takich, które mi się najbardziej podobają jest na ulicach i w galeriach. Postanowiłem wziąć sprawy w swoje ręce i spróbować poznać te dziewczyny.

Rozmowę zaczynam tekstem, że chcę się z nią przywitać. Potem poznajemy swoje imiona. Tutaj pojawia się problem. Większość dziewczyn mi grzecznie oznajmia, że się spieszy i nie ma czasu rozmawiać. Grzecznie się z nimi żegnam. Nigdy nie jestem nachalny.

Drugą reakcją jest zupełne zignorowanie. Dziewczyny nie chcą nawet mnie wysłuchać, tylko omijają i odchodzą bez słowa.

Nie śmierdzę, nie jestem wulgarny ani agresywny. Staram się być normalny i przyjazny. Podszedłem do kilkudziesięciu dziewczyn i żadna nie chciała ze mną rozmawiać.

Chciałbym też pójść na kursy tańca i zajęcia z jogi. Myślę, że tam miałbym większe szanse. Jednak obiekty z takimi zajęciami są pozamykane i nie wiadomo, kiedy ani czy w ogóle je otworzą.

W związku z powyższym, zostają tylko te miejsca publiczne. Co mogę zrobić, żeby móc poznać dziewczynę? Tak naprawdę wystarczy mi jedna, która będzie chciała nawet krótko porozmawiać i wymienić się kontaktami.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?
TenJedyny2020 napisał/a:

Od kilku miesięcy próbuję znaleźć dziewczynę do związku i późniejszego ewentualnego małżeństwa.

Może zacznijmy od podstaw, czyli błędu, który pojawia się w tym zdaniu, a dopiero potem przejdźmy dalej.

3 Ostatnio edytowany przez TenJedyny2020 (2021-04-19 23:23:54)

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?

Poprawiłem szyk. Ortograficznie zdanie wygląda w porządku.

4

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?

Nie o to chodzi - na starcie wylewa się z Twojego posta desperacja.
Panie to czują na kilometr.

Dodatkowo nikt nie lubi być zaczepiany w miejscu publicznym.
Jakby Miss Polonia mnie zaczepiła podczas roboty to nie usłyszałaby w odpowiedzi coś, co Ty usłyszałeś.

TenJedyny2020 napisał/a:

Nie śmierdzę, nie jestem wulgarny ani agresywny. Staram się być normalny i przyjazny. Podszedłem do kilkudziesięciu dziewczyn i żadna nie chciała ze mną rozmawiać.

A jesteś chociaż sobą?

5

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?

To są tylko intencje długoterminowe, które mam gdzieś z tyłu głowy. Do każdej rozmowy podchodzę na luzie i z pozytywnym nastawieniem.
Tak, jestem sobą.

6 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-04-19 23:49:01)

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?

No z poznawaniem przez podejście na ulicy czy tam w galerii to ciężko. Wiele dziewczyn nie czuje się bezpiecznie w takiej sytuacji. Zgadzam się że o niebo lepszą opcją są jakieś zajęcia albo aktywność przy której ludzie się poznają - wtedy zagadanie ma już inny wydźwięk niż zaczepka na ulicy. Idzie wiosna, zaczekaj te dodatkowe dwa miesiące aż wszystko się zacznie powoli w tej czy innej formie otwierać i wtedy spróbuj

7 Ostatnio edytowany przez kochanie123 (2021-04-20 01:50:53)

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?

Ej chłopie nie rób tak. Nawet gdybyś wyglądał jak Don Juan to nie zaczepiaj w taki sposób kobiet w centrach handlowych itp. To bardzo nienaturalne. W obecnych czasach ludzie są dzicy, łatwiej nawiązać z kims kontakt przez net niż w taki sposób jaki opisałeś, bo śmierdzi to desperacją. W ten sposób odpychasz od siebie kobiety. Więc szybciej nawiążesz kontakt np przez fb. Jeśli masz jakieś pasje czy zainteresowania to najprostsza drogą będzie zapisanie się na fb do jakichś grup tematycznych i udzielanie się tam. (Wstaw w kilka zdjęć na swój profil tylko takich sensownych, żadnych burackich z gołą klatą, złapanym szczupakiem czy z piwskiem w ręku itp.) A na grupach też łatwo o integrację, gdy będziesz się udzielał w komentarzach, później już pójdzie samo. Ale nie na ulicy gdzie ludzie zazwyczaj gdzieś się spiesza, mają na głowie różne sprawy, przemieszczają się. Nie rób tak, bo to bez sensu.
I jeszcze jedno, nigdy na początku znajomości nie zdradzaj się że szukasz na już poważnego związku czy żony bo od razu zostaniesz zdyskwalifikowany przez większość kandydatek, chyba że trafisz też na despetatkę ale raczej takiej byś nie chciał poznać. Podchodź do znajomości na luzie, a z czasem wybadasz czy warto angażować się w relację czy też nie.

8

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?

Joga, taniec, zumba, organizowane wycieczki spacery - tam znajdziesz mnóstwo kobiet, prędzej będzie okazja aby się poznać. Z miejsc publicznych to może bardziej parki.
Weź pod uwagę, że większość ludzi jest w związkach, postaraj sie nie wyglądać jak desperat. Dobrze, że się nie boisz zagadać

9

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?

Chodzenie na jogę tylko po to, żeby poznać tam osobę do zwiazku uważam za kiepski pomysł. Joga to nie jest aktywność psychicznie dla wszytkich, zalezy jeszcze jaki rodzaj jogi itp. Ona nie musi ci sie spodobac, na zajęciach bedziesz się męczyl, a i moze się tez okazac że wszystkie uczestniczki będą niezainteresowane twoimi podrywami.

10

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?

Podejrzewam, że z tą integracją nie będzie tak łatwo, skoro mamy pandemię. Duże grupy ludzi poznawane na żywo odpadają. Podejrzewam, że trzeba będzie przeszukać wiele grup. Ważnym czynnikiem jest to, żeby to były grupy z dużą liczbą dziewczyn.

Przy samym podejściu nie myślę w ogóle o tym, że szukam żony. Jestem po prostu otwarty na znajomość. Podchodzę do tego na luzie. Desperacja nigdy nie jest dobra.

11 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-04-20 08:24:02)

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?

A ja ostatnio umówiłam się właśnie z fejsbuka (grupa tematyczna) na spacer z grupka nowych ludzi, było nas z 6-7, odległość zachowana a nowe znajomości nawiązane. Jak będzie cieplej może ogarniemy jakiś piknik albo przejażdżkę rowerowa.

12

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?

Zapisywanie się zumbe, joge czy wycieczki TYLKO po to żeby poznać osobę do związku jest jeszcze bardziej desperackim działaniem niż podejść do dziewczyny do dziewczyny w przypadkowym miejscu i powiedzenie że mu się podoba. Desperacja to uczepienie się jednej możliwości z przekonania że nie ma się szans gdzie indziej.  Jak autor będzie co tydzień przychodził na zajęcia na które naprawdę chodzić nie chce z tą samą grupą ponieważ jest w niej jakaś kobieta która mu się podoba nie ma szans żeby nie pokazać typowych desperackich zachowań które kobiety świetnie wyczuwają. Lepsze już byłyby jednorazowe eventy ale teraz zostały wstrzymane lub przeniesione do Internetu. Autorowi posta chciałbym powiedzieć że takie zagadanie może wyglądać dziwnie na początku ale jeżeli swoją postawą pokaże że dobrze czuje się w tej sytuacji i nie nie dzieje się nic złego dziewczynie ten stan się udzieli. Dużo ważniejsze od tego co powiesz jest to jak będziesz się prezentował i nie mówię tu o bycie czystym i dobrze ubranym bo to absolutna podstawa ale o uśmiechu, braku spięcia w mowie ciała, mówieniu w sposób którego chce się słuchać. Jeżeli autor będzie tak się prezentował miejsce zagadania nie będzie miało znaczenia. Jeżeli chodzi o dziewczyny które nie miały czasu to myślisz że gdyby to była prawda a chciały się spotkać nie znalazły by 10 sekund na wymianę kontaktów. Jak to mówią Kto nie chce znajdzie powód, kto chce znajdzie sposób.

13

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?

Jeśli Twoją intencją z góry jest zawarcie małżeństwa, to kobieta od razu to wyczuje i będzie uciekać w podskokach. Zresztą podobnie, jak zapewne niejeden facet. Takie sytuacje jak w galeriach czy na ulicy, są dzisiaj(stety czy niestety) nienaturalne. Druga strona od razu widzi, w jakim celu jest zaczepiana i dlatego nie wyraża chęci na kontynuowanie znajomości. Tym bardziej, jesli takie akcje mają miejsce w tzw biegu, gdzie rzeczywiście ludzie mogą się spieszyć i nie mieć głowy akurat do nawiązywania nowych znajomości..

14

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?

To nie o samo malzenstwo chodzi tylko o to, jak reaguje czlowiek, ktory jest zagadany w miejscu publicznym, na ulicy czy w galerii handlowej. Dla mnie takie cos jest mega nieprzyjemne, niekomfortowe i robie wszystko, zeby takiego czlowieka splawic. Nie jestesmy nastawieni na poznawanie ludzi na ulicy.

15 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-04-20 11:09:08)

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?

Autorze, korzystny moment na rozmowę i zawieranie znajomości jest wtedy, kiedy druga strona czuje się komfortowo..Zastanów się, jak Ty byś zareagował, gdyby ktoś w ten sposób Ciebie zaczepił. Powim Ci od razu z góry, że zdecydowana większość ludzi co najmniej grzecznie przeprosi swojego rozmówcę, twierdząc(słusznie zresztą), że akurat są zajęci. Jak spotykasz ludzi na ulicy, to raczej nie włóczą się oni tam bez celu, ale gdzies podążają za swoimi sprawami.

16 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2021-04-20 10:53:47)

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?

Właśnie nie jesteśmy przyzwyczajeni i duża część osób po prostu odruchowo ucieknie. Jak ktos mnie zagaduje to zwykle chodzi o pieniądze.
Ale rób jak chcesz. Bywa, że ludzie poznają miłość na ulicy. Choć raczej można wyczuć czy ktoś przyszedł na łowy czy sytuacja wynikła naturalnie. Zagaduj jak gdzieś jesteś przy okazji.
No i jak bedziesz w grupie i będziesz próbował umówić się z wieloma dziewczynami, to będziesz miał reputację desperata. Lepiej nawiązywać kontakty nie zdradzając intencji na początku. Lub tylko jak ktoś się bardziej podoba.

17

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?

Chyba nie ma gotowej recepty bo to czy jakaś dziewczyna będzie chciała z Tobą porozmawiać i wymienić numerami zależy od wielu rzeczy. Po pierwsze czy wpadniesz jej w oko, a po drugie czy przez tą krótką chwilę wzbudzisz w niej zainteresowanie i zaufanie. Najlepiej wykorzystać jakąś sytuację, zapytać o cos, nawiązać do czegoś, wejść na jakiś temat, który pozwoli na swobodną wymianę kilku zdań, a dopiero potem jak już widzisz, że dziewczyna podejmuje rozmowę i czuje się swobodnie, możesz poprosić o numer.
Ja poznałam swojego partnera w miejscu publicznym. Za pierwszym razem tylko się za sobą obejrzeliśmy (odruch bezwarunkowy a to już oznaczało, że wpadliśmy sobie w oko), natomiast za drugim on zagadał nawiązując do tamtej sytuacji, coś na temat tego, że to nie przypadek (już nie pamiętam co dokładnie) i tak zaczęliśmy sobie na luzie rozmawiać, pamiętam, że mnie czymś rozbawił, co jeszcze bardziej mnie do niego przekonało (uwielbiam ludzi z poczuciem humoru), do tego zachowywał się bardzo kulturalnie. Przyznam, że nie wahałam się sekundy by dać mu numer, kiedy o niego poprosił.
Moja znajoma z kolei poznała swojego faceta w parku na spacerze. Była tam z koleżanką, a on z kolegą. Zaczepili ich jakimś zwykłym pytaniem i po prostu do nich dołączyli. Był dzień. Rozmowa o wszystkim i o niczym, miło spędzony czas, aż tu na "do widzenia", jeden z nich pyta moją znajomą czy się z nim umówi na kawę. Oczywiście się zgodziła. Podejrzewam jednak, ze gdyby on od razu ją o to zapytał, też by go olała.
Jak się już gdzieś kogoś widziało i/czy spędziło trochę czasu na luźniej rozmowie, jest znacznie łatwiej.

18 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-04-20 11:18:59)

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?

Raczej mała szansa istnieje, że ktoś nie będzie po prostu czymś ważniejszym zajęty. Sytuacja w parku już ułatwia zadanie, bo to raczej wolny czas, spokojnie można poświęcić pare minut na rozmowę, choć i tak akurat pewnie jedna i druga strona miała ochotę i/lub humor na zawieranie znajomośći a nie zawsze tak bywa. Powtórne, przypadkowe spotkania tez już coś niosą ze sobą i zawsze można nawiązać do teog pierwszego razu. Natomiast takie zaczepianie na ulicy lub w galerii, gdzie ktoś od razu prosto z mostu się przedstawia nie brzmią zachęcająco. Obrazki takie kojarzyć się będą zawsze z wkręcaniem ludzi w progrmach typu "ukryta kamera". Większość osób nie poczuje się swobodnie, kiedy się do nich podjedzie i od razu zacznie się przedstawiać.

Dawno temu, w czasach szkolnych, na wycieczce klasowej, jedna próbowała nawiązać ze mną bliższy kontakt na lodowisku, nieznacznie wjeżdżając na mnie.. smile Potem próbowała niby to nauczyć mnie jazdy, trzymając za rękę..No cóż, znajomość nie rokowała a sama jazda o mało nie skończyła się dla mnie na bandzie..Zatem widzisz, prędzej w takich miejscach, jak właśnie pewne obiekty służące wypoczynkowi, mogą okazać się dobre dla poznania kogoś.

19

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?

Uczestniczyłam w kilkunastu szkoleniach, gdzie poznawanie przypadkowych osób na ulicy było jednym z obligatoryjnych elementów.
Ktoś, kto odnosi się do takich sytuacji bazując wyłącznie na własnych wyobrażeniach, nie wie o czym mówi.
Bez urazy.
Ludzie - niezależnie od wieku, płci etc. bardzo chętnie nawiązują nowe znajomości w taki właśnie sposób. Fakt, że to niecodzienne potrafi wręcz pomóc.
No chyba że sprawiasz wrażenie żula, akwizytora, albo gwałciciela.
W przypadku podrywu na pewno nie pomoże aparycja desperata albo totalnego nudziarza i -obawiam się - w tym konkretnym przypadku to jest problemem.
W miarę normalna dziewczyna na w miarę fajną ''zaczepkę'' w miarę fajnego chłopaka zareaguje w miarę fajnie.
I zakładając, że nigdzie się nie spieszy i właśnie nie pochowała ukochanego chomika, to z przyjemnością sobie pogada, czy pożartuje. Bo człowiek to istota społeczna jest wbrew pozorom.
No ale musi być jakaś pozytywna emocja na dzień dobry, a nie informacja że chcesz się przywitać...No bez żartów..

20

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?

Ogólnie zajęcia fitness i spacery są dobrymi pomysłami. Poszukam takich grup na Facebooku. Do parków nie jestem zbytnio przekonany, bo ten dystans 1,5 metra będzie dla mnie trochę dziwny. Jak dziewczyna będzie w związku, to się po prostu pożegnamy i tyle. Ewentualnie zostaniemy dalszymi znajomymi.

Jeżeli mi się jakieś zajęcia bardzo nie spodobają, to nie będę przecież tam na siłę chodzić. Dużo pewnie zależy od prowadzącego i jaką tworzy atmosferę. Tak samo, jeśli uczestnicy będą niesympatyczni i zdystansowani, to nie będę miał wyrzutów sumienia przed zmianą zajęć albo grupy. Nie wykluczam też, że poznam na tyle ciekawych ludzi obojga płci, z którymi tez będę mógł utrzymywać relacje koleżeńskie. Sprawa jest generalnie otwarta.

Trudno mi się zgodzić, że samo zagadanie na ulicy to już jest desperacja. Rozumiem, gdybym nie dawał tym dziewczynom odejść, zagadywał hurtowo do każdej po kolei albo biegał za nimi. Jednak robię to taktownie. Każda dziewczyna może odejść w dowolnym momencie nawet bez żadnego słowa. Nie robię jej z tym żadnego problemu. Jest mi przykro, ale szanuję jej prawo do każdego zachowania.
Niektórzy z Was twierdzą, że samo to, iż chcę znaleźć sobie dziewczynę jest desperackie. Mam na nią czekać w domu, aż w magiczny sposób spadnie mi z nieba i zapuka do moich drzwi? Z takim podejściem do żadna para nie powinna się poznać, bo ten kto podejmuje inicjatywę jest desperatem. Ludzie powinni w takim razie wyginąć w ciągu  kilkudziesięciu lat. Takie podejście jest totalnie absurdalne.

Jestem pozytywnie nastawiony, uśmiechnięty i czysty. Widać to nie wystarczy. Nie patrzę na każdą dziewczynę którą spotkam jak na żonę. Sprawa jest otwarta i niekoniecznie musimy do siebie pasować.

Zastanawiam się z czego wynika ta ogólna niechęć do nawiązywania znajomości w miejscach publicznych? Czy to nie jest traktowanie drugiego człowieka z góry i bez szacunku? Takie negatywne nastawienie, że każdy jest psycholem i jakimś zwyrodnialcem. To tak, jakby zamykać każdego w więzieniu, bo może być potencjalnym mordercą. Złych ludzi można równie dobrze spotkać na zajęciach, w parku, czy na wycieczce. Ja zawsze staram się wysłuchać drugiego człowieka, kiedy mnie zaczepia w miejscu publicznym. Jeżeli zaczyna cwaniakować, to go olewam. Gdyby dziewczyna by do mnie tak podeszła, to chętnie bym z nią porozmawiał. Podstawową zasadą jest to, żeby traktować innych tak samo, jak my chcemy być traktowani.

Nie wydaje mi się, żebym był brzydki, miał twarz mordercy, gwałciciela, czy nudziarza. Poza tym, mam maseczkę, która zasłania dużą część twarzy. Mogę też spróbować zagadać z jakimś innym tekstem (np. komplementem) i zobaczyć, jakie będą reakcje.

21

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?

Aby zacząć rozmawiać z nieznajomym na ulicy w biegu  to musi być jakiś dobry konkretny powód.
A maska to dodatkowe utrudnienie.
No i ludzie boją  się zarazić.  Sam też nie wiesz w sumie jak dziewczyna wygląda bez maski ona nie wie czy pod maską  nie masz sumiastych wąsisk oblepionycb ketchupem.
Może jednak odczekać?

22

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?

Czytałem opinie, że maseczek nie zdejmiemy już nigdy, bo wirus w magiczny sposób nie zniknie.

23 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-04-20 17:26:57)

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?

Opinie to można przeczytać nawet o tym że wirus nie istnieje big_smile

Przecież chociażby latem nastąpi poluzowanie restrykcji a przynajmniej do tego stopnia żeby zdejmowac maseczki np na dworze albo móc się w niektóre miejsca wybrać. Nie mówię że pandemia zniknie ale nierealne jest myślenie że następne 20 lat wszyscy będą permanentnie zapanowani w maseczki i zapuszkowani że własnym domu 24h 365 dni w roku.

W zeszłym roku latem byłam na kilku zajęciach na świeżym powietrzu m. in. z jogi. Możesz czegoś takiego poszukać skoro miałeś jogę gdzieś z tyłu głowy już

24

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?

Co to jest twarz gwalciciela? Najczęstszymi sprawcami gwałtów sa osoby z najblizszego otoczenia ofiary.

25

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?

"Zastanawiam się z czego wynika ta ogólna niechęć do nawiązywania znajomości w miejscach publicznych? Czy to nie jest traktowanie drugiego człowieka z góry i bez szacunku? Takie negatywne nastawienie, że każdy jest psycholem i jakimś zwyrodnialcem. To tak, jakby zamykać każdego w więzieniu, bo może być potencjalnym mordercą. Złych ludzi można równie dobrze spotkać na zajęciach, w parku, czy na wycieczce"

Za dużo sobie projektujesz. Po pierwsze, to np w Warszawie ludzie są zabiegani, nie zawsze im się chce rozmawiać i nie mają takiego obowiązku by poświęcać czas każdemu, kto sobie tego życzy. Dużo zależy jakie wrażenie sprawiasz i jakie są okoliczności.

Co do zajęć typu joga itp to szanse poznania kogoś zależą od miejsca. Czy jest jakaś społeczność, czy tylko ludzie wpadają na zajęcia i nawet nie zamienią slowa i już lecą.

26

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?

Zgodzę się z Elą, że konieczny jest konkretny powód, aby zacząć znajomość.
Pewna sytuacja czy zdarzenie, które pozwala stworzyć okazję do rozmowy, nie zaś podchodzenie do losowych osób w biegu i przedstawianie się..

27

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?
Lucyfer666 napisał/a:

Nie o to chodzi - na starcie wylewa się z Twojego posta desperacja.
Panie to czują na kilometr.

Pragnienie związku to nie desperacja. Nie przesadzajmy.


Autorze, myślę że najlepiej poznawać dziewczynę w parku albo w klubie bo tam jest największa szansa że są zrelaksowane, w dobrym humorze.

28

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?

Żadne poznawanie na żywo. Odpuść sobie. To jest dobre dla 15-25 latków, ale nie przystoi dorosłemu facetowi się tak poniżać i zagadywać do totalnie obcych kobiet.

Praca, szkoła, studia, znajomi - to są najlepsze miejsca, bo jest wspólny kontekst. Zajęcia jogi, fitnesu czy inne - odradzam. Tam powinno się poznawać ludzi ale na stopie koleżeńskiej. Bo z tego się zrobi kwas. Jesteś w grupie z dziewczyną, zagadasz, ona obroci ci tyłek w grupie i będziesz miał toksyczną atmosferę, aż ci się odechce chodzić. Poza tym nic mnie bardziej nie denerwuje niż gadający ludzie na siłowni, serio. Chcesz sobie zrobić szybko trening i iść do domu a tu ktoś ci stoi 30 minut przy maszynie bo musi sobie poflirować albo zagadać do dziewczyny. Nawet jakby do mnie podeszła jakaś niewiadomo jak piękna fitnesiara i zagadała to bym jej powiedział - sory, mam konkretny trening, nie mam czasu, po treningu możemy pogadać. Szanujmy się i swój czas.

Najlepsze są portale randkowe, tylko trzeba mieć dobre zdjęcia. Dobry kąt, oświetlenie, poprawka graficzna w programie typu photoshop. Najlepiej jakby jakiś znajomy/znajoma fotograf ci zrobili zdjęcia i podrasowali. Portale są fajne z tego względu, że od razu wiesz czego chce druga strona i ty. Podchodzisz na ulicy i co:
- 20% szans na to, że jest zajęta
- 20% szans na to, że akurat ma zły dzień
- 20% szans na to, że akurat przypominasz jej byłego i da ci kosza
- 20% szans na to, że jest lesbijką
- 20% szans na to, że akurat jest wolna, ładna, fajna i jeszcze chętna na ciebie.
Bez sensu. Na portalu masz jasno parę, wiesz czego kto szuka i się umawiasz.

29

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?
Witold12 napisał/a:

Żadne poznawanie na żywo. Odpuść sobie. To jest dobre dla 15-25 latków, ale nie przystoi dorosłemu facetowi się tak poniżać i zagadywać do totalnie obcych kobiet.

Na początku każdy jest obcy. Miejsce poznania jest tak naprawdę mało ważne, ważna jest energia jaka panuje między jednym a drugim tzw. flow. Czy przystoi? A czy to ważne? To twoje życie i sam musisz zdecydować czy jeżeli zobaczysz bardzo fajną dziewczynę którą chciałbyś poznać ważniejsze dla ciebie będzie opinia opinia przeciętnego Kowalskiego o tym że nie przystoi czy potencjalna fajna rozmowa, możliwa znajomość czy nawet relacja. Twój wybór.

Witold12 napisał/a:

Praca, szkoła, studia, znajomi - to są najlepsze miejsca, bo jest wspólny kontekst.

Tu się akurat zgadzam ale tylko jeżeli w takim miejscu jest ktoś kto naprawdę się podoba. Niestety nie każdy ma odpowiednią osobę w najbliższym otoczeniu

Witold12 napisał/a:

Zajęcia jogi, fitnesu czy inne - odradzam. Tam powinno się poznawać ludzi ale na stopie koleżeńskiej. Bo z tego się zrobi kwas. Jesteś w grupie z dziewczyną, zagadasz, ona obroci ci tyłek w grupie i będziesz miał toksyczną atmosferę, aż ci się odechce chodzić.

Z tym zgadzam się całkowicie

Witold12 napisał/a:

Najlepsze są portale randkowe, tylko trzeba mieć dobre zdjęcia. Dobry kąt, oświetlenie, poprawka graficzna w programie typu photoshop. Najlepiej jakby jakiś znajomy/znajoma fotograf ci zrobili zdjęcia i podrasowali.

A potem mamy mase ludzi rozczarowanych że osoba na randce nie wygląda jak na zdjęciu. W ten sposób pójdzie na milion nieudanych pierwszych randek bo każda dziewczyna będzie miała z tyłu głowy że została oszukana na początku i nie umówi się na drugą.

Witold12 napisał/a:

Portale są fajne z tego względu, że od razu wiesz czego chce druga strona i ty. Podchodzisz na ulicy i co:
- 20% szans na to, że jest zajęta
- 20% szans na to, że akurat ma zły dzień
- 20% szans na to, że akurat przypominasz jej byłego i da ci kosza
- 20% szans na to, że jest lesbijką
- 20% szans na to, że akurat jest wolna, ładna, fajna i jeszcze chętna na ciebie.
Bez sensu. Na portalu masz jasno parę, wiesz czego kto szuka i się umawiasz.

Ale statystykę wymyśliłeś. W rzeczywistości chodź ten sposób ma swoje wady to dzięki temu może zobaczyć jaka dziewczyna naprawdę jest (tam nie może użyć photoshopa). Przy odpowiednim podejściu w ten sposób łatwiej poznać fajną dziewczynę niż przebijać się przez miliony wiadomości na portalu. Widać Witold12 że tego nigdy (nawet jako 15-25 latek) nie próbowałeś i chyba nie korzystałeś z porali albo korzystałeś z nich bardzo dawno temu jeśli myślisz że to takie dobre rozwiązanie.

30

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?

Oczywiście, bo ja mam swoje zasady i się nie poniżam. No prawda jest taka, że większość kobiet na ulicy do których podejdziesz albo będzie zajęta, albo niezainteresowana, albo zniesmaczona twoim podejściem. Na ulicy każdy się spieszy i zostaniesz potraktowany jak "natrętny ulotkasz" Chyba że jesteś mega przystojne ciacho, ale czy wtedy musiałbyś się uciekać do takich kiepskich rozwiązań.

Portale są najlepsze - nie tracisz czasu tylko wiesz, że druga osoba chce tego samego co ty i jej się podobasz. Czasami ktoś na zdjęciach oszuka, no ale co w tym złego? Każdy szuka najlepszej opcji, nikogo nie interesują średniacy. Ja ci powiem szczerze, że na 5 kobiet z którymi ostatnio randkowałem tylko jedna mocno różniła się w wyglądzie na zdjęciach i rzeczywistości, więc dostała automatycznie kosza. Prawda jest taka, że jakby miał podchodzić i stalkować dziewczyny na ulicy to pewnie musiałbym zagadać do 50-100 kobiet, żeby trafić na 5 fajnych i zainteresowanych, reszta byłaby zajęta albo niezainteresowana. Straciłbym masę czasu i energii, w dodatku się poniżył i stresował niezainteresowane, spieszące się kobiety. Po co? Prawdziwy facet nie ugania się za kobietami, tylko szuka takich co traktują go na równi. Zagadując (do totalnie obcej kobiety, bez kontekstu) stawiasz się na niższej pozycji - zabiegającego. To nie jest i nie było męskie.

Mniej czytania jakichś redpillowych czy blackpillowych bzdur uwodzicieli, więcej realizmu. Porozmawiaj ze znajomymi itd. jak się poznali.

31

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?
Roxann napisał/a:

Chyba nie ma gotowej recepty bo to czy jakaś dziewczyna będzie chciała z Tobą porozmawiać i wymienić numerami zależy od wielu rzeczy. Po pierwsze czy wpadniesz jej w oko, a po drugie czy przez tą krótką chwilę wzbudzisz w niej zainteresowanie i zaufanie. Najlepiej wykorzystać jakąś sytuację, zapytać o cos, nawiązać do czegoś, wejść na jakiś temat, który pozwoli na swobodną wymianę kilku zdań, a dopiero potem jak już widzisz, że dziewczyna podejmuje rozmowę i czuje się swobodnie, możesz poprosić o numer.

No właśnie. Trzeba wykazać się wyczuciem i nie zagadywać do osób, które są czymś zajęte i/lub właśnie dokądś idą, ale do tych, co do których ma się pewność, że mają trochę wolnego czasu, nigdzie się nie spieszą, ale też np. nie mają potrzeby pobyć samemu ze sobą (park, ławka przy deptaku), jednym słowem wykazują zainteresowanie rozmową. Patrząc na temat od tej drugiej strony, to krótka, niby przypadkowa, naturalnie zainicjowana wymiana zdań relatywnie szybko potrafi dać nam obraz czy z taką osobą dobrze się nam rozmawia, czujemy się w jej obecności komfortowo i na koniec nie będziemy mieć oporów, by dać jej swój numer telefonu, czy jednak irytuje nas samą swoją obecnością i najchętniej od razu wysłalibyśmy ją na drzewo. W drugą stronę działa to tak samo - jeśli masz co najmniej średnio rozbudowaną tzw. inteligencję emocjonalną, powinieneś szybko wyczuć stosunek rozmówcy do Twojej osoby i jeśli cokolwiek zgrzyta, to sobie darować.
W każdym razie wydaje mi się, że najłatwiej do kogoś zagadać komentując coś, co się właśnie dzieje, czyli zachowanie psa, którego możecie wspólnie obserwować, najbliższe otoczenie czy zaistniałą właśnie sytuację. Kolejne tematy, o ile będzie między Wami "dobry klimat", wyjdą naturalnie. Żadnych uwag na temat wyglądu, a tym bardziej żenujących komplementów w typie tych z kursów PUA, żadnych wydumanych tekstów, silenia się na oryginalność. Bądź spontaniczny, ale bądź też sobą, to się najlepiej "sprzedaje", a przede wszystkim budzi zaufanie co do intencji. 

Ja jestem bardzo kontaktowa, często urządzam sobie luźne pogawędki z zupełnie przypadkowo napotkanymi, obcymi ludźmi, ale zdarza się, że czyjaś postawa, zachowanie, a nawet sam sposób mówienia wywołują u mnie może nie tyle niechęć, co kompletny brak zainteresowania. Tak więc ważne jest co się mówi, w jakich okolicznościach oraz jakie wysyła się sygnały.

TenJedyny2020 napisał/a:

Niektórzy z Was twierdzą, że samo to, iż chcę znaleźć sobie dziewczynę jest desperackie. Mam na nią czekać w domu, aż w magiczny sposób spadnie mi z nieba i zapuka do moich drzwi? Z takim podejściem do żadna para nie powinna się poznać, bo ten kto podejmuje inicjatywę jest desperatem.

Słuszne podejście, bo najgorsze co mógłbyś zrobić, to użalać się nad swoim losem i z pozycji własnych czterech ścian czekać na cud, który w ten sposób niemal na pewno się nie zdarzy. Musisz jedynie nieco zmienić sposób, w jaki usiłujesz kogoś poznać. Zresztą sam widzisz, że obecny nie chce działać.

32

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?
Witold12 napisał/a:

Portale są najlepsze - .

Nie są.
Na portale trafiają ludzie, u których zawiodły wszystkie 'normalne' metody znalezienia drugiej połówki.
Mówiąc najoględniej - bo zaraz się rzucą z krzykiem ci z porejestrowani na portalach - szału tam nie ma i właściwie każdy albo jest wprost nieciekawy, albo trzyma w zanadrzu jakąś niefajną niespodziankę w stylu trójka dzieci + status związku ''to skomplikowane''.

Doradzasz innym realizm, a tymczasem wszystko co piszesz to wydumana w czterech ścianach teoria pełna niesprawdzonych nigdzie założeń i uprzedzeń.

33

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?
Witold12 napisał/a:

Portale są najlepsze - nie tracisz czasu tylko wiesz, że druga osoba chce tego samego co ty i jej się podobasz. Czasami ktoś na zdjęciach oszuka, no ale co w tym złego? Każdy szuka najlepszej opcji, nikogo nie interesują średniacy. Ja ci powiem szczerze, że na 5 kobiet z którymi ostatnio randkowałem tylko jedna mocno różniła się w wyglądzie na zdjęciach i rzeczywistości, więc dostała automatycznie kosza.

Witold, a tak z ciekawosci, z iloma z tych dziewczyn, z ktorymi randkowales na portalu spotykales sie dluzej niz miesiac? smile bo rozumiem, ze ciagle szukasz?

34 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-04-22 07:37:32)

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?

To co pisze noben było prawda może z 15 lat temu jak portale randkowe były trochę na uboczu. Teraz są niejako normą, nawet wśród młodych ludzi którzy jeszcze bagażu w stylu rodzina, toksyczne związki, boczniaki, traumy sobie nie zdążyli napakowac. Dlaczego? Bo tak łatwiej.

Aczkolwiek fakt faktem mogą być też deską ratunku dla tych którym się mocno nie powiodło i w realu by nie mieli szans. Natomiast nie powiedziałabym że to znakomita większość

35

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?

Ja już pisałam co sądzę o portalach randkowych choć rozumiem, że ludzie z nich korzystają bo po prostu nie mają innego wyboru, a tak jest teoretycznie prościej i łatwiej.
Podejrzewam jednak, że nawet w tym miejscu sposób zagadania, temat rozmowy, jest ważny. Wiele osób leci na łatwiznę i wysyła te same treści do n liczby kobiet na zasadzie copy+past, wtedy wychodzą różne kwiatki. Dziewczyna dostaje wiadomość typu: "piękny masz uśmiech", kiedy na zdjęciu się nie uśmiecha. O zboczeńcach już pisałam bo tam podobno ich nie brakuje. Inny typ ponoć bardzo popularny to faceci, którzy nie potrafią nawet zdania skleić bez błędów ortograficznych.
Jak rozmawiałam jakiś czas temu ze znajomą, która na takich portalach w obecnych czasach szuka partnera, to bardzo ciężko jest o kogoś "normalnego" nawet do rozmowy, nie mówiąc o spotkaniu. Jak ktoś przystojniejszy czy jakiś widać, ogarnięty życiowo, to raczej nie szuka żony czy partnerki bo ją już ma, a konto na portalu ma założone w wiadomym celu.

36 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-04-22 10:14:13)

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?

Jak widać, każda z płci ma swoje powody, aby nieco ponarzekać na specyfikę portali..Zresztą sporo kwestii jest wspólnych, jak zwyczajne szukanie atencji, "rozrywki" czy odskoczni. Pojawiają się czasami wątki, kiedy osoba jest zaniepokojona, bo partner pisze z kimś tam przez neta, zapewniając, żę to tylko pisanie... Z boku, jak na to patrzę, to zadaję sobie pytanie: PO CO ktoś się bawi w ten sposób, mając partnera u boku?
Odpowiedź nasuwa się sama: pragnienie nowości, dlatego też cała masa ludzi, którzy zakładają tam konta nie ma innego celu, jak tylko znaleźć sobie rozrywkę od szarej codzienności..

37

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?

Prowadząc jako-takie życie w sposób automatyczny poznaje się dostateczną ilość ludzi, aby wśród nich kogoś sobie i szukać, i znaleźć.
Odwoływanie się do pomocy portali, ganianie po mieście specjalnie w celu poznawania samo w sobie świadczy, że coś w tym życiu jest mocno nie teges. W sensie, że NORMALNE relacje z innymi ludźmi leżą i kwiczą.
Bo przy w miarę normalnych relacjach są jakieś wyjścia, spotkania towarzyskie, wycieczki rowerowe czy nawet jakieś denne grille u stryjka Zbyszka, gdzie też może się trafić jakiś fajny kuzyn szwagierki ciotki Ziuty.

Dlatego ten wątek w sumie kręci się wokół zwalczeniu skutku problemu, a nie samego problemu, jakim jest brak normalnych, zdrowych relacji z innymi ludźmi.
Żaden portal i żadne ganianie po galeriach w perspektywie tu nie pomoże, bo choćby nawet trafił się ideał i sam podał na tacy, to inwalida socjalny położy tę - i każdą inną znajomość także.

38

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?
Witold12 napisał/a:

Najlepsze są portale randkowe, tylko trzeba mieć dobre zdjęcia. Dobry kąt, oświetlenie, poprawka graficzna w programie typu photoshop. Najlepiej jakby jakiś znajomy/znajoma fotograf ci zrobili zdjęcia i podrasowali. Portale są fajne z tego względu, że od razu wiesz czego chce druga strona i ty.

Po pierwsze skąd pewność, że druga osoba chce tego samego, co Ty? Napisać można wszystko. Po drugie właśnie w zdjęciach, zwłaszcza tych podrasowanych, tkwi wielka pułapka i ryzyko późniejszego rozczarowania, a w realu nic się nie ukryje. Idąc dalej, nawet godziny rozmów w sieci nie gwarantują, że face to face będzie tak samo, a nawet podobnie. Mało to mamy wątków, kiedy ludzie niemal się w sobie zakochują, a w trakcie spotkania czar pryska, bo chemia kompletnie nie działa?
Jednym słowem jedno i drugie ma swoje plusy i minusy.

39 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-04-22 17:24:50)

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?

Dziwne to przekonanie że na portalu obie strony od razu wiedzą co ten tego. A niby skąd? Może na portalu dla jakiejś z góry ustalonej grupy docelowej to tak ale takim zwykłym?

40 Ostatnio edytowany przez Znerx (2021-04-22 17:44:38)

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?
noben napisał/a:

Bo przy w miarę normalnych relacjach są jakieś wyjścia, spotkania towarzyskie, wycieczki rowerowe czy nawet jakieś denne grille u stryjka Zbyszka, gdzie też może się trafić jakiś fajny kuzyn szwagierki ciotki Ziuty.

Kończysz edukację w mieście X i dodajesz propozycje pracy w Y. Przeprowadzasz się i co mamy?
Zero znajomych na miejscu, tylko innych zalatanych korpoludków w pracy. Z czego większość ma swoje pary, no i związki w robocie to potencjał na władowanie się na minę. W końcu mamy 2020, a nie 1990 rok.

Hobby? Praktycznie wszyscy po prostu "robią swoje" np. na tej siłowni i wracają do swojego życia. Poznać kogoś np. przy uprawaniu sportu na wolnym powietrzu? Mnie się nie zdarzyło. big_smile
Żeby zostać przy najpopularniejszych rzeczach.

41

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?
Znerx napisał/a:
noben napisał/a:

Bo przy w miarę normalnych relacjach są jakieś wyjścia, spotkania towarzyskie, wycieczki rowerowe czy nawet jakieś denne grille u stryjka Zbyszka, gdzie też może się trafić jakiś fajny kuzyn szwagierki ciotki Ziuty.

Kończysz edukację w mieście X i dodajesz propozycje pracy w Y. Przeprowadzasz się i co mamy?
Zero znajomych na miejscu, tylko innych zalatanych korpoludków w pracy. Z czego większość ma swoje pary, no i związki w robocie to potencjał na władowanie się na minę. W końcu mamy 2020, a nie 1990 rok.

Hobby? Praktycznie wszyscy po prostu "robią swoje" np. na tej siłowni i wracają do swojego życia. Poznać kogoś np. przy uprawaniu sportu na wolnym powietrzu? Mnie się nie zdarzyło. big_smile
Żeby zostać przy najpopularniejszych rzeczach.

Ja z kolei poznałam tak wiele osób i nie raz rozmowa przeradzała we flirt, który albo kontynuowałam albo ucinałam. Sport? Może niekoniecznie na siłowni ale np. podczas wędrówek górskich ZAWSZE się kogoś poznawało. Kiedyś pamiętam umówiłam się z koleżanką do kina i czekałam na nią siedząc na ławce przed PKiN. W ciągu ok. 20 min zaczepiło mnie kilku facetów i to nie jakichś meneli wink tylko normalnych, jeden nawet przysiadł. Pogadaliśmy o wszystkim i o niczym. Nie wiem czemu każdy po 2-3 zdaniach sugerował, że pewnie czekam na faceta, który mnie wystawił big_smile A oni byli bardzo chętni by mnie pocieszyć i zabrać na spacer czy kawę. Jakież było zdziwienie, kiedy się okazało, że nie kłamałam, że czekam na koleżankę bo się z nią umówiłam do kina. Żaden nie wierzył. Myślał, że ściemniam.
Wiele było podobnych sytuacji.

42

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?
Roxann napisał/a:

czekałam na nią siedząc na ławce przed PKiN. W ciągu ok. 20 min zaczepiło mnie kilku facetów i to nie jakichś meneli wink tylko normalnych, jeden nawet przysiadł. Pogadaliśmy o wszystkim i o niczym. Nie wiem czemu każdy po 2-3 zdaniach sugerował, że pewnie czekam na faceta, który mnie wystawił big_smile A oni byli bardzo chętni by mnie pocieszyć i zabrać na spacer czy kawę. (...)
Wiele było podobnych sytuacji.

I tak się okazuje, że ładne młode dziewczyny żyją w zupełnie innej rzeczywistość niż cała reszta. lol

43

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?

Podczas sportów na powietrzu poznałam w zeszłym roku nie kłamiąc z 50 osób. Polecam. Tylko że ja gaduła jestem i nie stronię od ludzi big_smile

Co do zaczepiania na ulicy, to teraz może być z tym problem ze względu na te durne maseczki. Nie widać uśmiechu, wyrazu twarzy, a co niektórzy serio się boją kontaktów z nieznajomymi. Ja bym z tą formą zaczekała do lata.
Córkę kiedyś tak zaczepił chłopak na czerwonym świetle na pasach i na drugi dzień poszli na kawę. Nie pykło, ale jak widać kto nie próbuje, nie pije szampana smile
Co zaś do poznawania się w necie, to znam multum par, które tak zaczynały. Nauka jest w necie, studia, praca, więc czemuż by się tak nie poznawać?

44

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?
Lady Loka napisał/a:
Witold12 napisał/a:

Portale są najlepsze - nie tracisz czasu tylko wiesz, że druga osoba chce tego samego co ty i jej się podobasz. Czasami ktoś na zdjęciach oszuka, no ale co w tym złego? Każdy szuka najlepszej opcji, nikogo nie interesują średniacy. Ja ci powiem szczerze, że na 5 kobiet z którymi ostatnio randkowałem tylko jedna mocno różniła się w wyglądzie na zdjęciach i rzeczywistości, więc dostała automatycznie kosza.

Witold, a tak z ciekawosci, z iloma z tych dziewczyn, z ktorymi randkowales na portalu spotykales sie dluzej niz miesiac? smile bo rozumiem, ze ciagle szukasz?

Z trzema. Randek było sporo, ale wiele kobiet zrezygnowało po pierwszym spotkaniu i wielu kobietom również ja podziękowałem po pierwszym spotkaniu. Powody różne. Wygląd, desperacja, przynudzanie, drażniące szczegółowe wypytywanie na pierwszej randce (czym jeździsz, w jakiej dzielnicy masz mieszkanie, jaki masz zawód, jakie studia itd.). Tak kwestii uzupełnienia - nie uważam pytań o studia czy pracę za złych - niekoniecznie są one po prostu konieczne na pierwszej randce. To raz a dwa - jest różnica, gdy ktoś raz zapyta z ciekawości i zmieni temat vs. gdy ktoś drąży, drąży i próbuje oszacować majątek - to widać.

noben napisał/a:

Prowadząc jako-takie życie w sposób automatyczny poznaje się dostateczną ilość ludzi, aby wśród nich kogoś sobie i szukać, i znaleźć.
Odwoływanie się do pomocy portali, ganianie po mieście specjalnie w celu poznawania samo w sobie świadczy, że coś w tym życiu jest mocno nie teges. W sensie, że NORMALNE relacje z innymi ludźmi leżą i kwiczą.
Bo przy w miarę normalnych relacjach są jakieś wyjścia, spotkania towarzyskie, wycieczki rowerowe czy nawet jakieś denne grille u stryjka Zbyszka, gdzie też może się trafić jakiś fajny kuzyn szwagierki ciotki Ziuty.

Dlatego ten wątek w sumie kręci się wokół zwalczeniu skutku problemu, a nie samego problemu, jakim jest brak normalnych, zdrowych relacji z innymi ludźmi.
Żaden portal i żadne ganianie po galeriach w perspektywie tu nie pomoże, bo choćby nawet trafił się ideał i sam podał na tacy, to inwalida socjalny położy tę - i każdą inną znajomość także.

Odleciałaś i to grubo. Twoja wypowiedź jest dla wielu osob krzywdząca. Po pierwsze - jak można porównać zagadywanie na ulicy do zagadywania na portalach? Mam na myśli celowe wyjśćie z domu z myślą w głowie "zagadam do 20 kobiet i spróbuję je zdobyć". To pierwsze jest niesmaczne, zalatuje desperacją. To drugie jest całkiem normalne dla wielu osób, zwlaszcza po 30. Wyobraź sobie, że niektórzy pracują w korporacji, rozkręcają własne biznesy i niekoniecznie pracują po 8 tylko 10 czy 12 godzin dziennie. Po pracy trzeba ugotować, posprzątać itd. - nie zawsze jest siła na coś dodatkowego. Te osoby mają trochę czasu dla drugiej połówki, ale nie mają czasu jej szukać. Odpalają na godzinę, dwie dziennie portale randkowe i randkują. Można jednocześnie gotować i pisać, albo w przerwie w pracy zadzwonić. Szukając kogoś na żywo to nie jest godzinka, dwie tylko kilka godzin.

Inna kwestia jest taka, że nie każdy jest ekstrawertykiem. Raczej powiedziałbym, że takie ekstrawertyczne, rozrywkowe osoby która co chwila kogoś poznają (zwłaszcza po studiach) to naprawdę rzadkość i być może wynik szczególnych zainteresowań, gdzie potrzebny jest kontakt z drugim człowiekiem np: grupa taneczna, grupa do grania w siatkówkę itd. Niektórzy mają stałe grono znajomych i spotykają się w kilka osób raz na dwa miesiące. Albo mają takie zainteresowania, że nie potrzeba drugiej osoby i nikogo nie poznają np: jazda na rowerze, malowanie, programowanie, czytanie książek itd. To że takie osoby nie podrywają na żywo nie oznacza, ze są NIENORARMALNE. To są po prostu introwertycy i takich osób jest z 80%

Trzecia kwestia jest taka - że poleganie na znajomych jest po prostu słabe. Nie masz kontroli nad tym kogo twój znajomy ci przedstawi. Może to być interesująca osoba, albo totalny burak. Może twój znajomy nikogo ci nie przedstawić. A i nie każdy lubi grille u stryjka zbyszka, picie do nieprzytomności w rytmach muzyki disco polo... Niektórzy wolą mieć spokój, w weekend sobie zrobić wycieczkę, przeczytać dobrą książkę, odpalić fajny film po męczącym tygodniu.

Zagadywanie na portalach i randkowanie tylko tam - jest normalne. Zagadywanie "maszynowe" ludzi na ulicy, takie totalnie z czapy - normalne nie jest. Ale np: jak ktoś jedzie na rolkach i sobie pogada akurat z innym rolkarzem - to już uważam za normalne. Tak samo nie wiem, na jakimś koncercie ulubionego artysty stoją obok siebie dwie osoby i zaczną rozmowę na temat historii piosenkarza, dyskografii czy cokolwiek. To jest duża różnica względem podchodzenia na ulicy, nie widzicie tego? Ale nie każdy musi pozytywnie zareagować na taką rozmowę. Ja sam poznaję ludzi również przez znajomych, ale ile tych ludzi poznam? Przez rok może z 5-10 kobiet. Niektóre zajęte, niektóre nie w typie itd. Wolę brać sprawy w swoje ręce i szukać na portalach. Osoby uważające ludzi poznających się przez portale za nienoramlne same są nienormalne i mają zbyt wąską wyobraźnie.

Olinka napisał/a:

Po pierwsze skąd pewność, że druga osoba chce tego samego, co Ty? Napisać można wszystko. Po drugie właśnie w zdjęciach, zwłaszcza tych podrasowanych, tkwi wielka pułapka i ryzyko późniejszego rozczarowania, a w realu nic się nie ukryje. Idąc dalej, nawet godziny rozmów w sieci nie gwarantują, że face to face będzie tak samo, a nawet podobnie. Mało to mamy wątków, kiedy ludzie niemal się w sobie zakochują, a w trakcie spotkania czar pryska, bo chemia kompletnie nie działa?
Jednym słowem jedno i drugie ma swoje plusy i minusy.

No nie wiem, bo może zaczynacie rozmawiać? Po kilku wiadomościach się dowiadujesz więcej i decydujesz zanim stracisz czas na spotkanie. Możesz komuś podziękować, albo kontynuować. Nikt nie każe ci siedzieć godzinami w sieci. Najlepiej wymienić kilka wiadomości i po kilku dniach czatowania jak najszybciej spotkać się na żywo. Sama przyznasz, że podryw na portalu jest szybszy zwłaszcza dla zapracowanych. Chwilę poczatujesz z kilkoma osobami, spotykasz się. Ale piszesz z potencjalnie zainteresowanymi osobami, które chcą tego samego. Jednymi się rozczarujesz, to jasne, innymi nie.

Natomiast podryw przez "maszynowe" zagadywanie na ulicy? Trzeba zagadać do kilkudziesięciu, kilkuset osób żeby poznać kilka, które:
- akurat spełaniają wymagania
- akurat są wolne
- akurat chcą tego samego
- akurat się nie spieszą i są na tyle śmiałe, żeby się umówić

Są jeszcze inne miejsca, znajomi ale w pewnym wieku nie poznajesz w taki sposób dziesiątki osób tylko kilka - na rok. I znowu ktoś może ci się wydać beznajdziejny, brzydki, zajęty itd. Jaka jest szansa, że akurat pierwsza przedstawiona ci osoba przez znajomego akurat ci się spodoba i zaiskrzy?

jjbp napisał/a:

Dziwne to przekonanie że na portalu obie strony od razu wiedzą co ten tego. A niby skąd? Może na portalu dla jakiejś z góry ustalonej grupy docelowej to tak ale takim zwykłym?

Choćby dlatego, że niektórzy piszą wprost - chce seksu, chce poważnej relacji itd.

45

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?

Nie zgadzam się, że poznawanie dziewczyn jest mniej problematyczne w pracy, czy w szkole, niż w grupie zainteresowań. Jak coś nie wyjdzie ze znajomości, to w szkole trzeba się nadal widywać, a z grupy można odejść w każdej chwili.

Przez Internet jest rzeczywiście bardzo łatwo poznawać:
- dziewczynom,
- bardzo przystojnym facetom.

Mężczyzn jest 10 razy więcej, niż kobiet na takich portalach. Jeśli jesteś facetem, to Twoja wartość na takim portalu jest taka, jak brzydsza jest Twoja konkurencja. Masa ludzi przerabia swoje zdjęcia, wstawia nie swoje, oszukuje w opisie. Jak kobiety zobaczą mega ciacho, to tracą głowę i olewają tych mniej przystojnych. Najlepsze jest to, że ten "przystojniak" może w ogóle nie istnieć, bo ktoś się pod niego po prostu podszywa.

Mam znajomego, który jest właśnie bardzo przystojny. Sypia hurtowo z wieloma dziewczynami. O związku oczywiście nawet nie chce słyszeć. Niektóre dziewczyny się w nim zakochują i zdarza mu się to niestety wykorzystywać.
Pozostali nie mogą się umówić albo umawiają się bardzo rzadko (jak ja).

Przez znajomych też mi się zdarzało poznawać dziewczyny. Zazwyczaj się z tymi kobietami niezbyt dobrze dogadywałem albo okazywały się zajęte. Z jedną próbowałem się umówić, ale ciągle twierdziła, że nie ma czasu.
Znajomi robili też inne spotkania, ale w dużej grupie osób. Uznałem, że jest bardzo wysoka szansa na zarażenie się, więc tam nie poszedłem.

46

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?

Ja jestem nieśmiała i introwertyczna, człowiek zagadujący do mnie na ulicy wzbudza mój niepokój, zaraz zastanawiam się czego chce, jak go spławić, jak długo będę musiała mówić, że nie jestem zainteresowana, zanim sobie pójdzie... Zazwyczaj jednak sobie nie idą. Takich gości co do mnie zagadali i po moim "nie, dzięki" sobie poszli jeszcze nie spotkałam. Dlatego każdy kolejny człowiek, który do mnie zagaduje będzie potencjalnie "dziwny".

Obecnie portale randkowe to najwyklejsza opcja - bezpieczna, bo ludzie znają swoje intencje, myślę, że myślenie, że to tylko dla tych, co im "nie wyszło" w normalny sposób, odchodzi w przeszłość. Ale różnego rodzaju zajęcia też są super opcją, wypady, imprezy, spotkania jakichś klubów czy zajęcia tematyczne.

47

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?

Grunt, aby znajomość za bardzo się nie przedłużała w sieci a jak najprędzej przeniosła się do reala. Takie jest moje zdanie, zresztą podobnie, jeśli chodzi o innego rzodzaju znajomości. W sieci, to mogę się kontaktować z kimś, z kim aktualnie nie mam możliwości się spotkać, bo mieszka na drugim końcu krakju lub innym kontynencie. Natomiast jeżeli przez dobrych kilka miesięcy ktoś przeciąga moment spotkania na żywo, to już jest podejrzane..

48

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?
Witold12 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Witold12 napisał/a:

Portale są najlepsze - nie tracisz czasu tylko wiesz, że druga osoba chce tego samego co ty i jej się podobasz. Czasami ktoś na zdjęciach oszuka, no ale co w tym złego? Każdy szuka najlepszej opcji, nikogo nie interesują średniacy. Ja ci powiem szczerze, że na 5 kobiet z którymi ostatnio randkowałem tylko jedna mocno różniła się w wyglądzie na zdjęciach i rzeczywistości, więc dostała automatycznie kosza.

Witold, a tak z ciekawosci, z iloma z tych dziewczyn, z ktorymi randkowales na portalu spotykales sie dluzej niz miesiac? smile bo rozumiem, ze ciagle szukasz?

Z trzema. Randek było sporo, ale wiele kobiet zrezygnowało po pierwszym spotkaniu i wielu kobietom również ja podziękowałem po pierwszym spotkaniu. Powody różne. Wygląd, desperacja, przynudzanie, drażniące szczegółowe wypytywanie na pierwszej randce (czym jeździsz, w jakiej dzielnicy masz mieszkanie, jaki masz zawód, jakie studia itd.). Tak kwestii uzupełnienia - nie uważam pytań o studia czy pracę za złych - niekoniecznie są one po prostu konieczne na pierwszej randce. To raz a dwa - jest różnica, gdy ktoś raz zapyta z ciekawości i zmieni temat vs. gdy ktoś drąży, drąży i próbuje oszacować majątek - to widać.

Malutko wink dlatego ja ciągle zastanawiam się, czy portale realnie mają jakikolwiek sens. Bo poznaje się człowieka i tak naprawdę nie zdążysz go poznać, lecisz przez pryzmat pierwszego wrażenia i kilkudziesięciu zdań, które się zamieni na pierwszej randce. Tak naprawdę nie ma się pojęcia czy zatrybi czy nie zatrybi, a jednocześnie jest z czego wybierać, więc ciągle zastanawiasz się, czy dalsza opcja nie będzie lepsza. To jest zgubne.

Dlatego mnie się ciągle wydaje, że najlepsza opcja poznawania nowych ludzi, to jest poznawanie ich w grupie, czyli właśnie jakieś zajęcia, poszerzanie grona znajomych, chodzenie w miarę z jedną grupą na jakieś wydarzenia i takie stopniowe patrzenie, czy z kimś z tej grupy bardziej trybi czy nie trybi. Ja w sumie tak poznawałam zdecydowaną większość facetów, którymi w jakiś sposób na przestrzeni lat byłam zainteresowana.

Portale dla mnie są zbyt bezwzględne i na dłuższą metę zbyt męczące. Można sobie super podbić ego, zaliczyć 10 pierwszych spotkań w tydzień, ale co to daje? Nie da się rozwijać znajomości jednocześnie z 10 facetami, a nie wiadomo, kto na kolejnej randce okaże się fajny, tylko zjadł go stres, a kto będzie totalnym nudziarzem.

49

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?

Portale to supermarket, gdzie ciągle się przebiera i wybiera. Jest to dostępne na wyciągnięcie ręki, więc większość nie zadaje sobie trudu, aby kogoś bliżęj poznać, bo cały czas ma się nadzieję, że na następnej stronie będzie lepszy kandydat. próbuje się zestawiać informacje w profilu ze zdjęciami, choć te ostatnie odgrywają główna rolę selekcyjną.

50

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?
Lady Loka napisał/a:

Dlatego mnie się ciągle wydaje, że najlepsza opcja poznawania nowych ludzi, to jest poznawanie ich w grupie, czyli właśnie jakieś zajęcia, poszerzanie grona znajomych, chodzenie w miarę z jedną grupą na jakieś wydarzenia i takie stopniowe patrzenie, czy z kimś z tej grupy bardziej trybi czy nie trybi. Ja w sumie tak poznawałam zdecydowaną większość facetów, którymi w jakiś sposób na przestrzeni lat byłam zainteresowana.

Portale dla mnie są zbyt bezwzględne i na dłuższą metę zbyt męczące. Można sobie super podbić ego, zaliczyć 10 pierwszych spotkań w tydzień, ale co to daje? Nie da się rozwijać znajomości jednocześnie z 10 facetami, a nie wiadomo, kto na kolejnej randce okaże się fajny, tylko zjadł go stres, a kto będzie totalnym nudziarzem.

Nigdy nie szukałam partnera w sieci (takie czasy wink), ale nawet gdybym dziś chciała kogoś poznać, to zrobiłabym tak, jak sugerujesz. Zresztą bazuję tu również na własnych obserwacjach i doświadczeniu. W grupach, w miarę jak się ludzie poznają, też wiadomo kto jest "do wzięcia", ale dodatkowo obserwujemy się w naturalnych, neutralnych warunkach, mniejsze jest zatem prawdopodobieństwo, że ktoś się kreuje, coś udaje, od razu wiemy czy nam odpowiada również pod innymi względami - czy nas coś w nim ujmuje, przyciąga, czy są tematy do rozmów, czy nam się fizycznie podoba, jednym słowem czy działa ta słynna, ale wcale nie przereklamowana, chemia.

51

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?
Lady Loka napisał/a:

Dlatego mnie się ciągle wydaje, że najlepsza opcja poznawania nowych ludzi, to jest poznawanie ich w grupie, czyli właśnie jakieś zajęcia, poszerzanie grona znajomych, chodzenie w miarę z jedną grupą na jakieś wydarzenia i takie stopniowe patrzenie, czy z kimś z tej grupy bardziej trybi czy nie trybi. Ja w sumie tak poznawałam zdecydowaną większość facetów, którymi w jakiś sposób na przestrzeni lat byłam zainteresowana.

Łatwo powiedzieć, gdy jest się w jakiejś grupie. Nie każdego interesują grupowe aktywności, a dołączanie do grupy na siłę, tylko po to by kogoś poznać nie ma sensu. Zresztą nawet będąc w grupie zawiązanie bliższej relacji jest mało prawdopodobne. Łącznie w życiu ukończyłem ze 20 semestrów różnych kursów językowych. Nie przypominam sobie by na zawiązała się podczas nich jakaś para (co najwyżej pary chodziły razem).

52

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?

Dokładnie tak, po zakończeniu studiów większość grup znajomych się niestety rozpada, zostają nieliczni. Chociaż to też zależy, bo np: ekstrawertycy będą mieli być może większe grono osób przez co im łatwiej. Ale jednak więcej jest introwertyków. Masa osób ma swoje hobby i zainteresowania, które uprawia w zaciszu domowym. Ktoś może np: uczyć się programowania, języka obcego, grać na gitarze, czytać książki, malować, rysować w mieszkaniu i nie czuje potrzeby szukania grupy. Żeby pojechać na rowerze czy pójść na spacer też nie potrzeba drugiej osoby. A druga kwestia jest taka, jak mówi tycho.

Ludzie do takich miejsc jak: kurs tańca, kurs językowy, siłownia itd - przychodzą zrobić swoje, a nie szukać miłości życia czy znajomych. Jasne, że jak się spędza sporo czasu w danym miejscu to się czasem kogoś pozna, ale to nie jest reguła. Zresztą - zajęte osoby też mają hobby i też uczęszczają do takich miejsc, więc znalezienie miłości życia w jakiejś grupie hobbystów - trzeba mieć naprawdę sporo szczęścia.

Tak więc o ile poznawanie znajomych w takich grupach ma sens - tak szukanie miłości? Niekoniecznie. Raczej jako alternatywna opcja. Zostają do wyboru - albo portale randkowe, albo desperackie zagadywanie na ulicy. Wiele osób używa portali jako główne miejsce do poznawania osób, a takie grupy itd. jako dodatkową alternatywną opcję. To jest najlepsza opcja i te osoby są całkiem normalne.

53

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?
Witold12 napisał/a:

Ludzie do takich miejsc jak: kurs tańca, kurs językowy, siłownia itd - przychodzą zrobić swoje, a nie szukać miłości życia czy znajomych. Jasne, że jak się spędza sporo czasu w danym miejscu to się czasem kogoś pozna, ale to nie jest reguła. Zresztą - zajęte osoby też mają hobby i też uczęszczają do takich miejsc, więc znalezienie miłości życia w jakiejś grupie hobbystów - trzeba mieć naprawdę sporo szczęścia.

Dwa tygodnie temu dwoje znajomych poznanych w akademii tańca, z której zajęć korzystam, wzięło ślub. Dodam, że to nie jest jedyny przypadek, a jedynie ostatni. Poznali się dokładnie w tym miejscu, pomimo że facet jest z mojej grupy, ona z grupy niższej. Wspominam, bo mylisz się, że każdy przychodzi, robi swoje i idzie do domu. My się tam poznajemy, rozmawiamy ze sobą przed i po zajęciach, ale też w trakcie mieszamy parami, co daje możliwość, by zamienić ze sobą kilka zdań. Przede wszystkim jednak na zajęciach nie kończy się czas ze sobą spędzany. Są imprezy, także w plenerze, warsztaty, integracyjne wyjazdy, sami też organizujemy taneczne spotkania, wspólnie spędzamy Sylwestra czy umawiamy na jakieś wyjścia do klubu albo w inne miejsce. Osobiście poznałam w ten sposób mnóstwo fajnych, ciekawych ludzi.
A że to hobby uprawiają też zajęte osoby? Przecież każdy z nas doskonale wie kto jest stanu wolnego, a kogo można brać pod uwagę, gdyby ewentualnie chcieć bardziej zacieśnić znajomość.

Osobiście właśnie na kursie językowym poznałam bardzo fajną dziewczynę, z którą z czasem się zaprzyjaźniłam. Właściwie po każdej szkole, po studiach i z każdej pracy zostały mi jakieś znajomości pielęgnowane do dzisiaj. W ogóle uważam, że jeśli się chce, to ludzi można poznać dokładnie wszędzie. O, nie dalej, jak dziś, kiedy sobie wieczorem samotnie biegałam, po drodze przyłączył się do mnie inny biegacz i tak sobie razem przebiegliśmy ze dwa kilometry, podzieliliśmy uwagami, co było bardzo sympatyczne. Ostatnio jeżdżąc na rowerze przysiadłam sobie na ławce, żeby nasycić się widokiem wody naszego zalewu, obok siedział inny rowerzysta i tak po prostu, niby od niechcenia stwierdził "ładnie tu, prawda?", co było początkiem prawie półgodzinnej pogawędki. 
Możliwości jest całe mnóstwo, trzeba się jedynie nie spinać, a sami ludzie są naprawdę fajni i życzliwie nastawieni.

Zastanawiam się także skąd stwierdzenie, że większość społeczeństwa stanowią introwertycy? Szacuje się, że to jakieś 25%-46 % populacji. Oczywiście w tym przedziale znajdują się osoby o różnym nasileniu cech przyporządkowanych rzeczonemu typowi osobowości - najwięcej jest o przeciętnym nasileniu, a skrajnie introwertycznych najmniej. Ja jestem introwertyczką, na pewno nie skrajną, ale jednak nie ma co do tego wątpliwości, co mi zupełnie nie przeszkadza być osobą kontaktową i relatywnie towarzyską. Po prostu musi się to jedynie odbywać na nieco innych zasadach niż ma to miejsce u ekstrawertyków.

54

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?

No ja raz poznałam super faceta na kursie językowym i znajomość wyszła poza kurs. Na kursie tańca, na który chodziłam ludzie się poparowali. Swoją drogą też poznałam tam suoer faceta, ale wyczaiłam na fb, że zajęty big_smile Ze studiów zostali mi znajomi, zresztą z roku są już 2 małżeństwa ludzi, którzy się tam poznali smile

To tylko kwestia tego, czy w daną grupę wchodzi się po prostu z otwartością czy z desperacją. Bo praktycznie w każdym z tych przypadkow to przyszło samo, a nie tak, że ludzie szli na konkretny rodzaj aktywności szukając partnera/partnerki na życie.

No i też znam sporo par, gdzie ktoś kogoś komuś przedstawił przy okazji jakichś wspólnych spotkań i akurat zagrało.

W sensie ja nie neguję portali jako miejsc poznawania się. Tylko na portalu masz np. 30 kobiet z którymi idziesz na pierwsze spotkanie zakładając, że może być z tego związek. I w wiekszości przypadkow nie jest, bo zawsze dalej może byc ktoś lepszy, bo pierwsze spotkania są ciężkie, bo ciężko kogoś tak poznać. A w normalnej grupie ludzi można najpierw zobaczyć, jak dana osoba się zachowuje w naturalnym środowisku, w grupie innych ludzi, można ją poznawać i zobaczyć powoli, co z tego wyjdzie.

55

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?
Olinka napisał/a:

Dwa tygodnie temu dwoje znajomych poznanych w akademii tańca, z której zajęć korzystam, wzięło ślub.

to działają teraz jakieś akademie tańca w czasie pandemii?

Olinka napisał/a:

Dodam, że to nie jest jedyny przypadek, a jedynie ostatni. Poznali się dokładnie w tym miejscu, pomimo że facet jest z mojej grupy, ona z grupy niższej. Wspominam, bo mylisz się, że każdy przychodzi, robi swoje i idzie do domu.

taniec jest aktywnością wyjątkowo zbliżającą, zwłaszcza kobiety i mężczyzn, bez porównania z innymi aktywnościami. Ale nie każdego taniec musi interesować. Dodatkowo liczy się też dynamika grupy, osoba instruktora/nauczyciela itp. To co opisujesz trudno nazwać regułą dla wszystkich aktywności grupowych.

Olinka napisał/a:

Osobiście właśnie na kursie językowym poznałam bardzo fajną dziewczynę, z którą z czasem się zaprzyjaźniłam.

Dziewczynę smile Obserwowałem jak to wygląda - faktycznie kobietom jakoś łatwiej się zaprzyjaźnić na takim kursie, są wobec siebie bardziej otwarte, bardziej sobie ufają. Pewnie siedziałyście ze sobą w parze? Na początku roku, czy semestru, gdy decyduje się kto koło kogo będzie siedział, ludzie zawsze mają lekki stres, i zazwyczaj dobierają się tak by ten stres zmniejszyć. Znajomi siadają ze znajomymi, samotne kobiety szukają innych samotnych kobiet. A faceci? - albo chcą usiąść koło atrakcyjnej kobiety, albo innego faceta (nic tak nie stresuje mężczyzny jak nieatrakcyjna kobieta blisko niego ;D). Zresztą, nie powiem - zdarzało mi się poznać na tych kursach kobiety, z którymi chciałem rozwinąć znajomość, niestety dostawałem od nich jakieś sprzeczne sygnały i w sumie nic z tego nie wyszło.

Olinka napisał/a:

O, nie dalej, jak dziś, kiedy sobie wieczorem samotnie biegałam, po drodze przyłączył się do mnie inny biegacz i tak sobie razem przebiegliśmy ze dwa kilometry [...] Ostatnio jeżdżąc na rowerze przysiadłam sobie na ławce, żeby nasycić się widokiem wody naszego zalewu, obok siedział inny rowerzysta i tak po prostu, niby od niechcenia stwierdził "ładnie tu, prawda?", co było początkiem prawie półgodzinnej pogawędki.

Zwróć uwagę na to, że w opisywanych przez Ciebie sytuacjach Ty jesteś stroną pasywną, a mężczyźni aktywną. To oni inicjują rozmowę, dołączają się, a Ty mówisz że jest prosto smile. Ja natomiast gdy uprawiam takie indywidualne aktywności wolę unikać ludzi, bo skupiam się na planie treningowym i technice i to jest mój cel. Nigdy nie poznałem nikogo biegając, pływając (a spędziłem na basenie dobre kilkaset godzin) czy uczęszczając na siłownię. Teoretycznie najłatwiej może poznać kogoś na łyżwach, też mógłbym przedstawić dogłębną analizę, dlaczego to nie działa. Druga sprawa - czy coś z tych opisywanych przez Ciebie sytuacji wynikło? Chyba nie, bo pewnie nie byłaś w ogóle zainteresowana by coś wynikało. A zwróć uwagę, że analizujemy problem poznania kogoś nie jednorazową, niezobowiązującą pogawędkę, tylko na tzw. "rokującą" znajomość.

Problem jest też taki, że jeśli mężczyzna zna punkt widzenia drugiej strony to ta wiedza w pewnym stopniu może go blokować. Np. miałem kilka koleżanek, z którymi łączyła mnie tylko przyjaźń, czasem opowiadały mi sytuacje gdy ktoś obcy próbował nawiązać z nimi kontakt. Widać było, że one do takich kontaktów podchodzą zupełnie inaczej niż mężczyźni, neutralnie, tzn. możemy sobie pogadać, dopóki mamy temat, ale to wszystko. Ale jeśli mężczyzna próbuje wtedy podrywu, to często niestety robi się niezręcznie, bo kobiety dopiero wtedy uświadamiają sobie, że to co one brały za neutralną rozmowę, dla mężczyzny jest po prostu środkiem do celu. Mężczyźni, którzy mają świadomość tego odmiennego podejścia kobiet i mężczyzn, mogą przyjąć 2 strategie: albo powstrzymywać się przez takimi kłopotliwymi sytuacjami, co w sumie wiąże się z rezygnacją z podejmowanych działań, albo kontynuować podejmowanie prób, wiedząc że w większości przypadków będzie to dla kobiet niezręczne, a czasem wręcz przykre, ale w kilku przypadkach odniosą sukces. Podobnie jest w sytuacjach, gdy kobieta ma kolegę czy przyjaciela, a ten próbuje awansować z kolegi na partnera. Mężczyzna wychodzi z założenia, że im bliższa przyjaźń z kobietą, tym jego szanse na ten "awans" są większe. Paradoksalnie, dla kobiet jest odwrotnie - zazwyczaj nie chcą by ich bliscy przyjaciele mężczyźni próbowali z nimi romansować, bo boją się utracić przyjaźni.

56 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-04-24 12:09:12)

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?
Tycho napisał/a:

Problem jest też taki, że jeśli mężczyzna zna punkt widzenia drugiej strony to ta wiedza w pewnym stopniu może go blokować. Np. miałem kilka koleżanek, z którymi łączyła mnie tylko przyjaźń, czasem opowiadały mi sytuacje gdy ktoś obcy próbował nawiązać z nimi kontakt. Widać było, że one do takich kontaktów podchodzą zupełnie inaczej niż mężczyźni, neutralnie, tzn. możemy sobie pogadać, dopóki mamy temat, ale to wszystko. Ale jeśli mężczyzna próbuje wtedy podrywu, to często niestety robi się niezręcznie, bo kobiety dopiero wtedy uświadamiają sobie, że to co one brały za neutralną rozmowę, dla mężczyzny jest po prostu środkiem do celu. Mężczyźni, którzy mają świadomość tego odmiennego podejścia kobiet i mężczyzn, mogą przyjąć 2 strategie: albo powstrzymywać się przez takimi kłopotliwymi sytuacjami, co w sumie wiąże się z rezygnacją z podejmowanych działań, albo kontynuować podejmowanie prób, wiedząc że w większości przypadków będzie to dla kobiet niezręczne, a czasem wręcz przykre, ale w kilku przypadkach odniosą sukces. Podobnie jest w sytuacjach, gdy kobieta ma kolegę czy przyjaciela, a ten próbuje awansować z kolegi na partnera. Mężczyzna wychodzi z założenia, że im bliższa przyjaźń z kobietą, tym jego szanse na ten "awans" są większe. Paradoksalnie, dla kobiet jest odwrotnie - zazwyczaj nie chcą by ich bliscy przyjaciele mężczyźni próbowali z nimi romansować, bo boją się utracić przyjaźni.

Ogóle dużo racji w tym co piszesz jednak jak zawsze wszystko "zależy". Ja nie raz spotkałam się z sytuacjami kiedy kobiety mówiły, że poznały gdzieś przypadkiem fajnego faceta, z którym super się rozmawiało ale ... niestety na rozmowie się skończyło. Przyznawały jednak wprost, że gdyby facet tylko chciał się umówić, to chętnie. Także różne mogą być motywy takiego spontanicznego kontaktu, rozmów. Jedni chcą tylko pogadać, umilić czas w danej sytuacji czy chwili, a inni w ten sposób próbują kogoś poderwać. Trudno czasem wyczuć intencje. Myślę, że dobrym rozwiązaniem, które u mnie się sprawdziło, jest po pierwsze pociągnięcie rozmowy na jakikolwiek temat, najlepiej wynikający z sytuacji czy miejsca, a potem, jak już widać, że rozmowa się klei i jest fajna energia, zaproponować spacer czy kawę, najlepiej od razu określając  termin. A nie na starcie prosić o tel czy sypać komplementami. Wtedy nawet jak kobieta odmówi, to nie ma niezręcznej sytuacji w końcu to tylko rozmowa i tylko luźna propozycja spotkania. A jak już do niego dojdzie, to już od dwojga zainteresowanych zależy jak się dalej znajomość rozwinie.
Pamiętam, że z tym moim spotkaliśmy się jeszcze tego samego dnia. Podobało mi się jego zdecydowanie, poza tym zaproponował neutralne miejsce tak by mi było wygodnie i bym czuła komfortowo. Na tym spacerze zeszliśmy na temat filmów (wtedy jeszcze nie było pandemii), co on od razu podchwycił i zapytał o jakiś tytuł, czy oglądałam. Ja, że jeszcze nie. Na co on bez dłuższego zastanowienia, to zapraszam, jutro Ci pasuje? No i tak to się zaczęło i trwa do dziś. Myślę, że ten konkret ale bez narzucania się zrobił robotę. Nie tam jakieś podchody, pisanie w nieskończoność itd.

57 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-04-24 12:24:30)

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?

Dużo ciekawych rzeczy  napisaliście.
Właśnie o to chodzi że niestety świat jest tak zbudowany że niby od mężczyzny oczekuje się inicjatywy, a tak naprawdę kobiety bardzo niekomfortowo czują się naciskane i lepiej chyba po jasnym komunikacie oddać im tę  inicjatywę bo zrobi się niezręcznie w innym wypadku uciekają  jak wiewiórki na drzewo.
Poza tym obcych mężczyzn się boją  z racji chociażby przewagi fizycznej.
Widzę Olinka że jesteś po prostu otwartą  i towarzyską  osobą  więc kontakty nawiązują  Ci się same i zawsze gdzieś się pozbiera znajomych i przyjaciele pojawią.  Taka postawa jest częsta  ale chyba nie aż tak jak Ci się wydaje. Wiele osób ma niestety z tym problem bo przypuszcza że otwarta osoba nie uszanuje jego granic albo że ona sama nie będzie potrafić ich pokazać.
Stąd tyle ludzi samotnych wśród ludzi.
Tymczasem bezpośrednie w pierwszym kontakcie osoby niekoniecznie posuną się dalej na czyjś  teren niż np introwertycy.  To kwestia wyczucia a nie stylu bycia.

58 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-04-24 12:45:05)

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?
Ela210 napisał/a:

Dużo ciekawych rzeczy  napisaliście.
Właśnie o to chodzi że niestety świat jest tak zbudowany że niby od mężczyzny oczekuje się inicjatywy, a tak naprawdę kobiety bardzo niekomfortowo czują się naciskam i lepiej chyba po jasnym komunikacie oddać im tę  inicjatywę bo zrobi się niezręcznie w innym wypadku i dzieją jak wiewiórki na drzewo.
Poza tym obcych mężczyzn się boją  z racji chociażby przewagi fizycznej.

Jest cienka granica między zdecydowaniem, a naciskiem. To pierwsze może imponować, drugie zniechęcać. Ważne jest wyczucie, poza tym istnieje coś takiego jak body language, choć i on może mylić, niemniej jednak inaczej się rozmawia (moim zdaniem) z osobą, którą jesteśmy zainteresowani, która nam się podoba niż z kimś z kim tylko prowadzimy ciekawą konwersację.
Pamiętam jak ten mój zagadał mnie na stacji benzynowej, która nie jest najszczęśliwszym miejscem na ucinanie pogawędek, to się "czuło w kościach", że żadne z nas nie spieszy z zakończeniem rozmowy, wręcz przeciwnie. Gdyby nie padła żadna propozycja z jego ust, na pewno wróciłabym do domu zawiedziona. A wtedy przecież nic jeszcze nie wiedziałam o nim.

EDIT: Mówiąc "propozycja" mam na myśli konkret typu spacer, kawa, a nie zwykłą wymianę tel nie wiadomo po co i na co. Wtedy miałam pewność, że jest zainteresowany tym by MNIE poznać, a nie kolekcjonuje numery od przypadkowo poznanych 'lasek'.

59

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?
TenJedyny2020 napisał/a:

Od kilku miesięcy próbuję znaleźć dziewczynę do związku i ewentualnego późniejszego małżeństwa. Zauważyłem, że najwięcej takich, które mi się najbardziej podobają jest na ulicach i w galeriach. Postanowiłem wziąć sprawy w swoje ręce i spróbować poznać te dziewczyny.

Rozmowę zaczynam tekstem, że chcę się z nią przywitać. Potem poznajemy swoje imiona. Tutaj pojawia się problem. Większość dziewczyn mi grzecznie oznajmia, że się spieszy i nie ma czasu rozmawiać. Grzecznie się z nimi żegnam. Nigdy nie jestem nachalny.

Drugą reakcją jest zupełne zignorowanie. Dziewczyny nie chcą nawet mnie wysłuchać, tylko omijają i odchodzą bez słowa.

Nie śmierdzę, nie jestem wulgarny ani agresywny. Staram się być normalny i przyjazny. Podszedłem do kilkudziesięciu dziewczyn i żadna nie chciała ze mną rozmawiać.

Chciałbym też pójść na kursy tańca i zajęcia z jogi. Myślę, że tam miałbym większe szanse. Jednak obiekty z takimi zajęciami są pozamykane i nie wiadomo, kiedy ani czy w ogóle je otworzą.

W związku z powyższym, zostają tylko te miejsca publiczne. Co mogę zrobić, żeby móc poznać dziewczynę? Tak naprawdę wystarczy mi jedna, która będzie chciała nawet krótko porozmawiać i wymienić się kontaktami.

Tego typu próby to strata czasu i nieprzebrane źródło frustracji wink

60

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?
TenJedyny2020 napisał/a:

... najbardziej podobają jest na ulicach i w galeriach. ..... Rozmowę zaczynam tekstem, że chcę się z nią przywitać. Potem poznajemy swoje imiona. ...Większość dziewczyn mi grzecznie oznajmia, że się spieszy i nie ma czasu rozmawiać..... Dziewczyny nie chcą nawet mnie wysłuchać, tylko omijają i odchodzą bez słowa. ... Podszedłem do kilkudziesięciu dziewczyn i żadna nie chciała ze mną rozmawiać.

Coś robisz źle z tymi podejściami.

Są tacy na świecie, którzy na ten temat wiedzą bardzo dużo, bardzo, bardzo, bardzo dużo.

Marcin Adept Szabelski, uwodzenie    org
jego kursy, video...

Neil Strauss "Gra" -- czytałeś to w ogóle?

61 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-04-24 13:12:03)

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?

No właśnie. To się czuje  czy jest się dla kogoś nawet obcego kimś konkretnie  czy przypadkową kolejną.
Na stacji rozmawialiscie Roxann ale pamiętam jak pisałaś że już się wcześniej w jakimś markecie zauważyliście.

62

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?
Roxann napisał/a:

Ważne jest wyczucie, poza tym istnieje coś takiego jak body language, choć i on może mylić, niemniej jednak inaczej się rozmawia (moim zdaniem) z osobą, którą jesteśmy zainteresowani, która nam się podoba niż z kimś z kim tylko prowadzimy ciekawą konwersację.

Niestety, niektóre kobiety potrafią "kłamać ciałem". Tzn. wysyłać niewerbalne sygnały zainteresowania, a gdy sprowokują reakcję to się wycofują. Przykłady takich zachowań w sytuacji, gdy znajomość została już nawiązana i się rozwija: łapanie za rękę, pod rękę, siadanie na kolanach, obejmowanie za szyję. Czasem kobiety potrafią nawet coś niby przypadkiem odsłonić, zdając sobie sprawę że mężczyzna może to dostrzec. Nie wiem na ile takie zachowania są świadome czy celowe, część kobiet jest pewnie po prostu naturalnie swobodna i pozwala sobie na dwuznaczne zachowania, bo akurat tak im w danej chwili w duszy gra. Część chce się dowartościować poprzez sprawdzenie jaki efekt u mężczyzn wywołają te ich niewerbalne prowokacje, oczywiście gasząc te męskie reakcje. I niestety to powoduje, że spora grupa mężczyzn, nie będąc w stanie odróżnić, które z tych sygnałów są szczere, a które nie, ignoruje wszystkie. Dochodzą do tego zmiany społeczne, w związku z którymi mężczyznom grożą oskarżenia o molestowanie jeśli podejmą różne działania na które nie było jasnego przyzwolenia. Problem w tym, że niewiele kobiet chce dawać jasne przyzwolenia, bo to przerzuca na nie część odpowiedzialności. Dużo bardziej wolą pozostawać w sferze dwuznaczności dopóki mogą, bo ta będzie zawsze zinterpretowana na ich korzyść.

To, że pokazuję, jakie problemy wiążą się z poznawaniem w realu, nie oznacza też, że uważam poznawanie przez portale randkowe za coś lepszego. Wręcz przeciwnie, jest to dla mnie jakieś wielkie targowisko, którego forma w ogóle nie zachęca mnie do robienia na nim "zakupów".

assassin napisał/a:

Tego typu próby to strata czasu i nieprzebrane źródło frustracji wink

Fajnie, tylko może daj jakieś konstruktywne rady.

63

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?
Tycho napisał/a:
Roxann napisał/a:

Ważne jest wyczucie, poza tym istnieje coś takiego jak body language, choć i on może mylić, niemniej jednak inaczej się rozmawia (moim zdaniem) z osobą, którą jesteśmy zainteresowani, która nam się podoba niż z kimś z kim tylko prowadzimy ciekawą konwersację.

Niestety, niektóre kobiety potrafią "kłamać ciałem". Tzn. wysyłać niewerbalne sygnały zainteresowania, a gdy sprowokują reakcję to się wycofują. Przykłady takich zachowań w sytuacji, gdy znajomość została już nawiązana i się rozwija: łapanie za rękę, pod rękę, siadanie na kolanach, obejmowanie za szyję. Czasem kobiety potrafią nawet coś niby przypadkiem odsłonić, zdając sobie sprawę że mężczyzna może to dostrzec. Nie wiem na ile takie zachowania są świadome czy celowe, część kobiet jest pewnie po prostu naturalnie swobodna i pozwala sobie na dwuznaczne zachowania, bo akurat tak im w danej chwili w duszy gra. Część chce się dowartościować poprzez sprawdzenie jaki efekt u mężczyzn wywołają te ich niewerbalne prowokacje, oczywiście gasząc te męskie reakcje. I niestety to powoduje, że spora grupa mężczyzn, nie będąc w stanie odróżnić, które z tych sygnałów są szczere, a które nie, ignoruje wszystkie. Dochodzą do tego zmiany społeczne, w związku z którymi mężczyznom grożą oskarżenia o molestowanie jeśli podejmą różne działania na które nie było jasnego przyzwolenia. Problem w tym, że niewiele kobiet chce dawać jasne przyzwolenia, bo to przerzuca na nie część odpowiedzialności. Dużo bardziej wolą pozostawać w sferze dwuznaczności dopóki mogą, bo ta będzie zawsze zinterpretowana na ich korzyść.

Nie wiem jakie kobiety spotykałeś na swojej drodze ale nie sądzę by był to standard. Wydaje mi się, że to faceci w ten sposób częściej grają by mieć seks. W jakim celu kobieta miałaby to robić? Szczególnie kiedy ją facet nie interesuje? Nie wiem co jest fajnego w np. siadaniu na kolanach gościowi, który nas nie kręci?

64

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?
Tycho napisał/a:

Niestety, niektóre kobiety potrafią "kłamać ciałem". Tzn. wysyłać niewerbalne sygnały zainteresowania, a gdy sprowokują reakcję to się wycofują.

Może chłopak jej się spodobał, więc wysyła takie sygnały, a chłopak staje się natarczywy i ją płoszy, więc się wycofuje.

Może lubi atencję i czuć się pożądaną, więc kusi.


Przykłady takich zachowań w sytuacji, gdy znajomość została już nawiązana i się rozwija: łapanie za rękę, pod rękę, siadanie na kolanach, obejmowanie za szyję.

Dziewczyna siada na kolanach, a nie jest zainteresowana? Hmm... dziwne...


Czasem kobiety potrafią nawet coś niby przypadkiem odsłonić, zdając sobie sprawę że mężczyzna może to dostrzec. Nie wiem na ile takie zachowania są świadome czy celowe, część kobiet jest pewnie po prostu naturalnie swobodna i pozwala sobie na dwuznaczne zachowania, bo akurat tak im w danej chwili w duszy gra. Część chce się dowartościować poprzez sprawdzenie jaki efekt u mężczyzn wywołają te ich niewerbalne prowokacje, oczywiście gasząc te męskie reakcje.

Też tak myślę.


I niestety to powoduje, że spora grupa mężczyzn, nie będąc w stanie odróżnić, które z tych sygnałów są szczere, a które nie, ignoruje wszystkie.

Biedni Ci mężczyźni... nie mają podane konkretnie... i potem są samotni...



Dużo bardziej wolą pozostawać w sferze dwuznaczności dopóki mogą, bo ta będzie zawsze zinterpretowana na ich korzyść.

Dwuznaczności są niebezpieczne, gdy stosunki są raczej oficjalne...

Dwuznaczności są erotyczne, gdy się znamy lepiej smile

65 Ostatnio edytowany przez Tycho (2021-04-24 13:45:30)

Odp: Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?
Roxann napisał/a:

Nie wiem jakie kobiety spotykałeś na swojej drodze ale nie sądzę by był to standard. Wydaje mi się, że to faceci w ten sposób częściej grają by mieć seks. W jakim celu kobieta miałaby to robić? Szczególnie kiedy ją facet nie interesuje? Nie wiem co jest fajnego w np. siadaniu na kolanach gościowi, który nas nie kręci?

Odpowiedziałem już na to pytanie. Część kobiet ma taką swobodną naturę, generalnie lubią ludzi, lubią ludzki dotyk. Inne prawdopodobnie potrzebują się dowartościować, być adorowaną, obojętnie przez kogo, byle po prostu tego doświadczyć. Zgadzam się, że to nie jest reguła generalnie wśród kobiet. Ale już w grupie kobiet samotnych jest to trochę częstsze. Poza tym wystarczy doświadczyć ze dwóch takie przypadki, by mężczyzna był potem ostrożny w interpretowaniu mowy ciała kobiet.

Posty [ 1 do 65 z 113 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak poznać dziewczynę w miejscu publicznym?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024