Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 127 ]

1 Ostatnio edytowany przez PainIsFinite (2020-06-07 11:27:38)

Temat: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

Wiem, że nie ma sensu czekanie na karmę i lepiej zająć sie swoim życiem, odciąć od zdrajcy i odzyskać spokój...
Zastanawiam się tylko jakie macie doświadczenia - czy zdrajcy po czasie żałują tego, że dali się ponieść tanim banalnym motylom oraz rozwalili życie żonie i dzieciom? Wiem, że dziś on w głowie uważa, że ja jestem winna zdrady bo on byl taaaki nieszczęśliwy bla bla bla (czego nie raczył powiedzieć i ogólnie sprawiał wrażenie, że między nami wszystko ok). Dziwnym trafem jego uświadomienie sobie nieszczęścia zbiegło się z poznaniem młodej koleżanki w pracy:)
I tak się zastanawiam - jak to jest? Czy oni zostają z tym przekonaniem, że faktycznie byli w kijowym małżeństwie i musieli uciec w "prawdziwe" uczucie (=grać na dwa fronty) czy jednak jak się okazuje, że codzienność dopadnie każdy związek prędzej czy później a trawa jest zawsze zielona u sąsiada - to mają refleksje, że nie było warto?
Jakie macie doświadczenia?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez madoja (2020-06-07 11:34:13)

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

Moim zdaniem to zależy czy układa się im w nowym związku.
Jeśli jest super, to uznają że było warto, że zawalczyli o swoje szczęście i nie żałują. Jeśli im się nie ułożyło to możliwe że żałują.

Ale ja osobiście uważam tak jak napisałaś na końcu - że każdy związek powszednieje. Polecam do refleksji film "Take this waltz" - kobieta zdradziła i w końcu odeszła od całkiem dobrego męża. Na początku owszem, były fajerwerki, a potem jej nowy związek był dokładnie taki sam jak jej małżeństwo.
No chyba że małżeństwo było naprawdę gówniane, wtedy zdradzający czuje że nowy związek coś zupełnie innego.

3

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

To zależy od tak wielu rzeczy, że ciężko powiedzieć. Zajmij się sobą i nie myśl o tym co on przeżywa i myśli. Dbaj o to żeby Tobie i dzieciom było dobrze

4 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2020-06-07 12:17:37)

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

Mój  żałował. Może nawet żałuje. Ale ja doskonale zdaję sobie sprawę  że żalu  byłoby 0 gdyby mu się ułożyło  w życiu prywatnym.
Ja mam spokój ducha bo zrobilam swego czasu wiele by uratować  zwiazek, wiec w jego żalu  mam zerowy udział  smile
Natomiast nie nazwalabym przyczyn zdrady banalnymi motylami.
Zwykle przyczyna nie jest tak banalna jak się wydaje. Oczywiście na tle społeczeństwa, rodziny,  dzieci, wspólnej historii można uznać  że  jakieś  zauroczenie to motyle, ja natomiast uważam że to oznaka że komuś  indywidualnie brakowało jakiegoś  ważnego elementu. I nie znaczy to automatycznie winy małżonka.

5

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

Pewnie jest tak, że im bardziej zaczyna się komuś układać, tym mniej się przejmuje poprzednim związkiem, choćby łączyło go/ją coś z pozoru trwałego, jak chociażby dzieci. Jeśli nawet z byłym partnerem utrzymuje się poprawne relacje, to poczucie winy nie jest pewnie na tyle duże, żeby się tym codziennie zadręczać..

6

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

Nie zawsze rozbicie rodziny łączy się z motylami i zdradą jeszcze w trakcie trwania małżeństwa.
Znam chłopaka, który rozwiódł się gdyż wkurzało go postępowanie żony względem jej rodziny.
Odszedł, odzyskał spokój i dopiero wtedy zaczął poszukiwania nowej partnerki.
Nie żałuje bo męczył się straszliwie.
Dziecko z tamtego związku również jest po jego stronie, rozumie jego decyzję.

7

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

Bardzo chcesz usłyszeć że tak - prawda?

8

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

Ja również uważam, że to zależy od wielu czynników, w tym od powodów zdrady/rozstania, tego jak się potem danej osobie ułoży życie (czy z kimś innym czy samemu) oraz od relacji z dziećmi, jeśli one są.
Jeżeli zdrajca żałuje to zwykle wtedy kiedy przynajmniej tymczasowo ma dużo gorzej niż przed zdradą/rozstaniem. To są jednak pobudki czysto egoistyczne i bynajmniej nie wynikają ze szczerego żalu, empatii czy uczucia.

9

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

Ja tak sobie myślę że w przypadku utraty małżonka / rodziny w konsekwencji zdrady, osoba która dopuściła się zdrady, weszła w romans, mając ' powiedzmy normalną żonę/ męża i rodzinę ' prawdopodobnie będzie żałować tego kroku, chyba że mamy do czynienia z kompletnie bezrefleksyjnym osobnikiem, najczęściej taki delikwent dostaje zaćmienia umysłu pod wpływem tego wszystkiego co niestety nie trwa wiecznie tylko on wtedy tego jeszcze nie wie i czasami wierzy że tak będzie się czuł do końca życia, czasami to mi nawet żal tych ludzi że są tak ubodzy w życiową mądrość i nie umieją dostrzec paru prostych prawd w odpowiednim czasie, bo co Twojej PainIsFinite podziurawionej duszy pomoże to że po roku lub pięciu latach Twój mąż zawyje cichutko nad sobą, właśnie nad sobą że sobie ' wtedy' tak źle wybrał, moja opinia wynika z tego że znam jak się okazało bardzo dużo przypadków zdrad oraz nowych związków, które powstały w wyniku tego i niestety żadnego, który by przetrwał po latach ( mam na myśli pary zawiązane w romansie ) mam podejrzenie że może to być wynikiem tego że jednak nie potrafią się szanować - on wie że  ona weszła w romans wiedząc że jest żonaty a ona wie że on przychodził do niej mając rodzinę

10

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?
Ranna_Panna napisał/a:

Ja tak sobie myślę że w przypadku utraty małżonka / rodziny w konsekwencji zdrady, osoba która dopuściła się zdrady, weszła w romans, mając ' powiedzmy normalną żonę/ męża i rodzinę ' prawdopodobnie będzie żałować tego kroku, chyba że mamy do czynienia z kompletnie bezrefleksyjnym osobnikiem.

To też zależy jak się potem im życie poukłada. Ex żona mojego obecnego faceta odeszła od niego do innego i jakoś przez kilka pierwszych lat nie wyglądało by żałowała bo była zajęta 'nowym związkiem'. Tymczasem mój facet rozwód bardzo przeżył, odchorowywał długo i ogólnie ten czas 2-3 lata po rozwodzie to był najgorszy okres w jego życiu. Poznaliśmy się około 4 lata po jego rozwodzie i od tamtej pory tworzymy związek. Ex żona żyła sobie z nową miłością przez te około 5l i nagle ni stąd ni zowąd (podejrzewam, że albo się rozstała albo nie układa jej z nowym facetem), zaczęła szukać kontaktu z moim facetem (ex mężem), początkowo były to niby jakieś kwestie związane z dzieckiem, potem życzenia świąteczne i urodzinowe, potem pytania o zdrowie, w końcu propozycja spotkania na kawę. 
Ona chciałaby teraz wrócić, on nie. Nie wiem czy jej chęć powrotu wynika z tego, że z tamtym facetem nie wyszło czy z zazdrości, że ex mąż znalazł inną i jest szczęśliwy. Zapewne jedno i drugie. Nie (u)wierzę, że po zdradzie, rozwodzie i około 5l życia osobno z innym, nagle zrozumiała, że kocha ex męża, że żałuje i chce wrócić. Może i żałuje dawnego życia ale tylko dlatego, że jej nie wyszło z nowym, a facet którego zdradziła planuje ślub z inną (ze mną).

11 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2020-06-07 16:42:34)

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

Wiara w to, że ktoś po tylu latach i masie przeżyć, jakie zafundował swojemu byłemu partnerowi, będzie widział dla siebie szansę, to chyba mieszanka desperacji, nadziei i skrajnego tupetu. Nawet gdyby ktoś na miejscu Kolegi A. był wolny, to przecież powrót byłego małżonka po tylu latach, który twierdzi, że chce odnowić kontakt( zatem intencje ma wiadome) to jakieś zupełne kuriozum. Szczególnie jeśli ( w tym wypadku) była żona poszła wcześniej w tango z obcym i się nie udało.
Wiadomo, każdy (chyba) ma w sobie odrobinę empatii, ale już po fakcie ciężko za każdym razem rozpaczać nad tym, co się już wydarzyło i nie da się tego cofnąć.

12

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

Roxann - właśnie potwierdziłaś to co napisałam tzn. że im najczęściej nie wychodzi tym zdradzaczom a żal ich jest względny, Ty masz obecnie uczciwy związek a Twój partner ma prawo do ułożenia sobie życia jak chce nie oglądając się na swoją ex

13

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?
bagienni_k napisał/a:

Wiara w to, że ktoś po tylu latach i masie przeżyć, jakie zafundował swojemu byłemu partnerowi, będzie widział dla siebie szansę, to chyba mieszanka desperacji, nadziei i skrajnego tupetu. Nawet gdyby ktoś na miejscu Kolegi A. był wolny, to przecież powrót byłego małżonka po tylu latach, który twierdzi, że chce odnowić kontakt( zatem intencje ma wiadome) to jakie zupełne kuriozum. Szczególnie jeśli ( w tym wypadku) była żona poszła wcześniej w tango z obcym i się nie udało.
Wiadomo, każdy (chyba) ma w sobie odrobinę empatii, ale już po fakcie ciężko za każdym razem rozpaczać nad tym, co się już wydarzyło i nie da się tego cofnąć.

Wydaje mi się, że jest to skrajny egoizm i tupet. Zdrajcy odchodząc do innych często mają w głowach obraz kochającego i błagającego o powrót partnera, który cierpi i zrobi wszystko byleby ich zatrzymać. Być może stąd przekonanie, że powinien się cieszyć, że raczyła wrócić a raczej chciałaby to zrobić. Ona teraz nie może przeżyć, że ten zdradzony mąż mógł znaleźć inną i być szczęśliwy, szczęśliwszy niż ona?
Tymczasem uczucia i emocje osoby zdradzonej też ewaluują, zmieniają.

14

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

Też tak uważam jak piszesz Roxann, po sobie wiem że z każdym miesiącem jestem coraz bardziej obojętna w temacie jm, musisz się liczyć z tym że ta ex pewnie nie od razu pogodzi się z tym że już nie działa na Twojego partnera

15

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?
Ranna_Panna napisał/a:

Też tak uważam jak piszesz Roxann, po sobie wiem że z każdym miesiącem jestem coraz bardziej obojętna w temacie jm, musisz się liczyć z tym że ta ex pewnie nie od razu pogodzi się z tym że już nie działa na Twojego partnera

Ale to już jej problem nie mój. Ja jestem pewna swojego partnera i tego, że on do tej kobiety wrócić nie chce.
Zresztą jej intencje też są bardzo naciągane bo raczej nie jest zbiegiem okoliczności to, że zaczęła interesować ex mężem w momencie kiedy się dowiedziała, że ma kogoś i planuje ślub. Poza tym ich córka już jakiś czas temu wspominała, że matce z nowym facetem nie bardzo układa.
Także z tym żałowaniem po czasie różnie bywa i niekoniecznie powodem są wyrzuty sumienia wobec małżonka czy dzieci ale własny interes, ego czy wręcz zazdrość.

16

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

Pomysł, jeśli tak to można nazwać, że były partner, którego się jeszcze zdradziło, będzie chciał powrócić, niezależnie czy  zdradzona osoba już sobie życie ułożyła czy tez nie, wydaje się być skrajnym przykładem wyrachowania. W takich wypadkach rodzi się chyba przekonanie o swojej wyjątkowości, połączone ze sprowadzeniem każdego innego człowieka do poziomu mebla czy zabawki, którą można na przemian brać i odkładać na półkę, jeśli tylko się znudzi. To przecież kompletne lekceważenie czyichś odczuć, gdzie jeszcze po tylu latach ktoś ma czelność wracać i mącić w życiu byłego partnera. Skłonny jestem uwierzyć, że są takie osoby, którym samo to mącenie sprawia satysfakcję, może w akcie odegrania się( zastanawiam się tylko za co, bo to oni raczej są winni wcześniejszemu rozstaniu). Wiadomo, że można mieć wyrzuty sumienia i żal z powodu krzywdy wyrządzonej byłemu partnerowi, ale można przecież z czasem wszystko sobie poukładać, kiedy wie się, że już i tak się nie uda, akceptując aktualną sytuację, kiedy ex może już mieć nowe życie.

17

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

Pain
Cały czas się łudzisz, że jm się obudzi. Owszem, on się obudził jak wszedł w romans. I jesteś mu obojętna,a nawet  tylko przeszkadzasz. On jest bardzo egoistyczny i będzie chcial do Ciebie wrocić w momentach kiedy nie będzie mu się układalo z kolejną boczniarą. Albo tak jak teraz, do czasu znalezienia nowej boczniary. To nie jest jednorazowy wyskok, lecz jego sposób na przyszłe życie. Jego zmiana sposobu ubioru, sport, zachowanie wskazuje, że on wie, że jest wartościowy na rynku singli. Więc on już, albo nadal szuka, lub jeszcze jest z tą młódką. Po co ma do Ciebie chcieć wrócić, skoro może mieć równie fajną, ale nową i młodszą kobietę? Dla niego związek emocjonalny z Tobą jest zamknięty. Ty możesz teraz awansować na ciocią Kazię i wysluchiwać jego problemów z boczniarkami albo nową żoną, no i masz go nadal obowiązkowo wspierać. Masz mieć te same obowiązki co dotąd ale na pozycji cioci Kazi. Niektóre kobiety się łudzą i tkwią na tej pozycji mocno nieszczęśliwe. Jest mnóstwo wolnych kobiet już po 30-tce które zajmą się panem starszym o dekadę. Bo z niego jest dobry kandydat na męża i ojca.  Więc on z tego będzie korzystał i zakręci kołem życia jeszcze raz. Przykre ale najczęściej spotykane zjawisko.
Mojego  ex rzuciła miłość jego życia (kilkanaście lat młodsza)  po 8 miesiacach wspólnego przebywania. On już miał na styk nową kandydatkę (albo nawet więcej), bo on nie umie być sam. I tak zmieniał panienki na zakładkę przez kilka lat, a kandydatki same się wpychały (moje koleżanki także). Teraz ma od 1,5 roku kolejną 10 lat młodszą. Nawet już mieszkają razem. I chyba jest mu dobrze. On ma równie fajne kobiety, ale nowe, obce, młodsze. Na ojca za stary, ale na męża dla kilkanaście młodszej nadal dobry (bo równolatków chętnych raczej nie ma). A w wieku 40+ to wybór jest dużo mniejszy.
Jeśli ktoś wchodzi w romans, to chce już innego życia, nowych emocji, poczucia że znowu żyje. Ze starą żoną raczej trudne do osiągnięcia. Dla tak egoistycznych ludzi inni ludzie są do wymiany, a nowe dzieci także może mieć.
Do tego stara żona po czasie już zaczyna mieć inne poczucie wartości, nauczyła się sama żyć i już nie jest taka chętna do przyjęcia marnotrawnego. Łatwiej więc poszukać nowej kobiety, która spojrzy z zachwytem. Po co się męczyć?

18

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?
bagienni_k napisał/a:

To przecież kompletne lekceważenie czyichś odczuć, gdzie jeszcze po tylu latach ktoś ma czelność wracać i mącić w życiu byłego partnera. Skłonny jestem uwierzyć, że są takie osoby, którym samo to mącenie sprawia satysfakcję, może w akcie odegrania się( zastanawiam się tylko za co, bo to oni raczej są winni wcześniejszemu rozstaniu).

Zdrajcy muszą chyba cały czas podbudowywać ego, szukać atencji. Już sama świadomość, że były partner wciąż kocha, tęskni, może i czeka tylko ich utwierdza w tej zajeb*stości, co innego kiedy zaczyna żyć własnym życiem, tym bardziej z kimś innym.
Ja wiem, widzę, że ona jest o mnie mega zazdrosna ale nie kieruje nią żal czy wyrzuty sumienia, że wtedy zdradziła i odeszła ale wyrachowanie. Podejrzewam, że gdyby jej się dobrze układało z nowym partnerem i/albo A. był wciąż w depresji czy pił z rozpaczy to dalej miałaby go w d.pie.
Jak zobaczyła go zadbanego, uśmiechniętego, szczęśliwego z inną, to zaczęła mącić. Widać, że nie może tego przeżyć, tym bardziej, że jej nowy związek posypał.
Może chciała sobie tylko podbudować ego sprawdzając czy i jaką ma wciąż "moc". Tak wiem chore ale ... nie (u)wierzę w szczere intencje, nawrócenie i nagły przypływ miłości i troski z jej strony.
Podejrzewam, że gdyby teraz A. mnie zostawił dla niej (bo jednak te prawie 20 lat itd.), ona po odtrąbieniu triumfu zaraz innego jelenia by znalazła, zupełnie nie zważając na jego uczucia.

19

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

Zdrada/dy czynią z człowieka kompletnego egoistę, który dostaje całkowitego zaćmienia umysłu i klapek na oczach, widząc TYLKO I WYŁĄCZNIE siebie i swoje potrzeby/zachcianki. Na dodatek dokonuje się u nich jakieś przewartościowanie, bo uważanie siebie za zaje**tego po tym wszystkim co miało wcześniej miejsce i przymilanie się do swojej niedoszłej ofiary świadczy o braku taktu i zwyczajnym braku wyczucia w połączeniu z bezczelnością. Co innego, gdyby nawet po tylu latach chciała się spotkać i wyrzucić z siebie nagłe emocje, że jednak żałuje tego wszystkiego, ale nie będzie ponownie wkraczać w jego życie - to rozumiem. Natomiast takie akcje, to już nie3 pozostawiają wątpliwości, co do intencji ex'a i przypuszczam, że Kolega A. jakby tylko mógł to zasadziłby byłej żonie solidnego kopa, co zresztą by się jej  należało na otrzeźwienie.

20

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?
PainIsFinite napisał/a:

Wiem, że nie ma sensu czekanie na karmę i lepiej zająć sie swoim życiem, odciąć od zdrajcy i odzyskać spokój...
Zastanawiam się tylko jakie macie doświadczenia - czy zdrajcy po czasie żałują tego, że dali się ponieść tanim banalnym motylom oraz rozwalili życie żonie i dzieciom? Wiem, że dziś on w głowie uważa, że ja jestem winna zdrady bo on byl taaaki nieszczęśliwy bla bla bla (czego nie raczył powiedzieć i ogólnie sprawiał wrażenie, że między nami wszystko ok). Dziwnym trafem jego uświadomienie sobie nieszczęścia zbiegło się z poznaniem młodej koleżanki w pracy:)
I tak się zastanawiam - jak to jest? Czy oni zostają z tym przekonaniem, że faktycznie byli w kijowym małżeństwie i musieli uciec w "prawdziwe" uczucie (=grać na dwa fronty) czy jednak jak się okazuje, że codzienność dopadnie każdy związek prędzej czy później a trawa jest zawsze zielona u sąsiada - to mają refleksje, że nie było warto?
Jakie macie doświadczenia?

Z mojej strony mogę powiedzieć, że żałowanie zdrady w niektórych wypadkach, nie składa się na werbalne kajanie się.
Bo ta osoba nie może już tego zrobić...
Nie wiem więc, czy żałowanie miało miejsce. I teraz,nic mnie to nie obchodzi.

21

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

Nie mam osobistego doświadczenia ale wokół mnie pare zdrad = rozwodów było i żadna potem się nie zeszła i nie kojaże że tej osobie co zdradziła związek z .... był udany ( większość po niecałym roku z hukiem się rozstała. Czytałem o zdradach i co mnie zaciekawiło o ile mężczyzna przyzna się że zdrada z jego strony była świnstwem i pomyłką to kobiety choć podświadomie i wewnętrznie wiedzą o tym i bardziej od mężczyzn żałują nigdy nie przyznadzą się ani nie okażą = taka ich logika. Nawet jeżeli nie dojdzie do rozwodu od razu po ich zdradzie to buta, zaprzeczanie , brak pokory, chęcia pracy własnej powoduje że z czasem ten rozwód następuje. Kolejna sprawa to mężczyzną którzy zdradzili i im nie wyszło łatwiej pogodzić się z sytuacją i życ samemu lub szukać dalej. Nie kobiety i mężczyżni są różni , dodatkowo sprawa czy zdradzaczowi się układa w nowym związku . Ale jest jedna sprawa która czeka każdego z nas = śmierć , wtenczas jak nie nastepuje to nagle przechodzimy retrospekcje życia , oceniamy co było dobre i warte a za co się wstydzimy że zrobiliśmy i nie możemy tego naprawić.

22

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

Zdradzani lubią się pocieszać, że niby po nich to tylko piach, spalona ziemia i ten wiarołomny nigdy już nie  zazna spokoju. Tylko to tak nie wygląda niestety. Są małzeństwa, gdzie oboje zdradzili kogoś wczesniej, a teraz zyją razem od lat naprawdę wielu i dobrze im razem, znam takich osobiście. Ona po rozwodzie, on po dwóch a teraz zestarzeli się razem i wcale nie są nieszczęśliwi.
Dobrać się we właściwą parę to naprawdę sztuka, albo szczęście jak wygrana w Lotto smile

Ja po moich doświadczeniach stawiam na życie singielki, bo podobno kto nie ma szczęścia w grze... Niech n ie bierze się za hazard smile

Jednak mam oczy i obserwuję. Nie pocieszajcie się zdradzeni, że zdradzacz nie zazna spokoju i przypełźnie do was po przebaczenie. Co było nie tak w waszym związku, nie zniknie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdzki, a ten zdradzacz też człowiek i szuka swojego szczęścia. Do skutku.

23

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

Tym bardziej że to naprawdę  żadna satysfakcja. Ale to tylko chwilowy etap, przez który trzeba przejść.  Potem autorkę  tego posta będzie to obchodzić  tyle co zeszłoroczny śnieg.

24

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

Jak odchodzi się od żony/męża bo coś w związku nie grało, po co żałować?
Jak odchodzi się do kogoś innego, na dwoje babka wróżyła.

25 Ostatnio edytowany przez PainIsFinite (2020-06-07 22:10:18)

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?
Ela210 napisał/a:

Tym bardziej że to naprawdę  żadna satysfakcja. Ale to tylko chwilowy etap, przez który trzeba przejść.  Potem autorkę  tego posta będzie to obchodzić  tyle co zeszłoroczny śnieg.

Nawet nie wiesz jak czekam na ten moment, aż przestanę żyć tą sprawą! Aż zacznę być spokojna, cieszyć się codziennością, nie rozkminiać, nie myśleć o tej bolesnej sprawie...Cieszyć się dzieciakami, pierdołami, myslec o tym co kupic na kolacje i czy przygotowac na obiad makaron czy kotlety...Teraz co druga mysl dotyczy tego rozwoduu, mojej przyszlosci, zdrajcy i choc wiem, ze to straszna strata energii - to nie da sie przeskoczyc do innego etapu juz dzis. Swoje musze przezyć...

Tak, chciałabym poczuć za rok, dwa satysfakcję, że ZROZUMIAŁ, że zamienił cos dużego na coś małego...
Ale wiem, że to jest jak JA myślę o naszym małżeństwie. Dla niego ono nie było niczym dużym.
Trudno mi się z tym pogodzić, bo ja pamietam te dobre chwile, pamietam nasza bliskość, zrozumienie. Czy ktos moze AŻ TAK udawac? Pamietam zasypianie na łyżeczkę, genialny seks, wzajemne wsparcie w codzienności ("Kochanie, odbierzesz mi paczkę z  paczkomatu?" etc), pamiętam wspolne wieczory, wyjscia, przytulanie sie w kinie, rozmowy o życiu, sztucznej inteligencji, konflikcie w Syrii...Pamiętam jak uczyliśmy dzieci jezdzic na rowerze, jak cieszylismy się z pierwszego dnia w szkole synka...Jak razem przechodzilismy przez problemy. Jak zawsze miałam poczucie, że jestesmy z tej samej bajki, ze sie rozumiemy, ze jestesmy dobrani...? Jak to mozliwe, ze ja bylam TAKA ślepa...? I jak to możliwe, że on się odciął emocjonalnie ode mnie AŻ TAK, nie dając mi nawet szansy zeby o tym pogadac zanim skoczył w romans?? Do cholery, jaaak? Jak mozna to wszytsko co wyzej napisalam zamienić na koleżankę z pracy??? Jezu...
Nie, nie chcę z nim być. Tak, wiem, że to toksyk i narazi mnie na życie w cierpieniu. Ale boli mnie jak NIGDY nic wcześniej. I nie mogę tego ogarnąć umysłem, jak najbliższy człowiek bez uprzedzenia staje sie obcym...
Pewnie, że bym chciala, zeby wrocił na kolanach. Nie przyjęłabym go, bo wiem, że to wyrok na samą siebie. Ale poczułabym satysfakcję...
Znając życie pewnie tak się nie stanie i ja będę samotną matką dwójki przed 40-tką, a on będzie przeżywał drugą młodość...Z kolejnymi Dżesikami. A może z tą jedną - może akurat dwojka zdrajców sie idealnie dobrała (ona też zdradzała narzeczonego...)
Wiem, że to etap i tylko czas czas czas pomoże...
Dojechał w te góry. Po drudze wyszło, że mnie okłamał - mówił, że jest gdzieś indziej niż był...Więc...

26 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2020-06-08 08:28:04)

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

Hm, z kolei w pierwszym wątku zaczynają się pojawiać bardzo fajne posty, które wniosłyby wiele do ogólnej dyskusji o tym, czy zdradzający żałują swoich postępków. PainIsFinite, czy możemy się umówić, że o swoim związku będziesz pisać proszę tam, a ten zachowamy do ogólnych dyskusji?

27

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?
Symbi napisał/a:

Czy zdrajcy żałują?
Przyznam, że w ogóle mnie to przestało interesować. Chciał, to mój były mąż związał się z kimś innym. Kochałam, to puściłam wolno. Chciał wracać, kopnęłam, choć ja też w depresji miałam potem myśli o powrocie. Cieszę się, że nie jesteśmy razem.
W zasadzie nawet cieszę się jego szczęściem, wszak kiedyś była to ważna dla mnie osoba. Ale cieszę się z daleka, bo rozmawiamy bardzo rzadko i tylko w sprawach dotyczących dzieci. To nie jest już mój przyjaciel, więc dlaczego miałabym się mu zwierzać? Dla mnie najważniejsze jest to, że ja czuję się szczęśliwa i spełniona.

28

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

Zgodze się z tym co było już powiedziane. Na pewno zależy to od tego jak się układa w tej nowej relacji. No i fakt, zdradzeni, jako "pokrzywdzeni" chcą się widzieć jako ta lepsza opcaj i oczekują, że zdradzacz zatęskni, pożałuje itd. Ale często się tak nie dzieje. Nawet nie wspominając, że często wina leży po obu stronach,ale przede wszystkim, jak ktoś się decyduje na nowy związek, to już były partner nie jest dla niego atrakcyjny.
Ja mega przeżyłem rozwód i zajęło mi pare lat żebym stanął na nogi. Choć nadal w rozumieniu dużej części społeczeństwa, życia sobie nie ułożyłem (jestem przeważnie sam;)) - nie potrafie już jakoś angażować się i budowac bliskoći:D (a może nigdy nie umiałem:D). W kązdym razie moja była żona, nadal, od paru lat sie spotyka z tym gościem co wtedy mnie zdradziła. Także jakoś to tam trwa. Bolało mnie, to co wspominałem, że oczekiwałem, że ona pożałuje, będzie chciała wrócić itd. Nigdy ne było takiego sygnału. Oczywiście teraz już mam to gdzieś, ale kiedyś chyba na to czekałem wink W każdym razie potweirdza to co ludzie pisali wcześniej. Nie ma co liczyć na to, no i jest to związane z wieloma sprawami, więc ciężko powiedzieć. Bardziej bym powiedział, że może być jakaś refleksja, szczególnie jak są dzieci, ale to już inny temat.

29

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

Autorko, on nie będzie żałował, nie będzie żałował przez wiele nadchodzących lat. To bez znaczenia czy ułoży mu się z tą aktualną kochanką, czy nie. On zasmakuje wolności i będzie fruwał jako wolny ptak. Kobiety dzisiaj nie patrzą na to czy on jest byłym zdradzaczem, czy nie. Biorą każdego, byle tylko miał jakiś wygląd i coś sobą reprezentował. On da sobie radę. Na pewno będzie miał chwile, gdy pomyśli ciepło o byłej rodzinie, ale dla niego będzie to historią, jakimś minionym sentymentem i niczym więcej. Ten człowiek ma po prostu taki charakter. Tak naprawdę nigdy nie trzymał się domu, raczej bawił się w męża i ojca. Czas i wydarzenia jasno to pokazały.
Tak więc raczej nie licz na to, że będzie chciał wrócić. Nie marz też o tym, bo jak wyglądałoby dalsze wasze życie naprawdę nie jest trudno to sobie wyobrazić. Zylabys po prostu jak na tykającej bombie, nie miałabyś spokoju ani poczucia bezpieczeństwa. Z tą kochanka, zanim na dobre by nie skończył zaczęłoby się pewnie zrywanie, wracanie, cały ten kołowrotek, w międzyczasie byłyby inne, a ty robiłabyś za poczciwa mamuśkę do oporządzania tego chłopca, może pralabys jego ospermione gacie i sxykowalabys koszule na jego randki. Daj spokój. Do kitu z czymś takim. Szkoda, żebyś się tak marnowała dla zwykłego lowelasa. Niech inna męczy się z nim. On już wpadł z cug i wiele jeszcze przed nim lat hulanki.
A to że jest Ci szkoda. No jest Ci szkoda, bo trudno, żeby spłynęło coś takiego po tobie, jeszcze się nacierpisz, ale wraz z upływem czasu będzie Ci coraz lżej na duszy i sercu. Może nawet ułożysz sobie życie, nigdy nie wiadomo. Tak czy siak da się żyć w roli matki samotnie wychowującej dzieci. Wiele kobiet tak żyje i może nie jest to dla nich szczytem marzeń, ale przecież radzą sobie i mają w swoim życiu mnóstwo powodów do radości. Lepiej być samej niż z byle kim.

30

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?
TSEL napisał/a:

Bardziej bym powiedział, że może być jakaś refleksja, szczególnie jak są dzieci, ale to już inny temat.

To też zależy od wielu czynników. Być może początkowo, kiedy kontakt nie jest tak częsty jakby chcieli lub dzieci zaczynają ich unikać stając po stronie zdradzonego rodzica ale z czasem zwykle się to zmienia, dzieci dorastają itd.
Akurat moi rodzice zostali ze sobą mimo zdrady, która miała miejsce ponad 30l temu. Do tej pory sobie to wypominają i oskarżają wzajemnie o zmarnowanie życia. Dlatego ja jako już dorosłe dziecko, ze względu na które podobno rodzice zostali ze sobą, szczerze i uczciwie powiem, że żałuję, że podjęli taka decyzję bo i oni się męczyli (i dalej męczą) ze sobą tyle lat i ja z nimi przy okazji.

31

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

Zalezy jaki ktos ma charakter. Ja bym nie zalowala, nawet gdyby zwiazek nie wypalil.
Rodziny nie rozbilam i zdrady nie bylo, ale zostawilam zwiazek dla nowego zwiazku. Nie ma najmniejszego znaczenia czy ten nowy wypalil czy pozniej by sie rozlecial. Najwazniejsze, ze postapilam w zgodzie ze soba.

32

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?
ulle napisał/a:

Autorko, on nie będzie żałował, nie będzie żałował przez wiele nadchodzących lat. To bez znaczenia czy ułoży mu się z tą aktualną kochanką, czy nie. On zasmakuje wolności i będzie fruwał jako wolny ptak. Kobiety dzisiaj nie patrzą na to czy on jest byłym zdradzaczem, czy nie. Biorą każdego, byle tylko miał jakiś wygląd i coś sobą reprezentował.

Szczególnie, że w pewnym wieku każdy jest po jakichś rozstaniach czy rozwodach. Poza tym nikt albo mało kto przyzna się ot tak, że poprzedni związek/małżeństwo rozpadło się z jego winy.
Znamy tylko wersję jednej strony. Gdyby natomiast wypowiedział się tu jm Pain, to pewnie przedstawiłby się w roli ofiary.

ulle napisał/a:

On da sobie radę. Na pewno będzie miał chwile, gdy pomyśli ciepło o byłej rodzinie, ale dla niego będzie to historią, jakimś minionym sentymentem i niczym więcej. Ten człowiek ma po prostu taki charakter. Tak naprawdę nigdy nie trzymał się domu, raczej bawił się w męża i ojca. Czas i wydarzenia jasno to pokazały.

Dokładnie. Zresztą Pain sama pisała, że mąż bardzo dużo pracował, nie raz wracał do domu ok 22, więc siłą rzeczy jego życie toczyło się bardziej wokół pracy, nie domu.

ulle napisał/a:

Tak więc raczej nie licz na to, że będzie chciał wrócić. Nie marz też o tym, bo jak wyglądałoby dalsze wasze życie naprawdę nie jest trudno to sobie wyobrazić. Zylabys po prostu jak na tykającej bombie, nie miałabyś spokoju ani poczucia bezpieczeństwa.

Zdrada to wybór i proces. To, że na Pain ta informacja spadła jak grom z nieba nie znaczy, że u jej męża było tak samo. On prawdopodobnie już od dłuższego czasu emocjonalnie wypisywał się z tego małżeństwa.

Winter.Kween napisał/a:

Zalezy jaki ktos ma charakter. Ja bym nie zalowala, nawet gdyby zwiazek nie wypalil.
Rodziny nie rozbilam i zdrady nie bylo, ale zostawilam zwiazek dla nowego zwiazku. Nie ma najmniejszego znaczenia czy ten nowy wypalil czy pozniej by sie rozlecial. Najwazniejsze, ze postapilam w zgodzie ze soba.

Wydaje mi się, że jednak zostawienie jednego związku dla drugiego, szczególnie kiedy nie ma w nich dzieci, jest czymś zupełnie innym niż zdrada i zostawienie rodziny.

33

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?
Roxann napisał/a:
ulle napisał/a:

Autorko, on nie będzie żałował, nie będzie żałował przez wiele nadchodzących lat. To bez znaczenia czy ułoży mu się z tą aktualną kochanką, czy nie. On zasmakuje wolności i będzie fruwał jako wolny ptak. Kobiety dzisiaj nie patrzą na to czy on jest byłym zdradzaczem, czy nie. Biorą każdego, byle tylko miał jakiś wygląd i coś sobą reprezentował.

Szczególnie, że w pewnym wieku każdy jest po jakichś rozstaniach czy rozwodach. Poza tym nikt albo mało kto przyzna się ot tak, że poprzedni związek/małżeństwo rozpadło się z jego winy.
Znamy tylko wersję jednej strony. Gdyby natomiast wypowiedział się tu jm Pain, to pewnie przedstawiłby się w roli ofiary.

ulle napisał/a:

On da sobie radę. Na pewno będzie miał chwile, gdy pomyśli ciepło o byłej rodzinie, ale dla niego będzie to historią, jakimś minionym sentymentem i niczym więcej. Ten człowiek ma po prostu taki charakter. Tak naprawdę nigdy nie trzymał się domu, raczej bawił się w męża i ojca. Czas i wydarzenia jasno to pokazały.

Dokładnie. Zresztą Pain sama pisała, że mąż bardzo dużo pracował, nie raz wracał do domu ok 22, więc siłą rzeczy jego życie toczyło się bardziej wokół pracy, nie domu.

ulle napisał/a:

Tak więc raczej nie licz na to, że będzie chciał wrócić. Nie marz też o tym, bo jak wyglądałoby dalsze wasze życie naprawdę nie jest trudno to sobie wyobrazić. Zylabys po prostu jak na tykającej bombie, nie miałabyś spokoju ani poczucia bezpieczeństwa.

Zdrada to wybór i proces. To, że na Pain ta informacja spadła jak grom z nieba nie znaczy, że u jej męża było tak samo. On prawdopodobnie już od dłuższego czasu emocjonalnie wypisywał się z tego małżeństwa.

Winter.Kween napisał/a:

Zalezy jaki ktos ma charakter. Ja bym nie zalowala, nawet gdyby zwiazek nie wypalil.
Rodziny nie rozbilam i zdrady nie bylo, ale zostawilam zwiazek dla nowego zwiazku. Nie ma najmniejszego znaczenia czy ten nowy wypalil czy pozniej by sie rozlecial. Najwazniejsze, ze postapilam w zgodzie ze soba.

Wydaje mi się, że jednak zostawienie jednego związku dla drugiego, szczególnie kiedy nie ma w nich dzieci, jest czymś zupełnie innym niż zdrada i zostawienie rodziny.


Ja jeszcze uzupełnię swoją wypowiedź, a do ciebie Roksan, chyba słusznie zwróciłaś uwagę na te fragmenty mojej wypowiedzi.

Autorko, musisz jedno pojąć i przyjąć do wiadomości- może będzie Ci łatwiej skreślić tego faceta na partnera na dalsze życie.
Otóż, chodzi o to, że dla niego fakt uwolnienia się od rodziny, czyli codziennych, bieżących obowiązków z tego wynikających jest szansa na lepsze życie. On na ten moment uważa, że polepsza sobie jakość życia, więc z czymś takim nie masz szans wygrać, bo mało kto chce pogorszyć sobie życie, zamiast polepszyć.
Dla ciebie rozpad rodziny to porażka, gorsza jakość życia, zło które spadło niczym grom z jasnego nieba. Ty na razie sama siebie starasz się przekonać do tego, że tak będzie lepiej, jednak daleko ci do pełnej wiary w takie poglądy. Działasz po prostu na zasadzie robienia czegoś wbrew sobie. Trzeba będzie dopiero upływu długiego czasu, żebyś na dobre pogodziła się z tym, co się stało.
Tak więc widzisz wyraźnie, że on jest na zupełnie innym biegunie swiadpsci niż Ty.
On myśli, że teraz nadchodzą dla niego super czasy, a ty myślisz zupełnie odwrotnie.

Dlatego ja ze swojej strony radzę ci, byś przestała bujać w obłokach albo zaczęła wierzyc w jakąś karmę, która to niby go dopadnie itd. Zacznij normalnie żyć i wybij sobie z głowy tego człowieka.
ON POSZEDŁ W CUG.
Może kiedyś na stare lata albo na czas jakiejś ciężkiej choroby, która być może wcześniej niż Starość go dopadnie, jeśli wtedy zostanie sam, to przypomni sobie, że miał kiedyś fajna żonę i że był głupi itd, ale to będzie tylko i wyłącznie to, czyli dla ciebie nic, co miałoby jakąś wartość.
Głowa do góry i rób swoje, a życie pokaże, kto i jak kiedyś skończy.

34 Ostatnio edytowany przez PainIsFinite (2020-06-08 12:32:18)

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?
Roxann napisał/a:

Zdrada to wybór i proces. To, że na Pain ta informacja spadła jak grom z nieba nie znaczy, że u jej męża było tak samo. On prawdopodobnie już od dłuższego czasu emocjonalnie wypisywał się z tego małżeństwa.

@Roxann
TAK, tak tak. On mi nawet to powiedział...Że w jego głowie coś "pękło" i się wypalił w małżeństwie już wcześniej...Tylko nic mi nigdy nie powiedział.

ulle napisał/a:

Autorko, musisz jedno pojąć i przyjąć do wiadomości- może będzie Ci łatwiej skreślić tego faceta na partnera na dalsze życie.
Otóż, chodzi o to, że dla niego fakt uwolnienia się od rodziny, czyli codziennych, bieżących obowiązków z tego wynikających jest szansa na lepsze życie. On na ten moment uważa, że polepsza sobie jakość życia, więc z czymś takim nie masz szans wygrać, bo mało kto chce pogorszyć sobie życie, zamiast polepszyć.
Dla ciebie rozpad rodziny to porażka, gorsza jakość życia, zło które spadło niczym grom z jasnego nieba. Ty na razie sama siebie starasz się przekonać do tego, że tak będzie lepiej, jednak daleko ci do pełnej wiary w takie poglądy. Działasz po prostu na zasadzie robienia czegoś wbrew sobie. Trzeba będzie dopiero upływu długiego czasu, żebyś na dobre pogodziła się z tym, co się stało.
Tak więc widzisz wyraźnie, że on jest na zupełnie innym biegunie swiadpsci niż Ty.
On myśli, że teraz nadchodzą dla niego super czasy, a ty myślisz zupełnie odwrotnie.

@ulle
Tak, my chyba inaczej patrzymy na to, co będzie. Dla mnie koniec fajnego życia, dla niego poczatek...Dlatego tak trudno mi się pogodzić, dlatego rozpaczam, dlatego próbuję zrozumieć - ale wlasnie mi uświadomiłaś, że probuje zrozumiec kogos o przeciwstawnych poglądach...
Mysle, ze ta durna pandemia mi to utrudnia, to godzenie sie z nieuniknionym..Gdybym chodzila do pracy, gadala z ludzmi, zajmowala sie codziennoscia poza domem - pewnie latwiej byloby mi powoli odlatywać w strone nowego życia w pojedynkę...

Dziekuje Wam za to co piszecie. Naprawdę jesteście wielkim wsparciem i dajecie mi dużo do myślenia.

35

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

PainIsFinite, nie wiem jakie było Twoje wstępne założenie, bo wydawało się zgoła inne niż kierunek, w którym wątek coraz wyraźniej zmierza, ale jeżeli ten temat ma służyć omawianiu Twojego osobistego problemu, to przypominam, że masz już jeden temu poświęcony, a zgodnie z naszym regulaminem dublowanie wątków jest zabronione. Nasze, moderatorskie, stanowisko jest takie, co zresztą zostało już wyżej napisane, że ten wątek zostawiamy w celu ogólnej wymiany zdań na temat "Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?", zaś to co zdarzyło się w Twoim związku, należy omawiać w wątku już istniejącym. Drobne odstępstwa oczywiście są dopuszczalne, bo rozumie się samo przez się, że większość wypowiadających się osób bazuje na własnych doświadczeniach, ale to zdecydowanie nie jest to samo.
Uprzedzam, że jeśli ta zasada nie zostanie zachowana, to pomimo wartości tematu, będzie musiał zostać zamknięty, tym razem już na stałe.
Z pozdrowieniami, Olinka

36

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?
PainIsFinite napisał/a:
Roxann napisał/a:

Zdrada to wybór i proces. To, że na Pain ta informacja spadła jak grom z nieba nie znaczy, że u jej męża było tak samo. On prawdopodobnie już od dłuższego czasu emocjonalnie wypisywał się z tego małżeństwa.

@Roxann
TAK, tak tak. On mi nawet to powiedział...Że w jego głowie coś "pękło" i się wypalił w małżeństwie już wcześniej...Tylko nic mi nigdy nie powiedział.

ulle napisał/a:

Autorko, musisz jedno pojąć i przyjąć do wiadomości- może będzie Ci łatwiej skreślić tego faceta na partnera na dalsze życie.
Otóż, chodzi o to, że dla niego fakt uwolnienia się od rodziny, czyli codziennych, bieżących obowiązków z tego wynikających jest szansa na lepsze życie. On na ten moment uważa, że polepsza sobie jakość życia, więc z czymś takim nie masz szans wygrać, bo mało kto chce pogorszyć sobie życie, zamiast polepszyć.
Dla ciebie rozpad rodziny to porażka, gorsza jakość życia, zło które spadło niczym grom z jasnego nieba. Ty na razie sama siebie starasz się przekonać do tego, że tak będzie lepiej, jednak daleko ci do pełnej wiary w takie poglądy. Działasz po prostu na zasadzie robienia czegoś wbrew sobie. Trzeba będzie dopiero upływu długiego czasu, żebyś na dobre pogodziła się z tym, co się stało.
Tak więc widzisz wyraźnie, że on jest na zupełnie innym biegunie swiadpsci niż Ty.
On myśli, że teraz nadchodzą dla niego super czasy, a ty myślisz zupełnie odwrotnie.

@ulle
Tak, my chyba inaczej patrzymy na to, co będzie. Dla mnie koniec fajnego życia, dla niego poczatek...Dlatego tak trudno mi się pogodzić, dlatego rozpaczam, dlatego próbuję zrozumieć - ale wlasnie mi uświadomiłaś, że probuje zrozumiec kogos o przeciwstawnych poglądach...
Mysle, ze ta durna pandemia mi to utrudnia, to godzenie sie z nieuniknionym..Gdybym chodzila do pracy, gadala z ludzmi, zajmowala sie codziennoscia poza domem - pewnie latwiej byloby mi powoli odlatywać w strone nowego życia w pojedynkę...

Dziekuje Wam za to co piszecie. Naprawdę jesteście wielkim wsparciem i dajecie mi dużo do myślenia.

Właśnie tak, dla niego początek fajnego życia, dla ciebie koniec. Właśnie dlatego on nie boi się nowego, bo on jest świecie przekonany o tym, że teraz to dopiero sobie pożyje. Na koniec usiłuje jednak wpędzić cię w poczucie winy, bo niby co ma ci mówić? Wiadomo, że jeśli chce się psa uderzyć, to kij zawsze się znajdzie, a poza tym on w taki sposób odpiera od siebie zarzuty, że jest frajerem, jakby sam siebie chciał o tym przekonać "ty koleś, dobrze robisz, będziesz frajerem, jeśli nie skorzystasz teraz z okazji, by zacząć żyć pełnia życia"
Tak więc nie masz szans z tym człowiekiem, bo ani ty go nie przekonasz, ani on ciebie. To tak, jakbyś np mnie chciała przekonać, że mam w coś wierzyc, w co nie wierzę. No w życiu by Ci się to nie udało.
Gdyby on uważał, że rozwalajac rodzinę ponosi ogromną stratę, to stawałby na rzęsach, by do tego nie dopuścić. Tymczasem on zamiast ratować, co można byłoby jeszcze uratować, on licytuje się z tobą, które z was jest cacy, a które bardziej be. Wniosek z tego jest taki, że jemu pod doopa się nie pali z tego powodu, że za chwilę żona oraz dzieci oddala się w siną dal. On ciągle ma czas, jak widzisz.
Daj sobie z nim spokój. To zwykły głupek.
Może kiedyś miał Posprzatane we łbie, ale zasmakował w innym stylu bycia, spodobało się i na ten moment nie da się z nim rozmawiać.
Ty mówisz o chlebie, on o niebie albo odwrotnie.
Staraj się być dobrej mysli i nie zaczynaj dnia od myślenia o nim, bo on wstając rano o tobie nie myśli na pewno. On myśli o tym, co by tu zrobić, żeby spędzić miło dzień, a nie o żonie, która przynudza, męczy go i zabiera chłopcu zabawki.
A jeśli chodzi o te plandemie, to fakt, wielu ludziom mocno przywaliła i to pod każdym względem.

37

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?
Olinka napisał/a:

PainIsFinite, nie wiem jakie było Twoje wstępne założenie, bo wydawało się zgoła inne niż kierunek, w którym wątek coraz wyraźniej zmierza, ale jeżeli ten temat ma służyć omawianiu Twojego osobistego problemu, to przypominam, że masz już jeden temu poświęcony, a zgodnie z naszym regulaminem dublowanie wątków jest zabronione. Nasze, moderatorskie, stanowisko jest takie, co zresztą zostało już wyżej napisane, że ten wątek zostawiamy w celu ogólnej wymiany zdań na temat "Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?", zaś to co zdarzyło się w Twoim związku, należy omawiać w wątku już istniejącym. Drobne odstępstwa oczywiście są dopuszczalne, bo rozumie się samo przez się, że większość wypowiadających się osób bazuje na własnych doświadczeniach, ale to zdecydowanie nie jest to samo.
Uprzedzam, że jeśli ta zasada nie zostanie zachowana, to pomimo wartości tematu, będzie musiał zostać zamknięty, tym razem już na stałe.
Z pozdrowieniami, Olinka

OK, przepraszam, nie spojrzałam widocznie na tytuł, wątki mi się już mieszają i spontanicznie odpowiadam.
Zastosuję się do wytycznych:)

38 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2020-06-08 15:28:41)

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

Zazwyczaj, jak pojawia się historia o zdradzie, to podświadomie ludzie starają się przyjąć do wiadomości wersję osoby zdradzonej. Dopiero po czasie, jak dochodzi więcej szczegółów z przebiegu związku,
można starać się spojrzeć trochę bardziej trzeźwym okiem. Jeśli ktoś twierdzi, że "mu się nie układa" to można rozumieć to bardzo rozmaicie. Nie zawsze pewnie oznacza to, że należy się z tego wycofywać.
Problem chyba leży w tym, że często właśnie strona, która dopuszcza się zdrady, zaczyna się z tego wycofywać dużo wcześniej a sprawia wrażenie, że wszystko układa się świetnie.
Poczucie żalu i refleksji z czasem może najść każdego, ale nikt przecież nie będzie się wiecznie zamartwiał, że coś się rozpadło, tylko będzie starał sobie życie ułożyć na nowo. Pozostawanie z byłym partnerem przynajmniej w stosunkach czysto oficjalnych zapewne powinno wystarczyć do uspokojenia sumienia. Jeśli zdradzona osoba ma już nowego partnera, rozpamiętywanie zdrady swojego ex może być
zastanawiające, bo jeśli tyle czasu upłynęło a dalej te rany są rozdrapywane, to jaki to może mieć sens? Do tego osoba, która dopuściła się zdrady i emocjonalnie wykończyła swojego byłego, nagle wraca po kilku latach, próbując odnowić kontakt z ex'em, mimo, że on już dawno sobie życie ułożył, wydaje się aż za bardzo pewna siebie. Jakoś inaczej nie mogę sobie wyobrazić takiej sytuacji, kojarzy mi się to z jakąś skrajną brawurą, połączoną z bezczelnością, kiedy nagle były/ła wraca, niby z podkulonym ogonem, chcąc odzyskać zaufanie swojego byłego partnera. Bada ostrożnie grunt, choć można sobie łamać głowę co chce osiągnąć takim zachowaniem, jeśli liczy że odzyska "ukochanego"..? Bardziej jest chyba skłonny nabruździć w nowym związku exa, żeby tylko namieszać i zniszczyć mu życie, tylko dlatego, że jemu samemu się nie udało...

39 Ostatnio edytowany przez Roxann (2020-06-08 16:01:50)

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?
bagienni_k napisał/a:

Do tego osoba, która dopuściła się zdrady i emocjonalnie wykończyła swojego byłego, nagle wraca po kilku latach, próbując odnowić kontakt z ex'em, mimo, że on już dawno sobie życie ułożył, wydaje się aż za bardzo pewna siebie. Jakoś inaczej nie mogę sobie wyobrazić takiej sytuacji, kojarzy mi się to z jakąś skrajną brawurą, połączoną z bezczelnością, kiedy nagle były/ła wraca, niby z podkulonym ogonem, chcąc odzyskać zaufanie swojego byłego partnera. Bada ostrożnie grunt, choć można sobie łamać głowę co chce osiągnąć takim zachowaniem, jeśli liczy że odzyska "ukochanego"..? Bardziej jest chyba skłonny nabruździć w nowym związku exa, żeby tylko namieszać i zniszczyć mu życie, tylko dlatego, że jemu samemu się nie udało...

Ja osobiście uważam, że osoba która zdradziła i przez dłuższy czas żyła w kłamstwie (na 2 fronty), ma już tak zwichrowaną psychikę, że wszystkiego można się po niej spodziewać, prócz szczerych uczuć i/lub empatii.
Ja nie wiem skąd nagle ex żona mojego partnera pojawiła (po ok 5 latach), nie znam jej, nie wiem nawet czy przez tem czas była z jednym czy kilkoma facetami.
Wydaje mi się, że jednak jakaś niezrozumiana zazdrość się w niej pojawiła, kiedy dowiedziała (zapewne od córki), że on ma kogoś.
Ja nie wiem jak to działa ale może tacy zaburzeni narcystyczni zdradzacze upajają się tym, że osoby, które zdradziły tęsknią (choćby w ich wyobrażeniu) i wciąż są same. Możliwe, że ta ex pojawiła się tylko po to by nam związek zepsuć. W jej miłość do A. i żale nie wierzę. Zresztą, na szczęście on też nie.

BTW Ja w sumie nie widzę większych różnic między płciami jeśli chodzi o zdradę.

40

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

Chyba naprawdę ciężko uwierzyć, nawet w śladowe uczucia byłego partnera, który wraca po kilku latach(!), mniej lub bardziej dosadnie prosząc o łaskę i drugą szansę, kiedy były partner ma już ułożone życie. To jakaś próba pokazania całemu światu, że to "ON" jest w centrum uwagi i należy mu się wszystko. Poza  tym chęć namieszania w związku byłaby możliwa do wytłumaczenia, kiedy to zdradzona osoba próbowałaby się zemścić na ex'-ie, któremu się dobrze powodzi a który ją wcześniej zdradził. A tutaj to nie wiem, co tą kobietą kieruje.. Ciężko powiedzieć, jeśli się naprawdę kogoś dobrze nie zna, ale z drugiej strony ludzie nieraz zmieniają swój charakter o 180 stopni pod wpływem jakiegoś impulsu.

41

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

Autorko!Twój wątek bardzo mi przypomina mój..Przeżywam bardzo podobnie do Ciebie choć minęło już 1,5 roku od wykrycia romansu mojej żony. Ona chyba żałuje no i została, dostała szansę...Niby wszystko gra ale mi dalej  ciężko...

Czy żałują?

Źałują jak się wyda.

Niestety niektórzy - tak jak moja źona - traktują romans nie jako nowy związek tylko jako równoległy. Nie mają zamiaru odchodzić. Bawią się i może to później kończą w tajemnicy...Tak mi tłumaczyła żona..Nic jej nie brakowało tylko zafascynowała się facetem..Czyli celem była zabawa w tajemnicy, która "nie miała się wydać". Skąd mam teraz wiedzieć czy już kiedyś tak nie było tylko udało się zataić?

Teraz jest niby żałowanie ale podobnie jak u Ciebie są fochy gdy poruszam ten temat. "Źyjmy już normalnie." A ja pytam dlaczego ona nie mogła żyć normalnie....

42

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

Z perspektywy człowieka stojącego z boku, stwierdzenie: " miała/miał wszystko" czy "nic mu/jej nie brakowało", ale zdradził brzmi jak kuriozum, bo raczej to się powinno wykluczać. Na pytanie Kolegi wyżej zadanego żonie, pewnie nie miała sensownej odpowiedzi. Szczerze mówiąc, to właśnie chęć prowadzenia dwóch związków równocześnie, jest dla mnie najbardziej niezrozumiała, tym bardziej, że nie są one chyba równorzędne.?

43

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?
W Rozterkach napisał/a:

Czy żałują?

Źałują jak się wyda.

Niestety niektórzy - tak jak moja źona - traktują romans nie jako nowy związek tylko jako równoległy. Nie mają zamiaru odchodzić. Bawią się i może to później kończą w tajemnicy...Tak mi tłumaczyła żona..Nic jej nie brakowało tylko zafascynowała się facetem..Czyli celem była zabawa w tajemnicy, która "nie miała się wydać". Skąd mam teraz wiedzieć czy już kiedyś tak nie było tylko udało się zataić?

Teraz jest niby żałowanie ale podobnie jak u Ciebie są fochy gdy poruszam ten temat. "Źyjmy już normalnie." A ja pytam dlaczego ona nie mogła żyć normalnie....

Ależ tak jest w większości przypadków zdrad. Zdrajcy chcą zjeść ciasto i je mieć. Mało kto idąc w romans od razu ma z tyłu głowy na celu wymiksowanie się z małżeństwa. Romans, przynajmniej w jego pierwotnej fazie to czysta przyjemność. Dopiero potem jest dramat a już jak się wyda to dopiero tragedia. Jednak zdrajcy i tak potrafią obrócić kota ogonem, że wyjdzie na to, że nie oni zawinili tylko małżonek.

44 Ostatnio edytowany przez Lucky12 (2020-06-08 19:59:43)

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?
W Rozterkach napisał/a:

Autorko!Twój wątek bardzo mi przypomina mój..Przeżywam bardzo podobnie do Ciebie choć minęło już 1,5 roku od wykrycia romansu mojej żony. Ona chyba żałuje no i została, dostała szansę...Niby wszystko gra ale mi dalej  ciężko...

Czy żałują?

Źałują jak się wyda.

Niestety niektórzy - tak jak moja źona - traktują romans nie jako nowy związek tylko jako równoległy. Nie mają zamiaru odchodzić. Bawią się i może to później kończą w tajemnicy...Tak mi tłumaczyła żona..Nic jej nie brakowało tylko zafascynowała się facetem..Czyli celem była zabawa w tajemnicy, która "nie miała się wydać". Skąd mam teraz wiedzieć czy już kiedyś tak nie było tylko udało się zataić?

Teraz jest niby żałowanie ale podobnie jak u Ciebie są fochy gdy poruszam ten temat. "Źyjmy już normalnie." A ja pytam dlaczego ona nie mogła żyć normalnie....

U mnie też mija 1,5 roku od wykrycia zdrady i nadal czasami ciężko wytrzymać z własnymi myślami, żeby nie analizować, nie wspominać.
Żona się bardzo stara, choć też łapie fochy jak do tego wracam. Słyszę wtedy," o co Ci znów chodzi, przecież Cię przeprosiłam" i podobnie jak U Ciebie "Żyjmy już normalnie, bez wracania do tego"
Zdradzacze chcą zamieść wszystko pod dywan, najlepiej od razu i po sprawie, bo "przecież Cię przeprosiłam/em"
Myślę, że jeśli zdradzaczowi się "upiecze", to nie żałuje romansu, miał/ła przygodę,wyszalał się z kimś nowym, zostały mile wspomnienia. Zdradzonemu zostaje tylko gorycz i zjechana psychika z"przygód" swojego małżonka/ki.


Roxann napisał/a:

Czy żałują?

Źałują jak się wyda.

Jednak zdrajcy i tak potrafią obrócić kota ogonem, że wyjdzie na to, że nie oni zawinili tylko małżonek.

Zadałem pytanie żonie, czy żałuje, że się wydało......., nie potrafiła odpowiedzieć.

Uważam, że zdecydowana większość zdradzaczy, winą za to, że zdradzała obarcza drugą połowę, moja żona też należy do tej większości.

45

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

Zdradzacze stosują chyba zawsze te mechanizm wyparcia, kiedy o wszystko obwiniają skrzywdzonych partnerów. Zapominają całkiem o swoim "wykładzie" w ten proces..

46 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2020-06-08 20:25:59)

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

No i wasze żony mają  rację. Jak się zostaje ze zdradzajacym, to odcina się grubą  kreską,  a nie międli sprawy  w nieskończoność.
Oczywiście jest to strategia tak czy tak ryzykowna, ale jedyną w takim wyborze możliwą.Bo każda strategia  zostania z niewiernym jest ryzykowna.
Szansa jest gdy w związku  działy się naprawdę  złe rzeczy po stronie zdradzonego i ma on coś  niewydumanego do naprawy i chce zmieniać.
No i przy całkowitej  szczerości, a nie gdy zdradzona lubi słuchać  klamstewek, jak Lucky

47

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

Jeżeli ktoś chce to znajdzie sposób, jeżeli nie chce to wynajdzie 1000 powodów. Z tego co tu opisują i chyba się zgodzę jedyną przyczyną żałowania zdradzacza jest wydanie się romansu który miał być tylko nim bez odejścia od stałego partnera wraz z pogorszeniem się warunków psychicznych życia i finansowych . W momencie jak zdrada zostanie zamieciona pod dywan, bez żadnych konsekwencji to tylko pozostają wspaniałe chwile które zachęcają do kolejnej. Dlaczego tak się dzieje , duży wpływ mają chyba media i inne przekazy pokazujące że zdradzanie to romantyczna przygoda, że jak się wyda to albo sobie wybaczają i żyją dalej lub nagle koniec serialu/filmu. Nie pokazuje się kosekwencji zdrady, nie potępia się, raczej usprawiedliwia a wręcz zachęca bo trzeba żyć pełną piersią. Zdradzeni ( jak okradzeni, oszukani, okłamani ) nie wierzcie w karmę, jakąś nadludzką sprawiedliwość tego nie ma (chyba ), sami widzicie dookoła że kłamcom, oszustom, kombinatorom żyje się lepiej, prościej i mają wszystko w du..e a tylko ludzie uczciwi i prawi wierzący w idealny świat cierpią i łudzą się niepotrzebnie. Może to gorzkie ale zdradzacz nie żałuje chyba że się wyda i utraci korzyści albo na łożu śmierci.

48

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

Jest jeszcze coś takiego, jak wysmiewanie osoby zdradzonej, czyli że nie dość, że media czynią zdradzanie czymś modnym, trendy, to jeszcze w tym wszystkim utwierdza się ludzi w przekonaniu, że zdradzony, to zazwyczaj łoś, frajer, nie dolega a zdradzona kobieta, to na pewno wredna baba nienadajaca się do małżeństwa, że pewnie się puszczała albo miała syf w domu, więc nic dziwnego, że chłop znalazł inna. Z takimi stereotypami ciężko walczyć, szczególnie że jest udowodnione, że w Polsce zdecydowana większość ludzi ma IQ 70 i poniżej. Wierzę w to, bo wystarczy popatrzeć na Polaków, jak się wypowiadają na różne tematy albo na kogo głosują.
Tak więc facet który zdradzał może być nawet poważany, bo umiał uwolnić się od beznadziejnej żony, a zdradzająca kobieta, to mądra kobieta, bo na pewno zostawiła pijaka, cham albo pasożyta.
Ludzie są po prostu głupi oraz na własne życzenie niedouczeni.

49 Ostatnio edytowany przez PainIsFinite (2020-06-08 21:26:45)

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

Ja to w ogóle odkąd się dowiedziałam o zdradzie jm - nie cierpię komedii romantycznych! One lansują stereotyp, że miłość to to, że kogoś widzimy i czujemy motyle, jest piorun. I dla tej osoby można odejść ze swojego związku (celowo zazwyczaj przedstawianego jako beznadziejny), bo przecież.. miłość!!! A toż to zwykle zauroczenie, do tego oparte na wyglądzie (bo zazwyczaj bohater przystojniak, a bohaterka piękność). I wtedy nic się nie liczy, bo hej! dla "miłości" zrobi się wszystko!
Tyle, że...to nie ma nic wspólnego z miłością.
I wkurza mnie że całe pokolenia wychowują się na tym błędnym myśleniu. Weźmy takiego "Titanica". Wielka love story. A w rzeczywistości laska wypłynęła w rejs z narzeczonym i puściła się z nieznajomym na statku, cala wielka historia smile Oczywiście narzeczony przedstawiony jak jakiś jej oprawca, żeby się historia kleiła. Od czasu zdrady nie znosze tego filmu:)

50 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2020-06-08 21:40:05)

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

Titanic to jest jeden z niewielu filmów, który powoduje u mnie od razu przełączenie kanału, większego mezaliansu już chyba być nie może..To nawet koło miłości nie stało a właśnie całe pokolenia biorą takie coś za "wielkie uczucie".

Panowie wcześniej wypowiadający się o swoim żonach mogą czuć oczywiście dalej w sobie rozgoryczenie i żal, połączone z niezrozumieniem tego, co się stało. Tym bardziej, jeśli słyszy się od bliskiej osoby, że" miła wszystko", ale..  Właśnie, to ale się okazuje najistotniejsze, bo może jej coś spowszedniało, chciała nowości i uległa fascynacji innym facetem - tylko w takim razie, przy tego typu deklaracjach podziwiam Kolegów za odwagę i za postanowienie dania drugiej szansy smile Mąż Pain odstawił za to taki numer, że ciężko od niego oczekiwać jakiejś skruchy czy spojrzenia w głąb siebie.

51 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2020-06-08 22:37:40)

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

Ech, Titanic to cudowny film, a matka zmuszała 17 łatkę do małżeństwa z rozsądku, by ratować  swój majątek.
Zaś  narzeczonemu zależało na koneksjach.
Przed wojną  wiele małżeństw  było z rozsądku, a ich trwałość  polegała na trudności  uzyskania rozwodu.
smile poza tym świetnie zagrana młodzieńcza miłość.
Bagiennik życzę  Ci osłupienia i motyli.
Bo u Pain to chwilowo zrozumiałe, ale Ty się prosisz o los jakiegoś  Szekspirowskiego bohatera. big_smile

52

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

W czasie kryzysu komedie romantyczne były trudne emocjonalnie. Bo podkręcały te wszystkie emocjonalne głupoty.
Dzisiaj lubię je oglądać, bo
= zawsze się dobrze kończą
= są piękne domy, stroje  i okoliczności przyrody
= z reguły grają ładni ludzie
= kolorystyka jest słoneczna
= muzyka emocjonalna
= potem jestem uśmiechnięta i zadowolona
Czego chcieć więcej?

Trochę porażają głupotą i cierpię, ale cóż, ale wyłączam zdrowy rozsądek, nie można mieć wszystkiego.

53

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

Sobie osłupienia nie życzę, bo staram się unikać koszmarów.. smile

Jedyną rzeczą pozytywną, jaką wyciągnąłem na podstawie filmu, było poszerzenie wiadomości o "Titanicu" pod kątem historycznym. Za Szekspirem też nie przepadałem, wolałem nauki ścisłe zawsze smile

54 Ostatnio edytowany przez PainIsFinite (2020-06-08 22:46:05)

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

Bagiennik, ja Ci to już pisałam - trudno uwierzyć, że ktoś tak dojrzały emocjonalnie i refleksyjny był sam. Serio, marnujesz się chłopie. Jesteś w stanie uszczęśliwić jakaś fajna kobietę. I nie, to nie podryw jakby ktoś mi zarzucał:))))
Ja bym chętnie obejrzała jakiś film o nowym życiu po rozwodzie, jakimś zaczynaniu od nowa - polecicie coś podnoszącego na duchu? Tylko nie "Jedz, módl się i kochaj" bo to jej się odwidzialo małżeństwo bo szukała niewiadomo czego.

55

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?
PainIsFinite napisał/a:

Bagiennik, ja Ci to już pisałam - trudno uwierzyć, że ktoś tak dojrzały emocjonalnie i refleksyjny był sam. Serio, marnujesz się chłopie. Jesteś w stanie uszczęśliwić jakaś fajna kobietę. I nie, to nie podryw jakby ktoś mi zarzucał:))))
Ja bym chętnie obejrzała jakiś film o nowym życiu po rozwodzie, jakimś zaczynaniu od nowa - polecicie coś podnoszącego na duchu? Tylko nie "Jedz, módl się i kochaj" bo to jej się odwidzialo małżeństwo bo szukała niewiadomo czego.

Nigdy w życiu
ile waży koń  trojański
Cały serial The Affair, z tym że 1 seria to kryzys wieku średniego męża,  druga jest o Helen, jego żonie  i jest jeszcze 3 serie bardzo mądry  życiowo film.
Polecalam gdzieś  film  Zazdrość francuski ale to dylematy trochę  starszych od Ciebie kobiet,
Ty masz  około 35 chyba i małe dzieci.? Więc nie ten etap życia.
Ale generalnie polecam francuskie kino.

56

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

Witaj Painls. Podczytuje tutaj oba twoje tematy i bardzo jest mi ciebie szkoda. Wiesz ,tak się zastanawiam czy by ci czasami taka rada się nie przydała.Otóż antropolodzy dość długo się zastanawiali po co kobiety różnych kultur i okresów historycznych noszą zawsze torebki przy sobie na długich uszach. Wiesz życzę ci byś potwierdziła owo odkrycie antropologow na tym swoim bezmozgowcu i by przyniosło ci to wreszcie ulgę.Pozdrawiam.

57

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

Też mogę w sumie polecić The Affair, a co do francuskiego kina to jest ten film gdzie grała Meg Ryan?

58

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?
Shayna napisał/a:

Też mogę w sumie polecić The Affair, a co do francuskiego kina to jest ten film gdzie grała Meg Ryan?

Nieee.. Meg gra w hollywoodzkich filmach z akcją  w Paryżu
Polecam filmy z Isabelle Hupert, Juliette Binoche, i inne francuskojezyczne.

59

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?
Kacper55 napisał/a:

Witaj Painls. Podczytuje tutaj oba twoje tematy i bardzo jest mi ciebie szkoda. Wiesz ,tak się zastanawiam czy by ci czasami taka rada się nie przydała.Otóż antropolodzy dość długo się zastanawiali po co kobiety różnych kultur i okresów historycznych noszą zawsze torebki przy sobie na długich uszach. Wiesz życzę ci byś potwierdziła owo odkrycie antropologow na tym swoim bezmozgowcu i by przyniosło ci to wreszcie ulgę.Pozdrawiam.

Ale ze co? Że mam mojego bezmozga do torebki wsadzić czy co?:)))

60 Ostatnio edytowany przez PainIsFinite (2020-06-09 08:51:46)

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?
Ela210 napisał/a:

Cały serial The Affair, z tym że 1 seria to kryzys wieku średniego męża,  druga jest o Helen, jego żonie  i jest jeszcze 3 serie bardzo mądry  życiowo film.

Grrr ..Oglądałam to chwilę po zdradzie. Jak mnie ten koleś i ta laska wq****li!!! Pokazane było właśnie jak wygląda zdrada - schadzki, kłamstwa, ukrywanie prawdy, seks udający miłość. I jego fajna kochająca żona ufająca mu, podczas gdy on się gzil z młódką!!! A miał spoko rodzinę i spoko żonę - jak ja tego kolesia nie lubie:)))) Nie dokończyłam 1 sezonu.
Ale 2 jest z perspektywy żony tak? Może dam szansę...

61

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

Nie o to chodzi.Kurcze ,chciałem by było delikatnie.Wiesz ,zauważono że zawsze kiedy kobieta atakuje ,lub się broni to wali na oślep torebką. Zauważono też że im dłuższe uszy torebki ,tym jej właścicielka ma większą granicę komfortu obcowania .Myślę że gdy mu przywalisz torebką ,to może się opamięta ,bo to co on teraz wyprawia jest głupie.Przepraszam za dwuznaczna poprzednią wypowiedź.

62

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?
Kacper55 napisał/a:

Nie o to chodzi.Kurcze ,chciałem by było delikatnie.Wiesz ,zauważono że zawsze kiedy kobieta atakuje ,lub się broni to wali na oślep torebką. Zauważono też że im dłuższe uszy torebki ,tym jej właścicielka ma większą granicę komfortu obcowania .Myślę że gdy mu przywalisz torebką ,to może się opamięta ,bo to co on teraz wyprawia jest głupie.Przepraszam za dwuznaczna poprzednią wypowiedź.

Haha spoko. Ja mu pozwem rozwodowym przywalę, szkoda torebki!

63 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2020-06-09 10:08:31)

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

Nie mówiąc już że szkoda zawartości torebki.;)
Jednak rada Kacpra wskazuje na to, że mężczyźni kochają  zolzy i mamuśki.
I co tu zrobić gdy nie chcesz być  ani zolzą ani mamuśką?
Chyba śpiewać: daj chłopaka, nie Polaka smile)

64

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

Jak czytam Twoją historię to przyszedł mi na myśl film, który oglądałam chyba z tydzień temu, mocny - w zasadzie sytuacja wypisz wymaluj jak u Ciebie, dlatego może być zbyt ciężki, ale znakomita gra katorska i zupełnie inny rzut na to co dzieje się z kobietą po zdradzie...męża.
"Co przyniesie jutro"

65

Odp: Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

Tylko  że Pain ma że 20 lat mniej od głównej bohaterki, i myślę  że jest na innym etapie zycia.
Może dobrze, że jej życie z tym mężczyzną  rozpada się teraz, a nie  za 20 lat. ?

Posty [ 1 do 65 z 127 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy zdrajcy żałują po czasie rozbicia rodziny?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024