Tożsamość płciowa.... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Tożsamość płciowa....

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 78 ]

1 Ostatnio edytowany przez zwyczajny gość (2019-09-15 22:18:35)

Temat: Tożsamość płciowa....

Mało co może mnie zadziwić......ale ten tekst w Onecie.....

Niebinarność, zwana także bigenderyzmem to określenie tożsamości płciowej, która nie jest tylko męska lub kobieta. Osoby niebinarne identyfikują się jako osoby o dwóch lub więcej płciach, niemające żadnej płci, zmienne płciowo lub identyfikują się jako trzecia płeć, które nie przypisują nazwy swojej tożsamości rodzajowej. Tożsamość płciowa nie ma związku z orientacją seksualną. Dlatego osoby niebinarne mają różne orientacje seksualne, podobnie jak kobiety i mężczyźni transpłciowi i cispłciowi.

Pomijając bełkot naukowy to rozważania o genderyźmie coraz bardziej przypominają średniowieczne rozprawy o ilości diabłów, którzy mogą się zmieścić na łepku od szpilki.

A wszystko to na marginesie odkrywczego wyznania nieznanego mi bliżej piosenkarza Sama Smitha:

"Dzisiejszy dzień jest dniem bardzo szczęśliwym. Dzisiaj postanowiłem, by wszyscy zwracali się do mnie zaimkami oni/ich. Całe życie toczyłem walkę z moją tożsamością płciową. Będę celebrował, to kim jestem w środku i na zewnątrz. Mam niezwykły przywilej, że jestem otoczony osobami, które mnie wspierają w tej niezwykłej decyzji" - napisał muzyk.

"Zdaję sobie sprawę z tego, że ta decyzja będzie skutkowała wieloma pomyłkami innych osób oraz niepewności, w jaki sposób mają się do mnie zwracać personalnie. Proszę, jednak postarajcie się. Mam nadzieję, że zobaczycie mnie takim, jakim ja widzę siebie. Dziękuję. PS. Nie jestem jeszcze na etapie, by elokwentnie mówić o tym, co to znaczy nie być binarnym, ale nie mogę się doczekać dnia, w którym będę gotowy"

P.S. Tak sobie myślę, że bajka Andersena "Nowe szaty króla" nabiera nowego znaczenia.....

2

Odp: Tożsamość płciowa....

Ktoś czuje, że musi zmieniać płeć? Proszę bardzo... po dokładnym - i odpowiednio długim - badaniu przez biegłych lekarzy, w szczególności psychiatrów.

Ale jeżeli ktoś myśli, że jest kilkoma płciami na raz to... hmm... nie przesadzamy z tą tolerancją? Jest takie zaburzenie psychiczne w którym człowiek myśli, że jest trupem tzw. Syndrom Cotarda.
Człowiek który myśli, że ma kilka płci jest normalny, a taki co myśli, że jest żywym trupem jest uznawany za wariata? Nie brak tu jakiejś konsekwencji?

3

Odp: Tożsamość płciowa....
Znerx napisał/a:

Ktoś czuje, że musi zmieniać płeć? Proszę bardzo... po dokładnym - i odpowiednio długim - badaniu przez biegłych lekarzy, w szczególności psychiatrów.

Ale jeżeli ktoś myśli, że jest kilkoma płciami na raz to... hmm... nie przesadzamy z tą tolerancją? Jest takie zaburzenie psychiczne w którym człowiek myśli, że jest trupem tzw. Syndrom Cotarda.
Człowiek który myśli, że ma kilka płci jest normalny, a taki co myśli, że jest żywym trupem jest uznawany za wariata? Nie brak tu jakiejś konsekwencji?

O tak tak.
Mogą być różne zaburzenia, ale powinien to zbadać lekarz i lekarz o tym zadecydować. W imię tolerancji pozwalamy na coraz dziwniejsze rzeczy.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

4

Odp: Tożsamość płciowa....

Nie rozumiem, po co wszystko musi być nazwane. I dla czego każdy z nas musi się identyfikować przez coś - bycie rodzicem, dzieckiem, pracownikiem, jakąś tożsamość płciową, seksualną, religię itd, itp. Nie wystarczy, że jestem? Musze być koniecznie kimś i jakaś?

5

Odp: Tożsamość płciowa....

Świat białego człowieka stanął na głowie. Mniejszości mają więcej praw niż większość, przestępcy niż ofiary, patologia góruje nad normalnością. Nie mam nic przeciwko zmianie płci, ale płeć musi być jednoznacznie określoną. Nie mam nic przeciwko homoseksualistom, ale to osoby heteroseksualne są ważniejsze dla społeczeństwa. Nie mam nic przeciw samotnym matkom, ale to w pełnej rodzinie dziecko się lepiej rozwija. I na koniec w naszym społeczeństwie kat jest bardziej chroniony niż ofiara. Budujemy społeczeństwo skazane na zagładę. Jeśli pedofil dostaje trzy lata, morderca siedem, jeśli samotna matka ma wszędzie preferencje przed normalna rodzina, jeśli finansuje się on vitro, a oszczędza na ratowaniu życia, jeśli wreszcie wszystko mamy umowne i nieścisłe, to ten mechanizm nie będzie działał.
Jak to coś nie potrafi się zdecydować czy ma prącie czy waginę, to do lekarza rodzinnego, spuszczamy spodnie i oceniamy. I póki nie przejdzie zmiany płci, to jest facetem.

6 Ostatnio edytowany przez zwyczajny gość (2019-09-16 05:32:23)

Odp: Tożsamość płciowa....
Znerx napisał/a:

Ktoś czuje, że musi zmieniać płeć? Proszę bardzo... po dokładnym - i odpowiednio długim - badaniu przez biegłych lekarzy, w szczególności psychiatrów.

Ale jeżeli ktoś myśli, że jest kilkoma płciami na raz to... hmm... nie przesadzamy z tą tolerancją? Jest takie zaburzenie psychiczne w którym człowiek myśli, że jest trupem tzw. Syndrom Cotarda.
Człowiek który myśli, że ma kilka płci jest normalny, a taki co myśli, że jest żywym trupem jest uznawany za wariata? Nie brak tu jakiejś konsekwencji?

Szczerze mówiąc, dla mnie jest obojętne za kogo lub za co dana osoba się uważa.
Zdziwienie budzi dorabianie do tego coraz to bardziej irracjonalnych teorii.
A już sprzeciw zmuszanie innych do wyznawania tych teorii, już nawet akceptacja nie wystarcza - musi być afirmacja.
I czyni się to dość brutalny sposób - nagonką, szykanami. Sytuacja prawie jak z baśni Andersena.

7

Odp: Tożsamość płciowa....

Nie wiem, jak to jest możliwe być niebinarnym. Wbrew różnym „gender-naukom” jest wiele różnic między kobietami i mężczyznami i one nie ograniczają się tylko do posiadania męskich lub żeńskich cech płciowych, co jest zresztą całkowicie uzasadnione,

ALE

zwyczajny gość napisał/a:

Zdziwienie budzi dorabianie do tego coraz to bardziej irracjonalnych teorii.
A już sprzeciw zmuszanie innych do wyznawania tych teorii, już nawet akceptacja nie wystarcza - musi być afirmacja.
I czyni się to dość brutalny sposób - nagonką, szykanami. Sytuacja prawie jak z baśni Andersena.

Opowiedz coś o tym, jak Cię szykanują i robią na Ciebie nagonkę, zwyczajny.
Czujesz się zagrożony? Ktoś Cię prześladuje za to, że jesteś „zwyczajny” ;-)? Podziel się tym, w jaki sposób jesteś zmuszany, żeby podzielać czyjeś ideologie?

Bo wiesz, ja się czuję 100% kobietą i jest mi z tym bardzo dobrze. Jakoś nie czuję się zagrożona, szykanowana i w żaden sposób nie odczuwam nagonki, której celem jest nakłanianie mnie do podzielania poglądów, które są dla mnie odjechane. Niech sobie ludzie wierzą w co chcą. A że o tym gadają czy głoszą swoje poglądy spływa po mnie jak po kaczce, bo po co się tak cietrzewić. Ostatecznie ludzie od zawsze głoszą różne wiary i określają się „jakoś”.

8

Odp: Tożsamość płciowa....

Magdalena, byłam kiedyś w jednej grupie na fb, z której mnie wywalili z wielkim fochem, obrazą i awanturą po tym, jak powiedziałam "Ona" na osobę, która stwierdziła, że nie określa swojej płci i już. Obraza była wielka, bo jak przecież można czegoś takiego nie rozumieć i jak można tak do kogoś powiedzieć. Wbrew pozorom to nie jest nawet kwestia tego, że takie osoby sobie żyją jak chcą, oni są bardzo agresywni względem innych.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

9 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-09-16 07:01:23)

Odp: Tożsamość płciowa....

To jest właśnie efekt marksizmu kulturowego. A mianowicie zniszczenie wszystkiego co jest związane z naturą ludzką. Permanentna nienawiść do natury ludzkiej. Wywrócenie wszystkiego do góry nogami tylko po to aby zniszczyć fundamenty cywilizacji, które były budowane od setek, tysięcy lat. Na naszych oczach jest przeprowadzana kolejna rewolucja społeczna. A jak dobrze wiemy rewolucja lubi zjadać swoje własne dzieci. Dlatego w przyszłości marny los czeka feministki, zielonych, LGBT. Zostaną wybici przez muzułmanów albo przez wk..wionych białych tubylców.

Uważam, że te dziwactwa to są z dobrobytu i obfitości. Ludziom w dupach się poprzewracalo i od nadmiaru wolnego czasu wydziwiają.

Ten rak nie jest od dzisiaj. To było planowane jeszcze przed wojną w Szkole Frankfurckiej. Najwybitniejsi przedstawiciele tejże szkoły głowili się jak wyzwolić ludzkość od "ucisku" kultury i natury. No i udało im się. Jako pierwsi na planecie w dziejach w pełni przeanalizowali czym jest tak naprawdę kultura oraz jak funkcjonuje natura ludzka. Takie mózgi jak jak Max Horkheimer, Theodor Adorno, Herbert Marcuse, Walter Benjamin, Friedrich Pollock, Leo Löwenthal, Erich Fromm jako pierwsi poznali w pełni czym jest  tak naprawdę kultura.

Ps. Mam wrażenie, że żyje w kosmicznym psychiatryku i z roku na rok widzę coraz więcej zaburzonych jednostek.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

10 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-09-16 07:27:20)

Odp: Tożsamość płciowa....

Mordimer, za dużo Karonia smile
W społeczeństwie dzieją się dziwne rzeczy, temu nie zaprzeczam, ale te pozornie spójne teorie są grubymi nićmi szyte i nielogiczne. A udawanie bezstronności i obiektywizmu drażniące, gdy naprawdę chodzi o ideologię, tylko inną.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

11

Odp: Tożsamość płciowa....

Wiozłem 2 dni temu paczkę 8-9 latków. Temat zarzucony przez jednego z nich - ej, chłopaki, a nie planujecie zmiany płci? Buhaha, no co ty?! Kto by chciał być dziewczynką?

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

12

Odp: Tożsamość płciowa....
niepodobna napisał/a:

Mordimer, za dużo Karonia smile
W społeczeństwie dzieją się dziwne rzeczy, temu nie zaprzeczam, ale te pozornie spójne teorie są grubymi nićmi szyte i nielogiczne. A udawanie bezstronności i obiektywizmu drażniące, gdy naprawdę chodzi o ideologię, tylko inną.

Właśnie nie za dużo. Wszystko zaczyna się powoli układać w jedną całość.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

13 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-09-16 07:56:59)

Odp: Tożsamość płciowa....
Mordimer napisał/a:
niepodobna napisał/a:

Mordimer, za dużo Karonia smile
W społeczeństwie dzieją się dziwne rzeczy, temu nie zaprzeczam, ale te pozornie spójne teorie są grubymi nićmi szyte i nielogiczne. A udawanie bezstronności i obiektywizmu drażniące, gdy naprawdę chodzi o ideologię, tylko inną.

Właśnie nie za dużo. Wszystko zaczyna się powoli układać w jedną całość.

Właśnie pisałam o tym, że tak wam się tylko zdaje. Jak w każdej spiskowej teorii dziejów. Są pewne prawdy i masa przekłamań, interpretacje faktów uznawane za fakty, i na siłę zmontowane 'spójne' wnioski. Tzn. w ramach paradygmatu jaki przyjmują autorzy one będą się wydawać spójne, ale ten system jest oparty na błędnych przesłankach.
Nie chce mi się tu bawić w długie analizy.
Nie uderza Cię nic w sposobie formułowania myśli przez Karonia? To tak trochę obok.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

14 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-09-16 08:11:38)

Odp: Tożsamość płciowa....
niepodobna napisał/a:
Mordimer napisał/a:
niepodobna napisał/a:

Mordimer, za dużo Karonia smile
W społeczeństwie dzieją się dziwne rzeczy, temu nie zaprzeczam, ale te pozornie spójne teorie są grubymi nićmi szyte i nielogiczne. A udawanie bezstronności i obiektywizmu drażniące, gdy naprawdę chodzi o ideologię, tylko inną.

Właśnie nie za dużo. Wszystko zaczyna się powoli układać w jedną całość.

Właśnie pisałam o tym, że tak wam się tylko zdaje. Jak w każdej spiskowej teorii dziejów. Są pewne prawdy i masa przekłamań, interpretacje faktów uznawane za fakty, i na siłę zmontowane 'spójne' wnioski. Tzn. w ramach paradygmatu jaki przyjmują autorzy one będą się wydawać spójne, ale ten system jest oparty na błędnych przesłankach.
Nie chce mi się tu bawić w długie analizy.
Nie uderza Cię nic w sposobie formułowania myśli przez Karonia? To tak trochę obok.

Komu wam ?  No tak tylko czekałem aż wyskoczysz o teoriach spiskowych. Jak ktoś nie ogarnia czegoś szerzej i głębiej to dla niego będzie to kuriozalne. Z Leppera też się śmiano gdy opowiadał o tajnych obozach CIA w Polsce, gdzie przetrzymywano terrorystów. Śmiechu nie było końca. I kto miał rację?

Marskizm jest tutaj tylko narzędziem do stworzenia globalnego komunizmu. 

I dlaczego od razu łączysz mnie z Karoniem ? O nim jeszcze nikt nie słyszał gdy ja już doszedłem to pewnych wniosków dotyczących rozkładu cywilizacji.

A sprawa teorii spiskowych jest po to aby zamknąć buzię niepokornym co szukają i potrafią zadawać niewygodne pytania.

Ps. Karoń to szur i ja doskonale zdaje sobie sprawę, że wiele namieszał w swojej argumentacji. Tylko nie możesz negować historii i tego co się stało pod koniec lat 60-tych.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

15

Odp: Tożsamość płciowa....

E, blazenada.

16

Odp: Tożsamość płciowa....

Bez sensu. Istnieją tylko dwie płcie: męska i żeńska. Reszta to grupa ludzi z problemami psychicznymi.

Jeszcze czekam, po wielu latach, na spotkanie osoby transpłciowej/ niebinarnej, która nie ma dogłębnych zaburzeń osobowości, autyzmu czy choroby dwubiegunowej, co raczej wskazuje na to, że ich urojenia maja źródło w już istniejącej jednostce. Niesamowicie dziwi mnie dlaczego nie są leczeni w tym kierunku, a zamiast tego faszerowani hormonami drugiej płci (co przyczynia sie do wielu poważnych problemów) i chirurgicznie kaleczeni.

17

Odp: Tożsamość płciowa....

Wlasnie, to ciekawe podejście; choc można się zastanawiać, co jest skutkiem, a co przyczyną. Ale ogolnie mysle podobnie, ze problem zaburzen tozsamosci plci zaczyna się w glowie.

18

Odp: Tożsamość płciowa....

Oczywiscie tysiac nowych plci to moim zdaniem bzdura.

Jednak widze, ze niektorzy tutaj nie rozumieja o czym mowa. Chodzi nie o plec w sensie 'biological sex' tylko o 'gender', ktora z biologia nie ma nic wspolnego.
Ludzie tacy wychodza  z zalozenia, ze kobieta ma zestaw zachowan i cech jakis i mezczyzna tez.

Moja osobowosc i zachowanie nie pasuje do stereotypowej kobiety wiec tym sposobem moglabym teoretycznie myslec, ze jestem non binary.
Ludzie tacy nie rozumieja, ze nie ma czegos takiego jak zachowania i cechy osobowosci kobiet i mezczyzn. Nadal moge byc kobieta i zachowywac sie jak ludzie mysla, ze facet sie zachowuje. To sa normy spoleczne.

Widzialam taki wywiad z dzieckiem 'trans' dziecko ma 5 lat. Ojciec jest trans (przerabia sie z faceta na kobiete) i dziecko niby tez jest trans (przerabiane ma byc z kobiety na chlopaka) i w tym wywiadzie ten ojciec w ten sposob wspiera swoja teorie, ze jego corka jest chlopakiem: 'Jest halasliwa, lubi pilke nozna i krotkie wlosy'
co od razu oznacza, ze niby jest mezczyzna w ciele kobiety?
Teoretycznie ci wszyscy ludzie walcza by nie traktowac plci stereotypowo, ze baba do garow , a facet do kopalni...Jednak w rzeczywistosci to wlasnie ta grupa traktuje plec w sztywny sposob. Dziewczynka 5 letnia moze grac w pilke i byc chlopczyca. Nie znaczy to , ze jest trans lub non binary.
To jest wlasnie zagrozenie takich pomyslow.

'Żadne drzewo nie wzrośnie do nieba,jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła.'

19

Odp: Tożsamość płciowa....
Winter.Kween napisał/a:

Dziewczynka 5 letnia moze grac w pilke i byc chlopczyca. Nie znaczy to , ze jest trans lub non binary.

Nawet i starsza może tzn. grać równorzędnie, a nawet lepiej niż chłopcy. Mój prawie 9-latek gra regularnie w drużynie piłkarskiej, treningi, turnieje co tydzień, dwa. W jego drużynie jest kilka dziewczynek. W konkurencyjnych również są. Drużyny są mieszane. Turnieje są rozgrywane w obrębie dwóch roczników więc różnice fizyczne są czasem dość znaczne, szczególnie właśnie dziewczynki potrafią być wyrośnięte względem chłopaków. Rosła względem chłopaków dziewczynka potrafi siać spustoszenie, bo "maluchy" odbijają się od niej. W drużynie mojego syna jest świetna dziewczyna, wszechstronna, w zasadzie niezastąpiona w pomocy i ataku. Dobrze się uzupełniają z moim synem. Z budowy jest dość patykowata ale ogólnie z buzi jak najbardziej dziewczęca. Jest najczęściej faulowanym członkiem drużyny syna tongue Na ostatnim turnieju do drużyny syna dołączyła pewna dziewczynka. Nie wiem, być może będzie z nimi grała częściej, a przynajmniej mam taką nadzieję, bo jest rewelacyjna na bramce. Obaj dotychczasowi, stali bramkarze w tej drużynie, to wobec tej malej cienkie bolki. Dziewczyna doskonale czai bazę o co chodzi w byciu bramkarzem. Ma instynkt, świetnie się porusza w polu bramkowym, dobrze chwyta, jak trzeba agresywnie wychodzi, pięknie rzuca się do piłki, a nie stoi jak kołek. Na dodatek potężnie i celnie wykopuje piłkę i równie dobrze wyrzuca piłkę z ręki. Ma nawet takie kocie ruchy, a tak poza tym wygląda i zachowuje się jak normalna dziewczynka w jej wieku tongue

Tak na marginesie, słyszał kto, że ponoć wprowadzono nową jednostkę chorobową tj. bezpłodność społeczną czy jakoś tak. Ma miejsce, gdy kobieta uprawia regularnie seks, a mimo to nie może zajść w ciążę. Problem w tym, że uprawia ten seks w obrębie swojej płci wink Jak jest jednostka chorobowa, to można ją leczyć czyli np. mieć prawo do darmowego tj. z ubezpieczenia społecznego zapłodnienia in vitro.

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

20

Odp: Tożsamość płciowa....

Teorie spiskowe do mnie nie przemawiają. Raczej biologiczne... czyli po prostu degeneracja społeczeństwa żyjącego w zbyt bezpiecznych warunkach. Nie ma presji na "przebieranie nogami" to się nimi nie przebiera, bo to jest biologicznie kosztowne.

Odp: Tożsamość płciowa....
Winter.Kween napisał/a:

Teoretycznie ci wszyscy ludzie walcza by nie traktowac plci stereotypowo, ze baba do garow , a facet do kopalni...Jednak w rzeczywistosci to wlasnie ta grupa traktuje plec w sztywny sposob. Dziewczynka 5 letnia moze grac w pilke i byc chlopczyca. Nie znaczy to , ze jest trans lub non binary.
To jest wlasnie zagrozenie takich pomyslow.

Paradoks gender - według teoretyków tej ideologii to zachowania "kobiece" i "męskie" są zdeterminowane społecznie i tradycją. Niestety okazuje się, że im kraj bardziej rozwinięty gospodarczo, im bardziej wybór zawodu przez młodych jest ich swobodną decyzją.......tym bardziej kobiety wybierają "kobiece" zawody a chłopcy "męskie" smile

22

Odp: Tożsamość płciowa....

Nawet sprytny ten Smith.
Czyli "oni/ich" używać do Smitha. A jak to będzie w liczbie mnogiej?

23 Ostatnio edytowany przez JaJakoJa (2019-10-01 08:14:58)

Odp: Tożsamość płciowa....
Mordimer napisał/a:

Z Leppera też się śmiano gdy opowiadał o tajnych obozach CIA w Polsce, gdzie przetrzymywano terrorystów. Śmiechu nie było końca. I kto miał rację?

W twoich oczach może rację miał Lepper - bo ty nawet nie wiesz co Lepper mówił. A nie mówił o obozach CIA, tylko mówił, że do Klewek przylatują helikopterami talibowie z Afganistanu i nie jako więźniowie, tylko jako klienci - że niby kupowali w Polsce bakterie wąglika. I kiedy Lepper to mówił, to w Polsce JESZCZE nie było więzień CIA - powstały w roku 2002, a Lepper swoje duby prawił w listopadzie 2001 (twierdza talibów Tora Bora padła dopiero w grudniu). Zalecenie lekarskie: mniej stronek z teoriami spiskowymi.

Mordimer napisał/a:

A sprawa teorii spiskowych jest po to aby zamknąć buzię niepokornym co szukają i potrafią zadawać niewygodne pytania.

Coś ta niepokorność zazwyczaj idzie w parze z deficytem wiedzy i przerostem paranoi.

zwyczajny gość napisał/a:

okazuje się, że im kraj bardziej rozwinięty gospodarczo, im bardziej wybór zawodu przez młodych jest ich swobodną decyzją.......tym bardziej kobiety wybierają "kobiece" zawody a chłopcy "męskie" smile

Potrafisz to udowodnić, czy mamy to traktować li tylko jako radosną twórczość pozbawioną jakiejkolwiek podstawy? Bo odkąd Polska wyszła z komunizmu i zaczęła się rozwijać gospodarczo, znacząco zwiększyła się ilość kobiet  - żołnierek, policjantek, celniczek, chirurgów itd. itp. Z drugiej strony pojawili się panowie przedszkolankowie czy kosmetycy, a ostatnio sam widzę jak rośnie ilość kasjerów w sklepach.

Związek Powstańców Warszawskich:
Tymczasem, przy bezradności służb porządkowych, w trakcie marszu dochodziło do aktów agresji wymierzonych w jego uczestników. Obrazy, które widziała cała Polska, ale i świat, muszą spotkać się z radykalnym sprzeciwem ludzi przyzwoitych.

24 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-10-01 08:05:10)

Odp: Tożsamość płciowa....
JaJakoJa napisał/a:
Mordimer napisał/a:

Z Leppera też się śmiano gdy opowiadał o tajnych obozach CIA w Polsce, gdzie przetrzymywano terrorystów. Śmiechu nie było końca. I kto miał rację?

W twoich oczach może rację miał Lepper - bo ty nawet nie wiesz co Lepper mówił. A nie mówił o obozach CIA, tylko mówił, że do Klewek przylatują helikopterami talibowie z Afganistanu i nie jako więźniowie, tylko jako klienci - że niby kupowali w Polsce bakterie wąglika. I kiedy Lepper to mówił, to w Polsce JESZCZE nie było więzień CIA - powstały w roku 2002, a Lepper swoje duby prawił w listopadzie 2001 (twierdza talibów Tora Bora padła dopiero w grudniu). Zalecenie lekarskie: mniej stronek z teoriami spiskowymi.

Mordimer napisał/a:

A sprawa teorii spiskowych jest po to aby zamknąć buzię niepokornym co szukają i potrafią zadawać niewygodne pytania.

Coś ta niepokorność zazwyczaj idzie w parze z deficytem wiedzy i przerostem paranoi.

zwyczajny gość napisał/a:

okazuje się, że im kraj bardziej rozwinięty gospodarczo, im bardziej wybór zawodu przez młodych jest ich swobodną decyzją.......tym bardziej kobiety wybierają "kobiece" zawody a chłopcy "męskie" smile

Potrafisz toi udowodnić, czy mamy to traktować li tylko jako radosną twórczość pozbawioną jakiejkolwiek podstawy? Bo odkąd Polska wyszla z komunizmu i zaczęła się rozwijać gospodarczo, znacząco zwiększyła się ilośc kobiet  - żołnierek, policjantek, celniczek, chirurgów itd. itp. Z drugiej strony pojawili się panowie przedszkolankowie czy kosmetycy, a ostatnio sam widzę jak rośnie ilość kasjerów w sklepach.

W Polsce nigdy nie było komunizmu. Sam masz słabą wiedzę a widzisz u kogoś drzazgę pomimo, że masz belkę w oku.
tu były zaczepki ad personam - usunięte przez moderację

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

25

Odp: Tożsamość płciowa....

Przypominam wszystkim zgromadzonym, że wątek dot. tożsamości płciowej.
Bardzo więc proszę o powrót do tematu i zaniechanie prób off topu oraz wzajemnego dogryzania sobie.

26

Odp: Tożsamość płciowa....
Znerx napisał/a:

Ktoś czuje, że musi zmieniać płeć? Proszę bardzo... po dokładnym - i odpowiednio długim - badaniu przez biegłych lekarzy, w szczególności psychiatrów.

Ale jeżeli ktoś myśli, że jest kilkoma płciami na raz to... hmm... nie przesadzamy z tą tolerancją? Jest takie zaburzenie psychiczne w którym człowiek myśli, że jest trupem tzw. Syndrom Cotarda.
Człowiek który myśli, że ma kilka płci jest normalny, a taki co myśli, że jest żywym trupem jest uznawany za wariata? Nie brak tu jakiejś konsekwencji?

A co ci przeszkadza to jak ktos sie identyfikuje. Zmienia jakos twoje zycie albo cie krzywdzi? Nie? No to mienie z nim problemu to raczej po prostu bycie zwykłym bucem który za bardzo wchodzi z nosem w cudze życie.

27

Odp: Tożsamość płciowa....
Cynthi napisał/a:
Znerx napisał/a:

Ktoś czuje, że musi zmieniać płeć? Proszę bardzo... po dokładnym - i odpowiednio długim - badaniu przez biegłych lekarzy, w szczególności psychiatrów.

Ale jeżeli ktoś myśli, że jest kilkoma płciami na raz to... hmm... nie przesadzamy z tą tolerancją? Jest takie zaburzenie psychiczne w którym człowiek myśli, że jest trupem tzw. Syndrom Cotarda.
Człowiek który myśli, że ma kilka płci jest normalny, a taki co myśli, że jest żywym trupem jest uznawany za wariata? Nie brak tu jakiejś konsekwencji?

A co ci przeszkadza to jak ktos sie identyfikuje. Zmienia jakos twoje zycie albo cie krzywdzi? Nie? No to mienie z nim problemu to raczej po prostu bycie zwykłym bucem który za bardzo wchodzi z nosem w cudze życie.

Ja się identyfikuję jako kot. Proszę o taki wpis w dowodzie w takim razie.

Tu nie chodzi o wchodzenie w cudze życie, a o to, że niektóre rzeczy się diagnozuje i leczy. Bycie jednocześnie mężczyzną i kobietą nie jest zdrowe i nie jest normalne, powinno być zdiagnozowane psychiatrycznie. Tak samo jak brak tożsamości z którąś z płci. Tak jak schizofrenia, depresja, nerwica i inne choroby psychiczne.
Bo o ile faktycznie zdarza się błąd w naturze i ktoś ma nie tą płeć, którą mieć powinien, to jednak zawsze jest to jakaś płeć. A nie że obie albo żadna.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

28

Odp: Tożsamość płciowa....
Znerx napisał/a:

Ktoś czuje, że musi zmieniać płeć? Proszę bardzo...

Pełna zgoda.

Znerx napisał/a:

po dokładnym - i odpowiednio długim - badaniu przez biegłych lekarzy, w szczególności psychiatrów.

A tu się nie zgadzam, jak ktoś chce eksperymentować ze swoim ciałem, to niech potem poniesie tego konsekwencje bez zwalania winy na osoby trzecie, tu lekarzy.

29

Odp: Tożsamość płciowa....
assassin napisał/a:
Znerx napisał/a:

Ktoś czuje, że musi zmieniać płeć? Proszę bardzo...

Pełna zgoda.

Znerx napisał/a:

po dokładnym - i odpowiednio długim - badaniu przez biegłych lekarzy, w szczególności psychiatrów.

A tu się nie zgadzam, jak ktoś chce eksperymentować ze swoim ciałem, to niech potem poniesie tego konsekwencje bez zwalania winy na osoby trzecie, tu lekarzy.

Czyli co? Estrogen z Chin dla wszystkich? wink

O ile statystyki które widziałem są dobre... to występowanie transseksualizmu, czy jak to zwać, jest jakoś 3x częstsze u mężczyzn niż kobiet. W ogóle wszystkie seksualne dziwactwa występują częściej u mężczyzn, pewnie przez testosteron wink. Z drugiej strony, chęć zmiany płci u np.: obu bliźniąt jednojajowych (czyli identycznych genetycznie), występuje częściej niż u rodzeństwa z różnym DNA. Co sugeruje, że jest jakiś czynnik genetyczny, który może mieć na to wpływ.

30

Odp: Tożsamość płciowa....
Znerx napisał/a:
assassin napisał/a:
Znerx napisał/a:

Ktoś czuje, że musi zmieniać płeć? Proszę bardzo...

Pełna zgoda.

Znerx napisał/a:

po dokładnym - i odpowiednio długim - badaniu przez biegłych lekarzy, w szczególności psychiatrów.

A tu się nie zgadzam, jak ktoś chce eksperymentować ze swoim ciałem, to niech potem poniesie tego konsekwencje bez zwalania winy na osoby trzecie, tu lekarzy.

Czyli co? Estrogen z Chin dla wszystkich? wink

O ile statystyki które widziałem są dobre... to występowanie transseksualizmu, czy jak to zwać, jest jakoś 3x częstsze u mężczyzn niż kobiet. W ogóle wszystkie seksualne dziwactwa występują częściej u mężczyzn, pewnie przez testosteron wink. Z drugiej strony, chęć zmiany płci u np.: obu bliźniąt jednojajowych (czyli identycznych genetycznie), występuje częściej niż u rodzeństwa z różnym DNA. Co sugeruje, że jest jakiś czynnik genetyczny, który może mieć na to wpływ.

Miałem raczej na myśli skalpel, a nie jakieś półśrodki. big_smile

31

Odp: Tożsamość płciowa....
Lady Loka napisał/a:
Cynthi napisał/a:
Znerx napisał/a:

Ktoś czuje, że musi zmieniać płeć? Proszę bardzo... po dokładnym - i odpowiednio długim - badaniu przez biegłych lekarzy, w szczególności psychiatrów.

Ale jeżeli ktoś myśli, że jest kilkoma płciami na raz to... hmm... nie przesadzamy z tą tolerancją? Jest takie zaburzenie psychiczne w którym człowiek myśli, że jest trupem tzw. Syndrom Cotarda.
Człowiek który myśli, że ma kilka płci jest normalny, a taki co myśli, że jest żywym trupem jest uznawany za wariata? Nie brak tu jakiejś konsekwencji?

A co ci przeszkadza to jak ktos sie identyfikuje. Zmienia jakos twoje zycie albo cie krzywdzi? Nie? No to mienie z nim problemu to raczej po prostu bycie zwykłym bucem który za bardzo wchodzi z nosem w cudze życie.

Ja się identyfikuję jako kot. Proszę o taki wpis w dowodzie w takim razie.

Tu nie chodzi o wchodzenie w cudze życie, a o to, że niektóre rzeczy się diagnozuje i leczy. Bycie jednocześnie mężczyzną i kobietą nie jest zdrowe i nie jest normalne, powinno być zdiagnozowane psychiatrycznie. Tak samo jak brak tożsamości z którąś z płci. Tak jak schizofrenia, depresja, nerwica i inne choroby psychiczne.
Bo o ile faktycznie zdarza się błąd w naturze i ktoś ma nie tą płeć, którą mieć powinien, to jednak zawsze jest to jakaś płeć. A nie że obie albo żadna.

W Polsce jak zapewne w większości cywilizowanych krajów świata nie można przyjść do chirurga z prośbą żeby odciął nam zdrową rękę lub nogę, bo przestaliśmy się z nią identyfikować. To znaczy przyjść można wink ale żaden lekarz nie ma prawa takiemu życzeniu zadośćuczynić, a nawet jeśli by to zrobił podlega odpowiedzialności karnej i zawodowej z automatu. Dokładnie z tych samych powodów w Polsce zakazane jest fizyczne pozbawienie płodności jeśli nie wynika wprost z ratowania zdrowia i życia. Wazektomia jakoś się przez to pomału przebija ale tylko z tego powodu, że w teorii jest odwracalna.

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

32

Odp: Tożsamość płciowa....
Winter.Kween napisał/a:

Oczywiscie tysiac nowych plci to moim zdaniem bzdura.

Jednak widze, ze niektorzy tutaj nie rozumieja o czym mowa. Chodzi nie o plec w sensie 'biological sex' tylko o 'gender', ktora z biologia nie ma nic wspolnego.
Ludzie tacy wychodza  z zalozenia, ze kobieta ma zestaw zachowan i cech jakis i mezczyzna tez.

Moja osobowosc i zachowanie nie pasuje do stereotypowej kobiety wiec tym sposobem moglabym teoretycznie myslec, ze jestem non binary.
Ludzie tacy nie rozumieja, ze nie ma czegos takiego jak zachowania i cechy osobowosci kobiet i mezczyzn. Nadal moge byc kobieta i zachowywac sie jak ludzie mysla, ze facet sie zachowuje. To sa normy spoleczne.

Widzialam taki wywiad z dzieckiem 'trans' dziecko ma 5 lat. Ojciec jest trans (przerabia sie z faceta na kobiete) i dziecko niby tez jest trans (przerabiane ma byc z kobiety na chlopaka) i w tym wywiadzie ten ojciec w ten sposob wspiera swoja teorie, ze jego corka jest chlopakiem: 'Jest halasliwa, lubi pilke nozna i krotkie wlosy'
co od razu oznacza, ze niby jest mezczyzna w ciele kobiety?
Teoretycznie ci wszyscy ludzie walcza by nie traktowac plci stereotypowo, ze baba do garow , a facet do kopalni...Jednak w rzeczywistosci to wlasnie ta grupa traktuje plec w sztywny sposob. Dziewczynka 5 letnia moze grac w pilke i byc chlopczyca. Nie znaczy to , ze jest trans lub non binary.
To jest wlasnie zagrozenie takich pomyslow.

Hihihi... Grałam w piłkę, bawiłam się samochodzikami i biłam się z chłopakami, ale chciałam też mieć długie włosy i ładne spódniczki, choć niekoniecznie te różowe z RFN od cioci... Lubię psychologię, ale nie lubię poezji i romantyzmu. W biznesie nie umiem dogadać się z większością kobiet, a z facetami raczej czuję jakiś solidaryzm i merytoryczne zrozumienie.
To jakiej ja jestem płci? wink Żartuję sobie sama z siebie, ale zgadzam się z Tobą Winter w 100%...

Od siebie dodam coś może kontrowersyjnego: płeć i seksualność, to nie jest system zero-jedynkowy, tylko cała skala charakterów, genów i doświadczeń, które gdzieś tam nas sytuują (i jak ktoś mówi, że jest w 100% kobietą/mężczyzną, hetero czy homo, to prawdopodobnie w pewnym sensie się myli). Ale propaganda w żadną stronę nie jest korzystna społecznie...

33

Odp: Tożsamość płciowa....
SanTi napisał/a:

Od siebie dodam coś może kontrowersyjnego: płeć i seksualność, to nie jest system zero-jedynkowy, tylko cała skala charakterów, genów i doświadczeń, które gdzieś tam nas sytuują (i jak ktoś mówi, że jest w 100% kobietą/mężczyzną, hetero czy homo, to prawdopodobnie w pewnym sensie się myli). Ale propaganda w żadną stronę nie jest korzystna społecznie...

Jestem w 100% kobietą i nie widzę tutaj żadnej opcji pomyłki.
Płeć jest definiowana genetycznie. Mamy zapisane czy to płeć męska czy żeńska. Tu nie ma pola do mówienia, że można mieć płeć trochę męską a trochę nie.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

34 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-10-04 12:13:10)

Odp: Tożsamość płciowa....

Przepraszam nie chce nikogo urazić, ale osobiście śmiać mi się chce jak słyszę o stereotypowej kobiecości lub męskości i jej zaprzeczeniu, którą miałoby być bawienie się autkami przez dziewczynki, tudzież lalkami przez chłopców :-D

Wbrew temu, co się pojawiło w postach powyżej kobiety i mężczyźni różnią się nie tylko biologicznie, ale de facto cechami, które z tych różnic biologicznych wynikają. Głównie mam na myśli budowę mózgu. Po prostu jest szereg różnic w budowie mózgu kobiet i mężczyzn. A budowa mózgu wpływa na to jak się uczymy, jak funkcjonujemy, jak czujemy zapachy, jak się komunikujemy, jak myślimy, jak kochamy, jak walczymy i jak uprawiamy seks.
Można tutaj ile się chce wtłaczać do głów, że wszelkie różnice pozabiologiczne to efekt ról, zachowań i zajęć przypisanych i wyuczonych kulturowo, ale to guzik prawda, chociaż społeczeństwo i kultura mogą potęgować mocne strony kobiet i mężczyzn, ale ich przewaga w różnych dziedzinach jest wrodzona, bo w rzeczywistości męskość czy kobiecość nie są wynikiem warunkowania społecznego, a dzieci wcale nie rodzą się „neutralne”.

35

Odp: Tożsamość płciowa....

Dla mnie jak ktoś idzie uciąć sobie wacka albo piersi i waginę, to idzie dokonać samookaleczenia rękami chirurgów. Od dawna ludzi z tendencjami do samookaleczeń umieszczało się wśród "czubków", przynajmniej dla obserwacji o co kaman. W razie potrzeby serwowano odpowiednią terapię psychiatryczną i człowiek wychodził jak nowy... lub nie wink
Jeśli teraz są jakieś inne mody, to może ogólnie przestać dręczyć nietaktownymi pytaniami ludzi, którzy się tną na potęgę, nawet jeśli mają zamiar uciąć sobie jakąś kończynę. Nawet jeśli mieliby to zrobić mało fachowo i zakończyć swój żywot przedwcześnie, to co komu do tego?

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

36

Odp: Tożsamość płciowa....
Lady Loka napisał/a:

Jestem w 100% kobietą i nie widzę tutaj żadnej opcji pomyłki.
Płeć jest definiowana genetycznie. Mamy zapisane czy to płeć męska czy żeńska. Tu nie ma pola do mówienia, że można mieć płeć trochę męską a trochę nie.

Rzadko bo rzadko, ale w naturze zdarzają się jednak pewne... pomyłki.
Wiem, że nie można wstawiać linków, dlatego poszukaj sama haseł: Zespół Klinefeltera i Zespół Turnera.

37

Odp: Tożsamość płciowa....
Lady Loka napisał/a:
SanTi napisał/a:

Od siebie dodam coś może kontrowersyjnego: płeć i seksualność, to nie jest system zero-jedynkowy, tylko cała skala charakterów, genów i doświadczeń, które gdzieś tam nas sytuują (i jak ktoś mówi, że jest w 100% kobietą/mężczyzną, hetero czy homo, to prawdopodobnie w pewnym sensie się myli). Ale propaganda w żadną stronę nie jest korzystna społecznie...

Jestem w 100% kobietą i nie widzę tutaj żadnej opcji pomyłki.
Płeć jest definiowana genetycznie. Mamy zapisane czy to płeć męska czy żeńska. Tu nie ma pola do mówienia, że można mieć płeć trochę męską a trochę nie.

Ja też jestem w kwestii mojego ciała w 100% kobietą i chcę nią być, ale np. ludzie przygadują mi, że czasem za bardzo myślę po męsku.
Miałam kolegę -  fizycznie 200% faceta - który pracował w BOR, a zachowania i zainteresowania miał jak mała dziewczynka.
Znajoma agresywna feministka, dla wszystkich wydawała się lesbijką, a teraz ma męża i dużą rodzinę...
Kolega wydawał się hetero, a ma faceta i dwa koty.

Fakt - płeć to jajka vs jajniki i inny kształt i rozmiar piersi, zarost w innych miejscach, trochę inna budowa układu szkieletowego i mózgu itp. Ale to wszystko też mieszanka genów i hormonów. Co ma powiedzieć kobieta z nadmiarem testosteronu, małym biustem i dużym owłosieniem? Albo drobny facet, bez zarostu i z małym przyrodzeniem? Ta wspomniana kombinacja sprawiła, że mimo określonej płci - nie są w 100% sobą. A poniżej 50% - rzeczywiście ekspertyza lekarska by się mocno przydała.
Absolutnie też jestem zdania, że płcie są dwie. Nie ma on/ona/ono/oni/one. Chodziło mi raczej o to, że rzadko kto ma cechy fizyczne przypisane tylko dla jego płci.

Seksualność za to, to continuum, które prawdopodobnie wygląda jak odwrócony dzwon statystycznego rozkładu normalnego (choć być może ktoś tu powie, że wcale nie odwrócony, tylko ten "zwyczajny"). Tzn np.: osoba heteroseksualna ogląda w TV, albo na siłowni czy basenie osobę tej samej co on/ona płci i jego organizm reaguje lekkim zainteresowaniem i podnieceniem. Mózg prawdopodobnie w ogóle nie bierze tego pod uwagę i nie zauważa, że podniosło ci się nieco ciśnienie, poziom endorfin, czy oksytocyny...

38

Odp: Tożsamość płciowa....
MagdaLena1111 napisał/a:

Przepraszam nie chce nikogo urazić, ale osobiście śmiać mi się chce jak słyszę o stereotypowej kobiecości lub męskości i jej zaprzeczeniu, którą miałoby być bawienie się autkami przez dziewczynki, tudzież lalkami przez chłopców :-D

Wbrew temu, co się pojawiło w postach powyżej kobiety i mężczyźni różnią się nie tylko biologicznie, ale de facto cechami, które z tych różnic biologicznych wynikają. Głównie mam na myśli budowę mózgu. Po prostu jest szereg różnic w budowie mózgu kobiet i mężczyzn. A budowa mózgu wpływa na to jak się uczymy, jak funkcjonujemy, jak czujemy zapachy, jak się komunikujemy, jak myślimy, jak kochamy, jak walczymy i jak uprawiamy seks.
Można tutaj ile się chce wtłaczać do głów, że wszelkie różnice pozabiologiczne to efekt ról, zachowań i zajęć przypisanych i wyuczonych kulturowo, ale to guzik prawda, chociaż społeczeństwo i kultura mogą potęgować mocne strony kobiet i mężczyzn, ale ich przewaga w różnych dziedzinach jest wrodzona, bo w rzeczywistości męskość czy kobiecość nie są wynikiem warunkowania społecznego, a dzieci wcale nie rodzą się „neutralne”.

Psychologia ewolucji się znowu kłania (jakoś strasznie lubiłam te zajęcia) i się na to nie obrażajmy. Budowa mózgu jest inna, tylko życiowego pecha mają osoby, które mają taką trochę bardziej po środku (a bywają takie, choć nieliczne).
Hmm... Kobieta vs mężczyzna...
Jak się uczymy - w innym wieku najwięcej i najczęściej w innych dziedzinach.
Zmysły odczuwamy inaczej (choć nie wiem, czy dysproporcje płciowe są tu szczególnie większe niż np. pokoleniowe czy kulturowe).
Komunikacja - dobrze, gdy obie strony zauważają, że mają inaczej i nie obrażają się na każde stwierdzenie "eee, głupia baba", "eee, facet troglodyta".
Seks - o cholera, chyba to ja jestem facetem, a mój mąż kobietą... wink
Do budowy mózgu i genów dochodzą jeszcze hormony i doświadczenia życiowe.

39

Odp: Tożsamość płciowa....
SanTi napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
SanTi napisał/a:

Od siebie dodam coś może kontrowersyjnego: płeć i seksualność, to nie jest system zero-jedynkowy, tylko cała skala charakterów, genów i doświadczeń, które gdzieś tam nas sytuują (i jak ktoś mówi, że jest w 100% kobietą/mężczyzną, hetero czy homo, to prawdopodobnie w pewnym sensie się myli). Ale propaganda w żadną stronę nie jest korzystna społecznie...

Jestem w 100% kobietą i nie widzę tutaj żadnej opcji pomyłki.
Płeć jest definiowana genetycznie. Mamy zapisane czy to płeć męska czy żeńska. Tu nie ma pola do mówienia, że można mieć płeć trochę męską a trochę nie.

Ja też jestem w kwestii mojego ciała w 100% kobietą i chcę nią być, ale np. ludzie przygadują mi, że czasem za bardzo myślę po męsku.
Miałam kolegę -  fizycznie 200% faceta - który pracował w BOR, a zachowania i zainteresowania miał jak mała dziewczynka.
Znajoma agresywna feministka, dla wszystkich wydawała się lesbijką, a teraz ma męża i dużą rodzinę...
Kolega wydawał się hetero, a ma faceta i dwa koty.

Fakt - płeć to jajka vs jajniki i inny kształt i rozmiar piersi, zarost w innych miejscach, trochę inna budowa układu szkieletowego i mózgu itp. Ale to wszystko też mieszanka genów i hormonów. Co ma powiedzieć kobieta z nadmiarem testosteronu, małym biustem i dużym owłosieniem? Albo drobny facet, bez zarostu i z małym przyrodzeniem? Ta wspomniana kombinacja sprawiła, że mimo określonej płci - nie są w 100% sobą. A poniżej 50% - rzeczywiście ekspertyza lekarska by się mocno przydała.
Absolutnie też jestem zdania, że płcie są dwie. Nie ma on/ona/ono/oni/one. Chodziło mi raczej o to, że rzadko kto ma cechy fizyczne przypisane tylko dla jego płci.

Seksualność za to, to continuum, które prawdopodobnie wygląda jak odwrócony dzwon statystycznego rozkładu normalnego (choć być może ktoś tu powie, że wcale nie odwrócony, tylko ten "zwyczajny"). Tzn np.: osoba heteroseksualna ogląda w TV, albo na siłowni czy basenie osobę tej samej co on/ona płci i jego organizm reaguje lekkim zainteresowaniem i podnieceniem. Mózg prawdopodobnie w ogóle nie bierze tego pod uwagę i nie zauważa, że podniosło ci się nieco ciśnienie, poziom endorfin, czy oksytocyny...

Trochę mieszasz.
Bo mieszasz płeć z charakterem, cechami i seksualnością.
Mogę się bawić samochodami, jeździć na wyścigi, nosić tylko spodnie, a to nie czyni mnie ani trochę mniej kobietą niż jestem obecnie. Nadmiar testosteronu też nie uczyni mnie facetem. Owłosienie też nie. Genetycznie jestem kobietą i kobietą zostanę do końca życia. To czy jestem homo czy hetero nie zmienia też tego, że jestem kobietą. Tak samo cała reszta, którą wymieniłaś.
Facet bez zarostu może być tak samo 100% facetem jak gość z brodą na drwala.

Pisałam wcześniej, że są czasami przypadki, gdzie natura się pomyli. Ale to jest znikomy procent, a nie połowa populacji.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

40

Odp: Tożsamość płciowa....
SanTi napisał/a:

Chodziło mi raczej o to, że rzadko kto ma cechy fizyczne przypisane tylko dla jego płci.

Dlatego też nie są to podstawowe wyznaczniki przynależności do którejś z płci. Są nawet nazywane w nauce cechami trzeciorzędowymi (proporcje budowy ciała w tym kości, umięśnienia, tkanki tłuszczowej, powiększony biust, barwa głosu, owłosienie). Nawet obecność macicy, jajowodów, nasieniowodów, penisa, pochwy, łechtaczki, warg sromowych uważa się za drugorzędowe cechy płciowe, których obecność lub nie, nie musi decydować o płci. Pierwszorzędne cechy płciowe to jądra i jajniki. Za kształtowanie się większości trzeciorzędowych cech płciowych o ile wiem odpowiada poziom produkcji hormonów, głównie testosteronu i estrogenu. Wystarczy sobie uświadomić, że współcześnie mężczyźni produkują dużo mniej testosteronu niż ich przodkowie, a estrogeny pływają we wszystkim.
Na dodatek genetycznie mężczyzna to zestaw chromosomów XY, a kobieta XX. Tyle, że dodatkowo powiązany jest z tym jakiś gen esercośtam, który teoretycznie powiązany jest z chromosomem Y. Zdarza się jednak, że mimo zestawu XY brak jest tego genu esercośtam i mamy kobietę, a może się zdarzyć, że kobieta XX ma gen esercośtam i wtedy rozwija się w mężczyznę.

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

41 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2019-10-04 19:23:03)

Odp: Tożsamość płciowa....

Snake idealnie to wyłożyłeś smile Jak mówimy o płci, to chcąc nie chcąc, trzeba zacząć od biologii, która z kolei decyduje o różnicach w fizjologi, zachowaniu i relacjach międzyosobniczych. Pomijając poważne mutacje chromosomowe, gdzie mamy duplikację( czyli pdwojenie któregoś z chromosomów płciowych) lub delecję( ubytek), o podstawie płciowości decyduje typowy układ chromosomó płci. Dalszy rozwój cech płciowych to już wspólna i wzajemna gra hormonów płciowych wytwarzanych w gonadach i innych narządach.
W każdym razie wspomniany tajemniczy gen to tzw. SRY zlokalizowany właśnie w chromosomie Y( krótkim jego ramieniu). Gen ów warunkuje produkcję białka decydującego o rozwoju gonady męskiej a zatem determinujące płeć męską. W przypadku mutacji tego genu, osobnik ma cechy  zewnętrzne typowo żeńskie a kariotyp( indywidualny zestaw chromosomów) typowo męski, poza tym jednym szczegółem...

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee
Odp: Tożsamość płciowa....
Lovelynn napisał/a:

Rzadko bo rzadko, ale w naturze zdarzają się jednak pewne... pomyłki.

Gdyby nie te pomyłki, to byśmy do dzisiaj po drzewach skakali.
Tyle, że pomylki, które nie są płodne swoich pomyłek nie przenoszą na następne pokolenie. smile
Ot, w szkołach mówią na to ewolucja.....

Odp: Tożsamość płciowa....
JaJakoJa napisał/a:
zwyczajny gość napisał/a:

okazuje się, że im kraj bardziej rozwinięty gospodarczo, im bardziej wybór zawodu przez młodych jest ich swobodną decyzją.......tym bardziej kobiety wybierają "kobiece" zawody a chłopcy "męskie" smile

Potrafisz to udowodnić, czy mamy to traktować li tylko jako radosną twórczość pozbawioną jakiejkolwiek podstawy? Bo odkąd Polska wyszła z komunizmu i zaczęła się rozwijać gospodarczo, znacząco zwiększyła się ilość kobiet  - żołnierek, policjantek, celniczek, chirurgów itd. itp. Z drugiej strony pojawili się panowie przedszkolankowie czy kosmetycy, a ostatnio sam widzę jak rośnie ilość kasjerów w sklepach.

Tego nie trzeba udowadniać, wystarczy zobaczyć skład osobowy na uczelniach czy szkołach zawodowych.

44

Odp: Tożsamość płciowa....
zwyczajny gość napisał/a:
JaJakoJa napisał/a:
zwyczajny gość napisał/a:

okazuje się, że im kraj bardziej rozwinięty gospodarczo, im bardziej wybór zawodu przez młodych jest ich swobodną decyzją.......tym bardziej kobiety wybierają "kobiece" zawody a chłopcy "męskie" smile

Potrafisz to udowodnić, czy mamy to traktować li tylko jako radosną twórczość pozbawioną jakiejkolwiek podstawy? Bo odkąd Polska wyszła z komunizmu i zaczęła się rozwijać gospodarczo, znacząco zwiększyła się ilość kobiet  - żołnierek, policjantek, celniczek, chirurgów itd. itp. Z drugiej strony pojawili się panowie przedszkolankowie czy kosmetycy, a ostatnio sam widzę jak rośnie ilość kasjerów w sklepach.

Tego nie trzeba udowadniać, wystarczy zobaczyć skład osobowy na uczelniach czy szkołach zawodowych.

Jakie to sa zwody meskie, a jakie kobiece? Mozesz wymienic kilka przykladow? Bo to nie jest takie oczywiste. Kucharzami czesto sa mezczyzni, fryzjerami czesto sa mezczyzni, nauczycielami obie plcie sa czesto.
Mowie o normalnych zawodach, a nie skrajnych jak gornik czy ring girl.

'Żadne drzewo nie wzrośnie do nieba,jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła.'

45 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-10-05 09:06:17)

Odp: Tożsamość płciowa....
Winter.Kween napisał/a:
zwyczajny gość napisał/a:
JaJakoJa napisał/a:

Potrafisz to udowodnić, czy mamy to traktować li tylko jako radosną twórczość pozbawioną jakiejkolwiek podstawy? Bo odkąd Polska wyszła z komunizmu i zaczęła się rozwijać gospodarczo, znacząco zwiększyła się ilość kobiet  - żołnierek, policjantek, celniczek, chirurgów itd. itp. Z drugiej strony pojawili się panowie przedszkolankowie czy kosmetycy, a ostatnio sam widzę jak rośnie ilość kasjerów w sklepach.

Tego nie trzeba udowadniać, wystarczy zobaczyć skład osobowy na uczelniach czy szkołach zawodowych.

Jakie to sa zwody meskie, a jakie kobiece? Mozesz wymienic kilka przykladow? Bo to nie jest takie oczywiste. Kucharzami czesto sa mezczyzni, fryzjerami czesto sa mezczyzni, nauczycielami obie plcie sa czesto.
Mowie o normalnych zawodach, a nie skrajnych jak gornik czy ring girl.


Chyba wchodzimy na grząski grunt stereotypów płciowych ;-)

Jak by nie patrzeć, to jest mnóstwo różnic międzypłciowych i wiele sposobów odróżniania płci, jak wyróżnione przez panów genetyczne, genitalne, fenotypowe i gonadalne oraz wspomniane hormonalne oraz w budowie mózgu, tudzież nadmienione preferencje. Wszystkie one jakoś „definiują” płeć.
Ale jak zaczynamy mówić o łączeniu w jednym tych dwóch płci na poziomie hm...no chyba psychicznym...to czuję niesmak i niepokój. I niby dlaczego miałabym do tego podchodzić inaczej niż do stwierdzeń typu, że ktoś trochę czuje się człowiekiem i trochę koniem i każe do siebie mówić np, konioczłek? OK. Niech się czuje kim chce i jak chce, ale poprzyglądam się temu z boku i idę dalej.

46

Odp: Tożsamość płciowa....
Winter.Kween napisał/a:
zwyczajny gość napisał/a:
JaJakoJa napisał/a:

Potrafisz to udowodnić, czy mamy to traktować li tylko jako radosną twórczość pozbawioną jakiejkolwiek podstawy? Bo odkąd Polska wyszła z komunizmu i zaczęła się rozwijać gospodarczo, znacząco zwiększyła się ilość kobiet  - żołnierek, policjantek, celniczek, chirurgów itd. itp. Z drugiej strony pojawili się panowie przedszkolankowie czy kosmetycy, a ostatnio sam widzę jak rośnie ilość kasjerów w sklepach.

Tego nie trzeba udowadniać, wystarczy zobaczyć skład osobowy na uczelniach czy szkołach zawodowych.

Jakie to sa zwody meskie, a jakie kobiece? Mozesz wymienic kilka przykladow? Bo to nie jest takie oczywiste. Kucharzami czesto sa mezczyzni, fryzjerami czesto sa mezczyzni, nauczycielami obie plcie sa czesto.
Mowie o normalnych zawodach, a nie skrajnych jak gornik czy ring girl.

Ślusarz, górnik (to nie jest skrajny zawód), murarz, dekarz itp to męskie zawody, zaś 100% kobiece, hmm... chwilowo nie przychodzi mi nic do głowy.

47

Odp: Tożsamość płciowa....
assassin napisał/a:
Winter.Kween napisał/a:
zwyczajny gość napisał/a:

Tego nie trzeba udowadniać, wystarczy zobaczyć skład osobowy na uczelniach czy szkołach zawodowych.

Jakie to sa zwody meskie, a jakie kobiece? Mozesz wymienic kilka przykladow? Bo to nie jest takie oczywiste. Kucharzami czesto sa mezczyzni, fryzjerami czesto sa mezczyzni, nauczycielami obie plcie sa czesto.
Mowie o normalnych zawodach, a nie skrajnych jak gornik czy ring girl.

Ślusarz, górnik (to nie jest skrajny zawód), murarz, dekarz itp to męskie zawody, zaś 100% kobiece, hmm... chwilowo nie przychodzi mi nic do głowy.

Moze stylistka paznokci albo kosmetyczka.

48

Odp: Tożsamość płciowa....
Cyngli napisał/a:
assassin napisał/a:
Winter.Kween napisał/a:

Jakie to sa zwody meskie, a jakie kobiece? Mozesz wymienic kilka przykladow? Bo to nie jest takie oczywiste. Kucharzami czesto sa mezczyzni, fryzjerami czesto sa mezczyzni, nauczycielami obie plcie sa czesto.
Mowie o normalnych zawodach, a nie skrajnych jak gornik czy ring girl.

Ślusarz, górnik (to nie jest skrajny zawód), murarz, dekarz itp to męskie zawody, zaś 100% kobiece, hmm... chwilowo nie przychodzi mi nic do głowy.

Moze stylistka paznokci albo kosmetyczka.

Te rzeczy chłopy też robią/wykonują, a że często nie są hetero to już insza inszość.

49

Odp: Tożsamość płciowa....
assassin napisał/a:
Cyngli napisał/a:
assassin napisał/a:

Ślusarz, górnik (to nie jest skrajny zawód), murarz, dekarz itp to męskie zawody, zaś 100% kobiece, hmm... chwilowo nie przychodzi mi nic do głowy.

Moze stylistka paznokci albo kosmetyczka.

Te rzeczy chłopy też robią/wykonują, a że często nie są hetero to już insza inszość.

Nie spotkałam się jeszcze z męzczyzną - stylistą pazurków ani "kosmetyczkiem" big_smile
Fakt, makijażyści się zdarzają.

Osobiście mam koleżankę, która jest... spawaczem.

50

Odp: Tożsamość płciowa....

Wiele zawodow bylo wczesniej zdominowanych mezczyznami, rowniez makijaz. To mezczyzni wymyslili sztuczne rzesy, makijaze rozne i tak dalej. To oni to rozpowszechniali, to mezczyzna makijazysta stworzyl ten slynny makijaz Marilyn Monroe, to mezczyzni rozwijali fryzjerstwo, mode i tak dalej i tak dalej. Cos co mozna by uznac za damskie rzeczy. Nawet teraz, slynny makijaz Adele jest stworzony przez faceta. Ciezko wiec twierdzic, ze kobiety wybieraja 'kobiece' zawody, jezeli nie wiadomo tak naprawde jakie to sa te zawody.

Dla mnie caly problem jaki tworza ludzie z tymi plciami wynika (jak zwykle) z przejmowania sie tym co mysla inni.
Wszyscy w naszej naturze i psychologii mamy strone meska i zenska. Nie widze potrzeby okreslania siebie tak bardzo dosadnie, ze teraz ja jestem 'wy' bo nie posiadam plci.
Taka potrzeba, wydaje mi sie, wychodzi z tego, ze ludzie proboja sie od czegos uwolnic.
Jezeli proboja sie od czegos uwolnic to moze to byc tylko opinia czy presja innych bo nikt prawnie brody nie kaze facetowi nosic i nie zabrania jednoczesnie do tej brody malowac paznokci.
Mam takie kolezanki, ktore sa totalnie obsesyjnie przeciwko binaryzmowi i sa feministkami nowej fali.
Dla mnie, jako kobiety nie zyjacej w zgodzie ze stereotypami swiat w tym momencie jest w swietnym miejscu. Mam prawo do godnej zaplaty, mam prawo posiadac wlasnosc i nawet dom, mam prawo wykonywac jaki zawod zechce, mam prawo miec dzieci lub nie miec. Moge prawnie robic co chce, wszystko to co mezczyzna.
I korzystam z tego. Dla mnie jest to czas odpoczynku dla kobiet i robienia co sie chce.
Ale ludzie maja nerwice jako spolecznosc i nie radza sobie z tym, ze ktos moze miec starodawne poglady.  Nie radza sobie z tym, ze ogolona noga u kobiety jest dla wielu wlasciwa, a u faceta dziwna. Stad te wszystkie wymysly o stu plciach.
Z tymi nazwami plci (bo jest ich teraz 53 chyba) to jest jak w tym cytacie:
'Koty nie mają imion (...). Wy, ludzie, macie imiona. To dlatego, że nie wiecie, kim jesteście. My wiemy, kim jesteśmy, więc nie potrzebujemy imion'

Czy to wszystko jest tak potrzebne? Jak sie tak pomysli o siostrach Bronte, na ten przyklad, one zyly w czasach gdzie kobieta nie mogla ksiazki z biblioteki wziac do domu... Jednak wszystkie zostaly slynnymi i swietnymi pisarkami. Bo jezeli ktos chce to znajdzie sposob, a jezeli ktos nie chce to znajdzie powod.
Jezeli ktos ma talent to ten talent sie wybroni. Tak jak w wypadku Marii Curie, Elzbiety I,  Katherine Johnson czy wlasnie w przypadku siostr Bronte. Nawet jezeli czasy sa przeciwko czlowiekowi. Teraz z kolei mamy wiele mozliwosci, jako kobiety (nie wszedzie, ale w wielu miejscach na swiecie) , a jednak dalej te moje kolezanki narzekaja, ze to nie ich wina, ze nie sa wybitne tylko, ze kobiety sa przyduszane do ziemi.

'Żadne drzewo nie wzrośnie do nieba,jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła.'

51 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-10-05 10:07:14)

Odp: Tożsamość płciowa....
Winter.Kween napisał/a:

Taka potrzeba, wydaje mi sie, wychodzi z tego, ze ludzie proboja sie od czegos uwolnic.

Lepiej tego ująć nie można było :-)

Tyle że -jak dla mnie - sami się najpierw uwięzili. Ale niektórym jest łatwiej obwinić świat wokół.

52 Ostatnio edytowany przez femte (2019-10-05 12:11:45)

Odp: Tożsamość płciowa....

Obojnactwo prawdziwe lub rzekome jest dosc czeste. Nie ma danych dla ludzi, przynajmniej dokladnych, bo to temat wstydliwy. Operuje sie juz dzieci, najczesciej wg, wygladu zewnetrznych narzadow plciowych.
U swin (najpodobniejszych do ludzi) to ok. 2% populacji.
Dodajmy aberracje chomosomow plciowych (np. zespol Klinefeltera).
Dalej -ostatnio odkrywa sie ze duzo ludzi nalezy do tzw. organizmow mozaikowych. Czesto plody wymieniaja sie komorkami, i mozna miec cialo "laciate". Poczatkowo myslano ze mozliwe jest to tylko u blizniat ze wspolnymi blonami plodowymi (jednojajowe, jednej plci). Okazalo sie ze niekoniecznie, moga to byc bliznieta inne genetycznie, takze innej plci. Oczywiscie nikt Kowalskiego nie bada genetycznie kawalek po kawalku, czy czasem nie ma kawalka ciala z chromosomami XX. Takich odkryc dokonuje sie przypadkowo.
Wiec samych tych zmian nazbiera sie kilka procent -zmian organicznych, nie psychicznych.

53

Odp: Tożsamość płciowa....
MagdaLena1111 napisał/a:
Winter.Kween napisał/a:

Taka potrzeba, wydaje mi sie, wychodzi z tego, ze ludzie proboja sie od czegos uwolnic.

Lepiej tego ująć nie można było :-)

Tyle że -jak dla mnie - sami się najpierw uwięzili. Ale niektórym jest łatwiej obwinić świat wokół.

Tak, wszyscy sami siebie trzymamy w wiezieniu.

'Żadne drzewo nie wzrośnie do nieba,jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła.'
Odp: Tożsamość płciowa....
Winter.Kween napisał/a:

Jakie to sa zwody meskie, a jakie kobiece? Mozesz wymienic kilka przykladow? Bo to nie jest takie oczywiste. Kucharzami czesto sa mezczyzni, fryzjerami czesto sa mezczyzni, nauczycielami obie plcie sa czesto.
Mowie o normalnych zawodach, a nie skrajnych jak gornik czy ring girl.

Co by nie mówić, to jednak kobieta i mężczyna różnią się smile
Miliony lat ewolucji tak ukształtowały oboje, że mąż zajmował się zdobywaniem pożywienia, polowaniem, obroną, czy budową domu a żona rodzeniem i wychowaniem dzieci, przygotowaniem posiłków, odzieniem czyli pielęganowaniem domowego ogniska.
Nie znaczy, że kobiety nie mogą wykonywać męskich prac....mogą, ale nie są do nich naturalnie predestynowane.

I tak, naturalnie sfeminizowane są zawody nauczycielskie, medyczne, urzędnicze, obsługi klientów itp. Odwrotnie, wojsko, policja, budownictwo, transport.

Osobiście też wolę iść do lekarki, w szkole wolałem nauczycielki a na kasie jak widzę faceta to dostaję białej gorączki smile

55

Odp: Tożsamość płciowa....
zwyczajny gość napisał/a:
Winter.Kween napisał/a:

Jakie to sa zwody meskie, a jakie kobiece? Mozesz wymienic kilka przykladow? Bo to nie jest takie oczywiste. Kucharzami czesto sa mezczyzni, fryzjerami czesto sa mezczyzni, nauczycielami obie plcie sa czesto.
Mowie o normalnych zawodach, a nie skrajnych jak gornik czy ring girl.

Co by nie mówić, to jednak kobieta i mężczyna różnią się smile
Miliony lat ewolucji tak ukształtowały oboje, że mąż zajmował się zdobywaniem pożywienia, polowaniem, obroną, czy budową domu a żona rodzeniem i wychowaniem dzieci, przygotowaniem posiłków, odzieniem czyli pielęganowaniem domowego ogniska.
Nie znaczy, że kobiety nie mogą wykonywać męskich prac....mogą, ale nie są do nich naturalnie predestynowane.

I tak, naturalnie sfeminizowane są zawody nauczycielskie, medyczne, urzędnicze, obsługi klientów itp. Odwrotnie, wojsko, policja, budownictwo, transport.

Osobiście też wolę iść do lekarki, w szkole wolałem nauczycielki a na kasie jak widzę faceta to dostaję białej gorączki smile

Właśnie. Nie ma co się doszukiwać w tym żadnych uprzedzeń czy seksizmu, bo takie sa fakty. Pewne trendy się utrzymują pomimo, mijających lat i choć powoli każda z płci zaczyna bardziej "penetrować" zawody typowe dla przecwiwnej, to tak nagle się wszystko nie odmieni smile Osobiście z wymienionych zawodów najbardziej uderzająca przewaga kobiet dawała się zauważyć w szkolnictwie( poza szkolnictwem wyższym). Prze cały okres edukacji, nauczycieli męskich miałem może mniej niż 1/3. Z urzędnikami czy lekarzami byało różnie. Za to w transporcie zauważyłem więcej kobiet jako kierowców zawodowych na niektórych trasach :-)

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

Posty [ 1 do 55 z 78 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Tożsamość płciowa....

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018