Co ukrywają mężczyźni (w USA) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co ukrywają mężczyźni (w USA)

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 56 do 110 z 229 ]

56

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)

Ela, a jaka to jest kontrola, jak np. ja ze wspólnego konta wybieram raz na jakiś czas 1000 zeta, i mój mąz nie wie, na co wydaje?
Ale jakby chciał, to nie ma problemu, bym mu powiedziała, co za to kupiłam. To chodzi raczej o to, ze nie mamy tajemnic, ani nic do ukrycia.

To samo w drugą stronę.

Niektórzy trochę przesadzaja z tym posadzaniem o ograniczanie na każdym kroku, moim zdaniem.

Zobacz podobne tematy :

57

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)

O niewoli to napisałam w odniesieniu do zdania Wzl o małżeństwie i wolności. smile
Jak ktoś ma wspólne konto nie uważam to za niewolę- to ich wybór, jak oboje chcą.
A jak Benita wybierzesz 2000 na pożyczkę dla kuzynki której mąż nie cierpi- to będziesz się musiała wytłumaczyć, prawda?

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

58 Ostatnio edytowany przez Benita72 (2019-05-07 10:45:24)

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)

Malo prawdopodobna sytuacja, ale gdyby sie zdarzyla, to może musiałabym nie tyle się wytlumaczyc, co z nim to uzgodnić, ale przeciez po to sa rozmowy w związku i korona mi wtedy z glowy nie spadnie, Ela smile
Uwazam, ze mąz tez ma pewne prawa do NASZYCH pieniędzy, ale nie odbieram tego jako ograniczenie wolności.
Kompromisy można osiągac w roznych sferach.

59

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)
Ela210 napisał/a:

Bo małżeństwo to nie niewola. Jak się kogoś kocha, to dostaje jakąś swobodę, a nie klatkę.

Czy np brak zgody męża na seks żony z innymi mężczyznami to klatka i niewola?
Małżeństwo to nie życie singla.
Przynajmniej u mnie tak jest.
Dotyczy to seksu, mieszkania czy pieniędzy.
Jak widać niektórzy za bardzo kochają swoją niezależność i pieniądze żeby rezygnować z nich dla jakiegoś bylemałżonka.

60

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)
Wzl napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Bo małżeństwo to nie niewola. Jak się kogoś kocha, to dostaje jakąś swobodę, a nie klatkę.

Czy np brak zgody męża na seks żony z innymi mężczyznami to klatka i niewola?
Małżeństwo to nie życie singla.
Przynajmniej u mnie tak jest.
Dotyczy to seksu, mieszkania czy pieniędzy.
Jak widać niektórzy za bardzo kochają swoją niezależność i pieniądze żeby rezygnować z nich dla jakiegoś bylemałżonka.

Małżeństwo to to, co sobie małżonkowie wypracują i ustalą. Dotyczy to wszystkich sfer, które wymieniłeś.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

61

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)
Benita72 napisał/a:

Malo prawdopodobna sytuacja, ale gdyby sie zdarzyla, to może musiałabym nie tyle się wytlumaczyc, co z nim to uzgodnić, ale przeciez po to sa rozmowy w związku i korona mi wtedy z glowy nie spadnie, Ela smile
Uwazam, ze mąz tez ma pewne prawa do NASZYCH pieniędzy, ale nie odbieram tego jako ograniczenie wolności.
Kompromisy można osiągac w roznych sferach.

A gdzie ja powiedziałam, że nie ma praw i to nawet dużych do naszych pieniędzy? A w sytuacjach kryzysowych zwłaszcza? Manipulujesz.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

62 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-05-07 12:19:19)

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)
Wzl napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Bo małżeństwo to nie niewola. Jak się kogoś kocha, to dostaje jakąś swobodę, a nie klatkę.

Czy np brak zgody męża na seks żony z innymi mężczyznami to klatka i niewola?
Małżeństwo to nie życie singla.
Przynajmniej u mnie tak jest.
Dotyczy to seksu, mieszkania czy pieniędzy.
Jak widać niektórzy za bardzo kochają swoją niezależność i pieniądze żeby rezygnować z nich dla jakiegoś bylemałżonka.

big_smile a niezgoda męża na zwyczajnych męskich znajomych, przyjaciół z dzieciństwa to niewola, czy nie?
Mówimy o marginesie swobody- w każdej dziedzinie wspólnego życia. A jaki- ustalają razem- jaki im pasuje.

I dla jasności- nie uważam, że mój margines jest lepszy od Twojego czy Benity.
Po prostu szukaj podobnej- wydaje mi się, że są w mniejszości, ale może tylko wydaje.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

63 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-05-07 13:04:23)

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)
Wzl napisał/a:

Ja nie staram się przekonać kogoś do jakiejś opcji tylko zastanawiam się dlaczego ludzie decydując się na małżeństwo i na bycie ze sobą na dobre i na złe czują potrzebę rozdzielności majątkowej.

Nie chodzi o rozdzielność majątkową, ale o własną przestrzeń w kontekście finansów. To tak, jak z czasem, bo przez cały czas jesteśmy w związku, ale nie spędzamy go tylko i wyłącznie z sobą, lecz część jest tylko dla mnie. Dzielimy zasoby, które posiadamy, czyli tutaj kasę i czas na wspólne i odrębne. Podobnie też jest ze znajomymi, pasjami itp.


Jeszcze jedno pytanie: to dzielenie pieniędzy na moje/twoje wynieśliście z domu czy to jakieś wasze wcześniejsze doświadczenia? Jakby tego nie próbował tłumaczyć to jest to trochę pod prąd idei małżeństwa gdzie ludzie decydują się na bycie "jednym organizmem".

Moi rodzice mają wspólną kasę, więc moje preferencje są pod prąd temu, co powinnam wynieść z domu. Może mam po prostu większą potrzebę niezależności niż oni. Faktem jest też, że przeinwestowałam (m.in. finansowo) w swój pierwszy związek i się czegoś na tej podstawie też nauczyłam.

64

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)
Ela210 napisał/a:

Mówimy o marginesie swobody- w każdej dziedzinie wspólnego życia. A jaki- ustalają razem- jaki im pasuje.

Ja właśnie inaczej uważam co to jest margines a co to są filary małżeństwa.
Wspólne życie małżonków zawsze kojarzyło mi się ze wspólnym mieszkaniem, wspólnymi finansami, wspólnym seksem i często ze wspólnymi dziećmi.
Co do wspólnych finansów to widać nawet po konsekwencjach zawarcia małżeństwa, gdzie ustawodawca z automatu ustala wspólnotę majątkową. Czyli jednak to jest standard a nie każdy sobie rzepkę skrobie.

65 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-05-07 14:23:26)

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)
Wzl napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Mówimy o marginesie swobody- w każdej dziedzinie wspólnego życia. A jaki- ustalają razem- jaki im pasuje.

Ja właśnie inaczej uważam co to jest margines a co to są filary małżeństwa.
Wspólne życie małżonków zawsze kojarzyło mi się ze wspólnym mieszkaniem, wspólnymi finansami, wspólnym seksem i często ze wspólnymi dziećmi.
Co do wspólnych finansów to widać nawet po konsekwencjach zawarcia małżeństwa, gdzie ustawodawca z automatu ustala wspólnotę majątkową. Czyli jednak to jest standard a nie każdy sobie rzepkę skrobie.

No wyobraź sobie, że mi podobnie? ;D
I indywidualne konto tego nie zmieni.
A W ZUSIE jak zwykle burdel- nie zakładają wspólnych dla małżonków smile smile

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

66 Ostatnio edytowany przez M@r (2019-05-07 16:09:07)

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)

Widzę niezrozumienie chyba po obydwu stronach. W większym stopniu po stronie 2+1. Że niby jedno wspólne konto to jakaś kontrola itp. Nie, nie jest to żadne kontrolowanie. To jest jak lodówka w domu. Albo kosz na pranie. Naprawdę.
Sami z żoną mamy kilka wspólnych kont. I oczywiście zastanawiam się jakby to było mieć każdy swoje i jedno razem.
Ale po chwili (wracając do metafory) dochodzę do wniosku, że to ma taki sam sens w małżeństwie jak właśnie dwie lodówki (a nawet 3 wg waszego modelu).
Ale nie odmawiam nikomu prawa do postępowania inaczej niż myślę ja w przeciwieństwie do kilku osób w stosunku do Wzl.

67

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)
M@r napisał/a:

Widzę niezrozumienie chyba po obydwu stronach. W większym stopniu po stronie 2+1. Że niby jedno wspólne konto to jakaś kontrola itp. Nie, nie jest to żadne kontrolowanie. To jest jak lodówka w domu. Albo kosz na pranie. Naprawdę.
Sami z żoną mamy kilka wspólnych kont. I oczywiście zastanawiam się jakby to było mieć każdy swoje i jedno razem.
Ale po chwili (wracając do metafory) dochodzę do wniosku, że to ma taki sam sens w małżeństwie jak właśnie dwie lodówki (a nawet 3 wg waszego modelu).
Ale nie odmawiam nikomu prawa do postępowania inaczej niż myślę ja w przeciwieństwie do kilku osób w stosunku do Wzl.

Ja bym to trochę inaczej porównała tongue
Masz 3 półki w jednej lodówce. Na jednej półce kładę coś, co sobie kupiłam, bo mam na to mega ochotę i jakby mi zjadł to bym zabiła, na drugiej rzeczy na obiad. Na trzeciej mój partner położył sobie piwa, żebym nie ruszała big_smile

2 konta osobiste, ale druga osoba ma pełnomocnictwo na wszelki wypadek. 3 konto wspólne.

Zresztą ja sama dla siebie mam 4 różne rachunki w banku podpięte pod moje konto i uważam, że jest mega wygodne, kiedy mogę przelać na początku miesiąca na inne konto kasę na wszystkie możliwe opłaty typu prąd, mieszkanie, internet, i przez to wiem, ile mi zostaje. Do tego jedno konto oszczędnościowe i jedno walutowe. Na jednym wspólnym koncie nie dałabym rady tongue to jest moje, mam ten system ułożony od lat i wkurzałoby mnie wtrącanie się do niego. Dlatego rachunek opłatowy zrobi się wspólny i będzie jak znalazł.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

68 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-05-07 16:45:39)

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)
Lady Loka napisał/a:
M@r napisał/a:

Widzę niezrozumienie chyba po obydwu stronach. W większym stopniu po stronie 2+1. Że niby jedno wspólne konto to jakaś kontrola itp. Nie, nie jest to żadne kontrolowanie. To jest jak lodówka w domu. Albo kosz na pranie. Naprawdę.
Sami z żoną mamy kilka wspólnych kont. I oczywiście zastanawiam się jakby to było mieć każdy swoje i jedno razem.
Ale po chwili (wracając do metafory) dochodzę do wniosku, że to ma taki sam sens w małżeństwie jak właśnie dwie lodówki (a nawet 3 wg waszego modelu).
Ale nie odmawiam nikomu prawa do postępowania inaczej niż myślę ja w przeciwieństwie do kilku osób w stosunku do Wzl.

Ja bym to trochę inaczej porównała tongue
Masz 3 półki w jednej lodówce. Na jednej półce kładę coś, co sobie kupiłam, bo mam na to mega ochotę i jakby mi zjadł to bym zabiła, na drugiej rzeczy na obiad. Na trzeciej mój partner położył sobie piwa, żebym nie ruszała big_smile
(...)

Dobre porównanie z pólkami, bo to jest cały czas jedna, wspólna lodówka, tylko UMÓWILIŚMY się, że na jednej półce produkty są wspólne, a 2 pozostałe każdy gospodaruje po swojemu, jak lubi.

69

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)
Lady Loka napisał/a:

Ja bym to trochę inaczej porównała tongue
Masz 3 półki w jednej lodówce. Na jednej półce kładę coś, co sobie kupiłam, bo mam na to mega ochotę i jakby mi zjadł to bym zabiła, na drugiej rzeczy na obiad. Na trzeciej mój partner położył sobie piwa, żebym nie ruszała big_smile

U nas funkcjonuje to dokładnie tak samo. Mam sporą lodówkę, ale jedna półka jest moja, bo trzymam na niej takie produkty, które chcę, by zawsze były pod ręką. I każdy z domowników ma takie, a dzięki temu, że wiemy co jest czyje, bo leży na "jego" miejscu, to nie zdarzają się sytuacje, że idę po mój ulubiony serek, który jeszcze rano w niej był, a wieczorem muszę obejść się smakiem.
Taki układ ogranicza konflikty, dokładnie tak, jak w przypadku oddzielnych kont, do których każdy ma dostęp, ale z tego nie korzysta, bo tak się umówiliśmy. I jasne, że jak ktoś zgłodnieje i będzie miał ochotę na "mój" serek, to go nim wspomogę, ale z drugiej strony nikt mi nie będzie wyliczał ile tych serków sama zjadłam big_smile.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

70

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)

Wzl a maszynki do golenia i piwo tez wspólne?

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

71 Ostatnio edytowany przez Excop (2019-05-07 18:31:30)

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)
Olinka napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Ja bym to trochę inaczej porównała tongue
Masz 3 półki w jednej lodówce. Na jednej półce kładę coś, co sobie kupiłam, bo mam na to mega ochotę i jakby mi zjadł to bym zabiła, na drugiej rzeczy na obiad. Na trzeciej mój partner położył sobie piwa, żebym nie ruszała big_smile

U nas funkcjonuje to dokładnie tak samo. Mam sporą lodówkę, ale jedna półka jest moja, bo trzymam na niej takie produkty, które chcę, by zawsze były pod ręką. I każdy z domowników ma takie, a dzięki temu, że wiemy co jest czyje, bo leży na "jego" miejscu, to nie zdarzają się sytuacje, że idę po mój ulubiony serek, który jeszcze rano w niej był, a wieczorem muszę obejść się smakiem.
Taki układ ogranicza konflikty, dokładnie tak, jak w przypadku oddzielnych kont, do których każdy ma dostęp, ale z tego nie korzysta, bo tak się umówiliśmy. I jasne, że jak ktoś zgłodnieje i będzie miał ochotę na "mój" serek, to go nim wspomogę, ale z drugiej strony nikt mi nie będzie wyliczał ile tych serków sama zjadłam big_smile.

Moim skromnym zdaniem, to droga ku "...każdy sobie rzepkę skrobie".
Cóż. Czego umowa tyczy, winno być przestrzegane. Na wypadek wszelki jednak, mamy osobne konta, ale kocioł wspólny za to. Kto zje, a nie zapyta o zgodę, po łapach nie dostaje. Najwyżej, wymowne spojrzenie można wychwycić, które każe natychmiast uzupełnić ubytki. Również, na wszelki wypadek. smile
Licytujemy się, co do ilości wypalanych na dobę papierosów, bo oboje mamy zamiar oczywiście, rzucić to świństwo.
Reszta, jak w starym, dobrym małżeństwie. smile

facet po przejściach

72 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (2019-05-07 18:51:55)

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)
Wzl napisał/a:

Jeszcze jedno pytanie: to dzielenie pieniędzy na moje/twoje wynieśliście z domu czy to jakieś wasze wcześniejsze doświadczenia? Jakby tego nie próbował tłumaczyć to jest to trochę pod prąd idei małżeństwa gdzie ludzie decydują się na bycie "jednym organizmem".

raczej nie ma takich powiązań, nie mam wcześniejszych doświadczeń związanych z pieniędzmi w związku, to moja prywatna opinia oparta o te argumenty które podawałem. u mnie w domu mama zawsze radziła sobie najlepiej ze wszystkim, i wspólne konto byłoby tylko potencjalnym utrudnieniem z różnych przyczyn. ale tu też nie widzę związku:) jeden organizm - myślisz że w praktyce byłoby to możliwe?

73

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)
Wzl napisał/a:

Jeszcze jedno pytanie: to dzielenie pieniędzy na moje/twoje wynieśliście z domu czy to jakieś wasze wcześniejsze doświadczenia? Jakby tego nie próbował tłumaczyć to jest to trochę pod prąd idei małżeństwa gdzie ludzie decydują się na bycie "jednym organizmem".

Przysięgę małżeńska pamiętam niezbyt dokładnie, ale tam coś było o miłości wierności, uczciwości... Nic o organizmach. Ty coś nadinterpretujesz. Dwoje ludzi spotyka się w wolności i prowadzą wspólne życie. Dzieła je na tyle na ile sami o tym zdecydują. Nie czytam żony poczty, nie przeszukuje kieszeni, nie sprawdzam telefonu, nie grzebie w torebce. Ona jest wolnym człowiekiem i ma swoje życie i swoje sprawy. Dzieli ze mną ogromną jego część, ale tylko taką jaka sama chce. Dzięki wolności wyboru którego codziennie dokonuje nie muszę się zastanawiać czy coś nas łączy czy nie.
Ty i twoja żona jesteście nawzajem swoimi zakładnikami. Jesteście razem, bo nie macie wyboru. Wspólna kasa, wspólne gacie, wspólne organy. A gdzie kończy się mężczyzna i zaczyna kobieta?

"Dajmy Polakom zwalczać się wzajemnie. Nie ma lepszej metody. Wskutek przyczyn politycznych sami eliminują spośród siebie tyle ważnych dla konspiracji figur, ile my nigdy nie moglibyśmy wytłuc, bo brak nam środków i sił na to!?.
SS-Oberführer W. Bierkamp

74 Ostatnio edytowany przez Wzl (2019-05-07 22:01:27)

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)
Lagrange napisał/a:

Przysięgę małżeńska pamiętam niezbyt dokładnie, ale tam coś było o miłości wierności, uczciwości... Nic o organizmach. Ty coś nadinterpretujesz.

Z wiekiem ludzie mają problemy z pamięcią to nic nadzwyczajnego.
A może po prostu ja bardziej słuchałem... wink
"Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem."
Być może w nowszej wersji jest bardziej życiowo "jednym ciałem ale z dwoma kontami"

Ela210 napisał/a:

Wzl a maszynki do golenia i piwo tez wspólne?

A mieszkanie wspólne czy każdy swoje bo to jednak za duże ograniczenie wolności i klatka? No i po rozstaniu nie ma problemu z podziałem majątku.

75

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)
Wzl napisał/a:

Choroba, bezrobocie, Co z wychowywaniem małych dzieci

To są nowe problemy 1szego świata. W sensie kilkadziesiąt lat. Kiedyś takich nie było, bo kultura nie pozwalała na wspólne życie na kartę rowerową osobą spoza marginesu społecznego.
Coś się w końcu wyklaruje. Chociaż w USA masz 124 mln singli, więcej niż małżonków.
Pewnie będzie każdy robi na siebie, a w razie problemów "procesujemy się o to co komu i kto dostanie dzieci". wink

76

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)

Wspólne mieszkanie i dzieci i 1 lodówka nawet i seks tylko z mężem. smile I co z maszynkami?

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

77 Ostatnio edytowany przez Wzl (2019-05-07 22:35:08)

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)
Ela210 napisał/a:

Wspólne mieszkanie i dzieci i 1 lodówka nawet i seks tylko z mężem. smile I co z maszynkami?

Seks tylko z małżonkiem? Jakie to nienowoczesne i ograniczające wolność jednostki. Klasyczna klatka.

Maszynki do golenia nie używała. Walcząc z równouprawnieniem przestała się golić. Nawet wąs jej się rzucił pod nosem. Mi to nie przeszkadzało. Nie raz po wszystkim wyciągałem włos spomiędzy zębów.

78 Ostatnio edytowany przez Olinka (2019-05-08 00:05:07)

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)

[treść usunięta z uwagi na naruszenie regulaminu - off top, wycieczki osobiste]

"Dajmy Polakom zwalczać się wzajemnie. Nie ma lepszej metody. Wskutek przyczyn politycznych sami eliminują spośród siebie tyle ważnych dla konspiracji figur, ile my nigdy nie moglibyśmy wytłuc, bo brak nam środków i sił na to!?.
SS-Oberführer W. Bierkamp

79 Ostatnio edytowany przez Olinka (2019-05-08 00:01:41)

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)

[treść usunięta z uwagi na naruszenie regulaminu - off top, wycieczki osobiste]

80

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)
Wzl napisał/a:
M@r napisał/a:

Nie wyobrażam sobie jak można mieć oddzielne konta....

Mam tak samo.
Jak czytam to forum to zauważyłem, że dla wielu osób najważniejsza jest w życiu wolność a dzielenie czegokokwiek z kimkolwiek ogranicza prawo wolności do samodzielnego  decydowania.
Dla niektórych wspólna sypialnia to już spore wyzwanie.


Jak dla mnie wspólne konto albo intercyza z ważnych przyczyn. Osobne konta w małżeństwie, w którym wspólnota i tak jest ustawowa, to dla mnie takie nie wiadomo co.

81

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)
Excop napisał/a:

Moim skromnym zdaniem, to droga ku "...każdy sobie rzepkę skrobie".
Cóż. Czego umowa tyczy, winno być przestrzegane. Na wypadek wszelki jednak, mamy osobne konta, ale kocioł wspólny za to. Kto zje, a nie zapyta o zgodę, po łapach nie dostaje. Najwyżej, wymowne spojrzenie można wychwycić, które każe natychmiast uzupełnić ubytki. Również, na wszelki wypadek. smile

Ale u nas przecież nie jest tak, że każdy sam sobie kupuje i gotuje jedzenie, a produkty w lodówce są podzielone wink. To już byłoby naprawdę bardzo niefajne. Nie, po prostu ja mam jakieś swoje hopla, a mąż swoje i tak jak on byłby rozczarowany, gdyby wieczorem nabrawszy na nie wielkiej ochoty nie zastał w lodówce pozostawionego tam zimnego piwa, co do którego byłby pewny, że jest, tak ja byłabym rozczarowana, gdyby ktoś zjadł mi ów przykładowy serek, po który zwyczajowo sięgam niemal codziennie na śniadanie. Nikt nikomu niczego nie żałuje, ale co to za problem wiedząc, że drugie coś bardzo lubi, mu to po prostu zostawić? Przecież to też jest swego rodzaju forma sprawiania sobie wzajemnie przyjemności czy pokazywania, że o sobie pamiętamy.

Generalnie to chyba samą siebie trochę zapędziłam w kozi róg wink, pomimo że poprzednio moim głównym założeniem było dokładniejsze naświetlenie analogii do oddzielnych kont.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

82 Ostatnio edytowany przez authority (2019-05-08 04:08:44)

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)
Wzl napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Wzl- Ty masz taką wizję małżeństwa jako wspólnoty w której jest kontrola nad wieloma dziedzinami
Inni tego nie potrzebują. I jak widać chyba są w większości.

Co w związku z tym? Nie mam potrzeby jak niektórzy czuć, że większość myśli podobnie jak ja albo popiera to co myślę/mówię/pisze.

Fascynuje mnie jak ludzie z jednej strony chcą małżeństwa a z drugiej chcą wolności.
Przypomina to trochę polskich Katolików, którzy niby są w Kościele ale się z nim nie zgadzają a z dekalogu wybierają to co im odpowiada.

A żona ma wgląd w twoje finanse np paski z firmy (bądź jeśli jak ja mam firmę wgląd we dokumentację) wyciągi z konta jeśli tak to ten model popieram. Nie może być jednostronnej kontroli. Czyli zawsze też razem chodzicie zero męskich wypadów damskich wypadów. Coś jednej czuję iż u ciebie jest jak u dekla Dudy(obym się mylił) żona tło nie ma nic do gadania a ty satrapa. Bo kto płaci rachunki i podejmuje decyzje jeśli wspólnie to wspólnie. W domu robicie wspólnie razem pracujecie. W sumie nawet znam taką rodzinkę. Jakoś to działa obaj młodzi po 24 lata a wyglądają na 17.

"Księża będą zawsze wykorzystywać ciemnotę i przesądy ludu. Będą posługiwać się religią jak maską, pod którą kryje się obłuda i zbrodniczość ich poczynań"
Tadeusz Kościuszko
"Religia jest dla ludzi bez rozumu"
Józef Piłsudski

83

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)

Ale ten tekst i opuszczeniu ojca i matki nie jest z przysięgi tongue a nie wszyscy biorą ślub kościelny, więv ten argument jest średnio pasuhący do rzeczywistości.
Poza tym propsy za traktowanie Biblii wprost big_smile

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

84 Ostatnio edytowany przez Wzl (2019-05-08 06:21:08)

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)

Cytat z Biblii był żeby pokazać z czego wywodzi się j na czym polega instytucja małżeństwa. Małżeństwo to jedność. Czy to w religii czy to w cywilnym gdzie też stają się jednością (wspólnota majątkowa). Dlatego tak jak już pisałem osobne konta to jakby zaprzeczenie jednemu z celi małżeństwa.
Oczywiście każda para może sobie wybierać co chce. Jedni żyją w otwartych związkach, inni mogą mieć osobne mieszkania czy pieniądze. Niemniej dziwne jest, że akurat pieniędzy tak dużo ludzi nie chce dzielić z najważniejszą osobą w życiu.

85

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)
Wzl napisał/a:
Lagrange napisał/a:

Przysięgę małżeńska pamiętam niezbyt dokładnie, ale tam coś było o miłości wierności, uczciwości... Nic o organizmach. Ty coś nadinterpretujesz.

Z wiekiem ludzie mają problemy z pamięcią to nic nadzwyczajnego.
A może po prostu ja bardziej słuchałem... wink
"Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem."
Być może w nowszej wersji jest bardziej życiowo "jednym ciałem ale z dwoma kontami"

To jednak ja bardziej słuchałem:
"Ja (imię Pana Młodego) biorę Ciebie (imię Panny Młodej) za żonę i ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz to, że Cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy Święci."
Żadnych krzywych tekstów o kontach i organizmach. A cytowanie Biblii zostaw na kółko różańcowe. Może tam komuś zaimponujesz.

"Dajmy Polakom zwalczać się wzajemnie. Nie ma lepszej metody. Wskutek przyczyn politycznych sami eliminują spośród siebie tyle ważnych dla konspiracji figur, ile my nigdy nie moglibyśmy wytłuc, bo brak nam środków i sił na to!?.
SS-Oberführer W. Bierkamp

86

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)
Wzl napisał/a:

Cytat z Biblii był żeby pokazać z czego wywodzi się j na czym polega instytucja małżeństwa. Małżeństwo to jedność. Czy to w religii czy to w cywilnym gdzie też stają się jednością (wspólnota majątkowa). Dlatego tak jak już pisałem osobne konta to jakby zaprzeczenie jednemu z celi małżeństwa.
Oczywiście każda para może sobie wybierać co chce. Jedni żyją w otwartych związkach, inni mogą mieć osobne mieszkania czy pieniądze. Niemniej dziwne jest, że akurat pieniędzy tak dużo ludzi nie chce dzielić z najważniejszą osobą w życiu.

Małżeństwo jest znacznie starsze niż biblia i zależnie od kultury to małżeństwo ma też nieco odmienna postać. I oczywiście że osobne konta mają bardziej znaczenie psychologiczne niż formalne. Ale każdy potrzebuje nieco intymności która objawia się w różnych formach. Osobna półka w szafie, osobne konto, osobna półka w lodówce. Dla każdego ta strefa intymności będzie inna. Nie musisz tego rozumieć. Wystarczy to przyjąć do wiadomości.

"Dajmy Polakom zwalczać się wzajemnie. Nie ma lepszej metody. Wskutek przyczyn politycznych sami eliminują spośród siebie tyle ważnych dla konspiracji figur, ile my nigdy nie moglibyśmy wytłuc, bo brak nam środków i sił na to!?.
SS-Oberführer W. Bierkamp

87

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)
Lagrange napisał/a:
Wzl napisał/a:
Lagrange napisał/a:

Przysięgę małżeńska pamiętam niezbyt dokładnie, ale tam coś było o miłości wierności, uczciwości... Nic o organizmach. Ty coś nadinterpretujesz.

Z wiekiem ludzie mają problemy z pamięcią to nic nadzwyczajnego.
A może po prostu ja bardziej słuchałem... wink
"Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem."
Być może w nowszej wersji jest bardziej życiowo "jednym ciałem ale z dwoma kontami"

To jednak ja bardziej słuchałem:
"Ja (imię Pana Młodego) biorę Ciebie (imię Panny Młodej) za żonę i ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz to, że Cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy Święci."
Żadnych krzywych tekstów o kontach i organizmach. A cytowanie Biblii zostaw na kółko różańcowe. Może tam komuś zaimponujesz.

I z AUTOMATU jest wspólnota majątkowa

88

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)

To ciekawe że ta wspólnota majątkowa tak bardzo Ci się nie zgadza z osobnymi kontami. Bo nawet kodeks rodzinny i opiekuńczy nic na ten temat nie mówi. Jesteś ponad to? tongue skoro ustawa nie nakazuje to każdy może robić po swojemu.
Przypomnę Ci też, że osobne konta nie są powodem wystarczającym do rozwodu. Widocznie prawa ustalali mądrzejsi smile

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

89

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)

Ja tylko napisałam, co sama preferuję, a co sobie kto inny robi i jakie rozwiązania komu pasują, kompletnie mnie nie obchodzi smile Sensu oddzielnych kąt przy wspólnocie nie widzę, ale to w MOIM przypadku, zwłaszcza że inwestuję.

90

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)
mallwusia napisał/a:

Jak dla mnie wspólne konto albo intercyza z ważnych przyczyn. Osobne konta w małżeństwie, w którym wspólnota i tak jest ustawowa, to dla mnie takie nie wiadomo co.

A w czasach przed powszechnym stosowaniem internetu, elektronicznego dostępu do pieniędzy i elektronicznym ich wydawaniem należało mieć jeden trzosik na mamonę? Może wtedy należało posiadać w małżeństwie trzy trzosiki. Małżonkowie przynosili mamonę do domu i tam dokonywali podziału środków pieniężnych na: moje, twoje, wspólne. Tylko kto ma nosić trzosik "wspólne" i dlaczego ty?
Problem z dupy wzięty i tyle. Ludzie urządzają sobie zarządzaniem pieniędzmi w małżeństwie jak im wygodniej i tyle. Dorabianie do tego teorii wysnutych z brudnego palucha jest po prostu pocieszne. Mój ojciec przynosił co miesiąc pensję do domu i całą co do grosza oddawał matce. Potem średnio go interesowało jak matka zarządza tymi pieniędzmi byle miał codziennie obiad z mięchem i paczkę fajek na stole. Moja jedna ciotka po śmierci swojego męża chyba pierwszy raz w ich pożyciu zorientowała się ile wynoszą rachunki za różne sprawy, bo przez całe życie wuj trzymał całą kasę i płacił za wszystko. Moja stara (jak to mówią) lubi mnie drażnić "a ty to gówno zarabiasz". Kiedyś wziąłem kartkę i rozpisałem jej moje stałe, miesięczne wydatki na utrzymanie naszej rodziny w wysokości ok. 7-8 krotności jej stałych dochodów. Pytam się: prąd jest, gaz, woda są? Domu nikt nie licytuje? Żarcie w lodówce jest? Telefony, telewizory działają? No to się od...stosunkuj wink

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"
Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)

U nas mąż zarabia, ja ogarniam resztę. W tym zarządzam kasą. Obojgu na to wychodzi na zdrowie.

92

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)

Mamy wspólne konto na które wpłacamy kasę na dom, codzienne wydatki, rachunki i takie tam. Poza tym zarobki wpływają nam na osobne, co wydaje mi się normalne i rozsądne. Nie wyobrażam sobie, że wszystko jest na jednym koncie i potem człowiek musi się tłumaczyć z zakupów (nie piszę tu o jakiś super drogich rzeczach typu samochód, bo to uzgadniamy razem).

A sypialnie od dawna mamy osobne, bo nigdy byśmy się nie wyspali.

93

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)

Mimo że nikt nie stwierdził że by się nie podzielił i na tym tle nie mają żadnych problemów przy osobnych kontach to Wzl upierasz się ze rozwala to małżeństwo i przenosi ba problemy z wiernością i Bóg wie co jeszcze.. Nikt z nas tez nie pisał ze ten model jest lepszy i obowiązkowy.
Natomiast parę osób koniecznie chce umniejszyc wartość związków z osobnym kontem. Cholera wie po co?

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach
Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)

Niech każdy żyje jak lubi.

95

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)
Ela210 napisał/a:

Mimo że nikt nie stwierdził że by się nie podzielił i na tym tle nie mają żadnych problemów przy osobnych kontach to Wzl upierasz się ze rozwala to małżeństwo i przenosi ba problemy z wiernością i Bóg wie co jeszcze..

Nigdzie nie napisałem, że to rozwala małżeństwo. Już prędzej mógłbym napisać, że prawdziwej jedności nigdy nie było skoro jedna osoba pisze, że nie chce żeby mąż wiedział ile zarabia a druga cieszy się, że mąż nie wie na co wydaje pieniądze i przez to się nie kłócą.
Oczywiste jest, że jak komuś ufam w 100% i potrafimy się dogadać to nie muszę przed nim ukrywać swoich dochodów i oszczędności i nie boję się kłótni o wydawanie pieniędzy.
Rozumiem też, że nie każdy ma ten komfort więc lepiej dmuchać na zimne.

96

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)

Ale widzisz Wzl my Ci mowimy ze modele małżeństwa są różne, a Ty nam na to "wiem, ale te inne są złe". Sensu to w takiej dyskusji nie ma.
Znam małżeństwa z 20, 30 i 40 letnim stażem, bez wspólnego konta i dają radę. Więc sorry.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

97

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)

Ale po co mam sobie dodawać "atrakcję" kłócenia się o własne pieniądze? Jak moje i na moim koncie, to w granicach zdrowego rozsądku, mogę sobie kupować co mi się podoba bez niepotrzebnych konfliktów. I tak samo z partnerem. Jak chce sobie zamówić nową gitarę, czy co tam jeszcze lubi, a mnie się wydaje to zupełnie niepotrzebne, to przecież nie będę mu wypominać, że wydaje własną kasę.

98

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)

Mam wrazenie, ze niektorzy nie czają, że można miec po prostu na tyle kasy, ze wystarcza i na rodzine i na siebie i nikt nie ma potrzeby klotni na ten temat big_smile

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

99 Ostatnio edytowany przez Wzl (2019-05-08 13:26:41)

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)

Poczytaj odpowiedzi,  jak dużo osób pisało, że osobne konta są cool,  bo po co się kłócić o to jak wydaję pieniądze.
Szkoda,  że nie widzą, że jeżeli do tego żeby się nie kłócić potrzebują osobnych kont to coś jednak nie gra w tej relacji.

100

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)

W związkach lepiej się sprawdza prawdziwa bliskość niż jedność..ale to moje przemyślenia.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

101

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)
Ela210 napisał/a:

W związkach lepiej się sprawdza prawdziwa bliskość niż jedność..ale to moje przemyślenia.

Totalna zgoda.

102

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)
Wzl napisał/a:

Poczytaj odpowiedzi,  jak dużo osób pisało, że osobne konta są cool,  bo po co się kłócić o to jak wydaję pieniądze.
Szkoda,  że nie widzą, że jeżeli do tego żeby się nie kłócić potrzebują osobnych kont to coś jednak nie gra w tej relacji.

Ty nie umiesz czytac ze zrozumieniem czy robisz to specjalnie zeby rozkrecac shitstorm?

Jak wynisze smieci przed moim facetem zeby sie nie klocic o to, kto je wyniesie, to tez robie to z tej samej motywacji? A jak robie zakupu? A jak obiad? Wszystko robie po to zeby sie nie klocic?
Ludzie mają różne style zycia. Daj zyc tak jak chcemy. U jednych dziala to tak u innych inaczej.
Pomimo bycia "jednym cialem" nie mam zamiaru korzystac z toalety przy mężu. Dla kazdego strefa intymna jest o innej szerokosci. Kazdy ma cos, gdzie nie chce wpuszczac drugiej osoby, nawet malzonka! Dla niektorych taką rzeczą są pieniądze i spoko.
To, ze jestesmy malzenstwem nie oznacza, ze bede zabierac faceta na depilacje woskiem do kosmetyczki, bo przeciez czemu mam go do czegos nie dopuszczac? Kazdy ma sferę, do ktorej nie dopuszcza sie partnera. I cale szczescie, bo to jest bardzo zdrowe.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

103

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)

Każdy z pewnością wybiera najlepsze dla siebie rozwiązanie.

A co powiecie na taką sytuację:

"Rozwodzimy się po 25 latach małżeństwa, mąż się wyprowadził. Sąd wyznaczył pierwszą rozprawę, wnoszę o rozwód z winy męża z dwóch powodów: z powodu znęcania się (trwa postępowanie przygotowawcze w tej sprawie) oraz z powodu zdrady małżeńskiej (posiadam dowody zebrane przez biuro detektywistyczne). Ja i mąż zawsze posiadaliśmy oddzielne konta bankowe bez upoważnień dla współmałżonka. Oszczędności lokowane były na koncie męża, zaś z mojego konta pokrywaliśmy bieżące wydatki. Wiem, że obecnie mąż wypłaca oszczędności, które miały zabezpieczyć wspólną starość oraz być zabezpieczeniem pieniężnym dla studiującej córki. Nie wiem, ile jeszcze zostało tych pieniędzy. W nagranej rozmowie mąż powiedział do kochanki, że musi te pieniądze „wyprowadzić”. Obecnie dokonuje ciągle różnych zakupów, wypłaca w bankomacie po 2000 zł. Bardzo się obawiam, że z córką pozostaniemy z niczym. Co mogę zrobić, aby te pieniądze odzyskać?"

104

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)

wspólne konto też mógłby ogołocić i zostałoby 0 i co?

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

105

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)

Czytam sobie właśnie blog  - "Konto wspólne czy osobne? – 10 kryteriów dobrej decyzji, które warto przemyśleć". Bardzo fajne podsumowanie smile

106

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)

Mallwusiu, ale osobne konta nie polegaja na tym ze jedna osoba wydaje wszystko, a druga sobie odklada wink
Jak sa dwa konta to sie platnosciami dzieli.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

107

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)
mallwusia napisał/a:

A co powiecie na taką sytuację:

"Rozwodzimy się po 25 latach małżeństwa, mąż się wyprowadził. Sąd wyznaczył pierwszą rozprawę, wnoszę o rozwód z winy męża z dwóch powodów: z powodu znęcania się (trwa postępowanie przygotowawcze w tej sprawie) oraz z powodu zdrady małżeńskiej (posiadam dowody zebrane przez biuro detektywistyczne). Ja i mąż zawsze posiadaliśmy oddzielne konta bankowe bez upoważnień dla współmałżonka. Oszczędności lokowane były na koncie męża, zaś z mojego konta pokrywaliśmy bieżące wydatki. Wiem, że obecnie mąż wypłaca oszczędności, które miały zabezpieczyć wspólną starość oraz być zabezpieczeniem pieniężnym dla studiującej córki. Nie wiem, ile jeszcze zostało tych pieniędzy. W nagranej rozmowie mąż powiedział do kochanki, że musi te pieniądze „wyprowadzić”. Obecnie dokonuje ciągle różnych zakupów, wypłaca w bankomacie po 2000 zł. Bardzo się obawiam, że z córką pozostaniemy z niczym. Co mogę zrobić, aby te pieniądze odzyskać?"

Jeśli w związku jest wspólnota majątkowa, to przy podziale majątku wystarczy, by sąd zażądał wyciągów z konta, a tam czarno na białym wyjdzie jaka kwota została zgromadzona i kiedy z konta wyparowała.

Tym niemniej my mamy z mężem oddzielne konta, ale też mamy wzajemnie do nich dostęp, pełnomocnictwa. U nas nie ma opcji, żeby coś, co należy do wspólnoty sobie tak po prostu zniknęło.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

108

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)
Lady Loka napisał/a:

Mallwusiu, ale osobne konta nie polegaja na tym ze jedna osoba wydaje wszystko, a druga sobie odklada wink
Jak sa dwa konta to sie platnosciami dzieli.

być może w tamtym związku były bardzo duże dysproporcje zarobków, trudno mi powiedzieć

109

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)
mallwusia napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Mallwusiu, ale osobne konta nie polegaja na tym ze jedna osoba wydaje wszystko, a druga sobie odklada wink
Jak sa dwa konta to sie platnosciami dzieli.

być może w tamtym związku były bardzo duże dysproporcje zarobków, trudno mi powiedzieć

Czyli nie znam sytuacji i całego kontekstu, ale tak sobie chlapne, może to ktoś kupi.

"Dajmy Polakom zwalczać się wzajemnie. Nie ma lepszej metody. Wskutek przyczyn politycznych sami eliminują spośród siebie tyle ważnych dla konspiracji figur, ile my nigdy nie moglibyśmy wytłuc, bo brak nam środków i sił na to!?.
SS-Oberführer W. Bierkamp

110

Odp: Co ukrywają mężczyźni (w USA)
Lagrange napisał/a:
mallwusia napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Mallwusiu, ale osobne konta nie polegaja na tym ze jedna osoba wydaje wszystko, a druga sobie odklada wink
Jak sa dwa konta to sie platnosciami dzieli.

być może w tamtym związku były bardzo duże dysproporcje zarobków, trudno mi powiedzieć

Czyli nie znam sytuacji i całego kontekstu, ale tak sobie chlapne, może to ktoś kupi.

W punkt.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Posty [ 56 do 110 z 229 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co ukrywają mężczyźni (w USA)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018