Zarobki- jakie dla Was sa wysokie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Zarobki- jakie dla Was sa wysokie?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 77 do 114 z 135 ]

77

Odp: Zarobki- jakie dla Was sa wysokie?
Lucy-on-the-roof napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Lucy-on-the-roof napisał/a:

A na pewno chodziło o bogatego męża? Ja akurat zrozumiałam, że "zazdrość" dotyczyła wspomnianej kwoty zarobków własnych czekolady.

A co jest wyznacznikiem wygodnego życia jako żona swojego męża? ;)


To chyba pytanie do czekolady?
[...]

Niekoniecznie. Może być skierowane zarówno do mężatek jak i nie mężatek. Wygoda życiowa jako jedno z kryteriów zawarcia związku małżeńskiego ;) Która jest za - niech podniesie rękę do góry ;)

Co ma być to będzie, a jak już będzie to trzeba się z tym zmierzyć.                                                                                          gg 66434334
Zobacz podobne tematy :
Odp: Zarobki- jakie dla Was sa wysokie?

Po prostu dla każdego z nas co innego jest normą. Dla jednego luksusem są gacie z lidla, a dla 2 kąpiel w szampanie. Nic w tym złego.

79

Odp: Zarobki- jakie dla Was sa wysokie?
Lucy-on-the-roof napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Bogaty mąż? I co z tego? ;)

No bo nie ma czego zazdrościć. Ktoś ma bogatego męża, ktoś inny bogatą żonę, jakie to ma znaczenie, jak się kochają? :)
Ale widać dla Autorki tematu ma. I w tym cały problem :)

A na pewno chodziło o bogatego męża? Ja akurat zrozumiałam, że "zazdrość" dotyczyła wspomnianej kwoty zarobków własnych czekolady.

A sądząc po drugim z tematów Autorki to jednak o męża chodziło :D

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
Odp: Zarobki- jakie dla Was sa wysokie?
SonyXperia napisał/a:
Lucy-on-the-roof napisał/a:

To chyba pytanie do czekolady?
[...]

Niekoniecznie. Może być skierowane zarówno do mężatek jak i nie mężatek. Wygoda życiowa jako jedno z kryteriów zawarcia związku małżeńskiego ;) Która jest za - niech podniesie rękę do góry ;)

Może załóż odrębny temat? Jak ktoś będzie zainteresowany, to się wypowie. Akurat ten temat dotyczy innych problemów.

81 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2019-03-04 07:42:13)

Odp: Zarobki- jakie dla Was sa wysokie?
Lucy-on-the-roof napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Lucy-on-the-roof napisał/a:

To chyba pytanie do czekolady?
[...]

Niekoniecznie. Może być skierowane zarówno do mężatek jak i nie mężatek. Wygoda życiowa jako jedno z kryteriów zawarcia związku małżeńskiego ;) Która jest za - niech podniesie rękę do góry ;)

Może załóż odrębny temat? Jak ktoś będzie zainteresowany, to się wypowie. Akurat ten temat dotyczy innych problemów.

nieregulaminowy off top

Co ma być to będzie, a jak już będzie to trzeba się z tym zmierzyć.                                                                                          gg 66434334
Odp: Zarobki- jakie dla Was sa wysokie?
Lagrange napisał/a:

(...) ja mieszkam w Niemczech. Za wynajem mieszkania płacę tyle ile córka za mniejsze płaciła we Wrocławiu. IBM we Wrocławiu zaproponował mi za identyczna pracę 1/4 tego co mam w Niemczech. Za pracę dla tych samych klientów i mówię o zarobkach brutto nie netto.

Mam podobne obserwacje.

Miałam okazję rozmawiać jakiś czas temu z młodym Niemcem o cenach wynajmu w Polsce w dużym mieście. Podałam przykładowe ceny "tanich" mieszkań na wynajem. Chłopak zrobił wielkie oczy i uznał, że to są bardzo wysokie ceny. On w jeszcze większym niemieckim mieście płaci mniej. Początkujący młody pracownik mógł sobie pozwolić na wynajem dwupokojowego mieszkania w całkiem dobrej lokalizacji w bardzo dużym mieście.

83

Odp: Zarobki- jakie dla Was sa wysokie?
bbasia napisał/a:
Lagrange napisał/a:

IBM we Wrocławiu zaproponował mi za identyczna pracę 1/4 tego co mam w Niemczech. Za pracę dla tych samych klientów i mówię o zarobkach brutto nie netto.

Ale mówisz o zarobkach w złotówkach czy już po przeliczeniu na euro? Pytam z ciekawości, bo dużo ludzi mówi, że zarabia np. tysiąc euro, to w Polsce za tę samą pracę powinien zarabiać cztery tysiące złotych.

Mowie o ułamkach, więc waluta musi być ta samą. W Polsce zaproponowano mi 4 tysiace złotych, w Niemczech tyleż euro, czyli ok 17 tysięcy złotych.

84 Ostatnio edytowany przez Lagrange (2019-03-04 06:28:17)

Odp: Zarobki- jakie dla Was sa wysokie?
Lucy-on-the-roof napisał/a:
Lagrange napisał/a:

(...) ja mieszkam w Niemczech. Za wynajem mieszkania płacę tyle ile córka za mniejsze płaciła we Wrocławiu. IBM we Wrocławiu zaproponował mi za identyczna pracę 1/4 tego co mam w Niemczech. Za pracę dla tych samych klientów i mówię o zarobkach brutto nie netto.

Mam podobne obserwacje.

Miałam okazję rozmawiać jakiś czas temu z młodym Niemcem o cenach wynajmu w Polsce w dużym mieście. Podałam przykładowe ceny "tanich" mieszkań na wynajem. Chłopak zrobił wielkie oczy i uznał, że to są bardzo wysokie ceny. On w jeszcze większym niemieckim mieście płaci mniej. Początkujący młody pracownik mógł sobie pozwolić na wynajem dwupokojowego mieszkania w całkiem dobrej lokalizacji w bardzo dużym mieście.

W Niemczech mieszkania są drogie. Za drogie. Państwo kombinuje jak wpłynąć na ceny wynajmu aby były niższe. W Polsce ceny wynajmu są z kosmosu. I wszyscy mają to w d... .
Ale problem jest jeszcze innego rodzaju. Poszedłem w Niemczech do apteki po paracetamol. Zapłaciłem 1€ i mi pomógł. W Polsce kupowałem najróżniejsze specyfiki i pomagały 2-3 tabletki. Firmy farmaceutyczne tłumaczą to że Polacy są głupi bo biorą za dużo leków, więc oni nas chronią. Sprzedając ten sam środek w niższej dawce drożej niż za granicą.
Ariel, vizir persil w Polsce nie piorą. Niemieckie usuwają nawet trudne plamy. Odpowiedz koncernow- Polacy są głupi i używają za dużo proszku niszcząc pralkę. My ich chronimy.

Czemu co cztery lata wybieramy tych którzy nas mają w d... ? Może czas wybrać kogoś kto zadba o Polskę i Polaków a nie tylko o własne interesy? Żebyśmy godnie zarabiali, żeby to co kupujemy było zgodne ze standardami itd. Wtedy dyskusja o tym ile ma zarabiać mężczyzna będzie mało atrakcyjna. No bo tysiąc euro starczy na normalne życie. A mało kto będzie zarabiał takie moniaki.

85

Odp: Zarobki- jakie dla Was sa wysokie?
Lucy-on-the-roof napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Lucy-on-the-roof napisał/a:

To chyba pytanie do czekolady?
[...]

Niekoniecznie. Może być skierowane zarówno do mężatek jak i nie mężatek. Wygoda życiowa jako jedno z kryteriów zawarcia związku małżeńskiego ;) Która jest za - niech podniesie rękę do góry ;)

Może załóż odrębny temat? Jak ktoś będzie zainteresowany, to się wypowie. Akurat ten temat dotyczy innych problemów.

Off top. Dlaczego posty usuwane są wybiórczo?

Co ma być to będzie, a jak już będzie to trzeba się z tym zmierzyć.                                                                                          gg 66434334

86

Odp: Zarobki- jakie dla Was sa wysokie?

Nie są usuwane wybiórczo, a z zachowaniem regulaminowych założeń. Jeśli potrzebne są dalsze wyjaśnienia, to poproszę o kontakt na maila.
Nie chciałabym robić off topu w każdym wątku, w którym ośmielam się coś edytować

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

87

Odp: Zarobki- jakie dla Was sa wysokie?
Lagrange napisał/a:

Czemu co cztery lata wybieramy tych którzy nas mają w d... ? Może czas wybrać kogoś kto zadba o Polskę i Polaków a nie tylko o własne interesy?

Znasz takich?

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."

88 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2019-03-04 19:32:17)

Odp: Zarobki- jakie dla Was sa wysokie?
Lagrange napisał/a:
Lucy-on-the-roof napisał/a:
Lagrange napisał/a:

(...) ja mieszkam w Niemczech. Za wynajem mieszkania płacę tyle ile córka za mniejsze płaciła we Wrocławiu. IBM we Wrocławiu zaproponował mi za identyczna pracę 1/4 tego co mam w Niemczech. Za pracę dla tych samych klientów i mówię o zarobkach brutto nie netto.

Mam podobne obserwacje.

Miałam okazję rozmawiać jakiś czas temu z młodym Niemcem o cenach wynajmu w Polsce w dużym mieście. Podałam przykładowe ceny "tanich" mieszkań na wynajem. Chłopak zrobił wielkie oczy i uznał, że to są bardzo wysokie ceny. On w jeszcze większym niemieckim mieście płaci mniej. Początkujący młody pracownik mógł sobie pozwolić na wynajem dwupokojowego mieszkania w całkiem dobrej lokalizacji w bardzo dużym mieście.

W Niemczech mieszkania są drogie. Za drogie. Państwo kombinuje jak wpłynąć na ceny wynajmu aby były niższe. W Polsce ceny wynajmu są z kosmosu. I wszyscy mają to w d... .
Ale problem jest jeszcze innego rodzaju. Poszedłem w Niemczech do apteki po paracetamol.
Ariel, vizir persil w Polsce nie piorą. Niemieckie usuwają nawet trudne plamy. Odpowiedz koncernow- Polacy są głupi i używają za dużo proszku niszcząc pralkę. My ich chronimy.

Czemu co cztery lata wybieramy tych którzy nas mają w d... ? Może czas wybrać kogoś kto zadba o Polskę i Polaków a nie tylko o własne interesy? Żebyśmy godnie zarabiali, żeby to co kupujemy było zgodne ze standardami itd. Wtedy dyskusja o tym ile ma zarabiać mężczyzna będzie mało atrakcyjna. No bo tysiąc euro starczy na normalne życie. A mało kto będzie zarabiał takie moniaki.

Urban legend, albo bujda, lipa, statystyka.
Za spam ceny wynajmu mieszkan w DE to mieszkanie z 1 sypialnia 690 e, mieszkanie z 3 sypialniami to 1,300 e. Dla Polski podobne liczby maja sie : mieszkanie z 1 sypialnia to 420 e a z 3 sypialniami to 680 e.
Wnioski z tego moga byc 2, albo małe mieszkania w Polsce sa drogie albo duze mieszkania w Polsce są tanie.
W przypadku zakupu roznica jest jeszcze wieksza : PL - srednio 1800 euro, DE - srednio 4.700 e w obu przypadkach cena za 1 m2. Dlatego faktycznie w DE wynajem jest tani ale w porownaniu do zakupu, w Polsce wynajem jest drogi - stąd tyle osob woli miec kredyt niz wynajmowac. Co do leków - narzekanie to takie Polskie. Ibum forte (z polskiej apteki) u mnie zawsze działa, proszek polski nowe ciuchy zawsze dopierze. Roznica taka ze Niemiec T-shirta pierze 5 razy a potem wyrzuca, Polak T-shirta pierze 25 razy a od 15 razu narzeka ze kolor wyblakł a plamy nie doprane. Tak sie nie da - nowego T-shirta za 20 zl (5 e) nosisz 5 raz, pierzesz 4 razy i wyrzucasz - wtedy zawsze bedziesz chodzic w czystej koszulce jak Niemiec.

89

Odp: Zarobki- jakie dla Was sa wysokie?

W niektórych krajach zachodnich jest nadpodaż mieszkań budowanych na wynajem stąd ceny wynajmu mogą nie być wygórowane. W Polsce jest wciąż duży niedosyt lokali mieszkalnych. Na przykład w Irlandii jak wiem z przecieków rodzinnych jest normalne, że zupełnie obcy sobie ludzie razem wynajmują duże mieszkanie lub domek. W Polsce to raczej niespotykane albo jeśli, to w gronie studentów lub podobnie jak w Irlandii w gronie imigrantów ze wschodu. Polak pracujący lub młoda, polska rodzina koniecznie chce mieszkać w "swoim" mieszkaniu. Stąd popyt na małe mieszkania, które najłatwiej sprzedać i najłatwiej wynająć, i cena metra kwadratowego takiego mieszkania jest co najmniej kilkaset złotych większa niż dużego lokalu.

Pewna samotna kobieta znalazła rannego węża. Ulitowała się, wzięła do siebie, pielęgnowała i pokochała. Wąż wracał do sił. Kiedyś jednak, gdy go głaskała, wąż ją ukąsił. Gdy zwijała się w śmiertelnych męczarniach, zapytała go: Wężu, dlaczego to zrobiłeś? Wiesz, że cię kocham, no i uratowałam ci życie!? Sama jesteś sobie winna, kobieto - odpowiedział. Przecież wiedziałaś, że jestem wężem..

90

Odp: Zarobki- jakie dla Was sa wysokie?

Zgadza się, Snake. Nawet całkiem niedawno w którymś z wątków komuś tłumaczyłam, że małe mieszkania są relatywnie drogie i kiedy już się takie 'zdobędzie', to potem całkiem łatwo jest zamienić je na większe. Sama zresztą przeszłam tę drogę (co prawda dawno temu, ale jednak), a poza tym w ogóle śledzę rynek mieszkaniowy i widać wyraźnie, że deweloperzy najwięcej budują mieszkań o powierzchni około 48-56 metrów kwadratowych, przynajmniej w moim mieście, a przy tym nie trzeba być specjalnie lotnym, żeby wydedukować dlaczego. Potem jest długo, długo nic i na końcu wielkie apartamenty dla tych, których na to stać.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 
Dobry zwyczaj mówi: wypowiadając się w nowym wątku jako pierwsza/y, zacytuj cały post opisujący problem.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

91

Odp: Zarobki- jakie dla Was sa wysokie?
bbasia napisał/a:
Lagrange napisał/a:

Czemu co cztery lata wybieramy tych którzy nas mają w d... ? Może czas wybrać kogoś kto zadba o Polskę i Polaków a nie tylko o własne interesy?

Znasz takich?

Kilku tak. Ale jest ich coraz mniej i trudno się dziwić skoro mówimy o kraju w którym Wałęsa wygrywa z Mazowieckim, w którym stawia się pomniki facetowi który sam doprowadził do katastrofy samolotu w której zginął, w którym dzień wyklętych bandytów jest większym świętem od rocznicy bitwy pod Grunwaldem, czy Cudu nad Wisłą.

92

Odp: Zarobki- jakie dla Was sa wysokie?
Lagrange napisał/a:

Kilku tak. Ale jest ich coraz mniej i trudno się dziwić skoro mówimy o kraju w którym Wałęsa wygrywa z Mazowieckim

A kto to był ten Mazowiecki? Bo na ten czas takich Mazowieckich, Geremków, Kuroniów, Michników i Kaczyńskich Wałęsa wciągał nosem.

Lagrange napisał/a:

w którym stawia się pomniki facetowi który sam doprowadził do katastrofy samolotu w której zginął

A o której to katastrofie piszesz, bo nie kumam? Czyżby o tej smoleńskiej? Serio, serio? Masz przecieki z jakichś najnowszych ustaleń, że niby ten facet z pomników rzucił się na wolant kierując maszynę ku brzozie? Bo ja to się zatrzymałem na etapie ustalenia, że przyczyną katastrofy była najbardziej banalna w lotnictwie utrata orientacji przestrzennej pilota/załogi. Zupełnie świeżo w Rosji rozbił się przy lądowaniu bombowiec strategiczny. Lądowała ich para, gdzie pierwszy wylądował bez problemu, natomiast w krótkim czasie warunki pogodowe tak się pogorszyły, że drugi samolot z pary lądował już w fatalnych warunkach absolutnie nie mając spełnionych minimów dla pilota jak i samolotu do lądowania. Pilot przy braku widoczności ziemi źle ocenił swoją pozycję przestrzenną, trafił w pas ale przyj....ł w niego ze zbyt dużą prędkością. Z chwilą kiedy rozstawałem się z tą wiadomością prawie cała załoga była martwa lub walczyła o życie w szpitalu. Klasyka katastrof lotniczych. Pilot wojskowy wie, że jest p....a (używając rozpowszechnionej w stenogramach lotniczej terminologii) ale pilot wojskowy, to nie jest taki gość, co odlatuje na lotnisko zapasowe przy byle pogorszeniu warunków atmosferycznych. Pilot wojskowy, to jest kozak! Tak na marginesie, przy wszystkich błędach jakie popełnił pilot i załoga smoleńskiego tupolewa suma ich błędów zawierała się w marginesie ok. 3-4 sekund. Taki odcinek czasu w lotnictwie decyduje czy się zabiłeś, czy jesteś najbardziej zajebistym pilotem w lotnictwie. Gdyby tych 3 sekund nie zabrakło, czytaj samolot nie zaczepiłby o brzozę lub zaczepił na jej wyższym odcinku, to manewr by się udał, a pilot zebrałby worek medali. Zuch chłopak by z niego był! 

Lagrange napisał/a:

w którym dzień wyklętych bandytów jest większym świętem od rocznicy bitwy pod Grunwaldem, czy Cudu nad Wisłą.

Serio, serio? Ja myślałem, że rocznica cudu nad Wisłą, to święto Wojska Polskiego, największa defilada ulicami stolicy państwa, prezydent, premier i reszta władz państwa, korpus dyplomatyczny i takie tam. Bitwa pod Grunwaldem? Serio? A czemu nie bitwa pod Cedynią?
Tak poza tym, to wyklętym się to należy jak psu kość. Wiem, że uwiera to komuchów, komusze dzieci i wnuki ale jak ma nie uwierać? W końcu czy lubi się kogoś, kto nie tylko ci mówi, że jesteś sprzedawczykiem ale jeszcze za bycie sprzedawczykiem wyciągnie z wyra i sprzeda kulkę w łeb? Za Niemca jak się ktoś Niemcom sprzedał, to pewnego dnia pukała mu do drzwi załoga G, odczytywała wyrok państwa podziemnego i kulka w łeb. Czasem z braku czasu ograniczano się do samej kulki w łeb. Ja osobiście się wychowałem w domu, w którym tzw. wyklęci wysłali do komuszego raju szefa miejscowego UB razem z jego małżonką i dziecięciem. Fachowo to się nazywa nieuniknione i akceptowalne straty w ludności cywilnej. Przynajmniej w języku największej demokracji świata, znaczy naszych kochanych przyjaciół Amerykanów. Otóż, największa demokracja świata nie lubi wielu podłych ludzi na świecie i od czasu do czasu podejmuje się ich fizycznej likwidacji w miejscu, w którym akurat przebywają. Najczęściej oznacza to, że oprócz tych podłych ludzi zginie jakaś ilość zupełnie przypadkowych osób. Nasi przyjaciele biorą to na klatę i nawet mają na to ustaloną procedurę. W zależności od szacowanej ilości takich przypadkowych ofiar różny jest szczebel decyzyjny, który podejmuje decyzję zabić lub nie. Jak to jest kilku wieśniaków, to decyzję podejmuje jakiś pierwszy lepszy generał, a może nawet niżej. Im więcej potencjalnych niewinnych ofiar tym wyżej zapada decyzja aż do prezydenta. I to są właśnie nieuniknione i z bólem ale jednak akceptowalne straty, które największa demokracja bierze na swoje sumienie.
A wspomniany szef UB zanim odszedł do komuszego raju razem z rodziną parę tygodni wcześniej urządził sobie spacer po ulicach miasta. Zaglądał do mieszkańców (pewnie z ciekawości jak im się żyje pod nową władzą) i co raz któregoś wyciągał przed dom i osobiście strzelał mu w potylicę na oczach rodziny. Kolegów po fachu i przełożonych tej mendy niejaki pan Michnik (nie ten zbrodniarz komunistyczny co się ukrywa w szwedzkim ciepełku) nazwał "ludźmi honoru" godnymi uścisku dłoni i wesołej wódeczki. A wyklęci, to bandyci...

Pewna samotna kobieta znalazła rannego węża. Ulitowała się, wzięła do siebie, pielęgnowała i pokochała. Wąż wracał do sił. Kiedyś jednak, gdy go głaskała, wąż ją ukąsił. Gdy zwijała się w śmiertelnych męczarniach, zapytała go: Wężu, dlaczego to zrobiłeś? Wiesz, że cię kocham, no i uratowałam ci życie!? Sama jesteś sobie winna, kobieto - odpowiedział. Przecież wiedziałaś, że jestem wężem..

93

Odp: Zarobki- jakie dla Was sa wysokie?

Dla mnie wystarczyłoby 10 tysięcy,pod warunkiem,że mój mąż zarabiałby więcej.
Moje koleżanki z pracy czasem z przekąsem mówią jak śpieszę się z pracy do drugiej albo na korki: co Ty z tą kasą robisz?
Mam takie a nie inne potrzeby więc muszę na nie zarobić,proste.
Mam jeszcze dziecko,któremu chcę zapewnić dobry start w życie,wiec dobrą szkołe,za którą trzeba zapłacić,dobry-czyli drogi instrument,leki nierefundowane.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

94

Odp: Zarobki- jakie dla Was sa wysokie?

Zanim się za bardzo nie zapędzicie, od razu zwracam uwagę, że niniejszy wątek nie jest miejscem właściwym do prowadzenia politycznych dyskusji. W tym miejscu proszę, aby wziąć to pod uwagę i albo przenieść się w inne, przeznaczone do tego miejsce, albo tylko powrócić do głównego tematu.
Z pozdrowieniami, Olinka

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 
Dobry zwyczaj mówi: wypowiadając się w nowym wątku jako pierwsza/y, zacytuj cały post opisujący problem.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."
Odp: Zarobki- jakie dla Was sa wysokie?
gojka102 napisał/a:

Dla mnie wystarczyłoby 10 tysięcy,pod warunkiem,że mój mąż zarabiałby więcej.
Moje koleżanki z pracy czasem z przekąsem mówią jak śpieszę się z pracy do drugiej albo na korki: co Ty z tą kasą robisz?
Mam takie a nie inne potrzeby więc muszę na nie zarobić,proste.
Mam jeszcze dziecko,któremu chcę zapewnić dobry start w życie,wiec dobrą szkołe,za którą trzeba zapłacić,dobry-czyli drogi instrument,leki nierefundowane.

Niektórzy tutaj uważają, że hiszpański to fanaberia. A nauka gry na instrumencie to nie wiem. Rozpusta... Niestety w dzisiejszych czasach perfekcyjny angielski nie robi na nikim wrażenia, nawet chiński powszednieje.

96

Odp: Zarobki- jakie dla Was sa wysokie?
czekoladazfigami napisał/a:

Niektórzy tutaj uważają, że hiszpański to fanaberia. A nauka gry na instrumencie to nie wiem. Rozpusta... Niestety w dzisiejszych czasach perfekcyjny angielski nie robi na nikim wrażenia, nawet chiński powszednieje.

:P Mój młodszy sam zażyczył sobie nauki francuskiego więc chodzi dodatkowo na płatny francuski. Życzy sobie też grać w piłkę nożną więc gra w wiejskim klubie, gdzie też jakiś pieniądz trzeba płacić, a oprócz tego wiadomo, piłki, stroje, korki, ochraniacze. Starszy jakoś mniej wymagający ale poza tym obaj chodzą na płatny basen, bo nie mają go w szkole. Starszy już pewnie z 10 lat.

Pewna samotna kobieta znalazła rannego węża. Ulitowała się, wzięła do siebie, pielęgnowała i pokochała. Wąż wracał do sił. Kiedyś jednak, gdy go głaskała, wąż ją ukąsił. Gdy zwijała się w śmiertelnych męczarniach, zapytała go: Wężu, dlaczego to zrobiłeś? Wiesz, że cię kocham, no i uratowałam ci życie!? Sama jesteś sobie winna, kobieto - odpowiedział. Przecież wiedziałaś, że jestem wężem..

97

Odp: Zarobki- jakie dla Was sa wysokie?

Rozdzielam to mniej więcej tak: okolice 2500 - niskie zarobki, ale można przeżyć, średnie w okolicach 3-5000 to już takie fajne kwoty przy których byłabym w stanie coś odłozyć, gdzieś podjechać od czasu do czasu. Powyżej 5 tysięcy to dla mnie już dużo, chociaż spotkałam się z podejściem, że ta kwota szału nie robi, podejrzewam, że dużo zależy też od branży, miejsca zamieszkania i stylu życia.

98 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-03-05 17:52:16)

Odp: Zarobki- jakie dla Was sa wysokie?

Potrzeby ludzkie są nieograniczone a ego niezaspokojone więc nigdy nie będzie tej ostatecznej granicy. Zawsze będzie mało. Jak to mawiają - Apetyt rośnie w miarę jedzenia.

Według mnie 5 tys. netto dla singla w dużym mieście to jest minimum. Można opłacić wszystkie rachunki, utrzymać samochód, kupić w miarę dobrej jakości ubrania, zjeść coś na mieście, pójść gdzieś do kina czy na koncert oraz coś odłożyć na przyszłość czy na zagraniczne wakacje.

Wszystko zależy od potrzeb danego człowieka. Dla jednego 5 tys. netto to będzie kosmos a dla drugiego 20 tys. netto to będą ochłapy.

Jednak wszystko sprowadza się do wartości nabywczej pieniądza. U nas z tym jest bardzo źle.

"Świat jest teatrem, w którym nie grają zazwyczaj jednej sztuki naraz. Tutaj człowiek przychodzi, by obejrzeć groteskę lub komedię, by pośmiać się i odpocząć, a oto nagle komedia zamienia się w tragedię lub też komedia i tragedia toczą się jednocześnie, czasem nawet z tymi samymi bohaterami występującymi na scenie."

99

Odp: Zarobki- jakie dla Was sa wysokie?

Troszke offtopy widze. Dla mnie 10tys w duzym miesci, z rodzina, kredytami i jedzienie , jesli nie dostalo sie nic od rodzicow to jest tak srednio- zyjesz, jakos dzieci wyksztalcisz ale szalu nie ma. Nie zycze nikomu zastanawiania sie 5x czy mozna isc do knajpy. Nie wiem jk innu ludzie zyja- ale jesli dostaje sie pomoc od rodzicow na start i w zyciu to jest inaczej.

It's not about being the best. It's about being better than you were yesterday.

100

Odp: Zarobki- jakie dla Was sa wysokie?
stelara napisał/a:

Troszke offtopy widze. Dla mnie 10tys w duzym miesci, z rodzina, kredytami i jedzienie , jesli nie dostalo sie nic od rodzicow to jest tak srednio- zyjesz, jakos dzieci wyksztalcisz ale szalu nie ma. Nie zycze nikomu zastanawiania sie 5x czy mozna isc do knajpy. Nie wiem jk innu ludzie zyja- ale jesli dostaje sie pomoc od rodzicow na start i w zyciu to jest inaczej.

Wiesz, niektorzy nie lubia chodzić do knajpy, gdybym zarabiał 10 x wiecej też bym nie chodził. Jak nie masz nałogów (papierody, alkohol), nie gardzisz komunikacją miejskà ( w dużych miastach zwykle dobrze działa), mieszkanie masz do mieszkania a nie na pokaz to 5tys nie dasz rady wydac.

101

Odp: Zarobki- jakie dla Was sa wysokie?
foggy napisał/a:

Wiesz, niektorzy nie lubia chodzić do knajpy, gdybym zarabiał 10 x wiecej też bym nie chodził. Jak nie masz nałogów (papierody, alkohol), nie gardzisz komunikacją miejskà ( w dużych miastach zwykle dobrze działa), mieszkanie masz do mieszkania a nie na pokaz to 5tys nie dasz rady wydac.

Ja bym nie dał rady?! Ja?!

Pewna samotna kobieta znalazła rannego węża. Ulitowała się, wzięła do siebie, pielęgnowała i pokochała. Wąż wracał do sił. Kiedyś jednak, gdy go głaskała, wąż ją ukąsił. Gdy zwijała się w śmiertelnych męczarniach, zapytała go: Wężu, dlaczego to zrobiłeś? Wiesz, że cię kocham, no i uratowałam ci życie!? Sama jesteś sobie winna, kobieto - odpowiedział. Przecież wiedziałaś, że jestem wężem..

102

Odp: Zarobki- jakie dla Was sa wysokie?
Snake napisał/a:
foggy napisał/a:

Wiesz, niektorzy nie lubia chodzić do knajpy, gdybym zarabiał 10 x wiecej też bym nie chodził. Jak nie masz nałogów (papierody, alkohol), nie gardzisz komunikacją miejskà ( w dużych miastach zwykle dobrze działa), mieszkanie masz do mieszkania a nie na pokaz to 5tys nie dasz rady wydac.

Ja bym nie dał rady?! Ja?!

Mnie się udaje jak przyszaleję z kupowaniem książek:D

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

103

Odp: Zarobki- jakie dla Was sa wysokie?

To chyba to są limitowane wydania w języku Majów.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

104

Odp: Zarobki- jakie dla Was sa wysokie?
Burzowy napisał/a:

To chyba to są limitowane wydania w języku Majów.

Nie no liczę razem z mieszkaniem, rachunkami i bieżącym życiem;)
Jak przyszaleję to cała pensja pójdzie. Jak włączam tryb oszczędny to wliczając wszystkie opłaty w dwie osoby nie wydajemy więcej niż 3k miesięcznie. Przy czym mój tryb oszczędny nie jest super oszczędny;) no i mamy mieszkanie w taniej cenie jak na Kraków.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

105

Odp: Zarobki- jakie dla Was sa wysokie?

Kiedys mielismy z zoną ustalone ze na codzienne zakupy spozywcze 50 zl dziennie wystarczy. Zona marudziła ze na rożne rzeczy jej nie stac. Zrobiłem wiec eksperyment, codzienne zakupy spozywcze, ciuchy, miseczki, kubki itp bez limitu wydatkow. Jeden warunek - nie wyrzucamy jedzenia i nie kupujemy didatkowych mebli. Po 3 dniach zakupy spozywcze nie miescily sie w lodowce. Nikt nie chcial tych wedlin, kotletow, slodyczy. Kupione jedzenie 'nie szło', majwieksze wziecie miał serek wiejski za 1,49 rzodkiewka i makaron z przecierem. Pomrożoną wedline jedlismy 3 tygodnie. Nowe sweterki nie miesciły sie w szafie bo stare sfeterki bylu 'zbyt kochane' aby sie ich pozbyc. Sweterki zbite w kupke lezały nie noszone miesiacami. Miseczki i kubeczki nie miesciły sie w szakach, zalegały na szafkach, na parapetach a tu jeszcze tesciowa zrobila porzadki i swoje miseczki podarowała. Trzeba bylo obrusy zabrac z szafy aby zrobic miejsce, obrusy dac tam gdzie posciel, poscuel tam gdzis ciuchy..... aaaa szafka z ciuchami pełna. Żona po zakupach jeszcze bardziej wkurzona - powiedziała ze skoro nikt nie chce tych wedlin, kotletow i miseczek to jej 40 zl wystarczy na cidzienne zakupy. Czasami wiecej kasy nie da sie wydac choc wyobraznia podpowiada co innego.

106

Odp: Zarobki- jakie dla Was sa wysokie?

Dobrej jedzenie niestety kosztuje. Kawałek porządniej ryby czy przyzwoitego sera. Niestety, te które kosztują mniej niż 20 zł/ kg to produkty seropodobne. To samo z ciuchami dobra jakość kosztuje Można oczywiście chodzić w byle czym, ale takie szmatki szybko się niszczą. Wyjście do kina czy teatru kosztuje.  Wypad na weekend czy wyjazd na wakacje też. Niby można po taniości. Ale nie wiem czy chciałabym siedzieć pod namiotem. To dobre dla gówniarstwa.

107

Odp: Zarobki- jakie dla Was sa wysokie?

Co jak co, ale na pewno cena ciuchów nie świadczy o ich trwałości, nie dzisiaj. I nie wiem ile się je tego sera za 80zł/kg. Pamiętam czasy utrzymywania się na wynajmie za 2x 1600zł + miałem niezly samochód. Kurde, niczego nam nie brakowało :D. Były knajpy, wycieczki, piwo nie za 2zł tylko 8. Gotować też nie lubię z byle czego ;). No ma się to coś najwidoczniej, czego inni nie mają.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

108 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (2019-03-08 17:01:39)

Odp: Zarobki- jakie dla Was sa wysokie?
Burzowy napisał/a:

To chyba to są limitowane wydania w języku Majów.

widziałeś takie? ile kosztują?;) (mam nadzieję że to nie off-topic, chciałbym policzyć ile trzeba by zarabiać miesięcznie żeby móc sobie zrobić półkę z takich):D
tylko hmm one już chyba mało aktualne:P trudno chyba mówić nawet o przeterminowaniu;)skoro ich kalendarz skończył się w 2012:)

Burzowy Twoje wyliczenia też są bliższe do moich warunków i wyobrażeń. Nie mam koncepcji na co można wydawać niektóre kwoty jakie pojawiają się powyżej;)Może chodzi o to że (jak przypuszczam) nie mieliście dzieci więc 3200 zł może pozwalać na całkiem wygodne życie

czekoladazfigami napisał/a:

Ale nie wiem czy chciałabym siedzieć pod namiotem

tylko nie to:D samo wyobrażenie tych łazienek jest mało zachęcające;)

gdyby ktoś miał pytania;) "Co do użytkownika nudny.trudny, to może pozostawię to bez komentarza. Czasem lepiej machnąć ręką":D

109

Odp: Zarobki- jakie dla Was sa wysokie?

2 spore samochody, kosztują. Stary pies, który potrzebuje dobrej karmy i leków kosztuje. Samo życie.

110 Ostatnio edytowany przez foggy (2019-03-08 19:50:46)

Odp: Zarobki- jakie dla Was sa wysokie?
czekoladazfigami napisał/a:

Dobrej jedzenie niestety kosztuje. Kawałek porządniej ryby czy przyzwoitego sera. Niestety, te które kosztują mniej niż 20 zł/ kg to produkty seropodobne. To samo z ciuchami dobra jakość kosztuje Można oczywiście chodzić w byle czym, ale takie szmatki szybko się niszczą. Wyjście do kina czy teatru kosztuje.  Wypad na weekend czy wyjazd na wakacje też. Niby można po taniości. Ale nie wiem czy chciałabym siedzieć pod namiotem. To dobre dla gówniarstwa.

Calkowita zgoda, ale ile można tego sera (chocby Bursztyn po 39/kg) zjeść. No chyba ze jemy ser z chlebem a nie chleb z serem. Gdyby Mikołaj był codziennie to by dzieci na prezenty nie czekały. W temacie namiotu - nie zgadzam sie, Jezdzimy po campingach na południe i zachód od Polski (od kraju Basków po Trydent), wiekszość sąsiednich parceli zajmują emeryci z wnukami lub rodzice z dziecmi ktorzy przyjechali z DE, NL czy BE. Jakoś w tej zachodniej europie życie namiotowe jest dla tych którzy to wybierają bo chcą a nie dlatego że mają ograniczenia budżetowe, co nie znaczy że jest drogie - 3 osoby pod namiotem to 20-35 euro za noc). To jest styl życia  i sposób spedzania wolnego czasu a nie substytut wakacji. W Polsce dalej leczymy kompleksy egzotycznymi wyjazdami all-inclusive (jakoby gotowanie na wakacjach miało je rujnować).

2 samochody to nie wymówka, to przepuszczanie kasy przez palce i  zanieczyszczanie srodowiska, Na prawde trzeba ruszyc 1,5 tony stali i gumy aby gdzies zawieść swoją dupe? Kumunikacja publiczna nie działa? Nie kupię tego bo sam do pracy jedze autobusami z przesiadką. Nie mamy tel scieżek co w NL ale jakos tam nikogo nie poniża jezdzenie rowerem. Nasze zacofanie teraz widać nie przez brak autostrad ale brak umiaru i potrzebe pokazania sie.. Skromność i umiar jest w Polsce wiekszym dziwactwem niż esperanto.

111 Ostatnio edytowany przez czekoladazfigami (2019-03-08 20:05:05)

Odp: Zarobki- jakie dla Was sa wysokie?

Jak ktoś ma czas tłuc się autobusami, to proszę bardzo. Ja cenię swój czas. A namiot to namiot. To było fajne jak miałam 13 lat. Teraz chcę odpocząć i się zrelaksować jak normalny człowiek.  Nie leczę kompleksów zagranicznymi wyjazdami, po prostu oboje z mężem lubimy podróżować.

Jak byłam dzieckiem rodzice też sporo z nami podróżowali, zwłaszcza po Południowej Europie. Fajnie wspominam ten czas. Na Mazury to ja mogę sobie na weekend pojechać, na działkę. Dla mnie to żadna atrakcja, bo mogę to mieć codziennie.

Generalnie pieniądze są po to żeby je wydawać (oczywiście z sensem), ale taki ciułaczy styl życia... Sorry bez sensu. Co taki człowiek ma z życia. Całe g.

Współczuję kobiecie, która ma 2 czy 3 dzieci. Zarabia na kredyt harując w korporacji.  Pewnie musi wstawać przed 6. A mąż wylicza jej ile na bułki wydała i czy kupiła buty droższe niż pół stówki... A na wakacje zabiera ja pod namiot, gdzie musi się wszystkim zajmować, nawet obiadu nit jej nie poda pod nos. Ciekawe czy choć tulipana dzisiaj dostałą czy zwykła fanaberia i rozpusta...

112 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-03-08 20:08:34)

Odp: Zarobki- jakie dla Was sa wysokie?

Jakbym nie miała samochodu, to bym nie miała też pieniędzy, bo by mi czasu na ich zarabianie brakło.

A co do wakacji - ja niekoniecznie muszę mieć all-inclusive, ale na pewno pokój z łazienką. Choćby dlatego, że z 8-letnim synem nie bardzo wypada mi chodzić do wspólnej łazienki, czy to męskiej, czy to damskiej.
A gotować na wakacjach mi się po prostu nie chce. Od tego są wakacje, żebym nie musiała :P Wolę coś pozwiedzać niż godzinę stać przy garach.

czekoladazfigami napisał/a:

Współczuję kobiecie, która ma 2 czy 3 dzieci. Zarabia na kredyt harując w korporacji.  Pewnie musi wstawać przed 6. A mąż wylicza jej ile na bułki wydała i czy kupiła buty droższe niż pół stówki... A na wakacje zabiera ja pod namiot, gdzie musi się wszystkim zajmować, nawet obiadu nit jej nie poda pod nos. Ciekawe czy choć tulipana dzisiaj dostałą czy zwykła fanaberia i rozpusta...

No i dlatego ja nie mam męża, żeby mi nie wyliczał na co wydaję kasę, którą sama zarobiłam :D
A tulipany dostałam dzisiaj 4. Więc generalnie się opłaca :D

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

113

Odp: Zarobki- jakie dla Was sa wysokie?
czekoladazfigami napisał/a:

Współczuję kobiecie, która ma 2 czy 3 dzieci. Zarabia na kredyt harując w korporacji.  Pewnie musi wstawać przed 6. A mąż wylicza jej ile na bułki wydała i czy kupiła buty droższe niż pół stówki... A na wakacje zabiera ja pod namiot, gdzie musi się wszystkim zajmować, nawet obiadu nit jej nie poda pod nos. Ciekawe czy choć tulipana dzisiaj dostałą czy zwykła fanaberia i rozpusta...

To juz totalnie off-topic, ale dostała.

114

Odp: Zarobki- jakie dla Was sa wysokie?

Mam prawo jazdy i samochód od 18 roku życia. Przyzwyczaiłam się. Po 2 nie che mi się nosić zakupów na grzbiecie. Czy targać za sobą psa, który czasami, potrzebuje do weta.

Posty [ 77 do 114 z 135 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Zarobki- jakie dla Was sa wysokie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018