Sympatia w górach - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 56 do 92 z 92 ]

56

Odp: Sympatia w górach

Pierwszy raz z facetem piwinnaś umówić sie w miejscu gdzie jest dużo ludzi. Moja siostra miała takie akcje z poznanymi facetami że odradzam tego typu randki lub poznawanie się.

Nie wiesz kim jest a zgodziłaś się na odludne miejsce. Szczyt głupoty.

Zobacz podobne tematy :

57

Odp: Sympatia w górach
themusik napisał/a:

Pierwszy raz z facetem piwinnaś umówić sie w miejscu gdzie jest dużo ludzi. Moja siostra miała takie akcje z poznanymi facetami że odradzam tego typu randki lub poznawanie się.

Nie wiesz kim jest a zgodziłaś się na odludne miejsce. Szczyt głupoty.

Czytanie ze zrozumieniem nie boli. Umówiła się na wycieczkę na ruchliwym szlaku, a nie w środku puszczy. Poza tym spotkanie odbyło się już dawno i nic się nie stało.

58

Odp: Sympatia w górach
exspertka napisał/a:
feniks35 napisał/a:
exspertka napisał/a:

Dla nas obojga sytuacja niezręczna. Gdyby nam bardzo zależało, ktoś starałby się utrzymać kontakt.
Randka udana, wbrew obawom. Jednak widocznie czegoś zabrakło.
Przeczuwam, że znalezienie dla siebie bliskiej osoby graniczy u mnie z cudem;)

No z takim podejsciem niewykluczone. Po jednym spotkaniu oczekujesz ze "komus powinno bardzo zalezec" ale rozumiem ze to mialby byc on? Bo Ty z tego co napisalas nawet nie raczylas odpowiedziec na jego ostatnia wiadomosc bo poczulas sie urazona. Czego oczekujesz? Ze bedzie wariowal, slal kwiaty, spiewal serenady? On Ciebie tez nie zna i pewnie uznal ze brak odpowiedzi to jasny sygnal ze nie jestes zainteresowana dalsza znajomoscia. To juz nie jest nastolatek, ktory Cie zaleje lawina memow, smutnych emotek itp tylko grzecznie nie bedzie sie pchal tam gdzie go nie chca.

Nie raczyłam, bo uznałam, że nie warto.

Skreśliłaś go od razu, a przecież to wcale nie musiało oznaczać, że on flirtował na kilku frontach, ale ktoś jego zaczepił i odpowiedział. Albo też miał kilka znajomości, zanim się z Tobą spotkał i nie zdążył ich jeszcze zakończyć.
Choć ja to bym pewno po takiej randce nie wchodziła już na żaden portal, tylko bym zadzwoniła albo pisała smsy.

59 Ostatnio edytowany przez exspertka (2019-03-11 09:18:13)

Odp: Sympatia w górach
themusik napisał/a:

Pierwszy raz z facetem piwinnaś umówić sie w miejscu gdzie jest dużo ludzi. Moja siostra miała takie akcje z poznanymi facetami że odradzam tego typu randki lub poznawanie się.

Nie wiesz kim jest a zgodziłaś się na odludne miejsce. Szczyt głupoty.

Uczę moją kilkulatkę, że słowo głupi to wulgaryzm. Pozbawiony znaczenia, nie ma wartości dodanej, poza jednym- ubliża nazwanemu. Opieram moje decyzje w pewnym stopniu na intuicji, ale bazując na doświadczeniach i wiedzy. Mam zasady, których się trzymam.

Powinnam? Tego już nawet nie będę komentować smile

Myślę, że warto zastanowić się nad przyczynami i konsekwencjami oceniania innych. Ocena to przekonanie, odniesiesz ją wkrótce do siebie samej, więc współczuję the musik.

60

Odp: Sympatia w górach
mallwusia napisał/a:
exspertka napisał/a:
feniks35 napisał/a:

No z takim podejsciem niewykluczone. Po jednym spotkaniu oczekujesz ze "komus powinno bardzo zalezec" ale rozumiem ze to mialby byc on? Bo Ty z tego co napisalas nawet nie raczylas odpowiedziec na jego ostatnia wiadomosc bo poczulas sie urazona. Czego oczekujesz? Ze bedzie wariowal, slal kwiaty, spiewal serenady? On Ciebie tez nie zna i pewnie uznal ze brak odpowiedzi to jasny sygnal ze nie jestes zainteresowana dalsza znajomoscia. To juz nie jest nastolatek, ktory Cie zaleje lawina memow, smutnych emotek itp tylko grzecznie nie bedzie sie pchal tam gdzie go nie chca.

Nie raczyłam, bo uznałam, że nie warto.

Skreśliłaś go od razu, a przecież to wcale nie musiało oznaczać, że on flirtował na kilku frontach, ale ktoś jego zaczepił i odpowiedział. Albo też miał kilka znajomości, zanim się z Tobą spotkał i nie zdążył ich jeszcze zakończyć.
Choć ja to bym pewno po takiej randce nie wchodziła już na żaden portal, tylko bym zadzwoniła albo pisała smsy.

Tak czułam, potem to przemyślałam i utwierdziłam się w przekonaniu.
Myślę, że wartościowy mężczyzna, na tym etapie znajomości, po takiej wpadce, nie czułby się za mną komfortowo i tak samo fajnie już nigdy.
Może któryś z naszych Panów odniesie się do powyższego? Jakie to byłoby uczucie? panika, strach a potem złe skojarzenia z nią?

Wniosek jest jeden, gdyby chciał to pokonałby każdą przeszkodę, widocznie nie chciał.

61

Odp: Sympatia w górach

Wniosek jest jeden, gdyby chciał to pokonałby każdą przeszkodę, widocznie nie chciał.

Dobry zart.
Ty go olalas wiec nawet jesli chcial to nie chce.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

62

Odp: Sympatia w górach
Lady Loka napisał/a:

Wniosek jest jeden, gdyby chciał to pokonałby każdą przeszkodę, widocznie nie chciał.

Dobry zart.
Ty go olalas wiec nawet jesli chcial to nie chce.

Ma takie prawo, jest dorosły, szanuję jego decyzję.

63

Odp: Sympatia w górach
exspertka napisał/a:

Tak czułam, potem to przemyślałam i utwierdziłam się w przekonaniu.
Myślę, że wartościowy mężczyzna, na tym etapie znajomości, po takiej wpadce, nie czułby się za mną komfortowo i tak samo fajnie już nigdy.
Może któryś z naszych Panów odniesie się do powyższego? Jakie to byłoby uczucie? panika, strach a potem złe skojarzenia z nią?

Wniosek jest jeden, gdyby chciał to pokonałby każdą przeszkodę, widocznie nie chciał.

Ja się wypowiem z ptku widzenia męskiego jak i wielokrotnego uczestnika spotkań z internetu;). Jeśli jesteś naprawdę fajna osobą i atrakcyjną to pewnie bym trochę żałował, ze tak to wyszło przez jakąś głupotę, ale jako dorosły facet po przejściach (którym on chyba tez jest) to bym odpuścił. Wiesz, szkoda życia żeby przekonywać i upraszać w sumie prawie obcą osobę. Taka jest prawda, pewnie mu zależało, bo fajnie spędziliście czas i przepraszał Cię za tą gafę. Ale Twoja reakcja była jednoznaczna. Facet przecież nie będzie z kwiatami latał do Ciebie bo pomylił okienka w komunikatorze. Dodatkowo nie pisał do tamtej babki, że już jedzie ją przelecieć, tylko wytknął jej błąd ortograficzny!
Nie chce tu zgrywać eksperta randek internetowych,ale trochę ich zaliczyłem i wiem, że w tych sytuacjach nie ma się co unosić jakimś honorem i pseudo poczuciem własnej wartości. Szkoda na to czasu. Korona nikomu z głowy nie spadnie, a pomyłki się zdarzają - zwłaszcza, że to początki znajomości i żadnych deklaracji. Nikt nikomu nie każe od razu uderzać w poważny związek i nie wiadomo wgle czy coś by z tego wyszło. Jednak przez taką głupotę i swoja reakcj e na pewno straciłaś przynajmniej szanse na coś fajnego. Wiem bo po rozwodzie tak samo postępowałem i pewnie przez to straciłem wiele, wiele szans na poznanie bliżej fajnych kobiet. Tak to wygląda.

64

Odp: Sympatia w górach
TSEL napisał/a:
exspertka napisał/a:

Tak czułam, potem to przemyślałam i utwierdziłam się w przekonaniu.
Myślę, że wartościowy mężczyzna, na tym etapie znajomości, po takiej wpadce, nie czułby się za mną komfortowo i tak samo fajnie już nigdy.
Może któryś z naszych Panów odniesie się do powyższego? Jakie to byłoby uczucie? panika, strach a potem złe skojarzenia z nią?

Wniosek jest jeden, gdyby chciał to pokonałby każdą przeszkodę, widocznie nie chciał.

Ja się wypowiem z ptku widzenia męskiego jak i wielokrotnego uczestnika spotkań z internetu;). Jeśli jesteś naprawdę fajna osobą i atrakcyjną to pewnie bym trochę żałował, ze tak to wyszło przez jakąś głupotę, ale jako dorosły facet po przejściach (którym on chyba tez jest) to bym odpuścił. Wiesz, szkoda życia żeby przekonywać i upraszać w sumie prawie obcą osobę. Taka jest prawda, pewnie mu zależało, bo fajnie spędziliście czas i przepraszał Cię za tą gafę. Ale Twoja reakcja była jednoznaczna. Facet przecież nie będzie z kwiatami latał do Ciebie bo pomylił okienka w komunikatorze. Dodatkowo nie pisał do tamtej babki, że już jedzie ją przelecieć, tylko wytknął jej błąd ortograficzny!
Nie chce tu zgrywać eksperta randek internetowych,ale trochę ich zaliczyłem i wiem, że w tych sytuacjach nie ma się co unosić jakimś honorem i pseudo poczuciem własnej wartości. Szkoda na to czasu. Korona nikomu z głowy nie spadnie, a pomyłki się zdarzają - zwłaszcza, że to początki znajomości i żadnych deklaracji. Nikt nikomu nie każe od razu uderzać w poważny związek i nie wiadomo wgle czy coś by z tego wyszło. Jednak przez taką głupotę i swoja reakcj e na pewno straciłaś przynajmniej szanse na coś fajnego. Wiem bo po rozwodzie tak samo postępowałem i pewnie przez to straciłem wiele, wiele szans na poznanie bliżej fajnych kobiet. Tak to wygląda.

Skoro taka jestem głupia jak piszesz, to chyba dobrze zrobił?
Dodatkowo nie chcę wielu szans.

Tak właśnie ludzie ludzie dobierają się w odpowiednie pary..

65

Odp: Sympatia w górach
exspertka napisał/a:

Skoro taka jestem głupia jak piszesz, to chyba dobrze zrobił?
Dodatkowo nie chcę wielu szans.

Tak właśnie ludzie ludzie dobierają się w odpowiednie pary..

Nie wiem gdzie napisałem, że jesteś głupia. Może już potrzebuje lepszych okularów bo nie widzę tego w tekście. Pytałaś jak to wygląda to napisałem. Nie podoba Ci się to - trudno. Nikt nie każe Ci zmieniać swojego nastawienia. Pozdrawiam.

66

Odp: Sympatia w górach

A ja powiem tak 50/50, rozumiem argumenty za, rozumiem przeciw. Myślę, ze w dużej mierze intuicja Ci podpowiada, żebyś uważała i to niekoniecznie jest błąd. Ja juz zagluszalem w sobie instynkty, które mówiły bym uważał, bo "daj spokój, jesteś przewrazliwiony" i jednak się okazywało, ze ostrzezenia od "serca" miały solidne podstawy.

-

67 Ostatnio edytowany przez exspertka (2019-03-11 11:45:09)

Odp: Sympatia w górach
TSEL napisał/a:
exspertka napisał/a:

Skoro taka jestem głupia jak piszesz, to chyba dobrze zrobił?
Dodatkowo nie chcę wielu szans.

Tak właśnie ludzie ludzie dobierają się w odpowiednie pary..

Nie wiem gdzie napisałem, że jesteś głupia. Może już potrzebuje lepszych okularów bo nie widzę tego w tekście. Pytałaś jak to wygląda to napisałem. Nie podoba Ci się to - trudno. Nikt nie każe Ci zmieniać swojego nastawienia. Pozdrawiam.

Mówisz o swoich doświadczeniach, przemyśleniach i wnioskach. Dziękuję, to cenne.
Chyba poczułam, że zmieniłeś się,  co spowodowało utratę tego, o czym tutaj dyskutujemy, czego ja nie chcę stracić.
Mówiąc o głupocie miałeś na myśli pewnie jego pomyłkę, rozumiem.

68

Odp: Sympatia w górach
Burzowy napisał/a:

A ja powiem tak 50/50, rozumiem argumenty za, rozumiem przeciw. Myślę, ze w dużej mierze intuicja Ci podpowiada, żebyś uważała i to niekoniecznie jest błąd. Ja juz zagluszalem w sobie instynkty, które mówiły bym uważał, bo "daj spokój, jesteś przewrazliwiony" i jednak się okazywało, ze ostrzezenia od "serca" miały solidne podstawy.

W tym, co ludzie mówią słychać też to czego, nie wypowiedzieli.

69

Odp: Sympatia w górach
exspertka napisał/a:

Myślę, że wartościowy mężczyzna, na tym etapie znajomości, ...

Jakiż to etap?
1wsze spotkanie z netu? Po kilku rozmowach.

Każdy kto próbował randek online wie, że na każdym etapie odpada od groma osób:
a) na x wiadomości dostaje y odpowiedzi,
b) ile prowadzi do dłuższej wymiany zdań,
c) która kończy się spotkaniem,
d) i nie jest to pierwsze i ostatnie zarazem.

70

Odp: Sympatia w górach

A ja wciaz uwazam ze problem tkwi w Autorce nie w tym facecie. Expertka to taka kobieta z wiecznie podniesiona garda, ktora kazde slowo moze zrozumiec jako atak i obrocic przeciw wypowiadajacemu. Slyszy wiecej niz zostalo wypowiedziane, slowa innych interpretuje po swojemu i od razu kontratakuje (nie bedac wcale atakowana). Najlpszym przykladem byla interpretacja wypowiedzi  TSEL. Czytalam jego posta kilka razy i ani razu nie przeszlo mi przez mysl ze mowiac glupota mial na mysli glupote Autorki. Ona natomiast zinterpretowala to natychmiast jako cos wymierzone przeciw niej. Nawet nie probowala sie upewnic czy aby na pewno to mial na mysli. Mysle ze Autorka podobnie postepuje w zyciu. Spodziewa sie ciagle jakiegos ataku, podstepu, klamstwa i dlatego potencjalnie  zainteresowany nia facet musialby naprawde wazyc kazde slowo i latac na wysokosci lamperii od pierwszych minut znajomosci by nie tyle ja zdobyc co wrecz nie zniechecic z miejsca. Trudno raczej oczekiwac  ze w sumie obcy czlowiek po 1 spotkaniu bedzie tak wariowal na jej punkcie wiec dlatego jest sama i z obecnym podejsciem (czytaj: kazde slowo moze byc wykorzystane przeciw Tobie) jeszcze dlugo sama bedzie.

71 Ostatnio edytowany przez Naprędce (2019-03-12 23:51:37)

Odp: Sympatia w górach
exspertka napisał/a:

ps wiecie co? a może jest pokręcony i to był taki sposób na to, żebym się odczepiła?
Byłby moim mistrzem..:)

A może wytknięcie błędu ortograficznego to taki sposób, żeby tamta się od niego odczepiła, bo poznał bliżej Ciebie? wink
Tyle że pomylił okna czatu, czy czegoś tam.

Widzę to oczyma wyobraźni: facet po wyjątkowo udanej randce górskiej loguje się na portalu, ucina z byle powodu kolejne znajomości (hurtowo;). Wreszcie zostaje ostatnia do spławienia kobieta- dajmy na to Aneta.
Zmęczony (no i podekscytowany) nie może się jednak skupić, chciałby już napisać coś do swojej przyszłej Mistrzyni, która właśnie jest online i być może na niego czeka, wypadałoby przecież zakończyć ten dzień jakimś mocnym pozytywnym akcentem, postawić kreskę nad o !
"Chwila- kreskę nad o ? Kropkę nad i przecież... Zaczynam bredzić- czyżbym się zadurzył w tej kobiecie?!"
Uśmiecha się romantycznie, ale po chwili marszczy czoło- Aneta to twardy orzech do zgryzienia, a tu jak na złość nie ma się psiakrew do czego przyczepić...
Nagle jest! Jak mógł tego wcześniej nie zauważyć? Przecież trzy wiadomości temu ona walnęła byka w (nomen omen) "nieodwzajemnione"!
Jedno wymowne, acz uprzejme zdanie i już tylko jeden enter dzieli go od ukochanej, czuje się dosłownie jak rycerz, który po pokonaniu wielu przeszkód wraca z Afryki z przewieszonym przez ramię krokodylem i dostrzega w końcu na widnokręgu zarysy zamku ukochanej.
Poszło. I wtedy czas się zatrzymał, a uśmiech nadawcy zastygł mu na twarzy.
"O ku..a, jak to się stało?!"
Równo minutę zajęło mu zrozumienie faktu, że podglądając co chwila profil swojej wybranki i żonglując okienkami, nie zauważył że posłał "ortograficznego kosza" jej, a nie Anecie.

72

Odp: Sympatia w górach
Naprędce napisał/a:
exspertka napisał/a:

ps wiecie co? a może jest pokręcony i to był taki sposób na to, żebym się odczepiła?
Byłby moim mistrzem..:)

A może wytknięcie błędu ortograficznego to taki sposób, żeby tamta się od niego odczepiła, bo poznał bliżej Ciebie? wink
Tyle że pomylił okna czatu, czy czegoś tam.

Widzę to oczyma wyobraźni: facet po wyjątkowo udanej randce górskiej loguje się na portalu, ucina z byle powodu kolejne znajomości (hurtowo;). Wreszcie zostaje ostatnia do spławienia kobieta- dajmy na to Aneta.
Zmęczony (no i podekscytowany) nie może się jednak skupić, chciałby już napisać coś do swojej przyszłej Mistrzyni, która właśnie jest online i być może na niego czeka, wypadałoby przecież zakończyć ten dzień jakimś mocnym pozytywnym akcentem, postawić kreskę nad o !
"Chwila- kreskę nad o ? Kropkę nad i przecież... Zaczynam bredzić- czyżbym się zadurzył w tej kobiecie?!"
Uśmiecha się romantycznie, ale po chwili marszczy czoło- Aneta to twardy orzech do zgryzienia, a tu jak na złość nie ma się psiakrew do czego przyczepić...
Nagle jest! Jak mógł tego wcześniej nie zauważyć? Przecież trzy wiadomości temu ona walnęła byka w (nomen omen) "nieodwzajemnione"!
Jedno wymowne, acz uprzejme zdanie i już tylko jeden enter dzieli go od ukochanej, czuje się dosłownie jak rycerz, który po pokonaniu wielu przeszkód wraca z Afryki z przewieszonym przez ramię krokodylem i dostrzega w końcu na widnokręgu zarysy zamku ukochanej.
Poszło. I wtedy czas się zatrzymał, a uśmiech nadawcy zastygł mu na twarzy.
"O ku..a, jak to się stało?!"
Równo minutę zajęło mu zrozumienie faktu, że podglądając co chwila profil swojej wybranki i żonglując okienkami, nie zauważył że posłał "ortograficznego kosza" jej, a nie Anecie.

Biedak czy szczęściarz, oto jest pytanie?

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

73

Odp: Sympatia w górach

Reszta jest milczeniem wink

74

Odp: Sympatia w górach

Mimo wszystko pytanie dlaczego on z tego nie wybrnął?

-

75 Ostatnio edytowany przez Lagrange (2019-03-13 07:19:17)

Odp: Sympatia w górach

Bardzo prosta sprawa. Dwoje ludzi się poznało, spotkało jeden raz i facet dał d..y na czacie. Kobieta stwierdza to jednak nie tego się spodziewała i kończy znajomość.
Czy naprawdę trzeba jej zrobić psychoanalizę, wmówić problemy z osobowością, bo facet jej nie pasuje? Nawet jak to George Clooney z umysłowością Einsteina i zakochany w niej na zabój, to ona go nie chce. Po cholerę to rozkminiać?

76

Odp: Sympatia w górach
Lagrange napisał/a:

Bardzo prosta sprawa. Dwoje ludzi się poznało, spotkało jeden raz i facet dał d..y na czacie. Kobieta stwierdza to jednak nie tego się spodziewała i kończy znajomość.
Czy naprawdę trzeba jej zrobić psychoanalizę, wmówić problemy z osobowością, bo facet jej nie pasuje? Nawet jak to George Clooney z umysłowością Einsteina i zakochany w niej na zabój, to ona go nie chce. Po cholerę to rozkminiać?

Chciałabym mieć taką przyjaciółkę jak ty.

77

Odp: Sympatia w górach

Ja wielu rzeczy nie toleruję w relacjach z kobietami, ale gdybym poznał jakaś, z którą bym się dogadywal i ona by mnie opierdzielila za coś, a ja bym mial czyste sumienie, to bym bez najmniejszych problemów "wytlumaczyl sie" i pokazal jak jest naprawdę. Jak dla mnie widocznie było jednak cos na rzeczy skoro odpuścił.

-

78

Odp: Sympatia w górach
Burzowy napisał/a:

Ja wielu rzeczy nie toleruję w relacjach z kobietami, ale gdybym poznał jakaś, z którą bym się dogadywal i ona by mnie opierdzielila za coś, a ja bym mial czyste sumienie, to bym bez najmniejszych problemów "wytlumaczyl sie" i pokazal jak jest naprawdę. Jak dla mnie widocznie było jednak cos na rzeczy skoro odpuścił.

Przecież wytłumaczył i przeprosił. Pół życia miał się tłumaczyć?

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

79

Odp: Sympatia w górach

Ch*jowo mu to wyszło. Zaufaj mi, nie zależało mu. Wyrobil sobie schemat postępowania z kobietami, silny, niezależny i odciety emocjonalnie i ok, to działa wiadomo. Tylko trafil akurat na tę, gdzie potrzeba było odrobinę finezji i jej zabrakło. Ja też nigdy się nie płaszczę, ale nie uważam by byla taka potrzeba. Po prostu nie umial i nie chciał.

-

80

Odp: Sympatia w górach

Burzowy, ale on się wytłumaczył, za to ona przestała mu odpisywać. To co miał chłop zrobić? Nikt nikogo na siłę nie przekona. Zarzucanie mailami drugiej osoby też jest mało taktowne.
Autorka pisze, że się nie postarał. Ja tu nie widzę braku starania z jego strony. WIdzę za to, że nie pozwala się olewać i to akurat jest na plus dla niego.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

81

Odp: Sympatia w górach
Lady Loka napisał/a:

Burzowy, ale on się wytłumaczył, za to ona przestała mu odpisywać. To co miał chłop zrobić? Nikt nikogo na siłę nie przekona. Zarzucanie mailami drugiej osoby też jest mało taktowne.
Autorka pisze, że się nie postarał. Ja tu nie widzę braku starania z jego strony. WIdzę za to, że nie pozwala się olewać i to akurat jest na plus dla niego.

Prowadziliśmy sympatyczne rozmowy telefoniczne, myślę, że z dystansem do siebie, dzwoniąc, mógłby mnie tym nawet rozbawić.
Na przyszłość, moja reakacja mogłaby pójść w pocieszenie, bagatelizowanie, czy żarty?
Ja po prostu czułam się niezręcznie, byłabym nieautentyczna.
Więc?

82 Ostatnio edytowany przez exspertka (2019-03-13 19:28:00)

Odp: Sympatia w górach
Lady Loka napisał/a:

Burzowy, ale on się wytłumaczył, za to ona przestała mu odpisywać. To co miał chłop zrobić? Nikt nikogo na siłę nie przekona. Zarzucanie mailami drugiej osoby też jest mało taktowne.
Autorka pisze, że się nie postarał. Ja tu nie widzę braku starania z jego strony. WIdzę za to, że nie pozwala się olewać i to akurat jest na plus dla niego.

Nie miał ochoty i ..next

83

Odp: Sympatia w górach

Może w normalność? Sorry, stało się. 
Zdarza się. Przeprosił. Bez focha.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

84

Odp: Sympatia w górach
Ela210 napisał/a:

Może w normalność? Sorry, stało się. 
Zdarza się. Przeprosił. Bez focha.

Nie zdarza się wtedy sytuacja ma sens.
Jeżeli to mi przypisujesz focha, to wyluzuj.
Postępuję po prostu w zgodzie ze sobą, nie czuję dyskomfortu.

85

Odp: Sympatia w górach
exspertka napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Może w normalność? Sorry, stało się. 
Zdarza się. Przeprosił. Bez focha.

Nie zdarza się wtedy sytuacja ma sens.
Jeżeli to mi przypisujesz focha, to wyluzuj.
Postępuję po prostu w zgodzie ze sobą, nie czuję dyskomfortu.

Nie wydaje mi się, bym była spięta z powodu Twojej znajomości. Założyłaś temat po coś. Ja i chyba nie tylko uważamy że przesadziłaś, Ty że nie i wszystko.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

86

Odp: Sympatia w górach
Ela210 napisał/a:
exspertka napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Może w normalność? Sorry, stało się. 
Zdarza się. Przeprosił. Bez focha.

Nie zdarza się wtedy sytuacja ma sens.
Jeżeli to mi przypisujesz focha, to wyluzuj.
Postępuję po prostu w zgodzie ze sobą, nie czuję dyskomfortu.

Nie wydaje mi się, bym była spięta z powodu Twojej znajomości. Założyłaś temat po coś. Ja i chyba nie tylko uważamy że przesadziłaś, Ty że nie i wszystko.

Mylisz kategorie.
Nie oczekuję oceny. Pytanie brzmiało, co powiedziałabyś facetowi? Nie szkodzi?, spoko?, powiedziałaś, coś jakby..to normalne, sorry stało się...
Nie przekonałaś mnie. Ale dzięki za opinię.

87

Odp: Sympatia w górach

autorko, z takim podejściem możesz mieć problemy z poznaniem kogoś na dłużej.
facet strzelił gafę, drobną, nieistotną, a Ty zaraz foch, że nie jesteś jego królewną.

to mogło być coś bardzo fajnego, niechby i nie do końca życia, ale on już zdał pierwszy trudny egzamin, a Ty go odrzuciłaś po jednym błędzie, i to nie jego autorstwa wink

jak bym była na jego miejscu, Twoja reakcja ostudziłaby mój zapał, bo foch-księżniczki to bardzo męczący gatunek.
coś chyba nie ten-teges z Twoim poczuciem wartości.
jak czujesz?

88

Odp: Sympatia w górach

Facet nie ujawnia się nigdzie bo po prostu tego nie chce Jest całkowicie anonimowy Moim zdaniem zachowujesz się bardzo nieodpowiedzialnie jadąc z obcym facetem nie wiadomo gdzie On na sto procent chce się tylko miło zabawić i cie wykorzystać potem zmieni nr telefonu i już go nie znajdziesz W najlepszym razie wrócisz do domu z kolejnym dzieckiem na które on nawet nie będzie płacił alimentów Nazwisko może ci podać jakiekolwiek W najgorszym razie do domu już nie wrócisz bo przecież nie znasz go w ogóle a na podstawie smsów niczego nie można się o facecie dowiedzieć zwłaszcza że podejrzewam że wszystko co napisał jest kłamstwem Radzę ci odwołać ten wyjazd bo może się on zakończyć tragicznie a ty przecież masz dla kogo żyć

89

Odp: Sympatia w górach
Doroya napisał/a:

autorko, z takim podejściem możesz mieć problemy z poznaniem kogoś na dłużej.
facet strzelił gafę, drobną, nieistotną, a Ty zaraz foch, że nie jesteś jego królewną.

to mogło być coś bardzo fajnego, niechby i nie do końca życia, ale on już zdał pierwszy trudny egzamin, a Ty go odrzuciłaś po jednym błędzie, i to nie jego autorstwa wink

jak bym była na jego miejscu, Twoja reakcja ostudziłaby mój zapał, bo foch-księżniczki to bardzo męczący gatunek.
coś chyba nie ten-teges z Twoim poczuciem wartości.
jak czujesz?

Czas mija, a mój stosunek do sprawy nie uległ zmianie. Lubię siebie, osobowość na tyle ukształtowaną, że działam w zgodzie ze sobą. Autentyczną i konsekwentną, silną.
Każda z kobiet które dały mi swoją opinię jest inna, ma inne priorytety i potrzeby, ta sytuacja mogłaby być początkiem czegoś fajnego. Tylko, że ja do chłopaka nie pasowałam. Tak bywa:)

90

Odp: Sympatia w górach
Kamilla66 napisał/a:

Facet nie ujawnia się nigdzie bo po prostu tego nie chce Jest całkowicie anonimowy Moim zdaniem zachowujesz się bardzo nieodpowiedzialnie jadąc z obcym facetem nie wiadomo gdzie On na sto procent chce się tylko miło zabawić i cie wykorzystać potem zmieni nr telefonu i już go nie znajdziesz W najlepszym razie wrócisz do domu z kolejnym dzieckiem na które on nawet nie będzie płacił alimentów Nazwisko może ci podać jakiekolwiek W najgorszym razie do domu już nie wrócisz bo przecież nie znasz go w ogóle a na podstawie smsów niczego nie można się o facecie dowiedzieć zwłaszcza że podejrzewam że wszystko co napisał jest kłamstwem Radzę ci odwołać ten wyjazd bo może się on zakończyć tragicznie a ty przecież masz dla kogo żyć

Kamillo, masz rację tak mogło się stać.
Wyszło jednak inaczej, miło, swobodnie i interesująco. Nic co powiedział przed, w trakcie i po nie było kłamstwem. Bardzo prawdziwy i wartościowy mężczyzna. A góry piękne, więc czas spędzony świetnie.
Jest w tym, co napisałaś mnóstwo obaw i lęku, mam nadzieję, że nie spotkały Cię takie okropne sytuacje..

91

Odp: Sympatia w górach
exspertka napisał/a:

Tylko, że ja do chłopaka nie pasowałam.

Czy dobrze rozumiem, że głównym powodem zerwania tego kontaktu była nie tyle Twoja urażona duma, to że po tej omyłkowej wiadomości poczułaś się jak wmanewrowana w jakąś "aukcję", na której zdawałaś się rywalizować z innymi kobietami o względy tego mężczyzny.
A raczej coś głębszego. To o czym pisałaś używając zwrotów; "nachapać się", "hurtowe zapoznawanie się" itp ?

92 Ostatnio edytowany przez exspertka (2019-04-01 22:46:36)

Odp: Sympatia w górach
Naprędce napisał/a:
exspertka napisał/a:

Tylko, że ja do chłopaka nie pasowałam.

Czy dobrze rozumiem, że głównym powodem zerwania tego kontaktu była nie tyle Twoja urażona duma, to że po tej omyłkowej wiadomości poczułaś się jak wmanewrowana w jakąś "aukcję", na której zdawałaś się rywalizować z innymi kobietami o względy tego mężczyzny.
A raczej coś głębszego. To o czym pisałaś używając zwrotów; "nachapać się", "hurtowe zapoznawanie się" itp ?

Wspominam miło, dużo wody upłynęło.. było mi z pewnością niezręcznie i nieswojo. Czar prysł, co nikomu nie odbiera należnego szacunku. A kontynuując bez przekonania, mogłabym zmarnować czas obojga nas.

Co do cytowanych przez Ciebie słów, zdaje mi się, chodziło o szerszy kontekst pewnego zjawiska.

Nie ukrywam lubię kameralne klimaty i poczucie wyjątkowości. To było zbyt oczywiste.

Urażona duma, tak to też. Ulotnie jednak, bo wspomnienie o człowieku jest pozytywne w proporcji to otrzymanego, milego towarzystwa i czasu.

Edytując
W relacjach internetowych łatwo wpaść w pułłapkę ciągniecia relacji na siłę, mimo wszystko ignorując pewne sygnały.
Zostać plasterkiem, kimś rozpraszającym chwilową nudę.
Jestem bardzo niezależna życiowo, aktywna, czas jest cenny. Równowaga bezcenna.
To czego chcę to zaufanie i mądrość życiowa, doświadczenie, autorytet. Stabilność emocjonalna i tego typu rzeczy.

Posty [ 56 do 92 z 92 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018