Czy facet który nie miał wcześniej nikogo będzie dobrym partnerem? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy facet który nie miał wcześniej nikogo będzie dobrym partnerem?

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 214 z 214 ]

196

Odp: Czy facet który nie miał wcześniej nikogo będzie dobrym partnerem?

Żyjemy w dziwnych czasach. Większość ludzi powie, że dana osoba powinna mieć kilku partnerów, bo to "normalne". A jak ktoś jest sam to jest "nienormalny".

Moim zdaniem jest w drugą stronę. Skoro ktoś miał kilku partnerów, skacze z kwiatka na kwiatek to moim zdaniem nie jest normalne, że nie potrafi zbudować relacji. To jest tylko tłumaczenie swojej rozwiązłości i niestabilności emocjonalnej. Zwłaszcza, jeżeli ktoś szuka partnera tylko po to, by nie być samemu - i wybiera pierwszego lepszego.
Z drugiej strony inna osoba może czekać na odpowiednią i być sama - dlaczego taki ktoś miałby być gorszy? Raczej odpowiedzialne i racjonalne podejście.

A już największym idiotyzmem o jakim słyszałam, to "dopasowanie seksualne". Nie wyobrażam sobie jak można zerwać z kimś kogo się kocha tylko dlatego, żeby mieć "lepszy" seks z innym. Może zamiast zmieniać partnera warto popracować nad zgraniem, porozmawiać i nie chcieć "mieć wszystko na szybko, tu i teraz". Nie ma niedopasowania tylko trzeba się starać i pracować. Jak coś przychodzi za szybko i bez wysiłku to przeważnie nie jest nic warte lub się tego nie docenia.

Zobacz podobne tematy :

197 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2020-01-26 00:31:53)

Odp: Czy facet który nie miał wcześniej nikogo będzie dobrym partnerem?
ViktoriaVeritas napisał/a:

A już największym idiotyzmem o jakim słyszałam, to "dopasowanie seksualne". Nie wyobrażam sobie jak można zerwać z kimś kogo się kocha tylko dlatego, żeby mieć "lepszy" seks z innym. Może zamiast zmieniać partnera warto popracować nad zgraniem, porozmawiać i nie chcieć "mieć wszystko na szybko, tu i teraz". Nie ma niedopasowania tylko trzeba się starać i pracować. Jak coś przychodzi za szybko i bez wysiłku to przeważnie nie jest nic warte lub się tego nie docenia.

Fajnie, że w końcu ktoś to napisał.
Też nie rozumiem fenomenu "nieudanego seksu", kiedy się kocha partnera. Nie może być wtedy nieudany, nawet jeśli nie wszystko wychodzi lub nie wychodzi od razu. W poszukiwaniu "lepszego" seksu odchodzą ludzie, którzy nie kochają, a swojego partnera traktowali użytkowo.

Z dopasowaniem seksualnym to trochę bardziej złożone (przez dopasowanie bym  rozumiała raczej upodobania i wrażliwość, niż "udawanie się" albo nie) -ono ma związku znaczenie, ale... niekoniecznie trzeba sprawdzać to w łóżku. Pewnie niektórzy mnie wyśmieją za to stwierdzenie. Ale tak naprawdę kiedy jest dopasowanie emocjonalne, to seksualne też będzie, a to pierwsze widać zanim się do tego łóżka z kimś wskoczy, o ile ludzie dają sobie czas na poznanie się. Oczywiście jakieś wyjątki się trafią, ale myślę, że te 2 rzeczy są z sobą na tyle mocno powiązane, że rzadko się trafią..

198

Odp: Czy facet który nie miał wcześniej nikogo będzie dobrym partnerem?
ViktoriaVeritas napisał/a:

Żyjemy w dziwnych czasach. Większość ludzi powie, że dana osoba powinna mieć kilku partnerów, bo to "normalne". A jak ktoś jest sam to jest "nienormalny".

Moim zdaniem jest w drugą stronę. Skoro ktoś miał kilku partnerów, skacze z kwiatka na kwiatek to moim zdaniem nie jest normalne, że nie potrafi zbudować relacji. To jest tylko tłumaczenie swojej rozwiązłości i niestabilności emocjonalnej. Zwłaszcza, jeżeli ktoś szuka partnera tylko po to, by nie być samemu - i wybiera pierwszego lepszego.
Z drugiej strony inna osoba może czekać na odpowiednią i być sama - dlaczego taki ktoś miałby być gorszy? Raczej odpowiedzialne i racjonalne podejście.

A już największym idiotyzmem o jakim słyszałam, to "dopasowanie seksualne". Nie wyobrażam sobie jak można zerwać z kimś kogo się kocha tylko dlatego, żeby mieć "lepszy" seks z innym. Może zamiast zmieniać partnera warto popracować nad zgraniem, porozmawiać i nie chcieć "mieć wszystko na szybko, tu i teraz". Nie ma niedopasowania tylko trzeba się starać i pracować. Jak coś przychodzi za szybko i bez wysiłku to przeważnie nie jest nic warte lub się tego nie docenia.

Rzadko kiedy można na forum przeczytać tak wyrozumiałą i racjonalną wypowiedź. W pełni się mogę pod nią podpisać! smile

199

Odp: Czy facet który nie miał wcześniej nikogo będzie dobrym partnerem?
niepodobna napisał/a:
ViktoriaVeritas napisał/a:

A już największym idiotyzmem o jakim słyszałam, to "dopasowanie seksualne". Nie wyobrażam sobie jak można zerwać z kimś kogo się kocha tylko dlatego, żeby mieć "lepszy" seks z innym. Może zamiast zmieniać partnera warto popracować nad zgraniem, porozmawiać i nie chcieć "mieć wszystko na szybko, tu i teraz". Nie ma niedopasowania tylko trzeba się starać i pracować. Jak coś przychodzi za szybko i bez wysiłku to przeważnie nie jest nic warte lub się tego nie docenia.

Fajnie, że w końcu ktoś to napisał.
Też nie rozumiem fenomenu "nieudanego seksu", kiedy się kocha partnera. Nie może być wtedy nieudany, nawet jeśli nie wszystko wychodzi lub nie wychodzi od razu. W poszukiwaniu "lepszego" seksu odchodzą ludzie, którzy nie kochają, a swojego partnera traktowali użytkowo.

Z dopasowaniem seksualnym to trochę bardziej złożone (przez dopasowanie bym  rozumiała raczej upodobania i wrażliwość, niż "udawanie się" albo nie) -ono ma związku znaczenie, ale... niekoniecznie trzeba sprawdzać to w łóżku. Pewnie niektórzy mnie wyśmieją za to stwierdzenie. Ale tak naprawdę kiedy jest dopasowanie emocjonalne, to seksualne też będzie, a to pierwsze widać zanim się do tego łóżka z kimś wskoczy, o ile ludzie dają sobie czas na poznanie się. Oczywiście jakieś wyjątki się trafią, ale myślę, że te 2 rzeczy są z sobą na tyle mocno powiązane, że rzadko się trafią..

Też się cieszę, że obie o tym napisałyście, bo już myślałam, że mam jakieś nierealne, wyidealizowane wyobrażenie o miłości smile

200

Odp: Czy facet który nie miał wcześniej nikogo będzie dobrym partnerem?
ViktoriaVeritas napisał/a:

Skoro ktoś miał kilku partnerów, skacze z kwiatka na kwiatek to moim zdaniem nie jest normalne, że nie potrafi zbudować relacji.

Mam dwie uwagi:
- Jest coś takiego jak uzależnienie od uczucia zakochania - kończą się motylki i "ćpun" rusza w poszukiwaniu nowego obiektu miłości.
- Osoba która nigdy nie była w związku i ma na tyle lat, że istotnie odbiega od średniej, też pewnie nie będzie umiała tej relacji zbudować. Przecież tego się trzeba nauczyć, a jak jeszcze dołożysz np.: rozwiedzionych rodziców to w ogóle będzie kanał i 100 lat terapii.

201

Odp: Czy facet który nie miał wcześniej nikogo będzie dobrym partnerem?
Znerx napisał/a:

- Osoba która nigdy nie była w związku i ma na tyle lat, że istotnie odbiega od średniej, też pewnie nie będzie umiała tej relacji zbudować. Przecież tego się trzeba nauczyć, a jak jeszcze dołożysz np.: rozwiedzionych rodziców to w ogóle będzie kanał i 100 lat terapii.

Nie uznaję wchodzenia w związki po to, żeby się czegoś uczyć. Szanujmy uczucia drugiej osoby... I nie bawmy się w testowanie, czy łatanie swojej samotności. Chyba że ktoś stworzył związek, bo był zakochany, a potem z jakichś przyczyn ten związek się rozpadł, to ok. Różnie w życiu bywa.

Druga sprawa - każdy człowiek jest inny. Nie ma czegoś takiego, że jak będziesz  w związku z jedną osobą, to później z drugą będzie super. Ta druga osoba ma inny charakter i wszystko, więc relację buduje się od podstaw. Tak samo jest z seksem. Co z tego, że nauczyłeś się, jakie dana osoba lubi pieszczoty, gdzie lubi być dotykana, co sprawia jej przyjemność, jak druga osoba może mieć zupełnie inne odczucia i potrzeby. Każdej osoby uczy się i poznaje na nowo.

A żeby tak ogólnie uczyć się relacji między ludzkich, to nie trzeba wchodzić w związki.

202

Odp: Czy facet który nie miał wcześniej nikogo będzie dobrym partnerem?
Znerx napisał/a:

- Osoba która nigdy nie była w związku i ma na tyle lat, że istotnie odbiega od średniej, też pewnie nie będzie umiała tej relacji zbudować. Przecież tego się trzeba nauczyć, a jak jeszcze dołożysz np.: rozwiedzionych rodziców to w ogóle będzie kanał i 100 lat terapii.

Bez przesady. Wszystkiego można się nauczyć, także z opóźnieniem ;-)
No i wszystko zależy od danej osoby, bo wśród tych, co nie nauczyli żyć się w związku z drugą osobą, uwzględniać drugą osobę w swoich planach, chadzać na kompromisy, czasami rezygnować na rzecz związku i partnera z pewnych swoich „swobód” i wyborów, są tacy, którzy nie weszli w relacje, bo tak się ułożyło a to nie jest chciany dla nich stan oraz tacy, którzy tego po prostu nie potrafią albo nie chcą.

203

Odp: Czy facet który nie miał wcześniej nikogo będzie dobrym partnerem?
ViktoriaVeritas napisał/a:

A już największym idiotyzmem o jakim słyszałam, to "dopasowanie seksualne". Nie wyobrażam sobie jak można zerwać z kimś kogo się kocha tylko dlatego, żeby mieć "lepszy" seks z innym. Może zamiast zmieniać partnera warto popracować nad zgraniem, porozmawiać i nie chcieć "mieć wszystko na szybko, tu i teraz". Nie ma niedopasowania tylko trzeba się starać i pracować. Jak coś przychodzi za szybko i bez wysiłku to przeważnie nie jest nic warte lub się tego nie docenia.

Zupełnie się z tym nie zgadzam. Jak będzie Ci się chciało seksu 5 razy dziennie a twój wybranek będzie od niechcenia chciał raz na pół roku to co  wtedy? Albo go będziesz regularnie gwałcić albo w końcu nie wytrzymasz i znajdziesz sobie kogoś bardziej dopasowanego. I tak ludzie odchodzą nie po tygodniu czy miesiącu ale po całych latach udręki proszenia się o seks. Możesz stawać na rzęsach ale jak druga strona nie chce bo po prostu nie ma takich potrzeb to rozmowy nic nie zmienią.
Tak samo zwyczajnie gdy facet będzie miał za dużego i przy każdym stosunku będzie sprawiał Ci ból to w końcu zaczniesz tego unikać i kochanie go nie ma z tym nic wspólnego.

204

Odp: Czy facet który nie miał wcześniej nikogo będzie dobrym partnerem?

Witam.Ja mam takie zdanie na ten temat,o którym pisałaś,że w ogóle by mi to nie przeszkadzało,,że 27 letni chłopak nie miał żadnych związków przede mną.Ktoś wcześniej napisał,że może nikt go nie chciał,a przecież chłopak może mieć ze 20 dziewczyn przed Tobą i też może żadna go nie chcieć.A ten Twój chłopak piszesz ,że jest przystojny i inteligentny.Może być w przyszłości świetnym partnerem lub mężem.Jeśli Tobie on nie pasuje to zostaw go dla kogoś innego kto będzie bardziej zdecydowany.Na pewno znajdzie jakąś fajną dziewczynę,która go zechce.

205

Odp: Czy facet który nie miał wcześniej nikogo będzie dobrym partnerem?

- Osoba która nigdy nie była w związku i ma na tyle lat, że istotnie odbiega od średniej, też pewnie nie będzie umiała tej relacji zbudować. Przecież tego się trzeba nauczyć, a jak jeszcze dołożysz np.: rozwiedzionych rodziców to w ogóle będzie kanał i 100 lat terapii.

Bzdura. Łatwiej jest nigdy nie zapalić i nie uzależnić się od fajek czy palić fajki kilka lat i potem próbować rzucić? Tak samo jest w związkach. Jak ktoś jest kilka lat i ciągle inny partner bo coś tam to jest duża szansa na wyrobienie i utrwalenie sobie złych nawyków, które potem trudno rzucić. Osoba bez obycia ma czystą kartę i większe szansę, jeżeli trafi na odpowiedniego partnera, niż osoba po przejściach.

No i też mnie boli takie podejście do związków na zasadzie "testowania i zbierania doświadczenia". To brzmi tak, jakby drugą osobę traktowało się jak przedmiot, zabawkę, obiekt do testowania, a nie żywego człowieka z uczuciami. Czyli nawet nie wchodzi się w związki z miłości i z tą wymarzoną osobą, tylko z pierwszą lepszą/pierwszym lepszym, byle potestować, zebrać doświadczenie, pouprawiać seks, a potem zamienić na lepszy model...

206 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2020-01-26 15:13:35)

Odp: Czy facet który nie miał wcześniej nikogo będzie dobrym partnerem?

Przychylę się tutaj do zdania Koleżanki umajona. Chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie świadomie wchodził w każdy związek, żeby tylko się czegoś nauczyć. Wiadomo, że jak zakochanie mija, to przychodzi codzienność i szare żcyie związkowe, ale sam fakt zdobywania doświadczenia to raczej pochodna zawieranych znajomości i czasu spędzonego z człowiekiem, do którego jednak coś się czuło, niż cel sam w sobie. Poza tym, rzeczywiście, to raczej powinniśmy poznać tego konkretnego człowieka, aby związek miał podstawę się udać, inaczej nabrać doświadczenia w relacji z tym jednym człowiekiem. Z uwagi, że każdy ma jednak inne upodobania.

207

Odp: Czy facet który nie miał wcześniej nikogo będzie dobrym partnerem?
uleshe napisał/a:

Zupełnie się z tym nie zgadzam. Jak będzie Ci się chciało seksu 5 razy dziennie a twój wybranek będzie od niechcenia chciał raz na pół roku to co  wtedy? Albo go będziesz regularnie gwałcić albo w końcu nie wytrzymasz i znajdziesz sobie kogoś bardziej dopasowanego. I tak ludzie odchodzą nie po tygodniu czy miesiącu ale po całych latach udręki proszenia się o seks. Możesz stawać na rzęsach ale jak druga strona nie chce bo po prostu nie ma takich potrzeb to rozmowy nic nie zmienią.

Ja bym takich rozstań nie zrzucała na niedopasowanie seksualne. Zawsze można szukać rozwiązania, które satysfakcjonowałoby obie strony. Problem w tym, że kiedy przeglądam wątki na forum poruszające tę kwestię, faktycznie mam wrażenie, że to tak wygląda - każdy ciągnie w swoją stronę, szczególnie ta osoba, która chce rzadziej. I nie wiem, czy to uboczny efekt rosnącej świadomości, że się o swoim ciele samemu decyduje, że nikt nie ma prawa zmuszać itd., ale dziwi mnie to, że kiedy chodzi o dowolną inną rzecz, wszyscy zazwyczaj wiedzą, że dwie osoby są w związku, więc dwie mają coś do powiedzenia, a jak mowa o seksie, to nagle "jak ja chcę raz na pół roku, to będzie raz na pół roku". Trochę słabo.
Tzn., chodzi mi o to, że nie miałabym problemu ze zmianą częstotliwości uprawiania seksu w żadną stronę. Mogłabym częściej niż teraz, mogłabym rzadziej, jeżeli obecny stan sprawiałby mojemu partnerowi problem. Wiem, że on też mógłby szukać złotego środka, gdybym to ja nie była zadowolona. Jak więc niedopasowanie mogłoby mieć wpływ na nasz związek? A z drugiej strony, gdybym była z kimś, kto żądałby seksu pięć razy dziennie bądź wykluczałby uprawianie go częściej niż raz na pół roku, nie biorąc w ogóle pod uwagę mojego zdania, to czy rozstanie byłoby spowodowane niedopasowaniem? A może jednak tym, że ten facet miałby gdzieś moje potrzeby i nie był skłonny do żadnych ustępstw?

208

Odp: Czy facet który nie miał wcześniej nikogo będzie dobrym partnerem?

Ja się zgadzam z koleżanką Viktoria Veritas  że jak ktoś jest po iluś związkach to w czym ta osoba jest niby lepsza? Przecież to nie jest doświadczenie zawodowe które zbiera się latami prawda? Też uważam  że osoba z czystą  przeszłością ma większe szanse zbudować normalną relację niż osoba po przejsciach

209 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2020-01-26 19:13:08)

Odp: Czy facet który nie miał wcześniej nikogo będzie dobrym partnerem?
uleshe napisał/a:
ViktoriaVeritas napisał/a:

A już największym idiotyzmem o jakim słyszałam, to "dopasowanie seksualne". Nie wyobrażam sobie jak można zerwać z kimś kogo się kocha tylko dlatego, żeby mieć "lepszy" seks z innym. Może zamiast zmieniać partnera warto popracować nad zgraniem, porozmawiać i nie chcieć "mieć wszystko na szybko, tu i teraz". Nie ma niedopasowania tylko trzeba się starać i pracować. Jak coś przychodzi za szybko i bez wysiłku to przeważnie nie jest nic warte lub się tego nie docenia.

Zupełnie się z tym nie zgadzam. Jak będzie Ci się chciało seksu 5 razy dziennie a twój wybranek będzie od niechcenia chciał raz na pół roku to co  wtedy? Albo go będziesz regularnie gwałcić albo w końcu nie wytrzymasz i znajdziesz sobie kogoś bardziej dopasowanego. I tak ludzie odchodzą nie po tygodniu czy miesiącu ale po całych latach udręki proszenia się o seks. Możesz stawać na rzęsach ale jak druga strona nie chce bo po prostu nie ma takich potrzeb to rozmowy nic nie zmienią.
Tak samo zwyczajnie gdy facet będzie miał za dużego i przy każdym stosunku będzie sprawiał Ci ból to w końcu zaczniesz tego unikać i kochanie go nie ma z tym nic wspólnego.

Piszesz o jakichś skrajnych sytuacjach, które się rzadko zdarzają.
Facet ma za dużego - no, z tym faktycznie nie da się nic zrobić.
Jak chce się seksu 5 razy dziennie, to jest się seksoholikiem i takie rzeczy raczej widać bardzo wcześnie.
A my pisząc w tym tonie co wyżej miałyśmy raczej na myśli sprawy bardziej przeciętne, ale wynikające z nastawienia do związku i priorytetów, a także z dopasowania lub niedopasowania emocjonalnego przekładającego się na seks czy może bardziej przeżywanie go.
No kurde, nie umiem sobie wyobrazić, że np. kocham partnera, ale pójdę do innego, bo tamten może dłużej. Tak samo faceta porzucającego partnerkę, którą podobno kocha, tylko dlatego, że nie kręci jej coś, co jest jego fantazją, a on to musi i koniec - nie będę posądzać o uczucia wyższe do niej.
Ludzie, którzy się wiążą przede wszystkim dla seksu czy określonego rodzaju seksu, powinni się dobierać między sobą. Nie byłoby problemów i nieporozumień.

210

Odp: Czy facet który nie miał wcześniej nikogo będzie dobrym partnerem?

To może każda ze stron widzieć inaczej, ale efekt i tak jest ten sam - rozstanie, które i tak jest przykre dla obu stron. Bo czy jest aż taka różnica w pojmowaniu faktu, że nie dopasowaliśmy się do siebie w seksie a tym, że potrzeby którejś ze stron nie były zaspokajane. Rezultat i tak jest ten sam..

211 Ostatnio edytowany przez MartaMaFarta (2020-01-29 20:29:58)

Odp: Czy facet który nie miał wcześniej nikogo będzie dobrym partnerem?
Gary napisał/a:

Musisz chłopaka najpierw POOOOOOOOOOOOOOOOOZNAĆ... potem będziesz wyrokować.
Na pewno ze związków poprzednich wyniosłaś doświadczenie. Ale nie uogólniaj na wszystkich, bo każdy jest inny.
Ludzie są inni a co dopiero związki ludzi.

Gościu, miły Panie, miłe Twoje poglądy. Ale wiedz, że nie każdy trafił na swojego w odpowiednim czasie. Najwyżej Ty nim nie byłeś, albo masz... hmm… jakby to określić "masz swoje myślenie". Masz swoje dziwki (które ponoć kochasz) albo coś jeszcze... nie wiadomo co? Jednak ja tam lubię sobie poczytać posty niektórych użytkowników, więc nie wiem, czy nie wiem, czy wiem, czy nie wiem?

Nie wiem, nie znam, więc nie mówię, jednak trzeba chyba uszanować, a nie narzucać coś innego, coś swojego, co?

To tak jakbyś Ty też niby nie widział, ale myślał, że coś wiedział, bo jest zupełnie inną osobą?

Takie wypowiedzi nie mają sensu. Rozpoznaj swojego i dopiero zacznij się wypowiadać. Tyle. No chyba, że robisz tu za marionetkę, albo cyrkowca smile

Pozdrawiam, ja głupia bezwstydnica, która poszła z Tobą... pamiętasz? big_smile

Wykorzystana? Czy nie? To jak to w końcu było? Wykorzystałeś mnie? Czy nie? Tylko pytam tongue Zostawiłeś kasę?

Naucz się szacunku i nie wypowiadaj tam, gdzie nie powinieneś. Powiedzmy, że ja reprezentuję jedną grupę ludzi, a Ty drugą, albo trzecią. Nieważne.

212

Odp: Czy facet który nie miał wcześniej nikogo będzie dobrym partnerem?
bagienni_k napisał/a:

To może każda ze stron widzieć inaczej, ale efekt i tak jest ten sam - rozstanie, które i tak jest przykre dla obu stron. Bo czy jest aż taka różnica w pojmowaniu faktu, że nie dopasowaliśmy się do siebie w seksie a tym, że potrzeby którejś ze stron nie były zaspokajane. Rezultat i tak jest ten sam..

Moim zdaniem - niekoniecznie. Stwierdzenie, że nie dopasowaliśmy się pod względem seksualnym, jest dla mnie często* zrzucaniem odpowiedzialności na siłę wyższą. Na zasadzie: skoro jesteśmy niedopasowani, to jesteśmy, nic na to nie poradzimy, nara. Natomiast jeśli spojrzeć na to tak, że mamy różne potrzeby, to możemy próbować coś z tym zrobić, choćby spotkać się w pół drogi - bo jednak w wielu innych aspektach potrzeby partnerów też się różnią i nie trzeba od razu z tego powodu się rozstawać, jeśli tylko obie strony wykażą dobrą wolę (co świadczy o tym, że to nie samo niedopasowanie jest powodem rozstania, a to, co się z tym niedopasowaniem robi). Ot, ona by chciała co pięć minut słyszeć wyznania miłości, a on z tych, którzy raz powiedzieli, że kochają i dadzą znać, jak coś się zmieni - on może nieco częściej produkować romantyczne gesty, starając się ją zrozumieć, ona może trochę przystopować z marudzeniem o świece, serduszka i płatki róż, starając się zrozumieć jego. No ale oczywiście mogą też się rozstać, bo niedopasowani.
Zawsze przecież znajdzie się jakiś obszar, w którym potrzeby dwóch osób nie są identyczne, więc jeżeli ktoś nie jest gotowy na żadne zmiany, to może mieć problem ze związkiem jakimkolwiek - i wtedy to już nie jest problem z seksem samym w sobie. Tzn. jeśli chciałabym uprawiać seks codziennie, a mój partner raz w tygodniu, to nie byłoby problemem dla mnie zrobienie z tego paru razy w tygodniu. Tak samo, gdyby sytuacja była odwrotna, ja rzadziej, on częściej. Problem pojawiłby się wtedy, kiedy on nie dopuszczałby do żadnych odstępstw od tego, czego chce. Wtedy moglibyśmy się rozstać, ale nie przez niedopasowanie (bo z tym można było coś zrobić), tylko przez to, że jest nieelastycznym matołem, który nie potrafi spojrzeć dalej niż czubek własnego nosa. wink

*Nie zawsze, bo rozumiem, że dla kogoś faktycznie to może być nie do przeskoczenia, jeżeli wziąć pod uwagę choćby osoby aseksualne, ale znowu w takich wypadkach - kiedy to dla kogoś kwestia, która nie podlega negocjacjom - powinno się o tym informować od razu, bo inaczej druga strona zostaje zwyczajnie oszukana. Jeżeli ktoś nie chce uprawiać seksu albo wie, że będzie go uprawiał raz na miesiąc (bądź też koniecznie musi codziennie po pięć razy) i nie ma szans na żadne zmiany w tym zakresie, to niech o tym powie. Wtedy faktycznie można mówić o niedopasowaniu, ale po prostu ciężko mi uwierzyć w te rzesze (sądząc po liczbie wątków na forum) osób, które mają jedną jedyną możliwą opcję, jeśli chodzi o częstotliwość seksu, i absolutnie nie są w stanie jej zmienić.

213

Odp: Czy facet który nie miał wcześniej nikogo będzie dobrym partnerem?

Bardziej chciałem się odnieść do częsci postu oznaczonej przez Ciebie gwiazdką smile Właśnie kiedy pojawiają się takie trudności czy bariery, których jedna strona zdecydowanie nie chce przeskoczyć, z różnorakich powodów. Wiadomo, że w zdrowej sytuacji, kiedy w normalnym związku ludzie się potrafią dogadać to są w stanie iść na ustępstwa czy kompromisy. W każdym apsekcie można się porozumieć,
tylko trzeba chcieć, jeśli  partner jest dla nas ważny.
Co innego, jeżeli kogoś nie traktujemy poważnie a szukamy jedynie zaspokojenia zaspokojenia swoich potrzeb. Wtedy staje się istotne np to, żeby mieć koniecznie taką a nie inną dawkę seksu w związku, nie idąc na żadne kompromisy.  Problemem, który widać tutaj nieraz w wielu wątkach, to kompletny brak rozmów na temat swoich potrzeb i oczkiwań od samego początku.

214

Odp: Czy facet który nie miał wcześniej nikogo będzie dobrym partnerem?

A czy można chcieć małżeństwa i posiadania dziecka skoro się nawet nigdy nie miało dziewczyny?

Posty [ 196 do 214 z 214 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy facet który nie miał wcześniej nikogo będzie dobrym partnerem?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024