Niszcza polskie rolnictwo! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Niszcza polskie rolnictwo!

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 240 z 240 ]

196 Ostatnio edytowany przez Averyl (2018-08-03 10:48:18)

Odp: Niszcza polskie rolnictwo!

Możesz sobie żyć w pałacach, niczym Rydzyk poruszać się w Maybachu, mnie nie rusza, że ktoś ma więcej ode mnie, ale nie popieram hipokrytów.
Świetnie sobie radzisz w życiu, masz kasę, masz możliwości, a narzekasz.

"Dlaczego, jak dudnią media - gdy wszystkim rośnie stopa, my, pracownicy Opery znowu dostajemy kopa?" + kilka czarnych flag.
tak wygląda protest pracowników Opery Narodowej w W-wie.

Zobacz podobne tematy :

197

Odp: Niszcza polskie rolnictwo!

Swietnie, ze orientujesz sie w moim portfelu lepiej ode mnie. Mam kase bo zaczelismy budowe? Kobieto, gdybym kase miala to ten dom by juz stal. A nie same fundamenty w ciagu 3 lat. A teraz abstahujac juz od zarobkow, bo nie mam zamiaru wysylac ci wyciagu z konta (zreszta, jak nie wierzysz mi, ile rolnik dostaje za kg owocow, to mozesz wejsc na pierwsza lepsza strone jakiejs przetworni, tam beda ceny)... Czy, skoro ty wiesz lepiej od samych rolnikow, pofatygowalas sie, by zaznajomic sie z tematem? Czytalas na temat ASF i tego, ze jest to tylko pretekst do tego, by wybic ludziom zdrowe swinie, ich caly dorobek zycia? Wiesz, ze Europa handluje z Rosja "pod kolderka", a tylko Polakom nie wolno? Bo w koncu jakies panstwo musi stwarzac pozory, ze sankcje dzialaja. Dzialaja, a jakze. Na Polske. Czy wiesz, ze MSZ zaklada.miedzy innymi za twoje podatki plantacje malin na Wolyniu? Z Polakami przetwornie nie chca kontraktowac owocow, ale.juz zakontraktowaly owoce na Ukrainie, ktore dopiero urosna z tych naszych sadzonek? Na kilka lat do przodu.Te maliny trafia pozniej do Polski, a polscy rolnicy nie beda mieli gdzie sprzedac swoich owocow. Skoro tak cisniesz po rolnikach, to zakladam, ze doinformowalas sie, by wziac udzial w dyskusji.

198

Odp: Niszcza polskie rolnictwo!

Dziś moja przyjaciólka powiedziała mi,że u jej mamy obrodziły bardzo maliny i nie bardzo  już wiedziały co z tym zrobić.Pojechały więc na skup i za dwie łubianki dostały 10 zeta.W każdej łubiance mieści się jakieś 2 kg.
Mama mojej przyjaciólki mówiła mi,że sąsiadka sprzedaje wiśnie na rynku-po 5 zeta z kilogram.W tym roku dobrze zarobiła bo owoców było sporo.
Przyjeżdżali też do niej ludzie na rwanie i sprzedawała im po cztery zeta.Byli zadowoleni,że mają ekologiczne owoce za takie pieniądze.

199

Odp: Niszcza polskie rolnictwo!

Znajomych znajoma ogłosiła się na fb, że ma owoce. Przy większej ilości nawet do domu dowiezie.

200

Odp: Niszcza polskie rolnictwo!
Averyl napisał/a:

Masz 25 lat i poważny dramat życiowy, bo nie możesz w ciągu 3 lat uzbierać kasy na dom!
Dla większość młodych ludzi własne M zabiera znaczenie więcej energii życiowej i kasy, zwłaszcza że człowiek tuż po szkółce nie dostaje w pracy kokosów i często nawet z kredytem nie jest w stanie myśleć o własnym kącie.
Skoro taką biedę klepiesz na wsi, to jakim cudem myślisz o tak dużej inwestycji finansowej? Masz maszyny rolnicze w swoim gospodarstwie?

Większość młodych ludzi po szkółce ma ten problem, że chce/musi kupić lokum gotowe lub do wybudowania przez kogoś. To kosztuje. Na wsi możesz co najwyżej od kogoś odkupić nieużywany budynek lub wybudować nowy. Kto na wsi buduje jak w mieście? Miastowi, którzy przenoszą się na wieś. Czyli biorą ekipę/firmę, która im dom zbuduje. To kosztuje więc na wsi ludzie budują się sami tzw. metodą gospodarczą. Z pomocą braci, wujków, ojców itp. Wtedy odpada spory koszt robocizny choć przecież oni wkładają w to ogrom swojej własnej pracy! W wielu miejscach ludzie nawet sami pustaki robią, mają formy i sobie zalewają. Tak więc ogólny koszt takiej budowy w żywej gotówce wychodzi dużo niższy niż "w mieście". Tylko trzeba umieć to zrobić, mieć rodzinę, która pomoże. A na koniec i tak się trafi na zawiść, że ciebie to stać na dom...?

201

Odp: Niszcza polskie rolnictwo!
gojka102 napisał/a:

Dziś moja przyjaciólka powiedziała mi,że u jej mamy obrodziły bardzo maliny i nie bardzo  już wiedziały co z tym zrobić.Pojechały więc na skup i za dwie łubianki dostały 10 zeta.W każdej łubiance mieści się jakieś 2 kg.
Mama mojej przyjaciólki mówiła mi,że sąsiadka sprzedaje wiśnie na rynku-po 5 zeta z kilogram.W tym roku dobrze zarobiła bo owoców było sporo.
Przyjeżdżali też do niej ludzie na rwanie i sprzedawała im po cztery zeta.Byli zadowoleni,że mają ekologiczne owoce za takie pieniądze.

czekoladazfigami napisał/a:

Znajomych znajoma ogłosiła się na fb, że ma owoce. Przy większej ilości nawet do domu dowiezie.


Jest to pomysł na sprzedaż 15 ton? Bo mi się wydaje, że nie. Tym bardziej, że trzeba to jeszcze urwać i dopiero pojechać z tym na rynek.

Jeżeli chodzi o maliny, to na Lubelszczyźnie 1,60 zł malina na skupie, więc nie wiem w jakiej części Polski dostały 2,5, chyba na warmińsko-mazurskim.

202

Odp: Niszcza polskie rolnictwo!

No to zdecydowanie lepiej nic nie robić...

203

Odp: Niszcza polskie rolnictwo!
Snake napisał/a:

Większość młodych ludzi po szkółce ma ten problem, że chce/musi kupić lokum gotowe lub do wybudowania przez kogoś. To kosztuje. Na wsi możesz co najwyżej od kogoś odkupić nieużywany budynek lub wybudować nowy. Kto na wsi buduje jak w mieście? Miastowi, którzy przenoszą się na wieś. Czyli biorą ekipę/firmę, która im dom zbuduje. To kosztuje więc na wsi ludzie budują się sami tzw. metodą gospodarczą. Z pomocą braci, wujków, ojców itp. Wtedy odpada spory koszt robocizny choć przecież oni wkładają w to ogrom swojej własnej pracy! W wielu miejscach ludzie nawet sami pustaki robią, mają formy i sobie zalewają. Tak więc ogólny koszt takiej budowy w żywej gotówce wychodzi dużo niższy niż "w mieście". Tylko trzeba umieć to zrobić, mieć rodzinę, która pomoże. A na koniec i tak się trafi na zawiść, że ciebie to stać na dom...?

zawiść??? a niech sobie mieszka, tyleże jeśli ktoś korzysta z tego, że robi, jako to określiłeś metodą gospodarską, czyli nie płaci podatków, to niech nie lamentuje, że państwo takie złe, że nie wspiera.
Sorry, ale jak przysłowiowy Kowalski ma swoją firmę, to państwo nie angażuje się, bo w danym roku jest klęska urodzaju - za dużo zamówień, a w następnym klęska nieurodzaju - za mało zamówień, że ma mieć zagwarantowany zbyt, nawet jeśli jest niekonkurencyjny wobec innych podmiotów rynkowych, itd
Jakoś nie wzrusza mnie los biednych, polskich rolników... i nie przeraża biadolenie o rzekomym niszczeniu rolnictwa, że oni są tą grupą bardziej nieszczęśliwą niż inne grupy zawodowe.

204

Odp: Niszcza polskie rolnictwo!

80 % produkcji sadowniczej idzie na przetwórstwo. Wy radzicie żeby sadownicy te setki tysięcy ton owoców wystawili przy drogach i kramikach na sprzedaż. Genialne w swej prostocie...
Autorka nie zwróciła się do was z apelem jej osobistego wsparcia, tym bardziej finansowego i utulenia w ciężkim losie. Zwróciła się żebyście byli świadomi tego co się dzieje na tym rynku z nadzieją zrozumienia, że wsparcie choćby moralne lokalnych, polskich wytwórców jest w interesie wszystkich. No ale przecież oni płacą KRUS, mieszkają w wielkich domach, wszystko im samo rośnie, a oni tylko se chodzą po polu i poganiają tanią siłę najemną bacikiem....

205

Odp: Niszcza polskie rolnictwo!
Averyl napisał/a:

a niech sobie mieszka, tyleże jeśli ktoś korzysta z tego, że robi, jako to określiłeś metodą gospodarską, czyli nie płaci podatków, to niech nie lamentuje, że państwo takie złe, że nie wspiera.

Możesz rozwinąć tą myśl? lol

206 Ostatnio edytowany przez Ewika99 (2018-08-03 14:40:48)

Odp: Niszcza polskie rolnictwo!
gojka102 napisał/a:

Dziś moja przyjaciólka powiedziała mi,że u jej mamy obrodziły bardzo maliny i nie bardzo  już wiedziały co z tym zrobić.Pojechały więc na skup i za dwie łubianki dostały 10 zeta.W każdej łubiance mieści się jakieś 2 kg.
Mama mojej przyjaciólki mówiła mi,że sąsiadka sprzedaje wiśnie na rynku-po 5 zeta z kilogram.W tym roku dobrze zarobiła bo owoców było sporo.
Przyjeżdżali też do niej ludzie na rwanie i sprzedawała im po cztery zeta.Byli zadowoleni,że mają ekologiczne owoce za takie pieniądze.

W lubiance miesci sie 3 kg. Wiec dostaly 1,5-1,6 za kg. Ile Ty musisz zaplacic w miescie za kilo malin? Widzisz ta przebitke cenowa? Wy mi tu nie musicie tlumaczyc,ze ludzie moga sprzedawac na targach, przy drogach, gieldach, bo to wszystko robia. Myslicie, ze ja tu wyszlam do Was z prosba, byscie mi podpowiedzialy, co mam zrobic ze swoim towarem?  Ludzie w ten sposob sprzedadza moze 1/10 swoich zbiorow albo i mniej. Reszte trzeba oddac na rynek hurtowy, a tu juz jest wyzysk. Bo 1,6 zl za kilo malin, ktore ludzie rwa w upale, to wybaczcie, ale jest tak smieszna cena, ze bije juz granice absurdu . W duzej mierze wlasnie chodzi o to, droga czekoladozfigami, by nie robic za te pieniadze, czyli strajkowac. Jesli przetwornie zobacza, ze ludzie pracuja za tak smieszne pieniadze, na drugi rok dadza jeszcze mniejsza cene. Wielu jednak nie ma wyjscia, bo tylko z tego zyje. I rwac musi. Przetwornie to wykorzystuja, a to sie nazywa wyzysk. Gdzie sprzedac taka ilosc owocow, skoro przetwornie w tym kraju sie zmawiaja i wszedzie daja jednakowo niska cene? Bez roznicy, czy sprzedam do Raucha, czy do PolOwocu- wszedzie mi zaproponuja ta sama cene. A owoce nie poczekaja na krzakach. I tak jak Snake pisal - wy nie musicie konkretnie mnie wpierac, czy tym bardziej pomagac mi finansowo,bo o to was raczej nie prosilam. Chodzi o nakreslenie wam problemu. Po gornictwie i stoczniach przyszla pora na rolnictwo. Kraj bez wlasnej gospodarki to nie kraj. To wasal zachodu.

207

Odp: Niszcza polskie rolnictwo!
Lady Siggy napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Dziś moja przyjaciólka powiedziała mi,że u jej mamy obrodziły bardzo maliny i nie bardzo  już wiedziały co z tym zrobić.Pojechały więc na skup i za dwie łubianki dostały 10 zeta.W każdej łubiance mieści się jakieś 2 kg.
Mama mojej przyjaciólki mówiła mi,że sąsiadka sprzedaje wiśnie na rynku-po 5 zeta z kilogram.W tym roku dobrze zarobiła bo owoców było sporo.
Przyjeżdżali też do niej ludzie na rwanie i sprzedawała im po cztery zeta.Byli zadowoleni,że mają ekologiczne owoce za takie pieniądze.

czekoladazfigami napisał/a:

Znajomych znajoma ogłosiła się na fb, że ma owoce. Przy większej ilości nawet do domu dowiezie.


Jest to pomysł na sprzedaż 15 ton? Bo mi się wydaje, że nie. Tym bardziej, że trzeba to jeszcze urwać i dopiero pojechać z tym na rynek.

Jeżeli chodzi o maliny, to na Lubelszczyźnie 1,60 zł malina na skupie, więc nie wiem w jakiej części Polski dostały 2,5, chyba na warmińsko-mazurskim.

A skąd wiesz o 15 tonach? Autorka gdzieś napisała?
Maliny sprzedawane własnie na Lubelszczyźnie,dokładnie wioska Krzemień,10 km od Janowa Lubelskiego.Jak sobie życzysz,zapytam gdzie mają skup smile

208

Odp: Niszcza polskie rolnictwo!
gojka102 napisał/a:
Lady Siggy napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Dziś moja przyjaciólka powiedziała mi,że u jej mamy obrodziły bardzo maliny i nie bardzo  już wiedziały co z tym zrobić.Pojechały więc na skup i za dwie łubianki dostały 10 zeta.W każdej łubiance mieści się jakieś 2 kg.
Mama mojej przyjaciólki mówiła mi,że sąsiadka sprzedaje wiśnie na rynku-po 5 zeta z kilogram.W tym roku dobrze zarobiła bo owoców było sporo.
Przyjeżdżali też do niej ludzie na rwanie i sprzedawała im po cztery zeta.Byli zadowoleni,że mają ekologiczne owoce za takie pieniądze.

czekoladazfigami napisał/a:

Znajomych znajoma ogłosiła się na fb, że ma owoce. Przy większej ilości nawet do domu dowiezie.


Jest to pomysł na sprzedaż 15 ton? Bo mi się wydaje, że nie. Tym bardziej, że trzeba to jeszcze urwać i dopiero pojechać z tym na rynek.

Jeżeli chodzi o maliny, to na Lubelszczyźnie 1,60 zł malina na skupie, więc nie wiem w jakiej części Polski dostały 2,5, chyba na warmińsko-mazurskim.

A skąd wiesz o 15 tonach? Autorka gdzieś napisała?
Maliny sprzedawane własnie na Lubelszczyźnie,dokładnie wioska Krzemień,10 km od Janowa Lubelskiego.Jak sobie życzysz,zapytam gdzie mają skup smile

Gojko, nie kompromituj sie. Albo czytaj ze zrozumieniem.

209 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2018-08-03 14:43:59)

Odp: Niszcza polskie rolnictwo!
Ewika99 napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Dziś moja przyjaciólka powiedziała mi,że u jej mamy obrodziły bardzo maliny i nie bardzo  już wiedziały co z tym zrobić.Pojechały więc na skup i za dwie łubianki dostały 10 zeta.W każdej łubiance mieści się jakieś 2 kg.
Mama mojej przyjaciólki mówiła mi,że sąsiadka sprzedaje wiśnie na rynku-po 5 zeta z kilogram.W tym roku dobrze zarobiła bo owoców było sporo.
Przyjeżdżali też do niej ludzie na rwanie i sprzedawała im po cztery zeta.Byli zadowoleni,że mają ekologiczne owoce za takie pieniądze.

W lubiance miesci sie 3 kg. Wiec dostaly 1,5-1,6 za kg. Ile Ty musisz zaplacic w miescie za kilo malin? Widzisz ta przebitke cenowa?

Chyba o innych łubiankach mówimy big_smile
Odkąd pamiętam w sezonie kupuję truskawki,jagody w łubiankach i zawsze jest tam UWAGA:DWA KILO smile
Za kilo malin moja mama płaciła wczoraj 3 zeta na rynku.
W lubelskiem.

210

Odp: Niszcza polskie rolnictwo!
Ewika99 napisał/a:
gojka102 napisał/a:
Lady Siggy napisał/a:



Jest to pomysł na sprzedaż 15 ton? Bo mi się wydaje, że nie. Tym bardziej, że trzeba to jeszcze urwać i dopiero pojechać z tym na rynek.

Jeżeli chodzi o maliny, to na Lubelszczyźnie 1,60 zł malina na skupie, więc nie wiem w jakiej części Polski dostały 2,5, chyba na warmińsko-mazurskim.

A skąd wiesz o 15 tonach? Autorka gdzieś napisała?
Maliny sprzedawane własnie na Lubelszczyźnie,dokładnie wioska Krzemień,10 km od Janowa Lubelskiego.Jak sobie życzysz,zapytam gdzie mają skup smile

Gojko, nie kompromituj sie. Albo czytaj ze zrozumieniem.

P.S. Przy okazji upewnij sie, ile kg malin jest w lubiance. No chyba ze skupy predko po wczorajszym protescie podniosly ceny, w co watpie. U nas ceny na razie nie ma, podawana jest zawsze na wieczor, gdy rolnik stoi juz z towarem w kolejce. I codziennie jest inna. I to tez nie jest zgodne z prawem, bo ludzie sprzedaja i nie wiedza, za ile.

211

Odp: Niszcza polskie rolnictwo!
Ewika99 napisał/a:
gojka102 napisał/a:
Lady Siggy napisał/a:



Jest to pomysł na sprzedaż 15 ton? Bo mi się wydaje, że nie. Tym bardziej, że trzeba to jeszcze urwać i dopiero pojechać z tym na rynek.

Jeżeli chodzi o maliny, to na Lubelszczyźnie 1,60 zł malina na skupie, więc nie wiem w jakiej części Polski dostały 2,5, chyba na warmińsko-mazurskim.

A skąd wiesz o 15 tonach? Autorka gdzieś napisała?
Maliny sprzedawane własnie na Lubelszczyźnie,dokładnie wioska Krzemień,10 km od Janowa Lubelskiego.Jak sobie życzysz,zapytam gdzie mają skup smile

Gojko, nie kompromituj sie. Albo czytaj ze zrozumieniem.

Tak,przyznaję,w pierwszym poście to napisałaś smile
Ale chyba wiśnie już opadły? Czy zbierałaś?

212

Odp: Niszcza polskie rolnictwo!
Snake napisał/a:
Averyl napisał/a:

Masz 25 lat i poważny dramat życiowy, bo nie możesz w ciągu 3 lat uzbierać kasy na dom!
Dla większość młodych ludzi własne M zabiera znaczenie więcej energii życiowej i kasy, zwłaszcza że człowiek tuż po szkółce nie dostaje w pracy kokosów i często nawet z kredytem nie jest w stanie myśleć o własnym kącie.
Skoro taką biedę klepiesz na wsi, to jakim cudem myślisz o tak dużej inwestycji finansowej? Masz maszyny rolnicze w swoim gospodarstwie?

Większość młodych ludzi po szkółce ma ten problem, że chce/musi kupić lokum gotowe lub do wybudowania przez kogoś. To kosztuje. Na wsi możesz co najwyżej od kogoś odkupić nieużywany budynek lub wybudować nowy. Kto na wsi buduje jak w mieście? Miastowi, którzy przenoszą się na wieś. Czyli biorą ekipę/firmę, która im dom zbuduje. To kosztuje więc na wsi ludzie budują się sami tzw. metodą gospodarczą. Z pomocą braci, wujków, ojców itp. Wtedy odpada spory koszt robocizny choć przecież oni wkładają w to ogrom swojej własnej pracy! W wielu miejscach ludzie nawet sami pustaki robią, mają formy i sobie zalewają. Tak więc ogólny koszt takiej budowy w żywej gotówce wychodzi dużo niższy niż "w mieście". Tylko trzeba umieć to zrobić, mieć rodzinę, która pomoże. A na koniec i tak się trafi na zawiść, że ciebie to stać na dom...?

Maz sam chce postawic mur, z pomoca znajomego.

213

Odp: Niszcza polskie rolnictwo!
Ewika99 napisał/a:
Ewika99 napisał/a:
gojka102 napisał/a:

A skąd wiesz o 15 tonach? Autorka gdzieś napisała?
Maliny sprzedawane własnie na Lubelszczyźnie,dokładnie wioska Krzemień,10 km od Janowa Lubelskiego.Jak sobie życzysz,zapytam gdzie mają skup smile

Gojko, nie kompromituj sie. Albo czytaj ze zrozumieniem.

P.S. Przy okazji upewnij sie, ile kg malin jest w lubiance. No chyba ze skupy predko po wczorajszym protescie podniosly ceny, w co watpie. U nas ceny na razie nie ma, podawana jest zawsze na wieczor, gdy rolnik stoi juz z towarem w kolejce. I codziennie jest inna. I to tez nie jest zgodne z prawem, bo ludzie sprzedaja i nie wiedza, za ile.

Wyczytałam,że w standardowej łubiance mieści się jakieś 2,5 kg malin,czasem mniej,Ale nigdy więcej.

214

Odp: Niszcza polskie rolnictwo!
gojka102 napisał/a:
Ewika99 napisał/a:
gojka102 napisał/a:

A skąd wiesz o 15 tonach? Autorka gdzieś napisała?
Maliny sprzedawane własnie na Lubelszczyźnie,dokładnie wioska Krzemień,10 km od Janowa Lubelskiego.Jak sobie życzysz,zapytam gdzie mają skup smile

Gojko, nie kompromituj sie. Albo czytaj ze zrozumieniem.

Tak,przyznaję,w pierwszym poście to napisałaś smile
Ale chyba wiśnie już opadły? Czy zbierałaś?

wisnie sobie wisza. Poparzone przez slonce i juz gnija na drzewach. Czy myslisz ,ze jak by spadly, to ja sobie je pozbieram i sprzedam po 90 gr/ kg. Nie. Nawet jesli by byla taka mozliwosc zbierac wisnie (chociaz pierwsze slysze o takim czyms), to dostalabym za nie max 35 gr/kg. Bo sie nie nadaja na klase pierwsza, do mrozenia.

215

Odp: Niszcza polskie rolnictwo!
gojka102 napisał/a:
Ewika99 napisał/a:
Ewika99 napisał/a:

Gojko, nie kompromituj sie. Albo czytaj ze zrozumieniem.

P.S. Przy okazji upewnij sie, ile kg malin jest w lubiance. No chyba ze skupy predko po wczorajszym protescie podniosly ceny, w co watpie. U nas ceny na razie nie ma, podawana jest zawsze na wieczor, gdy rolnik stoi juz z towarem w kolejce. I codziennie jest inna. I to tez nie jest zgodne z prawem, bo ludzie sprzedaja i nie wiedza, za ile.

Wyczytałam,że w standardowej łubiance mieści się jakieś 2,5 kg malin,czasem mniej,Ale nigdy więcej.

W standardowej. Czyli gdy nie masz calej lubianki. Ludzie natomiast normalnie rwa ponad standard, czyli lekko z czubkiem, a wiec jest 3 kg. Twoja znajoma zapewne rwala z czubkiem, wiec stad miala 10 zl za 2 lubianki. Ale to nie zmienia faktu, ze za kilo dostala 1,5-1,6 zl.

216

Odp: Niszcza polskie rolnictwo!
Ewika99 napisał/a:
Snake napisał/a:
Averyl napisał/a:

Masz 25 lat i poważny dramat życiowy, bo nie możesz w ciągu 3 lat uzbierać kasy na dom!
Dla większość młodych ludzi własne M zabiera znaczenie więcej energii życiowej i kasy, zwłaszcza że człowiek tuż po szkółce nie dostaje w pracy kokosów i często nawet z kredytem nie jest w stanie myśleć o własnym kącie.
Skoro taką biedę klepiesz na wsi, to jakim cudem myślisz o tak dużej inwestycji finansowej? Masz maszyny rolnicze w swoim gospodarstwie?

Większość młodych ludzi po szkółce ma ten problem, że chce/musi kupić lokum gotowe lub do wybudowania przez kogoś. To kosztuje. Na wsi możesz co najwyżej od kogoś odkupić nieużywany budynek lub wybudować nowy. Kto na wsi buduje jak w mieście? Miastowi, którzy przenoszą się na wieś. Czyli biorą ekipę/firmę, która im dom zbuduje. To kosztuje więc na wsi ludzie budują się sami tzw. metodą gospodarczą. Z pomocą braci, wujków, ojców itp. Wtedy odpada spory koszt robocizny choć przecież oni wkładają w to ogrom swojej własnej pracy! W wielu miejscach ludzie nawet sami pustaki robią, mają formy i sobie zalewają. Tak więc ogólny koszt takiej budowy w żywej gotówce wychodzi dużo niższy niż "w mieście". Tylko trzeba umieć to zrobić, mieć rodzinę, która pomoże. A na koniec i tak się trafi na zawiść, że ciebie to stać na dom...?

Maz sam chce postawic mur, z pomoca znajomego.

Wiecie moi drodzy,też jestem z lubelszczyzny i zupełnie nie wiem o czym piszecie.
Brat mego męża,jakieś 18 lat temu tak własnie stawiał dom: z pomocą rodziny.
Ale on wtedy zaczął pracować a żona nie pracowała.
Drugi brat męża stawiał dom jakies 8 lat temu.Przyjechała ekipa i w dwa tygodnie postawiła mu dom drewniany.Za robociznę zapłacił-uwaga-6 tysięcy.
Znam sporo ludzi budujących się na wsi i mających gospodarstwo.Nikt nie buduje samodzielnie.
Ewiko,skoro piszesz,że nie zawsze stać Was na zapłacenie KRUSu to z czego się utrzymujecie? Macie jakies stałe dochody?
Przecież masz rodzinę,dzieci...

217

Odp: Niszcza polskie rolnictwo!
Snake napisał/a:
Averyl napisał/a:

a niech sobie mieszka, tyleże jeśli ktoś korzysta z tego, że robi, jako to określiłeś metodą gospodarską, czyli nie płaci podatków, to niech nie lamentuje, że państwo takie złe, że nie wspiera.

Możesz rozwinąć tą myśl? lol

Snake ty chyba masz firmę, więc co ma ci tłumaczyć?

Pamiętasz tę historyjkę z rolnikiem Lidla, co to wywiózł Ukrainkę do parku? Obrotny rolnik miał 3 listy pracowników - tych legalnie zatrudnionych, tych trochę legalnie i tych, co ich formalnie nie ma, jak ta Ukrainka.
Wiesz, gdyby mój pracodawca nie płacił podatku to miałabym wypłatę o 20% wyższą, mogłabym zarejestrować się jako bezrobotna i byłabym ubezpieczona, może brałabym zasiłek, a w przypadku tzn pracodawcy nie miałabym miesięcznego wypowiedzenia, tylko po prostu nie pojawiłabym się w pracy - same korzyści lol

Rzeczy w tym, że jak zagwarantujesz rolnikom, że nie będą mieli konkurencji, że ich owoce będą skupowane nie za 90gr, tylko za 2 zł/kg to szybko okaże się, że znowu pracownik domaga się 80% tej kwoty, albo że ceny nawozów to 80% i że dalej rolnik klepie biedę i dokłada do interesu. To jest taka tęsknota za PRL, gdy państwo ustalało ceny skupu i wszystko regulowało. Idąc tym tropem proponuję zakazać zakupu zagranicznych aut, bo to niszczy nasz rodzimy rynek! Ja mam np. tureckie autko, a ta znana firma w Polsce ma tylko fabryczkę, gdzie produkuje  skrzynie biegów (przeżytek!) i silniki. W czym jest Polak gorszy od Turka? czemu mamy dawać zarabiać Turkom, Portugalczykom, Anglikom, Japońcom, i jeszcze innym. Na początku może będzie trudno, ale dzięki temu rozwiąże się problem zatłoczonych, zakorkowanych miast i zanieczyszczenia powietrza*.


*Dla niezorientowanych, to jest żart

218

Odp: Niszcza polskie rolnictwo!
Ewika99 napisał/a:
gojka102 napisał/a:
Ewika99 napisał/a:

Gojko, nie kompromituj sie. Albo czytaj ze zrozumieniem.

Tak,przyznaję,w pierwszym poście to napisałaś smile
Ale chyba wiśnie już opadły? Czy zbierałaś?

wisnie sobie wisza. Poparzone przez slonce i juz gnija na drzewach. Czy myslisz ,ze jak by spadly, to ja sobie je pozbieram i sprzedam po 90 gr/ kg. Nie. Nawet jesli by byla taka mozliwosc zbierac wisnie (chociaz pierwsze slysze o takim czyms), to dostalabym za nie max 35 gr/kg. Bo sie nie nadaja na klase pierwsza, do mrozenia.

Ewiko,ja znam naprawde sporo ludzi chętnych do zerwania wiśni i zapłacenia Ci za nie.Dlaczego nigdzie się nie ogłosiłaś? Ile byś sobie życzyła za kilo?
Ja chętnie się piszę na przyszły rok smile

219

Odp: Niszcza polskie rolnictwo!
gojka102 napisał/a:
Ewika99 napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Tak,przyznaję,w pierwszym poście to napisałaś smile
Ale chyba wiśnie już opadły? Czy zbierałaś?

wisnie sobie wisza. Poparzone przez slonce i juz gnija na drzewach. Czy myslisz ,ze jak by spadly, to ja sobie je pozbieram i sprzedam po 90 gr/ kg. Nie. Nawet jesli by byla taka mozliwosc zbierac wisnie (chociaz pierwsze slysze o takim czyms), to dostalabym za nie max 35 gr/kg. Bo sie nie nadaja na klase pierwsza, do mrozenia.

Ewiko,ja znam naprawde sporo ludzi chętnych do zerwania wiśni i zapłacenia Ci za nie.Dlaczego nigdzie się nie ogłosiłaś? Ile byś sobie życzyła za kilo?
Ja chętnie się piszę na przyszły rok smile

Gojko, znowu nie czytalas ze zrozumieniem wczesniejszych postow. smile

220

Odp: Niszcza polskie rolnictwo!

businessinsider.com.pl

Ok. 2 zł za kg malin i ok. 1,5 zł/kg wiśni – tyle rolnicy dostają za dostarczone do przetwórstwa owoce. Tegoroczne plony, choć lepsze niż w ubiegłym roku, nie pozwolą im na uzyskanie godziwego zarobku.

– Sytuacja z cenami skupu owoców miękkich jest tragiczna. Przetwórstwo w tym roku płaci dużo mniej niż w poprzednim – poinformowała Bożena Nosecka z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. Wytłumaczyła przy tym, że w 2017 roku, ze względu na słabe zbiory, ceny były rekordowe.

221 Ostatnio edytowany przez Averyl (2018-08-03 15:04:44)

Odp: Niszcza polskie rolnictwo!
gojka102 napisał/a:

Za kilo malin moja mama płaciła wczoraj 3 zeta na rynku.

a dostała paragon z VAT? Jaka jest stawka na malinki?

Wychodzi na to, że ja jestem pokrzywdzona, bo W-wie 6 zeta płaci się za mały pojemniczek, tam chyba jest 250 g (i dzisiaj kupując pomidory dostałam paragon).

222 Ostatnio edytowany przez Ewika99 (2018-08-03 15:09:07)

Odp: Niszcza polskie rolnictwo!
santapietruszka napisał/a:

businessinsider.com.pl

Ok. 2 zł za kg malin i ok. 1,5 zł/kg wiśni – tyle rolnicy dostają za dostarczone do przetwórstwa owoce. Tegoroczne plony, choć lepsze niż w ubiegłym roku, nie pozwolą im na uzyskanie godziwego zarobku.

– Sytuacja z cenami skupu owoców miękkich jest tragiczna. Przetwórstwo w tym roku płaci dużo mniej niż w poprzednim – poinformowała Bożena Nosecka z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. Wytłumaczyła przy tym, że w 2017 roku, ze względu na słabe zbiory, ceny były rekordowe.

No zgadza sie. Z takimi cenami skupy startowaly. Ta cena utrzymywala sie u nas przez 3 dni, w lipcu i spadla, gdy ludzie na dobre rozpoczeli zzbiory. W takich przypadkach "eksperci" zawsze podaja najwyzsza cene. Tylko ze jak przychodzi do zbiorow, to cene zanizaja. Poza tym pani tak ladnie uogolnila...: "Okolo..."

223

Odp: Niszcza polskie rolnictwo!

Averyl, czy mialas na mysli ta Ukrainke, ktora doatala wylewu?

224 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2018-08-03 15:23:18)

Odp: Niszcza polskie rolnictwo!
Ewika99 napisał/a:
gojka102 napisał/a:
Ewika99 napisał/a:

wisnie sobie wisza. Poparzone przez slonce i juz gnija na drzewach. Czy myslisz ,ze jak by spadly, to ja sobie je pozbieram i sprzedam po 90 gr/ kg. Nie. Nawet jesli by byla taka mozliwosc zbierac wisnie (chociaz pierwsze slysze o takim czyms), to dostalabym za nie max 35 gr/kg. Bo sie nie nadaja na klase pierwsza, do mrozenia.

Ewiko,ja znam naprawde sporo ludzi chętnych do zerwania wiśni i zapłacenia Ci za nie.Dlaczego nigdzie się nie ogłosiłaś? Ile byś sobie życzyła za kilo?
Ja chętnie się piszę na przyszły rok smile

Gojko, znowu nie czytalas ze zrozumieniem wczesniejszych postow. smile

Aha,no tak,gdzieś napisałaś,że nie chodzi Ci o to by ludzie do Ciebie przyjeżdżali po wiśnie.No to przepraszam.
Myślałam,że piszesz tu posta bo chcesz żeby Ci pomóc.Ale widzę,że nie o to chodzi.Ok.
Masz wiśnie ususzone na drzewach lub ziemi. Ok.

225

Odp: Niszcza polskie rolnictwo!
Averyl napisał/a:
Snake napisał/a:
Averyl napisał/a:

a niech sobie mieszka, tyleże jeśli ktoś korzysta z tego, że robi, jako to określiłeś metodą gospodarską, czyli nie płaci podatków, to niech nie lamentuje, że państwo takie złe, że nie wspiera.

Możesz rozwinąć tą myśl? lol

Snake ty chyba masz firmę, więc co ma ci tłumaczyć?

Pamiętasz tę historyjkę z rolnikiem Lidla, co to wywiózł Ukrainkę do parku? Obrotny rolnik miał 3 listy pracowników - tych legalnie zatrudnionych, tych trochę legalnie i tych, co ich formalnie nie ma, jak ta Ukrainka.
Wiesz, gdyby mój pracodawca nie płacił podatku to miałabym wypłatę o 20% wyższą, mogłabym zarejestrować się jako bezrobotna i byłabym ubezpieczona, może brałabym zasiłek, a w przypadku tzn pracodawcy nie miałabym miesięcznego wypowiedzenia, tylko po prostu nie pojawiłabym się w pracy - same korzyści lol

Rzeczy w tym, że jak zagwarantujesz rolnikom, że nie będą mieli konkurencji, że ich owoce będą skupowane nie za 90gr, tylko za 2 zł/kg to szybko okaże się, że znowu pracownik domaga się 80% tej kwoty, albo że ceny nawozów to 80% i że dalej rolnik klepie biedę i dokłada do interesu. To jest taka tęsknota za PRL, gdy państwo ustalało ceny skupu i wszystko regulowało. Idąc tym tropem proponuję zakazać zakupu zagranicznych aut, bo to niszczy nasz rodzimy rynek! Ja mam np. tureckie autko, a ta znana firma w Polsce ma tylko fabryczkę, gdzie produkuje  skrzynie biegów (przeżytek!) i silniki. W czym jest Polak gorszy od Turka? czemu mamy dawać zarabiać Turkom, Portugalczykom, Anglikom, Japońcom, i jeszcze innym. Na początku może będzie trudno, ale dzięki temu rozwiąże się problem zatłoczonych, zakorkowanych miast i zanieczyszczenia powietrza*.


*Dla niezorientowanych, to jest żart

No właśnie wytłumacz dokładnie to wytłuszczone. Czy jak sobie sam pomaluję mieszkanie, a nie wezmę do tego firmę co mi wystawi rachunek, to unikam podatków?

226

Odp: Niszcza polskie rolnictwo!
Ewika99 napisał/a:

Przetwornie to wykorzystuja, a to sie nazywa wyzysk. Gdzie sprzedac taka ilosc owocow, skoro przetwornie w tym kraju sie zmawiaja i wszedzie daja jednakowo niska cene?

Ewiko, ja Wam się wcale nie dziwię, że czujecie się źle ze świadomością, że Wasza praca nie jest godziwie opłacana, w końcu każdy pracuje po to, aby mieć za co żyć i żyć godnie, a praca na roli jest trudna. Tym niemniej nigdzie nie jest łatwo i wszędzie jednym żyje się dobrze, innym gorzej. W mieście też ludzie są wyzyskiwani pracując na śmieciowych umowach czy za najniższą krajową.

Ja sama mam taką mentalność, że jeśli mam do wyboru nasze, polskie, albo obce, to zawsze wezmę nasze - pod warunkiem, że jakość i cena mnie zadowala. Tak jest z żywością, chemią gospodarczą, sprzętem AGD i właściwie chyba ze wszystkim.

Snake napisał/a:

No właśnie wytłumacz dokładnie to wytłuszczone. Czy jak sobie sam pomaluję mieszkanie, a nie wezmę do tego firmę co mi wystawi rachunek, to unikam podatków?

Na moje oko Averyl chodzi o to, że żeby zapłacić podatek, to najpierw trzeba wykazać dochód, więc się go na wszelkie sposoby ukrywa.

227

Odp: Niszcza polskie rolnictwo!

Ewika piszesz o cenie 90 gr.i 70 gr. dla pracownika.A ja pamiętam czasy ,może to był 2013-2014.Wtedy wiśnie w skupie były 2,80 -3 zł.Pracownikowi 50 gr.
Oczywiście takiemu który przyszedł i zasuwał bez umowy.
A tu ups.nikt nie chce za 70 gr .zrywać.
Na upale ,cały dzień,i jeszcze z tekstem że za wolno pracuje.
Co bardziej obrotni wyjechali do niemca albo holendra za znacznie większą stawkę.
Reszta bierze 500 plus i ma w deepie.
A ta pozostała grupa co została. może sobie wybierać prace dorywcze.
Tak że przykro ale takie życie.Możecie iść z mężem do pracy,dwie najniższe krajowe z dodatkami i jest ponad 3 tys. na miesiąc.
Cięcie drzewek?U nas płacą 120 zł za dniówkę.W trójkę przeżyjecie za takie dniówki cały zimowe miesiące.
Na wsi nie ma mieszkań do wynajęcia ale są stare domy do kupienia.Za grosze,zrobić remont.Niektórzy nawet stare obory przerabiają na mieszkania.
Tyle że nie od razu masz salon i sypialnię.Jeśli kogoś nie stać nie buduje domu od podstaw.Bo to kosztuje,a w starym można zrobić 2-3
Z pomieszczenia.Byle na swoim.
Z pięciu h.trudno wyżyć?
Niech jedno z was idzie do stałej pracy.
Ze wsi też można dojechać.
Do baru,sklepu,na produkcję.
Albo iść zarobić do rolnika którego stać na wynajęcie pracownika za godziwą stawkę.
I mnie szczerze mówiąc lata czy pójdę do polaka czy niemca.
I żeby nie było jestem ze wsi.Moi dziadkowie byli rolnikami,rodzice pracowali i dorabiali na 2 h.
A ziemię można sprzedać albo wydzierżawić.Wiele osób tak robi i ma się dobrze.
I jestem spod Sandomierza .Nieraz stałam na giełdzie żeby sprzedać 100 kg.ogórków czy cebuli w detalu.
Albo maliny.I sama to zrywałam.
I nie płakałam że tanio.
Ludzie mieszkają na wsi ,mają swoje działki ,ekologiczne warzywa ,pomidory,maliny i wiśnie.Trochę pracy i nie trzeba się zastanawiaćod kogo to i czy pryskane.
Każdy radzi sobie jak może.
Uważasz że ktoś taki pójdzie protestować w obronie rolników.
Zamiast siedzieć na forum wymyśl jakiś sposób żeby zarobić.
I nie piszę tego złośliwie.Masz chyba ok.30 lat.Ile osób w twoim wieku nie dostało na starcie nawet tych 5 h.Tyrają za marne grosze i spłacają kredyt do sześdziesiątki.

228

Odp: Niszcza polskie rolnictwo!
Snake napisał/a:

No właśnie wytłumacz dokładnie to wytłuszczone. Czy jak sobie sam pomaluję mieszkanie, a nie wezmę do tego firmę co mi wystawi rachunek, to unikam podatków?

Snake - jesteś inteligentnym facetem, nie rozmawiaj ze mną tak. Nie mam nic przeciwko temu, by ludzie sobie dorabiali, niech sobie buduje gospodarczym sposobem, ale też niech nie udają takiej biedy, niech nie lamentują tak, to nie jest grupa społeczna, która doznaje specjalnej krzywdy.
To o czym napisałam, to nie jest odosobniony przypadek. Moi rodzice mają domek na wsi, czas jakiś temu wymieniali okna - właściciel prowadzi jednoosobową działalność,  a przyjechało kilku chłopaków do wymiany tych okien. To byli jego pracownicy, synowie, wolontariusze? W tej wsi prawie wszyscy są bezrobotni, albo klepiący biedę rolnicy, a nawet jeśli prowadzą działalność gospodarczą - to jeszcze dokładają do interesu big_smile.

229

Odp: Niszcza polskie rolnictwo!
niki71 napisał/a:

Ewika piszesz o cenie 90 gr.i 70 gr. dla pracownika.A ja pamiętam czasy ,może to był 2013-2014.Wtedy wiśnie w skupie były 2,80 -3 zł.Pracownikowi 50 gr.
Oczywiście takiemu który przyszedł i zasuwał bez umowy.
A tu ups.nikt nie chce za 70 gr .zrywać.
Na upale ,cały dzień,i jeszcze z tekstem że za wolno pracuje.
Co bardziej obrotni wyjechali do niemca albo holendra za znacznie większą stawkę.
Reszta bierze 500 plus i ma w deepie.
A ta pozostała grupa co została. może sobie wybierać prace dorywcze.
Tak że przykro ale takie życie.Możecie iść z mężem do pracy,dwie najniższe krajowe z dodatkami i jest ponad 3 tys. na miesiąc.
Cięcie drzewek?U nas płacą 120 zł za dniówkę.W trójkę przeżyjecie za takie dniówki cały zimowe miesiące.
Na wsi nie ma mieszkań do wynajęcia ale są stare domy do kupienia.Za grosze,zrobić remont.Niektórzy nawet stare obory przerabiają na mieszkania.
Tyle że nie od razu masz salon i sypialnię.Jeśli kogoś nie stać nie buduje domu od podstaw.Bo to kosztuje,a w starym można zrobić 2-3
Z pomieszczenia.Byle na swoim.
Z pięciu h.trudno wyżyć?
Niech jedno z was idzie do stałej pracy.
Ze wsi też można dojechać.
Do baru,sklepu,na produkcję.
Albo iść zarobić do rolnika którego stać na wynajęcie pracownika za godziwą stawkę.
I mnie szczerze mówiąc lata czy pójdę do polaka czy niemca.
I żeby nie było jestem ze wsi.Moi dziadkowie byli rolnikami,rodzice pracowali i dorabiali na 2 h.
A ziemię można sprzedać albo wydzierżawić.Wiele osób tak robi i ma się dobrze.
I jestem spod Sandomierza .Nieraz stałam na giełdzie żeby sprzedać 100 kg.ogórków czy cebuli w detalu.
Albo maliny.I sama to zrywałam.
I nie płakałam że tanio.
Ludzie mieszkają na wsi ,mają swoje działki ,ekologiczne warzywa ,pomidory,maliny i wiśnie.Trochę pracy i nie trzeba się zastanawiaćod kogo to i czy pryskane.
Każdy radzi sobie jak może.
Uważasz że ktoś taki pójdzie protestować w obronie rolników.
Zamiast siedzieć na forum wymyśl jakiś sposób żeby zarobić.
I nie piszę tego złośliwie.Masz chyba ok.30 lat.Ile osób w twoim wieku nie dostało starcie nawet tych 5 h.Tyrają za marne grosze i spłacają kredyt do sześdziesiątki.


Niki, czytaj to, co napisalam. Piszesz, jakbym sidziala na tylku i nic nie robila. Wyraznie pisalam, ze moj maz pracuje - wlasnie tnie drzewka u wiekszych rolnikow. Ja, ze wzgledu na dziecko, musialam ograniczyc swoje wyjazdy za granice. W tamtym roku musialam calkowicie odpuscic jakakolwiek prace ze wzgledu na pierwszy rok przedszkola syna, ktory wlasciwie spedzilismy w przychodniach i szpitalach. Nie ide do stalej pracy, poki dzieciak nie przestanie mi chorowac. A nie mam go z kim zostawic, gdy maz w zime tnie sady.
Rok 2013 pamietam bardzo dobrze i faktycznie takie stawki byly, ale nie przypominam sobie, by ktokolwiek u nas placil 50 gr pracownikowi. 70 gr to jest normalna stawka od kilograma. Dobry rwacz jest przy takiej cenie w stanie zarobic 150 zl na dzien. Tyle placilismy, dopoki cena nie dobila 70 gr za wisnie od kg. Jaki by byl wtedy sens rwac? Caly dochod wzialby pracownik. Jeszcze raz napisze: sprzedawac 100 kg owocow na gieldzie to sobie mozna, gdy sie ma kilka arow ziemi i kilkanascie drzewek. Albo ewentualnie, gdy sie chc e dorobic do pensji. Wtedy jest sens. My mamy okolo tysiaca drzew z wisniami, niektore mlode,  ale na tych najstarszych jest okolo 30-50 kg wisni na jednym drzewku. Jak chcesz to oberwac i puscic wszystko na rynku? Nawet jesli uda ci sie w ten sposob sprzedac tone, reszte musialabys i tak sprzedac do skupu. Pod warunkiem ze ci sie oplaci rwac. Nie placze nad swoim losem, bo dam sobie rade, ale pisze o innych rolnikach. Ceny podalam, jakie ja otrzymuje z tego wzgledu, ze oyrzymuja je takze inni rolnicy, a ktorych sytuacja jest o wiele gorsza..Problem nie dotyczy konkretnie mnie. Przede wszystkim chcialam zwrocic uwage na to jak jestescie oszukiwani wy jako konsumenci i my jako rolnicy, a wy mi tu wyjechalyscie z cala litania, waszym zdaniem, swietnych pomyslow na sprzedaz owocow. Ja doskonale wiem o takich mozliwosciach, ale wy nie chcecie tego zrozumiec, ze takich ilosci owocow nie da sie sprzedac w ten sposob, jedynie poprzez skup. I tak, moje owoce zostana na drzewach, bo nie mam zamiaru dorabiac zlodziei. Koniecznie checks pozostac gluche i nieswiadome przyczyn, z powodu ktorych rolnicy ruszyli na Warszawe, a niskie ceny, wrecz dumpingowe, sa jednym z kilku powodow.

230

Odp: Niszcza polskie rolnictwo!
Averyl napisał/a:
Snake napisał/a:

No właśnie wytłumacz dokładnie to wytłuszczone. Czy jak sobie sam pomaluję mieszkanie, a nie wezmę do tego firmę co mi wystawi rachunek, to unikam podatków?

Snake - jesteś inteligentnym facetem, nie rozmawiaj ze mną tak.

A jak? Poprosiłem żebyś myśl, którą wklejam jeszcze raz poniżej rozwinęła, bo jej nie rozumiem. Chyba, że naprawdę miałaś na myśli to co wprost wynika z tego tekstu, że budowa domu systemem gospodarczym jest unikaniem płacenia podatków? Budowa systemem gospodarczym polega na tym, że budowa nie jest prowadzona po pierwsze przez jednego, generalnego wykonawcę. Po drugie, część lub większość prac budowlanych inwestor wykonuje sam. Dlatego pytam - czy to jest unikanie podatków? Czy służby skarbowe powinny zacząć ścigać wszystkich budujących, remontujących systemem gospodarczym? Nie rozwadniaj tego włączaniem jakichś historii o zatrudnianiu na czarno, bo to nie ma nic do istoty budowania systemem gospodarczym. Zresztą ja też budowałem dom systemem gospodarczym, czyli sam sobie byłem inwestorem i generalnym wykonawcą. Wynajmowałem różne ekipy, których szefowie wystawiali mi jakieś faktury. Nigdy nie pytałem na jakiej zasadzie pracowali zatrudniani przez nich pracownicy, bo to po prostu nie moja rzecz.

Averyl napisał/a:

a niech sobie mieszka, tyleże jeśli ktoś korzysta z tego, że robi, jako to określiłeś metodą gospodarską, czyli nie płaci podatków, to niech nie lamentuje, że państwo takie złe, że nie wspiera.

Odnośnie pojawiających się uwag, że biedna młodzież z miast musi sobie sama ciężko zapracować na swoje mieszkania, bez żadnego wsparcia brać i spłacać kredyty, to jest to oczywista nieprawda. Stare programy wsparcia zakupu mieszkań i budowy jak możliwość zwrotu vat, ulga odsetkowa były niczym innym jak rządowym wsparciem dla budujących i kupujących mieszkania. W ramach wsparcia państwo pozwalało pomniejszać pulę naszych wspólnych podatków. Być może kosztem służby zdrowia albo szkolnictwa? Następne programy jak Rodzina na swoim i Mieszkanie dla Młodych były bezpośrednim dofinansowaniem tych biednych, młodych na dorobku z kieszeni wszystkich podatników, w tym rolników. Tak, tak o dziwo rolnicy też podatki płacą. Każdy młody człowieczek z warszawskiego Mordoru, który w ramach MdM kupił mieszkanie jakąś część dofinansowania dostał również od wiecznie niezadowolonych chamów ze wsi.

Teraz jakoś modne w Polsce stało się powoływanie na Konstytucję. Jaka to ona jest super, jaka mądra i jak dobrze pomyślana i gwarantuje nam Polakom życie w szczęściu, dobrobycie i spokoju. Niektórzy to już nawet wprost się odwołują do Konstytucji, że ma ona prymat nad wszystkim innym. To ja proszę zadam cytat wprost z Konstytucji RP:

Art. 8.
Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej.

Przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej.

Art. 23.
Podstawą ustroju rolnego państwa jest gospodarstwo rodzinne. Zasada ta nie narusza postanowień art. 21 i art. 22

Art. 76.
Władze publiczne chronią konsumentów, użytkowników i najemców przed działaniami zagrażającymi ich zdrowiu, prywatności i bezpieczeństwu oraz przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi. Zakres tej ochrony określa ustawa

Podstawą ustroju rolnego państwa jest gospodarstwo rodzinne....hmmm, czemu twórcy Konstytucji postanowili wpisać taki artykuł? Może uważali, że taka forma rolnictwa stanowi szczególną wartość i to taką, której należy się ochrona i wsparcie państwa polskiego?

231

Odp: Niszcza polskie rolnictwo!
gojka102 napisał/a:
Ewika99 napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Ewiko,ja znam naprawde sporo ludzi chętnych do zerwania wiśni i zapłacenia Ci za nie.Dlaczego nigdzie się nie ogłosiłaś? Ile byś sobie życzyła za kilo?
Ja chętnie się piszę na przyszły rok smile

Gojko, znowu nie czytalas ze zrozumieniem wczesniejszych postow. smile

Aha,no tak,gdzieś napisałaś,że nie chodzi Ci o to by ludzie do Ciebie przyjeżdżali po wiśnie.No to przepraszam.
Myślałam,że piszesz tu posta bo chcesz żeby Ci pomóc.Ale widzę,że nie o to chodzi.Ok.
Masz wiśnie ususzone na drzewach lub ziemi. Ok.


Specjalnie udajesz, czy naprawde nie potrafisz czytac? Pisalam, ze oglaszalam w internecie, ze chetnie sprzedam wisnie, jesli ktos sobie sam nazbiera za okolo 1,5-2zl/kg. Za to nie przypominam sobie, bym pisala, ze nie chce, by ludzie przyjezdzali do mnie po wisnie. Moja wypowiedz tyczyla sie bodajze Averyl, ktora stwierdzila, ze nie bedzie tracila czasu i paliwa, by kupic kilogram wisni troche taniej. Co w sytuacji, gdy ktos mieszka na drugim koncu Polski jest oczywiste i nieoplacalne faktycznie. Wiec przestan mi tu wciskac na sile cos, czego NI E napisalam.

232 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2018-08-03 17:19:38)

Odp: Niszcza polskie rolnictwo!
Ewika99 napisał/a:
gojka102 napisał/a:
Ewika99 napisał/a:

Gojko, znowu nie czytalas ze zrozumieniem wczesniejszych postow. smile

Aha,no tak,gdzieś napisałaś,że nie chodzi Ci o to by ludzie do Ciebie przyjeżdżali po wiśnie.No to przepraszam.
Myślałam,że piszesz tu posta bo chcesz żeby Ci pomóc.Ale widzę,że nie o to chodzi.Ok.
Masz wiśnie ususzone na drzewach lub ziemi. Ok.


Specjalnie udajesz, czy naprawde nie potrafisz czytac? Pisalam, ze oglaszalam w internecie, ze chetnie sprzedam wisnie, jesli ktos sobie sam nazbiera za okolo 1,5-2zl/kg. Za to nie przypominam sobie, bym pisala, ze nie chce, by ludzie przyjezdzali do mnie po wisnie. Moja wypowiedz tyczyla sie bodajze Averyl, ktora stwierdzila, ze nie bedzie tracila czasu i paliwa, by kupic kilogram wisni troche taniej. Co w sytuacji, gdy ktos mieszka na drugim koncu Polski jest oczywiste i nieoplacalne faktycznie. Wiec przestan mi tu wciskac na sile cos, czego NI E napisalam.

Ja grzecznie pytam.Ty każesz mi przeczytać raz jeszcze wszystkie Twoje posty w temacie.Dobrnęlam do tego,w którym piszesz,nie pamiętam komu,że nie każesz mu przyjeżdżać do siebie po wiśnie.
Ja akurat mieszkam blisko.
Wystarczyło napisać po prostu bo nie wiem,która Twoja wypowiedź jest odpowiedzią na moje pytanie.
Ogłaszałaś i NIKT nie przyjechał?

233

Odp: Niszcza polskie rolnictwo!

Gojko, popatrz, jak zaatakowano mnie w tym watku. Tak jakbym prosila kogos o wsparcie finansowe, bo jam rolniczka i mnie sie.nalezy. Tymczasem ja.nie prosilam o to, byscie.mi.zbyt na.moje.owoce.znalezli. O wisniach pisalam tylko po to, byscie.uswiadomili sobie, ze w Polsce obecnie ma miejsce wyzysk, bo skupowanie owocow po cenach dumpingowanych to nic innego jak wyzysk. Poza tym niskie ceny skupu sa prawie kazdego sezonu, nie liczac roku takiego jak poprzedni, gdy wszystko wymarznie. Uwazam zatem, ze sa wazniejsze zle rzeczy, ktore sie dzieja w naszym rolnictwie, a ktore w tym temacie wyluszczylam. Niestety, spotkalam sie w tej sprawie z zerowym odzewem, za to kazdy chetnie mi wyliczyl dochod i dotacje.
Nie, nikt nie przyjechal, bo mieszkam w zaglebiu sadowniczym, na wsi, gdzie kazdy w blizszej i dalszej okolicy produkuje owoce, a ludziom z miasta ( przyklad Averyl) nie oplaca ksie jechac po wisnie do rolnika bezposrednio, bo szkoda im czasu i pieniedzy, by kupic troche taniej. Sama wiec widzisz, ze latwo sie rzuca sloganami, a w praktyce nie jest to juz takie proste.

234

Odp: Niszcza polskie rolnictwo!
Ewika99 napisał/a:

ludziom z miasta ( przyklad Averyl) nie oplaca ksie jechac po wisnie do rolnika bezposrednio, bo szkoda im czasu i pieniedzy, by kupic troche taniej. Sama wiec widzisz, ze latwo sie rzuca sloganami, a w praktyce nie jest to juz takie proste.

No, ale niestety taka jest prawda, Ewiko, z tym się trzeba pogodzić, nie zawsze wszystko się opłaca i chyba to rozumiesz. Ja też bym nie pojechała po kilo wiśni ileś tam kilometrów, bo i po co? To co Ty jesteś w stanie zaoferować w obniżce ceny, to spalę na paliwo i dodatkowo stracę czas, nie czarujmy się. Tu nie ma o co strzelać fochów, serio. Natomiast Gojka zaproponowała Ci, że chętnie w przyszłym roku się z Tobą umówi na zrywanie w zamian za niższą cenę - i co Ty na to?

235 Ostatnio edytowany przez Ewika99 (2018-08-03 21:43:33)

Odp: Niszcza polskie rolnictwo!

Alez ja sie wcale nie obrazam. Doskonale rozumiem, ze sie nie oplaci ludziom z miasta jechac tyle km. Przeciez o tym pisze caly czas - ze w ten sposob mozna sprzedac niewielka czesc plonow, reszte trzeba sprzedac na skup albo bezposrednio do przetworni, ktore z kolei oferuja ponizajaco niskie ceny, bo doskonale wiedza, ze rolnik nigdzie indziej nie sprzeda  takich ilosci owocow.
Bardzo chetnie sprzedam Gojce wisnie. Moge jej sprzedac nawet w tym roku, poki jeszcze wisza na drzewach I nie wszystkie jeszcze zgnily. Moglaby ze soba przywiezc znajomych, dla wszystkich starczy. A kto wie, moze bysmy i kawe wypily?

236

Odp: Niszcza polskie rolnictwo!
Ewika99 napisał/a:

Cardio chetnie sprzedam Gojce wisnie. Moge jej sprzedac nawet w tym roku, poki jeszcze wisza na drzewach I nie wszystkie jeszcze zgnily. Moglaby ze soba przywiezc znajomych, dla assisting starczy. A kto wie, moze bysmy i kawe wypily?

Gojka? I jak tam? smile

237

Odp: Niszcza polskie rolnictwo!

Najpierw pozwolę sobie na małe wtrącenie smile.
Do wiśni mam ogromny sentyment, bo moi dziadkowie mieli wiśniowy sad. To było lata temu, dziś już oboje nie żyją, ale pamiętam zbiory, nawet my, dzieci, spędzając na wsi wakacje, też pomagaliśmy - całe skrzynki pysznych, dojrzałych wiśni, które co rano dziadek albo zawoził wozem konnym do skupu, albo na targowisko. Ile razy sprzedawał je na bazarku, tyle razy cieszył się na tę myśl, a wracał szczęśliwy, kiedy na przykład ktoś od razu wziął całość. I z taką niekłamaną radością, błyskiem w oku opowiadał, że już prawie bez wspomagania się wagą potrafi nasypać do torebki kilogram czy dwa, że klienci do niego wracają, że twierdzą, że to pyszna odmiana.
Wiśnie stanowiły tylko część dochodu, bo oprócz tego dziadek siał zboże, hodował owce, miał pasieki. Mieli też z babcią ogródek warzywny, kilka różnych drzew owocowych, zawsze było kilka krów, świnek, koń, jakieś kury, kaczki, ale to już na własny użytek.

Dążę do tego, że niegdyś większość gospodarstw rolnych funkcjonowała na zasadzie różnorodności, dzięki czemu rolnicy z jednej strony byli samowystarczalni, bo żywności w zasadzie nie kupowali, a z drugiej jeśli któregoś roku nie było urodzaju na przykład na zboże, to mieli dochód z owoców, warzyw czy hodowanych zwierząt - to już zależy na co się alternatywnie nastawiali. Specjalizacja sprawdza się, jeśli jest na dany towar dobra koniunktura, ale rynek jest zmienny, pojawiają się wahania, a to podnosi ryzyko.

Jeden z moich kuzynów jakieś kilkanaście lat temu nastawił się na uprawę czarnych porzeczek, bo ceny w skupach były bardzo wysokie, ale minęło kilka lat i to się skończyło, plantacji od razu nie zlikwidował, bo miał też sporą uprawę rzepaku, bodajże żyta i buraków, więc go to załamanie rynku porzeczek nie położyło.

Wiem, Ewiko, że wspominałaś, że zmiana jest dla Was trudna, ale może jednak warto wziąć pod uwagę, żeby nie nastawiać się na same owoce, jakiekolwiek by one nie były, ale część pola przeznaczyć na zupełnie inną produkcję? Chodzi mi o to, żeby nie zamieniać malin na poziomki, a jabłek na orzechy, ale aby obok sadownictwa pójść też w inną dziedzinę rolnictwa - hodowlę, produkcję warzyw czy coś jeszcze innego, co będzie produktem ziemi, ale będzie mogło stanowić alternatywę dla dochodu z sadu.

Ja akurat jestem za tym, że jeśli jakiejś grupie społecznej dzieje się źle, a przy tym trudno doszukiwać się w tym ich własnej winy, to państwo powinno dać wsparcie, przy czym to musi odbywać się na rozsądnych zasadach i tylko na okres przejściowy. Być może wynika to z faktu, że z racji miejsca zamieszkania i pochodzenia bliska jest mi inna działka, na którą większość społeczeństwa ma z górki, czyli górnictwo. Wokół tej branży narosło mnóstwo mitów, a mity mają to do siebie, że niekoniecznie pokrywają się z rzeczywistością. I choć w pewnym okresie mnóstwo było słychać mocnych i donośnych głosów, że pracownicy kopalń powinni z nich odchodzić, przekwalifikować się, zmienić branżę, wyjechać gdzieś za chlebem, to to niestety tak nie działa. Tutaj widzę sporo analogii, choć mimo wszystko również więcej możliwości.

238

Odp: Niszcza polskie rolnictwo!

Ewiko,nigdzie nie napisałam że siedzicie i nic nie robicie.Mieszkam blisko twojego województwa.Nie znam tu nikogo kto utrzymywał by się tylko z pięciu h.
Zawsze w takim przypadku jedna osoba pracuje gdzieś na etat.
W moim poprzednim miejscu pracy wiele osób miało 3-5 h .Traktowali to jako dorobienie do pensji..
Moi dziadkowie w latach powojennych mieli coś ok.4 h.Z tego utrzymywali siebie,dwoje dzieci .Wybudowali też dom w którym teraz mieszkam.

Teraz się po prostu tak nie da.
Wiele osób zarabia najniższą krajową.
Kto pójdzie protestować w ich obronie?
Nikogo to nie obchodzi.

239

Odp: Niszcza polskie rolnictwo!

Olinko, masz zupelna racje, ze kiedys wlasnie tak wygladaly gospidarstwa.  Przebranzowic sie na hodowle z sadownictwa to koszt...kilkuset tysiecy zl. Musialabym powyrywac sady, pobudowac nowpczesne obory, kupic krowy, ewentualnie trzode, ktore kosztuja kilkanascie tysiecy zl za sztuke, kupic specjalistyczne maszymy. W sumie to nie wiem, czy w milionie.bym sie.zmiescila. Wlasnie problem ronictwa tkwi w tym, ze nic sie nie oplaca. Warzywniacy tez byli na protescie w lipcu i hodowcy. Nie ma alternatywy.
Niki, pisalam wczesniej, dleczego nie moge podjac stalej pracy, ale jak najbardziej z mezem dorabiamy.
Poza tym zostawmy juz moje gospodarstwo. Mysle, ze wazniejsze rzeczy poruszylam w tym watku. Nie chodzilo mi o to, by ludzie ruszyli.z.transparentami na Warszawe, bo rolnicy za malo dostaja za.plony. Myslalam raczej o tym, ze konsumenci mogliby w tym strajku zobaczyc takze szanse dla siebie - przeciez ceny w sklepach sa abstrakcyjne, oszukuje sie ludzi, jesli chodzi o pochodzenie produktow,, z waszych ppdatkow dotuje sie ronictwo na Ukrainie... Mialam nadzieje, ze to kogos zainteresuje.

240 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2018-08-04 19:27:58)

Odp: Niszcza polskie rolnictwo!
santapietruszka napisał/a:
Ewika99 napisał/a:

Cardio chetnie sprzedam Gojce wisnie. Moge jej sprzedac nawet w tym roku, poki jeszcze wisza na drzewach I nie wszystkie jeszcze zgnily. Moglaby ze soba przywiezc znajomych, dla assisting starczy. A kto wie, moze bysmy i kawe wypily?

Gojka? I jak tam? smile

Właśnie wróciłam z malin i jabłek u mojej teściowej.Widziałam też jak wyglądają niezerwane wiśnie-ususzone albo miękkie,rozpadające się w dłoniach.
To już nie jest sezon na wiśnie.Nie ma takiej odmiany,którą rwie się 5 sierpnia.
Ja bardzo chętnie zerwałabym sobie wiśnie i zapłaciła za to ale nie chcę rwać i płacić za to co przejrzałe i jeszcze nie opadło.Takie wiśnie,po przywiezieniu do domu będą miały konsystencję puree.
Sorry,może jestem zbyt wymagająca ale nie chcę mi się rwać czegoś co będę
musiała wywalić.
Natomiast w przyszłym roku-z przyjemnością.Zależy mi na już dojrzałych ale twardych i soczystych owocach smile

Posty [ 196 do 240 z 240 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Niszcza polskie rolnictwo!

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024