natolinka napisał/a:To, że on nie ma ambicji - to jedno, ale to, że ona mu pozwala na leniuchowanie to już poważniejsza sprawa. Gdyby od samego początku z tym walczyła, nie pozwalała mu na to, z pewnością wziąłby się za siebie, ale widzi ,że życie toczy się dalej, a on czuje się jak pączek w maśle, więc...…. kto jest winien ?
"Z pewnością" by się wziął, bo kto to widział żeby facet, żeby się tak bez pomocy, żeby się tak SAM wziął. No kto to widział!
"Z pewnością" baby wina, z pewnością!
Oboje zawinili, Ona, że mu na to pozwalała od samego początku, a on bo ma dwie lewe ręce i skorzystał z tego "przyzwolenia" swojej żony. Leniem trzeba mocno potrząsnąć, żeby zaczął używać swojej głowy ,bo chyba ma w niej chociaż trochę mózgu , a nie samą wodę. ![]()