Ciesze sie moj ekshibicjonizm przykul uwage czytelnika:)
Nieco ponad 3 lata. Miałam wtedy 48-51 lat. Dzięki tym 3 latom celibatu odpoczęłam, poukładałam sobie pewne sprawy i dzięki temu byłam gotowa na nowy związek. No i seks przestał być tak ważny dla mnie jak przedtem, choć to może kwestia wieku. I tego, że zaraz po zakończeniu tego celibatu przeszłam menopauzę.
Czyli potwierdza się, że kobiety gdy oskarżają o coś mężczyzn, robią to po to żeby odsunąć podejrzenia od siebie
)
Ja miałem najdłużej 3 miesiące abstynencji, dziewczyna wyjechała za granicę i zrobiliśmy umowę i zakład, że żadne z nas ani nie będzie się onanizować, ani uprawiać seksu. U mnie łatwo było zweryfikować prawdę, u niej mogłem polegać na słowie i fakcie, że miała dwa orgazmy zanim w ogóle doszło do penetracji (beznadziejne słowo) u mnie walka przy porankowych pobudkach ledwo powstrzymując nocne zmazy (jaka beznadziejna nazwa znów), polucje czy po prostu - sny tak erotyczne, że chłopak budzi się z majtkami do prania. Jako nastolatek to miałem z tym spore wyzwanie przez gigantyczne libido okresu dojrzewania , teraz jestem w wieku średnim blisko starszego średniego, zapomniałem o takich akcjach, ale właśnie już po 2 tygodniach nie dotykania się byle kawałek cycka na ulicy (moze nie byle, mam radar wylapujacy tylko i konkretnie kobiete z tym czyms (czy figura, czy nogi, czy pupa, ubranie, glos, wlosy nie wiem itp) natychmiastowo powodował u mnie problematyczną do ukrycia ekscytację. Do ukrycia w dżinsach, ale dresie czy garniturze gorzej. Sorry, instynkt czy coś takiego. Nie do ujarzmienia. Jak w stylu źrenic reagujących na światło - po prostu tak jest.
Po 3 miesiącach oczywiście pokazałem widowiskowe wystrzelenie zapasów gromadzonych tak długo, i dzięki temu, że partnerka jest super wyluzowana, była kupa śmiechu i masa sprzątania.
Poprzedni rekord to bylo 7 dni, przed badaniem jakości nasienia. Myślałem, że oszaleje.
A jeśli masturbacja się nie liczy jednak a tylko seks z druga osoba, to koryguje, nie 3 miesiące, ale 18 mcy, po urodzeniu drugiego dziecka, bo mission accomplished i juz nie trzeba.
Czyli potwierdza się, że kobiety gdy oskarżają o coś mężczyzn, robią to po to żeby odsunąć podejrzenia od siebie
)
tak
Hej jak u Was w temacie? ![]()
U mnie nadal posucha... ale cóż. Na siłę się nie da.
Tak średnio to miesiąc, teraz sądzę że będzie trochę dłużej bo nie chce mi się na divy jeździć.
203 2023-02-17 22:59:27 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2023-02-17 23:03:44)
Jestem ciekawa jak to u Was wygląda? nie mówię o parach z problemami z seksem, tylko o osobach samotnych, które po prostu nie mają z kim "tego" robić. U mnie leci 4-ty rok...
Serio.
A Wy? jak się z tym czujecie? Idzie się przyzwyczaić?
Piszcie.
Ostatni raz seks uprawiałem jakieś 6 lat temu.
Ale na 30ste urodziny zrobię sobie tourne po burdelach ![]()
Zresztą i tak nie przebijecie tych wszystkich facetów, którzy piszą tematy "30 lat i prawiczek".
szeptem napisał/a:Jestem ciekawa jak to u Was wygląda? nie mówię o parach z problemami z seksem, tylko o osobach samotnych, które po prostu nie mają z kim "tego" robić. U mnie leci 4-ty rok...
Serio.
A Wy? jak się z tym czujecie? Idzie się przyzwyczaić?
Piszcie.Ostatni raz seks uprawiałem jakieś 6 lat temu.
Ale na 30ste urodziny zrobię sobie tourne po burdelachZresztą i tak nie przebijecie tych wszystkich facetów, którzy piszą tematy "30 lat i prawiczek".
No to są nieźli agenci, mnie to dziwi że ich ciekawość przez te wszystkie lata nie zagnała do płatnej miłości.
No ale patrząc z drugiej strony to może trochę dla nich dobrze. Jak się raz już zamoczy to wymagania rosną jak cholera.
No to są nieźli agenci, mnie to dziwi że ich ciekawość przez te wszystkie lata nie zagnała do płatnej miłości.
No ale patrząc z drugiej strony to może trochę dla nich dobrze. Jak się raz już zamoczy to wymagania rosną jak cholera.
Ja miałem 23 lata jak straciłem prawictwo.
Pamiętam, że planowałem pójść na prostytutki w wieku 25 lat bo naprawdę strasznie mnie to ciekawiło jak wygląda cały ten seks.
Tu nie chodziło o popęd seksualny, a po prostu o zaspokojenie tej ciekawości.
Całe życie ![]()
ChuopskiChłop napisał/a:No to są nieźli agenci, mnie to dziwi że ich ciekawość przez te wszystkie lata nie zagnała do płatnej miłości.
No ale patrząc z drugiej strony to może trochę dla nich dobrze. Jak się raz już zamoczy to wymagania rosną jak cholera.
Ja miałem 23 lata jak straciłem prawictwo.
Pamiętam, że planowałem pójść na prostytutki w wieku 25 lat bo naprawdę strasznie mnie to ciekawiło jak wygląda cały ten seks.
Tu nie chodziło o popęd seksualny, a po prostu o zaspokojenie tej ciekawości.
Też byłem w sumie cholernie ciekawy, na razie jakoś mi się nie chce po kilku wizytach
Kasę muszę trochę odłożyć, na magisterskie zbieram.
Całe życie
Bzdura, sam wspominałeś o jakieś koleżance z drugiego końca Polski (czy coś takiego) ![]()
Kłamiesz?
Jest, ale nic nie doszło ![]()
A czasami motywacyjnie trzeba było podkręcić to tu, to tam.
Wszak i język dyplomacji ![]()
Pamiętam jak mi pisałeś, że spotykasz się z nią raz na Ruski rok i masz tam jakąś przyjemność seksualną itp.
Ale kręcisz, masakra ![]()
Ale kręcisz, masakra
Żebyś wiedział.
Po prostu coraz lepiej opanowałem historię o Młodym Flisaku ![]()
Jestem ciekawa jak to u Was wygląda? nie mówię o parach z problemami z seksem, tylko o osobach samotnych, które po prostu nie mają z kim "tego" robić. U mnie leci 4-ty rok...
Serio.
A Wy? jak się z tym czujecie? Idzie się przyzwyczaić?
Piszcie.
39 lati kilka miesięcy
[część]