Jak z klasą zakończyć znajomość? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak z klasą zakończyć znajomość?

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 114 z 114 ]

66

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?

Jest też wątek kobiet przed 40. Samotnych mam po przejściach (gdy już łobuzy zrobiły co swoje) zdziwionych, dlaczego tacy jak ten kiedyś natręt, w ich sytuacji się nimi nie interesuje. smile Takie małe koło historii się zatacza. smile

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?
balin napisał/a:

Jest też wątek kobiet przed 40. Samotnych mam po przejściach (gdy już łobuzy zrobiły co swoje) zdziwionych, dlaczego tacy jak ten kiedyś natręt, w ich sytuacji się nimi nie interesuje. smile Takie małe koło historii się zatacza. smile

A Ty jak rozumiem jestes takim poukladanym misiem pysiem, ktory ma straszny bol 4 literek ze kobiety wola innych, mniej spokojnych i poukladanych. Nie boj zaby. Znajdzie sie wkoncu taka zimna i wyrachowana ktora przekalkuluje ze bardziej sie jej oplaca trzymac sie takiej dobrej duszyczki jak Ty nie kochajac jej. Innego wyjasnienia dla Twoich przytykow i zlosliwosci do Autorki ze smie nie chciec takiego "skarba" jak ten facet i fantazjowania ze po 40stce bedzie samotna kobieta z 2 dzieci nie znajduje. Bo ja moze nie jestem zwolenniczka badboy'ow ale umiem uszanowac to ze ktos postepuje uczciwie ze swoim sumieniem i nie wiaze sie z kims tylko z wyrachowania i dla bezpieczenstwa. A z tego co wiem to nie ma jeszcze metody zeby zmusic sie do kochania kogos wbrew swej woli.

68 Ostatnio edytowany przez Makigigi (2018-04-01 11:29:09)

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?
feniks35 napisał/a:
Pirx napisał/a:

Nie Feniks.
Przemilczenie jest zawsze po takim czasie nadzieją.
Serio,to z klasą nie ma nic wspólnego :-)
To tylko próba wybrnięcia z niewygodnej sytuacji po tym jak się nabroiło.;-)
Dziecinne to mocno.

Pirx Ty chyba czytasz jakis inny temat bo ja w tym widze wyraznie info ze Autorka poinformowala faceta od razu jak tylko sie zorientowala ze nic z tego nie bedzie. Potem przestala odbierac telefony. Uwazam ze bardzo slusznie. Jesli ktos jest debilem albo psycholem ktory nie umie odpuscic mimo ze mu sie powiedzialo nie dziekuje nie jestem zainteresowana to nie karmi sie jego schizy kolejnymi rozmowami i smsami tylko konsekwentnie ucina kontakt badz zglasza sprawe na policje jesli robi sie juz naprawde niefajnie.
Edit: jesli Ty podobnie jak ten  gosc potrzebujesz kilku potwierdzen ze ktos nie jest Toba zainteresowany (mimo ze wstepnie wydawalo sie ze moze cos bedzie) to biedne te kobitki z ktorymi masz zamiar sie spotykac tongue

Dokładnie, dziewczyna nie narzucała absztyfikantowi tempa budowania relacji. Jedynie gdy zauważyła, że on zaczyna się angażować, natychmiast się wycofała. To jest w 100% w porządku. Autorka ma prawo spotykać się z facetami, w końcu nie każdy od razu się zakochuje, wielu chce niezobowiązujących spotkań i z takim mogłaby się umawiać bez jakiejkolwiek rozmowy o związku. A tu jej się trafił zakochany amancik, więc ona uszanowała jego uczucia i nadal dba o to, aby być w porządku.

V, ale jest różnica między nachalnością a pozostawaniem w kontakcie bez narzucania się.

Pirx, dziewczyna może nie być gotowa na związek i jednocześnie chodzić na randki. Tak samo facetom wolno zapraszać dziewczyny na one-night-stand. Jeśli się jedno, czy drugie zakocha to ich ryzyko. Gdyby autorka napisała, że zamierza się z nim związać,  choć go nie kocha, ale jest poukładany, to byś skrytykował zapewne. Nie zamierza, to też krytyka. To co ona ma zrobić w takim razie?

69

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?
I_see_beyond napisał/a:
uleshe napisał/a:

Wiele bym dał za to aby kobiece słowa zawsze były jednoznaczne i "nie" zawsze znaczyło dla facetów "nie".

To ja ci to też utrwalę: "NIE" wypowiedziane przez kobietę ZAWSZE znaczy N-I-E.

Zapamiętaj to.

Ha ale czasem bardziej czasem mniej wink
Nie ma sensu nawet przytaczać ile razy słyszałem NIE, a potem zdziwienie i pretensje, że traktowałem to poważnie. No ja akurat jako prosty chłopak zawsze zakładałem, że jak ktoś coś mówi, to wie co mówi. Nie mniej w odniesieniu do sytuacji w temacie. Dawno temu usłyszałem takie jakieś "...niieee...". Trudno się mówi, zabrałem zabawki z piaskownicy i poszedłem szukać innego miejsca do zabawy. Minęły 2-3 miesiące i "ale co się dzieje?" Dlaczego?! Czy ty coś do mnie czułeś/czujesz? I w tym momencie mogłem powiedzieć prawdę, której ta osoba mogłaby chwycić się jak tonący brzytwy. Tylko w tym momencie już po co? Wiedziałem, że muszę w zasadzie skłamać ale brutalnie, prosto między oczy waląc tak żeby odebrać jakąkolwiek nadzieję na dziś i na zawsze. Nie było to miłe doświadczenie, jakoś specjalnie dumny nie jestem, na pewno w paru oczach zostałem po wsze czasu okrutnikiem bez serca z łagodniejszych epitetów. Z mojej perspektywy dałem jednak coś bezcennego: wolność bez złudzeń.

70

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?

Dokładnie, zawsze lepiej najpierw eliminować błędy komunikacji, a nie skupiać się na tym.jaką jestem zagrożoną madonną. Dla mnie żaden byłby komfort unikać kogoś w pracy. Ostre słowa przydają się jak nie dociera. Raz w życiu musiałam ich użyć dawno temu.
Jak ktoś się komunikuje otwarcie i życzliwie to rzadko są potrzebne.

71

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?
Snake napisał/a:
I_see_beyond napisał/a:

To ja ci to też utrwalę: "NIE" wypowiedziane przez kobietę ZAWSZE znaczy N-I-E.

Zapamiętaj to.

Ha ale czasem bardziej czasem mniej wink

Nawet jeśli przytaczasz zartobliwą anegdotę z życia prywatnego, to jest to dość nieodpowiedzialne. Wiesz, niektórzy czytają to forum dosłownie. Może nawet  i traktują jako "drogowskaz". big_smile

Jeszcze raz powtórzę panom: kiedy kobieta mówi "NIE", oznacza to właśnie "NIE". Nie mniej nie więcej, tylko dokładnie tyle.

72

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?
Ela210 napisał/a:

Dokładnie, zawsze lepiej najpierw eliminować błędy komunikacji, a nie skupiać się na tym.jaką jestem zagrożoną madonną. Dla mnie żaden byłby komfort unikać kogoś w pracy. Ostre słowa przydają się jak nie dociera. Raz w życiu musiałam ich użyć dawno temu.
Jak ktoś się komunikuje otwarcie i życzliwie to rzadko są potrzebne.

To bardzo fajnie, że jesteś w stanie przewidzieć że na otwarty i życzliwy komunikat każdy zareaguje tak samo oraz że mój był za mało wyraźny. Najciekawsze, że sugerujesz mi bycie "zagrożoną madonną", gdzie nigdzie o tym nie wspomniałam, prosiłam tylko o poradę, jak bez agresji i gróźb pozbyć się natręta. Wszystkim innym dziękuję za porady, mimo problemów w komunikacji. Jak absztyfikant będzie znowu wystawał pod drzwiami mojej firmy, powiem mu stanowczo, że moje słowa nie miały stanowić zachęty do walki o moje względy.

73

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?

O zagrożonej madonnie nie było personalnie do Ciebie. założyłas wątek w jakimś celu. A oburzasz się na sugestie że mogłaś komunikować się niejasno. A sama masz żal o brak takiej komunikacji ze strony faceta który Cię porzucił..
Może trafiłaś na stalkera nie wiemy. To co napisałaś w ostatnim zdaniu jest jasnym komunikatem i taki powinien otrzymać Twój znajomy od razu. Pozdrawiam

74

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?
I_see_beyond napisał/a:
Snake napisał/a:
I_see_beyond napisał/a:

To ja ci to też utrwalę: "NIE" wypowiedziane przez kobietę ZAWSZE znaczy N-I-E.

Zapamiętaj to.

Ha ale czasem bardziej czasem mniej wink

Nawet jeśli przytaczasz zartobliwą anegdotę z życia prywatnego, to jest to dość nieodpowiedzialne. Wiesz, niektórzy czytają to forum dosłownie. Może nawet  i traktują jako "drogowskaz". big_smile

Jeszcze raz powtórzę panom: kiedy kobieta mówi "NIE", oznacza to właśnie "NIE". Nie mniej nie więcej, tylko dokładnie tyle.


tez nie bardzo rozumiem te heheszki
nie znaczy nie i tak sie je traktuje, nawet jesli druga strona ma co innego na mysli
nastepnym razem nauczy sie mowic co czuje i czego chce

75

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?

Mimo, że zawsze starałam się kończyć uczciwie każdą z relacji w jakich byłam, to właśnie zachowanie tego pana, w którym się zakochałam utwierdziło mnie, że co by się nie działo, chcę powiedzieć tej drugiej osobie, dlaczego nie chcę z nią być. Bo zostawienie kogoś bez słowa wyjaśnienia jest dla mnie zwyczajnym, przepraszam za wyrażenie - sk***m. Z panem nierozumnym w związku nie byłam, myślę też ze pójście na kawę i do kina nie oznacza od razu, że z tego wyniknie związek i dziwię się, że to trzeba tłumaczyć panom. Chłopak jak dla mnie angażował się zbyt szybko, planował mi życie i miał pretensje o to, że na obiedzie zaczepił mnie kolega albo zbyt długo rozmawiałam z koleżanką. Ja też nie zachowałam się w porządku, bo chciałam się pocieszyć (mimo, że ten chłopak mi się podobał, ale emocje nie są do przeskoczenia).

76

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?

@Agreścik, to trafiłaś na psychola. Miałam podobnie kiedyś, ale do mnie w ten sposób doczepiła się kiedyś... kobieta. Nie w sensie seksualnym. Desperatka (zaburzony człowiek, co dostrzegłam dopiero później) , z którą kilka razy się spotkałam w podobnych okolicznościach jak Ty z tym panem - wspólne wyjście i, wtedy, fajna rozmowa.

Problemy zaczęły się kiedy chciałam ograniczyć osaczającą mnie znajomość.

Próby łagodnego i życzliwego przedstawienia mojego punktu widzenia spotkały się z niedowierzaniem, a potem...  agresją. Niektórzy są po prostu tak ZAYEBIŚCI i CUDOWNI, że nie DOPUSZCZAJĄ do siebie myśli, że ktoś sobie może nie życzyć ich nachalnego towarzystwa.

77

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?
I_see_beyond napisał/a:
Snake napisał/a:
I_see_beyond napisał/a:

To ja ci to też utrwalę: "NIE" wypowiedziane przez kobietę ZAWSZE znaczy N-I-E.

Zapamiętaj to.

Ha ale czasem bardziej czasem mniej wink

Nawet jeśli przytaczasz zartobliwą anegdotę z życia prywatnego, to jest to dość nieodpowiedzialne. Wiesz, niektórzy czytają to forum dosłownie. Może nawet  i traktują jako "drogowskaz". big_smile

Jeszcze raz powtórzę panom: kiedy kobieta mówi "NIE", oznacza to właśnie "NIE". Nie mniej nie więcej, tylko dokładnie tyle.

Dla jednych pań tak, dla innych nie. Nie wrzucaj wszystkich do jednego worka.

78

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?
Snake napisał/a:
I_see_beyond napisał/a:
Snake napisał/a:

Ha ale czasem bardziej czasem mniej wink

Nawet jeśli przytaczasz zartobliwą anegdotę z życia prywatnego, to jest to dość nieodpowiedzialne. Wiesz, niektórzy czytają to forum dosłownie. Może nawet  i traktują jako "drogowskaz". big_smile

Jeszcze raz powtórzę panom: kiedy kobieta mówi "NIE", oznacza to właśnie "NIE". Nie mniej nie więcej, tylko dokładnie tyle.

Dla jednych pań tak, dla innych nie. Nie wrzucaj wszystkich do jednego worka.

To może się panie same tutaj wypowiedzą, Snake. Jest szansa. Jesteś na kobiecym forum.

79

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?

Zawsze chętnie poczytam ale nie wiem czemu odrzucać zdanie facetów, którzy nie raz doświadczyli czego innego niż piszesz? A koleżanka pyta jak spławić faceta i dlaczego się nie udaje. Bo być może miał do tej pory odmienne doświadczenia.

80

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?

Snake, ja nie odrzucam Twojego zdania. Czytam je tak jak i setki innych postów na tym forum. A mam zupełnie inne od Twojego.

Niech się zatem wypowiedzą tu panie, dla których "nie" znaczy "tak".


Ja i kilka innych pań swoje zdanie już przedstawiłyśmy. Nie=nie.

I tylko panowie usilnie próbują nas przekonać, że jest inaczej, że wiedzą lepiej od nas, co myślimy.

Też chętnie poczytam wypowiedzi pań w w/w kwestii.

81

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?

Dla mnie też nie znaczy nie. Przynajmniej do jakiegoś czasu kiedy mi powiedziano żebym nie zwracał uwagi na to nie wink

82

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?

Jest chyba roznica, kiedy ktoś się przekomarza i robi to w żartach, a inaczej kiedy ma na twarzy wypisane "ODP***L SIĘ!"

Trzeba miec jakies problemy mentalne zeby takiego "nie" nie zrozumiec.

83 Ostatnio edytowany przez Biały (2018-04-01 17:14:04)

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?

Wolałbym zostać przez kobietę uznany za ofermę która nie potrafi czytać między wierszami, niż za creepa który będzie się jej kojarzył z zagrożeniem.

Autorka dała już adoratorowi do zrozumienia, ale faktem jest, że nie będzie się przecież upewniać, czy znowu gdzieś za nią nie czeka. Dlatego myślę, że jeszcze jedna rozmowa wyjaśniająca byłoby dobrym rozwiązaniem. Jakoś tam się jeszcze nastaw że MOŻE zareagować w trakcie rozmowy jakoś niefajnie, dlatego rozmowa tylko w publicznym miejscu. Jak jest psycholem (a przecież nic jeszcze nie wskazuje na to że jest, po prostu zachowuje się jak desperat) to i tak ignorowanie go nic nie da, a przynajmniej upewnisz się tego wcześniej.

84

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?

Ja nie mam problemów z Nie. I moje Nie nikogo nie obraża a przynajmniej nie mam takich sygnałów z otoczenia. Ale może nie trafiłam na stalkera. Kiedyś dawno temu na kogoś kto mnie irytowal i nachodzi wielokrotnie w domu. ale przeanalizowalam sprawę i swoje błędy, i nigdy więcej ich nie popełniłam. Ludzie są różni. nie zawsze masz szczęście trafić na świetnego faceta z klasą, który doskonale wyczuwa Twoje granice i relacja jest prosta smile Czasami jest inaczej i wtedy możesz walczyć z nim o swoją rację lub wyprowadzić relację na prostą. Ja robię to drugie na tym się koncentruję i to mi się sprawdza.

85

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?
uleshe napisał/a:

Inna by była w siódmym niebie mając takiego faceta jak on. Ale to nie Ty bo jesteś skrzywdzona i potrzebujesz huśtawek emocjonalnych bo tak Cie rodzice wychowywali. I że nawet jak ulegniesz jego namową to już wiesz że to nie to że on nie zastąpi Ci byłego bo nie taki miły facet jest Ci potrzebny do szczęścia.

Takiego znaczy jakiego? Na dobrą sprawę prawie nic o nim nie wiemy poza tym, że jest Autorką zainteresowany. Moim zdaniem to za mało, żeby musiało działać również w drugą stronę.

Dołączam do grona kobiet, dla których "nie" znaczy "nie" i nie ma innej opcji. Nauczyłam się, że jak czegoś chcę, to nie liczę na to, że druga strona się domyśli i o tym po prostu mówię. Analogicznie kiedy czegoś nie chcę, to też klarownie to komunikuję. Owszem, nawet ze strony męża kilka razy spotkałam się ze zdziwieniem i próbą ignorowania mojego "nie chcę być uszczęśliwiana na siłę", "nie mam ochoty obchodzić w tym roku urodzin", "nie chcę dzisiaj żadnych kwiatów" i tak dalej, ale po kilku razach przekonał się, że jeśli już o czymś mówię, to naprawdę wiem co mówię i istnieje ku temu konkretny powód. 

Jeśli zaś chodzi o tematy podobne do problemu Autorki, to w przeszłości sama kilkukrotnie przeżyłam sytuacje, gdy komuś trudno było zrozumieć, że nie jestem nim zainteresowana bardziej niż kolegą. Jak sobie z tym radziłam? Kiedy byłam jeszcze nieopierzona, bardzo starałam się, aby faceta nie zranić, ale zauważyłam, że to często nie działało, a nawet jeszcze bardziej potęgowało nachalność, innym razem wywoływało niezrozumiałą dla mnie wówczas agresję. Z czasem popracowałam nad sobą i nauczyłam się asertywności, a przy okazji zauważyłam, że świetnie sprawdza się stwierdzenie "nie musisz tego rozumieć, ale proszę, abyś po prostu uszanował moją decyzję".

86

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?

Dokładnie. Nie to NIE. I nie ma co się rozczulać nad facetem, który tego nie rozumie. Dziewczyno to jest Twoje życie i to ty sama musisz podejmować decyzje. Porozmawiaj z facetem i wytłumacz mu to jeszcze raz może wtedy do niego dotrze, że chemi nigdy między Wami nie będzie. Powodzenia

87

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?

Nie znaczy nie. Są babki, które myślą inaczej i same sobie robią problemy, bo nie mówią wprost, o co im chodzi, tylko bawią się w taką dosyć niebezpieczną zabawę, bo jeśli ileś razy pozwoliły komuś zignorować "nie" to w sytuacji, gdy naprawdę czegoś nie chcą, nie mają sposobu by to zakomunikować. W końcu "kobiece nie znaczy tak". To niebezpieczny stereotyp. Kobieta tego się trzymając staje się niewiarygodna i narazić na krzywdę, a mężczyzna może nawet niechcący kogoś skrzywdzić.


Cóż, autorko, moim zdaniem próbowałaś z klasą, ale nie wyszło, nie każdy jest na to podatny. Jak dalej będzie nalegał, to mu powiedz bardziej dobitnie, że masz tego dość, że zaczynasz odczuwać wobec niego niechęć, albo zaczynasz się obawiać, nie zgadzasz się na to, żeby on nie traktował poważnie twojego "nie", i że życzysz sobie, żeby przestał się do Ciebie odzywać.

88 Ostatnio edytowany przez Coombs (2018-04-03 16:05:03)

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?

Ja czasami kobiet nie rozumiem wcale. Jak ktoś je olewa, to dramat, bo go kochają. Ale jak biega za nimi jakiś wartościowy facet, to go olewają, bo kochają chama i gnidę.
Znam wiele takich. Jak w pobliżu... Znała jednego, fajny, mądry i ułożony. Olała go. Wybrała tego, którego "kochała"... wyszła za niego. Dzieci, dom. I... w pierwszy dzień świąt się koleś nawalił. W nocy, od 23-ciej do 2-giej nad ranem... urządził jej awanturę, pobił. Dzieci też. I znam takich masę kobiet... Wybory. Kochają skurw... a normalnych olewają.
Nie gotowa? Chce się pocieszyć?... Poczeka, bo "kochliwy"? A jak za niego wyjdzie i będzie ją zdradzał... to będziesz szczęśliwa?
Kobiety...

Więc... po co kończyć, coś co może być dobre...?

89

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?

Nie rozumiem facetów, którzy tak bardzo naciskają i nie dają kobiecie czasu na przemyślenia

90

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?
Kasialis13 napisał/a:

Nie rozumiem facetów, którzy tak bardzo naciskają i nie dają kobiecie czasu na przemyślenia

Ależ ona myśli... że cham wróci.

91

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?
Coombs napisał/a:
Kasialis13 napisał/a:

Nie rozumiem facetów, którzy tak bardzo naciskają i nie dają kobiecie czasu na przemyślenia

Ależ ona myśli... że cham wróci.

Cham się odezwał wczoraj.
Obu okłamałam.
Pierwszy się dowiedział, że mam kogoś nowego i ma mi dac spokój.
Drugi, że wróciłam do pierwszego i też proszę o spokój.
Wiem, jestem beznadziejna. Nie mam już siły. Chcę być sama i odpocząć. Dziękuję Wam za rady. Jestem tchórzem.

92

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?

A nie możesz powiedzieć szczerze? Pierwszemu - słuchaj, jesteś wałem, odbytem, debilem i takie tam. Szkoda na ciebie mojego czasu, jestem zbyt fajna kobieta, by sobie głowę wałami zawracać.
A drugiemu... cóż, rokuje dobrze. ale.. Powiedz - słuchaj, nie jestem gotowa, a ty jesteś zbyt nachalny.
Ale najpierw wylecz się z wała pierwszego. Bo to wał nad wały.

93

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?
Coombs napisał/a:

A nie możesz powiedzieć szczerze? Pierwszemu - słuchaj, jesteś wałem, odbytem, debilem i takie tam. Szkoda na ciebie mojego czasu, jestem zbyt fajna kobieta, by sobie głowę wałami zawracać.
A drugiemu... cóż, rokuje dobrze. ale.. Powiedz - słuchaj, nie jestem gotowa, a ty jesteś zbyt nachalny.
Ale najpierw wylecz się z wała pierwszego. Bo to wał nad wały.

Dzięki, udało Ci się mnie rozśmieszyć. Tak, muszę się wyleczyć. A ten drugi zasłużył na kogoś lepszego ode mnie, nie chcę aby czekał na mnie niewiadomo ile, bo może w tym czasie poznać kogoś wyjątkowego a ja nie jestem w stanie z siebie wykrzesać żadnego uczucia jak na razie. Nie wiem, może nie będę umiała nigdy. Może powinnam być sama. Może może może...

94

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?
agreścik napisał/a:
Coombs napisał/a:

A nie możesz powiedzieć szczerze? Pierwszemu - słuchaj, jesteś wałem, odbytem, debilem i takie tam. Szkoda na ciebie mojego czasu, jestem zbyt fajna kobieta, by sobie głowę wałami zawracać.
A drugiemu... cóż, rokuje dobrze. ale.. Powiedz - słuchaj, nie jestem gotowa, a ty jesteś zbyt nachalny.
Ale najpierw wylecz się z wała pierwszego. Bo to wał nad wały.

Dzięki, udało Ci się mnie rozśmieszyć. Tak, muszę się wyleczyć. A ten drugi zasłużył na kogoś lepszego ode mnie, nie chcę aby czekał na mnie niewiadomo ile, bo może w tym czasie poznać kogoś wyjątkowego a ja nie jestem w stanie z siebie wykrzesać żadnego uczucia jak na razie. Nie wiem, może nie będę umiała nigdy. Może powinnam być sama. Może może może...


Nie tragizuj. Jak drugi będzie cierpliwy to tamtego wygoni Tobie z myśli. Zmam taki przypadek;-)

95 Ostatnio edytowany przez natolinka (2018-04-04 11:37:18)

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?
agreścik napisał/a:

Dwa miesiące temu zostawił mnie mężczyzna, w którym jestem niestety nadal bardzo zakochana. Zostawił mnie bez słowa, po prostu przestał się odzywać z dnia na dzień. Wiedziałam, że ma trudny charakter i często się "zakochuje", więc po prostu odpuściłam, nie dopytując się o powody jego zachowania. Zresztą, jakie by one nie były - myślę, że po roku znajomości, kilku ciężkich przeżyciach, zdobędzie się na coś więcej niż nagła cisza, żeby się mnie pozbyć ze swojego życia. Ale widocznie odwagi brak, szacunku brak, tak było łatwiej a i w razie czego furtka otwarta, jeśli coś mu w życiu nie wypali.
Zaraz po tym poznałam pana,który pracuje w firmie obok mnie.  Byłam z nim na kawie, w kinie, generalnie przesympatyczny i dobry facet, ale ja - nie jestem gotowa. Spotkałam się z nim kilka razy, ale kiedy zaprosił mnie na weekend nad morzem, wiedziałam że tego nie przeskoczę, nie teraz. Powiedziałam mu szczerze, że jestem emocjonalnie jeszcze z tamtym i lepiej abyśmy się nie spotykali, bo nie dam mu uczucia na które liczy. Nie chcę go wykorzystywać, choć i tak to zrobiłam, żeby się pocieszyć, ale w miarę jak zobaczyłam jak się on angażuje, postanowiłam wycofać. On niestety nie daje za wygraną, pisze i dzwoni, mimo że nie odbieram, bo stanowczo zapowiedziałam, że nie będziemy nigdy razem. Sytuacja jest ciężka, bo on rano czeka na mnie pod pracą i ciągle naciska, żebym dała "nam" szansę a ja myślę tylko o tamtym i jak mnie potraktował. Jak mu dac wyraźnie do zrozumienia, że nie chcę z nim być i nie będę nigdy, bo moje serce jest złamane?


Jest takie powiedzenie " klin klinem" Twoje serce jest złamane, podejrzewam, że nic go nie sklei,bo tamten facet Ciebie zostawił i wg mnie powinnaś o nim zapomnieć. Musisz mieć swój honor,nie możesz cały czas rozpaczać,bo to nie ma już żadnego sensu, jest w tej chwili ktoś ,kto chce być z Tobą,a Ty go odrzucasz.Jeśli tego nie przemyślisz i nie pomyślisz o nim jak o potencjalnym kimś bliskim,stracisz nie tylko tego adoratora,ale zaczniesz odstraszać innych.O tamtym zapomnij,bo jak widać to już przeszłość,widocznie ma kogoś innego ,sama zresztą wspomniałaś,że ma trudny charakter i często się zakochuje i co z kimś takim chciałaś być? Przecież taki "związek" nie rokuje przyszłości. Bo zawsze były zakochany w innej,to zwykły bawidamek. Ja raczej starałabym się rozpocząć ten nowy związek,a nie go zakończyć,a po drugie co tutaj jest do zakończenia,skoro nic na dobrą sprawę jeszcze się nie rozpoczęło. Wyjście na kawę? do kina?  ledpiej się zastanów,czy nie warto właśnie rozpocząć ,bo uważam, że jednak warto o tym pomyśleć,oby tylko nie było za późno,bo facet też może stracić cierpliwość.Zostaniesz wtedy sama i wtedy powiesz,że masz złamane serce.

96

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?
Coombs napisał/a:

Ja czasami kobiet nie rozumiem wcale. Jak ktoś je olewa, to dramat, bo go kochają. Ale jak biega za nimi jakiś wartościowy facet, to go olewają, bo kochają chama i gnidę.
Znam wiele takich. Jak w pobliżu... Znała jednego, fajny, mądry i ułożony. Olała go. Wybrała tego, którego "kochała"... wyszła za niego. Dzieci, dom. I... w pierwszy dzień świąt się koleś nawalił. W nocy, od 23-ciej do 2-giej nad ranem... urządził jej awanturę, pobił. Dzieci też. I znam takich masę kobiet... Wybory. Kochają skurw... a normalnych olewają.
Nie gotowa? Chce się pocieszyć?... Poczeka, bo "kochliwy"? A jak za niego wyjdzie i będzie ją zdradzał... to będziesz szczęśliwa?
Kobiety...

Więc... po co kończyć, coś co może być dobre...?

Ale co z tego, że są takie kobiety? Serce nie sługa. Mam wrażenie, że usilnie wmawiasz autorce, że źle robi, że tego "wartościowego faceta" nie chce i przewidujesz jej, że będzie tego żałować. Nie wiesz, jak będzie,  nikt tego nie wie, ale moim zdaniem jedyne wyjście to USZANOWAĆ decyzję, bo skoro ona go NIE CHCE, to żadne historie, że są "takie przypadki" nie zmienią. Dziewczyna mówi teraz "nigdy z nim nie będę" i nie rozumiem przekonywania jej, że może jednak, a może cośtam. Uważasz, że wobec mężczyzny to też w porządku, że kobieta sobie przemyśli "ach, co prawda czuję, że nigdy go nie pokocham, nic do niego nie czuję, ale w sumie biega za mną taki fajny, mądry, ułożony, to wejdę z nim w związek"?

97

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?

A ja nie rozumiem, skąd w ogóle wnioski, że ten gość, który Autorkę nagabuje, jest taki wartościowy, mądry, ułożony i w ogóle? Oni się spotkali parę razy na kawie... A sądząc po tym, że nie potrafi przyjąć odmowy, to wcale nie uważam, żeby był taki miły, dobry, mądry itd...

98

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?

Monoceros, ja zauważyłam, że faceci w ogóle często naskakują na kobiety, że te nie chcą miłych i ułożonych chłopców, natomiast nigdy nie spotkałam się z krytykowaniem facetów za to, że odrzucają mądre, fajne dziewczyny wyłącznie dlatego, że nie czują do nich jakiegoś ognia.

99

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?
santapietruszka napisał/a:

A ja nie rozumiem, skąd w ogóle wnioski, że ten gość, który Autorkę nagabuje, jest taki wartościowy, mądry, ułożony i w ogóle? Oni się spotkali parę razy na kawie... A sądząc po tym, że nie potrafi przyjąć odmowy, to wcale nie uważam, żeby był taki miły, dobry, mądry itd...


Sama autorka postu wyraźnie napisała,że "adorator" jest sympatyczny i dobry,a to,że ją nagabuje,nie oznacza,że jest niemiły. Prosty wniosek - zależy mu na dziewczynie i dlatego nie odpuszcza.

100 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-04-05 16:28:15)

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?
natolinka napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

A ja nie rozumiem, skąd w ogóle wnioski, że ten gość, który Autorkę nagabuje, jest taki wartościowy, mądry, ułożony i w ogóle? Oni się spotkali parę razy na kawie... A sądząc po tym, że nie potrafi przyjąć odmowy, to wcale nie uważam, żeby był taki miły, dobry, mądry itd...


Sama autorka postu wyraźnie napisała,że "adorator" jest sympatyczny i dobry,a to,że ją nagabuje,nie oznacza,że jest niemiły. Prosty wniosek - zależy mu na dziewczynie i dlatego nie odpuszcza.

Ale spotkali się dopiero parę razy, to, że wydaje się na razie sympatyczny, nie oznacza, że później nie wyjdą jakieś kwiatki, więc nie powinno się od razu twierdzić, że Autorka taka i siaka, bo odrzuca "wartościowego" faceta, o którym nikt nic nie wie. A co do nagabywania, to niestety, ja uważam, że jeśli ktoś nie potrafi z kulturą przyjąć do wiadomości odmowy i nadal nagabuje, to może i oznacza, że jemu zależy, ale na pewno nie jest ułożonym i miłym człowiekiem, tylko raczej toksycznym. Albo przynajmniej desperatem, ale to też wcale dobrze o nim nie świadczy.

101

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?
santapietruszka napisał/a:
natolinka napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

A ja nie rozumiem, skąd w ogóle wnioski, że ten gość, który Autorkę nagabuje, jest taki wartościowy, mądry, ułożony i w ogóle? Oni się spotkali parę razy na kawie... A sądząc po tym, że nie potrafi przyjąć odmowy, to wcale nie uważam, żeby był taki miły, dobry, mądry itd...


Sama autorka postu wyraźnie napisała,że "adorator" jest sympatyczny i dobry,a to,że ją nagabuje,nie oznacza,że jest niemiły. Prosty wniosek - zależy mu na dziewczynie i dlatego nie odpuszcza.

Ale spotkali się dopiero parę razy, to, że wydaje się na razie sympatyczny, nie oznacza, że później nie wyjdą jakieś kwiatki, więc nie powinno się od razu twierdzić, że Autorka taka i siaka, bo odrzuca "wartościowego" faceta, o którym nikt nic nie wie. A co do nagabywania, to niestety, ja uważam, że jeśli ktoś nie potrafi z kulturą przyjąć do wiadomości odmowy i nadal nagabuje, to może i oznacza, że jemu zależy, ale na pewno nie jest ułożonym i miłym człowiekiem, tylko raczej toksycznym.


Ale czy tak jest,może się przekonać dopiero kiedy go pozna, a że jemu na niej zależy to od razu widać.Widocznie jest na tyle cierpliwym człowiekiem, że postanowił walczyć o nią. Spróbować zawsze warto,choćby po to aby właśnie dowiedzieć się czegokolwiek o człowieku,czy jest ułożonym i miłym ,czy tylko toksycznym.Nie należy wrzucać wszystkich do jednego worka,nie wszyscy faceci to dranie,czy zboczeńcy.

102

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?

Niestety, pan nie odpuszcza. Nie przyjął do wiadomości mojej decyzji, wypisuje, wydzwania (mimo, że ani mu nie odpisuję ani nie odbieram telefonu). Kilka razy "przypadkiem" na niego trafiłam koło pracy, chciał chyba podejść, ale byłam ze znajomymi. Nic do niego nie trafia. Dziwi mnie to bardziej o tyle, że to jest mężczyzna na wysokim stanowisku, który takim zachowaniem dużo ryzykuje. Chodzę w ciągłym niepokoju, że wyskoczy zza rogu i znowu będzie mnie nagabywał.

103

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?

Ok... Jeżeli to nie trolowy temat- powinnaś zmienić Nick z Agrescik na kocham kłopoty.
Generalnie Pan powinien zrozumieć big_smile  ale:
Opowiadałaś nowemu Panu jak pokrzywdził Cie były?  A teraz opowiadasz, że wracasz do niego-- to może będzie chciał Cie ratować?
A zaraz będziesz mieć na głowie byłego, któremu powiedziałaś, że masz kogoś nowego?
wink wink

104

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?
Ela210 napisał/a:

trolowy temat

@Ela, w pewnym momencie pomyślałam to samo.

105 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-04-05 21:45:34)

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?

Od razu piszę, że przyczytałam tylko post Autorki. Jak zakończyć? Nie kończyć. Po prostu nie konytuuować tego, co się tam nieśmiało "zaczęło". Po prostu nei zwracać na niego uwagi. Tak jakby go nie było. To jest jego problem, że nie odpuszcza.


Snake napisał/a:
I_see_beyond napisał/a:
Snake napisał/a:

Ha ale czasem bardziej czasem mniej wink

Nawet jeśli przytaczasz zartobliwą anegdotę z życia prywatnego, to jest to dość nieodpowiedzialne. Wiesz, niektórzy czytają to forum dosłownie. Może nawet  i traktują jako "drogowskaz". big_smile

Jeszcze raz powtórzę panom: kiedy kobieta mówi "NIE", oznacza to właśnie "NIE". Nie mniej nie więcej, tylko dokładnie tyle.

Dla jednych pań tak, dla innych nie. Nie wrzucaj wszystkich do jednego worka.

NIE kobiety znaczy NIE.

PS. Nie ufam facetom, kórzy paradują w szpilkach tongue

106

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?
agreścik napisał/a:
balin napisał/a:

Powiedz prawdę. Kochasz głąba, który ma Cię gdzieś, a Ty dalej chcesz za nim biegać i prosić o spotkanie. Nie interesują Cię Ci ułożeni i normalni, którzy maja dla Ciebie czas. Ja zrozumiałbym z kim mam do czynienia. smile
Czytając ostatnie wątki, możesz dopowiedzieć, ze niech się zgłosi, gdy będziesz dobiegać 40 i zostaniesz sama z 2 dzieci. tongue

Tak, głąba kocham. Ale za nim nie latam, bo od kiedy przestał się do mnie odzywać, ja się do niego też nie odzywam. Nie zachowalam się w porządku w stosunku do tego drugiego tylko dlatego, że chciałam się jakoś pocieszyć tą miłosną porażką, ale kiedy zauważyłam jak tamten się szybko zaczyna angażować, Powiedziałam szczerze co i jak. Może on jest dobry, może cierpliwy, może dałby mi to czego od tamtego nie dostałam, ale na razie nie jestem w stanie się wiązać. Mam ślę sobie jeszcze dużo żalu i bólu po tamtym, może i dupku kompletnym, ale go kocham jeszcze. Chciałabym, żeby ten mój amant zrozumiał, że ani mu nie dam miłości ani nie wiem kiedy będę w stanie z kimś być, po prostu tego nie wiem. I nie wiem skąd Twoja złośliwość w moją stronę.


ja też zebrałam tutaj dużo złośliwości, więc się nie przejmuj tym:)
Doskonale Cię rozumiem. Z uczuciami i emocjami po rozstaniu jest krucho....wszystko wraca...jak bumerang...tylko dobre wspomnienia masz przed oczyma...i żałujesz...Bo jak się z kimś jest  - to dla konkretnego powodu prawda? i za to się kocha...nieważne czy ten człowiek ma dwie twarze czy pięć, wystarczy ta jedna - która nam odpowiada:) Też cierpię i nie chcę szukać kogoś na siłę. Może kiedyś...daję sobie czas. Jednak zdrady ja osobiście bym nie zniosła.

107

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?
SonyXperia napisał/a:

NIE kobiety znaczy NIE.

PS. Nie ufam facetom, kórzy paradują w szpilkach tongue

Jak to mawiał pan Goebbels o kłamstwie wielokrotnie powtarzanym? :LOL:
Słusznie nie ufasz. Spójrz na moją stopkę nomen omen. Swoją drogą faktycznie niewygodny element garderoby jak wiele, którymi kobiety się umartwiają.


Ps. Ale nie czujesz aby zazdrości? Że nóżki całkiem zacne?

108 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-04-05 22:49:11)

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?
Snake napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

NIE kobiety znaczy NIE.

PS. Nie ufam facetom, kórzy paradują w szpilkach tongue

Jak to mawiał pan Goebbels o kłamstwie wielokrotnie powtarzanym? :LOL:
Słusznie nie ufasz. Spójrz na moją stopkę nomen omen. Swoją drogą faktycznie niewygodny element garderoby jak wiele, którymi kobiety się umartwiają.


Ps. Ale nie czujesz aby zazdrości? Że nóżki całkiem zacne?

Element garderoby bardzo wygodny, o ile dobrze wyprofilowany. A jaki szykowny przy tym.  Miło popatrzeć, prawda? wink Nie to, co to kacze balerinki big_smile

A o nóżki nie czuję zazdrości wcale tongue Nic a nic tongue

109

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?
agreścik napisał/a:

Niestety, pan nie odpuszcza. Nie przyjął do wiadomości mojej decyzji, wypisuje, wydzwania (mimo, że ani mu nie odpisuję ani nie odbieram telefonu). Kilka razy "przypadkiem" na niego trafiłam koło pracy, chciał chyba podejść, ale byłam ze znajomymi. Nic do niego nie trafia. Dziwi mnie to bardziej o tyle, że to jest mężczyzna na wysokim stanowisku, który takim zachowaniem dużo ryzykuje. Chodzę w ciągłym niepokoju, że wyskoczy zza rogu i znowu będzie mnie nagabywał.

On pewnie sprawdza czy faktycznie jesteś z tym byłym. Czemu tak siebie i jego dręczysz? Nie możesz po prostu odebrać i mu powiedzieć że nie chcesz aby dzwonił? Nie możesz odpisać że nie chcesz aby pisał? A jeśli dalej będzie pisać to zagrozić że go zablokujesz ?

Jak jest na wysokim stanowisku to może jesteś pierwsza co mu odmówiła i dochodzi do tego jego urażona duma. im dalej w las to ciężej Ci będzie się z tego z klasą wyplątać.

110

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?
SonyXperia napisał/a:

A o nóżki nie czuję zazdrości wcale tongue Nic a nic tongue

Wierzę tylko w dementowane informacje tongue

111

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?
Ela210 napisał/a:

Ok... Jeżeli to nie trolowy temat- powinnaś zmienić Nick z Agrescik na kocham kłopoty.
Generalnie Pan powinien zrozumieć big_smile  ale:
Opowiadałaś nowemu Panu jak pokrzywdził Cie były?  A teraz opowiadasz, że wracasz do niego-- to może będzie chciał Cie ratować?
A zaraz będziesz mieć na głowie byłego, któremu powiedziałaś, że masz kogoś nowego?
wink wink

Były ma to gdzieś. Odezwał się, bo mu się nudziło i chciał seksu. A nowy wie tylko, że zostawił mnie facet, którego nadal kocham. Nie miałby mnie z czego ratować, bo nie opowiadałam mu o związkach, tylko bardzo pobieżnie o ostatniej relacji. Zresztą, oprócz własnej głupoty i marnowania czasu na uczucie do kogoś, kto ma je głęboko w d*, nic więcej mi nie grozi. A pan namolny pewnie chce zaliczyć, jak większość facetów, a skoro nie dostał tego co chciał, to się nakręcił i wyprawia cyrki.

112

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?
dolinka napisał/a:
agreścik napisał/a:
balin napisał/a:

Powiedz prawdę. Kochasz głąba, który ma Cię gdzieś, a Ty dalej chcesz za nim biegać i prosić o spotkanie. Nie interesują Cię Ci ułożeni i normalni, którzy maja dla Ciebie czas. Ja zrozumiałbym z kim mam do czynienia. smile
Czytając ostatnie wątki, możesz dopowiedzieć, ze niech się zgłosi, gdy będziesz dobiegać 40 i zostaniesz sama z 2 dzieci. tongue

Tak, głąba kocham. Ale za nim nie latam, bo od kiedy przestał się do mnie odzywać, ja się do niego też nie odzywam. Nie zachowalam się w porządku w stosunku do tego drugiego tylko dlatego, że chciałam się jakoś pocieszyć tą miłosną porażką, ale kiedy zauważyłam jak tamten się szybko zaczyna angażować, Powiedziałam szczerze co i jak. Może on jest dobry, może cierpliwy, może dałby mi to czego od tamtego nie dostałam, ale na razie nie jestem w stanie się wiązać. Mam ślę sobie jeszcze dużo żalu i bólu po tamtym, może i dupku kompletnym, ale go kocham jeszcze. Chciałabym, żeby ten mój amant zrozumiał, że ani mu nie dam miłości ani nie wiem kiedy będę w stanie z kimś być, po prostu tego nie wiem. I nie wiem skąd Twoja złośliwość w moją stronę.


ja też zebrałam tutaj dużo złośliwości, więc się nie przejmuj tym:)
Doskonale Cię rozumiem. Z uczuciami i emocjami po rozstaniu jest krucho....wszystko wraca...jak bumerang...tylko dobre wspomnienia masz przed oczyma...i żałujesz...Bo jak się z kimś jest  - to dla konkretnego powodu prawda? i za to się kocha...nieważne czy ten człowiek ma dwie twarze czy pięć, wystarczy ta jedna - która nam odpowiada:) Też cierpię i nie chcę szukać kogoś na siłę. Może kiedyś...daję sobie czas. Jednak zdrady ja osobiście bym nie zniosła.

Dziękuję za miłe słowa smile mam do siebie dużo pretensji, bo zdrowy rozsądek i trzeźwa ocena sytuacji optują za tym, aby dać sobie spokój. Ale serce nie chce się słuchać. I mam do niego dużo żalu, złości, smutku, mam też świadomość, że nie spotkam go już nigdy, bo duma mi na to nie pozwoli. I to chyba boli najbardziej, fakt że zdaję sobie sprawę z definitywnego końca, śmierci tej relacji. Dlatego mam żałobę. Dlatego nie chcę, aby znowu się pojawiał, bo ja to sobie jakoś poukładam, tylko muszę mieć czas. Czas, żeby zapomnieć, wyrzucić go z serca i z głowy. Mam spadek formy, każdy widzi że coś się dzieje, trawię to. Ta sprawa z adoratorem jeszcze bardziej mnie dołuje.

113

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?
agreścik napisał/a:
Coombs napisał/a:
Kasialis13 napisał/a:

Nie rozumiem facetów, którzy tak bardzo naciskają i nie dają kobiecie czasu na przemyślenia

Ależ ona myśli... że cham wróci.

Cham się odezwał wczoraj.
Obu okłamałam.
Pierwszy się dowiedział, że mam kogoś nowego i ma mi dac spokój.
Drugi, że wróciłam do pierwszego i też proszę o spokój.
Wiem, jestem beznadziejna. Nie mam już siły. Chcę być sama i odpocząć. Dziękuję Wam za rady. Jestem tchórzem.


No nie bądź taka krytyczna w stosunku do siebie,nie jesteś beznadziejna,zwyczajnie jesteś zmęczona tą sytuacją.I wiesz, wydaje mi się ,że nawet nieźle to sobie wykombinowałaś? Ciekawe czy panowie dadzą Ci spokój,ale musisz być konsekwentna i nie poddawać się,oby tylko to niewinne kłamstwo nie wyszło na jaw. Chociaż może byłoby i dobrze,wtedy z całą pewnością uwolniłabyś się od nich obu. wink

114

Odp: Jak z klasą zakończyć znajomość?

Wyluzuj. Adorator może i mało rozgarnięty, ale walczy. Ja wiem, chciałaś może zapomnienia, pocieszenia, dowartościowania. Facet może to źle sobie zinterpretował... Ale czy jest zły?
I sama sobie odpowiedz, czy wał, który Ciebie zostawił wart jest Twej miłości, pamięci, rozpaczy? Wał to wał. Kij mu w d...
Odetchnij.

Posty [ 66 do 114 z 114 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak z klasą zakończyć znajomość?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024