Ktoś musi być na drugim końcu krzywej rozkładu normalnego zachowań monogamicznych. To jest mój wybór i z nim czuję się komfortowo i bardzo dobrze - w ogóle bez wewnętrznych napięć między chęciami a postępowaniem...
Tak! Całkowicie jestem otwarty na wybór innych ludzi, akceptuję. To moralny wybór, nie krzywdzący innych. Mam nadzieję, że Ciebie też to nie krzywdzi.
Lubię to... kiedyś miałem wątpliwości, jak Gary i jak Gary przeszedłem swoje góry i wyszedłem też na równinę, o której pisał poetycko też Gary.
Tak... to dobre porównanie. Możemy pociągnąć taką metaforę dalej... Byłem w dżungli, a na jej skraju były wielkie góry światopoglądowe. Szedłem przez nie jak hobbit z Gandalfem, aż przeszedłem na drugą stronę. Tam była spokojna równina, inny świat. Gdy zaczynałem podróż, to powody były inne, nie wiedziałem gdzie dotrę, było tylko wiadomo, że za górami coś jest. Dzisiaj nie żałuję i nie chciałbym chciałbym znowu być ograniczony do dżungli.
I co dziwne, zachowania inne ale równina ta sama - pewności siebie
I nie chodzi mi o moralność, naprawdę mam ją w dupie i .. stać mnie nawet na lepsze profesjonalistki aby uprościć inne opcje. Naprawdę byłbym w stanie oszukać i też jak Gary oddzielić miłość od seksu ale... właśnie...Gary jest wbrew pozorom zdrowszy psychicznie, jak mi wychodzi...
To naprawdę ja jestem bardziej porąbany.
Hmmmm... równina pewności siebie... hmm...hmmm.. nie do końca rozumiem. Chyba że masz poczucie bycia we właściwym miejscu. Gdzie nic nie boli. Równina gdzie świat jest prostszy, gdzie można biegać, latać, nie rozbijając głowy o drzewa. Mam nadzieję, że jak będę umierał, to to pomyślę, że to było dobre życie.
Moralność to zbiór zasad którymi się kierujemy. Moralności są różne. Mam swoją moralność, niekompatybilną z innymi, bardzo surową. W tej moralności seks jest czymś dobrym, co jest w nas zaprogramowane, wbudowane, to jest część naszej natury. To taki smok, który w mężczyźnie sobie siedzi. Możemy go wytresować, ograniczyć, do budy przywiązać. Możemy zagłaskać, uśpić. Żyć z nim w zgodzie, albo zwalczać. Możemy też mu dać wolność, powiedzieć "Proszę! Idź lataj nad tą równiną...". Początkowo z wątpliwościami, jak pies wypchnięty z budy, będzie zdezorientowany "Czy naprawdę? Czy to bezpieczne? Czy stracę coś?". "Nieeee... idź lataj... tak smoki dawniej robiły".
Twój smok rh, to może być taki oswojony, co jest z Tobą, wierny i łagodny. A może to śpiący smok, i lepiej go nie obudzić?
Relacje ludzkie są wielowymiarowe. Na osi X kogoś się kocha albo nie kocha. A może to tylko przyjaźń. A może tylko bardzo, bardzo się lubimy. Trochę lubimy? Na osi Y może ona tylko mnie fascynuje? Jest tajemnicą? Dobrze się porozumiewamy? Na osi Z pożądam ją? Marzę o seksie? Albo tylko jest ładna i po kilku seksach znowu stanie się obcą osobą?