Co daje Wam forum?:) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Co daje Wam forum?:)

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 111 do 165 z 345 ]

111

Odp: Co daje Wam forum?:)
rh72 napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Gary napisał/a:

Albo bym przyjechał i powiedział, że jestem Harvey. Jak by Harvey się pojawił to byśmy pokłócili kto jest prawdziwym Haveyem.

Dobre big_smile

Sonuś... no co Ty? Oryginału byś nie poznała? Jej! tongue

Oryginał jest tutaj tylko jeden big_smile

Zobacz podobne tematy :

112 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-10-12 00:30:11)

Odp: Co daje Wam forum?:)

No to skoro tak krzywo na mnie nie patrzylibyście, to chętnie bym przyjechał zobaczyć Was, ale na pewno nie dałbym rady się wyrwać ze swojego życia rodzina-praca, a tym bardziej żonie wytłumaczyć, że jadę do ludzi, których znam z neta. Jakby żona się jeszcze dowiedziała, że forum się nazywa "netkobiety"... kobiety... to pewnie byłby rozwód. Tak więc takie spotkanie musi pozostać w domenie fantazji. Szkoda. I dobranoc.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

113

Odp: Co daje Wam forum?:)
Gary napisał/a:

Hihih... smile smile Co za dialog smile

to wlasnie nie mial byc dialog, a jego tymczasowe uciecie;p


Gary napisał/a:

Powinnaś dać ostrą kontrę, ofuknąć mnie czy "cuś"...

w celu uciecia dialogu definitywnie czy przeciwnie, w celu wzmozenia ochoty na dalszy flirt i spotkanie?;)

Gary napisał/a:

A zachowałaś się jak kotka, którą ledwie za ogon drapnąłem, a ona uciekła 5 metrów dalej, zatrzymała się i nie wiadomo co robić

moze:
1. nie jestem w rui;p
2. jestem ale nie wybralam jeszcze samca;p:D:D


Gary napisał/a:

czy gonić, czy odpuścić smile smile ... Mam jednak pomysł. Ja sobie usiądę tam gdzie jestem. I Ty też usiądź. I tak sobie siedźmy. smile

siedz i patrz. ja tez sobie na razie patrze.

smile


Chociaz umieram z ciekawosci, jacy niektorzy z Was sa w rzeczywistosci, jak wygladacie, jaki macie ton glosu, wyraz oczu itd. Jak sie ubieracie,  jak poruszacie (Gary, _V_, Iceni, Rh72, Lody mietowe, Harvey, i... wilczysko;D) Byc moze kiedys zaspokoje ciekawosc:p

Gary napisał/a:

Ja bym nie chciał się spotkać, bo jestem "stygmatyzowany". Albo bym przyjechał i powiedział, że jestem Harvey. Jak by Harvey się pojawił to byśmy pokłócili kto jest prawdziwym Haveyem.

Przeszkadza ci to, ze jestes stygmatyzowany? Kazdy jest pod jakims wzgledem. Ale bylby ubaw - pomyslcie tylko - zjazd forumowiczow, kazdy przyjezdza i stara sie tak wygladac, aby byl rozpoznawany, a wiec jak avatar. Gary z roza, Harvey w masce Jokera, Wilczysko z Huskym na smyczy, Rh72 w tym pedalskim kaszkiecie, Sony (!!!!:))) w kasku kosmonauty, Lody mietowe z lodami w rece.....Smiechlibysmy. Dobrze ze zmienilam avatar, musialabym przyjechac z rura do poledance:D:D

Gary napisał/a:

Naprawdę patrzysz jak ludzie się poruszają? Ciekawe, ciekawe... ja też niestety...

Wiele osob patrzy. Dlaczego niestety? Dla mnie i tak lepszy od ruchu jest glos, jak mi pasuje glos, zazwyczaj pasuje mi osoba. (nie martw sie rh72, nie znam twojego numeru:))

Odkrycie naukowe nie jest może lepsze od seksu, ale satysfakcja trwa dłużej. S. Hawking:* Spoczywaj w pokoju wielki czlowieku...

Czy znacie uczucie bycia nieszczęśliwym tak zupełnie bez powodu? To możecie być szczęśliwi, też zupełnie bez powodu. Johnny Soporno
Życie jest w połowie czarne, w połowie białe, w wielu miejscach szare... i w tych odcieniach musimy być szczęśliwi. Gary;p

114 Ostatnio edytowany przez rh72 (2017-10-12 00:38:24)

Odp: Co daje Wam forum?:)

Cholera tongue Teraz się dopiero martwię big_smile aż kaszkiecik mi spadł... tongue

Panie i panowie, mówi wasz kapitan. Mamy mały problem. Wszystkie cztery silniki przestały działać. Robimy co w naszej mocy, aby je uruchomić. Wierzę, że nie jesteście bardzo zestresowani

115 Ostatnio edytowany przez vicky85 (2017-10-12 00:41:03)

Odp: Co daje Wam forum?:)
rh72 napisał/a:

Vicky, podziębiony głos mam ostatnio big_smile I usłyszałem niesamowity komplement o swoim głosie od kobiety podczas rozmowy relefonicznej, więc... nie dzwoń tongue

Ale mi wyjechałaś z dobrym sercem smile prawdę powiedziawszy jak dobre jedno to złe coś innego big_smile

https://img-ovh-cloud.zszywka.pl/0/0341/1953-najseksowniejsze-u-mezczyzny-jest-d.jpg


no nie wiem czy to prawda... z moich doswiadczen wynika ze kobiety bardziej leca na typowych twardzieli niz chlopakow o dobrym sercu:) Chyba ze szukaja meza;)

hahaha ciekawe jaki to byl komplement, dwukrotnie jak bylam mocno podziebiona uslyszalam ze mowie jakbym miala zaraz dostac orgazm:D:D dawaj  co uslsyszales?:)

rh72 napisał/a:

Cholera Teraz się dopiero martwię big_smile aż kaszkiecik mi spadł...

nie spadnie ci, nie spadnie, przeciez caly czas go prawa reka trzymasz

Odkrycie naukowe nie jest może lepsze od seksu, ale satysfakcja trwa dłużej. S. Hawking:* Spoczywaj w pokoju wielki czlowieku...

Czy znacie uczucie bycia nieszczęśliwym tak zupełnie bez powodu? To możecie być szczęśliwi, też zupełnie bez powodu. Johnny Soporno
Życie jest w połowie czarne, w połowie białe, w wielu miejscach szare... i w tych odcieniach musimy być szczęśliwi. Gary;p

116

Odp: Co daje Wam forum?:)

Ech, gdyby nie to forum, pewnie nie miałabym już przyjaciół w realu, bo mieliby dość mojego ględzenia w chwili słabości wink
a tu chyba już książkę napisałam..

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

117 Ostatnio edytowany przez rh72 (2017-10-12 00:45:39)

Odp: Co daje Wam forum?:)

Wiesz co? Wg mnie o tym, kto jest chłopaczkiem, nie świadczy ani dobre serce ani twardość bicepsu big_smile Cały czas człowiek podbija świat swoją zdolnością adaptacyjną, więc czymś innym niż serce czy twardości big_smile

Nie, że seksowny tylko że bardzo ładny po prostu... przeziębiony głos robi się bardziej radiowy tongue - głęboki, aby nosem nie pociągać... lol

Panie i panowie, mówi wasz kapitan. Mamy mały problem. Wszystkie cztery silniki przestały działać. Robimy co w naszej mocy, aby je uruchomić. Wierzę, że nie jesteście bardzo zestresowani

118 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2017-10-12 01:08:58)

Odp: Co daje Wam forum?:)
vicky85 napisał/a:

[...] Ale bylby ubaw - pomyslcie tylko - zjazd forumowiczow, kazdy przyjezdza i stara sie tak wygladac, aby byl rozpoznawany, a wiec jak avatar. Gary z roza, Harvey w masce Jokera, Wilczysko z Huskym na smyczy, Rh72 w tym pedalskim kaszkiecie, Sony (!!!!:))) w kasku kosmonauty [...]

Haha big_smile To by się w sumie dało załatwić, bo to kask rajdowy miał być big_smile  Ale, że wszyscy mnie biorą teraz za kosmonautkę, to już pewnie tak zostanie, zmieniać nie będę, przynajmniej na razie...

Gary  napisał/a:

No to skoro tak krzywo na mnie nie patrzylibyście, to chętnie bym przyjechał zobaczyć Was, ale na pewno nie dałbym rady się wyrwać ze swojego życia rodzina-praca, a tym bardziej żonie wytłumaczyć, że jadę do ludzi, których znam z neta. Jakby żona się jeszcze dowiedziała, że forum się nazywa "netkobiety"... kobiety... to pewnie byłby rozwód. Tak więc takie spotkanie musi pozostać w domenie fantazji. Szkoda. I dobranoc.

Ej, się wymiksowałeś tongue

119 Ostatnio edytowany przez vicky85 (2017-10-12 00:53:04)

Odp: Co daje Wam forum?:)
SonyXperia napisał/a:
vicky85 napisał/a:

[...] Ale bylby ubaw - pomyslcie tylko - zjazd forumowiczow, kazdy przyjezdza i stara sie tak wygladac, aby byl rozpoznawany, a wiec jak avatar. Gary z roza, Harvey w masce Jokera, Wilczysko z Huskym na smyczy, Rh72 w tym pedalskim kaszkiecie, Sony (!!!!:))) w kasku kosmonauty [...]

Haha big_smile To by się w sumie dało załatwić, bo to kask rajdowy miał być big_smile  Ale, że wszyscy mnie biorą teraz za kosmonautkę, to już pewnie tak zostanie, zmieniać nie będę, przynajmniej na razie...

Gary  napisał/a:

No to skoro tak krzywo na mnie nie patrzylibyście, to chętnie bym przyjechał zobaczyć Was, ale na pewno nie dałbym rady się wyrwać ze swojego życia rodzina-praca, a tym bardziej żonie wytłumaczyć, że jadę do ludzi, których znam z neta. Jakby żona się jeszcze dowiedziała, że forum się nazywa "netkobiety"... kobiety... to pewnie byłby rozwód. Tak więc takie spotkanie musi pozostać w domenie fantazji. Szkoda. I dobranoc.

Ej, się wymiksowałeś tongue

jescze nie, jeszcze nie....
;p



Gary napisał/a:

No to skoro tak krzywo na mnie nie patrzylibyście, to chętnie bym przyjechał zobaczyć Was, ale na pewno nie dałbym rady się wyrwać ze swojego życia rodzina-praca, a tym bardziej żonie wytłumaczyć, że jadę do ludzi, których znam z neta. Jakby żona się jeszcze dowiedziała, że forum się nazywa "netkobiety"... kobiety... to pewnie byłby rozwód. Tak więc takie spotkanie musi pozostać w domenie fantazji. Szkoda. I dobranoc.

a tam zaraz by sie dowiedziala... dasz te sama wymowke co wtedy gdy idziesz na dziwki;p  W koncu jak sie nazywaja dziwki nie wie, dlaczego mialaby poznac nazwe forum:D

oj glupieje ze zmeczenia ide spac, dobranoc
niechcacy zblizylam sie znow do ciebie, tak o ok 1 metr

Odkrycie naukowe nie jest może lepsze od seksu, ale satysfakcja trwa dłużej. S. Hawking:* Spoczywaj w pokoju wielki czlowieku...

Czy znacie uczucie bycia nieszczęśliwym tak zupełnie bez powodu? To możecie być szczęśliwi, też zupełnie bez powodu. Johnny Soporno
Życie jest w połowie czarne, w połowie białe, w wielu miejscach szare... i w tych odcieniach musimy być szczęśliwi. Gary;p

120

Odp: Co daje Wam forum?:)
rh72 napisał/a:

Nie, że seksowny tylko że bardzo ładny po prostu...

hahahahahahahah ale tez wylewny komplement!;D;D;D przepraszam:D:D:D:D:D:DD:D:D:
Dobranoc wszystkim;p

Odkrycie naukowe nie jest może lepsze od seksu, ale satysfakcja trwa dłużej. S. Hawking:* Spoczywaj w pokoju wielki czlowieku...

Czy znacie uczucie bycia nieszczęśliwym tak zupełnie bez powodu? To możecie być szczęśliwi, też zupełnie bez powodu. Johnny Soporno
Życie jest w połowie czarne, w połowie białe, w wielu miejscach szare... i w tych odcieniach musimy być szczęśliwi. Gary;p

121

Odp: Co daje Wam forum?:)

Fajny, Vicky, fajny smile Innych nie trzeba...

Panie i panowie, mówi wasz kapitan. Mamy mały problem. Wszystkie cztery silniki przestały działać. Robimy co w naszej mocy, aby je uruchomić. Wierzę, że nie jesteście bardzo zestresowani

122

Odp: Co daje Wam forum?:)

teraz cos dotarlo do mnie - ja sie smieje z twojego kaszkietu a tymczasem... co mam sama na glowie;)

Odkrycie naukowe nie jest może lepsze od seksu, ale satysfakcja trwa dłużej. S. Hawking:* Spoczywaj w pokoju wielki czlowieku...

Czy znacie uczucie bycia nieszczęśliwym tak zupełnie bez powodu? To możecie być szczęśliwi, też zupełnie bez powodu. Johnny Soporno
Życie jest w połowie czarne, w połowie białe, w wielu miejscach szare... i w tych odcieniach musimy być szczęśliwi. Gary;p

123

Odp: Co daje Wam forum?:)
vicky85 napisał/a:

Przeszkadza ci to, ze jestes stygmatyzowany? Kazdy jest pod jakims wzgledem. Ale bylby ubaw - pomyslcie tylko - zjazd forumowiczow, kazdy przyjezdza i stara sie tak wygladac, aby byl rozpoznawany, a wiec jak avatar. Gary z roza, Harvey w masce Jokera, Wilczysko z Huskym na smyczy, Rh72 w tym pedalskim kaszkiecie, Sony (!!!!:))) w kasku kosmonauty, Lody mietowe z lodami w rece.....Smiechlibysmy. Dobrze ze zmienilam avatar, musialabym przyjechac z rura do poledance:D:D

A skąd ja bym wziął Husky ?? big_smile Nikt ze znajomych nie ma. A nie wystarczyłoby, że pokazałbym kły ? tongue

124

Odp: Co daje Wam forum?:)

Wiecie co jest najzabawniejsze?

Jestesmy jak bohaterowie telenoweli... oprócz nas, niby "wirtualnych ludzi" - w jakis sposob prawdziwych, po czesci wykreowanych przez samych siebie - codziennie przychodzą tu s e t k i  osób, aby tylko sobie poczytac. Niektorzy tylko raz, w poszukiwaniu rozwiazania swojego problemu, jak przypadkowe przelączanie kanałow podczas reklam, niektorzy zagladaja tu częściej, ale sądząc po ilości niezalogowanych osob - calkiem sporo z nich musi przychodzic tu i czytac forum calkiem regularnie...

Jestesmy częścią ICH życia...

125

Odp: Co daje Wam forum?:)
Iceni napisał/a:

Wiecie co jest najzabawniejsze?

Jestesmy jak bohaterowie telenoweli... oprócz nas, niby "wirtualnych ludzi" - w jakis sposob prawdziwych, po czesci wykreowanych przez samych siebie - codziennie przychodzą tu s e t k i  osób, aby tylko sobie poczytac. Niektorzy tylko raz, w poszukiwaniu rozwiazania swojego problemu, jak przypadkowe przelączanie kanałow podczas reklam, niektorzy zagladaja tu częściej, ale sądząc po ilości niezalogowanych osob - calkiem sporo z nich musi przychodzic tu i czytac forum calkiem regularnie...

Jestesmy częścią ICH życia...

Bardzo słuszne spostrzeżenie, Iceni. smile

126 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-10-12 09:19:10)

Odp: Co daje Wam forum?:)
vicky85 napisał/a:
Gary napisał/a:

Powinnaś dać ostrą kontrę, ofuknąć mnie czy "cuś"...

w celu uciecia dialogu definitywnie czy przeciwnie, w celu wzmozenia ochoty na dalszy flirt i spotkanie?;)

smile smile Wiesz... wszystko co nie brzmi "zdecydowanie nie" mogę odbierać jako "lekkie tak"... smile smile



Przeszkadza ci to, ze jestes stygmatyzowany?

Eeeee... nie... To tylko buduje bariery. Tak samo jak bycie z innej opcji politycznej, innego wyznania.



..., Rh72 w tym pedalskim kaszkiecie, .... Dobrze ze zmienilam avatar, musialabym przyjechac z rura do poledance:D:D

Pedalskim? Hmm... cóż to kobiety czasem mają w głowach. Mężczyzna myśli, że jest super-hiper, a ją coś ukłuje całkiem niespodziewanego. Ale to może żart?
Co do awatara -- ta zamyślona dziewczyna jest okej.


Gary napisał/a:

Naprawdę patrzysz jak ludzie się poruszają? Ciekawe, ciekawe... ja też niestety...

Wiele osob patrzy. Dlaczego niestety? Dla mnie i tak lepszy od ruchu jest glos, jak mi pasuje glos, zazwyczaj pasuje mi osoba. (nie martw sie rh72, nie znam twojego numeru:))

Głos może zepsuć wrażenie, tak samo jak sposób poruszania się. Nie wiem skąd mi się to wzięło, ale patrzę jak kobieta chodzi. Na przykład Rosati wydawała się atrakcyjna, ale jak zobaczyłem jak chodzi... tooo... trochę ubyło z tej atrakcyjności.



vicky85 napisał/a:
Sony napisał/a:
Gary  napisał/a:

No to skoro tak krzywo na mnie nie patrzylibyście, to chętnie bym przyjechał zobaczyć Was, ale na pewno nie dałbym rady się wyrwać ze swojego życia rodzina-praca, a tym bardziej żonie wytłumaczyć, że jadę do ludzi, których znam z neta. Jakby żona się jeszcze dowiedziała, że forum się nazywa "netkobiety"... kobiety... to pewnie byłby rozwód. Tak więc takie spotkanie musi pozostać w domenie fantazji. Szkoda. I dobranoc.

Ej, się wymiksowałeś tongue

jescze nie, jeszcze nie....
;p

No widzicie... jak jest impreza firmowa, to niektóre żony niektórych mężów nie puszczają bo (????) mogliby zdradzić (???), albo ona biedna się nie zabawi a mąż zabawi a to niesprawiedliwe (???), albo ona musi zostać z dziećmi i to jakaś krzywda (???). Na tej właśnie zasadzie nie mógłbym do Was przyjechać, musiałbym negocjować, przeżyć focha smile smile. Wprawdzie impreza firmowa czy piwo z kolegą czy rocznica matury to nie problem -- mówię, że idę i już. A na spotkanie "netkobiety"??? Uuuu... to już niemal orgia zbiorowa. "Net" i "kobiety"... jakżesz można to inaczej zinterpretować? To już lepiej, aby to forum nazywało się "zbiornik", a "zbiornik" nazywał się "netkobiety".



a tam zaraz by sie dowiedziala... dasz te sama wymowke co wtedy gdy idziesz na dziwki;p  W koncu jak sie nazywaja dziwki nie wie, dlaczego mialaby poznac nazwe forum:D

Tylko na dziwki to ja znikam na godzinę lub dwie, a Wy pewnie byście się wieczorem w ciemnej knajpie przy rynku umówili.



niechcacy zblizylam sie znow do ciebie, tak o ok 1 metr

Nooo... nie rób nic niechcący smile smile. Trzeba dużo myśleć. Zatem skoro się zbliżyłaś o 1 metr, a nie jesteś sikorką, którą był zjadł, tylko kotką, czyli możesz się czuć bezpiecznie, bo masz pazurki, to ... mogę albo dalej siedzieć i czekać, aż podejdziesz bliżej, albo gonić znowu. Jak będę siedział i czekał, to możesz się wkurzyć "Aaaa... chrzanić to... dałam znak, a on nic... idę do innych kotów...", kotka wstanie, i zacznie powoli się oddalać. Wtedy będę musiał ją znowu przez płoty gonić. To może zrobię inaczej... podniosę cztery litery z asfaltu i przestanę udawać brak zainteresowania i leniwie zrobię w twoją stronę 2 kroki udajac, że nie bardzo wiem co się dzieje, coś w stylu "Uuu... co ja tutaj robię? A Ty jesteś tutaj nowa?"... hehehe.     

Taki flircik... flircik kończy się albo (1) w łóżku, albo (2) mężczyzna się wystraszy otwartością kobiety, albo (3) kobieta da kontrę.

Jeśli wybierzemy (2) i powiesz "No to jak będziesz w Poznaniu, to daj znać..." i ja się wymigam jak wyżej... smile smile Bo żona, bo praca, bo czas, bo mi głupio... a ja tylko tak niewinnie, wcale nie chciałem.... yyy... a co będzie jak Ci się nie spodobam? a co będzie jak się zestresuję w seksie i stracę erekcję? Pokłócimy się? Może jestem jak prawiczek? Na pewno nie chciałabyś mieć takiego kochanka... smile smile

Albo wybierzemy (2) powiesz "do zobaczenia w poznaniu" a ja powiem "O super! Pewnie!" i bedziemy znowu cicho siedzieć. To prowadzi do (1) jak się nie wystraszę.

(3) nie dasz, bo będzie głupio

Tak naprawdę w realu nie flirtuję z obcymi kobietami, bo potem wpada się w takie dylematy właśnie.


@Iceni -- wątpię, że ktoś czyta co piszemy... ja nigdy netkafejek nie czytałem tutaj. Ludzie coś piszą, żartują, a ja nie w temacie.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

127

Odp: Co daje Wam forum?:)

@Gary, odpowiedziałeś za siebie, że netkafejek nie czytasz, ale są osoby, które to robią.

Tak jak czytają pozostałe tematy i mają wgląd w życie forumowiczów.

Dwa razy na początku mojej obecności tutaj wciągnęłam się w historie tak jak potrafi wciągnąć dobry film czy książka.

Są też osoby na forum, które po prostu lubię czytać ze względu na ciekawą treść postów i dobry styl pisania. Czasem czytam te same wątki jak ci forumowicze, czasem zajrzę z ciekawości w jakiś temat widząc znajomy nick i mam okazję poznać jego / jej pogląd na jakąś zupełnie inną sprawę. Nie "śledzę" natomiast niczyjego profilu. wink


Myślę, że jednak Iceni ma rację.

Natomiast Ty nie jesteś odosobniony w odczuciu, że czasem w netkafejkach nie łapie się o co chodzi. Wynika to z faktu, że "towarzystwo" migruje z miejsca na miejsce "przemycając" treści z wcześniejszych rozmów. Musi minąć trochę czasu, żeby "nowi" się wkręcili. Jak w życiu.

128

Odp: Co daje Wam forum?:)

Ja się do netkafejek nie nadaję big_smile nie umiem rozmawiac o niczym, lubię rozmawiać na jakis konkretny temat, najlepiej się czuję w takich wątkach (w sumie jak ten też), gdzie temat zaczyna się od konkretnego punktu wyjscia a potem sobie dryfuje w nieznane i nie wiadomo dokąd zaprowadzi.

Zwykle na mieliznę, ale jednak po drodze mija się interesujace widoki tongue

129

Odp: Co daje Wam forum?:)
Iceni napisał/a:

Ja się do netkafejek nie nadaję big_smile nie umiem rozmawiac o niczym, lubię rozmawiać na jakis konkretny temat, najlepiej się czuję w takich wątkach (w sumie jak ten też), gdzie temat zaczyna się od konkretnego punktu wyjscia a potem sobie dryfuje w nieznane i nie wiadomo dokąd zaprowadzi.

Zwykle na mieliznę, ale jednak po drodze mija się interesujace widoki tongue

popieram smile
też nie umiem rozmawiać o dupie Maryni wink
musi być konkretny temat

130

Odp: Co daje Wam forum?:)

Netkafejki to jak spotkanie towarzyskie smile Większość użytkowników zna się z wcześniejszego udziału w poważnych tematach, więc nie jesteśmy tam sobie zupełnie obcy i nic o sobie nie wiedzący wink

131

Odp: Co daje Wam forum?:)
Iceni napisał/a:

Ja się do netkafejek nie nadaję big_smile nie umiem rozmawiac o niczym, lubię rozmawiać na jakis konkretny temat, najlepiej się czuję w takich wątkach (w sumie jak ten też), gdzie temat zaczyna się od konkretnego punktu wyjscia a potem sobie dryfuje w nieznane i nie wiadomo dokąd zaprowadzi.

Zwykle na mieliznę, ale jednak po drodze mija się interesujace widoki tongue

Ja też próbowałem wejść w jakąś netkafejkę, ale to zdecydowanie nie dla mnie. Dłuższe gadanie o niczym mnie nie bawi i w sumie to nawet męczy. Poza tym w netkafejkach wymiana postów jest tak szybka, że łatwo stracić wątek smile Nie jestem tak błyskotliwy i wyszczekany.

132

Odp: Co daje Wam forum?:)
wilczysko napisał/a:
Iceni napisał/a:

Ja się do netkafejek nie nadaję big_smile nie umiem rozmawiac o niczym, lubię rozmawiać na jakis konkretny temat, najlepiej się czuję w takich wątkach (w sumie jak ten też), gdzie temat zaczyna się od konkretnego punktu wyjscia a potem sobie dryfuje w nieznane i nie wiadomo dokąd zaprowadzi.

Zwykle na mieliznę, ale jednak po drodze mija się interesujace widoki tongue

Ja też próbowałem wejść w jakąś netkafejkę, ale to zdecydowanie nie dla mnie. Dłuższe gadanie o niczym mnie nie bawi i w sumie to nawet męczy. Poza tym w netkafejkach wymiana postów jest tak szybka, że łatwo stracić wątek smile Nie jestem tak błyskotliwy i wyszczekany.

Próbowałeś, i zrezygnowaleś, chociaż miło się z Tobą rozmawiało. Szkoda że tak krótko wink smile

133

Odp: Co daje Wam forum?:)

Ja też lepiej się czuję w konkretnych tematach. wink

Swego czasu było mnie dużo w pewnej netkafejce - oprócz "dupy Maryni" pojawiały się również "poważne" tematy.

Tylko rzeczywiście jest problem z netkafejkami, kiedy pojawiają się tam ciekawe dla mnie treści merytoryczne, a giną w potoku takich właśnie "drobiazgów".  Części netkafejek od dawna już nie czytam.

Netkafejki, tak jak i inne tematy, skupiają jednak konkretne osoby, które tam akurat swoje treści chcą umieszczać. Każdy pisze według własnych potrzeb. Ja też czytam i piszę dokładnie w tych tematach, które mnie interesują.

134

Odp: Co daje Wam forum?:)
SonyXperia napisał/a:
wilczysko napisał/a:
Iceni napisał/a:

Ja się do netkafejek nie nadaję big_smile nie umiem rozmawiac o niczym, lubię rozmawiać na jakis konkretny temat, najlepiej się czuję w takich wątkach (w sumie jak ten też), gdzie temat zaczyna się od konkretnego punktu wyjscia a potem sobie dryfuje w nieznane i nie wiadomo dokąd zaprowadzi.

Zwykle na mieliznę, ale jednak po drodze mija się interesujace widoki tongue

Ja też próbowałem wejść w jakąś netkafejkę, ale to zdecydowanie nie dla mnie. Dłuższe gadanie o niczym mnie nie bawi i w sumie to nawet męczy. Poza tym w netkafejkach wymiana postów jest tak szybka, że łatwo stracić wątek smile Nie jestem tak błyskotliwy i wyszczekany.

Próbowałeś, i zrezygnowaleś, chociaż miło się z Tobą rozmawiało. Szkoda że tak krótko wink smile

To my rozmawialiśmy w netkafejce ?? Ooo...skleroza smile

135

Odp: Co daje Wam forum?:)
SonyXperia napisał/a:
wilczysko napisał/a:

Ja też próbowałem wejść w jakąś netkafejkę, ale to zdecydowanie nie dla mnie. Dłuższe gadanie o niczym mnie nie bawi i w sumie to nawet męczy. Poza tym w netkafejkach wymiana postów jest tak szybka, że łatwo stracić wątek smile Nie jestem tak błyskotliwy i wyszczekany.

Próbowałeś, i zrezygnowaleś, chociaż miło się z Tobą rozmawiało. Szkoda że tak krótko wink smile

wilczysko , lepiej powiedz, że się szybko nudzisz! big_smile

"Do mnie" też wpadłeś tylko na chwilę. Ale fakt - dziewczyny na imprezie super, dobre trunki i muzyka, to się zainteresowałeś net-kafejką. wink

136

Odp: Co daje Wam forum?:)
SonyXperia napisał/a:

Netkafejki to jak spotkanie towarzyskie smile Większość użytkowników zna się z wcześniejszego udziału w poważnych tematach, więc nie jesteśmy tam sobie zupełnie obcy i nic o sobie nie wiedzący wink

To prawda. smile

137

Odp: Co daje Wam forum?:)
wilczysko napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
wilczysko napisał/a:

Ja też próbowałem wejść w jakąś netkafejkę, ale to zdecydowanie nie dla mnie. Dłuższe gadanie o niczym mnie nie bawi i w sumie to nawet męczy. Poza tym w netkafejkach wymiana postów jest tak szybka, że łatwo stracić wątek smile Nie jestem tak błyskotliwy i wyszczekany.

Próbowałeś, i zrezygnowaleś, chociaż miło się z Tobą rozmawiało. Szkoda że tak krótko wink smile

To my rozmawialiśmy w netkafejce ?? Ooo...skleroza smile

Chodzi mi o Twój udział w parapetówce Ajsi Ja tam znam wszystkich tongue

138

Odp: Co daje Wam forum?:)
I_see_beyond napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
wilczysko napisał/a:

Ja też próbowałem wejść w jakąś netkafejkę, ale to zdecydowanie nie dla mnie. Dłuższe gadanie o niczym mnie nie bawi i w sumie to nawet męczy. Poza tym w netkafejkach wymiana postów jest tak szybka, że łatwo stracić wątek smile Nie jestem tak błyskotliwy i wyszczekany.

Próbowałeś, i zrezygnowaleś, chociaż miło się z Tobą rozmawiało. Szkoda że tak krótko wink smile

wilczysko , lepiej powiedz, że się szybko nudzisz! big_smile

"Do mnie" też wpadłeś tylko na chwilę. Ale fakt - dziewczyny na imprezie super, dobre trunki i muzyka, to się zainteresowałeś net-kafejką. wink

To nie jest kwestia nudy smile Tylko po prostu tego, że ja nie jestem taki wygadany. Czasem miewam przebłyski smile

139

Odp: Co daje Wam forum?:)
wilczysko napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Próbowałeś, i zrezygnowaleś, chociaż miło się z Tobą rozmawiało. Szkoda że tak krótko wink smile

To my rozmawialiśmy w netkafejce ?? Ooo...skleroza smile

Nie skleroza, kolego, bo na PARAPETÓWKĘ wpadłeś. Raczej to:  http://emotikona.pl/emotikony/pic/2piwko.gif wink

Rozmowę z Sony na pewno byś pamiętał. wink

140

Odp: Co daje Wam forum?:)

Iceni na spotkaniu forumowiczow - targajaca za soba kilkunastometrowy przedluzacz, pajaka i trzymajaca przed twarza TV:D:D czyli musielibysmy sie spotkac w godzinach nocnych, aby juz byl koniec programu:D:D


Gary napisał/a:

smile smile Wiesz... wszystko co nie brzmi "zdecydowanie nie" mogę odbierać jako "lekkie tak"... smile smile

"Tak" i owszem, ale niezobowiazujace;p


Gary napisał/a:

Eeeee... nie... To tylko buduje bariery. Tak samo jak bycie z innej opcji politycznej, innego wyznania.

Eeee tam. Jak jest lubienie, jest chemia, czy autentyczna przyjazn, bycie z innej opcji politycznej czy wyznania nie ma zadnego znaczenia, tak jak jezyk czy pochodzenie.

Gary napisał/a:

Pedalskim? Hmm... cóż to kobiety czasem mają w głowach. Mężczyzna myśli, że jest super-hiper, a ją coś ukłuje całkiem niespodziewanego. Ale to może żart?
Co do awatara -- ta zamyślona dziewczyna jest okej.

To nie jest zwykla zamyslona dziewczyna, to Shosanna Dreyfus, z ktora bardzo sie identyfikuje. W dodatku bardzo jestem do niej podobna. Tyle ze nie nosze kaszkietow, na codzien nie podkreslam swojego zydowskiego pochodzenia, za ktore w Polsce wciaz zdarza sie obrywac.


Gary napisał/a:

Na tej właśnie zasadzie nie mógłbym do Was przyjechać, musiałbym negocjować, przeżyć focha smile smile.

 
Jestes dobry w negocjacjach, w czym problem?:)

Gary napisał/a:

Wprawdzie impreza firmowa czy piwo z kolegą czy rocznica matury to nie problem -- mówię, że idę i już. A na spotkanie "netkobiety"??? Uuuu... to już niemal orgia zbiorowa. "Net" i "kobiety"... jakżesz można to inaczej zinterpretować? To już lepiej, aby to forum nazywało się "zbiornik", a "zbiornik" nazywał się "netkobiety".

 
Jestes dobry w klamstwach, w czym problem?:)

Gary napisał/a:

Tylko na dziwki to ja znikam na godzinę lub dwie, a Wy pewnie byście się wieczorem w ciemnej knajpie przy rynku umówili.

a nie jezdzisz w delegacje?
Wiem, wyglada jakbym chciala cie namowic smile - ale nie o namawianie mi chodzi, aktualnie tez ciezko byloby mi sie wyrwac. Tylko ty sie... tlumaczysz, Gary!:) Tak, tlumaczysz sie. Wyzwolony, wyluzowany, chodzacy na dziwki i bzykajacy wsystkie laski dookola gosc robi z igly widly:D Bo przeciez gdyby mial przyjechac na spotkanie, musialby zonie powiedziec, ze jedzie tam, gdzie rzeczywiscie jedzie:D
Chciales, masz - wyciagnelam pazurki.


Gary napisał/a:

Nooo... nie rób nic niechcący smile smile. Trzeba dużo myśleć. Zatem skoro się zbliżyłaś o 1 metr, a nie jesteś sikorką, którą był zjadł, tylko kotką, czyli możesz się czuć bezpiecznie, bo masz pazurki, to ... mogę albo dalej siedzieć i czekać, aż podejdziesz bliżej, albo gonić znowu. Jak będę siedział i czekał, to możesz się wkurzyć "Aaaa... chrzanić to... dałam znak, a on nic... idę do innych kotów...", kotka wstanie, i zacznie powoli się oddalać. Wtedy będę musiał ją znowu przez płoty gonić. To może zrobię inaczej... podniosę cztery litery z asfaltu i przestanę udawać brak zainteresowania i leniwie zrobię w twoją stronę 2 kroki udajac, że nie bardzo wiem co się dzieje, coś w stylu "Uuu... co ja tutaj robię? A Ty jesteś tutaj nowa?"... hehehe.

 
haaahh padlam:) dobre:D:DD:D
czesto robie rzeczy niechcacy. Wciaz flirtuje. Niechcacy. Rzadko przy tym mysle. Gdybym myslala, to bym tego nie robila. Mam czasem przeblyski,  wystawiam pazurki a potem znow nadstawiam ogona. Nie pytaj, tez nie rozumiem.


Gary napisał/a:

Taki flircik... flircik kończy się albo (1) w łóżku

z wysokim stopniem prawdopodobienstwa mozna zalozyc, ze podczas ewentualnego naszego spotkania, opcja jeden jest najbardziej mozliwym zakonczeniem

Gary napisał/a:


"No to jak będziesz w Poznaniu, to daj znać..." i ja się wymigam jak wyżej... smile smile .


Jak bedziesz PRZYPADKIEM w Poznaniu, to daj znac. Najwyzej ja sie wymigam:) ty nic nie tracisz.

Gary napisał/a:

  bo mi głupio... a ja tylko tak niewinnie, wcale nie chciałem.... yyy... a co będzie jak Ci się nie spodobam? a co będzie jak się zestresuję w seksie i stracę erekcję? Pokłócimy się? Może jestem jak prawiczek? Na pewno nie chciałabyś mieć takiego kochanka... smile smile.

glupio - Tobie?!:)
Poklocimy sie? Bardzo dobrze.

Gary - to ma byc niepewnosc? Bowyglada na udawana niepewnosc siebie. Bardzo naciagana:) Brzmi jak... wymiguje sie ale nie wiem juz jak to bardziej dosadnie napisac:D:D:D

Gary napisał/a:


jak się nie wystraszę.


a bywalo ze sie wystraszyles?

Gary napisał/a:

 

(3) nie dasz, bo będzie głupio

Jak juz przyjezdzam, to nigdy nie jest mi glupio.
;p

Gary napisał/a:

Tak naprawdę w realu nie flirtuję z obcymi kobietami, bo potem wpada się w takie dylematy właśnie.

Hmmm. A sadzilam wlasnie, po twoim podejsciu do seksu i przy twojej otwrtosci i swiatopogladzie, ze flirtujesz nagminnie. Skoro nie flirtujesz z obcymi kobietami, to gdzie i jak spotykasz tyle chetnych do seksu? One flirtuja? Musza zaczac? Sam nie zaczynasz, he?:)

Ja lubie takie dylematy. Nadaje zyciu uroku. To taka gra, wszystko moze sie zdarzyc. Nawet jesli nikt nie wygra i konczy sie na pierdolnieciu plansza i pionkami, to zawsze podnosi adrenalinke;p

Odkrycie naukowe nie jest może lepsze od seksu, ale satysfakcja trwa dłużej. S. Hawking:* Spoczywaj w pokoju wielki czlowieku...

Czy znacie uczucie bycia nieszczęśliwym tak zupełnie bez powodu? To możecie być szczęśliwi, też zupełnie bez powodu. Johnny Soporno
Życie jest w połowie czarne, w połowie białe, w wielu miejscach szare... i w tych odcieniach musimy być szczęśliwi. Gary;p

141

Odp: Co daje Wam forum?:)

Dlaczego pająka? big_smile

Kurde, to cale szczescie, ze zmienilam avatar, bo nie wiem jakbym sie miala za Pana Pączka przebrac  D

142

Odp: Co daje Wam forum?:)
vicky85 napisał/a:

To nie jest zwykla zamyslona dziewczyna, to Shosanna Dreyfus, z ktora bardzo sie identyfikuje. W dodatku bardzo jestem do niej podobna. Tyle ze nie nosze kaszkietow, na codzien nie podkreslam swojego zydowskiego pochodzenia, za ktore w Polsce wciaz zdarza sie obrywac.

Masz żydowskie pochodzenie ? smile Super. Tzn. dla mnie to nie problem. Ja tam lubię Żydów. Interesuje mnie np. historia krakowskiego obozu w Płaszowie. Śledzę informację co się dzieje w tej kwestii. Bo było to dotychczas strasznie zaniedbane. Mimo, że Spielberg swoim filmem dość mocno przywrócił pamięć o tym miejscu.
Ale to tylko taka dygresja smile Sorry

143

Odp: Co daje Wam forum?:)
Iceni napisał/a:

Dlaczego pająka? big_smile

Kurde, to cale szczescie, ze zmienilam avatar, bo nie wiem jakbym sie miala za Pana Pączka przebrac  D

Dobrze ze zmieniłaś, bo przez Twoj avatar ze 2 razy pobiegłam do cukierni po pączki, takie polukrowane big_smile

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

144

Odp: Co daje Wam forum?:)
Iceni napisał/a:

Dlaczego pająka? big_smile

Kurde, to cale szczescie, ze zmienilam avatar, bo nie wiem jakbym sie miala za Pana Pączka przebrac  D

A za telewizor wiesz jak się przebrać? big_smile

145

Odp: Co daje Wam forum?:)
Swanen napisał/a:
Iceni napisał/a:

Dlaczego pająka? big_smile

Kurde, to cale szczescie, ze zmienilam avatar, bo nie wiem jakbym sie miala za Pana Pączka przebrac  D

A za telewizor wiesz jak się przebrać? big_smile

Za TV nie muszę się przebierac ;P  i tak się będą wszyscy we mnie / na mnie gapić lol

146

Odp: Co daje Wam forum?:)
wilczysko napisał/a:
vicky85 napisał/a:

To nie jest zwykla zamyslona dziewczyna, to Shosanna Dreyfus, z ktora bardzo sie identyfikuje. W dodatku bardzo jestem do niej podobna. Tyle ze nie nosze kaszkietow, na codzien nie podkreslam swojego zydowskiego pochodzenia, za ktore w Polsce wciaz zdarza sie obrywac.

Masz żydowskie pochodzenie ? smile Super. Tzn. dla mnie to nie problem. Ja tam lubię Żydów. Interesuje mnie np. historia krakowskiego obozu w Płaszowie. Śledzę informację co się dzieje w tej kwestii. Bo było to dotychczas strasznie zaniedbane. Mimo, że Spielberg swoim filmem dość mocno przywrócił pamięć o tym miejscu.
Ale to tylko taka dygresja smile Sorry

Ciekawe że o tym wspomniałeś.przejeżdżam tamtędy codziennie do pracy.
I też mam takie spostrzezenia- wiele znajomych mi Krakowian tych młodszych nie ma pojęcia, ze tam był obóz.
powstały apartamentowce z oknami na obóz, ciekawe czy ludzie wiedzą, gdzie kupują mieszkanie.
wiesz ze parę lat temu była w Krakowie córka komendanta tego obozu i spotkała się z więźniarkami, wtedy dziewczynkami- poruszajacy dokument BBC

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

147

Odp: Co daje Wam forum?:)
Ela210 napisał/a:
wilczysko napisał/a:
vicky85 napisał/a:

To nie jest zwykla zamyslona dziewczyna, to Shosanna Dreyfus, z ktora bardzo sie identyfikuje. W dodatku bardzo jestem do niej podobna. Tyle ze nie nosze kaszkietow, na codzien nie podkreslam swojego zydowskiego pochodzenia, za ktore w Polsce wciaz zdarza sie obrywac.

Masz żydowskie pochodzenie ? smile Super. Tzn. dla mnie to nie problem. Ja tam lubię Żydów. Interesuje mnie np. historia krakowskiego obozu w Płaszowie. Śledzę informację co się dzieje w tej kwestii. Bo było to dotychczas strasznie zaniedbane. Mimo, że Spielberg swoim filmem dość mocno przywrócił pamięć o tym miejscu.
Ale to tylko taka dygresja smile Sorry

Ciekawe że o tym wspomniałeś.przejeżdżam tamtędy codziennie do pracy.
I też mam takie spostrzezenia- wiele znajomych mi Krakowian tych młodszych nie ma pojęcia, ze tam był obóz.
powstały apartamentowce z oknami na obóz, ciekawe czy ludzie wiedzą, gdzie kupują mieszkanie.
wiesz ze parę lat temu była w Krakowie córka komendanta tego obozu i spotkała się z więźniarkami, wtedy dziewczynkami- poruszajacy dokument BBC

Tak, wiem. Oglądałem ten dokument. Temat mnie interesuje, chociaż ja mieszkam w innej części Krakowa i nie często tam bywam. Pierwotnie teren obozu był, aż do ulicy Wielickiej. Te wszystkie bloki, które wybudowano od południowej strony tej ulicy stoją na terenie obozu. Tyle tylko, że ta część obozu to były akurat warsztaty, magazyny, budynki administracyjne itd. Tam gdzie stały baraki więźniów nie ma nic. Czasem ludzie się tam opalają, pieski robią kupki. Bo część osób nie wie po czym chodzi. A to jest teren cmentarza. Podwójnie. Raz bo, obóz Niemcy budowali na terenie Cmentarza Żydowskiego, a dwa, bo przy likwidacji śladów zbrodni Niemcy spalili zwłoki pomordowanych, a kilkanaście ciężarówek z prochami rozsypali właśnie na tamtym terenie.

148

Odp: Co daje Wam forum?:)
Iceni napisał/a:

Dlaczego pająka? big_smile

Kurde, to cale szczescie, ze zmienilam avatar, bo nie wiem jakbym sie miala za Pana Pączka przebrac  D

pajaczek telewizyjny, to takie cos co zbiera sygnal naziemny tv;p moze robic za nakrycie glowy.

wilczysko napisał/a:

Ja tam lubię Żydów

big_smile Narod wybrany big_smile:D lol. Polacy malo w sumie wiedza o Zydach. Mniejszosc zydowska w Polsce i Niemczech, zwlaszcza w moim wieku, to w znakomitej wiekszosci ateisci, i choc w papierach i genach maja "zydostwo", to tak naprawde mentalnie to zwykli Polacy i zwykli Niemcy. Niczym sie nie wyrozniajacy na tle rowiesnikow, jesli dorastali w konkretnym kraju. Starsze pokolenie ma troche rozdwojenie jazni, niektorzy wciaz wierza w szczegolne przeznaczenie narodu zydowskiego... z drugiej strony jakby do nich dotarlo, ze chyba nic z tego nie wyjdzie:) ciezko to opisac.

Ela210 - ty tez latwo nie bedziesz miec.. CZy zima czy deszcz, w rozneglizowanej koktajlowej czerwonej sukience i czarnymi rozpuszczonymi wlosami bedziesz popitalac:D Mam nadzieje ze masz czarne z natury, jak nie to trza ufarbowac, a czarna farba tak latwo nie puszcza podobno:p

Odkrycie naukowe nie jest może lepsze od seksu, ale satysfakcja trwa dłużej. S. Hawking:* Spoczywaj w pokoju wielki czlowieku...

Czy znacie uczucie bycia nieszczęśliwym tak zupełnie bez powodu? To możecie być szczęśliwi, też zupełnie bez powodu. Johnny Soporno
Życie jest w połowie czarne, w połowie białe, w wielu miejscach szare... i w tych odcieniach musimy być szczęśliwi. Gary;p

149

Odp: Co daje Wam forum?:)
vicky85 napisał/a:

big_smile Narod wybrany big_smile:D lol. Polacy malo w sumie wiedza o Zydach. Mniejszosc zydowska w Polsce i Niemczech, zwlaszcza w moim wieku, to w znakomitej wiekszosci ateisci, i choc w papierach i genach maja "zydostwo", to tak naprawde mentalnie to zwykli Polacy i zwykli Niemcy. Niczym sie nie wyrozniajacy na tle rowiesnikow, jesli dorastali w konkretnym kraju. Starsze pokolenie ma troche rozdwojenie jazni, niektorzy wciaz wierza w szczegolne przeznaczenie narodu zydowskiego... z drugiej strony jakby do nich dotarlo, ze chyba nic z tego nie wyjdzie:) ciezko to opisac

Naród Wybrany kontra Chrystus Narodów ?? big_smile Hahaha no nie ma się co dziwić, że to się gryzie. Dwa takie przerośnięte ego. Chociaż Żydzi akurat myślę, że wyciągnęli naukę ze swojej historii, a Polacy są ciągle głupi.

150 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2017-10-12 12:56:07)

Odp: Co daje Wam forum?:)

Ela210, wilczysko, ja bym nigdy nie wprowadziła się do tamtych apartamentów, choćby cena za metr kwadratowy wynosiła o połowę mniej. Miejsca mają swoją energię.

Jakiś czas temu byłam ze znajomymi na krakowskim Kazimierzu. Poszliśmy potańczyć, a potem jedliśmy tam bardzo dobre zapiekanki. Na Kazimierzu sporo teraz knajpek otworzyli, ale nie mam czasu zapuszczać się w tamte tereny.

Choć gdyby mi ktoś polecił konkretny i niedrogi punkt, to bym się tam wybrała.

151

Odp: Co daje Wam forum?:)
I_see_beyond napisał/a:

Ela210, wilczysko, ja bym nigdy nie wprowadziła się do tamtych apartamentów, choćby cena za metr kwadratowy wynosiła o połowę mniej. Miejsca mają swoją energię.

Jakiś czas temu byłam ze znajomymi na krakowskim Kazimierzu. Poszliśmy potańczyć, a potem jedliśmy tam bardzo dobre zapiekanki. Na Kazimierzu sporo teraz knajpek otworzyli, ale nie mam czasu zapuszczać się w tamte tereny.

Choć gdyby mi ktoś polecił konkretny i niedrogi punkt, to bym się tam wybrała.

To nie są nowe apartamentowce. W ogóle apartamentowce to określenie dzisiejsze, a to po prostu zwykłe bloki z wielkiej płyty smile Myślę, że ludzie po prostu nawet nie wiedzieli gdzie one zostały wybudowane. Dostali przydział to się cieszyli i tyle.
Kazimierz to była żydowska dzielnica, ale tereny na których rozgrywał się główny dramat w czasie okupacji to nie tam, gdzie teraz są te knajpki i zapiekanki smile Getto było na terenie po drugiej stronie Wisły od dzisiejszego Kazimierza.

152 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2017-10-12 13:12:43)

Odp: Co daje Wam forum?:)
I_see_beyond napisał/a:

Ela210, wilczysko, ja bym nigdy nie wprowadziła się do tamtych apartamentów, choćby cena za metr kwadratowy wynosiła o połowę mniej. Miejsca mają swoją energię.

Jakiś czas temu byłam ze znajomymi na krakowskim Kazimierzu. Poszliśmy potańczyć, a potem jedliśmy tam bardzo dobre zapiekanki. Na Kazimierzu sporo teraz knajpek otworzyli, ale nie mam czasu zapuszczać się w tamte tereny.

Choć gdyby mi ktoś polecił konkretny i niedrogi punkt, to bym się tam wybrała.

Pamiętam czasy, kiedy Kazimierz był tą częścią dzielnicy, po której strach było chodzić, bo można było zarobić przysłowiowy nóż w plecy. Nikt wtedy by nie przypuszczał że za parę dobrych lat stanie się zagłębiem knajpkowym Krakowa big_smile

Z tego co pamiętam to najlepsze zapiekanki były w Okrąglaku wink

Kiedyś turystka z mapą w ręku odpytywała się jak dojść na Plac Nowy? Moje zdziwienie w pierwszej chwili, o jaki plac jej chodzi  big_smile Bo jaki tam Nowy, przecież od zawsze Żydowski wink

153

Odp: Co daje Wam forum?:)
SonyXperia napisał/a:

Z tego co pamiętam to najlepsze zapiekanki były w Okrąglaku wink

To właśnie były te. wink Jedliśmy takie z dużą ilością zielonej pietruszki. wink

154

Odp: Co daje Wam forum?:)
I_see_beyond napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Z tego co pamiętam to najlepsze zapiekanki były w Okrąglaku wink

To właśnie były te. wink Jedliśmy takie z dużą ilością zielonej pietruszki. wink

Chyba dalej takie są. Chociaż ja tam rzadko bywam.

155

Odp: Co daje Wam forum?:)

to wy wszyscy jestescie z Krakowa??!!!!:D

juz wiadomo gdzie sie odbedzie zlot forumowiczow:D

Odkrycie naukowe nie jest może lepsze od seksu, ale satysfakcja trwa dłużej. S. Hawking:* Spoczywaj w pokoju wielki czlowieku...

Czy znacie uczucie bycia nieszczęśliwym tak zupełnie bez powodu? To możecie być szczęśliwi, też zupełnie bez powodu. Johnny Soporno
Życie jest w połowie czarne, w połowie białe, w wielu miejscach szare... i w tych odcieniach musimy być szczęśliwi. Gary;p

156

Odp: Co daje Wam forum?:)

Ja nie jestem z Krakowa tongue Tam jest taki smog, że pietruszka nie rośnie big_smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

157

Odp: Co daje Wam forum?:)
santapietruszka napisał/a:

Ja nie jestem z Krakowa tongue Tam jest taki smog, że pietruszka nie rośnie big_smile

Rośnie, rośnie...Tylko ma więcej żelaza i węgla big_smile

158

Odp: Co daje Wam forum?:)
wilczysko napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Ja nie jestem z Krakowa tongue Tam jest taki smog, że pietruszka nie rośnie big_smile

Rośnie, rośnie...Tylko ma więcej żelaza i węgla big_smile

I zapewne ołowiu... więcej waży... stąd prosty wniosek - w Krakowie się tyje big_smile

A Kraków bardzo lubię. No, ale nie zmienia to faktu, że stamtąd nie jestem big_smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

159

Odp: Co daje Wam forum?:)

Ja tam mieszkalam przez jakis czas.

Teraz mieszkam w takim Krakowie w pigulce big_smile

160 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2017-10-12 13:59:01)

Odp: Co daje Wam forum?:)
Iceni napisał/a:

Ja tam mieszkalam przez jakis czas.

Teraz mieszkam w takim Krakowie w pigulce big_smile

Kazimierz nad Wisłą? wink

161

Odp: Co daje Wam forum?:)
I_see_beyond napisał/a:

@Gary, odpowiedziałeś za siebie, że netkafejek nie czytasz, ale są osoby, które to robią.

Oczywiście masz rację. Dawniej dość często słyszałem z otoczenia, że "skoro Ty tak myślisz, to nie znaczy, że inni też tak myślą". I broń boże nie chciałem umniejszać wartości netkafejek.

Wszyscy skrytykowali w tej tutejszej netkafejce netkafejki... hihihi... Mamy komplet? Hihihi... smile



Gary napisał/a:

smile smile Wiesz... wszystko co nie brzmi "zdecydowanie nie" mogę odbierać jako "lekkie tak"... smile smile

"Tak" i owszem, ale niezobowiazujace;p

Ha! Ha! Bingo. Poderwałem Cię. smile smile Ale fajnie smile smile.
Uznajmy, że ta raodść tylko w mojej głowie się objawiła, bo oficjalnie na nic się nie zgodziłaś, a mi się tylko wydaje że poderwałem -- to gwarantuje Ci bezpieczeństwo społeczne smile


Gary napisał/a:

Eeeee... nie... To tylko buduje bariery. Tak samo jak bycie z innej opcji politycznej, innego wyznania.

Eeee tam. Jak jest lubienie, jest chemia, czy autentyczna przyjazn, bycie z innej opcji politycznej czy wyznania nie ma zadnego znaczenia, tak jak jezyk czy pochodzenie.

Nie każdy jest tolerancyjny. Ja jestem bardzo.



Gary napisał/a:

Co do awatara -- ta zamyślona dziewczyna jest okej.

To nie jest zwykla zamyslona dziewczyna, to Shosanna Dreyfus, z ktora bardzo sie identyfikuje. W dodatku bardzo jestem do niej podobna. Tyle ze nie nosze kaszkietow, na codzien nie podkreslam swojego zydowskiego pochodzenia, za ktore w Polsce wciaz zdarza sie obrywac.

No na pewno ta zamyślona dziewczyna to nie jest zwykła dziewczyna. A jakże!


Gary napisał/a:

Na tej właśnie zasadzie nie mógłbym do Was przyjechać, musiałbym negocjować, przeżyć focha smile smile.

 
Jestes dobry w negocjacjach, w czym problem?:)

Skąd wiesz, że jestem dobry? Zarzuca mi się, że jak mam gdzieś granicę, to od razu odpuszczam do tej granicy, a potem ani centymetra i w ten sposób źle negocjuję, bo jest to drastyczne -- miękkie wejście i twardy mur. Jeden z najsłynniejszych negocjatorów powiedział, że negocjacje z własną żoną są najtrudniejsze.

Biorąc pod uwagę te dwie rzeczy... to ... jesli mam iść z kolegami na piwo, to idę, nie negocjuję. Być może jako dobry mąż mógłbym nieco złagodzić ton.       A jeśli miałbym iść na spotkanie netkobiety, to nie ma przedmiotu negocjacji, bo i tak nie mógłbym się do tego przyznać.   Ale na pewno wśród Was też są tacy. smile


Gary napisał/a:

Wprawdzie impreza firmowa czy piwo z kolegą czy rocznica matury to nie problem -- mówię, że idę i już. A na spotkanie "netkobiety"??? Uuuu... to już niemal orgia zbiorowa. "Net" i "kobiety"... jakżesz można to inaczej zinterpretować? To już lepiej, aby to forum nazywało się "zbiornik", a "zbiornik" nazywał się "netkobiety".

 
Jestes dobry w klamstwach, w czym problem?:)

Zniknąć z życia na 2-3 godziny nie ma problemu.

Gary napisał/a:

Tylko na dziwki to ja znikam na godzinę lub dwie, a Wy pewnie byście się wieczorem w ciemnej knajpie przy rynku umówili.

a nie jezdzisz w delegacje?
Wiem, wyglada jakbym chciala cie namowic smile - ale nie o namawianie mi chodzi, aktualnie tez ciezko byloby mi sie wyrwac. Tylko ty sie... tlumaczysz, Gary!:) Tak, tlumaczysz sie. Wyzwolony, wyluzowany, chodzacy na dziwki i bzykajacy wsystkie laski dookola gosc robi z igly widly:D Bo przeciez gdyby mial przyjechac na spotkanie, musialby zonie powiedziec, ze jedzie tam, gdzie rzeczywiscie jedzie:D
Chciales, masz - wyciagnelam pazurki.

Eeeee... jakie tam pazury. Pazury są jakbyś mnie odrzuciła smile smile hehehe... smile Teraz możesz mnie katować, a ja będę miał uśmiech Rhetta Buttlera:

http://1.fwcdn.pl/ph/13/14/1314/503030.2.jpg

Po pierwsze nie jestem wyluzowany. Bo drugie nie bzykam lasek dookoła, bo ich nie podrywam. Już wiele razy było tak, że chciałem powiedzieć pani komplement, ale ugryzłem się w język, a potem się okazało, że to żona jakiegoś-tam znajomego. Żony połechtane komplementami obcych panów często o tym mówią mężom. Wtedy bym się totalnie zakopał...

W delegacje jeżdżę jak sobie zorganizuję. W Poznaniu parę lat nie byłem...




czesto robie rzeczy niechcacy. Wciaz flirtuje. Niechcacy. Rzadko przy tym mysle. Gdybym myslala, to bym tego nie robila. Mam czasem przeblyski,  wystawiam pazurki a potem znow nadstawiam ogona. Nie pytaj, tez nie rozumiem.

Ja niestety zawsze myślę -- do czasu seksu, bo wtedy to już się samo dzieje. Najgorzej jak w trakcie seksu ona coś zacznie mówić i muszę się ocknąć z "naturalnego flowu" i wrócić do rzeczywistości, aby zdekodować jej słowa.
"gdybym myślała, to bym nie robiła" -- no właśnie... ja myślę i nie flirtuję


Gary napisał/a:

Taki flircik... flircik kończy się albo (1) w łóżku


z wysokim stopniem prawdopodobienstwa mozna zalozyc, ze podczas ewentualnego naszego spotkania, opcja jeden jest najbardziej mozliwym zakonczeniem

No i super. Tak po prostu. smile Jak w piaskownicy. smile Jak wśród kotków.


Gary napisał/a:


"No to jak będziesz w Poznaniu, to daj znać..." i ja się wymigam jak wyżej... smile smile .


Jak bedziesz PRZYPADKIEM w Poznaniu, to daj znac. Najwyzej ja sie wymigam:) ty nic nie tracisz.

smile smile Myślisz, że jutro napiszę "Jestem w poznaniu. Gdzie się widzimy?" smile smile
Jak będę w Poznaniu to dam znać. Tylko kontaktu do Ciebie nie mam. Napisać tutaj na forum?


glupio - Tobie?!:)
Poklocimy sie? Bardzo dobrze.
Gary - to ma byc niepewnosc? Bowyglada na udawana niepewnosc siebie. Bardzo naciagana:) Brzmi jak... wymiguje sie ale nie wiem juz jak to bardziej dosadnie napisac:D:D:D

Hihi... Tak, udawana niepewność. smile smile Tak, naciągana. Ale mówiłem, że kot wstanie leniwie jak kotka zrobi pierwszy krok, aby mi nie uciekła. smile


Gary napisał/a:


jak się nie wystraszę.


a bywalo ze sie wystraszyles?

O erekcję pytasz? W młodości zdarzało się. Jak pierwszy raz zdradziłem, to się bałem, że żona przestanie mnie podniecać. Ale potem cały świat tak się obrócił, tył na przód, musiałem zmienić wiele swoich poglądów. Na razie nie mam takich problemów i się spieszę czerpać z życia zanim będę stary...



Gary napisał/a:


Tak naprawdę w realu nie flirtuję z obcymi kobietami, bo potem wpada się w takie dylematy właśnie.


Hmmm. A sadzilam wlasnie, po twoim podejsciu do seksu i przy twojej otwrtosci i swiatopogladzie, ze flirtujesz nagminnie. Skoro nie flirtujesz z obcymi kobietami, to gdzie i jak spotykasz tyle chetnych do seksu? One flirtuja? Musza zaczac? Sam nie zaczynasz, he?:)

Ale ja nie szukam teraz romansów czy seksów z podrywu. Tylko za pieniądze. Twierdziłem inaczej? Może kiedyś tak było, ale też nie podrywałem na ulicy ani w pracy ani wśród znajomych, tylko albo koleżanka z dawnych lat, albo w necie spotkana kobieta. Myślę, że to u mnie zero-jedynkowe. Albo nie flirtuję, a jak flirtuję to do końca. Albo nie mówię komplementów w ogóle, albo wszystko co pomyślę. Otwartość to nie flirt chyba... Z romansowania zrezygnowałem bo logistyka jest wykańczająca -- np. jak bym chciał Ciebie spotkać w Poznaniu to bym musiał kombinować bardzo, bardzo. Kobiety mają takie radary, co wyczuwają mężczyznę. I jakoś to samo się wtedy układa... dwa albo trzy razy za młodych lat zdarzyło mi się całować z dziewczynami, których prawie nie znałem. Hmm... podsumowując -- jeśli zacząłbym flirt, to musiałbym wiedzieć gdzie się kończy. Pewnie niektóre panie myślą, że jestem typem spod ciemnej gwiazdy, bo porozmawiam miło i wesoło, a potem odchodzę i jestem poważny i niedostępny jak z księżyca.



Ja lubie takie dylematy. Nadaje zyciu uroku. To taka gra, wszystko moze sie zdarzyc. Nawet jesli nikt nie wygra i konczy sie na pierdolnieciu plansza i pionkami, to zawsze podnosi adrenalinke;p

Hhihi... smile smile

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

162

Odp: Co daje Wam forum?:)
Gary napisał/a:
I_see_beyond napisał/a:

@Gary, odpowiedziałeś za siebie, że netkafejek nie czytasz, ale są osoby, które to robią.

Oczywiście masz rację. Dawniej dość często słyszałem z otoczenia, że "skoro Ty tak myślisz, to nie znaczy, że inni też tak myślą". I broń boże nie chciałem umniejszać wartości netkafejek.

To jest zdanie, które powinno się pojawiać po zarejestrowaniu się w miejscach takich jak to. wink Mnie nie jest trudno pojąć czyjś punkt widzenia, co najwyżej mogę się z nim nie zgodzić. Tak więc, Gary, osiągnęliśmy po raz drugi consensus na tym forum. big_smile

Netkafejki z założenia mają mieć lekki klimat. Takie pogaduchy, zabawa, coś pół żartem, pół serio. W niektórych panuje bardzo miła atmosfera.

Jeśli ja chcę porozmawiać o czymś trudnym, idę do konkretnego działu i wątku. W netkafejkach też staram się pisać na tematy zawarte w tytule.

Tak więc co mi daje forum? Wgląd w umysły innych i ...relaks. smile

163 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-10-12 15:31:25)

Odp: Co daje Wam forum?:)
I_see_beyond napisał/a:

To jest zdanie, które powinno się pojawiać po zarejestrowaniu się w miejscach takich jak to. wink Mnie nie jest trudno pojąć czyjś punkt widzenia, co najwyżej mogę się z nim nie zgodzić. Tak więc, Gary, osiągnęliśmy po raz drugi consensus na tym forum. big_smile

smile smile Faaaajnie. Mam to zdanie wyryte w głowie dzięki uprzejmym ludziom, którym się chciało mi je powtarzać, gdy szedłem prostą drogą, która niekoniecznie była zrozumiała dla innych.


Tak więc co mi daje forum? Wgląd w umysły innych i ...relaks. smile

Słusznie! Ten wgląd jest cenny.

Ciekaw jestem ile osób spośród Was zgodziłoby się z twierdzeniem, że można kogoś poznać przez maila... Bo z tych relacji co mi się tak zaczęły, z mega zdziwieniem odkryłem, że osoby w realu sa takie same jak przez maila, ale duuuuuużo bliższe, bo w mailu zakiełkowała całkowita otwartość.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

164 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2017-10-12 15:49:37)

Odp: Co daje Wam forum?:)
Gary napisał/a:

Ciekaw jestem ile osób spośród Was zgodziłoby się z twierdzeniem, że można kogoś poznać przez maila... Bo z tych relacji co mi się tak zaczęły, z mega zdziwieniem odkryłem, że osoby w realu sa takie same jak przez maila, ale duuuuuużo bliższe, bo w mailu zakiełkowała całkowita otwartość.

Ja się z tym zgadzam, w tym sensie, że uważam, iz dopiero właśnie przez maila można kogoś naprawdę poznać. To oczywiste, że dopiero w mailu możemu sobie pozwolić na otwartą zażyłość, w pewnym sensie  intymność, dzielenie się prywatnymi sprawami. Ja bym to przyrównała do flirtu w towarzystwie i do flirtu w cztery oczy. Pierwszy jako odpowiednik pisania na forum, drugi to pisanie przez maila, gg czy tam inny komunikator.

165 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-10-12 16:32:34)

Odp: Co daje Wam forum?:)
SonyXperia napisał/a:

Ja się z tym zgadzam, w tym sensie, że uważam, iz dopiero właśnie przez maila można kogoś naprawdę poznać. To oczywiste, że dopiero w mailu możemu sobie pozwolić na otwartą zażyłość, w pewnym sensie  intymność, dzielenie się prywatnymi sprawami.

Ooo... super. Zawsze się zastanawiałem, czy jeśli piszemy ze sobą od paru lat, seks nas nie dzieli (nieważne czy ze sobą spaliśmy czy nie, czy na siebie "lecimy" czy nie, ale seks jest tematem całkiem otwartym), wiem co ją cieszy, co smuci, oraz znamy się w realu w ograniczonym zakresie (np. koleżanka z liceum z dawnych lat, albo jakieś spotkania na kawę czy nawet seks), to czy taka znajomość człowieka jest ułomna. Znajomość elektroniczna, choć mocno uwiązana w realu. I dochodzę do wniosku, że takie znajomości są całkiem głębokie (>>> bez skojarzeń), bo przecież otworzyliśmy się przed sobą.

Nawet mniej mogę znać własnych rodziców, dzieci, nawet żonę, bo nas dzieli wierność, wspólpracowników, kolegów, bo każdy chowa się za swoimi oczami i coś tam w głowie ma. Ale nie wiem co dana osoba myśli. W mailu zaś tylko myślami się dzielimy.



vicky napisał/a:

Skoro nie flirtujesz z obcymi kobietami, to gdzie i jak spotykasz tyle chetnych do seksu? One flirtuja? Musza zaczac? Sam nie zaczynasz, he?:)

Jeszcze dopiszę... Kobiety jak są zainteresowane jakimś mężczyzną to w toku rozmowy, nawet jeśli jest w towarzystwie przy stole wśród innych ludzi, czasem wysyłają jakiś taki znak, objaw personalnego zainteresowania. I to, ten znak, wyraźnie odstaje od toku rozmowy, bo ona myślała o danym mężczyźnie, i ta myśl wyszła poza obręb jej mózgu, powiedziała coś. Wtedy można flirtować. Trudno mi to opisać... hmm.. to tak jakbyśmy oglądali program telewizyjny, np. prognozę pogody, pogodynka mówi jak zawsze, aż tutaj nagle pada zdanie w stylu "Spójrz, Gary, te chmury przejdą z Warszawy nad Kraków i będzie deszcz". Taki piorun w przekazie TV. Wtedy można pomyśleć "Ooooo.... a o kim ty dziewczyno myślałaś?".

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

Posty [ 111 do 165 z 345 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Co daje Wam forum?:)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018