Jak sie pogodzic z samotnym życiem? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Jak sie pogodzic z samotnym życiem?

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 151 z 151 ]

131

Odp: Jak sie pogodzic z samotnym życiem?
zmeczony76 napisał/a:
Telewizor napisał/a:

Co do drugiej czesci to masz powodzenie poniewaz miales zone i masz dzieci, masz smykake do interesow i calkiem dobrze zarabiasz dlatego nie masz jeszcze az tak zle ja jestem o wiele gorszej sytuacji.

Konczac dodam ze planuje isc na jakis kurs wiec daruj sobie te drwiny.

Mam powodzenie bo miałem żonę ? omg - to akurat chyba odstrasza hehe tongue

No cóż - nie miałem kiedyś samochodu, pracowałem u prywaciarza od 6 rano do 16, po pracy śmierdziałem rozpuszczalnikami, wynajmowałem pokój w starej kamienicy - na lepszy nie było mnie stać, a jednak - brak BWM i fotela 'prezesa' nie przeszkodził w poznawaniu dziewczyn.W końcu kupiłem 'maluszka' na raty i też było oki smile

Zgadzam się z CatLady - strata czasu - zamiast działać - znajdujesz dziwne wytłumaczenia na swoją obronę.

Powodzenia na kursie życzę smile

Ale powiedz tak szczerze, nie bylo ci wstyd podejsc i zagadac do dziewczyny majac na uwadze ze kiepsko poszlo ci w zyciu?
W koncu brak mieszkania itp jak wspomniales chluby na pewno nie przynosilo..

Zobacz podobne tematy :

132

Odp: Jak sie pogodzic z samotnym życiem?
Telewizor napisał/a:

Ale powiedz tak szczerze, nie bylo ci wstyd podejsc i zagadac do dziewczyny majac na uwadze ze kiepsko poszlo ci w zyciu?
W koncu brak mieszkania itp jak wspomniales chluby na pewno nie przynosilo..

.... - widzisz i nie grzmisz - miałem wtedy 20 lat i nie, nie było mi wstyd, a czy kiepsko mi poszło w życiu - no może nie super, każdy popełnia błędy, ważne - czy potrafimy się podnieść i zrobić porządek ze swoim życiem.

Wracając do tematu - to - co według Ciebie ważne, czyli super samochód , dobre stanowisko, pieniążki, mieszkanie - to tylko dodatki - one nie zrobią z Ciebie mężczyzny - gdzieś Ci się priorytety skopały smile
Postawiłeś Kobiety na 'świeczniku mamony' - aż przykro patrzeć - skreślasz je wszystkie, wrzucasz do jednego worka, z góry zakładasz, że każda leci na pieniądze i czytając Twoje posty - wcale mnie to nie dziwi - bo jakie Ty znasz kobiety ? Z jakimi się czasami spotykasz ?  ano ...... sam wiesz.Wszystkie postrzegasz w ten sam sposób ;/

Telewizor napisał/a:

musze nauczyc sie tej bezczelnosci i arogancji

I znowu przekręciłeś pod siebie ..... już mi się nie chce pisać heh
Lepiej powiedz czy zapisałeś się na kurs ? Może tam spotkasz jakąś fajną dziewczynę - co Ci skopie cztery litery i się weźmiesz za siebie tongue

133

Odp: Jak sie pogodzic z samotnym życiem?
Telewizor napisał/a:

Czyli zakladajac ze mam odpowiednie kwalifikacje na dobre stanowisko ale nie mam tej slawetnej pewnosci siebie to i tak zostane odprawiony z kitkiem.
Myslalem ze wazna jest przedewszystkim wiedza no ale coz, musze nauczyc sie tej bezczelnosci i arogancji.

Heloł... co ma bezczelność i arogancja do pewności siebie??? Mylisz pojęcia. Czym więc jest wg Ciebie pewność siebie?
Teraz zaczynam rozumieć dlaczego tak się przed nią bronisz, po prostu nie wiesz czym jest. A ja głupia myślałam, że sobie w sieci sprawdziłeś czym jest pewność siebie.
Tak się składa, że nawet najbardziej wyszkolony człowiek, który przyjdzie na rozmowę kwalifikacyjną zgarbiony, z opuszczona głową, niepewnym tonem głosu, może zalękniony, ze strachem w oczach- ma znacznie mniejsze szanse niż ten mniej wyszkolony, ale z głowa uniesioną, pogodnym wyrazem twarzy, sylwetką wyprostowaną, patrzący zdecydowanie w oczy rozmówcy, mówiący tonem pewnym.

134

Odp: Jak sie pogodzic z samotnym życiem?
Han_Na napisał/a:
Telewizor napisał/a:
Han_Na napisał/a:

Drogi Telewizorze, mam kolegę który ma podobny hmm... problem do Ciebie. Nie leży on w wyglądzie, bo na dobrą sprawę brzydki nie jest i mógłby się podobać, nie leży jego doświadczeniu, czy raczej jego braku, ale w tym, że jest taka totalną PIERDOŁA że ręce opadają. Zafiksował się na tym, że nie ma dziewczyny i nie ma z nim innego tematu do rozmowy. Jakiś czas temu przestałam odpisywać na jego wiadomości bo tego się nie da dłuższą metę wytrzymać. Chciałby mieć dziewczynę taką, śmaką owaką ale sam kompletnie nic nie robi w tym kierunku żeby dla płci przeciwnej być atrakcyjnym. Powiedz Telewizorze, tylko szczerze - chciałbyś mieć taką rozlazłą dziewczynę, która tylko narzeka jak jej w życiu źle?
Uczepiłeś się tego wyglądu a prawda jest taka że brzydki facet nie stoi na straconej pozycji. Na straconej pozycji stoi facet nudny jak flaki z olejem, bez żadnych zainteresowań i z osobowaścią ameby.

Wypraszam sobie ale nie jestem jakas pierdola jak to ujelas.
To ze nie mam powodzenia nie znaczy ze nie radze sobie w zyciu codziennym.
Wiadomo, jestem zniechecony i rozczarowany kobietami ale to tylko dlatego ze sa dla mnie jakie sa, kiedys jeszcze z 4 albo 5 lat temu mialem inne spojrzenie na swiat ale zostalem brutalnie sprowadzony na ziemie.
Co do pytania to zalezy od wielu czynnikow min to czy ona by chciala byc ze mna bo jak nie to co ja obchodzi moje zdanie?

Ps: ja mam swoje zainteresowania wiec tez wypraszam sobie takie osady jakobym niczym sie nie interesowal.

Dla mnie Pierdoła Życiowa to osoba która na wszystko narzeka zamiast wziąć dupę w troki i zacząć pracować na to żeby w jej życiu coś się zmieniło. Poczytaj swoje posty i się zastanów czy na pewno nie wpisujesz się w ten opis. Bo z tego co widzę to cały świat jest winien że nie jesteś prezesem i nie jeździsz BMW. A ja Ci powiem, że jak ktoś jest dupkiem to mu żadne BMW nie pomoże. Chcesz być prezesem? Porszę bardzo. Sky is the limit. Załóż swoją firmę i będziesz prezesem. Zauważ że prezesi (Ci dobrzy a nie Ci z partii łaski) to nie siedzieli i nie tupali nóżką w internecie jak im żle w życiu tylko ostro zapieprzali. Pewnie gdyby tak poczytać biografię to część na pewno zaczynała od posady ciecia w firmie. No ale Ty chcesz być prezesem i masz nim zostać na ten tychmiast. Sorry bejbe ale tak to nie działa. Za każdym sukcesem stoi ciężka praca. 
Załóżmy że taka laska by Cię chciała. I co wtedy?
No dobra. To czym się w takim razie interesujesz?

Ale czy ja gdzies obwiniam caly swiat za moja sytuacje???
Znajdz post gdzie tak napisalem.......

Poza tym ja nie boje sie ciezko pracowac i nie straszna mi zadna praca a pomimo tego nie doczekalem sie ani jednego awansu w moim zyciu zawodowym, niestety nie  jestem ladna blondynka wiec pewnie dlatego wyzej nigdzie nie zaszedlem no albo to kwestia pecha ktory mi towarzyszy.
W kazdym razie moje zainteresowania to gry komputerowe, podroze i jazda na rowerze i tak, probowalem w ten sposob kogos poznac ale bez efektow.

135 Ostatnio edytowany przez Telewizor (2017-05-24 22:09:37)

Odp: Jak sie pogodzic z samotnym życiem?

Zmeczony- no to jestem zdziwiony ze nie bylo ci wstyd, ja na ten przyklad juz nie zagaduje poniewaz jest mi glupio iz w moim wieku nic nie osiagnalem.

Co do drugiej czesci to chcesz mi wmowic iz facet z zabki czy fresha moze stac na rowni z biznesmenem ktory posiada powyzsze dobra w postaci kasy i bmw itp???
Nie rozsmieszaj mnie przeciez obaj wiemy ze majac do wyboru obu Panow to kazda Pani wybierze tego drugiego.
Tylko takie bez powodzenia beda mowic iz liczy sie wnetrze ale to tylko dlatego iz tamten jakiego naprawde by chcialy w zyciu by na nie, nie spojrzal.

Co do kursu to juz go rozpoczalem, ucze sie angielskiego ale tam kazda dziewczyna ma swojego gacha......


Tajemnicza- wspominalem juz ze dla mnie pewnosc siebie wystepuje wtedy jak nam sie powodzi w zyciu, im mamy lepiej tym samoocena wyzsza.
Nie posiadajac osiagniec trzeba nadrobic bezczelnoscia i arogancja, tak to widze......
A dla ciebie czym jest ta pewnosc?

136

Odp: Jak sie pogodzic z samotnym życiem?

Telewizor - zwaz na to ze target pana z zabki jest po prostu inny niz pana byznesmena. Jesli startujesz do bizneswoman np to moze byc ciężko. Trzeba mierzyć siły na zamiary tongue
I weź Ty się wreszcie skup na tym, żeby zrobić coś dla siebie a nie po to,  żeby 'wyrwać'.
'Gach? Serio?

137

Odp: Jak sie pogodzic z samotnym życiem?

No wiem, wiem.
Target pana z zabki to kobiety 2/10 a takiego biznesmena to minimum od 7/10 wzwyz.
Dlatego tez wiem ze bede sam poniewaz mam swoje wymagania i jestem wybredny......

138 Ostatnio edytowany przez CatLady (2017-05-26 21:02:36)

Odp: Jak sie pogodzic z samotnym życiem?
Telewizor napisał/a:

.
dla mnie pewnosc siebie wystepuje wtedy jak nam sie powodzi w zyciu, im mamy lepiej tym samoocena wyzsza.

Jednym słowem nie powodzi Ci się, więc nie masz pewności siebie. Nie masz pewności siebie, więc Ci się nie powodzi. Kręcimy się w kółko...

Pewność siebie to nie arogancja. za arogancją zazwyczaj nic nie stoi, arogancja to tylko "wielka gęba" i nadrabianie miną, i często poniżanie innych, by poczuć się lepiej. Pewność siebie, to przekonanie, ze się jest wartościowym człowiekiem - takim, jakim się jest. Pewny siebie osobnik nie potrzebuje dokopywać innym, by czuc się lepiej, ani nie potrzebuje milionów na koncie, by wierzyć, że jest fajnym człowiekiem, dostrzega swoją wartość. Tobie tego całkowicie brak.

Telewizor napisał/a:

nie doczekalem sie ani jednego awansu w moim zyciu zawodowym, niestety nie  jestem ladna blondynka wiec pewnie dlatego wyzej nigdzie nie zaszedlem no albo to kwestia pecha ktory mi towarzyszy.

Tak tak... obwiniaj ładne blondynki, że nie awansowałeś... obwiniaj pecha. Za daleko na tym nie zajedziesz.

Może po prostu nie masz wystarczających kwalifikacji? A może jesteś gburowaty i nieprzyjemnie się z Tobą pracuje, do tego moze nie masz dobrego kontaktu z ludźmi i nie umiałbyś nimi kierować? Osobiście obstawiam opcje z drugiego zdania. Ale obwiniaj dalej blondynki, pecha i może nawet św. Mikołaja.

Im więcej Cię czytam, tym mniej mnie dziwi, że jesteś sam. Faktycznie chyba nie ma dla Ciebie nadziei - bo o zmianie własnego podejścia nie chcesz słyszeć. Wszystko wina innych: ludzi, okoliczności, Ty jesteś tylko bezradnym widzem.

139

Odp: Jak sie pogodzic z samotnym życiem?
Telewizor napisał/a:

No wiem, wiem.
Target pana z zabki to kobiety 2/10 a takiego biznesmena to minimum od 7/10 wzwyz.
Dlatego tez wiem ze bede sam poniewaz mam swoje wymagania i jestem wybredny......

Skoro startujesz do dziewczyny 7/10 i wzwyż to sam musisz być 7/10 i wzwyż. Albo rybka albo pipka. Albo zejdziesz z wymagań i zaczniesz się oglądać z dziewczynami, które są w Twoim zasięgu albo zrób coś żeby być tą 7.
Masz pretensje, że kobiety mają wymagania takie śmakie owakie, których Ty nie jesteś w stanie spełnić, ale jak się okazuje sam też takie masz. Zejdź na ziemie.

140 Ostatnio edytowany przez Revenn (2017-05-26 21:54:14)

Odp: Jak sie pogodzic z samotnym życiem?

Jesteś kolego strasznym pesymistą, cały czas tobie coś nie pasuje.

141

Odp: Jak sie pogodzic z samotnym życiem?

Im więcej Cię czytam, tym mniej mnie dziwi, że jesteś sam.

W samo sedno big_smile

142

Odp: Jak sie pogodzic z samotnym życiem?
Telewizor napisał/a:

Tajemnicza- wspominalem juz ze dla mnie pewnosc siebie wystepuje wtedy jak nam sie powodzi w zyciu, im mamy lepiej tym samoocena wyzsza.
Nie posiadajac osiagniec trzeba nadrobic bezczelnoscia i arogancja, tak to widze......
A dla ciebie czym jest ta pewnosc?

Zacytuję, bo sama lepiej bym tego nie ujęła: "Pewność siebie to stan, w którym czujesz się dobrze we własnej skórze. To akceptowanie siebie wraz z całym zestawem niedoskonałości. To wspieranie i docenianie tego, kim jesteśmy. Jedno z najważniejszych zadań w rozwoju osobistym."
"Czucie się dobrze we własnej skórze.  Traktowanie siebie jako wartościową osobę. Wyrozumiałość wobec siebie. Umiejętność działania pomimo strachu i wątpliwości, które w nas są. Poczucie własnej wartości jest więc stanem psychicznym podczas gdy samoocena postawą wobec siebie, oceną samego siebie.".

Czym pewność siebie NIE jest:
"Arogancją, wywyższaniem się, przekonaniem “jestem lepszy”, traktowaniem innych bez życzliwości. Pewność siebie nie jest też zupełnym brakiem strachu czy wątpliwości wobec siebie.  "

Jeśli uważasz, ze pewność siebie występuje tylko w czasie powodzenia życiowego, to nie jest pewność siebie, to złudzenie tej pewności. Jeśli wystarczy Ci złudzenie.... miej je wink .

Rozśmieszyłeś mnie tym, że kobieta z pewnością wybierze biznesmena... serio... ubaw po pachy. Jakim cudem ja wybrałam zwykłego stolarza ze wsi... nie wiem.

143

Odp: Jak sie pogodzic z samotnym życiem?
tajemnicza75 napisał/a:
Telewizor napisał/a:

Tajemnicza- wspominalem juz ze dla mnie pewnosc siebie wystepuje wtedy jak nam sie powodzi w zyciu, im mamy lepiej tym samoocena wyzsza.
Nie posiadajac osiagniec trzeba nadrobic bezczelnoscia i arogancja, tak to widze......
A dla ciebie czym jest ta pewnosc?

Zacytuję, bo sama lepiej bym tego nie ujęła: "Pewność siebie to stan, w którym czujesz się dobrze we własnej skórze. To akceptowanie siebie wraz z całym zestawem niedoskonałości. To wspieranie i docenianie tego, kim jesteśmy. Jedno z najważniejszych zadań w rozwoju osobistym."
"Czucie się dobrze we własnej skórze.  Traktowanie siebie jako wartościową osobę. Wyrozumiałość wobec siebie. Umiejętność działania pomimo strachu i wątpliwości, które w nas są. Poczucie własnej wartości jest więc stanem psychicznym podczas gdy samoocena postawą wobec siebie, oceną samego siebie.".

Czym pewność siebie NIE jest:
"Arogancją, wywyższaniem się, przekonaniem “jestem lepszy”, traktowaniem innych bez życzliwości. Pewność siebie nie jest też zupełnym brakiem strachu czy wątpliwości wobec siebie.  "

Jeśli uważasz, ze pewność siebie występuje tylko w czasie powodzenia życiowego, to nie jest pewność siebie, to złudzenie tej pewności. Jeśli wystarczy Ci złudzenie.... miej je wink .

Rozśmieszyłeś mnie tym, że kobieta z pewnością wybierze biznesmena... serio... ubaw po pachy. Jakim cudem ja wybrałam zwykłego stolarza ze wsi... nie wiem.

Dobrze masz racje,  trzeba zatem cos zrobic aby te pewnosc zdobyc mimo iz latwe to nie bedzie.
Swoja droga przykre jest to ze tyle osob nabiera sie na ta udawana pewnosc siebie.....

Co do biznesmena.........
To zapewne wybralas stolarza ze wsi bo tylko taka opcja byla dostepna, inaczej juz bys chodzila w garsonce po imprezach sluzbowych..........

144

Odp: Jak sie pogodzic z samotnym życiem?
Han_Na napisał/a:
Telewizor napisał/a:

No wiem, wiem.
Target pana z zabki to kobiety 2/10 a takiego biznesmena to minimum od 7/10 wzwyz.
Dlatego tez wiem ze bede sam poniewaz mam swoje wymagania i jestem wybredny......

Skoro startujesz do dziewczyny 7/10 i wzwyż to sam musisz być 7/10 i wzwyż. Albo rybka albo pipka. Albo zejdziesz z wymagań i zaczniesz się oglądać z dziewczynami, które są w Twoim zasięgu albo zrób coś żeby być tą 7.
Masz pretensje, że kobiety mają wymagania takie śmakie owakie, których Ty nie jesteś w stanie spełnić, ale jak się okazuje sam też takie masz. Zejdź na ziemie.

Niby dlaczego dziewczyna 7/10 mialaby byc poza moim zasiegiem?
Nawet w pracy mam taka jedna kolezanke wiec status i pozycje spoleczna mamy ta sama.......
W kazdym razie nie zamierzam obnizac wymagan bo to byloby bez sensu, nie umialbym sie zaangazowac w zwiazek w ktorym dziewczyna nie podoba mi sie, tylko obie strony by sie meczyly.

145

Odp: Jak sie pogodzic z samotnym życiem?
Telewizor napisał/a:
Han_Na napisał/a:
Telewizor napisał/a:

No wiem, wiem.
Target pana z zabki to kobiety 2/10 a takiego biznesmena to minimum od 7/10 wzwyz.
Dlatego tez wiem ze bede sam poniewaz mam swoje wymagania i jestem wybredny......

Skoro startujesz do dziewczyny 7/10 i wzwyż to sam musisz być 7/10 i wzwyż. Albo rybka albo pipka. Albo zejdziesz z wymagań i zaczniesz się oglądać z dziewczynami, które są w Twoim zasięgu albo zrób coś żeby być tą 7.
Masz pretensje, że kobiety mają wymagania takie śmakie owakie, których Ty nie jesteś w stanie spełnić, ale jak się okazuje sam też takie masz. Zejdź na ziemie.

Niby dlaczego dziewczyna 7/10 mialaby byc poza moim zasiegiem?
Nawet w pracy mam taka jedna kolezanke wiec status i pozycje spoleczna mamy ta sama.......
W kazdym razie nie zamierzam obnizac wymagan bo to byloby bez sensu, nie umialbym sie zaangazowac w zwiazek w ktorym dziewczyna nie podoba mi sie, tylko obie strony by sie meczyly.

A czemu miałaby Cię chcieć? Bo z tego co widzę, to niewiele masz do zaoferowania poza narzekaniem

146

Odp: Jak sie pogodzic z samotnym życiem?
Han_Na napisał/a:
Telewizor napisał/a:
Han_Na napisał/a:

Skoro startujesz do dziewczyny 7/10 i wzwyż to sam musisz być 7/10 i wzwyż. Albo rybka albo pipka. Albo zejdziesz z wymagań i zaczniesz się oglądać z dziewczynami, które są w Twoim zasięgu albo zrób coś żeby być tą 7.
Masz pretensje, że kobiety mają wymagania takie śmakie owakie, których Ty nie jesteś w stanie spełnić, ale jak się okazuje sam też takie masz. Zejdź na ziemie.

Niby dlaczego dziewczyna 7/10 mialaby byc poza moim zasiegiem?
Nawet w pracy mam taka jedna kolezanke wiec status i pozycje spoleczna mamy ta sama.......
W kazdym razie nie zamierzam obnizac wymagan bo to byloby bez sensu, nie umialbym sie zaangazowac w zwiazek w ktorym dziewczyna nie podoba mi sie, tylko obie strony by sie meczyly.

A czemu miałaby Cię chcieć? Bo z tego co widzę, to niewiele masz do zaoferowania poza narzekaniem

Sugerujesz ze ona jest kims lepszym ode mnie?
Mam wiele do zaoferowania ale nie musze tutaj nic udowadniac poza tym wspomniana kolezanka to tylko przyklad i tak ona leci na kogos innego, co ciekawe ta osoba jest kierownikiem.........

147

Odp: Jak sie pogodzic z samotnym życiem?
Telewizor napisał/a:
Han_Na napisał/a:
Telewizor napisał/a:

Niby dlaczego dziewczyna 7/10 mialaby byc poza moim zasiegiem?
Nawet w pracy mam taka jedna kolezanke wiec status i pozycje spoleczna mamy ta sama.......
W kazdym razie nie zamierzam obnizac wymagan bo to byloby bez sensu, nie umialbym sie zaangazowac w zwiazek w ktorym dziewczyna nie podoba mi sie, tylko obie strony by sie meczyly.

A czemu miałaby Cię chcieć? Bo z tego co widzę, to niewiele masz do zaoferowania poza narzekaniem

Sugerujesz ze ona jest kims lepszym ode mnie?
Mam wiele do zaoferowania ale nie musze tutaj nic udowadniac poza tym wspomniana kolezanka to tylko przyklad i tak ona leci na kogos innego, co ciekawe ta osoba jest kierownikiem.........

Choroby weneryczne się nie liczą lol

Słuchaj koleś zasada jest taka - chcesz laskę 7/10 (w mojej punktacji uwzględniam wygląd i CHARAKTER) to sam musisz być 7/10. Moja rada - weź wypisz sobie jakia ma być Twoja idealna dziewczyna i sam zacznij spełniać swoje wymagania. Jak Ci trudno to je obniż tongue

148

Odp: Jak sie pogodzic z samotnym życiem?
Han_Na napisał/a:
Telewizor napisał/a:
Han_Na napisał/a:

A czemu miałaby Cię chcieć? Bo z tego co widzę, to niewiele masz do zaoferowania poza narzekaniem

Sugerujesz ze ona jest kims lepszym ode mnie?
Mam wiele do zaoferowania ale nie musze tutaj nic udowadniac poza tym wspomniana kolezanka to tylko przyklad i tak ona leci na kogos innego, co ciekawe ta osoba jest kierownikiem.........

Choroby weneryczne się nie liczą lol

Słuchaj koleś zasada jest taka - chcesz laskę 7/10 (w mojej punktacji uwzględniam wygląd i CHARAKTER) to sam musisz być 7/10. Moja rada - weź wypisz sobie jakia ma być Twoja idealna dziewczyna i sam zacznij spełniać swoje wymagania. Jak Ci trudno to je obniż tongue

To prawda. Dr House też kiedyś powiedział, że 8-ki przyciągają 8-ki i analogicznie z innymi numerami big_smile Jak 8-ka jest w związku z np. 4-ką to w tym jest jakiś haczyk big_smile Najczęściej jest to kasa.

149

Odp: Jak sie pogodzic z samotnym życiem?
Telewizor napisał/a:

Co do biznesmena.........
To zapewne wybralas stolarza ze wsi bo tylko taka opcja byla dostepna, inaczej juz bys chodzila w garsonce po imprezach sluzbowych..........

Zastanawiałam się czy w ogóle odpowiadać na ten beznadziejny wpis... ale niech będzie... odpisuję wink .
Trudno Ci będzie uwierzyć, ale miałam wybór. Zdecydowałam się akurat na niego, bo był skromny, cierpliwy, ułożony, spokojny i nie leciał na mój tyłek (przynajmniej nie okazywał wink ) . Za to biznesmen miał się za boga i wydawało mu się, że skoro ma dobre stanowisko to żadna mu nie odmówi. Miły, szarmancki, elegancki, ale to była tylko powłoka zewnętrzna. Ten stolarz był po prostu lepszym wewnętrznie człowiekiem.

P.S. Nienawidzę impres służbowych i chodzenia w garsonkach wink . A i tak muszę czasami towarzyszyć mężowi na imprezach integracyjnych. To, że jest stolarzem nie oznacza, że nie ma takich imprez. Dobry stolarz lepszy niż kiepski inżynier big_smile .

Nie wiem czy w ogóle coś z tego rozumiesz... .

150

Odp: Jak sie pogodzic z samotnym życiem?
tajemnicza75 napisał/a:
Telewizor napisał/a:

Co do biznesmena.........
To zapewne wybralas stolarza ze wsi bo tylko taka opcja byla dostepna, inaczej juz bys chodzila w garsonce po imprezach sluzbowych..........

Zastanawiałam się czy w ogóle odpowiadać na ten beznadziejny wpis... ale niech będzie... odpisuję wink .
Trudno Ci będzie uwierzyć, ale miałam wybór. Zdecydowałam się akurat na niego, bo był skromny, cierpliwy, ułożony, spokojny i nie leciał na mój tyłek (przynajmniej nie okazywał wink ) . Za to biznesmen miał się za boga i wydawało mu się, że skoro ma dobre stanowisko to żadna mu nie odmówi. Miły, szarmancki, elegancki, ale to była tylko powłoka zewnętrzna. Ten stolarz był po prostu lepszym wewnętrznie człowiekiem.

P.S. Nienawidzę impres służbowych i chodzenia w garsonkach wink . A i tak muszę czasami towarzyszyć mężowi na imprezach integracyjnych. To, że jest stolarzem nie oznacza, że nie ma takich imprez. Dobry stolarz lepszy niż kiepski inżynier big_smile .

Nie wiem czy w ogóle coś z tego rozumiesz... .

Całkowicie się zgadzam. Dobremu stolarzowi nigdy pracy nie zabraknie. No chyba, że Szyszko wszystkie drzewa powycina. Ale za granicą też sobie da radę. A taki biznesmen? Raz interes idzie, a raz nie :-) I ciągle się trzęsie nad tymi pieniążkami...Eee... Ja wolałbym być dobrym stolarzem. Harrison Ford jest stolarzem i jaki znany big_smile

151 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2017-06-07 17:23:00)

Odp: Jak sie pogodzic z samotnym życiem?
wilczysko napisał/a:

Harrison Ford jest stolarzem i jaki znany big_smile

Naprawdę? Nie widziałam big_smile .
Nie zawód i nie stanowisko czyni człowieka Kimś.
Co do zawodów taka dygresja: mąż ostatnio opowiadał, że przyszedł inwestor bodajże i dał do ręki projekt... i dostał go on oraz kierownik. Ten drugi obracał projekt we wszystkie strony i nawet nie wiedział jak go odczytać (jak kobieta mapę http://emotikona.pl/emotikony/pic/2smiech.gif) . I co mu po lepszym stanowisku(?).... a no tak... kasa lepsza i może poszpanować przed laskami jaki jest super gościu bo w krawacie chodzi http://smileys.smileycentral.com/cat/4/4_15_4.gif .
Nie przemawia to do mnie.

Posty [ 131 do 151 z 151 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Jak sie pogodzic z samotnym życiem?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024