Telewizor napisał/a:Co do drugiej czesci to masz powodzenie poniewaz miales zone i masz dzieci, masz smykake do interesow i calkiem dobrze zarabiasz dlatego nie masz jeszcze az tak zle ja jestem o wiele gorszej sytuacji.
Konczac dodam ze planuje isc na jakis kurs wiec daruj sobie te drwiny.
Mam powodzenie bo miałem żonę ? omg - to akurat chyba odstrasza hehe
No cóż - nie miałem kiedyś samochodu, pracowałem u prywaciarza od 6 rano do 16, po pracy śmierdziałem rozpuszczalnikami, wynajmowałem pokój w starej kamienicy - na lepszy nie było mnie stać, a jednak - brak BWM i fotela 'prezesa' nie przeszkodził w poznawaniu dziewczyn.W końcu kupiłem 'maluszka' na raty i też było oki
Zgadzam się z CatLady - strata czasu - zamiast działać - znajdujesz dziwne wytłumaczenia na swoją obronę.
Powodzenia na kursie życzę
Ale powiedz tak szczerze, nie bylo ci wstyd podejsc i zagadac do dziewczyny majac na uwadze ze kiepsko poszlo ci w zyciu?
W koncu brak mieszkania itp jak wspomniales chluby na pewno nie przynosilo..

