przelotny romans a późniejsza relacja - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » przelotny romans a późniejsza relacja

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 77 z 77 ]

66

Odp: przelotny romans a późniejsza relacja

Ja bym tak po Autorce nie jeździła smile - przyznała, że nie jest biegła w przelotnych relacjach przecież -  mam nadzieję, że nie otworzy to tematu na ile to dobrze a na ile źle smile

Nie wiem czy dobrze rozumiem ten niesmak ale jesli to coś podobnego do (przykład skrajnie inny i pozostawiajacy u mnie niesmak jak wszystko co podlega bezceremonialnej ocenie) :
dwie osoby oceniają trzecią - jedna z oceniających ma więcej empatii i wykazuje się 'milszym' podejściem a druga soba oceniająca wali prawdę prosto z mostu = obie osoby oceniające mówią to samo i obie mają rację - od której łatwiej przyjąć uwagi - prawdopodobnie od tej, która wyłuszczy na spokojnie i spolegliwie punkt widzenia - tutaj jest kwestia smaku bo błędny dobór słów drugiej osoby pozostawia niesmak i opór w przyjęciu wytłumaczenia.

Więc jeśli TYLKO o kwestę smaku chodzi - po prostu Autorka stawia partnerowi (chwilowemu) wymagania co do kurtuazji i nic poza tym.
Jeśli było w tym romansie coś więcej - to się ZAKOŃCZYŁO w formie właściwej dla osób kończących tą relację - czyli o ile facet mógł robić lepsze wrażenie to kurtuazji nie posiadał na tyle aby Autorkę zadowolić - czego absolutnie posiadać NIE MUSI.

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: przelotny romans a późniejsza relacja

Sama napisałaś, że jest typem "kobieciarza".  Zna kobiety (czy tez życie- tak ogólnie) i zdaje sobie sprawę, że mimo początkowych Twoich deklaracji mogłaś zmienić zdanie i zechcieć jednak pogłębiać tą relację. Najprawdopodobniej uznał Twoje sygnały po przyjeździe za właśnie taką chęć. On takiej chęci nie ma, uznał więc zapewne że bardziej "humanitarne" (lepsze dla Ciebie) będzie maksymalne zerwanie kontaktu, żebyś nie robiła sobie zludzeń i ewentualnie nie cierpiała w przyszlości.
Być może miał sytuację, w której "zachował klasę", potem pluł sobie w brodę i miał wyrzuty sumienia, bo kobieta "wkręciła się" w taką relację bez przyszłości i cierpiala, biorąc jego "zachowanie z klasą" za objawy zainteresowania i chęć bycia z nią?
To tym bardziej prawdopodobne biorąc pod uwagę Twoje podejście do jego zachowania "okołomiłosnego" podczas tego wypadu, które zdziwiło dziewczyny (i mnie też zresztą). Pewnie dostrzegł, lub wyczuł że coś jest nie tak w tym względzie, wywnioskował że taki romans to dla Ciebie nowość i stałaś się dla niego elementem wyższego ryzyka, z mozliwymi poromansowymi komplikacjami. Utwierdził się w tym przekonaniu po tym jak się do niego odezwałaś i dla Twojego dobra- zignorował Cię.

68

Odp: przelotny romans a późniejsza relacja
Naprędce napisał/a:

Sama napisałaś, że jest typem "kobieciarza".  Zna kobiety (czy tez życie- tak ogólnie) i zdaje sobie sprawę, że mimo początkowych Twoich deklaracji mogłaś zmienić zdanie i zechcieć jednak pogłębiać tą relację. Najprawdopodobniej uznał Twoje sygnały po przyjeździe za właśnie taką chęć. On takiej chęci nie ma, uznał więc zapewne że bardziej "humanitarne" (lepsze dla Ciebie) będzie maksymalne zerwanie kontaktu, żebyś nie robiła sobie zludzeń i ewentualnie nie cierpiała w przyszlości.
Być może miał sytuację, w której "zachował klasę", potem pluł sobie w brodę i miał wyrzuty sumienia, bo kobieta "wkręciła się" w taką relację bez przyszłości i cierpiala, biorąc jego "zachowanie z klasą" za objawy zainteresowania i chęć bycia z nią?
To tym bardziej prawdopodobne biorąc pod uwagę Twoje podejście do jego zachowania "okołomiłosnego" podczas tego wypadu, które zdziwiło dziewczyny (i mnie też zresztą). Pewnie dostrzegł, lub wyczuł że coś jest nie tak w tym względzie, wywnioskował że taki romans to dla Ciebie nowość i stałaś się dla niego elementem wyższego ryzyka, z mozliwymi poromansowymi komplikacjami. Utwierdził się w tym przekonaniu po tym jak się do niego odezwałaś i dla Twojego dobra- zignorował Cię.

Dziekuję, to jedna z niewielu merytorycznych wypowiedzi w tym wątku, która pozwoliła mi jakkolwiek zrozumieć jego zachowanię. Być może rzeczywiscie tak właśnie było. Być może w zły sposób zinterpretował moją wiadomosć do niego (ale przecież to było tylko zwykłe "cześć, co słychac" big_smile ).
Jednak z drugiej strony napisałam jak było, to ja byłam na poczatku tą niedostępną i uświadomiłam go, ze nie szukam związku i byłam w tym konsekwentna do końca. Więc nie widzę powodów, dla których miałby się bać jakiś komplikacji. Na moje oko facet po prostu nie chciał tracić czasu na gadki z osobą od ktorej już nic nie otrzyma. Tak ja to widzę.
"elementem wyższego ryzyka" - faktycznie przelotne znajomosci nie są dla mnie, skoro faceci tak przedmiotowo podchodzą do sprawy. Nie oczekuję pogłebiania relacji i czegoś więcej, ale szacunku jak najbardziej. Tymbardziej dziwi mnie większość wypowiedzi w tym wątku, gdzie większość kobiet uważa, ze takie zachowanie jest w porządku.

69

Odp: przelotny romans a późniejsza relacja

Przeczytałam cały wątek i kompletnie nie widzę, gdzie ten gość okazał brak szacunku... Ktoś będzie miły i mnie uświadomi?

Autorko - skoro ustaliliście, że oboje nie chcecie związku, a mały przyjemny seksik na wyjeździe będzie ok, to co Ty właściwie rozkminiasz? Ja naprawdę nie kumam, gdzie Ty widzisz ten brak szacunku.

Brak szacunku to byłby, jakby on teraz chodził po mieście czy gdzieś tam i rozpowiadał "na wyjeździe przeleciałem tamtą doopę, teraz do mnie pisze smsy i co ja mam zrobić". Ale jeśli się nie mylę, to nic takiego nie nastąpiło?

70

Odp: przelotny romans a późniejsza relacja
perła111 napisał/a:

Nie oczekuję pogłebiania relacji i czegoś więcej, ale szacunku jak najbardziej. Tymbardziej dziwi mnie większość wypowiedzi w tym wątku, gdzie większość kobiet uważa, ze takie zachowanie jest w porządku.

perła111, początkowo pisałaś, że on nie odpowiedział na Twoją wiadomość, olał Cię, zignorował, pomyślałam wtedy, że faktycznie nie zachował się z klasą, bo wypadałoby mimo wszystko jakoś zareagować. Jednak później przyznałaś, że odpowiedział; na Twoje rutynowe pytanie "co słychać?" odpowiedział równie zdawkowo "Ok, w porządku", czyli jednak nie olał Cię. Niczego więcej nie powinnaś oczekiwać, bo układ był jasny. Nie będę się powtarzać, bo przedmówcy wyłożyli Ci sprawę jasno.
Jest kobieciarzem, więc doświadczony w ars amandi, musiał cię czymś ująć i zachęcić, żebyś zgodziła się na seks. Takich sytuacji w jego życiu było i będzie jeszcze wiele, nie sądzę, że byłaś dla niego kimś wyjątkowym, dałaś się zwieść (choć nie do końca, obydwoje wiedzieliście, że to układ tylko na czas wyjazdu) i niestety trochę wkręciłaś.
Schowaj więc dumę do kieszeni i na zbliżającym się spotkaniu zachowuj naturalnie, nawet nie z dumną obojętnością, bo to byłoby ciut kompromitujące.

71 Ostatnio edytowany przez lukas25 (2017-03-06 01:20:25)

Odp: przelotny romans a późniejsza relacja

A powiedz mi co Ty tak naprawdę od niego oczekujesz? Z tego co piszesz, można wywnioskować, że się w nim zauroczyłaś, bo bardzo ale to bardzo brakuje Ci tego kontaktu smile

72

Odp: przelotny romans a późniejsza relacja

Gość w typie kobieciarza, o czym poinformował Autorkę.
Według mnie, on odebrał jej deklarację, że nie interesuje ją związek w prosty sposób - że ona jest podobna do niego. I, choć pomylił się, bo to była tylko poza z jej strony, nikt mu tego nie wyjaśnił, zanim wziął, co chciał. A raczej, czego chcieli oboje.
Próżne jej żale później, to tylko: "Co by było, gdybym nie udawała, że carpe diem, to moje credo życiowe?"

73

Odp: przelotny romans a późniejsza relacja

Czasami tak bywa- nie masz wpływu na jego zachowanie, ale masz na własne. Przyjmij do wiadomości jego zachowanie, bez żadnego obrażania się, bo czytając Ciebie mam wrażenie, że uważasz, że  zrobiłaś mu łaskę pozwalając zbliżyć się do siebie i  myślałaś, że będzie Ci za to dziękował, a okazało się, że nic z tego. Facet doświadczony idzie dalej i nie uwierzę w to, że się spłoszył bo nie chcesz się angażować. Jeśli facetowi zależy to nie zniechęci go nawet perspektywa wyjazdy kobiety. Z powodu urażonej dumy zachowujesz się niedojrzale bo żadnej krzywdy Ci gość nie wyrządził.  Nie każdy nadaje się do " przelotnych romansów". Czułość i zainteresowanie to część tańca godowego- kobieta powinna o tym wiedzieć. A może on kogoś ma?

74 Ostatnio edytowany przez WaltonSimons (2017-03-06 12:46:26)

Odp: przelotny romans a późniejsza relacja
perła111 napisał/a:

Dla mnie stracił klasę, bo to była chamska ignorancja (myślenie typu" zaliczyłem, było fajnie, niech spada), a nie ta ignorancja świadoma i racjonalna (żeby nie robić mi złudzeń).

Słowo "ignorancja" oznacza "niewiedzę", a nie "ignorowanie kogoś".

Co do sytuacji, to dawno nie widziałem tak zamotylkowanej logiki. Nie chcesz go, nie pociąga Cię i mówisz wprost, że nie interesuje Cię związek, a potem masz pretensje, że facet się wycofał smile

75

Odp: przelotny romans a późniejsza relacja
WaltonSimons napisał/a:
perła111 napisał/a:

Dla mnie stracił klasę, bo to była chamska ignorancja (myślenie typu" zaliczyłem, było fajnie, niech spada), a nie ta ignorancja świadoma i racjonalna (żeby nie robić mi złudzeń).

Słowo "ignorancja" oznacza "niewiedzę", a nie "ignorowanie kogoś".

Co do sytuacji, to dawno nie widziałem tak zamotylkowanej logiki. Nie chcesz go, nie pociąga Cię i mówisz wprost, że nie interesuje Cię związek, a potem masz pretensje, że facet się wycofał smile

Bo ona to by chciała żeby walczył, a on wziął co mu dala i się zawinal. ..
Najwyraźniej grając niedostepna zawsze zyskiwała a tu zonk.....

76

Odp: przelotny romans a późniejsza relacja

Z założenia chciałaś go potraktować jak przygodę mimo iż on był Tobą na poważnie zainteresowany.

Była rozmowa , wytłumaczyłaś mu że nie ma szans na nic wiecej i teraz dziwisz się że odpuścił ?

Zacznij szanować facetów jesli chcesz być przez nich szanowana, proste

77

Odp: przelotny romans a późniejsza relacja
perła111 napisał/a:

ale przecież to było tylko zwykłe "cześć, co słychac" big_smile ).

Nie oczekuję pogłebiania relacji i czegoś więcej, ale szacunku jak najbardziej.

Jeśli mam rację, to jest kompletnie nieistotne co napisałaś, no chyba że napisałabyś mu na wstępie to co tutaj nam. Wtedy może by się "wyluzował". Może.
Powiedz mi, czy gdyby zachował się wg Ciebie OK, to podczas kolejnego wyjazdu dopuściłabyś możliwość "kolejnego romansu"?

On postawił na szali szacunek z Twojej strony z jednej, a ucięcie relacji byś się nie angażowała niepotrzebnie ("zysk" dla Ciebie) + najprawdopodobniej pewność że nikt nie bedzie Was kojarzył jako ludzi, którzy się po romansie coraz bardziej zbliżają się do siebie (zysk dla niego) z drugiej. Być może masz część racji- decydującym może być to co opisałem jako "zysk dla niego".
Cóż- musi dbać o swoją reputację "wolnego strzelca"- inaczej to mu może zawęzić "rewir łowiecki". Pogłębianie relacji, nawet w formie koleżeńskiej lub kolejny romans mógłby zostać niewłaściwie zinterpretowany przez otoczenie (ze "szkodą" dla niego).

Posty [ 66 do 77 z 77 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » przelotny romans a późniejsza relacja

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024