Niedawno odezwał się do mnie były facet. Pisał o tym jak to szkoda że już nie jesteśmy razem, że tęskni, też mnie kocha itd. Pytał się o to czy uprawiałam seks z kimś przez ten czas kiedy nie byliśmy razem, odpowiedziałam prawdziwie że nie, on powiedział że on też nie bo nie ma czasu i ja dobrze o tym wiem. Dzisiaj powiedział że w lipcu spał dwa razy z inną. Co mam o tym myśleć ? Bo mam wrażenie że on pisze do mnie bo inna go nie chciała...
Według mnie napisał do Ciebie z sentymentu. Powinnaś definitywnie zerwać z nim kontakt. Bo co taki może? Namieszać Ci w bani i ponownie olać. Niestety wielkej miłości tutaj nie czuć.
Pytał się o to czy uprawiałam seks z kimś przez ten czas kiedy nie byliśmy razem,
Bo jest to kluczowe pytanie dla jego ego. Czy wywarł na Tobie tak niezmazywalne wrażenie, że poszłaś do klasztoru i machasz nadal do niego białą chusteczką? Czy nie trzeba się o Ciebie specjalnie starać, bo byłaś i nadal jesteś emocjonalnie w związku z nim? Czy też miałaś własne życie i trzeba by było przełknąć fakt, że życie się nie zawaliło dla Ciebie i nie pozostawił po sobie spalonej ziemi...
Gdyby w centrum jego zainteresowania nie było jego własne ego i wybadanie gruntu, czy będzie miał u Ciebie miękkie lądowanie, to pytanie by nie padło.
odpowiedziałam prawdziwie że nie,
Czyt.: "Nie. Wróć do mnie. Kiedy wrócisz? I czemu jeszcze Cię tu nie ma? Bo ja to z nikim nie byłam i nie będę, tylko z Tobą...
Tak odczytał Twoją odpowiedź, bo taka w swojej istocie była. Teraz wie, że może wrócić w każdej chwili. W dodatku poczuł się tak pewny, że wiedza o tym, że on w tym samym czasie był z innymi tak bardzo Ciebie nie obejdzie i może liczyć na powrót mimo wszystko. Czas na czerwony dywan i fanfary na powrót misia.
Jesteś jego bezpieczną opcją, jak wszystkie już skończą go kopać w dupę, to wraca z podkulonym ogonem.
Dodatkowo pies ogrodnika, takie pytania zadawać, to co najmniej nietaktowne jest.
najgorsze co mozesz zrobić teraz to rozpamiętywać przeszłośc i pozwolić aby przeszlość władała twoimi emocjami teraz... nie jesteś z nim z jakiegoś powodu, więc tego powou (albo kilku) się trzymaj i nie patrz w tył. Tylko patrząc w przód możesz czuć sie bezpiecznz. Pamiętaj - najlepsze jeszcze przed Tobą ![]()