Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 56 ]

Temat: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.

Hej wszystkim, założyłam ten wątek ponieważ sama chce sie wygadać na swój temat i zapraszam wszystkich, którzy tez tego potrzebują.

Zostałam zostawiona przez mojego ex miesiąc temu... Problemy pojawiały sie juz od marca. Znałam sie z nim dwa lata... Początki były cudowne, miłość dosłownie od pierwszego wejrzenia. Wspólne pasje.... Było cudownie, odpowiadał mi taki typ człowieka... Bardzo.
Miedzy nami była duża roznica wieku (8 lat). Na początku wszystko było Ok (dosłownie miłość jest ślepa). Pózniej zaczął sie mnie wstydzić, wkradła sie rutyna, zaczął byc oschły, mówił do mnie małolata - nie szanował mnie. Bardzo mi było przykro, lecz chciałam walczyć... On sie poddał, zmienił sie. Zaczął stawać sie dosłownie pusty, robił rzeczy, których wczesniej zaprzeczał.. Nie chciał zabrać mnie ze sobą na ślub... Który jest dopiero za rok. Stwierdził, zr wszystko to było dziecinne i związek nie ma sensu... Mimo tego co nas wczesniej łączyło, myslalam, ze to prawdziwa szczera miłość, która u mnie trwa badał mimo tego jak sie do mnie zwracał przez ostatni czas. On tak nagle mnie zostawił, kontakt zerwany do dzisiaj... To juz 1,5 miesiąca... Nie wiem robic sobie nadzieje? Myśle jednak, ze nie dojrzał emocjonalnie...
Byłam jego pierwsza dziewczyna... Ale do dziś nie rozumiem jak mógł sie mnie wstydzić... To nas wykończyło - rutyna z która nie chciał walczyć.
Przepraszam, ze tak chaotycznie napisałam w razie potrzeby możecie pytać i zapraszam... Potrzebuje pomocy, bo iskierka nadziei ciagle we mnie siedzi. Dzisiaj wiem, ze ma kontakt z pewna dziewczyna, która jest dosłownie z innego świata jesli chodzi o charakter... I uwierzcie mi na słowo typowo pusta laska. Bardzo sie zmienił...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.

Najlepszym i jedynym najskuteczniejszym lekarstwem,po ktorym wszelkie troski,zale I rozpacz zwiazane z porzuceniem przechodza-jest nowy interesujacy wartosciowy mezczyzna,ktory bedzie chcial z Toba ulozyc sobie zycie osobiste na powaznie.

3

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.

Mam nadzieje, ze koedys sie taki znajdzie... Bardzo sie na nim zawiodłam, ale jak widze jak sie teraz zachowuje to myśle, ze to inny człowiek niz ten, którego poznałam dwa lata temu. Żal tego wszystkiego, bo spędzaliśmy ze sobą bardzo dużo czasu.
Najgorsze zdecydowanie sa wspomnienia...

4 Ostatnio edytowany przez verdad (2016-08-21 21:08:22)

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.

I co Ci powiedziec ?
Tak bywa.
Powinien sie cieszyc, ze ma mlodsza o osiem lat dziewczyne, a nie wstydzic.Jedna widze w nim zalete.Ze uwolnil Ciebie od swojej osoby.Teraz masz szanse poznac kogos, dla kogo bylabys najwazniejsza.
Nie martw sie,szybko zapomnisz.


Nawet gdyby mu sie odmienilo  i chcialby wrocic do Ciebie,  czy bys sie na to zgodzila ?
Przeciez zadra w sercu zostanie, zlych slow sie nie wymaze.Balabys sie ciagle, ze wroci tez zly, suchy...

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.

Cóż... ja byłam ze swoim o wiele dłużej, a i różnica wieku była mniejsza. Mimo tego i tak usłyszałam, że jestem niedojrzała. Tylko, że ja zawsze chciałam "przegadać" problem, rozwiązać, starać się o naszą przyszłość. Widocznie z pewnymi osobami nam nie po drodze. Wiem, że to ciężkie, ale jedyne co możemy zrobić w takiej sytuacji to skupić się na sobie.

Podrzucam dwa cytaty, które bardzo mi pomagają:
1. "Nigdy nie pozwól, aby ktoś był dla Ciebie priorytetem, podczas gdy Ty jesteś dla niego jedną z opcji" - Mark Twain
2. "Przestań pozwalać, by ludzie robiący dla Ciebie tak mało, mieli tak duży wpływ na Twoje myśli, uczucia i emocje" - Will Smith

Będzie dobrze. Głowa do góry smile

6

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.

Nawet nie wiecie jak w tym momencie poprawilyscie mi samopoczucie. Od początku nie patrzył na wiek... A skończyło sie na tym, ze nawet mówił mi, ze w tej fryzurze wyglądam jak dziecko. Zaczęło sie cudownie, a skończyło okropnie. Choć jego zachowanie tez nie było adekwatne do jego wieku, czasami zastanawiam sie za czym ja tak właściwie tęsknie. Cóż szkoda tego wszystkiego, zmienił sie i myśle, ze otoczenie miało wpływ.

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.

Może właśnie się nie zmienił. Może zawsze taki był.
Wiesz jaki ja błąd popełniałam po każdym naszym rozstaniu (tak, było ich kilka)? Za dużo rozkmin. Za często i zbyt intensywnie myślałam o tym, co było przyczyną. Czemu stało się tak, a nie inaczej. Z perspektywy czasu - nie warto smile Doceń to co masz, a masz z pewnością wiele. Po co Ci taki facet? Skoro po kilku latach nie jest dobrze, to myślisz, że byłoby po 10? Ciesz się, że nie straciłaś na niego połowy swojego życia smile Do przodu kochana!

8

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.
obojetna.konsekwentna napisał/a:

Cóż... ja byłam ze swoim o wiele dłużej, a i różnica wieku była mniejsza. Mimo tego i tak usłyszałam, że jestem niedojrzała. Tylko, że ja zawsze chciałam "przegadać" problem, rozwiązać, starać się o naszą przyszłość. Widocznie z pewnymi osobami nam nie po drodze. Wiem, że to ciężkie, ale jedyne co możemy zrobić w takiej sytuacji to skupić się na sobie.

Podrzucam dwa cytaty, które bardzo mi pomagają:
1. "Nigdy nie pozwól, aby ktoś był dla Ciebie priorytetem, podczas gdy Ty jesteś dla niego jedną z opcji" - Mark Twain
2. "Przestań pozwalać, by ludzie robiący dla Ciebie tak mało, mieli tak duży wpływ na Twoje myśli, uczucia i emocje" - Will Smith

Będzie dobrze. Głowa do góry smile

Jak będę miała gorsze chwile przypomnę sobie cytaty. Dziekuje bardzo :-) widocznie zasługujemy na kogos lepszego...

9

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.

Masz w zupełności racje... Teraz byle do przodu! Dokładnie, za dużo myśle, a on znalazł sobie juz pocieszenie w tych ograniczonych umysłowo rozmowach (dosłownie). Życzę mu aby zmądrzał. A ja staram zajmować sie sobą. Buziaki!

10

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.
obojetna.konsekwentna napisał/a:

Może właśnie się nie zmienił. Może zawsze taki był.


Z ust mi to wyjelas.
Bylas zaslepiona, zauroczona i nie dostrzegalas wad.Ludzie  sie nie zmianiaja.Moze troche, ale nie o 180 stopni.
Nie zaluj tego, co bylo.To doswiadczenie pozwoli Ci w przyszlosci dokonac lepszego wyboru.
Prosze, nie rob sobie nadziei.
Nie warto.Przeplacz, przecierp, glowa w gore i do przodu.Sam sobie zaprzeczal ? Zgubil jaja i nie moze ich znalezc ?
Tak sobie analizuje - starszy od Ciebie o osiem lat.Bylas jego pierwsza  dziewczyna.
Zdradz, w jakim jest wieku ? Z tego co piszesz, to on z 15 lat ma.Ale Ty wtedy mialabys 7 ?

11

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.
verdad napisał/a:

Jedna widze w nim zaletę.Ze uwolnil Ciebie od swojej osoby

Teraz mam banana na twarzy, Haha smile

12

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.
verdad napisał/a:
obojetna.konsekwentna napisał/a:

Może właśnie się nie zmienił. Może zawsze taki był.


Tak sobie analizuje - starszy od Ciebie o osiem lat.Bylas jego pierwsza  dziewczyna.
Zdradz, w jakim jest wieku ? Z tego co piszesz, to on z 15 lat ma.Ale Ty wtedy mialabys 7 ?

Mam 17 lat, a on 25,czasami tez tak myśle, ze wiek nieadekwatny do zachowania. Kurczę moze faktycznie nie dostrzegałam tych wad.
Bardzo mnie teraz podnieśliście na duchu, jestem w szoku, a on to dupek nad dupkami! Niedojrzał widocznie do związku.

13

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.

Masz 17 lat i rozpaczasz nad dupkiem bez jaj ?
Przeciez stac Cie na kogos lepszego.Takiego, co zozumie, przytuli, zaopiekuje sie Toba...
Jak bys miala 40 lat i on  bylby jedynym facetem na swiecie, moze bym Cie zrozumiala.Ale 17 lat ?
Pelnia lata, a ta wyzala sie na forum ?
Powinnas w tej chwili korzystac z zycia i mlodosci.A nie rozkminiac, analizowac nieudany pseudozwiazek z atrapa faceta...

14

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.
verdad napisał/a:

Masz 17 lat i rozpaczasz nad dupkiem bez jaj ?
Przeciez stac Cie na kogos lepszego.Takiego, co zozumie, przytuli, zaopiekuje sie Toba...
Jak bys miala 40 lat i on  bylby jedynym facetem na swiecie, moze bym Cie zrozumiala.Ale 17 lat ?
Pelnia lata, a ta wyzala sie na forum ?
Powinnas w tej chwili korzystac z zycia i mlodosci.A nie rozkminiac, analizowac nieudany pseudozwiazek z atrapa faceta...

Chyba przez to, ze był to moj pierwszy chłopak. Fajnie mi sie z nim dogadywalo, ale chyba sie myliłam. Łączyła nas wspólna pasja i styl bycia. Boje sie, ze juz nikogo takiego nie spotkam. Bum okazał sie kimś innym niz był, zachowanie jest strasznie puste co mnie aż odrzuca. Tesknie za tym co było na początku, rok, dwa lata temu. Szkoda.

15

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.

Tak, na pewno nikogo takiego nie poznasz.Na Twoje szczescie.
Ty bylas zafascynowana tym, ze starszy chlopak zainteresowal sie 15 latka.
No, glowa do gory.

16

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.
verdad napisał/a:

Tak, na pewno nikogo takiego nie poznasz.Na Twoje szczescie.
Ty bylas zafascynowana tym, ze starszy chlopak zainteresowal sie 15 latka.
No, glowa do gory.

Prosze nie pomyśl o mnie źle...;) wydawał sie porządny i fajny, ale trudno... Nie patrzyłam na wiek, a na to jak fajnie mi sie z nim spędzało czas... Moze koedys sie obudzi i bedzie żałował, a wtedy bedzie juz za poźno.

17

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.

Młoda koleżanko zaczynasz dopiero związkowa przygodę, dlatego może poczytaj sobie o etapach miłości i związku. Na początku jest zauroczenie i zakochanie i ta faza trwa do 2 lat, wtedy ma się na nosie różowe okulary i stara udowodnić partnerowi swoją doskonałość  i wyjątkowość. Po tym czasie przychodzi czas by tych okularów się pozbyc i wtedy zaczyna się prawdziwa faza związku zwana kompletną. Tutaj ludzie juz nie udają, poznajemy siebie nawzajem, zaczynają się oczekiwania i albo się temu sprosta albo nie. Jeśli nie to znaczy że dana osoba nie była nam pisana. To jest moim zdaniem bardzo ważne by wiedzieć że związek to nie motyle w brzuchu i ze w końcu trzeba zejść na ziemię i patrzeć na partnera nie jak na bozka a realnego człowieka. W Twoim przypadku odradzam wiązanie się na poważnie, jesteś za młoda. Masz czas, używaj życia, próbuj jego smaków. Wierz mi związanie się z kims w tak młodym wieku rzadko wychodzi na dobre. Mi odbiło się czkawka, byłam za młoda i wzięłam na siebie za duża odpowiedzialność. To mnie  przerastalo. Żyj swoim młodziutkim życia, chodź na imprezy i daj suche póki co spokój z miłościami na śmierć i życie. To nie jest dobra droga dla 17latki.

18

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.
Dusia123 napisał/a:

Młoda koleżanko zaczynasz dopiero związkowa przygodę, dlatego może poczytaj sobie o etapach miłości i związku. Na początku jest zauroczenie i zakochanie i ta faza trwa do 2 lat, wtedy ma się na nosie różowe okulary i stara udowodnić partnerowi swoją doskonałość  i wyjątkowość. Po tym czasie przychodzi czas by tych okularów się pozbyc i wtedy zaczyna się prawdziwa faza związku zwana kompletną. Tutaj ludzie juz nie udają, poznajemy siebie nawzajem, zaczynają się oczekiwania i albo się temu sprosta albo nie. Jeśli nie to znaczy że dana osoba nie była nam pisana. To jest moim zdaniem bardzo ważne by wiedzieć że związek to nie motyle w brzuchu i ze w końcu trzeba zejść na ziemię i patrzeć na partnera nie jak na bozka a realnego człowieka. W Twoim przypadku odradzam wiązanie się na poważnie, jesteś za młoda. Masz czas, używaj życia, próbuj jego smaków. Wierz mi związanie się z kims w tak młodym wieku rzadko wychodzi na dobre. Mi odbiło się czkawka, byłam za młoda i wzięłam na siebie za duża odpowiedzialność. To mnie  przerastalo. Żyj swoim młodziutkim życia, chodź na imprezy i daj suche póki co spokój z miłościami na śmierć i życie. To nie jest dobra droga dla 17latki.

Przepraszam, że teraz odpowiadam, ale wcześniej nie zauważyłam tego postu. Dokładnie, myślę, że masz racje. Zauroczenie się skończyło to i mu się ja znudziłam (w sumie to otworzyłaś mi oczy na kolejne wady tego związku). Mi by on odpowiadał oczywiście, ale z niego trochę dziwadło jest. On nie chciał, nie starał się to ja nie będę za nim latała. Masz rację. Widocznie tak musiało być. wink Bardzo spodobał mi się Twój post big_smile

19

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.

Mamdosyc, jak tam u Ciebie?

20

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.

To moze ja pare slow o sobie.Przedziwna historia jak dla mnie facet z ktorym bylam zapewnial ze mnie kocha ,zaproponowal wspolne mieszkanie a potem nagle z dnia na dzien najpierw poprosil zeby odlozyc przeprowadzke w czasie a po kilku tygodniach stwierdzil ze nie jest jednak pewien swoich uczuc i ze musimy sie rozstac bo nie chce mnie ranic...Wszystko bym przebolala ale on ciagle do mnie dzwoni i pisze ,chce sie spotkac choc ja naprawde nie wiem po co.Czuje sie jakbym siedziala w glebokiej czarnej dziurze i zamiast probowac sie z niej wydostac to kopie glebiej i czuje ze juz nigdy z niej nie wyjde...Nadal go kocham i najgorsze jest to ze gdyby chcial wrocic zgodzilabym sie bez zastanowienia choc czuje ze nie ma juz na to nadziei.Tylko po co on ciagle pisze?Chyba nigdy nie zrozumiem facetow...

21

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.
aleks24 napisał/a:

To moze ja pare slow o sobie.Przedziwna historia jak dla mnie facet z ktorym bylam zapewnial ze mnie kocha ,zaproponowal wspolne mieszkanie a potem nagle z dnia na dzien najpierw poprosil zeby odlozyc przeprowadzke w czasie a po kilku tygodniach stwierdzil ze nie jest jednak pewien swoich uczuc i ze musimy sie rozstac bo nie chce mnie ranic...Wszystko bym przebolala ale on ciagle do mnie dzwoni i pisze ,chce sie spotkac choc ja naprawde nie wiem po co.Czuje sie jakbym siedziala w glebokiej czarnej dziurze i zamiast probowac sie z niej wydostac to kopie glebiej i czuje ze juz nigdy z niej nie wyjde...Nadal go kocham i najgorsze jest to ze gdyby chcial wrocic zgodzilabym sie bez zastanowienia choc czuje ze nie ma juz na to nadziei.Tylko po co on ciagle pisze?Chyba nigdy nie zrozumiem facetow...


   No widac, ze nie  jest pewien swoich uczuc.Rozstaje sie, a pozniej chce sie spotkac ?
Najlepiej dla Ciebie byloby sie odciac calkowicie, nie spotykac sie, telefonu nie odbierac, zablokowac numer...
Zerwal, zabaczyl pustke, i dalej nie jest pewien co czuje ?
A pomyslal w tym wszystkim o Tobie ?

22

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.

Aleks, nie przekreślaj tego tak.
Przytoczę tu historię miłosną mojej siostry. Poznała tego chłopaka w liceum ale zeszli się niedługo przed maturą. Zabiegał o nią dobre pół roku. Wyjechali z przyjaciółmi na mazury, tam okazało się, że to męski świetny facet i zakochała się. Wspólne studia, mieszkanie. Nagle jednego dnia powiedział jej, że z nimi koniec. Miał takiego wspaniałego przyjaciela który namówił go, że moja siostra jest beznadziejna. Rozstali się. Ból, niedowierzanie. Całe wakacje byli osobno. Próbowali się zejść, on niby chciał, ale dalej nie potrafił jej tego okazać. Spróbowała z kimś innym. Bez sensu, bo z nim było jej tak dobrze, to nie to samo.
Nagle mu odwaliło i znowu o nią zabiegał.

Koniec końców zeszli się, pierwszy rok był ciężki , nie umiała mu wybaczyć. Nadal mówi, że nie kocha go już tak jak kiedyś, nie jest to takie ślepe. Teraz jednak dotarli się i są wspaniałą parą. Zaręczyli się. Kiedy tam bywam, widzę, że gość zna jej wady doskonale i akceptuje je, nie mogła lepiej trafić.

Co do zerwania, okazało się, że już następnego dnia żałował potwornie, ale czuł, że zranił ją na tyle, że nie może tego odwołać i zasługuje na coś lepszego. Bał się zobowiązań a i ona była osobą która mocno go ograniczała. Oboje się zmienili i jest dobrze.

Może ten twój też się pogubił?

23

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.

Dziewczyny wiem ze mu zalezy bo ciagle mi pisze ze bardzo mnie lubi ,uwielbia ze mna spedzac czas smiac sie i rozmawiac.U niego to chyba strach przed zaangazowaniem sie.Nie napisalam istotnej informacj , ponad rok temu zona go zostawila , odeszla do innego z dnia na dzien.Bardzo to przezyl byla jego pierwsza kobieta i byli razem 14 lat...Wiem ze mial spore problemy po tym rozstaniu nawet jakies wizyty u psychologa.Ja to rozumiem i od poczatku traktowalam go powaznie i do glowy mi nie przyszlo zeby go zranic.Szczerze to jestem w beznadziejnej sytuacji bo wiem ze to milosc mojego zycia sad(( z nim nie moge a bez niego nie chce....
Mamy sie spotkac we wtorek on ma moje klucze ja jego wiec jakos trzeba ale jak o tym pomysle to az mi niedobrze.Jak ja mam normalnie na niego patrzec rozmawiac skoro wyje jak tylko o nim pomysle , nawet dzis rano w autobusie w drodze do pracy...Z jednej strony chcialabym sie odciac tak definitywnie ale nie potrafie , za bardzo go kocham a z drugiej gdzies na samym dnie serducha tli sie jeszcze malusia iskierka ze moze przemysli to wszystko i bedzie chcial sprobowac jeszcze raz....Co myslicie?
A tak spytam jeszcze skad jestescie dziewczyny?Ja UK;)

24

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.

U mnie dzisiaj średnio... Wszystko już sobie wytłumaczyłam, ale nadal mam kryzysy. Teraz kiedy przyszedł czas szkolny brakuje mi tego smsowania, spotykania się i wygadania się. Bardzo mi go brakuje i tęsknie za tym kim był wcześniej. Jak patrze na jego zdjęcia [których w ostatnim czasie (jak nigdy) dodaje sporo to aż mnie skręca]. Brak kontaktu od dwóch miesięcy, a u mnie w głowie nadal haos. Nie mogę tego zrozumieć, że się mnie wyparł hmm po tym wszystkim co dla niego zrobiłam, myślę, że drugiej takiej nie znajdzie i ma nierówno pod sufitem tongue

25

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.
aleks24 napisał/a:

Dziewczyny wiem ze mu zalezy bo ciagle mi pisze ze bardzo mnie lubi ,uwielbia ze mna spedzac czas smiac sie i rozmawiac.U niego to chyba strach przed zaangazowaniem sie.Nie napisalam istotnej informacj , ponad rok temu zona go zostawila , odeszla do innego z dnia na dzien.Bardzo to przezyl byla jego pierwsza kobieta i byli razem 14 lat...Wiem ze mial spore problemy po tym rozstaniu nawet jakies wizyty u psychologa.Ja to rozumiem i od poczatku traktowalam go powaznie i do glowy mi nie przyszlo zeby go zranic.Szczerze to jestem w beznadziejnej sytuacji bo wiem ze to milosc mojego zycia sad(( z nim nie moge a bez niego nie chce....
Mamy sie spotkac we wtorek on ma moje klucze ja jego wiec jakos trzeba ale jak o tym pomysle to az mi niedobrze.Jak ja mam normalnie na niego patrzec rozmawiac skoro wyje jak tylko o nim pomysle , nawet dzis rano w autobusie w drodze do pracy...Z jednej strony chcialabym sie odciac tak definitywnie ale nie potrafie , za bardzo go kocham a z drugiej gdzies na samym dnie serducha tli sie jeszcze malusia iskierka ze moze przemysli to wszystko i bedzie chcial sprobowac jeszcze raz....Co myslicie?
A tak spytam jeszcze skad jestescie dziewczyny?Ja UK;)

Myślę, że na razie sobie odpuść i daj temu wszystkiemu czas. Co to za facet czego nie chce? Skoro nie jest gotowy to niech da Ci spokój i niech przemyśli sobie wszystko na sucho, bo chcesz żyć przez cały czas w takiej niepewności jak teraz? To nic dobrego. Jedynie, że postarasz się z nim szczerze porozmawiać, a jak ma tak Ci zawracać głowę to daj sobie spokój. Z Polski oczywiście... smile Wszystko da się przeżyć... chyba. sad

26

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.

Chciałabym się wygadać bo już nie daje rady. Jeszcze tyg temu spedzalam najlepsze chwile z moim chlopakiem. Dwa dni pozniej zerwal sms mowiac ze mnie nie kocha oraz ze powodem zerwania jest ze ma mnie dosyc. Ale jeszcze dzien przed mowil ze kocha. Jest bardzo w tym tyg wsciekly. Nawet koledzy to zauwazyli. Probowalam dzwonic zawsze odrzucal. Pisze do niego codziennie a on nie odpisuje. Czasami pisze ze chce zeby wrocil a czasami ze go nie nawidze. Jest wieczor a wtedy mi strasznie brak jego, jego bliskosci jego rozmow. Tesknie.za.nim i strasznie mi go brakuje. Mie daje rady juz. Dopiero minelo pare dni a ja nie daje rady nic robic. Nie umiem sie niczym zajac
Ciagle mysle o nim i strasznie tesknie. Bardzo chce zeby wrócił. Wczoraj pojechalam do niego to powiedzial mi w oczy ze to koniec. Byl bardzo zły wygonil mnie z domu.powiedzial wiele przykrych slow

27

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.

Wiem, że to potwornie ciężkie. Sam przez to przechodziłem smile tylko to ona zdecydowała o rozstaniu i wodziła mnie jeszcze za nos przez dłuższy czas. Moim zdaniem odpuść sobie na jakiś czas a zarazem nie daj o sobie zapomnieć. Myślę, że jak mu emocje opadną to wtedy będzie dopiero możliwość porozmawiania. Bo na razie tylko go odrzucasz tym, że jesteś natrętna i jeszcze bardziej się wścieka jak sama widzisz. Ja wiem, że ciężko inaczej ale zachowywałem się podobnie do Ciebie później odpuściłem i jej też ciśnienie opadło.Mogliśmy dopiero wtedy pogadać jak ludzie. I staraj się jakoś sobie wypełnić czas na maxa. Jak zobaczy że jakoś sobie radzi zacznie się zastanawiać. Mówię Ci to powinno zadziałać. Powodzenia !




Maala napisał/a:

Chciałabym się wygadać bo już nie daje rady. Jeszcze tyg temu spedzalam najlepsze chwile z moim chlopakiem. Dwa dni pozniej zerwal sms mowiac ze mnie nie kocha oraz ze powodem zerwania jest ze ma mnie dosyc. Ale jeszcze dzien przed mowil ze kocha. Jest bardzo w tym tyg wsciekly. Nawet koledzy to zauwazyli. Probowalam dzwonic zawsze odrzucal. Pisze do niego codziennie a on nie odpisuje. Czasami pisze ze chce zeby wrocil a czasami ze go nie nawidze. Jest wieczor a wtedy mi strasznie brak jego, jego bliskosci jego rozmow. Tesknie.za.nim i strasznie mi go brakuje. Mie daje rady juz. Dopiero minelo pare dni a ja nie daje rady nic robic. Nie umiem sie niczym zajac
Ciagle mysle o nim i strasznie tesknie. Bardzo chce zeby wrócił. Wczoraj pojechalam do niego to powiedzial mi w oczy ze to koniec. Byl bardzo zły wygonil mnie z domu.powiedzial wiele przykrych slow

28

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.

A jak sobie radziles z tym calym zerwaniem? Wrociliscie do siebie? Nie umiem wyobrazic sobie zycia bez niego. Tyle lat razem a on nie chce byc ze mna bo niby go wkurzalam. Co robic jak mam wielka ochotr go przytulic?

29

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.
Maala napisał/a:

A jak sobie radziles z tym calym zerwaniem? Wrociliscie do siebie? Nie umiem wyobrazic sobie zycia bez niego. Tyle lat razem a on nie chce byc ze mna bo niby go wkurzalam. Co robic jak mam wielka ochotr go przytulic?

Ja przeżywam cały czas, raz lepiej, raz gorzej.(wątek rozstanie. Boli.) wiem, ze go kochasz, rozumiem Cie. Musisz zaakceptować, ze to koniec, chcesz pozwalać sie tak traktować jak rzecz? On widzi, ze nie umiesz bez niego zyc i bedzie to w przyszlosci wykorzystywał, a tego chyba nie chcesz. Z rezta kto by chciał. Dla mnie to do dzisiaj szok, ze mnie zostawił ten, ktorego kochałam całym moim sercem, a teraz bum, nie na nic, zero kontaktu od dwóch miesięcy. Wiem, ze to bedzie bolało, ale odpuść i odetnij sie teraz, musisz miec silna wole. Usuń numer i wszelkie kontakty (fb, nk itd.) nie możesz sobie pozwalać, zeby tak Cie traktował i koniec. Pierwsza zasada to brak kontaktu. Druga zacznij spędzać czas z ludźmi aby nie miec czasu myślec, trzecia polecam Ci bieganie i inne zajęcia wysiłkowe, bardzo pomagają. Bądź silna dla siebie, niech potem zaluje.

30

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.

Prosilam go zeby wrocil ale on nie chce
.nie wyobrazam sobie ze nie bedziemy juz nigdy wiecej razem. Bylismy szczęśliwi a tu nagle..

31

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.

Przypadkowo rozmawialam z jego mama. I on mi wmowil ze wszystkim opowiedzial ze juz nie jestesmy razem. Co do czego jego mama.o tym.nie wiedziala. Powiedziala mi ze to pewnie przejscowe u niego bo on ma.taki charakter jak sie zdenerwuje to mozna do.niego z tyg czas.nie podchodzic. Nie wiem co sobie myslec. Zeby chodz była szansa ze bd razem

32

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.
Maala napisał/a:

Prosilam go zeby wrocil ale on nie chce
.nie wyobrazam sobie ze nie bedziemy juz nigdy wiecej razem. Bylismy szczęśliwi a tu nagle..

Nie proś, nie pozwalaj sobie na to by ktoś miał na Ciebie taki wpływ. Osoba, która "Cie kocha" zadaje taki ból, czy to w porządku? Chyba nie, co? Kobitko ja tez byłam zakochana po uszy, myslalam, ze to jest to, byłam taka pewna, byłam dla niego cała sobą, nieraz tęsknie jak dosięgną mnie wspomnienia. Jak juz ochłoniesz to popatrz na to z innej perspektywy i nie idealizuj go! Czy Twoj chłoptaś tak by Cie potraktował? Odpowiedz sobie sama i stan prawdzie w oczy.
Czy ta osoba by nas tak urządziła?

33

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.

Jeszcze tyg temu bym nie powiedziala ze to bedzie koniec. Nic tego nie zapowiadalo. Nic sie nie psulo. Ja czulam sie wspaniale on mowil ze tez mu dobrze. A tu nagle koniec. Czemu?  Dlaczego? Nie rozumiem do dzis. Jest mi tak wstyd wsrod rodziny i znajomych.kazdy mówił ze jezeli 4 lata to juz pewnie na zawsze. A tu nagle koniec. Myslisz ze on przeżywa ze zerwal?

34

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.

Koniec końców nie wróciliśmy do siebie. Tak mi siebie obrzydziła że powiedziałem dość. Znam Twój ból doskonale. Uwierz, że nie jesteś sama z takim problemem. Też mi było okropnie źle, tyle planów przed nami, wspólne życie. A tu tak od niczego koniec.  Daj mu odsapnąć. Tak jak Ci mówiłem.. I też nie pozwól żeby Tobą pomiatał bo na to nie zasługujesz ! Urwij ten kontakt na jakiś czas, pozbieraj myśli on też zapewne tak zrobi jak ochłonie. Takim narzucaniem tylko siebie od niego odpychasz. Bo on podjął taka decyzje i może nie wie czy słusznie. Czas tu wszystko pokaże czy on Cię kocha czy też nie. Moja ex miała potworny charakter. Jak huśtawka na wietrze. Raz tak raz inaczej. Dramat. Zrobiła mi tylko galarete z mózgu. Ale już wstaję na nogi. Mam nadzieję, że u Ciebie jest to tylko chwilowe i wszystko się Wam jakoś ułoży. A jak się ułoży to pracować nad tym ostro we dwoje. Porozmawiać na poważnie. Pozdrawiam



Maala napisał/a:

A jak sobie radziles z tym calym zerwaniem? Wrociliscie do siebie? Nie umiem wyobrazic sobie zycia bez niego. Tyle lat razem a on nie chce byc ze mna bo niby go wkurzalam. Co robic jak mam wielka ochotr go przytulic?

35

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.

Dziekuje wam za rady. Wiecie o co sie boje najbardziej? Ze znajdzie kogos przez te pare dni co nie bede sie odzywac. Mowil mi ze jestem ta pierwsza i ostatnia. A gdybysmy zerwali dlugo by stronil od innych. Wiem ze teraz imprezuje z kolegami jakies kluby domowki itp. Moze o to mu chodzilo? Chcial moze wlasnie pare dni zeby mogl robic.co chce i zeby mi sie nie tlimaczyc?

36 Ostatnio edytowany przez Mamdosyc (2016-09-03 20:05:43)

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.
Maala napisał/a:

Jeszcze tyg temu bym nie powiedziala ze to bedzie koniec. Nic tego nie zapowiadalo. Nic sie nie psulo. Ja czulam sie wspaniale on mowil ze tez mu dobrze. A tu nagle koniec. Czemu?  Dlaczego? Nie rozumiem do dzis. Jest mi tak wstyd wsrod rodziny i znajomych.kazdy mówił ze jezeli 4 lata to juz pewnie na zawsze. A tu nagle koniec. Myslisz ze on przeżywa ze zerwal?

Byłam z moim dwa lata, u mnie to sie juz wczesniej kroiło, ale nie spodziewałam sie, ze sie mnie odpuści (No jak to moj chłopak?!). Co do pytania czy przezywają, moj sobie juz z jakas lafirynda pisze, dodaje żałosne zdjecia na fb jak nigdy, nigdyyy. Nie gdybaj tak, jak ktoś kocha to nie ma nie, próbuje sie do bólu. Jak ktoś chce sie pozbyć znajduje powód. Nie oszukuj sie, odpuść, zostaw to, on nie zasługuje na Twoja miłość, czas leczy rany (potwierdzone). Nie chce to nie, niech spada na drzewo. Zero kontaktu jak juz pisałam, nie rób sobie nadziei. Co do pytania czy sobie kogos znajdzie, moze kogos juz ma? 98% prawdopodobieństwa, ze juz kogos ma na oku.
wink

37

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.

Nie chce mi sie wierzyc ze juz kogos ma na oku sad zawsze mowil ze jezeli ja jestem fair to i on jest. Tak bardzo go kocham ze nie daje juz rady.ciagle zastanawiam sie co robi i z kim..

38

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.

Szczerze to tez i boje sie wzroku innych. Juz mowia jak to po tylu latach sie rozstac. Jak to mozliwe? Dziwnie patrza na mnie.... Jakbym to ja byla winna

39

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.

Chyba pisanie tu mi cos pomaga. Bo nie mysle zeby do niego napisac. Chociaz wolalabym zeby byl obok mnie i nawet zebysmy sie nudzili.  Chce byc szczera i powiem Ci ze jakas czastka mnie strasznie wierzy w to ze on po weekendzie  zrozumie, bo mu zlosc.przejdzie. Te mysli sa stad ze jak sie klocilosmy badz go wkurzylam to były np 3 dni co wcale sie nie odzywal badz nie chcial spotkania ze mna. Ale zeby zerwac to pierwszy raz to zeobil
4 lata razem piekny czas tyle wspomnień dobrych i zlych. Wciaz pamietam jego slowa jak mówił ze jezeli jest zly to nie mowi tego co mysli, badz mowil mi ze jak jest wkurzony to lepiei zebym odpuscila nie pisala to mu szybciej przejdzie. Moze dlatego jeszcze do dzis nie chce sie odezwac do mnie bo spotkanie z nim wczoraj oraz to ze pisze do niego to go wkurza.
..

40

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.

Moj tez dużo rzeczy mi mówił, a tu masz dwa miesiące, wierzyć sie nir chce. Ehh hmm

41

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.

Czy Ty tez mialas na poczatku wielka ochote pisac.do niego i pisalas mimo ze wiesz ze nie mozesz? Czy tez myslalas.ciagle co on robi i z kim?

42

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.

Kuba1987 Czyli rozumiem ze Twoja eks dziewczyna zaczela do Cb sie odzywac jak ja olales? A jak pisales to ona wcale sie nie odzywala? A co ona do Cb mowila? Ze teskni ze chce wrocic?

43

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.
Maala napisał/a:

Czy Ty tez mialas na poczatku wielka ochote pisac.do niego i pisalas mimo ze wiesz ze nie mozesz? Czy tez myslalas.ciagle co on robi i z kim?

Nie napisałam do niego, bo szanuje siebie.. Aż po dzien dzisiejszy. Tak, przez pewien czas Non stop myslalam co robi i z kim... Nic fajnego, ale z czasem to mija mimo, ze na dzien dzisiejszy nadal za nim tęsknie. To jego wybór, jego strata.
Jak chcesz przeczytaj sobie ten wątek od początku tam jest większość napisana.

44

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.

Jak tu pisze troche mi lzej. Ciagle sie zastanawiam dlaczego mi to zrobil i za co. Jezeli chcial sie rozstac bo cos wygaslo to przeciez mogl sie spotkac pogadac.i rozstac sie w zgodzoe.a nie jak dziecko zrywa przez sms bez zadnych tłumaczeń. Czuje sie okropnie bo oddalabym wszystko zeby wrocil.  Jutro postanowilam ze odcinam sie od wszystkiego. Od poniedzialku bedzie jeszcze lzej bo pracuje.  Ale ta sobota dzis mnie tak przytlacza
Ze ja sama siedze placze do poduszki a on bawi sie pewnue w najlepsze. Jakbym zazdroscila tego co on robi

45

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.
Maala napisał/a:

Jak tu pisze troche mi lzej. Ciagle sie zastanawiam dlaczego mi to zrobil i za co. Jezeli chcial sie rozstac bo cos wygaslo to przeciez mogl sie spotkac pogadac.i rozstac sie w zgodzoe.a nie jak dziecko zrywa przez sms bez zadnych tłumaczeń. Czuje sie okropnie bo oddalabym wszystko zeby wrocil.  Jutro postanowilam ze odcinam sie od wszystkiego. Od poniedzialku bedzie jeszcze lzej bo pracuje.  Ale ta sobota dzis mnie tak przytlacza
Ze ja sama siedze placze do poduszki a on bawi sie pewnue w najlepsze. Jakbym zazdroscila tego co on robi

Ja tez sie zastanawiam dlaczego, czemu. Różnica wieku to naprawde powód? Nie rozumiem go i nie poznaje. To normalne na początku, dasz radę, miej szacunek dla siebie. Odpuść sobie i nie rozmyślaj, stało sie? Ok trudno. Dbaj o siebie, damy radę, ja codziennie o siebie walczę, tez tęsknie, ale za kim? Za tym dupkiem, chce juz zapomnieć.

46

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.

Właśnie tesknie za dupkiem ktory pewnie obraca inna w klubie.ale z drugoej strony strasznie mu ufalam i nie wierze zeby z jakas. Walcze ale ciezko mam. Duzo osob powiedzialo mi ze to tylko przejsciowe jest u nas. Bo on jest nerwowy i jak mu orzejdzie cala zlosc to sie pogodzimy... Ale ja watpie

47

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.

Zadaj sobie pytanie czy chcesz z takim nerwowym facetem spędzić resztę zycia? Ja bym nie chciała.

48

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.

Mysle ze nie bo czesto mialam.juz dosc jego wybochow. Nie szanowal mnie. Mysle ze to szok narazie jest po rozstaniu ale bedzie lepiej. Dzis jest juz duzo lepiej jak sie wygadalam. I powiem szczerze moze lepiej będzie jak nie wróci do mnie

49

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.
Maala napisał/a:

Mysle ze nie bo czesto mialam.juz dosc jego wybochow. Nie szanowal mnie. Mysle ze to szok narazie jest po rozstaniu ale bedzie lepiej. Dzis jest juz duzo lepiej jak sie wygadalam. I powiem szczerze moze lepiej będzie jak nie wróci do mnie

Dokładnie, mnie tez denerwowało to, ze przez ten wiek miał do mnie mniejszy szacunek, Porazka. Tak, lepiej zeby sie juz nie odzywali, bo tylko zamieszają nam w głowie. Na początku jest szok, potem zaczyna sie akceptować fakt i z górki, nie marnuj zycia na taka osobę. Jak będziesz niepewna to pisz tutaj to prawda, ze forum pomaga smile

50

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.

Niestety przychodzi wieczor i znow zaczyna sie tesknota. Moze mniejsza ale nadal jest. Strasznie chcialabym go zobaczyc. Brakuje mi tego ze nie moge sie przytulić do niego sad zrobilam jeden progres, nie pisalam ani nie dzwonilam dzis do niego

51

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.
Maala napisał/a:

Niestety przychodzi wieczor i znow zaczyna sie tesknota. Moze mniejsza ale nadal jest. Strasznie chcialabym go zobaczyc. Brakuje mi tego ze nie moge sie przytulić do niego sad zrobilam jeden progres, nie pisalam ani nie dzwonilam dzis do niego

Bardzo dobrze, krok do przodu smile ja dzisiaj znalazłam nasza stara rozmowę, mysle sobie, gdzie on sie podział? Jestem dobita sad

52

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.

Myslisz o tym gdzie sie podzial ten chlopak.co obiecywał tyle?? Ja rowniez wieczorami najbardziej mysle o tych wszystkich jego slowach jak kocha jak mu zalezy. Ze na serio uwazalam.go tego jedynego na zawsze tym bardziej że mamy swoje lata i tyle.lat razem

53

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.

Jedna mysl mi chodzi po.glowie. Czy przez ten pierwszy week beze mnie znalazl kogoś?

54

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.

Nie ma co myślec, wrzuć na luz. Co ma byc to bedzie i nic nie zrobimy.

55

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.

Jednak ma.kogos. W sobote ma wesele i juz idzie z ta nowa

56

Odp: Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.
Maala napisał/a:

Jednak ma.kogos. W sobote ma wesele i juz idzie z ta nowa

Żałosne jednym słowem, odpuść sobie takiego dupka wink

Posty [ 56 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie, sposob na pomoc, wygadanie sie.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024