Witam,CZy to jest normalne że mój mąż codziennie odwiedza swą siostrę a nawet parę razy dziennie.Ona jest rozwódka mieszka z 21 letnim synem.,który jest wychwalany i w oczach męża dobrze wychowany.MY mamy syna 15 lat i córkę 23 oczywiście wg.męża to ja dzieci wychowałam i to żle Dzieciaki nie piją nie palą . ,uważa że powinam być bardziej za mężem niż za dziećmi.On nie miał czasu żeby pograć z synem w piłkę lub wysuchać jego problemów ,syn dużo gra rozmawia z luźmi z całego świata ,a mąż stwierdil że to jest nałóg i zły że ja na to pozwalam.Ale nie zainteresował się tymi grami Wszelkie rozmowy na temat jej i jej syna konczą się awanturą.Po ostatniej awanturze stwierdził że dom przepisze na syna siostry.CZy jestem złą matką,czy powinnam być bardziej za mężem poprostu mam taki mętlik w głowie
Jeśli syn nie widzi świata poza graniem, to tak, jest to nałóg i mąż słusznie może mieć pretensje.
Ale skoro ma pretensje, to niech coś zrobi, to w końcu też jego syn.
Odwiedzanie siostry kilka razy dziennie moim zdaniem normalne nie jest...
w roku szkolnym nie gra wcale zaczął w wakacje.ale dopiero jak powiedziałam mężowi to oczywiście moja wina nawet nie wszedł do pokoju syna.Syn mu opowiadał ,że rozgrywki w tą grę są np. w Katowicach i ludzie biorą udział w zawodach .Syn opowiada ,a mąż w telewizje patrzy i to jest rozmowa. .Najgorsze są święta mąż rano jedzie do siostry chociaż na 30 minut a musi ją odwiedzić, zabiera nas do niej na obiad bo na święta przyjeżdża drugi brat z rodziną .Po obiedzie wracamy do domu , a wieczorem i tak jedzie do niej SAM.Rozmawiałam z nim prosiłam ,płakałam żeby tak często nie jeździł 2 dni nie jechał, a potem było po staremu.On nie widzi problemu.Chciałbym uwolnić się od niej ,ale nie umiem nie wiem jak.
4 2016-08-16 22:26:02 Ostatnio edytowany przez Iceni (2016-08-16 22:28:39)
Syn ma 15 lat, corka 23 - oboje nie pija i nie pala ... i to jest dla ciebie wyznacznik dobrego wychowania? ![]()
Jednakże mąż może sobie uważać co chce, nie zmieni to jednak faktu, że za wychowanie dzieci jest
w s p ó ł o d p o w i e d z i a l n y.
Czegoś nie rozumiem, córka ma 23 lata, więc jesteście małżeństwem od wielu lat i dopiero teraz przeszkadza Ci, zażyłość męża z rodzeństwem ?
Dziwne.
Mam wrażenie że, nie piszesz o czymś istotnym, co by tłumaczyło takie a nie inne zachowanie męża. Chyba nie bez powodu, myśli o przepisaniu domu na siostrzeńca. Ty z kolei z tego samego powodu, chcesz się pozbyć szwagierki, z Waszego życia.
Napisz szczerze o co chodzi, wtedy dostaniesz konkretne odpowiedzi.
Mąż jest osobą nie znającą sprzeciwu jesli nie zrobisz tak jak on uważa jesteś przeciwko niemu.Parę razy jak się sprzeciwiąłam, wyrzucił nas z domu .Jego metody to ubliżanie ,wyśmiewanie jak widzi że mnie to nie rusza uderza w mój słaby punkt - dzieci.Każda moja znajoma ma przpięta łatkę alkohiliczka,plotusnica żebym tylko się nie spotykała .Parę razy to mu się udało zerwałam kontakty dla spokoju w domu Syn powiedział mu ostanto parę słów co o nim sądzi.a to było (dlaczego ze mnią nie porozmawiasz normalnie tylko chcesz tak jak ty ,ja myślę inaczej niż ty.I jak ze mna rozmawiasz patrz mi w oczy.)i mąż stwierdził nie do niego tylko do mnie że szczyl jest żle wychowany przeze mnie że go nie szanuje.Że jak nie będzie go sza nował to ja mam go wyrzucić z domu.Że powinnam być za mężem a nie za synem .Ludzię czy coś nie tak?
A co do siostry męża .Jest nie do zniesienie od 3 lat,jak zmarła moja teściowa .ja chce jej kawy zrobić ona nie ,wchodzi mąż proponuje kawę ona tak.Apotem dlaczego ja kawy nie robię.Każde zakupy konsultuje ze swoim bratem ,jak coś my kupimy to gdzie kupiłes za ile.Dzwoni do niego w ciągu dnia zaprasza na kawe mne nie.
To ja jestem winna np,że syn słabo się uczy tz.3 i4.że ,że nie poszedł do zawodówki tylko do LO ,że sobie nie poradzi.
Nastka napisz więcej, bo tymi krotkimi zdaniami nie wiele wyjasniasz. Czy maż wczesniej dzieci też tak traktował, czy pije alkohol w dużych ilościach, jaki był jego stosunek do ciebie w poczatkowych latach małżeństwa, czy jego rodzina buntowała go na ciebie? Miałam podobną sytuację więc wiem o czym piszesz. Napisz więcej i zacznij od poczatku, bo problem z siostrą zaczął się chyba trochę wcześniej niż trzy lata temu. Mój mąż tez chciał swój udział w domu zapisywaćc na siostrzeńca i mówił to patrzac prosto w oczy naszym córkom.
azbestowa2.Pisałam przez 2 godziny ale chyba coś nie tak nacisnełam i nie poszło.Ciężko opisywać te wszystkie lata.Mąż nie pije nawet szampana.Na początku było wspaniale potem zaczęlo się że mnie całkowice podporzadkował sobie ,Ja ulegałam bo bałam się go ,chciałam żeby było dobrze ,robiłam to co chciał.Był buntowany ja miałam dowody a on się wypierał w żywe oczy .Może piszę haotycznie ale boję się że może ona to przeczyta i mu doniesie.Czy możesz mi podać swojego meila to ci napiszę więcej Gdzięś jest strach we mnie
azbestowa2.Pisałam przez 2 godziny ale chyba coś nie tak nacisnełam i nie poszło.Ciężko opisywać te wszystkie lata.Mąż nie pije nawet szampana.Na początku było wspaniale potem zaczęlo się że mnie całkowice podporzadkował sobie ,Ja ulegałam bo bałam się go ,chciałam żeby było dobrze ,robiłam to co chciał.Był buntowany ja miałam dowody a on się wypierał w żywe oczy .Może piszę haotycznie ale boję się że może ona to przeczyta i mu doniesie.Czy możesz mi podać swojego meila to ci napiszę więcej Gdzięś jest strach we mnie
Chore.
Nastka z twoich postów widać, że żyjesz w dużym stresie. Na początek musisz ten stres rozładować. Koniecznie zgłoś się do lekarza po jakieś środki uspokajające, a zarazem wyciszające, bo musisz znaleźć w sobie dużo siły aby postawić się tej rodzinie. Przede wszystkim musisz się przestać bać. W tym pomoże ci dobry terapeuta. Musisz to zrobić dla swojego i dzieci dobra. Ciągła krytyka dzieci przez ojca odbije się z czasem na ich samoocenie.
Zachowanie twojego męża wskazuje, że czuje nad tobą przewagę finansową. Nic nie pisałaś czy pracujesz zawodowo, ale jeżeli nawet nie, to i tak załóż sobie konto i zacznij zabezpieczać finansowo swoje dzieci i siebie. Odkładaj pieniądze (choćby na początek małe kwoty), ale nie informuj o tym męża. To twoje i dzieci (szczególnie syna) zabezpieczenie na wypadek gdyby mąż próbował odciąć cię od pieniędzy na życie. Jak będziesz miała zabezpieczenie to poczujesz się pewniej. Mąż odcina cię od znajomych, wyrzuca z domu (nie piszesz czy to tylko jego dom) tak działają przemocowcy.
Twoja sytuacja bardzo przypomina mi moją, z tym ze u mnie mąż pił dość dużo i jego rodzina to wykorzystywała przeciwko mnie. Znam ten strach, który powoduje niemoc, ja prawie wbrew sobie udałam się do terapeuty, pozbierałam się przy pomocy lekarstw wyciszających. Zaczęłam odzyskiwać siły i odwagę, a wtedy mąż też zmienił swoje nastawienie do naszej rodziny. Teraz mąż jest dumny z córek i lubi się nimi chwalić, ale one już dorosłe i nie bardzo cieszą się tym jego zachwytem, pewnie pamiętają mu to, że nie bronił ich przed swoją rodziną.
Uważaj na syna, czasami gry mogą uzależnić i wtedy nauka idzie w kąt, znam takich co zawalili studia ciężko opłacane przez rodziców, bo tak ich ta gra wciągnęła. Staraj się wyciągać syna i córkę na spacer (szczególnie syna), ucz go aktywnie spędzać wolny czas. Spróbuj organizować jakieś wycieczki w plenerze. Dom bez ciebie się nie zawali. Męża też zapraszaj, ale nie na siłę, jeżeli nie będzie chciał to niech siedzi sam w domu. Maż musi poczuć, że nie jest pępkiem świata w waszym życiu, że bez niego również dajecie sobie świetnie radę.
Jeżeli chcesz napisz do mnie azbestowa2@wp.pl
12 2016-08-23 21:18:08 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2016-08-23 21:22:49)
A czy żyje jeszcze Twój teść? Jeśli tak, to czy ma jakiś wpływ na męża, czy masz z nim dobry kontakt i masz w nim wsparcie?
Zażyłość męża z siostrą może wynikać z powodu straty matki. Wiek osób nie ma w tym nic do rzeczy. Często zdarza się tak,że rodzeństwo po śmierci rodziców zaczyna, albo ze zdwojoną siłą albo w ogóle dopiero wtedy, odczuwać pomiedzy sobą silną więź na zasadzie "to zostaliśmy sami, mamy teraz tylko siebie".
Z tego co piszesz, to siostra męża chyba jest samotna, skoro nic nie wspominasz o szwagrze.
Co do domu. Czy stanowi on wasz wspólny dorobek małżeński?