Witam piszę tu z dość nietypową sprawą, z którą zaczynam sobie pomału nie radzić a mianowicie wygląda to tak.
Mój narzeczony zdradził mnie z "koleżanką" Wybaczyłam owszem teraz jesteśmy małżeństwem i układa nam się wiadomo jak każdemu życie to nie bajka raz lepiej raz gorzej ale bez specjalnych uniesień i upadków.
Jednak od jakiegoś czasu śledzę na portalach społecznościowych ów koleżankę męża. Wstawiane przez nią zdjęcia wywołują u mnie dziwny "dreszczyk" mogę posunąć się do stwierdzenia że fantazjowałam nawet kilka razy ale nie o ów dziewczynie a o nich razem. Wiem, że takie zachowania się wręcz nie normalne. Ale co jakiś czas staram się sprowadzić rozmowę z mężem ta JEJ temat i w ogóle. Szczerze zaczyna mnie to powoli męczyć ale Jadnak nie potrafię z tym skończyć przerwać tego. Udało mi się nawet doprowadzić do sytuacji gdzie mają ze sobą kontakt i nawet kilka razy się spotkali jednak tylko na tle koleżeńskim. Proszę o pomoc - poradę jak sobie z tym poradzić bo to staje się męczące z góry dziękuje
Zaproponuj mężowi trójkąt , na pewno wszyscy będą zadowoleni a Ty zdaj nam relację czy miałaś orgazm.
Fantazje to jedno.
Często fantazjujemy,ale niekoniecznie chcemy to realizować w rzeczywistości.
Może sama to wszystko przemyśl. Czy naprawdę tego chcesz.
Żebyś potem nie płakała.
Nie zdrada??? a Zespół prowokowanej zdrady.
Źródła tego są różne, a po Twoim poście trudno się ich domyślić. Wskazówką może być wcześniejsza zdrada Twojego partnera, ale niekoniecznie. Może są to skłonności sadystyczne, może masochistyczne, może nie wybaczyłaś i chcesz żeby zdradził ponownie, po to by mieć usprawiedliwienie dla zakończenia związku bądź zdrady. Różnie to bywa.
Tak czy siak zgłoś się do seksuologa.
Ludzie, to troll.