Cześć kochane! Mam mętlik w głowie i mam nadzieje, że pomożecie mi, bo jak nie wy to kto ?
Mam 20 lat, od ponad 2 lat jestem w związku z facetem (21), który jest dla mnie bardzo ważny. Związek zawsze mieliśmy udany, rzadko kiedy się kłócimy, jesteśmy przyjaciółmi i kochankami w jednym, ale..no właśnie jest jedno ale teraz on jest w Anglii, a ja w Polsce. Mieliśmy plany, żeby kiedyś tam mieszkać, ale to miała być daleka przyszłość, jednak jego rodzice postawili go pod ścianą i wyjechał. Jest on niestety jedynkiem także oczko w głowie rodziców...i niby wszystko byłoby fajne gdyby nie to, że on już nie chce wracać do Polski na stałe. Ja nie wiem co robić, myślę nad studiami, ale myślę też nad rokiem w Anglii na przemyślenie, z drugiej strony bardzo przykro mi z tego powodu, że on postawił kawę na ławę, a ja mam myśleć co dalej. Powiedziałam mu, ze jak się poświęcać to razem, albo wcale. On ma tam wszystkich ja nikogo. Ja mam w Polsce wszystkich on nikogo. Także nieciekawa sytuacja. Dodatkowo obawiam się, że jego rodzice będą bardzo wtrącać się w nasze sprawy i życie dlatego najlepiej byłoby jakbyśmy wyjechali do innego miasta, a nie mieszkać w tym samym mieście kilka dzielnic dalej, bo wiecie jak to się może skończyć. On twierdzi, że tak będzie, ale czy będzie potrafił postawić się rodzicom skoro nie potrafił postawić się teraz? Pomocy ![]()
jedź zobacz jeśli nie chcesz stracić tej miłości nie spróbujesz to się nie dowiesz cyrografu z diabłem nie podpisujesz nie uda się to wrócisz tu nie trzeba się poświęcać tu trzeba spróbować
Dziękuję za odpowiedź!
Jeżeli dobrze się Wam układa i myślicie o sobie poważnie - pojedź na ten rok. Spróbujesz, zobaczysz, doświadczysz i zadecydujesz, czy pasuje Ci takie życie, czy może lepiej wrócić do kraju.
Studiami się nie przejmuj - ewentualny rok obsuwy to żadna tragedia ![]()