Dentysta - nie taki straszny, jak go malują? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 78 ]

1

Temat: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?

Prawdopodobnie co drugi Polak ma próchnicę i to na własne życzenie, bo... ze strachu przed dentystą. Jak donosi dziennik.pl aż 81% Polaków przyznaje się, że jest to główny powód, dlaczego omijają gabinety stomatologiczne, w tym prawie 60% z nich boi się bólu, co trzeci obawia się niskich umiejętności dentysty i aż 15% frustruje lekceważące podejście lekarza. Ponad 40% ankietowanych odczuwa stres już w poczekalni, słysząc dźwięk urządzeń i dźwięczących narzędzi stomatologicznych. Mało tego, ten strach udziela się także dzieciom, być może dlatego w Polsce już trzylatki mają zepsute zęby.

A jak to wygląda u Was? Już na sam dźwięk słowa "stomatolog" pojawia się stres, a ciało oblewają zimne poty czy może strach przed dentystą jest Wam zupełnie obcy? Potraficie określić tego przyczyny?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2016-06-03 01:40:56)

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?

Jeśli o mnie chodzi, to odrobinę się bałam, gdy byłam dzieckiem, ale głównie przez to, że nie miałam z nim kontaktu, rodzice nigdy mnie nie zabierali, zresztą przez całe życie miałam naprawdę niewiele problemów z uzębieniem. Jednak teraz chodzę tam bez stresu. Co prawda, nie jest to komfortowe uczucie, gdy leżysz z rozdziawioną buzią, do której ktoś dodatkowo Ci zagląda, szczególnie gdy jest to przystojny mężczyzna big_smile big_smile Ale nie boję się generalnie. Uważam, że jak trzeba to trzeba. Nie chciałabym w młodym wieku zostać szczerbata z powodu głupiego lęku.

Chociaż kiedyś mi jedna dentystka prawie narobiła traumy, bo była tragiczna. Nikt z mojego miasta do niej nie chodzi obecnie. Byłam wtedy w gimnazjum, to była jedna z moich pierwszych wizyt w ogóle. Diablica wierciła w tym zębie do upadłego. Wypełniała, wierciła, wypełnia, wierciła, tak w kółko. I nie można powiedzieć, by była przy tym delikatna. Nigdy więcej do niej nie poszłam.

If the whole world was blind, how many people would you impress?

3

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?

Moja koleżanka z liceum jest moim stomatologiem.
Przyznam, że jakiś czas temu ze strachu zaniedbałam uzębienie (jeszcze wtedy nie miałyśmy kontaktu). Potem przez przypadek trafiłam do jej gabinetu i zostałam.
Niestety strach jest...Wybieram się na wizytę...jest wszystko ok....zbliżam się do gabinetu...najchętniej bym zwiała.

Pamiętam jedną wizytę z dzieciństwa- koszmar. Ból był jeszcze przez kilka godzin.
Podobnie miał mój syn, też dentystka ruszyła nerw i było "po ptokach".
Z córką już jest inaczej. Ona chętnie chodzi i buzię rozdziawia bez problemu.

4

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?

Jezeli trzylatki maja prochnice to na pewno nie jest to spowodowane strachem przed dentysta.

Ja sie dentysty boje i nie lubie - z prostego powodu - mam dosyc ciezkie zeby: mocno unerwione, pelne "dzikich" nerwow i do tego haczykowate korzenie w zebach trzonowych - takie zeby sa trudne do leczenia. Do tego lidokaina, czesto uzywana w gabinetach stomatologicznych kiepsko na mnie dziala.

I to nie jest moj wymysl, tylko opinia potwierdzona przez dentystow, u ktorych bylam.  Ja juz WIEM, ze o ile nie dostane kpnskiej dawli anestetyka podanego perfekcyjnie dokladnie to na fotelu wyje z bolu.

Ja pisalam juz to gdzies - porod mojej corki bolal mnie mniej niz usuniecie jednej z osemek poltora roku pozniej. A wiedzialam, ze to dopiero pierwsza osemka. Dlatego nastepna usuwalam juz w zupelnie innym gabinecie u stomatologa-chirurga i to on mi powiedzial co i jak z moimi zebami i dlaczego potrzebuje takich a nie innych srodkow znieczulajacych zeby nie "rodzic" kolejnych moich zebow.

Ja sie nie boje dentysty - boje sie BOLU jaki towarzyszy wszelkim działaniom na moich zębach jezeli cokolwiek pojdzie nie tak.

5

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?

Ja również pamiętam wizyty z dzieciństwa, kiedy to na dźwięk tego, co dzieje się w gabinecie dosłownie zaczynałam trząść się ze strachu. Potem jednak technika coraz bardziej zaczynała się zmieniać i choć nie stosuję już żadnych znieczuleń, to nie wiem co to ból i strach. Pomijając fakt, że ogólnie jestem na ból bardzo odporna, to chłodzenie wodą i typ nowoczesnych urządzeń ryzyko bólu eliminują do minimum. Od kilku lat odwiedzam ten sam gabinet, kobieta (jej mąż zresztą także) ma powołanie do tego co robi, nie ma opcji, żeby cokolwiek miało mnie stresować. Są uprzejmi, delikatni, fachowi, ogromnie dbają o komfort pacjenta. Ja te wizyty po prostu polubiłam i na fotelu dentystycznym mogę siedzieć jak na spotkaniu z koleżanką big_smile, tym bardziej, że mam poczucie, że robię to dla siebie i po coś. Nie ma też mowy o żadnym stresie przed wejściem do gabinetu. Inna rzecz, że od dłuższego czasu pojawiam się tam raczej kosmetycznie i kontrolnie, więc nawet nie bardzo ma co boleć.

Półtora roku temu miałam niestety przykry w skutkach wypadek, wówczas siłą rzeczy byłam w gabinecie częstym gościem, bo niemal co drugi dzień. Czułam się tym wszystkim już bardzo zmęczona, ale na pewno nie nabawiłam żadnej fobii.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

6

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?

Ja też dostawałam palpitacji już w poczekalni, nawet kiedy zza drzwi nie było słychać żadnego wiercenia. Problem rozwiązał się kiedy zmieniłam dentystę. Trafiłam do przesympatycznej kobitki, po której po prostu widać, że zna się na rzeczy. Nawet przy trudnym wyrwaniu nie dała po sobie poznać, że nie będzie łatwo. Teraz już siadam na fotel bez żadnych obaw (no, może poza obawami o rachunek) wink

7 Ostatnio edytowany przez ruda102 (2016-06-03 17:42:38)

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?

Wizyta u dentysty nie jest moją ulubioną rozrywką, ale się nie boję. Powody zapewne 2.

Po pierwsze, prawie całe życie chodziłam do tej samej dentystki - mojej matki chrzestnej. Zawsze było profesjonalnie, wiedziałam, że jestem w kompetentnych rękach i co się dzieje w mojej buzi. No i chrzestna zawsze była maksymalnie delikatna, więc cierpienia były ograniczone.

Z drugiej strony nigdy nie miałam żadnego z dentystycznych horrorów - ułamanego zęba, leczenia kanałowego, rwania ósemek.

Niestety, obecnie moja chrzestna nie prowadzi praktyki, a mi właśnie zaczęły doskwierać ósemki - po sesji uniwersyteckiej trzeba będzie się za nie zabrać, bo mam już dość tych nawracających problemów z dziąsłami. I teraz może nie tyl się boję, co planuję tą rozprawę z ósemkami jak batalię wojenną i szukam dentysty, któremu będę w stanie w pełni zaufać.

8

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?

Za dzieciaka bałam się dentystów i raczej chodziłam dlugo z prochnicą,do czasu aż nie zaczęly mnie bolec zęby. Pozniej się to zmieniło, załozylam aparat i wizyty u dentysty były częste. Przyzwyczaiłam się do bolu,czy to przy aparacie,czy przy leczeniu zeba. Ja raczej przykładam duża wagę do estetyki uzebienia, więc wolę trochę pocierpiec u dentysty i miec zdrowe,ale fakt, zawsze jakis strach jest .

,,Kiedy wiesz czego szukasz, jest łatwiej to znaleźć''.

9

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?

mnie też dentysta przeraża

10

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?

ja nie bardzo rozumiem czego tu się bać. Przecież można poprosić o znieczulenie i nie ma żadnego bólu. Ja się bałam tylko jako dziecko…

11

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?
Jaśka897 napisał/a:

ja nie bardzo rozumiem czego tu się bać. Przecież można poprosić o znieczulenie i nie ma żadnego bólu. Ja się bałam tylko jako dziecko…

Dla mnie chyba bardziej niekomfortowe jest to wszystko, co wiąże się ze znieczuleniem (samo nakłucie i odrętwienie, które jednak trochę trzyma) niż dłubanie w zębach wink.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

12

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?

Mi się zęby mogą rozpadać ale i tak wymyślę coś żeby nie iść hmm głupota i potem żałuje, ale tak mam

13

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?
Karolciak napisał/a:

Mi się zęby mogą rozpadać ale i tak wymyślę coś żeby nie iść hmm głupota i potem żałuje, ale tak mam

Dlaczego? Standardowo, ze strachu przed dentystą, czy jest jakiś inny powód?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

14

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?
Karolciak napisał/a:

Mi się zęby mogą rozpadać ale i tak wymyślę coś żeby nie iść hmm głupota i potem żałuje, ale tak mam

Lepiej leczyć niż wyrywać. Wierz mi.

15

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?

Ja zwykle się denerwuję tylko przed wejściem do gabinetu, a jak już siadam w krześle, to jakoś mi ten strach przechodzi. Prawie jak przed egzaminem smile)

[tu był nieregulaminowy link]

16 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2016-09-11 09:16:53)

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?

Że smutkiem muszę stwierdzić,  że ludzie mają próchnicę nie z powodu unikania dentysty, tylko przez brak odpowiedniej higieny. Dużo osób po prostu nie czyści zębów.
Mam te info od dentystki, do której chodzę regularnie co 6 miesięcy.

17

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?

Ja się dentysty nie bałam i nie boję:-) bardziej unikam wizyt u ginekologa:-(

18

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?
Anet19 napisał/a:

Ja się dentysty nie bałam i nie boję:-) bardziej unikam wizyt u ginekologa:-(

Nie rozumiem strachu przed wizytą u jakiegokolwiek lekarza, ja bym się prędzej bała choroby.

19 Ostatnio edytowany przez Swanen (2016-09-11 14:42:46)

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?

Ha, to jest temat dla mnie, bo miałam psujące się w dzieciństwie zęby, fatalne doświadczenia z dentystką z dzieciństwa i strach, irracjonalny, bardziej nawet przed dźwiękami, zapachami, etc., a to wszystko połączone z chęcią posiadania zachowania pięknych zębów. I zachowałam je, wielkimi nakładami środków, nerwów i walki z sobą oraz:

- znalazłam dentystkę, która mi odpowiada. Nawet jak jestem zagranicą, to przyjeżdżam do niej.
- dbam o higienę, używam płukanek, nici.
- usuwam kamień, który mi się dosyć szybko odkłada.
- kiedy miałam leczenie kanałowe, zafundowałam sobie narkozę. Pewnie gdyby miało mi się to przytrafić teraz też bym tak zrobiła.

A w ogóle coś dziwnego ale przestały mi się zęby psuć. Od ponad chyba 14 lat miałam tylko raz borowany ząb, bo mi trochę szkliwo przy szyjce odprysło i miało to związek, jak się wydaje,  z czyszczeniem. Ja chyba swój przydział zepsutych zębów wyczerpałam w dzieciństwie i w liceum.

Trochę może mam i obsesję na temat swoich zębów. Latam co i rusz na kontrolę. Z dentystką się zaprzyjaźniłyśmy, w związku z czym mi powiedziała, że inne kobiety w moim wieku interesują się botoksami, zabiegami poprawiającymi urodę a ja latam do dentysty smile. Nie ma racji, botoks nie dla mnie ale co do zabiegów poprawiających urodę, też śledzę nowinki i pewnie się zdecyduję, jak uznam, że potrzebuję. smile

20

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?

Dla mnie dentysta to jak wizyta u kosmetyczki-czysta przyjemnosc smile

21

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?

Ja też nie mam z tym problemu, ale może dlatego, że mam super dentystkę smile

22

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?

Temat aktualny, bo właśnie mnie ząb rozbolał hmm

boję się dentysty, boję się bólu, owszem, ale nie aż tak, żeby do dentysty nie iść. Zaczęłam też chodzić prywatnie i to się znacznie przyczyniło do obniżenia poziomu strachu. Prywatnie vs na fundusz to są dwa różne światy, zaczynając od podejścia do pacjenta, skończywszy na umiejętnościach lekarza.

Też miałam nieprzyjemne doswiadczenia w dzieciństwie - niemiłe, niedelikatne dentystki, albo dość silny odruch wymiotny, jak napchały mi pełne usta tej ligniny, czy jak to się nazywa. I nieustanne zwracanie się do pacjenta podniesionym głosem... brrrrr....

Teraz jak idę prywatnie, to jest miło, moja dentystka zna się na pracy, atmosfera jest fajna, dentystka rozmawia, żartuje z asystentką, nawet nie zauważam kiedy jest po wszystkim.

Zaczęłam się też zastanawiać - czasem dentystka o cośpyta, ja mam rozdziawioną buzię, odpowiadam coś w stylu aaahohooo uuyy, a ona i tak rozumie big_smile

23

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?
CatLady napisał/a:

Zaczęłam się też zastanawiać - czasem dentystka o cośpyta, ja mam rozdziawioną buzię, odpowiadam coś w stylu aaahohooo uuyy, a ona i tak rozumie big_smile

Haha, nie cierpię tego, kiedy chcę coś powiedzieć, ale nie mogę, bo tu rurka, tam jakiś tampon, a usta koniecznie szeroko otwarte big_smile.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

24

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?

Dentysta jest straszny tylko w momencie regulowania rachunku smile

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

25

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?
Ela210 napisał/a:

Dentysta jest straszny tylko w momencie regulowania rachunku smile


Dlatego chodzę na nfz i sobie chwalę smile

26

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?

Cześć!
Też od dzieciństwa bałam się dentysty. To były czasy, kiedy o znieczuleniu można było tylko pomarzyć... Jak miałam 11 lat dentysta-sadysta z ośrodka zdrowia obsłużył mnie tak, że uprzedził do dentystów na następnych 15 lat. Koszmar. I, irracjonalnie, unikałam stomatologów jak ognia nawet jako dorosły człowiek. Dziś mam tego skutki - ruinę w ustach. Przyszła pora przezwyciężyć leki i nareperować wreszcie zęby.
W zeszłym miesiącu w wielkim strachu poszłam do dentysty z zamiarem załatwienia problemu. To był prywatny gabinet. Nic nie bolało, rzeczywiście, ale efekt ciut rozczarował. Cudów nie ma i trzeba wstawić mostek, a nawet, o zgrozo, napomknął mi doktor o implantach. Cóż, jak sią zapuściło, trzeba cierpieć. I pewnie po kieszeni też to uderzy.

27

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?

Ja też nie przepadam i bardzo się boję, ale jak mnie złapie ból zęba, to marzę, żeby ten dentysta mnie przyjął i coś z z tym zrobił. Chyba nie ma nic gorszego niż bolący ząb sad

W tym właśnie sęk, że Czas nie znosi, aby go zabijano. Gdybyś była z nim w dobrych stosunkach zrobiłby dla Ciebie z twoim zegarem wszystko, co byś tylko chciała.
Lewis Caroll, Alicja W Krainie Czarów

28

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?

Tak, kiedy boli, to już koniec wszystkiego! Człowiek przestaje myśleć racjonalnie. Trzeba jednak działać, zanim dojdzie do najgorszego, ale to łatwo powiedzieć.
I rzeczywiście, wychodzi drożej, jeśli się dłużej czeka...
Ale ja na NFZ nigdy niczego już z zębami robiła nie będę!

29 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2017-09-02 00:05:00)

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?

Dziwne ze nikt nie napisał o kosztach , koszta tez potrafią odstraszyć , jak sie ma coś bardziej skomplikowanego do zrobienia.
Tak sobie mysle, ze sporo dentystów jest chętnych natomiast do wyrwania zęba.

Jedną z nielicznych zalet głupoty jest to , że nie można nią się zarazić.

30

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?
kwadrad napisał/a:

Tak sobie mysle, ze sporo dentystów jest chętnych natomiast do wyrwania zęba.

Osobiście stomatologom-rzeźnikom, którzy zamiast zęby ratować bez wahania proponują jedną słuszną metodę w postaci ekstrakcji, z góry dziękuję. Na szczęście moja pani doktor ma takie podejście, że nawet jeśli pozostanie solidny korzeń, na którym ząb można odtworzyć, to trzeba próbować. Oczywiście, że nie zawsze się da, ale jeśli się da, to mam tę gwarancję, że ona to zaproponuje.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

31

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?
kwadrad napisał/a:

Dziwne ze nikt nie napisał o kosztach , koszta tez potrafią odstraszyć , jak sie ma coś bardziej skomplikowanego do zrobienia.

Koszty to jest masakra! Żeby zrobić sobie parę trzecich zębów, trzeba wydać kilka tysięcy albo i więcej. Ja wiem, że Niemcy czy Anglicy robią sobie zęby u nas, dla nich to tanio. A co my mamy robić? Poczekać aż będziemy tyle co oni zarabiać?

32 Ostatnio edytowany przez adiafora (2017-09-02 17:48:05)

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?

przeciwnie, u dentysty się relaksuję, leżąc na fotelu i rozmyślajac o niebieskich migdałach. Czasem przysypiam. Niedogodnością jest jedynie to, że muszę leżec z rozwartą paszczęką, co jest niewygodne.
Raz jeden miałam okropny ból przy wyrywaniu ósemki, ale ból ten był od zastrzyku znieczulającego. W życiu czegoś takiego nie przeżyłam. Aż gwiazdy zobaczyłam i łży mi poleciały. Myślałam, że pogryzę chirurga. Wyobraziłam sobie, że chyba mniej by mnie bolało wyrywanie bez znieczulenia wink
Więcej do tego gabinetu nie poszłam.

A koszty rzeczywiście bywają większym hamulcem niż strach przed bólem. Ceny są tak zaporowe, że wielu po prostu odkłada wizytę na potem, gdy nic takiego się nie dzieje,  bo ma wazniejsze wydatki. Dopiero jak już mocno boli to zmuszeni sytuacją, idą a wtedy zazwyczaj płaci się więcej, bo prochnica zaawansowana i kanałowe trzeba robić...
Niektorzy biorą urlop, jadą gdzies pod slowacką granicę, gdzie bywa nawet trzykrotnie taniej i robią, ile się da.

33

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?
adiaphora napisał/a:

Niektorzy biorą urlop, jadą gdzies pod slowacką granicę, gdzie bywa nawet trzykrotnie taniej i robią, ile się da.

Oj, jakoś nie wierzę, że w Słaowacji jest trzy razy taniej...

34

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?
RenataS8 napisał/a:

Oj, jakoś nie wierzę, że w Słaowacji jest trzy razy taniej...

Jest. Mieszkam blisko granicy z Czechami i Słowacją, okoliczni mieszkańcy jeżdżą tam leczyć zęby, oczy, wykonywać operacje plastyczne. Część przygranicznych gabinetów jest wręcz nastawiona na obsługę polskiego pacjenta. Na pewno jest znacznie taniej, choć dokładnych cen nie potrafię podać. Działa to zresztą dokładnie na tej samej zasadzie, na jakiej Niemcy leczą się u nas. Nawet w moim mieście są prywatne kliniki i gabinety, które mają dla Niemców specjalne oferty, łącznie z pomocą w zakwaterowaniu i/lub rezerwacją lotów.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

35

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?

A w ogóle jak z jakością leczenia w Słowacji? Czytałam gdzieś w internecie, że ludzie się skarżą, że dentyści tam są tani, ale leczą czasem chałowato, materiały mają tanie. Mi się wydaje, że im więcej coś kosztuje tym powinno być lepszej jakości. Jak czeski implant kosztuje 200 euro, to chyba nie może być najlepszy na świecie.

36

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?

Nie wiem, osobiście nie miałam styczności z leczeniem na Słowacji, dlatego nie potrafię tego ocenić.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

37

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?

Wiecie co, badam temat i okazało się, że są tanie kliniki też na wschodzie - to znaczy na Ukrainie i dalej. Ciekawe czy dużo ludzi tam jeździ? Teraz ludzie szukają wszędzie oszczędności, żyjemy nie w najlepszych czasach. Pewnie Polacy na przykład z Lublina czasem jezdżą leczyć zęby i nie tylko na Ukrainę.

38 Ostatnio edytowany przez mallwusia (2017-09-07 22:22:09)

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?
Małpa69 napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Dentysta jest straszny tylko w momencie regulowania rachunku smile


Dlatego chodzę na nfz i sobie chwalę smile

Tylko że prawie żadne porządnie robione zabiegi nie są refundowane. Można zapomnieć o leczeniu kanałowym pod mikroskopem, rentgenie 3D (mój dr bez tego nie zaczyna nawet leczenia), a o protetyce czy ortodoncji nawet nie ma co mówić.

A co do lęku przed dentystą, to dla mnie jest to dziwna sprawa. Np. mój tata, góral po wyjątkowo niebezpiecznym zawodzie, u dentysty wymiękał ze strachu i robił zęby pod narkozą.
U mnie z kolei zero strachu. Nawet nie znieczulam przy wypełnieniach.

Polacy mają straszne zęby, a przyczyną są koszty, a nie strach.

39 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2017-09-07 23:58:56)

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?

Nie wiadomo jak z gwarancją i ubezpieczeniem, w razie jak coś pójdzie nie po hmm myśli.
Tutaj to łatwiej coś załatwić.
Taniej nie zawsze znaczy lepiej.
Warto patrzeć dentystom na ręce , np. czy mają jednorazowe rękawiczki i czy sprzęt jest zdezynfekowany.

Jedną z nielicznych zalet głupoty jest to , że nie można nią się zarazić.

40

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?

Dentysta dentyście naprawdę nierówny... Miałem właśnie usuwaną ósemkę - dentysta mówi, że może próbować wypełnienia ale i tak do niego wrócę bo ubytek nie był usytuowany od góry, a że ósemka jest często usuwana z powodów nawet wygody to się zgodziłem. Nie namawiał, zaproponował jako rozsądne. Powiedziałem koledze, że nie będę w takim to a takim momencie dostępny bo mam ten zabieg... No to kolega zaczął, że mam totalnie przerąbane. On i jego brat mieli ten zabieg. Obaj siedzieli ze 2 godziny na fotelu i im lekarz cuda - niewidy robił. Że ból potem okropny, że szycie go nawet bolało. Ale sprawdziłem w necie, że u mnie raczej dobrze poradził, skonsultowałem to z innym dentystą bo gdzie indziej robiłem pantomogram i wyszło, że tak warto... Poszedłem z duszą na ramieniu. Zabieg, nie liczę znieczulenia bo musiałem chwilę czekać na działanie trwał ze 2-3 minut łącznie z szyciem. Po 10 dniach szwy zdjęte i jest cacy. Koszt? 160 zł + 10 zł znieczulenie (co prawda stały klient jestem i mi cenowo folguje smile ). Kolega zapłacił ponad 500 zł (on w Krakowie, ja w Wwie) więc... dobry dentysta to podstawa smile

Panie i panowie, mówi wasz kapitan. Mamy mały problem. Wszystkie cztery silniki przestały działać. Robimy co w naszej mocy, aby je uruchomić. Wierzę, że nie jesteście bardzo zestresowani

41

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?
RenataS8 napisał/a:
adiaphora napisał/a:

Niektorzy biorą urlop, jadą gdzies pod slowacką granicę, gdzie bywa nawet trzykrotnie taniej i robią, ile się da.

Oj, jakoś nie wierzę, że w Słaowacji jest trzy razy taniej...

Zawsze można jechać i sprawdzić smile
I u nas pewnie mozna tanio leczyc zęby, tylko trzeba mieć namiary. Znam  faceta, który swego czasu jeździł na południe w gory i robił sobie tam wszystkie zęby bo tam były zupelnie inne ceny. Materiały materialami, ale na ceny ma tez duży wpływ lokalizacja. W dużych miastach czynsz jest drogi, zarobki sa wyzsze, to musi to sie odbic na cenie uslugi. Gdzies na prowincjach generalnie ludzie mniej zarabiaja, zycie jest tansze i tansze uslugi. Kogo byloby stac wydac pol pensji na zęba? Gdyby dentysci tam mieli ceny jak w duzej metropolii to chyba by zbankrutowali, musza wiec miec ceny dostosowane do lokalnych warunkow.
Na podobnej zasadzie Niemcy jezdza do nas leczyc zeby  bo dla nich jestesmy takim cenowym zadupiem. U nich ceny są dostosowane do ich standardów.

42

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?

Wszyscy mają jakiś zły przykład z życia, kiedy mówią o dentystach:)
Co do cenowego zadupia, to nie wiem, czy tak jest. Może dla Niemców i Anglików rzeczywście. Przeczytałm, że jest takie nowe pojęcie - denturystyka. To znaczy: ludzie jadą na wycieczki zagraniczne które mają na celu leczenie zębów. I jest jeden kierunek tej turystyki - na wschód! Z zachodu jadą do nas, więc my, logicznie, owinniśmy za wschodnią granicę. Jak tam jest, nie wiem z doświadczenia, ale czyta się o leczeniu zębów na Ukrainie czy jeszcze dalej. Ciekawe, dokąd jadą ludzie ze wschodu?

43

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?

nie wiem dokąd smile ale wracając do naszego grajdołu, uważam, ze ceny są za wysokie i to jest m.in powód, ze ludzie oszczedzaja na zębach i rzadko chodzą do dentysty bo zawsze są jakieś ważniejsze wydatki. Na NFZ to można zrobić tyle co nic. Państwo samo dokłada rękę do tego, zeby Polacy byli szczerbaci.

44

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?

Gdybym miała takie problemy, jak Ty, RenatoS8, to nigdy w życiu nie powierzyłabym swoich zębów osobie, której nie znam, nie wspominając o jakiejś dentoturystyce. A jeśli coś się wydarzy, to co wtedy? Gdzie pójdziesz reklamować źle wykonaną usługę?

rh72 napisał/a:

co prawda stały klient jestem i mi cenowo folguje smile

Mam podobnie smile, a że moja dentystka jest pasjonatką, to dodatkowo tu coś podczyści, tam coś doklei i mówi, że trudno, żeby miała to doliczać do rachunku. Od razu zresztą informuje, że coś jej się nie podoba, ona się tym zajmie, ale dostanę w gratisie big_smile. Nie no, naprawdę kocham tę kobietę! big_smile

adiaphora napisał/a:

Na NFZ to można zrobić tyle co nic.

Kiedyś przynajmniej można było wybrać lepszy materiał i tylko dopłacić różnicę w cenie, a teraz albo bierzesz to, co dają, co dla mnie nie jest żadną ofertą, albo płacisz 100%.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

45

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?
rh72 napisał/a:

Dentysta dentyście naprawdę nierówny... Miałem właśnie usuwaną ósemkę - dentysta mówi, że może próbować wypełnienia ale i tak do niego wrócę bo ubytek nie był usytuowany od góry, a że ósemka jest często usuwana z powodów nawet wygody to się zgodziłem. Nie namawiał, zaproponował jako rozsądne. Powiedziałem koledze, że nie będę w takim to a takim momencie dostępny bo mam ten zabieg... No to kolega zaczął, że mam totalnie przerąbane. On i jego brat mieli ten zabieg. Obaj siedzieli ze 2 godziny na fotelu i im lekarz cuda - niewidy robił. Że ból potem okropny, że szycie go nawet bolało. Ale sprawdziłem w necie, że u mnie raczej dobrze poradził, skonsultowałem to z innym dentystą bo gdzie indziej robiłem pantomogram i wyszło, że tak warto... Poszedłem z duszą na ramieniu. Zabieg, nie liczę znieczulenia bo musiałem chwilę czekać na działanie trwał ze 2-3 minut łącznie z szyciem. Po 10 dniach szwy zdjęte i jest cacy. Koszt? 160 zł + 10 zł znieczulenie (co prawda stały klient jestem i mi cenowo folguje smile ). Kolega zapłacił ponad 500 zł (on w Krakowie, ja w Wwie) więc... dobry dentysta to podstawa smile


Mówisz o ekstrakcji ósemek? Tego nie ma co porównywać, bo u jednej osoby będzie to prosty zabieg, a u innej dłutowanie, ząb ułożony nietypowo itp. ciekawe przypadki smile

46

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?

A widzisz, mi dentysta powiedział, że od kilku lat nie miał dłuższego zabiegu tej ekstrakcji ósemek niż 10 min. Po prostu twierdzi, że wie, jak to zrobić aby ząb mu się nie rozpadł. Te dłubaniny są podobno tylko konieczne jeśli jest rzeczywiście jakaś kwestia fizjologiczna co jest niezmiernie rzadkie a najczęściej chodzi o urwanie korzenia i konieczność jego wtedy wydłutowania. Miałem, co prawda delikatnie, ale zakrzywiony korzeń i poradził sobie bez problemu smile Dodatkowo mówi, że dentyści robią ten zabieg w oparciu o małą fiszkę prześwietlenia zęba a on poprosił o pantomogram - przy okazji popatrzył sobie na całość smile No ja też... tongue

Panie i panowie, mówi wasz kapitan. Mamy mały problem. Wszystkie cztery silniki przestały działać. Robimy co w naszej mocy, aby je uruchomić. Wierzę, że nie jesteście bardzo zestresowani

47

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?
Olinka napisał/a:

Gdybym miała takie problemy, jak Ty, RenatoS8, to nigdy w życiu nie powierzyłabym swoich zębów osobie, której nie znam, nie wspominając o jakiejś dentoturystyce. A jeśli coś się wydarzy, to co wtedy? Gdzie pójdziesz reklamować źle wykonaną usługę?

A co znaczy osoba, której nie znam? A jeśli nikogo nie znam? I kto powiedział, że za granicą zaraz coś się musi wydarzyć?
Nie wybieram się na razie nigdzie, ale - paradoksalnie - nie mam ochoty niczego robić tutaj, gdzie znajomi opowiadają same horrory o niekompetentnych dentystach.

48

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?
RenataS napisał/a:

A co znaczy osoba, której nie znam? A jeśli nikogo nie znam? I kto powiedział, że za granicą zaraz coś się musi wydarzyć?

Nie chodziło mi o to, że kogoś nie znasz osobiście, ale że nie miałaś możliwości sprawdzenia jakim jest specjalistą, czyli mistrzem czy partaczem w swojej dziedzinie. Oczywiście, że zawsze jest ten pierwszy raz (pierwsza wizyta), ale czym innym jest wykonanie jednego wypełnienia, a czym innym oddanie w ręce danej osoby całej swojej szczęki. Moim zdaniem bardzo ważna jest technika, umiejętności, podejście do pacjenta, materiały, na jakich dana osoba pracuje, czy się szkoli, czy stoi w miejscu i tak dalej.

Niestety nawet przy zachowaniu największej staranności coś się może wydarzyć i wcale nie trzeba być partaczem. No nie wiem, nawet jeśli wyleci Ci zwykłe wypełnienie, to do określonego czasu powinnaś mieć je ponownie wykonane za darmo. Niestety nie zawsze jest to uwzględniane, a teraz pomyśl co dzieje się w sytuacji, kiedy masz most, korony czy implanty - to są przecież bardzo duże koszty. Ostateczny efekt też może Cię nie zadowalać albo gdzieś po drodez po prostu się nie dogadacie - i co wtedy?

RenataS napisał/a:

Nie wybieram się na razie nigdzie, ale - paradoksalnie - nie mam ochoty niczego robić tutaj, gdzie znajomi opowiadają same horrory o niekompetentnych dentystach.

Skąd pewność, że gdzieś indziej będzie inaczej?
Ja miałam w życiu kilku dentystów, ale dopiero od kilku lat mam osobę, która jest pasjonatem swojego zawodu. Pani doktor robi rzeczy, których inni nie chcą się podjąć. Jest kompetentna, życzliwa, dobro pacjenta stawia na pierwszym miejscu. I kiedy na przykład pojawił się nagły problem, to potrafili (ona i personel) zostać po godzinach albo przyjść wcześniej, abym jeszcze tego samego dnia została skonsultowana lub miała wykonany zabieg.

Ja Cię oczywiście ani nie chcę straszyć, ani do niczego przekonywać, ale sama miałam/mam niemałe problemy z zębami, przy czym one nie wynikają z zaniedbania, a z wady zgryzu (zupełnie jej nie widać, ale istnieje, co objawia się między innymi osłabianiem zębów, mikropęknięciami, ich ścieraniem, bólem szczęki) i wiem jak ważne jest znalezienie osoby, która się nami po prostu zaopiekuje, a przede wszystkim jest dobra w tym, co robi. Mam zdrowe, ładne zęby, ale aby takie były muszę poświęcać im dużo uwagi, więcej niż przeciętny człowiek. Poza tym nawet jeśli nic się nie dzieje, to regularnie, co pół roku, jeżdżę na kontrole, żeby dentysta fachowym okiem szybko wychwycił jakieś nowe nieprawidłowości czy problemy.
Chodzi o to, że nie wystarczy zęby raz 'zrobić', potem trzeba mieć kogoś, kto będzie o nie nadal dbał, więc siłą rzeczy powinien być to ktoś dostępny.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

49

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?

No i byłam wczoraj u dentysty. Ekstrakcja siódemki. Panią doktor polecili znajomi, że niby nigdy nic złego. Tymczasem dała mi znieczulenie, które trzymało przez 4 godziny, a co gorsze, została mi po nim opuchlizna na lewej stronie żuchwy. Piękne, kurka, dzięki, pani doktor! 180 zł poszło sie paść. A jak zadzwoniłam dziś rano do stomatologa i powiedziałam o opuchliźnie, to usłyszałam, że to normalne i przejdzie niedługo.
Ja naprawdę nie wiem, co z tymi dentystami. I wracają myśli, żeby wyjechać jak najdalej od nich i leczyć się za granicą. Rozczarowanie straszne i rozgoryczenie!!!!!!!

50

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?

Może to tak nie do końca na temat, ale ja zwracam uwagę na zęby u ludzi. Od jakiegoś czasu rzuciło mi się w oczy, że spora ilość celebrytów czy ludzi ogólnie znanych zrobiła sobie zęby i to moim zdaniem kiepsko. Wszyscy wyglądają jak spod jednej sztancy. Podejrzewam, że byli u tego samego stomatologa. Kiepskość polega na tym, że zęby wyglądają bardzo nienaturalnie, są wielkie, z daleka widać, że nie są naturalne. Nie macie takiego wrażenia?

51

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?
Swanen napisał/a:

Nie macie takiego wrażenia?

Mamy smile. Być może zresztą dlatego od jakiegoś czasu przestały mi się podobać takie absolutnie idealne zęby. Podobają mi się zęby zdrowe, białe, ale jeśli gdzieś pojawia się delikatna krzywizna czy asymetria, to tylko dodaje im to uroku wink.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

52

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?

Ale to są po prostu takie klawiatury, okropne  i żeby było śmieszniej, pewnie majątek za to zapłacili.

Mnie to bardzo dziwi, bo znam ludzi, normalnych, niezamożnych, którzy mają o wiele naturalniej zrobione zęby.

53

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?

Faktycznie, wiele ludzi ma takie idealne ząbki, jak od linijki i dziwnie to wygląda.

W tym właśnie sęk, że Czas nie znosi, aby go zabijano. Gdybyś była z nim w dobrych stosunkach zrobiłby dla Ciebie z twoim zegarem wszystko, co byś tylko chciała.
Lewis Caroll, Alicja W Krainie Czarów

54

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?

Po wizycie u dentysty został mi siniak na policzku (przypominam - źle zrobiony zastrzyk). Lekarz się nie bardzo poczuwa do winy i to mi się nie podoba. Nie można po prostu powiedzieć "Kurczę, przepraszam, moja wina!'? NIc takiego, ja się przeprosin nie doczekałam, chociaż dzwoniłam kilka razy do kliniki.
No, ale nic. Siniaka przecierpię. Oczywiście pozostaje wciąż nie rozwiązany problem z zębami:)) Oj, marzy się ktoś, kto zrobi porządek w mojej jamie ustnej raz na zawsze:) Pewnie o czarodzieju trzeba marzyć w takim wypadku.

55

Odp: Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?

Siniak powstał prawdopodobnie dlatego, że dentysta podczas wkłucia przebił naczynie krwionośne. Nie powinno, ale niestety zdarza się.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

Posty [ 1 do 55 z 78 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » Dentysta - nie taki straszny, jak go malują?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018