Witajcie.. Chcę zmobilizować chłopaka do rzucenia fajek, bo martwię się o Jego zdrowie, postanowiłam unikać kontaktu fizycznego, zero zbliżeń, bo powiem mu że czuję nikotynę i nie mam przez to ochoty, że to silniejsze ode mnie. Czy to bardzo beznadziejne?Przeszkadza mi fakt, że pali, chciałabym żeby z tym skończył, bo nikotyna jest szkodliwa.
Podobne tematy
"Rozgrywanie" jakichkolwiek spraw seksem, nigdy nie jest dobrym pomysłem.
Chłopak musi SAM zrozumieć i chcieć, rzucić palenie, dopiero wtedy to będzie miało sens i przyniesie skutek, oby długotrwały. Możesz mu tłumaczyć, mobilizować, wspierać, zachęcać... Ale masz rację, "lizanie popielniczki" jest obrzydliwe;-)
Nie wiem czy coś ci to da, bo jak jest już nałogowym palaczem, to ciężko mu to będzie rzucić. Spróbuj z nim porozmawiać od serca, a nie stosować zagrywki typu zero zbliżeń, bo to może się tylko obrócić w przeciwną stronę. Szczera rozmowa to najważniejsze. Może niech się zgłosi do lekarza, kupi sobie jakieś tabletki, ale tylko wtedy, gdy sam dojdzie do wniosku, jak bardzo ci to przeszkadza i gdy sam będzie tego chciał. Nic na siłę....
Bardzo beznadziejne. A najgorsze jest to, że i tak nic to nie da. Co najwyżej zacznie się kryć z paleniem.
To że Ty chcesz aby rzucił palenie nie wystarczy. Jeszcze on musi tego chcieć.
Lepiej kup mu odpowiedni preparat, który pomoże w rzuceniu palenia i powiedz, że miło by było na walentynki dostać "świeżutkiego całusa" wolnego od dymu i zapachu papierosów. ![]()
Bo pamiętaj, że wzięłaś go takiego i takiego masz. Wcześniej Ci nie przeszkadzało palenie, więc i teraz fochem rzucać nie możesz nagle. Możesz go nakłaniać i dopingować w późniejszym działaniu. Ale bez szantażu.
Nie lubisz seksu?
Zloz mu oferte.
Zapytaj co najciezej mu w Tobie zaakceptowac, wtedy Ty zmienisz to u siebie a on rzuci palenie ![]()
No tak, dzięki. Wiecie wzięłam Go takiego, ale od początku wiedział, że przeszkadza mi palenie i przy mnie nigdy nie pali i nie zapali. Sam prosił żeby Mu kupić tabletki , ale pomogło na 2 miechy, bo miał za dużo nerw. Ogóln ie fajny chłopak, ale przeszkadza mi to bardzo że pali ;/ jak pomyślę, że mam się z nim całować to tak nie bardzo
No, ale ok , spróbuję delikatnie, natomiast serio seks jakoś też mi ciężko sobie teraz wyobrazić,nie to, że n lubię, ale jakoś brzydzą mnie te faje ![]()
AAa i pomysł z ofertąjest bardzo fajny
człowiek w nerwach by nie wpadł
takie coś za coś. dziękuski
P.S. uważacie, że brak seksu w związku może doprowadzić do pogorszenia lub jego całkowitego rozpadu? czy zależy od chłopaka. Hmm sądziłam, że tym Go zmobilizuję. Ale naprawdę zależy mi, żeby rzucił ![]()